Leżące nad Nilem Kom Ombo to jedno z miast słynących z dobrze zachowanej starożytnej świątyni egipskiej. Bliskość Asuanu oraz fakt znajdowania się na trasie do Luksoru sprawia, że jest to jedno z częściej odwiedzanych miejsc przez tych, którzy szukają pozostałości starożytnego Egiptu. Stanowisko archeologiczne wyróżnia się choćby dzięki kultowi krokodyli, ale również dobrze zachowanemu nilometrowi.

Co warto zobaczyć w Kom Ombo?
Historia Kom Ombo
Nazwa Kom Ombo (arab. كوم أمبو) to znaczy tyle, co „miasto złota”. Nazwa pochodzi od kopalń tegoż kruszcu znajdujących się w okolicy, a także przetwarzania go w tym miasteczku. W historii znane było również pod innymi nazwami, przede wszystkim Ombria (z łac. Ombi lub Ambo, gr. Ombos) lub Nebit. To dziś pierwsze miasto płynąc od Asuanu na północ, gdzie ostały się starożytne pozostałości. Najstarsza historia osadnictwa nie jest znana, tak naprawdę złoty wiek tej osady to okres władania Ptolemeuszy, między innymi tutaj pobierano cła. Przechodził bowiem tędy szlak handlowy z Doliny Nilu do Nubii.

Świątynia w Kom Ombo powstawała w latach 180 – 47 przed naszą erą podczas rządów Ptolemeuszy. Później była rozbudowywana, także w okresie rzymskim. Znów więc jest to przede wszystkim architektura późnego (greckiego) Egiptu. Nie są jasne losy tej świątyni po upadku Egiptu i Rzymu. Nie do końca wiadomo, kiedy i dlaczego została opuszczona, za to przez pewien czas prawdopodobnie zamieszkiwali w niej Koptowie.

Z czasem została uszkodzona tak przez Nil, jak i trzęsienia ziemi, więc w ogóle przestano się nią interesować. W 1893 roku trwały pierwsze prace restauracyjne, którymi kierował francuski archeolog Jean-Jacques de Morgan. Zasłynął on również z badań okolic Memfis, ale także Stonehenge czy Persepolis.

Atrakcje i zabytki w Kom Ombo
Świątynia w Kom Ombo
Konstrukcja w Kom Ombo jest przy tym o tyle niezwykła, że to poniekąd podwójna świątynia. Całość została zdublowana. Południowa strona została poświęcona Sobekowi, północna Horusowi i obie w dużej mierze są zbudowane w ten sam sposób, dość symetrycznie względem siebie. Główna część świątyni nie posiada zadaszenia. Sam kult obu bogów istniał tu wcześniej, jeszcze zanim Ptolemeusz VI rozpoczął budowę tej świątyni. Natomiast niektóre źródła mówią, że jest to świątynia dwóch triad boskich. Pierwsza triada to Sobek, Hathor i Chonsu, druga to Horus (Haroeris), Taneset-nofret i Panebtaui.

Kult obu bogów jest widoczny w zdobieniach. Sobek miał kształt krokodyla, zaś Horus sokoła. Wewnątrz znajdziemy też podobiznę Hathor. Ogólnie świątynia, pomijając wspomniany dualizm, jest dość klasyczne, z salą hypostylową, czy innymi elementami architektonicznymi. Hieroglify ukazują także życie Egiptu, składane ofiary, władców, legendy. Ciekawe jest też to, że ostało się tu trochę oryginalnych fresków, co pozwala wyobrazić sobie, jak mogło to wyglądać. Podobnie jak w innych miejscach, tak i tu znajdziemy ślady chrześcijańskie. Przez pewien czas świątynia była bowiem miejscem kultu dla Koptów. Swoją drogą miasto ma długą tradycję biskupstwa, a tytularnym biskupem Kom Ombo (właściwie to Ombi) był przez jakiś czas Karol Wojtyła.

Nilomter
Dziś świątynia znajduje się blisko Nilu, co sprawia, że jest to jedna z atrakcji dla tych, którzy decydują się na rejs z Asuanu do Luksoru. Między świątynią a rzeką stoi dziwna budowla, która jest określana jako nilometr (ang. Nilometer). Podobno miała ona służyć do mierzenia wody w Nilu i przewidywać anomalie i zmiany jej poziomu. Niektórzy przewodnicy mówią, że służyła do hodowania krokodyli.

Muzeum mumii krokodyli
W kompleksie znajduje się niewielkie Muzeum mumii krokodyli. Ogląda się je zazwyczaj pod koniec zwiedzania. Kult krokodyli był bardzo istotny, ale też znany w starożytności. Rzymski satyryk Juwenalis nawet opisał w jednym ze swoich dzieł bitwę między mieszkańcami Dendery i Kom Ombo. Ci pierwsi polowali na krokodyle, a drudzy ich bronili. Kult tych gadów jest związany z kultem Sobka, który ma głowę krokodyla.

Według jednej z legend, świątynia powstała dlatego, że ludzie prosili bogów o ochronę przed atakami krokodyli. W każdym razie przerodziło się to w kult, a w muzeum krokodyli wystawiono dziś ponad 20 mumii tych zwierząt, plus jaja, czy sarkofagi.

Zwiedzanie Kom Ombo
Przyznajemy, że Kom Ombo bywa bardzo często pomijane przez turystów. Trochę trudno się dziwić, mając mało czasu lepiej wybrać większe i bardziej charakterystyczne miejsca jak Abu Simbel, czy Luksor. Natomiast mając czas warto poświęcić go na zobaczenie unikalnej konstrukcji w Kom Ombo. Bilety można kupić zarówno online jak i na miejscu. Jak to ma miejsce obecnie w Egipcie, akceptują jedynie płatność kartą. Pomijając wspomniane rejsy po Nilu, do Kom Ombo najłatwiej dotrzeć samochodem lub wycieczką. Przed wejściem na teren kompleksu znajduje się parking, acz większość samochodów staje trochę dalej, by uniknąć płacenia.

Samo Kom Ombo jest o tyle przyjemne, że sklepiki i bary znajdują się właściwie z boku, więc można je dość łatwo ominąć. Co niestety nie jest normą w innych stanowiskach archeologicznych. Na zwiedzanie całości potrzeba trochę ponad godzinę. Ogólnie nawet z muzeum jest to mniejsze miejsce niż choćby Edfu, z którym często bywa łączone w ramach wspólnej wycieczki. Niemniej jednak wciąż jest to ciekawe miejsce. Natomiast wchodząc w detale, zwłaszcza wszystkie reliefy i hieroglify, można oczywiście spędzić tu zdecydowanie więcej czasu.

- Na zwiedzanie Kom Ombo warto zaplanować 2-3 godziny.
- Jeśli planujesz zwiedzać okolicę, zajrzyj też do polecanych wycieczek na tutaj. Można upolować tam fajne promocje.
- Podróż po okolicy może być wygodniejsza samochodem, dostępne auta w okolicy znajdziesz tutaj.
- Cześć odsyłaczy do linki afiliacyjne. Nic Was to nie kosztuje, a nam pomaga utrzymać blog. Podobnie jak symboliczna kawa. Dziękujemy za każde wsparcie.
- Jeśli ten wpis okazał się pomocny czy inspirujący, będzie nam miło jeśli zostaniesz z nami na dłużej:
- możesz obserwować nas Facebooku (i innych mediach), lub udostępnić go
- albo zapisać się na nasz newsletter, by nie przeoczyć kolejnych wpisów.
| Egipt | ||
| Kom Ombo |





