Archiwum kategorii: Miasto

Sewan, jezioro, miasto i piękne klasztory

Miasto Sewan (orm. Սեվան) to jedno z głównych centrów turystycznych Armenii, położone nad przepięknym jeziorem Sewan. Jak wiele innych miast w tym kraju, najważniejsze zabytki są oczywiście sakralne, zaś miasto jest niejako dodatkiem. Kurort ten jednak przyciąga bardziej Ormian niż turystów zagranicznych. Ci drudzy przybywają tu raczej na krótko, by doświadczyć wspaniałych widoków i zobaczyć klasztor.

Jezioro Sewan
Jezioro Sewan

Historia miasta Sewan

Warto zwrócić uwagę na ciekawą historię tego miejsca. Otóż miasto Sewan i klasztory rozwijały się niezależnie. Miasto jest stosunkowo nowe, założono je dopiero w 1842 jako rosyjską osadę o nazwie Elenowka (na cześć żony cara Mikołaja I). Z czasem jednak rozrosło się i dziś jest ośrodkiem przemysłowym. W międzyczasie zaś rozwinęła się turystyka, tak związana z wodą, jak i zabytkami, więc zostały one dołączone do miasta. Obecnie tylko część przedmieść rozciąga się przy jeziorze, jest też oddalona od reszty zabudowy. Sewan jest miastem postradzieckim i postindustrialnym, co doskonale widać w centrum. Taki typowy przykład radzieckiej postapokalipsy, gdzie wiele z tych budynków stoi, choć od lat nie może doczekać się remontu (lub rozbiórki). Dla nas ma to właśnie swój klimat, acz zdajemy sobie sprawę, że wiele osób może to raczej odstraszać.

Kościół Matki Bożej, klasztor Sewanawank
Kościół Matki Bożej, klasztor Sewanawank

Słynny klasztor Sewanawank

Klasztor Sewanawank oddalony jest od centrum miasta Sewan o kilka kilometrów. Nad malowniczym, rozległym jeziorem Sewan można podziwiać to, co z niego zostało: kościół świętych Apostołów (Surp Arakeloc) i kościół Matki Boskiej (Surp Astwacacin) oraz ruiny dawnych zabudowań.

Klasztor Sewanawank i widok na jezioro Sewan
Klasztor Sewanawank i widok na jezioro Sewan

Pierwotnie znajdowały się tu świątynie pogańskie, które w IV wieku zaczęto przerabiać w związku z przyjęciem chrześcijaństwa. Założenie klasztorne powstało w 874 roku na zlecenie ormiańskiej księżniczki Miriam (córka pierwszego króla z ormiańskiej dynastii Bagratydów, pierwszej po długim okresie zależności od sąsiadów), która ku czci ojcowskiej pamięci zobowiązała się do zbudowania 30 kościołów w Armenii.

Chaczkar z Sewan
Chaczkar z Sewan
Sewanawank i pozostałości dawnej zabudowy
Sewanawank i pozostałości dawnej zabudowy

W czasie powstania i aż do lat 30. XX wieku klasztor znajdował się na wyspie. Jednak Stalin kazał spuścić wodę z jeziora oraz wybudować tamę na rzece Hrazdan, więc lustro wody obniżyło się o prawie 20 metrów. Tym samym monastyr znalazł się na wysokim półwyspie (zwanym Sewan). Kiedyś wyglądało to dość podobnie jak w przypadku klasztoru Akdamar koło Wan. Zresztą kulturalnie jezioro Sewan pełniło w Armenii podobną rolę co właśnie jezioro Wan i Urmia, były one określane mianem trzech mórz Armenii. Swoją drogą podobno część Ormian, którzy uciekali przed rzezią z Wan i okolic osiedliła się nad tym jeziorem, gdyż przypominało im rodzinne strony.

Kościół św. Apostołów, klasztor Sewanawank
Kościół św. Apostołów, klasztor Sewanawank

Upadek i odrodzenie klasztoru

Aż do końca XIX wieku mnisi przepisywali w tym klasztorze manuskrypty. Funkcjonowało to jako miejsce odosobnione, przez pewien czas zsyłano tutaj mnichów z Eczmidzynu, którzy w czymś podpadli. Stalin kazał zamknąć ten monastyr i wszystkie inne w latach 30., zaś w latach 50. przeprowadzono nieudolną renowację zabytkowych obiektów.

Miasto Sewan
Miasto Sewan

Po odzyskaniu przez Armenię niepodległości w 1991 roku do Sewanawank powrócili mnisi, co czyni z niego jeden z najstarszych wciąż czynnych klasztorów w Armenii. Dziś to także jedna z najpopularniejszych i najbardziej pocztówkowych miejscówek w kraju (obok Chor Wirap i Garni). Przybywają tu rzesze turystów. Do samego klasztoru trzeba trochę się wdrapać na górę, acz zdecydowanie warto. Widoki z jeziorem są naprawdę piękne.

Nowsza świątynia w centrum Sewania
Nowsza świątynia w centrum Sewania

Jezioro Sewan

Jezioro Sewan jest jednym z największych wysokogórskich, słodkowodnych jezior na świecie. Znajduje się na wysokości ok. 1899 m n.p.m. i ma powierzchnię 1260 km². Czyste wody słyną z endemicznego gatunku pstrąga sewańskiego (Salmo ischan) oraz introdukowanych tu raków. Od 2002 teren jeziora jest pod ochroną i jest to Sewański Park Narodowy. Udało się nie tylko zatrzymać dalsze wysychanie jeziora, ale nawet odwrócić ten proces. Jak wcześniej ograniczono dopływ tamą, dziś woda jest tu doprowadzana dodatkowym kanałem.

Jezioro Sewan
Jezioro Sewan

Nad jeziorem Sewan warto zatrzymać się w którejś z przydrożnych jadłodajni i zamówić świeżego raka, na przykład w formie szisz kebaba, czyli mielonego mięsa opieczonego na ruszcie. Tuż pod samym klasztorem mamy całą masę różnych barów i restauracji dla turystów. Jedną z oferowanych atrakcji są też rejsy po jeziorze, narty wodne, skutery, ba, nawet jest tu plaża. Niestety architektura turystyczna dość mocno kontrastuje z klasztorem i wpasowuje się w resztę Sewania, choć brakuje jej zaniedbanego klimatu. Druga sprawa to ceny. To jedno z nielicznych miejsc w Armenii, gdzie posiłki kosztują dużo, a jednocześnie są małe i niestety bardziej masowe. Więc jak ktoś chce zjeść raka, może warto poszukać w innym miejscu nad jeziorem. Choćby gdzieś w drodze do Noratus.

Jezioro Sewan od strony południowej
Jezioro Sewan od strony południowej
Łąki przy mieście Sewan
Łąki przy mieście Sewan

Cachkadzor

Sewan to nie jest jedyny kurort w okolicy. W odległości 25 kilometrów na zachód mieści się górskie, popularne centrum sportów zimowych – Cachkadzor (orm. Ծաղկաձոր, Tsaghadzor). Nazwa po ormiańsku znaczy tyle co wąwóz kwiatów. Ośrodek narciarski zlokalizowano na zboczu góry Tegenis, wciąż jest bardzo popularny. W czasach ZSRR było to ważne centrum treningowe dla sportowców, dziś jest bardziej nastawione na turystykę. Działa wyciąg krzesełkowy, z którego można skorzystać także w lecie. W okresie letnim Cachkadzor pełni rolę bazy wypadowej nad jezioro Sewan (noclegi są tańsze, no i same miasto nie jest tak przemysłowe).

Cachkadzor
Cachkadzor

Wspominamy go jednak ze względu na kolejny zabytek. Znajduje się tutaj założony w XI wieku kompleks klasztorny Kecharis. W jego skład wchodzą: Surp Grigor – kościół św. Grzegorza (z 1013) oraz późniejsze – Surp Nsha (kościół św. Krzyża) i katedra. Dzięki temu, że oparł się wojnom i ogniowi, w oryginalnym kształcie możemy podziwiać go do dziś. Wyjątkiem stanowią kopuły uszkodzone w trzęsieniu ziemi w 1927 roku i później zrekonstruowane. W swoich czasach klasztor był jednym z ważniejszych centrów religijnych i edukacji Wielkiej Armenii.

Cachkadzor
Cachkadzor

Sewan to oczywiście zwiedzanie kolejnych klasztorów, co jest dość specyficzne dla Armenii. Te są jednak osadzone w przepięknej, naturalnej scenerii. Zaś same cerkwie ormiańskie mają niesamowity sakralny nastrój.

Jezioro Sewan widziane z Sewanawank
Jezioro Sewan widziane z Sewanawank

Jeśli podobał Ci się ten wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak armeński
SewanZwartnoc

Nesebyr, bizantyjskie cerkwie i bułgarska riwiera morza Czarnego

Jedną z największych atrakcji bułgarskiego wybrzeża Morza Czarnego jest niepozorny Nesebyr (bułg. Несебър Nesebǎr). Dziś jest niejako doklejony do największego kurortu tych okolicy, czyli Słonecznego Brzegu (Слънчев бряг), ale Nesebyr, choć oblegany przez turystów jest wszystkim, czym wspomniany kurort nigdy nie będzie. To niewielkie, stare miasto często bywa nazywane Perłą Morza Czarnego, nie bez powodu. Nas ściągnęła tu piękna historia, z wspaniałymi bizantyjskimi cerkwiami znajdującymi się na liście UNESCO. Właśnie dzięki nim starówka wyróżnia się bardzo na tle reszty bułgarskiej riwiery.

Resztki muru przy wejściu do Nesebyru
Resztki muru przy wejściu do Nesebyru

Nesebyr – Mesambria: Historia

Kiedyś miasto to nosiło nazwę Mesambria i było grecką kolonią. Istniało przynajmniej od VI wieku przed naszą erą i było istotnym centrum handlowym, które rywalizowało z Apollonią (obecnie Sozopol). Poniekąd ta rywalizacja trwa do dziś, acz tym razem bardziej chodzi o turystów. Mesambria należała do Ateńskiego Związku Morskiego. Z czasem zwierzchnictwo Aten przejął Rzym, acz ówczesny Nesebyr utrzymał wiele ze swoich dawnych przywilejów.

Typowa architektura Nesebyru
Typowa architektura Nesebyru
Typowe domki widziane z drona
Typowe domki widziane z drona

Strategiczne znaczenie Nesebyr zyskał mniej więcej w V wieku, już w czasach bizantyjskich. Znajdował się blisko terenów Imperium Bułgarskiego, więc zmieniono go w istotną fortecę. Miasto przechodziło z rąk do rąk, w końcu zostało bułgarskie. Wówczas też nazwa została lekko zmieniona na Mesebar bądź Nesebar (ta druga nadal obowiązuje choćby w języku angielskim). W 1453 miasto zostało zajęte przez Turków Ottomańskich, co wstrzymało rozwój na kilka stuleci. Szczęśliwie zabytkowe świątynie przetrwały ten okres w dobrej kondycji. Turcy nie mieli wizji rozwoju tej okolicy, zostawili ją samą sobie, co wyszło zabytkom Nesebyru na dobre.

Cerkiew św. Zbawiciela
Cerkiew św. Zbawiciela

Stary, Nowy Nesebyr i Słoneczny Brzeg

W XIX wieku miały miejsce walki o niepodległość grecką oraz powstanie państwa bułgarskiego, oba kraje rościły sobie prawa do Nesebyru. Na początku XX wieku mieszkało tu mniej niż 2000 mieszkańców, głównie greckich rybaków, jednak były to już tereny bułgarskie. Bułgarom zaś zależało na zagospodarowaniu terenów morskich i związaniu ich na stałe z resztą kraju. W 1925 zbudowano dzisiejszy nowy Nesebyr, odnowiono też stary. Nazwa Nesebyr obowiązuje od 1934, pochodzi z lokalnego bułgarskiego dialektu, w ramach podkreślania związków z Bułgarią. Sam zabytkowy Nesebyr przetrwał też czasy komunizmu wychodząc z nich obronną ręką. Od 1956 utworzono tu rezerwat architektoniczny i archeologiczny, zaś od 1983 znajduje się na liście UNESCO.

Cerkiew św. Teodora
Cerkiew św. Teodora

Słoneczny Brzeg to trochę późniejsza historia, również z czasów komunizmu. Zaczęto go budować w 1958. Miał być to jeden z najważniejszych kurortów demoludów. Dziś dalej pełni podobną rolę, acz nie jest już tak prominentny. Niemniej jednak jest tu pełno dyskotek, hoteli, restauracji, barów, klubów i innych atrakcji. Słoneczny Brzeg płynnie przechodzi w Nesebyr i wciąż przyciąga rzesze turystów. Wraz z Nesebyrem wpisał się na stałe w Bułgarię, co sprawia, że greccy mieszkańcy są już dziś raczej wspomnieniem.

Wiatrak, jeden z symboli Nesebyru
Wiatrak, jeden z symboli Nesebyru

Zwiedzanie Nesebyru

Obecnie normalne życie koncentruje się w Nowym Mieście. Stare miasto znajduje się na półwyspie, który jest połączony wąskim przesmykiem z resztą Nesebyru i Słonecznego Brzegu. Wchodząc tutaj widzimy inny świat. Dziś w większości okupywany przez turystów, ale przy tym przepiękny ze względu na zabytki i architekturę.

Cerkiew św. Szczepana
Cerkiew św. Szczepana

Idąc przesmykiem wpierw mija się charakterystyczny wiatrak, dalej pomnik św. Mikołaja, a potem dochodzi do bram dawnej, bizantyjskiej fortyfikacji. Wiatrak w greckim stylu pochodzi z przełomu XVIII i XIX wieku. Można go oglądać jedynie z zewnątrz, ale uwaga na ptactwo, które lubi sobie na nim przesiadywać.

Cerkiew św. Szczepana
Cerkiew św. Szczepana

Tuż za bramą znajduje się muzeum archeologiczne. Niewielkie, w zbiorach chyba najciekawsze są ikony, jest też trochę o historii miasta. Pomijając ikony, muzeum chyba byłoby sobie odpuścić, gdyby nie fakt, że jest ono również na łączonym bilecie do cerkwi, które przerobiono obecnie na muzea. Bilety łączone są w kilku wariantach, w zależności od liczby świątyń, które chcemy zobaczyć. W trakcie naszego pobytu część z nich z powodu sytuacji epidemiologicznej była niestety zamknięta, więc wzięliśmy pakiet na wszystkie możliwe wówczas do zobaczenia świątynie. W każdym razie ceny biletów pakietowych są niższe niż suma osobnych. Wówczas muzeum jest dodatkiem i w takiej roli sprawdza się znakomicie. Natomiast najważniejsze atrakcje Nesebyru to właśnie zabytkowe świątynie.

Cerkiew św. Szczepana (Nesebyr)
Cerkiew św. Szczepana

Cerkiew św. Szczepana

Te cerkwie są porozrzucane po starym mieście. Dawnych świątyń, głównie z okresu bizantyjskiego, ale też tak zwanego drugiego odrodzenia bułgarskiego, pozostało zaledwie kilka (lub ponad dwadzieścia, jeśli liczymy także te, po których zostały ruiny). Kiedyś było ich czterdzieści (a niektóre źródła wręcz podają liczbę dwukrotnie większą). Cerkiew św. Szczepana powstawała w XI – XIII wieku, była to trójnawowa bazylika i jednocześnie nowe biskupstwo od 1257. Wzniesiono je, gdy zniszczono cerkiew św. Zofii. Dziś jest jedną z najlepiej zachowanych, nie tylko na zewnątrz, ale i w środku. Jest tu wiele oryginalnych, przepięknych fresków, ambona i ikonostas z XVI wieku. Wnętrze jest najbliższe oryginałowi ze wszystkich zachowanych w Nesebyrze. Choć zmieniono je w muzeum, wciąż wygląda jak pełnoprawna świątynia.

Cerkiew św. Szczepana
Cerkiew św. Szczepana

Cerkiew św. Jana Aliturgetos

Obok znajduje się cerkiew św. Jana Aliturgetosa, taka nazwa pojawia się w niektórych polskich tłumaczeniach. Wynika to z niewiedzy. Greckie słowo Aliturgetos oznacza tyle, co niekonsekrowany. Według legendy, w XIV wieku podczas prac nad budową tej świątyni zginął jeden z budowniczych, a ówczesne prawo kanoniczne zabraniało wyświęcenia takiego kościoła. Zgodnie z zapiskami i tak potem odbywały się tu nabożeństwa. W 1913 świątynia ucierpiała w wyniku trzęsienia ziemi, nie podjęto prób odbudowania jej. Dziś stoją tu przede wszystkim mury, które można oglądać z zewnątrz, oraz dziedziniec dostępny w normalnym okresie poza pandemią.

Cerkiew św. Jana (Nesebyr)
Cerkiew św. Jana

Obok znajdują się ruiny antycznego greckiego teatru. Ładnie zlokalizowany, tuż nad morzem. Scena faktycznie jest ruiną, natomiast miejsca siedzące zostały odrestaurowane (w stylu dość odległym od oryginału) i dziś jest to miejsce na różne przedstawienia i imprezy plenerowe.

Cerkiew Chrystusa Pantokratora (Nesebyr)
Cerkiew Chrystusa Pantokratora

Cerkiew Chrystusa Pantokratora

W samym centrum Nesebyru znajduje się przepiękny kościół z XIII – XIV wieku. W tamtym okresie car bułgarski Iwan Aleksander odpowiadał za fundowanie wielu świątyń, ta jest największą z nich. Cerkiew Chrystusa Pantokratora, miejsce ikoniczne i pocztówkowe, będące jednym z symboli miasta. Położone jest na zielonym placu, pełnym kwiatów na rabatkach. Zaś sama budowla jest jedną z największych w Nesebyrze. Wewnątrz znajduje się muzeum map miejskich.

Cerkiew św. Jana Chrzciciela (Nesebyr)
Cerkiew św. Jana Chrzciciela

Cerkiew św. Jana Chrzciciela

Idąc dalej dochodzimy do XI wiecznej cerkwi św. Jana Chrzciciela. Bryła tego kościoła jest dość dobrze zachowana, wewnątrz zaś znajduje się wystawa sztuki sakralnej. Także na ścianach ostało się kilka malowideł (np. z XIV wieku), ale więcej jest tu wystawionych obrazów i ikon. Warto zwrócić uwagę, że świątynia ta nie ma narteksu, czyli krytego przedsionka.

Cerkiew św. Jana Chrzciciela
Cerkiew św. Jana Chrzciciela

Obok świątyni zlokalizowane są łaźnie bizantyjskie pochodzące z VI wieku. To także ruiny. Znajdują się niżej niż obecny poziom Nesebyru i nie są dostępne dla turystów. Można je obejść i zobaczyć z góry. W pewnym momencie zostały zasypane i zapomniane. Do dziś trwają tu prace archeologiczne.

Łaźnie bizantyjskie w Nesebyrze
Łaźnie bizantyjskie w Nesebyrze

Inne cerkwie Nesebyru

Cerkiew św. Archaniołów Michała i Gabriela powstała na przełomie XIII i XIV wieku. Stylistyką nawiązuje do cerkwi Chrystusa Pantokratora, acz jest zdecydowanie mniejsza. Dziś brakuje tu dachu, zostały tylko zewnętrzne mury z opisem.

Cerkiew św. Archaniołów Michała i Gabriela (Nesebyr)
Cerkiew św. Archaniołów Michała i Gabriela

Obok znajduje się cerkiew św. Paraskiewy. Powstała w podobnym okresie (XIII / XIV wiek), choć tu pojawiają się pewne wątpliwości. Prawdopodobnie już w X wieku w tym miejscu istniała inna świątynia. Tu warto też zwrócić uwagę na patronkę świątyni. Istnieją trzy święte Paraskiewy. Św. Paraskiewa zwana Petką Bułgarską jest najbardziej naturalną kandydatką, acz w grze są także dwie pozostałe, z Rzymu i Konyi. W szczególności ta druga była popularna w czasach bizantyjskich. Możliwe zatem, że pierwotnie to ona była patronką tej świątyni. Cerkiew tą można zwiedzić. W środku starano zachować się w miarę oryginalny wystrój, acz nadal bardziej przypomina on muzeum. Część ozdób znajduje się za szybami. Dodatkowo tu także mamy wystawioną sztukę sakralną.

Cerkiew św. Paraskiewy
Cerkiew św. Paraskiewy

Niepozorna z zewnątrz jest cerkiew św. Zbawiciela z XVII wieku. Tu znów wewnątrz jest bardziej muzeum, ale przetrwało bardzo wiele fresków na ścianach, co czyni tę świątynię bardzo ciekawą..

Cerkiew św. Paraskiewy
Cerkiew św. Paraskiewy
Cerkiew św. Paraskiewy (Nesebyr)
Cerkiew św. Paraskiewy

Ruiny cerkwi św. Zofii

Tutejsza Hagia Sophia. To pierwsze biskupstwo i najstarszy zachowany (choć jedynie fragmentarycznie) kościół w mieście. Powstał gdzieś w V – VI wieku. Rekonstrukcję zrobiono w IX wieku, natomiast w 1257 świątynia została splądrowana przez Wenecjan. Zrabowali wówczas wiele cennych ozdób i przedmiotów religijnych. Sama bazylika przestała być używana w XVIII wieku, wkrótce potem się zawaliła. Dziś jej ruiny są otwarte dla zwiedzających (za darmo) i są ciekawą atrakcję Nesebyru. Okolica cerkwi św. Zofii to także kolejne małe centrum, dobry punkt orientacyjny, a wokół znajdziemy różne knajpki.

Cerkiew św. Zofii
Cerkiew św. Zofii

Z VI wieku pochodzi też cerkiew Najświętszej Bogurodzicy Eleusa. Znajduje się ona blisko brzegu morza, ale o ile w przypadku cerkwi św. Zofii zostały jeszcze mury, tu już oryginalne są niewielkie resztki. Eleusa to typ ikonograficzny Matki Bożej z Dzieciątkiem.

Ruiny cerkwi św. Zofii (Nesebyr)
Ruiny cerkwi św. Zofii

Cerkwi w Nesebyrze jest jeszcze kilka, w tym św. Teodora (z XIII wieku), czy Zaśnięcia Matki Bożej (z XIX wieku). Ta ostatnia jest wciąż używana. Ale poza nimi warto zwrócić uwagę na architekturę domostw. Większość z nich typ powstała w tym samym stylu, z murowanym parterem i drewnianą nadbudówką. Przypomina to trochę klasyczną architekturę osmańską (do zobaczenia choćby w Bursie) oraz oczywiście jeszcze bardziej Sozopol. Nic dziwnego, bo mimo tureckich naleciałości to typowy styl bułgarskiego odrodzenia narodowego. Dolna część dziś często jest przerobiona pod potrzeby ruchu turystycznego, historycznie była to bardziej spiżarnia lub schowek. W każdym razie Nesebyr jest niesamowicie klimatyczny, nie tylko ze względu na cerkwie, ale także te domy, które wciąż wyglądają oryginalnie, nie są przesłonięte szyldami czy parasolami. Sam spacer uliczkami (o ile nie ma tu tłumów) to naprawdę przyjemna sprawa.

Cerkiew św. Zofii z góry (Nesebyr)
Cerkiew św. Zofii z góry

Nesebyr i życie turystyczne

Do tego dochodzi mnóstwo restauracji, barów, sklepów z pamiątkami. Zwłaszcza przy wejściu do miasta. To może być zniechęcające, ale dalej jest spokojniej. Przyciągają one turystów i w sezonie raczej psują niesamowity charakter miasta. Podobno właśnie tu jest największe stężenie straganów w całej Bułgarii (kiedyś było chyba cerkwi). Dodatkowo jest tu także kilka hoteli oraz plaże, więc nie trzeba korzystać ze Słonecznego Brzegu. W porcie zaś można spróbować znaleźć wycieczki po Morzu Czarnym, a przy okazji zobaczyć Nesebyr z wody. Port jest również używany przez rybaków. A przy tym całym zgiełku w Starym Nesebyrze wciąż znajdują się domy mieszkalne i są ludzie, którzy normalnie tu żyją.

Uliczki Nesebyru
Uliczki Nesebyru

Wjechanie do starego Nesebyru może być zadaniem karkołomnym. Owszem jest tu kilka hoteli, ale zdecydowanie najlepszym rozwiązaniem jest zostawienie samochodu na parkingu przed starym miastem. Jest tu kilka płatnych parkingów, dobrze oznaczonych. Na samo zwiedzenie Nesebyru starczy nam pół dnia, cerkwi choć jest trochę, nie zabierają dużo czasu. Poza nimi przede wszystkim warto się tu powłóczyć, by poczuć klimat. Perła Morza Czarnego bywa czasem porównywana z Dubrownikiem. Tam jednak mieliśmy przede wszystkim fortyfikacje, tu zaś sednem są bizantyjskie kościoły, więc być może porównanie do Rawenny byłoby bardziej na miejscu. W każdym razie, te przepiękne zabytki naprawdę warto zobaczyć.

Wejście do Nesebyru
Wejście do Nesebyru

Jeśli podobał Ci się ten wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak bułgarski
NesebyrAładża

Marsaxlokk i Birżebbuġa, główny port Malty i łodzie luzzu

Wśród maltańskich miast / dzielnic warto na chwilę zatrzymać się przy dwóch – Marsaxlokk i Birżebbuġa, które współdzielą ze sobą największy maltański port morski – Malta Freeport. Choć to zdecydowanie bardziej przemysłowa część tego małego kraju, jednak znajdzie się tu kilka rzeczy do zobaczenia, także ze względu na kino.

Zabudowa Marsaxlokk
Zabudowa Marsaxlokk

Wioska Marsaxlokk

Marsaxlokk to właściwie stara wioska rybacka. To też drugi największy (po Grand Harbour koło Valletty) naturalny port na Malcie. Freeport oczywiście jest dużo większy niż sama zatoczka. Marsa – znaczy tyle co port, Xlokk – wiatr południowo-zachodni. Wioska zasłynęła z dwóch rzeczy. Pierwsza to odbywający się co niedzielę targ rybny. Stanowi on swoiste wydarzenie i atrakcję turystyczną, ale co ciekawsze, również Maltańczycy często go odwiedzają. Zlokalizowany jest wzdłuż nadbrzeża. Poza dniem targowym jest tu spokojnie, zaś poza sezonem wręcz pusto. Przy porcie znajduje się wiele knajp, można spokojnie usiąść i odpoczywać.

Uliczki Marsaxlokk
Uliczki Marsaxlokk

I tu warto wiedzieć, że to miejsce wygląda kompletnie inaczej w dzień targowy i poza nim. Targ się wręcz rozlewa, a przede wszystkim powoduje, iż cała okolica portu żyje. Są tłumy ludzi, wszystko jest otwarte, gwarne. To samo miejsce w pozostałe dni tygodnia jest puste, ciche i spokojne. Wówczas można lepiej koncentrować się na zabudowie, porcie i łodziach. Choć część kafejek jest otwartych może być problem ze zjedzeniem w tym czasie świeżych ryb. Nie przybywa tu zbyt wiele turystów, więc biznes się tak nie kręci.

Widok na port w Marsaxlokk
Widok na port w Marsaxlokk

Łodzie luzzu w Marsaxlokk

Tu dochodzimy do drugiej ciekawostki, czyli jednego z symboli Malty. Tradycyjne łodzie rybackie, które noszą nazwę luzzu. Kształt nie jest jakiś specjalny, nawet wzmocnienie kadłuba nie jest tak istotne jak malowanie. W dużej części niebieskie z czerwonym, zielonym i żółtym dodatkiem. Na dziobie jest namalowane oko Horusa lub Ozyrysa, które ma odstraszać złe duchy. Zarówno wzmocnienia jak i malowania sięgają jeszcze czasów fenickich. Dziś to przede wszystkim tradycja, która przyciąga turystów. Same łodzie często mają silniki spalinowe. Luzzu można spotkać w wielu miejscach na Malcie, acz Marsaxlokk ogląda szczególnie z nich słynie. Wiele z nich jest niebieskich, więc klimatem trochę przypomina to port w Essaouirze. Tyle że tu zamiast obwarowań w tle widać nowoczesny port.

Kolorowe łodzie Luzzu w Marsaxlokk
Kolorowe łodzie Luzzu w Marsaxlokk

Również fani nowszej historii znajdą tu coś dla siebie. Marsaxlokk odegrało swoją rolę w Zimnej Wojnie. To właśnie tutaj ją formalnie zakończono. Dokładniej na statku „Maxim Gorsky”, który zacumował w zatoce. Na jego pokładzie George Bush i Michaił Gorbaczow podpisali porozumienie kończące Zimną Wojnę.

Okolice Freeport na filmowo

To właśnie te okolice zostały wykorzystane w filmie „Monachium” Stevena Spielberga. Grały one tam Ateny, razem z ujęciami z Vallety. W tle ujęć z Marsaxlokk widać całkiem dobrze port. Zdjęcia są robione tak, by było mocno widać słońce. Natomiast pozostając w temacie lokacji, warto wspomnieć o lotnisku. Na Malcie jest tylko jedno międzynarodowe lotnisko – Malta International Airport zwane też czasem Luqa Airport (od nazwy miejscowości, w której de facto jest). Tam również kręcono fragmenty „Monachium”.

Freeport na Malcie
Freeport na Malcie

Birżebuga

Właściwie po sąsiedzku znajduje się kolejna miejscowość Birżebbuġa. Dziś trochę większa niż Masaxlokk, a przy tym nie tak tłumnie odwiedzana przez turystów. Znów sama w sobie ma niewiele do zaoferowania. Jest choćby kościół parafialny św. Piotra, są ruiny megalityczne – Borġ in-Nadur (acz bardzo niewielkie w porównaniu z Hagar Qim), w pobliżu znajduje się jaskinia Għar Dalam. Miejscowość egzystuje jednak jako wsparcie dla Freeport, w końcu to trzeci co do wielkości międzynarodowy port przeładunkowy na Morzu Śródziemnym.

Kościół pod wezwaniem łańcuchów św. Piotra (Birżebbuġa)
Kościół pod wezwaniem łańcuchów św. Piotra (Birżebbuġa)

W zatoce zwanej Pretty Bay jest też dość niewielka piaszczysta plaża. Inne są na Malcie raczej kamieniste. Ta wyróżnia się piaskiem i niezapomnianym widokiem na port. Przy dobrej pogodzie woda jest przepiękna, ale widoki są dość industrialne. Zresztą przedsmak tego można zobaczyć też w Marsaxlokk.

Mając do dyspozycji samochód na Malcie, oba miejsca są zdecydowanie warte zobaczenia, gdyż ukazują to małe wyspiarskie państwo z innej strony. Mniej turystycznej, bardziej lokalnej. Nie należy się jednak nastawiać na długi wypad. Natomiast gdy korzysta się z komunikacji zbiorowej, wówczas warto koncentrować się na dniu targowym, gdy Marsaxlokk tętni życiem i jest duża szansa, że dojazd nie zajmie nam więcej niż oglądanie okolicy.

Jeśli podobał Ci się ten wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak maltański
Marsaxlokk

Monachium, stolica Bawarii, BMW i Oktoberfest

Stolica Bawarii, Monachium (niem. München, baw. Ming) to trzecie największe miasto Niemiec i jednocześnie ważny ośrodek kulturalny, przemysłowy i ekonomiczny. Jeszcze do niedawna kojarzone było z bogatymi, zachodnimi Niemcami i Oktoberfest. Dziś trochę niedofinansowane, co widać jeśli porówna się je z miastami we wschodnich landach. W wielu miejscach przydałyby się drobne renowacje. Samo miasto wciąż zmaga się ze swoją trudną historią.

Nowy Ratusz w Monachium
Nowy Ratusz w Monachium

Historia Monachium

Zanim zlokalizowano tu miasto, wiódł tędy szlak handlowy soli. Swoje opactwo mieli tu także benedyktyni. W roku 1158 bawarski książę Henryk Lew dokonał lokalizacji miasta, pozwalając mnichom organizować targi. Ponieważ miasto rozwijało się przy klasztorze, stąd nazwa bei den Mönchen, czyli obok mnichów. Dodatkowo wzniesienie mostu na rzece Izarze przypieczętowało szybki rozwój miasta. Już w 1175 roku wzniesiono mury miejskie, a Monachium miało już swoje prawa. W roku 1225 ród von Wittelbach przeniósł tu swoją siedzibę i od tego momentu, jest to stolica Bawarii (początkowo tylko Górnej, Bawarie połączyły się w jedno w 1506 roku). Miasto przeszło dwa wielkie pożary, ucierpiało też w wyniku wojny trzydziestoletniej.

Siedziba rządu Bawarii
Siedziba rządu Bawarii

Wielki rozwój nastąpił dopiero po roku 1806 i czasach napoleońskich. Wówczas proklamowano Królestwo Bawarii. Za wielką rozbudowę odpowiadał król Maksymilian I Józef, a potem jego syn Ludwik I. Ten ostatni dokonał też zmiany nazwy państwa z Baiern na Bayern, chcąc tym samym nawiązać do tradycji i odróżnić się od pospolitych Niemiec. Ta pisownia obowiązuje do dziś. W 1871 roku Bawaria stała się częścią Drugiej Rzeszy, z zachowaniem pewnej autonomii. Cieszyła się nią aż do końca I wojny światowej, wówczas stała się zwykłym landem.

Zabytkowe centrum Monachium
Zabytkowe centrum Monachium

Naziści i Monachium

Monachium miało szczególne znaczenie dla nazistów. To w stolicy Bawarii organizowały się ruchy nazistowskie. Tutaj przeprowadzono w 1923 pucz monachijski (zwany też puczem piwiarnianym, gdyż odbywał się w pijalni piwa). Pucz się nie udał, ale była to pierwsza próba dojścia do władzy Adolfa Hitlera. W 1938 Niemcy, Włochy, Francja i Wielka Brytania podpisały układ monachijski, który akceptował przyłączenie części Czechosłowacji do Niemiec. Także w okolicach Monachium w Dachau utworzono pierwszy nazistowski obóz koncentracyjny (w 1933 roku).

Typowa niemiecka architektura
Typowa niemiecka architektura

Warto jednak wspomnieć, że to także w Monachium działała Biała Róża, organizacja głównie pięciorga studentów, którzy sprzeciwiali się nazizmowi i promowali chrześcijańskie wartości. Zostali oni jednak złapani i skazani na śmierć. Biała Róża pozostaje jednym z nielicznych ruchów antynazistowskich w Niemczech. Historię jej przywódczyni, Sophie Scholl można oglądać w filmie „Sophie Scholl – ostatnie dni” Marca Rothemunda. Samo miasto dość mocno ucierpiało w czasie II wojny i 71 alianckich nalotów. Po wojnie Monachium znalazło się pod kontrolą aliantów i szybko zaczęło się odbudowywać.

Budynki w centrum Monachium
Budynki w centrum Monachium

Zamachy w Monachium

Kolejna czarna karta związana jest z igrzyskami olimpijskimi w Monachium w 1972 roku. Masakra w Monachium to słynny atak terrorystyczny. Palestyńscy członkowie grupy Czarny Wrzesień porwali 11 izraelskich sportowców, a następnie ich zamordowali. Spowodowało to odwet ze strony Izraela. kolei zdarzenia te portretuje film „Monachium” Stevena Spielberga. Nie był on kręcony w stolicy Bawarii, sceny na stadionie nagrywano w Budapeszcie. Z kolei w lipcu 2016 doszło do zamachu / strzelaniny w centrum handlowym Olympia (nieopodal obiektów olimpijskich), do której przyznało się Państwo Islamskie. Zginęło wówczas 9 osób i zamachowiec.

Centrum handlowe Olympia
Centrum handlowe Olympia

Obiekty olimpijskie znajdują się dziś w Olympiapark München. Z jednej strony dziś służą zarówno wydarzeniom sportowym, wystawowymi wydarzeniom plenerowym. Z drugiej strony to też dość spory teren zielony i spacerowy w centrum miasta. Znajduje się tu także wieża telewizyjna. Jest memoriał poświęcony zamordowanym w 1972 roku sportowcom. W kompleksie znajdziemy też kino, lodowisko, muzeum rocka czy Akwarium. Innym często zwiedzanym przez fanów piłki nożnej obiektem sportowym jest stadion Allianz Arena zespołu Bayern Monachium. Znajduje się tam też muzeum drużyny.

Olympia Park
Olympia Park wraz z wieżą telewizyjną

Atrakcje Monachium: Świat BMW

Obok parku olimpijskiego wznosi się wieżowiec centrali BMW, a także BMW Welt, czyli centrum wystawowe firmy Bayerische Motoren Werke. Można tu za darmo pooglądać zarówno nowsze, jak i historyczne modele samochodów. To kolejne centrum wystawowe i kongresowe w okolicy. Przy BMW działa również muzeum techniki (lub też Muzeum BMW). Na koniec zwiedzania można oczywiście dokonać zakupu w salonie BMW, Rolls-Royce i Mini.

BMW Welt
BMW Welt
BMW Welt
BMW Welt

Centrum Monachium

Sercem starego miasta jest dziś Marienplatz. To właśnie tutaj koncentruje się życie turystyczne. Przede wszystkim uwagę przyciąga nowy, pochodzący z końca XIX wieku (ukończono go dopiero w 1909) monumentalny, neogotycki ratusz (Neues Rathaus). By zrobić miejsce tej budowli rozebrano aż 24 kamienice. Inspirowano się przy tym nowymi ratuszami z Wiednia i Brukseli. Dziś znajduje się tu także informacja turystyczna.

Ratusz w Monachium
Ratusz w Monachium

Przy tym samym placu jest też stary ratusz (Altes Rathaus) z lat 1470-1480. Choć warto pamiętać, że pewne części są pozostałością po jeszcze starszym budynku. Wieża powstała przed 1200 rokiem. Dziś mieści się tu muzeum zabawek.

Stary ratusz
Stary ratusz

Kościoły w Monachium

Najstarszy kościół w Monachium i całej Bawarii to kościół św. Piotra (Peterskirche). Znajduje się na starówce, blisko Marienplatz. Pierwotna, drewniana świątynia powstała gdzieś w VIII wieku, gdy przybyli tu mnisi. Pierwszy murowany kościół w tym miejscu powstał gdzieś około 1150 roku. Przez lata była wielokrotnie rozwijana i modernizowana. Do oryginalnej romańskiej zabudowy doszły elementy gotyckie, barokowe, a potem jeszcze rokoko. Świątynia została doszczętnie zniszczona podczas II wojny światowej. Odbudowę zakończono dopiero w roku 2000. Charakterystyczną wieżę nazywa się Starym Piotrem. Jej galerie są dostępnym, płatnym punktem widokowym.

Wnętrza kościoła Teatynów
Wnętrza kościoła Teatynów

Najważniejszy kościół katolicki stolicy Bawarii to katedra Najświętszej Marii Panny (Frauenkirche). Obecna świątynia również nie jest oryginalna, a trzecią w tym miejscu. Pierwsza powstała już po kościele św. Piotra. W XII wieku w jej miejscu wzniesiono romańską bazylikę, którą następnie zastąpiono nową gotycką katedrą. Wieże wybudowano, acz nie ukończono, w 1488 roku, ale sam kościół został konsekrowany dopiero szesnaście lat później. Wieże pozostały nieskończone aż do 1525 roku. Dziś mają bardzo charakterystyczne kopuły, czyniąc ten kościół dobrym punktem orientacyjnym. Jedna liczy 98,57 metrów wysokości, druga jest niższa o 12 centymetrów.

Katedra Najświętszej Marii Panny w Monachium
Katedra Najświętszej Marii Panny w Monachium

Największy kościół protestancki w Monachium to kościół św. Łukasza (Lukaskirche). Protestanci przez wiele lat nie byli dobrze widziani w katolickiej Bawarii, zmieniło się to dopiero w 1799 roku, kiedy to ówczesny książę elektor poślubił luterańską księżniczkę. Wiek XIX to rozwój protestantyzmu w stolicy Bawarii. Ten kościół był trzecim i zarazem największym, jaki zbudowano w Monachium. Znajdował się nad rzeką, trochę dalej od centrum. Budowę rozpoczęto w 1893 i już trzy lata później go konsekrowano.

Kościół św. Łukasza
Kościół św. Łukasza

Jednym z najbardziej znanych kościołów w całej Bawarii jest Kościół św. Jana Nepomucena, zwany też kościołem Asamów (Asamkirche). Powstał początkowo jako prywatna kaplica braci Asamów. Jest przykładem architektury późnego baroku i zdobnictwa rokoka.

Bogate, barokowe wnętrze kościoła św. Jana Nepomucena
Bogate, barokowe wnętrze kościoła św. Jana Nepomucena

Z kościołów w centrum jest jeszcze kilka wartych uwagi, w tym pierwotnie gotycki, obecnie barokowy kościół Ducha Świętego (Heiliggeistkirche), czy barokowy kościół Teatynów (Theatinerkirche), albo kościół Świętej Trójcy (Dreifaltigkeitskirche) również zbudowany w stylu włoskiego baroku.

Kościół Świętej Trójcy w Monachium
Kościół Świętej Trójcy w Monachium

Zielony rynek Monachium

Przy kościele Świętego Ducha znajduje się targ Viktualienmarkt. Znaczy to tyle, co zielony rynek i faktycznie można tu kupić różne artykuły spożywcze. Natomiast ciekawa jest geneza samej nazwy. Nie jest to dokładnie język niemiecki, tylko jakaś psuedo-latynizacja, czyli próba łączenia niemieckiego z łaciną. W XIX wieku było to dość popularne zjawisko w Bawarii.

Viktualienmarkt
Viktualienmarkt

Jeszcze jednym bawarskim zwyczajem jest stawianie tak zwanych drzewek majowych (maibaum) lub słupów majowych. Tradycyjne te słupy przyozdabiano w okolicach maja, organizowano festyny i tańce. To oczywiście jeszcze tradycja pogańska. W kilku miejscach Monachium można się natknąć na takie słupy.

Tradycyjne bawarskie drzewo majowe
Tradycyjne bawarskie drzewo majowe

Siedziby cesarskie

Warto zwrócić też uwagę na Stary Dwór (Alter Hof). Była to przez pewien czas nawet siedziba Świętego Cesarza i zamek władców Bawarii. Trudny do obrony, więc Wittelsbachowie przenieśli się do Rezydencji (Residenz) czyli dużego kompleksu pałacowego. Prace nad nim trwały od XVI do połowy XIX wieku. Ogromny pałac dziś pełni rolę muzeum. Ogrody wokół niego są dostępne dla zwiedzających. Sama Rezydencja ze skarbcem, galeriami, kaplicą i apartamentami to atrakcja na kilka godzin. Ceny biletów, godziny otwarcia i inne informacje warto sprawdzić na oficjalnej stronie Rezydencji.

Rezydencja w Monachium
Rezydencja w Monachium

Dzielnica muzealna

Skoro już jesteśmy przy temacie muzeów, to Monachium ma swoją małą dzielnicę muzealną. Na szczególną uwagę zasługują – muzeum egipskie czyli Gliptoteka monachijska, a także galerie – stara i nowa Pinakoteka. Trochę w innym miejscu zlokalizowano Bayerisches Nationalmuseum, gdzie można oglądać skarby po rodzie Wittelsbachów.

Gliptoteka monachijska
Gliptoteka monachijska

Maximilianeum

Po królestwie Bawarii został jeszcze jeden imponujący budynek łączący neogotycki styl z włoskim renesansem – Maximilianeum. Początkowo służył jako uczelnia dla stypendystów. Dziś to siedziba bawarskiego parlamentu.

Maximilianeum
Maximilianeum

Bramy, portyki i fortyfikacja

Blisko kompleksów uniwersyteckich wznosi się Brama Zwycięstwa (Siegestor) z jednej strony przypominająca berlińską Bramę Branderburską (z kwadrygą zaprzęgniętą w lwy) z drugiej zaś z rzymskim Łukiem Konstantyna.

Brama Zwycięstwa w Monachium
Brama Zwycięstwa w Monachium

Ciekawy jest też Portyk Marszałków (Feldherrnhalle) na Odeonsplatz, wzorowany na Loggia dei Lanzi we Florencji, znajdującej się przy Galerii Uffizi. Widać tu znów mocny wpływ włoskiej architektury. Budynek powstał w 1841 roku. Ludwik I chciał w ten sposób uhonorować swoją armię. Dokładnie w tym miejscu zakończył się też pucz monachijski, przez to portyk ten w czasach hitlerowskich upamiętniał śmierć członków partii nazistowskiej.

Portyk marszałków
Portyk marszałków

Po dawnych, średniowiecznych fortyfikacjach zostały w Monachium trzy bramy – Isartor, Sendlinger Tor i Karlstor. Dziś są otwarte i stanowią ciekawe przejścia do Starego Miasta. Coś bardzo podobnego istnieje między innymi w Tallinnie. Tyle, że tu poza bramami praktycznie nie ma resztek murów.

Sendlinger Tor
Sendlinger Tor

Ogród Angielski w Monachium

Z terenów zielonych warto zwrócić uwagę na Ogród Angielski (Englischer Garten), to największy park miejski w całej Europie. Założony w 1789 roku, jako angielskie założenie krajobrazowe,z charakterystycznymi dla stylu romantycznymi budowlami, w tym przypadku kopia greckiej świątyni – Monopteros, i zwyczajowa na fali fascynacji orientem chińska wieża, wokół której rozciąga się ogród piwny. Japońska herbaciarnia to wynik współpracy miast olimpijskich roku 1972 – wówczas zimowe igrzyska odbywały się w Sapporo.

Ogród Angielski (Monachium, Niemcy)
Ogród Angielski (Monachium, Niemcy)

Dziś w słoneczne i ciepłe dni na trawie wokół rzeki Izary odpoczywają ludzie. Izara jest dość płytka i spokojna, więc można zobaczyć też mnóstwo kąpiących się osób. Swoją droga wokół rzeki znajduje się też trasa osób obserwujących ptaki. Zaś jedna z części Ogrodu Angielskiego jest wydzielona jako miejsce spotkań nudystów. W innym miejscu na rzece Eisbach uprawia się surfing, tak w centrum miasta. Wszystko za sprawą wody z kanału i betonowego progu, dzięki czemu powstaje tu sztuczna fala. Przyciąga to bardzo wielu turystów.

Tłumy nad rzeką Izarą
Tłumy nad rzeką Izarą

Ogród zoologiczny

Mając trochę więcej czasu można rozważyć wyprawę do zoo. Tierpark Hellabrunn znajduje się trochę w oddali od centrum miasta. To kolejny piękny teren spacerowy. Ogród został założony w 1905 i otwarty dla publiczności w 1911 roku. Po I wojnie światowej w czasie kryzysu został zamknięty na parę lat. Otworzono go ponownie w 1928 roku. Wówczas zoo przeszło gruntowną renowację i stało się pierwszym ogrodem zoologicznym typu geo-zoo. To znaczy, że zwierzęta występujące na tych samych terenach trzymano blisko siebie, czasem nawet na tych samych wybiegach.

Jeżowce w monachijskim zoo
Jeżowce w monachijskim zoo

W 2013 zoo monachijskie zostało uznane za jedno z 4 najlepszych w Europie. To dziś bardzo popularna atrakcja, ale warto podkreślić, że jeśli porównamy je z ogrodem w Lipsku czy Al-Ajn, to zostaje w tyle. Jednak wciąż odgrywa istotną rolę w ochronie gatunków.

Pałac Nymphenburg

Również trochę dalej od centrum warto zobaczyć pałac Nymphenburg (Schloss Nymphenburg), wraz z przyległymi ogrodami. Pałac ten był letnią rezydencją Wittelsbachów, jest o tyle ciekawy, że udało się go zachować w formie bliskiej pierwotnej. Nie ma tu wpływów różnych styli, efektów przebudów jak choćby w Wersalu. Pałac budowano w latach 1664-1675 pod kierownictwem Enrico Zucalliego. Zucalli wraz z dwoma innymi architektami zajmował się też przebudową pałacu na początku XVIII wieku. To pozwoliło zachować w miarę jednolity styl. W XIX wieku przekształceniu uległ jedynie sam ogród (z francuskiego na angielski). Można tu też zobaczyć przepompownie do fontann (ale to nie wygląda tak jak w Peterhof).

Pałac Nymphenburg
Pałac Nymphenburg

Pałac można oczywiście zwiedzać. Strona po angielsku z godzinami otwarcia i aktualnymi cenami biletów znajduje się tutaj.

Pałac Nymphenburg
Pałac Nymphenburg

Oprócz samego pałacu (wraz z parowozownią), na terenie parku znajdują się także i inne mniejsze budynki jak pałacyk myśliwski – Amalienburg, pawilon chiński, czy Das Dörfche czyli wioska, w której można było skosztować prostego życia na łonie natury. Popularna rozrywka w tamtych czasach i znów Wersal się kłania. W parku zaś znajdziemy wiele fontann i dużo zieleni. To bardzo dobry teren spacerowy.

Blisko pałacu znajduje się jeszcze inny park, Hirschgarten, mniejszy, ale słynący z największego ogrodu piwnego w Monachium. Kolejną atrakcją do przejścia jest dzielnica Schwabing słynąca z secesyjnych kamienic i tego, że przyciągała swego czasu artystyczną bohemę, z Tomaszem Mannem na czele.

Galeria sław i posąg Bawarii

Jeszcze jedną odleglejszą rzeczą, którą warto zobaczyć, jest posąg Bawarii przed Ruhmeshalle (co znaczy tyle, co Galeria sław). Galeria jest dość klasyczną kolumnadą w stylu doryckim. Za nią jest kolejny park, zaś przed kolumnami wznosi się XIX wieczna statua – Bavaria. Też jest bardzo klasyczna, ale przede wszystkim zaskakuje wielkością. Ma 18,52 metra wysokości i waży 87 ton. Dziś jest symbolem Monachium z jeszcze jednego powodu. Otóż na placu przed posągiem organizowany jest co roku słynny festiwal piwa – Oktoberfest. Tereny do festiwalu zaczynają się właściwie już od Goetheplatz. Nie ma stałych budynków, co roku są montowane przestronne baraki.

Posąg Bawarii
Posąg Bawarii

Bawarski Oktoberfest

Tradycja dożynek chmielnych wywodzi się właśnie z Monachium. Po raz pierwszy została zorganizowana w 1810 roku. Dziś oczywiście podobne festiwale są tradycją nie tylko stolicy Bawarii. Zresztą warto dodać, że historyczne korzenie tego święta sięgają roku 1516. Wówczas to wprowadzono Bawarskie Prawo Czystości ograniczające możliwość warzenia piwa do kilku miesięcy w roku. Sezon zaczynał się 29 września, więc na przełomie września i października organizowano festyny, na których zużywano pozostałe zapasy, zanim zaczęła się produkcja nowych. Jak łatwo się domyśleć, monachijski Oktoberfest przyciąga bardzo wielu turystów.

Muzeum Niemieckie w Monachium
Muzeum Niemieckie w Monachium

Monachium w filmie

Filmowo warto wspomnieć o filmie „Willy Wonka i fabryka czekolady” z 1971. W Monachium nagrywano zdjęcia studyjne, ale także kilka plenerowych. Kręcono tu także kilka filmów niemieckich, w tym fragmenty głośnego obrazu „Upadek” z 2004.

Zwiedzanie Monachium

Pozostając w tematach piwnych. Jedną z największych atrakcji turystycznych Monachium jest historyczny browar i dworska piwiarnia – Hofbräuhaus am Platzl. Warzenie piwa trwa tu od 1589 roku. Oczywiście od tego czasu lokal przebudowano, ostatni raz w 1896 roku. Warto dodać, że była to ulubiona knajpa Adolfa Hitlera. A na koniec jeszcze jedna rzecz. Monachium jest bardzo istotnym hubem przesiadkowym Lufthansy. Najważniejszym obok Frankfurtu. Samo lotnisko jest świetnie skomunikowane koleją z centrum (można dojechać zarówno autobusem – Lufthansa Express Bus, jak i kolejką S-Bahn – dwie linie). Więc jeśli nie dedykowany city break, to może warto pomyśleć nad stop overem w tym mieście. Acz jeśli w planach jest oglądanie wszystkich muzeów i pałaców, weekend to zdecydowanie za mało.

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak niemiecki
MonachiumGörlitz

Betania, biblijny dom św. Łazarza i dzisiejsza Al-Ajzarijja

Blisko Jerozolimy, po wschodniej stronie Góry Oliwnej, znajdowała się biblijna wieś Betania. Dziś to palestyńskie miasteczko nosi nazwę Al-Ajzarijja (Al-Ajzarija, Al-Eizariya, arab. العيزرية). Jest niewielkie, ale od najstarszych wieków chrześcijaństwa bardzo ważne na szlaku pielgrzymkowym Ziemi Świętej. W końcu to miejsce biblijne wymienione w Nowym Testamencie.

Kościół św. Łazarza (Betania lub Al-Ajzarijja)
Kościół św. Łazarza (Betania lub Al-Ajzarijja)

Historia Betanii

Pierwsza osada w tym miejscu powstała gdzieś w VI wieku przed naszą erą. Uczeni do dziś nie rozwikłali znaczenia pierwotnej nazwy, czyli Betanii. Według jednych Betania znaczy tyle co „dom daktyli” lub „dom fig”, innych „dom ubóstwa”. Niektórzy dopatrują się tu jakiejś semickiej gry słów, związanej z przytułkiem. Inna sprawa, że nazwa Betania pojawia się też w innym biblijnym miejscu, czyli nad rzeką Jordan. Nie należy jednak mylić tych dwóch Betanii. W Betanii za Jordanem czyli w Al-Maghtas Jan Chrzciciel ochrzcił Jezusa Chrystusa. Obecnie znajduje się ona w Jordanii, przeszło 30 km w linii prostej od Al-Ajzarijji.

Wnętrze kościoła
Wnętrze kościoła

Betania w Biblii

Betania znajdująca się 15 stadiów od Jerozolimy nie była istotnym miejscem w czasach Ewangelii. Została wspomniana na jej łamach przede wszystkim dlatego, że tu mieszkali przyjaciele Jezusa – Łazarz i jego dwie siostry: Maria i Marta. Według Nowego Testamentu Jezus Chrystus zmierzał powoli do swoich przyjaciół w Betanii, ale nim tam dotarł, Łazarz zmarł i został złożony w grobie. Chrystus dokonał cudu wskrzeszając go. Betania i okolice są też wspomniane w momencie, gdy Jezus wkraczał do Jerozolimy, spotkania z Szymonem Trędowatym oraz tuż przed Jego wniebowstąpieniem. Swoją drogą u świętego Łukasza nazwa Betania nie pada, można właśnie odnieść wrażenie, że to jakaś wioska lub przedmieścia Jerozolimy.

Najistotniejsze jednak jest tu ożywienie zmarłego przyjaciela. Z tego co wiemy, sam wskrzeszony Łazarz działał aktywnie w gminach chrześcijańskich, został nawet biskupem dzisiejszej Larnaki lub Marsylii (to dwie alternatywne wersje). Inna wersja: został zabity na zlecenie faryzeuszy.

Sklepienie kościoła św. Łazarza (Betania)
Sklepienie kościoła św. Łazarza i oculus w kopule

Pielgrzymki do grobu św. Łazarza

Od zarania chrześcijaństwa Betania była bardzo ważnym miejscem w Ziemi Świętej. Wierni przybywali odwiedzić zarówno dom Łazarza, jak i jego grób zwany Lazarium. Najstarsza dokumentacja pochodzi z czasów historyka Euzebiusza (przełom III i IV wieku). W obu miejscach wzniesiono kościoły, choć sam grób został częściowo zachowany. Najstarszy kościół zbudowano prawdopodobnie w IV wieku, a drugi w VI. Były tu także świątynie w czasach Królestwa Jerozolimskiego. Królowa Melisenda osadziła tu Benedyktynów i zbudowała warownię. W końcu jednak ziemie te wpadły w ręce Arabów. Oryginalne świątynie zostały zniszczone przez trzęsienia ziemi, a także muzułmanów. Ci na ruinie wznieśli meczet.

W 1613 zaczęto wykupywać te ziemie od Arabów. W dużej mierze stał za tym Kustosz Ziemi Świętej, Angelo z Messyny. Udało mu się wykupić grób i uzyskać zgodę na wykucie nowych schodów do groty. Starania o odzyskanie kościoła zajęły lata. Ostatecznie udało się go odzyskać dopiero w 1889. Wówczas też ponownie odsłonięto grób Łazarza, choć nie jest już częścią kościoła.

Pozostałości dawnej świątyni
Pozostałości dawnej świątyni

Kościół św. Łazarza

Obecny kościół św. Łazarza pochodzi z lat 1952 – 1953. Należy do Franciszkanów z Kustodii Ziemi Świętej. Projekt jest nietypowy: świątynia nie ma okien, oświetlona jest jedynie przez otwór w kopule (oculus). Twórcą jest Antonio Barluzzi, odpowiedzialny za wiele ważnych kościołów w Izraelu (nie tylko w Jerozolimie, ale też na przykład na Górze Błogosławieństw).

W ramach kościoła udało się zachować pewne pozostałości po poprzednich budynkach, w tym z czasów benedyktynów. Cześć mozaik pochodzi z czasów bizantyjskich, są też kamienie z czasów krucjat. Niektóre z nich znajdują się poza kościołem, głównie dlatego, iż współczesna świątynia jest mniejsza od historycznej. Natomiast Grób Łazarza, czyli tak zwane Lazarium obecnie znajduje się pod kuratelą wspólnoty muzułmańskiej. Oryginalne wejście zostało zamknięte. W nowym (stworzonym na zlecenie Angelo z Messyny) wstawiono żelazne wrota, zaś wstęp jest płatny.

Al-Ajzarijja czyli Betania: Zwiedzanie

Sama Al-Ajzarijja jest małym, niepozornym miasteczkiem. To właściwie przedmieścia Jerozolimy i tak należy je traktować. Zaś Betania jest przede wszystkim atrakcją dla chrześcijan, przyciąga ruch pielgrzymkowy. Jednak nie jest tak rozpoznawalna jak na przykład Kana Galilejska. Dzięki temu nie ma tu dużej ilości straganów z dewocjonaliami, ot właściwie tylko kościółek.

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak religijny
Betania
Szlak palestyński
Betania