Jedną z największych i najbardziej charakterystycznych atrakcji portugalskiego Algarve jest Benagil. Dokładniej przepiękna, morska jaskinia Algar de Benagil (ang. Benagil Cave), plaża Benagil (Praia de Benagil, ang. Benagil Beach), a przy okazji samo miasteczko. Jaskinię obecnie także często określa się mianem Bengail. Stanowi ona jedno z najczęściej fotografowanych miejsc na portugalskim wybrzeżu i to jeden z największych skarbów naturalnych kraju. Przede wszystkim to wspaniałe klify a także miejsce, gdzie można obserwować delfiny.

Co warto zobaczyć w Benagil?
Historia Benagil
Do połowy XX wiek Benagil było niewielką miejscowością, która utrzymywała się głównie z rybołówstwa. Dopiero rozwój turystyki sprawił, że zaczęło się zmieniać i rozwijać, zatraciło swój dawny charakter, acz wciąż jest to niewielka miejscowość, które nie może w żaden sposób konkurować z Faro. To nie jest nawet miasteczko, dosłownie kilka uliczek i domki ze stosunkowo niewielką bazą turystyczną. Co byłoby olbrzymim plusem, gdyby nie fakt, że to naprawdę oblegane miejsce.

W tej rybackiej wiosce znajduje się piaszczysta plaża Benagil, do której przylega klif o złotawym zabarwieniu. Jak to bywa w Algarve, w niektórych miejscach właśnie więcej jest klifów, niż samych plaż, więc ta się wyróżnia. Ale w tym wypadku stosunkowo blisko piaszczystej plaży w klifie znajduje się ta słynna jaskinia Algar de Benagil. Słynna, bo niezwykła. Po pierwsze to morska jaskinia, gdzie znajduje się kolejna plaża. Jaskinię Benagil rozświetla światło, które wchodzi przez otwór na górze jaskini. Ten powstał z powodu erozji, część sklepienia zapadła się tworząc otwór na jej stropie (tak zwany oculus). Jak się doda niezwykłą scenerię rozświetlonej jaskini, plażę niedostępną z lądu, światło i kolory klifu, to właśnie razem składa się na ten ikoniczny widok. Jaskinia przyciąga więc tłumy ciekawskich turystów chcących tu plażować, ale także Instagramerów.

Jak dostać się do Benagil?
Największy problem stanowi dotarcie do jaskini. Można to zrobić właściwie jedynie od strony morza. Jest na to kilka sposobów: łodzie, kajaki, SUPy (Stand Up Paddle), ale też wpław. Te trzy ostatnie mogą być praktykowane z plaży Benagil, wówczas nie ma dużej odległości do przepłynięcia i przy odpowiedniej pogodzie jest to bardzo ruchliwa trasa. Kajaki i deski SUP obecnie można wypożyczyć w okolicach plaży, co sprawia, że można to dobrze zorganizować czasowo i spędzić w jaskini tyle czasu, ile potrzebujemy. Przy tej odległości wypożyczając kajak na godzinę, ma się ponad pół godziny czasu na samą jaskinię, niezależnie od tempa, jakim się płynie.

Opcja płynięcia wpław oczywiście istnieje, ale warto mierzyć siły na zamiary i pamiętać o zmienności oceanu. I były przypadki ludzi, którzy z powodu wyższych fal i pływania wśród skał nie mogli wrócić. Choćby w czerwcu 2015 roku służby ratownicze przeprowadzały akcję uwolnienia amerykańskich turystów, którzy utknęli tu na całą noc. Widzieliśmy jedną grupę w kapokach z wynajętym przewodnikiem, być może to jest najlepsze z rozwiązań płynięcia wpław.

Rejsy
Trochę inaczej sprawa wygląda z wycieczkami łodziami. Te po pierwsze są droższe, po drugie zbiorowe. Nie zawsze też gwarantują wpłynięcie do jaskini (nie mówiąc już o zejściu do niej). Owszem, jaskinia jest jedną z głównych atrakcji Algarve, więc to nie jest przypadek jak choćby na Capri, Kotorze czy w kilku innych miejscach, gdzie sprzedają możliwość zobaczenia czegoś za dodatkową opłatą pod jakimiś warunkami, a ograniczenia czasowe działają przeciw nam. Tu celem głównym jest wpłynięcie do Benagil, ale jeżeli morze jest wzburzone lub poziom wody za wysoki, wtedy nie gwarantują wpłynięcia. Jaskinia zawsze jest w planie, ale to wszytko. Zazwyczaj na krótko, bo kolejka się robi. Więc statki naprawdę cumują to na bardzo krótki czas.

Jaskinia robi wrażenie. Oczywiście erozja, głównie za sprawą wody, ale też wietrzenia skał, wymagała wiele czasu. Najpierw woda wyrzeźbiła jaskinię, a potem zawalił się fragment na górze. Druga sprawa to zrobienie tutaj dobrych zdjęć, to nie jest takie łatwe, bo najlepsze światło jest w środku dnia, kiedy jest najwięcej ludzi. Dodatkowo z łodzi też nie jest łatwo dobrze to obfotografować.

Benagil z góry
Inną alternatywą jest zobaczenie jaskini z góry, co można zrobić spacerując z miejscowości Benagil. Widok oczywiście nie jest już tak ikoniczny, ale to nie znaczy, że gorszy. Przejście z plaży zajmuje około 5-7 minut. Otwór jest otoczony płotem, by nikt nie wpadł. Zdjęcia nie są już tak rozpoznawalne i pożądane, jak te z dołu jaskini.

Pływanie z delfinami i obserwacja delfinów
Wycieczki morskie do jaskini są organizowane także z bardziej odległych miejscowości jak choćby Carvoeiro, Lagos, Portimão, Ferragudo, Vilamoura, czy Albufeira. Głównie dlatego, żeby unikać sytuacji, że płaci się za 20 minutowy rejs, bo wewnątrz jaskini łodzie nie zatrzymują się na długo (bo jest kolejka, o której pisaliśmy). Druga sprawa to większa ilość turystów. Takie rejsy oferują też dodatkowe atrakcje jak szukanie delfinów, czy możliwość zobaczenia innych klifów Algarve.

My wybraliśmy właśnie taką opcję z miejscowości Albufeira. Tam wycieczki ruszają z mariny (Marina de Albufeira). Większość z nich można zamówić wcześniej bezpośrednio w sieci, co jest dobrym posunięciem w szczycie sezonu. Natomiast po nim bez problemu można wiele z nich załatwić na miejscu. Konkurencja sprawia, że jest z czego wybierać. Programem się niewiele różnią. Podobnie będzie z innymi miejscowościami, o których wspominaliśmy, różni je głównie trasa. Czytaliśmy o tym, że kiedyś w Algarve było też możliwe pływanie z delfinami, ale obecnie ograniczono to dość mocno. W Funchal na Maderze powiedziano nam, że obecnie tego typu atrakcje są limitowane i dozwolone jedynie na Azorach (choćby w Punta Delgada). Ale możliwości rejsu z obserwacją delfinów już są i taki też wybraliśmy. Owszem nigdy gwarancji nie ma, ale nam się udało.

Przebieg rejsu
Nasza wycieczka zaczęła się we wspomnianym porcie i najpierw wypłynęliśmy na ocean. Brzeg i klify wciąż pozostawały widoczne, ale celem było szukanie delfinów i na szczęście było ich trochę. Gwarancji ich zobaczenia nigdy nie ma, ale mówili, że zwłaszcza jeden się tu kręci od dawna i zaczepia statki z turystami. Pod tym względem było to całkiem nieźle zorganizowane. Do tego dochodził przewodnik, który trochę opowiadał. W tym wypadku jednak była to zbiorowa, ogólno turystyczna wycieczka, więc połączyliśmy dwie za jednym razem.

Po delfinach łódź przyśpieszyła i popłynęliśmy do Alfanzina, gdzie znajduje się latarnia morska. Wówczas zaczęliśmy płynąć bliżej klifów, tak by móc właśnie na nich się koncentrować i podziwiać. Następny w kolejce był Benagil, czyli drugi główny punkt wyprawy. Najpierw łódź go opłynęła, a następnie mieliśmy szansę wpłynąć do środka jaskini, choć bez przybijania do brzegu (ale tego nie było w planie). Daje to możliwość podziwiania tej jaskini, ale faktycznie ciekawiej byłoby podpłynąć tu z samej miejscowości.

Natomiast kolejny etap wycieczki to coś, na co pewnie nie zwrócilibyśmy uwagi, a okazało się, że warto. Głównie chodzi o okolice plaży Marinha, gdzie znajdują się łuki skalne, niewielkie skalne wyspy, a także formacje, którym nadano nazwy (na przykład słoń, czy łódź podwodna). Przepływaliśmy między tymi klifami, mogąc się nimi nacieszyć. Daje to możliwość zdecydowanie lepszej eksploracji okolicy. Takim wolniejszym tempem dopłynęliśmy do okolicy plaży (Praia de Nossa Senhora da Rocha). Potem łódź oddaliła się od klifów i przyśpieszyła, by powtórzyć płynięcie wzdłuż nich gdzieś na wysokości półwyspu Ponta do Castelo. Znów mieliśmy szansę pooglądać wspaniałe klify, a potem już szybko wróciliśmy do portu.

Zwiedzanie Benagil
Jeszcze kilka uwag praktycznych. W przypadku próby płynięcia z Benagil należy wziąć pod uwagę fakt, że parking nie jest z gumy i choć nie należy do najmniejszych, to w sezonie będą problemy z parkowaniem. Druga rzecz, ilość chętnych sprawia, że na kajak czy SUP można czekać całkiem długo, a co gorsza, wielu z oferujących zabiera się między 16 a 17, nie ma też ich od rana. Do Benagil ciężko też dotrzeć komunikacją miejską. Kursuje tu Eva Bus, ale one nie mają bezpośrednich połączeń z głównymi ośrodkami Algarve, co wymaga przesiadek. Samochodem Faro jest jakieś 60 kilometrów stąd, Albufeira – 30. Czasem można spotkać ofertę zwiedzania Benagil przy okazji wycieczek z Lizbony, ale to naprawdę bardzo spory przejazd.

- Na zwiedzanie Benagil dobrze jest mieć pół dnia, niezależnie od sposobu na jaki się zdecydujemy.
- Najłatwiej dotrzeć z Faro.
- Jeśli planujesz zwiedzać okolicę, zajrzyj też do polecanych wycieczek na tutaj. Można upolować tam fajne promocje.
- Podróż po okolicy może być wygodniejsza samochodem, dostępne auta w okolicy znajdziesz tutaj.
- Cześć odsyłaczy do linki afiliacyjne. Nic Was to nie kosztuje, a nam pomaga utrzymać blog. Podobnie jak symboliczna kawa. Dziękujemy za każde wsparcie.
- Jeśli ten wpis okazał się pomocny czy inspirujący, będzie nam miło jeśli zostaniesz z nami na dłużej:
- możesz obserwować nas Facebooku (i innych mediach), lub udostępnić go
- albo zapisać się na nasz newsletter, by nie przeoczyć kolejnych wpisów.
| Portugalia | ||
| Benagil | Coimbra |





