Archiwum kategorii: Zabytek

Biszapur (Bishapur), starożytne miasto i Tang-e Chogan

Stanowisko archeologiczne Biszapur (per. بیشاپور‎, Bishâpûr, ang. Bishapur) początkowo planowaliśmy jako przystanek w drodze do Suzy. Podróżowanie nierozłącznie wiąże się z wybieraniem i rezygnowaniem z czegoś. Nie da się zobaczyć wszystkiego, co by się chciało, zwłaszcza jak się ma te 26 dni urlopu, a świat wielki. Z bólem serca musieliśmy odpuścić dotarcie do Suzy, szczęśliwie Biszapur został. I z pewnością był wart zobaczenia.

Stanowisko archeologiczne Biszapur
Stanowisko archeologiczne Biszapur

Królestwo Elamu, starożytna Persja i Suza

Tu trochę historii. Pierwszym państwem był Elam ze stolicą w Suzie, którą założono już ok. 4200 r. p.n.e. Elamici byli ludem semickim, a więc niespokrewnionym z Arianami. Elam współzawodniczył z ludami i państwami Mezopotamii, to jest z Sumerami, Akadem, Babilonem, Asyrią. Ten ostatni kraj wcielił w swoje granice Elam. Później Elamici odzyskali niepodległość jako słabe już państewko i w połowie I tysiąclecia p.n.e zostali podbici przez Persów.

Dla przypomnienia: Persowie to lud irański z regionu Fars. I stała się historia podobna jak z rzymskim podbojem Etrusków i Hellenów: zdobywca zainspirował się dokonaniami kulturalnymi podbitego ludu i wiele z nich przyjął jako własne. Stanowisko archeologiczne Suzy raczej niewiele sobą prezentuje, bo nie zostało tam tak dużo jak choćby w Persepolis. Ale jeden z najważniejszych zabytków to gród biblijnego proroka Daniela, którego król Elamu trzymał w lochu z lwami. Dzięki Bogu (dosłownie), lwy go nie zjadły, za to ocalały prorok najadł się zupy fasolowej. Suza z powodów logistycznych znalazła się poza naszym zasięgiem.

Ruiny perskie i rzymskie
Ruiny perskie i rzymskie

Historia Biszapur

My zaś wylądowaliśmy w miejscu pięknym, ciekawym, mniej znanym i przede wszystkim bardzo gorącym. Tu jest dużo łażenia między nagrzanymi kamieniami, a wychodząc z samochodu było na liczniku 58 stopni Celsjusza (w czerwcu). Tym samym Biszapur był dość trudnym miejscem dla nas do zwiedzania. Szczęśliwie zdążyliśmy się już przystosować do tutejszej flory bakteryjnej, dzięki czemu mogliśmy śmiało uzupełniać zapasy wody z lokalnych kranów. W takiej temperaturze człowiek nie czuje jak bardzo się poci, bowiem pot wyparowuje. A że trzeba się nawadniać w takiej temperaturze to nie musimy przekonywać. Dość szybko czuje się to samemu.

Resztki muru
Resztki muru

Biszapur jest miastem stosunkowo młodym, jak na irańskie warunki. Co prawda wcześniej były tu osady elamickie i partyjskie, ale niewiele o nich wiadomo. Biszapur powstał zaledwie w 226 roku naszej ery (choć inne źródła mówią o 266, ale może wówczas miasto zyskało obecną nazwę). Nierozerwalnie jest związane z Imperium Sasanidów. Zbudowano je na szlaku, który wcześniej łączył tereny Elamu i Farsu (właściwej Persji). Dynastię Sasanidów założył Ardaszir I, którzy rządził Iranem od 224. Biszapur szybko się rozwijało w tym czasie. Sasanidzi błyskawicznie wcielili do swojego imperium całe państwo Partów (które wcześniej okupywało Iran). To jednak było trochę mało i syn Ardaszira I, Szapur I rzucił wyzwanie Cesarstwu Rzymskiemu. Przejął Syrię, Mezopotamię, Kapadocję, podbił Armenię. Dokonał też czynu niebywałego w całej historii starożytnego Rzymu. Po wygranej bitwie pod Edessą, wziął cesarza Waleriana I do niewoli.

Pozostałości świątyni
Pozostałości świątyni

Biszapur a starożytny Rzym

W Biszapur znajdowało się więzienie Waleriana, które nazywano pałacem. Wiadomo, że Szapur nie szanował rzymskiego władcy, upokarzał go przy każdej nadarzającej się okazji. Używał go choćby jako podnóżek, gdy chciał wsiąść na konia. W końcu Walerian I zmarł w niewoli. Wersja rzymska tych wydarzeń jest trochę inna. Według niej Szapur nie wygrał bitwy pod Edessą w taki sposób, jak twierdzą Persowie. Okazał się być zdradzieckim łotrem, który podstępem pojmał Waleriana I, podczas gdy ten próbował prowadzić rozmowy pokojowe. Potem historie znów się zbiegają: Szapur nie szanował władcy Rzymu, upokarzał go przy każdej nadarzającej się okazji, a następnie publicznie zabił. Ciało zaś wystawił na widok publiczny.

Biszapur
Biszapur

Prawda jest taka, że Szapur był dla Rzymian strapieniem. Wcześniej w bitwie pokonał i zabił cesarza Gordiana III, zaś cesarza Filipa I Araba doprowadził do kapitulacji. Tamten musiał zapłacić olbrzymi okup i to właśnie on oddał Armenię. Obaj panowali jeszcze przed Walerianem, więc istnieją podstawy, że zbrodnie Szapura były przez rzymskich historyków wyolbrzymione.

Dawne schody
Dawne schody

Biszapur, czyli perskie dziedzictwo

Sasanidowie byli nacjonalistami. Doskonale wyczuwali zbiorową pamięć ludu i chętnie nawiązywali do dawnych władców, budując tym samym irańską narodowość, łącząc właściwie Elam i Fars w jedno. Jest to prawdopodobnie jedna z przyczyn, dzięki której pomimo najazdu arabskiego, Irańczykom udało się przetrwać, zachowując własną odmienność i tożsamość narodową i kulturową. Tego nie udało się ani w Babilonie, ani w Asyrii, ani w Egipcie. Tam wszystkie te cywilizacje zostały zasymilowane.
Sasanidowie budując mit narodowy, jednocześnie tworzyli własny. Nazwa Biszapur pochodzi od słów Bay-Šāpūr, co znaczy tyle co Pan Szapur. W Biszapurze upamiętniono też wielki tryumf Szapura I nad Rzymem.

Ruiny Biszapur
Ruiny Biszapur

Miasto w dużej mierze zbudowali rzymscy żołnierze, którzy dostali się do niewoli razem ze swoim cesarzem. Oni też odpowiadają za jego architekturę. Dlatego w wielu miejscach przypomina ona projekty rzymskie, choćby sposób w jaki sytuowano ulice – prostokątnie prostopadle do siebie. Żadne inne miasto w starożytnym Iranie nie zostało zaprojektowane w ten sposób.

Stanowisko archeologiczne
Stanowisko archeologiczne

Biszapur było istotnym miastem w całym okresie panowania Sasanidów, jednak zaczęło podupadać wraz z inwazją arabską w VII wieku. Ludzie mieszkali tu jeszcze w X wieku, potem o nim zapomniano. Odkopał je dopiero Roman Ghirshman, rosyjsko-francuski archeolog specjalizujący się w starożytnej Persji. Miało to miejsce w latach 30. XX wieku.

Rzymskie kolumny
Rzymskie kolumny

Zwiedzanie Biszapur

Dziś Biszapur to stanowisko archeologiczne, które można zwiedzać. Przybywa tu jednak mało ludzi, więc jest tylko kilka tabliczek, także po angielsku i to wszystko. Nie ma przewodnika, nie ma sklepików, tylko woda i strażnicy, którzy pilnują tego miejsca. Weszliśmy do środka bez biletu, ponieważ nikogo nie było w budce. Dopiero potem strażnicy nas zobaczyli i mężczyzna odpowiedzialny za bilety przyjechał na motorze. Poza nami nie było tu nikogo, może ze względu na pogodę (te 58 stopni), ale i bez tego nie jest to często odwiedzane miejsce.

Eksponaty przy muzeum w Biszapur
Eksponaty przy muzeum w Biszapur

W kompleksie znajduje się zarówno dużo późniejszy meczet (tam nie dotarliśmy) oraz muzeum, wtedy akurat nieczynne. Szczęśliwie przed nim jest wystawionych kilka ciekawych przedmiotów. Wiele z eksponatów, w tym mozaiki, wywieziono do Teheranu (można je oglądać w muzeum archeologicznym), a także innych miast (Paryż, Londyn, Nowy Jork itp.). W porównaniu z Persepolis jest to zdecydowanie mniejsze miejsce i mniej odkopane. Do dziś nie wiadomo, czy udało się odnaleźć wszytko. Może jeszcze okoliczne wzgórza mają jakieś tajemnice.

Podobno pod pobliskimi wzgórzami może znajdować się dalsza część miasta
Podobno pod pobliskimi wzgórzami może znajdować się dalsza część miasta

Można też zobaczyć resztki pałacu, w którym trzymano Waleriana, a także pozostałości po świątyni wody poświęconej Anahicie. Anahita była początkowo bóstwem (boginią słodkiej wody i płodności) w zaratusztrianizmie, z czasem wraz z rozwojem teologii zaczęto ją określać mianem jazata. To potężna istota godna czci, mająca wiele przymiotów boskich, ale nie będąca bogiem. Boginię tą utożsamiano z Afrodytą, Isztar czy Mitrą. Można też zobaczyć ruiny świątyni ognia. Jednak stanowisko archeologiczne to właściwie tylko fundamenty i czasem fragmenty ścian. Pozwala to sobie wyobrazić jak rozległe to było miasto i jak się rozkładało, ale nie ma tu wysokich konstrukcji.

Zwiedzanie Biszapur
Zwiedzanie Biszapur

Tang-e Chogan

Niejako uzupełnieniem Biszapuru jest Tang-e Chogan. To małe stanowisko znajduje się właściwie po drugiej stronie ulicy (i rzeki). Znajdują się tam wykonane w skale reliefy przedstawiające tryumf Szapura, nawiązujące do sposobu, w jaki upamiętniano wydarzenia w czasach Dariusza Wielkiego, czy Kserksesa. Jest tu tylko kilka postaci, ale trzeba przyznać, że bardzo dobrze zachowanych i kunsztownie wykonanych. Całość zlokalizowana jest przy wzniesieniu po jednej stronie wąwozu. Spacer jest krótszy i miejscami bardziej zacieniony, więc nie tak męczący w upale jak Biszapur. Przy Tang-e Chogan jest rzeka, w której kąpią się Irańczycy. Dalej jest też jedna jaskinia do zwiedzania, w której znajduje się posąg Szapura. Został on na nowo postawiony w latach 50. XX wieku, wcześniej przewrócono go w czasie inwazji arabskiej. My skoncentrowaliśmy się jednak na zabytkach, zaś gorąc spowodował, że nawet nie mieliśmy ochoty myśleć o jaskini.

Tang-e Chogan
Tang-e Chogan
Relief w Tang-e Chogan
Relief w Tang-e Chogan

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak irański
Biszapur

Saint-Denis, królewskie grobowce i narodziny gotyku

W aglomeracji Paryża znajduje się stosunkowo niewielka miejscowość, Saint-Denis, którą odwiedza się właściwie dla jednego zabytku. Bazyliki św. Dionizego, którą uznaje się za miejsce narodzin gotyku.

Bazylika św. Dionizego
Bazylika św. Dionizego

Kult świętego Dionizego we Francji

Aż do trzeciego wieku istniała tu niewielka miejscowość Catolacus i przez lata nie miała właściwie żadnego znaczenia. Do czasu, gdy pochowano tu świętego Dionizego, pierwszego biskupa Paryża, i męczennika zabitego na Montmarcie. Pogrzebano go właśnie w tej niewielkiej wiosce. Wiąże się z tym także legenda, według której na szczycie Montmartu odcięto mu głowę. Dionizy wziął ją pod rękę i ruszył na północ i doszedł tak do miejsca, w którym go pochowano. Dlaczego faktycznie tu złożono jego zwłoki, właściwie nie wiadomo. Natomiast po śmierci rozpoczął się jego kult, a jego grób stał się sanktuarium do którego przybywali pielgrzymi. Kult pomogła rozpowszechnić także późniejsza patronka Paryża, święta Genowefa. Święty Dionizy stał się patronem Francji, zaś miejscowość nazwano Saint-Denis na jego cześć. Podczas Rewolucji Francuskiej, gdy zwalczano religię, miasto przez dziesięć lat nazywano Franciade.Za czasów Napoleona przywrócono poprzednią i bieżącą nazwę.

Witraże w Saint-Denis
Witraże w Saint-Denis

Saint-Denis i grobowce królów

Rozwój Saint-Denis to w dużej mierze zasługa króla Dagoberta I. Ten frankoński władca kazał przebudować kaplicę, czyniąc ją zakonem królewskim, którym opiekowali się benedyktyni. Przy okazji nadał miejscowości wiele przywilejów, jak choćby prawo do organizowania rynków (tak na przykład rozwinęło się Monachium). W roku 639 Dagobert I został pochowany w Saint-Denis, a potem stało się to tradycyjnym miejscem pochówku wielu królów Francji. Znaczenie opactwa rosło. W raz z nim, wiele lat później, wpływowy opat Suger, doradca królewski, doprowadził do całkowitego przebudowania bazyliki. Nowy budynek wzniesiono w nieznanym dotychczas stylu – gotyku. Wykorzystano do tego lokalne pokłady wapienia. Konsekracja miała miejsce w 1144.

Gotyk narodził się w bazylice w Saint-Denis za sprawą opata Sugera
Gotyk narodził się w bazylice w Saint-Denis za sprawą opata Sugera

Gotycka bazylika w Saint-Denis

W nowoczesnej jak na tamte czasy architekturze wykorzystano sklepienie krzyżowo-żebrowe. Pozwoliło ono odciążyć ściany, które ozdobiono witrażami. Na fasadzie umieszczono zaś rozetę, co potem było kopiowane w innych francuskich kościołach gotyckich, z paryską Norte-Dame na czele. Prace nad bazyliką zakończono dopiero w XIII wieku. Warto zwrócić uwagę na to, że Suger był projektantem, nie tylko osobą zarządzającą powstaniem tego kościoła. Bazylika była bardzo nowoczesna, ale pewne elementy gotyku już istniały w trochę wcześniejszych budowlach, acz porozrzucane. Tu w Saint-Denis, za sprawą Sugera, połączono je w jedno i właśnie dlatego często uważa się ten kościół za pierwszą świątynię w stylu gotyckim. Stylu, który do dziś nie umarł i nadal w różnych formach jest wciąż praktykowany (np. Sagrada Familia w Barcelonie).

Wnętrza bazyliki
Wnętrza bazyliki

Jednocześnie w czasach Sugera wrócono do chowania tutaj królów Francji. Pierwszym z nich był Ludwik VI Gruby. Sto lat później, Ludwik IX Święty zdecydował o przeniesieniu szczątków swoich poprzedników do tego miejsca, wzniósł im też tablice epitafijne. Od XIV wieku chowano tu ciała monarchów, serca zaś były grzebane gdzieś indziej. Ostatnim pochowanym tu królem jest Ludwik XVIII Burbon. Dziś znajdują się tu nagrobki 43 królów francuskich, 32 królowych i 63 książąt (Dagoberta I zalicza się właśnie do nich). Dziś większość z nich jest jednak pusta, to zasługa Rewolucji Francuskiej. Ta zamieniła bazylikę na świątynię rozumu, zaś prochy władców wrzucono do wspólnego grobu.

Przepiękne witraże w bazylice św. Dionizego
Przepiękne witraże w bazylice św. Dionizego

Wiele z grobowców także rozgrabiono. Resztę najczęściej niszczono, to co przetrwało do dziś zawdzięcza ocalenie francuskiemu archeologowi. Alexandre Lenoir walczył o to, by jak najwięcej z zabytkowych obiektów przenieść do narodowego muzeum zabytków francuskich (otwarte w 1795, podczas szalejącej Rewolucji). Ludwik XVIII podczas restauracji spróbował odtworzyć nagrobki i te rozkradzione przywieźć z powrotem. Prochy poprzedników pochowano w pięciu trumnach w krypcie bazyliki.

Gotyckie wnętrze bazyliki
Gotyckie wnętrze bazyliki

Zwiedzanie bazyliki Saint-Denis

Dziś tym samym Bazylika w Saint-Denis jest podwójnie ciekawa jako miejsce narodzenia się gotyku oraz jako unikalna kolekcja królewskich nagrobków. Wiele z nich to rzeźbione podobizny władców. Późniejsi władcy szykowali sobie te grobowce jeszcze za życia, te bardzo często są niesamowitymi dziełami sztuki. Natomiast trzeba pamiętać, że formalnie w znaczeniu rzymskim jest to tylko Bazylika Mniejsza. Bazylika ma długość 108 m, wysokość 29 m. Nad głównym wejściem znajduje się tympanon przedstawiający Sąd ostateczny. Nad jednym z bocznych wejść upamiętniono męczeństwo świętego Dionizego. Absyda w środku została podniesiona tak, by bardziej zwracać uwagę pątników na wystawione relikwie świętego. Poza nagrobkami warto zwrócić uwagę także na witraże. To także element wprowadzony przez Sugera, by oświetlić świątynie. Dziś zaledwie kilka z witraży jest oryginalnych, reszta to rekonstrukcja.

Witraże w Saint-Denis
Witraże w Saint-Denis

Do samej świątyni można spokojnie dojechać metrem paryskim, linia 13 ma przystanek Basilique de St-Denis. Warto dodać, że poza bazyliką do Saint-Denis przybywają jeszcze fani sportu. Tu znajduje się Stade de France, czyli stadion narodowy. Filmowo zaś w St. Denis można zobaczyć kompleks studio – La Cité du cinéma, z którym współpracuje Luc Besson (choćby kręcąc „Lucy”). Obecnie kompleks ten można przynajmniej częściowo zwiedzać, gdy są tam zorganizowane jakieś wystawy, nie zawsze filmowe. Niestety część ze studiem najczęściej jest niedostępna dla postronnych zwiedzających. O aktualnej ofercie kulturalnej La Cite du cinema można przeczytać tutaj, tam też znajdują się ceny i inne potrzebne szczegóły.

Grobowce królewskie
Grobowce królewskie

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak francuski
Saint-DennisVincennes

Naqsh-e Rostam, grobowce Dariusza i Kserksesa

Naqsh-e Rostam (per. نقش رستم, Naqsh-i Rustam lub Naqsz-e Rostam) to kolejne bardzo specjalne miejsce. Stosunkowo niewielkie stanowisko archeologiczne, z grobowcami wykutymi w skale. Trochę przypomina to Petrę, choć tam położenie robi zdecydowanie większe wrażenie. Tu zaś fascynuje historia. Warto też pamiętać, że jest niejako dodatkiem do historycznego kompleksu Parsy.

Droga do Naqsh-e Rostam
Droga do Naqsh-e Rostam

Relief Naqsh-e Rostam

Naqsh-e Rostam w języku farsi oznacza „relief Rostama”. Rostam to postać z perskiej mitologii, jeden z palatynów, czyli świętych wojowników. Dosiadał wierzchowca Raksh i zakładał zbroję Babr-e Bayan o wielu nadnaturalnych właściwości. Nazwa została nadana przez okolicznych mieszkańców, którzy nie znali przeznaczenia i twórców skalnych rzeźb. Relief to oczywiście nazwa pewnego rodzaju płaskorzeźby skalnej. Jest ona stosowana bardzo często w odniesieniu do perskich dzieł.

Grobowiec Dariusza I w Naqsh-e Rostam
Grobowiec Dariusza I w Naqsh-e Rostam

W wysokiej skalnej ścianie wykuto płytkie grobowce, z których cztery należą do szachinszachów z dynastii achemenidzkiej: Dariusza I Wielkiego (panowanie 521 – 485 r. p.n.e.), jego syna Kserksesa I (panowanie 485 – 465 r. p.n.e.) – o nich dwóch mówią inskrypcje w Ganjameh niedaleko Ekbatany – Artaksersesa I (panowanie 465 – 424 r. p.n.e) i jego syna Dariusza II (panowanie 424 – 402 r. p.n.e). Reliefy mają kształt krzyża.

Grobowce perskich królów
Grobowce perskich królów

Grobowce skalne

Wejścia do grobowców, położone wysoko nad ziemią, mają formę płytkich portali wykutych w skale, co właśnie przywodzi na myśl budowle w Petrze. Wejście do komory grobowej wyrzeźbiono pośrodku krzyża, który czasem nazywa się perskim krzyżem. Wewnątrz niedużych komór grobowych znajdowały się sarkofagi i kosztowności. Grobowce mają bogatą dekorację. Płaskorzeźby, niektóre bardzo głębokie, przedstawiają scenę nadania godności królewskiej przez Ahura Mazdę oraz królewski orszak. Najważniejsze postaci są odpowiednio większe, przy czym Ahura Mazda i król są równej wielkości i jako jedyni siedzą na koniach.

Naghsz-e Rostam
Naghsz-e Rostam

Nieco powyżej poziomu gruntu znajdują się płaskorzeźby królów sasanidzkich, a więc dynastii, która mocno opierała się na potędze i kulturze czasów achemenidzkich.
Płaskorzeźby przypominają bardzo te, które kilkaset metrów dalej można zobaczyć w Naqsz-e Rajab. Niektórzy z królów otrzymują wieniec władzy od Ahura Mazdy, inni są przedstawieni w bitwie. Grobowce zostały splądrowane w czasie najazdu Aleksandra Macedońskiego w 330 roku. Kolejny z powodów, dlaczego w Iranie go tak nie lubią. Dziś ogląda się je tylko z zewnątrz, w dodatku były restaurowane.

Perskie reliefy
Perskie reliefy

Wśród płaskorzeźb w Naqsh-e Rostam znajduje się scena schwytania cesarza rzymskiego Waleriana I do niewoli przez szachinszacha Szapura I w 260 roku naszej ery.
Klęcząca postać to Walerian. Hańba dla Rzymu. Więcej o tej historii przy wpisie o Biszapur. Jedną z najsłynniejszych płaskorzeźb w Iranie jest nadanie władzy królewskiej szachinszachowi Szapurowi I, który panował w latach 241 – 272. Natomiast chodząc po kompleksie można znaleźć też puste pole przygotowane pod nigdy nie wykonaną płaskorzeźbę.

Skalne reliefy
Skalne reliefy

Grobowiec Dariusza I

Tylko pierwszy grób jest bez żadnych wątpliwości zidentyfikowany jako należący do Dariusza I, kolejne są raczej pewne, ale jakaś wątpliwość pozostaje. Pozostałe, mniejsze grobowce są trudne do identyfikacji. Dariusz I i Kserskes I uważani są za największych władców achemenidzkich. Natomiast pozostają na skale ledwie widoczne ślady jeszcze starszej, bo elamickiej, płaskorzeźby.

Pozostałość świątyni
Pozostałość świątyni

Kwadratowa wieża

Naprzeciw grobowca Dariusza II znajduje się kwadratowa wieża o wysokości 12 metrów, posadowiona na trzech stopniach i otoczona wgłębionym względem gruntu (przynajmniej dziś) murem, wybudowana w okresie achemenidzkim. Ka’ba-ye Zartosht, bo tak nazywa się tę wieżę od XIV wieku, według przypuszczeń może być częścią świątyni zaratusztriańskiej, w której utrzymywano święty ogień.

Stanowisko archeologiczne
Stanowisko archeologiczne

Nie ma jednak co do tego żadnej pewności, ale inne wyjaśnienia też nie są w pełni satysfakcjonujące: czy jest to mauzoleum innego króla, na podobieństwo grobu Cyrusa I Wielkiego? Czy przechowywano tutaj kosztowności i dokumenty bądź święte księgi?

Naqsh-e Rostam
Naqsh-e Rostam

Grobowiec Kserksesa

Pisaliśmy o restauracji tego miejsca i akurat podczas naszej wizyty grobowiec Ksersesa I (panowanie 485 – 465) był w remoncie. Wykuć taki grobowiec to sprawa na lata, więc w momencie objęcia panowania szachinszach nakazał przygotować go bardziej okazałym, niż grobowiec jego poprzednika, Dariusza I. W przeciwieństwie do dariuszowego, na płaskorzeźbach Kserksesa brakuje inskrypcji, dzięki której moglibyśmy zidentyfikować tożsamość pochowanej tu osoby bez żadnych wątpliwości.

Budowanie miejsc swojego spoczynku przez starożytnych władców było rozpowszechnione w wielu krajach. Pisaliśmy o tym choćby przy Luksorze, Piramidach, Terakotowej Armii czy grobowcach Mingów. Tu działa to bardzo podobnie.

Widok na królewskie grobowce
Widok na królewskie grobowce

Kserkses I zasłynął głównie przez wojny z Hellenami w II wojnie perskiej z lat 480 – 449 p.n.e. To są czasy bohaterskiej, choć beznadziejnej obrony Spartan przejścia w Wąwozie Termopilskim; to Kserkses spalił Ateny i Ateńczycy byli blisko do porzucenia Arkopolu, by pozostawić go jako świadectwo straszliwej wojny. Ostatecznie Persowie zostali wyparci z Hellady, a rozbicie perskiej floty w bitwie pod Platejami w 479 roku p.n.e właściwie przyniosło rozstrzygnięcie wojny na niekorzyść Persji. Dalsze walki toczyły się na niewiele znaczących przygranicznych przyczółkach. I choć terenów Kserkses wiele nie stracił, ucierpiał prestiż, duma i skarbiec, a Persja musiała raz na zawsze uznać niezależność Hellady.

Skalne grobowce
Skalne grobowce

Dojazd do Naqsh-e Rostam

Zwiedzanie Nashq-e Rostam jest dość łatwe. Przed kompleksem znajduje się parking, może nie duży, ale wystarczający i w dodatku darmowy. Kupuje się bilet i wchodzi do środka. By zobaczyć grobowce nie mamy wiele do przejścia, jest to naprawdę blisko. Teren też nie jest rozległy. To stanowisko archeologiczne, podobnie jak położone niedaleko Nashq-e Rajab to przede wszystkim uzupełnienie pobliskiego Persepolis. Razem dają właściwą perspektywę, jak rozległe to było miasto w starożytności. Nashq-e Rostam to z pewnością miejsce, którego nie można sobie odpuszczać.

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak irański
Naqsh-e Rostam

Naqsh-e Rajab, piękne perskie reliefy

Naqsh-e Rajab (per. نقش رجب, Naqsh-i Rajab lub Naqsz-e Rajab) to niewielkie stanowisko (dosłownie na 10 minut), które pochodzi z III wieku, a więc z początków rządów Sasanidów. Są to cztery wapienie z płaskorzeźbami i wyrytymi napisami. Bliskość Persepolis i Naqsh-e Rostam (w tym drugim wypadku praktycznie po drugiej stronie autostrady), sprawia, że często te miejsca traktuje się razem.

Droga do Naqsh-e Rajab
Droga do Naqsh-e Rajab

Reliefy Naqsh-e Rajab

Pierwsza płaskorzeźba to królewska inwestytura i pochodzi od Ardaszira I, lepiej znanego z greckiego imienia Artakserks. Jest on założycielem sasanidzkiej dynastii, uważanej za jedną z najświetniejszych i za początek nowoperskiego państwa. Przede wszystkim Ardaszir pokonał ostatniego przywódcę Partów i usunął wewnętrzną opozycję sprzyjającą Partom. Dzięki temu mógł rządzić suwerennie i ogłosić się Szachinszachem, czyli Królem królów.

Jeden z reliefów w Naqsh-e Rajab
Jeden z reliefów w Naqsh-e Rajab

Druga płaskorzeźba to inwestytura jego syna, Szapura I (panowanie 241 – 271 r.). Ten rozwinął swój tytuł na Szachinszach eran ud aneran, czyli Król królów Arian i nie-Arian. Jedno po drugim likwidował niezależne księstewka, do istnienia których doprowadziła poprzednia dynastia i przez nepotyczne obsadzanie stanowisk wcielił je do Persji i przybliżył do perskiego dworu.

Relief z Naqsh-e Rajab
Relief z Naqsh-e Rajab

Ojciec Szapura I szarpnął syryjską własność Rzymu. Szapur na całego rozwinął konflikt z Cesarstwem Rzymskim i zajął Syrię oraz Mezopotamię i choć Rzym odbił część z tym terytoriów, Szapur zajął jeszcze Antiochię, Armenię i częściowo Kapadocję. Co ważne, podczas walk z Rzymianami, szachinszach schwytał do niewoli cesarza Waleriana I (jedyny rzymski cesarz, który dał się złapać do niewoli i w niewoli zmarł). Odtąd dumny cesarz rzymski podawał Szapurowi stopień do wsiadania na konia. O triumfalnej bitwie z Rzymem i pojmaniem cesarza Waleria mówi wyryta w Naqsh-e Rajab trzecia płaskorzeźba. Więcej na ten temat przy wpisie o Biszapur (nazwanym zresztą na cześć Szapura).

Relief z bliska
Relief z bliska

Ostatnia, czwarta płaskorzeźba w Naqsh-e Rajab przedstawia Kartira – najwyższego kapłana zaratusztriańskiego z okresu władania Ardaszira, Szapura i jego następców Hormozda i Bahrama. Kapłan tutaj wskazuje na inskrypcję (oraz na Ahura Mazdę na inwestyturze królewskiej) i jest to jedyna osoba poza królem, która dostąpiła zaszczytu posiadania własnego inskrypcji i to pomiędzy wielkimi królami. Świadczy to o jego potędze i wpływie na szachów. Na 31 linijkach wyrytych napisów kapłan Kartira przedstawia siebie i swoje tytuły, poleca czytającym drogę Ahura Mazdy i dalej to już wymienia swoje osiągnięcia, głównie na polu budownictwa sakralnego.

Relief
Relief

Manichejskie nawiązania

W czasach kapłana Kartira żył i działał Babilończyk Mani, założyciel manicheizmu. Stanowił on połączenie tradycji zaratusztriańskiej z chrześcijańską (i uważa się za sektę chrześcijański) i elementami buddyzmu. Głównym założeniem był dualizm, a według manichejskiej kosmologii, świat materialny, w tym i Adam z Ewą, jest stworzony przez Złego Boga – Demiurga. I ten Demiurg przemawiał do człowieka i odciągał go od prawidłowej drogi poznania duchowego, który prowadzi do Dobrego Boga, niezwiązanego ze światem materialnym. Tym Demiurgiem miał być starotestamentowy Jahwe. Natomiast Jezus Chrystus został posłany przez Dobrego Boga, a więc nie był według manichejczyków Synem Jahwem. Podobnie Budda był posłańcem Dobrego Boga.

Naqsh-e Rajab
Naqsh-e Rajab

Manichejskie zbawienie można osiągnąć przede wszystkim przez rozum, bo pięć eonów (emanacji) Dobrego Boga to rozum, poznanie, intelekt, post, myśli. Takie racjonalne podejście do wiary w Dobrego Boga-Światłość i Złego Boga – Ciemność dla wielu była kusząca, stąd duża popularność manicheizmu w pierwszych wiekach naszej ery. Wyznawcą tej religii był także w młodości św. Augustyn. Doktryna manichejska fascynowała także Philipa K. Dicka (podobnie jak choćby zwoje z Kumran).

Stanowisko archeologiczne
Stanowisko archeologiczne

Zwiedzanie Naqsh-e Rajab

Jak wspomnieliśmy zwiedzanie Naqsh-e Rajab nie zajmuje dużo czasu. Parkuje się przy wejściu, przy ulicy, nie ma dedykowanego parkingu. Przejście do płaskorzeźb od wejścia trwa może dwie minuty. Są one oczywiście tak zlokalizowane, by bez biletu ciężko było je zobaczyć. Wszystkie zaś są obok siebie, a mała ilość turystów sprawia, że można nacieszyć się tym miejscem. Stanowisko to znajduje się praktycznie rzut beretem od Nasq-e Rostam i trochę dalej od Persepolis. Stanowi więc raczej doskonałe uzupełnienie, niż samodzielny punkt zwiedzania.

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak irański
Naqsh-e Rajab

Persepolis, stolica antycznej Persji

Najbardziej znane stanowisko archeologiczne w Iranie to Persepolis (per. تخت جمشید). Nazwa znów jest grecka, bo w staroperskim miasto nazywano Pārsa. Śmiało możemy powiedzieć, że to jeden z tych punktów, który był dla nas naprawdę bardzo istotny w wyprawie do Iranu. Miejsce to jak najbardziej zasługuje na swoją sławę i z pewnością jest warte odwiedzenia.

Schody do Persepolis
Schody do Persepolis

Historia Parsy

Na początek trochę historii. Następcą Cyrusa II na krótko stał się jego syn, Kambyzes II. W 521 roku p.n.e w wyniku wojny domowej wyłonił się nowy król – Dariusz I, zwany Wielkim. W 518 roku p.n.e. założył on nową stolicę w Persepolis, niedaleko od dotychczasowej stolicy (Pasargady). Persepolis było odtąd siedzibą dworu Achemenidów, zaś administracja znajdowała się w Suzie. Dariusz I panował 35 lat i kontynuował ekspansję Imperium, przeorganizował podziały satrapii. Za jego czasów rozwinięto sieć dróg i połączenia pocztowe, niezbędne do sprawnego zarządzania rozległym państwem. Dariusz I Wielki zreformował system monetarny oraz podatkowy. Podbił Kapadocję, pokonał Scytów i zajął Trację, dołączył Egipt. Cała Azja Mniejsza i Bliski Wschód od Morza Jońskiego i Czarnego po dolinę rzeki Indus i Zatokę Perską oraz Morze Czerwone była w jego władaniu. Nic dziwnego, że pokusił się o podbój helleńskich polis. Wojna z Atenami w 490 roku p.n.e skończyła się przegraną pod Maratonem.

Grobowce w Persepolis
Grobowce w Persepolis

Kserkses I, którzy rządził w latach 486 – 465 przed naszą erą, kontynuował dzieło ojca, czyli walczył z Hellenami. Dekadę po przegranej pod Maratonem Kserkses przegrał bitwę pod Salaminą i Platejami. Ostatecznie Achemenidzi musieli sobie odpuścić Helladę i uznać ich status jako niepodległe polis. Rządy Kserksesa I burzą wprowadzony jeszcze przez Cyrusa ład, umocniony przez Dariusza. Cóż, efekt trzeciego pokolenia. Nierozsądna polityka monetarna, a także zakulisowe rządzenie państwem, i to nie przez ekspertów, lecz domowników pałacu, wprowadza Imperium Perskie w narastający kryzys wewnętrzny. Satrapowie zyskują coraz większą niezależność i zaczynają się buntować, w ślad za nimi idzie Egipt, o który znów trzeba walczyć.

Na przestrzeni lat trwają wojny z kolejnymi polis, zwłaszcza nastawione na wygrywanie jednych miast-państw przeciw drugim. I stąd nadeszła klęska: Grecja zostaje zjednoczona po bitwie pod Cheroneą (338 rok p.n.e) i pod władzą Macedonii staje się silnym organizmem państwowym. Szybkie podboje Aleksandra Wielkiego w zaledwie cztery lata zmiotły rządy Achemenidów w Persji, a kolejne trzy lata potrwało podbijanie butnych prowincji. Dariusz III, ostatni Achemenida, zginął w 330 roku przed Chrystusem, a Imperium Macedońskie wchłonęło Persję, tworząc największe do tamtych czasów państwo na świecie.

Widok na Persepolis
Widok na Persepolis

Podbój Aleksandra

W Starożytnej Persji, jak i obecnym Iranie, Aleksander Wielki nie jest określany mianem Wielkiego, a jedynie Macedońskiego. Nie jest też pamiętany jako wielki wódz i geniusz wojskowy, a jako zwykły brutalny barbarzyńca, gorszy niż hordy Mongołów, czy bandy Wikingów, bo dodatkowo nieuk i podpalacz. Aleksander chciał zniszczyć Persepolis niejako w odwecie za zniszczenie Kapitolu w Atenach. W Persepolis nawet można znaleźć tabliczkę, na której jest napisane, że na niektórych kamieniach widać jeszcze ślady ognia podłożonego przez Aleksandra. Cóż, czasem podróżowanie pozwala spojrzeć na to, czego nas uczą na historii z innej strony. Szczęśliwie widać na miejscu, Grecy nie byli tak bardzo precyzyjni w niszczeniu.

Królewski grobowiec
Królewski grobowiec

Ewentualne ślady ognia (nie widzieliśmy żadnych) mogły być jeszcze późniejsze – z czasów podbojów arabskich. Ale o tym oczywiście się nie wspomina. Podobnie zresztą Muzeum Jordańskie w Ammanie dokładnie opisuje starożytność, a po czasach Mahometa historia jakby milknie. Zresztą w Iranie za ewentualne niszczenie rzeźb perskich obwinia się Arabów, nie islam jako taki.

Rzeźbiona fasada grobowca
Rzeźbiona fasada grobowca

Odkrycie Persepolis

Persepolis zostało porzucone, ale nie zapomniane. Jakieś pięć kilometrów stąd znajdowała się inna osada, więc ludzie coś wiedzieli o starożytnym mieście. Niespecjalnie jednak się nim przejmowali. Zresztą niezbyt dobrze znali historię. W 1320 prawdopodobnie był tu Odoryk de Pordenone, mnich, który wybrał się na Daleki Wchód nieść tam chrześcijaństwo trochę traktem jedwabnego szlaku. Zasłynął ze swoich relacji ukazujących dalekie kraje. W tym rejonie widział wspaniałe miasto, starożytne i opuszczone „Comerum”. Prawdopodobnie tak określił Persepolis. W 1474 dotarł tu inny podróżnik, Wenecjanin, kupiec i dyplomata, Giosafat Barbaro. On z kolei uznał, że to musiało być żydowskie miasto. Z czasem coraz więcej europejskich podróżników tu docierało. Zaczęli oni zauważać, że miasto, które przetrwało tyle lat powoli, było rozkradane przez okolicznych wieśniaków na materiał budowlany (w Europie robiono dokładnie to samo).

Stanowisko archeologiczne
Stanowisko archeologiczne

Wiek XIX dla Persepolis wiąże się z wzrostem wandalizmu. Czego nie zniszczył czas, niszczył człowiek. Wpierw ten niewykształcony, potem jednak pojawili się wcześni archeolodzy i dopiero się zaczęło. Rozkopywano to miejsce na bardzo szeroką skalę. Wiele unikalnych eksponatów wywieziono do paryskiego Luwru, londyńskiego British Museum czy nawet Metropolitan Museum w Nowym Jorku. Iran od kilku lat zabiega o zwrot tych wspaniałych przedmiotów.

Pozostałości pałacu i miasta
Pozostałości pałacu i miasta

Legendy o Persepolis

Zanim jednak Europejczycy odkryli i zbadali Persepolis, o tym miejscu krążyły różne legendy. Jedna z nich mówiła, że to był pałac króla Dżamszida. Dżamszid to legendarny król, którego stworzył Ahura Mazda i był pierwszym królem ludzkości w erze powszechnej szczęśliwości. Po śmierci zaś objął panowanie w krainie umarłych. Przydomkiem Dżamszid określano też izraelskiego władcę – Salomona, w folklorze obie historie się czasem nakładały. Do dziś miejsce to określa się czasem mianem Tronu Dżamszida – Tacht-e Dżamszid. Druga ciekawostka związana jest z tym, że w ruinach Persepolis nie znaleziono świątyń. Istniały teorie mówiące, że był to pałac specjalnie zbudowany by obchodzić tu tylko nowy rok – Nowruz. Za tą teorią przemawiał fakt, że Persepolis wzniesiono jakieś 30 lat po budowie Pasargady i prawdopodobnie nie był to całoroczny pałac (przynajmniej początkowo). Można zakładać, że miała to być przede wszystkim reprezentacyjna stolica, a pomysł na jej zbudowanie miał jeszcze Cyrus Wielki, jako uzupełnienie swej właściwej siedziby.

Rzeźbienia przy bramie
Rzeźbienia przy bramie

Persepolis w kulturze

Swoisty kult Persepolis w tym kraju jest wciąż żywy. To świadectwo dawnej potęgi, które jest pielęgnowane. Od 1979 Persepolis znajduje się na liście UNESCO, a w 1971 zorganizowano tu wielkie uroczystości 2500-lecia kraju (i monarchii). Jak głosi plotka, ostatni szach Iranu Reza Pahlavi wybrał to miejsce specjalnie, ale nie z powodu własnej próżności. Denerwowali go pracownicy firm i dyplomaci z zachodu, którzy uznawali Iran za jakiś dziki, dziwny, zacofany kraik na pustyni. Chciał tym samym pokazać jak bardzo bogatą historię ma Iran. Obchody były wielkim i kosztownym wydarzeniem, które poniekąd ostatecznie przyczyniło się do rewolucji. Zresztą, Marjane Satrapi, francusko-irańska twórczyni komiksów, tworząc autobiograficzną historię nazwała ją „Persepolis”, właśnie dlatego, by podkreślić długą, bogatą i różnorodną historię swojego kraju, niejako w zestawieniu z tą nowszą, rewolucyjną.

Reliefy w dawnym pałacu
Reliefy w dawnym pałacu

Komiks „Persepolis” został zekranizowany, a właściwie zanimowany. Animacja dostała nawet nominację do Oskara w 2007 roku. Nie znajdziemy tam niestety śladów miasta, ale jest kilka miejsc z Teheranu, które zapadają w pamięć (o tym przy Teheranie).

Persepolis
Persepolis

Persepolis dziś

Już wchodząc widzimy pozostałości po dawnej bramie do pałacu. Brama Wszystkich Narodów stanowiła poczekalnię. Strzegły jej uskrzydlone byki z ludzkimi głowami. Twarze zostały trochę zdewastowane w czasach arabskich. Stamtąd też wchodzimy do miasta.

Resztki pałacu
Resztki pałacu

W Persepolis znajdowały się dwa wielkie pałace. Apadana należący do Kserksesa. Choć tylko dlatego, że on skończył jego budowę, projekt powstał jeszcze w czasach Dariusza. Apadana znaczy tyle co sala hypostylowa, czyli budowla, której strop był oparty na kolumnach. Widzieliśmy takie coś już w Karnaku (największa budowla tego typu na świecie). Swoją drogą także w Suzie pałac nazywano Apadaną. Dziś po Apadanie zostały tylko nieliczne kolumny. Wciąż wielkie i robiące wrażenie. Za kolumnami zaś mamy schody i płaskorzeźby, które przedstawiają posłów i interesantów z różnych części świata przybywających do stolicy Persji.

Kolumny w Persepolis
Kolumny w Persepolis

Drugi pałac Tachara, nie był tak okazały, ale dziś jego fragment jest lepiej zachowany niż ten późniejszy. Ten pałac miał też skarbiec. Znów zaczął go budować Dariusz, ale skończył go dopiero Kserkses.

Persepolis
Persepolis

Warto odejść na chwilę z Persepolis i wspiąć się ku grobowcom, choćby temu, który należy do Artakserksesa II. Przypominają one dość mocno grobowce Dariusza i Kserksesa, choć są chyba mniej ozdobne. Jednocześnie stąd wznosi się wspaniały widok na Persepolis. To było całkiem spore miasto. Niestety ze zwykłych domów niewiele tu zostało. Widać jedynie zarys.

Pozostałości dawnej stolicy Persji
Pozostałości dawnej stolicy Persji

W środku Persepolis znajduje się muzeum (wstęp dodatkowo płatny). Budynek wyróżnia się, podobno jednak był odrestaurowany z zewnątrz w nawiązaniu do oryginału. Wznosi się w miejscu, w którym Kserkses miał swój harem. Natomiast nie trzeba tam wchodzić, by pooglądać niesamowite szczegóły, w tym przypominające gryfy Humy. Huma to w mitologii perskiej ma w sobie trochę cech gryfa, trochę feniksa. Są też kapitele z bykami. I dużo, bardzo dużo szczegółów. Bardzo dużo eksponatów z okresu starożytności można zobaczyć w muzeum archeologicznym w Teheranie.

Jaszczurka w Persepolis
Jaszczurka w Persepolis

Zwiedzanie Persepolis

Na koniec jeszcze o zwiedzaniu Persepolis. Można tu wynająć prywatnego przewodnika, można wynająć parasol od słońca. Można też chodzić samemu i podziwiać to wspaniałe miasto. Parking niestety płatny i to dość drogi (jak na warunki irańskie), ale można śmiało stawać dalej w kierunku drogi na Sziraz (zresztą stamtąd jest najwięcej jedno i pół dniowych wycieczek). Tak robią miejscowi. Persepolis to też jeden z droższych zabytków w Iranie, ale nie tak tłumny jak się spodziewaliśmy. Dla nas to był jeden z ważniejszych punktów naszej wyprawy. A także miejsce, w którym zaczęliśmy czuć zbliżający się koniec irańskiej eskapady.

Brama wszystkich narodów
Brama wszystkich narodów

Jedyne czego nie mogliśmy zrobić, to polatać dronem nad stanowiskiem archeologicznym. Panuje zakaz, więc jak ktoś koniecznie chce, należy dużo wcześniej zrobić sobie odpowiednie zezwolenie. Trochę za bardzo się boją przypadkowych uszkodzeń tegoż zabytku. Jeśli ktoś zorganizuje to wcześniej, to może mu się to uda. W każdym razie Persepolis to piękne ruiny, są tu kolumny, wspaniałe reliefy i piękny obiekt historyczny. Zdecydowanie jedno z najważniejszych miejsc do zobaczenia w Iranie.

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak irański
Persepolis