Archiwa tagu: wodospad

Jajce, postój w dawnej stolicy Bośni

Trasa ZagrzebSarajewo to jakieś 6 godzin spokojnej jazdy. Pierwszy przystanek w Bośni zrobiliśmy sobie w miejscowości Jajce. Wiele osób przemierzających tę trasę robi tu właśnie krótki postój ze względu na wspaniałe wodospady na rzecze Pliva (lub oddalone od miasta jakieś 5 km młyny). Jednak samo miasto, choć wygląda niepozornie, skrywa niejedną tajemnicę. Nazwa podobno pochodzi od jajowatego kształtu wzgórza, na którym wzniesiono miasto.

Widok na Jajce
Widok na Jajce

Historia Jajce

Na przełomie XIV i XV wieku zamek w Jajce był siedzibą królów bośniackich, a w tutejszych katakumbach znajduje się królewska krypta. Cała osada została zbudowana w XIV jako nowa stolica rozrastającego się Królestwa Bośni. Jajce pozostało stolicą aż do wojny z Imperium Osmańskim. Wówczas król Stefan Tomaszević Kotromanić przeniósł stolicę do Bobovac. Wkrótce jednak Turcy zajęli całą Bośnię i Serbię (obie były wówczas związane unią personalną) królestwo upadło. Resztki zamku do dziś górują nad miastem. Można też podejść do murów. Zaś doczesne szczątki króla są wystawione w szklanej trumnie w monastyrze św. Łukasza.

Miasteczko jest bardzo ładnie położone
Miasteczko jest bardzo ładnie położone

Sekty i wyznania w Jajce

Jajce było ośrodkiem sekty bogomiłów, twórców tutejszych katakumb. Ta ciekawa sekta łączy wiarę chrześcijańską z zaratusztriańską. Według tych miłych Bogu (bo to znaczy „bogomił”) ludzi, Bóg miał dwóch synów: młodszego Jezusa i starszego Satanela, czyli po naszemu Szatana. I ten Satanel był twórcą świata materii, która jest zła. Jest to wyraźnie zaratusztriański dualizm. Oprócz katakumb można tu także obejrzeć ruiny świątyni MitryMithraeum. Niestety w tym wypadku, by móc to zobaczyć z bliska, należy skontaktować się wcześniej z lokalnym muzeum etnologicznym, by móc w ogóle zorganizować wizytę. Tak przypadkiem robiąc postój w Jajce, niestety się nie da się zwiedzić tego miejsca.

Wodospad na rzece Pliva widziany z góry
Wodospad na rzece Pliva widziany z góry (wodospad plivski)

W czasach tureckich zostały wzniesione tu meczety. Jeden z nich to meczet Esme Sultanija stanowiący istną ciekawostkę. Otóż jest jednym z nielicznych w Europie noszących imię kobiety.

Starówka Jajce
Starówka Jajce

Pozostałości po rozpadzie Jugosławii

O ile Jajce dość dobrze przetrwało zawieruchę obu wojen światowych, o tyle mocno ucierpiało podczas Wojny Bośniackiej. Wpierw miasto opuściła ludność serbska. Potem doszło tu do walk między Serbami a Bośniakami i Chorwatami. Formalnie w bitwie o Jajce Bośniacy i Chorwaci walczyli wspólnie z Serbami, ale mieli własne dowództwa, własne obozy, umocnienia, co doprowadziło tylko do większej dewastacji miasta. Dziś znajdują się tu tablice upamiętniające wojnę.

Meczet
Meczet

Miasto ożyło dzięki układowi z Dayton z 1995 roku. Ale z 45 tysięcy mieszkańców z początku lat 90. XX wieku dziś, jak już się „odbudowało” jest zaledwie 15 tysięcy. To dość dobrze oddaje skalę zniszczeń. Z historycznych rzeczy warto dodać, że to właśnie tu w 1943 zdecydowano o powołaniu Federacyjnej Socjalistycznej Republiki Jugosławii.

Mury miejskie
Mury miejskie

Zabytki Jajce

Jak wygląda sprawa z zabytkami dobrze ukazuje historia kościoła św. Marii. W tym średniowiecznym kościele trzymano relikwie św. Łukasza Ewangelisty. Spłonął jednak w XIX wieku i nigdy go nie odbudowano. Ostała się bardzo charakterystyczna wieża. Warto tylko przypomnieć, że w czasach Królestwa Bośni to właśnie tu koronowano królów.

Turystyczne centrum Jajce
Turystyczne centrum Jajce

Wodospad na rzece Pliva

Dziś oczywiście bardzo istotnym miejscem jest też wodospad. Ma on 23 metry wysokości. To tu rzeka Pliva wpada do Vrbas. Wodospad można oglądać z góry (tam też jest parking, ale uwaga: wcale nie jest tak łatwo zaparkować, zbyt wielu turystów przyjeżdża tu właśnie dla wodospadu). Można go także oglądać z dołu (już za opłatą). Wtedy wchodzi się na specjalnie zbudowany taras.

Wodospad na rzece Pliva
Wodospad na rzece Pliva

Warto dodać, że jeszcze nie tak dawno wodospady te były jeszcze wyższe. Niestety straciły kilka metrów w czasie działań wojennych z powodu ostrzału miasta. Choć podobno Bośniacy chcieliby przeprowadzić małą rekonstrukcję i je ponownie podwyższyć. Nawet bez tego robią bardzo dobre wrażenie. Wodospad idealnie wpisuje się w krótki postój w Jajce, ale jak widać, to miejsce, w którym warto spędzić więcej czasu, o ile oczywiście wszystko wcześniej się zaplanuje.

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak bośniacki
Jajce

Zorac Karer (Carahunge), kamienny krąg i wodospad Szaki

W prowincji Sjunik w Armenii znajduje się armeńskie StonehengeZorac Karer (Zorats Karer) lub Carahunge (arm. Զորաց Քարեր, Karahuń lub Karahunj, Karahundż). Jest to największa megalityczna struktura w tym kraju, szacunkowo datowana na III – II tysiąclecie przed naszą erą, ale pewne fragmenty mogą być jeszcze starsze.

Carahunge (czyli Zorac Karer) z góry
Carahunge (czyli Zorac Karer) z góry

Kamienny krąg Zorac Karer

Na obszarze 7 hektarów znajdują się konstrukcje kamienne, ossuaria i menhiry ustawione w wyraźnym porządku. Tworzą one okrąg, południowe i północne ramię, aleję i skrzyżowanie. W sumie jest to ponad 200 kamieni, zaś największe z nich mają wysokość nawet do 3 metrów. Wiemy także, że zarówno w czasach greckich jak i rzymskich Zorac Karer próbowano wykorzystać do obrony. Nie ma zaś pewności, czy część kamieni nie została wykorzystana do budów w okolicy. Możliwe zatem, że cała ta struktura była jeszcze większa.

Kamienie w Zorac Karer. Warto zwrócić uwagę na dziurki, których używano przy transportowaniu.
Kamienie w Zorac Karer. Warto zwrócić uwagę na dziurki, których używano przy transportowaniu.
Zorac Karer z góry
Zorac Karer z góry

Nie jest jasna rola jaką odgrywał krąg, który prawdopodobnie powstał tu jako pierwszy. Przypuszcza się, że megality Zorac Karer służyły jako nekropolia, a także do obserwacji astronomicznych. Za drugą teorią przemawia fakt, że udało się dopasować ustawienie niektórych struktur ze wschodami i zachodami słońca w okresie przesileń i równonocy oraz wyróżnić 14 adekwatnych punktów dla Księżyca. Jedni wskazują, iż mogło to być obserwatorium, inni sugerują raczej miejsce składania ofiar bogom. Niektórzy wskazywali na bardzo dobrą znajomość astronomii i kult Syriusza. Według innych badaczy, na tym obszarze możemy wyróżnić jedynie nekropolię z licznymi grobami w typie ossuariów oraz rozrzucone ślady dawnych zabudowań.

Kamień w Carahunge
Kamień w Carahunge

Carahunge czyli historyczna zagadka

I tu pojawia się problem z datowaniem tego miejsca. Prawdę powiedziawszy poważne badania archeologiczne zaczęto przeprowadzać dopiero w 1984. Hipotezy dotyczące obserwatorium wskazują, iż to miejsce może mieć obecnie 7500 lat (a może i więcej), byłoby starsze od Stonehenge o 2500 – 4000 lat. To interpretacja poparta ustawą parlamentu Armenii w 2004. Jednocześnie już w 2000 roku istniała grupa europejskich badaczy, którzy przychylali się do drugiej opcji, raczej związanej z religią i cmentarzem. Wówczas powstałoby to między III a II tysiącleciem przed naszą erą, mogłoby być ciut starsze od Stonehenge acz późniejsze niż pierwsze kurhany w tamtym miejscu. Dziś, poza Armenią, właśnie tę wersję uznaje się za bardziej wiarygodną.

Fragment kręgu w Zorats Karer
Fragment kręgu w Zorats Karer
Obecnie kamienny krąg w Armenii znajduje się pośrodku niczego
Obecnie kamienny krąg w Armenii znajduje się pośrodku niczego

Ormiańska nazwa Carahunge prawdopodobnie oznacza „śpiewające” lub „mówiące kamienie” i miało by to nawiązywać do dźwięków, jakie wytwarza wiatr wiejący pomiędzy głazami i przez otwory w nich wydrążone. Zorats Karer to w miejscowym dialekcie „pionowe kamienie” lub „mocne kamienie”. Natomiast jeśli ktoś liczył na drugie Stonehenge to raczej się zawiedzie. Kamienie owszem są ułożone i jest to bardzo ciekawe, ale gdyby natknąć się na to przypadkiem można by mieć wątpliwości, czy to aby na pewno dzieło człowieka. No może oczywiście poza kurhanem. Resztę dostrzega się dzięki wiedzy, zwłaszcza patrząc na drobne szczegóły. Większość z nich została tu przyciągnięta przez zwierzęta pociągowe, a kamienie obwiązywano linami. Stąd w niektórych z nich są wyżłobione otwory, które niejako przy okazji odpowiedzialne są za dźwięk.

Kurhan pośrodku kręgu
Kurhan pośrodku kręgu
Kurhan w Carahunge z lotu ptaka/drona
Kurhan w Carahunge z lotu ptaka/drona

Natomiast idąc dalej w ciekawe, acz niepotwierdzone teorie, niektórzy Ormianie sugerują, że Carahunge nie tylko wpłynęło na budowę Stonehenge, ale także zauważają podobieństwa w nazwach. Ich zdaniem wpływ ormiański jest oczywisty. Poza Armenią jednak nie podchodzi się do tej teorii poważnie.

Kamienie dziś są trochę porośnięte porostami
Kamienie dziś są trochę porośnięte porostami

Dojazd do Zorac Karer (Carahunge)

Carahunge znajduje się poza utartym szlakiem, acz powoli się to zmienia i zaczynają tu przystawać wycieczki. Jadąc w stronę Tatew czy Goris trzeba trochę odbić na południe, kilka kilometrów od miejscowości Sisjan. Tam też znajduje się muzeum, w którym wystawione zostały przedmioty znalezione w okolicach kręgu. Poza samochodem właściwie nie ma szans by tu dotrzeć. Zaś pomijając historię, widoki są niesamowite. Kamienny krąg znajduje się na trawiastej równinie zaś w oddali wznoszą się monumentalne góry. Ma to niesamowity klimat. Obecnie jest tu też jeden barak pełniący rolę zajazdu, biletów nie ma, zaś zwiedzanie nie zajmie nam więcej niż godzinę. Okolica wykorzystywana jest jako pastwisko. Parkuje się przy ulicy i do kamieni trzeba dojść.

W tle widać majestatyczne góry
W tle widać majestatyczne góry

Okolice Sisjan

Choć kamienny krąg to zdecydowanie największa atrakcja okolic Sisjan w prowincji Sjunik, to warto zwrócić uwagę jeszcze na kilka innych miejsc. Znów bardziej, by podjechać, zobaczyć i ruszyć dalej. Jadąc w kierunku Tatew, czy Goris możemy się natknąć na pozostałości po Jedwabnym Szlaku. Są znaki i tabliczki to upamiętniające. Raczej miły przerywnik niż prawdziwy zabytek.

Worotnaberd
Worotnaberd

Kolejną ciekawostką w okolicy jest kamienna forteca Worotnaberd (Vorotnaberd) w przełęczy Worotan. Dziś niewiele z niej zostało poza mostem i paroma kamieniami. Część fortecy wykorzystywała naturalne skały, a właściwie to wręcz na odwrót. Dobrze ulokowaną skałę dodatkowo ufortyfikowano. Dziś niewiele z tego zostało, obok jest tylko odtworzony kamienny most. Stosunkowo blisko jest też ufortyfikowany klasztor Worotnawank z IX – XI wieku.

Zorac Karer, czyli kamienny krąg pośród traw
Zorac Karer, czyli kamienny krąg pośród traw

Wodospad Szaki

Bardziej znana atrakcja w prowincji Sjunik to wodospad Szaki, trzeci co do wielkości w kraju, mierzący 18 metrów wysokości. Trzeba wiedzieć, że to jest wodospad występujący sezonowo i czynny tylko za dnia. W latach 90. XX wieku wybudowano w pobliżu elektrownię wodną, zasilaną wodą z rzeki Szaki, dla wodospadu więc niewiele zostawało. W 2017 roku rząd Armenii zadecydował, by reaktywować atrakcję i obecnie w sezonie turystycznym w ciągu dnia do wodospadu dostaje się więcej wody, tworząc efektowne kaskady. Bardziej przyciąga to przejeżdżających Ormian, można tu sobie urządzić choćby piknik. Obok zaś możemy obserwować pasące się krowy.

Wodospad Szaki
Wodospad Szaki

Jeśli podobał Ci się ten wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak armeński
Zorac Karer

Kravica, przepiękny wodospad w Bośni

Punktem obowiązkowym wycieczek Mostar – Medziugorie – Ljubuški – Dubrownikwodospady Kravica, zwane też po bośniacku czasem Kravice. I nie ma się co dziwić, to naprawdę zachwycające miejsce, gdzie można sobie spokojnie odpocząć na łonie natury. Oczywiście pod warunkiem, że nie przeszkadzają nam tłumy innych zwiedzających.

Wodospad widziany z góry
Wodospad widziany z góry

Wodospad Kravica i baza turystyczna

To spokojne, malownicze miejsce położone jest na rzece Trebižat. Grupa wodospadów rozciąga się na szerokości nawet 100 metrów, a ich wysokości dochodzą do 25 metrów. „Jezioro” u podnóża wodospadu ma 120 metrów średnicy. Te wodne kaskady w samym sercu krainy krasowej powstały dzięki osadzaniu się warstw twardego trawertynu i wymywaniu miękkich wapieni.

Wodospad Kravica w pełnej krasie
Wodospad Kravica w pełnej krasie

Znajduje się tutaj niewielkie zaplecze gastronomiczne, możliwość rozbicia namiotu, popływania łódką, jest przebieralnia i toalety. Przy dobrej pogodzie w wodzie kąpią się ludzie, no i można tu obserwować mnóstwo ptaków, ryb  i owadów. Słowem wszystko, czego potrzeba dla przyjemnego spędzenia czasu w takim miejscu i nie za dużo, by je skomercjalizować i zepsuć naturalne otoczenie.

Ludzie pływający przy wodospadzie Kravica
Ludzie pływający przy wodospadzie Kravica

Dojazd do wodospadu

By dojechać nad wodospady trzeba odbić trochę od miejscowości Ljubuški. Podczas naszej wizyty, parking, był jeszcze darmowy (choć podobno miało się to zmienić). Sam wstęp już niekoniecznie, ale sprzedaż biletów szła raczej dość ciężko. Przede wszystkim jest słabo oznaczona i jeśli akurat nikt nie pilnuje, to ludzie wchodzą za darmo. Nikt oczywiście się nie czepiał. Po części wynika to wprost z tego, że jeszcze parę lat temu nie było to miejsce znane i tłumnie odwiedzane. Dziś istnieje już infrastruktura turystyczna i należy się liczyć z tym, że z czasem będzie i płatne, i tłumne.

W okolicy znajduje się mała wodospad Kravica, a także pola i rzeka
W okolicy znajduje się mała wodospad Kravica, a także pola i rzeka

Od parkingu trzeba dojść do wodospadów, choć nie jest to zbyt daleko. Droga dla samochodów jest dłuższa, ale łatwiejsza. Droga piesza wymaga czasem podejścia lub zejścia po schodach. Ale wynagradza przepięknymi widokami.

Wodospad Kravica
Wodospad Kravica

Kravica: Zwiedzanie

Wpierw przechodzi się obok niewielkiego fragmentu korony wodospadów. Tu przypominają się parki narodowe Chorwacji – Krka i Plitvice z ich drzewami stojącymi pośród wody. Jednak są zdecydowanie mniejsze. W każdym razie warto o tym pamiętać, bo lepszą kolejnością oglądania jest Kravica, Krka i potem Plitvice, wtedy napięcie rośnie.

Dojście do wodospadu
Dojście do wodospadu

Na dole jest za to możliwość obejrzenia majestatycznego wodospadu. Kravica, w porównaniu do wspomnianych parków, niestety oferuje tylko jedną dużą „atrakcję”, którą dość szybko można zobaczyć. Znajduje się tu także mały wodospad, choć już nie robiący takiego wrażenia. Jest też jeden oblegany punkt gastronomiczny.

Jezioro przyciąga wielu turystów
Jezioro przyciąga wielu turystów

Kravica to idealne miejsce na postój w Bośni. Z pewnością warte zobaczenia, a kto wie, czy nie skorzystania z dobrodziejstw chłodnej wody. Oficjalna strona ma też wersję w języku polskim. Można tam zweryfikować ceny i czas otwarcia.

Po jeziorze można też pływać łódką
Po jeziorze można też pływać łódką

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak bośniacki
Kravica

Park Narodowy Killarney i irlandznki kurort

Killarney to ważny ośrodek turystyczny tak hrabstwa Kerry, jak i całej Irlandii. Z jednej strony znajduje się tu Park Narodowy, z drugiej miasteczko i powiązany z tym przemysł turystyczny. Obecnie Killarney dysponuje drugą w Irlandii bazą noclegową i usługową dla turystów, pierwsze miejsce w tej dziedzinie zajmuje oczywiście Dublin. Niestety winduje to także ceny noclegów, dlatego my spaliśmy dobry kawał za miastem. Z wynajętym autem to jednak nie kłopot, a cisza nocą była tego warta.

Leśna ścieżka w Parku Narodowym
Leśna ścieżka w Parku Narodowym

Historia Killarney

Miasto Killarney (ir. Cill Áirne) jako takie zostało założone dopiero w połowie XVIII wieku i to od razu jako kurort turystyczny. Jednak znajdują się tutaj ślady znacznie wcześniejszego osadnictwa. Najstarszą znaną ze źródeł pisanych pozostałością jest klasztor położony na Innisfallen Island na Jeziorze Lough, wzniesiony w czwartej dekadzie V wieku. Do najważniejszych zabytków należą: zamek Ross z końca XV wieku,  opactwo Muckross z podobnego okresu oraz ruiny kościoła aż z XII stulecia. Jest też pałac wiktoriański Muckross House z 1843 roku, wokół którego znajduje się wspaniały ogród.

Pozostałości dawnej zabudowy w Parku Narodowym
Pozostałości dawnej zabudowy w Parku Narodowym

Katedra w Killarnay

Najbardziej rzucający się w oczy zabytek to rzymskokatolicka katedra Najświętszej Maryi Panny. Budowano ją w latach 1842 – 1912. Do jej wzniesienia użyto szarego i brązowego piaskowca. W latach 70. XX wieku wnętrze kościoła przeszło gruntowną renowację, wówczas kontrowersyjną z powodu usunięcia wielu historycznych elementów i zastąpieniem ich nowymi. Jednak gdy się o tym nie wie, nic nie razi oczu, wnętrze jest piękne: surowe i wzniosłe.

Piękna, gotycka katedra w Killarney
Piękna, gotycka katedra w Killarney

Puby irlandzkie i inne atrakcje

Samo Killarney nie należy do dużych miejscowości. Mieszka tu na stałe jakieś 14 tysięcy osób. Główna ulica turystyczna – High Street jest dostępna przede wszystkim dla pieszych, ruch jest tu ograniczony. Pełna jest restauracji i pubów, które także znajdują się w przy prostopadłych ulicach. Znajduje się tu także wiele sklepów z pamiątkami oraz organizatorów wycieczek. Większość z dostępnych wycieczek to trasa przebiegająca częściowo przez park narodowy, jezioro i kończąca się na malowniczej drodze między górami – Przełęczy Dunloe (Gap of Dunloe). Wiedzie przez nią droga, ale niestety tubylcy się wycwanili i albo należy ją pokonać  pieszo albo wykupić wycieczkę. Droga jest zamknięta dla innego ruchu. Jest to ciekawe miejsce, także filmowe. Postała tam „Gra pozorów” Neila Jordana. Miasteczko ma też kilka dodatkowych atrakcji, z torem wyścigów konnych na czele. Są także stylizowane puby, jak choćby jeden w klimatach Śródziemia (ale po Hobbitonie to jednak nie potrafiliśmy docenić tego zamysłu i wykonania).

Centrum Killarney jest pełne irlandzkich pubów, sklepów z pamiątkami i agencji turystycznych
Centrum Killarney jest pełne irlandzkich pubów, sklepów z pamiątkami i agencji turystycznych

Zwiedzanie Parku Narodowego

Park Narodowy Killarney (ang. Killarney National Park) obejmuje obszar ponad 10 tysięcy hektarów, w tym Jeziora Killarney. Został założony w 1932 roku, a 1981 roku został wpisany na listę UNESCO jako rezerwat biosfery. Jego wyjątkowość polega na tym, że tutejszy las jest pozostałością dawnej puszczy, która niegdyś pokrywała większość Irlandii. Na terenie parku znajduje się jednorodny gatunkowo las cisowy, jeden z trzech w Europie – najstarszy i największy rezerwat cisu (utworzony w 1827 roku, drugi najstarszy rezerwat w Europie) znajduje się w Polsce (Cisy Staropolskie w Borach Tucholskich).

W parku występują jelenie
W parku występują jelenie

„Specjalnością zakładu” Parku Narodowego Killarney jest populacja jelenia europejskiego. Spotkać je można głównie w trudno dostępnych wyższych partiach lasu, ale przy trasie turystycznej trzyma się pewną liczbę jeleni ku uciesze zwiedzających. Czasem dzikie jelenie podchodzą do miejsc, w których mieszka człowiek. W sieci nawet można znaleźć strony, na których oznaczona się, gdzie niedawno widziano jelenie. Są one jednak dzikie i dość płochliwe, to nie żebrzące jelenie sika w Narze. Za to podobnie jak tam, jelenie są dość powszechne w różnej formie w mieście, jako maskotki, pomniki czy ozdobniki różnego rodzaju dekoracje.

Wodospad Torc
Wodospad Torc

Jeziora Killarney

Park Killarney wyróżnia także grupa trzech polodowcowych Jezior Killarney: Lough Mucross (zwane też Torc – jak pobliski wodospad), Upper Lake i największe z nich – Lough Leane z malowniczo położonym zamkiem Ross na wyspie o tej samej nazwie. Wycieczki zorganizowane bardzo często przeprawiają się przez to jezioro. Przy bardziej sprzyjającej widoczności można znad jezior podziwiać MacGillycuddys Reek z najwyższym szczytem Irlandii – Carrauntoohil (1039 m n.p.m.). Jednym z obowiązkowych punktów zwiedzania Parku Narodowego Killarney jest wodospad Torc, nazwany tak od Góry Torc (535 m n.p.m.). Wodospad mierzy ponad 20 metrów wysokości i spada licznymi kaskadami, położnymi malowniczo wśród zieleni i skał.

Jezioro Killarney
Jezioro Killarney

Zamek Ross w Killarney

Zamek Ross (podobnie jak wiele innych zamków w Irlandii) na nas, Dolnoślązakach, nie robi wrażenia wielkością. Warto jednak zauważyć, że jak na budowlę z końca XV wieku (prawdopodobnie), poddaną zaledwie renowacji w latach 80. XX wieku, trzyma się świetnie. W środku odtworzono historyczne wnętrza z XVII – XVIII wieku. Zamek Ross powstał prawdopodobnie na polecenie naczelnika irlandzkiego klanu O’Donoghue. Budowla miała swój udział w historii – Ross było ostatnią twierdzą, która stawiła opór wojskom Oliviera Cromwella w połowie XVII wieku. Zamek nie został zdobyty z lądu przez cztery tysiące piechurów i dwustu konnych, ale poddał się po ostrzale artyleryjskim z wód Lough Leane.

Zamek Ross
Zamek Ross

Od 1979 roku zamek stał się własnością państwową Republiki Irlandii i po renowacji został udostępniony zwiedzającym stając się kolejną atrakcją Parku Narodowego Killarney. Park zaś to zarówno ciekawa ścieżka nad jeziorem, jak i w lesie.

Zamek Ross położony jest tuż nad brzegiem jeziora
Zamek Ross położony jest tuż nad brzegiem jeziora

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak irlandzki
Killarney

Park Narodowy Krka, przepiękne rozlewisko

Niedaleko Szybeniku jest położony Park Narodowy rzeki Krka (chor. Nacionalni Park Krka). Został założony w 1985 roku na obszarze 109 km2 w środkowym i dolnym biegu rzeki Krka oraz fragment rzeki Čikola, obejmującym rozlewiska, bystrzyny czy skalne progi z trawertynu, na których tworzą się malownicze wodospady.

Park Narodowy Krka (Chorwacja)
Park Narodowy Krka (Chorwacja)

Rozlewisko rzeki Krka

Rzeka Krka rozciąga się po wapiennych osadach tworząc liczne wodospady. To teren pełny wspaniałej fauny i flory. Występują tu choćby endemiczne gatunki ryb, płazy, czasem gady i mnóstwo ptactwa. Jednocześnie to obszar istotny kulturowo. Pewne zabytki pochodzą nawet z czasów rzymskich.

Piękne szlaki przyrodnicze w Krka
Piękne szlaki przyrodnicze w Krka

Trasa dla turystów przebiega drewnianymi kładkami i krętymi pomostami posadowionymi na bystrzynach rzeki i przy samych wodospadach. Przy wysokim stanie wód jest to naprawdę ciekawe doświadczenie, zwłaszcza że chodzimy między lub nad terenami wodnymi,  miejscami porośniętymi bujną zielenią. Krka jest pięknym i przyjemnym miejscem na spacer, zwłaszcza gdy jest mniej ludzi.

Las i rozlewisko (Chorwacja)
Las i rozlewisko (Chorwacja)

Park Narodowy Krka i wodospad

Park Narodowy Krka jest bardzo chętnie odwiedzany przez turystów. W jednym z „jeziorek” pod wodospadem Skradinski Buk można się było kąpać do niedawna. Od czerwca 2018 władze parku wprowadziły zakaz ze względu na konieczność ochrony przyrody parku. Podczas naszej wizyty obowiązywał jeszcze tymczasowy zakaz związany z wysokim stanem wód i tym samym silnym nurtem. Ale nie był egzekwowany jakoś szczególnie i parę osób się tu kąpało. Stały zakaz już wprowadzono, więc należy liczyć się z tym, że z czasem będzie bardziej egzekwowany. Już wcześniej władze parku ograniczały możliwość kąpieli, a także liczbę turystów przebywających wokół najpopularniejszego wodospadu ustalono na maksymalnie 10000.

Żyją tu endemiczne ryby z rodzaju Leuciscus, spokrewnione z jelcami i boleniami
Żyją tu endemiczne ryby z rodzaju Leuciscus, spokrewnione z jelcami i boleniami

Nie mniej istotny jest XV-wieczny klasztor franciszkański Matki Boskiej Łaskawej na wyspie na Jeziorze Visovac. Blisko wodospadu Skradinski Buk znajdują się też pozostałości XIII-wiecznego młyna oraz XIX-wieczne zabudowania i elementy infrastruktury wodnej z tamtego okresu. Zbudowano tu pierwszą w Europie elektrownię wodną (pierwsza na świecie przy wodospadzie Niagara została uruchomiona zaledwie dwa dni wcześniej). Okazjonalnie odbywają się tutaj pokazy dawnego rzemiosła. XIX-wieczne budynki znajdują się przy głównej części parku.

Jeden z wodospadów
Jeden z wodospadów

Park rzeki Krka jest dość rozległy. Trasy spacerowe wiodą przede wszystkim w okolicach wodospadu Skradinski Buk (tam też było kąpielisko). To najdłuższy i najczęściej odwiedzany fragment tego parku, a tym samym także najbardziej rozpoznawalny.

Wodospad Krka
Wodospad Krka

Dojazd do parku

Do parku można dostać się na kilka sposobów. Najpopularniejszy to przyjechanie samochodem na parking w miejscowości Lozovac. Formalnie parking jest płatny, ale w maju jakoś nikt nie palił się do pobierania opłat. Z parkingu jeździ już bus, który podwozi nas do trasy. Można też iść tam na piechotę, ale zajmuje to trochę czasu, zaś trasa nie jest tak widowiskowa jak właściwy park. Druga opcja to statki. Te kursują po rzece Krka z miejscowości Skradin. Nimi też można dotrzeć do wspomnianego już klasztoru. Park czynny jest przez cały rok.

Las i wodospad
Las i wodospad

Bardzo wiele atrakcji znajduje się w górnej części rzeki, ale na to trzeba już poświęcić zdecydowanie więcej czasu. Są tam choćby wodospad Miljacka, czy Manojlovački, albo intrygujące jaskinie czy stanowisko archeologiczne Burnum. Jest to wspomniana wcześniej rzymska osada wojskowa. Ale jak pisaliśmy, te najbardziej charakterystyczne i najczęściej fotografowane, a jednocześnie najbardziej turystyczne to okolice Skradinskiego Buku. To spokojnie da się zobaczyć w jeden dzień i to ze sporym zapasem. Na resztę parku trzeba poświęcić kilka dni.

Widok na tarasy rzeczne
Widok na tarasy rzeczne

Zwiedzanie Krka

Park Narodowy Krka to cudowne miejsce, jedno z obowiązkowych do zobaczenia w Chorwacji. Tylko warto w miarę możliwości zaplanować wizytę tu przed Plitvicami. Tamte są dość podobne, większe i jeśli zobaczy się je jako pierwsze, to Krka może nie zrobić na nas właściwego wrażenia. Zaś przy umiejętnym dozowaniu oba miejsca dostarczą wspaniałych doznań. Ceny biletów i godziny otwarcia można sprawdzić na oficjalnej stronie parku.

Pozostałości wioski w Parku Narodowym Krka
Pozostałości wioski w Parku Narodowym Krka

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak chorwacki
Park Narodowy Krka