Archiwa tagu: Dan Brown

Florencja, gdzie Robert Langdon spotyka Hannibala Lectera

Florencja (wł. Firenze) to ukochane miasto Hannibala Lectera. Są tu wspaniałe muzea i zabytki, czyli sztuka wysoka w najlepszej formie. To też jeden z ważniejszych ośrodków włoskiego renesansu. Tu tworzyli między innymi Michał Anioł, Leonardo Da Vinci czy Dante Alighieri.

Widok na Florencję, wspominany przez Lectera (z Forte Di Belvedere)
Widok na Florencję, wspominany przez Lectera (z Forte Di Belvedere)

Florencja historycznie i filmowo

Pierwsze osadnictwo sięga jeszcze czasów Etrusków. Zburzone przez Rzymian, a następnie odbudowane na rozkaz Juliusza Cezara. Największy rozwój przypadł na okres renesansu. Obecnie jest to stolica Toskanii i ważne centrum turystyczne Italii.

Pałac Vecchio w tle (Florencja)
Pałac Vecchio w tle (Florencja)

Hannibal Lecter ukochał to miasto jeszcze na kartach powieści Thomasa Harrisa. Przeniesiono to do kina. W „Milczeniu owiec” (1991) Jonathana Demme, doktor Lecter wspomina tylko o miejscu, z którego jest doskonały widok na katedrę i panoramę miasta. Pokazuje też agentce Starling namalowany przez siebie obraz. Tę panoramę najlepiej  oglądać albo z fortu obronnego Forte di Belvedere, albo ogrodów Boboli (wpisanych na listę UNESCO). Ogrody te pojawiły się także w filmie „Inferno” (2016) Rona Howarda (na motywach powieści Dana Browna), ale do tego jeszcze wrócimy. Do fortu wstęp jest darmowy, ale trzeba pobrać bilet.

Kopie dzieł przed pałacem
Kopie dzieł przed pałacem

Lecter jako doktor Fell pracował początkowo w Pałacu Capponi, ale potem dostał posadę w Pałacu Vecchio (Palazzo Vecchio). To dawna siedziba rady miejskiej Florencji, obecnie jest tu muzeum. Zaś na zewnątrz na słynnym Piazza della Signoria wystawiono kilka dzieł sztuki, w tym kopię słynnego Dawida Michała Anioła. Oryginał stał tam przez 369 lat, obecnie znajduje się w muzeum przy Akademii Sztuk Pięknych (swoją drogą inna kopia jest wystawiona w Kopenhadze). Pałac, jak i plac jest bardzo dobrze widoczny w „Hannibalu” (2001) Ridleya Scotta, jak również we wspomnianym „Inferno”.

Nowsza sztuka
Nowsza sztuka

Słynny most Ponte Vecchio

Jednym ze zdecydowanie najbardziej charakterystycznych miejsc Florencji jest Ponte Vecchio, czyli słynny zabudowany most. Nie odgrywa on właściwie żadnej istotnej roli w „Hannibalu” czy „Inferno”, ale jednocześnie musi pojawić się na ekranie w tle, przynajmniej na jedno ujęcie, byśmy byli pewni, że filmowcy ukazują prawdziwe miasto. Most ten ma jeszcze jeden bardzo istotny wpływ na pop-kulturę. To zdecydowanie najbardziej znana na świecie, istniejąca konstrukcja tego typu. Właśnie ona najprawdopodobniej zainspirowała George’a R.R. Martina, gdy tworzył Volantis. Zaś jak wiemy, w „Grze o tron” Volantis zostało nakręcone w Kordobie.

Ponte Vecchio
Ponte Vecchio

Ponte Vecchio czyli dosłownie Stary Most lub most Złotników powstał w 1335-1345. Wcześniej istniały tu inne mosty. Pierwszy, jeszcze drewniany, pochodził z czasów rzymskich. Od XIII wieku na moście królują sklepy, początkowo z rybami i mięsem, potem rozgościli się tu garbarze, a następnie przejęli wszystko rzemieślnicy, jubilerzy i złotnicy. Dziś prócz biżuterii można też kupić tu rozmaite pamiątki. W 1565 wykonano nadbudowę, która łączyła pałac Vecchio i pałac Pittich korytarzem.

Ów korytarz w „Inferno” wykorzystuje Robert Langdon, ale jak to zwykle bywa z Brownem i jego adaptacjami, rzecz się rozchodzi o szczegóły. Korytarz został uszkodzony podczas II wojny światowej. Cofający się Niemcy zniszczyli wszystkie inne mosty we Florencji, Vecchio ocalało tylko dlatego, że nie zdążono zdetonować ładunków, jednak w tej zawierusze połączenie przestało istnieć. W teorii może i dałoby się odbudować przejście między pałacami Pittich i Vecchio, ale na razie nic takiego się nie stało. Jednak jakimś cudem Langdonowi udało się skorzystać ze zniszczonego korytarza, ot licentia poetica.

Przejście przez Ponte Vecchio
Przejście przez Ponte Vecchio

Galerie i muzea Florencji

Pałac Pittich (Palazzo Pitti) to obecnie największy kompleks muzealny we Florencji. Znajdują się tu zarówno dzieła sztuki współczesnej, jak i klasyków. Nam szczególnie do gustu przypadło malowanie ścian i sufitów udające rzeźbienia, wspaniale wykonane freski iluzjonistyczne, czyli tak zwane grisaille. Natomiast w pałacu Pittich pojawia się oczywiście Robert Langdon, wchodzi tu przez wspomniany ogród Boboli, a następnie przez most Vecchio przechodzi do pałacu.

Pałac Pittich
Pałac Pittich

Katedra

Kolejnym ważnym punktem na mapie Florencji jest katedra Matki Boskiej Kwietnej (Duomo Santa Maria del Fiore), ze swoją wspaniałą fasadą, wieżą i bardzo charakterystycznym sklepieniem, czasem nazywanym mianem kopuły, choć w sprawie tej definicji istnieją pewne wątpliwości w literaturze. W każdym razie od niej właściwie odmierza się początek renesansu w architekturze. To widok, który tak bardzo utkwił Hannibalowi w pamięci, że malował go będąc w więzieniu. Trzeba przyznać, że sama katedra robi bardzo duże wrażenie z zewnątrz, w środku natomiast pozostawia pewien niedosyt. Zarówno na wieżę, jak i kopułę można wejść. Obok znajduje się także muzeum, w którym znajdziemy wiele oryginalnych dzieł sztuki, obecnie zastąpionych kopiami.

Katedra
Katedra

Przy katedrze znajduje się też baptysterium. Jest ono imponujące nie tylko na zewnątrz, ale i w środku. Nic dziwnego, że to właśnie tu wszedł Langdon, a nie do samej katedry. Samą katedrę zaczęto budować jeszcze w 1294 roku. Ostatecznie ukończono ją po prawie 600 latach. Ostateczny projekt fasady zaakceptowano dopiero w 1871 roku.

Widok na kopułę katedry

Zwiedzając z Hannibalem Lecterem

Z kościołów odwiedzonych i studiowanych przez Lectera warto wymienić też bazylikę mniejszą Santa Croce. Pracę nad nią rozpoczęto jeszcze w 1294 roku, konsekracja nastąpiła w roku 1443. Na szczególną uwagę, nie tylko Hannibala, zasługują tu kaplice przylegające do naw. To właśnie tutaj także odbywa się koncert.

Wnętrze baptysterium
Wnętrze baptysterium

W filmowym „Hannibalu” bardzo charakterystyczna i łatwa do rozpoznania jest też fontanna Porcellino przedstawiająca dzika. Film niestety jej nie pomógł, choć rozsławił. Obecnie jest zawalona straganami i dość ciężko do niej dotrzeć.

Kopuła baptysterium
Kopuła baptysterium

Początkową scenę z „Inferno” na wieży nagrywano po części w Badia Fiorentina. Choć oczywiście jest to mocno wspomagane przez komputerowe efekty.

Bazylika mniejsza Santa Croce
Bazylika mniejsza Santa Croce

Warto też wspomnieć o serialu „Hannibal”. Tam także znalazło się kilka scen mających uwiarygodnić akcję we Florencji. Są tam zarówno wspomniane już miejsca, jak i kilka innych. Choćby plac Della Republica, galeria Uffizi, czy most Trójcy Świętej (Ponte Stanta Trinita), a także plac przed bazyliką Santa Maria Novella, znajduje się on blisko głównej stacji kolejowej. Tam też znajduje się apteka, z której z kolei skorzystał filmowy Lecter.

Porcellino
Porcellino

Mapka miasta jest rozdawana za darmo w punkcie informacyjnym naprzeciwko dworca. Trzeba wziąć numerek i poczekać w kolejce. Mapy te są reglamentowane i wydawane w ograniczonej ilości. Na samym mieście również znajdują się mapy i tablice informacyjne, jednak tam orientacja nie jest ustawiona wg linii północ-południe, co z jednej strony lepiej wskazuje kierunek, z drugiej niestety utrudnia orientację.

Bazylika Santa Maria Novella
Bazylika Santa Maria Novella

Trzeba pamiętać, że bogactwo Florencji przede wszystkim znajduje się w muzeach. To właśnie w nich można spędzić kilka dni, obcując z wielkimi twórcami włoskiego renesansu i nie tylko. A na zewnątrz największe tłumy są przy katedrze i moście, zasłużenie.

Okolice filmowego mieszkania Haniballa Lectera
Okolice filmowego mieszkania Haniballa Lectera

Jeśli wpis był pomocny lub ciekawy, polub nas na Facebooku.

Szlak włoski
Florencja
Szlak filmowy
Florencja, czyli Langdon spotyka Lectera
Share Button

Wenecja, czyli Indy spotyka Bonda i Langdona

„Ach Wenecja” (wł. Venezia), jak to powiedział Indiana Jones wychodząc z kanału. Działo się to dokładnie przed kościołem św. Barnaby, który w filmie „Indiana Jones i Ostatnia Krucjata” Stevena Spielberga pełnił rolę biblioteki. Faktycznie kościół ten nie pełni obecnie swej pierwotnej roli. Choć znajduje się tam muzeum z różnymi wystawami, a nie biblioteka, to wciąż jest to zdecydowanie najbardziej rozpoznawalny budynek z filmu o przygodach doktora Jonesa. Na placu przed kościołem dziś także są stoliki, przy których siedzą turyści, czyli prawie jak w filmie. Zaś idąc naprawdę niewiele dalej przechodzimy przez mostek na kanale, który także pojawił się w filmie. Tam przemierzali go Indy, Markus Brody i doktor Elsa Schneider.

Kościół św. Barnaby
Kościół św. Barnaby

Wenecja i Indiana Jones

Dalej jest już trudniej, nie tylko dlatego, że miasto się zmienia, ale także filmy o Jonesie nakładają się nam z innymi obrazami. Trudno się dziwić, Wenecja jest bardzo charakterystycznym miastem, które kochają zarówno turyści, jak i filmowcy.

Mostek z Indiany Jonesa
Mostek z Indiany Jonesa

Przystań, na której wysadzono Kazima jest bardzo dobrze widoczna z Mostu Akademickiego. To budynek Palazzo Barbaro, który znajduje się przy Wielkim Kanale (ang. Grand Canal). Idąc za Indym warto też udać się w kierunku bazyliki Santa Maria della Salute. Choć sama świątynia (bardzo ciekawa z zewnątrz) nie pojawia się w filmie, to nadbrzeża z obu stron zostały uwiecznione na taśmie. Przystań przy bazylice to miejsce, gdzie możemy zobaczyć Elsę Schneider. Stąd też jest dobre miejsce do oglądania wielkiego kanału.

Wielki Kanał z Ostatniej Krucjaty
Wielki Kanał z Ostatniej Krucjaty
Przystań przy której wysadzono Kazima
Przystań przy której wysadzono Kazima

Plac św. Marka, bazylika i pałac Dożów

Zdecydowanie najbardziej znany punkt w Wenecji to plac św. Marka, czasem suchy, wypełniony turystami i gołębiami (których oficjalnie nie wolno karmić, ale wiele osób i tak to robi). Czasem to miejsce jest częściowo zalane, co także tworzy unikalny klimat tegoż miasta. Wody nie ma tu najczęściej zbyt wiele, zaś do przejścia suchą nogą ustawione są odpowiednie palety pełniące rolę chodników. Przy placu znajduje się bazylika Św. Marka, jak również pałac Dożów. Te miejsce przyciągają naprawdę wielu turystów, najlepiej zwiedzać je z samego rana. Pałac jest otwarty od 9:00 rano w sezonie. Jeśli chcemy go zobaczyć, warto pojawić się nawet wcześniej. Bilet do pałacu uprawnia także do wejść do muzeum przy placu i bazyliki (jest oczywiście kilka opcji do wyboru).

Widok na plac św. Marka
Widok na plac św. Marka
Ujęcie z placu
Ujęcie z placu

Plac św. Marka pojawia się  parę razy w Bondzie. Po raz pierwszy w „Pozdrowieniach z Rosji” (1963). Są tam zarówno ujęcia Grand Canal, jak i znajdujący się z tyłu Most Westchnień– jeden z bardziej charakterystycznych punktów Wenecji. Sam plac św. Marka jest ukazany z wody. Jak większość starych Bondów, tak i ten ma tylko kilka ujęć na lokacji, by uwiarygodnić akcję.

Most Westchnień
Most Westchnień

James Bond w Wenecji

Inaczej sprawa się ma z „Moonrakerem” (1979). Tam plac św. Marka pojawia się w kilku ujęciach. Po pierwsze Bond przelatuje po nim swoją poduszkową gondolą. Po drugie jest tu zlokalizowana firma „Venini Glas”. Należy jej szukać za Bazyliką, dokładniej na Piazzetta dei Leoncini. Stoją tam lwy, więc dość łatwo to miejsce znaleźć. Zabudowania Venini Glas natomiast ciągną się aż do wieży zegarowej. Słynny zegar został uszkodzony przez Bonda, ale jak widać, udało się naprawić zniszczenia.

Zegar zniszczony przez Bonda
Zegar zniszczony przez Bonda
Tu gdzieś była Veni Glass
Tu gdzieś była Veni Glass

Plac jest także istotnym miejscem akcji „Casino Royale” (2006) z Danielem Craigiem. W tym wypadku Bond wygląda przez okno hotelowe i widzi plac z widokiem na bazylikę. Hotelu w tym miejscu nie udało nam się zlokalizować (zwłaszcza, że wnętrza kręcono w Pradze). Prawdopodobnie widok ten nagrano z okien muzeum archeologicznego lub Correr.

Plac św. Marka
Plac św. Marka

Robert Langdon i Wenecja

Sama bazylika św. Marka została pominięta zarówno przez Bonda jak i Jonesa, ale zainteresował się nią Robert Langdon w „Inferno” Rona Howarda (na podstawie powieści Dana Browna). Właśnie w tym miejscu dzieje się najbardziej istotna część akcji w Wenecji. Można też zobaczyć fragmenty krypt bazyliki. Budynek sakralny pierwotnie konsekrowano w 832 r., jednak na przestrzeni lat był wielokrotnie przebudowywany i odbudowywany (np. po pożarze). Sam kościół jest poniekąd podwójnie bizantyjski, po pożarze nową konstrukcję wzorowano na konstantynopolskim kościele św. Apostołów, później zaś podczas krucjat udało się złupić chrześcijańskie Bizancjum, co po części wzbogaciło tę świątynie.

Jeśli chodzi o kradzieże, to istotne też są relikwie św. Marka. Według legendy, gdy ewangelista przybył do Rzymu, zatrzymał się na lagunie, więc w 828 kupcy weneccy postanowili wykraść szczątki świętego z Aleksandrii, co zresztą się im udało. Zaś lew ze skrzydłami, symbolizujący ewangelistę, jest też godłem Wenecji. Bazylika słynie ze swoich mozaik, w pewien sposób wewnątrz przypomina trochę Hagię Sofię. Ta wenecka świątynia była też od połowy XVI wieku jednym z najważniejszych ośrodków muzycznych w Europie.

Plac św. Marka
Plac św. Marka

Mniej filmowe znane miejsca

Kontynuując „Moonrakera”. Jest tam jeszcze kilka dość ciekawych miejsc, które da się wychwycić. Przede wszystkim tył Teatro la Fenice. Tam mamy rozmowę M. z 007.

Tył teatru
Tył teatru

Inne bardzo intrygujące miejsce, to dok dla gondoli. Widzimy je w tle podczas pościgu kanałami. To Squero di San Trovaso. Nie przyciąga uwagi turystów, ale z pewnością jest to dość charakterystyczna lokalizacja.

Naprawianie gondoli
Naprawianie gondoli

W „Moonrakerze” jest też scena, w której w Wenecji Bond spotkał doktor Goodhead. Na ulicy Fondamenta Misericordia znajduje się budynek, który zdaniem Bonda pochodzi z XIV wieku, choć oczywiście jest późniejszy.

Kolejne ujęcie z Bonda
Kolejne ujęcie z Bonda

Wspominaliśmy o Canal Grande. To główna, wodna arteria Wenecji, chcąc nie chcąc musi pojawiać się w wielu filmach będąc kolejną, rozpoznawalną wizytówką miasta. Choćby w głośnej produkcji „Śmierć w Wenecji” Viscontiego (na podstawie noweli Tomasza Manna) dość ciekawie ukazuje to miejsce. Ujęcia znajdziemy we wszystkich wymienionych filmach, ale najlepiej chyba jest ukazany w „Casino Royale” (2006). Tam mamy wpływanie do kanału. Da się dostrzec  zarówno kościół San Giorgio Maggiore (a raczej jego wieże), jak i ryneczek handlowy.

Targowisko ukazane w „Casino Royale”
Targowisko ukazane w „Casino Royale”

Zwiedzanie

Na koniec trochę o samym zwiedzaniu Wenecji. To jest bez wątpienia jedno z tych miast, które  trzeba samemu zobaczyć i ocenić. Jedni je kochają, innym się nie podoba. Prawda jest taka, że w ciągu ostatnich dwudziestu lat (mniej więcej tyle minęło odkąd pierwszy raz przyjechaliśmy do tego miasta) wiele się zmieniło. Całe centrum jest zdecydowanie bardziej turystyczne, o czym zresztą nie raz słychać w mediach. Mieszkańcy wyprowadzają się, mając dość turystów, a ci przybywają tu licznie na parę godzin. Efekt jest taki, że kilka najbardziej obleganych punktów jest bardzo tłumnych.

To przede wszystkim okolice placu św. Marka i mostu Rialto. W obu przypadkach da się jeszcze spokojnie przejść wcześnie rano, a potem dopiero gdy tłumy „godzinowców” już opuszczą miasto. Jednak Wenecja jest dużo większa, choć może już nie tak rozpoznawalna, co sprawia, że jest to idealne miejsce spacerowe. Odchodząc dalej, często tłumów nie ma, a kanały, mosty i zabudowa są, może mniej ikoniczne, ale nadal bardzo nastrojowe.Tak można spędzić praktycznie cały dzień nie przedzierając się przez tłumy.

Most Rialto
Most Rialto

Wenecja jest dość drogim miastem, chyba jednym z najdroższych we Włoszech. Tę różnicę cenową naprawdę widać. Dla porównania, jeśli pizza margharita kosztuje w Neapolu w pizzerii około 3 EUR, w innych miastach Włoch 5-7 EUR, tu ceny najczęściej zaczynają się od 10 EUR. Nie ma tu także darmowych mapek. Na lotnisku można kupić ją za około trzy EUR. Wąskie uliczki, kanały i specyficzna zabudowa sprawia, że GPSy trochę się gubią, mapy faktycznie się przydają. Szczęśliwie część hoteli daje je jako gratisy. Oczywiście hotele warto rezerwować ze sporym wyprzedzeniem, bo potem rosną ceny ze względu na duże obłożenie. Zresztą z powodu ilości turystów miasto próbuje ograniczać dostęp do niego. Jednocześnie nie wszystkie działania podobają się UNESCO.  Organizacja grozi, że może wykreślić Wenecję z listy.

Gondola i kanały
Gondola i kanały

Gondole i tramwaje wodne

Na koniec jeszcze uwaga o tramwajach wodnych i gondolach. W tym pierwszym przypadku, jeśli się zdecydujemy, to chyba najlepiej przepłynąć sobie przez cały Grand Canal. Np. zacząć przy dworcu, a wysiąść przystanek lub dwa za placem św. Marka, lub na odwrót. Natomiast w przypadku gondoli, cena jest ustalona z góry. W czasie naszej wizyty, było to 80 Euro w dzień lub 100 wieczorem, od gondoli. Bez większych problemów da się znaleźć kilka innych osób, które przepłyną się z nami i podzielą koszty, gondolierzy na to nie narzekają. Gondola to bodaj ten najbardziej klasyczny i nastrojowy sposób zwiedzania tego miasta. Warto się zdecydować, w końcu w Wenecji nie bywa się zbyt często. Zaś jeśli ktoś chciałby lepiej przyjrzeć się weneckim lokacjom z samego Bonda, to polecamy blog Kulisy Bonda.

Zaś na sam koniec filmowo warto wspomnieć o międzynarodowym festiwalu filmowym. Odbywa się on tutaj od 1932, przez co uchodzi za najstarszą imprezę filmową.

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Wenecja
Wenecja
Szlak włoski
Wenecja
Szlak filmowy
Wenecja, czyli Indy spotyka Bonda i Langdona
Share Button

Caserta

Dziś zajmiemy się miejscem, które określa właściwie jeden zabytek. Owszem istnieje cała miejscowość Caserta, ale to nie ona była naszym celem, a pałac królewski.

Główna brama
Główna brama

Caserta – Pałac Królewski Burbonów

Dawna perła w koronie Bubronów, czyli pałac w Casercie, znajduje się bardzo blisko Neapolu. Można tu dojechać zarówno autobusem, jak i pociągiem. W przypadku tego ostatniego warto się zastanowić nad kartą miejską artecard (więcej szczegółów będzie przy okazji opisu Neapolu). W cenie karty są wliczone przejazdy lokalnymi liniami kolejowymi, jak również wejścia do dwóch zabytków. Można zdecydować się na pałac w Casercie.

Dziedziniec, czyli filmowy Watykan
Dziedziniec, czyli filmowy Watykan

Pałac królewski w Casercie (Reggia di Caserta lub Palazzo Reale di Caserta) to prawdopodobnie największa budowla wzniesiona w Europie w XVIII wieku. Obecnie znajduje się także na liście UNESCO. Głównym architektem był Luigi Vanvitelli, który dość mocno wzorował się na Wersalu. Dziś jednak pałac popada trochę w ruinę. O ile jeszcze wnętrza są zadbane i dobrze zachowane, o tyle reszcie daleko do dawnej świetności. Widać to choćby po ogrodach. Zresztą Królestwo Neapolu i Sycylii, a potem Królestwo Obojga Sycylii nigdy nie było tak potężne jak choćby Francja, stąd uboższa architektura. Nawet, gdy porównuje się bogactwo Caserty z pałacem dożów w Wenecji,  widać sporą różnicę. Niemniej jednak to cały czas bardzo ciekawe miejsce, z bardzo długim ogrodem, na którego końcu znajduje się duża fontanna. Na zwiedzanie pałacu i ogrodu przyjeżdżając z Neapolu należy poświęcić jeden dzień. Czasu będzie pewnie aż za nadto, ale trzeba wziąć poprawkę na kolejowy częstotliwość kursowania pociągów we Włoszech, zwłaszcza jeśli zwiedzanie przypada na niedzielę.

Korytarz
Korytarz

Caserta na filmowo

Nas w Casercie najbardziej interesowała jej filmowa historia. Choć pałac pojawia się w starych filmach – „Najpiękniejsza kobieta świata” z 1955 i „Bitwa o Anzio” z 1968, to jednak nowsza filmografia jest dużo ciekawsza.

Słynne schody
Słynne schody

Po pierwsze wnętrza pałacu zagrały w „Gwiezdnych Wojnach”. Udawały wnętrza pałacu królowej Naboo. W „Mrocznym widmie” to właśnie tu widzimy salę tronową królowej Amidali. Nakręcono też słynne schody (Amidalę odprowadzają do obozu nr 4, schodzi po schodami po prawej stronie). Sala tronowa królowej Naboo to właściwie korytarz, gdzie się czeka przed właściwym wejściem do części zabytkowej. W „Mrocznym widmie” pojawił się także korytarz na dole, tam widzieliśmy hologram Dartha Sidiousa, gdy ten wydawał polecenia wicekrólowi Federacji Handlowej, Nute’owi Gunrayowi. Na potrzeby „Mrocznego widma” w 1997 pałac zamknięto na 4 dni. Sceny z wybuchami powstały w studiu Leavesden. W 2000 wrócono tu, by nakręcić scenę do „Ataku klonów”. Tym razem był to już pałac królowej Jamilli, ale wykorzystano jedynie główny hol. W 2000 pałac zamknięto na niecały dzień od godziny 1 po południu do 1 w nocy.

hol
hol

Poza Naboo Caserta udawała także Watykan. Po raz pierwszy przy „Mission: Impossible III” J.J. Abramsa. Części scen nie można było nagrać w Watykanie, zwłaszcza tych wymagających efektów specjalnych. Dużo mniej popularna Caserta stała się idealną lokacją zastępczą. Tu przede wszystkim wykorzystano ogrody, ale też główny dziedziniec. Pojawił się oczywiście również główny hol.

Sala tronowa
Sala tronowa

Dziedziniec pojawia się także w „Aniołach i Demonach”. W przypadku adaptacji powieści Dana Browna, dość ciężko było dostać zgodę Watykanu. Wykorzystano między innymi Casertę. W filmie pojawia się scena, w której kardynałowie idą po głównych schodach, tych samych co w „Gwiezdnych Wojnach”, ale tym razem korzystają z tych po lewej stronie. Zdjęcia kręcono w 2008 roku.

Wodospad
Wodospad

Ogrody

Poza pałacem w Casercie nie ma wiele innych miejsc do zwiedzania, ale to także południe Włoch, które słynie z bardzo dobrej kuchni. Jeśli ma się chwilę czasu, to naprawdę warto skorzystać. Wiele z tutejszych restauracji szczyci się wysokimi notami na TripAdvisor i patrząc po tym, co serwują to naprawdę zasłużone opinie. Przy okazji można się przespacerować po małomiasteczkowych Włoszech.

Ogrody
Ogrody
Długi ogród w drugą stronę
Długi ogród w drugą stronę

Bardziej gwiezdno-wojenną relację z Caserty możecie przeczytać tutaj.

Caserta - miasto już poza pałacem
Caserta – miasto już poza pałacem

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak włoski
Caserta
Szlak filmowy
Caserta (Gwiezdne Wojny i inne)
Share Button