Archiwa tagu: gotyk

Utrecht, czyli mały Amsterdam, studenci i średniowiecze

Gdyby tak sobie wyobrazić Amsterdam z jego kanałami i ich odnogami, licznymi knajpkami, czy uliczkami przepełnionymi rowerami, ale z mniejszą ilością turystów… W sumie to nie trzeba sobie wyobrażać, bo takie coś istnieje. To Utrecht, położony trochę bardziej na południe od Amsterdamu, spokojniejszy, obecnie też uniwersytecki ośrodek, gdzie turystów zastępują studenci. Klimatycznie to właśnie kwintesencja holenderskich miast. Wiele miejsc wygląda niczym wyjętych z Amsterdamu.

Ze względu na kanały (i rowery), Utrecht bywa nazywany małym Amsterdamem
Ze względu na kanały (i rowery), Utrecht bywa nazywany małym Amsterdamem

Historia Utrechtu

Początki osadnictwa sięgają I wieku naszej ery i czasów rzymskich. To właśnie Cesarstwo wybudowało tu pierwszą warownię, choć słowo „tu” może być trochę nieprecyzyjne. Rzymski przyczółek, będący też północną granicą Imperium wysunięty był na północ, nad Renem. Po Rzymie tereny te najeżdżali Germanie, dopiero państwo Franków na nowo je zagospodarowało.

Kanały Utrechtu
Kanały Utrechtu

Obecny Utrecht rozwija się od średniowiecza. Zbudowany został nad kanałem Amsterdam-Ren. Stąd też najwięcej zabytków pochodzi z okresu średniowiecza. W średniowieczu Utrecht stał się biskupstwem, a w 1122 uzyskał prawa miejskie. Przez kilka stuleci był to najważniejszy holenderski ośrodek chrześcijański, tutaj urodził się między innymi późniejszy papież Hadrian VI. Warto dodać, że w XIX wieku stało się to istotne centrum religijne dla starokatolików (przez Deklarację Utrechtcką). Z nimi związana jest katedra św. Gertrudy, która pełni główny obiekt ich obecnego kultu.

Uliczki w Utrechcie
Uliczki w Utrechcie

Między XII a XIV wiekiem, było to najważniejsze miasto Niderlandów. W 1579 zawarto unię w Utrechcie, która z czasem przekształciła się w Niderlandy. Początkowo był to sprzeciw przeciw władzy hiszpańskiej, ale sojusz okazał się być trwały i zyskowny. Sam Utrecht stracił na znaczeniu, między innymi z powodów konfliktów z Francją. Wojny światowe także nie pomogły. Dziś jest to mniejsza i spokojniejsza miejscowość.

Główny gmach Uniwersytetu w Utrechcie
Główny gmach Uniwersytetu w Utrechcie

Katedra św. Marcina w Utrechcie

Zdecydowanie najważniejszy i najbardziej rzucający się w oczy to oczywiście katedra św. Marcina. Wzniesiona jeszcze w średniowieczu, pierwsze kaplice pochodzą z 630 roku Po reformacji została przejęta przez protestantów, którzy urządzili ją po swojemu w środku. Główna konstrukcja jednak pozostała, stając się unikalnym przykładem gotyku francuskiego w Holandii.

Katedra św. Marcina
Katedra św. Marcina

Przy katedrze znajduje się wieża katedralna (Domtoren), która zdominowała krajobraz miasta. Sama budowla ma 112,5 metra i stoi dokładnie w miejscu zamieszkałym  przez Rzymian 2000 lat temu. Wieża jest wizytówką miasta, ale też doskonałym punktem orientacyjnym. Faktycznie mocno wybija się ponad tutejszą zabudowę.

Dzwonnica jest charakterystycznym elementem Utrechtu, widać ją z wielu miejsc
Dzwonnica jest charakterystycznym elementem Utrechtu, widać ją z wielu miejsc

Utrecht: Katedra św. Katarzyny

Katolicka katedra św. Katarzyny nie jest już tak okazała. Znajduje się tam muzeum przyklasztorne Catharijneconvent. Można wejść na dziedziniec i zobaczyć coś, czego długo nie potrafiliśmy pojąć. Cenne zabytki są strzeżone, więc na figurce Matki Boskiej zamontowano syrenę alarmową (nie było innych możliwości w okolicy). Wygląda to bardzo niecodziennie.

Katedra św. Katarzyny w Utrechcie
Katedra św. Katarzyny w Utrechcie
Niecodzienna instalacja w katedrze katolickiej (Utrecht, Niderlandy)
Niecodzienna instalacja w katedrze katolickiej (Utrecht, Niderlandy)

Utrecht i De Stijl

Utrecht to także jeden z ośrodków grupy De Stijl. Tutaj znajduje się jeden ze sztandarowych budynków tego prądu sztuki użytkowej – Dom Rietvelda, wpisany na listę dziedzictwa UNESCO. Wiele knajp, sklepów i innych lokali w swoich witrynach i wystroju wykorzystuje elementy graficzne charakterystyczne dla Pieta Mondriana i De Stijl.

Utrecht
Utrecht

Zwiedzanie Utrechtu

Mając więcej czasu można albo popływać sobie po kanałach, podobnie zresztą jak w Amsterdamie, lub wybrać się w dalsze rejony miasta i okolic. Choćby do zamku Kasteel de Haar.

Stare miasto ma klimast średniowieczny, acz nadal nie jest to choćby Siena
Stare miasto ma klimast średniowieczny, acz nadal nie jest to choćby Siena

Darmowej mapki miasta nie znaleźliśmy. W punkcie informacyjnym jest pewna bardzo schematyczna namiastka, która starcza, zaś zwykła mapa jest do zakupienia.

Kanały to stały element miast Belgii czy Holandii
Kanały to stały element wielu miast Belgii czy Holandii

Centrum Utrechtu to idealne miejsce spacerowe, które oddaje klimat wąskich uliczek i kanałów Amsterdamu. Rowerów nadal jest mnóstwo, ale turystów, czy amatorów mocniejszych rozrywek – mniej.

Deptak w Utrechcie
Deptak w Utrechcie

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak holenderski
Utrecht

Zagrzeb (Zagreb), zwiedzanie stolicy Chorwacji

Chorwacja to wśród Polaków jeden z najpopularniejszych celów wyjazdów urlopowych, tych dłuższych i krótszych. Jednocześnie oddalony od wybrzeża Zagrzeb (chor. Zagreb), już niekoniecznie. Co najwyżej przejazdem, gdy ktoś jedzie z Polski. Ale to też dobre miejsce na początek zwiedzania Bałkanów (nie tylko Chorwacji), zwłaszcza, że z Warszawy lata tu LOT. Leżący nad Sawą (która wpada do Dunaju w Belgradzie) gród ma swój urok, choć to największe miasto w kraju, nie jest tu ani tłocznie, ani gwarno. Łączy w sobie ducha stolicy z małomiasteczkowością.

Umjetnički paviljon, czyli galeria sztuki w Zagrzebiu
Umjetnički paviljon, czyli galeria sztuki w Zagrzebiu

Historia Zagrzebia

Zagrzeb został utworzony przez połączenie około 1850 roku dwóch odrębnych miast: Gradca i Kaptolu. Oba stanowią stare centrum stolicy. Historia miast sięga 1094 roku, gdy na wzgórzu Kaptol została założona diecezja chrześcijańska z inicjatywy węgierskiego króla, który dopiero co  powrócił ze zbrojnego wypadu na Królestwo Chorwacji. Gradec powstał później, po najazdach tureckich z pierwszej połowy XIII wieku. Kaptol pozostał ośrodkiem władzy kościelnej, a Gradec miał status wolnego miasta królewskiego. Obie osady rywalizowały ze sobą o wpływy nad krajem.

Zagrzeb i kościół św. Marka
Zagrzeb i kościół św. Marka

W XIX wieku zjednoczone jako Zagrzeb miasta Kaptol i Gradec zostały stolicą Królestwa Chorwacji. Państwo to, wchodzące w skład Cesarstwa Austro-Węgier, cieszyło się pewną dozą autonomii i w tej formie istniało do 1918 roku. Po rozpadzie Austro-Węgier Chorwacja (obejmując również tereny obecnej Bośni i Hercegowiny) weszła w skład Królestwa SHS, czyli Serbów, Chorwatów i Słoweńców, a od 1929 roku stała się częścią Jugosławii.

Centrum Zagrzebia
Centrum Zagrzebia

W czasie II wojny światowej przez cztery lata – do 1945 roku – ustanowione zostało sprzymierzone z Niemcami Niepodległe Państwo Chorwackie (faszystowskie), zlikwidowane i wcielone na powrót do Jugosławii przez armię jugosłowiańską.

Widok na Zagrzeb
Widok na Zagrzeb

W 1991 roku Chorwacja ogłosiła niepodległość, wikłając się od razu w wojnę z Jugosławią. Pierwszym prezydentem Chorwacji został Franjo Tuđman, który w sposób autorytarny sprawował tę funkcję do swojej śmierci w 1999 roku. Postać kontrowersyjna (jak większość w tamtym regionie), z jednej strony represjonowany za działalność na rzecz niepodległości Chorwacji, z drugiej strony sympatyk faszystowskiego ruchu ustaszów z II wojny światowej. Jego konfliktowa polityka zaogniała stosunki z Serbią i Bośnią. Po jego śmierci Chorwacja zaczęła się demokratyzować i orientować  na NATO i Unię Europejską. Członkiem NATO Chorwacja stała się w 2009 roku, zaś od 2013 jest członkiem Unii Europejskiej, wciąż jednak nie należy do Strefy Schengen.

Budynek archidiecezji zagrzebskiej
Budynek archidiecezji zagrzebskiej

Kościół św. Marka

Plac św. Marka, najstarsza część Gradca, wziął swoją nazwę od stojącego tutaj od XIII wieku kościoła św. Marka. Zbudowany pierwotnie w stylu romańskim, został zmodernizowany w duchu gotyku, zachowując jednak wiele z pierwotnego stylu. Wokół placu znajdują się ważne dla chorwackiej państwowości instytucje: siedziba rządu, parlament, Sąd Konstytucyjny. Kościół jest jednym z najbardziej charakterystycznych części miasta, ze względu na ułożone z dachówek herby Chorwacji i Zagrzebia. Dziś już wszystko zostało odtworzone, ale w czasie rozpadu Jugosławii Serbowie ostrzelali kościół próbując zgładzić Tuđmana.

Charakterystyczny kościół św. Marka to ikona Zagrzebia
Charakterystyczny kościół św. Marka to ikona Zagrzebia

Zagrzeb i pozostałości średniowiecznej zabudowy

Kamienna brama, czyli element średniowiecznych murów Zagrzebia. Otwory wejściowe nie znajdują się na przeciw siebie, ale mniej więcej prostopadle. Wewnątrz przejścia jest wystawiony cudowny obraz Matki Boskiej. Zagrzebianie wierzą, że w 1731 roku podczas pożaru Matka Boska ochroniła miasto przed większymi szkodami: płomienie miały zgasnąć, gdy tylko dotknęły namalowanych szat. Do dziś wierzący modlą się przez cudownym obrazem i zapalają świecie w intencjach swoich i bliskich. Bardzo klimatyczne przejście.

Kamienna Brama
Kamienna Brama

Tesla i Zagrzeb

Nikola Tesla (1856 – 1943) był Serbem czy Chorwatem? Nawet o to się tam kłócą. Tesla urodził się we wsi Smiljan, położonej na terenie obecnej Chorwacji, a wówczas na obszarze Austro-Węgier. Około jednej trzeciej mieszkańców wsi to byli serbscy ortodoksyjni prawosławni, a Nikola Tesla był synem prawosławnego kapłana – stąd uznaje się przynależność Tesli do Serbów. Jego prochy zostały sprowadzone do Belgradu w 1957 roku, gdzie znajdują się do dziś w Muzeum Tesli, wystawione w urnie w formie kuli. W Zagrzebiu zaś znajdziemy kilka pamiątek po Tesli: od pomnika, tablicy pamiątkowej, muzeum techniki imienia Tesli po murale.

Tesla obecny jest nawet na murach (Zagrzeb, Chorwacja)
Tesla obecny jest nawet na murach (Zagrzeb, Chorwacja)

Zagrzeb: Górne Miasto czyli Gradec

Na Gradcu (Górne Miasto) znajduje się też wieża Lotrščak z XIII wieku. Większość murów miejskich się nie ostała, więc to jedna z ostatnich pozostałości. Nazwa wieży pochodzi z łacińskiego campana latrunculorum, co znaczy tyle, co dzwon rozbójników. Gdy zamykano bramy miasta, dzwon informował mieszkańców, by się skryli. Dziś jest tu taras widokowy  i galeria sztuki. Dość blisko zaś znajduje się kolejka zagrzebska, dzięki której można dostać się z dolnej części miasta na górną. Pełni rolę atrakcji turystycznej i jest jedną z najmniejszych takich kolejek w Europie (liczy zaledwie 66 metrów długości).

Najkrótsza kolejka w Europie znajduje się w Zagrzebiu
Najkrótsza kolejka w Europie znajduje się w Zagrzebiu

W latach 1630 – 1632 wzniesiono na Gradcu kościół św. Katarzyny, uchodzący za pierwszy barakowy w mieście. Dziś można go zwiedzać, ale tylko w określonych godzinach po południu. Zachowały się tu drewniane ołtarze i malowidła, pomimo zniszczeń w czasie pożarów czy trzęsienia ziemi.

Chorwacki Teatr Narodowy
Chorwacki Teatr Narodowy

Kiedyś Kaptol i Gradec łączył Krvavi Most. Dziś po nim została jedynie nazwa ulicy. Kaptol dla Zagrzebia jest tym, czym Ostrów Tumski dla Wrocławia: najstarsza część miasta, skupiająca władzę kościelną. Z Wrocławiem Zagrzeb dzieli jeszcze jedną rzecz. Cześć latarni na starym mieście jest co noc zapalana przez latarników.

Zagrzeb o zmierzchu
Zagrzeb o zmierzchu

Katedra w Zagrzebiu

Nie może oczywiście braknąć katedry. Pierwszy kościół powstał na Kaptolu już w 1093 roku, zniszczony przez najazd mongolski w 1242 roku. Odbudowany w stylu gotyckim, przechodził liczne przebudowy. Ostatnia miała miejsce w latach 1880-1902 po trzęsieniu ziemi. Wówczas katedra Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny zyskała neogotycki charakter: dobudowano przede wszystkim fasadę z dwiema dzwonnicami. Są one dziś wizytówką miasta, górują nad nim. Wokół katedry mamy mury miejskie i muzeum. My załapaliśmy się na jej częściowy remont.

Katedra (Zagrzeb)
Katedra (Zagrzeb)

Zagrzeb: Plac bana Josipa Jelačicia

Dziś bardzo ważną częścią miasta jest Dolac, czyli Dolne Miasto, dzielnica między Kaptolem a Gradecem. Znajduje się tu plac bana Josipa Jelačicia, zjednoczyciela Chorwacji. Dziś poza jego pomnikiem w okolicy zaś ulokowanych jest mnóstwo knajpek i tu koncentruje się całe życie (nocne) Zagrzebia. Obok znajduje się jeden z targów – na placu Dolac. Przy odrobinie szczęścia można tu zobaczyć charakterystyczne dla tego miasta czerwone parasole nad stoiskami.

Plac - Trg bana Josipa Jelačića to współczesne centrum stolicy Chorwacji
Plac – Trg bana Josipa Jelačića to współczesne centrum stolicy Chorwacji. Mówi się, że ban Josip Jelačić wygraża szablą Serbom.

Zwiedzanie Zagrzebia

Zagrzeb ma też sporo terenów zielonych. Park Zrinjevac należy do najstarszych w mieście. Obok znajduje się Chorwacka Akademia Nauki i Sztuki. To też miejsce do organizacji wielu imprez plenerowych. Idąc dalej zobaczymy dworzec kolejowy, słynny hotel Regent Esplanade i dojdziemy do ogrodu botanicznego. Z dość charakterystycznych miejsc warto też wymienić monumentalny Teatr Narodowy, czy słynny, acz oddalony od centrum cmentarz Mirogoj (tam jednak nie dotarliśmy). W teorii Zagrzeb słynie także z kawy, którą tu podobno się czuje przechadzając się po mieście. O ile jeszcze w Chorwacji może jest to prawda, o tyle jak się tylko pojedzie do Sarajewa to tam tę kawę czuć zdecydowanie bardziej.

Warto też dodać, że Zagrzeb słynie ze swojego jarmarku bożonarodzeniowego. Przyciąga więc turystów także zimą. A że samo centrum jest w miarę kompaktowe i do zwiedzenia na piechotę, to można tu łatwo połączyć uczestnictwo w jarmarku z poznawaniem miasta.

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak chorwacki
ZagrzebHum

Park Narodowy Killarney i irlandznki kurort

Killarney to ważny ośrodek turystyczny tak hrabstwa Kerry, jak i całej Irlandii. Z jednej strony znajduje się tu Park Narodowy, z drugiej miasteczko i powiązany z tym przemysł turystyczny. Obecnie Killarney dysponuje drugą w Irlandii bazą noclegową i usługową dla turystów, pierwsze miejsce w tej dziedzinie zajmuje oczywiście Dublin. Niestety winduje to także ceny noclegów, dlatego my spaliśmy dobry kawał za miastem. Z wynajętym autem to jednak nie kłopot, a cisza nocą była tego warta.

Leśna ścieżka w Parku Narodowym
Leśna ścieżka w Parku Narodowym

Historia Killarney

Miasto Killarney (ir. Cill Áirne) jako takie zostało założone dopiero w połowie XVIII wieku i to od razu jako kurort turystyczny. Jednak znajdują się tutaj ślady znacznie wcześniejszego osadnictwa. Najstarszą znaną ze źródeł pisanych pozostałością jest klasztor położony na Innisfallen Island na Jeziorze Lough, wzniesiony w czwartej dekadzie V wieku. Do najważniejszych zabytków należą: zamek Ross z końca XV wieku,  opactwo Muckross z podobnego okresu oraz ruiny kościoła aż z XII stulecia. Jest też pałac wiktoriański Muckross House z 1843 roku, wokół którego znajduje się wspaniały ogród.

Pozostałości dawnej zabudowy w Parku Narodowym
Pozostałości dawnej zabudowy w Parku Narodowym

Katedra w Killarnay

Najbardziej rzucający się w oczy zabytek to rzymskokatolicka katedra Najświętszej Maryi Panny. Budowano ją w latach 1842 – 1912. Do jej wzniesienia użyto szarego i brązowego piaskowca. W latach 70. XX wieku wnętrze kościoła przeszło gruntowną renowację, wówczas kontrowersyjną z powodu usunięcia wielu historycznych elementów i zastąpieniem ich nowymi. Jednak gdy się o tym nie wie, nic nie razi oczu, wnętrze jest piękne: surowe i wzniosłe.

Piękna, gotycka katedra w Killarney
Piękna, gotycka katedra w Killarney

Puby irlandzkie i inne atrakcje

Samo Killarney nie należy do dużych miejscowości. Mieszka tu na stałe jakieś 14 tysięcy osób. Główna ulica turystyczna – High Street jest dostępna przede wszystkim dla pieszych, ruch jest tu ograniczony. Pełna jest restauracji i pubów, które także znajdują się w przy prostopadłych ulicach. Znajduje się tu także wiele sklepów z pamiątkami oraz organizatorów wycieczek. Większość z dostępnych wycieczek to trasa przebiegająca częściowo przez park narodowy, jezioro i kończąca się na malowniczej drodze między górami – Przełęczy Dunloe (Gap of Dunloe). Wiedzie przez nią droga, ale niestety tubylcy się wycwanili i albo należy ją pokonać  pieszo albo wykupić wycieczkę. Droga jest zamknięta dla innego ruchu. Jest to ciekawe miejsce, także filmowe. Postała tam „Gra pozorów” Neila Jordana. Miasteczko ma też kilka dodatkowych atrakcji, z torem wyścigów konnych na czele. Są także stylizowane puby, jak choćby jeden w klimatach Śródziemia (ale po Hobbitonie to jednak nie potrafiliśmy docenić tego zamysłu i wykonania).

Centrum Killarney jest pełne irlandzkich pubów, sklepów z pamiątkami i agencji turystycznych
Centrum Killarney jest pełne irlandzkich pubów, sklepów z pamiątkami i agencji turystycznych

Zwiedzanie Parku Narodowego

Park Narodowy Killarney (ang. Killarney National Park) obejmuje obszar ponad 10 tysięcy hektarów, w tym Jeziora Killarney. Został założony w 1932 roku, a 1981 roku został wpisany na listę UNESCO jako rezerwat biosfery. Jego wyjątkowość polega na tym, że tutejszy las jest pozostałością dawnej puszczy, która niegdyś pokrywała większość Irlandii. Na terenie parku znajduje się jednorodny gatunkowo las cisowy, jeden z trzech w Europie – najstarszy i największy rezerwat cisu (utworzony w 1827 roku, drugi najstarszy rezerwat w Europie) znajduje się w Polsce (Cisy Staropolskie w Borach Tucholskich).

W parku występują jelenie
W parku występują jelenie

„Specjalnością zakładu” Parku Narodowego Killarney jest populacja jelenia europejskiego. Spotkać je można głównie w trudno dostępnych wyższych partiach lasu, ale przy trasie turystycznej trzyma się pewną liczbę jeleni ku uciesze zwiedzających. Czasem dzikie jelenie podchodzą do miejsc, w których mieszka człowiek. W sieci nawet można znaleźć strony, na których oznaczona się, gdzie niedawno widziano jelenie. Są one jednak dzikie i dość płochliwe, to nie żebrzące jelenie sika w Narze. Za to podobnie jak tam, jelenie są dość powszechne w różnej formie w mieście, jako maskotki, pomniki czy ozdobniki różnego rodzaju dekoracje.

Wodospad Torc
Wodospad Torc

Jeziora Killarney

Park Killarney wyróżnia także grupa trzech polodowcowych Jezior Killarney: Lough Mucross (zwane też Torc – jak pobliski wodospad), Upper Lake i największe z nich – Lough Leane z malowniczo położonym zamkiem Ross na wyspie o tej samej nazwie. Wycieczki zorganizowane bardzo często przeprawiają się przez to jezioro. Przy bardziej sprzyjającej widoczności można znad jezior podziwiać MacGillycuddys Reek z najwyższym szczytem Irlandii – Carrauntoohil (1039 m n.p.m.). Jednym z obowiązkowych punktów zwiedzania Parku Narodowego Killarney jest wodospad Torc, nazwany tak od Góry Torc (535 m n.p.m.). Wodospad mierzy ponad 20 metrów wysokości i spada licznymi kaskadami, położnymi malowniczo wśród zieleni i skał.

Jezioro Killarney
Jezioro Killarney

Zamek Ross w Killarney

Zamek Ross (podobnie jak wiele innych zamków w Irlandii) na nas, Dolnoślązakach, nie robi wrażenia wielkością. Warto jednak zauważyć, że jak na budowlę z końca XV wieku (prawdopodobnie), poddaną zaledwie renowacji w latach 80. XX wieku, trzyma się świetnie. W środku odtworzono historyczne wnętrza z XVII – XVIII wieku. Zamek Ross powstał prawdopodobnie na polecenie naczelnika irlandzkiego klanu O’Donoghue. Budowla miała swój udział w historii – Ross było ostatnią twierdzą, która stawiła opór wojskom Oliviera Cromwella w połowie XVII wieku. Zamek nie został zdobyty z lądu przez cztery tysiące piechurów i dwustu konnych, ale poddał się po ostrzale artyleryjskim z wód Lough Leane.

Zamek Ross
Zamek Ross

Od 1979 roku zamek stał się własnością państwową Republiki Irlandii i po renowacji został udostępniony zwiedzającym stając się kolejną atrakcją Parku Narodowego Killarney. Park zaś to zarówno ciekawa ścieżka nad jeziorem, jak i w lesie.

Zamek Ross położony jest tuż nad brzegiem jeziora
Zamek Ross położony jest tuż nad brzegiem jeziora

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak irlandzki
Killarney

Petropolis, Cesarskie Miasto w Brazylii

Ze wszystkich dziwactw, które można zobaczyć w Brazylii, Petropolis (Petrópolis) jest chyba najbardziej kuriozalne. Łączy ze sobą kompleksy kolonizatorów z tęsknotą za Europą, a historia dodaje tu swoje rzeczy. Pałace europejskich monarchów znajdujące się w pewnej odległości za stolicami znamy choćby z Wersalu, Peterhoffu, Caserty i innych miejsc. W końcu nawet wiedeński Schönbrunn nie znajdował się w centrum austriackiej stolicy. To samo miało miejsce z Rio De Janeiro, gdy było ono stolicą Cesarstwa Brazylijskiego i Portugalii: wówczas wybudowano podmiejski pałac w stylu europejskim.

Willa w Petropolis
Willa w Petropolis

Historia Petropolis i Cesarstwa Brazylii

Obecnie Petrópolis to 300-tysięczne miasto nieopodal Rio de Janeiro, położone w górach. Zostało założone 1702 roku jako element rozwijania sieci dróg pomiędzy poszczególnymi stanami kraju. Była to wówczas osada, nawet nie wioska, na szlaku Caminho Novo das Minas wykorzystywanym do transportu dóbr dla górników i w mniejszym stopniu rolników. W pierwszej połowie XIX wieku niewielkie miasto w górskim otoczeniu spodobało się Piotrowi I. Zatrzymał się na farmie należącej do katolickiego księdza. Zauroczony okolicą, w 1830 roku kupił on tutaj ziemie i rozpoczął budowę Letniego Pałacu. Z powodu abdykacji porzucił jednak tę konstrukcję, a tron zajął jego wówczas pięcioletni syn Piotr II.

Willa
Willa

To jest dobry moment na wyjaśnienie kwestii politycznych. Jeszcze w XVIII wieku Brazylia miała status zamorskiej kolonii podległej Królestwu Portugalii. Kłopoty Portugalii to uśmiech losu dla Brazylii. W trakcie wojen napoleońskich, dokładniej w 1807 roku, armia francuska zajęła Portugalię. Król Jan VI postanowił opuścić tonący okręt i znaleźć się w bezpiecznej kolonii, jaką była Brazylia. Dwór królewski przeniósł się więc do Rio de Janeiro i proklamował powstanie Królestwa Brazylii, a wkrótce potem przeformował państwo na Zjednoczone Królestwo Portugalii, Brazylii i Algarve. Tym samym Brazylia zrzuciła status kolonii, a Rio de Janeiro stało się stolicą państwa Starego Świata. To właściwie jedyny taki przypadek w historii. W Lizbonie pozostała rada regencyjna, rozwiązana po upływie dekady. Jej zadaniem było zarządzanie w imieniu króla „prowincją” portugalską.

Don Pedro II
Don Pedro II

Wojny napoleońskie i unia z Portugalią

Wojska napoleońskie udało się odeprzeć z Portugalii w 1808 roku, lecz Jan VI zdecydował się pozostać w Ameryce Południowej. Tutaj nie próżnował: podsycał ruchy niepodległościowe hiszpańskich kolonii. Można powiedzieć, że król Portugalii i Brazylii działał dla dobra swojego nowego królestwa Brazylii, czym przy okazji zrujnował gospodarkę portugalską, bardzo zależną od dostaw surowców zza oceanu. Warto dodać, że za królem podążała arystokracja i możni, którzy uciekali przed wojną. Osiedlali się tam, gdzie znajdował się dwór. Dziś w Petrópolis możemy podziwiać ich eleganckie wille i pałace, zbudowane w bardzo europejskim stylu. Jest ich tutaj naprawdę wiele, znajdują się w większości wzdłuż głównej ulicy miasta i górskiego strumienia.

Obelisk w Petropolis
Obelisk w Petropolis

Ze względu na ruchy liberalne w Portugalii, król Jan VI musiał w 1820 roku powrócić do Portugalii. Rok później zgodził się na konstytucję, która zmieniła ustrój państwa na monarchię konstytucjonalną. Jednocześnie chciał cofnąć przywileje samorządności Brazylii, które zresztą sam wypracował. Na to jednak nie mógł się zgodzić jego syn, Piotr. Zrzucił ojca z tronu Brazylii i przejął władzę, jednocześnie obwołując się cesarzem jego nowego Cesarstwa Brazylii. Ze względu na wojnę domową w Portugalii przez trzy miesiące 1826 roku nosił także koronę portugalską jako Piotr IV.

Klasyczna zabudowa Petropolis
Klasyczna zabudowa Petropolis

Początkowo Piotr nastawiał się na utworzenie cesarstwa – trochę na wzór Napoleona – połączonego z nowoczesną myślą francuskiej rewolucji. Tak się jednak nie dało, zwłaszcza w tak rozległym i zróżnicowanym etnicznie i gospodarczo kraju jak Brazylia. Udzielił więc sobie nieco więcej władzy, sprawował rządy absolutne. Ze względu na polityczne spory po odwołaniu cesarskiego rządu, w 1831 roku abdykował na rzecz swojego syna Piotra II, wówczas pięciolatka.

Pomnik Don Pedro II
Pomnik Don Pedro II

Rządy Piotra II

Piotr II (Dom Pedro II) urodził się w 1825 roku w Brazylii, zmarł w 1891 roku w Paryżu. Był on drugim i zarazem ostatnim cesarzem Brazylii, jedynym rodowitym, bo urodzonym w dawnej kolonii. Do 14-stego roku życia faktyczną władzę sprawowali regenci, zaś w 1840 roku Piotr II przejął pełnię władzy, a rok później został oficjalnie koronowany jako władca Cesarstwa Brazylii. Był monarchą nowoczesnym, liberalnym i nastawionym na rozwój przemysłu. Za jego rządów powstawały kolejne zakłady przemysłowe, powstawała sieć utwardzonych dróg, transportu kolejowego i rzecznego. Zaczął działać w kierunku zniesienia niewolnictwa. Udało mu się w ryzach utrzymać konkurujące ze sobą stany Brazylii, a także prowadził umiejętną politykę zagraniczną.

Uniwersytet Katolicki w Petropolis
Uniwersytet Katolicki w Petropolis

Chociaż Piotr II był na ogół lubianym władcą, to jednak w bardzo konserwatywnej części ludności wzbudzał niezadowolenie z przeprowadzanych działań, zaś dla nastawionych mocno liberalnie jego reformy nie były dość zdecydowane. Ostatecznie junta wojskowa doprowadziła do obalenia cesarza i Piotr II w 1889 roku udał się na wygnanie do Francji, gdzie zmarł trzy lata później. W roku wygnania rodziny cesarskiej, Cesarstwo Brazylii stało się federacyjną Republiką Brazylijską.

Katedra św. Piotra w Petropolis
Katedra św. Piotra w Petropolis

W 1843 Piotr II wydał dekret budowy nowego miasta wokół letniej rezydencji, czyli Petrópolis. Wiązało się to zarówno z kontynuacją budowy pałacu, jak również zaprojektowaniem całej osady. Było to drugie miasto w Brazylii budowane od początku według projektu, pierwsze to Recife. Zresztą obecna stolica Brasilia także została starannie zaprojektowana. Nowe miasto było więc stolicą Brazylii de facto, zupełnie jak to miało miejsce w przypadku Wersalu. Tu działał dwór i wszystko inne. Zresztą nazywane było miastem cesarskim bądź miastem imperialnym (Cidade Imperial).

Katedra
Wejście do katedry

Katedra św. Piotra w Petropolis

Miasto miało być kompletne i samowystarczalne, stąd budowano także kościoły. Katedra São Pedro de Alcântara, czyli św. Piotra z Alcantary to zdecydowanie największa świątynia w Petrópolis. Początek budowy miał miejsce w 1884 roku. Kolejne prace odbywały się w latach 20. XX wieku, zaś wieżę wybudowano dopiero w 1969 roku. Całość powstała w modnym w XIX wieku stylu neogotyckim. Prochy zmarłego cesarza Brazylii, Piotra II, zostały przewiezione z Paryża do Brazylii w 1922 roku. Złożono je właśnie w katedrze w Petrópolis wraz z prochami żony. Grobowiec w katedrze bardzo przypomina europejski styl, zwłaszcza to, co można zobaczyć w Saint-Denis.

Wnętrza katedry
Wnętrza katedry
Witraż w katedrze
Witraż w katedrze

Pałac Cesarski

Inne budynki to przede wszystkim rezydencje i pałace możnych. Palácio Rio Negro to pałac odsprzedany rządowi Republiki na potrzeby letniej rezydencji prezydentów Brazylii. Chętnie spędzali w niej wakacje. Znajduje się on pośród wielu innych pięknych i zadbanych domów w centrum wzdłuż Av. Köeller.

Pałac cesarski
Pałac cesarski

Natomiast typowo cesarskie budynki, jak Letni Pałac Cesarski, po obaleniu Piotra II służyły funkcjom publicznym: szkołom, lokalnym urzędom i tym podobnym. Letni Pałac był właśnie zajęty przez szkołę, a wyposażenie wyprzedano miłośnikom historii. Dopiero w 1940 roku objęto te obiekty formalną ochroną i Letni Pałac stał się Muzeum Imperium (Museu Imperial). Muzeum to uchodzi za najważniejszy zabytek miasta. Wewnątrz znajdziemy kilka komnat, w których odtworzono dekorację z epoki, jest też garaż z pojazdami. W środku trzeba nosić filcowe kapcie, by nie zniszczyć parkietu. Choć pałac miał leczyć kolonialne kompleksy, to niestety daleko mu do europejskich odpowiedników. Wygląda trochę jak ubogi krewny, nie tylko z powodu burzliwych losów po obaleniu cesarza. Muzeum jest tym samym raczej ciekawostką, zwłaszcza że zbiory nie są duże. Wystarczy choćby porównać sobie pojedyncze powozy, które wystawione są tutaj, z olbrzymią liczbą karoc w Wiedniu. Z drugiej strony, ciężko znaleźć takie budowle poza Europą.

Palácio Rio Negro
Palácio Rio Negro

Pałac Kryształowy

Ciekawym obiektem architektonicznym w Petrópolis jest Pałac Kryształowy. Nazwa przywodzi na myśl londyński Pałac Kryształowy, który powstał z okazji Wystawy Światowej w 1851 roku lub z późniejszym Pałacem Kryształowym w Madrycie, wybudowanym w 1887 roku. Tutejszy Pałac Kryształowy powstał w podobnym czasie, ale wbrew skojarzeniom, jest to maciupki obiekt. Po prostu palmiarnia. Palmiarnia w tym klimacie? Nonsens. Dlatego forma konstrukcji jest zachowana, natomiast było to miejsce przeznaczone na bankiety, tańce, do słuchania muzyki. Wszystko raczej kameralne z uwagi na „rozmach” twórców.

Pałac Kryształowy
Pałac Kryształowy

Pałac-hotel i inne atrakcje Petropolis

Jak wspomnieliśmy powstawały tu także domy poddanych i ludzi pracujących na dworze. Za nimi do Petrópolis ściągali także niemieccy przemysłowcy. Jeden z importowanych Niemców rozwijał pierwotne lotnictwo w Brazylii, drugi założył browar – Cervejaria Bohemia. Jeden z pierwszych na kontynencie i w Brazylii. Można go nawet częściowo zwiedzać, natomiast dziś to wciąż jedno z najważniejszych centrów produkcji piwa w kraju. Obecnie działa tu także ogródek piwny. Z atrakcji kulinarnych warto wspomnieć o najsłynniejszej w mieście czekoladziarni – Chocolates Katz. Tu także można kupić oryginalne, brazylijskie produkty. Czy jest w niej coś specjalnego, raczej nie, ale została wypromowana przez ruch turystyczny.

Najsłynniejsza kawiarnia (czekoladziarnia) Petropolis - Chocolates Katz
Najsłynniejsza kawiarnia (czekoladziarnia) Petropolis – Chocolates Katz

Zaś całkowitą ciekawostką jest Palácio Quitandinha. To hotel i kasyno, które powstało w latach 40. XX wieku według projektu Luisa Fossattiego. Mieszanina brazylijskiego baroku z art deco i normańsko-francuskim stylem. Przypomina trochę jakąś alpejska budowlę resortową. Dziś obiekt wyróżnia się w mieście, ale to także muzeum, atrakcja turystyczna i już tylko w niewielkiej części hotel.

Palácio Quitandinha
Palácio Quitandinha

Zwiedzanie Petrópolis

Samo Petropolis uchodzi za najbezpieczniejsze miasto w Brazylii. Przede wszystkim nie ma tu faweli, ludność jest raczej jednorodna etnicznie, wyróżniająca się jak na Brazylię, jest zdecydowanie post-europejska. To miejsce idealne na kilkugodzinny wypad z Rio i raczej nietypowa atrakcja. Zabytki w Petrópolis, takie jak Muzeum Imperium, czy pałac kryształowy nie zajmą wiele czasu. Zwiedzanie miasta będzie więc raczej przyjemnym spacerkiem w lekko kuriozalnym otoczeniu.

Willa
Willa

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak brazylijski
Petropolis

Saint-Denis, królewskie grobowce i narodziny gotyku

W aglomeracji Paryża znajduje się stosunkowo niewielka miejscowość, Saint-Denis, którą odwiedza się właściwie dla jednego zabytku. Bazyliki św. Dionizego, którą uznaje się za miejsce narodzin gotyku.

Bazylika św. Dionizego
Bazylika św. Dionizego

Kult świętego Dionizego we Francji

Aż do trzeciego wieku istniała tu niewielka miejscowość Catolacus i przez lata nie miała właściwie żadnego znaczenia. Do czasu, gdy pochowano tu świętego Dionizego, pierwszego biskupa Paryża, i męczennika zabitego na Montmarcie. Pogrzebano go właśnie w tej niewielkiej wiosce. Wiąże się z tym także legenda, według której na szczycie Montmartu odcięto mu głowę. Dionizy wziął ją pod rękę i ruszył na północ i doszedł tak do miejsca, w którym go pochowano. Dlaczego faktycznie tu złożono jego zwłoki, właściwie nie wiadomo. Natomiast po śmierci rozpoczął się jego kult, a jego grób stał się sanktuarium do którego przybywali pielgrzymi. Kult pomogła rozpowszechnić także późniejsza patronka Paryża, święta Genowefa. Święty Dionizy stał się patronem Francji, zaś miejscowość nazwano Saint-Denis na jego cześć. Podczas Rewolucji Francuskiej, gdy zwalczano religię, miasto przez dziesięć lat nazywano Franciade.Za czasów Napoleona przywrócono poprzednią i bieżącą nazwę.

Witraże w Saint-Denis
Witraże w Saint-Denis

Saint-Denis i grobowce królów

Rozwój Saint-Denis to w dużej mierze zasługa króla Dagoberta I. Ten frankoński władca kazał przebudować kaplicę, czyniąc ją zakonem królewskim, którym opiekowali się benedyktyni. Przy okazji nadał miejscowości wiele przywilejów, jak choćby prawo do organizowania rynków (tak na przykład rozwinęło się Monachium). W roku 639 Dagobert I został pochowany w Saint-Denis, a potem stało się to tradycyjnym miejscem pochówku wielu królów Francji. Znaczenie opactwa rosło. W raz z nim, wiele lat później, wpływowy opat Suger, doradca królewski, doprowadził do całkowitego przebudowania bazyliki. Nowy budynek wzniesiono w nieznanym dotychczas stylu – gotyku. Wykorzystano do tego lokalne pokłady wapienia. Konsekracja miała miejsce w 1144.

Nazwę gotyk (styl gotycki) nadał Giorgio Vasari w swoich żywotach słynnych artystów. Nie wziął on jednak pod uwagę tego, że styl ten narodził się we Francji, myślał, że to coś, co przyszło z barbarzyńskich Niemiec, stąd uznał, że to styl gotów. Gdy w romantyzmie doceniono kunszt gotyku (i powstał neogotyk), pojawiły się zakusy by zmienić nazwę stylu, ale ta się przyjęła i tak już zostało.

Gotyk narodził się w bazylice w Saint-Denis za sprawą opata Sugera
Gotyk narodził się w bazylice w Saint-Denis za sprawą opata Sugera

Gotycka bazylika w Saint-Denis

W nowoczesnej jak na tamte czasy architekturze wykorzystano sklepienie krzyżowo-żebrowe. Pozwoliło ono odciążyć ściany, które ozdobiono witrażami. Na fasadzie umieszczono zaś rozetę, co potem było kopiowane w innych francuskich kościołach gotyckich, z paryską Norte-Dame na czele. Prace nad bazyliką zakończono dopiero w XIII wieku. Warto zwrócić uwagę na to, że Suger był projektantem, nie tylko osobą zarządzającą powstaniem tego kościoła. Bazylika była bardzo nowoczesna, ale pewne elementy gotyku już istniały w trochę wcześniejszych budowlach, acz porozrzucane. Tu w Saint-Denis, za sprawą Sugera, połączono je w jedno i właśnie dlatego często uważa się ten kościół za pierwszą świątynię w stylu gotyckim. Stylu, który do dziś nie umarł i nadal w różnych formach jest wciąż praktykowany (np. Sagrada Familia w Barcelonie).

Wnętrza bazyliki
Wnętrza bazyliki

Jednocześnie w czasach Sugera wrócono do chowania tutaj królów Francji. Pierwszym z nich był Ludwik VI Gruby. Sto lat później, Ludwik IX Święty zdecydował o przeniesieniu szczątków swoich poprzedników do tego miejsca, wzniósł im też tablice epitafijne. Od XIV wieku chowano tu ciała monarchów, serca zaś były grzebane gdzieś indziej. Ostatnim pochowanym tu królem jest Ludwik XVIII Burbon. Dziś znajdują się tu nagrobki 43 królów francuskich, 32 królowych i 63 książąt (Dagoberta I zalicza się właśnie do nich). Dziś większość z nich jest jednak pusta, to zasługa Rewolucji Francuskiej. Ta zamieniła bazylikę na świątynię rozumu, zaś prochy władców wrzucono do wspólnego grobu.

Przepiękne witraże w bazylice św. Dionizego
Przepiękne witraże w bazylice św. Dionizego

Wiele z grobowców także rozgrabiono. Resztę najczęściej niszczono, to co przetrwało do dziś zawdzięcza ocalenie francuskiemu archeologowi. Alexandre Lenoir walczył o to, by jak najwięcej z zabytkowych obiektów przenieść do narodowego muzeum zabytków francuskich (otwarte w 1795, podczas szalejącej Rewolucji). Ludwik XVIII podczas restauracji spróbował odtworzyć nagrobki i te rozkradzione przywieźć z powrotem. Prochy poprzedników pochowano w pięciu trumnach w krypcie bazyliki.

Gotyckie wnętrze bazyliki
Gotyckie wnętrze bazyliki

Zwiedzanie bazyliki Saint-Denis

Dziś tym samym Bazylika w Saint-Denis jest podwójnie ciekawa jako miejsce narodzenia się gotyku oraz jako unikalna kolekcja królewskich nagrobków. Wiele z nich to rzeźbione podobizny władców. Późniejsi władcy szykowali sobie te grobowce jeszcze za życia, te bardzo często są niesamowitymi dziełami sztuki. Natomiast trzeba pamiętać, że formalnie w znaczeniu rzymskim jest to tylko Bazylika Mniejsza. Bazylika ma długość 108 m, wysokość 29 m. Nad głównym wejściem znajduje się tympanon przedstawiający Sąd ostateczny. Nad jednym z bocznych wejść upamiętniono męczeństwo świętego Dionizego. Absyda w środku została podniesiona tak, by bardziej zwracać uwagę pątników na wystawione relikwie świętego. Poza nagrobkami warto zwrócić uwagę także na witraże. To także element wprowadzony przez Sugera, by oświetlić świątynie. Dziś zaledwie kilka z witraży jest oryginalnych, reszta to rekonstrukcja.

Witraże w Saint-Denis
Witraże w Saint-Denis

Do samej świątyni można spokojnie dojechać metrem paryskim, linia 13 ma przystanek Basilique de St-Denis. Warto dodać, że poza bazyliką do Saint-Denis przybywają jeszcze fani sportu. Tu znajduje się Stade de France, czyli stadion narodowy. Filmowo zaś w St. Denis można zobaczyć kompleks studio – La Cité du cinéma, z którym współpracuje Luc Besson (choćby kręcąc „Lucy”). Obecnie kompleks ten można przynajmniej częściowo zwiedzać, gdy są tam zorganizowane jakieś wystawy, nie zawsze filmowe. Niestety część ze studiem najczęściej jest niedostępna dla postronnych zwiedzających. O aktualnej ofercie kulturalnej La Cite du cinema można przeczytać tutaj, tam też znajdują się ceny i inne potrzebne szczegóły.

Grobowce królewskie
Grobowce królewskie

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak francuski
Saint-Dennis