Archiwa tagu: gotyk

Saint-Denis, królewskie grobowce i narodziny gotyku

W aglomeracji Paryża znajduje się stosunkowo niewielka miejscowość, Saint-Denis, którą odwiedza się właściwie dla jednego zabytku. Bazyliki św. Dionizego, którą uznaje się za miejsce narodzin gotyku.

Bazylika św. Dionizego
Bazylika św. Dionizego

Kult świętego Dionizego we Francji

Aż do trzeciego wieku istniała tu niewielka miejscowość Catolacus i przez lata nie miała właściwie żadnego znaczenia. Do czasu, gdy pochowano tu świętego Dionizego, pierwszego biskupa Paryża, i męczennika zabitego na Montmarcie. Pogrzebano go właśnie w tej niewielkiej wiosce. Wiąże się z tym także legenda, według której na szczycie Montmartu odcięto mu głowę. Dionizy wziął ją pod rękę i ruszył na północ i doszedł tak do miejsca, w którym go pochowano. Dlaczego faktycznie tu złożono jego zwłoki, właściwie nie wiadomo. Natomiast po śmierci rozpoczął się jego kult, a jego grób stał się sanktuarium do którego przybywali pielgrzymi. Kult pomogła rozpowszechnić także późniejsza patronka Paryża, święta Genowefa. Święty Dionizy stał się patronem Francji, zaś miejscowość nazwano Saint-Denis na jego cześć. Podczas Rewolucji Francuskiej, gdy zwalczano religię, miasto przez dziesięć lat nazywano Franciade.Za czasów Napoleona przywrócono poprzednią i bieżącą nazwę.

Witraże w Saint-Denis
Witraże w Saint-Denis

Saint-Denis i grobowce królów

Rozwój Saint-Denis to w dużej mierze zasługa króla Dagoberta I. Ten frankoński władca kazał przebudować kaplicę, czyniąc ją zakonem królewskim, którym opiekowali się benedyktyni. Przy okazji nadał miejscowości wiele przywilejów, jak choćby prawo do organizowania rynków (tak na przykład rozwinęło się Monachium). W roku 639 Dagobert I został pochowany w Saint-Denis, a potem stało się to tradycyjnym miejscem pochówku wielu królów Francji. Znaczenie opactwa rosło. W raz z nim, wiele lat później, wpływowy opat Suger, doradca królewski, doprowadził do całkowitego przebudowania bazyliki. Nowy budynek wzniesiono w nieznanym dotychczas stylu – gotyku. Wykorzystano do tego lokalne pokłady wapienia. Konsekracja miała miejsce w 1144.

Gotyk narodził się w bazylice w Saint-Denis za sprawą opata Sugera
Gotyk narodził się w bazylice w Saint-Denis za sprawą opata Sugera

Gotycka bazylika w Saint-Denis

W nowoczesnej jak na tamte czasy architekturze wykorzystano sklepienie krzyżowo-żebrowe. Pozwoliło ono odciążyć ściany, które ozdobiono witrażami. Na fasadzie umieszczono zaś rozetę, co potem było kopiowane w innych francuskich kościołach gotyckich, z paryską Norte-Dame na czele. Prace nad bazyliką zakończono dopiero w XIII wieku. Warto zwrócić uwagę na to, że Suger był projektantem, nie tylko osobą zarządzającą powstaniem tego kościoła. Bazylika była bardzo nowoczesna, ale pewne elementy gotyku już istniały w trochę wcześniejszych budowlach, acz porozrzucane. Tu w Saint-Denis, za sprawą Sugera, połączono je w jedno i właśnie dlatego często uważa się ten kościół za pierwszą świątynię w stylu gotyckim. Stylu, który do dziś nie umarł i nadal w różnych formach jest wciąż praktykowany (np. Sagrada Familia w Barcelonie).

Wnętrza bazyliki
Wnętrza bazyliki

Jednocześnie w czasach Sugera wrócono do chowania tutaj królów Francji. Pierwszym z nich był Ludwik VI Gruby. Sto lat później, Ludwik IX Święty zdecydował o przeniesieniu szczątków swoich poprzedników do tego miejsca, wzniósł im też tablice epitafijne. Od XIV wieku chowano tu ciała monarchów, serca zaś były grzebane gdzieś indziej. Ostatnim pochowanym tu królem jest Ludwik XVIII Burbon. Dziś znajdują się tu nagrobki 43 królów francuskich, 32 królowych i 63 książąt (Dagoberta I zalicza się właśnie do nich). Dziś większość z nich jest jednak pusta, to zasługa Rewolucji Francuskiej. Ta zamieniła bazylikę na świątynię rozumu, zaś prochy władców wrzucono do wspólnego grobu.

Przepiękne witraże w bazylice św. Dionizego
Przepiękne witraże w bazylice św. Dionizego

Wiele z grobowców także rozgrabiono. Resztę najczęściej niszczono, to co przetrwało do dziś zawdzięcza ocalenie francuskiemu archeologowi. Alexandre Lenoir walczył o to, by jak najwięcej z zabytkowych obiektów przenieść do narodowego muzeum zabytków francuskich (otwarte w 1795, podczas szalejącej Rewolucji). Ludwik XVIII podczas restauracji spróbował odtworzyć nagrobki i te rozkradzione przywieźć z powrotem. Prochy poprzedników pochowano w pięciu trumnach w krypcie bazyliki.

Gotyckie wnętrze bazyliki
Gotyckie wnętrze bazyliki

Zwiedzanie bazyliki Saint-Denis

Dziś tym samym Bazylika w Saint-Denis jest podwójnie ciekawa jako miejsce narodzenia się gotyku oraz jako unikalna kolekcja królewskich nagrobków. Wiele z nich to rzeźbione podobizny władców. Późniejsi władcy szykowali sobie te grobowce jeszcze za życia, te bardzo często są niesamowitymi dziełami sztuki. Natomiast trzeba pamiętać, że formalnie w znaczeniu rzymskim jest to tylko Bazylika Mniejsza. Bazylika ma długość 108 m, wysokość 29 m. Nad głównym wejściem znajduje się tympanon przedstawiający Sąd ostateczny. Nad jednym z bocznych wejść upamiętniono męczeństwo świętego Dionizego. Absyda w środku została podniesiona tak, by bardziej zwracać uwagę pątników na wystawione relikwie świętego. Poza nagrobkami warto zwrócić uwagę także na witraże. To także element wprowadzony przez Sugera, by oświetlić świątynie. Dziś zaledwie kilka z witraży jest oryginalnych, reszta to rekonstrukcja.

Witraże w Saint-Denis
Witraże w Saint-Denis

Do samej świątyni można spokojnie dojechać metrem paryskim, linia 13 ma przystanek Basilique de St-Denis. Warto dodać, że poza bazyliką do Saint-Denis przybywają jeszcze fani sportu. Tu znajduje się Stade de France, czyli stadion narodowy. Filmowo zaś w St. Denis można zobaczyć kompleks studio – La Cité du cinéma, z którym współpracuje Luc Besson (choćby kręcąc „Lucy”). Obecnie kompleks ten można przynajmniej częściowo zwiedzać, gdy są tam zorganizowane jakieś wystawy, nie zawsze filmowe. Niestety część ze studiem najczęściej jest niedostępna dla postronnych zwiedzających. O aktualnej ofercie kulturalnej La Cite du cinema można przeczytać tutaj, tam też znajdują się ceny i inne potrzebne szczegóły.

Grobowce królewskie
Grobowce królewskie

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak francuski
Saint-DennisVincennes

Tallinn, stolica innowacji i przepiękne stare miasto

Tallinn to stolica Estonii i jednocześnie najbardziej ludne miasto kraju, liczące ponad 400 tysięcy mieszkańców, więc stosunkowo niewielkie. To unijna stolica start-upów, gdzie liczba zarejestrowanych innowacyjnych przedsiębiorstw na mieszkańca jest najwyższa w całej Europie. Tallinn uznaje się za metropolię globalną, a więc miasto mające wpływ na światową kulturę, ekonomię i politykę. Przy tym stolica Estonii znajduje się w pierwszej dziesiątce najbardziej zinformatyzowanych i inteligentnych miast na świecie. Jednocześnie starówka to jeden z najlepiej zachowanych w Europie średniowiecznych grodów, który w 1997 roku został zresztą wpisany na listę UNESCO. Stanowi zatem idealne miejsce na klimatyczny citybreak.

Tallinn: uliczka przy murze miejskim
Tallinn: uliczka przy murze miejskim

Początki miasta Tallinn

Pierwsze historyczne wzmianki o Tallinnie pochodzą z 1154 roku z zapisków arabskiego kartografa Al-Idrisi. Wspomniał on o grodzie Kaluri – wariant tej nazwy pojawia się w późniejszych ruskich zapiskach. W roku 1219 podczas krucjaty liwońskiej przeciw pogańskim Estom, duński król Waldemar II zdobył zamek Lyndanisse, który zburzył i w jego miejscu wybudował własną warownię. Warto może wspomnieć, że podczas rozstrzygającej bitwy pod Lyndanisse na opadające z sił wojska duńskie z niebios miała spaść biała chorągiew z czerwonym krzyżem. Zmobilizowani tym symbolem wojacy ruszyli do zwycięstwa, a cudowny znak stał się flagą Danii. Jest to tym samym najdłużej używana flaga wciąż istniejącego państwa.

Kino Sõprus
Kino Sõprus

Wkrótce, w 1227 roku, Duńczycy utracili świeżo zdobyte miasto na rzecz zakonu kawalerów mieczowych. Trzy lata później miasto uzyskało prawa miejskie pod nazwą Rewal – nazwa ta będzie obowiązywała aż do 1918 roku. W roku 1236 Duńczycy odbili miasto i nieco ponad dekadę później potwierdzili lokację miasta na prawa lubeckim. W 1285 roku Rewal stał się członkiem Hanzy (związku miast handlowych europy) i ze względu na dogodne położenie na skrzyżowaniu ważnych bałtyckich szlaków handlowych, szybko stał się jednym z najważniejszych związkowych miast.

Ratusz
Ratusz

Ratusz w Tallinnie

W latach 60. XIII wieku duńscy osadnicy rozpoczęli budowę fortyfikacji grodu Rewal. Jeden z najdłuższych w średniowiecznej Europie mur opasał gród, a w szczytowym okresie broniło go aż 66 baszt. Samo miasto już wcześniej podzielono na dwie części: Fortecę (Castrum), która usadowiona była na płaskowyżu Toompea, a także na Dolne Miasto (Suburbium), gdzie osiedlali się kupcy duńscy, estońscy, niemieccy, skandynawscy i rosyjscy. W XV wieku drewniane domy kupieckie zastąpiono kamiennymi. Wybudowano nowy ratusz na Placu Ratuszowym (Raekoja plats) i w tej formie przetrwał on do dziś. Od 1441 na placu stawia się choinkę bożonarodzeniową, tradycja trwa nieprzerwanie od niemal 580 lat. Dzisiaj Raekoja plats tętni życiem, a szczególnie warto przyjść tutaj wieczorem: bary i restauracje zachęcają, by do nich wstąpić, uliczni artyści prześcigają się w swoich pokazach. Swoją drogą w ratuszu znajduje się klimatyczna, stylizowana na średniowiecze restauracja – Ill Draakon. Zresztą w okolicy także znajdziemy inne mniej lub bardziej nawiązujące do średniowiecza lokale.

Średniowieczny klimat starego miasta - Tallinn
Średniowieczny klimat starego miasta – Tallinn

Apteka ratuszowa (Tallinn)

Z początków XV wieku pochodzi Raeapteek, czyli Apteka Ratuszowa. Jest zlokalizowana przy Raekoja plats, naprzeciwko budynku ratusza. Jest to jedna z najstarszych w Europie wciąż działających aptek, a jednocześnie najstarsze przedsiębiorstwo i placówka medyczna w Tallinie. Dziś nie kupimy już tu średniowiecznych specyfików, oferta apteki jest jak najbardziej współczesna. Główną część historycznej apteki można odwiedzić na pierwszym piętrze, gdzie także prowadzona jest działalność aptekarska. Przy aptece znajduje się muzeum historycznych instrumentów aptekarskich. Przez 10 pokoleń apteka znajdowała się w rękach jednej, węgierskiej rodziny Burchartów.

Zamek Toompea
Zamek Toompea

Zamek Toompea

Nad starym miastem dominuje wapienny płaskowyż Toompea. W zachodniej jego części zlokalizowany jest XIII-wieczny zamek. Jest to ta sama budowla, która została wzniesiona na rozkaz duńskiego zdobywcy Waldemara II w miejscu zburzonego przezeń zamku Lyndanisse. Według świadectw archeologicznych, już w IX wieku wznosiła się na tym wzgórzu warownia należąca do Wikingów. Zachowany jest znaczny fragment murów obronnych, dwie baszty i charakterystyczna wieża nazywana Długim Hermanem (Pikk Hermann).

Długi Herman
Długi Herman

W XVIII wieku po zdobyciu Rewala przez Rosjan, do zamku dobudowano neoklasycystyczne skrzydło na wzór pałaców Sankt Petersburga. Od odzyskania niepodległości w 1918 roku, w zamku Toompea znajduje się siedziba estońskiego parlamentu. I o ile na zewnątrz zachowano oryginalny wygląd budynku, o tyle wnętrze to ekspresjonistyczny projekt Eugena Habermanna i Herberta Johansona, ukończony w 1922 roku. Jest to jedyny ekspresjonistyczny budynek parlamentu (a raczej jego wnętrze) na świecie. Warto dodać, że wzgórze to też dobre miejsce widokowe na Dolne Miasto, jest tu kilka tarasów, czy platform widokowych (jak Kohtuotsa czy Patkuli)

Tallinn
Tallinn

Katedra Najświętszej Marii Panny w Tallinnie

Niedaleko zamku znajduje się luterańska katedra Najświętszej Maryi Panny. Jej historia sięga duńskiego podboju, gdy wybudowano tutaj drewniany kościół, by w trzy dekady później zastąpić go kamienną gotycką architekturą. Obecny wygląd kościoła jest wynikiem licznych przebudów, co jest bardzo widoczne, zwłaszcza po barokowym hełmie wieży. W 1561 roku kościół został przejęty przez luteran, obecnie jest on siedzibą biskupa Tallinna Estońskiego Kościoła Ewangelicko-Luterańskiego.

Sobór św. Aleksandra Newskiego (Tallinn, Estonia)
Sobór św. Aleksandra Newskiego (Tallinn, Estonia)

Tallinn: Sobór św. Aleksandra Newskiego

W Estonii mieszka liczna mniejszość rosyjska, sięgająca aż 25% ludności, z czego większość mieszka właśnie w Tallinnie. Wraz z innymi Słowianami (Białorusini, Ukraińcy), jest to aż 28% ogółu obywateli Estonii. Tradycyjnym wyznaniem w kraju jest luteranizm wyznawany (oficjalnie, bo jest to jednak kraj silnie zlaicyzowany) przez 21% mieszkańców, zaś prawosławie deklaruje 19% mieszkańców. Nie dziwi więc widok prawosławnych cerkwi.

Jedną z nich jest sobór św. Aleksandra Newskiego na wzgórzu Toompea. Cerkiew wzniesiono w końcu XVIII wieku z inicjatywy carskiego gubernatora estońskiego. Celem było krzewienie prawosławia i rusyfikacja Estończyków. Miał to także być symbol rosyjskiego panowania (Aleksander Newski był przecież ważną postacią historyczną dla Rosji). Do tego stopnia, że po odzyskaniu niepodległości, władze państwowe rozważały wyburzenie świątyni, ale na szczęście od tego pomysłu odstąpiono. Od 1990 roku sobór służy jako katedra metropolitarna autonomicznego Estońskiego Kościoła Prawosławnego. Sobór św. Aleksandra Newskiego wybudowano w stylu rosyjsko-bizantyjskim i podobnie jak bizantyjskie świątynie, opiera się na planie krzyżowo-kopułowym. Ma trzy apsydy i pięć charakterystycznych dla stylu moskiewskiego cebulastych kopuł.

Cerkiew św. Mikołaja (Tallinn, Estonia)
Cerkiew św. Mikołaja (Tallinn, Estonia)

Tallinn: Kościół św. Mikołaja

Widoczny ze wzgórza na pierwszym planie kościół nosi wezwanie św. Mikołaja, patrona kupców i żeglarzy. Został wzniesiony w XIII wieku przez kupców westfalskich, do naszych czasów dotrwały fragmenty pierwotnego kościoła. Na początku istnienia miał niewielkie umocnienia obronne, które wkrótce zresztą przestały być potrzebne, gdy Dolne Miasto opasano murami obronnymi. W XV wieku kościół został znacząco przebudowany zgodnie z wymogami mody na architekturę gotycką. Gdy w XVI wieku do kraju przyszła Reformacja, kościół św. Mikołaja jako jedyny w Rewalu oparł się zniszczeniom ikonoklazmu. Stało się to tylko dzięki temu, że kapłani zalali zamki drzwiowe roztopionym ołowiem, co uniemożliwiło wdarcie się tłumów do środka. W tym samym wieku, podczas wojen z Rosją, kościół doznał pierwszych zniszczeń w wyniku ostrzału.

Pod koniec wieku XVII świątynia uzyskała współczesny wygląd, który wyraża się przede wszystkim w barokowym, wyższym hełmie wieży. Najtrudniejszy był okres II wojny światowej, gdy budowla została niemal doszczętnie zniszczona podczas sowieckich bombardowań. Większość wnętrza została strawiona przez pożar, choć wiele dzieł sztuki szczęśliwie udało się uratować. W latach 50. XX wieku rozpoczęła się odbudowa kościoła trwająca aż do lat 80., między innymi z uwagi na pożar z lat 70., który zrujnował dopiero co zrekonstruowaną wieżę. Po odbudowie świątynia została przeznaczona na muzeum sztuki średniowiecznej oraz – z uwagi na świetną akustykę – na salę koncertową.

Kościół św. Olafa
Kościół św. Olafa

Tallinn: Kościół św. Olafa

Charakterystycznym punktem w panoramie Tallina jest wyniosła wieża kościoła św. Olafa, należącego do Estońskiej Unii Zborów Ewangelicznych Chrześcijan i Baptystów. Święty Olaf II to król Norwegii panujący w latach 1016-1028, który wprowadził w tym kraju chrześcijaństwo. Po raz pierwszy wzmianka o kościele pojawia się w 1267 roku, a powstał prawdopodobnie na dawnym miejscu targowym osadników ze Skandynawii.

Około roku 1500, tuż przed zawieruchą reformacji i ikonoklazmu (wnętrze św. Olafa padło jego ofiarą), wieża kościoła św. Olafa została zwieńczona bardzo wysokim hełmem, osiągając tym samym wysokość aż 159 metrów. Do drugiej dekady XVII wieku, gdy pożar od uderzenia pioruna strawił wieżę, uważano tę świątynię za najwyższą w Europie. Odbudowano ją dopiero sto lat później i nieco niższą – dziś mierzy ona 123,7 metrów wysokości – co nadal czyni kościół św. Olafa najwyższym kościołem w państwach nadbałtyckich i jednym z najwyższych kościołów świata. Wówczas też świątynia uzyskała dzisiejszy wygląd, szczęśliwie przy tym udało się jej uniknąć zniszczeń podczas II wojny światowej. Po rozpadzie ZSRR, kościół został przekazany estońskiej wspólnocie baptystów.

Pasaż św. Katarzyny
Pasaż św. Katarzyny

Pasaż św. Katarzyny w Tallinnie

Reformacja dokonała także innych zniszczeń. Jej ofiarą padł choćby dawny klasztor, którego pozostałości można oglądać do dziś. To obecne jedna z najbardziej charakterystycznych uliczek Starego Miasta – pasaż św. Katarzyny. Mieści się tu wiele zakładów rzemieślniczych, a jednocześnie całość zachowała wiele ze średniowiecznego charakteru.     

Kadriorg
Kadriorg

Pałac Kadriorg

Warty zwiedzenia jest też obszar („poddzielnica”) Kadriorg, której estońska nazwa oznacza Dolinę Katarzyny. Chodzi o Katarzynę I, która była drugą żoną Piotra Wielkiego i carycą Imperium Rosyjskiego. Nazwa tego obszaru, zajętego w dużej mierze przez park, wzięła się od Pałacu Kadriorg (Katharinental). Po zdobyciu w 1710 roku Rewala przez Piotra Wielkiego, cara Rosji, zakupił on dla swojej żony Katarzyny niewielką posiadłość w duńskim stylu w dalszej części obecnego Tallina. Wkrótce okazało się to niewystarczające i rozpoczęto prace nad nowym założeniem pałacowym. Prace rozpoczęto w 1718 roku i car z carycą odwiedzili kilkukrotnie niedokończoną jeszcze budowlę. Po śmierci Piotra Wielkiego w 1725 roku, carska rodzina przejawiała nikłe zainteresowanie tą posiadłością.

Bałtyk (Tallinn, Estonia)
Bałtyk (Tallinn, Estonia)

Do 1917 roku przebywał tu niekiedy rząd Guberni estońskiej. Po odzyskaniu niepodległości, w pałacu przez pewien czas mieściło się atelier rzeźbiarza, w latach 20. stał się częścią Muzeum Sztuki Estońskiej, dziś znajdują się w nim dzieła sztuki zagranicznej. Wkrótce stał się także oficjalną rezydencją prezydencką. Podczas II wojny światowej znów zainstalowały się w nim rządy okupanta, tym razem niemieckiego. Po zajęciu Estonii przez Rosjan (znowu), pałac ponownie pełnił rolę muzeum sztuki. Niestety nie było funduszy na porządną odbudowę wojennych zniszczeń (choć po prawdzie wiele ich nie było) i obiekt popadał w ruinę. Dopiero w latach 90. przy wsparciu Szwecji, ruszyły prace renowacyjne. Pałacowi przywrócono dawną świetność i otwarto go dla zwiedzających w 2000 roku.

Sikorki
Sikorki

Pałac Kadriorg reprezentuje odmianę baroku obowiązującą w carskiej Rosji w okresie rządów Piotra Wielkiego, tak zwany piotrowski barok. Główny hall budynku i sztukateria z inicjałami Katarzyny przetrwały do dzisiejszych czasów, z kolei wiele z komnat zostało zmienionych w ciągu lat i licznych przebudów. Wygląd zewnętrzny nasuwa nieodparte skojarzenia z petersburskimi pałacami, zaś założenie parkowe przypomina park Strelna, położony w połowie drogi między St. Petersburgiem a rezydencją Peterhof.

KUMU
KUMU

Park Kadriorg i okolica

W Parku Kadriorg, który jest częścią założenia pałacowego Kadriorg, znajdują się dziś – oprócz samego pałacu – muzeum ceramiki Mikkel, charakterystyczne muzeum sztuki współczesnej KUMU oraz Pałac Prezydencki. Na przedłużeniu parku, nad samą Zatoką Fińską znajduje się Pomnik „Rusałki”. Wzniesiony w 1902 roku memoriał upamiętnia rosyjski okręt wojenny „Rusałka”, który w 1893 roku wypłynął z portu w Rewalu i zatonął na szlaku do Finlandii. Zginęło wówczas 177 członków załogi. Wrak udało się zlokalizować w 2003 roku, co ciekawe, znajdował się on w pozycji wertykalnej, do połowy zagrzebany w morskim dnie.

Pomnik „Rusałki”.
Pomnik „Rusałki”.

Pomnik „Rusałki” przedstawia anioła z wyciągniętym w kierunku Zatoki krzyżem prawosławnym. Na tablicy pamiątkowej wyryto nazwisko poległych marynarzy. Autorem rzeźby jest Amandus Adamson, zaś sam pomnik jest pierwszym w Estonii autorstwa rodzimego rzeźbiarza.

Lennusadam
Lennusadam
Lennusadam
Lennusadam

Muzeum Lennusadam

Dla fanów maszyn pływających i latających interesujące będzie Lennusadam. Jest to baza wodnosamolotów, obecnie filia Muzeum Morskiego w Tallinie, której główna ekspozycja mieści się w hangarach wodnosamolotów. Baza powstała w 1917 roku według projektu szwedzkich konstruktorów pracujących na zlecenie Imperium Rosyjskiego, które potrzebowało zwiększyć militarny potencjał Rewala. W 1918 roku krótko bazę wykorzystywali Niemcy, jednak na tyle długo, że zdążyli Estończykom pozostawić gotowe samoloty. W okresie międzywojennym, Lennusadam służył estońskiej marynarce jako baza wypoczynkowa. Warto dodać, że w 1933 roku tutaj wylądował Charles Lindbergh wraz z małżonką. W latach 1940 – 1922 baza była używana przez sowieckich okupantów. W 2003 roku bazę, w której już znajdowało się wiele wycofanych ze służby jednostek, zamieniono w filię Muzeum Morskiego. Porządkowanie terenu i remont hangaru zakończyły się w 2010 roku, kiedy to uroczyście otwarto Lennusadam dla zwiedzających.

Patarei, forteca i więzienie
Patarei, forteca i więzienie

Muzeum Lennusadam składa się z trzech części: hangaru wodnosamolotów, basenu portowego i jednostek wciągniętych na ląd. Wstęp płatny jest do hangaru, a bilet pozwala także na wstęp na pokład niektórych statków. Szczególnie ciekawy jest lodołamacz „Suur Töll”, zwodowany po raz pierwszy w 1913 roku pod nazwą „Car Mikołaj Fiodorowicz”. Był to wówczas jeden z najbardziej zaawansowanych lodołamaczy na świecie. Natomiast sam spacer po części portowej jest darmowy. Obok wznosi się gmach dawnego więzienia Patarei. Wykorzystywane było zarówno przez Niemców jak i sowietów. Obecnie jest zamknięte dla turystów.

Brama miejska Tallinna przy Grubej Małgorzacie
Brama miejska Tallinna przy Grubej Małgorzacie

Mury i bramy

Pięknych okazałych murów, bronią potężne baszty. Jedna z nich to Gruba Małgorzata (Paks Margareeta) z XVI wieku, będąca w pewnym sensie tutejszą Bastylią (więzieniem i zbrojownią). Obecnie znajduje się tu Muzeum Morskie. Jest też polski wątek. Właściwie tuż obok możemy znaleźć tablicę upamiętniającą internowanie i ucieczkę okrętu ORP „Orzeł” w 1939 roku. Ucieczka okrętu była pretekstem do zajęcia Tallinna przez Rosjan.

Słynne Trzy Siostry (Tallinn, Estonia)
Słynne Trzy Siostry (Tallinn, Estonia)

W tych okolicach także znajdują się słynne kamienice zwane Trzema Siostrami (Kolm õde), przy skrzyżowaniu ulic Pikk i Tolli. Podobna kamienica z analogiczną nazwą (Trzej Bracia) znajduje się w Rydze. Ta jednak ma swoją własną legendę. Wybudował je podobno bogaty kupiec, który miał trzy córki i chciał je wydać za mąż. Stąd dom najstarszej miał największe okna i drzwi, by przyciągnąć zalotników. Kamieniczki te pochodzą z XV wieku, historia jednak jest ponoć jeszcze starsza, więc może opowiada o czymś, co stało tu wcześniej. Dziś znajduje się tu luksusowy hotel.

Mury miejskie w Tallinnie
Mury miejskie w Tallinnie

Druga słynna brama prowadząca do Starego Miasta to brama Viru. Obok znajduje się plac i bardziej nowoczesne budynki. Zaś wzdłuż ciągnącej się ulicy Viru mamy Operę Narodową i Estoński Teatr Dramatyczny.

Mury
Mury

Piękny widok na miasto znajduje się także przy Kiek in de Kök, bastionie i muzeum, miejscu gdzie można (oczywiście za opłatą) pochodzić po murach miasta. Tu też znajdowały się dawne stajnie. Obecnie to miejsce tętni życiem i przyciąga wielu turystów.

Mury
Mury

„Tenet” i Tallin

Filmowo Tallinn zagrał w filmie „Tenet” Christophera Nolana. Między innymi w hali Linnahall. Powstała ona przy okazji igrzysk olimpijskich w Moskwie w 1980. Wówczas w Tallinnie rozgrywano zawody żeglarskie. Hala wówczas nazywała się Pałacem Kultury i Sportu im. Lenina. W „Tenecie” zagrała operę w Kijowie. Wspomniane wcześniej muzeum sztuki KUMU udawało wolny port w Oslo. Centrum Tallina jest widoczne w oddali w jednym z bardzo krótkich ujęć, natomiast sporo akcji dzieje się na ulicach stolicy Estonii, acz tych oddalonych od centrum. Tam nagrywano pościgi.

Zwiedzanie Tallinna

Jeśli w planie zwiedzania miasta mamy więcej muzeów i atrakcji, warto rozważyć zakup Tallinn Card. Rodzaje kart oraz ceny i wliczone atrakcje można zobaczyć tutaj. Choć centrum Tallinna jest bardzo kompaktowe i można wszędzie dojść na piechotę, do Kadriorg czy Lennesadam lepiej udać się komunikacją miejską. Bilety są elektroniczne. Z systemem można zapoznać się na wspomnianej wyżej stronie. Albo skorzystać z Ubera. Dzięki temu łatwiej można choćby zobaczyć targowisko Balti Jaama Turg, targ rybny Kalaturg, poradziecką przystań Linnahall czy skansen Rocca al Mare. Interesującym punktem widokowym na miasto jest też taras widokowy z restauracją wieży telewizyjnej. Ta licząc sobie 314 m jest najwyższym budynkiem w kraju. Tallinn to także dobre miejsce, by wyruszyć promem dalej, najłatwiej do Helsinek, ale można też próbować udać się do Petersburga czy Sztokholmu. Natomiast samodzielnie stolica Estonii jest przepiękna, zaś Starówka ma niesamowity, nawiązujący do średniowiecza klimat.

Tallinn
Tallinn

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak estoński
Tallinn

Szybenik, czyli Braavos z „Gry o tron”

W Dalmacji spośród miast wybrzeża Adriatyku Szybenik (chor. Šibenik) wyróżnia się jedną szczególną cechą – jest jedynym miastem oryginalnie założonym przez Chorwatów. Pozostałe stare miasta są dawnymi osadami Greków, Rzymian bądź Ilyrów. Szybenik założyły plemiona chorwackie; jego nazwa pojawia się w dokumentach po raz pierwszy w połowie XI wieku. Dziś to miasto to także kolejna z lokacji „Gry o tron”.

Klimatyczne przejścia w Szybeniku
Klimatyczne przejścia w Szybeniku

Historia Szybeniku

Choć Chorwaci nie raz podkreślają tę odmienność historyczną, dziś tak naprawdę trudno ją zauważyć. Szybenik po raz pierwszy został wspomniany w 1066 roku za czasów króla Petara Krešimira IV (postawiono mu to nawet pomnik). Gród uzyskał prawa miejskie w roku 1298, wtedy także założono tu pierwsza diecezję. Jednak ciągle musiało odpierać ataki Wenecjan. W 1412 roku ostatecznie zostało włączone do Republiki Weneckiej. Przez lata odpierano ataki Turków Osmańskich. Tym nie udało się zająć miasta.

Petar Kresimir IV, pomnik w Szybeniku
Petar Kresimir IV, pomnik w Szybeniku
Szybenik
Szybenik

W 1797 roku wraz z upadkiem Wenecji Szybenik stał się częścią Austrii, do której należał aż do końca I wojny światowej. Wówczas został wcielony do Jugosławii. W każdym razie dzisiejsza zabudowa, także ta historyczna, to przede wszystkim dzieło Wenecjan i Austriaków, a nie średniowiecznych Chorwatów. W tym kontekście nie dziwi określanie Szybenika mianem włoskiego miasta. Warto dodać, że Szybenik dość mocno ucierpiał podczas II wojny światowej jak i wojny ojczyźnianej.

Szybenik i wąskie uliczki
Szybenik i wąskie uliczki

Katedra św. Jakuba w Szybeniku

Najbardziej godnym uwagi zabytkiem Szybeniku jest katedra św. Jakuba. W roku 2000 została wpisana na listę UNESCO. Słynie z niezwykłej architektury: do jej zbudowania użyto tylko i wyłącznie kamienia i marmuru. Nie ma zaprawy czy spoiny, wszystko ściśle do siebie przylega. Kościół łączy w sobie style gotycki i renesansowy: powstał na przełomie tych styli, w latach 1431 – 1536. Można zauważyć, że kopuła jest odbudowana: została mocno uszkodzona podczas ostatniej wojny. Jednocześnie katedra św. Jakuba jest najważniejszym zabytkiem renesansowym w Chorwacji.

Katedra św. Jakuba w Szybeniku
Katedra św. Jakuba w Szybeniku

Gotycki i renesansowy: to wynika wprost ze zmian historycznych. Katedrę zaczęto budować w stylu weneckiego gotyku, jednak w trakcie zmieniła się koncepcja i wpływy, więc zainspirowano się toskańskim renesansem. W przypadku takiej budowli to dość karkołomne zadanie, ale architekci sobie poradzili. Szczególnie jeden, Juraj Dalmatinac (znany też jako Giorgio Orsini), to on nadał budynkowi dzisiejszy monumentalny styl. Uznaje się go za głównego architekta katedry, ale też jest jednym z najwybitniejszych rzeźbiarzy XV wieku. Jest autorem portalu Pałacu Dożów w Wenecji, a pracował także w Zadarze, Dubrowniku czy na wyspie Pag. Po rozpadzie Jugosławii w latach 1991 – 1995 odbudowywano katedrę. Niestety nowożytni budowniczowie nie byli w stanie odtworzyć oryginalnej technologii, więc musieli użyć cementu.

Wejście do katedry lub do Żelaznego Banku w Braavos
Wejście do katedry lub do Żelaznego Banku w Braavos

„Gra o tron”, Bravos i Szybenik

Okolice katedry to także lokacja „Gry o tron”. Sama świątynia to siedziba Żelaznego Banku w Braavos, tu widzimy między innymi Mace’a Tyrella i Tycho Nestorisa. Z katedrą jest tak samo jak z kościołami w Dubrowniku: da się je rozpoznać do pewnego miejsca. Parter wraz z portalem jest bardzo dobrze widoczny w serialu, zwłaszcza gdy Mace mówi, że bankierzy zbudowali takie coś i wskazuje budynek. Wyżej jednak zadaszenie i chrześcijańskie elementy zostały zastąpione komputerowo dorobionymi piętrami. W „Grze o tron” można też dostrzec pomnik Juraja znajdujący się przy głównym wejściu, obok budynku z charakterystycznymi okiennicami.

Plac przy katedrze (Szybenik, Chorwacja) lub Braavos („Gra o tron”)
Plac przy katedrze (Szybenik, Chorwacja) lub Braavos („Gra o tron”)

Poza katedrą wykorzystano także wybrzeże i port oraz dalekie plany. Kręcono tutaj ujęcia wpłynięcia do Wolnego Miasta Braavos: widok na miasto od strony morza i przepłynięcie między wyspami, na których stał Kolos. Kolos oczywiście był komputerowy. Natomiast dużą część portu kręcono w Kaštel Gomilica pod Trogirem. W serialu te ujęcia się przeplatają. Od szóstego sezonu natomiast Braavos kręcono w Hiszpanii.

Forteca św. Michała (lub św. Anny)
Forteca św. Michała (lub św. Anny)

Szybenik i fortyfikacje

Drugim bardzo charakterystycznym, acz już nie filmowym, atutem Szybenika są jego fortece. Powstawały, by bronić miasta przed Turkami. W XVI wieku wzniesiono fortecę św. Mikołaja. Ta znajduje się na wyspie Ljuljevac przy wejściu do kanału św. Antoniego. Dotarcie do niej wymaga dojazdu samochodem, a potem przejścia trochę na nogach.

Forteca św. Jana (Szybenik)
Forteca św. Jana (Szybenik)

W XVII wieku wzniesiono kolejną twierdzę – św. Jana. Ta niestety była zamknięta dla zwiedzających podczas naszej wizyty w tym mieście. Przechodziła proces przystosowania do nowych realiów. Taką transformację przeszła choćby forteca św. Michała (dziś też nazywa się ją twierdzą św. Anny), znajdująca się w centrum miasta. Jest to dość spora konstrukcja, wewnątrz znajdziemy tam choćby otwartą scenę, restaurację, czy muzeum. Pełni ona dziś rolę kulturalną i rekreacyjną.

Widok na Szybenik z twierdzy Barone
Widok na Szybenik z twierdzy Barone

Tu warto dodać, że nie było to celowe działanie. Forteca mocno ucierpiała w dwóch wybuchach prochu (w latach 1663 i 1752). Nie nadawała się do obrony i popadała w ruinę. Szczęśliwie zamiast rozebrać ją doszczętnie, wymyślono inne jej zagospodarowanie.

Wieża przy kościele św. Jana (Szybenik, Chorwacja)
Wieża przy kościele św. Jana (Szybenik, Chorwacja)

Podobny los spotkał kolejną twierdzę – Barone, która dziś także pełni rolę rekreacyjną oraz bardzo dobrego punktu widokowego na miasto. Tu nawet mamy wystawione armaty. Ale o ile dachy w tej najstarszej części wyglądają dość atrakcyjnie, trochę dalsza okolica Szybenika została dotknięta duchem socrealistycznej architektury. Bilety na twierdzę św. Michała/Anny i Barone są łączone.

Średniowieczna zabudowa Szybenika
Średniowieczna zabudowa Szybenika

Inne atrakcje Szybeniku

Poza twierdzami na starym mieście warto zatrzymać się w ogrodzie znajdującym się w klasztorze Franciszkanów im św. Wawrzyńca. Sam ogród jest dość niewielki, acz wyróżnia się od reszty zabudowy. Jest to unikat w Chorwacji, to tak zwany średniowieczny ogród śródziemnomorski. Ścieżka ma kształt krzyża. Ogród jest połączony z patio, przy którym siedzą goście restauracyjki, więc turyści najczęściej wchodzą tu tylko na chwilę i idą dalej.

Ogród w klasztorze św. Wawrzyńca
Ogród w klasztorze św. Wawrzyńca

Z charakterystycznych budynków w centrum warto zwrócić uwagę na dawny pałac książęcy (muzeum miejskie), oraz Pałac Rektorów znajdujący się na placu Republiki Chorwackiej. (muzeum oswobodzenia Dalmacji). Poza zabytkami Szybenik to przede wszystkim dwie rzeczy. Promenada, z której pięknie widać stare miasto, zwłaszcza jak się trochę nią przejdzie. Oraz wąskie, malownicze uliczki. Można się tam zgubić. W porównaniu z chociażby Dubrownikiem, to miasto sprawia wrażenie nieco opuszczonego przez turystów.

Widok na Szybenik
Widok na Szybenik

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak chorwacki
Szybenik
Szlak filmowy
Szybenik

Salisbury: Old Sarum i Magna Carta

Niewielkie i pozornie mało interesujące Salisbury to bez wątpienia jeden z niedocenionych skarbów Anglii. Słynie głównie z tego, że znajduje się w okolicy Stonehenge, więc to tu przyjeżdżają pociągi z turystami prosto z Londynu i przesiadają się na autobus. Ale naprawdę warto przyjrzeć się temu miasteczku trochę dłużej. Salisbury spełnia wszelkie wyobrażenia o angielskim średniowiecznym mieście: zabudowa, targ, tętniące życiem ulice i górująca nad tym wszystkim katedra.

Staroangielskie kamienice
Staroangielskie kamienice

Old Sarum

Jego historia sięga czasów neolitycznych. Osadnictwo na wzgórzu zwanym obecnie Old Sarum datuje się na jakieś 3000 lat p.n.e. Niestety poza nielicznymi śladami, niewiele zostało do dziś z tamtego okresu. Znaleziska archeologiczne wskazują bardzo dokładnie to miejsce, tyle że kolejne okresy wiążą się z jego rozbudową i przebudową . Wraz z podbojem rzymskim, wybudowano tu nowe miasto zwane Sorbiodunum. Znów jednak pozostałości po nim również się na ogół nie zachowały.

Old Sarum
Old Sarum

Nazwa Old Sarum zaczęła być używana w średniowieczu. Na wzgórzu zbudowano zarówno katedrę jak i zamek, służący swemu czasu Wilhelmowi Zdobywcy. Jednak i tamte budowle nie przetrwały do dziś. Obecnie w Old Sarum można właściwie tylko podziwiać małe pozostałości fundamentów i resztki ścian, tak zamku jak i dawnej katedry. Część terenu dostępna jest dla spacerowiczów, sam zamek jest płatny.

Old Sarum
Old Sarum

Nowe Sarum czyli Salisbury

Tak zwane New Sarum powstało w średniowieczu w niewielkim oddaleniu od wzgórza. Głównie za sprawą Kościoła, który potrzebował nowego miejsca na katedrę: miejscowi biskupi weszli bowiem w konflikt z włodarzami, więc wynieśli się poza Sarum. Szukając pieniędzy postanowili zbudować targ dla kupców, dalej rozbudowa potoczyła się sama. Z czasem Nowe Sarum zmieniło się w żyjące miasto, a w XX wieku przemianowano jego nazwę na Salisbury.

Katedra w Salisbury
Katedra w Salisbury

Katedra w Salisbury

Praktycznie od początku osady zaczęto budować katedrę. To monumentalny budynek z najwyższą wieżą kościelną w całej Anglii. Iglica mierzy jakieś 123 m, ma też najstarszy działający do dziś zegar w Europie (od 1328 r.), największe katedralne krużganki oraz zachowany oryginalny średniowieczny dźwig. Budowa rozpoczęła się w 1200 roku, a główna część została ukończona w 1258. To rzadki przykład jednolitego stylistycznie budynku – wczesnego gotyku. Oczywiście szybkie tempo budowy w znacznej mierze przyczyniło się do zachowania jednolitego stylu, ale wpływ miało także oderwanie Kościoła Anglii od Kościoła rzymskokatolickiego i uznanie gotyku za styl narodowy Anglii w budownictwie zarówno sakralnym jak i świeckim.

Wnętrza Katedry
Wnętrza Katedry

Przy okazji – gotyk w Anglii nigdy nie został porzucony, budowle w tym stylu wznoszono aż do XX wieku. Świątynia należy dziś do anglikanów, ale też rozsławia to miasto, może nie tak mocno jak Stonehenge, jednak wciąż. Pojawia się zarówno w malarstwie, jak i literaturze, a za nią także czasem w filmie. Dwa najbardziej znane dzieła to „Wieża” Williama Goldinga oraz „Filary Ziemi” Kena Folletta (miniserial kręcono między innymi w tej katedrze).

Katedra
Katedra

Magna Carta

W małej kaplicy z boku katedry wystawiona jest Magna Carta (lub w innym nazewnictwie Magna Charta Libertatum). To wielka karta swobód i przywilejów panów feudalnych podpisana przez króla Jana bez Ziemi. Filmową historię podpisania tej karty przedstawił Ridley Scott w „Robin Hoodzie”. Do dziś pozostały zaledwie cztery oryginalne kopie (z tego jedna prawie spalona i niemal nieczytelna), jedna z nich jest właśnie wystawiona w katedrze. Karta ta w pewien sposób jest prekursorem późniejszych konstytucji, jest więc bardzo istotna dla Brytyjczyków. Została też wpisana na listę UNESCO – Pamięć Świata. Można ją obejrzeć w kaplicy za darmo, ale jest pilnowana, nie da się jej fotografować. Umieszczono ją w specjalnym przyciemnionym namiocie, by nie niszczyło jej światło słoneczne.

Magna Carta - schowana przed światłem i aparatami
Magna Carta – schowana przed światłem i aparatami

Pomijając najważniejsze zabytki, już sam spacer po starym mieście Salisbury jest dość ekscytujący. Mamy tu możliwość obserwowania budynków, które pochodzą z późnego średniowiecza, czy renesansu, a także późniejszych, zachowujących styl. Wygląda to bardzo staroangielsko. To miejsce bez wątpienia warte odwiedzenia, zwłaszcza jeśli ktoś wybiera się do Stonehenge.

Na koniec jeszcze jedna rzecz. To właśnie tutaj miał miejsce atak w Salisbury na byłego rosyjskiego szpiega.

Zabytkowe centrum Salisbury
Zabytkowe centrum Salisbury

Jeśli podobał Ci się ten wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak brytyjski
Salisbury?

Wilno, Ostra Brama, Mickiewicz i polskie ślady

Wilno (lit. Vilnius) to z jednej strony stolica Litwy, z drugiej miasto, gdzie trudno nie dostrzec polskich wpływów, a przy tym także sanktuarium, w którym poza narodami krzyżują się kultury i wyznania. To fascynująca mieszanka, która całkiem dobrze funkcjonuje.

Pomnik Andrzeja Mickiewicza w Wilnie
Pomnik Andrzeja Mickiewicza w Wilnie

Historia Wilna

Najnowsze badania wskazują, iż ludzie mieszkali w okolicy Wilna już w środkowej epoce kamienia. Ale pierwsze poważne osadnictwo to dopiero okres V wieku naszej ery. Niektórzy historycy twierdzą, że mogła się tu znajdować legendarna stolica Litwy – Woruta, acz nie ma na to dowodów. Pierwszy dowód istnienia miasta to list księcia Giedymina do ówczesnego papieża. Wiąże się to z przeniesieniem stolicy z Trok właśnie tutaj. To był też okres walk z Krzyżakami, którzy w 1365 spalili większość drewnianej zabudowy. Pośrednio doprowadziło to do unii polsko-litewskiej, chrztu Litwy oraz w 1385 nadaniu formalnych praw miejskich Wilnu.

Miasto było ważnym centrum w Rzeczpospolitej Obojga Narodów. W pewnym momencie miało też prawo uczestnictwa w wyborze króla. Rozwój Wilna zahamował pożar z 1610. Potem wojna polsko-rosyjska. W latach 1655 – 1660 Wilno było okupowane, zrabowane i podpalone. Dalszy rozwój niestety nie był już tak intensywny, z powodu słabości państwa Polskiego.

W XVIII wieku schronienie tu znalazło wielu Żydów, zaś Wilno zaczęto nawet określać mianem Jerozolimy Północy. Po I wojnie światowej Wilnem zainteresowani byli Litwini, Bolszewicy i Państwo Polskie, co wiązało się z zajmowaniem miasta. Ostatecznie zrobili to Polacy, z czym Litwini nigdy się do końca nie pogodzili. W trakcie II wojny światowej zostało zajęte przez Sowietów i przekazane Litwie. Tyle, że szybko okazało się, iż wiąże się to z wywózkami i okupacją. Dodatkowo Wilno zbombardowali Niemcy, którzy także władali miastem przez pewien czas. W 1988 właśnie tu zaczął działać ruch niepodległościowy, a od 1991 miasto stało się stolicą niepodległej Litwy. Od 1994 starówka została wpisana na listę UNESCO.

­­Ostra Brama w nocy

Ostra Brama w nocy„I w Ostrej świecisz Bramie…”

z inwokacji „Pana Tadeusza” Adama Mickiewicza

Wilno i Ostra Brama

Po raz kolejny bawiąc się w „pogromców mitów”. Świecąca Matka Boska Ostrobramska, brzmi to bardziej jak zabieg stylistyczny poety. Okazuje się, że Mickiewicz doskonale wiedział co pisał, choć oczywiście świecenie w okresie, gdy powstawał „Pan Tadeusz” nie mogło być tak spektakularne jak obecnie. Cudowny obraz Ostrobramski znajduje się w małej kaplicy na dawnym murze miejskim, no i w bramie, przez którą można wejść. Ze strony zewnętrznej starego miasta nie wygląda to specjalnie interesująco, ale od środka już tak. W dzień otwarte są okna i można z ulicy zobaczyć cudowny obraz, jak i modlące się osoby. W nocy okna są zamknięte ( w dzień w razie niepogody także), ale kaplica jest dobrze oświetlona, Matka Boska więc faktycznie świeci w Ostrej Bramie.

Kościół św. Kazimierza (Wilno)
Kościół św. Kazimierza (Wilno)

To zdecydowanie najbardziej popularne miejsce pielgrzymek na Litwie. Kaplica znajduje się przy kościele św. Teresy. Msze są tu regularnie odprawiane także w języku polskim, a dodatkowo odbywają się msze pielgrzymek. W okresie, gdy jest ich dużo, dostęp do kaplicy z obrazem jest utrudniony. Zaś przy samej kaplicy na ścianie można zobaczyć wiele dowodów cudownego wstawiennictwa Maryi. Nazwa Ostra Brama pochodzi od ulicy Ostry Koniec (z jednej strony). Pierwotna nazwa to Brama Miednicka. Zbudowano ją w latach 1503 – 1514 w stylu późnego gotyku, kiedy dawne fortyfikacje miejskie przestały mieć duże znaczenie. Pierwszą kaplicę w tym miejscu wzniesiono koło roku 1671, początkowo drewnianą. Obecna murowana to efekt restauracji z 1829. Nie wiadomo kiedy umieszczono tu cudowny obraz.

Nie jest to jedyne sanktuarium, warto też wspomnieć o Sanktuarium Miłosierdzia Bożego. Ale to nie jest już tak znane i oblegane.

Ratusz w Wilnie
Ratusz w Wilnie

Kościoły w centrum stolicy Litwy

Centrum Wilna to kilkanaście bardzo interesujących kościołów, w tym choćby św. Anny, czy św. Kazimierza. Kościół św. Anny powstał na przełomie XV i XVI wieku. Jest to piękny przykład późnego gotyku gdańskiego, zaś za głównego architekta uważa się gdańszczanina Michała Enkingera. Obecny kościół to efekt odbudowy z lat 1900 – 1904 po pożarze (nie pierwszym). Sam kościół podobno bardzo spodobał się Napoleonowi i chciał by go przenieść do Paryża. W oczy wpada przede wszystkim jego fasada. To właśnie przy tej świątyni znajduje się też pomnik Adama Mickiewicza.

Kościół św. Kazimierza to świątynia wotywna po kanonizacji św. Kazimierza Jagielończyka. Wzniesiono go w latach 1604 – 1618 inspirując się rzymskim Il Gesù. To pierwsza i jedna z najważniejszych budowli barokowych w Wilnie.

Do tego dochodzą też cerkwie prawosławne, które dobrze wpisują się tu w klimat. Przed wojną w mieście znajdowało się również prawie sto synagog. Obecnie pozostało tylko kilka, z tego chyba tylko jedna pełni swą pierwotną rolę. Starówka Wilna zachwyca, można tu chodzić, między murami, świątyniami i mnóstwem knajp a także historycznych budowli czy tablic. Do tego jeszcze mamy okolice rynku, na którym jest tłoczno. Miasto żyje. Zaś idąc ulicą Zamkową widzimy wyłaniającą się w oddali basztę.

Baszta Giedymina
Baszta Giedymina

Wilno: Zamek Wielkich Książąt i baszta

Ciekawym miejscem spacerowym jest najstarsza cześć miasta, gdzie znajdował się kiedyś zamek. Był to tak zwany Górny Zamek wzniesiony w 1409. Obecnie pozostały po nim tylko pewne fragmenty. Najbardziej widoczny jest tak zwana Baszta Giedymina, ostatnia w pełni zachowana część zamku (choć odremontowana). To także dobry punkt widokowy na całe miasto. O ile do pozostałości zamku górnego można wejść za darmo, o tyle wejście na samą wieżę już jest płatne. Góra Giedymina (142 m n.p.m.) wybija się w krajobrazie Wilna.

Bastion, mury miejskie
Bastion, mury miejskie

Poniżej znajduje się pałac Wielkich Książąt Litewskich, właściwie jest to zrekonstruowany Zamek Dolny. Oryginał pochodził z XVI wieku, był przykładem renesansowego stylu. Został zniszczony przez Rosjan w latach 1799 – 1803. Odbudowano go w pierwszej dekadzie XXI wieku. Obecnie pełni on rolę muzeum, częściowo można tu także zobaczyć dawne fundamenty. Litwa niestety w ostatnich wiekach nie miała szczęścia do sąsiadów, więc wiele eksponatów zostało zrabowanych. Przez to samo muzeum sprawia czasem wrażenie pustego. Ale z drugiej strony bardzo interesujące jest móc obserwować litewski punkt widzenia na historię. Zwłaszcza to, że Jagiellonowie są przedstawiani tutaj wciąż jako Wielcy Książęta i przy okazji Królowie Polscy, zaś królowie elekcyjni zawsze jako pierwszy noszą tytuł Króla Polski.

Archikaterdra wileńska
Archikaterdra wileńska

Wilno: Archikaterdra

Obok pałacu książąt znajduje się katedra. Właściwie to bazylika archikatedralna św. Stanisława Biskupa i św. Władysława. Pochowany jest tu między innymi Aleksander Jagiellończyk (król Polski w latach 1501 – 1506). Sam budynek został dość mocno przeprojektowany i zmieniony przez lata, choćby z powodu pożarów czy innych nieszczęść. Obecnie ma styl klasycystyczny, interesujący z zewnątrz, dobrze oświetlony w nocy. Jednocześnie w środku jest bardzo ascetyczna, wręcz pusta. Warto dodać, że to piąta katedra w tym miejscu. Pierwszą wzniesiono za czasów księcia Mendoga na miejscu świątyni Perkuna. Jednak katedrę spalono wraz z odejściem Litwy od Chrześcijaństwa.

Po przyjęciu chrztu przez Władysława Jagiełłę wybudowano katedrę gotycką. Gdy spłonęła wiele lat później wzniesiono renesansową. Po jej pożarze postawiono barokową. Ta z kolei została uszkodzona przez Szwedów, a problemy z nią trwały jeszcze latami. Dopiero w 1777 podjęto próbę zbudowania nowej, klasycystycznej katedry. Udało się ją ukończyć w 1801. Obecnie została ona odnowiona po czasach komunistycznych, gdzie pełniła rolę między innymi magazynu. Tuż przy katedrze stoi charakterystyczna wieża oraz pomnik Giedymina.

Trzy Krzyże (Wilno)
Trzy Krzyże (Wilno)

Góra Trzykrzyska

W stolicy Litwy jest dużo zieleni. Oprócz twierdzy wypocząć można choćby na Górze Trzykrzyskiej (112 m n.p.m.). Trzy krzyże zostały postawione po raz pierwszy w XVII wieku na pamiątkę lokalnych misjonarzy i męczenników. Początkowo były wykonane z drewna i gdy zmurszały, w XVIII wieku wymieniono je na nowe. Gdy i te zniszczały w XIX wieku i zawaliły się ze starości, ówczesne władze rosyjskie nie pozwoliły ich odbudować. Betonowe krzyże zbudowane w roku 1916 podczas okupacji niemieckiej. W latach 50. władze radzieckie wysadziły je w powietrze, do dziś można oglądać ich fundament, który pozostawiono jako pewien symbol.

Gdy skończyła się okupacja radziecka, w 1989 roku postawiono nowe krzyże wg projektu z 1916 roku, tyle że nieco wyższe. W fundament obecnych krzyży wmurowano odkryte pozostałości poprzednich konstrukcji. Obecnie trzy krzyże traktuje się jako symbol ofiar stalinizmu, zaś historia o misjonarzach-męczennikach jest raczej legendą PRową niż autentyczną historią. W każdym razie to także doskonały punkt widokowy, no i idealne miejsce spacerowe.

Muzeum ludobójstwa - lub KGB (dawne więzienie) (Wilno, Litwa)
Muzeum ludobójstwa – lub KGB (dawne więzienie) (Wilno, Litwa)

Muzeum KGB

Wspomnieliśmy o stalinizmie. W Wilnie znajduje się Muzeum Ofiar Ludobójstwa, nieoficjalnie nazywane muzeum KGB. Zadaniem tego obiektu jest gromadzenie świadectw i przypominanie historii 50-letniej okupacji ZSRR na Litwie, związanych z tym prześladowaniami, deportacjami i morderstwami. Sam budynek powstał jeszcze za czasów carskich jako sąd guberni, podczas I wojny światowej zajmowali go Niemcy, potem przeszedł w ręce Litwinów, dalej – Polaków, po wybuchu II wojny światowej Sowietów i pozostał w ich rękach do odzyskania przez Litwę niepodległości.

Pouczające i bardzo ponure miejsce, ale konieczne do odwiedzenia. Jedno z nielicznych, gdzie nie można płacić kartą. O ile cała reszta zwiedzanych przez nas miejsc w Wilnie raczej ma neutralny lub wręcz zabawowy charakter, to miejsce się bardzo wyróżnia, jest poważne i przygnębiające. Ale także filmowo powiązane. Jeden z dokumentów jest zilustrowany marszem imperialnym z „Imperium kontratakuje”. Natomiast w pomieszczeniu, gdzie dokonywano egzekucji, na ekranie leci fragment podobnej sceny, jakie się tu odbywały, z „Katynia” Andrzeja Wajdy. Egzekucja za egzekucją.

Konstytucja Zarzecza
Konstytucja Zarzecza

Wilno: Nietypowe atrakcje

Wilno oferuje nie tyko uciechy dla ducha, ale także dla ciała. Można pogłaskać wielkiego kota z granitu, można pobujać się na huśtawce zawieszonej na rzece. Pomników jest całkiem sporo. Niektóre mają poważny charakter, inne jak wspomniany kot raczej zabawny. Słynny jest też pomnik Franka Zappy.

Huśtawka pod mostem (Zarzecze, Wilno)
Huśtawka pod mostem (Zarzecze, Wilno)

Zarzecze

Huśtawka znajduje się w bardzo specyficznym miejscu. Republika Zarzecza to artystyczna dzielnica Wilna (albo suwerenne państwo, jak chcą niektórzy) z własną konstytucją. Do ciekawszych punktów należą: „Człowiek ma prawo żyć obok Wilienki, a Wilienka płynąć obok człowieka”, „Człowiek ma prawo umrzeć, ale nie jest to jego obowiązkiem”, czy „Kot nie musi kochać swojego właściciela, ale jest zobowiązany pomóc mu w potrzebie”. To co jest naprawdę fajne w tej części miasta, to fakt, że ta dzielnica nie utraciła swojego ducha. Jest turystyczna, ale przy tym wciąż artystyczna. Jeszcze się nie skomercjalizowała.

Cmentarz na Rossie (Wilno)
Cmentarz na Rossie (Wilno)

Cmentarz na Rossie

Wilno to oczywiście wiele polskich miejsc pamięci. Oprócz punktów związanych z Mickiewiczem (którego Litwini biorą za swojego wieszcza), jest tutaj także cmentarz polskich żołnierzy na Rossie. Jego centralnym punktem jest grób matki i serca Marszałka Piłsudskiego. Powyżej demokratycznie i razem leżą Polacy i Litwini. Cmentarz jest zadbany. Dawnymi grobami polskimi opiekują się przewodnicy. Na wielu z nich znajdują się nawet tabliczki mówiące o sponsorach, czyli często polskich wycieczkach. To miejsce to także praktycznie obowiązkowy punkt dla wielu odwiedzających. No i trzeba przyznać, że sama nekropolia jest dość intrygująca.

Parlament Litewski
Parlament Litewski

Zwiedzanie Wilna

Stolica Litwy to bardzo ciekawe, żyjące miasto. Polskie i niepolskie zarazem. Z pewnością warte przynajmniej  wypadu weekendowego. Jest tu wiele interesujących zakamarków do oglądania, a przy tym faktycznie jest bardzo rodzime, a i polski często się słyszy.

Graffiti

Filmowo warto nadmienić, że Wilno udawało Prypeć w serialu „Czarnobyl”.

Pomnik kota w Wilnie
Pomnik kota w Wilnie

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak religijny
Wilno
Szlak litewski
Wilno