Archiwa tagu: Starożytny Rzym

Herkulanum, Rzymskie miasto zniszczone przez wulkan

W czasach starożytnego Rzymu Pompeje były całkiem sporą aglomeracją, w której skład oprócz głównego miasta wchodziły także mniejsze osady. Herkulanum lub Herkulaneum (łac. Herculaneum, wł. Ercolano) to jedna z nich. Zniszczone podczas erupcji Wezuwiusza 24 sierpnia 79 roku, wraz z Pompejami i Stabiami, ocalało pod grubą warstwą pyłu wulkanicznego.

Herkulanum
Herkulanum

Historia Herkulanum

Samo Herkulanum według niektórych wersji zostało założone jeszcze przez Greków. Sugeruje to nawet nazwa, nawiązująca do Herkulesa, czyli legendarnego greckiego herosa. Grecka nazwa miasta to Heraklion (tak jak miasta na Krecie). Jednak bardziej prawdopodobne jest to, że miasto zostało skolonizowane przez Greków. Wcześniej osada musiała być założona przez ludy oskijskie zamieszkujące Italię. Niektórzy twierdzą, że odkrył je Herkules, stąd nazwa. To oczywiście mit. Po Grekach pojawili się tu Etruskowie, zaś od 307 roku przed naszą erą Rzymianie. Oni też nadali ostateczny charakter temu miejscu.

Na nowo miasto odkryto przypadkiem dopiero w 1709, gdy kopano studnię w tych okolicach. Jednak bardziej zaawansowane prace archeologiczne prowadzono dopiero po 1927. Warto dodać, że choć miasto było mniejsze niż Pompeje, było też zdecydowanie bogatsze, a tym samym ciekawsze dla archeologów.

Malowania domostw
Malowania domostw

Zwiedzanie Herkulanum

Park archeologiczny Herkulanum nie jest duży. Przynajmniej część udostępniona do zwiedzania, gdyż większość osady wciąż pozostaje pod obecnym miastem. Zwiedzamy zatem czynne stanowisko archeologiczne, wpisane na listę zabytków UNESCO. Prace nadal trwają. Udostępniony fragment jest bardzo dobrze zachowany, może czasami odtworzony. Przedmioty codziennego użytku oczywiście zostały zabrane. Niemniej jednak samo zwiedzanie pozostałych domostw i ruin jest bardzo interesującym doświadczeniem.

Pozostałości
Pozostałości

Można tu zobaczyć nie tylko ulice, czy budynki, ale także dość dobrze wejść w samą architekturę dawnych rzymskich domów. Są nawet freski. To też doskonałe miejsce, by zobaczyć jak zbudowane są warstwa po warstwie kolumny rzymskie. Starsi mogą zaś obejrzeć szkielety dawnych mieszkańców. Dzieciom chyba lepiej odpuścić tę „atrakcję”. Choć warto dodać, że nie są to oryginalne szczątki mieszkańców.

Ulica w Herkulanum
Ulica w Herkulanum

Przewodnik i uwagi praktyczne

Dokładne obejrzenie nie wymaga wiele czasu, zwłaszcza jak się pojawimy tam rano. Obiekt jest otwarty od godzimy 8:30. O tej godzinie zazwyczaj jeszcze nie ma wielu wycieczek. To dobry moment, by samodzielnie przejść się pośród ruin bez tłumów czy nadmiernego upału.

Jest tu także niewielkie muzeum. Zwiedzając stanowisko archeologiczne, można wziąć audioguide albo skorzystać z usług ludzkiego przewodnika, albo przejść się samemu. Jest tu trochę tablic informacyjnych.

Resztki domów
Resztki domów

Dojazd do Herkulanum

Do Herkulanum dojeżdża się z Neapolu koleją Circumvesuviana. Wysiada się na stacji Ercolano, tej samej spod której organizowane są wycieczki na Wezuwiusz. Niemniej jednak rano lepiej wybrać się do ruin, a dopiero wracając zobaczyć wulkan. No i jeśli chodzi o cenę, to działa tu artecard. Po wizycie w tym miejscu warto udać się jeszcze albo na Wezuwiusza albo do Pompei. Pompeje i Herkulanum trudno pogodzić w jeden dzień, ale szybkim tempem da się to zrobić, koncentrując na najważniejszych punktach.

Pozostałości po oryginalnych kolorach
Pozostałości po oryginalnych kolorach

Jeśli podobał Ci się ten wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak włoski
Herkulanum

Rabat, przepiękna stolica Maroka i antyczna Szalla

Nowoczesna stolica Maroko, wpisana w 2012 na listę UNESCO za umiejętne połączenie starego z nowym. Faktycznie coś w tym jest, a Rabat (arab. الرباط) jako miasto autentycznie urzeka. Zwłaszcza jego malownicza, stara część.

Charakterystycznie malowane domy (Rabat)
Charakterystycznie malowane domy (Rabat)

Rabat: Historia

Początek osadnictwa na tych terenach sięga czasów fenickich i ich kolonii. To właśnie Szalla, będąca dziś zabytkiem z rzymską i średniowieczną zabudową. Jednak właściwy Rabat powstał dopiero w 1150. Założył go kalif Abd al-Mumina, właśnie niedaleko Szalla. Początkowo Rabat był właściwie jedynie fortecą, ludzie zaczęli się tu osiedlać dopiero w XVII wieku. Głównie muzułmanie wypędzeni z półwyspu iberyjskiego. Jednocześnie była to baza piratów działających w tej okolicy. Rabat zyskał właściwie wraz z okupacją francuską, od 1912 stał się stolicą koloni francuskiej – Maroko. Gdy kraj uzyskał niepodległość w 1956 stolica pozostała w tym mieście.

Kazba Udajów
Kazba Udajów

Rabat i „Mission: Impossible”

Z jednej strony mamy tu oczywiście medynę, klasyczną jakich wiele w Maroku. Jej urok w dużej mierze polega na tym, że tu nie ma wielu turystów. Miasto żyje własnym życiem i to jest piękne.

Brama do Kazby
Brama do Kazby
„Mission: Impossible – Rogue Nation” i Rabat
„Mission: Impossible – Rogue Nation” i Rabat

Przy medynie tuż przy oceanie znajduje się cytadela, Kasba al-Udaja (Kasba Des Oudaias), lub raczej to co z niej zostało. Była ona rozbudowywana i utrzymywana między XII a XVII wiekiem naszej ery. Potem straciła swój strategiczny charakter, została zamieszkana przez ludzi. Brama kazby jest dość charakterystyczna, pojawia się nawet w jednym ujęciu w „Mission: Impossible – Rogue Nation” (razem z Agadirem, Casablancą i Marrakeszem). Pościg dziejący się w Casablance był kręcony w kilku miejscach Maroka. Znajduje się tu też ogólnodostępny ogród w stylu andaluzyjskim, ale przede wszystkim też dzielnica mieszkalna, która robi bardzo duże wrażenie ze względu na malowanie domów. Wszystkie są biało-niebieskie. Wygląda to niesamowicie.

Wieża Hassana wewnątrz Mauzoleum (Rabat)
Wieża Hassana wewnątrz Mauzoleum

Mauzoleum Mohameda V

Jednym z nowych, obowiązkowych miejsc do zwiedzenia jest mauzoleum Mohameda V, pierwszego nowożytnego króla niepodległego Maroko. Trzeba przyznać, że jest to bardzo interesujące i ciekawie zrobione miejsce. Na placu znajdują się stare kolumny oraz wieża Hassana. To dawny minaret, który obecnie jest jednym z najważniejszych symboli stolicy. Wokół cały czas są żołnierze kilku różnych formacji, także na koniach. W teorii nie powinno robić się im zdjęć, ale jak się ich poprosi, zazwyczaj pozwalają. Tu warto pamiętać, że większość kompleksu jest stosunkowo nowa, powstała w 1971, natomiast najstarsze ruiny, które znajdują się na terenie mauzoleum, datuje się na XII wiek.

Widok spod pałacu królewskiego
Widok spod pałacu królewskiego

Rabat: Pałac królewski

Z królewskich miejsc mamy tu także pałac Dar el-Makhzen. Główny, gdyż to stolica, więc król oficjalnie tu rezyduje, a także przyjmuje swoich gości. Jak to zwykle bywa, pałacu zwiedzić się nie da, ale można podejść pod główną bramę, choć trzeba trzymać się z daleka. Nie pozwalają podejść pod samą bramę. Bardzo ciekawie wygląda procedura wejścia na teren wokół pałacu, gdyż trzeba przede wszystkim zostawić paszport na posterunku policji. Kontrole turystów są bardziej pro forma, ale są. Sam pałac wzniesiono w XVIII wieku.

Szalla - stanowisko archeologiczne i bociany (Rabat)
Szalla – stanowisko archeologiczne i bociany (Rabat)
Szalla
Szalla

Szalla

Kolejnym bardzo ciekawym miejscem w Rabacie jest tak zwana Szalla (Chellah). To ruiny rzymskiego miasta, zwanego Sala Colonia. Zostało ono zbudowane na ruinach fenickiego miasta. Po Rzymianach zajęli je Arabowie w czasach Mulaja Idrisa, jednak opuścili je po jakimś czasie. Może dzięki temu przetrwało choć w takiej formie. Dziś to dość interesujące miejsce. Pozostałości po Rzymie są, acz nie imponujące, mieszają się ze średniowieczną zabudową. Warto dodać, że jak już powstał Rabat, Szalla pełniła też rolę królewskiej nekropolii. Może także i z tego powodu zachowała się w obecnym kształcie.

Szalla
Szalla

Jest też resztka dawnego meczetu z minaretem. Wszystko to służy obecnie bocianom do gniazdowania. Ptaków tych jest tu bardzo dużo, wokół rozciągają się ogrody, ale turystów nie było zbyt wielu. Szalla sprawia bardzo intrygujące wrażenie, wyróżnia się z reszty Rabatu. Bez wątpienia to coś, czego nie można sobie odpuścić. Dziś cały teren jest muzeum na otwartym powietrzu. Znajduje się w Rabacie, ale jest oddalony od starego miasta, więc albo wymaga podjechania tam, albo dość długiego spaceru. Niemniej jednak zdecydowanie warto.

Miasto
Miasto

Postkolonialny Rabat

Pozostała część miasta to połączenie różnych styli, są tu budynki postkolonialne, jak choćby poczta główna. Są także zarówno nowocześniejsze, są bardziej tradycyjne. Wszystko jest w miarę zadbane.

Wejście do medyny
Wejście do medyny

Dodatkowo ludzie są tu raczej mili. Nie jest to miejsce typowo turystyczne, ale jednocześnie bardziej otwarte niż Casablanca. Nawet w naszym riadzie (Riad Metfaha, nienajtańszy, ale wart polecenia), właściciel miał do sprzedaży alkohol dla turystów, jednocześnie sam dość mocno przestrzegał ramadanu i przed zachodem słońca poszedł do meczetu. Wokół medyny zaś rozsiane są restauracje, które serwują nie tylko kuchnię marokańską, ale też inne. Myśmy raz skorzystali z syryjskiej, miła odmiana od tadżinów. Rabat, czyli stolica Maroko nie jest ani zbyt turystycznym miejscem, ani zbyt zamkniętym. Tym samym, wraz z ciekawymi zabytkami, robi bardzo dobre wrażenie.

Ocean
Ocean

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak marokański
Rabat

Malaga, hiszpański kurort o długiej historii

Malaga to dość popularne miejsce wypoczynkowe w Hiszpanii. Raz ze względu na plaże. Dwa, co chyba ważniejsze, lotnisko, na które regularnie latają tanie linie z największych miast Polski. To sprawia, że bardzo wielu turystów z naszego kraju właśnie tu się kieruje. Bo jeśli ktoś chce plaże i odpoczynek,  wszystko to znajdzie na miejscu. Ale jednocześnie Malaga to idealne miejsce na bazę wypadową po Andaluzji. Myśmy właśnie tak ją potraktowali. Nocleg, samochód i zwiedzamy Hiszpanię. Zresztą w miasto oferuje kilka interesujących zabytków.

Malaga i morze wykorzystane w Bondzie
Malaga i morze wykorzystane w Bondzie. Arena do korridy.

Malaga i James Bond

Jednak to miasto znajduje się też na naszym szlaku filmowym, może nie na głównym, ale bez wątpienia wartym wspomnienia. Pojawiła się tu bowiem ekipa agenta Jej Królewskiej Mości, czyli Jamesa Bonda. A historia jest o tyle ciekawa, że film „Żyje się tylko dwa razy” (1967), jeszcze z Seanem Connerym, dzieje się w zupełnie innym zakątku świata, czyli Japonii. Jednak tam nie można było nakręcić wszystkich scen. Producenci nie dostali zgody na użycie helikopterów i tworzenie ujęć powietrznych w Kraju Kwitnącej Wiśni. Trzeba było się posiłkować innym miejscem. Padło na Malagę, a dokładniej okoliczne wzniesienia i linię brzegową nieopodal Torremolinos. To one udają Japonię. Dziś dość trudno znaleźć dokładne miejsca wykorzystane filmie, zwłaszcza z dołu poziomu pieszego, ale mimo to warto o tym pamiętać. Tu kręcono Bonda, najdłużej istniejącą filmową serią w zachodniej kinematografii,

Zamek
Zamek, Alkazar

Malaga dziś

Oczywiście jest tu też kilka miejsc do zobaczenia. Jest katedra, jest zamek, czyli taki hiszpański standard. Zamek jest o tyle interesujący, że wspinając się na niego, widać panoramę wybrzeża. Można też się przejść do areny walk byków, zwłaszcza, że jest otwarta i można przyjrzeć się jak jest zbudowana. Są też ruiny rzymskie. No i jest też plaża (w końcu to Costa Del Sol) oraz przede wszystkim w okolicy zlokalizowano mnóstwo różnych parków rozrywki i innych podobnych atrakcji dla dzieci. Są to choćby delfinarium, zoo (biopark) czy zamek – Castillo de Colomares.

Ogólnie w Maladze jest dużo turystów, wiele knajpek na mieście, także takich, w których można obejrzeć flamenco. Malaga to spore miasto, które tętni życiem, tak ze względu na przemysł (głównie stoczniowy i portowy), jak również środowisko akademickie.

Malaga: Historia, czyli od Fenicjan i Rzymu do Maurów

To jedno z najstarszych miast Europy. Fenicjanie z Tyr wpierw założyli tu Kadyks, potem inne miasta, w tym właśnie Malagę (koło roku 770 przed naszą erą). Nosiła wówczas nazwę Malaka (lub Málaka w grece), co znaczyło prawdopodobnie sól. Dzieje miasta są podobne do reszty regionu. Fenicjan zastąpili Grecy, potem tereny zajęła Kartagina i Rzym (Malacitanum). To właśnie z czasów rzymskich pochodzą najstarsze zabytki w mieście. Nie ma ich zbyt wiele, ale ostał się niewielki amfiteatr rzymski z czasów Okatwiana Augusta. Ten czas to duży rozwój miasta, bowiem prowadził przez nie szlak od Kadyksu przez Barcelonę aż do Rzymu.

Po Rzymie miastem rządziło Bizancjum, Wizygoci, aż w końcu Malaga wpadła w ręce muzułmanów. To z ich czasów pochodzą najstarsze elementy zamku. Zbudowano wszystko od nowa, niszcząc pozostałości fenickich i rzymskich fortyfikacji. Alcazaba była potem oczywiście modyfikowana i rozbudowywana. Pod koniec ich rządów wzniesiono obok zamek Gibralfaro (Castillo de Gibralfar). Oba połączono wspólnym murem i dziś stanowią jeden kompleks. Tu też znajduje się muzeum archeologiczne, innymi słowy większość najważniejszych zabytków Malagi.

Amfiteatr
Amfiteatr

Katedra w Maladze

Po Maurach nastał czas hiszpański (też podzielony na mniejsze ksiąstewka i królestwa), ale przede wszystkim związany z rozwojem chrześcijaństwa. Symbolem miasta z tych czasów jest Katedra Najświętszej Marii Panny (Catedral Nuestra Senora de la Encarnacion). Budowano ją ponad 250 lat (od 1528 do 1782) w obrębie murów po Maurach. Nigdy nie skończono budować drugiej wieży. Zaś pierwsza była przez lata jednym z najwyższych budynków Andaluzji, ustępowała tylko wieży w Sewilli. Bywa czasem nazywana jedoręką, czyli La Manquita. Kościołów do zwiedzania w Maladze jest oczywiście sporo więcej.

Słynni mieszkańcy Malagi

Jak ktoś ma więcej czasu, to może zajrzeć do muzeum Pabla Picassa. Tu znajdował się też jego dom. Formalnie to Muzeum Sztuk Pięknych, ale głównie koncentruje się na dziełach mistrza. Z innych atrakcji warto też wspomnieć o targu, czyli Mercado Central de Atarazanas, ogrodach, czy promenadzie blisko plaży.

Na koniec jeszcze jedna filmowa ciekawostka. W Maladze urodził się jeden z bardziej znanych hiszpańskich aktorów, Antonio Banderas. Pamiętamy go z „Desperado”, „Filadelfii”, „Maski Zorro”, „Trzynastego wojownika”, „Małych agentów”, „Fridy” czy trzeciej części „Niezniszczalnych”.

Malaga to też centrum kulturalne
Malaga to też centrum kulturalne, nie tylko związane z Piccassem

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak hiszpański
Malaga

Volubilis, dawna rzymska stolica prowincji w Maroko

Wśród marokańskich zabytków z listy UNESCO przede wszystkim królują medyny, ewentualnie centra miast. Volubilis (arab. وليلي – Walili)  się od reszty bardzo wyróżnia, to stanowisko archeologiczne z zachowanym rzymskim miastem, oczywiście na tyle, ile mogło przez prawie dwa tysiące lat.

Widok na Volubilis
Widok na Volubilis

Ruiny i historia Volubilis

Historia osadnictwa w tym miejscu sięga III wieku przed naszą erą, ale największy rozwój miasta to okres cesarstwa rzymskiego, gdzieś między 4 a 250 rokiem naszej ery. Wtedy to właśnie wybudowano forum, bazylikę i wiele innych budynków, których fragmenty pozostały do dziś. Są tu termy, łuk tryumfalny, powstał nawet kapitol inspirowany świątynią Jowisza w Rzymie. Wówczas Volubilis pełniło rolę stolicy prowincji Mauretania.

Pozostałości świątyni
Pozostałości świątyni

Po Rzymianach miasto zajęli Arabowie, acz sułtan Mulaj Ismail zaczął je rozbierać, przede wszystkim zabierając stąd marmury, by wybudować nową stolicę – Meknes. Później przyszło trzęsienie ziemi, miasto obumarło i zostało ponownie odkryte dopiero pod koniec XIX stulecia.

Bociany
Bociany na rzymskich kolumnach

Zwiedzanie Volubilis

Obecnie jest udostępnione zwiedzającym, ale choć znajduje się blisko Meknesu, niewiele osób tu przybywa. Volubilis nie jest tak dobrze zachowane jak choćby Dżarasz w Jordanii, o którym niedawno pisaliśmy, czy Efez w Turcji, jest zatem bardziej kameralne. Przy mniejszej ilości zwiedzających pozwala to na swobodne eksplorowanie tego miejsca. A poza resztkami murów zabytek ten posiada jeszcze bardzo wiele dobrze zachowanych mozaik, które dobrze obrazują nam życie dawnego miasta. Po nich jesteśmy w stanie określić przeznaczenie wielu budynków. Czasem można zgadywać to samemu, czasem można posługiwać się mapką. Niestety mozaiki te nie są w żaden sposób zabezpieczone przed słońcem, jak to miało miejsce choćby w Jordanii.

Stanowisko archeologiczne
Stanowisko archeologiczne

To co także rzuca się  w oczy w Volubilis to bociany. Gniazdują one sobie na resztkach rzymskiej zabudowy, to bardzo ciekawie wygląda, ale w Maroko można znaleźć podobne widoki.

Volubilis (Maroko)
Volubilis (Maroko)

Dojazd do Volubilis

Do stanowiska archeologicznego nie dociera żaden transport publiczny. Jeśli chcemy dotrzeć tam samemu, to właściwie zostaje tylko i wyłącznie samochód (ew. taksówka). Przy wejściu znajduje się mały parking. W cenę biletu nie jest wliczony przewodnik, ale jest tam kilku, którzy bardzo chętnie oferują swoje usługi. Prawdę mówiąc jest to całkowicie zbyteczne, stanowisko archeologiczne nie jest tak duże by się pogubić, a jeśli to nie jest pierwsze takie miejsce, które odwiedzamy, to niewiele można się od nich dowiedzieć.

Volubilis
Volubilis

Malownicze Moulay Idriss

Z niektórych miejsc z Volubilis widać też zbudowane na górze miasto Moulay Idriss. Widok zapada w pamięć. Zresztą jak się jedzie drogą ze stanowiska archeologicznego także widać tę miejscowość. Białe domy na wzniesieniu w dobrym świetle wyglądają niesamowicie z daleka. Z bliska już nie robią takiego wrażenia.

Widok na Moulay Idris
Widok na Moulay Idris

Jeśli podobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak marokański
Volubilis

Amman, stolica Jordanii, metropolia z długą historią

Amman  (arab. عمان) – stolica Jordanii i bez wątpienia największe miasto tego kraju. W tej metropolii żyje ponad połowa całej ludności. No i jest to miasto z bardzo długą historią. Swego czasu było znane jako Filadelfia, jedno z miast Dekapolis, a także jako Rabbat Ammon czy Rabba.

Cytadela w Ammanie. Kiedyś wznosiła się tu Świątynia Herkulesa z jego wielkim pomnikiem, dziś pozostały tylko Palce Herkulesa.
Cytadela w Ammanie. Kiedyś wznosiła się tu Świątynia Herkulesa z jego wielkim pomnikiem, dziś pozostały tylko Palce Herkulesa.

Historia Ammanu

Amman to jedno z najdłużej zamieszkanych przez ludzi miejsc na świecie. Najstarsze ślady pochodzą z okolic 7250 roku przed naszą erą. Jednak rozwój miasta aż do XIII wieku przed naszą erą stanowi dziś zagadkę. W epoce żelaza była to stolica państwa Amonitów, wtedy właśnie używano nazwy Rabba Ammon. Zostali oni podbici przez wojska króla Dawida, od tego momentu Amman należał do Izraela, Egiptu (pod greckimi wpływami), Rzymu, Bizancjum. Nazwa Amman została nadana przez Nabatejczyków i Ghassanidzich, a ponowny rozwój miasta wiązał się z panowaniem kalifatu. Gdy jednak władzę przejęli Turcy w XV wieku, doszło do opuszczenia miasta. W 1878 doszło do wysiedlenia z Kaukazu Czerkiesów i to oni odbudowali Amman. Wraz z rozwojem linii kolejowej Damaszek – Medyna doszło do dużego rozwoju miasta. Szybko przerosło ówczesną stolicę prowincji – Al-Salt, a wkrótce stało się stolicą Emiratu Transjordanii. Transjordania stała się Jordanią, a stolica rozrastała się.

Amman: starożytne zabytki

Dziś to jest duża i rozległa metropolia, choć nie oferuje aż tak wiele starych zabytków do zwiedzania, jak mogłaby. Najważniejsza bez wątpienia jest Cytadela na Dżabal al-Kalat, której fragmenty pochodzą jeszcze z czasów rzymskich. Potem pełniła też rolę siedziby tutejszych władców. Jesienią cytadela nie jest oblegana. Można tu wejść bez większych problemów. Poza ruinami, znajduje się tu też muzeum archeologiczne. Ma kilka interesujących eksponatów, ale nie rzuca na kolana. Z Cytadeli rozciąga się też widok na Amman.

Cytadela na Dżabal al-Kalat (Amman)
Cytadela na Dżabal al-Kalat (Amman)

Druga pozostałość to teatr rzymski. Wraz z nim można obejrzeć muzeum ludowe. Muzeum podobnie jak archeologiczne, jest wliczone w cenę, więc rzucić okiem można. Z rzymskich zabytków ważne jest też nimfeum. Niestety podczas naszej wizyty było akurat remontowane.

Amfiteatr, jedna z rzymskich pozostałości Ammanu. Po bokach znajduje się muzeum etnograficzne.
Amfiteatr, jedna z rzymskich pozostałości Ammanu. Po bokach znajduje się muzeum etnograficzne.

Jordańskie odrodzenie

Jednak jeśli chodzi o muzea, to chyba najciekawsze jest Muzeum Jordańskie, które pokazuje historię i kulturę tych ziem od świtu człowieczeństwa do mniej więcej upadku Rzymu. To nowe, bardzo dobrze zrobione muzeum, warto poświęcić mu czas. Powstało w ramach przyjaźni jordańsko-japońskiej i faktycznie mocno się wyróżnia swoją nowoczesnością.

Meczet króla Abdullaha (Amman), można go zwiedzać.
Meczet króla Abdullaha (Amman), można go zwiedzać.

Amman i nowy Meczet królewski

Jak to w państwie islamskim, w Ammanie znajduje się kilka istotnych meczetów. Największy to meczet króla Abd Allaha. Można go zwiedzać, mało tego, nawet kobiety mogą wejść do głównej sali, a nie osobnej strefy dla kobiet, pod warunkiem, że zostaną odpowiednio ubrane. Przed wejściem dostaje się rodzaj sukni z kapturem, który zakłada się na własną odzież. Przy meczecie działa też muzeum islamskie. Mniejsze meczety można zwiedzać, o ile są otwarte i nie ma tam jakiś modlitw. Oczywiście tam już kobietom wejść jest dużo trudniej i lepiej nie próbować, o ile nie wie się, które z wejść jest przeznaczone dla kobiet – a nie jest to opisane po angielsku. Mężczyźni mogą wejść na dziedziniec i zajrzeć do środka można za darmo.

Amman: Medyna rozlewa się na całą okolicę. Trudno znaleźć początek, czy koniec.
Amman: Medyna rozlewa się na całą okolicę. Trudno znaleźć początek, czy koniec.

Arabskie klimaty i wpływ zachodu

Na uwagę z pewnością zasługuje centrum, które w kilku miejscach zmienia się dzień w dzień w jedną wielką medynę. To naprawdę robi duże wrażenie. Można się zanurzyć w jednym wielkim targowisku. Ono ma w sobie coś niezwykłego, chyba głównie dlatego, że żyje. Nie jest turystyczne, ale autentyczne i barwne. Z ciekawostek można tu zobaczyć jak się robi frytki na gorącym oleju, a następnie nakłada gołymi rękoma.

Medyna
Medyna

Główny ruch turystyczny, poza oczywiście Cytadelą i amfiteatrem rzymskim, koncentruje się na ulicy Rainbow. Tam jest trochę knajp i sklepów, które wyglądem są bardziej europejskie. W tamtej okolicy są też ulokowane najważniejsze hotele. My skorzystaliśmy z mniejszego, bardziej w centrum – Boutique Hotel. Cenowo przystępny, jakość może być, ale właściciel był bardzo pomocny w organizacji zwiedzania. Zwłaszcza jak ktoś nie ma własnych planów na to, co robić w Ammanie czy okolicach. Warto też pamiętać, że stolica Jordanii to jedno z bardziej liberalnych i zeuropeizowanych miast Bliskiego Wschodu, klimat jest tu trochę inny niż na prowincji, choćby z dostępnością alkoholu.

Meczet Abu Darweesh
Meczet Abu Darweesh

Amman w kulturze

Filmowo Amman może się pochwalić kilkoma produkcjami, których akcja dzieje się na Bliskim Wschodzie. Są to więc „Wróg numer 1” i „The Hurt Locker. W pułapce wojny” oba Kathryn Bigelow (była żona Jamesa Camerona). Powstał tu też „Na gorąco” Briana De Palmy.

Amman w deszczu
Amman w deszczu

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak jordański
Amman