Archiwa tagu: John Wayne

Wielki Kanion Kolorado, zwiedzanie amerykańskiego cudu natury

Dzięki magii kina i przede wszystkim westernom, Wielki Kanion Kolorado (Grand Canyon Colorado) jest bardzo dobrze kojarzonym miejscem, nieraz błędnie uznawanym za najgłębsze. Oczywiście najgłębszy znany kanion to Colca w Peru (dwukrotnie wyższy niż Wielki Kanion), w sumie to nawet Dżabal Szams jest głębszy. Plus jeszcze dochodzą koryta rzek w Karakorum, które mają ponad 7000 metrów różnicy względem szczytu (jednak z jakiegoś powodu źródła częściej wskazują Colcę). W każdym razie, ten amerykański w najgłębszym miejscu czyli w tak zwanym wąwozie granitowym (Granite Gorge) ma 1857 m. To i tak dużo.

Wielki Kanion Kolorado
Wielki Kanion Kolorado

Wielki Kanion Kolorado

Słynny kanion rozciąga się na jakieś 446 km, to właśnie czyni go wielkim, ale już nie najdłuższym, taki znajduje się pod lodami Grenlandii. Kolorado stosunkowo łatwo jest zobaczyć, ale większa eksploracja jest o tyle trudna, że wymaga czasu i kosztów.

Wielki Kanion Kolorado
Wielki Kanion Kolorado

Kanion jest też bardzo szeroki. W wąskich miejscach ma jakieś 800m od jednej do drugiej krawędzi. Zaś maksymalna szerokość to 29 kilometrów. To właśnie czyni go największym przełomem rzeki na świecie. Zaś kolejnym atutem jest jego malowniczość. Dzięki kolorowym skałom robi niesamowite wrażenie.

Rzeka w Wielkim Kanionie
Rzeka w Wielkim Kanionie

Park Narodowy

Park Narodowy Wielkiego Kanionu, który rozciąga się wokół kanionu, to jeden z najstarszych i największych parków w Stanach Zjednoczonych. Od 1979 znajduje się też na liście UNESCO. Park powstał w dużej mierze, by chronić naturalne przełomy Kolorado. Były plany zbudowania tam zapory i sztucznych jezior, udało się ochronić ten cud natury. Dziś można to miejsce oglądać w stanie naturalnym, nie licząc infrastruktury turystycznej.

Drzewo na krawędzi
Drzewo na krawędzi

Poza walorami estetycznymi, bo kanion wygląda pięknie, istotne są też walory naukowe. To jest geologiczne cudo, można tu prześledzić jakieś sześć milionów lat historii, kiedy to rzeka rzeźbiła sobie obecne koryto. Kształtowanie tego terenu zaczęło się już jakieś 17 milionów lat temu, czyli jeszcze w miocenie. Dobrze, że to miejsce nie znalazło się pod wodą. Choć tu warto przywołać pewne naukowe hipotezy, że kanion mógł powstać w zaledwie kilka dni, przy odpowiednio dużej powodzi. Acz badania raczej nie potwierdzają tej wersji, skłaniają się ku długotrwałej erozji.

Krawędź Wielkiego Kanionu
Krawędź Wielkiego Kanionu

Przyroda Wielkiego Kanionu

Piękno przyrody zaś przyciąga przede wszystkim turystów. Park jest olbrzymi, można tu zarówno nocować, jak szukać atrakcji. Są wspaniałe widoki, gdy chodzi się przy jednej z krawędzi, jest też skywalk, czyli szklany pomost znajdujący się w zachodniej części. Pewnie najciekawsza jest możliwość zejścia na dół i wejścia na górę, to jednak już najczęściej wymaga noclegów w parku. Dlatego lepiej zapewnić tu sobie więcej czasu, chyba że chce się tylko rzucić okiem na to miejsce.

Wielki Kanion Kolorado
Wielki Kanion Kolorado

Wielki Kanion Kolorado: Zwiedzanie i kino

Zejście na dół wcale nie jest takie łatwe i nie chodzi tu o stromość czy wysokość. Przede wszystkim dają o sobie znać dwie rzeczy. Albo upał, albo silne wiatry, które potrafią wiać nawet 160 km/h. Dlatego jeśli ktoś zamierza zwiedzać w ten sposób kanion, to z pewnością warto się do tego dobrze przygotować. Mieć ze sobą odpowiednie ubranie, wystarczającą ilość wody, a przede wszystkim czasu. Ceny biletów, godziny otwarcia, można sprawdzić na stronie parku (można tam też zamówić bilety). Wjeżdżając samochodem bilety kupuje się w budce przy wjeździe do parku.

Wielki Kanion Kolorado
Wielki Kanion Kolorado

Park Narodowy znajduje się w stanie Arizona. Jak wspominaliśmy, niejednokrotnie pojawiał się w kinie. Choćby w „Drodze olbrzymów” z Johnem Waynem (z 1930), „Next” z Nicholasem Cagem (z 2007), „Mavericku” z Melem Gibsonem (z 1994), czy „Złodzieju z Bagdadu” (z 1940). Jak widać nie zawsze te okolice grały Amerykę.

Wielki Kanion Kolorado
Wielki Kanion Kolorado

Jeśli podobał Ci się ten wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak amerykański
Wielki Kanion Kolorado

Park Narodowy Serengeti, czyli safari w Tanzanii

To bez wątpienia jedno z najbardziej znanych miejsc w Afryce, synonim sawanny. Serengeti to jeden z najstarszych i największych parków narodowych w Tanzanii. Założony w 1951, głównie dzięki staraniom Bernharda Grzimka. Park liczy sobie jakieś 14 750 km2, ale sam obszar jest zdecydowanie większy. Od północy, już po stronie kenijskiej rozciąga się Park Narodowy Maasai Mara, często uznawany za Serengeti. Dla zwierząt to faktycznie ta sama wielka kraina, ale prawdziwe Serengeti jest w Tanzanii. Na wschodzie i południu zaś rozciąga się Obszar Chroniony Ngorongoro. Przez pewien czas Serengeti i Ngorongoro stanowiły organizacyjną całość, ale zostało to podzielone. Serengeti to Park Narodowy, zaś na terenie Ngorongoro żyją normalnie Masajowie. Obie nazwy zresztą pochodzą z języka Masajów. Serengeti (choć w oryginale to bardziej Sirengeti) znaczy mniej więcej tyle co równina/morze traw czy bezkresne równiny.

Wielka trawiasta równina Serengeti
Wielka trawiasta równina Serengeti

Żyrafa (Giraffa camelopardalis), Park Serengeti, Tanzania
Żyrafa (Giraffa camelopardalis), Park Serengeti, Tanzania

Park Narodowy Serengeti

Park Narodowy Serengeti (Serengeti National Park) to oczywiście wizytówka Tanzanii, jednym z miejsc praktycznie koniecznych do zobaczenia, zwłaszcza dla osób lubiących przyrodę. Wpisany jest na listę UNESCO w 1981. Średnio przybywa tu rocznie jakieś 350 tysięcy turystów, najczęściej na typowe safari. Można tu spotkać zarówno duże grupy, jak i turystów indywidualnych. Niektórzy nawet latają samolotami lub balonem (tak z 3 godziny to koszt około 500 USD). W kilku miejscach jest organizowane piesze safari. Serengeti jest raczej drogim parkiem. Cennym, znanym, przyciągającym zwiedzających, więc władze doskonale zdają sobie z tego, że muszą kontrolować równowagę popytu i podaży. Niestety kończy się tym, że przybywa tu głównie mnóstwo Amerykanów, a ci „psują rynek”. Ceny często są windowane pod nich.

Hiena cętkowana (Crocuta crocuta)
Hiena cętkowana (Crocuta crocuta)

Wielka migracja i kiedy warto przyjechać

Ale poza masą ludzi, w Serenegti można spotkać też wiele zwierząt. To doskonałe miejsce na obserwowanie wielkiej migracji z północy na południe, kiedy to olbrzymie stada bawołów, czy gnu przemieszczają się. To robi duże wrażenie.

Lwica leżąca wśród traw
Lwica leżąca wśród traw

Warto dodać, że wielka migracja zebr, czy gnu tak naprawdę trwa cały rok. Zwierzęta przenoszą się z jednej części parku do drugiej. Ta najbardziej spektakularna część ma miejsce gdzieś w lipcu, sierpniu, ale przez cały rok stada się przemieszczają. Choć nie zawsze są aż tak zbite w jedną całość. Powoduje to, że do różnych części parku warto jechać w innej części roku. Zimą (do połowy marca) warto skoncentrować się na południowej części parku. W kwietniu i mają najwięcej jest ich w centralnej i zachodniej części. Potem trwa przekraczanie rzek Grumeti i Mara. W sierpniu zwierzęta są w Kenii, a w listopadzie wracają na południe. Oczywiście organizatorzy safari doskonale znają ten rozkład.

Lwiątko
Lwiątko

Wielka piątka i zwierzęta na sawannie

Formalnie występuje tu cała wielka piątka. O ile lwów i bawołów jest tu faktycznie dużo i trzeba mieć pecha, by ich nie zobaczyć, o tyle z resztą są problemy. Nam udało się zobaczyć zarówno lamparta jak i słonia. Niestety nosorożce są dość przetrzebione i nie udało się nam ich znaleźć. Z innych zwierząt trafił się za to gepard, hieny, hipopotamy, żyrafy, zebry, krokodyle, sekretarze czy dikdiki.

Bawół afrykański (Syncerus caffer), Park Serengeti
Bawół afrykański (Syncerus caffer), Park Serengeti

Bawoły przechodzące przez drogę
Bawoły przechodzące przez drogę

Nocleg w Parku Narodowym Serengeti

Jedną z najbardziej niesamowitych atrakcji jest nocleg na sawannie. Można oczywiście spać w hotelu/lodge’y, ale można też pod namiotem. Pola namiotowe nie są ogrodzone w żaden sposób. To znaczy dokładnie tyle, że mogą tam chodzić dzikie zwierzęta. My spędziliśmy dwa noclegi w Serengeti. Pierwszy w południowej części. W obozie poza ptakami i jaszczurkami urzędowały góralki i mangustki, wokół zaś pojawiały żyrafy i bawoły. W nocy zaś pod obóz zakradły się lwy. To z tych „ciekawszych” atrakcji. Drugi nocleg mieliśmy w Lobo, jak określana jest przez miejscowych północna część Serengeti. Jest bardziej zarośnięta krzewami i drzewami, a także mniej równinna. Tam z kolei kucharze i przewodnicy przeganiali pawiany, zaś nocą przy obozie kręciły się hieny. Poza Parkiem Narodowym Serengeti nie mieliśmy przygód z bliską obecnością dzikich drapieżników.

Sekretarz wężojad (Sagittarius serpentarius) i trawiasta równina Serengeti
Sekretarz wężojad (Sagittarius serpentarius) i trawiasta równina Serengeti

Podziwianie Parku Serengeti – safari

Jeżdżąc po Parku Narodowym mamy też możliwość oglądania różnych traw. Jedne faktycznie są niskie, inne wysokie. Na zdjęciach może tego nie widać zbyt dobrze, ale nawet na niewielkich dystansach Serengeti jest bardzo zróżnicowane, no i oczywiście przepiękne.

Agama płaskogłowa (Agama mwanzae)
Agama płaskogłowa (Agama mwanzae)

Klimatu dodają też samochody pełne turystów, zatrzymujące się przed wylegującymi się lwami. Te się nie boją. Potrafią położyć się na środku drogi i leżeć. Na ludzi nie reagują specjalnie, ale jak pojawią się inne lwy, to od razu zaczynają się ryki.

Lew afrykański (Panthera leo)
Lew afrykański (Panthera leo)

Park Serengeti i obserwowanie zwierząt

Ciekawie jest też obserwować stada gnu, które przekraczają ubitą ścieżkę dla samochodów. Poruszają się w ciągu, jedna po drugiej. Natomiast bardzo to przypomina ludzi, którzy nagle przebiegają przez ulicę, gdy zaczyna mrugać światło zielone. Zwierzęta starają się zdążyć przed samochodem, przyśpieszają, czasem nawet przeskakują część drogi a po drugiej stronie zwalniają. Śmiesznie to wygląda.

Gepard (Acinonyx jubatus) w Serengeti
Gepard (Acinonyx jubatus) w Serengeti

Jeżdżąc po Serengeti, zwłaszcza jak spadnie trochę deszczu, dość łatwo docenić wprawnego przewodnika. Tam dość łatwo ugrząźć w błocie i nie raz to widzieliśmy. Na szczęście, wszyscy mają krótkofalówki, więc w razie poważnych problemów wezwie się pomoc.

Lampart plamiasty (Panthera pardus), z angielska leopard
Lampart plamiasty (Panthera pardus), z angielska leopard

Serengeti w filmie

Park Narodowy ma też swoją filmową historię. Nie chodzi tu o dokumenty, czy mnóstwo filmów przyrodniczych, ale także o fabuły. Choć niestety, a może stety nie było ich zbyt wiele. W każdym razie kręcili tu dwaj giganci westernu. John Ford reżyserował film „Mogambo” z 1953, zaś John Wayne grał w filmie „Hatari!” (1962). Trawy i ekosystem miały też swój mały wpływ na Pandorę z „Avatara” (2009) Jamesa Camerona.

Hipopotam nilowy (Hippopotamus amphibius), Park Serengeti
Hipopotam nilowy (Hippopotamus amphibius), Park Serengeti

To miejsce to jedno z tych, do których chcieliśmy dotrzeć bardzo długo. Narosła wokół niego legenda przyrodnicza i ta jak najbardziej jest zasłużona. W Tanzanii jest wiele wspaniałych Parków Narodowych, ale tylko jedno prawdziwe morze traw.

Przydatna może być oficjalna strona parku.

Wschód słońca nad Serengeti
Wschód słońca nad Serengeti

Jeśli podobał Ci się ten wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak tanzański
Park Narodowy Serengeti