Archiwum kategorii: Inne

Podróżowanie po Malcie, nie tylko filmowe: Sliema, Mosta

Malta nie jest krajem dużym. Porównując ją z Wrocławiem ma trochę większą powierzchnię i jednocześnie liczbę ludności mniejszą o 1/3. Miasta na Malcie właściwie należałoby porównywać z dzielnicami, czy nawet osiedlami dużych miast w Europie. Jednak wiele z tych na Malcie ma swój unikalny charakter. Jak choćby imprezowe Sliema i St. Julians, przepiękna Mosta, czy spokojne Trzy Miasta. Cześć z nich jak Rabat, czy Mdinę opisywaliśmy przy okazji. Tym razem skupimy się na pozostałych, także filmowych atrakcjach Malty.

Trzy miasta
Trzy miasta

Trzy miasta

Na wschód naprzeciwko Valletty znajdują się tak zwane Trzy miasta, czyli Birgu (dawniej Vittoriosa), Senglea (dawniej Città Invicta) oraz Cospicua (dawniej Città Cospicua). Port w tym miejscu używano jeszcze w czasach Fenicjan. Fortyfikacja to dzieło zakonu Maltańskiego. Zabytki wykorzystane w „Grze o tron” opisywaliśmy wcześniej. Dziś jest to kolejne miejsce rekreacyjne, acz spokojniejsze niż miasta na zachód od stolicy.

Trzy miasta
Trzy miasta

Wioska Popeye’a i inne atrakcje

Akcja „Popeye’a” nie dzieje się na Malcie, ale tu nakręcono ten film. Mało tego, zbudowano całą wioskę Popeye’a, która ostała się do dziś. Jest to obecnie atrakcja turystyczna, płatna i zdecydowanie bardziej nastawiona na dzieci, niż fanów filmu. Jest to jedno z wielu takich miejsc na wyspie, czyli kolejna atrakcja.

Niektóre miejsca, jak Czerwona Twierdza lub Czerwona Wieża mogą kojarzyć się z filmami, ale ta nazwa to koincydencja. Właściwa nazwa to Wieża Świętej Agaty. Pochodzi z 1649 i była jednym z umocnień blisko wybrzeża, które wzniósł Zakon. W sezonie jest otwarta dla zwiedzających. Po nim w dość mocno ograniczonym zakresie.

Czerwona Twierdza
Czerwona Twierdza

Klify Dingli

Klify Dingli to najwyższy punkt archipelagu maltańskiego. W maksymalnym miejscu wznoszą się na 253 metry nad poziomem morza. To przepiękny teren spacerowy, można tu podjechać samochodem, zaparkować i chodzić nad klifami. Nazwa pochodzi od rycerza z Zakonu Świętego Jana, sir Thomasa Dingleya, który osiadł tu w XVI wieku.

Klify Dingli
Klify Dingli

Malta na filmowo

Malta bez wątpienia jest swoistym zagłębiem filmowym. Dwa najbardziej znane obrazy związane z Maltą to oczywiście „Sokół maltański” (The Maltese Falcon) Johna Hustona z 1941 oraz „Popeye” (1980 r.) Roberta Altmana z Robinem Williamsem w roli głównej . Pierwszy film w ogóle nie był kręcony na Malcie i tak prawdę mówiąc nie jest z nią w żaden sposób związany, z wyjątkiem McGuffina, którym jest sokół maltański. To nie ptak, a złota statuetka. To posążek, jaki joannici ofiarowywali wicekrólowi Sycylii jako coroczną daninę w zamian za przekazanie im wyspy.

W teorii dziś już z Maltą ma to niewiele wspólnego. Jednak warto zauważyć, że Maltańczycy się tym nie przejmują. Można tu znaleźć nawet centrum sokolnictwa, gdzie jest szansa zobaczyć sokoły z Malty. Sam film z Humphreyem Bogartem należy do klasyki czarnego kryminału. Bazuje na powieści Dashiella Hammetta i co ciekawe, był ekranizowany nie raz. Pierwsza wersja pochodzi z 1931, a ostatnia z 1981. Żadna jednak nie zdobyła takiej sławy jak ten z Bogartem.

Na Malcie powstały też wspomniana już „Troja” (Troy) Wolfganga Petersena, ale również część scen do „Gladiatora” Ridleya Scotta, czy „Wyspy piratów” (Cutthroat Island) z Geeną Davis z 1995. Maltański Instytut Filmowy chwali się listą ponad 150 obrazów. O niektórych wspominaliśmy przy okazji innych wpisów. Mało tego, podobnie jak to miało miejsce z „Grą o tron”, można też znaleźć całodniowe wycieczki szlakiem filmowym po Malcie. W takim przypadku najczęściej organizatorzy są w stanie odebrać nas z hotelu, a potem przywieźć z powrotem. My się jednak na to nie zdecydowaliśmy, spróbowaliśmy swoich własnych sił.

Mosta
Mosta

Mosta

Malta to nie tylko filmy i turystyka. To także szlak pielgrzymek religijnych. Święty Paweł spędził tu trzy miesiące. Jego kult nadal jest istotny w tym kraju. Zresztą skoro wyspa należała kiedyś do zakonu joannitów, to do dziś pozostała mocno katolicka. Mówi się, że jest tu kościołów tyle, że codziennie w którymś odbywa się odpust, co nie jest dalekie od prawdy. Wg Wikipedii jest tu 359 kościołów. Są to często bardzo ładne świątynie, bogate, zadbane. W wielu toczy się życie lokalnej społeczności. Ludzie są dumni ze swojej parafii i zwłaszcza w mniej uczęszczanych miejscach, cieszą się, gdy ktoś ją zwiedza. Choć nie zawsze wszystko jest otwarte i nastawione na zwiedzanie.

Z kościołów poza Vallettą, warto zatrzymać się w Moście ze względu na wspaniałą kopułę, jedną z największych w Europie. Zresztą przy dobrej widoczności Mosta jest widoczna przy lądowaniu czy startowaniu samolotu. Pełna nazwa tej świątyni to Kościół Wniebowzięcia Matki Bożej, ale często mówi się o niej Rotunda w Moście (z ang. The Mosta Dome). To stosunkowo nowy kościół, bo z XIX wieku. Wiąże się z nim też cud. W 1942 bomba Luftwaffe przebiła kopułę, spadła w tłum 300 modlących się wiernych, ale nie wybuchła. Dziś można ją zobaczyć na tyłach świątyni.

Mosta
Mosta

Zatoka świętego Pawła

Poza kościołami kult Świętego Pawła jest związany z zatoką świętego Pawła. Dziś jest tam więcej turystów, ale pątnicy również tam przybywają. Spacerują nadbrzeżem. Bez wątpienia jest to jedna z lżejszych pielgrzymek.

Zatoka św. Pawła
Zatoka św. Pawła

Sliema i St. Julians

Malta jest rajem dla turystów, ma mnóstwo atrakcji różnego rodzaju. Przyrodniczych, historycznych, ale też takich, które mają sprawić ludziom frajdę. Choćby możliwość pływania w basenie z delfinami, czy mnogość klubów, głównie w miejscowościach Sliema i St. Julians. Jednak obowiązuje tu jedna niepisana zasada, której Maltańczycy się mocno trzymają. Nie wszystko na raz, zwiedzać trzeba wolniej, tak by zawsze było coś jeszcze do zobaczenia. Może następnego dnia, a może przy następnej wizycie. Bez wątpienia, nie lubią tu intensywnego zwiedzania. Zresztą nawet podróżując po wyspie, znajdziemy wiele miejsc, w których warto się zatrzymać tylko po to, by podziwiać widoki. Może nie wszędzie się da i nie zawsze jest to bezpieczne, acz w trasie robiliśmy wiele postojów. Maltańczycy chyba są do tego przyzwyczajeni i traktują turystów ulgowo.

Warto dodać, że Sliema, a właściwie to tamtejsza promenada zagrała w „Monachium” Stevena Spielberga, gdzie udaje Tel Aviv. W Sliemie nagrywano też „Rejs w nieznane” Guya Ritchiego.

Nocne życie - Sliema
Nocne życie – Sliema

Jeśli podobał Ci się ten wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak maltański
Podróżowanie po Malcie

Malta i „Gra o tron” część 2: Forty

Kontynuując zwiedzanie Malty śladami „Gry o tron” zajmiemy się kolejnymi miejscami, do których z różnych przyczyn nie udało się nam dostać, czy zwiedzić. Przynajmniej w takiej formie, w jakiej byśmy chcieli. Część z nich była zamknięta z powodu zdjęć do filmu „Assasin’s Creed” z Michaelem Fassbenderem. Te miejsca dało się zobaczyć z różnych stron z zewnątrz, ale były w tamtym czasie zamknięte dla zwiedzających. Na ogół jednak są dostępne i stanowią istotny punkt dla wszystkich fanów „Gry o tron” na Malcie.

Fort Manoel
Fort Manoel

Fort Manoel – Wielki Sept

Zaczniemy od Fortu Manoel. W pierwszym sezonie kręcono tu Wielki Sept Baelora i scenę egzekucji Neda Starka. Fort znajduje się na wyspie Manoel, na zachód od Valletty. Na wyspę wiedzie mały mostek z Gżiry. Stamtąd da się też spokojnie podejść pod sam fort. Tyle, że podczas naszej wizyty przed wejściem stali strażnicy i zawracali turystów. Fort można też obejrzeć z drugiej strony, czy to płynąc po kanałach, czy spoglądając na niego z murów Valletty. Gżira znajduje się tuż przy Sliemie, dość popularnej turystycznie części Malty, więc dojechanie tu tak transportem publicznym jak i samochodem nie stanowi większego problemu.

Sept Baelora, „Gra o tron” Malta, Fort Fort Manoel
Sept Baelora, „Gra o tron” Malta, Fort Fort Manoel
Wyspa Manoel
Wyspa Manoel – kurnik

Swoją drogą na wyspie Manoel znajduje się też bardzo niecodzienny kurnik dla kaczek. Trochę cepelia, ale bez wątpienia wyróżniający się w okolicy.

Fort St. Angelo
Fort St. Angelo

Fort St. Angelo – Czerwona Twierdza

Dokładnie po drugiej (wschodniej) stronie Valletty znajdują się trzy miasta, w tym Birgu. Tam zaś jest Fort St. Angelo. Akurat nie kręcono w nim „Assain’s Creed”, ale za to był w remoncie. Nie dało się go zwiedzić od środka, co jest o tyle istotne, że to właśnie tu kręcono lochy Czerwonej Twierdzy. Te w których przetrzymywano Neda. Z zewnątrz dało się ów fort całkiem dobrze zobaczyć, ale znów to nie to o co chodziło. Warto dodać, że fort znajduje się praktycznie w centrum Brigu, więc dotarcie do niego nie jest problemowe. Znajduje się przy porcie, więc ruch samochodowy jest tu mocno ograniczony, ale od przystanku czy parkingu daleko nie jest.

Fort St. Angelo - Gra o tron Malta
Fort St. Angelo – Gra o tron Malta

Fort Ricasoli – Królewska Przystań

Na północ od Trzech Miast znajduje się jeszcze Fort Ricasoli, także widoczny z murów Valletty. Tam kręcono przede wszystkim sceny dziejące się wokół murów Królewskiej Przystani, a także bramę, przez którą do miasta wraca Arya Stark. O ile do dwóch poprzednich fortów jest dość łatwo dotrzeć, o tyle ten znajduje się na pustkowiu. Praktycznie nie ma tam już transportu publicznego, a okolice raczej odstraszają turystów. Znajduje się tu między innymi złomowisko. Fort znów udało się nam tylko obejrzeć trochę z zewnątrz, ale jest on na tyle duży, że niewiele to dało. No i oczywiście z murów Vallety. Tu ponownie kręcono „Assasin’s Creed”, więc po prostu nie wpuszczano osób postronnych na plan filmowy. Szkoda, bo tam powstało wiele ujęć z „Gry o tron”.

Fort Ricasoli
Fort Ricasoli

Wewnątrz fortu zbudowano też miasto Troja w filmie Wolfganga Petersena „Troja”.

Królewska Przystań, "Gra o tron" i Malta
Królewska Przystań, „Gra o tron” i Malta

Do dwóch pozostałych lokacji nie udało się nam dotrzeć ze względu na czas (i oznaczenia). Pierwsza z nich to pałac Verdala (widzieliśmy go z daleka). W serialu kręcono tu sceny dziejące się w posiadłości Illyrio, w tym tę, w której Khal Drogo po raz pierwszy spotyka Daenerys. Tu też zastosowano dość ciekawy zabieg, bo w jednej ze scen widać w tle wyspę Gozo i Lazurowe Okno, które znajduje się w zupełnie innym miejscu. Drugie miejsce to klify Mtahleb. Kręcono tam obozowisko Dothraków pod koniec pierwszego sezonu, a także sceny stosu pogrzebowego Khala Drogo. Niestety dojazd tu też nastręcza pewnych trudności, zwłaszcza jakość dróg, przez co należy poświęcić na to trochę więcej czasu.

Mury fortu Ricasoli
Mury fortu Ricasoli

„Gra o tron”, Malta i wycieczki

Prawdopodobnie na Malcie znajdują się jeszcze inne miejsca, gdzie kręcono „Grę o tron”, jednak niekoniecznie zostało to gdzieś udokumentowane. Podobno ulica Mączna znajduje się w Valletcie, ale nie udało się nam jej zlokalizować. Łatwo też znaleźć wycieczki zorganizowane śladami serialu. Jednak wtedy warto zweryfikować wymienione miejsca i wejścia. Bo jeśli najtrudniejsze do dojechania miejsca są zamknięte lub pominięte, może nie warto wydawać pieniędzy na taką wycieczkę.

Okolice fortu Ricasoli
Okolice fortu Ricasoli

Następnym razem na szlaku filmowym wrócimy z „Grą o tron” do Hiszpanii, a dokładniej do Sewilli.
Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak filmowy
Malta („Gra o tron”) cz.2
Szlak maltański
Malta („Gra o tron”) cz.2

Jordańskie bezdroża, czyli Jordania na własną rękę

Bezdroża to trochę kłamliwy tytuł, może Jordania na własną rękę samochodem byłoby lepiej. Właściwie tym razem będzie nie o bezdrożach, ale o drogach. Ogólnie o samym jeżdżeniu samochodem pisaliśmy jakiś czas temu, tym razem zajmę się trochę innymi sprawami, . Tym, co można zobaczyć jadąc przez Jordanię wyglądając czasem przez okno.

Przydrożny handel
Przydrożny handel

Podróżowanie samochodem po Jordanii

Jeśli ktoś był w krajach arabskich, to z pewnością wie, że należy się spodziewać tam innego rodzaju czystości. Gdy przejeżdża się przez pola, widać mnóstwo butelek, worków foliowych i innych śmieci. To niestety norma, zwłaszcza jak przypomni się Palestyna, Egipt czy Tunezja. Jordania w tej materii jakoś specjalnie się nie wyróżnia. Owszem im bliżej dzikiej natury się znajdujemy, tym czyściej.

Jordańskie drogi
Jordańskie drogi

Jordania to kraj pasterski. W wielu miejscach widać owce, kozy, a czasem też wielbłądy pasące się w okolicy. To oczywiście niezapomniane widoki. Po drodze nieraz mijaliśmy pasterzy, którzy przepędzają swoje zwierzęta przez drogę. Blokują ją przy okazji. Można przy tym zrobić całkiem niezłe zdjęcia, często nawet nie płacąc. Ale lepiej wpierw zapytać o zgodę. Natomiast warto pamiętać, że owce czy kozy przede wszystkim znają swego pasterza. Obcych się boją i najczęściej uciekają, więc próba pogłaskania ich kończy się gonieniem za nimi. Czasem można zauważyć, że pasterze są uzbrojeni, najczęściej w jakieś dubeltówki czy coś w tym stylu. Więc lepiej z nimi nie zadzierać, choć oczywiście to broń przede wszystkim na drapieżniki, ale…

Burza piaskowa (Jordania na własną rękę)
Burza piaskowa

Jordania na własną rękę, czyli Mad Max na trasie

Jeszcze jedną atrakcją, bądź utrapieniem Jordanii, są burze piaskowe. Nam udało się załapać na jedną w trakcie jazdy. Zjechaliśmy na pobocze i przeczekaliśmy. Tak robiły też inne samochody. Pomijając piach, który się dostaje do różnych miejsc, podczas takiej nawałnicy niewiele widać, więc nietrudno o wypadek. Zaś burza ma jeszcze jedną zaletę. Czuć jakby się było w prawdziwym „Mad Maxie” zwłaszcza jak obok stoją rozklekotane ciężarówki czy cysterny.

Z innych ciekawostek warto wspomnieć o przydrożnych kupcach i sklepach. Część z nich ma rozłożone kramy na poboczu. Sprzedają owoce i wiele różnych innych rzeczy. Ludzie się zatrzymują, nikt ich nie goni. Natomiast są też tacy, którzy mają sklepy. Są one bardzo często oznaczone świecącymi kogutami. Tak więc z daleka wygląda to jak policja, więc kierujący najczęściej zwalnia. Na wszelki wypadek trzeba to zrobić.

Jordania na własną rękę
Jordania na własną rękę

Jordania na własną rękę i autostop

Jest też wiele osób, które próbują łapać autostop. Co ciekawe, także przedstawiciele służb, czyli wojska lub policji. Potrafią zatrzymać samochód i poprosić o podwózkę. W kwestii podwożenia autostopowiczów warto zdać się na zdrowy rozsądek i przemyśleć chęć pomocy bądź pokusę skorzystania z tej formy podróżowania. Natomiast czy podróżować w ten sposób? Zależy, gdzie chcemy dojechać. W Ammanie mieliśmy nawet propozycję od jednego Jordańczyka, by nas gdzieś podwieźć. W miastach powinno się to udać, ale pomiędzy nimi trzeba liczyć na szczęście.

Owce na drodze (Jordania na własną rękę samochodem)
Owce na drodze

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak jordański
Bezdroża

Malta i „Gra o tron” część 1: Mdina, Rabat i inne

W pierwszym sezonie „Gry o tron” kręcono na Malcie głównie sceny dziejące się w Królewskiej Przystani oraz w Essos. Potem zrezygnowano z Malty na rzecz Chorwacji, Maroko i Hiszpanii. Według niepotwierdzonych informacji to Maltańczycy nie chcieli widzieć ekipy HBO. Poszło o sceny nagości, jakie nagrywano na Malcie. W każdym razie obecnie Maltańczycy nie tylko korzystają z popularności serialu, ale też przypominają, że był tu kręcony. Dziś pierwsza część maltańskich lokacji (oczywiście pomijając wyspę Gozo, o której było poprzednio).

Mdina Gate
Mdina Gate

Mdina – Królewska Przystań (Malta, „Gra o tron”)

Na początek zabytkowe centrum Mdiny, dawnej stolicy Malty. Czasem można spotkać nazwę Ciche Miasto. Tuż przy samym parkingu znajduje się mur oraz brama, tak zwana Mdina Gate. Pełni ona rolę bramy Królewskiej Przystani, przez którą w trzecim odcinku do miasta potajemnie wjeżdżają Catelyn Stark i Sir Rodric. To miejsce bardzo łatwo znaleźć, bo przez nie właściwie wchodzi się do zabytkowego centrum. To też sprawia, że jest oblegane przez turystów, którzy najczęściej nawet nie są świadomi, skąd mogą znać ten fragment muru.

Brama Mdiny
Brama Mdiny
Jedno z ujęć bramy Królewskiej Przystani – Mdina, „Gra o tron”
Jedno z ujęć bramy Królewskiej Przystani – Mdina, „Gra o tron”

Podobnie jak w wielu innych częściach Malty, tak i tu osadnictwo sięga czasów bardzo odległych, aż IV tysiąclecia przed naszą erą. Mdina w czasach fenickich nazywała się Melitta, a greckich Melitte. Wśród Greków związanych czasowo z tą osadą można wymienić św. Pawła z Tarsu. W czasach rzymskich tu urzędował gubernator wyspy. Nazwa Mdina została nadana przez Saracenów (warto zwrócić na podobieństwo do nazwy Medina), którzy zajęli na pewien czas to miejsce. Wielkie trzęsienie ziemi w 1693 zniszczyło ówczesną zabudowę, stąd dzisiejsze stare miasto jest mocno naznaczone barokiem, czyli okresem odbudowy.

Uliczki Mdiny
Uliczki Mdiny

Zwiedzanie Mdiny

Sama Mdina jest bardzo ładna, ale ma dość wąskie uliczki, więc w sezonie jest tu bardzo tłoczono. Pośród budynków znajduje się Pjazza Mesquita. Z powodu oznaczeń trochę trudniej do niej trafić. Miejsce wygląda niepozornie. Znajdują się tu urzędy w dużej mierze związane z lokalnym kościołem. W „Grze o tron” natomiast to miejsce pełni rolę fasady burdelu Littlefingera. To tu lord Bealish sprowadza Catelyn, ale to także tu na dziedzińcu dochodzi do starcia między Nedem Starkiem a Jamiem Lannisterem. Oczywiście normalnie nie ma tu piasku widzianego w serialu. Acz baczny widz i obserwator dostrzeże tu bardzo wiele szczegółów, które uchwyciła kamera. Od okiennic, bram, drzew, aż po studnię.

Mdina - burdel Littlefingera
Mdina – burdel Littlefingera

Mdina znajduje się w centrum Malty, bez problemu można tu dojechać tak samochodem, taksówką jak i komunikacją zbiorową. Stare miasto ma bardzo ciekawy klimat, dość jednorodną zabudowę, a jego największą zmorą jest duża ilość odwiedzających. Jednocześnie ruch jest wyłączony prawie całkowicie (z drobnymi wyjątkami), stąd w teorii powinna tu panować cisza. Dlatego inne określenia Mdiny to Ciche Miasto lub Miasto Ciszy. Tej ciszy można doświadczyć, gdy przechodzi się bocznymi uliczkami, chyba, że ktoś akurat próbuje wywołać efekt echo.

Walka przed burdelem Littelfingera – Mdina, Malta „Gra o tron”
Walka przed burdelem Littelfingera – Mdina, Malta „Gra o tron”

Mdina i inne filmy

Z zabytków warto zwrócić uwagę na katedrę św. Pawła, ale podobnie jak w obecnej stolicy jest tu sporo innych kościołów. W końcu tu urzędował swego czasu Mistrz Zakonu Maltańskiego. Do tego dochodzą mury i niesamowity klimat. Prawdopodobnie obok Valletty jest to najczęściej zwiedzany kompleks miejski na Malcie. Swoją drogą kręcono tu także sceny do filmu „Agora”, czy „Piratów” Romana Polańskiego.

Rabat - klasztor św. Dominika
Rabat – klasztor św. Dominika
Eddard i Cersei w ogrodach Czerwonej Twierdzy w Królewskiej Przystani – Rabat „Gra o tron”
Eddard i Cersei w ogrodach Czerwonej Twierdzy w Królewskiej Przystani – Rabat „Gra o tron”

Rabat, czyli Królewska Przystań

Niecały kilometr dalej na południe znajduje się kolejne maltańskie miasto – Rabat. I tu jedna uwaga, gdyby ktoś przypadkiem chciał zaczynać od Rabatu. W państwie maltańskim są dwie miejscowości o ten nazwie. Jedna na wyspie Malta i to ta nas interesuje. Drugi Rabat znajduje się na wyspie Gozo, czasem określa się go mianem Victorii. No oczywiście dochodzi jeszcze stolica Maroko, która także nosi tę nazwę, czyli Rabat. Zresztą rabat to po arabsku przedmieście i wynika to z historii, bowiem w czasach rzymskich była to część miejscowości Melita (czyli Mdiny). Dopiero Arabowie postawili mur wokół Mdiny, a tu zostały przedmieścia.

Klasztor św. Dominika
Klasztor św. Dominika

Od centrum Mdiny właściwie jest to droga prosta. W Rabacie interesuje nas klasztor Świętego Dominika. Jest tu kościół, ale też dziedziniec z małym ogrodem. Tu nagrywano królewskie ogrody, a dokładniej scenę, w której Cersei rozmawia z Nedem. Eddard Stark w serialu wyjawia jej, że zna sekret jej dzieci. Wykorzystano nie tylko ogród, ale też kolumny w scenie, gdy Ned jest proszony na audiencję do króla Joffreya i Cersei. Nawet charakterystyczny żyrandol widać w serialu.

Klasztor św. Dominika
Klasztor św. Dominika

Dotarcie do klasztoru

Klasztor nie jest typową atrakcją turystyczną, podobnie jak ta część Rabatu. Jest natomiast używany przez dominikanów. Więc z jednej strony można tam spokojnie wejść i się rozejrzeć, nie robią z tym problemów. Z drugiej strony, trzeba pamiętać o tym, by zachować ciszę w czasie mszy czy nabożeństw. Wtedy też lepiej nie zwiedzać samego kościoła. Niestety to położenie sprawia, że także dojazd jest trochę bardziej utrudniony. Przed samym klasztorem nie ma w ogóle miejsc parkingowych, więc trzeba się posiłkować pobliskimi. Od autobusu też trzeba trochę przejść.

W Rabacie nagrywano między innymi sceny do filmu „Monachium” Stevena Spielberga. Udawały one scenę w Rzymie już po zabójstwie. Poza klasztorem jest tu jeszcze kilka innych kościołów, ale Rabat przyciąga zwiedzających przede wszystkim katakumbami. W jednej z grot podobno mieszkał św. Paweł, gdy prowadził tu działalność misyjną.

St. Anton
St. Anton
Czerwona Twierdza – San Anton „Gra o tron”
Czerwona Twierdza – San Anton „Gra o tron”

St. Anton oraz Malta i „Gra o tron”

Zostając w temacie ogrodów. Jakieś cztery kilometry od Mdiny na północny-wschód znajduje się miejscowość Attard, a w jej okolicy kompleks pałacowy San Anton wraz z przylegającym ogrodem. Ogrody pojawiają się w pierwszym sezonie w kilku scenach. Choćby tej, w której Eddard Stark i lord Petyr Bealish przechadzają się po nich, a Littlefinger wskazuje Nedowi szpiegów. Także pałac San Anton został wykorzystany w kilku scenach jako Czerwona Twierdza.

Pałac St. Anton
Pałac St. Anton
Pałac St. Anton
Pałac St. Anton

Ogrody są otwarte dla zwiedzających. Pełnią trochę rolę maltańskiego ogrodu botanicznego. Rośnie tu wiele drzew z różnych stron świata, co sprawia, że miejsce to jest niezwykłe nawet jak na Maltę. Są też zwierzęta, w tym żółwie czerwonolice, pawie, czy łabędzie. Miejsc parkingowych przed wejściem do ogrodu / pałacu jest niewiele. Ale podobnie jak w przypadku Rabatu chyba więcej przybywa tu Maltańczyków niż turystów. Wejście na teren ogrodu jest darmowe.

Ogrody St. Anton (Malta Gra o tron)
Ogrody St. Anton (Malta Gra o tron)
Ogrody St. Anton
Ogrody St. Anton

Manikata, czyli Essos

Ostatnim przystankiem na dziś jest Tal-Qargħa przy miejscowości Manikata. To mała wioska blisko zachodniego wybrzeża wyspy. O ile wcześniejsze miejsca były dość łatwo dostępne za pomocą autobusów, tu bez samochodu raczej nie ma szans dotrzeć. Głównie dlatego, że tu zwyczajnie nie ma turystów. Manikatę można by określić mianem willowych przedmieść. Ale ją trzeba przejechać i skierować się do części pasterskiej. Tu jest duży problem z drogami, są kręte, wąskie, mają nie najlepszą nawierzchnię, no i ciągle jest albo pod górę, albo w dół, czasem dość ostro. Trzeba też trąbić przy każdym zakręcie, by dać znać innym samochodom z naprzeciwka. Jedyna szansa na zaparkowanie jest przed czyimiś domami (co nie stanowi problemu). Potem trzeba się przejść.

Manikata - Essos (Malta Gra o tron)
Manikata – Essos (Malta Gra o tron)

Tal-Qargħa nawet nie musiała być mocno charakteryzowana: stare, zrujnowane zabudowania pasterskie, powstałe z kamieni. Nic dziwnego, że to miejsce pod koniec pierwszego sezonu posłużyło za wioskę najechaną i zniszczoną przez Dothraków. Warto zwrócić uwagę na ujęcia filmowe, które sprawiają wrażenie, jakbyśmy byli gdzieś na pustyni. W istocie miejsce znajduje się bardzo blisko klifów i morza. Tła w serialu są zamglone i lekko rozmazane. Komputerowe modyfikacje są normą w tym serialu, co z pewnością utrudnia znalezienie prawdziwych miejsc.

Wioska spustoszona przez Dothraków – Manikata, Malta „Gra o tron”
Wioska spustoszona przez Dothraków – Manikata, Malta „Gra o tron”
Manikata
Manikata

To oczywiście nie koniec maltańskich lokacji z „Gry o tron”. Zatem na szlaku filmowym następnym razem pozostaniemy na Malcie.

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak filmowy
Malta („Gra o tron”) cz.1
Szlak maltański
Malta („Gra o tron”) cz.1

Guadix, czyli Indiana Jones spotyka doktora Żywago

Kontynuując przygodę z Indianą Jonesem, przenosimy się tym razem do Hiszpanii, a dokładniej do miejscowości Guadix. Jeśli pamiętacie scenę w „Ostatniej krucjacie”, kiedy Marcus Brody wychodzi na stacji kolejowej w Iskenderun (Aleksandretta), to powinniście rozpoznać to miejsce. Kręcono je na prawdziwej stacji kolejowej, którą oczywiście odpowiednio ucharakteryzowano, tak by wyglądała na orientalną. Scena trwa bardzo krótko, ale dzięki fenomenalnemu monologowi zapada w pamięć.

Stacja w Guadix
Stacja w Guadix

Guadix – filmowa stacja kolejowa

Można zastanawiać się, dlaczego wybrano akurat stację kolejową w Guadix? Z pewnością na całym świecie znalazłoby się wiele innych, być może nawet ciekawszych. Mamy na ten temat własną teorię. Nie tylko my lubimy odwiedzać lokacje filmowe, George Lucas i Steven Spielberg także. Mało tego: nie raz wykorzystywali je we własnych filmach (Sewilla, Kandy). Tak jest prawdopodobnie i tym razem. David Lean to reżyser wcześniejszego pokolenia, którego najgłośniejsze filmy inspirowały twórców kina Nowej Przygody. Tym razem był to „Doktor Żywago”, chyba jeden z bardziej epickich i najbardziej znanych obrazów Leana. Spokojny, acz ukazujący burzliwe czasy rewolucji radzieckiej. Tam dworzec w Gaudix także grał stację kolejową, tyle że w Rosji. W dodatku nie jeden. Pierwszy w Moskwie, drugi był w Juriatinie, u podnóża Uralu. Zaśnieżony zupełnie nie przypomina tego, co widzieliśmy w trzeciej części „Indiany Jonesa”, ale to dokładnie to samo miejsce.

Stacja w Guadix ma perony na otwartym powietrzu. W „Doktorze Żywago” w jednej ze scen udaje dużo większy moskiewski dworzec kolejowy z dachem nad torami. Zdjęcia są zrobione tak, by widzieć dekorację sugerującą, że jest coś wyżej, a jednocześnie nie pokazać dachu, którego oczywiście nie zbudowano. Drugi dworzec, juriatiński był stworzony bez większej charakteryzacji.

Stacja w Gaudix
Stacja w Gaudix

Żywago i Indiana Jones

„Doktor Żywago” z 1965 to jeden z największych sukcesów Davida Leana. Tak kasowych (w USA zarobił 111 milionów USD, co po uwzględnieniu inflacji dałoby dziś ponad miliard USD), jak i też artystycznych. Film dostał 10 nominacji do Oskara, w tym także te w najważniejszych kategoriach. Nagrodzono go za muzykę (Maurice Jarre), kostiumy, scenografię, zdjęcia i scenariusz. Ten ostatni bazuje na powieści Borisa Pasternaka. „Doktor” to klasyka kina, której warto dać szansę. Występują tam takie gwiazdy jak Omar Sharif, Alec Guinness, Julie Christie czy Geraldine Chaplin.

Wróćmy jeszcze na chwilę do Indiany Jonesa. Prawdziwe Iskenderun, zwane wcześniej Aleksandrettą, leży w Turcji, dokładniej w prowincji Hatay. Na przełomie 1938 i 1939 Hatay było niepodległym państwem. W filmie o tym pamiętano, natomiast jeszcze kilkanaście lat temu Republika Hatay pojawiała się w różnych rankingach wymyślonych przez filmowców państw. Tak więc Gaudix to miejsce, w którym nie tylko spotykają się Indiana Jones z Jurijem Żywago, ale też Rosja z Turcją.

Stacja kolejowa w Guadix
Stacja kolejowa w Guadix

Ekipa Spielberga przybyła 1 czerwca 1988 do Grenady. Tam nocowali, natomiast 2 czerwca 1988 przybyli do Guadix, gdzie nagrano sceny na dworcu kolejowym.

Guadix udające stację kolejową w Iskenderun, „Indiana Jones i ostatnia krucjata”
Guadix udające stację kolejową w Iskenderun, „Indiana Jones i ostatnia krucjata”

Poza stacją?

Guadix nie jest wielkie i właściwie niewiele można tu zobaczyć. Znajduje się blisko Grenady, więc jadąc tam, można tu na chwilę wyskoczyć. Czynnej nadal stacji raczej nikt nie zwiedza. Można spokojnie zatrzymać się tuż przed nią, wejść do środka, zrobić zdjęcia, porozglądać się i pójść dalej. Ruch jest niewielki.

Guadix słynie, o ile można to tak nazwać, z domów wydrążonych w skale. Część z nich to oczywiście jaskinie. Nawet jest muzeum, które w miarę możliwości czasowych można pozwiedzać.

Gaudix
Guadix

Idąc dalej szlakiem filmowym pozostaniemy w Hiszpanii, ale udamy się do Kordoby, gdzie kręcono „Grę o tron”. Zaś wpierw zatrzymamy się w Grenadzie.

Jeśli spodobał Ci się wpis polub nas na Facebooku.

Szlak hiszpański
Guadix
Szlak filmowy
Guadix („Indiana Jones”)