Archiwa tagu: świątynia

Tokio, japońskie megalopolis i kino

Tokio (jap. 東京都), stolica Japonii i jednocześnie największy obszar metropolitalny na świecie. Wielka aglomeracja Tokio (lub Tokio-Jokohama), obejmująca także sąsiednie prefektury, zajmuje największą równinę tego kraju. Liczba ludności Tokyo Megalopolis Region to 38 mln (stan z 2017), czyli prawie tyle samo co ludność całej Polski. Taki obszar musiał także znaleźć swoje odzwierciedlenie w kinie i o tym trochę dziś napiszemy, choć niejako przy okazji.

W Tokio jest bardzo dużo terenów zielonych, nawet niewielkich. Cieszą szczególnie w trakcie hanami.
W Tokio jest bardzo dużo terenów zielonych, nawet niewielkich. Cieszą szczególnie w trakcie hanami.

Historia Tokio

Do roku 1868, miasto nazywało się Edo (江戸, co znaczy tyle co brama na zatokę), stąd historyczne zabudowania są określane jako „okres Edo”. Pierwsza wzmianka o osadzie rybackiej położonej na przedpolu późniejszego zamku Edo pochodzi z XII wieku. Edo od 1603 r. jest siedzibą szogunatu założonego przez Ieyasu Tokugawę (jeden z trzech zjednoczycieli państwa), lennem otrzymanym od swojego sojusznika Hideyoshi Toyotomi (drugi zjednoczyciel). Edo stało się faktyczną stolicą kraju, odkąd ród Tokugawa przeniósł rządy szogunów z Kioto, które zostało jedynie siedzibą cesarza o znikomej realnej władzy.

Ogrody Hamarikyū, Tokio
Ogrody Hamarikyū, Tokio

Wraz z restauracją cesarskiego rodu Meiji, obaleniem rządów szogunatu i objęciem pełni władzy przez cesarza Mutsuhito w 1868 roku, Edo zmieniło nazwę na Tokio, czyli „wschodnia stolica”. W epoce Meiji Tokio się mocno modernizowało i rozbudowywało. Katastrofa przyszła w 1923 roku – potężne trzęsienie ziemi niemal zrównało miasto z ziemią, grzebiąc prawie 150 tysięcy ludzi. Miasto odbudowywano bardzo intensywnie, potem przyszła kolejna tragedia. Amerykańskie bombardowania z czasu II wojny światowej pochłonęły około 200 tysięcy ofiar – więcej niż zginęło w wyniku wybuchu bomb atomowych nad Hiroszimą i Nagasaki. Po wojnie ruszyła kolejna odbudowa, zresztą całej Japonii. Nowe budynki stawiano z materiałów niepalnych, opracowywano także technologie anty-sejsmiczne. Pozostałości starej zabudowy usunięto, tylko wybrane budynki o znaczeniu historycznym zrekonstruowano na bazie nowych konstrukcji.

Tokio zaskakuje dużą ilością terenów zielonych
Tokio zaskakuje dużą ilością terenów zielonych

Tokio obecniee

Stolica Japonii to miasto o przewadze średnio-wysokiej zabudowy, liczącej do 10 pięter, z rozległymi dzielnicami tradycyjnej zabudowy jednorodzinnej. Nie ma tutaj wielu wysokich budynków (łącznie 28 budynków o wysokości przynajmniej 200 metrów), najwyższy to zbudowany w 2014 roku Toranomon Hills o wysokości 255 metrów. Wyższe są tylko dwie wieże telewizyjne: Tokyo Skytree (634 m) i Tokyo Tower (333 m). o wyglądzie przypominającym paryską Wieżę Eiffla Tokyo Skytree to druga co do wielkości konstrukcja na świecie (po Burj Khalifa o wys. 828 m w Dubaju).

Centralne dzielnice Tokio mają charakter głównie komercyjny, choć wielofunkcyjny. Istotnym problemem władz miasta jest duża dobowa migracja ludności: do bogatego w biura, centra handlowe, urzędy i tym podobne obiekty za dnia przybywa wielu ludzi, by po godzinach pracy wracać w bardziej oddalone dzielnice mieszkalne. Powoduje to znaczne obciążenie komunikacji zbiorowej i prywatnej (zwłaszcza tej pierwszej). Stąd władze miasta wspierają budownictwo wielorodzinne o wysokościowym charakterze w dzielnicach centralnych.

Tokyo Tower
Tokyo Tower

Pralkowce i architektura metaboliczna, czyli najsłynniejsze zabytki w Tokio

Tu warto zdementować jedną rzecz. Japończycy nie mieszkają na małych powierzchniach. Średnia wielkość gospodarstwa domowego to 95 m2! (W Polsce w 2016 roku – 77,2 m2). Ale dotyczy to oczywiście zamożnych Japończyków. Młodzi i biedni mają do dyspozycji czasem nawet 8 m2 przestrzeni życiowej. Za to japońskie mieszkania są niskie – standard to 2,2 metra wysokości, u nas wymagane minimum w mieszkaniu to 2,5 m, ale standard nowych mieszkań to 2,6-2,7 m., zaś domów około 3 metrów wysokości. Przykładem budownictwa metabolicznego jest Nakagin Capsule Tower w Tokio, czyli jeden z „pralkowców”. Jest to też pierwsza lokacja filmowa na naszej liście. Pojawiła się w tle w filmie „The Wolverine” Jamesa Mangolda z cyklu o X-Menach.

Słynne, tokijskie pralkowce
Słynne, tokijskie pralkowce

Nurt architektury metabolicznej oznacza tworzenie jednostek mieszkalnych kompletnie wyposażonych w urządzenia niezbędne do zapewnienia podstawowych potrzeb organizmu, stąd nazwa. Mieszkanka budowane głównie w latach 70. XX wieku swoją powierzchnią 2,3×3,8 metra i wysokość 2,1 m. miały pierwotnie służyć podróżującym biznesmenom, dziś są mieszkaniami dla ubogich. Po tym nurcie ostały się jeszcze popularne w tym kraju hotele kapsułowe.

Wejście do Sensō-ji, Asakusa, Tokio
Wejście do Sensō-ji, Asakusa, Tokio

Asakusa i Sensō-ji, najsłynniejsza świątynia w Tokio

Zwiedzanie Japonii to w dużej mierze zwiedzanie świątyń, dotyczy to także stolicy. W Tokio zaczęliśmy od buddyjskiej świątyni Sensō-ji w dzielnicy Asakusa. Jest najstarszą tokijską świątynią, jej początki według legend datuje się aż na pierwszą połowę VII wieku naszej ery. Dwaj rybacy mieli znaleźć w rzece Sumida posążek bodhisattwa (osoby, która usilnie pracuje nad osiągnięciem stanu buddy lub go osiągnęła) Kannon, znanego w języku angielskim jako „bożek miłosierdzia”. Sołtys wioski, z której pochodzili rybacy, rozpoznał świętość figurki i własny dom przeorganizował na wzór świątyni. To właśnie były zręby Sensō-ji. Przetrwała ona (wraz z licznymi modyfikacjami) do czasu II wojny światowej, kiedy to została zniszczona w wyniku bombardowań. Po wojnie świątynię odbudowano.

Sensō-ji, Asakusa w trakcie kwitnienia wiśni
Sensō-ji, Asakusa w trakcie kwitnienia wiśni

Obecnie Sensō-ji jest w czołówce najchętniej odwiedzanych świątyń w Japonii. W dodatku oglądać ją można całą dobę. W nocy jest przepięknie oświetlona. Przed nią w dzień i wieczorami znajdziemy targowiska, czyli nieodłączną część japońskich świątyń. Popularne i gwarne okolice można też zwiedzać rykszą. Wejście jest darmowe z wyjątkiem pewnej części głównego pawilonu, tam zwiedzanie jest też ograniczone czasowo.

Pagoda w Sensō-ji
Pagoda w Sensō-ji

Świątynia shinto – Yasukuni

Yasukuni to świątynia narodowej religii Japonii – shinto. Pierwotną religią japońską, mniej więcej do VI wieku n.e. były kulty animistyczne o rozbudowanej mitologii. Gdy na wyspy dotarło nauczanie Buddy, stare religie zaczęto określać mianem shinto, czyli „drogi bogów”. Oprócz niezliczonych bóstw (do dziś pamięta się o garstce z nich), czczono duchy przodków – kami, a z czasem także kolejnych cesarzy, których to uważano za potomków naczelnego bóstwa Amaterasu. Jednak buddyzm wpływał silnie na pierwotną religię, zmieniając jej naukę i filozofię. W XVIII wieku pierwotna wersja shinto przeżywała swój renesans, zaś w XIX wieku wraz z upadkiem szogunatu, shinto zostało uznane za religię państwową.
Sami Japończycy nie są przesadnie wierzący – shinto kultywują raczej na zasadzie więzi z tradycją, podkreślenia swojej odrębności, wspominania historii przez kult duchów przodków. Jednocześnie mają bardzo synkretyczne podejście: małżeństwa są zawierane w obrządku shintoistycznym, zaś pogrzeby przeważnie są buddyjskie. Więcej o szinto pisaliśmy w pisie o Nikko.

Yasukuni Jinja, świątynia szintoistyczna
Yasukuni Jinja, świątynia szintoistyczna

Yasukuni Jinja to shintoistyczna świątynia założona przez cesarza Meiji w 1869 roku dla uczczenia Japończyków poległych w służbie cesarzowi. Miało to związek z japońską wojną domową Boshin („wojna roku smoka”) z lat 1868-69, kiedy to obalono władzę szogunów na rzecz silnych rządów cesarza. Kolejne wojny, w które angażowała się Japonia, powiększały grono kami – czyli dusz – poległych żołnierzy, którym oddawano cześć. Od czasu wojny Boshin Japonia brała udział łącznie w 16 konfliktach, spośród których największe żniwo zebrała II wojna światowa. Księga Dusz liczy obecnie 2 466 584 kami.

Sensō-ji, Asakusa nocą
Sensō-ji, Asakusa nocą

Kontrowersje związane z pamięcią narodową

I tu dochodzimy do kontrowersji związanych z Yasakuni. Otóż, podczas II wojny światowej Japończycy dopuścili się licznych okrucieństw i zbrodni przeciwko pokojowi, ludzkości i ludobójstwa. Międzynarodowy Trybunał Wojskowy dla Dalekiego Wschodu zwołany w Tokio po II WŚ oskarżył 28 Japończyków – wojskowych i polityków – o zbrodnie wojenne. Siedmiu z nich powieszono, reszta dostała dożywotnie więzienia. Nie przeszkadzało to jednak władzom duchowym i politycznym w Japonii na „wyniesienie na ołtarze” kami tych zbrodniarzy. Ich nazwiska znajdują się w Księdze Dusz w Yasakuni, co jest powodem spięć politycznych między innymi z Chinami, Tajwanem i obu Koreami. W Yasukuni nie czci się żadnych z tradycyjnych japońskich bóstw, lecz jedynie poległych żołnierzy – to jest więc swoiste miejsce pamięci.

Park Ueno, Tokio
Park Ueno, Tokio

Park Ueno w Tokio

Głównym miejscem naszego hanami początkowo miał być park Ueno. Pogoda nam nie dopisała, wiśnie zakwitły tu wcześniej, ale park i tak jest wart uwagi. Liczy sobie 53 hektary, obecny został założony w 1923 roku dzięki darom cesarza, stąd jego oficjalna nazwa Ueno Onshi Kōen, która oznacza „Cesarski dar – park Ueno”. Jednak historia parku sięga drugiej połowy XIX wieku. Podczas wojny domowej zburzono zamek Edo i znajdującą się u jego podnóża świątynię – włości szogunów z rodu Tokugawy. Na ich miejscu powstało pierwsze założenie parkowe.

Lampiony w parku Ueno
Lampiony w parku Ueno

Muzeum Narodowe

W parku Ueno znajduje się największe i najstarsze muzeum w Japonii: założone w 1872 roku Muzeum Narodowe w Tokio. Nas interesowała przede wszystkim Galeria Japońska z eksponatami związanymi z historią, religią i kulturą kraju. Warte odwiedzenia, zwłaszcza na sam początek przygody z Krajem Kwitnącej Wiśni. Owszem są tam też zbiory z innych części świata, ale to chyba nie jest aż tak istotne w tym wypadku. Co innego kimona, czy katany.

Jedna z katan w muzeum narodowym
Jedna z katan w muzeum narodowym

Katana albo miecz samurajski to najbardziej kojarzona z Japonią broń biała. Po raz pierwszy podobna szabla, znana jako „miecz chiński”, pojawia się w okresie Nara (VIII wiek). Między XIV a XVI wieku miecz podobny do katany był popularny wśród uboższych, pieszych wojowników. Dopiero w okresie Edo (XVII – XIX w.) pojawiła się klasyczna katana. Produkcja mieczy została usystematyzowana, ich noszenie obrosło rytuałem. W okresie II wojny światowej japońscy oficerowi nosili miecze guntō, które były stylizowane na katany. Jednak ponieważ była to produkcja masowa i słabej jakości, nawet dziś istnieje obowiązek niszczenia guntō. Obecnie oryginalne katany wytwarzane są w limitowanych ilościach, regulowanych przez rząd.

Muzeum Narodowe w Tokio
Muzeum Narodowe w Tokio

Ciekawostką jest, że stal ostrza jest wyprodukowana z żelaza wypłukiwanego z górskich strumieni w postaci czarnych samorodków. Taką stal produkuje się 2 do 3 razy do roku wyłącznie w Japonii. Wokół tego rozrosła się legenda o wyjątkowości tej stali. Proces wielokrotnego jej przekuwania jednak wynika wprost z gorszej jakości żelaza wydobywanego w Japonii. Ma wysoką nieczystość i nierówne rozłożenie węgla w materiale, co wymusza na miecznikach korzystanie z bardziej wyrafinowanych metod kucia stali. Obecnie dałoby się sprowadzać lepszą stal, ale historycznie lepiej wspierać legendę o wyjątkowości.

Posoborowy kościół katolicki, Franciscan Chapel Centre w Tokio
Posoborowy kościół katolicki, Franciscan Chapel Centre w Tokio

Tokio: Roppongi i Franciscan Chapel Centre

Zwiedzając świątynie warto też zajrzeć do chrześcijańskiej. Franciscan Chapel Centre w dzielnicy Roppongi w Tokio – jeden z nielicznych kościołów katolickich w Tokio, w dodatku taki z mszą w języku angielskim. Świątynia została konsekrowana i otwarta dla wiernych w 1967 roku. Jej architektura i wystrój ściśle stosuje się do zasad organizacji przestrzeni kościoła zapisanych podczas Soboru Watykańskiego II, co jest jednym z powodów, dla których warto tu zajrzeć. Wciąż tego typu kościołów spotyka się stosunkowo niewiele. Drugi powód to lokalny synkretyzm. Pewne elementy religii shintoistycznej i buddyjskiej zadomowiły się także w kościele katolickim. Choćby zawieszki z modlitwami i intencjami – podobne są w rodzimych świątyniach Japończyków.

Dzielnica Roppongi
Dzielnica Roppongi

O religijności Japończyków warto wiedzieć, że 57% z nich nie utożsamia się z żadną religią. Najliczniejszych wyznawców ma buddyzm: 37%, potem shintoizm i inne religie: 4,7%. Chrześcijaństwo wyznaje zaledwie 1,6% mieszkańców. Kościołów chrześcijańskich rzeczywiście wielu nie widać. Warto jest zwrócić uwagę na to, że nieutożsamianie się z żadną religią nie musi oznaczać braku praktyk religijnych (i to przynajmniej dwóch różnych na raz, zwykle shinto i buddyzmu) traktowanych jako element tradycji. Zaś przyznanie się do religii nie musi oznaczać wiary, ale może się ograniczać właśnie do elementu tożsamości.

Słynny targ rybny Tsukiji w Tokio
Słynny targ rybny Tsukiji w Tokio

Słynny targ rybny Tsukiji w Tokio

Największy targ rybny w Tokio to Tsukiji. Można wybierać między stoiskami z rybami, wodorostami, przetworami i owocami morza do zakupu do domu lub restauracji lub stoiskami i lokalami, gdzie przygotowują specjały na miejscu. Na niektórych stoiskach są wystawione darmowe próbki do częstowania się, na przykład suszone kraby obtoczone w cukrze… Targ dziś jest atrakcją przyciągającą turystów, ale tylko najbardziej zdeterminowani mają szansę zobaczyć licytację tuńczyków. Ta odbywa się bardzo wcześnie rano i ma ograniczoną liczbę miejsc (no i nie można robić zdjęć). Ludzie potrafią czekać na to od 4 lub 5 rano. Większość jednak sobie odpuszcza tę atrakcję. Targ i okolice (w tym Hamarikyu Gardens) pojawiły się w filmie „W stronę słońca” z Stevenem Seagalem. I tu mała uwaga. Obecnie sam targ został przeniesiony na sztuczną wyspę Toyosu.

Stragany na Tsukiji
Stragany na Tsukiji

Blisko targu znajduje się jedna z bardziej niezwykłych świątyń buddyjskich, jakie widzieliśmy: Tsukiji Hongan-ji. Ta zbudowana w latach 1931-39 świątynia jest wyraźnie inspirowana architekturą Zachodu i Południowej Azji. Nam przywodziła na myśl budynki oper. Hongan-ji jest jednym z miejsc pielgrzymkowych: jest to miejsce przechowywania relikwii i kultu dwóch mnichów buddyjskich i japońskiego księcia.

Świątynia buddyjska Tsukiji Hongan-ji
Świątynia buddyjska Tsukiji Hongan-ji

Dzielnica Ginza w Tokio

Ginza, biznesowa i najdroższa dzielnica Tokio. Jej nazwa pochodzi od mennicy srebra (ginza), która mieściła się tutaj w okresie Edo. Rozwój tego obszaru jako luksusowego nastąpił po tragicznym trzęsieniu ziemi w 1923 roku. Niektóre budynki są ładne, ale musimy przyznać, że w naszej wyobraźni Japonia to było większe stężenie high-tech. Jeśli szukacie miasta XXI wieku, wybierzcie się np. do Singapuru. Niestety Szanghaj czy Dubaj powodują, że mieliśmy trochę inne oczekiwania. Ginza jest ładna, zielona, ale nie tak futurystyczna.

Ginza, Tokio
Ginza, Tokio

Godzilla i wytwórnia TOHO

Japonia kojarzy się z filmami o Godzilli, prawda? Proszę bardzo, Godzilla pośród wieżowców! Niewielki skwer w dzielnicy Ginza potwór okupuje od 1995 roku pomnikiem w starszej wersji z lat 1984 – 1995. Tuż przed naszą podróżą, bo 22 marca 2018 roku skwer został przemianowany na Godzilla Square, a pomnik zastąpiono nową wersją Godzilli. Shin Godzilla to postać z filmu anime z 2016 roku, który na zachodzie był klapą, zaś w Japonii okazał się sukcesem finansowym. Nas cieszy każda Godzilla. Japończyków najwyraźniej też, bo pod pomnikiem był spory tłumek.

Pomnik Godzilli
Pomnik Godzilli

Godzilla to najdłużej istniejąca seria filmowa na świecie. Kolejne filmy powstają w wytwórni TOHO (i nie tylko) regularnie od 1954 roku i liczą już 28 produkcji pełnometrażowych, a dodatkowo seriale animowane, gry komputerowe, książki, komiksy, amerykańskie remake’i… Dla porównania najdłużej istniejąca zachodnia seria filmowa to filmy o Jamesie Bondzie. Powstają one od 1962 roku i liczą 24 oficjalne i 3 niezależne produkcje. Godzilla to metafora strachu przed bombą atomową i skutkami promieniowania. Jej nazwa zaś to połączenie japońskich słów oznaczających goryla i wieloryba. Charakterystyczny ryk potwora powstał przez pocieranie o struny kontrabasu rękawicą nasączoną w żywicy.

Wieżowce w dzielnicy Ginza
Wieżowce w dzielnicy Ginza

Godzilla wiele razy niszczyła Tokio i inne części Japonii. Generalnie w filmach Kaiju (czyli innymi słowy tych o potworach), fabuła najczęściej wiąże się z tym, że jakiś potwór się przebudza, ląduje na Ziemi i decyduje się zniszczyć coś w Japonii. Często pada na Tokio, bo tu mieszka najwięcej ludzi. Oprócz Godzilli, druga najbardziej znana seria w tym gatunku to „Gamera”, czyli super żółw, przyjaciel dzieci. W kinach w Polsce w latach 80. był znany pod tytułem „Super potwór”.

Pałac Cesarski w Tokio
Pałac Cesarski w Tokio

Pałac Cesarski w Tokio

Dość blisko Ginzy znajdują się okolice Pałacu Cesarskiego. Zwiedzanie jest możliwe z uprzednią rezerwacją, którą można zrobić jedynie na miejscu. Za to można spacerować po obszernym parku wokół Pałacu. Cały kompleks pałacowy zajmuje obszar porównywalny z Central Parkiem w Nowym Jorku – 340 hektarów.

Kamienny most przy pałacu cesarskim
Kamienny most przy pałacu cesarskim

Po obaleniu szogunatu Tokugawy w 1867 roku, zburzono jego siedzibę, zamek Edo. Stolicę kraju i dwór cesarski przeniesiono z Kioto do Edo, które przemianowano na Tokio (Wschodnia Stolica, jako nawiązanie do leżącego na zachodzie Kioto, acz takie nazewnictwo stolic wywodzi się z Chin). Podczas II wojny światowej pałac został zniszczony, a jego odbudowa i modernizacja trwały do 1968 roku. Choć nie da się go normalnie zwiedzać, to jednak park i okolica jest bardzo popularna wśród turystów. Znajduje się tutaj jeden z najbardziej znanych widoków z Japonii – tak zwany „podwójny most”. W rzeczywistości są to dwa mosty: Kamienny Most Głównej Bramy i położony za nim Żelazny Most Głównej Bramy. Z odpowiedniego miejsca perspektywa stwarza złudzenie, że jest to jeden most kamienny z żelazną balustradą. To także dobre miejsce na spoglądanie na dzielnicę biznesową, czyli Ginzę. Zaś wspomniany most widać przez chwilę w „Ostatnim Samuraju” Edwarda Zwicka.

Pomnik samuraja Kusunoki Masashige, który zasłynął wiernością cesarzowi (i seppuku).
Pomnik samuraja Kusunoki Masashige, który zasłynął wiernością cesarzowi (i seppuku).

Pałac Cesarski jest otoczony parkiem, do którego jest swobodny dostęp. Nabrzeże fosy także dostarcza przyjemności obcowania z naturą. Udało nam się trafić na kilka kwitnących wiśni. W fosie są żółwie – oczywiście ozdobne, z Ameryki Środkowej i Południowej – a w parku rozlega się ochrypłe nawoływanie licznych kruków.

Budynek Japońskiego Zgromadzenia Narodowego
Budynek Japońskiego Zgromadzenia Narodowego

Najsłynniejsze skrzyżowanie w Tokio

Bardziej ikoniczne miejsca to na przykład skrzyżowanie Shibuya. Jedno z najlepiej rozpoznawalnych miejsc w Tokio, które chętnie jest wykorzystywane przez filmowców, by uwiarygodnić miejsce akcji. I tam jest dużo ludzi. Bardzo dużo ludzi, a skrzyżowanie uchodzi za jedno z najbardziej ludnych na świecie. Z tym miejscem wiąże się jeszcze przedwojenna historia psa Hachikō. Znajduje się tu słynny pomnik pieska, który z jednej strony przyciąga turystów, z drugiej stanowi też doskonały punkt orientacyjny, gdzie można się umówić.

Słynne skrzyżowanie Shibuya
Słynne skrzyżowanie Shibuya

Hachikō był psem rasy akita. Zwykł odprowadzać swojego pana do pracy, a następnie czekać na jego powrót pod stacją Shibuya. Właściciel, profesor rolnictwa – Hidesaburō Ueno, niestety nagle zmarł w miejscu pracy. Nie pojawił się na stacji. Pies zaś przez kolejne dziesięć lat przychodził tam, czekać na pana. Stał się legendą. Jeszcze za życia wybudowano mu pomnik. Ten został zniszczony podczas II wojny światowej. W 1948 odsłonięto nowy pomnik Hachiko, który stoi w tym miejscu do dziś.

Pomnik psa Hachikō
Pomnik psa Hachikō

Natomiast skrzyżowanie Shibuya wiąże się z wymieniem całej listy filmów. Choćby „Szybcy i wściekli: Tokio Drift”, „Między słowami” Sofii Coppoli, „Babel” Alejandro G. Iñárritu, „Resident Evil: Afterlife”. Często skrzyżowanie to jest łączone z Kabukichō w dystrykcie Shinjuku. Tam z kolei mamy kilka ujęć z „Kill Billa części 1” Quentina Tarantino. Kabukichō słynie z neonów i miejsc imprezowych, jest to także tokijska dzielnica czerwonych latarni.

Nowy ratusz
Nowy ratusz

Ratusz tokijski

Na uwagę zasługuje też gmach ratusza znajdujący się w Shinjuku. Zważywszy jak wielki jest obszar metropolitalny Tokio, rozmach tutaj nie dziwi. Ale konstrukcja jest dość ekstrawagancka, jak na stonowaną Japonię. Mając więcej czasu można też przejść się do dzielnicy rządowej, choć ta nie robi specjalnego wrażenia. Jest za to blisko pałacu cesarskiego.

Turystyczna dzielnica handlowa Takeshita
Turystyczna dzielnica handlowa Takeshita

Dzielnica handlowa Takeshita w Tokio

Innym znanym miejscem jest ulica handlowa Takeshita. Ludzi jeszcze więcej niż na Shibuya. No może trochę mniej, ale z pewnością ciaśniej. Takeshita jest jedną z istotnych atrakcji turystycznych. Przybywa tu dużo wycieczek, nam naprawdę wystarczyła chwila. Tę ulicę znów widzimy w „Szybkich i wściekłych”.

Akihabara i sklep z mangą i anime
Akihabara i sklep z mangą i anime

Słynna Chuo-Dori i Akihabara

Jeszcze jedna duża ulica handlowa to okolice Chuo-Dori. Warto zobaczyć ją, a także Akihabarę. Akihabara i Electric Town to kolejna dzielnica handlowa związana tym razem z elektroniką. Po zmierzchu wygląda bardzo po japońsku, właśnie według naszych wyobrażeń o Japonii: mnóstwo neonów, krzyczące reklamy (dosłownie i w przenośni), pstrokacizna w przestrzeni, wielkie witryny. Słowem: bombardowanie bodźcami. Tutaj rzekomo miało się spotykać wielu cosplayerów. Trochę się rozczarowaliśmy się jednak, gdyż często byli to tylko przebrani sprzedawcy. Jest to także dzielnica graczy i gier elektronicznych. Natomiast neonów można też szukać w Shinjuku dokładniej na Kabukicho.

Akihabara i neony
Akihabara i neony

Wyspa Odaiba oraz Tokio Tower

W Tokio można zobaczyć zarówno Nowy Jork, jak i Paryż i nie chodzi o żaden park miniatur. „Nowy Jork” to Most Tęczowy (Rainbow Bridge) do złudzenia przypominający Most Brooklyński i miniatura Statui Wolności na tokijskiej wyspie Odaiba. Choć i tak większa niż ta paryska Statua. „Paryż” to wieża telewizyjna w formie słynnej konstrukcji, powstała 1958 roku. Tokyo Tower można podziwiać choćby w „Incepcji” Christophera Nolana. Pisaliśmy już o niej wyżej. Zaś wracając do mostu i statui, to znów – „Między słowami”. Sam most też jest w „Kill Bill część 1”.

Statua Wolności na wyspie Odaiba
Statua Wolności na wyspie Odaiba

James Bond i hotele w Tokio

Z hoteli, zwłaszcza w kontekście filmowym, warto wymienić dwa. Pierwszy to „The New Ontani”, który pojawił się w „Żyje się tylko dwa razy”. Nie jako hotel, lecz budynek Osato Chemicals. Drugi to „Park Hayatt Tokyo”, w którym dzieje się akcja „Między słowami”. James Bond z Seanem Connerym daje możliwość zobaczenia jeszcze kilku innych miejsc, jak wnętrz areny sumo Ryogoku. W tle zaś mamy choćby Yoyogi National Gymnasium. Natomiast film Sofii Coppoli jest bardzo popularny w Tokio jako typowy set jetting (turystyka filmowa), można znaleźć nawet wycieczki jego śladem. Choć tu warto dodać, że wiąże się to przede wszystkim z oglądaniem klubów, hoteli i barów. Filmowo warto chyba jeszcze wspomnieć Akira Kurosawę i choćby jego film „Zbłąkany pies” z 1949 ukazujące intrygujące oblicze Tokio.

Hotel The New Ontani, tu w Tokio zatrzymał się 007
Hotel The New Ontani, tu w Tokio zatrzymał się 007

Grobowce szogunów

Filmowo warto jeszcze zobaczyć świątynię Zojoji. Pojawia się w „The Wolverine”, w tle zaś widać Tokyo Tower. Obok zaś znajduje się cmentarz z grobowcami szogunów. Stąd naprawdę jest dobry widok na wieżę. Warto też pamiętać, że w wielu obrazach, Tokio pojawia się w tle, by pokazać akcję, lub reakcję na świecie. Tak jest choćby w „Pojutrze” Rolanda Emmericha, małe ujęcie jednego z wielu miast świata.

Nippon Budōkan, czyli hala widowiskowa
Nippon Budōkan, czyli hala widowiskowa

Poruszanie się po Tokio

Na koniec kilka słów o poruszaniu się po Tokio. To może na pierwszy rzut oka być problemowe. Schemat metra wygląda prawie jak talerz spaghetti. W dodatku mamy tu nie tylko różne linie, ale przede wszystkim konkurencyjnych przewoźników. Obecnie można kupić albo bilet na „wszystkie” linie, który jednak ma pewne ograniczenia, albo użyć kart typu PASMO, o których już pisaliśmy. Jak się to ogarnie, Tokio nie jest takie złe.

Pomnik dzieci w Tokio
Pomnik dzieci w Tokio

To wielkie miasto robi duże wrażenie. Faktem jest, że dawno nic nie rozjechało się tak z naszymi wyobrażeniami jak Tokio, ale to nie minus. Było inaczej niż się spodziewaliśmy. Tokio to naprawdę dobre miejsce, by rozpocząć swoją przygodę z Japonią, a jeśli podróżujecie za filmami, to tu naprawdę jest wiele rzeczy do odnalezienia.

Wieżowiec w Tokio
Wieżowiec w Tokio

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak japoński
TokioChuraumi
Szlak filmowy
Tokio
Pekin

Male, okno na Malediwy i jedna z najmniejszych stolic

By dostać się na Malediwy, najpierw trzeba przylecieć do stolicy. Międzynarodowe lotnisko w Male (mal. ‏މާލެ ) położone jest oczywiście na maleńkiej wyspie. To właśnie stąd można się dostać do wybranego hotelu za pomocą taksówki wodnej, a na bardziej odległe atole samolotem lokalnych linii Maldivian Airlines lub samolotem wodnym Maldivian Seaplane transfer. Natomiast do stolicy-wyspy Male z lotniska można przepłynąć regularnym tramwajem wodnym za niewielką opłatę. Jeśli ma się trochę czasu, można wybrać się na krótką wyprawę.

Male, okolice meczetu piątkowego
Male, okolice meczetu piątkowego

Male: Najmniejsza stolica świata?

Miasto Male położone jest na wyspie w atolu Kaafu. Stolica zajmuje cztery wyspy o łącznej powierzchni zaledwie 2,04 km2, z czego centralna wyspa – silnie zurbanizowana – liczy 1,95 km2 i prawie 100 tysięcy mieszkańców. Całość miasta ma 5,78 km2 i jakieś 133 tys. mieszkańców, czyli praktycznie 1/4 ludności kraju. Taki stosunek liczby ludności do powierzchni oznacza bardzo dużą gęstość zaludnienia stolicy. Tu ciekawostka:  czasem można w sieci natknąć się, że Male to najmniejsza stolica na świecie. Jest wiele sposobów na liczenie tej najmniejszej. Jeśli chodzi o liczbę ludności, to palmę pierwszeństwa ma Ngerulmud w Palau, drugie miejsce zajmuje Watykan (przy okazji państwo ma 0,44 km2 powierzchni). Valduz czy San Marino są większe powierzchniowo od Male, ale mają zdecydowanie mniejszą liczbę ludności. Również Valletta próbuje liczyć się w tej konkurencji. Nie zmienia to faktu, że Male to jedna z najmniejszych stolic.

Centrum Male
Centrum Male

Faktycznie miasto nie jest duże. W trzy godziny da się je obejść spokojnym krokiem dookoła wzdłuż linii brzegowej, czasem zaglądając w głąb. Jeśli ktoś spodziewa się cudów, to nie tutaj. Stolica Malediwów ma naprawdę niewiele do zaoferowania. Choć jest kilkakrotnie większa niż Valletta, to na Malcie dawało się odkryć pochowane zabytki i perełki. Tutaj do zobaczenia jest naprawdę niewiele. Zwłaszcza, że część centrum zajmują też sklepy z pamiątkami dla turystów, jakby tego było mało na tych wyspach.

Promenada, basen i wieżowce w tle
Promenada, basen i wieżowce w tle

Male, Malediwy i historia: Buddyzm

Choć patrząc na dzisiejsze Malediwy może wydawać się to nieprawdopodobne, ale duża część historii państwa i przede wszystkim rozwój jego kultury, ściśle wiąże się z buddyzmem. Religia ta przybyła na archipelag w III wieku przed naszą erą, podczas ekspansji cesarza Aśoki Wielkiego – tego samego, za sprawą którego buddyzm dotarł na Cejlon. Aż do XII wieku naszej ery Malediwy były królestwem buddyjskim, a więc jakieś 1400 lat! Niemal wszystkie archeologiczne odkrycia związane są właśnie z kulturą buddyjską.

Park pamięci, monument 3 listopada
Park pamięci, monument 3 listopada

Niewiele zachowało się artefaktów z czasów prehistorycznych i starożytnych. Na podstawie badań kulturowych, antropologicznych i językowych udało się ustalić, że prawdopodobnie pierwsza ludność przybyła na archipelag z subkontynentu indyjskiego. Pierwsza spisana historia wiąże się z przybyciem Syngalezów z Cejlonu gdzieś między VI a V wiekiem przed naszą erą. Wówczas powstały zręby dzisiejszego języka divehi, który podobnie jak język syngaleski, należy do grupy języków indo-aryjskich. Zmieniła się znacznie demografia kraju.

Promenada i wieżowce w Male
Promenada i wieżowce w Male

Historia Malediwów: Wpływy islamskie

W średniowieczu rosły wpływy arabskich kupców na Oceanie Indyjskim. Ostatni buddyjski król, Dhovemi, przyjął islam w połowie lub w końcu XII wieku (sprzeczne dane) i przyjął tytuł sułtana Muhammada al Adil. Sułtanat Malediwów był rządzony przez sześć kolejnych dynastii z dziedziczną władzą aż do 1932 roku, gdy urząd sułtana stał się elekcyjny.

Port w Male
Port w Male

Stąd w stolicy Malediwów widzimy liczne minarety, a w piątki do godziny 14, czyli dopóki trwają modlitwy, nie działa nic. Ani stacje benzynowe (kolejki stały do 14., gdy otworzyli kasy), ani sklepy z pamiątkami, ani targowiska. Widzieliśmy już wiele państw islamskich, ba Maroko zwiedzaliśmy podczas Ramadanu, jednak restrykcyjne ograniczenia w centrum Male nas zaskoczyły. To właśnie wynika po części też z demografii. Na Malediwach ciężko jest się osiedlić, więc w stolicy wszystko należy do rdzennej, islamskiej ludności. Buddyjscy czy hinduscy pracownicy mają wizy terminowe, więc się nie osiedlają, a tym samym nie prowadzą własnych biznesów.

People's Majlis, czyli parlament
People’s Majlis, czyli parlament

Pałac prezydencki w Male

Muliaage, czyli oficjalna rezydencja prezydenta Malediwów. Budynek pochodzi z lat 1914-1919. Niedaleko znajduje się Ogród Sułtana. Koleje rządów kolonialnych nad Malediwami przypominają historię Sri Lanki. W połowie XVI wieku swoją placówkę handlową i wojskową założyli Portugalczycy. Gdy zaczęli wprowadzać chrześcijaństwo, szybko zostali przepędzeni, co do dziś obchodzi się jako święto narodowe. Zastąpili ich Holendrzy, którzy nie zamierzali się mieszać w sprawy Malediwczyków. Gdy Holendrzy opuścili Cejlon na rzecz Wielkiej Brytanii, to samo stało się z Malediwami w 1796 roku.

Muleeaage, pałac prezydenta a kiedyś sułtana
Muleeaage, pałac prezydenta, a kiedyś sułtana

Oficjalnie Sułtanat Malediwów stał się częścią Korony w 1887 roku, gdy sułtan podpisał porozumienie z Brytyjczykami. Władcy zależało przede wszystkim na zachowaniu niezależności kultury islamskiej. Za to kolonizatorzy wprowadzili konstytucję, gdzie do najważniejszych zapisów należało wprowadzenie monarchii konstytucyjnej. Spowodowało to gniew lokalnej ludności, ale koniec końców od 1932 roku urząd sułtana stał się elekcyjny. Było tak do 1953 roku, gdy Malediwy uzyskały większą niezależność od Wielkiej Brytanii, zarzucono monarchię i proklamowano Pierwszą Republikę. Znów spowodowało to wybuch złości, a pierwszy prezydent został pobity na śmierć. Jego liberalne rządy, między innymi działania na rzecz praw kobiet, nie podobały się mieszkańcom. Na krótki czas przywrócono sułtanat.

Grobowiec sułtana Ibrahima
Grobowiec sułtana Ibrahima

W ramach brytyjskiej polityki dekolonizacyjnej, Sułtanat Malediwów uzyskał pełną niepodległość od Korony Brytyjskiej w dniu 26 lipca 1965 roku. Trzy lata później przeprowadzono referendum, w którym obywatele mieli się opowiedzieć za preferowanym ustrojem państwa. Aż 93% obywateli pragnęło żyć w demokratycznej republice. Republikę proklamowano 11 listopada 1968 roku, kończąc tym samym ponad 850-letnią historię sułtanatu.

Hukuru Miskiiy, czyli stary meczet piątkowy w Male
Hukuru Miskiiy, czyli stary meczet piątkowy w Male

Wielki Meczet Piątkowy w Male

Naprzeciwko siedziby prezydenta jest Wielki Meczet Piątkowy, największy meczet na Malediwach. Można do niego wejść, gdy się poprosi strażników. Co jednak ważniejsze, za Wielkim Meczetem Piątkowym znajduje się właściwy Meczet Piątkowy, czasem nazywany Starym. Bo istotnie jest stary: jego początki datuje się na połowę XVII wieku, w dodatku stoi w miejscu XII-wiecznej świątyni. Meczet Piątkowy znajduje się na liście UNESCO. Niestety, nie udało nam się do niego wejść. Meczet ten pełni też rolę centrum islamskiego.

Minaret przy meczecie
Minaret przy meczecie

Obok znajduje się też Park Sułtana jak również Muzeum Narodowe. Nie należy ono do dużych, ani wystawnych. Raczej przypomina analogiczne wystawy ze Stone Town czy Apii, w mniejszym stopniu z Maskatu. Czyli mamy tu przysłowiowe mydło i powidło. Trochę elementów kulturalnych i historycznych, w tym trony sułtana. Szkielet wieloryba, jest też muzeum filatelistyczne.

Wejście do meczetu piątkowego
Wejście do meczetu piątkowego

Pomnik ofiar tsunami w Male

Ważnym dziś miejscem we współczesnej historii Male jest pomnik upamiętniający niszczycielskie tsunami z 2004 roku, wywołane przez podwodne trzęsienie ziemi na Ocenie Indyjskim. Znaczna część kraju została spustoszona, a śmierć poniosło 108 osób. Malediwy pomimo swej znikomej wysokości nad poziomem morza ucierpiały stosunkowo niewiele (w porównaniu np. z wybrzeżem Sri Lanki), gdyż fale osiągnęły maksymalną wysokość „zaledwie” 4 metrów. Wynika to z tego, że fale nabierają wysokości, gdy trafiają na płyciznę, taką jak tworzy kontynent. Natomiast wody wokół atoli od strony otwartego oceanu są od razu głębokie, więc nie może utworzyć się bardzo wysoka fala.

Pomnik ofiar tsunami
Pomnik ofiar tsunami

Inne atrakcje i zwiedzanie Male

Będąc rano w Male warto też wybrać się na targ. Jest tu jeden z owocami, drugi z rybami i owocami morza. Malediwy dziś powoli się rozbudowują, tworząc nowoczesną dzielnicę z wieżowcami. Dzielnica to duże słowo, ale coś się rusza. Widać też wiele chińskich inwestycji.

Wnętrza Wielkiego Meczetu w Male
Wnętrza Wielkiego Meczetu w Male

Nam Male nie przypadło do gustu. Po cichu liczyliśmy na jakąś ładną promenadę z kawiarenkami, gdzie można by coś zjeść i chwilę odpocząć (nawet licząc, że będzie to mocno nastawione na turystów, także z cenami). Gdyby oceniać tylko po stolicy, trudno byłoby uwierzyć, że główną gałęzią gospodarki Malediwów jest turystyka.

Male z oddali
Male z oddali

Male bardzo ładnie wygląda też z powietrza. Gdy się przylatuje lub odlatuje i ma szczęście do pogody oraz odpowiedniego miejsca w samolocie, to miasto naprawdę prezentuje się nad wyraz malowniczo. Jest bardzo mocno zurbanizowane, ale nawet tu powstają sztuczne plaże, acz bardziej nastawione na mieszkańców. Jedna jest blisko lotniska, druga to miejsce do kąpieli po zachodniej części wyspy.

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak malediwski
MaleAtol Laamu

Anuradhapura, święte i starożytne miasto na Sri Lance

Pierwsza historyczna stolica Cejlonu to Anuradhapura (syng. අනුරාධපුරය, tamil. அனுராதபுரம்); to właśnie stąd Sri Lanką rządziło jakieś 113 władców. Dziś to wciąż święte miasto buddystów, a przede wszystkim wspaniały kompleks archeologiczny, obok którego kwitnie żarliwe życie religijne. Z jednej strony ogląda się tu ruiny, z drugiej widzi pątników. To mieszanka, która robi niesamowite wrażenie. Zaś dzięki porastającej okolice dżungli, całość została wpisana na listę UNESCO tak w kategorii przyrodniczej jak i kulturowej. Wraz z dwoma innymi, historycznymi stolicami – Pollanaruwą i Kandy stanowi też tak zwany Złoty Trójkąt Sri Lanki.

Anuradhapura i pole ryżowe
Anuradhapura i pole ryżowe

Anuradhapura: Miasto, zabytki i zwiedzanie

Warto pamiętać, że jet to wciąż żyjące miasto. Nie tak wielkie i nowoczesne jak Kolombo, ale wciąż posiadające dość sporą infrastrukturę turystyczną w postaci hoteli i nie tylko. To 20 miasto w kraju, jeśli chodzi o liczbę mieszkańców, ale to też stolica największej powierzchniowo prowincji. Zabytkowe i religijne budowle w mieście są niestety porozrzucane, więc przemieszczanie się między nimi wymaga czasu, roweru lub przewodnika z samochodem czy tuk tukiem. Przewodnik, który nas podwozi pod kolejne obiekty może być tu bardzo pomocny i przydatny, my takiego mieliśmy. Owszem, można wynająć tu zarówno przewodnika, który nas oprowadzi po wszystkim, jak również takiego, który nas tylko podwiezie. Wiele miejsc nie jest strzeżonych, więc można znaleźć i takich, którzy podwożą pod tylne wejścia, gdzie wchodzi się bez biletu.

Proporce i kadzidełka, Stupa Ruwanwelisaya
Proporce i kadzidełka, Stupa Ruwanwelisaya

Część atrakcji jest biletowana (właściwie jest jeden bilet, na który wchodzi się do kilku miejsc), a część nie. Niektóre są strzeżone i pilnowane, do innych można wejść nawet nie mając biletu lub po prostu bilet nie jest wymagany. W przypadku obiektów religijnych czasem trzeba płacić za pilnowanie butów (zaś koniecznie trzeba pamiętać, by je ściągnąć przed wejściem). By liznąć tego miejsca wystarczy kilka godzin, by zobaczyć większość ważnych rzeczy warto poświęcić na to jeden dzień. Dwa lub trzy jeśli chcemy oglądać bardziej oddalone obiekty. Całe miasto jest swoistym otwartym muzeum, a jednocześnie sanktuarium.

Świątynia Isurumuniya, Anuradhapura
Świątynia Isurumuniya, Anuradhapura

Świątynia Isurumuniya

Zwiedzanie zaczęliśmy trochę nietypowo. Pierwsza była wihara Isurumuniya z III wieku p.n.e., z dekoracjami sięgającymi wieków VII i VIII naszej ery. Wihara oznacza dokładnie „schronienie” i jest typem klasztoru wyznawców dźinizmu (pierwotna rola budowli) i potem buddystów.

Świątynia Isurumuniya
Świątynia Isurumuniya

Wihara Isurumuniya jest posadowiona przed sztucznym zbiornikiem wodnym z III wieku p.n.e. – Tissa Wewa. Jego rolą było zbieranie wody deszczowej na czas pory suchej. Tylko dwa zbiorniki na Sri Lance są starsze: jeden z V wieku p.n.e, drugi z przełomu V i IV w. p.n.e. Swoją drogą tu też zobaczyliśmy po raz pierwszy na Sri Lance rudawkę wielką, czyli największego żyjącego nietoperza.

Isurumuniya
Isurumuniya

Historia Anuradhapury i buddyzmu na Sri Lance

Miasto Anuradhapura zostało założone w V wieku przed naszą erą, ale ślady osadnictwa są o nawet pięćset lat starsze. Natomiast stolicą stało się w IV wieku p.n.e., gdy król Pandukabhaya – pierwszy anuradhapurskiej dynastii i szósty król Sri Lanki – przeniósł tutaj dwór. Początkowo obowiązującą religią był właśnie dżinizm.

Hulman (Semnopithecus priam) lub czasem langur popielaty lub langur hulman, częstujący się darami w świątyni drzewa Bohdi (Anuradhapura)
Hulman (Semnopithecus priam) lub czasem langur popielaty lub langur hulman, częstujący się darami w świątyni drzewa Bohdi (Anuradhapura)

Buddyzm przybył na Sri Lankę około 210 – 250 r. p.n.e. za sprawą mnicha Mahindy, który był synem cesarza Indii, Aśoki Wielkiego. Świeżo oświecony cesarz wysłał swego syna na naukę do buddyjskiego klasztoru, a ten z kolei stał się misjonarzem na Sri Lankę.

Małpy przy świątyni drzewa Bohdi
Małpy przy świątyni drzewa Bohdi

Drzewo Bohdi w Anuradhapurze

Córka cesarza Aśoki, także misjonarska, Sanghamitta, przywiozła w 245 roku naszej ery do Anuradhapury sadzonkę drzewa, figowca pagodowego. Była to szczepka pobrana z drzewa, pod którym Gautama Buddha doznać oświecenia. Jaya Sri Maha Bodhi jest najdłużej rosnącym drzewem zasadzonym przez człowieka o udokumentowanej historii. Dziś Jaya Sri Maha Bodhi przyciąga licznych pielgrzymów i obok relikwii Zęba Buddy (obecnie w Kandy) jest jednym ze skarbów Sri Lanki. Do drzewa przybywa mnóstwo pielgrzymów, turyści tu giną w tłumie. Według legendy to właśnie przybycie mniszki Sanghamitty zapoczątkowało założenie miasta, ale dziś wiemy, że Anuradhapura istniała już wcześniej. Natomiast za najstarsze święte miejsce Buddyzmu uznaje się klasztor Mihintale, gdzie w 247 przed naszą erą Mahinda rozpoczął nauczanie nowej religii. Klasztor znajduje się jakieś 13 km od Anuradhapury i do dziś jest miejscem pielgrzymek.

Drzewo Bohdi
Drzewo Bohdi

Na Sri Lance dominuje odłam nauk buddyjskich nazywany therawada, co znaczy „doktryna starszych” i faktycznie przyjmuje się, że jest to najstarsza ze współczesnych gałęzi buddyzmu. Została uformowana w 250 r. p.n.e jako kontynuacja oryginalnych nauk Buddy. Therawadini są zobligowani do przestrzegania wszystkich nauk Buddy Gautamy (Siakjamuni, ten historyczny Budda), także tych pośrednich i pomniejszych. Uważa się ten nurt za konserwatywny i ortodoksyjny, ale żeby było ciekawiej, Therawada kontynuuje „naukę analizy”, która używa krytycznych metod badawczych, a nie zdaje się na ślepą wiarę.
Indyjski misjonarz na Cejlonie dał początek długiej tradycji wymiany misjonarskiej w Południowej Azji. Dziś Sri Lanka znana jest jako kraj wykształconych mnichów-misjonarzy.

Osy korzystające z ofiarności buddystów
Osy korzystające z ofiarności buddystów

Sieć irygacyjna i stanowiska archeologiczne

Wkrótce po przyjęciu buddyzmu, Anuradhapura stała się ważnym ośrodkiem therawady. Dla stolicy królestwa zaczął się także okres wielkiej rozbudowy miasta, a na przełom tysiącleci przypada największy rozwój stolicy. Z I wieku pochodzą wielkie sieci irygacyjne wraz ze zbiornikami retencyjnymi, które możemy podziwiać do dziś, nie tylko na obszarze archeologicznym miasta Anuradhapura. Warto wiedzieć, że był to najbardziej rozbudowany system nawadniający w starożytnym świecie.

Stupa Lankarama
Stupa Lankarama

Anuradhapura: Stupa Lankarama

I tu ciekawostka. Nie wszystko o starożytnej stolicy zostało odkryte. Dobrym przypadkiem jest stupa Lankarama, jedna z wielu w świętym mieście Anuradhapura. Wiemy, że kazał ją wybudować król Valagamba, który rządził w latach 89-77 przed naszą erą. Jednak ile razy była przerabiana i kiedy przyjęła współczesną formę, nie wiadomo. Tu jeszcze jedna mała dygresja, sama stupa to typ sakralnej budowli buddyjskiej (rzadziej stosowana w dżinizmie), pierwotnie o funkcji sepulkralnej, później często jako rodzaj relikwiarza. Kształt stupy symbolizuje oświecenie Buddy. Stupy mogą mieć wiele form, na przykład pagody (popularny w Japonii czy Chinach), albo czedi (Tajlandia, Birma). Na Cejlonie występuje dagoba. Charakterystyczna jest dla niej forma dzwonu, iglica i podstawa składająca się z trójstopniowego tarasu.

Stupa Ruwanwelisaya
Stupa Ruwanwelisaya

Anuradhapura: Stupa Ruwanwelisaya

Wróćmy jednak jeszcze do therawady. Bo tak naprawdę nie imponująca starożytna inżynieria przyciąga tutaj tłumy ludzi, ale właśnie religijne. W Anuradhapurze jest 8 świętych miejsc (Atamasthama), które historyczny Budda Gautama odwiedził podczas swoich trzech wizyt na Cejlonie. Jednocześnie są tutaj relikwiarze, zawierające między innymi relikwie Buddy.
Stupa Ruwanwelisaya (Ruwanweli) jest jednym z miejsc czczonych jako Atamasthama. Liczni wierni czczą tutaj Buddę, obchodząc stupę zgodnie z ruchem słońca, składając dary i zapalając kadzidła.

Słonie naturalnej wielkości, stupa Ruwanwelisaya, Anuradhapura
Słonie naturalnej wielkości, stupa Ruwanwelisaya, Anuradhapura

Sama stupa jest imponująca. Powstała w II wieku p.n.e i jest jedną z największych budowli starożytnych: obwód podstawy wynosi 290 metrów, a wysokość 103 metry, choć pierwotna wersja miała zaledwie 55 metry wysokości. Stupa została zrujnowana w XIX wieku, ale odbudowano ją na początku kolejnego stulecia. Także ogrodzenie tej dagoby jest imponujące. Wyrzeźbiono na nim pond 300 słoni naturalnej wielkości. Dziś wciąż to miejsce żyje religijnie, a turyści stanowią tylko dodatek, stąd jest tu wiele kadzidełek czy darów.

Wejście do dagoby Thuparamaya
Wejście do dagoby Thuparamaya

Anuradhapura: Dagoba Thuparamaya

Za najstarszą stupę na Sri Lance, powstałą niedługo po wprowadzeniu buddyzmu, uważa się dagobę Thuparamaya z III wieku p.n.e. Obecnie istniejąca jest rekonstrukcją z połowy XIX wieku; wcześniejsze budowle ulegały zniszczeniu. Obok obecnie stojącej dagoby można zobaczyć pozostałości dawnych świątyń. Stupa Thuparamaya skrywa rzekomo kość obojczykową Buddy.

Dagoba Thuparama
Dagoba Thuparama
Anuradhapura, dagoba Thuparama
Anuradhapura, dagoba Thuparama

Dagoba Abhayagiri

Kolejnym miejscem postoju w Anuradhapurze była wihara Abhayagiri (Abajagiri). Ruiny zabudowań klasztoru są jednymi z najbardziej rozległych ruin na świecie, choć trzeba przyznać, że to górująca nad nimi dagoba Abhayagiri robi największe wrażenie. Dziś liczy już tylko jakieś 70 metrów wysokości Warto pamiętać, że to właśnie w tym miejscu pierwotnie przechowywano Ząb Buddy.

Dagoba Abhayagiri
Dagoba Abhayagiri

Klasztor powstał w I wieku p.n.e i skupiał najważniejsze wówczas nurty nauk buddyjskich. Bliskość dworu królewskiego dawała możliwość rozwoju i wpływu na politykę państwa.
Zmierzch Abhayagiri i całej Annuradhapury rozpoczął się w 993 roku naszej ery wraz z podbojami tamilskiego króla (a więc z subkontynentu indyjskiego) Raja Raja I z dynastii Cholan. Jego syn, Rajendra I, splądrował Anuradhapurę w 1017 roku i przeniósł stolicę do Polonnaruwy. Wówczas też ostatecznie wihara Abhayagiri pogrążyła się w niemal całkowitym zapomnieniu. Aż do 1880 roku, gdy brytyjscy archeolodzy zainteresowali się miejscowymi opowieściami o porzuconych w dżungli ruinach. Intensywne poszukiwania archeologiczne ruszyły w XIX wieku i trwały niemal całe stulecie, w czasie którego naukowcy wyrywali z dżungli pozostałości starożytnej stolicy.

Dagoba Jethawanaramay była swego czasu jedną z najwyższych budowli na świecie
Dagoba Jethawanaramay była swego czasu jedną z najwyższych budowli na świecie

Dagoba Jethawanaramaya

Podobna do dagoby Abhayagiri, jest Jethawanaramaya (Dźetawanarama, Jetavanaramaya). Nas urzekło w nich to, że cegła nie została pokryta na nowo białym tynkiem, ale prezentuje się właśnie tak surowo. Bardzo to pasuje do tutejszego otoczenia. Dagoba Jethawanaramaya była główną budowlą zakonu buddyjskiego Jethawana i uważa się, że skrywa relikwię elementu stroju Buddy. Dagoba powstała w III wieku n.e i wówczas była drugą najwyższą nie-piramidalną budowlą na świecie (po latarni w Faros): liczyła 122 metry wysokości (obecnie 71 metrów). Budowano ją ponad 20 lat. Do dziś jest to jedna z największych świątyń (za Karnakiem czy Angkor Wat) i prawdopodobnie największa stupa na świecie.

Pozostałości pałacu w Anuradhapurze
Pozostałości pałacu w Anuradhapurze
Ruiny dawnego pałacu
Ruiny dawnego pałacu

Ruiny zarośnięte dżunglą

Po przeniesieniu stolicy do Polonnaruwy, porzuconą dawną stolicę i klasztor Jethawana pokryła dżungla. Zresztą prawdziwe jest to dla całego miasta. Anuradhapura była na tyle duża, że ciężko się ją broniło, dlatego z czasem opustoszała. Olbrzymia dagoba była zakryta przed wścibskim wzrokiem aż do 1909 roku. Dziś przed wejściem na teren ruin klasztoru znajduje się muzeum. Prawdę mówiąc niezbyt bogato urządzone, ale znajdują się w nim makiety, plansze z opisami i liczne zdjęcia. Można też poćwiczyć syngaleskie literki. Pewnie większość cennych zabytków znajdziemy w British Museum w Londynie. Obiekty muzealne w Anaradhapurze raczej służą ogólnemu przedstawieniu tematu. Są więc dodatkiem, czy wprowadzeniem. Swoją drogą, Brytyjczycy zaczęli tu prowadzić prace wykopaliskowe około 1820 i byli zdziwieni ogromem tego miasta. Prawdopodobnie do dziś nie wszystko zostało jeszcze odkryte.

Sadzawka dla słoni, okolice dawnego pałacu
Sadzawka dla słoni, okolice dawnego pałacu
Księżycowy kamień, pełniący rolę wycieraczki
Księżycowy kamień, pełniący rolę wycieraczki

W niektórych miejscach ostał się tak zwany „kamień księżycowy”, w formie połowy okręgu z symbolicznymi przedstawieniami zwierząt, a który służy jako wycieraczka do stóp. W świątyniach buddyjskich należy zdjąć obuwie. W czynnych świątyniach, na specjalnych ławach ludzie składają ofiary: kwiaty, miseczki z ryżem lub miodem, owoce. Zwierzęta chętnie korzystają z łatwej wyżerki i nikt im tego nie ma za złe. Na terenie świątyni przechadzają się sprzedawcy ofiar dla Buddy.

Ruiny w Anuradhapurze
Ruiny w Anuradhapurze

Ruiny pałacu w Anuradhapurze

Pozostałości budowli nie mające religijnego znaczenia, są gorzej zachowane.  W porównaniu z dagobami niewiele zostało, czasem trochę murów przy fundamentach. Dobry przykład to pałac króla Vijayabahu I. To co się ostało jest niesamowicie klimatyczne, ruiny pośród dżungli i właściwie brak tak pątników, jak i turystów. Można się spokojnie między starymi murami i kolumnami przejść, czasem spotykając szwendające się psy lub pawie. Trochę więcej osób zobaczyliśmy dopiero przy sadzawce dla słoni.

Posąg Buddy, Anuradhapura
Posąg Buddy, Anuradhapura

Anuradhapura: Inne miejsca

Z miejsc na krótki postój można wymienić choćby dwa. W parku Mahamevnāwa znajduje się posąg Buddy Samadhi, czyli Buddy znajdującego się w głębokiej koncentracji podczas medytacji. Posąg pochodzi z V wieku. Drugie miejsce to dwie bliźniacze sadzawki – Kuttam Pokuna. Trochę się różnią między sobą, ale niewiele. Można tam  obserwować żółwie i ryby.

Bliźniacze sadzawki Kuttam Pokuna (Anuradhapura)
Bliźniacze sadzawki Kuttam Pokuna (Anuradhapura)

Pierwsza stolica Sri Lanki – Anuradhapura – zrobiła na nas bardzo dobre wrażenie. Ruiny otoczone gęstą roślinnością, wilgoć parująca z dżungli i świątynie, gdzie więcej jest pielgrzymów niż turystów. To musiało nam się spodobać.

Indyjski żółw czarny (Melanochelys trijuga)
Indyjski żółw czarny (Melanochelys trijuga)

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak lankijski
AnuradaphuraHurulu
Szlaku religijny
Anuradhapura
?

Xi’an (Chang’an), czyli historyczna stolica Chin

Dziś Xi’an (czyt. Szian/Ś-ian, chin. 西安) to ponad pięciomilionowe miasto w Chinach, które przede wszystkim kojarzy się turystom jako baza wypadowa do zwiedzania Terakotowej Armii. Historia tego miasta jest jednak zdecydowanie ciekawsza, choć niestety próżno tu szukać pozostałości z wczesnych lat przeszło trzech tysięcy lat historii.

Brama Starego Miasta
Brama Starego Miasta

Okolice Xi’anu w neolicie

Zanim Xi’an stał się stolicą Chin, tereny na których znajduje się to miasto były zasiedlone nie tylko przez ludzi, ale również inne, starsze hominidy. Tutaj znaleziono ślady człowieka z Lantian, który żył tam jakieś 500 tysięcy lat temu. Homo sapiens żył tu w czasach neolitu. Na wschód od Xi’anu znajduje się dawna wioska Banpo i muzeum ukazujące życie na tych terenach w latach 6700 – 5600 przed naszą erą. Ale osady z tamtych czasów nie miały wpływu na kulturę i rozwój cywilizacji w takim stopniu jak bliższy nam Xi’an.

Mury w Xi'anie to dziś doskonałe miejsce spacerowe
Mury w Xi’anie to dziś doskonałe miejsce spacerowe

Historia Xi’anu

Nie wiadomo, kiedy dokładnie Xi’an powstał, ale już w XI wieku p.n.e. było to polityczne i kulturalne centrum dynastii Zhou. Choć to też pewne przybliżenie. W czasach dynastii Qin i zjednoczenia Chin, początkowo stolicą było miasto Xianyang (znajduje się jakieś 25 km od centrum Xi’anu). Potem przeniesiono ją do Chang’an (na ruinach tego miasta wznosi się obecny Xi’an). Chang’an przestał być stolicą Chin około 25 roku naszej ery, na korzyść Luoyangu. Niecałe dwieście lat później w Chinach rozpoczęło się kolejne rozbicie dzielnicowe.

W Starym Mieście można zrobić sobie zdjęcia z dawnymi wojownikami
W Starym Mieście można zrobić sobie zdjęcia z dawnymi wojownikami

Ponowny rozkwit miasta wiąże się z rządami dynastii Tang, która na nowo zjednoczyła Chiny. Przez okres 300 lat stolicę przebudowano i unowocześniono. Xi’an pełnił też rolę inspiracji i wzorca, choćby przy budowie japońskiej stolicy Nary, jak i późniejszego Kioto. Zmierzch Xi’anu nastąpił wraz z kolejnym rozbiciem dzielnicowym Chin. W tym burzliwym okresie miasto zostało praktycznie całkowicie zniszczone. Zresztą kolejne okresy, w tym pierwsza połowa XX wieku wcale nie były dla tego miasta lepsze.

Targowisko w dzielnicy muzułmańskiej
Targowisko w dzielnicy muzułmańskiej

Xi’an i Jedwabny Szlak

Xi’an był też ważnym centrum ekonomicznym, głównie za sprawą Jedwabnego Szlaku, który od III wieku p.n.e. łączył Chiny z innymi częściami Azji, a przede wszystkim Europą. Jedwabny szlak zaczął zanikać koło VI wieku n.e., wraz z pojawieniem się ludów tureckich na trasie. Ostatecznie w XVII wieku droga morska okazała się być efektywniejszym sposobem wymiany dóbr. Wraz z handlem osiedlali się tu także liczni cudzoziemcy oraz innowiercy. Przybywali tu chrześcijanie, a później także muzułmanie.

Wielki Meczet w Xi'anie
Wielki Meczet w Xi’anie

Xi’an: Dzielnica muzułmańska i Wielki Meczet

Ci drudzy dalej tu żyją w całkiem sporej liczbie. W mieście znajduje się cała dzielnica muzułmańska, ale to jest coś zdecydowanie innego, niż to, co dziś znamy z Europy czy Bliskiego Wschodu. To islam, który wtopił się synkretycznie w tutejszą kulturę, przez to jest to bardzo interesujące.

Wielki Meczet (Xi'an)
Wielki Meczet (Xi’an)

Najlepszy przykład Wielki Meczet Xi’anu. Idealnie ukazuje on synkretyzm, gdyż jeśli nie wie się, że to świątynia muzułmańska, to można mieć spore wątpliwości. Cała struktura, włącznie z pawilonami, przypomina wiele innych świątyń w Chinach – buddyjskich, taoistycznych czy konfucjańskich. Nie ma może bożków, ale jest mnóstwo ozdobników oraz smoki. Te są wymyślone, więc nie są stworzeniami, które nie powinny być obrazowane w meczetach. Naciągane tłumaczenie, ale jest.

Wielki Meczet w Xi'anie
Wielki Meczet w Xi’anie

Nawet arabskie napisy bardziej tu pełnią teraz rolę ozdobników, niż faktycznie elementów religii. Są wymieszane z chińskimi znaczkami. To bardzo interesująca mieszanka kulturowa. Meczet powstał w czasach dynastii Ming, ale był też rozbudowany w okresie dynastii Qing. W miejscu gdzie stoi, jeszcze w czasach dynastii Tang znajdowały się świątynie innych religii. Dziś to największy meczet w Chinach.

Wielki Meczet w Xi'anie jest ozdobiony smokami
Wielki Meczet w Xi’anie jest ozdobiony smokami

Xi’an: Pagoda Dzikiej Gęsi

Ale w Xi’anie zwiedza się nie tylko dzielnicę muzułmańską. Pomijając meczet, najważniejszym zabytkiem religijnym jest Świątynia Dzikiej Gęsi oraz dwie pagody – Wielka i Mała.

Wielka Pagoda Dzikiej Gęsi
Wielka Pagoda Dzikiej Gęsi

Wielka Pagoda Dzikiej Gęsi podobno pamięta czasy dynastii Tang, więc musiała przetrwać zniszczenie miasta. Pierwotnie zbudowano ją z rozkazu cesarza Gaozonga w 652 roku na terenie Świątyni Łask (Da Ci’en). Ówczesna liczyła sobie zaledwie pięć poziomów. W 1556 w wyniku trzęsienia ziemi mocno ucierpiała, więc zaczęto budować ją na nowo. Ta z czasów dynastii Ming została powiększona do siedmiu poziomów i tyle ma do dziś. Obok Teraktowej Armii jest jednym z najbardziej znanych zabytków Xi’anu.

Wielka Pagoda Dzikiej Gęsi
Wielka Pagoda Dzikiej Gęsi

Nazwa łączy się z legendą. Kiedy mnisi buddyjscy cierpieli głód, modlili się do Buddy o pomoc. Ten zesłał im dziką gęś (lub gęsi – stąd też inna nazwa Wielka Pagoda Dzikich Gęsi). W jednej wersji zakopali tę gęś i w tym miejscu wybudowali pagodę. W innej zjedli je, zaś po ustaniu głodu oświadczyli, że nie będą już jeść mięsa. Zaś na pamiątkę gęsi nazwano tę pagodę.

Wielka Pagoda Dzikiej Gęsi (Xi'an, Chiny)
Wielka Pagoda Dzikiej Gęsi (Xi’an, Chiny)

W każdym razie cały kompleks świątynny był bardzo ważny także ze względu na tłumaczenia świętych tekstów. Odpowiadał za to mnich Xuanzang i jakieś pięćdziesięciu innych mędrców. To właśnie on nadzorował też pierwotnie budowę pagody. W 2008 w wyniku trzęsienia ziemi dość mocno ucierpiała, ale obecnie można ją też zwiedzać wchodząc na nią. Swoją drogą w Chinach dość ciężko zauważyć, co zostało odbudowane, a co dobudowane, a co jest oryginalne, nie stosuje się wizualnego rozróżnienia jak w Europie.

Kompleks buddyjski przy pagodzie (Xi'an)
Kompleks buddyjski przy pagodzie (Xi’an)

W Xi’anie jest też druga – Mała Pagoda Dzikiej Gęsi (Mała Pagoda Dzikich Gęsi). Trochę późniejsza, zbudowana w 707-709. Podobna, ale też mniej znana. Trochę przypomina architektonicznie wielką. W każdym razie nie jest tak tłumnie odwiedzana przez turystów.

Pagody (Xi'an)
Pagody (Xi’an)

Stare Miasto Xi’an

W historycznym centrum Xi’anu ostały się mury pochodzące z czasów dynastii Ming, a także dwie wieże – Wieża Bębna i Wieża Dzwonu. Mury obecnie liczą sobie 14 km. To jedno z niewielu miejsc w Chinach, gdzie przetrwały w takiej prawie pierwotnej formie. Są dość wysokie, mają 12 metrów wysokości. Zaś obie wieże są symbolem Xi’anu.

Wieża bębna (Xi'an, Chiny)
Wieża bębna (Xi’an, Chiny)

Wieża Dzwonu ma 36 metrów wysokości. Ma murowaną podstawę i drewniana konstrukcję. Jest to największa tego typu budowla we współczesnych Chinach. Obie wieże wzniesiono około 1380 roku.

Spacer po murach Xi'anu
Spacer po murach Xi’anu

Xi’ańskie smakocie

Na koniec warto wspomnieć jeszcze o lokalnej kuchni. Xi’an to tak zwana stolica pierogów w Chinach. Te oczywiście mają bardzo różne nadzienie, ale jeszcze ciekawsze formy. Często są zwijane tak, by na zewnątrz przypominały to, co mają w środku. Czyli te z rybą mają kształt ryby, a te z kapustą – kapusty.

Chiński, skalny ogród przy Wielkim Meczecie
Chiński, skalny ogród przy Wielkim Meczecie

Dojazd i zwiedzanie Xi’anu

Do Xi’anu można dolecieć z Pekinu, czy innych większych miast Chin. Alternatywą może być też połączenie kolejowe, zwłaszcza nocny, sypialny pociąg z Pekinu. Jedyny problem to załatwienie wcześniej biletów, co jeśli podróżuje się samemu, chyba najłatwiej zrobić przez wyspecjalizowaną agencję pośrednictwa.

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak chiński
Xi’an

Nara, park z jeleniami, świątynie i Wielki Budda

Nara (jap. 奈良市) dziś kojarzy się przede wszystkimi ze wspaniałymi świątyniami, parkiem i żebrzącymi tam jeleniami sika. Choć obecnie przyciąga wielu turystów, znajduje się trochę na uboczu, ale kiedyś odegrała istotną rolę w historii Kraju Kwitnącej Wiśni. Miasto to nazywało się wówczas Heijō-kyō (jap. 平城京, stolica pokoju) i było pierwszą stolicą Japonii.

Nara, w drodze do zabytków
Nara, w drodze do zabytków

Stara Nara, japońska stolica

Heijō-kyō nie znajduje się dokładnie w samym centrum Nary. Pierwsza stolica Japonii była wzorowana na dwóch miastach chińskich, przede wszystkim Xi’anie i w mniejszym stopniu Luoyangu. Chińskie miasta zbudowano na planie prostokąta. Japończycy trochę zmodyfikowali do swoich potrzeb ogólny zarys. Nara pełniła rolę stolicy Japonii od 710 do 784 (lub 794 wg innych źródeł) z krótka przerwą. Zbudowanie nowego miasta wiąże się także z przybyciem buddyzmu i zen (czyli szkoły z Szaolin) do Japonii i formowaniem się cesarstwa. Choć początkowo te nauki przyniósł mnich Dōshō, jednak dopiero za czasów chińskiego mistrza Daoxuana zaczęto budować pierwsza świątynię.

Widok na park w Narze
Widok na park w Narze

Buddyzm po japońsku

Dziś japońska świątynia buddyjska ze względu na charakter popularnej wersji buddyzmu łatwo przejmuje elementy z szintoizmu. Jednak kilka cech jest typowo buddyjskich. Należy do nich pagoda, zawsze o nieparzystej liczbie pięter, najczęściej trzech lub pięciu, czasem też jednopiętrowa. Kolejne piętra wyrażają żywioły. W Japonii właściwie zawsze pagoda jest drewniana.

Jelenie w Narze bardzo żebrzą o jedzenie
Jelenie w Narze bardzo żebrzą o jedzenie

Przed wejście do świątyni buddyjskiej jest brama niōmon, po której obu stronach stoją posągi wartowników Niō o demonicznym wyglądzie. W świątyniach buddyjskich znajduje się także dzwon. Inaczej niż nasze europejskie dzwony, te azjatyckie nie mają serca (jakkolwiek by to nie brzmiało), a uderza się w nie za pomocą drewnianego „taranu”. Uderzenie jest wyrażeniem modlitwy (na przykład uderzenie w dzwon pokoju wyraża modlitwę o pokój na świecie), a słuchanie uderzeń dzwonu w przededniu Nowego Roku ma oczyścić z win.

Jelenie spotyka się praktycznie na całym obszarze parku
Jelenie spotyka się praktycznie na całym obszarze parku

Przy świątyniach buddyjskich znajdują się także cmentarze. Ceremonię zawarcia małżeństwa lub narodzin potomka tradycyjnie obchodzi się w świątyni szintoistycznej, zaś pogrzeby to domena buddyzmu – pochówków szintoistycznych nie ma niemal wcale, gdyż ta religia nie zajmuje się kwestią życia po śmierci. W odróżnieniu do przybytków szintoistycznych, buddyjskie są pełne przedstawień – głównie posągów – Buddy, bodhisattwów i bóstw z japońskiego panteonu. Przed posągami leżą dary – kwiaty, owoce, pędy bambusów, nawet słodycze czy alkohol.

Latarnie wotywne - ishi-dōrō
Latarnie wotywne – ishi-dōrō

Chociaż buddyzm z założenia jest religią ateistyczną – czyli bez bogów – to w wersji popularnej, ludowej, wcielenia Buddy lub tych, którzy osiągnęli stan oświecenia, otacza się boską czcią i kieruje się do nich modlitwy. Przez to właśnie świątynie szinto wyglądają na zgodniejsze z buddyjską doktryną.

Aleja latarni wotywnych - ishi-dōrō (Nara, Japonia)
Aleja latarni wotywnych – ishi-dōrō (Nara, Japonia)

Pierwotnie Nara oprócz znaczenia politycznego, była również ośrodkiem religii buddyjskiej w Japonii: tutaj znajdowało się Nanto Shichi Daiji, czyli siedem potężnych świątyń Nanto (synonim Nary z czasów, gdy dwór był w Heijō-kyō) religii buddyjskiej o dużych wpływach i znaczeniu. Niektóre z nich, wraz ze świątyniami szintoistycznymi, pałacem i lasem pierwotnym, zostały wpisane na listę UNESCO jako zabytki starożytnej Nary.

Gangō-ji
Gangō-ji

Nara: Świątynia Gango-ji

Gangō-ji to buddyjski kompleks świątynny wybudowany w VIII wieku, a będący rozbudowaną wersją świątyni Asuka-dera, która powstała w latach 588-596 nieopodal Nary. Wraz z przeniesieniem stolicy, częściowo przeniesiono i świątynię, dodatkowo ją rozbudowując. To, co możemy podziwiać obecnie, jest jedynie ocalałą częścią jednej z siedmiu potężnych świątyń buddyjskich. Uważa się, że będąca częścią Gangō-ji Asuka-dera jest najstarszą świątynią buddyjską w całej Japonii. Warto pamiętać, że buddyzm w Japonii został przyjęty odgórnie, więc ludzie początkowo mocno się przeciw niemu buntowali. Natomiast pierwsze budowle buddyjskie wzniesiono w 584 w miejscowości Ichikawa.

Gangō-ji, Nara, Japonia
Gangō-ji, Nara, Japonia

Nara Park

Najwięcej turystów w Narze przyciąga park, na terenie którego znajdują się ważne świątynie buddyjskie i szintoistyczne: Tōdai-ji, Kōfuku-ji i Kasuga. Jest tu jeszcze wiele innych pawilonów, które można odwiedzić, są piękne acz nie mają już takiego znaczenia historycznego. Nara Park został założony w 1300 roku, co czyni z niego jeden z najstarszych parków publicznych w Japonii. Park cieszy się tym większą popularnością, że przechadzają się po nim setki (około 1500) jeleni sika (inaczej jeleń wschodni – łac. Cervus nippon). Swobodnie i bez strachu przed ludźmi, a wręcz przeciwnie: gdy tylko jelenie zauważą, że ktoś ma specjalne shika-senbei (krakersy dla jeleni), robią się bardzo natarczywe.

Nara Park i jelenie sika
Nara Park i jelenie sika

Karmienie jeleni sika to frajda zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych. Niektóre z jeleni w Parku Nara nauczyły się prosić o jedzenie: wykonują energiczne skłony głową. Inne zajmują strategiczne pozycje na podwyższeniu, by znaleźć się na wysokości oczu człowieka. Rozrastająca się populacja jeleni cieszy turystów i pewnie też sklepikarzy, ale martwi władze miasta. Zwierzęta potrafią poranić ludzi, powodują wypadki drogowe i ogólnie jest ich za wiele. Z tego powodu poza parkiem władze miasta daje przyzwolenie na chwytanie i zabijanie jeleni. Obecnie władze Nary zmierzają do ograniczenia rozrostu populacji, a przede wszystkim nadmiernym rozłażeniem się jeleni poza park

Jelenie można karmić specjalnie zakupionymi sucharkami
Jelenie można karmić specjalnie zakupionymi sucharkami

Jelenie sika w Parku i w kulturze

Dlaczego właściwie jelenie sika mogą tak swobodnie i bez groźby kary paskudzić na chodniki i napastować turystów? Lokalne opowieści ludowe mówią, że jelenie sika z tego obszaru są zwierzętami świętymi, gdyż na białym jeleniu sika podróżował Takemikazuchi, jedno z czterech bóstw tutejszej świątyni Kasuga. Dla ciekawostki: ten bóg grzmotów i miecza jest też pierwszym zawodnikiem sumo. Uświęcony przez boską podróż, jelenie sika zostały uznane za nietykalne i zabicie choćby jednego zagrożone było karą śmierci i było tak aż do 1637 roku, kiedy ostatni raz zanotowano złamanie tego prawa. Po II wojnie światowej jelenie straciły swój święty status, za to uzyskały ochronę jako skarb narodowy.

Nara Park
Nara Park

Nara: Świątynia Kasuga Taisha

Jelenie sika jako posłańcy bóstwa są symbolem szintoistycznej świątyni Kasuga Taisha w Narze. Nawet tamizuya do obmyć przed wstąpieniem do świątyni ma rzeźbę jelenia. Świątynię zbudowano w VIII wieku. Świątynia ta należała do jednego z arystokratycznych rodów.

Świątynia szinto - Kasuga Taisha (Nara)
Świątynia szinto – Kasuga Taisha (Nara)

Cechą charakterystyczną świątyni Kasuga Taisha są długie aleje, wzdłuż których ciągną się rzędy omszałych kamiennych latarni wotywnych: ishi-dōrō. Wygląda to niezwykle nastrojowo. Tych latarni jest około tysiąca, zaś wiszących, wykonanych z brązu – około 1600 sztuk. Latarnie zapalane są tylko dwa razy w roku: w lutym z okazji święta wiosny i 15. sierpnia w dniu o-bon, który jest japońskim dniem zmarłych. W jednym z pomieszczeń w świątyni można podziwiać zapalone latarnie, a ponieważ ściany są wyłożone lustrem, odbicia multiplikują się tworząc niesamowity efekt, będący namiastką tych dwóch świąt.

Kasuga Taisha i lampiony
Kasuga Taisha i lampiony

Nara: Świątynia Kofuku-ji

Kolejną buddyjską świątynią z tych siedmiu w Narze o szczególnym znaczeniu jest Kōfuku-ji. Założono są pod koniec VII wieku, na początku zaś VIII wieku przeniesiono ją do Nary, ówczesnej stolicy. Podobnie jak szintoistyczna Kasuga, ta również należała do tej samej zamożnej rodziny arystokratycznej, Fujiwary. W skład kompleksu wchodzi 5-piętrowa pagoda o wysokości 50-metrów, dwa pawilony na planie ośmioboku i jeden pawilon na planie prostokąta. Nie są to jednak oryginalne budowle, gdyż te były wielokrotnie niszczone, głównie przez ogień, i wznoszone na nowo, choć kilku obiektów nie odbudowano nigdy. Obecnie można podziwiać rekonstrukcje z wieków XIII – XVIII, więc i tak robi wrażenie swoim wiekiem. O ile pozostałe świątynie z Nary straciły na znaczeniu i podupadły, gdy stolicę przeniesiono do Kioto, to Kōfuku-ji dzięki powiązaniom z rodziną Fujiwary zachowała swój status.

Kōfuku-ji (Nara, Japonia)
Kōfuku-ji (Nara, Japonia)
Brama w Parku Nara
Brama w Parku Nara

Todai-ji i Wielki Budda w Narze

Tōdai-ji to potężny buddyjski kompleks klasztorny, który założono w Narze w pierwszej połowie VIII wieku. Głównym budynkiem jest Pawilon Wielkiego Buddy, do 1998 roku był to największy drewniany budynek na świecie – mierzy 57 metrów długości i 50 metrów szerokości. Ten rekord pobiły dopiero nowoczesne konstrukcje, w tym japoński stadion do baseballu. Trzeba wiedzieć, że ta rekonstrukcja pawilonu z początku XVIII wieku jest aż o 1/3 mniejszą od oryginału. Przed pawilonem, między bramą zewnętrzną a wewnętrzną stały pierwotnie dwie 7-kondygnacyjne pagody o wysokości 100 metrów każda, będąc długo najwyższymi budowlami na świecie.

Tōdai-ji, pawilon Wielkiego Buddy
Tōdai-ji, pawilon Wielkiego Buddy
Wielki Budda z Nary
Wielki Budda z Nary

Daibutsu (czyli Wielki Budda, nieformalne określenie każdego wielkiego posągu Buddy) w świątyni Tōdai-ji mierzy 16 metrów wysokości. Dla przypomnienia, Daibutsu z Kamakury jest o dwa metry niższy. Po obu stronach Buddy znajdują się mniejsze posągi bodhisattwów. Budowa posągu Buddy i pawilonu, w którym miał stać, rozpoczęła się w 743 roku z inicjatywy cesarza Shomu, który w ten sposób chciał uchronić kraj przed rozmaitymi klęskami . Tworzenie posągu i pawilonu zakończono w 751 roku. Omal nie doprowadziło do kraju do bankructwa: posąg pochłonął niemal całe zasoby brązu w Japonii. Gdy naukowcy prześwietlili posąg promieniami rentgenowskimi, wewnątrz kolana Buddy znaleziono ludzkie prochy z zachowanymi zębami i biżuterią, najprawdopodobniej prochy cesarza Shomu.

Nigatsu-do (Nara, Japonia)
Nigatsu-do (Nara, Japonia)

Tylko dwa obiekty kompleksu Tōdai-ji pochodzą z pierwotnego założenia klasztornego, czyli z VIII wieku: Pawilon Lotosu i zachodnia brama, natomiast większość zabudowań datuje się na początek XII wieku.

Wejście do Nigatsu-do
Wejście do Nigatsu-do

Pałac cesarski w Narze

Trochę dalej od centrum znajduje się jeszcze jeden obiekt warty uwagi, jest to pałac cesarski Heijō, lub jego pozostałości. Pochodzi on z czasów, gdy dwór cesarski i stolica kraju były w Narze, czyli z VIII wieku. Zarówno architektura pałacu, jak i scentralizowana forma rządów z cesarzem i ministrami na czele były inspirowane chińskim modelem rządów. Gdy stolica została przeniesiono z Nary do Kioto, część zabudowań rozebrano i przeniesiono wraz z dworem, pozostała część stopniowo ulegała zniszczeniu. Ogień trawił drewniane zabudowania, a co się dało, było rozkradane jako materiał budowlany, zaś resztę obszaru pałacu przekształcono w tereny uprawne. Nie przetrwało niemal nic oprócz pamięci istnienia dawnego pałacu.

Rekonstrukcja pałacu cesarskiego w Narze
Rekonstrukcja pałacu cesarskiego w Narze

W latach 70. XX wieku archeolodzy podjęli się wykopalisk, a teren pałacu, jego skromne pozostałości i trochę niepewne rekonstrukcje zostały wpisane na listę UNESCO w 1998 roku.
Te „niepewne” rekonstrukcje wynikają z tego, że z braku materiału źródłowego niezbyt wiadomo, jak budynki pałacowe wyglądały. Na podstawie innych budowli epoki odtworzono wygląd bramy i głównego budynku oraz muru okalającego główny plac, przeznaczony na audiencje i oficjalne uroczystości. Trzeba przyznać – nie jest tego tutaj wiele, ale można odczuć ogrom i rozmach założenia pałacowego.

Świątynie w Nara Park
Świątynie w Nara Park

Zwiedzanie Nary

Nara stanowi jeden z ciekawszych i bardziej istotnych zabytków Japonii. Ale nie ma co ukrywać, że to jelenie są tu chyba najważniejszą atrakcją tegoż wspaniałego miejsca. Stąd park Nara należy do najpopularniejszych atrakcji całej Japonii. Na tym zaś zyskuje historyczne miasto. Jeśli do miasta przyjeżdżamy koleją, to właściwie spacerkiem można stąd dostać się do wszystkich najważniejszych zabytków. Pod tym względem jest to bardzo kompaktowe miasto, przynajmniej w porównaniu z innymi w Japonii.

Wszędobylskie jelenie sika
Wszędobylskie jelenie sika

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak japoński
Nara