Selinunt (Selinunte), park archeologiczny na Sycylii

Selinunt (wł. Selinunte, łac. Selinus) to stanowisko archeologiczne na zachodzie Sycylii. Nie należy do najbardziej znanych i popularnych, ale z pewnością jest warte zobaczenia. Nie tylko ze względu na to, co zostało, ale też historię tego miejsca. Dziś to największe stanowisko archeologiczne w Europie, liczy sobie 270 hektarów. Dla porównania Pompeje to „zaledwie” 67 hektarów, ale tutaj nie jest to tak zwarta zabudowa. Raczej mamy kilka punktów na sporej przestrzeni.

Selinunt i świątynia Hery (prawdopodobnie)
Selinunt i świątynia Hery (prawdopodobnie)

Selinunt: Historia

Historycznie Selinunt był jedną z najważniejszych kolonii greckich na Sycylii. Założyli ją koloniści z Megara Hyblaja oraz Megary w Grecji, prawdopodobnie w gdzieś między 654 a 651 rokiem przed naszą erą, choć inne źródła sugerują rok 628 przed naszą erą. Ostatnią datę podaje Tukidydes z Aten, ale opiera się ona na przesłaniu – 100 lat po Megarze Hyblaji, więc to określenie może nie być zbyt dokładne. Nazwa pochodzi od dzikiego selera, który rósł w tym miejscu. Jego liście stały się też symbolem na monetach Selinuntu.

Sporo dawnych świątyń jest zrujnowanych
Sporo dawnych świątyń jest zrujnowanych

Selinunt szybko nawiązał kontakt z koloniami fenickimi w zachodniej Sycylii, a także z Segestą, gdzie mieszkali Elymianie (rdzenny lud Sycylii), z którą szybko popadli w konflikt. Segestę poparli koloniści z Rodos i Knidus. Selinunczycy walczyli też z innymi sąsiadami. W końcu w 480 p.n.e. poparli Kartaginę i wyprawy Hamilkara. Za to już w V wieku przed naszą erą było to bogate i potężne miasto. W 416 gdy spory z Segestą znów przybrały na sile, do konfliktu dołączyły Ateny. Te jednak zaangażowały się bardziej w walkę z Syrakuzami, więc Selinunt wyszedł z konfliktu obronną ręką, zabierając część ziem Segeście. Jednakże w 409 p.n.e. Kartagińczycy, którzy wówczas sprzymierzyli się z Segestą, złupili Selinunt. Sojusznicy nie byli w stanie pomóc, miasto zaś już nigdy nie odzyskało dawnej świetności.

Murówka włoska albo jaszczurka sycylijska (Podarcis siculus)
Murówka włoska albo jaszczurka sycylijska (Podarcis siculus)

Selinunt starał się wyrwać spod władzy Kartaginy, w efekcie w kolejnym stuleci stał się miejscem kolejnych starć między Kartaginą i jej wrogami – Pyrrusem czy później Rzymianami. Ostatecznie zostało opuszczone w 250 p.n.e., po tym jak Kartagińczycy je zniszczyli, a ludność przesiedlili do Lilibeum. Trzęsienia ziemi pomogły w zapomnieniu tego miejsca. Miasto odkryto na nowo w XVI wieku, a prace archeologiczne ruszyły w 1820 roku.

Dawne mury Selinuntu
Dawne mury Selinuntu

Stanowisko archeologiczne Selinunt

Selinunt zlokalizowany jest między rzekami Modione i Cottone, zaś na południu graniczy z morzem. Park rozciąga się na 270 hektarach. Są tu pozostałości akropolu, nekropolii, fortyfikacji, sanktuarium (na wzgórzu Gaggera), starożytnych domostw (wzgórze Mannuzza), no i świątyń. Te są określane literami A, B, C, D, E, F, G i O, gdyż nie zachowało się wiele szczegółów, wskazujących na to, komu były one poświęcone. Archeolodzy mają swoje przypuszczania, ale nie ma pewności. W kompleksie znajduje się także niewielkie muzeum, gdzie jest trochę ocalałych rzeźb, portyków i informacji.

Pozostałości dawnego akropolu
Pozostałości dawnego akropolu

Na wschodnim wzgórzu, nieopodal wejścia, ulokowane są trzy świątynie. Jednak wiele wskazuje na to, że nie miały ze sobą związku, a wręcz były między sobą oddzielone. Najbardziej widowiskowa jest świątynia E. Jest ona także najmłodsza, powstała w 460 – 450 roku przed naszą erą. Dziś to oczywiście rekonstrukcja z wykorzystaniem oryginalnego materiału (tak zwana anastyloza z lat 50. XX wieku). Nawiązuje ona budową do świątyń A i O, znajdujących się w samym mieście. Prawdopodobnie była poświęcona Herze, niemniej jednak inne teorie mówią o Afrodycie. Ocalałe ozdoby można obejrzeć w muzeum archeologicznym w Palermo. Co więcej, świątynia jest otwarta, można do niej wejść i obejrzeć ją w środku.

Domniemana świątynia Hery, Selinunt
Domniemana świątynia Hery, Selinunt

Ruiny świątyń

Kolejne dwie nie zostały zrekonstruowane, są to właściwie ich ruiny. Świątynia F była najmniejsza, ale i najstarsza z tych trzech. Pochodzi z lat 550-540 przed naszą erą. Prawdopodobnie była poświęcona Atenie i Dionizosowi. Świątynia G natomiast była największą w całym Selinuncie. Mierzyła 113 metrów długości, 54 szerokości i 30 wysokości (czyli wyższa niż część naszych domów z wielkiej płyty). Była jedną z największych greckich świątyń. Powstawała między 530 a 409 rokiem przed naszą erą. Została prawdopodobnie poświęcona Zeusowi albo Apollonowi. I tu ciekawostka, bowiem ruiny te nie są w żaden sposób zabezpieczone, można sobie po nich (lub między ich fragmentami) chodzić i podziwiać zachowane detale.

Domniemana świątynia Hery w Selinuncie to najlepiej zachowana budowla
Domniemana świątynia Hery w Selinuncie to najlepiej zachowana budowla
Ruiny mają całkiem sporo do zaoferowania
Ruiny mają całkiem sporo do zaoferowania

Akropol znajduje się bliżej plaży, w pewnym oddaleniu od wspomnianych świątyń. Plan miasta sięga jeszcze czasów fenickich. Pozostały tu fragmenty bram, ulic, zabudowań i świątyń oraz fortyfikacji. Sporo jest tu do przejścia, zwłaszcza, gdy zapuszczamy się w boczne dróżki.

Plaża blisko akropolu
Plaża blisko akropolu

Najlepiej zachowana jest tu świątynia C, pochodząca z 550 roku przed naszą erą. Zrekonstruowano ją w latach 1925 – 1927. Wiele wskazuje na to, że pełniła też rolę archiwum. Poświęcono ją najprawdopodobniej Apollinowi, albo Heraklesowi. Pozostałe świątynie znajdują się obecnie w ruinie, nie były odbudowywane, więc co najwyżej można znaleźć ich fragmenty, jak kawałki piwnic czy ołtarza. W przypadku świątyni A mamy też pozostałości po monumentalnym wejściu. Świątynia prawdopodobnie była poświęcona Demeter. Demeter (albo Asklepiosowi) mogła również być poświęcona świątynia B – niewiele z niej zostało, ale wiemy, że to najnowsza budowla sakralna w Selinuncie. Powstała około roku 250 przed naszą erą. Dalej uliczki prowadzące na północ przechodzą w agorę.

Selinunt, ruiny
Selinunt, ruiny

Selinunt: Zwiedzanie

Nie wszystko udało się nam zobaczyć, gdyż prace na wykopalisku trwają, odkrywane są nowe rzeczy, które mogą świadczyć o jeszcze dłuższej historii miasta. COVID-19 też wprowadził dodatkowe ograniczenia. Nekropolia, kamieniołom Cave di Cusa (Rocche di Cusa) czy sanktuarium Demeter niosącej jabłka (Malophoros) były niedostępne.

Spora część stanowiska archeologicznego to tereny zielone
Spora część stanowiska archeologicznego to tereny zielone
Jest tu sporo do pochodzenia między kolejnymi zabytkami
Jest tu sporo do pochodzenia między kolejnymi zabytkami

Selinunt to bardzo rozległe stanowisko archeologiczne. Położone jest blisko morza, ale nie ma tu dojścia na plażę, choć widać ją z barierki. Trochę zajmuje przejście między poszczególnymi punktami, to nie są Pompeje, gdzie idzie się ruinami miasta, a raczej polną/leśną drogą. Można skorzystać z kolejki, która podwozi od wejścia do niektórych punktów, ale uwaga: nie dojeżdża wszędzie. Natomiast mimo rozrzuconych punktów, jest tu sporo do zobaczenia. Nam to stanowisko archeologiczne podobało się bardziej niż Segesta (stosunkowo niewielka) czy Agrigento.

Selinunt, dawna ulica
Selinunt, dawna ulica

Przed wejściem znajduje się darmowy parking, całkiem spory oraz kilka budek z jedzeniem czy pamiątkami. Na zwiedzenie całości trzeba zarezerwować minimum trzy – cztery godziny i z pewnością zabrać ze sobą zapas wody. Ponieważ jednak część tras była zamknięta, ten czas może być niedoszacowany. Dobrym miejscem noclegowym w okolicy Selinuntu jest Mazara del Vallo, lub oczywiście dalej, na przykład Trapani.

Mur w Selinunt
Mur w Selinunt

Jeśli spodobał Ci się wpis polub nas na Facebooku.

Szlak włoski
SelinuntCinque Terre

Perge (Perga), starożytne miasto w Turcji

Perga (lub Perge) to antyczne miasto położone w Anatolii, zaledwie 15 kilometrów od popularnego kurortu Antalya. Kiedyś Perge kwitło dzięki handlowi morskiemu, choć nie znajdowało się nad morzem, ale przy żeglownych rzekach Katarraktes, obecnie Düden i Kestros, dziś Aksu.

Stanowisko archeologiczne Perge (Perga) to budowle z kilku okresów historycznych
Stanowisko archeologiczne Perge (Perga) to budowle z kilku okresów historycznych

Historia Perge

Zgodnie z legendą, miasto Perga zostało założone w XIII wieku przed naszą erą przez greckich uchodźców spod Troi. Wiemy na pewno, że pewne miasto Parha i rzeka Kastaraia pojawiają się w hetyckim królewskim dokumencie z roku 1209 p.n.e i najpewniej odnosi się to do osady położonej na wzgórzu akropolu późniejszego Perge, zamieszkałej już w epoce brązu. Kastaraię zidentyfikowano zaś jako rzekę Katarraktes.

Pozostałości bazyliki bizantyjskiej
Pozostałości bazyliki bizantyjskiej

Gdy Persowie pokonali Hetytów, Parha-Perge dostało się pod władanie perskie, zaś z podbojem Aleksandra Wielkiego przeszło – dobrowolnie – w ręce Macedończyka. Przez krótki okres Perge było częścią pobliskiego Królestwa Pergamonu.

Dawny bizantyjski kościół (Perge)
Dawny bizantyjski kościół (Perge)

W IV wieku przed naszą erą miasto przeżywało swoją świetność, biło nawet własną monetę z wizerunkiem Artemidy Pergejskiej, której kult tutaj się rozwijał. W dalszej kolejności Pamfilia była częścią imperium Seleucydów, następnie stała się rzymską prowincją. Pierwszy i drugi wiek naszej ery był znów czasem rozkwitu, miasto konkurowało ze stolicą Pamfilii, Side. Jednak już u schyłku Imperium Perge mocno podupadło na znaczeniu, gdyż rzeka Kestros – główny łącznik z morzem – stała się nieżeglowna.

Kolumny w Perge
Kolumny w Perge

Od połowy IV wieku prężnie rozwijało się w Perge chrześcijaństwo: miasto jest wspomniane w Dziejach Apostolskich. Święty Paweł dwukrotnie odwiedził Perge podczas swojej pierwszej podróży misyjnej: raz właściwie przelotem, ale w drodze powrotnej zatrzymał się tutaj na dłużej, głosił kazania i jak się uważa, założył kościół.

Pozostałości bazyliki
Pozostałości bazyliki

Polskie ślady i słynni mieszkańcy

W czasach bizantyńskich istniało tutaj biskupstwo, a wieki V i VI to trzeci okres prosperity. Jednak w okresie arabskich podbojów w VII wieku miasto zostało zniszczone przez najeźdźców i zapomniane. Prace archeologiczne w tym miejscu zaczęły się w roku 1946, później udostępniono je turystom. Wcześniej, w latach 1882 – 1886 dotarł tu polski podróżnik Karol Lanckoroński. On odpowiada za pierwsze opisy ruin miasta. Podczas drugiej wyprawy jego rysownikiem był Jacek Malczewski.

Dawne łaźnie
Dawne łaźnie

Jednym z najbardziej znanych i historycznie wpływowych mieszkańców miasta był Apoloniusz z Pergi, astronom i matematyk, który żył gdzieś w latach 260 – 190 przed naszą erą. To on opisał i nadał nazwy krzywym stożkowym, takim jak hiperbola, parabola czy elipsa. Stworzył też podstawy geometrii analitycznej. Opisywał także ruch księżyca, jeden z kraterów nazwano na jego cześć – Apollonius. Choć pochodził z Perge, to jednak większość czasu twórczego spędził w Pergamonie i Aleksandrii.

Agora w Perge
Agora w Perge

Perge obecnie

Dzisiaj Perga, chociaż jest to właściwie ruina, daje odczuć ogrom i świetność dawnej metropolii. Można się tutaj przejść długą aleją z kolumnadą, zobaczyć fontannę nimfeum, bramy i mury miejskie, w tym charakterystyczne okrągłe wieże przy jednej z bram. Zachowane są także imponujące łaźnie rzymskie i późniejsze chrześcijańskie bazyliki. Całość przecina starożytna droga, podwójna, szeroka, przystosowana do ruchu pieszego i rydwanów.

Główna droga
Główna droga

Przy Perge znajduje się także wielki teatr z około 120 roku naszej ery, mieszczący nawet 15 tysięcy widzów. To co odróżnia rzymski teatr od greckiego jest wysoki budynek sceny (skene) z piętrową kolumnadą. Obok widać także ruiny stadionu przeznaczonego na 12 tysięcy widzów. Zarówno stadion jak i teatr znajdują się poza głównym kompleksem archeologicznym. Stadion spokojnie można obejrzeć z zewnątrz.

Stanowisko archeologiczne Perge jest dość rozległe
Stanowisko archeologiczne Perge jest dość rozległe

Według zapisków powinna się tu znajdować także świątynia Artemidy, ale na razie nie znaleziono jej ruin, ani żadnych śladów, gdzie mogłaby się znajdować. Za to można tu podziwiać grobowce czy bramy rzymskie, pozostałości murów miejskich, a także domostw. W niektórych przetrwały nawet mozaiki. No i drogi, czyli ulice kolumnadowe. Na końcu jednej z nich znajduje się Nimfeum Hadriana. Jest jeszcze agora i akropol.

Nimfeum Hadriana
Ruiny w Perge

Zwiedzanie Perge

Perga jest całkiem sporym stanowiskiem archeologicznym. Bliskość Antalyi (jakieś 20 km) sprawia, że jest to popularne miejsce, ale niestety trochę masowe. Opisy znajdują się tylko przy części zabytków. Reszta pełni rolę miejsca spacerowego pośród ruin. Czasem można spotkać tu żółwia bądź jaszczurkę. To nie jest (historycznie konkurencyjne) Side, gdzie stanowisko wkomponowane jest w miasto, to dość spory teren, więc wiele osób, choćby z powodu upałów, go nie eksploruje. Odchodząc dalej jest zdecydowanie spokojniej.

Dalsze części stanowiska archeologicznego nie są mocno eksplorowane przez turystów
Dalsze części stanowiska archeologicznego nie są mocno eksplorowane przez turystów

Do Perge można dojechać samodzielnie samochodem, spróbować taksówki bądź wykupić wycieczkę. Zwiedzanie całości zajmie kilka godzin. Stąd też zaczyna się wspomniany przy okazji Aspendos szlak wędrowny szlakami św. Pawła. Miasto jest wspomniane w Dziejach Apostolskich (13,13). Można połączyć zwiedzanie z Aspendos.

Teatr w Perge
Teatr w Perge

Jeśli podobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak turecki
PergePiekło i Niebo

Wydmy Corralejo: park przyrodniczy i plaża

Jedną z najbardziej niezwykłych plaż i atrakcji Feurteventury jest Dunas de Corralejo, czyli wydmy Corralejo. Przyciągają ze względu na złoty piasek, spokój, niecodzienny krajobraz, ale też doskonałe warunki do uprawiania sportów wodnych, czy puszczania latawców.

Widok na plażę Corralejo
Widok na plażę Corralejo

Wydmy Corralejo (Fuerteventura)

Wydmy Corralejo znajdują się na wschodnim wybrzeżu wyspy, jakieś 100 km od brzegów kontynentalnej Afryki. Jednocześnie wyglądem przypominają pustynię, więc szybko ludzie zaczęli wierzyć, że piasek, który się tu znajduje, został przyniesiony przez wiatr z Sahary. Naukowcy jednak nie potwierdzają tego. Piasek powstał tutaj, składa się w dużej części z martwych koralowców. Sytuacja jest identyczna jak z Dunas de Maspalomas na Gran Canarii. Choć trzeba przyznać, że tamte wydmy wyglądają jeszcze bardziej pustynnie niż Corralejo, w kontekście archetypowego ergu. Te tutaj są bardziej płaskie, przynajmniej w tej mniej porośniętej części, ale przy tym mają zdecydowanie większą powierzchnię. Owszem, są tu wzniesienia, ale też pojawia się roślinność, więc przypomina to raczej krajobrazy, jakie widzieliśmy w Tunezji, niż w Erg Chebbi w Maroko, więc akurat zgadza się to z reklamowymi hasłami, że przypomina to Saharę.

Dalsza okolica
Dalsza okolica

Miasteczko Corralejo

Corralejo jest też bardziej kameralne od Dunas de Maspalomas pod innym względem. Istnieje tu miejscowość turystyczna z aquaparkiem i cała infrastrukturą, ale znajduje się ona na północy w pewnym oddaleniu, nie obudowuje ona w całości wydm. Miejscowość Corralejo jest to dziś jedno z najbardziej znanych i żyjących miejsc turystycznych Feurty. Warto dodać, że wcześniej znajdowała się tu niewielka wioska rybacka. Obecnie to miasteczko niespecjalnie wyróżniające się na Kanarach, ale ma jedną istotną rzecz: port z promami. Właśnie stąd płynie się na Lanzarote, ale też na Isla de Lobos. Oczywiście doskonale sprawdza się także jako kurort.

Corralejo
Corralejo

Park przyrodniczy Corralejo

Sam park Parque Natural de Corralejo liczy sobie aż 27 km2, a w jego obszarze znajdują się nie tylko wydmy i plaże ciągnące się przez 10 kilometrów, ale również niewielkie wzniesienia. Najwyższe z nich to Montaña Roja, czyli góra czerwona – 314 metrów wysokości – znajdująca się na południu parku. To dobry punkt widokowy. Park założono w 1982 roku.

Wydmy przypominają trochę Saharę
Wydmy przypominają trochę Saharę

Jadąc przez wydmy, jest wiele miejsc, gdzie można się zatrzymać i pójść na plażę, albo przespacerować się po wydmach. Droga rozdziela je, choć czasem wydmy są po obu stronach. Jest tu sporo miejsc do zaparkowania. Corralejo znajduje się w dość wietrznym terenie (co pomaga teorii o naniesionych piaskach). To miejsce, które upodobali sobie wielbiciele kitesurfingu, czy latawców, czasem odbywają się tu zawody i pokazy tych ostatnich. Zwłaszcza, że pogoda na Kanarach zazwyczaj jest sprzyjająca odpoczynkowi, a jak się do tego doda wiatr, to jest to dla nich idealne miejsce. Z innych atrakcji, w listopadzie organizowany jest tu półmaraton.

Corralejo to idealne miejsce na Kanarach do kitesurfingu
Corralejo to idealne miejsce na Kanarach do kitesurfingu

Wydmy i plaże

Wydmy oczywiście są rezerwatem, natomiast warto dodać, że zlewają się z plażą (podobnie jak w przypadku Maspalomas), te zaś ciągną się na całej długości parku (plaża Corralejo to tylko jedna z nich). Plaże na tym terenie są dość zróżnicowane, jedne mają złoty piasek, inny bardziej biały, za to woda oceanu jest tu zazwyczaj lazurowa.

Połaci piasku jest tu całkiem sporo
Połaci piasku jest tu całkiem sporo

Plaże Corallejo dzielą się na wiele mniejszych. Najbardziej znane z nich to Grande Playas, Barreta de Abajo, Playa de los Matos, Playa Larga, Playa el Viejo, El Pozo, El Caserón, Playa Corralejo Viejo, Alzada, el Moro, el Burro, el Dormidero, los Martos, el Bajo Negro,el Médano, La Goleta, Las Clavelinas, czy Muelle Chico. W niektórych miejscach rozbijają się nudyści. Najważniejsze jednak jest to, że tu ludzie się rozchodzą, więc jest sporo miejsca i możliwości podziwiania natury. To też idealne miejsce na odpoczynek. Na północy, blisko hoteli Riu stacjonuje ratownik, większość plaży jednak jest niestrzeżona i pomijając parkingi przy ulicy przecinającej park, pozbawiona infrastruktury. Niemniej jednak to wciąż jedno z najbardziej wyróżniających się  miejsc Feurteventury.

Corralejo jest rozległe, więc niektóre miejsca zaanektowali sobie nudyści
Corralejo jest rozległe, więc niektóre miejsca zaanektowali sobie nudyści

Wydmy w kinie

Warto wspomnieć też o filmowym występie. Corralejo pojawiły się w filmie „Eternals” (2021) Chloe Zhao, osadzonego w MCU. Zdjęcia nagrywano w innych częściach Fuerty, ale właśnie na wydmach nagrywano sceny pustynne. Praca na wydmach została zauważona przez dziennikarzy, a na zdjęciach uwiecznione zostały Angelina Jolie i Lia McHugh.

W wielu miejscach w Corralejo parkuje się tuż przy drodze
W wielu miejscach w Corralejo parkuje się tuż przy drodze

Jeśli podobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak hiszpański
CorralejoKartagena

Berlin: filmy, imprezy, atrakcje i zwiedzanie stolicy Niemiec

Jedni uwielbiają Berlin, inni są nim trochę zawiedzeni. Ma renomę jednej z najważniejszych metropolii Europy, ale porównując go z Rzymem, Paryżem czy Londynem jednak od nich zauważalnie odstaje. Uchodzi za miasto świetne do życia, gorsze do zwiedzania. Jest inny, ma swoje zalety, a także wpisał się w historię kultury i filmu. To jedno z tych miejsc, gdzie byli James Bond, Jason Bourne, ale nawet superbohaterowie.

Berlin z poziomu Szprewy
Berlin z poziomu Szprewy

Historia Berlina

Najstarsze ślady osadnictwa sięgają epoki brązu. Plemiona germańskie przebywały tutaj już w XIII – XII wieku przed naszą erą. Natomiast samo miasto, jak wskazuje nawet nazwa, ma słowiańskie korzenie. Słowianie zamieszkiwali te ziemie już w czasach Karola Wielkiego. Sprewianie w IX wieku naszej ery założyli gród Kopanica (dziś to dzielnica Berlina), zaś księstwo Kopanickie istniało jeszcze do XII wieku (nawet było lennem polskim przez jakiś czas). W drugiej połowie XII wieku ziemie tę zajęła Marchia Brandenburska. To czas, w którym rozwijało się podwójne osiedle Berlin-Cölln. A ponieważ przebiegała przez nie trasa łącząca Szczecin aż z Rzymem, szybko się rozrastało. Pierwsze faktyczne wzmianki o Berlinie pochodzą z 1237 roku. Kilka lat później powstawał też Berlin po prawej stronie Sprewy, w 1307 roku dla całej osady zbudowano ratusz. To okres, w którym doszło do integracji miasta.

Urząd Prezydenta Federalnego (Bundespräsidialamt Berlin)
Urząd Prezydenta Federalnego (Bundespräsidialamt Berlin)

W latach 1373 – 1415 Berlin należał do Królestwa Czech (jak cała Marchia Brandenburska), w tym czasie miasto strawił pożar. Rozwój Berlina zaczął się w 1417 roku, gdy właśnie tutaj przeniesiono stolicę marchii z Brandenburga.Wówczas Berlin stał się siedzibą margrabiów i elektorów brandenburskich, ale sumie nadal pozostawał niewielkim ośrodkiem miejskim. Owszem, wzniesiono tu zamek i fortecę, rozbudowano przedmieścia. W 1688 do Berlina przyłączono pięć sąsiadujących miast, miasto liczył sobie 56 tysięcy mieszkańców. Zaś w 1701 roku został stolicą Królestwa Prus i wówczas rozpoczął się intensywny rozwój miasta. W 1800 było to drugie (po Wiedniu) największe miasto niemieckojęzyczne, to była zmiana bowiem wcześniej miasto było bardziej wielokulturowe. Jeszcze w XVIII wieku sami Francuzi stanowili jakieś 30% mieszkańców, sporo też było Polaków i Czechów. Od 1871 był stolicą cesarstwa, czyli zjednoczonych Niemiec.

Katedra Niemiecka
Katedra Niemiecka

Berlin miał być przebudowany, zgodnie z wielkim planem Alberta Speera, gdy naziści doszli do władzy. Miał być stolicą świata. Udało im się zorganizować tu Igrzyska Olimpijskie (1936). Po wojnie został podzielony na strefy okupacyjne i w efekcie przez kilkadziesiąt lat istniał Berlin Wschodni (socjalistyczny) i zachodni Berlin, a pomiędzy nimi stanął mur. Został zniszczony w większości w 1989, gdy doszło do ponownego zjednoczenia Niemiec, od 1991 jest ponownie stolicą (wcześniej był stolicą Niemiec Wschodnich)

Czerwony Ratusz, Berlin
Czerwony Ratusz, Berlin

Mur Berliński

Mur Berliński (Berliner Mauer) był następstwem podziału Berlina i zimnej wojny. Choć początkowo miasto miało być strefą zdemilitaryzowaną, szybko zostało dołączone do RFN i NRD. W tym drugim przypadku stał się nawet stolicą, wbrew wcześniejszym ustaleniom. Stosunki między Zachodem a Wschodem układały się coraz gorzej, miasto podzielono początkowo drutem kolczastym i zasiekami i pilnowano przejść, które można było przekroczyć mając specjalne zezwolenie. I tak wiele osób próbowało przejść nielegalnie, co stanowiło coraz większy problem. Dlatego w 1961 roku NRD zbudowało mur. Oczywiście wiele osób próbowało go przekroczyć, by dostać się na zachód. Strażnicy byli bezlitośni. Oficjalnie mówi się o 136 osobach, które zginęły, ale prawdziwa lista zapewne jest dłuższa. W Berlinie znajdują się pomniki upamiętniające te ofiary.

Checkpoint Charlie, Berlin
Checkpoint Charlie

Dziś Muru już nie ma, ale pozostały po nim pewne fragmenty. Choćby jedno z przejść granicznych, tak zwane Checkpoint Charlie (punkt graniczny „C”), zwany po stronie wschodniej Zimmerstraße, od ulicy przy której się znajdował. Był on dość charakterystycznym punktem podzielonego Berlina, więc wszystkie zagraniczne delegacje się tu udawały jak do atrakcji. Podobno od strony zachodniej kontrole były minimalne, od wschodniej bardzo drobiazgowe. Amerykanie wynieśli się stąd w 1991 roku. Samo przejście graniczne zdemontowano w 1990, a budki przeniesiono do muzeum. Checkpoint Charlie w pewien ostał się w dzisiejszym Berlinie bardziej jako pamiątka. Budki odtworzono, choć ich lokalizacja jest trochę przesunięta względem oryginału. Obok znajduje się muzeum Muru Berlińskiego, na ulicy zaś namalowano miejsca, gdzie ten mur stał. Dziś samo przejście graniczne jest jedną z darmowych atrakcji Berlina.

Backfactory Cafe, miejsce gdzie pamięta się o Jamesie Bondzie
Backfactory Cafe, miejsce gdzie pamięta się o Jamesie Bondzie

Oryginalne przejście graniczne pojawiło się w filmie „Ośmiorniczka” (1983) Johna Glenna z bondowskiego cyklu. 007 oczywiście przekracza tu granicę, w dość krótkiej scenie, mającej raczej uwiarygodnić Berlin. Dziś fani Jamesa Bonda mogą wejść do pobliskiej „Backfactory Cafe”, gdzie znajdują się archiwalne zdjęcia z dawnego Berlina, w tym także z czasu kręcenia filmu. Przypomina to wioskę Pagi na Korfu, gdzie także lokalny bar do dziś wspomina kręcenie przygód Bonda.

„Ośmiorniczka” i Checkpoint Charlie, czyli James Bond i Berlin
„Ośmiorniczka” i Checkpoint Charlie, czyli James Bond i Berlin

Same fragmenty muru berlińskiego można zobaczyć w kilku częściach miasta. Jedną z nich jest East Side Gallery, gdzie pozostałości muru posłużyły artystom tworzącym graffiti, jedne są bardziej artystyczne inne bardziej polityczne. Dziś to otwarte muzeum.

East Side Gallery to fragment muru i wolność twórcza
East Side Gallery to fragment muru i wolność twórcza

Brama Brandenburska

Jednym z symboli Berlina jest Brama Brandenburska (Brandenburger Tor). Powstała w latach 1788 – 1791, choć charakterystyczna kwadryga została dodana dwa lata później. Ma 26 metry wysokości, 65,5  szerokości i 11 metrów głębokości. Piaskowiec na jej budowę przewieziono między innymi z okolic Lwówka Śląskiego. Projektując ją inspirowano się ateńską propyleią z akropolu. Twórcą rzeźb (kwadrygi) jest Johann Gottfried Schadow. Warto wspomnieć, że pierwsza Brama Brandenburska została wzniesiona w Poczdamie, ale ta berlińska jest zdecydowanie większa i bardziej znana. Dziś to symbol Berlina, który przyciąga mnóstwo ludzi i chyba jest najczęściej fotografowanym miejscem w mieście. W okolicy bramy kręcono „Spider-Man: Homecoming” (2017) Jona Wattsa. Akcja filmu kończy się w Berlinie, sceny na lokacji dograno w ramach dokrętek. Brama jest widoczna także w filmie „Tożsamość” (2011) Jaume’ego Collet-Serry.

Brama Brandenburska to jeden z symboli Berlina
Brama Brandenburska to jeden z symboli Berlina

Berlin: Ulica Unter den Linden

Po wschodniej stronie bramy zlokalizowany jest Pariser Platz, czyli plac Paryski, upamiętniający zdobycie Paryża w 1814 roku. Dziś znajdują się tu ambasady i Akademia Sztuk Pięknych. Rozpoczyna się tu także aleja Unter den Linden, która uchodzi za najbardziej reprezentacyjny deptak Berlina. Nazwa ale znaczy tyle, co Pod lipami, kiedyś faktycznie porastały one aleję (posadzono je w XVII wieku), dziś pozostały nieliczne w zachodniej części. Znajduje się przy niej wiele ważnych dla Niemiec budynków, jak choćby Uniwersytet Humboldtów, czy Niemieckie Muzeum Historyczne, biblioteki, ale też Nowy Odwach, czyli swoisty pomnik ofiar wojny i tyranii. Unter den Linden pojawiła się w filmie „Biegnij Lola, biegnij” (1998) Toma Tykwera. Z filmów berlińskich ten chyba wykorzystuje miasto najlepiej. Wracając jednak do Unter den Linden, warto też zajrzeć do krzyżujących się ulic. Friedrichstraße to przykład nowoczesnej ulicy handlowej, ze sklepikami. Jest to obecnie  ścisłe centrum Berlina. Ale ciągnie się aż do Mostu Zamkowego – Schloßbrücke, za którym znajduje się wyspa muzeów.

Szprewa i katedra Berlińska w tle
Szprewa i katedra Berlińska w tle

Berlin: Reichstag

Jednym z bardziej charakterystycznych budynków współczesnego Berlina jest Gmach parlamentu Rzeszy (Reichstagsgebäude, skrótowo Reichstag). Autorem projektu tego budynku był Paul Wallot. Zbudowano go w latach 1884 – 1894. Ucierpiał w czasie pożaru w latach 30. XX wieku, a następnie podczas wojny. Odbudowano go dopiero w latach 60. pod kierownictwem Paula Baumgartena, w dość zmodernizowanej formie. Po zjednoczeniu Niemiec, ponownie go przebudowywano, aż do 1999 roku. Prace nadzorował Norman Foster. On też jest autorem charakterystycznej szklanej kopuły. Obecnie obraduje tu Bundestag, niższa izba niemieckiego parlamentu, a także odbywają się tu sesje Zgromadzenia Narodowego. Szklana kopuła zaś stanowi jeden z nowych symboli miasta i jedną z najpopularniejszych atrakcji. Można wjechać windami na górę i przejść się wewnątrz kopuły po spiralnej pochylni.. To dobry punkt widokowy na Berlin. My zwiedzaliśmy Reichstag poza sezonem, więc dostanie się do środka nie stanowiło problemu, choć swoje trzeba było odstać. W sezonie lepiej zarezerwować wejściówkę przez internet.

Reichstag
Reichstag

Przed budynkiem niższej izby parlamentu jest plac Republiki. W okolicy są też inne budynki rządowe, w tym stosunkowo nowoczesny urząd Kanclerza Federalnego. Zaś po drugiej stronie Sprewy znajduje się plac Waszyngtona. To zdecydowanie najbardziej nowoczesna i biurowa część Berlina. Jednak nie ma tu drapaczy chmur. Berlin pod tym względem jest stosunkowo niski. Wysokościowcami w Niemczech może pochwalić się Frankfurt.

Kopuła w Reichstagu to nowy symbol miasta
Kopuła w Reichstagu to nowy symbol miasta

Berlin: Plac Poczdamski

Ale to nie znaczy, że nie ma ich w ogóle. Berlin obecnie pnie się w górę (wciąż stosunkowo powolnie) w okolicy placu Poczdamskiego (Potsdamer Platz). Sam plac to jeden z głównych punktów komunikacyjnych stolicy Niemiec. Znajduje się tu dworzec kolejowy, z którego jechało się do Poczdamu, stąd nazwa. Stoi tu kawałek muru, ale też cesarskiej sali (Kaisersaal), którą można oglądać zza szyby. Przed wojną znajdował się tu hotel Esplanade, to jedna z nielicznych rzeczy, która po nim pozostała. Przede wszystkim dziś jednak to Sony Center, dość charakterystyczny budynek, otwarty w 2000 roku. Tu także znajduje się Muzeum kina. Nagrywano tu film z cyklu MCU – „Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów” (2016) Anthony’ego i Joe Russo. Fabularnie odbywała się tu konferencja ONZ w Wiedniu. Plac był też miejscem zdjęć filmu „Equilibrium” (2002) Kurta Wimmera. W filmie „The International” (2009) Toma Tykwera z kolei udaje bank w Luksemburgu.

Sony Center, Berlin
Sony Center, Berlin

Berlin: Alexanderplatz

Drugim węzłem komunikacyjnym jest Plac Aleksandra (Alexanderplatz) nazwany tak na cześć cara Rosji Aleksandra I. Berlińczycy często nazywają go zdrobniale Alex. Do XVII wieku były to pola uprawne i plac, na którym handlowano bydłem (plac wołowy). Tu także mamy dworzec kolejowy i przemiana tego miejsca wiąże się właśnie z jego budową. Po II wojnie plac, oczywiście mocno zniszczony, znalazł się we wschodnim Berlinie i dziś to dobrze widać w architekturze. W roku 1969 otworzono tu wieżę telewizyjną (Berliner Fernsehturm), która dziś jest także jednym z punktów widokowych Berlina (na wysokości 203 m). Jedną z ciekawostek i symboli miasta jest zegar światowy Urania, pokazujący 24 strefy czasowe. Na placu mieści się hotel, domy towarowe. Wciąż są plany, by zmienić oblicze tego miejsca i je bardziej unowocześnić. Plac właśnie z całą postsocjalistyczną zabudową i zgiełkiem pojawił się w filmie „Krucjata Bourne’a” (2004) Paula Greengrassa, tutaj podczas wizyty w Berlinie Bourne wykorzystał tłum, by zmylić ścigających go. Wieżę widać też w czwartym filmie pt. „Jason Bourne” (2016). Samą wieżę widać z kolei w „Biegnij Lola, biegnij”.

„Krucjata Bourne’a” i Alexanderplatz, czyli Jason Bourne i Berlin
„Krucjata Bourne’a” i Alexanderplatz, czyli Jason Bourne i Berlin

Blisko placu zlokalizowano akwarium – AquaDom (największe cylindryczne akwarium na świecie). Nie jest to jedyne akwarium w mieście, Aquarium Berlin jest jeszcze większe i jest koło ogrodu zoologicznego. Na placu jest też kościół Mariacki i fontanna Neptuna, zaś w pobliskim parku pomnik Engelsa i Marksa oraz rozpoczyna się dzielnica św. Mikołaja – Nikolaiviertel, pełna knajpek i klimatycznie zrekonstruowanych uliczek. Przy placu znajduje się także Czerwony Ratusz (Rotes Rathaus in Berlin). Zbudowany w latach 1861 – 1869, w stylu północnowłoskiego renesansu. Był siedzibą władz Wschodniego Berlina, obecnie całego Berlina. W okolicy znajduje się też stary ratusz (Altes Stadthaus), zbudowany jako uzupełnienie Czerwonego Ratusza w latach 1902 – 1911. Jego wnętrza pojawiły się w „Equilibrium”. Na placu zaczyna się też inna ważna arteria Berlina – Karl-Marx-Allee, która była główną ulicą wschodniej części miasta. Tu można zobaczyć sporo budynków z wielkiej płyty, przypominających to co znamy z innych miejsc dawnego bloku wschodniego. Część wschodnią i plac wykorzystano także w filmie „Good Bye Lenin!” (2003) Wolfganga Beckera.

Czerwony Ratusz
Czerwony Ratusz

Berlin: Tiergarten

Przy Reichstagu znajduje się największy park w centrum Berlina – Großer Tiergarten. To też najstarszy park. Tu ulokowany jest jeden z dwóch ogrodów zoologicznych stolicy Niemiec, stąd też nazwa. Przez park przebiegają też ruchliwe ulice. Tu też obecnie znajduje się jeden z charakterystycznych obiektów miasta – Siegessäule, czyli Kolumna Zwycięstwa. Obecnie, ponieważ pierwotnie stała ona na placu Królewskim, dopiero za czasów Hitlera przeniesiono ją w to miejsce. Kolumna ma 66,98 metrów wysokości. Na szczycie znajduje się figura Wiktorii. Obiekt ukończono w 1873 roku i upamiętniał tryumfy Niemiec w wojnach z Danią, Francją i Austrią. Jest także punkt widokowy. Obok znajdują się kolejne obiekty rządowe. Urząd prezydenta, czyli zamek Bellevue, a raczej neoklasyczny pałac z 1786 roku. Jedną z atrakcji parku jest ogród zoologiczny. Park pojawia się w filmie „Kabaret” (1972) Boba Fosse. Akcja tego głośnego obrazu dzieje się w stolicy Niemiec, ale niestety prawdziwej nie ma w nim zbyt wiele.

Sala koncertowa (Schauspielhaus)
Sala koncertowa (Schauspielhaus)

Dworzec Zoo w Berlinie

Filmowo (i kulturowo) nie można nie wspomnieć jednego miejsca, dworca Berlin Ogród Zoologiczny (Berlin Zoologischer Garten), lub w skrócie Dworzec Zoo albo Berlin ZOO. Powstał w 1882 obok ogrodu zoologicznego, stąd nazwa, oczywiście później był przebudowywany. Był to najważniejszy dworzec kolejowy Berlina Zachodniego (choć niewielki). W latach 70. i 80. jego okolice upodobali sobie narkomani i prostytutki. W 1978 dziennikarze Kai Hermann i Horst Rieck wydali w formie książki rozmowę z Christiane F., młodą narkomanką, która opisywała ten świat. „My, dzieci z dworca Zoo” zostało zekranizowane po raz pierwszy w 1981 roku przez Uli Edela, oczywiście wykorzystano dworzec i jego okolicę. W filmie pojawił się między innymi David Bowie, który nagrał do niego także muzykę. W 2021 Amazon nakręcił serial na podstawie tej książki.

Dworzec Berlin Zoo
Dworzec Berlin Zoo

Wyspa Muzeów

Turystów przyciąga także Wyspa Muzeów (Museuminsel). Na dość niewielkiej powierzchni znajduje się kilka z najważniejszych muzeów Berlina, w tym Muzeum Bodego (kolekcja sztuki bizantyjskiej), muzeum Pergamońskie (znajduje się tu słynny ołtarz z Pergamonu oraz brama Isztar), galerie (Galeria Narodowa, Nowe Muzeum, Stare Muzeum), ale też katedra i Forum Humboldta. Jest też mały plac Lustgarten, pełni on rolę parku, w którym ludzie siadają sobie na trawie i odpoczywają. Centrum można zwiedzać Sprewą. Pływają po niej turystyczne wycieczki. Sprewa nie jest dużą rzeką, ani specjalnie szeroką, ale pozwala rzucić okiem na miasto. Wycieczki zaczynają się właśnie w okolicy Wyspy. Przy muzeum Bodego organizowany jest targ książek i innych staroci. Ciekawa jest też architektura tego miejsca, właśnie ona, jak i rola kulturowa miejsca zostały wpisane w 1999 na listę UNESCO.

Stare Muzeum (Altes Museum), Berlin
Stare Muzeum (Altes Museum), Berlin

Forum Humboldta to zrekonstruowany pałac królewski. Stosunkowo nowa budowla, bo odbudowę ukończono dopiero w 2020 roku. Wcześniej był oficjalną rezydencją rodu Hohenzollernów od 1443 do 1918. Pałac Berliński (Berliner Schloss) ucierpiał w czasie II wojny światowej, a po niej w czasach komunistycznych został rozebrany. Wzniesiono tu wówczas Pałac Republiki, czyli miejsce obrad parlamentu NRD. Forum dziś jest kompleksem muzealnym i wystawowym. Warto wejść do środka. W wielu miejscach zachowano oryginalną, barokową formę, choć jedna ściana fasady budynku jest modernistyczna.

Katedra Berlińska
Katedra Berlińska

Katedra Berlińska (Berliner Dom; lub raczej Oberpfarr- und Domkirche zu Berlin) to świątynia ewangelicka. Stosunkowo nowa, powstała w latach 1894 – 1905. Jej projektantem był Julius Carl Raschdorff, wzorował się zarówno na renesansie jak i baroku. Wcześniej znajdowała się tu inna świątynia zbudowana przez Fryderyka Wielkiego. Oczywiście ucierpiała podczas II wojny światowej, odbudowa ruszyła w 1975 roku. To jeden z największych kościołów Berlina, często służy również do ekumenicznych nabożeństw. W podziemiach znajdują się grobowce Hohenzollernów. Wejście na kopułę jest dodatkową atrakcją. Na kościół ten duży wpływ miał Fryderyk Wilhelm IV, który chciał, by był to jeden z najbardziej niezwykłych kościołów chrześcijańskich, więc kosztów nie szczędzono, inspirowano się między innymi bazyliką św. Piotra w Watykanie. Jak na świątynię protestancką, jest bardzo rozrzutnie. Ale warto pamiętać, że pełni ona też rolę panteonu narodowego. Spoczywają tu ciała 94 władców i elektorów.

Katedra Berlińska, wnętrza
Katedra Berlińska, wnętrza

Kościoły Berlina

Kościół Pamięci Cesarza Wilhelma (Kaiser-Wilhelm-Gedächtniskirche) to świątynia ewangelicka ufundowana przez Wilhelma II na cześć jego dziadka. Architektem był Franz Schwechten. Ukończono ją w 1895 roku. Był to bardzo ciekawy projekt, łączący wiele elementów z niemieckich świątyń (choćby katedry z Bonn), jednocześnie przyczynił się do popularyzacji neoromantyzmu w Niemczech. Miał pięć wież, najwyższa z nich mierzyła 113 metrów i była najwyższa w mieście) Niestety został on zbombardowany w trakcie II wojny światowej. Ostała się dziś jedna wieża (68 m), którą pozostawiono jako symbol antywojenny. Obok zbudowano kaplicę i zaplecze kościoła, według projektu Egona Elermanna, w zupełnie innym stylu. Krzyż zrobiono z pozostałości dachu zburzonej katedry w Coventry i miał być to symbol pojednania. Świątynia jest widoczna w tle „Ośmiorniczki”.

Kościół Pamięci Cesarza Wilhelma
Kościół Pamięci Cesarza Wilhelma

Na placu Żandarmerii (Gendarmenmarkt) organizowane są choćby jarmarki bożonarodzeniowe. Znajdują się tu dwie dawne świątynie – Katedra Francuska (Französischer Dom) i Katedra Niemiecka (Deutscher Dom). Pierwsza powstała w latach 1701 – 1705 i należała do Hugenotów. Po wojnie ostały się zaledwie mury zewnętrze. Obecnie zrekonstruowano wszystko, a w środku znajduje się muzeum hugenotów, restauracja i taras widokowy. Druga jest trochę późniejsza, ukończono ją w 1708, następnie zburzono i wzniesiono według innego projektu w 1785 (dodając wówczas choćby kopułę) roku. Po wojnie odbudowano ją dopiero w latach 90. XX wieku, dziś to Muzeum niemieckiej historii politycznej. Na placu ponadto znajduje się Schauspielhaus (Konzerthaus), zbudowany w oryginale w roku 1821, wcześniej był tu teatr. Po wojnie otworzono to na nowo dopiero w latach 80. Plac, akurat w kwiatach, to kolejna z lokacji filmu „Biegnij Lola, biegnij”. Sala koncertowa to z kolei siedziba Partii Norsefire w filmie „V jak Vendetta” (2005) Jamesa McTeigue. Natomiast w filmie „W 80 dni dookoła świata” (2004) Franka Coraci to miejsce udaje Londyn.

Kaplica przy kościele Pamięci Cesarza Wilhelma
Kaplica przy kościele Pamięci Cesarza Wilhelma

Z katedr warto wspomnieć o katolickiej katedrze św. Jadwigi (Sankt-Hedwigs-Kathedrale). Powstała w latach 1747 – 1773, a konsekrował ją biskup Ignacy Krasicki. Po wojnie odbudowano ją w latach 60.

Katedra św. Jadwigi
Katedra św. Jadwigi

Secesja w Berlinie

Nowa Synagoga w Berlinie (Neue Synagoge Berlin) powstała w 1866 i była to wówczas największa świątynia żydowska w Niemczech. Spalono ją podczas nocy kryształowej, ale konstrukcja się zachowała. Odbudowano ją dopiero w latach 90. Za projekt odpowiadał Eduard Knoblauch, który inspirował się stylami orientalnymi, w szczególności zaś Alhambrą w Grenadzie.

Nowa Synagoga w Berlinie
Nowa Synagoga w Berlinie

Hackesche Höfe to z kolei przykład Jugendstil, czyli niemieckiego nurtu secesji. Znajduje się przy placu Hackescher Markt. To kompleks budynków z ośmioma przecinającymi się podwórkami. Budowę rozpoczęto w 1906 roku. Dziś działa tu kilka knajp. Podwórko zaś przypomina Grający Dom w Dreźnie, oczywiście bez tych instalacji udających instrumenty.

Hackesche Höfe w Berlinie
Hackesche Höfe w Berlinie

Charakterystycznym i poniekąd filmowym miejscem w Berlinie jest też most Oberbaumbrücke. Zbudowano go w 1896 roku. Ma dwa poziomy: dolny dla ludzi i samochodów, górny dla metra. Łączy Friedrichshain i Kreuzberg. Pojawił się w filmie „Biegnij Lola, biegnij”.

Francuska katedra
Francuska katedra

Topografia Terroru i pomnik Holokaustu

Stosunkowo niewiele w Berlinie pozostało z czasów nazizmu. Ta historia bywa często „zapominana” i minimalizowana, ale jest obecna. Bardzo dobrym przykładem jest Topografia Terroru. W teorii to centrum dokumentujące zbrodnie nazizmu, zbudowane na miejscu dawnej siedziby Gestapo. Jak na nowe muzeum jest wyjątkowo staroświeckie i nie multimedialne, przez to dość nużące. Są tu wystawione tablice i zdjęcia, mnóstwo informacji o nazistach, ale mało o samych ich zbrodniach. Dużo natomiast jest zdjęć z festynów, czy zabaw oraz ukazujących czas ich rządów. O ile sama niemiecka perspektywa to coś wartego uwagi, o tyle widać tu pewną niechęć do pokazywania ciemnych kart, jakby nie chciano robić z tego miejsca kolejnego rozliczenia się z przeszłością. Przed centrum też znajduje się fragment muru.

Topografia Terroru, dawna siedziba Gestapo
Topografia Terroru, dawna siedziba Gestapo

Lepiej prezentuje się Pomnik Pomordowanych Żydów Europy (Denkmal für die ermordeten Juden Europas). To labirynt składający się z 2711 milczących kolumn z niewielkim muzeum pod ziemią. Miejsce dość niezwykłe wizualnie i robiące wrażenie, a przy tym właśnie dające do myślenia, gdy wiadomo, co ma przedstawiać. W przeciwnym wypadku raczej intryguje formą. Autorem projektu pomniku jest Peter Eisenman. Wybudowano go w 2005 roku (o to ja byłam jak to była nówka) i ma powierzchnię 19 tys. m². Warto wspomnieć, że w Berlinie istnieje Centrum Dokumentacji Ucieczka – Wypędzenie – Pojednanie, ale nie ma nic o Holokauście, na miarę Yad Vashem w Jerozolimie.

Pomnik Pomordowanych Żydów Europy
Pomnik Pomordowanych Żydów Europy

Życie nocne w Berlinie

Berlin słynie też ze swojego imprezowego charakteru, ale nocne życie w tym mieście zazwyczaj bardziej koncentruje się w klubach. Wiele z nich znajduje się w dzielnicy Kreuzberg i nawet nie próbuje się reklamować, wychodząc z założenia, że jak będą mieć renomę, to ludzie sami je znajdą. Efekt jest taki, że porównując stolicę Niemiec z innymi dużymi miastami Europy imprezy wyglądają dość niemrawo i pusto. Brakuje żywego centrum pełnego knajpek, jak w Pradze, a o spontanicznych zabawach na ulicy (jak choćby w Wilnie) w ogóle należy zapomnieć, z wyjątkiem dużych organizowanych imprez. Po części wynika to z tego, że samo centrum miasta jest dość duże, a kluby porozrzucane. Zatem jeśli dla kogoś ważny jest ten aspekt, warto przygotować sobie wcześniej listę adresów.

Checkpoint Charlie
Checkpoint Charlie

Charlottenburg

Nie wszystkie ważne zabytki Berlina znajdują się w szeroko pojętym centrum, jak choćby pałac Charlottenburg (Schloss Charlottenburg). Budowę pałacu rozpoczęto w 1695 roku, początkowo miała być to letnia rezydencja Hohenzollernów. Gdy jednak Fryderyk I został królem Prus, okazało się, że jest zbyt „skromna” i zaczęto dalszą rozbudowę, wzorując się oczywiście na Wersalu. Nazwa upamiętnia zmarłą żonę Fryderyka, Zofię Charlotte. Nowy pałac powstał w czasie rządów Fryderyka II, ale także kolejni władcy zmieniali ten obiekt, aż mniej więcej do 1825 roku. W XIX wieku park stał się ogrodem w stylu angielskim, potem jednak pałac przestał służyć władcom (od 1861). Stał się dobrem narodowym. Tutaj powołano Republikę Weimarską. Ucierpiał dość mocno w czasie II wojny światowej. Zewnętrzną odbudowę skończono w latach 60. XX wieku, wnętrza kończono jeszcze w XXI wieku. Dziś jest to muzeum. Do ogrodów parkowych można wejść za darmo.

Park przy Charlottenburg
Park przy Charlottenburg

Tereny zielone

Berlin jest otoczony terenami zielonymi, choćby zielonym lasem Grunewald. Znajduje się on między Berlinem a Poczdamem. Jednym z punktów charakterystycznych jest wieża Grunewaldturm. Zbudowana z cegły, liczy sobie 55 metry wysokości, a na jej wierzchołku znajduje się taras widokowy.

Grunewaldturm
Grunewaldturm

Filmy nagrywane i osadzone w Berlinie

Jeśli chodzi o kino, pomijając oczywiście niemieckie filmy, warto wspomnieć po raz kolejny o Poczdamie, gdzie zlokalizowane jest studio filmowe Babelsberg. Obecnie kręci się tam wiele zachodnich produkcji, więc Berlin staje się naturalną lokacją. Ale nie zawsze tak jest, niektóre filmy osadzone w Berlinie – jak „Fantastyczne zwierzęta: Tajemnice Dumbledore’a” (2022) Davida Yatesa kręcono w całości w studiu, gdzie odtworzono Berlin. Częściowo w Berlinie dzieje się też akcja filmu „Szybcy i wściekli 8” (2017) F. Gary Gary’ego. Do Berlina zawitał także Spider-Man w filmie „Spider-Man: Daleko do domu” (2019) Jona Wattsa, wówczas wiele scen nagrano w Londynie.

Berlin widziany z Reichstagu
Berlin widziany z Reichstagu

„Igrzyska śmierci: Kosogłos. Część 2” (2015) Francisa Lawrence’a wykorzystują choćby lotnisko Templehof jako miejsce akcji scen bitewnych. Obecnie lotnisko jest zamknięte, park wokół niego można zwiedzać za darmo, zaś terminal, w dużej części pochodzących z czasów nazistowskich, można zwiedzać z przewodnikiem. Na lotnisku kręcono także „Equilibrium”, a także na stadionie olimpijskim, czy tunelu metra przy Reichstagu. To samo metro wykorzystano także w „Resident Evil” (2002) Paula S.W. Andersona. Berlin pojawia się także w „Mission: Impossible III” (2006) J.J. Abramsa. Quenitin Tarantino wykorzystał fort Hahneberg w „Bękartach wojny” (2009). Kręcąc w Poczdamie wykorzystano również czas, by nagrać kilka ujęć w stolicy Niemiec do filmu „Uncharted” (2022) Rubena Fleischera. „Krucjata Bourne’a” (2004) Paula Greengrassa wykorzystuje stację Lichtenberg, która udaje Moskwę.

Wschodni Berlin i socrealizm
Wschodni Berlin i socrealizm

Berlin: Zwiedzanie i dojazd

Berlin jest dość dobrze skomunikowany z Polską zachodnią dzięki połączeniom autobusowym. Flixbusem można dojechać na obecne nowe, główne lotnisko – Berlin Brandenburg, ewentualnie do centrum miasta. Oczywiście z Warszawy lata tu normalnie LOT. Samo nowe lotnisko to także dobre miejsce do szukania połączeń w dalsze rejony świata, zwłaszcza jak ktoś poluje na promocje. Jeśli chodzi o architekturę i spacerowe zwiedzanie miasta, to weekend w Berlinie jest wystarczający, zwłaszcza, że większość głównych atrakcji znajduje się w dzielnicy Mitte. Zdecydowanie więcej czasu należy poświęcić na muzea i ogrody zoologiczne. Natomiast do tego dochodzi jeszcze Poczdam, który znajduje się stosunkowo blisko Berlina, no i był podmiejską królewską rezydencją. Rzuca on zupełnie inne światło na stolicę Niemiec, a wyprawa do niej pomijając Poczdam jest niekompletna. O ile Berlin nie zachwycił nas swoją siermiężną architekturą, o tyle Poczdam oczarował różnorodnością i tym, że tętni życiem.

Stary Ratusz
Stary Ratusz

Na koniec warto wspomnieć, że jest tu organizowany Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Berlinie. Uchodzi za jeden z najbardziej prestiżowych na świecie, podobnie jak nagroda – Złoty Niedźwiedź.

Plac Poczdamski
Plac Poczdamski

Jeśli podobał Ci się ten wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak niemiecki
BerlinKromlau
Szlak filmowy
BerlinSeljalandsfoss

Pafos, Królewskie Grobowce, zwiedzanie zabytków i okolicy

Pafos (gr. Πάφος) jest jednym z najważniejszych miast na turystycznej mapie Cypru. Znajduje się tu wiele hoteli i atrakcji, zaś promenada tętni życiem przez większość czasu. Ale jednocześnie jest to bardzo ciekawe miasto ze względu na antyczne zabytki, wpisane na listę UNESCO w 1980 roku.

Grobowce Królewskie w Pafos
Grobowce Królewskie w Pafos

Historia Pafos

O tym, że Cypr był zamieszkany przez ludzi w czasach neolitycznych wiemy choćby ze stanowiska archeologicznego w Chirokitia. Nie inaczej było z zachodnią częścią wyspy. W każdym razie już w XIV wieku przed naszą erą na wschód od obecnego Pafos istniało miasto Palepafos, silnie związane z kultem Afrodyty. Dziś jest to stanowisko archeologiczne, starsze, choć nie tak istotne jak to w samym mieście. Nowe Pafos powstało w IV wieku przed naszą erą jako nowa siedziba tutejszych władców. Szybko stało się stolicą całego Cypru, także w czasach rzymskich. Rozwój trwał do IV wieku naszej ery, gdy miasto zostało zniszczone przez trzęsienie ziemi. Co prawda odbudowano je, ale stolicę przeniesiono do Salaminy, tym samym Pafos straciło na znaczeniu. Nie zmieniły tego rządy Bizancjum, Wenecjan, Turków czy Brytyjczyków. Dopiero podział Cypru sprawił, że władze przychylniej spojrzały na Pafos i miasto na nowo zaczęło się rozwijać.

Nekropolia z Grobowcami Królewskimi jest dość spora i różnorodna
Nekropolia z Grobowcami Królewskimi jest dość spora i różnorodna

Ślady chrześcijańskie

Cypr był jedną z pierwszych (i naturalnych) miejsc ekspansji chrześcijaństwa. Do Salaminy przybyli św. Paweł wraz Barnabą, a potem udali się do miasta Pafos. Pomagał im przy tym także ewangelista Marek (Jan). Chcieli głosić Słowo Boże rzymskiemu prokonsulowi Sergiuszowi Pawłowi, acz przeciwstawił się temu mag i fałszywy prorok Elimas Bar-Jezus. Paweł oślepił go na jakiś czas, a cud ten przekonał prokonsula, by nawrócić się na chrześcijaństwo. Opisują to „Dzieje apostolskie” rozdział 13. Dzięki temu wydarzeniu Cypr stał się pierwszą prowincją rzymską, której zarządca był chrześcijaninem.

Agia Kyriaki Chrysopolitissa, dawna bazylika
Agia Kyriaki Chrysopolitissa, dawna bazylika

Nawracanie nie odbyło się bez incydentów czy sprzeciwu. Święty Paweł został tu również pojmany za dalsze głoszenie nauk i skazany na karę 39 batów.  Pręgierz, przy którym według tradycji go karano, wciąż istnieje, jest dziś zabytkiem i relikwią. Znajduje się on w Agia Kyriaki Chrysopolitissa. To dawna, zrujnowana przez trzęsienia ziemi bazylika Panagia Chrysopolitissa, która jest dziś małym stanowiskiem archeologicznym. Bazylika była całkiem spora, dziś można oglądać kolumny i jej pozostałości, które nie zostały zrabowane jako budulec. Na środku znajduje się niewielka bizantyjska świątynia z XIII wieku. To stanowisko jest otwarte i dostępne za darmo. Warto też dodać, że jadąc do Ziemi Świętej zatrzymał się tu Król Danii – Eryk I – i tutaj zmarł. Dziś została tabliczka wspominająca władcę. Warto dodać, że Cypr jest też miejscem wielu pielgrzymek, choć oczywiście nie tak popularnych jak te do Izraela.

Kompleks archeologiczny Grobowców Królewskich
Kompleks archeologiczny Grobowców Królewskich

Grobowce Królewskie

Zabytków archeologicznych jest w Pafos kilka, ale najbardziej istotne są dwa. To dzięki nim miasto trafiło na listę UNESCO. Pierwszy z nich to Grobowce Królewskie. Nazwa jest trochę myląca, gdyż nie pochowano tu królów, a jedynie bogatych mieszkańców, dostojników, arystokratów i śmietankę ówczesnego towarzystwa. Władców chowano raczej w Palepafos. A że w tym miejscu trudów sobie nie szczędzono (część grobowców jest wykuta w skale), stąd właśnie nazwa królewskie, bo godne króla. Cmentarz był czynny między IV wiekiem przed naszą erą a III naszej ery. Nekropolia jest stosunkowo dobrze zachowana, co może dziwić o tyle, że ludzie znali ją i szabrowali. Archeolodzy zajęli się tym cudem dopiero pod koniec XIX wieku.

Królewskie Grobowce w Pafos
Królewskie Grobowce w Pafos

Warto dodać jeszcze, że w czasach chrześcijańskich znajdował się tu kamieniołom, cmentarz, ale również w tym czasie mieszkali tu biedni ludzie. Coś podobnego jak w mieście umarłych w Kairze. Samo stanowisko jest całkiem spore i różnorodne, co wynika z zasobności mieszkańców miasta. Nie każdy mógł sobie pozwolić na wykucie wspaniałego miejsca wiecznego spoczynku. Do niektórych z grobowców można nawet wejść. Wszystko tam zostało wyczyszczone i to jeszcze w starożytności, więc turyści przypadkiem na nic się nie natkną. W każdym razie skalne grobowce wciąż robią spore wrażenie. Przed wejściem znajduje się duży parking, więc nie powinno być problemów z pozostawieniem samochodu. No i pamiętajmy, że ten rejon świata słynie z antycznych, wyróżniających się nekropolii, wymieniając choćby Myrę czy Anemurium (oba obecnie w Turcji).

Do wielu grobowców można spokojnie wejść
Do wielu grobowców można spokojnie wejść

Park Archeologiczny Kato Pafos

Jeszcze większym obszarem jest Park Archeologiczny Pafos, czy może Nowego Pafos (Kato Paphos), także wpisany na listę UNESCO, między innymi z uwagi na mozaiki rzymskie, które ocalały w dawnych willach. Znajduje się on w samym centrum turystycznego Pafos. Wokół mamy bulwar nadmorski, port i mnóstwo knajpek. Życie się toczy. Trochę w oddali stoi zamek w Pafos. Podobnie jak w przypadku Larnaki, nie jest zbyt wielki i nie robi wrażenia.

W parku archeologicznym zachowały się przepiękne mozaiki
W parku archeologicznym zachowały się przepiękne mozaiki

Sam Park, jak wspomnieliśmy, jest duży i zróżnicowany, miejscami, jak w przypadku rzymskich mozaik, całkiem dobrze zachowany. Są całkiem spore i zadbane, robią niesamowite wrażenie. Cześć z nich oczywiście zadaszono, by utrzymać ich stan. Mozaiki znajdziemy w tak zwanych domach Orfeusza, Dionizosa, Tezeusza i Ajona. Część z nich zostało odkryte przez polskich archeologów.

Park archeologiczny Kato Pafos
Park archeologiczny Kato Pafos

Stan pozostałych obiektów jest niestety różny. Odeon po renowacji wygląda nieźle, za to agora to właściwie tylko plac, na którym się znajdowała. Na uwagę zasługuje z pewnością forteca czterdziestu kolumn, najbardziej ciekawa pod kątem eksplorowania ruin. Wyróżnia się też pozostałość bazyliki. W parku możemy także znaleźć groty i fragmenty katakumb (inna ich część znajduje się poza tym parkiem archeologicznym). Jest tu też dużo terenów zielonych, raczej idzie się od punktu do punktu z ruinami, mijając sporo porośniętych przestrzeni. Dodatkową atrakcją stanowi latarnia morska z 1888 roku. Niestety całości brakuje czasem części opisowej. Największym atutem parku są mozaiki i forteca, reszta niestety została zniszczona dość mocno przez trzęsienia ziemi, najazd Arabów i szabrowników.

Latarnia morska w Kato Pafos
Latarnia morska w Kato Pafos

Centrum turystyczne Pafos

Przed wejściem do stanowiska archeologicznego znajduje się duży parking, acz w trakcie sezonu mogą być tam problemy z miejscem (w odróżnieniu od Grobowców). Wszystko dlatego, że Park przylega do centrum turystycznego. Rozciąga się tam aleja Posejdona, a przy niej promenada. Z jednej strony właśnie prowadzi do wspomnianych parku, zamku i portu, obok zaś mamy mnóstwo knajp i małych sklepików. Z drugiej wprowadza nas w miasto i w kierunku miejskiej plaży. Tu także znajdziemy wiele restauracji i innych turystycznych ośrodków. Wchodząc zaś między budynki mamy szanse dotrzeć do niewielkich, historycznych ruin, jak choćby łaźnie średniowieczne czy tureckie, a także mniejsze świątynie. W przypadku Pafos historyczna zabudowa zintegrowała się z częścią turystyczną.

Port i promenada w Pafos
Port i promenada w Pafos

Centrum nieturystyczne

Warto też wybrać się do ogrodów miejskich w okolicy ratusza, głównie z powodu ciekawej architektury budynków użyteczności publicznej. Klasycystyczne, raczej nowe, ale bardzo ciekawe, klimatyczne i nawiązujące do greckiego ducha. Niedaleko znajduje się też siedziba biskupstwa Pafos. To część miasta, która nie jest okupywana przez turystów, acz też reprezentacyjna.

Okolice ratusza w Pafos
Okolice ratusza w Pafos

Kościół Agioi Anargyroi to zdecydowanie nowa ikona miasta. To także największa świątynia w Pafos. Wzniesiono go w latach 1980 – 1994, raczej w tradycyjnym stylu. Jest przestronny, ładny. Czci się tu świętych uzdrowicieli Kosmę i Damiana. Przed nim znajduje się także duży, darmowy parking. Wejście do świątyń, jak w całym Pafos jest darmowe.

Kościół Agioi Anargyroi
Kościół Agioi Anargyroi

Skała Afrodyty

Należy jeszcze wspomnieć o dwóch atrakcjach w okolicy Pafos. Pierwsza z nich związana jest z miastem, to skała Afrodyty. Formalna nazwa to Petra tou Romiou. Znajduje się ona we wsi Kuklia, zaś według legend to właśnie w tym miejscu na brzegu wyłoniła się z piany morskiej grecka bogini. Skała jest ciekawą formacją (w sumie więcej niż jedną skałą), przyciąga dziś gapiów, ale jeszcze więcej osób korzysta z tutejszej plaży. Dojazd zdecydowanie najlepiej samochodem, parking jest darmowy, acz niezbyt duży. Kamienista plaża z widokiem na skałę uchodzącą za jeden z symboli Cypru przyciąga duże ilości turystów i zwłaszcza w sezonie będzie tu tłoczno.

Skała Afrodyty
Skała Afrodyty

Nazwa Petra tou Romiou, czyli Skała Rzymianina pochodzi z czasów bizantyjskich. Heros Bazyli Digenis Akritas broniąc Cypru przed Arabami, wyrwał skałę z masywu gór Kyreńskich i umieścił tutaj. Warto dodać, że historia Bazylego to pierwszy grecki epos od czasów Homera, powstał w XI wieku naszej ery. Jednak do większości przyjezdnych bardziej przemawia mit Afrodyty, zaś i mieszkańcy starają się dodać magii temu miejscu. Według lokalnej legendy, ci którzy opłyną skałę nago, podczas pełni księżyca, mogą liczyć na wieczną miłość, młodość lub nieśmiertelność (nagroda zmienia się w zależności, kto opowiada tę historię). Natomiast warto pamiętać, że nie jest to plaża nudystów, próba szukania nieśmiertelności w dzień może nie być dobrze odebrana.

Park archeologiczny Kato Pafos i latarnia morska
Park archeologiczny Kato Pafos i latarnia morska

Wrak „Edro III”

Druga atrakcja jest jeszcze bardziej nietypowa: to wrak okrętu „Edro III”. Frachtowiec wybudowano w 1966 roku i służył do przewożenia towarów. Płynąc z Limassol na Rodos w 2011 roku rozbił się niedaleko wybrzeży Pafos. Nie wiadomo było, co z nim zrobić, więc… zostawiono go praktycznie w miejscu katastrofy. I jest tam do dziś. Oczywiście na pokład obowiązuje zakaz wstępu. Niemniej jednak stał się atrakcją dla osób lubiących trochę bardziej nietypowe klimaty. Przyciąga fotografów, gapiów, ale też osoby nurkujące. Ostatnio również latające dronami. Jeśli chodzi o dojazd, znów zostaje samochód. Niestety w tym wypadku jest trochę problemów z parkingiem, bowiem nie ma dedykowanego. Trzeba stanąć gdzieś z boku i dojść. Okolice to dzielnica willowa. Postawiono tu małe zadaszenie, w którym można schronić się przed słońcem i spokojnie można popatrzeć sobie na wrak.

Wrak „Edro III” to dziś atrakcja turystyczna
Wrak „Edro III” to dziś atrakcja turystyczna

Z cypryjskich miasteczek, Pafos naprawdę się wyróżnia historią. Jest tu dość sporo do zobaczenia, a co więcej sama okolica jest także atrakcyjna. Jak w większości przypadków Larnaka z lotniskiem wydaje się być dobrą bazą wypadową, to w przypadku Pafos warto zastanowić się nad noclegiem tutaj. Zresztą miasto także ma własne lotnisko i jest drugim portem na Cyprze. A co ważniejsze latają tu z Polski tanie linie.

Wrak „Edro III”
Wrak „Edro III”

Jeśli podobał Ci się ten wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak cypryjski
PafosOleastro

U styku filmu i podróży