Starożytny Egipt rozkwitł przede wszystkim nad Nilem. To właśnie wzdłuż tej rzeki zlokalizowane są najbardziej znane i najwspanialsze zabytki, jak Luksor, Abu Simbel czy na północy Giza z piramidami. Jednak zabytkowych ruin i świątyń na tym obszarze jest więcej, ich eksploracja pozwala odkryć prawdziwe klejnoty. Jednym z nich bez wątpienia jest Edfu. To właśnie tutaj powstała największa w całym Egipcie świątynia Horusa, która częściowo zachowała się do dziś i jest bez wątpienia największą atrakcją okolicy.

Co warto zobaczyć w Edfu?
Miasto Edfu
Współczesne Edfu (lub Idfu albo Behdet, arab. دفو,) jest typowym miastem egipskim, może czystszym i trochę bardziej zadbanym niż Kair, ale też zdecydowanie mniejszym. Sporo tu hoteli, trochę restauracji, sklepików, jest promenada (Kornish al Nile). Wraz z rozwojem turystyki w Egipcie Edfu zyskało na znaczeniu, a to przerodziło się w jego rozwój. Tyle że dziś to także spore utrudnienia w postaci korków i wąskich uliczek. Wciąż mają wiele do zrobienia. Za to starają przypominać o kulcie Horusa, stąd hotele i inne atrakcje z nazwą tego boga, jak również nawet główny szpital nosi nazwę Horusa. Nic dziwnego, bo o ile samo Edfu praktycznie niczym się nie wyróżnia, o tyle Świątynia Edfu sprawia, że naprawdę warto tu przyjechać. Po pierwsze, jest bardzo dobrze zachowana. Po drugie to największa świątynia w Egipcie, nie licząc Karnaku. Cały kompleks ma 137 metrów długości i 79 szerokości.

Dawne nazwy
Nazwa Edfu pochodzi od dźgania. Historyczna nazwa łacińska miasta to Apollonopolis Magna, głównie dlatego, że Grecy zaczęli identyfikować bogów egipskich z greckimi. Horus w ich mniemaniu to Apollo, gdyż kulty obu bóstw były powiązane ze słońcem. W starożytnym Egipcie używano nazw Beheedet lub Behdet (według różnych źródeł) do określenia osady. Natomiast w języku koptyjskim używano nazwy Atbo.


Świątynia Horusa w Edfu
Świątynia Edfu to tak naprawdę dawna świątynia Horusa. Kompleks składa się z głównego budynku, którego wnętrza są przepięknie zdobione wyżłobionymi w reliefami i hieroglifami. Na uwagę zasługuje zobrazowanie bitwy między Sethem a Horusem. Wchodząc do świątyni można obejrzeć jedne z największych w całym Egipcie pylonów o wymiarach 35 metrów na 35 metrów. Na nich można zobaczyć nie tylko podobizny Horusa, czy Hathor, ale również Ptolemeusza XII, który pokonuje swoich wrogów. Za pylonami jest dziedziniec (47 metrów na 42 metry), z którego przechodzi się do sali hypostylowej. Następnie można dojść do sanktuarium. Dziedziniec był miejscem zgromadzeń, ale także celebrowania festiwali, gdzie obnoszono figury Hathor i Horusa licząc na ich zjednoczenie. Obecnie stoją tu figury Horusa, warto zwrócić uwagę, że mają one wymienialne nakrycia głowy.

Wewnątrz dobrze jest wpatrywać się w szczegóły, bo one zachwycają detalami. Sama sala hypostylowa jest dość ciemna, ale przez niewielki otwór w suficie wchodzi tu światło. Dodatkowo jest osmalona, ale to już zasługa Koptów, którzy palili tutaj ogniska. W sanktuarium (Naos) do dziś znajduje się barka słoneczna. Do tego dochodzi mnóstwo zdobień, czyli głównie reliefów i hieroglifów. W niektórych miejscach da się wciąż dostrzec pozostałości kolorów, ale malowidła raczej już wyblakły. Cześć ozdób, zwłaszcza drewnianych, została odtworzona. Wśród dodatkowych rzeczy, które można dostrzec na ścianach, są też wyryte przez archeologów oznaczenia i podpisy, które dziś byśmy uznali za wandalizm.


Historia świątyni w Edfu
Pierwotna świątynia istniała już w czasach bardzo starożytnych, ale obecna jest nowsza. Ta powstała w czasach od panowania Ptolemeusza III (mniej więcej 237 rok przed naszą erą) do Ptolemeusza XII (koło 57 roku przed naszą erą). Była to więc jedna z wielu świątyń powstałych w czasach Egiptu ptolemejskiego, czyli okresu hellenistycznego (z wpływami greckimi), podobnie jak pobliskie Kom Ombo czy Esna. I warto dodać, że przebudowa była tu naprawdę spora.

Oryginalna świątynia, pochodząca co najmniej z czasów Nowego Królestwa, miała orientację wschód – zachód, obecna ma północ – południe. Według legend świątynia jest jeszcze starsza, i pochodzi z okresu formowania się świata. Wówczas pierwotne wody toczyły walkę z powstającym lądem, a Horus pod postacią sokoła wylądował na rosnącej w tym miejscu trzcinie. To zapoczątkowało budowę świątyni, którą pierwotnie zaprojektowali bogowie Thot i Seszat.

W czasach cesarza rzymskiego Teodozjusza I Wielkiego, świątynia ta stała się chrześcijańska. Z tego okresu pochodzą dodatkowe ozdoby (czasem można znaleźć gdzież krzyże). Jednakże z czasem świątynię pod swoimi piaskami pogrzebała pustynia, co właściwie pozwoliło jej przetrwać. Na fragmenty pylonów natrafiono dopiero w 1798 roku. Jednakże na jej pełne odkopanie trzeba było długo czekać. Nadzorował je francuski egiptolog Auguste Mariette w 1860 roku.

Świątynia współcześnie
Obecnie pełni istotną rolę turystyczną, ze względu na doskonały stan zachowani. Kompleks pod potrzeby turystów dostosowano w 2005 roku, zaś rok później oświetlono go tak, by umożliwić również wizyty wieczorne. Z ciekawostek, działa tu polska misja archeologiczna (podobnie jak w Luksorze). Archeolodzy badają nie tylko samą świątynię, ale i okolicę. Warto dodać, że niedaleko miasta znajdują się choćby ruiny dawnej piramidy. Jest tu więc sporo do odkrywania.


Zwiedzanie Edfu
Bilety do Edfu można zakupić online, bądź na miejscu (gdy byliśmy, umożliwiano płatności wyłącznie kartą, nie przyjmowano gotówki). Przed świątynią znajduje się spory parking, ale był on dość mocno zajęty, więc wcale nie tak łatwo jest tu zaparkować. Następnie przechodzi się przez sklepiki i bazar, a potem już na początku terenu świątyni jest bar i sklepik z jedzeniem. Do takiego spokojnego przejścia całości wystarczą 2 godziny (z zapasem), natomiast jeśli się chce odkrywać detale. to można spędzić tu cały dzień. Do Edfu można dotrzeć na dwa podstawowe sposoby. Pierwszy to pokonanie trasy na Nilu, czyli choćby rejs z Asuanu do Luksoru. Wówczas jest to jedno z kilku miejsc, gdzie się zatrzymuje statek, by zwiedzać.

Jak dotrzeć do Edfu?
Oczywiście trasę tę można pokonać też lądem (pociągiem lub samochodem). Druga opcja to wycieczka z wybrzeża. Edfu znajduje się dokładnie po drodze, gdy jedzie się nad Nil z Marsa Alam. Niezależnie, czy kierujemy się na południe (Asuan) czy północ (Luksor), właściwie przejeżdża się przez Edfu, o ile droga bezpośrednia jest otwarta. Tu czasem ją zamykają, wówczas z Marsa Alam jedzie się w kierunku Hurghady, a następnie skręca na Kinę i Luksor (jak się jedzie w kierunku Abydos, czy Kairu, można więc zarówno Luksor i Edfu ominąć). My skorzystaliśmy z wycieczki, która zawoziła nas do Asuanu, co sprawiło, że poza transportem mieliśmy czas na Edfu oraz kolejny przystanek, jakim było Kom Ombo.

- Na zwiedzanie Świątyni Horusa w Edfu warto poświęcić z 2 godziny.
- Plan zwiedzania Białej Pustyni (w ten sposób należy szukać ofert):
- Najłatwiej dotrzeć z Asuan i Luksoru.
- Samochód by objechać okolicę można wynająć tutaj.
- Wycieczek po okolicy można szukać na GetYourGuide.
- Jeśli spodobał Ci się wpis śledź nas na Facebooku (i innych mediach), podziel się nim lub zapisz na newsletter.
| Egipt | ||
| Edfu | Wadi al-Hitan |





