Przełęcz Dochula (lub Dochu La, gdyż La znaczy tyle co „przełęcz”) znajduje się na wysokości 3140 metrów nad poziomem morza, dokładnie na trasie między Thimphu a Punakhą. Jest to idealne miejsce na postój, gdyż stąd rozciąga się przepiękny widok na Himalaje. Ale to także miejsce istotne dla historii Bhutanu, a dla turystów kolejny możliwy szlak do przejścia (nie tylko do przejechania).

Co warto zobaczyć w przełęczy Dochula?
Przełęcz Dochula: Informacje podstawowe
Postój w trasie i Himalaje
Zacznijmy od samej przełęczy. Po pierwsze jest to najwyższy punkt na drodze do Punakhi, stąd więc rozpościera się wspaniały widok na dolinę, ale można też zobaczyć wznoszące się dalej szczyty wschodnich Himalajów. Są one pokryte śniegiem, a wśród nich znajduje się najwyższy szczyt Bhutanu, czyli Gangkhar Puensum (7570 metrów). Wciąż pozostaje niezdobyty (przynajmniej oficjalnie) z powodu religijnego tabu. Od 1994 roku w Bhutanie nie można się wspinać na góry powyżej 6 tysięcy metrów, a od 2003 roku prawo to jest jeszcze bardziej restrykcyjne. Wcześniej podejmowano próby zdobycia tego szczytu, ale warunki pogodowe to uniemożliwiły.

Historia Przełęczy Dochula
Przełęcz Dochula ma też jeszcze inną nazwę. To Przełęcz 108 stup. Z tym jest związana nowa i niestety tragiczna historia. Bhutan jest małym i spokojnym, lubującym pokój krajem. Nie zawsze jednak się tak da postępować. Separatyści z indyjskiego Assamu wdarli się na terytorium Bhutanu i zaczęli tu zakładać swoje bazy, skąd mogli atakować Indie, a jednocześnie korzystali z tego, że Indie nie mogły odpowiedzieć. Problemy w Assamie zaczęły się około 1990 roku. W 1996 bazy te stały się dużym problemem, a rząd w Delhi coraz bardziej naciskał na Bhutan, by rozwiązać ten problem. W 1998 roku Bhutan rozpoczął dialog z separatystami, próbując drogi pokojowej. Pierwsze porozumienie udało się ostatecznie osiągnąć w 2001 roku, ale jak się okazało separatyści zamknęli bazy i otworzyli nowe w innych miejscach.

Sytuacja zaogniła się. W 2003 roku w Bhutanie przeprowadzono reformę wojskową zainspirowaną przeszkoleniem w Szwajcarii. Jednocześnie rebelianci torpedowali rozmowy i dochodziło do potyczek. Parlament Bhutanu zatwierdził użycie siły. Dnia 13 grudnia 2003 roku postawiono separatystom dwudniowe ultimatum, które niestety także zostało zignorowane. Dwa dni później rozpoczęły się walki, które trwały aż do 3 stycznia 2004 roku w ramach tak zwanej operacji All Clear. Zginęło tu 16 żołnierzy bhutańskich, prawie 60 zostało rannych. Liczba zabitych separatystów wynosi od 24 do 160 (w zależności od źródła). Ostatecznie zajęto jakieś 30 obozów. Straty indyjskie nie zostały ujawnione.

Król, który był osobiście mocno zaangażowany w konflikt (i próbę rozwiązania go polubownie), podjął decyzję o zbudowaniu 108 stup na cześć poległych. Liczba 108 nie ma nic wspólnego z liczbą zabitych żołnierzy, to ważna liczba dla Bhutanu, bardzo symboliczna i stąd właśnie ją wybrano. Według buddyzmu szkoły Therawada, istnieje dokładnie tyle możliwości postrzegania czegoś zmysłami. Dodatkowo walki nie miały miejsca tutaj, tylko bardziej na wschodzie Bhutanu, więc wybór miejsca jest umowny.

Atrakcje przełęczy Dochula
Punkt widokowy na Himalaje
Choć Dochula to znany i popularny punkt widokowy, warto pamiętać, że nawet tu pogoda nie zawsze dopisuje. Często można natknąć się na mgłę. Dobrym okresem na panoramiczne widoki jest czas od jesieni do wiosny. Znajduje się tu spory parking, skąd można podejść do punktów, z których patrzy się na Himalaje. Są tabliczki ze wskazaniem, który szczyt jest który. Stoi tu także kawiarnia-restauracja, gdzie można odpocząć, zjeść coś lub napić się czegoś cieplejszego przy gorszej pogodzie.

W Bhutanie, podobnie jak w Nepalu nie zawsze podane wysokości są dokładne, pomijając oczywiście wysokie szczyty. Więc nawet w przypadku Dochuli można się spotkać z informacjami, iż przełęcz znajduje się na wysokości od 3100 do 3150 metrów nad poziomem morza. Prawdopodobnie 3140 jest najbliższa prawdy. Warto o tym także pamiętać, bo zarówno Thimpu jak i Punakha znajdują się niżej, więc można tu czasem doświadczyć choroby wysokogórskiej. My widzieliśmy taki przypadek.

Za restauracją znajduje się świątynia Druk Wangyal Lhakhang. Niestety nie udało się do niej wejść. Nie w przypadku każdej jest to możliwe. Z oddali jednak prezentuje się bardzo ładnie.

Pamiątkowe stupy
Stupy (nazywane też tutaj chorten) znajdują się na jednym wzniesieniu. Podzielone są na trzy poziomy. Na najniższym wzniesiono 45 stup, środkowym 36, a górny ma ich 27. Wszystko zostało zbudowane bardzo starannie z wykorzystaniem odpowiednich buddyjskich rytuałów. Tu nie ma miejsca na przypadek. Do budowy każdej ze stup wykopano dół o głębokości około 1 metra. Razem wyglądają niesamowicie, a jeśli patrzy się na nie tak, by było widać za nimi Himalaje, to naprawdę przepiękny widok.

Jaskinie modlitewne i teren spacerowy
Oprócz stup jest tu jeszcze kilka innych miejsc do zobaczenia. Ale to bardziej na szybko. Jak choćby jaskinie. Te także są sztuczne, to typowe modlitewne jaskinie buddyjskie. Niewielkie, bardziej przypominające nasze kapliczki. Jest tu sporo miejsc, które Bhutańczycy wykorzystują do spokojnego odpoczynku i medytacji.

Szlak pieszy
Górski szlak Dodatkowo Dochula to także doskonałe miejsce na krótki hiking. Jest kilka tras do wyboru, my udaliśmy się w kierunku Lameperi (gdzie znajduje się Królewski Ogród Botaniczny). Nam zejście zajęło około dwóch godzin i widoki były naprawdę przepiękne. Pomaga też roślinność, w tym kwitnące w tym okresie rododendrony. Po drodze jest kilka punktów widokowych, oczywiście powiewające na wietrze modlitwy. Przepiękna roślinność, a bliżej osad ludzkich mogliśmy zobaczyć także jaki. Nie był on wymagający, zwłaszcza, że przez większość czasu szliśmy w dół. Za to przyjemny. Podobnie jak w przypadku Poon Hill w Nepalu, tak i tutaj najczęściej idzie się w lesie.

- Punakha to właściwie wycieczka na pół dnia. Miejscowość jest mniejsza od Thimphu czy Paro.
- Jeśli planujesz zwiedzać okolicę, zajrzyj też do polecanych wycieczek na tutaj. Można upolować tam fajne promocje.
- Cześć odsyłaczy do linki afiliacyjne. Nic Was to nie kosztuje, a nam pomaga utrzymać blog. Podobnie jak symboliczna kawa. Dziękujemy za każde wsparcie.
- Jeśli ten wpis okazał się pomocny czy inspirujący, będzie nam miło jeśli zostaniesz z nami na dłużej:
- możesz obserwować nas Facebooku (i innych mediach), lub udostępnić go
- albo zapisać się na nasz newsletter, by nie przeoczyć kolejnych wpisów.
| Bhutan | ||
| Przełęcz Dochula | Paro |




