Watykan (wł. Stato della Città del Vaticano, łac. Status Civitatis Vaticanæ, ang. Vatican) to najmniejsze państwo na świecie, o powierzchni zaledwie 0,49 km². To mniej niż powierzchnia terenu zarządzanego przez klasztory na Świętej Górze Atos. Ale trudno patrzeć na niego tylko w tych kategoriach, to ważny ośrodek religijny oraz kulturowy. Dziś wydzielony z Rzymu, będący enklawą, jednocześnie w pewien sposób z nim mocno powiązany. Stolica Apostolska budzi zainteresowanie i emocje, religijne, polityczne, ale to zawsze był także bardzo silny ośrodek kulturowy. Który nawet jeśli nie ma realnej władzy, dzięki wpływom i dyplomacji wciąż bywa bardzo słyszalny. To miejsce tradycji i niezwykłych zwyczajów, stąd tak często inspiruje również kino.

Co warto zobaczyć w Watykanie?
Watykan: Informacje podstawowe
Historia Watykanu
Nazwa Watykan wprost pochodzi od wzgórza Watykanusa. Wzgórze Watykańskie ma jakieś 75 metrów wysokości, ale z powodu niezależności państwa zalicza się do Korony Europy. W tej materii jest też daleko za Monako czy Maltą. Sama nazwa wzgórza z kolei ma etruskie korzenie. Istniała tu prawdopodobnie osada o nazwie Vatica lub Vaticanum i było to miejsce wróżbitów. W czasach rzymskich, cesarz Kaligula wybudował cyrk dla gladiatorów – Ager Vaticanus. Tu po pożarze Rzymu za Nerona, ginęli prześladowani chrześcijanie. Według tradycji, zginął tu również święty Piotr, stąd szybko stało się to miejsce kultu.

Władza papieska poniekąd pochodzi od władzy rzymskiej. Najwyższy Kapłan, czyli Pontifex Maximus miał początkowo odnosić się do osoby, która nadzorowała wszystkie wyznania i świątynie, ale szybko okazało się, że jest to nic innego jak urząd dodający prestiżu władzy. Stąd politycy zostawali pontifexami, jak Juliusz Cezar, Lepidus, czy Oktawian August, a po nim tytuł ten był nieodzowną częścią tytułu cesarskiego. W tamtych czasach doprowadził on do powstania kultu cesarza, którym oddawano boską cześć. Świątynię samego Augusta można więc dziś zobaczyć choćby w Ankarze. W V wieku papież Leon I niejako przejął ten tytuł, którym zaczęto określać biskupa Rzymu. Oficjalnie nigdy „Pontifex Maximus” nie został oficjalnym tytułem papieża, ale papież przejął ten prestiż i pewną cześć. Prawdę mówiąc, stąd właśnie pochodzi używany w przypadku papieży termin pontyfikat.

Realne władztwo papieży zaczyna się od czasów Konstantyna Wielkiego. Chrześcijaństwo było w tym czasie podzielone, a jako religia państwowa musiało być bardziej zorganizowane, stąd wziął się prymat biskupa Rzymu (późniejszego papieża), a za tym poszły inwestycje. Choćby w Lateran, później też w Watykan. Był to niejako wymóg polityczny, ale nie uzasadniony z teologicznego punktu widzenia. Prymat w pierwotnym kościele wiedli Piotr i Paweł. Piotr osiadł w Rzymie (i przeżył Pawła z Tarsu). Następcą Piotra został Linus, stąd już potem prosta droga do papiestwa, bo linia sukcesji była znana.

Wiele lat później bizantyjski cesarz Fokas uznał formalnie prymat biskupa Rzymu wobec patriarchy Konstantynopola. Jednocześnie upadek Cesarstwa zachodniorzymskiego sprawił, iż Rzym, i tym samym władza papieska, stała się bardziej religijna niż świecka. Kościół zdobywał nowe posiadłości, przyciągał pielgrzymów i wiernych, ale nie do końca było mu po drodze z Bizancjum i cesarzami. Największym problemem okazał się ikonoklazm. Cesarz Leon III chciał zakazać kultu obrazów, papieże nie. Ikonofile i ikonoklaści nie mogli się dogadać, obrzucając się oskarżeniami o sprzeniewierzenie, albo wpływy muzułmańskie czy żydowskie. Efekt był taki, że Bizancjum wysłało swoje siły do Rzymu, by skonfiskować majątek kościelny i doprowadzić papieży do porządku. Jednakże jedynie osłabili Italię. Więc gdy Longobardowie dołączyli do Bizancjum (dokładniej Liutprand, bo papież poparł jego konkurenta – Trazymunda II), biskupi Rzymu potrzebowali sojusznika. Zwrócili się o pomoc do Franków. Ci wówczas odmówili pomocy, ale rozzuchwaliło to Longobardów. Aistulf zdobył Rawennę, Ferrarę i tym samym zakończył władanie bizantyjskie na półwyspie. Dopiero wówczas zainterweniowali Frankowie i efektem było przyznanie ziem papiestwu oraz powstanie Państwa Kościelnego w 756 roku. Wówczas jednak Rzym i Watykan były oczywiście jednym tworem, ale od tego momentu władza papieża przestała ograniczać się tylko do rzędu dusz, stała się realną władzą nad państwem.

Jeszcze przez kolejne dziesięciolecia trwały próby obalenia Państwa Kościelnego. Ostatecznie pokój przyniósł Karol Wielki, władca Franków. Był on też pierwszym cesarzem rzymskim koronowanym przez papieża. Ten tytuł oczywiście był raczej prestiżowy, bo Rzym pozostawał niezależny. Niemniej jednak rozpoczęło to okres, w którym papiestwo stało się ważną siłą polityczną. Ale minęło jeszcze wiele lat, zanim władza papieska urosła w siłę. Z dwóch powodów. Papieże byli elekcyjni, więc rody arystokratyczne, a potem także monarsze wiedziały, jak manipulować procesem elekcyjnym dla własnych korzyści. Druga rzecz to mieszkańcy Rzymu: ci byli siłą, z którą władze kościelne musiały się liczyć. Potrafili oni nawet wykopać ciało papieża i publicznie go osądzić. Jednocześnie silne były tu rody arystokratyczne, które wchodziły w konflikty z papiestwem. Dlatego w przeciwieństwie do Florencji, Sieny czy Mediolanu, Rzym nie był nigdy silnym tworem. Co więcej, czasem te konflikty tu przybierały formę walk, na przykład w 1204 roku w wyniku zamieszek spalono miasto. Owszem, w późniejszym czasie mimo elekcyjności urzędu, rody i rodziny go wręcz okupowały, kolejnych członków osadzając na tronie piotrowym.

Co ważniejsze, nawet papieże niespecjalnie chcieli przebywać w Rzymie. Mieli rezydencje w Viterbo, Orvieto, Perugii czy Awinionie. Rzym tracił więc na znaczeniu. Dodatkowo miały miejsce też schizmy, najpierw wschodnia, potem zachodnia. W przypadku Awinionu warto pamiętać, że mówiono wtedy o niewoli awiniońskiej, co miało nawiązywać do niewoli babilońskiej. Jakie, poza politycznymi, były przyczyny, można dyskutować. Skutki natomiast były takie, że Awinion stał się jeszcze większym miejscem zgorszenia niż Rzym, a dwór papieski sobie tam nie folgował. Trudno to tak naprawdę nazwać niewolą. W XIII wieku wpływy Bolonii i Francji zaczęły zmieniać prawa i organizować na nowo Rzym, wtedy właśnie papież Mikołaj III przeniósł siedzibę papiestwa z Lateranu na Watykan, który był też łatwiejszy do obronienia. On założył tam również Ogrody Watykańskie. Przez kolejne lata jego następcy jednak nie spoglądali tak łaskawie na Watykan, więc wciąż Lateran był ich siedzibą. Aż do pontyfikatu Benedykta XI, który uznał, że nie upadający Rzym, a Perugia powinna być papieską stolicą. Jego następca Klemens V, który był mocno uzależniony od dworu francuskiego, najpierw urzędował w Bordeaux i Poitiers, a następnie osiadł w Awinionie.

Awinion miał kilka plusów: był mniejszym ośrodkiem, nie było tam tylu mieszkańców, którzy patrzyli papieżowi na ręce i nie było też problemów. Ani skłóconych włoskich kardynałów. W czasie niewoli wszyscy papieże byli więc Francuzami. Choć były pomysły, by wrócić do Rzymu, zrobił to dopiero Grzegorz XI pod silną namową Katarzyny Sienejskiej. Wróciwszy zastał zniszczony Lateran, zrujnowaną bazylikę, więc postanowił osiąść na Watykanie.
Ważny też był pontyfikat Mikołaja V. Powoli narastały wówczas ruchy reformacyjne, on zaś wyprzedził kontrreformację o prawie cały wiek. Dodatkowo upadek Konstantynopola mocno przeraził papiestwo. Mikołaj ściągnął do miasta artystów i rozpoczął wielką przebudowę. Wliczając w to zbudowanie nowej Bazyliki świętego Piotra. W 1471 roku rozpoczęto budowę Biblioteki Watykańskiej. To dobry okres, wśród artystów w Rzymie tworzyli choćby Michał Anioł, Rafel, czy Bernini.
Tyle że Państwo Kościelne, które istniało z przerwami, powoli traciło swoje wpływy i znaczenie. Ograniczyło się prawie wyłącznie do Rzymu, a w momencie powołania do życia Królestwa Włoch, także i to stało się kwestią sporną. Od 1861 do 1929 roku między Włochami a Stolicą Apostolską trwał konflikt o przyszłość Rzymu. W 1870 roku Włosi siłą zajęli Rzym. Papież stał się ponownie zakładnikiem, rozważano też jego przeniesienie. Papiestwo chronili także Francuzi, co komplikowało sprawę. Dopiero wiele lat później podpisano traktaty laterańskie na mocy których powołano do życia suwerenne państwo Watykan, co miało miejsce za rządów Benito Mussoliniego. Podpisano je 11 lutego 1929 roku, od tego momentu Watykan istnieje jako samodzielne państwo pod tą nazwą. Sporem była nazwa. Strona kościelna chciała, by się nazywało Rzym Watykański, ale ostatecznie faszyści wymusili nazwę Państwo Watykańskie.
Co więcej Watykan dostał zagwarantowane zarządzanie swoimi posiadłościami jak Bazylika św. Jana na Lateranie, Bazylika św. Piotra za Murami czy Bazylika Matki Bożej Większej, oraz pałac w Castel Gandolfo, ale także mają dostęp do kliniki Gemelii czy szpitala Dzieciątka Jezus, także na dość specyficznych zasadach. Formalnie znajduje się w Rzymie w dzielnicy Borgo, przy dzielnicy Prati. Jeszcze w czasach Państwa Kościelnego znajdowała się ona w dużej części poza jurysdykcją miasta Rzym, ale bardziej na zasadzie autonomii papieskiej. Oczywiście całe Borgo było dużo większe niż dzisiejszy Watykan. Stolica Apostolska zachowuje suwerenność i neutralność, która została uznana także podczas II wojny światowej przez wszystkie strony, mimo zajęcia Rzymu. Ogólnie bombardowania Rzymu były niewielkie, a sam Watykan nie ucierpiał. Dziś przyciąga turystów nie tylko z powodu religii czy kultury, ale także dlatego, że to najmniejsze państwo świata, przy którym San Marino czy Lichtenstein to mocarstwa, a Andora czy Luksemburg to wręcz olbrzymy.
Zabytki i atrakcje Watykanu
Watykan: Plac świętego Piotra
Centralne miejsce Watykanu, to Plac świętego Piotra (Piazza San Pietro). Obecnie prowadzi do niego rzymska droga Via Conciliazione, wyznaczona za czasów Mussoliniego tak, by już z daleka było widać bazylikę. To właśnie stąd najczęściej pokazuje się dziś plac i bazylikę, także w kinie.

Forma placu została zaprojektowana przez Giovanniego Lorenzo Berniniego w 1658 roku, wliczając to kształt i charakterystyczną kolumnadę. Na portyku znajduje się 140 rzeźb świętych, w tym Jacek Odrowąż (tu znany jako święty Hiacynt – Hyacinth). Stąd wchodzi się do Bazyliki świętego Piotra. Na środku placu znajduje się egipski obelisk, który pochodzi z Heliopolis, podobno na nim umieszczono fragment relikwii Świętego Krzyża. Ale tym razem Rzymianie przywieźli go z Aleksandrii, gdzie przeniesiono go wcześniej i pełnił podobną rolę, jak dziś w Watykanie. Został on postawiony tutaj jeszcze zanim Bernini w ogóle zabrał się za projektowanie. Stoi tu, by upamiętniać śmierć świętego Piotra. Prawdopodobnie jako jedyny od upadku Rzymu, nie został on nigdy przewrócony. Na placu są także dwie fontanny. Pierwszą, starszą, zaprojektował Carlo Maderno, który także odpowiada za fasadę bazyliki. Druga, późniejsza, to dzieło Berniniego. Według oryginalnego projektu kopuła, obelisk i środkowa brama do bazyliki miały znajdować się w jednej linii, ale Maderno trochę przesunął wejście.

Do placu poza bazylika przylega też Pałac Apostolski (Palazzo Apostolic), czyli oficjalna siedziba papieża. Pałac ten zaczęto budować za czasów Sykstusa V i stąd nazwa się go czasem Pałacem Sykstusa. Dziś mieszczą się w nim głównie biura administracji watykańskiej, ale też prywatne apartamenty. No i Muzea Watykańskie. Na placu znajduje się również Mater Ecclesiae, czyli mozaika przedstawiająca Matkę Kościołów. Powstała tu po zamachu na Jana Pawła II.

Watykan: Bazylika św. Piotra
Święty Piotr zmarł śmiercią męczeńską w Rzymie w cyrku Nerona. Jest uznawany za pierwszego papieża. Według tradycji został ukrzyżowany, ale na własną prośbę ukrzyżowano go do góry nogami. Pochowano go w okolicy cyrku. Chrześcijanie szybko wznieśli tam małą kaplicę, trzy wieki później stała tam już pierwsza bazylika, jeszcze wzniesiona za czasów cesarza Konstantyna. Szybko została bardzo ważnym miejscem pielgrzymkowym, ściągającym do Rzymu wiernych, ale też istotnym dla mieszkańców. Tyle że po powrocie papieży z Awinionu, Rzym był dość mocno zrujnowany. To moment, w którym z Lateranu przenoszą się na Watykan i papież Mikołaj V podjął pierwsze próby przebudowy i restauracji starej bazyliki. W tym celu kazał częściowo wyburzać Koloseum, by pozyskać materiał niezbędny do renowacji.

O krok dalej poszedł Juliusz II. Wiedział, że bazylika wymaga przebudowy i to wielkiej, najlepiej byłoby ją zbudować od początku. Tajemnicą było to, że on chciał wznieść tu także własny grobowiec. Wzniesienie nowego budynku nie przypadło do gustu wiernym, zwłaszcza jak miało się to związać z wyburzeniem tak ważnej świątyni, która stała tu przez prawie 1200 lat. Prawdziwe intencje zostały więc ukryte. Razem z architektem zdecydowali wyburzyć stary kościół i wznieść od podstaw nowy, ale oficjalnie mówiono jedynie o restauracji. Nigdzie nie było mowy o wzniesieniu to czegoś nowego. Mimo to papież osobiście położył kamień pod nową Bazylikę świętego Piotra. Dodatkowo było to też politycznie bardzo ważne wyzwanie, by wznieść największy i najważniejszy kościół chrześcijański, gdyż w Stambule Hagia Sofia właśnie została przerobiona na meczet.

Bazylika świętego Piotra (Basilica Papale di San Pietro in Vaticano) powstawała w latach 1506 – 1626. Dziś to jedna z czterech bazylik większych, kościół patriarchalny i bazylika papieska, a także bardzo istotne dzieło z pogranicza renesansu i baroku. Budowę nadzorowali między innymi Donato Bramante, Rafael Santi i Michał Anioł, Carlo Fontana oraz Bernini. Ten ostatni wykonał baldachim, który znajduje się w miejscu grobu świętego Piotra. Warto dodać, że grób świętego odkryto dopiero w 1942 roku, wcześniej papieże byli niechętni pracom archeologicznym w tym miejscu. Nim skończono świątynię, już ja przebudowywano. Oryginalny plan Michała Anioła zakładał, że będzie ona stała na planie krzyża greckiego. Potem papież Paweł V poprosił, by to jednak był krzyż łaciński. Carlo Maderno był jedną z osób dokonujących te zmiany. Natomiast warto dodać, że przebudowy świątyni, acz niewielkie, wciąż mają miejsce. Na przykład Jan XXIII stwierdził, że wśród całego panteonu świętych uwiecznionych w kaplicach i dziełach wewnątrz bazylik brakuje świętego Józefa, więc jego kaplicę wzniesiono dopiero w czasach tego pontyfikatu.
Fasada to dzieło Carlo Maderny, budulec przywożono z Tivoli. Ma długość 115 metrów i wysokość 45 metrów. Stoją na niej rzeźby przedstawiające 11 apostołów, Jana Chrzciciela i Jezusa. Wnętrz Bazyliki świętego Piotra to nie tylko olbrzymi kościół, ale także wspaniały zbiór dzieł sztuki. Wiele z nich, jak choćby Pietà watykańska autorstwa Michała Anioła, są na tyle popularne w kulturze, że w wielu miejscach na świecie można zobaczyć jej kopię. Choćby we Wrocławiu, Tokio, Manili, Singapurze, Leeds, Chicago, mieście Meksyk, Quebecu czy Brasili. Do tego dochodzą tu pochówki papieży, ale też relikwie świętych. Do tego są tu 44 ołtarze, w tym jeden papieski, no i ponad 800 kolumn. Grób Jana Pawła II znajduje się na prawo od głównego wejścia. Z polskich akcentów jest tu także nagrobek Marii Klementyny Sobieskiej, wnuczki polskiego króla.
W momencie otwarcia, Bazylika świętego Piotra była największym kościołem jaki zbudowano. I jeśli chodzi o wnętrza, prawdopodobnie wciąż nim jest. Podobnie, gdy się doliczy wszystkie przylegające budynki. Natomiast wnętrza i powierzchnia użytkowa tuż obok, są większe choćby w Aparecidzie, czy Jamusukro. Oczywiście szczegóły metodologii jak zawsze są dość istotne. Bo ta ostatnia jest wprawdzie od niej wyższa i całościowo nawet jeśli jest większa, to wnętrza są mniejsze.
Jeśli chodzi o wymiary, to watykańska bazylika wewnątrz mierzy 220 metrów długości, 150 metrów szerokości, w tym nawy głównej 27 metrów, a jej wysokość to 46 metrów. Do tego kopuła, która jest zdumiewającym dziełem do dziś. Jej masa to jakieś 14 tysięcy ton, wysokość 136,6 metry, średnica 58,9 metra. Wewnątrz udostępniona powierzchnia to jakieś 23 tysiące metrów kwadratowych, zmieści się tu podczas jednej mszy ponad 50 tysięcy wiernych. Oczywiście są tu także święte drzwi. Drzwi do bazyliki jest pięć, wszystkie wykonane z brązu, pierwsze z prawej to Święta Brama, otwierana podczas jubileuszy. Pierwsze z lewej pochodzą z połowy XX wieku, to Brama Śmierci.

Zwiedzanie bazyliki
By zobaczyć Bazylikę świętego Piotra, podchodzi się do Watykanu, lepiej ogląda się ją razem z placem z oddali. Jej zwiedzanie jest bezpłatne, ale trzeba przejść przez kontrolę. Tyle że tam naprawdę jest sporo ludzi, więc ustawienie się w kolejce w środku dnia to często nawet 2-3 godziny czekania. Jest możliwość kupienia biletu, który pozwoli przejść bezpośrednio do kontroli, ale w środku i tak są tłumy. Kiedyś dobrym rozwiązaniem było przyjście tu późnym wieczorem, czyli na przykład około 21:00, ale obecnie bazylika jest już zamykana, można więc próbować rano.

Dodatkowo można wejść na kopułę bazyliki, co akurat już jest płatne. W dodatku w dwóch wersjach: można iść schodami albo wjechać windą (oczywiście ta jest droższa). Warto zacząć właśnie od zwiedzania kopuły, bo z niej schodzi się do bazyliki. Do pokonania jest jakieś 551 stopni. Winda też nie wwozi na samą górę, więc części schodów się nie ominie. Swoją drogą, na dachu bazyliki działa obecnie kawiarnia. Bilety na kopułę można zamawiać tutaj.
Groty Watykańskie
Pod bazyliką znajdują się groty, właściwie to są one trochę poniżej podłogi. To miejsce, gdzie można wejść za darmo, jeśli są otwarte. Obecnie po pierwsze zamykane są na czasu uroczystości, czy konklawe, ale też dziś bardziej ogranicza się godziny i tu warto wziąć poprawkę na Włochy, że nawet jak otwierają o 7 to może to być później. Same groty są dość uporządkowane, znajdują się tu grobowce papieży. Jest tu też w miarę szeroko, stąd nie ma problemu z większą ilością turystów, choć tu zawsze jest ich dużo.
Nekropolie Watykańskie
Trochę inaczej jest z nekropoliami. Te znajdują się jeszcze niżej i one faktycznie są bardziej historyczne, mniej reprezentacyjne. Stąd są też trudniejsze do zwiedzenia. Po pierwsze dlatego, że dziennie panuje limit zwiedzających (jakieś 250 osób). Wąskie przejścia sprawiają, że władze Watykanu nie chcą wpuszczać wielu ludzi. Zwiedzanie nekropolii jest płatne, ale prawdziwym problemem jest to, że wpierw zależy sobie tę wejściówkę załatwić. Można to zrobić albo mejlowo; scavi@fsp.va, albo na miejscu w Ufficio Scavi, oczywiście w miarę wolnych miejsc.
Watykan: Audiencja Generalna
Należy pamiętać, że Watykan to wciąż żyjące miejsce związane z wiarą, gdzie licznie przybywają pielgrzymi. Jedną z rzeczy, którą wielu z nich chciałoby doświadczyć, to spotkanie z papieżem. Jest tu organizowana tak zwana audiencja generalna, która ma miejsce w środy rano. Wówczas plac jest zamknięty, nie da się też wejść do bazyliki, zaś na placu (jak jest pogoda) odbywa się nabożeństwo i spotkanie z papieżem. Najczęściej papież jest daleko na specjalnej scenie. Sam plac nie jest też tak łatwo dostępny. Wejście na audiencję generalną jest darmowe, ale trzeba się zarejestrować. Można to częściowo zrobić online przez stronę, albo na miejscu w Watykanie. W każdym razie i tak trzeba się pojawić tu dzień wcześniej, by tę wejściówkę odebrać. I to ona jest sprawdzana, dopiero wówczas wchodzimy do Watykanu. Jeśli pogoda nie dopisuje, to audiencja jest przeniesiona do Auli Pawła VI. Natomiast audiencje te nie odbywają się tu, gdy papież przebywa poza Rzymem, czyli albo pielgrzymuje, albo wypoczywa w Castel Gandolfo. W tym drugim przypadku, przez wspomnianą wyżej stronę można zorganizować uczestnictwo w spotkaniu z papieżem w letniej rezydencji papieża, o ile będzie organizowane.

Oprócz audiencji, papieża można zobaczyć też w niedzielę podczas modlitwy Anioł Pański, punktualnie o 12:00. Procedura jest identyczna, tak samo działa to w przypadku mszy papieskich. Wówczas papieża najczęściej widać z okna. Dodatkowo są organizowane raz na jakiś czas inne msze papieskie i spotkania, wówczas czasem jest szansa zobaczyć, jak papież przejeżdża po placu w papamobile. Tu warto dodać, że dla wiernych modlitwa z papieżem jest ważnym przeżyciem i należy to uszanować. Niestety część osób dziś tego nie potrafi, więc będąc tam, można spotkać ludzi, którzy robią sobie zdjęcia z jakimiś satanistycznymi koszulkami, czy gestami (ale to samo widzieliśmy w Jerozolimie) lub innymi politycznymi agitacjami, z papieżem czy Watykanem w tle.
Muzea Watykańskie
Dziś to drugiej najpopularniejsze muzeum na świecie, zaraz za paryskim Luwrem. Są bogatym zbiorem sztuki z różnych okresów historii, ale też same w sobie są ciekawe architektonicznie. Za ich powstanie w dużej mierze odpowiadają papieże Sykstus IV i Juliusz II, którzy gromadzili sztukę, ale też byli jej mecenasami. Było to jednak głównie kolekcjonowanie, dopiero w XVIII wieku zaczęto udostępniać je zwiedzającym. Daty krążą różne, bo już Benedykt XIV powołał formalnie muzeum, ale sporo zmienił tu też jego następca Klemens XIII. Gdzieś w tamtym okresie poza gośćmi zaczęli pojawiać się tu także turyści.

W ich skład wchodzi Pinakoteka, muzeum rzeźb antycznych Pio-Clementino i Chiaramonti, Muzeum Etruskie, Muzeum Egipskie, Misyjno-Etnologiczne. Te muzea stanowią obiekty, które w innych miejscach raczej nazwalibyśmy skrzydłami. Formalnie Muzeów Watykańskich jest więcej, ich liczba oscyluje koło 50, część z nich znajduje się w Rzymie (choćby w Zamku świętego Anioła). Mianem Muzeów Watykańskich bardziej się określa to, co zwiedza się w Watykanie i tu jest całkiem spora trasa do pokonania. Należy liczyć się z tym, że do przejścia w tych budynkach jest ponad 7 kilometrów.
Wśród dzieł sztuki jest też obraz Jana III Sobieskiego po bitwie pod Wiedniem namalowany przez Jana Matejkę. Oczywiście są tu też dzieła twórców takich jak Rafael, Leonardo da Vinci, Tycjan, Caravaggio czy Domenichino. Na uwagę zasługują też Biblioteka Watykańska oraz Komnaty Rafaela. Charakterystyczne są też spiralne schody, które znajdują się blisko wyjścia. Bazują na projekcie Bramantego.

Do muzeów warto wcześniej kupić bilet online, gdyż ich ilość jest ograniczona, jeśli to się nie uda, to część biletów wciąż jest dostępna w kasach. Dodatkowo pozwala on na ominięcie kolejki, która w sezonie jest naprawdę duża. Kupując na miejscu bilet należy zakupić w kasie. Po kolejce chodzą naganiacze i oferują swoje usługi, ale ich ceny nie są konkurencyjne. Nie działa tu Romepass. Wejście znajduje się przy północnych murach, przy Viale Vaticano. Muzea te w niedziele są nieczynne, z wyjątkiem ostatniej niedzieli miesiąca, kiedy to wstęp jest wolny. Bilety warto kupić na oficjalnej stronie z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem, w szczególności w sezonie. Jest też spory wybór opcji i na to warto zwrócić uwagę. Obecnie Kaplica Sykstyńska jest w ramach standardowego biletu do muzeów, ale ogrody już niekoniecznie.
Watykan: Kaplica Sykstyńska
Kaplica Sykstyńska w Pałacu Watykańskim to zdecydowanie jeden z najważniejszych i najbardziej kojarzonych dzieł Watykanu, czasem określana jako Sykstyna. Fundatorem był Sykstus IV (stąd nazwa). Za freski odpowiadał Michał Anioł, który choć był pobożnym i praktykującym chrześcijaninem, był też homoseksualistą, z czym walczył, ale nie w sztuce. Więc jego fascynacja kobietami o męskiej budowie ciała, czy nagimi męskimi ciałami jest też widoczna w tej kaplicy. Dodajmy też, że umieścił tu swój autoportret jako prorok Jeremiasz. Dziś dzieło zachwyca, natomiast ukończona kaplica nie wszystkim przypadła do gustu. Niektórzy papieże, jak Paweł III mieli wręcz awersję do tych fresków. Paweł IV chciał w ogóle je zniszczyć, ostatecznie skończyło się na tym, że Daniele da Volterra zamalowywał genitalia na „Sądzie Ostatecznym”, stąd został potem nazwany „majtkarzem”. Artysta podziwiał Michała Anioła i starał się jak najmniej wpływać na dzieło.
Klemens XIII kazał wręcz zamalować nagość i domalowywać listki figowe. Jeszcze dalej poszedł Pius IX, który kazał także poprawiać rzeźby. Źródła to określają czasem mianem „Wielkiej kastracji”. Niezależnie, czy pozbawiano je penisów, czy wstawiano w ich miejsce listki figowe, rzadziej majtek, wiele z tych dzieł zostało przy okazji uszkodzonych. Dopiero w 1980 roku, gdy j zaczęto renowację kaplicy, częściowo odtworzono jej pierwotny stan, usuwając „listki figowe”, choć celowo zostawiono część da Volterra. W ten sposób chciano pokazać jej burzliwe dzieje i realia poprzednich epok.
Do dziś Kaplica Sykstyńska uchodzi za jeden z cudów rzymskiej i watykańskiej sztuki. Ale też od samego początku była przeznaczona do ważnych uroczystości. To właśnie tutaj odbywa się obecnie konklawe. Wówczas właśnie tutaj zamykani są kardynałowie i tu znajduje się też piec z kominem, z którego wydobywa się biały lub czarny dym.
Dziś to zdecydowanie punkt kulminacyjny zwiedzania Muzeów Watykańskich. I jest to niestety ciężkie przeżycie. Bo do sali wchodzi się z mnóstwem ludzi na raz. Panuje tu zakaz robienia zdjęć, który był egzekwowany (przynajmniej gdy nie było jeszcze aparatów w smartfonach). Problem polega na tym, że tu ciężko zrobić ładne zdjęcia, ogólnie ciężko się zwiedza tę kaplicę. Trzeba się przygotować na to, że będzie się do niej wchodzić w olbrzymim tłumie i ścisku i tak samo będzie w środku. Odetchniemy dopiero po wyjściu.
Ogrody Watykańskie
Dwie trzecie Watykanu zajmują ogrody, które założył papież Mikołaj III, co miało miejsce jeszcze zanim Watykan stał się oficjalną i główną siedzibą papieży. Zasadzono tu las, ściągnięto sadzonki egzotycznych roślin i w swoim czasie uchodził za najpiękniejszy ogród botaniczny na świecie. Ogrody są zielone, piękne, pełne fontann i mniejszych budowli. Wzniesiono tu mniejszą kopię groty z Loudres, ale też figurkę Matki Bożej z Fatimy, czy kopię jej obrazu z Częstochowy. Jest tu spokojnie, zielono, sporo też ptactwa, a my widzieliśmy nawet żółwie (czerwonolice, które nie są rdzennym gatunkiem europejskim).

Same ogrody stanową dobre uzupełnieni dla zwiedzania muzeów. To teren zielony, park, po którym mogą chodzić papież i pracownicy oraz mieszkańcy Watykanu. Turyści także mogą zobaczyć część, ale standardowo jest ona ograniczona, tak by zapewnić spokój. Dlatego zwiedza się je w grupie z przewodnikiem, właśnie by nikt nie przeszedł poza wyznaczony teren.

Poczta watykańska
Watykan będąc samodzielnym państwem, ma też pocztę i własne znaczki. To jedna z ciekawostek, bowiem kraj w większości przypadków jest stowarzyszony z Włochami, ale w tym wypadku cała poczta idzie drogą tradycyjną, czyli przez Szwajcarię.
Watykan w kinie
Watykan dość często pojawia się w filmach, najczęściej jednak zdjęcia są robione trochę z daleka, by osadzić akcję. Parę zdjęć z Placu świętego Piotra, a także ujęć z dachu Kaplicy Sykstyńskiej pojawia się w filmie „Dwóch papieży” (2019) Fernando Meirellesa. Plac jest widoczny między innymi w filmach: „Wszystkie pieniądze świata” (2017) Ridleya Scotta, „15:17 do Paryża” (2018) Clinta Eastwooda. Wiele filmów częściej wykorzystuje Rzym i wspomnianą ulicę Via Conciliazione, z której doskonale widać Watykan, bez konieczności kręcenia zdjęć w tym państwie. Tak kręcono między innymi „Spectre” (2015) Sama Mendesa z bondowskiego cyklu, gdzie pościg odbywa się w Rzymie.
Kręcenie zdjęć w Watykanie to często problem, zwłaszcza w obrazach, które niekoniecznie licują z powagą tego miejsca. Bardzo często Watykan dubluje więc Caserta np. „Anioły i Demony” (2009) Rona Howarda, czy „Mission: Impossible III” (2006) J.J. Abramsa. W filmie „Konklawe” (2024) Edwarda Bergera poza Caserta wykorzystano też rzymską Willę Medyceuszy. W filmie „Habemus Papam: mamy papieża” (2011) Nanni Morettiego posiłkowano się rzymskim pałacem Farnese, a także odtworzeniem Watykanu w studiach Cinecittà. Tam też odtworzono wnętrza Watykanu na potrzeby serialu „Młody papież” Paolo Sorrentino. Parę ujęć Watykanu pojawia się także w filmie „Ojciec chrzestny III” (1990) Francisa Forda Coppoli, tam też wykorzystują pałac Farnese, ale nie w Rzymie a w miejscowości Caprarola niedaleko Viterbo. Ale chyba najciekawsze dublowanie Watykanu miało miejsce w horrorze „Zakonnica” (2018) Colina Hardy’ego, gdzie do tego celu wykorzystano wnętrza parlamentu w Bukareszcie.

Zwiedzanie Watykanu
Jedna bardzo istotna uwaga: zwiedzanie Watykanu wymaga odpowiedniego stroju. Tu raczej tego pilnują. Strój ma być skromny, zakryte ramiona. Głębokie dekolty, krótkie spódniczki czy spodenki, także w stroju męskim, nie są tu mile widziane. Jak wspominaliśmy, jest to monarchia absolutna, ale też państwo religijne, więc wchodząc należy uszanować panujące tu zwyczaje. No i druga rzecz, niezależnie od wszystkiego (sezon, godzina), to naprawdę bardzo popularne miejsce. Trzeba liczyć się z tłumami i to sporymi.
- Plan zwiedzania Watykanu:
- Najlepiej osobno zorganizować sobie wejście na plac św. Piotra na audiencję. Innymi słowy do Watykanu należy wracać, przerywając go zwiedzaniem Rzymu.
- Do bazyliki najlepiej wejść rano, kiedy jeszcze nie ma dużo turystów.
- Na muzea watykańskie dobrze jest przeznaczyć sporą część dnia.
- Jeśli planujesz zwiedzać okolicę, zajrzyj też do polecanych wycieczek na tutaj. Można upolować tam fajne promocje.
- Podróż po okolicy może być wygodniejsza samochodem, dostępne auta w okolicy znajdziesz tutaj.
- Cześć odsyłaczy do linki afiliacyjne. Nic Was to nie kosztuje, a nam pomaga utrzymać blog. Podobnie jak symboliczna kawa. Dziękujemy za każde wsparcie.
- Jeśli ten wpis okazał się pomocny czy inspirujący, będzie nam miło jeśli zostaniesz z nami na dłużej:
- możesz obserwować nas Facebooku (i innych mediach), lub udostępnić go
- albo zapisać się na nasz newsletter, by nie przeoczyć kolejnych wpisów.
| Szlak watykański | ||
| Watykan | – | |
| Szlak filmowy | ||
| Watykan | ||
| Szlak religijny | ||
| Watykan | ? |




