Egipt słynie z długiej i interesującej historii. Jednym z najdłużej stale zasiedlonych miast w tym kraju jest położony na południu Asuan (arab. أسوان, ang. Aswan). To miejsce, gdzie można podziwiać starożytne zabytki, ale też odpocząć i obserwować mieszające się kultury: arabską i nubijską. To także doskonała baza wypadowa do zwiedzenia jednej z największych atrakcji archeologicznych kraju, czyli Abu Simbel. I też najbardziej wysunięte na południe duże miasto Egiptu.

Co warto zobaczyćw Asuanie?
Asuan: Podstawowe informacje
Historia Asuanu
Tereny wokół Asuanu należały historycznie do Nubii lub Kusz, jak ją inaczej określano. Nubia rozciągała się od Asuanu aż do Chartum (obecnie Sudan). Tyle że była najeżdżana z północy przez Egipt, a z południa przez Aksum (obecnie Etiopia). W ten oto sposób północna jej część stała się częścią starożytnego Egiptu. Około 600 roku przed naszą erą założono miasto Swnet (Swenett) zwane z grecka Syene. Ta pierwotna nazwa nawiązuje do bogini Tawaret. Ponieważ w czasach egipskich było to ważne centrum na szlaku handlowym, ta nazwa zaczęła być też kojarzona z targowiskiem. Nazwa nubijska to Dib, co znaczy tyle, co forteca lub pałac.

Asuan od zawsze był doskonale położony nad Nilem, ułatwiało to rozwój handlu. Miasto znajduje się blisko pierwszej katarakty. Do tego dochodziły pobliskie kamieniołomy, co sprawiło, że miasto mogło rozkwitnąć i szybko stać się ważnym ośrodkiem dla znaczenia kraju. Dlatego stacjonowały tu także garnizony wojsk faraona. Znaczenie Asuanu zrozumieli także Grecy. W czasach podboju Aleksandra Wielkiego, Asuan został przyłączony do jego państwa. Potem, gdy Oktawian August podporządkował sobie Egipt, również nie poprzestał na północy, więc te tereny także zostały dołączone do Rzymu.

W okresie rzymskim z Aleksandrii przybył biskup i około 330 założono tu koptyjską diecezję. Asuan był też ważnym centrum kulturalnym. Więc miasto (jako Syene) zostało wspominane choćby w pismach Herodota, ale również we wcześniejszych biblijnych księgach Ezechiela czy Izajasza.

Od 640 roku Asuan znalazł się pod panowaniem arabskim. Kalifaty się zmieniały, zaczęło się od Bagdadzkiego, skończyło na Kairskim. Następnie tereny te podporządkowali sobie Turcy Osmańscy w 1517 roku. W 1805 Asuan znalazł się w niepodległym Egipcie, ale to było dość burzliwe stulecie i Turcy niebawem go odbili. Nie na długo. Został zajęty przez Brytyjczyków w 1882 roku i stał się dla nich jednym z najważniejszych miast regionu. Dopiero w 40 lat później na nowo został włączony do niepodległego Egiptu. Dziś rozwija się turystycznie, ale także przemysłowo. Zaś od czasów starożytnych stąd wyrusza się w podróż po Nilu. Kiedyś do Aleksandrii płynęło się od 21 do 28 dni, w zależności od pogody. Dziś bardziej płynie się w kierunku Luksoru, czasem też dalej aż do Kairu.

Atrakcje i zabytki Asuanu
Asuan: Niedokończony obelisk
Jeszcze zanim Asuan zaczęło działać jako miasto, tereny te były już wykorzystywane w Egipcie jako źródła kamienia. Jeden z dawnych kamieniołomów jest dziś atrakcją turystyczną, ale to dodatek, bo zwiedza się tak naprawdę tak zwany Niedokończony obelisk. Nie do końca znana jest jego historia, ale zakłada się, że był zamówiony w czasach rządów Hatszepsut. Być może miał zostać przetransportowany do Luksoru, gdzie znajdował się drugi wielki obelisk. Tamten obecnie został przeniesiony do Rzymu (to Obelisk Laterański). Ten w Asuan uchodzi za jeden z największych na terytorium Egiptu. Miałby jakieś 41 metrów wysokości, gdyby został ukończony. Prawdopodobnie ze względu na pękniecie porzucono go, gdyż uznano, iż pewnie i tak się zawali. Inne teorie mówią, że był zbyt duży, dlatego pękł.

Dziś został wystawiony w takiej formie, w jakiej go znaleziono. Oczywiście częściowo został zabezpieczony. Cały kamieniołom wraz z obeliskiem to muzeum na wolnym powietrzu. Niedokończony obelisk to jego największa atrakcja. Można do niego podejść i obejrzeć z kilku stron. Prawdę mówiąc niektórzy oglądają go spoza terenu stanowiska. Wówczas widzi się go z oddali.

Zwiedzanie Niedokończonego obelisku w Asuan tak naprawdę jest dość szybkie. Ten kamieniołom duży nie jest. Więc na całość nie potrzeba nawet godziny, i to z zapasem. Wyjście jest przez bazar i sklepiki. Toaleta nie jest wliczona w cenę wejściówki. Bilety kupuje się w kasie i tradycyjnie w Egipcie w przypadku stanowisk archeologicznych istnieje tylko możliwość płacenia kartą. Przed wejściem znajduje się niewielki parking, który nie wystarcza nawet na ten ruch, który tu jest, a nie jest to oblegane miejsce.
Tama w Asuanie
Dość nietypową atrakcją Asuanu jest tama. Właściwie to są tu dwie tamy, które tak naprawdę odpowiadają (zwłaszcza ta wielka) za stworzenie sztucznego Jeziora Nasera. Powstało ono w 1968 (ale zostało „zapełnione” dopiero w 1976) roku i jest jednym z największych sztucznych zbiorników na świecie; ustępuje tak naprawdę tylko kilku. Największe jest Jezioro Kariba na rzece Zambezi. Jezioro Nasera ma powierzchnię ponad 5 tysięcy kilometrów kwadratowych.

Wracając jednak do historii. Najpierw powstała Dolna Tama Asuańska lub Stara Tama Asuańska w miejscu pierwszej katarakty. Ogólnie pomysły regulowania Nilu w tym miejscu sięgają już XI stulecia. Tak naprawdę udało się ją dopiero zbudować Brytyjczykom w latach 1898 – 1902. Choć nie obyło się bez kontrowersji. Przede wszystkim obawiano się o wyspę File, by nie została zalana, stąd ostatecznie tama nie została wzniesiona tak wysoka, jak zakładał pierwotny plan. Efekt był taki, że trzeba było ją potem poprawiać i częściowo podnosić (dwukrotnie), by odpowiednio zabezpieczyć zgromadzoną wodę. Co więcej przerobiono ją też, by generowała prąd. Dziś służy również jako most i przejeżdża się przez nią jadąc choćby do Abu Simbel.

Jednak te zmiany nie wystarczały. W celu dalszej regulacji postanowiono zbudować drugą tamę 6 kilometrów na południe. Wysoka Tama Asuańska powstawała w latach 1960 – 1970, od razu już brano pod uwagę, że będzie tu produkowana także elektryczność. Właśnie z powodu tej tamy powstało Jezioro Nasera, nazwane na cześć prezydenta Egiptu. Oznaczało to także konieczność zabezpieczenia i przeniesienia zabytków, oraz przesiedlenia ludności nubijskiej, która zamieszkiwała zalane tereny. Wymiary konstrukcji są spektakularne: 3830 metrów długości, 980 metrów szerokości u podstawy, 40 metrów u szczytu i 111 metrów wysokości.
Historia tej tamy zaczęła się wcześniej i była o wiele bardziej złożona, co odzwierciedlało skomplikowane układy na Bliskim Wschodzie. Prezydent Egiptu Gamal Abdel Naser doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że jego kraj nie jest w stanie sam sfinansować przedsięwzięcia. Potrzebował pomocy albo z Zachodu albo ze Wschodu. I przez pewien czas wydawało się, że może dostać ją z obu stron. Po wojnie z Izraelem zależało mu na tym, by mimo wszystko zachować neutralność podczas Zimnej Wojny. Tyle że doszło do kryzysu sueskiego i kolejnej wojny. Ta militarnie skończyłaby się źle dla Egiptu, gdyby nie dyplomatyczne zabiegi ZSRR. Więc efekt potem był jasny, to Sowieci wsparli finansowo budowę tamy, oczywiście w zamian za umowy handlowe.

Tak więc ostateczny plan Wysokiej Tamy jest radziecki. I nawet jest jedno miejsce, w którym do dziś o tym się wspomina. Tama była wielkim przedsięwzięciem. Pomogła gospodarce Egiptu, ale też zaszkodziła w wielu aspektach. Wymusiła przesiedlenie prawie 120 tysięcy osób z zalanych terenów. Wśród szkód wymienia się choroby przenoszone przez pasożyty, ale również spadek połowów tak na Nilu, jak i w Morzu Śródziemnym, obserwowany na przykładzie sardynek. Okazało się, że regulacja rzeki miała wpływ na zmniejszenie ilości pokarmu, którym żywią się ryby. Dodatkowo miała też wpływ na rolnictwo, gdyż zaburzyło normalny cykl wylewania Nilu. W efekcie konieczne stało się w wielu miejscach stosowanie nawozów, a to nie rozwiązało problemów z pustynnieniem ziem, wręcz je nasiliło. Dopiero w latach 90. zaczęto na nowo tworzyć sieci irygacyjne, by zapobiec temu ostatniemu. Dodajmy jeszcze, że miało to wpływ na tradycje nubijskie, gdzie domy były robione z cegły z mułu z Nilu. Teraz ludzie musieli zacząć stosować inny, droższy budulec.

Obecnie tamę można zwiedzać. Wjeżdża się na nią. W tym wypadku strażnicy częściowo kontrolują wszystkich. To miejsce strategiczne, więc wojsko nad nim czuwa i pełni również wszystkie role związane z obsługą turystyki. Na środku tamy znajduje się parking i punkt widokowy. Tam wystawiono tablice informacyjne ukazujące historię tamy. Można spoglądać zarówno w kierunku Asuanu, jak i Jeziora Nasera. Natomiast dodatkową atrakcją jest Monument Przyjaźni Arabsko-radzieckiej (lub Egipsko-radzieckiej). To wieża widokowa trochę przypominająca kwiat lotosu. Można ją zwiedzić, w tym wypadku płatność była gotówką. Przed wieżą jest całkiem spory parking. Można wjechać windą na górę (około 70 metrów) i spojrzeć na okolicę z jeszcze innej perspektywy. Cały obiekt jest naprawdę strzeżony. Gdyby tama pękła (lub została wysadzona), szkody byłyby zauważalne na całej egipskiej dolinie Nilu, zalewając zarówno historyczne zabytki, jak i najważniejsze miasta.

Wyspa File
Jednak zdecydowanie najważniejszą starożytną atrakcją Asuanu jest wyspa File (Philea, czasem też Fila). Obecnie znajduje się ona na zbiorniku między obiema tamami. File była wyspą jeszcze przed czasami tam. Znajdowała się za kataraktą i wśród okolicznej ludności jeszcze w czasach antycznych miała olbrzymie kulturowe znaczenie. Wierzono, że to był pierwszy kawałek lądu, który wynurzył się z chaosu. Nie do końca wiadomo, kiedy powstały tu pierwsze świątynie, ale najstarsze odnalezione fragmenty sugerują IV wiek przed naszą erą, kiedy powstała tu świątynia Izydy (ale inne mówią o III wieku). Do niej przylegało zejście wprost do rzeki. W okresie ptolemejskim i rzymskim znaczenie File jako wyspy ze świątyniami rosło. Powstawały miejsca kultu Ozyrysa, Horusa, Hathor, no i cesarzy rzymskich Trajana i Augusta.

Podobnie jak Edfu, w późnym okresie rzymskim, File została schrystianizowana. Wiązało się to z przebudową i pewnymi zniszczeniami. Jednakże kult Izydy i innych bóstw egipskich utrzymywał się tu aż do V wieku. Te pogańskie świątynie zamknięto w 537 roku w czasach cesarza bizantyjskiego Justyniana. Ta data często uchodzi za symboliczny koniec religii egipskiej (choć dziś wiemy, że kulty te przetrwały poza File kolejne dziesięciolecia). Świątynie chrześcijańskie działał tam jeszcze przynajmniej do czasów arabskich.

Co ciekawe, File przyciągała już turystów w XIX wieku. Stała się wówczas jedną z największych atrakcji Egiptu. Świątyni zagroziła dopiero budowa pierwszej tamy. Niby ograniczono jej wielkość, ale już wtedy było jasne, że File może zostać zatopiona. Brytyjczycy byli gotowi na takie poświęcenie. Mimo to zaczęto rozważać możliwość przeniesienia świątyni. Wówczas znaleziono kompromis i wzmocniono wyspę. Pozwoliło to zachować zabytki, ale zniszczyło to zielone fragmenty wyspy.

Gdy zaczęto pracować nad Wysoką Tamą, stało się jasne, że File nie przetrwa w tej formie. Z pomocą UNESCO zaczęto pracować nad tamami, które miały ochronić wyspę. Ale nie do końca to wyszło, wyspa zaczęła być zatapiana na kilka miesięcy w roku. Trzeba było ją przenieść. Rozebrano wszystkie zabytki, opisano, wyczyszczono i przeniesiono na leżącą wyżej wyspę Agilkia. Prace te trwały od 1970 do 1980 roku, z tego samo przeniesienie miało miejsce w latach 1977 – 1979. Jeszcze przed oficjalnym otwarciem wpisano File (wraz z Abu Simbel, które również przenoszono, i innymi zabytkami okolicy) na listę UNESCO w 1979 roku.


Zdecydowanie najważniejszym zabytkiem jest świątynia Izydy. Dziś przed nią jest spory dziedziniec i kolumny, pylony, czy sala hypostylowa. Wnętrze jest bogato zdobione reliefami, zawierającymi także inskrypcje hieroglificzne. Tam także da się dostrzec gdzieniegdzie chrześcijańskie zdobienia, jak krzyże wyrzeźbione w kolumnach. Całość jest bardzo dobrze zachowana i doskonale się prezentuje tak z wody, jak i z samej wyspy. Reszta świątyń i budowli na File jest w gorszym stanie. Choćby kiosk Trajana, to tak naprawdę tylko kolumny. Niestety wiele fragmentów z File zostało wywiezionych i do dziś jest wystawionych we Florencji, czy w Paryżu.

Zwiedzanie File składa się z dwóch części. Po pierwsze należy kupić bilet na zwiedzanie wyspy (to jest płatne kartą). Nieopodal wejścia znajduje się całkiem spory parking. Natomiast problem polega na tym, że jesteśmy nad brzegiem Nilu i trzeba do tej wyspy dopłynąć, a to już nie jest wliczone w cenę. Co więcej, transport organizują Egipcjanie sami, więc choć niby cena i czas powinny być ustalone, bywa różnie. Dobrze jest się trzymać ustaleń i zapłacić gotówką dopiero w momencie, gdy wracamy z wyspy. Ogólnie jest tak, że łodzią płynie się na File, ogląda częściowo z wody. Dopływa, schodzi na wyspę, zwiedza i po umówionym czasie wraca do portu. Osoba, która nas przywiozła, najczęściej stara się nas znaleźć, jak tylko podchodzimy do portu. Mając ustalony czas i widząc, że jest dużo turystów, flisacy mogą się zdecydować popłynąć po kolejnych, licząc że będą ich przewozić na zmianę. Stąd lepiej zapłacić w drugą stronę. Plusem jest na pewno to, że jest tu wielu flisaków, więc oni nie tylko konkurują ze sobą, ale też starają się nie mieszać grup. Czyli nie ma sytuacji, gdzie na łodzi musimy czekać na kolejne osoby. My mieliśmy tu około dwóch godzin, ale jak się da, to należy negocjować więcej. Natomiast sam transport przebiega bardzo sprawnie.

Wchodząc na przystań, mija się bazar przy wejściu. On jednak jest głównie z boku, więc nie przeszkadza za bardzo i nie „narzuca się”. Na samej File poza zabytkami znajduje się również mała kawiarnia.

Miasto Asuan
Centrum Asuanu składa się właściwie z dwóch części. Jedna to promenada nad Nilem (Kornish Al Nile, Corniche el-Nil). Wokół niej toczy się życie turystyczne, tu można kupić wycieczki, łapać taksówki, no i oczywiście poszukać łodzi do popływania po Nilu. Tradycyjnym egipskim transportem rzecznym jest feluka, czyli łódź z żaglem. Dziś są popularne w miejscach turystycznych, od Asuanu aż do Kairu. Mimo że mają żagiel, wiele z nich ma też silnik. Zresztą oryginalne powinny być drewniane, dziś większość z nich nie jest. W Asuanie korzysta się z nich albo do płynięcia między wyspami albo do obserwowania zachodu słońca na Nilu.

Druga część centrum to okolice dworca. Ta jest bardziej zdominowana przez mieszkańców Asuanu, bowiem tu właśnie rozciąga się suk. Całkiem długi, lokalny bazar Shari-as Souq. Nie wszędzie jest taki piękny i klimatyczny, jak w turystycznych miejscowościach, ale z pewnością jest autentyczny i całkiem długo się ciągnie. Ten Asuan mniej turystyczny jest zaśmiecony i pokryty kurzem. Żyjący, ale nie lśniący. To miejsce, gdzie można znaleźć wygłodniałe konie wyjadające resztki ze śmietnika. Tak wygląda rzeczywistość trzeciego największego miasta Egiptu, ale podobne rzeczy znajdziemy w innych częściach kraju, gdzie różnica między bogatymi mieszkańcami, turystami, a tymi biedniejszymi jest mocno zauważalna.

Choć tama, czy File oraz wycieczka do Abu Simbel to zdecydowanie najważniejsze atrakcje Asuanu, jest tu jeszcze kilka innych miejsc wartych zobaczenia. Największe muzeum w mieście to Muzeum Nubijskie. Z innych atrakcji w okolicy warto zwrócić uwagę na wioskę nubijską Gharb Soheil. Ciekawostka: domy nubijskie często nie mają dachu. Asuan to bardzo suchy rejon, więc tu raczej deszcz nie zagraża, zresztą to właśnie na tym obszarze najczęściej padają egipskie rekordy temperatur. Latem odnotowywano tu ponad 50 stopni Celsjusza w cieniu.

Zwiedzanie Asuanu
Dalej można pojechać zobaczyć mauzoleum Aga Khana, Groby Książąt Nubijskich, czy klasztor koptyjski pod wezwaniem św. Szymona (wszystko na wzgórzach na zachodnim brzegu) albo stanowisko archeologiczne Kom Ombo (na północ). Warto zwrócić także uwagę na wyspy na Nilu – El Nabatat, na której jest zlokalizowany jeden z najstarszych ogrodów botanicznych oraz wyspa Elefantyna, która obecnie bardziej słynie z hoteli, choć i tu znajdują się pewne zabytki, jak pozostałości Nilometru. Dodajmy też, że Asuan jest miastem festiwalowym. Od 2017 roku w lutym działa tu Międzynarodowy Festiwal Filmów Kobiecych. Pomijając kolej (to ostatnia stacja jak się jedzie z Kairu na południe), w Asuanie działa również lotnisko, połączone między innymi z Kairem.

- Zwiedzanie Asuanu to przynajmniej jeden dzień. Jak się doda Abu Simbel to lepiej mieć dwa.
- Jeśli planujesz zwiedzać okolicę, zajrzyj też do polecanych wycieczek na tutaj. Można upolować tam fajne promocje.
- Podróż po okolicy może być wygodniejsza samochodem, dostępne auta w okolicy znajdziesz tutaj.
- Cześć odsyłaczy do linki afiliacyjne. Nic Was to nie kosztuje, a nam pomaga utrzymać blog. Podobnie jak symboliczna kawa. Dziękujemy za każde wsparcie.
- Jeśli ten wpis okazał się pomocny czy inspirujący, będzie nam miło jeśli zostaniesz z nami na dłużej:
- możesz obserwować nas Facebooku (i innych mediach), lub udostępnić go
- albo zapisać się na nasz newsletter, by nie przeoczyć kolejnych wpisów.
| Egipt | ||
| Asuan |




