Archiwum kategorii: Miasto

Malta i „Gra o tron” część 2: Forty Manoel, Ricasoli, St. Angelo

Kontynuując zwiedzanie Malty śladami „Gry o tron” zajmiemy się kolejnymi miejscami, do których z różnych przyczyn nie udało się nam dostać, czy zwiedzić. Przynajmniej w takiej formie, w jakiej byśmy chcieli. Część z nich była zamknięta z powodu zdjęć do filmu „Assasin’s Creed” z Michaelem Fassbenderem. Te miejsca dało się zobaczyć z różnych stron z zewnątrz, ale były w tamtym czasie zamknięte dla zwiedzających. Na ogół jednak są dostępne i stanowią istotny punkt dla wszystkich fanów „Gry o tron” na Malcie.

Fort Manoel
Fort Manoel

Fort Manoel – Wielki Sept

Zaczniemy od Fortu Manoel. W pierwszym sezonie kręcono tu Wielki Sept Baelora i scenę egzekucji Neda Starka. Fort znajduje się na wyspie Manoel, na zachód od Valletty. Na wyspę wiedzie mały mostek z Gżiry. Stamtąd da się też spokojnie podejść pod sam fort. Tyle, że podczas naszej wizyty przed wejściem stali strażnicy i zawracali turystów. Fort można też obejrzeć z drugiej strony, czy to płynąc po kanałach, czy spoglądając na niego z murów Valletty. Gżira znajduje się tuż przy Sliemie, dość popularnej turystycznie części Malty, więc dojechanie tu tak transportem publicznym jak i samochodem nie stanowi większego problemu.

Sept Baelora, „Gra o tron” Malta, Fort Fort Manoel
Sept Baelora, „Gra o tron” Malta, Fort Fort Manoel
Wyspa Manoel
Wyspa Manoel – kurnik

Swoją drogą na wyspie Manoel znajduje się też bardzo niecodzienny kurnik dla kaczek. Trochę cepelia, ale bez wątpienia wyróżniający się w okolicy.

Fort St. Angelo
Fort St. Angelo

Fort St. Angelo – Czerwona Twierdza

Dokładnie po drugiej (wschodniej) stronie Valletty znajdują się trzy miasta, w tym Birgu. Tam zaś jest Fort St. Angelo. Akurat nie kręcono w nim „Assain’s Creed”, ale za to był w remoncie. Nie dało się go zwiedzić od środka, co jest o tyle istotne, że to właśnie tu kręcono lochy Czerwonej Twierdzy. Te w których przetrzymywano Neda. Z zewnątrz dało się ów fort całkiem dobrze zobaczyć, ale znów to nie to o co chodziło. Warto dodać, że fort znajduje się praktycznie w centrum Brigu, więc dotarcie do niego nie jest problemowe. Znajduje się przy porcie, więc ruch samochodowy jest tu mocno ograniczony, ale od przystanku czy parkingu daleko nie jest.

Fort St. Angelo - Gra o tron Malta
Fort St. Angelo – Gra o tron Malta

Fort Ricasoli – Królewska Przystań

Na północ od Trzech Miast znajduje się jeszcze Fort Ricasoli, także widoczny z murów Valletty. Tam kręcono przede wszystkim sceny dziejące się wokół murów Królewskiej Przystani, a także bramę, przez którą do miasta wraca Arya Stark. O ile do dwóch poprzednich fortów jest dość łatwo dotrzeć, o tyle ten znajduje się na pustkowiu. Praktycznie nie ma tam już transportu publicznego, a okolice raczej odstraszają turystów. Znajduje się tu między innymi złomowisko. Fort znów udało się nam tylko obejrzeć trochę z zewnątrz, ale jest on na tyle duży, że niewiele to dało. No i oczywiście z murów Vallety. Tu ponownie kręcono „Assasin’s Creed”, więc po prostu nie wpuszczano osób postronnych na plan filmowy. Szkoda, bo tam powstało wiele ujęć z „Gry o tron”.

Fort Ricasoli
Fort Ricasoli

Wewnątrz fortu zbudowano też miasto Troja w filmie Wolfganga Petersena „Troja”.

Królewska Przystań, "Gra o tron" i Malta
Królewska Przystań, „Gra o tron” i Malta

Do dwóch pozostałych lokacji nie udało się nam dotrzeć ze względu na czas (i oznaczenia). Pierwsza z nich to pałac Verdala (widzieliśmy go z daleka). W serialu kręcono tu sceny dziejące się w posiadłości Illyrio, w tym tę, w której Khal Drogo po raz pierwszy spotyka Daenerys. Tu też zastosowano dość ciekawy zabieg, bo w jednej ze scen widać w tle wyspę Gozo i Lazurowe Okno, które znajduje się w zupełnie innym miejscu. Drugie miejsce to klify Mtahleb. Kręcono tam obozowisko Dothraków pod koniec pierwszego sezonu, a także sceny stosu pogrzebowego Khala Drogo. Niestety dojazd tu też nastręcza pewnych trudności, zwłaszcza jakość dróg, przez co należy poświęcić na to trochę więcej czasu.

Mury fortu Ricasoli
Mury fortu Ricasoli

„Gra o tron”, Malta i wycieczki

Prawdopodobnie na Malcie znajdują się jeszcze inne miejsca, gdzie kręcono „Grę o tron”, jednak niekoniecznie zostało to gdzieś udokumentowane. Podobno ulica Mączna znajduje się w Valletcie, ale nie udało się nam jej zlokalizować. Łatwo też znaleźć wycieczki zorganizowane śladami serialu. Jednak wtedy warto zweryfikować wymienione miejsca i wejścia. Bo jeśli najtrudniejsze do dojechania miejsca są zamknięte lub pominięte, może nie warto wydawać pieniędzy na taką wycieczkę.

Okolice fortu Ricasoli
Okolice fortu Ricasoli

Następnym razem na szlaku filmowym wrócimy z „Grą o tron” do Hiszpanii, a dokładniej do Sewilli.
Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak filmowy
Malta („Gra o tron”) cz.2
Szlak maltański
Malta („Gra o tron”) cz.2

Valletta, maleńkie miasto pełne zabytków

Valletta (malt. Il-Belt Valletta) to jedna z najmniejszych (obszarowo) stolic na świecie i jednocześnie jedno z najbardziej gęsto zabudowanych zabytkami miejsc. Wpisana na listę UNESCO jest w pewien sposób niepozorna i imponująca zarazem. Oczywiście, warto zwrócić uwagę na fakt, że miasta na Malcie w okolicach Valletty bardziej przypominają dzielnice. Mają swoje nazwy, ale jednocześnie mocno się zlewają. Sama Valletta zaś to nic innego jak zabytkowe centrum. Powierzchnia stolicy  to 0,8 km², czyli więcej niż Watykan. Skoro zlewa się ona jednak z pobliskimi miastami, niektórzy w ogóle uznają Maltę za miasto-państwo. Nie jest to dziwne, skoro powierzchnia całkowita wyspy (316 km²) jest bliska powierzchni Wrocławia (292,82 km²).

Valletta
Valletta
Muzeum w pałacu mistrza zakonu
Muzeum w pałacu mistrza zakonu

Joannici, La Valetta i historia miasta

Nazwa stolicy pochodzi od mistrza zakonu maltańskiego (wówczas jeszcze zakonu joannitów) – Jeana de la Valette, który wsławił się obroną wyspy przed wojskami Sulejmana Wspaniałego. Zresztą pozostałości po zakonie są dostępne dla turystów, w szczególności Pałac Wielkiego Mistrza Zakonu Maltańskiego i zbrojownia. Obecnie to muzeum, gdzie można lepiej poznać historię. Mają też ciekawą zbrojownię. Dawny pałac ulokowany jest praktycznie w centrum Valletty. Czasem stolicę Malty nazywa się też La Valettą.

Valletta kościół św. Pawła
Valletta kościół św. Pawła Rozbitka

Historia tego miejsca zaczyna się od fortyfikacji. Te wznoszono tutaj na początku XVI wieku. Jeszcze w 1557 Jean Parisot de la Valette wznosił tu umocnienia przed Turkami. Miasto na jego cześć w tym miejscu zaczęto budować w 1566. Zostało zaprojektowane przez Francesco Laparelliego (ucznia Michała Anioła) na prośbę papieża Piusa IV. Miasto ukończono na początku lat 70. XVI wieku, choć koszty wymusiły rezygnację z części projektów. OD 1571 jest stolicą Malty. Dziś to najbardziej wysunięta na południe stolica Europy.

Valletta kościół św. Pawła
Valletta kościół św. Pawła Rozbitka

Valletta: Zabytki i kościoły

Stolica Malty jest niewielka, ale jednocześnie mamy tu ponad 350 zabytków. Nic dziwnego, że czasem jest nazywana jednym wielkim otwartym muzeum. Valletta to także wspaniałe uliczki, ale też potężna fortyfikacja z murami obronnymi, fortami i ogrodami. To także mnóstwo kościołów. Do najbardziej znanych należą choćby świętego Pawła Rozbitka oraz konkatedra świętego Jana i prokatedra św. Pawła z charakterystyczną 65-metrową wieżą (to kościół anglikański), a także Bazyliki Matki Bożej z Góry Karmel. Jej kopułę widać, gdy patrzy się na miasto z oddali. Warto pamiętać, że Malta jest państwem wyznaniowym, a ludzie są tu dość mocno zżyci z Kościołem Katolickim. Stanowi on ważny element ich tożsamości, przypomina to bardziej rolę, jaką kościoły mają w krajach skandynawskich.

Valletta
Valletta

Ogrody i fortyfikacja Valletty

Uliczki zaś są bardzo malownicze i tworzą niezapomniany klimat tego miasta. Główna to ulica Republiki, która prowadzi do placu Republiki (i pałacu Wielkiego Mistrza oraz prokatedry). Miasto można zwiedzić przechadzając się tymi uliczkami z charakterystycznymi dla Malty balkonikami, ale też obejść je po zewnętrznych murach. Warto zatrzymać się chwilę przy ogrodach Upper i Lower Barracca Gardens. Górne ogrody Barakka są przy bastionie św. Piotra i Pawła, dolne przy bastionie św. Krzysztofa są połączone windą (podobnie jak w Lizbonie czy Luksemburgu). Z ogrodów można podziwiać Grand Harbour. Potem można pójść do fortu św. Elma, skąd rozpościera się widok na Morze Śródziemne. Do tego dochodzi muzeum archeologiczne, które ukazuje także starszą historię, którą może poszczycić się Malta.

Valletta
Valletta

Filmowa Valletta – GOT, Bond i nie tylko

To też centrum filmowe, ale zdecydowanie bardziej stawiające na produkcję, niż zdjęcia. Choć i te się zdarzają. Fort świętego Elma pojawił się w filmie „World War Z” zaś plac Republiki w „Monachium” Stevena Spielberga jako Rzym (scena z kafejką przed zamachem), zaś inne części miasta grały w tym filmie Ateny. Stąd też nadzorowano wiele produkcji filmowych tworzonych na Malcie lub na jej wodach. Między innymi pierwszy sezon „Gry o tron”. Podobno gdzieś w ulicach Valletty kryje się ulica Mączna z Królewskiej Przystani. Niestety nie udało się nam dokładnie ustalić lokalizacji, czy potwierdzić tej informacji. Wiadomo tylko, że tu gdzieś ekipa filmowców miała swoją siedzibę. Jeszcze inny film, który tu kręcono, to „Agora”.

Morze Śródziemne
Morze Śródziemne
Widok na morze z Valletty
Widok na morze z Valletty i dzwon oblężniczy, będący pomnikiem wojennym.

Z Valletty widać też port, z którego wypływa się na Morze Śródziemne. I to właśnie gdzieś na tych wodach kręcono finałowe sceny „Szpiega, który mnie kochał” (1977) Lewisa Gilberta z Rogerem Moorem. W przypadku dwóch innych filmów z Jamesem Bondem Malta przynajmniej była brana pod uwagę jako miejsce zdjęć. Pierwszy z nich to „Tylko dla twoich oczu” (1981) Johna Glena, drugi zaś to obraz spoza oficjalnego cyklu, czyli „Nigdy nie mów nigdy” (1983) Irvina Kershnera z Seanem Connerym. W przypadku tego drugiego wiele źródeł wskazuje, że film w jakiejś części był kręcony na Malcie. Jednak nigdzie nie można znaleźć, gdzie i kiedy dokładnie. Brakuje też wspomnienia Malty w napisach końcowych. Najbardziej prawdopodobne jest to, że Malta była rozważana jako lokacja, ale ostatecznie do zdjęć tutaj nie doszło, pomimo zaawansowania prac. W każdym razie 007 był tu przynajmniej raz.

Najnowsze popularne dzieło kręcone w Valletcie to blockbuster „Jurassic World: Dominion” (2022) Colina Trevorrowa. Nagrywano tu między innymi scenę pościgu z dinozaurami.

Valletta
Valletta

Valletta: Zwiedzanie i komunikacja

Stolica Malty jest bardzo dobrze skomunikowana z pozostałymi częściami wyspy. Przed główną bramą do Valletty znajduje się duże centrum przesiadkowe autobusów. Tu także ulokowano płatne parkingi. Do zabytkowego centrum najlepiej dostać się na piechotę. Ludzie chodzą przede wszystkim główną arterią i tam jest tłoczno. W bocznych uliczkach znajdziemy restauracje, ale dalej jest dużo spokojniej. Tam można się właśnie napawać pięknem i klimatem tego miasta. Valletta nie jest duża, więc jeśli ktoś nie zamierza oglądać muzeów, ani uczestniczyć w różnych festiwalach, które są tam często organizowane, to kilkugodzinny spacer powinien wystarczyć na zobaczenie większości jej atrakcji. Nocleg ze względów praktycznych i cenowych warto zarezerwować poza stolicą Malty.

Valletta
Valletta

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak maltański
Valletta

Jerozolima, śladami Jezusa i nie tylko

Święta Wielkanocne za pasem. Wielki Tydzień, Triduum Paschalne, a wszystko zaczyna się od upamiętnienia wjazdu Jezusa Chrystusa do Jerozolimy (hebr. ירושלים, arab. القدس). W chrześcijaństwie wspominamy to wydarzenie w ramach Niedzieli Palmowej. Wielki Tydzień to dobry moment by przenieść się na chwilę do Jerozolimy, miasta dziś rozdartego między Izrael a Palestynę, ale jednocześnie tętniącego życiem.  Jerozolima to istotne centrum kultury żydowskiej, muzułmańskiej i chrześcijańskiej. Wszystkie oczywiście podzielone, ale też wymieszane i koegzystujące.

Droga krzyżowa
Stacja drogi krzyżowej

Jerozolima: Droga krzyżowa i stare miasto

W filmach Jerozolima pojawia się bardzo często, zwłaszcza w produkcjach biblijnych i historycznych (jak choćby „Królestwo niebieskie” Ridleya Scotta). Jednak rzadko są one kręcone w prawdziwych miejscach, częściej w Maroko, Hiszpanii czy Tunezji, a nawet Malcie. Także dlatego, że to co pozostało w Izraelu, jest praktycznie bez przerwy oblegane przez wiernych i turystów. Wiele pielgrzymek w Jerozolimie przechodzi przez Drogę krzyżową ulicami starego miasta. Stacje są umieszczone tam, gdzie według tradycji miało miejsce dane wydarzenie. To bez wątpienia coś niesamowitego dla tych, którzy szukają pewnych autentycznych pozostałości. Dużo łatwiej sobie wyobrazić w głowie całą drogę. Kino tego nie oddaje, zresztą tradycja również.

Droga krzyżowa ulicami starego miasta (Jerozolima)
Droga krzyżowa ulicami starego miasta (Jerozolima)

Prawdę mówiąc nie trzeba się wybierać specjalnie na pielgrzymkę, by uczestniczyć w czymś takim. Zazwyczaj, w sezonie jest tam tyle grup z Polski, że bez problemu można się pod którąś podpiąć i obserwować jak ludzie z zewnątrz podchodzą do tych miejsc, które znają z Pisma Świętego, czy nauk Kościoła. Jednocześnie obok miasto żyje po swojemu. Przechodząc od stacji do stacji musimy przejść także przez bazar, mijamy szkoły i wiele innych miejsc. Przy tej wędrówce różne kultury współżyją ze sobą, może nie w wielkiej harmonii, ale to dość intrygujące przeżycie. Zwłaszcza, gdy z jednej strony mija się pątników, a z drugiej kupców i osoby prowadzące normalne, leniwe życie, z trzeciej zaś turystów. Droga Krzyżowa lub też Via Dolorosa czy Via Crucis to jedna z ulic w Starym Mieście, prowadząca do Bazyliki Grobu Pańskiego.

Bazylika Grobu Świętego (Jerozolima)
Bazylika Grobu Świętego (Jerozolima)

Bazylika Grobu Świętego – Golgota

Droga krzyżowa kończy się w Bazylice Grobu Świętego. To miejsce bardzo ważne dla chrześcijan, bo jednocześnie znajduje się tu i grób Pański, ale także Golgota, czyli miejsce śmierci Jezusa. Dopiero tu można sobie uzmysłowić, jak niewielka odległość je dzieli. To ten sam kościół. Z jednej strony czuć tu niesamowitą atmosferę skupienia i zadumy, z drugiej zaś niestety bywa też zaprzeczeniem samego siebie. Podziały między różnymi odłamami chrześcijaństwa są tu bardzo widoczne. I to nie te doktrynalne, ale te ludzkie. Warto pamiętać, że w czasach Jezusa, było to miejsce na obrzeżach. Dawna Jerozolima była zdecydowanie mniejsza. Dziś wzgórze jest w całości zabudowane. Nawet trudno dostrzec samą Golgotę, to już tylko i wyłącznie część bazyliki.

Bazylika
Bazylika Grobu Świętego

Poszczególne części świątyni są rozdzielone między różne kościoły i obrządki. Więc ma się tu wrażenie pewnego miszmaszu, bo każde z tych wyznań stara się urządzić swój fragment na swoją modłę (co złe nie jest), lub przebić inne. Nad wejściem do bazyliki znajduje się słynna drabina, która jest symbolem błahych sporów, w istocie dotyczących wspólnych spraw. Należała do jednego wyznania, ale znalazła się na terenie innego, więc ani jedni, ani drudzy nie mogli jej ruszyć. Przez lata nikt się nie dogadał. Dziś jest dość integralną częścią tego miejsca. Niestety ma się wrażenie, że nikt nie wyciągnął z tego żadnych wniosków. Tu nawet nie chodzi o remonty, ale zwykłe dzielenie się godzinami obecności w danej części świątyni i rygorystyczne tego przestrzeganie. Nie trzeba długo czekać, by być świadkiem, jak jedni gonią drugich. Potrafią nawet się pokłócić o śpiewy.

Ogień przy grobie Pańskim (Jerozolima)
Ogień przy grobie Pańskim (Jerozolima)

Podzielone Chrześcijaństwo Jerozolimy

Oliwy do ognia dolewają turyści, którzy nie zawsze potrafią się zachować. Nawet nie próbują uszanować tak powagi tego miejsca, jak uczuć innych. Sami widzieliśmy grupkę Amerykanów w koszulkach satanistycznych, którzy przyszli robić sobie głupie zdjęcia.

Pęknięta skała po krzyżu
Pęknięta skała po krzyżu

Prawdopodobnie najlepszym momentem na swobodne poruszanie się po bazylice jest wczesny ranek. Jest ona otwierana bardzo wcześnie i można wejść do środka. Towarzyszy temu specjalny obrządek i uzgodniony ceremoniał, ale jak zwykle są też konflikty. Nie zawsze drzwi są otwierane we właściwej kolejności, więc trzeba mieć szczęście, by to zobaczyć. Gorzej, gdy wpierw zostaną otworzone drzwi do bazyliki, a dopiero potem te prowadzące na plac przed nią. To niestety też może się zdarzyć, wtedy zostaje już tylko spokojniejsze obcowanie z tym miejscem, dopóki nie pojawią się tłumy turystów i pielgrzymów.

Centrum Jerozolimy
Centrum Jerozolimy

Bazylika znajduje się w samym centrum Jerozolimy, jest otoczona jednym wielkim targowiskiem. Stosunkowo blisko znajduje się instytut prawosławny przy cerkwi Aleksandra Newskiego, gdzie można zobaczyć ucho igielne, a nawet przez nie przejść. Są różne szkoły, jedni twierdzą, że Jezus mówiąc o wielbłądzie, któremu łatwiej jest przejść przez ucho igielne, niż wejść bogatemu do królestwa niebieskiego, faktycznie mówił o czymś niemożliwym.

Ucho igielne, czyli dawna brama w Jerozolimie. Obecnie znajduje się np. w cerkwi Aleksandra Newskiego
Ucho igielne, czyli dawna brama w Jerozolimie. Obecnie znajduje się np. w cerkwi Aleksandra Newskiego

Inni twierdzą, że chodziło o małe bramy w murach. Niewielkie, takie przez które można się przecisnąć, czy uciec. A nazywano je właśnie mianem ucha igielnego. Jedna z takich bram jest zachowana we wspomnianym instytucie i co ważniejsze można przez nią przejść. Jak się ściągnie plecaki i wszystkie inne tobołki odstawi na bok, nie stanowi to większego problemu dla średniej wielkości człowieka. Ale i tak trzeba się przeciskać. Z tym, że jest to małe ucho igielne, były też wyższe, takie przez które można przepchnąć wielbłąda, ale wpierw trzeba wszystko z niego zdjąć. Jedno natomiast nie jest potwierdzone, czy te małe, wąskie bramy istniały w czasach Jezusa. Wejście na teren cerkwi jest płatne, na teren bazyliki nie. W każdym razie brama Ucho igielne jest jedną z bardziej niezwykłych atrakcji  w Jerozolimie.

Sanktuarium na górze oliwnej (Jerozolima)
Sanktuarium na Górze Oliwnej (Jerozolima)
Gaj oliwny
Gaj oliwny

Jerozolima: Góra Oliwna

Trochę dalej od centrum znajduje się Ogród Oliwny (znany też jako Getsemani lub Ogrójec), a właściwie to gaje oliwne. No i Góra Oliwna (815 m n.p.m.), z której Jezus dokonał wniebowstąpienia. Tu także znajdziemy mnóstwo pielgrzymów. Tu znajduje się obecnie bazylika Wszystkich Narodów (jej projektantem jest Antonio Barluzzi). Stąd mamy też dobrą panoramę na całą Jerozolimę. Warto zwrócić uwagę na kolor zabudowy, ten w większości jest jednolity. Nie tylko w starym mieście, ale także nowe budynki są okładane miejscowym kamieniem tak, by się nie wyróżniały.

Ściana Płaczu (Jerozolima)
Ściana Płaczu (Jerozolima)

Jerozolima: Ściana Płaczu i meczet Al-Aksa

Jerozolima to także święte miejsce dla Żydów. Tu znajduje się Ściana Płaczu, czyli pozostałość zewnętrznych murów dawnej świątyni. Z muzułmańskich budowli najbardziej rzuca się w oczy meczet Al-Aksa. Jest też dużo mniejszych zakamarków, jak choćby grobowiec króla Dawida czy sadzawka Siloe. Ciekawą wyprawą może też być przejście się przez dzielnicę Mea Szearim w której mieszkają ortodoksyjni Żydzi. Tam jednak trzeba uważać na aparat, bo może budzić agresję (lub niechęć, ale są też przyjaźni mieszkańcy, którzy zwyczajnie proszą, by schować aparat i to nawet gdy nie robi się nikomu zdjęć). Trzeba pamiętać, że nie można robić zdjęć ludziom. Zresztą to bardzo ciekawe miejsce w Jerozolimie choćby ze względu na drukowane ogłoszenia. Bez zdjęć, sam tekst zapisany po hebrajsku. Małym wyjątkiem są plakaty wyborcze. Jedyne, które mają zdjęcia z ludźmi.

Pomnik króla Dawida
Pomnik króla Dawida

Yad Vashem

Dziś praktycznie obowiązkowym punktem jest zwiedzanie instytutu Yad Vashem, który upamiętnia tragedię holokaustu. To miejsce ciężkie do opisania, z uwagi na tragedię jaką stara się uwiecznić. Yad Vashem jest zrobiony tak, by wywoływać emocje. Z punktu widzenia audio-wizualnego to bardzo nowoczesne muzeum, wykorzystujące najlepsze formy eksponowania informacji czy pamiątek. Ale temat jest ciężki, dodatkowo Yad Vashem raczej nie ma zamiaru, go upraszczać. Więc może to być naprawdę ciężkie przeżycie dla bardziej wrażliwych osób. Druga rzecz, to pamięć holokaustu jest tym, co spaja dziś Izrael. Taką też rolę pełni Yad Vashem. Niektórym nie podoba się, że nie uwzględniają naszej wrażliwości, natomiast tu przede wszystkim warto pójść by zrozumieć izraelską wrażliwość.

Jerozolima, w szczególności stare miasto, to idealne miejsce, w którym można dać się zagubić. Wędrować spokojnie uliczkami pomiędzy straganami. Czasem nawet chodząc po różnych poziomach. A szukanie miejsc biblijnych może być dodatkową zabawą.

Pomnik Janusza Korczaka w Yad Vashem (Jerozolima)
Pomnik Janusza Korczaka w Yad Vashem (Jerozolima)

Filmowcy też tu byli. Tu kręcono zdjęcia z końcówki „Listy Schindlera” Stevena Spielberga, a także „Opowieść o miłości i mroku” Natalie Portman. Ten drugi film niebawem pojawi się w naszych kinach.

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak religijny
Jerozolima
Szlak izraelski
Jerozolima
Szlak palestyński
Jerozolima

Kordoba (Córdoba), czyli Volantis z „Gry o tron”

Andaluzja to miejsce nakładania się kultur. Iberyjczycy i Maurowie zostawili po sobie trwały ślad także w Kordobie (hiszp. Córdoba). Ale nie tylko oni. Kordoba przyciągnęła też twórców z HBO. Jednym z ciekawszych, z filmowego punktu widzenia, zabytków miasta jest stary most Puente Romano, pochodzący z czasów rzymskich. Przeprawę przez rzekę Gwadalkiwir pierwotnie wybudowano jeszcze za czasów Cezara Augusta. Wiele razy ją przebudowywano, ale do dziś jest to most szesnastołukowy. Czyli mniej więcej taki, jakim zbudowali go Rzymianie.

Kordoba zwiedzanie: Mostrz Rzymski
Kordoba, zwiedzanie warto zacząć od okolic Mostu Rzymskiego, na którym filmowcy wykreowali Volantis (za pomocą grafiki komputerowej)

Kordoba, Rzymski Most, Volantis i GOT

Rzymski Most jest widoczny w „Grze o tron”, choć oczywiście w dość mocno zmienionej formie. Zachowały się łuki i sama przeprawa, ale komputerowo dołożono całą nadbudowę. W ten sposób powstało miasto Volantis ze swoim Długim Mostem. Filmowcy z HBO kręcili tu zdjęcia w październiku 2014. Oczywiście zamknięto tę przeprawę na czas zdjęć. Nie stanowi to problemu, gdyż obecnie most jest używany jedynie przez pieszych (ew. rowerzystów), a jednocześnie tamten okres roku nie był też sezonem turystycznym.

Volantis i Długi Most w „Grze o tron” (HBO). Dolna część to stary most rzymski w Kordobie, górna grafika komputerowa.
Volantis i Długi Most w „Grze o tron” (HBO). Dolna część to stary most rzymski w Kordobie, górna grafika komputerowa.

Volantis pojawiło się w piątym sezonie serialu, a także w powieści „Taniec ze Smokami” George’a R.R. Martina. W obu wersjach przebywał tu Tyrion Lannister, acz w trochę odmiennym towarzystwie i ciut innych okolicznościach. Sezon piąty „Gry o tron” to pierwszy, w którym ekipa HBO zawitała do Hiszpanii i odwiedzili kilka bardzo ciekawych miejsc w Andaluzji. W szóstym sezonie ukazano jeszcze więcej Hiszpanii. Ekipa ponownie wróciła też do Kordoby. Książkowy, a co za tym idzie serialowy Długi Most jest wprost inspirowany mostem we Florencji.

Kordoba
Widok na Kordobę z Mostu Rzymskiego

Samo Volantis w serialu jak i w książkach jest wspominane wcześniej. Dodana w serialu postać Talisy Maegyr (potem Stark) właśnie pochodzi z tego miasta. Nic dziwnego, że w końcu ukazano też słynny długi most. Wzbogaca to narrację świata przedstawionego.

Warto dodać, że w lutym podczas rozdania 14. nagród Visual Effects Society twórcy „Gry o tron” dostali nagrodę za wykreowane środowisko w serialu, właśnie za Volantis.

Katedromeczet - Mezquita (Kordoba)
Katedromeczet, czyli Mezquita (Kordoba), zdecydowanie najważniejszy zabytek w mieście

Inne atrakcje Kordoby: Katedra i meczet

Będąc w Kordobie warto też zwrócić uwagę na kilka innych miejsc. Przede wszystkim interesująca jest Mezquita. To katedro-meczet. W swojej historii świątynia ta była zarówno meczetem (budowa zaczęła się w 786 i wykorzystano tu pozostałości po kościele św. Wincentego Męczennika) jak i kościołem chrześcijańskim, przez pewien okres prawie jednocześnie. Był to jeden z największych meczetów, zaś po rekonkwiście chciano tę budowlę zniszczyć. Ocalała właśnie dlatego, że zamieniono ją na kościół. Obecnie jest to katedra, ale ślad po islamie został bardzo widoczny. To sprawia, że jest to szalenie interesująca budowla i piękny element nakładania się dwóch kultur. Mezquita jest swoistą odwrotnością Hagii Sofii w Istambule, tam ostateczny kształt nadali muzułmanie. Tu w przypadku chrześcijan o tyle intrygujące jest to, że zdobienia islamskie pozostały i nadal są istotną, integralną częścią czynnej świątyni. Kordoba w ciekawy sposób łączy historię hiszpańską, rzymską i islamską (Kalifat Kordoby) oraz żydowską społeczność, to właśnie widać w centrum.

Zamek (alcazar) w Kordobie
Zamek (alcazar) w Kordobie

Zamek w centrum Kordoby

Jak wiele szanujących się miast Hiszpanii, Kordoba może pochwalić się też zamkiem, czyli po tutejszemu Alkazarem. Ten też pierwotnie został zbudowany przez władców muzułmańskich, Umajjadów. Jednak niestety ich wpływ obecnie nie jest już tak dostrzegalny. Widać wiele elementów późniejszych.

Juderia
Juderia, dzielnica żydowska, której zwiedzanie jest jedną z atrakcji Kordoby ze względu na malownicze uliczki

Dzielnica żydowska

W Kordobie widoczny jest też wpływ jeszcze jednej kultury, żydowskiej. Część starego miasta to tak zwana Juderia, czyli dzielnica żydowska. Zwiedzić można choćby synagogę, o ile nie będzie tam zbyt dużo chętnych (zwłaszcza wycieczek). A przede wszystkim spokojnie da się pochodzić wąskimi alejkami, co najwyżej przeciskając się przez kolejnych turystów.

Muzeum walk byków
Muzeum walk byków

Kordoba: Muzeum walk byków

Miejscem mało obleganym, ale chyba dość istotnym dla poznania Hiszpanii jest muzeum walk byków. Nie jest ani największe, ani najbardziej znane w kraju, co jednak sprawia, że zainteresowanie nim jest też mniejsze. Pozwala wejść dość mocno zarówno w romantyczną historię korridy, jak i jej praktyczne aspekty, acz bez przelewu krwi. Z pewnością nie odda to emocji towarzyszących takiemu widowisku, ale z drugiej strony chyba skutecznie pozbawia je pewnej magii.

W Kordobie, podobnie jak w innych miastach w Hiszpanii, są podziemne parkingi, praktycznie w samym centrum. Płatne, ale bardzo wygodne. W sam raz na jednodniowy wypad. Most jest praktycznie w samym centrum, naprzeciwko katedro-meczetu, więc jest dość łatwy do zwiedzenia. Centrum miasta jest wpisane na listę UNESCO.

Uliczki Kordoby
Uliczki Kordoby

Podróżując szlakiem filmowym dalej pozostaniemy przy „Grze o tron”, ale następnym razem przeniesiemy się na Maltę. A do Hiszpanii jeszcze wrócimy i to z „Grą o tron”.

Jeśli podobał Ci się ten wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak hiszpański
Kordoba
Szlak filmowy
Kordoba („Gra o tron”)