Archiwa tagu: festiwal filmowy

Berlin: filmy, imprezy, atrakcje i zwiedzanie stolicy Niemiec

Jedni uwielbiają Berlin, inni są nim trochę zawiedzeni. Ma renomę jednej z najważniejszych metropolii Europy, ale porównując go z Rzymem, Paryżem czy Londynem jednak od nich zauważalnie odstaje. Uchodzi za miasto świetne do życia, gorsze do zwiedzania. Jest inny, ma swoje zalety, a także wpisał się w historię kultury i filmu. To jedno z tych miejsc, gdzie byli James Bond, Jason Bourne, ale nawet superbohaterowie.

Berlin z poziomu Szprewy
Berlin z poziomu Szprewy

Historia Berlina

Najstarsze ślady osadnictwa sięgają epoki brązu. Plemiona germańskie przebywały tutaj już w XIII – XII wieku przed naszą erą. Natomiast samo miasto, jak wskazuje nawet nazwa, ma słowiańskie korzenie. Słowianie zamieszkiwali te ziemie już w czasach Karola Wielkiego. Sprewianie w IX wieku naszej ery założyli gród Kopanica (dziś to dzielnica Berlina), zaś księstwo Kopanickie istniało jeszcze do XII wieku (nawet było lennem polskim przez jakiś czas). W drugiej połowie XII wieku ziemie tę zajęła Marchia Brandenburska. To czas, w którym rozwijało się podwójne osiedle Berlin-Cölln. A ponieważ przebiegała przez nie trasa łącząca Szczecin aż z Rzymem, szybko się rozrastało. Pierwsze faktyczne wzmianki o Berlinie pochodzą z 1237 roku. Kilka lat później powstawał też Berlin po prawej stronie Sprewy, w 1307 roku dla całej osady zbudowano ratusz. To okres, w którym doszło do integracji miasta.

Urząd Prezydenta Federalnego (Bundespräsidialamt Berlin)
Urząd Prezydenta Federalnego (Bundespräsidialamt Berlin)

W latach 1373 – 1415 Berlin należał do Królestwa Czech (jak cała Marchia Brandenburska), w tym czasie miasto strawił pożar. Rozwój Berlina zaczął się w 1417 roku, gdy właśnie tutaj przeniesiono stolicę marchii z Brandenburga.Wówczas Berlin stał się siedzibą margrabiów i elektorów brandenburskich, ale sumie nadal pozostawał niewielkim ośrodkiem miejskim. Owszem, wzniesiono tu zamek i fortecę, rozbudowano przedmieścia. W 1688 do Berlina przyłączono pięć sąsiadujących miast, miasto liczył sobie 56 tysięcy mieszkańców. Zaś w 1701 roku został stolicą Królestwa Prus i wówczas rozpoczął się intensywny rozwój miasta. W 1800 było to drugie (po Wiedniu) największe miasto niemieckojęzyczne, to była zmiana bowiem wcześniej miasto było bardziej wielokulturowe. Jeszcze w XVIII wieku sami Francuzi stanowili jakieś 30% mieszkańców, sporo też było Polaków i Czechów. Od 1871 był stolicą cesarstwa, czyli zjednoczonych Niemiec.

Katedra Niemiecka
Katedra Niemiecka

Berlin miał być przebudowany, zgodnie z wielkim planem Alberta Speera, gdy naziści doszli do władzy. Miał być stolicą świata. Udało im się zorganizować tu Igrzyska Olimpijskie (1936). Po wojnie został podzielony na strefy okupacyjne i w efekcie przez kilkadziesiąt lat istniał Berlin Wschodni (socjalistyczny) i zachodni Berlin, a pomiędzy nimi stanął mur. Został zniszczony w większości w 1989, gdy doszło do ponownego zjednoczenia Niemiec, od 1991 jest ponownie stolicą (wcześniej był stolicą Niemiec Wschodnich)

Czerwony Ratusz, Berlin
Czerwony Ratusz, Berlin

Mur Berliński

Mur Berliński (Berliner Mauer) był następstwem podziału Berlina i zimnej wojny. Choć początkowo miasto miało być strefą zdemilitaryzowaną, szybko zostało dołączone do RFN i NRD. W tym drugim przypadku stał się nawet stolicą, wbrew wcześniejszym ustaleniom. Stosunki między Zachodem a Wschodem układały się coraz gorzej, miasto podzielono początkowo drutem kolczastym i zasiekami i pilnowano przejść, które można było przekroczyć mając specjalne zezwolenie. I tak wiele osób próbowało przejść nielegalnie, co stanowiło coraz większy problem. Dlatego w 1961 roku NRD zbudowało mur. Oczywiście wiele osób próbowało go przekroczyć, by dostać się na zachód. Strażnicy byli bezlitośni. Oficjalnie mówi się o 136 osobach, które zginęły, ale prawdziwa lista zapewne jest dłuższa. W Berlinie znajdują się pomniki upamiętniające te ofiary.

Checkpoint Charlie, Berlin
Checkpoint Charlie

Dziś Muru już nie ma, ale pozostały po nim pewne fragmenty. Choćby jedno z przejść granicznych, tak zwane Checkpoint Charlie (punkt graniczny „C”), zwany po stronie wschodniej Zimmerstraße, od ulicy przy której się znajdował. Był on dość charakterystycznym punktem podzielonego Berlina, więc wszystkie zagraniczne delegacje się tu udawały jak do atrakcji. Podobno od strony zachodniej kontrole były minimalne, od wschodniej bardzo drobiazgowe. Amerykanie wynieśli się stąd w 1991 roku. Samo przejście graniczne zdemontowano w 1990, a budki przeniesiono do muzeum. Checkpoint Charlie w pewien ostał się w dzisiejszym Berlinie bardziej jako pamiątka. Budki odtworzono, choć ich lokalizacja jest trochę przesunięta względem oryginału. Obok znajduje się muzeum Muru Berlińskiego, na ulicy zaś namalowano miejsca, gdzie ten mur stał. Dziś samo przejście graniczne jest jedną z darmowych atrakcji Berlina.

Backfactory Cafe, miejsce gdzie pamięta się o Jamesie Bondzie
Backfactory Cafe, miejsce gdzie pamięta się o Jamesie Bondzie

Oryginalne przejście graniczne pojawiło się w filmie „Ośmiorniczka” (1983) Johna Glenna z bondowskiego cyklu. 007 oczywiście przekracza tu granicę, w dość krótkiej scenie, mającej raczej uwiarygodnić Berlin. Dziś fani Jamesa Bonda mogą wejść do pobliskiej „Backfactory Cafe”, gdzie znajdują się archiwalne zdjęcia z dawnego Berlina, w tym także z czasu kręcenia filmu. Przypomina to wioskę Pagi na Korfu, gdzie także lokalny bar do dziś wspomina kręcenie przygód Bonda.

„Ośmiorniczka” i Checkpoint Charlie, czyli James Bond i Berlin
„Ośmiorniczka” i Checkpoint Charlie, czyli James Bond i Berlin

Same fragmenty muru berlińskiego można zobaczyć w kilku częściach miasta. Jedną z nich jest East Side Gallery, gdzie pozostałości muru posłużyły artystom tworzącym graffiti, jedne są bardziej artystyczne inne bardziej polityczne. Dziś to otwarte muzeum.

East Side Gallery to fragment muru i wolność twórcza
East Side Gallery to fragment muru i wolność twórcza

Brama Brandenburska

Jednym z symboli Berlina jest Brama Brandenburska (Brandenburger Tor). Powstała w latach 1788 – 1791, choć charakterystyczna kwadryga została dodana dwa lata później. Ma 26 metry wysokości, 65,5  szerokości i 11 metrów głębokości. Piaskowiec na jej budowę przewieziono między innymi z okolic Lwówka Śląskiego. Projektując ją inspirowano się ateńską propyleią z akropolu. Twórcą rzeźb (kwadrygi) jest Johann Gottfried Schadow. Warto wspomnieć, że pierwsza Brama Brandenburska została wzniesiona w Poczdamie, ale ta berlińska jest zdecydowanie większa i bardziej znana. Dziś to symbol Berlina, który przyciąga mnóstwo ludzi i chyba jest najczęściej fotografowanym miejscem w mieście. W okolicy bramy kręcono „Spider-Man: Homecoming” (2017) Jona Wattsa. Akcja filmu kończy się w Berlinie, sceny na lokacji dograno w ramach dokrętek. Brama jest widoczna także w filmie „Tożsamość” (2011) Jaume’ego Collet-Serry.

Brama Brandenburska to jeden z symboli Berlina
Brama Brandenburska to jeden z symboli Berlina

Berlin: Ulica Unter den Linden

Po wschodniej stronie bramy zlokalizowany jest Pariser Platz, czyli plac Paryski, upamiętniający zdobycie Paryża w 1814 roku. Dziś znajdują się tu ambasady i Akademia Sztuk Pięknych. Rozpoczyna się tu także aleja Unter den Linden, która uchodzi za najbardziej reprezentacyjny deptak Berlina. Nazwa ale znaczy tyle, co Pod lipami, kiedyś faktycznie porastały one aleję (posadzono je w XVII wieku), dziś pozostały nieliczne w zachodniej części. Znajduje się przy niej wiele ważnych dla Niemiec budynków, jak choćby Uniwersytet Humboldtów, czy Niemieckie Muzeum Historyczne, biblioteki, ale też Nowy Odwach, czyli swoisty pomnik ofiar wojny i tyranii. Unter den Linden pojawiła się w filmie „Biegnij Lola, biegnij” (1998) Toma Tykwera. Z filmów berlińskich ten chyba wykorzystuje miasto najlepiej. Wracając jednak do Unter den Linden, warto też zajrzeć do krzyżujących się ulic. Friedrichstraße to przykład nowoczesnej ulicy handlowej, ze sklepikami. Jest to obecnie  ścisłe centrum Berlina. Ale ciągnie się aż do Mostu Zamkowego – Schloßbrücke, za którym znajduje się wyspa muzeów.

Szprewa i katedra Berlińska w tle
Szprewa i katedra Berlińska w tle

Berlin: Reichstag

Jednym z bardziej charakterystycznych budynków współczesnego Berlina jest Gmach parlamentu Rzeszy (Reichstagsgebäude, skrótowo Reichstag). Autorem projektu tego budynku był Paul Wallot. Zbudowano go w latach 1884 – 1894. Ucierpiał w czasie pożaru w latach 30. XX wieku, a następnie podczas wojny. Odbudowano go dopiero w latach 60. pod kierownictwem Paula Baumgartena, w dość zmodernizowanej formie. Po zjednoczeniu Niemiec, ponownie go przebudowywano, aż do 1999 roku. Prace nadzorował Norman Foster. On też jest autorem charakterystycznej szklanej kopuły. Obecnie obraduje tu Bundestag, niższa izba niemieckiego parlamentu, a także odbywają się tu sesje Zgromadzenia Narodowego. Szklana kopuła zaś stanowi jeden z nowych symboli miasta i jedną z najpopularniejszych atrakcji. Można wjechać windami na górę i przejść się wewnątrz kopuły po spiralnej pochylni.. To dobry punkt widokowy na Berlin. My zwiedzaliśmy Reichstag poza sezonem, więc dostanie się do środka nie stanowiło problemu, choć swoje trzeba było odstać. W sezonie lepiej zarezerwować wejściówkę przez internet.

Reichstag
Reichstag

Przed budynkiem niższej izby parlamentu jest plac Republiki. W okolicy są też inne budynki rządowe, w tym stosunkowo nowoczesny urząd Kanclerza Federalnego. Zaś po drugiej stronie Sprewy znajduje się plac Waszyngtona. To zdecydowanie najbardziej nowoczesna i biurowa część Berlina. Jednak nie ma tu drapaczy chmur. Berlin pod tym względem jest stosunkowo niski. Wysokościowcami w Niemczech może pochwalić się Frankfurt.

Kopuła w Reichstagu to nowy symbol miasta
Kopuła w Reichstagu to nowy symbol miasta

Berlin: Plac Poczdamski

Ale to nie znaczy, że nie ma ich w ogóle. Berlin obecnie pnie się w górę (wciąż stosunkowo powolnie) w okolicy placu Poczdamskiego (Potsdamer Platz). Sam plac to jeden z głównych punktów komunikacyjnych stolicy Niemiec. Znajduje się tu dworzec kolejowy, z którego jechało się do Poczdamu, stąd nazwa. Stoi tu kawałek muru, ale też cesarskiej sali (Kaisersaal), którą można oglądać zza szyby. Przed wojną znajdował się tu hotel Esplanade, to jedna z nielicznych rzeczy, która po nim pozostała. Przede wszystkim dziś jednak to Sony Center, dość charakterystyczny budynek, otwarty w 2000 roku. Tu także znajduje się Muzeum kina. Nagrywano tu film z cyklu MCU – „Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów” (2016) Anthony’ego i Joe Russo. Fabularnie odbywała się tu konferencja ONZ w Wiedniu. Plac był też miejscem zdjęć filmu „Equilibrium” (2002) Kurta Wimmera. W filmie „The International” (2009) Toma Tykwera z kolei udaje bank w Luksemburgu.

Sony Center, Berlin
Sony Center, Berlin

Berlin: Alexanderplatz

Drugim węzłem komunikacyjnym jest Plac Aleksandra (Alexanderplatz) nazwany tak na cześć cara Rosji Aleksandra I. Berlińczycy często nazywają go zdrobniale Alex. Do XVII wieku były to pola uprawne i plac, na którym handlowano bydłem (plac wołowy). Tu także mamy dworzec kolejowy i przemiana tego miejsca wiąże się właśnie z jego budową. Po II wojnie plac, oczywiście mocno zniszczony, znalazł się we wschodnim Berlinie i dziś to dobrze widać w architekturze. W roku 1969 otworzono tu wieżę telewizyjną (Berliner Fernsehturm), która dziś jest także jednym z punktów widokowych Berlina (na wysokości 203 m). Jedną z ciekawostek i symboli miasta jest zegar światowy Urania, pokazujący 24 strefy czasowe. Na placu mieści się hotel, domy towarowe. Wciąż są plany, by zmienić oblicze tego miejsca i je bardziej unowocześnić. Plac właśnie z całą postsocjalistyczną zabudową i zgiełkiem pojawił się w filmie „Krucjata Bourne’a” (2004) Paula Greengrassa, tutaj podczas wizyty w Berlinie Bourne wykorzystał tłum, by zmylić ścigających go. Wieżę widać też w czwartym filmie pt. „Jason Bourne” (2016). Samą wieżę widać z kolei w „Biegnij Lola, biegnij”.

„Krucjata Bourne’a” i Alexanderplatz, czyli Jason Bourne i Berlin
„Krucjata Bourne’a” i Alexanderplatz, czyli Jason Bourne i Berlin

Blisko placu zlokalizowano akwarium – AquaDom (największe cylindryczne akwarium na świecie). Nie jest to jedyne akwarium w mieście, Aquarium Berlin jest jeszcze większe i jest koło ogrodu zoologicznego. Na placu jest też kościół Mariacki i fontanna Neptuna, zaś w pobliskim parku pomnik Engelsa i Marksa oraz rozpoczyna się dzielnica św. Mikołaja – Nikolaiviertel, pełna knajpek i klimatycznie zrekonstruowanych uliczek. Przy placu znajduje się także Czerwony Ratusz (Rotes Rathaus in Berlin). Zbudowany w latach 1861 – 1869, w stylu północnowłoskiego renesansu. Był siedzibą władz Wschodniego Berlina, obecnie całego Berlina. W okolicy znajduje się też stary ratusz (Altes Stadthaus), zbudowany jako uzupełnienie Czerwonego Ratusza w latach 1902 – 1911. Jego wnętrza pojawiły się w „Equilibrium”. Na placu zaczyna się też inna ważna arteria Berlina – Karl-Marx-Allee, która była główną ulicą wschodniej części miasta. Tu można zobaczyć sporo budynków z wielkiej płyty, przypominających to co znamy z innych miejsc dawnego bloku wschodniego. Część wschodnią i plac wykorzystano także w filmie „Good Bye Lenin!” (2003) Wolfganga Beckera.

Czerwony Ratusz
Czerwony Ratusz

Berlin: Tiergarten

Przy Reichstagu znajduje się największy park w centrum Berlina – Großer Tiergarten. To też najstarszy park. Tu ulokowany jest jeden z dwóch ogrodów zoologicznych stolicy Niemiec, stąd też nazwa. Przez park przebiegają też ruchliwe ulice. Tu też obecnie znajduje się jeden z charakterystycznych obiektów miasta – Siegessäule, czyli Kolumna Zwycięstwa. Obecnie, ponieważ pierwotnie stała ona na placu Królewskim, dopiero za czasów Hitlera przeniesiono ją w to miejsce. Kolumna ma 66,98 metrów wysokości. Na szczycie znajduje się figura Wiktorii. Obiekt ukończono w 1873 roku i upamiętniał tryumfy Niemiec w wojnach z Danią, Francją i Austrią. Jest także punkt widokowy. Obok znajdują się kolejne obiekty rządowe. Urząd prezydenta, czyli zamek Bellevue, a raczej neoklasyczny pałac z 1786 roku. Jedną z atrakcji parku jest ogród zoologiczny. Park pojawia się w filmie „Kabaret” (1972) Boba Fosse. Akcja tego głośnego obrazu dzieje się w stolicy Niemiec, ale niestety prawdziwej nie ma w nim zbyt wiele.

Sala koncertowa (Schauspielhaus)
Sala koncertowa (Schauspielhaus)

Dworzec Zoo w Berlinie

Filmowo (i kulturowo) nie można nie wspomnieć jednego miejsca, dworca Berlin Ogród Zoologiczny (Berlin Zoologischer Garten), lub w skrócie Dworzec Zoo albo Berlin ZOO. Powstał w 1882 obok ogrodu zoologicznego, stąd nazwa, oczywiście później był przebudowywany. Był to najważniejszy dworzec kolejowy Berlina Zachodniego (choć niewielki). W latach 70. i 80. jego okolice upodobali sobie narkomani i prostytutki. W 1978 dziennikarze Kai Hermann i Horst Rieck wydali w formie książki rozmowę z Christiane F., młodą narkomanką, która opisywała ten świat. „My, dzieci z dworca Zoo” zostało zekranizowane po raz pierwszy w 1981 roku przez Uli Edela, oczywiście wykorzystano dworzec i jego okolicę. W filmie pojawił się między innymi David Bowie, który nagrał do niego także muzykę. W 2021 Amazon nakręcił serial na podstawie tej książki.

Dworzec Berlin Zoo
Dworzec Berlin Zoo

Wyspa Muzeów

Turystów przyciąga także Wyspa Muzeów (Museuminsel). Na dość niewielkiej powierzchni znajduje się kilka z najważniejszych muzeów Berlina, w tym Muzeum Bodego (kolekcja sztuki bizantyjskiej), muzeum Pergamońskie (znajduje się tu słynny ołtarz z Pergamonu oraz brama Isztar), galerie (Galeria Narodowa, Nowe Muzeum, Stare Muzeum), ale też katedra i Forum Humboldta. Jest też mały plac Lustgarten, pełni on rolę parku, w którym ludzie siadają sobie na trawie i odpoczywają. Centrum można zwiedzać Sprewą. Pływają po niej turystyczne wycieczki. Sprewa nie jest dużą rzeką, ani specjalnie szeroką, ale pozwala rzucić okiem na miasto. Wycieczki zaczynają się właśnie w okolicy Wyspy. Przy muzeum Bodego organizowany jest targ książek i innych staroci. Ciekawa jest też architektura tego miejsca, właśnie ona, jak i rola kulturowa miejsca zostały wpisane w 1999 na listę UNESCO.

Stare Muzeum (Altes Museum), Berlin
Stare Muzeum (Altes Museum), Berlin

Forum Humboldta to zrekonstruowany pałac królewski. Stosunkowo nowa budowla, bo odbudowę ukończono dopiero w 2020 roku. Wcześniej był oficjalną rezydencją rodu Hohenzollernów od 1443 do 1918. Pałac Berliński (Berliner Schloss) ucierpiał w czasie II wojny światowej, a po niej w czasach komunistycznych został rozebrany. Wzniesiono tu wówczas Pałac Republiki, czyli miejsce obrad parlamentu NRD. Forum dziś jest kompleksem muzealnym i wystawowym. Warto wejść do środka. W wielu miejscach zachowano oryginalną, barokową formę, choć jedna ściana fasady budynku jest modernistyczna.

Katedra Berlińska
Katedra Berlińska

Katedra Berlińska (Berliner Dom; lub raczej Oberpfarr- und Domkirche zu Berlin) to świątynia ewangelicka. Stosunkowo nowa, powstała w latach 1894 – 1905. Jej projektantem był Julius Carl Raschdorff, wzorował się zarówno na renesansie jak i baroku. Wcześniej znajdowała się tu inna świątynia zbudowana przez Fryderyka Wielkiego. Oczywiście ucierpiała podczas II wojny światowej, odbudowa ruszyła w 1975 roku. To jeden z największych kościołów Berlina, często służy również do ekumenicznych nabożeństw. W podziemiach znajdują się grobowce Hohenzollernów. Wejście na kopułę jest dodatkową atrakcją. Na kościół ten duży wpływ miał Fryderyk Wilhelm IV, który chciał, by był to jeden z najbardziej niezwykłych kościołów chrześcijańskich, więc kosztów nie szczędzono, inspirowano się między innymi bazyliką św. Piotra w Watykanie. Jak na świątynię protestancką, jest bardzo rozrzutnie. Ale warto pamiętać, że pełni ona też rolę panteonu narodowego. Spoczywają tu ciała 94 władców i elektorów.

Katedra Berlińska, wnętrza
Katedra Berlińska, wnętrza

Kościoły Berlina

Kościół Pamięci Cesarza Wilhelma (Kaiser-Wilhelm-Gedächtniskirche) to świątynia ewangelicka ufundowana przez Wilhelma II na cześć jego dziadka. Architektem był Franz Schwechten. Ukończono ją w 1895 roku. Był to bardzo ciekawy projekt, łączący wiele elementów z niemieckich świątyń (choćby katedry z Bonn), jednocześnie przyczynił się do popularyzacji neoromantyzmu w Niemczech. Miał pięć wież, najwyższa z nich mierzyła 113 metrów i była najwyższa w mieście) Niestety został on zbombardowany w trakcie II wojny światowej. Ostała się dziś jedna wieża (68 m), którą pozostawiono jako symbol antywojenny. Obok zbudowano kaplicę i zaplecze kościoła, według projektu Egona Elermanna, w zupełnie innym stylu. Krzyż zrobiono z pozostałości dachu zburzonej katedry w Coventry i miał być to symbol pojednania. Świątynia jest widoczna w tle „Ośmiorniczki”.

Kościół Pamięci Cesarza Wilhelma
Kościół Pamięci Cesarza Wilhelma

Na placu Żandarmerii (Gendarmenmarkt) organizowane są choćby jarmarki bożonarodzeniowe. Znajdują się tu dwie dawne świątynie – Katedra Francuska (Französischer Dom) i Katedra Niemiecka (Deutscher Dom). Pierwsza powstała w latach 1701 – 1705 i należała do Hugenotów. Po wojnie ostały się zaledwie mury zewnętrze. Obecnie zrekonstruowano wszystko, a w środku znajduje się muzeum hugenotów, restauracja i taras widokowy. Druga jest trochę późniejsza, ukończono ją w 1708, następnie zburzono i wzniesiono według innego projektu w 1785 (dodając wówczas choćby kopułę) roku. Po wojnie odbudowano ją dopiero w latach 90. XX wieku, dziś to Muzeum niemieckiej historii politycznej. Na placu ponadto znajduje się Schauspielhaus (Konzerthaus), zbudowany w oryginale w roku 1821, wcześniej był tu teatr. Po wojnie otworzono to na nowo dopiero w latach 80. Plac, akurat w kwiatach, to kolejna z lokacji filmu „Biegnij Lola, biegnij”. Sala koncertowa to z kolei siedziba Partii Norsefire w filmie „V jak Vendetta” (2005) Jamesa McTeigue. Natomiast w filmie „W 80 dni dookoła świata” (2004) Franka Coraci to miejsce udaje Londyn.

Kaplica przy kościele Pamięci Cesarza Wilhelma
Kaplica przy kościele Pamięci Cesarza Wilhelma

Z katedr warto wspomnieć o katolickiej katedrze św. Jadwigi (Sankt-Hedwigs-Kathedrale). Powstała w latach 1747 – 1773, a konsekrował ją biskup Ignacy Krasicki. Po wojnie odbudowano ją w latach 60.

Katedra św. Jadwigi
Katedra św. Jadwigi

Secesja w Berlinie

Nowa Synagoga w Berlinie (Neue Synagoge Berlin) powstała w 1866 i była to wówczas największa świątynia żydowska w Niemczech. Spalono ją podczas nocy kryształowej, ale konstrukcja się zachowała. Odbudowano ją dopiero w latach 90. Za projekt odpowiadał Eduard Knoblauch, który inspirował się stylami orientalnymi, w szczególności zaś Alhambrą w Grenadzie.

Nowa Synagoga w Berlinie
Nowa Synagoga w Berlinie

Hackesche Höfe to z kolei przykład Jugendstil, czyli niemieckiego nurtu secesji. Znajduje się przy placu Hackescher Markt. To kompleks budynków z ośmioma przecinającymi się podwórkami. Budowę rozpoczęto w 1906 roku. Dziś działa tu kilka knajp. Podwórko zaś przypomina Grający Dom w Dreźnie, oczywiście bez tych instalacji udających instrumenty.

Hackesche Höfe w Berlinie
Hackesche Höfe w Berlinie

Charakterystycznym i poniekąd filmowym miejscem w Berlinie jest też most Oberbaumbrücke. Zbudowano go w 1896 roku. Ma dwa poziomy: dolny dla ludzi i samochodów, górny dla metra. Łączy Friedrichshain i Kreuzberg. Pojawił się w filmie „Biegnij Lola, biegnij”.

Francuska katedra
Francuska katedra

Topografia Terroru i pomnik Holokaustu

Stosunkowo niewiele w Berlinie pozostało z czasów nazizmu. Ta historia bywa często „zapominana” i minimalizowana, ale jest obecna. Bardzo dobrym przykładem jest Topografia Terroru. W teorii to centrum dokumentujące zbrodnie nazizmu, zbudowane na miejscu dawnej siedziby Gestapo. Jak na nowe muzeum jest wyjątkowo staroświeckie i nie multimedialne, przez to dość nużące. Są tu wystawione tablice i zdjęcia, mnóstwo informacji o nazistach, ale mało o samych ich zbrodniach. Dużo natomiast jest zdjęć z festynów, czy zabaw oraz ukazujących czas ich rządów. O ile sama niemiecka perspektywa to coś wartego uwagi, o tyle widać tu pewną niechęć do pokazywania ciemnych kart, jakby nie chciano robić z tego miejsca kolejnego rozliczenia się z przeszłością. Przed centrum też znajduje się fragment muru.

Topografia Terroru, dawna siedziba Gestapo
Topografia Terroru, dawna siedziba Gestapo

Lepiej prezentuje się Pomnik Pomordowanych Żydów Europy (Denkmal für die ermordeten Juden Europas). To labirynt składający się z 2711 milczących kolumn z niewielkim muzeum pod ziemią. Miejsce dość niezwykłe wizualnie i robiące wrażenie, a przy tym właśnie dające do myślenia, gdy wiadomo, co ma przedstawiać. W przeciwnym wypadku raczej intryguje formą. Autorem projektu pomniku jest Peter Eisenman. Wybudowano go w 2005 roku (o to ja byłam jak to była nówka) i ma powierzchnię 19 tys. m². Warto wspomnieć, że w Berlinie istnieje Centrum Dokumentacji Ucieczka – Wypędzenie – Pojednanie, ale nie ma nic o Holokauście, na miarę Yad Vashem w Jerozolimie.

Pomnik Pomordowanych Żydów Europy
Pomnik Pomordowanych Żydów Europy

Życie nocne w Berlinie

Berlin słynie też ze swojego imprezowego charakteru, ale nocne życie w tym mieście zazwyczaj bardziej koncentruje się w klubach. Wiele z nich znajduje się w dzielnicy Kreuzberg i nawet nie próbuje się reklamować, wychodząc z założenia, że jak będą mieć renomę, to ludzie sami je znajdą. Efekt jest taki, że porównując stolicę Niemiec z innymi dużymi miastami Europy imprezy wyglądają dość niemrawo i pusto. Brakuje żywego centrum pełnego knajpek, jak w Pradze, a o spontanicznych zabawach na ulicy (jak choćby w Wilnie) w ogóle należy zapomnieć, z wyjątkiem dużych organizowanych imprez. Po części wynika to z tego, że samo centrum miasta jest dość duże, a kluby porozrzucane. Zatem jeśli dla kogoś ważny jest ten aspekt, warto przygotować sobie wcześniej listę adresów.

Checkpoint Charlie
Checkpoint Charlie

Charlottenburg

Nie wszystkie ważne zabytki Berlina znajdują się w szeroko pojętym centrum, jak choćby pałac Charlottenburg (Schloss Charlottenburg). Budowę pałacu rozpoczęto w 1695 roku, początkowo miała być to letnia rezydencja Hohenzollernów. Gdy jednak Fryderyk I został królem Prus, okazało się, że jest zbyt „skromna” i zaczęto dalszą rozbudowę, wzorując się oczywiście na Wersalu. Nazwa upamiętnia zmarłą żonę Fryderyka, Zofię Charlotte. Nowy pałac powstał w czasie rządów Fryderyka II, ale także kolejni władcy zmieniali ten obiekt, aż mniej więcej do 1825 roku. W XIX wieku park stał się ogrodem w stylu angielskim, potem jednak pałac przestał służyć władcom (od 1861). Stał się dobrem narodowym. Tutaj powołano Republikę Weimarską. Ucierpiał dość mocno w czasie II wojny światowej. Zewnętrzną odbudowę skończono w latach 60. XX wieku, wnętrza kończono jeszcze w XXI wieku. Dziś jest to muzeum. Do ogrodów parkowych można wejść za darmo.

Park przy Charlottenburg
Park przy Charlottenburg

Tereny zielone

Berlin jest otoczony terenami zielonymi, choćby zielonym lasem Grunewald. Znajduje się on między Berlinem a Poczdamem. Jednym z punktów charakterystycznych jest wieża Grunewaldturm. Zbudowana z cegły, liczy sobie 55 metry wysokości, a na jej wierzchołku znajduje się taras widokowy.

Grunewaldturm
Grunewaldturm

Filmy nagrywane i osadzone w Berlinie

Jeśli chodzi o kino, pomijając oczywiście niemieckie filmy, warto wspomnieć po raz kolejny o Poczdamie, gdzie zlokalizowane jest studio filmowe Babelsberg. Obecnie kręci się tam wiele zachodnich produkcji, więc Berlin staje się naturalną lokacją. Ale nie zawsze tak jest, niektóre filmy osadzone w Berlinie – jak „Fantastyczne zwierzęta: Tajemnice Dumbledore’a” (2022) Davida Yatesa kręcono w całości w studiu, gdzie odtworzono Berlin. Częściowo w Berlinie dzieje się też akcja filmu „Szybcy i wściekli 8” (2017) F. Gary Gary’ego. Do Berlina zawitał także Spider-Man w filmie „Spider-Man: Daleko do domu” (2019) Jona Wattsa, wówczas wiele scen nagrano w Londynie.

Berlin widziany z Reichstagu
Berlin widziany z Reichstagu

„Igrzyska śmierci: Kosogłos. Część 2” (2015) Francisa Lawrence’a wykorzystują choćby lotnisko Templehof jako miejsce akcji scen bitewnych. Obecnie lotnisko jest zamknięte, park wokół niego można zwiedzać za darmo, zaś terminal, w dużej części pochodzących z czasów nazistowskich, można zwiedzać z przewodnikiem. Na lotnisku kręcono także „Equilibrium”, a także na stadionie olimpijskim, czy tunelu metra przy Reichstagu. To samo metro wykorzystano także w „Resident Evil” (2002) Paula S.W. Andersona. Berlin pojawia się także w „Mission: Impossible III” (2006) J.J. Abramsa. Quenitin Tarantino wykorzystał fort Hahneberg w „Bękartach wojny” (2009). Kręcąc w Poczdamie wykorzystano również czas, by nagrać kilka ujęć w stolicy Niemiec do filmu „Uncharted” (2022) Rubena Fleischera. „Krucjata Bourne’a” (2004) Paula Greengrassa wykorzystuje stację Lichtenberg, która udaje Moskwę.

Wschodni Berlin i socrealizm
Wschodni Berlin i socrealizm

Berlin: Zwiedzanie i dojazd

Berlin jest dość dobrze skomunikowany z Polską zachodnią dzięki połączeniom autobusowym. Flixbusem można dojechać na obecne nowe, główne lotnisko – Berlin Brandenburg, ewentualnie do centrum miasta. Oczywiście z Warszawy lata tu normalnie LOT. Samo nowe lotnisko to także dobre miejsce do szukania połączeń w dalsze rejony świata, zwłaszcza jak ktoś poluje na promocje. Jeśli chodzi o architekturę i spacerowe zwiedzanie miasta, to weekend w Berlinie jest wystarczający, zwłaszcza, że większość głównych atrakcji znajduje się w dzielnicy Mitte. Zdecydowanie więcej czasu należy poświęcić na muzea i ogrody zoologiczne. Natomiast do tego dochodzi jeszcze Poczdam, który znajduje się stosunkowo blisko Berlina, no i był podmiejską królewską rezydencją. Rzuca on zupełnie inne światło na stolicę Niemiec, a wyprawa do niej pomijając Poczdam jest niekompletna. O ile Berlin nie zachwycił nas swoją siermiężną architekturą, o tyle Poczdam oczarował różnorodnością i tym, że tętni życiem.

Stary Ratusz
Stary Ratusz

Na koniec warto wspomnieć, że jest tu organizowany Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Berlinie. Uchodzi za jeden z najbardziej prestiżowych na świecie, podobnie jak nagroda – Złoty Niedźwiedź.

Plac Poczdamski
Plac Poczdamski

Jeśli podobał Ci się ten wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak niemiecki
BerlinKromlau
Szlak filmowy
BerlinSeljalandsfoss

Pula, rzymski amfiteatr i wenecki zamek

Istria jest pełna rzymskich i włoskich miast (takich jak choćby Poreč). Spośród nich wyróżnia się jednak Pula (wł. Pola), kiedyś  dość ważny ośrodek regionu, dziś największe jego miasto. Można powiedzieć, że Pula to taki mały Rzym: miasto położone jest na siedmiu wzgórzach i może się poszczycić jednym z trzech najlepiej zachowanych amfiteatrów rzymskich (pozostałe dwa to Koloseum w Rzymie i amfiteatr Gordiana w Al-Dżamm w Tunezji). To także miejsce, gdzie kultura chorwacka i włoska się mieszają. Włoski jest tu bardzo popularnym językiem, a Pola drugą, oficjalną nazwą miasta.

Amfiteatr w Puli
Amfiteatr w Puli

Historia Puli

Pula ma długą historię. Wpierw w tej okolicy mieszkali Histryjczycy. Co najmniej od V wieku p.n.e. obszar dzisiejszej Puli zamieszkiwali Ilirowie. W II wieku p.n.e. cały półwysep Istrii zajął Rzym i osadę Ilirów przemianował na Pietas Julia. Pod władzą Rzymu, Pietas Julia przeżywała swoją świetność, a liczba mieszkańców sięgała 30 tysięcy: obecnie jest to niecałe 60 tysięcy, a w średniowieczu po licznych epidemiach dżumy i malarii, liczba mieszkańców spadła do 300 dusz. Najstarsze fragmenty Puli można zobaczyć w tak zwanym kwartale św. Teodora. Są tam pozostałości  domów z okresu od XI do I wieku przed naszą erą. Dziś znajduje się tu stanowisko archeologiczne.

Amfiteatr o zmroku
Amfiteatr o zmroku

Pula i słynny amfiteatr

Jak wspomnieliśmy, najważniejszym zabytkiem w Puli jest amfiteatr rzymski. Został zbudowany w II wieku p.n.e., najpierw na zlecenie cesarza Oktawiana; potem amfiteatr powiększył Wespazjan, zaś rozbudowę dokończył cesarz Tytus Flawiusz w I wieku n.e. Zajmuje przestrzeń na planie elipsy o rozpiętości 132 na 105 metrów. Liczy trzy kondygnacje sięgające do wysokości trochę ponad 30 metrów. Mógł pomieścić 23 tysiące widzów, a więc niemal całą ludność Pietas Julii. Jest szóstym tego rodzaju obiektem i jednym z trzech najlepiej zachowanych.

Amfiteatr (Pula)
Amfiteatr (Pula)

W średniowieczu, jak to zwykle bywa z tego rodzaju budowlami, amfiteatr stał się źródłem budulca dla miejscowej ludności. Rabunkowy proceder został przerwany na rozkaz patriarchy Akwilei – miało to miejsce w XIII wieku, gdy Pula formalnie przysięgła wierność Wenecji (choć się temu czasem buntowała).

Amfiteatr w Puli
Amfiteatr w Puli

Mimo obowiązującego zakazu naruszania ruin amfiteatru, w drugiej połowie XVI wieku dożowie weneccy chcieli rozebrać amfiteatr i co ładniejsze jego fragmenty przenieść do Wenecji. Pomysł na szczęście zarzucono. Ostatni raz jako źródło darmowego wapienia budowlanego amfiteatr posłużył na początku XVIII wieku do budowy wieży katedry w Puli. Niedługo potem odkryto Herkulanum i Pompeje i wybuchła archeologiczna gorączka, zaczęto na nowo odkrywać i co ważniejsze – ochraniać – znane już obiekty.

Teatr Rzymski (lub mały amfiteatr)
Teatr Rzymski (lub mały amfiteatr)

Pula i festiwale

Co ciekawe, zabytek ten nie jest na liście UNESCO. Za to wykorzystuje się go jako obiekt koncertowy i sportowy, a także „zagrał” rzymskie Koloseum w filmie „Tytus Andronikus” z Anthonym Hopkinsem w roli głównej. Służy także jako doskonała lokacja koncertowa, ale to cecha wspólna wielu amfiteatrów. Kulturalnie warto wspomnieć także o Pula Film Festival podczas którego niektóre projekcje odbywają się właśnie w amfiteatrze. Drugi słynny festiwal to Pula Superiorum odbywający się na początku czerwca. Wówczas odbywają się tu walki gladiatorów, inne pokazy sztuk i sportów dawnych, a czasem nawet puszczane są filmy o Asterixie.

Forum w Puli, dziś pełni rolę rynku
Forum w Puli, dziś pełni rolę rynku

Amfiteatr w Puli jest oczywiście otwarty dla zwiedzających, a w jego podziemiach są różne eksponaty, między innymi amfory na wino i model tłoczni winogron. Jest tu także ciekawa ekspozycja o gladiatorach, którzy niegdyś walczyli tu na arenie.

Galeria Cvajner (Pula, Chorwacja)
Galeria Cvajner (Pula, Chorwacja)

Centrum Puli

Oprócz amfiteatru, w Puli odnajdziemy także inne rzymskie zabytki. Jest więc i rzymskie forum, są niewielkie łuki tryumfalne (Łuk Tryumfalny Sergiusza) służące później za miejskie bramy (Brama Herkulesa i Brama Podwójna), jest i poświęcona Oktawianowi Augustowi i Romie świątynia z I wieku. Trochę może nieproporcjonalna. Przy Łuku Sergiusza znajduje się pomnik Jamesa Joyce’a. Słynny pisarz mieszkał tu przez rok (1904-1905) i uczył angielskiego. Choć nie podobało mu się w Puli, mieszkańcy i tak postanowili go uhonorować.

Świątynia Augusta w Puli
Świątynia Augusta w Puli

Świątynia Augusta została zniszczona podczas II wojny światowej, obecnie można podziwiać rekonstrukcję z 1947 roku. Dziś  mieści muzeum. Obok niej znajduje się Pałac Komunalny. Forum dziś jest pełne knajpek i tętni  życiem. Ciekawostką jest to, że w tutejszych restauracjach często nie da się płacić kartą. Trzeba odejść trochę na bok, w mniej turystyczne miejsce i od razu obsługa jest inna i możliwości płatnicze większe.

Kaplica św. Marii Formosa
Kaplica św. Marii Formosa

Pula: Zabytki bizantyjskie

Po upadku Rzymu w 476 roku, Pula dostała się pod panowanie Bizancjum. Z tego czasu pozostały tu mozaiki, czy między innymi kaplica św. Marii Formosa. Kaplica jest jedynym ocalałym fragmentem dawnej trójnawowej bazyliki. W XII wieku wraz z całą Istrią Pula musiała złożyć przysięgę wierności Republice Weneckiej. Bunt miasta został spacyfikowany, a częścią Republiki Istria stała się w XIV wieku. Nie wiodło się Puli zbyt dobrze: często wybuchały epidemie, sprawę pogarszali uchodźcy szukający schronienia przed najazdami tureckimi.

Świątynia Augusta (Pula, Chorwacja)
Świątynia Augusta (Pula, Chorwacja)

Pula: Wenecki zamek

Z okresu weneckiego pochodzi też zamek (Kaštel) zbudowany na wzgórzu w środku miasta. Dziś to muzeum morskie i historyczne Istrii. Obok zaś znajdziemy pozostałości drugiego, małego rzymskiego amfiteatru (z II wieku). Ten jest raczej ciekawostką, dodatkiem i sprawia wrażenie zapomnianego.

Zamek Wenecki w Puli
Zamek Wenecki w Puli

Drugą młodość miasto przeżywało w XIX wieku, kiedy rozwinął się przemysł i turystyka, a wreszcie Pula stała się jednym z głównych portów Austro-Węgier i bazą austriackich pancerników. Spacerując nadbrzeżem dziś widać zarówno duże okręty, jak i żurawie portowe. Po I wojnie światowej w mieście mieszkali Włosi, dziś najbardziej zauważalna grupa turystów. Podobnie jak do Poreča, tak i tutaj po II wojnie światowej zwożono ludność słowiańską. Zresztą Pula jak większa część Istrii została przyłączona do Jugosławii na mocy traktatu paryskiego po to, by osłabić Włochy. Napięcie między dwoma społecznościami zaognił też wybuch min z 1946, w którym zginęło ponad 100 osób. Obie strony obwiniały się o sprowokowanie wybuchu.

Konkatedra Wniebowzięcia NMP w Puli
Konkatedra Wniebowzięcia NMP w Puli

Katedra w Puli

Obecna katedra Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny powstała w XV wieku na miejscu wczesnochrześcijańskiej bazyliki z V wieku. Ta z kolei została zbudowana na miejscu rzymskiej świątyni poświęconej Jowiszowi. Częsta praktyka.

Podwójna Brama (Pula, Chorwacja)
Podwójna Brama (Pula, Chorwacja)

Zwiedzanie Puli

Z poprzednich wcieleń katedry zachowały się mozaiki z wieków V do VI. Pewne elementy architektury to wykorzystane fragmenty rzymskich budowli: kolumny, bloki wapienia, a nawet ołtarz, który jest rzymskim sarkofagiem z III wieku. No i oczywiście znajdziemy tu kamienie z amfiteatru, z nich także zbudowano wieżę (w XVIII wieku). Mając więcej czasu można odwiedzić muzea. Poza już wspomnianym, dobrym uzupełnieniem do zwiedzania miasta będzie muzeum archeologiczne. Warto dodać, że obecnie z Warszawy LOT otworzył bezpośrednie połączenie z Pulą.

Wykopaliska archeologiczne
Wykopaliska archeologiczne

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak chorwacki
Pula

Karlowe Wary i kasyno Royale oraz uzdrowisko

Górskie uzdrowisko, kurort i miejsce słynnego międzynarodowego festiwalu filmowego, a jednocześnie plan zdjęciowy Jamesa Bonda. Mowa oczywiście o Karlowych Warach (cz. Karlovy Vary). To miasto bardzo ciekawe, niewielkie, acz różnorodne i piękne. Pełne pozostałości po poprzednim systemie, jak i jeszcze wcześniejszym, odwiedzane przez Rosjan i mocno wyróżniające się na tle Czech. Karlowe Wary to świetne miejsce na weekendowy wypad.

Widok na Karlowe Wary
Widok na Karlowe Wary

Historia Karlowych War

Nazwa miasta sięga aż połowy XIV wieku, kiedy król Karol IV (właściwie to Karol I, bo tak był znany jako król Czech, ale jednocześnie lepiej go pamiętamy jako Karola IV Luksemburskiego, cesarza Niemiec) zdecydował się założyć tutaj osadę zwaną Gorące Łaźnie koło Łokci. Karlowe Wary (niem. Karlsbad) to nazwa nadana później na cześć Karola IV, zdecydowanie bardziej zapadająca w pamięć. Pierwotna wersja zaś oddaje jedną z najważniejszy atrakcji tego miejsca, czyli wody. W XVI wieku wydano książkę opisującą zdrowotne właściwości tutejszych gorących źródeł. Niestety, wskutek katastrof (powodzie, pożary, wojna), miasteczko podupadło. Nowy początek dla Karlowych War nastał wraz z XVIII wiekiem, od tamtej pory Karlowe Wary cieszą się nieustającym zainteresowaniem kuracjuszy. Po drodze oczywiście była II wojna światowa, czy komunizm, ale dziś miasteczko ma się świetnie, rozwija się, zarówno jako sanatorium jak i miejscowość wypoczynkowa.

Rozwidlenie ulicy Trziste i kolumna Trójcy Świętej (miejsce widoczne w Bondzie)
Rozwidlenie ulicy Trziste i kolumna Trójcy Świętej (miejsce widoczne w Bondzie)

Karlowe Wary, festiwal i James Bond

Nim jednak zajmiemy się częścią uzdrowiskową, skupimy się wpierw na Bondzie. A tu istotna jest przede wszystkim jedna lokacja. Grandhotel Pupp to neobarokowy budynek powstały w latach 1896 – 1907, który był słynny zanim zagrał Hotel Splendide w Czarnogórze w filmie „Casino Royal” z 2006 roku. Pomijając Bonda, hotel ten jest mocno powiązany z kinematografią. Oczywiście za sprawą Międzynarodowego Festiwalu Filmowego, który rok w rok już od 1946 r. odbywa się w tym czeskim mieście, zaś Grandhotel Pupp gości sławy światowego kina.

Hotel Splendide w „Casino Royale”, faktycznie Karlowe Wary i Grandhotel Pupp
Hotel Splendide w „Casino Royale”, faktycznie Karlowe Wary i Grandhotel Pupp

Grandhotel Pupp

Na brukowanym placu przed wejściem jest pewna liczba kostek brukowych wykonanych z brązu z nazwiskiem sław (nie tylko świata kina i nie tylko XX wieku) i rokiem, w którym dana osobistość zabawiała w mieście i Grandhotel. Jest i oczywiście Daniel Craig. Nas ucieszyła podświetlana gablotka z informacją o tym, że tutaj kręcono „Casino Royal”. Obsługa pozwoliła nam także wejść do środka (poinformowaliśmy, że interesuje nas Bond) i zrobić zdjęcie w głównym holu. Wnętrza, cóż, onieśmielają przepychem. Swoją drogą, przy hotelu znajduje się też kasyno. Ono jednak rozczaruje fanów 007, te filmowe kręcono w praskim studio.

Grandhotel Pupp
Grandhotel Pupp

Młyńska Kolumnada i centrum

„Casino Royale” kręcono także w pobliskim Loket i Pradze, ale w Karlowych Warach nagrano jeszcze kilka innych scen. Nie tak istotnych, ale miejsca wciąż da się rozpoznać. Jedno z nich to Kolumnada Młyńska. Normalnie jest to miejsce, w którym można napić się leczniczych wód a przede wszystkim spacerować, w filmie zaś robi za okolice dworca kolejowego. Młyńska Kolumnada powstała w 1881, jak duża część miasta. Przełom XIX i XX wieku to właśnie największy historycznie rozwój Karlowych War, właśnie wówczas powstała większość zabytków.

Grandhotel Pupp (Karlowe Wary)
Grandhotel Pupp (Karlowe Wary)

Krótsze ujęcia pojawiające się w filmie kręcono przy kolumnie Świętej Trójcy, a także łaźniach Kaiserbad. Choć w tym ostatnim przypadku ostatecznie scen nie użyto w filmie scen nagrywanych na zewnątrz. Wewnątrz zaś w Łaźniach I kręcono kasyno, dokładniej sceny przy barze. Sceny samej gry nagrywano w studio w Pradze.

Wnętrza Grandhotelu Pupp
Wnętrza Grandhotelu Pupp

Hotel Bristol = Grand Budapest Hotel?

Karlowe Wary wywarły wpływ nie tylko na Bonda, ale także na „Grand Budapest Hotel” Wesa Andersona. Zdjęć nie kręcono tu wprost, ale inspiracja jest bardzo widoczna. Po pierwsze karlowarski Hotel Bristol stał się pierwowzorem filmowego hotelu. Fasada jest uderzająco podobna. Zdecydowaną większość zdjęć do filmu Andersona nakręcono w nie tak odległym Görlitz.

Hotel Bristol - inspiracja dla Grand Budapest Hotel
Hotel Bristol – inspiracja dla Grand Budapest Hotel

Karlowe Wary i Jeleni Skok

Co ciekawe, na plakacie promującym film widać pomnik sporego jelenia. To znów inspiracja, w Karlowych Warach mamy Jeleni Skok, choć pomnik z pewnością nie jest tak okazały jak na plakacie. Sam Jeleni Skok – pomnik jelonka, taki trochę żart. Trudny do odnalezienia, łatwy do przeoczenia. Na zdjęciu tylko wygląda na wielkiego, w rzeczywistości to jest koźlątko górskie. Za to z góry roztacza się piękny widok na miasto.

Jeleni skok - kolejna inspiracja dla Grant Budapest Hotel
Jeleni skok – kolejna inspiracja dla Grant Budapest Hotel

Pomnik Jelenia znajduje się na wysokości 473 m n.p.m. W obszarze miasta jest kilka szczytów z Wyżyny Karlowskiej. Najwyższy z nich to liczący 644 m n.p.m. Vítkův vrch. Tym samym jest to także dobra okolica do górskich spacerów.

Młyńska Kolumnada (Karlowe Wary)
Młyńska Kolumnada (Karlowe Wary)

Uzdrowisko w Karlowych Warach

Karlowe Wary to oczywiście w pierwszej kolejności uzdrowisko. Znajduje się tutaj aż 79 gorących źródeł o temperaturze wody od 41 do aż 73 stopni Celsjusza. Wodę można nabierać z ogólnodostępnych kraników, przy których jest wypisana temperatura. Jak to w takich miejscach bywa, wody nie pije się dla smaku. Niektóre są dość okropne, a pozostałe nie lepsze.

„Casino Royale”, James Bond i stacja kolejowa w Czarnogórze, faktycznie kolumnada w Karlowych Warach
„Casino Royale”, James Bond i stacja kolejowa w Czarnogórze, faktycznie kolumnada w Karlowych Warach

Uzdrowisko Karlowe Wary stało się modne zwłaszcza wśród Rosjan, dwukrotnie był tutaj nawet sam car Piotr I Wielki. To aż trochę dziwne, ale najczęściej słyszanym tutaj językiem, jest właśnie język rosyjski. W tym też języku zwracają się do nas domyślnie np. w knajpkach oraz w hotelu. Szyldy informujące o sprzedaży wartościowych nieruchomości są także w pierwszej kolejności zapisane w języku rosyjskim. Dla zaspokojenia potrzeb duchowych Rosjan, w XIX wieku wybudowano tutaj cerkiew św. Piotra i Pawła. Z zewnątrz robi większe wrażenie niż od wewnątrz, co akurat zauważyliśmy też w przypadku kościoła katolickiego. Obok cerkwi jest honorowy konsulat rosyjski. W pobliskim parku-lasku jest pomnik Karola Marksa ze świeżymi kwiatami. On też tutaj bywał.

Dom zdrojowy Łaźnie I (wnętrza kasyna, fasada ostatecznie nie użyta w filmie)
Dom zdrojowy Łaźnie I (wnętrza kasyna, fasada ostatecznie nie użyta w filmie)

Dom zdrojowy (Karlowe Wary) jako Casino Royale
Dom zdrojowy (Karlowe Wary) jako Casino Royale

Beherovka i kurort

Karlowe Wary to także miasto Beherovki – nalewki niemniej zdrowej od tutejszych wód, a o niebo lepszej. Są sklepy, a też małe muzeum poświęcone temu trunkowi i w mniejszej części jego twórcy – Janowi Beherowi.

Pamiątkowy bruk/tabliczka przy Grandhotelu Pupp
Pamiątkowy bruk/tabliczka przy Grandhotelu Pupp

Karlowe Wary: Promenada i życie nocne

Główna promenada jest urokliwa, pełna niewymuszonej elegancji. Piękne są kamienice, piękne są budynki związane z infrastrukturą uzdrowiskową. Zwłaszcza te starsze, neobarokowe, bo nowsze może niekoniecznie, choć też aż tak nie rażą. Dalej, poza ścisłym centrum niestety widać piętno komunizmu, z jego brakiem wyczucia i estetyki.

Młyńska Kolumnada udająca dworzec? (ze scen nie użytych w filmie, przechodzili tu Bond i Vesper)
Młyńska Kolumnada udająca dworzec? (ze scen nie użytych w filmie, przechodzili tu Bond i Vesper)

Swoją drogą jak nie ma festiwalu filmowego, miasto nie żyje do późnych godzin wieczornych. Owszem spacerując blisko sanatoriów słychać tam imprezy przy muzyce, jednak na promenadzie nie ma prawie ludzi. Knajpy są szybko zamykane. O tym trzeba pamiętać, jeśli chcemy znaleźć coś do jedzenia. Ale pomimo to warto przejść się także promenadą, gdy zapadnie zmrok. Jedną z ciekawostek jest tu fontanna z gorącym źródłem, która paruje. Zaskakuje w dzień i w nocy.

Gorące źródło i naturalna fontanna
Gorące źródło i naturalna fontanna

Karlowe Wary to wyjątkowe czeskie miasto. Warte do zwiedzenia nie tylko przez wielbicieli kina, choćby ze względu na lokacje filmowe. Zaś przy wejściu do Grandhotel Pupp można spędzić wiele czasu, czytając tabliczki pamiątkowe ze słynnymi gośćmi festiwalu i miasta. Bo przecież taki Goethe to raczej nie na festiwal filmowy przyjechał.

Źródła wód mineralnych w uzdrowisku (Karlowe Wary)
Źródła wód mineralnych w uzdrowisku

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak czeski
Karlowe Wary
Szlak filmowy
Karlowe Wary i kasyno Royale

Wenecja, Indiana Jones, Bond i Robert Langdon, zwiedzanie na filmowo

Wenecja (wł. Venezia) jest jednym z najpopularniejszych i najbardziej charakterystycznych miast Europy. Gondole, przepych, czy karnawał sprawiają, że miasto zamiera, stając się obleganą atrakcją turystyczną. Dla nas także filmową. Choć miasto posiada tak gorących zwolenników jak i spore rzesze przeciwników (brudne, drogie), to jednak samodzielne zwiedzanie Wenecji popkulturowym szlakiem to naprawdę niesamowita przyjemność i coś, czego nie można tak sobie odpuścić.

Ujęcie z przystani gondoli obok placu św. Marka na Wenecję i bazylikę Santa Maria della Salute
Ujęcie z przystani gondoli obok placu św. Marka na Wenecję i bazylikę Santa Maria della Salute

Historia Wenecji, miasta i Republiki

Według legendy Wenecję założono 25 marca 421, gdy na wyspie Rialto trzech konsulów z Padwy zbudowało stanowisko handlowe. Wersja oficjalna mówi, iż miasto założono dopiero w 452 i uczynili to uciekinierzy i uchodźcy. Italia zmagała się wówczas z inwazją Hunów, zaś oddalone od brzegu małe wyspy wydawały się być dobrym miejscem do obrony, zaś dzięki dostępowi do ryb, nie było też problemów z jedzeniem.

Wiedząc dlaczego wybrano to miejsce, warto zadać sobie pytanie jak budowano Wenecję? Był to proces dość skomplikowany. To miało być miasto na wodzie, więc wpierw wbijano drewniane pale. Budowniczy przypływali tu statkami, palami ogradzali teren, który następnie osuszali (lub raczej wypompowywali wodę) tworząc podstawę fundamentów. Dopiero potem wznoszono kamienice.

Rozwijające miasto zaczęło budować swoją tradycję wyboru władców. Wenecja została wkrótce jednak przyłączona do Bizancjum i podlegała jurysdykcji Rawenny. Z biegiem lat Bizancjum traciło tu wpływy, zaś Wenecjanie dążyli do możliwości samostanowienia.

Zegar zniszczony przez Bonda. Wieża zegarowa w Wenecji, plac św. Marka
Zegar zniszczony przez Bonda. Wieża zegarowa w Wenecji, plac św. Marka

Republika Wenecka była najdłużej działającym tworem republikańskim w historii. Przetrwała ponad tysiąc lat. Oczywiście nie ma jednej daty jej powstania. Oficjalnie uznaje się, iż proklamowano ją w 726, ale był to proces który ewoluował. Wersja legendarna mówi o 697, natomiast warto pamiętać, że pierwotnie władza funkcjonowała tu na zasadzie greckich polis. Republika upadła dopiero w 1797 za sprawą Napoleona. Przetrwała ponad tysiąc lat. Władcę wybierali arystokraci, książę nazywał się dożem i była to funkcja dożywotnia, chyba, że rada zdecydowała inaczej.

Przekuwanie porażki w sukces

To co było początkowo siłą osady, stało się jej słabością, którą następnie przekuto w sukces. Brak ziem uprawnych sprawił, że Wenecjanie musieli budować statki. By łowić ryby, bronić się, a potem handlować. Z czasem z potęgi handlowej Wenecja stała się też potęgą militarną. Mocno konkurowała z Genuą, ale też coraz bardziej podbijała i kolonizowała basen morza Śródziemnego (w obecnej Chorwacji, Albanii, Grecji czy Cyprze). Wenecjanie są dumni z tego, że republika była tolerancyjna i wielokulturowa, ale prawda jest taka, że byli przede wszystkim pragmatyczni. To właśnie Wenecjanom przypisuje się czarne karty krucjat. To oni sprzedawali chrześcijan w niewole muzułmanom i to oni spustoszyli chrześcijański Konstantynopol, wszystko by „oswobodzić” Ziemię Świętą. Wojowali też z Turkami, ale handlowali ze wschodem. Marco Polo dotarł do Chin, zaś Republika na wiele lat zapewniła sobie monopol na jedwab i wiele przypraw. Miasto zaś kwitło w tym czasie.

Przystań przy której wysadzono Kazima (Indiana Jones)
Przystań przy której wysadzono Kazima (Indiana Jones)

Upadek Wenecji związany jest z Portugalczykami, dokładniej Vasco da Gammą i jego drogą do Indii. Choć była dłuższa, to jednak omijała pośredników, więc zalali Europę tańszym towarem, łamiąc monopol. Potem pojawiły się inne potęgi handlowe, jak Holendrzy czy Brytyjczycy. Wenecjanie inwestowali zaś olbrzymie pieniądze w walkę z Imperium Osmańskim, które zajmowało ich kolonie. Doprowadziło to do osłabienia państwa i stało się ono łatwym łupem dla Napoleona. Po nim Wenecją władała Austria. Po Wiośnie Ludów Wenecja na krótko uzyskała niepodległość, potem jednak została przyłączona do Włoch.

Kościół św. Barnaby
Kościół św. Barnaby

Wenecja i Indiana Jones

„Ach Wenecja”, jak to powiedział Indiana Jones wychodząc z kanału. Działo się to dokładnie przed kościołem św. Barnaby, który w filmie „Indiana Jones i Ostatnia Krucjata” Stevena Spielberga pełnił rolę biblioteki. Faktycznie kościół ten nie pełni obecnie swej pierwotnej roli. Choć znajduje się tam muzeum z różnymi wystawami związanymi z Leonardo da Vinci, a nie biblioteka, to wciąż jest to zdecydowanie najbardziej rozpoznawalny budynek z filmu o przygodach doktora Jonesa. Chiesa di San Barnaba w obecnej, neoromańskiej formie pochodzi z 1776 i jest to trzeci kościół. Pierwszy powstał w IX wieku. Na placu przed kościołem dziś także są stoliki, przy których siedzą turyści, czyli prawie jak w filmie. Zaś idąc naprawdę niewiele dalej przechodzimy przez mostek na kanale, który także pojawił się w filmie. Tam przemierzali go Indy, Markus Brody i doktor Elsa Schneider.

„Indiana Jones i ostatnia krucjata”, Wenecja
„Indiana Jones i ostatnia krucjata”, Wenecja

Dalej jest już trudniej, nie tylko dlatego, że miasto się zmienia, ale także filmy o Jonesie nakładają się nam z innymi obrazami. Trudno się dziwić, Wenecja jest bardzo charakterystycznym miastem, które kochają zarówno turyści, jak i filmowcy.

Mostek z Indiany Jonesa
Mostek z Indiany Jonesa

Wenecja: Wielki Kanał

Przystań, na której wysadzono Kazima jest bardzo dobrze widoczna z Mostu Akademickiego. To budynek Palazzo Barbaro, który znajduje się przy Wielkim Kanale (wł. Canal Grande, ang. Grand Canal). Idąc za Indym warto też udać się w kierunku bazyliki Santa Maria della Salute. Choć sama świątynia (bardzo ciekawa z zewnątrz) nie pojawia się w filmie, to nadbrzeża z obu stron zostały uwiecznione na taśmie. Przystań przy bazylice to miejsce, gdzie możemy zobaczyć Elsę Schneider. Stąd też jest dobre miejsce do oglądania wielkiego kanału.

Wielki Kanał z Ostatniej Krucjaty
Wielki Kanał z Ostatniej Krucjaty

Sam kanał zbudowano w XV wieku. Mierzy 3,8 km i jest główną arterią wodną miasta. Przy nim znajduje się prawie 200 budynków z fasadami właśnie skierowanymi do wody. Bazylika zaś bywa nazywana Chiesa della Salute lub La Salute. Jest to świątynia wotywna, zbudowana po zakończeniu epidemii dżumy. Budowano ją w latach 1631 – 1681.

„Casino Royale”, czyli James Bond 007 (Daniel Craig) wpływający do Wenecji przez Wielki Kanał
„Casino Royale”, czyli James Bond 007 (Daniel Craig) wpływający do Wenecji przez Wielki Kanał

Plac św. Marka

Zdecydowanie najbardziej znany punkt w Wenecji to plac św. Marka, czasem suchy, wypełniony turystami i gołębiami (których oficjalnie nie wolno karmić, ale wiele osób i tak to robi). Czasem to miejsce jest częściowo zalane, co także tworzy unikalny klimat tegoż miasta. Wody nie ma tu najczęściej zbyt wiele, zaś do przejścia suchą nogą ustawione są odpowiednie palety pełniące rolę chodników. Plac zaczęto budować w XI wieku, wraz z pierwszą bazyliką. Wówczas znajdował się tu też kanał. Obecny kształt to efekt zmian z XII wieku, choć oczywiście zabudowa wokół placu jest zdecydowanie późniejsza. Wliczając to dwa charakterystyczne budynki, zwane starą i nową Prokuracją, będące siedzibą rady miasta.

Na placu św. Marka znajduje się kawiarnia Caffè Florian. Założona w 1720, niektórzy twierdzą, że to najstarsza kawiarnia w całych Włoszech i jedna z najstarszych na świecie. Stylowa i popularna, także w filmie – „Utalentowany pan Ripley” (1999) Anthony’ego Minghelli. Główni bohaterowie spotkali się tu przy stoliku. Dziś to atrakcja turystyczna i trzeba odstać swoje by tu wejść. Zaś właściciele chwalą się słynnymi gośćmi, którymi byli lord Byron, Johann Goethe, Marcel Proust, Charles Dickens czy Giacomo Casanova.

Widok na plac św. Marka
Widok na plac św. Marka

Wenecja: Pałac Dożów

Przy placu znajduje się bazylika Św. Marka, jak również pałac Dożów. Te miejsce przyciągają naprawdę wielu turystów, najlepiej zwiedzać je z samego rana. Pałac jest otwarty od 9:00 rano w sezonie. Jeśli chcemy go zobaczyć, warto pojawić się nawet wcześniej. Bilet do pałacu uprawnia także do wejść do muzeum przy placu i bazyliki (jest oczywiście kilka opcji do wyboru). Sam pałac to efekt wielu przebudów i pożarów, w IX wieku był tu bizantyjski zamek, który z czasem coraz bardziej przybierał obecną formę, naznaczany nowymi stylami (renesans) czy rozwiązaniami architektonicznymi.

Most Westchnień
Most Westchnień

Plac św. Marka pojawia się  parę razy w Bondzie. Po raz pierwszy w „Pozdrowieniach z Rosji” (1963). Są tam zarówno ujęcia Canal Grande, jak i znajdujący się z tyłu Most Westchnień (Ponte dei Sospiri)- jeden z bardziej charakterystycznych punktów Wenecji. Most z 1614 łączy Pałac Dożów z Więzieniem. Jest zabudowany i można przez niego przejść zwiedzając pałac. Sam plac św. Marka jest ukazany z wody. Jak większość starych Bondów, tak i ten ma tylko kilka ujęć na lokacji, by uwiarygodnić akcję.

„Pozdrowienia z Rosji”, czyli James Bond (Sean Connery) i most Westchnień (Wenecja)
„Pozdrowienia z Rosji”, czyli James Bond (Sean Connery) i most Westchnień (Wenecja)

James Bond w Wenecji

Inaczej sprawa się ma z „Moonrakerem” (1979). Tam plac św. Marka pojawia się w kilku ujęciach. Po pierwsze Bond przelatuje po nim swoją poduszkową gondolą. Po drugie jest tu zlokalizowana firma „Venini Glas”. Należy jej szukać za Bazyliką, dokładniej na Piazzetta dei Leoncini. Stoją tam lwy, więc dość łatwo to miejsce znaleźć. Zabudowania Venini Glas natomiast ciągną się aż do wieży zegarowej. Słynny zegar został uszkodzony przez Bonda, ale jak widać, udało się naprawić zniszczenia. Swoją drogą zegar jak i cała zbudowana na przełomie XV i XVI wieku wieża zegarowa (tak zwana Torre dell Orologio) jest możliwa do zwiedzania. Warto jednak zarezerwować sobie wejściówkę wcześniej.

Tu gdzieś była Venini Glass. Po prawej Bazylika św. Marka
Tu gdzieś była Venini Glass. Po prawej Bazylika św. Marka

Plac jest także istotnym miejscem akcji „Casino Royale” (2006) z Danielem Craigiem. W tym wypadku Bond wygląda przez okno hotelowe i widzi plac z widokiem na bazylikę. Hotelu w tym miejscu nie udało nam się zlokalizować (zwłaszcza, że wnętrza kręcono w Pradze). Prawdopodobnie widok ten nagrano z okien muzeum archeologicznego lub Correr.

„Moonraker”, czyli James Bond (Roger Moore) i Wenecja
„Moonraker”, czyli James Bond (Roger Moore) i Wenecja

Bazylika św. Marka, Robert Langdon i Wenecja

Sama bazylika św. Marka (San Marco) została pominięta zarówno przez Bonda jak i Jonesa, ale zainteresował się nią Robert Langdon w „Inferno” Rona Howarda (na podstawie powieści Dana Browna). Właśnie w tym miejscu dzieje się najbardziej istotna część akcji w Wenecji. Można też zobaczyć fragmenty krypt bazyliki. Budynek sakralny pierwotnie konsekrowano w 832 r., jednak na przestrzeni lat był wielokrotnie przebudowywany i odbudowywany (np. po pożarze). Zmiany były bardzo duże, ba wprowadzano je nawet w XVIII wieku. Sam kościół jest poniekąd podwójnie bizantyjski, po pożarze nową konstrukcję wzorowano na konstantynopolskim kościele św. Apostołów, później zaś podczas krucjat udało się złupić chrześcijańskie Bizancjum, co po części wzbogaciło tę świątynie.

Plac św. Marka
Plac św. Marka

Jeśli chodzi o kradzieże, to istotne też są relikwie św. Marka. Według legendy, gdy ewangelista przybył do Rzymu, zatrzymał się na lagunie, więc w 828 kupcy weneccy postanowili wykraść szczątki świętego z Aleksandrii, co zresztą się im udało. Zaś lew ze skrzydłami, symbolizujący ewangelistę, jest też godłem Wenecji. Bazylika słynie ze swoich mozaik, w pewien sposób wewnątrz przypomina trochę Hagię Sofię. Ta wenecka świątynia była też od połowy XVI wieku jednym z najważniejszych ośrodków muzycznych w Europie.

Zaś wracając do bazyliki, tuż przy niej stoi 98,6 metrowa dzwonnica (Campanile di San Marco), która jest jednym z symboli miasta. Wybija się ponad zabudowę, przez co niejednokrotnie widać w tle w filmach ukazujących Wenecję.

Plac św. Marka i dzwonnica Campanile di San Marco (Wenecja)
Plac św. Marka i dzwonnica Campanile di San Marco

Mniej filmowe znane miejsca

Kontynuując „Moonrakera”. Jest tam jeszcze kilka dość ciekawych miejsc, które da się wychwycić. Przede wszystkim tył Teatro la Fenice. Tam mamy rozmowę M. z 007. Teatry to ważny element historii Wenecji, tu właśnie w XVII wieku mocno rozwijała się opera jako rozrywka dla mas. Obok Neapolu i Mediolanu była to jedna z europejskich stolic operowych. Teatr feniksa też był oczywiście operą. Pierwotnie wzniesiony był w 1792. Dwukrotnie się spalił (w 1836 i 1996). Po ostatniej renowacji otwarto go w 2003.

Tył teatru
Tył teatru

Inne bardzo intrygujące miejsce, to dok dla gondoli. Widzimy je w tle podczas pościgu kanałami. To Squero di San Trovaso. Nie przyciąga uwagi turystów, ale z pewnością jest to dość charakterystyczna lokalizacja.

Naprawianie gondoli
Naprawianie gondoli

W „Moonrakerze” jest też scena, w której w Wenecji Bond spotkał doktor Goodhead. Na ulicy Fondamenta Misericordia znajduje się budynek, który zdaniem Bonda pochodzi z XIV wieku, choć oczywiście jest późniejszy.

Kolejne ujęcie z Bonda
Kolejne ujęcie z Bonda

Wspominaliśmy o Canal Grande. To główna, wodna arteria Wenecji, chcąc nie chcąc musi pojawiać się w wielu filmach będąc kolejną, rozpoznawalną wizytówką miasta. Choćby w głośnej produkcji „Śmierć w Wenecji” Viscontiego (na podstawie noweli Tomasza Manna) dość ciekawie ukazuje to miejsce. Ujęcia znajdziemy we wszystkich wymienionych filmach, ale najlepiej chyba jest ukazany w „Casino Royale” (2006). Tam mamy wpływanie do kanału. Da się dostrzec  zarówno kościół San Giorgio Maggiore (a raczej jego wieże), jak i ryneczek handlowy. Wspomniana bazylika z początku XVII wieku to także miejsce pochówku kilku dożów. Warto zwrócić również uwagę na obrazy w niej wystawione

Targowisko ukazane w „Casino Royale”
Targowisko ukazane w „Casino Royale”

„Spider-Man: Daleko od domu” w Wenecji

Jeśli chodzi o podróżowanie i zwiedzanie Wenecji, nie można zapomnieć o jednej z najnowszych produkcji, czyli „Spider-Man: Daleko od domu”. Podróżowanie i zwiedzanie jest tam jednym z elementów filmu, zaś Wenecja odgrywa w nim pewną rolę. Zdjęcia na lokacji trwały 12 dni na przełomie września i października 2018. Filmowcy wykorzystali następujące miejsca: kanał Rio di Sant’Anna, Castello, Celestia, Cannaregio w Rio dei Gesuiti, Ponte de la Panada, Canal Grande Rialto, San Basilio, Santa Maria Formosa, most Rialto, czy Erbaria. Pojawił się też plac św. Marka. Warto jednak pamiętać, że oprócz zdjęć na lokacji, w studio odtworzono Wenecję, by łatwiej było kręcić sceny akcji.

Zwiedzanie i inne atrakcje

Na koniec trochę o samym zwiedzaniu Wenecji. To jest bez wątpienia jedno z tych miast, które  trzeba samemu zobaczyć i ocenić. Jedni je kochają, innym się nie podoba. Prawda jest taka, że w ciągu ostatnich dwudziestu lat (mniej więcej tyle minęło odkąd pierwszy raz przyjechaliśmy do tego miasta) wiele się zmieniło. Całe centrum jest zdecydowanie bardziej turystyczne, o czym zresztą nie raz słychać w mediach. Mieszkańcy wyprowadzają się, mając dość turystów, a ci przybywają tu licznie na parę godzin. Efekt jest taki, że kilka najbardziej obleganych punktów jest bardzo tłumnych.

To przede wszystkim okolice placu św. Marka i mostu Rialto. W obu przypadkach da się jeszcze spokojnie przejść wcześnie rano, a potem dopiero gdy tłumy „godzinowców” już opuszczą miasto. Jednak Wenecja jest dużo większa, choć może już nie tak rozpoznawalna, co sprawia, że jest to idealne miejsce spacerowe. Odchodząc dalej, często tłumów nie ma, a kanały, mosty i zabudowa są, może mniej ikoniczne, ale nadal bardzo nastrojowe. Tak można spędzić praktycznie cały dzień nie przedzierając się przez tłumy. Most Rialto powstał pod koniec XVI wieku i był to pierwszy stały most nad wielkim kanałem, w dodatku jedyny do połowy XIX wieku. Środek mostu w oryginale był przeznaczony pod sklepy złotników.

Most Rialto
Most Rialto

Ceny w Wenecji

Wenecja jest dość drogim miastem, chyba jednym z najdroższych we Włoszech. Tę różnicę cenową naprawdę widać. Dla porównania, jeśli pizza margharita kosztuje w Neapolu w pizzerii około 3 EUR, w innych miastach Włoch 5-7 EUR, tu ceny najczęściej zaczynają się od 10 EUR. Nie ma tu także darmowych mapek. Na lotnisku można kupić ją za około trzy EUR. Wąskie uliczki, kanały i specyficzna zabudowa sprawia, że GPSy trochę się gubią, mapy faktycznie się przydają. Szczęśliwie część hoteli daje je jako gratisy. Oczywiście hotele warto rezerwować ze sporym wyprzedzeniem, bo potem rosną ceny ze względu na duże obłożenie. Zresztą z powodu ilości turystów miasto próbuje ograniczać dostęp do niego. Jednocześnie nie wszystkie działania podobają się UNESCO.  Organizacja grozi, że może wykreślić Wenecję z listy.

Dodatkowo w czerwcu 2022 zostanie wprowadzona opłata dla turystów za samo zwiedzanie Wenecji, na razie w wersji pilotażowej. W planach jest nawet uruchomienie w pełni działającego systemu rezerwacyjnego w 2023. Wówczas nie będzie można wjechać do centrum, bez uprzednio zgłoszonej wizyty.

Wysokie ceny w Wenecji wynikają wprost z innego problemu, popularności tego miejsca. I to chyba najbardziej odbija się negatywnie na odbiorze tego miasta. Przybywa tu sporo wycieczek, czy to autobusowych, czy dużych statków rejsowych, dając ludziom kilka godzin na zwiedzanie. Staje się to elementem krajobrazu, zaś w czasie dnia plac św. Marka czy most Rialto są wręcz zapchane. Do tego dochodzi jeszcze czasem brud i śmierdząca woda z kanałów, więc ludzie czuja się rozczarowani. Dobrym rozwiązaniem jest więc poświęcenie Wenecji więcej czasu, my spędziliśmy tu dwie noce. Rano i wieczorem zwiedzaliśmy najbardziej oblegane miejsca, zaś w środku dnia obrzeża. Dzięki temu odbiór był bardzo pozytywny.

Gondola i kanały (Wenecja)
Gondola i kanały, czyli wycieczka po Wenecji

Gondole i tramwaje wodne

Na koniec jeszcze uwaga o tramwajach wodnych i gondolach. W tym pierwszym przypadku, jeśli się zdecydujemy, to chyba najlepiej przepłynąć sobie przez cały Grand Canal. Np. zacząć przy dworcu, a wysiąść przystanek lub dwa za placem św. Marka, lub na odwrót. Natomiast w przypadku gondoli, cena jest ustalona z góry. W czasie naszej wizyty, było to 80 Euro w dzień lub 100 wieczorem, od gondoli. Bez większych problemów da się znaleźć kilka innych osób, które przepłyną się z nami i podzielą koszty, gondolierzy na to nie narzekają. Gondola to bodaj ten najbardziej klasyczny i nastrojowy sposób zwiedzania tego miasta. Warto się zdecydować, w końcu w Wenecji nie bywa się zbyt często.

Transport wodny jest też jednym ze sposobów na dotarcie do Wenecji. Czasem można załapać się na rejs i zwiedzić także Dubrownik, lub na prom z Puli. Z portu lotniczego Wenecja-Marco Polo do centrum kursuje tramwaj wodny.

Wenecja pod wodą?

Warto pamiętać, że część miasta, w tym w szczególności plac św. Marka i okolice Bazyliki są okresowo zalewane wodą. Czasem spacer po tej części wiąże się z albo chodzeniem po wodzie, albo przepychaniem się po jakiś improwizowanych podestach. Niektórzy naukowcy szacują, że Wenecji do 2100 grozi całkowite zalanie w związku z globalnym ociepleniem. Czy i kiedy dokładnie Wenecja znajdzie się pod wodą, tego nie wiadomo. Zwłaszcza, że są pomysły, by jakość ją podnieść, acz na razie to bardziej teoretyczne rozważania.

Wenecja
Wenecja

Zaś na sam koniec filmowo warto wspomnieć o międzynarodowym festiwalu filmowym. Odbywa się on tutaj od 1932, przez co uchodzi za najstarszą imprezę filmową. Druga bardzo znana impreza to karnawał w Wenecji. Jego tradycja sięga XIII wieku, acz został zakazany w czasach austriackich. Karnawał odrodził się w 1979. Obie te rzeczy przyciągają wielu turystów. Zaś jeśli ktoś chciałby lepiej przyjrzeć się weneckim lokacjom z samego Bonda, to polecamy blog Kulisy Bonda.

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak włoski
Wenecja
Szlak filmowy
Wenecja, czyli Indy spotyka Bonda i Langdona