Plac Dam

Bruksela

Niektórzy twierdzą, że Bruksela (fr. Bruxelles, nider. Brussel) to właściwie jedyne miasto w Belgii, gdzie można spotkać prawdziwych Belgów, w dodatku wszystkich, o ile oczywiście przebywa tu rodzina królewska. Jest to także nieoficjalna stolica zjednoczonej Europy. Tu obecnie mieści się zarówno Parlament Europejski jak i kwatera główna NATO.

Pałac królewski
Pałac królewski

Bruksela i Belgia

Historycznie Bruksela przez wiele lat nie miała większego znaczenia. Była raczej przysiółkiem na szlaku między Brugią a Kolonią, rozbudowywanym dość wolno. Dopiero w 1830 roku, gdy powstała niepodległa Belgia, to miasto zostało jej stolicą i zaczęło mocno się rozwijać. Ucierpiało dość mocno w czasie II wojny światowej, ale potem właśnie rozpoczęła się era europejska, która zdefiniowała miasto na nowo. Gdy się chodzi po centrum, to uliczki i zabudowa bardzo przypominają klimatem i architekturą Paryż. Zresztą w tym miejscu mieszają się kultury francuska, niderlandzka czy niemiecka. Sama Belgia to poniekąd sztuczny twór, połączona Walonia i Flandria. Bruksela znajduje się dokładnie między nimi, właśnie dlatego jest uznawana czasem za jedyne, prawdziwe belgijskie miasto. Także dlatego, że historycznie przed powstaniem Królestwa niewiele znaczyło.

Pomnik policjanta
Pomnik policjanta

W mieście jest sporo do zobaczenia, ale wiele interesujących miejsc jest trochę rozrzuconych, przez to trzeba pomyśleć, jak się poruszać po Brukseli. Można oczywiście skorzystać z metra, ale dobrym rozwiązaniem są też turystyczne autobusy hop-on/ hop-off, zwłaszcza, że ich trasa wiedzie przez większość naprawdę istotnych punktów. Autobusy te mają jeszcze jedną zaletę- mapki. W samej Brukseli w informacji turystycznej raczej trudno dostać darmową, te autobusowe jednak się sprawdzają. No chyba, że akurat hotel będzie miał jeszcze coś dodatkowego.

Sikający chłopiec
Sikający chłopiec

Sikający chłopiec, dziewczynka, pies

Jednym z symboli miasta jest słynna fontanna przedstawiająca sikającego chłopca, czyli Manneken Pis. Fontanna przewija się często w popkulturze, nawet w latach 90. głośno  było o filmie „Manneken pis”, który ukazywał trochę Brukselę. Chłopiec jest w gruncie rzeczy niepozorny, ale przyciąga turystów. Trudno go przeoczyć, bo już w okolicy sprzedawanych jest wiele pamiątek, choć nie tak łatwo dostrzec jak przypadkiem nikogo nie ma przy nim, . Natomiast dwa razy dziennie (przynajmniej w sezonie turystycznym) chłopiec jest ubierany w różne stroje, nago można go zobaczyć dopiero wieczorem. Część strojów da się obejrzeć w specjalnym muzeum. W każdym razie powoduje to, że ludzie przychodzą w to miejsce dwa-trzy razy.

Sikająca dziewczynka
Sikająca dziewczynka

Popularność fontanny sprawiła, że zbudowano jeszcze jedną. Tym razem sikającą dziewczynkę, czyli Jeanneke Pis. Ta już nie przyciąga takich tłumów. Też jest niepozorna i dość ciężko ją znaleźć, no i nie zawsze sika.

Sikający pies
Sikający pies

W ogóle za to nie sika sikający pies, czyli Zinneke Pis. Pewnie dlatego, że to rzeźba, a nie fontanna. Łatwo go znaleźć, jak się mniej więcej wie, gdzie go szukać. Ale tu turystów już prawie nie ma.

Wielki Plac (Bruksela)
Wielki Plac (Bruksela)

Wielki Plac

Sikający chłopiec znajduje się blisko głównego placu. Grande-Place, czyli Wielki Plac, to centrum historyczne miasta, ze wspaniałymi kamienicami i ratuszem (Hôtel de Ville), pochodzącym jeszcze z 1459 roku. Ratusz jest efektownie oświetlony wieczorem, sam plac zaś w sierpniu, mniej więcej co dwa lata, zostaje na kilka dni pokryty dywanem kwiatów. Wielki Plac i okolice znajduje się na liście UNESCO.

Katedra
Katedra

Duże wrażenie robi też katedra św. Michała i św. Guduli. Z zewnątrz przypomina trochę paryską Norte Dame, choć w środku raczej odstaje od paryskiej.

Brama przy parku 50-lecia
Brama przy parku 50-lecia

Warto też przespacerować się pod park 50-lecia, czyli Parc du Cinquantenaire lub Jubelpark. Został on zbudowany z okazji 50 rocznicy powstania Belgii. Znajduje się tu ciekawa kwadryga, natomiast w samym pałacu zlokalizowane jest muzeum motoryzacji, czyli Autoworld.

Pałac Sprawiedliwości
Pałac Sprawiedliwości

Koniecznie trzeba też zajrzeć do Pałacu Sprawiedliwości. To budynek sądu, ale jego główny hol uchodzi za najładniejszy sąd na całym świecie. Nie bez powodu. W dodatku jest to miejsce, gdzie wstęp jest wolny.

Europarlament
Europarlament

Europarlament

No i jeszcze jest Europarlament… W Brukseli znajduje się jego siedziba, czyli prezydium, komisje, biura. Sala plenarna i ten bardziej charakterystyczny budynek jest w Strasburgu. Kiedyś można było spokojnie zwiedzać tę część, teraz z powodu podniesionego stopnia zagrożenia terroryzmem, wstęp do Parlamentu Europejskiego został ograniczony. Za to można było zobaczyć wozy wojskowe ochraniające europejskie elity. I tu pojawia się zgrzyt, bo okazuje się, że w europejskiej demokracji są równi i równiejsi. W innych miejscach, gdzie nie ma polityków, jest tylko zwiększona liczba policjantów. Czasem uzbrojeni(na dworcach, czy lotniskach), najczęściej właśnie nie. Raczej mają organizować ewakuację ocalałych w razie zamachu. Jednak przy samym Europarlamencie wojsko stoi w najwyższej gotowości. Miejscami przypomina to obrazy, które widzieliśmy w Egipcie, czy Tunezji. Tyle że tam wojsko z ciężką bronią raczej miało za zadanie chronienie turystów, nie elit. Tu zaś dla zwykłych szaraczków, czyli choćby zwiedzających Brukselę jak my, postawiono pomnik upamiętniający ofiary zamachów terroryzmu.

Atomium
Atomium

Jednym z nowoczesnych symboli Brukseli jest Atomium – instalacja przedstawiająca kryształ żelaza, zbudowana na potrzeby Wystawy Światowej EXPO w 1958 roku. Era fascynacji atomem. Można wejść do środka tej dziwnej budowli, skąd jest zarówno muzeum, jak i widok na miasto.

Belgijski królik
Belgijski królik

Wokół Atomium znajduje się całkiem spory park (Brupark), w którym można zobaczyć zdziczałe króliki. Jest tam także miniatura Europy, muzeum Orientu (podchodząc bliżej można zobaczyć pawilony chińskie czy japońskie), no i pałac królewski.

Stara giełda
Stara giełda

Mając więcej czasu można też zobaczyć muzea. Muzeów sztuk pięknych jest co najmniej kilka, w tym tak zwane królewskie. Jest też specjalne muzeum poświęcone belgijskiemu komiksowi.

Muzeum miejskie
Muzeum miejskie

W samym centrum zaś znajdziemy wiele sklepów z czekoladą, pełnych belgijskich pralinek. Naprawdę warto je popróbować. Trochę gorzej jest już z belgijskimi frytkami, te owszem są, ale bardzo często mają  certyfikat hallal. Choć akurat w przypadku frytek to nic nie powinno zmienić, ale z pewnością jest to jakiś znak czasów.

Szlak belgijski
Bruksela
Share Button

Komentarze