Kars, wschodnia Turcja, dawna Armenia i „Śnieg” Pamuka

Dziś stosunkowo niewielkie i niepozorne miasto Kars (orm. Կարս, tur. Kars), znajduje się nie tylko blisko wschodniej granicy Turcji, ale też gdzieś na jej uboczu. Jednak, gdy spojrzy się na nie z perspektywy czasu może ono się poszczycić się ciekawą historią i wpływem na kulturę. Kiedyś było to ważne miasto Ormian, nawet stolica Armenii przez jakiś czas. Dziś trochę zapomniane, acz zdecydowanie najbardziej kojarzone jest z powieści „Śnieg” Orhana Pamuka. To także największe duże miasto blisko Ani, które przyciągnęło nas w te rejony.

Widok na Kars z cytadeli
Widok na Kars z cytadeli

Kars i Orhan Pamuk

Zacznijmy od laureata literackiej nagrody Nobla z 2006. Orhan Pamuk, pisarz urodzony w Stambule, jest znany nie tylko ze swojego dorobku literackiego, ale także komentatora spraw tureckich. Jest jednym z tych, którzy na zachodzie otwarcie mówią o rzezi Ormian, a także poruszają w swojej twórczości trudne sprawy styku kultur. Po części o tym także jest „Śnieg” osadzony w Kars. Tytuł „Śnieg” sam w sobie może prowokować, gdyż nie pasuje do wyobrażeń o ciepłej Azji Mniejszej, jednak w rzeczywistości śnieg w tej części Turcji to nie jest ewenement. Miasto leży bowiem na wyżynie, gdzieś 1768 m n.p.m., więc panują tu ostrzejsze warunki klimatyczne. Pamuk dodatkowo bawi się językiem tureckim, bowiem śnieg po turecku to Kar, a główny bohater nazywa się Ka.

Forteca w Kars
Forteca w Kars

Historia Kars

Miasto Kars, stolica prowincji Kars we Wschodniej Anatolii, przed IX wiekiem było centrum samodzielnego księstwa ormiańskiej dynastii Vanand. Pod koniec IX wieku księstwo Vanand zostało zajęte przez ormiańskiego króla z dynastii Bagratydów i włączone w obręb królestwa.

Mury zamku
Mury zamku

Na krótko Kars stało się stolicą: gościło dwór w latach 928 – 961. Z tego okresu pochodzi zachowany do dziś kościół świętych Apostołów oraz kamienny most. Po przeniesieniu stolicy do Ani, znów stało się siedzibą księcia Vanand w państwie wasalnym.

Forteca w Kars jest ocenie otwarta dla zwiedzających
Forteca w Kars jest ocenie otwarta dla zwiedzających

Początek XI wieku zaczął się od zajęcia Kars przez wojska Bizancjum, a dwie dekady później przez Wielkich Seldżuków. Najpierw padło Ani, a mieszkańcy stolicy zostali wycięci w pień, co skłoniło Kars do natychmiastowej kapitulacji. W latach 1124 – 1236 Kars i Ani były częścią Gruzji z krótką przerwą na zależność od Mongołów. Dalsza historia to przerzucanie miast z rąk perskich do tureckich i odwrotnie. W czasach nowożytnych Kars było celem rozgrywek i wojen między carską Rosją a Imperium Osmańskim.

Stary most w Kars
Stary most w Kars

W 1921 roku w Kars podpisano traktat pokojowy między Związkiem Radzickim a Turcją. Dokument ten wyznaczył przebieg granicy między Turcją a Armenią (wówczas część Republiki Zakaukaskiej), gdzie Kars i ruiny Ani – czyli dwie historyczne stolice Armenii – znalazły się po tureckiej stronie granicy. ZSRR nie interesowały interesy lokalnej ludności, a własny interes. W zamian Turcy oddali im prowincję Adjar i Batumi. Po odzyskaniu niepodległości przez Armenię pojawiły się głosy, by wrócić do granic sprzed traktatu z Kars. Łatwo jednak sobie wyobrazić, że w obliczu skomplikowanych relacji turecko-ormiańskich, sporu raczej szybko nie rozstrzygną. Szczęśliwie dla wszystkich nie ma tu sporu militarnego.

Widok na zamek od strony rzeki
Widok na zamek od strony rzeki

Twierdza Kars

Najbardziej rzucającym się zabytkiem miasta jest cytadela. Twierdza lub zamek Kars (Kars Kalesi) wznosząca się nad miastem była świadkiem całej burzliwej historii miasta i regionu. Powstała w drugim okresie rządów ormiańskich Bagradytów, w 1153 roku. I podobnie jak każda dawniej ormiańska forteca, i ta ma zatkniętą turecką flagę oraz niemal żadnych tablic informacyjnych, zwłaszcza ukazujących długą historię tego miejsca. Natomiast warto pamiętać o jednym„mimo iż pozostały tu jeszcze nieliczne ormiańskie elementy, zdecydowana większość fortecy pochodzi z czasów osmańskich. Oryginalny ormiański zamek został zniszczony podczas najazdu Mongołów dowodzonych przez Timura Chromego z Shahrisabz.

Zamek Kars
Zamek Kars

Nowy zamek wzniesiono na rozkaz sułtana Murada III prawie 200 lat później. Ale ten także długo nie przetrwał. Był niszczony i odbudowany kilkukrotnie, aż do XIX wieku, gdy powoli stracił swoją obronną funkcję. Pozostało tylko siedem wież strażniczych, wcześniej były ich dwadzieścia dwie. Dziś zamek jest udostępniony do zwiedzania, choć w ograniczonym zakresie. Można do niego wejść, pochodzić trochę po murach. Jest nawet miejsce parkingowe. Natomiast nie wejdziemy nigdzie Do środka Tabliczki, jak wspomnieliśmy są bardzo ubogie i nie przedstawiają historii tego miejsca, chyba że akurat można coś wspomnieć o osmańskim dziedzictwie, lub rzucić hasło w stylu „tu były piwnice”. Swoją drogą na terenie zamku jest meczet z XI z grobowcem męczennika Celala Baby zabitego przez Mongołów.

Kościół św. Apostołów, obecnie meczet
Kościół św. Apostołów, obecnie meczet

Cytadela obecnie

Gdy byliśmy w Kars, problemem było dotarcie do zamku. Cześć dróg dojazdowych prowadzi przez okolicę z gospodarstwami i nawierzchnią podejrzanej jakości. Gdy tam byliśmy, trwały prace nad budową, remontem dojścia od kościoła do zamku. Za jakiś czas pewnie będzie to całkiem dobrze zrobiony kompleks, ale my jeszcze widzieliśmy to w raczej dzikich warunkach. Warto dodać, że dziś cytadela przyciąga też młodych mieszkańców Kars, w szczególności wieczorami jest to miejsce spotkań, z którego można spojrzeć na miasto. Przypomina to trochę resztki cytadeli i okolicę katedry w Kutaisi.

Dawny kościół św. Apostołów
Dawny kościół św. Apostołów

Meczety, świątynie i architektura

Poniżej cytadeli znajduje się kościół świętych Apostołów w Kars. Miał on historię równie burzliwą, co samo miasto. Powstał zapewne w IX – X wieku, gdy Kars było stolicą Armenii. Później bywał porzucany, zamieniany w meczet, cerkiew prawosławną, znów meczet, kościół ormiański… Groziło mu także wyburzenie pod budowę szkoły, jednak okazał się przydatny jako skład paliwa. Wreszcie nadał się na tymczasową siedzibę muzeum Kars. W 1998 przekształcono go w meczet (Kümbet Cami). Od 2005 roku o dawny kościół dba się troszkę lepiej: budynek odrestaurowano, otoczono ładnym placem. Niestety nie udało nam się dostać do środka.

Minaret meczetu Evliya
Minaret meczetu Evliya

Obok znajduje się meczet Evliya i trochę dalej wspominany już stary most (Taş Köprü, choć obecna konstrukcja pochodzi z 1725). Samych meczetów oczywiście dziś jest więcej, jeden z nich to dawna rosyjska katedra wojskowa, poświęcona kiedyś Aleksandrowi Newskiemu. Obecnie to meczet Fethiye. Natomiast wpływy rosyjskie są tu dość mocno widoczne w architekturze kamienic w centrum miasta. Mówi się nawet o rosyjskiej Belle Epoque. Co jeszcze ciekawsze, wręcz bliźniaczą zabudowę można zobaczyć w armeńskim Giumri, również rozbudowanym w czasach rosyjskich pod koniec XIX wieku. W „Śniegu” Pamuk określa tutejszą architekturę jako „bałtycką”, pewnie by podkreślić jej odmienność od reszty Turcji.

Meczet Evliya
Meczet Evliya

Zwiedzanie Kars

Jak wspominaliśmy, mało kto przybywa do Kars, by zobaczyć to miasto. Kilkadziesiąt kilometrów na wschód znajduje się Ani i to ono przyciąga turystów w te strony (choć też nie bardzo wielu). Miasto jest położone tak, że idealnie wpasowuje się jako miejsce noclegowe i tak też je wykorzystaliśmy. Wieczorem przeszliśmy się trochę po centrum, zaś rano skierowaliśmy ku zabytkom, a następnie pojechaliśmy dalej. Początkowo rozważaliśmy możliwość przylecenia do Kars, działa tu lotnisko, ale problemem okazały się wypożyczalnie samochodów, które były niechętne, by samochód stąd oddać na innym lotnisku.

W Kars, także dzięki Pamukowi i Ani, dopiero rodzi się turystyczna świadomość, stąd inwestycje. Obecnie zaś jest to małe miasteczko we wschodniej Turcji, z mnóstwem sklepów mięsnych i nabiału. Głównie dlatego, że hodowla krów to znak rozpoznawczy okolicy.

Jeśli uważasz wpis za pomocny lub interesujący polub nas na Facebooku.

Szlak turecki
Kars

Madanin, ksary, Mos Espa I „Mroczne widmo”

Madanin (czasem spotyka się też pisownię Medenin, fr. Medenine, arab. مدنين‎) to niewielkie miasteczko w Tunezji na głównej drodze prowadzącej do Libii. Słynie ono z dobrze zachowanych ksarów, które wykorzystał George Lucas w „Mrocznym Widmie”.

Wejście do ksaru i obecna medyna
Wejście do ksaru i obecna medyna

Historia Madanin

Madanin wraz z bazarem od starożytności istniało właściwie dzięki handlowi, choć to tylko małe, acz dobrze usytuowane miasto na szlaku kupców. Warto wspomnieć o incydencie z czasów II wojny światowej. Miasto z rąk Aliantów próbowali odbić Niemcy. 6 marca 1943, pod dowództwem generała Erwina Rommla, hitlerowcy ponieśli sromotną porażkę w bitwie o Madanine. Rommel pokonany przez Bernarda Montgomery’ego został z rozkazu Hitlera ewakuowany z Tunezji do Włoch. Kilka miesięcy później rozwiązano Afrika Korps.

Ksar w Madanin
Ksar w Madanin

Ksar w Madanin

To co dziś najbardziej przyciąga uwagę w Madanin to ksar pełniący rolę medyny. Ksar to rodzaj ufortyfikowanej osady bądź spichlerza na zboża i towary, wzniesionej z gliny i kamienia. Często na szlaku karawan na pustyni, czyli pełnił trochę podobną rolę jak karawanseraj choćby w Iranie. Ksary pełniły także formę obronną, więc zewnętrzne części wyglądały trochę jak mury. Berberowie wznosili podobne zabudowania także w innych krajach, choćby w Maroku. Jeden z najbardziej znanych ksarów to Ajt Bin Haddu. Choć w wielu miejscach jest podobny do tych tunezyjskich, to te w Tunezji są dość charakterystyczne, ze względu na ghorfy i ustawienie przypominające plan atrialny z wewnętrznym dziedzińcem.

Ksar został wykorzystany jako lokacja, Mos Espa na planecie Tatooine („Star Wars”)
Ksar został wykorzystany jako lokacja, Mos Espa na planecie Tatooine („Gwiezdne Wojny”)
Ksar w Madanin (Tunezja) to kwatery niewolników w Mos Espa na Tatooine („Star Wars: Mroczne Widmo”)
Ksar w Madanin (Tunezja) to kwatery niewolników w Mos Espa na Tatooine („Gwiezdne Wojny: Mroczne Widmo”)

W Madanin znajduje się bardzo okazały i zarazem dość charakterystyczny ksar. Wznosi się on wokół placu, gdzie znajdowały się też wejścia do domostw (tylko od środka ksaru). Więc oprócz tego, że ludzie tu mieszkali, gromadzili swoje zasoby, bronili się, także całe życie i handel toczyło się wokół placu. Zresztą nawet dziś, w Madenine główny ksar, znajdujący się przy avenue 7 Novembre, w wielu miejscach zamieniony jest w medynę, stąd właśnie czasem można się spotkać z nazwą medyna zamiast ksar. Dodatkowo znajduje się tu także Muzeum Berberyjskie, w którym można zobaczyć lokalną kulturę, ale Madanin raczej nie żyje z turystów. Ci pojawiają się tu przy okazji.

Filmowcy niewiele musieli tu dekorować
Filmowcy niewiele musieli tu dekorować

„Gwiezdne Wojny” i Madanin

Jednak to nie II wojna światowa, ani ciekawy ksar przyciągnęły nas do tego miejsca, a filmy. Ksary zostały wykorzystane w „Mrocznym widmie” jako kwatery niewolników, w tym przede wszystkim te należące do Anakina Skywalkera. Stąd choćby Qui-Gon zabierał Anakina na szkolenie Jedi, tu też żegnał się z matką (Shmi Skywalker). To są dokładnie te same budynki w centrum miasta, więc dość łatwo je znaleźć, zwłaszcza plac. Natomiast Lucas kręcąc w Tunezji Epizod I wykorzystał jeszcze dwie inne lokacje z innymi ksarami (Ksar Hadada i Ksar Ouled Soltane), by połączyć je w jedno. W filmie płynnie przechodzimy pomiędzy prawdziwymi miejscami nawet w tej samej scenie. Były uzupełnieniem dla zbudowanego planu Mos Espy.

Ksary w Madanin
Ksary w Madanin

Tu przede wszystkim nagrano wejście do domu Shmi Skywalker w miejscowości Mos Espa na Tatooine i scenę burzy piaskowej w mieście. Tu także Anakin żegna się ze swoją matką. Madaninie przede wszystkim wykorzystywano w celu ukazania szerszej perspektywy, ksary te bowiem się ciągną i tworzą interesującą konstrukcję. „Gwiezdne Wojny” były kręcone w tym miejscu w 1997 roku.

Medenine, okolice ksaru
Medenine, okolice ksaru

Zwiedzanie Madaninu

Pomijając ksar, Madanin jest raczej typową przejazdową miejscowością. Owszem jest tu i wielki meczet, jak i stadion, jednak nie wyróżniają się one w sposób szczególny. Zaś świadomość „Gwiezdnych Wojen” jest tu praktycznie znikoma, ludzie raczej zakładają, że turyści przyjeżdżają oglądać medynę. Zwłaszcza, że znajduje się przy niej Muzeum Berberyjskie, ukazujące ich kulturę. Jest też możliwość zrobienia sobie tatuaży z henny, no i kupna suszonej harissy.

Muzeum kultury berberyjskiej
Muzeum kultury berberyjskiej

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak tunezyjski
Madanin
?
Szlak filmowy
Madanin

Saryazd, forteca z suszonej cegły

Opisywaliśmy już wioskę Kharanaq, ale obok Jazdu jest jeszcze jedna, trochę podobna atrakcja. Zamek w Saryazd, zwany też fortecą Sar Yazd (per. قلعه سريزد). Był to fort zbudowany jakieś 50 kilometrów od Jazd, który miał bronić to miasto przed atakami. Dziś, jak łatwo się domyślić, jest to atrakcja turystyczna.

Widok na główną bramę zamku w Saryazd
Widok na główną bramę zamku w Saryazd

Zamek w Saryazd

Obronne zadanie zamku jest dość znane i rozumiane. U nas też budowało się posterunki, strażnice czy twierdze w pewnej odległości od miast. Zamek ten miał jeszcze jedną ważną funkcję, identyczną jak tunezyjskie ksary. W razie zagrożenia pełnił rolę skarbca Jazdu, zaratusztriańska ludność mogła tu zdeponować swoje kosztowności i zapasy.

Główna brama zamku w Saryazd
Główna brama zamku w Saryazd
Wąskie uliczki wewnątrz zabudowań
Wąskie uliczki wewnątrz zabudowań

Zamek w Saryazd został zbudowany z cegły suszonej, zwanej czasem z hiszpańskiego adobe. Pierwotna forteca została wzniesiona gdzieś między III a VII wiekiem naszej ery (co czyni ją jedną z najstarszych ocalałych w Iranie), dziś trudno wyrokować dokładną datę. Oczywiście jak łatwo się domyślić, przez lata była używana, modyfikowana, wielokrotnie naprawiana, nowsze elementy zastępowały starsze, aż w końcu przestała być potrzebna i popadła w ruinę.

Zamek Saryazd z góry
Zamek Saryazd z góry

Dziś zwiedzając ten zamek widzi się różne stadia rozkładu. W niektórych widać rękę współczesnego człowieka, który coś naprawił. Inne fragmenty zwyczajnie niszczeją. Pozwala to spojrzeć na tę twierdzę oczyma wyobraźni i zobaczyć jak mogłaby wyglądać, gdyby nie była naprawiana i jak, gdyby ją całkowicie odnowiono. Zaś wpływ późniejszych był tak duży, że trudno określić, co właściwie pozostało z oryginalnej zabudowy.

Niektóre cegły się już dość mocno kruszą
Niektóre cegły się już dość mocno kruszą

Budowa zamku

Z fortecą jest ten problem, że po Kharanaq nie wygląda zbyt okazale z zewnątrz. Może nawet odstraszać, zwłaszcza że jest to atrakcja płatna (choć jak na polskie warunki niezbyt droga). Ale w środku jest zaskakująco dużo do oglądania. Jest wiele korytarzy, pięter, a nawet jakiś podpiwniczeń. Nie zawsze schody nadają się do bezpiecznej wspinaczki, ale tam gdzie się nie rozsypywały, daliśmy radę się wspiąć.

Inne są dość dobrze zachowane
Inne są dość dobrze zachowane

Ciekawostką jest też to, że forteca ta ma kilka murów obronnych. Jest przygotowana do tego, by w razie czego przenieść obronę na inny poziom. Przypomina to konstrukcję naszych fortyfikacji, w których środku często znajduje się donjon. No i jeszcze posiada fosę, obecnie wyschniętą. W każdym razie przywodzi nam na myśl system umocnień twierdz znany z Europy.

Mury zamku w Saryazd
Mury zamku w Saryazd
Saryazd, piwnice
Saryazd, piwnice

Na koniec jeszcze jedna rzecz, spacer po tym zamku przypomina nam trochę tunezyjskie ksary, nie tylko dlatego, że pełni tę samą funkcję, ale z powodu budowy. Pewnie przez tę cała glinę, gęstą zabudowę i wąskie uliczki. Znów dodatku była to wycieczka bez innych turystów. Nie było tu nikogo.

Zamek w Saryazd
Zamek w Saryazd

Dojazd do Saryazd

Do Saryazd najlepiej dotrzeć samochodem, czy to własnym, czy taksówką. Przed zamkiem można bez problemu zaparkować. W środku zaś po zakupie biletu można też zobaczyć wystawę różnych starych przedmiotów, przede wszystkim naczyń glinianych. Zwiedzanie fortecy nie zajmuje długo, godzina wystarczy na spokojnie.

Cześć muzealna zamku
Cześć muzealna zamku

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak irański
Saryjazd

Zwartnoc, armeńska katedra Niebiańskich aniołów

Jeśli przylatujemy do Armenii samolotem, pierwszą miejscowością, w której się znajdziemy jest Zwartnoc (orm. Զվարթնոց). Tu właśnie znajduje się lotnisko Erywań. I właściwie to by było na tyle, jeśli chodzi o Zwartnoc, z wyjątkiem tego, iż w tej niepozornej mieścinie znajduje się wpisana w 2000 roku na listę UNESCO katedra, lub raczej to, co z niej zostało.

Zwartnoc i Ararart w tle
Zwartnoc i Ararart w tle

Katedra Niebiańskich Aniołów

Armeńska nazwa Zwartnoc znaczy mniej więcej tyle co Katedra Niebiańskich Aniołów, czasem Zstępujących Aniołów. Na tym terenie znajdowały się świątynie jeszcze w III tysiącleciu przed naszą erą. Czczono tu ducha, który przywracał życie, z czasem został zapamiętany jako anioł. Potem kolejno znajdowały się tu świątynie w epoce królestwa Urartu, gdzie składano ofiary. Z czasem doprowadzono tu kanałem wodę z rzeki Pazdan i wybudowano ogrody. W okresie dominacji greckiej powstała tu wyrocznia boga Tira. Tym samym katedry chrześcijańskiej nie wznoszono na szczerym polu, ale na istniejącym miejscu kultu.

Kolumny dawnej katedry Niebiańskich Aniołów
Kolumny dawnej katedry Niebiańskich Aniołów

Historia katedry Zwartnoc

Obecnie jest to ruina katedry, którą zbudowano w latach 643 – 652, a potem dokańczano ją jeszcze do 661. Liczyła aż trzy kondygnacje i kryta była dużą kopułą. Jako budulca użyto różowawej skały pochodzenia wulkanicznego. W 652 odbyła się konsekracja świątyni, na której pojawił się cesarz Bizancjum, Konstantyn II. Był pod takim wrażeniem, że zdecydował się zabrać ze sobą architekta, acz ten zmarł w drodze do stolicy Cesarstwa.

Pozostałości katedry
Pozostałości katedry

Niestety świątynia zawaliła się całkowicie w 930 roku podczas trzęsienia ziemi. Nie podjęto się jej odbudowy, choć były takie pomysły. Warto dodać, że w Erywaniu w 2003 wzniesiono kościół św. Trójcy, który jest inspirowany katedrą. Kościół katedralny pod wezwaniem świętego Grzegorza kazał wznieść katolikos (czyli patriarcha kościoła ormiańskiego) Narses (lub Nerses) III Budowniczy.

Warto zwrócić uwagę na zdobienia kolumn
Warto zwrócić uwagę na zdobienia kolumn

Miejsce budowy kościoła katedralnego wybrano nieprzypadkowo. Pomijając wcześniejsze historyczne świątynie, nadano mu także bardziej legendarnego wymiaru. Wierzono, że to właśnie tutaj spotkali się król Armenii Tiridates III (lub Trdat III) i św. Grzegorz Oświeciciel. Więcej na temat ich wzajemnej relacji przy Chor Wirap. Druga sprawa to przepiękny widok na Ararat, przy dobrej pogodzie oczywiście. Zaś przy bardzo dobrej można też zobaczyć najwyższy szczyt Armenii – Aragnac.

Ararat widoczny z Zwartnoc
Ararat widoczny z Zwartnoc

Narses III kazał tu także wznieść swój pałac. Pozostałości fundamentów i resztki murów także znajdują się w tym kompleksie. Według legendy został także pochowany w tym kościele (acz nie jest to jedyne domniemane miejsce jego pochówku). Nerses III był ważną postacią historyczną o dużym wpływie na armeńską politykę. Armenia wówczas znajdowała się pomiędzy bizantyjską i perską strefą wpływów, a za sprawą Narsesa wybrała trzecią drogę i podporządkowała się Arabom. Mimo to, sam Nerses III sympatyzował z Bizancjum i Grecją, co także miało odbicie w pewnych inspiracjach architektonicznych.

Ruiny katedry Niebiańskich Aniołów
Ruiny katedry Niebiańskich Aniołów

Inne ruiny w Zwartnoc

Aż do końca XVIII wieku ruiny Zwartnoc były składem budowlanym dla innych obiektów, na przykład kolumny powędrowały do Wagharszapat, a różowy kamień można było odnaleźć w pobliskich domostwach. W 1893 roku rozpoczęły się wykopaliska archeologiczne, rozpoczął je ormiański mnich Mesrop Ter-Mowsesjan. Dekadę później pojawiły się pomysły na rekonstrukcję świątyni na podstawie badań archeologicznych i porównawczych. Wówczas też nad pracami czuwał architekt Toros Toramanian. Plany przerwała wojna i nigdy do pomysłu nie powrócono. Natomiast podczas prac archeologicznych odkryto bardzo wiele zdobień architektonicznych kamieniu, dowodzących kunsztu dawnych budowniczych.

Stanowisko archeologiczne w Zwartnoc
Stanowisko archeologiczne w Zwartnoc

Dziś możemy oglądać ocalałe fragmenty katedry, w tym na nowo ustawioną kolumnadę, która podtrzymywała półkoliste kopuły czterech bocznych absyd, w formie tetrakonchy otaczających centralną kopułę. Na wolnym powietrzu oraz w muzeum znajdziemy eksponaty, które świadczą o wysokim kunszcie artystycznym VII-wiecznych rzeźbiarzy i innych rzemieślników. Muzeum uruchomiono w 1937, z przerwami działa do dziś.

Pozostałości murów
Pozostałości murów

Wewnątrz muzeum można też zobaczyć model katedry Zwartnoc, także przekrojowy. To pozwala lepiej uzmysłowić sobie jak wielka (patrząc na tamte czasy) była to budowla. W muzeum zaś czekała na nas jeszcze jedna atrakcja. Gdy w budynku było już kilka osób, znajdujący się tam niewielki chór dał krótki koncert. Same ruiny zajmą nam koło 30 minut, z muzeum trochę więcej. Muzeum jest częścią kompleksu, wchodzi się na jeden bilet.

Dawny zegar
Dawny zegar

Krótki występ w filmie

Wspominaliśmy lotnisko, warto do niego wrócić z dwóch powodów. Pierwszy jest filmowy. Kręcono tu „Podróże Pana Kleksa” Krzysztofa Gradowskiego. Lotnisko udawało Wyspę Wynalazców, na której urzędował Wielki Elektronik. Druga rzecz, to okolica, w tym właśnie Zwartnoc mogą być całkiem dobrą alternatywą na pierwszy nocleg w Armenii. Zwłaszcza jak się przylatuje w środku nocy.

Przedstawienie katedry w Zwartnoc
Przedstawienie katedry w Zwartnoc

Dojazd do Zwartnoc

Natomiast Zwartnoc jako miejscowość właściwie ogląda się tylko dla katedry. Jeśli dysponujemy samochodem, to dotarcie tutaj nie będzie stanowić problemu. Przed kompleksem znajduje się darmowy parking. Są tu zarówno miejsca dla autobusów, jak i zwykłych samochodów. To dość popularna atrakcja, więc przybywa tu sporo turystów. Alternatywą jest też marszrutka. Takie kursują między Erywaniem a Wagharszapat. Z tej drugiej miejscowości można tu też dojść na piechotę (to jakaś godzina z hakiem). Biura turystyczne w Erywaniu mają także w swojej ofercie wycieczki do Zwartnoc, często łączone z innymi atrakcjami.

Ruiny Zwartnoc
Ruiny Zwartnoc

Jeśli podobał Ci się ten wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak armeński
Zwartnoc

Korfu i James Bond: Achilleion, Pagi, plaża Issos

Akcja filmu „Tylko dla twoich oczu” częściowo dzieje się na greckiej wyspie Korfu. Tu nie tylko James Bond zawitał do Grecji, ale co ważniejsze samo Korfu zagrało dwa inne państwa – Albanię i Hiszpanię. O ile tę pierwszą często można zobaczyć z kilku miejsc na Korfu, o tyle druga jest odległa. Lokacje bondowskie są rozrzucone po wyspie, jedne są raczej rzadko odwiedzane, jak choćby wioska Pagi, inne zaś jak Achileon (czasem też pisane Achilleion) to najważniejsze atrakcje turystyczne. Korfu jest wyspą wyjątkową, grecką, ale jednocześnie z silnymi wpływami między innymi Włoch, co stanowi niesamowitą mieszankę.

Wioskę Danilia mogliśmy oglądać jedynie przez płot
Wioskę Danilia mogliśmy oglądać jedynie przez płot

Danilia Village

To lokacja, której nie udało się nam odwiedzić z prostej przyczyny. Od pewnego czasu jest zamknięta. Przez wiele lat wioska Danilia stanowiła swoistą atrakcję turystyczną ze względu na przepiękną architekturę. Całość ogrodzono płotem, zaś wstęp był płatny. Obecnie można było podjechać jedynie do płota, skąd nawet nie za bardzo dało się zajrzeć do środka. Ta przestrzeń muzealno-rekreacyjna miała być dostępna dla zwiedzających od lat, ale coś nie wychodzi. Podobno wpuszczają tam wcześniej umówione grupy, acz w czasie naszej wizyty na Korfu nikogo tam nie było.

Kościół w Pagi (Korfu)
Kościół w Pagi (Korfu)
Kościół w wiosce Pagi na Korfu był tłem pościgu w „Tylko dla twoich oczu”. James Bond uciekał żółtym Citroënem.
Kościół w wiosce Pagi na Korfu był tłem pościgu w „Tylko dla twoich oczu”. James Bond uciekał żółtym Citroënem.

Danilia Village w Bondzie gra przede wszystkim Korfu. To tutaj James Bond spotyka się w cerkwi z Q siedzącym w konfesjonale, wcześniej zaś widzimy greckie wesele. To raczej krótkie ujęcie, acz bardzo klimatyczne. W okolicy wioski kręcono także część pościgu samochodowego w Hiszpanii, w tym bramę wyjazdową do willi Gonzaleza (w filmie są to okolice Madrytu). Swoją drogą tu też nagrywano serial „Durrellowie”.

Wąskie uliczki Pagi na Korfu
Wąskie uliczki Pagi na Korfu. Ten rozjazd jest widoczny w filmie w kilku miejscach, w tym scenie z dachowaniem.

Pagi, wioska na Korfu

Druga wioska jest ciekawsza, mniej turystyczna, ale dzięki temu dostępna. To Pagi lub po grecku Pagoi (gr. Πάγοι), która znajduje się na północnym zachodzie. Zagrała ona okolice Madrytu podczas pościgu, kiedy to Bond i Melina uciekali żółtym citroenem przed zbirami. Nakręcono tu co najmniej kilka ujęć. Widać wieżę kościelną, bardzo charakterystyczny rozjazd z murkiem, na który najechał samochód Bonda i bar. W filmie był tu jeszcze autobus z napisem „Madryt”.

Spiros Bond 007 Cafe – Bar, który pojawił się w Bondzie (Korfu)
Spiros Bond 007 Cafe – Bar, który pojawił się w Bondzie (Korfu)
Kiedyś nazywało się to „Helados” i była to mała knajpa w Pagi na Korfu. Dziś to istne muzeum 007.
Kiedyś nazywało się to „Helados” i była to mała knajpa w Pagi na Korfu. Dziś to istne muzeum 007.

Warto zwrócić uwagę na ten bar. Obecnie nosi on nazwę Spiros Bond 007 Cafe – Bar i jest atrakcją samą w sobie. Nie tylko dlatego, że pojawił się w filmie. To jedyne miejsce na całym Korfu, w którym pamięta się o przygodach Jamesa Bonda, zaś prowadzący lokal są fanami serii. Choć w filmie widzieliśmy tylko fasadę baru i to przez bardzo krótką chwilę, to jednak prawdziwa gratka dla fanów jest w środku. Na ścianach znajdują się autografy twórców, nie tylko tego filmu, ale też innych z bondowskiego cyklu, trochę gadżetów i inne pamiątki. W tym krzesło z napisem „Roger tu siedział”. Dlatego właśnie koniecznie trzeba wejść do środka. Coś podobnego można zobaczyć w Berlinie w Backfactory Cafe przy Checkpoint Charlie. Tam jednak jest to przede wszystkim pamiątka, tu widać większe fanowskie zaangażowanie.

Spiros Bond 007 Cafe – Bar pełen pamiątek związanych z Bondem
Spiros Bond 007 Cafe – Bar pełen pamiątek związanych z Bondem

Gaje oliwne nieopodal Pagi

Okolice wioski Pagi to przepiękne gaje oliwne i dość kręte drogi. Tu też właśnie kręcono główną część pościgu w citroenie. Włącznie ze zjeżdżaniem z drogi i całą resztą. Niestety te fragmenty już bardzo trudno rozpoznać. Pozostaje poczuć klimat.

Gaje oliwne Korfu nieopodal Pagi
Gaje oliwne Korfu nieopodal Pagi

Natomiast pomijając kwestie filmowe, Pagi samo w sobie jest ciekawą atrakcją, To dość stara wioska z trochę zaniedbaną i niedofinansowaną zabudową, a przy tym właściwie nieturystyczna. Blisko zachodniego brzegu Korfu, pośród wzgórz (ok. 200 m n.p.m.) porośniętych gajami oliwnymi. Jest w tym wszystkim spokojna, piękna i prawdziwa. Inna niż te bardziej turystyczne części wyspy. Ba, nawet ludzie tu patrzą trochę jakby ze zdziwieniem na turystów.

Plaża Issos na Korfu
Plaża Issos na Korfu

Plaża Issos

To zdecydowanie jedna z największych piaszczystych plaż na Korfu, w dodatku posiadająca spore wydmy. Czyli coś, co jest na tej wyspie wręcz niespotykane. Znajduje się ona blisko jeziora Korission i miejscowości Agios Georgios. I tu drobna uwaga, bowiem w okolicy miasteczka Afionas istnieje inna plaża piaszczysta, która nazywa się Agios Georgios, ale to zbieżność nazw (plaża w Afionas nie jest ani tak szeroka, ani tak długa jak filmowa). Trzeba kierować się na plażę Issos. Ta jest naprawdę spora, część jest zajęta przez hotele, ale jest tu też spory wolny obszar. Tu kręcono sceny między Bondem i kontessą, oraz śmierć kontessy i sceny akcji z tym związane.

Okolice Issos, przy Agios Georgio (Korfu)
Okolice Issos, przy Agios Georgio (Korfu)

Dziś to popularne miejsce turystyczne, ale ze względu na wielkość nie czuje się, że jest raczej mniejsze obłożenie w czasie pandemii. Choć ilość samochodów na parkingu raczej sugerowała coś innego. Szczęśliwie ludzie się tu rozchodzą. Do tego dochodzi wspomniane jezioro Korission, które wraz z kanałem tworzy bardziej lagunę. To popularne miejsce wśród wielbicieli kite surfingu. W teorii przy jeziorze występuje ptactwo, w praktyce ilość ludzi raczej je przepłasza i trzymają się daleko. Acz obserwuje się tu czasem choćby flamingi.

Plaża Issos, czyli James Bond na Korfu
Plaża Issos, czyli James Bond na Korfu
Na plaży Issos nagrywano między innymi scenę zabójstwa Kontessy.
Na plaży Issos nagrywano między innymi scenę zabójstwa Kontessy.

Pałac Achilleion

Najbardziej znana willa na Korfu to Achilleion. Jest to to pałac, który należał kiedyś do cesarzowej Austrii – Elżbiety Bawarskiej znanej jako Sisi. Dziś to jedna z największych atrakcji na wyspie i zdecydowanie najdroższe muzeum. Początkowo była to willa dyplomaty i filozofa Petrosa Vrailasa Armenisa i nazywała się „Villa Vraila”. W 1888 przyjechała tu Sisi, spodobała się jej okolica, więc wykupiła willę i kazała wznieść tu swój własny pałac. Odpowiadał za niego włoski architekt Raffaele Caritto, wspierał go Antonio Lanti, zaś posiadłość liczyła sobie 200 tysięcy metrów kwadratowych.

Pałac Achilleion, Korfu
Pałac Achilleion, Korfu

Całość, w tym ogrody, były inspirowana grecką mitologią. Pałac nazwano na część Achillesa, ulubionego bohatera mitologicznego cesarzowej. Zresztą rzeźba umierającego Achillesa autorstwa Ernesta Herstera do dziś znajduje się w ogrodzie. Wg mitologii Achilles był herosem, zanurzonym w wodach Styksu, z wyjątkiem pięty. Zapewniło mu to praktycznie nieśmiertelność, acz posiadał jeden słaby punkt. Podczas wojny o Troję, został ugodzony w piętę strzałą wystrzeloną przez Parysa.

Sisi przyjeżdżała tu aż do 1896, kiedy to znudził się jej ten pałac. Część dobytku zaczęto przewozić do Wiednia. Natomiast spędziła tu sporo czasu wkrótce po samobójstwie jej syna Rudolfa. Wówczas godzinami modliła się w pałacowej kapliczce.

Zdobione schody w Achilleion
Zdobione schody w Achilleion

Wkrótce później Sisi zamordowano, pałac odziedziczyła jej córka, ale nie była nim zainteresowana. W 1907 kupił go cesarz Niemiec Wilhelm II. Trochę go rozbudował, między innymi o pomnik zwycięskiego Achillesa. Pałac stał się jego letnią rezydencją (rodzina cesarska aż do I wojny światowej przebywała tu przynajmniej miesiąc w roku). Stał się też istotnym centrum dyplomatycznym. W czasie I wojny był tu szpital wojskowy dla Francuzów i Serbów. Potem przez kilka lat sierociniec dla dzieci ormiańskich. W czasie II wojny światowej była to kwatera aliantów. Po wojnie znów stał się grecki i aż do 1962 nie wiadomo było, co z nim zrobić. Wówczas sprzedano go, na dole urządzono muzeum, na górze kasyno. Obecnie kasyna już tu nie ma, całość zaś zajmuje muzeum.

Achilleion był przez pewien czas kasynem
Achilleion był przez pewien czas kasynem
Achilleion w „Tylko dla twoich oczu” gra kasyno i restaurację. Ta druga znajduje się na tarasie na samej górze. Z tego tarasu także James Bond podziwiał Kerkyrę.
Achilleion w „Tylko dla twoich oczu” gra kasyno i restaurację. Ta druga znajduje się na tarasie na samej górze. Z tego tarasu także James Bond podziwiał Kerkyrę.

Zwiedzanie pałacu

Kasyno zostało uwiecznione w „Tylko dla twoich oczu”, podobnie jak cały pałac. Na samym początku widzimy scenę z balkonu, gdzie widać w oddali Kerkyrę. Dopiero potem akcja przenosi się do kasyna, a jeszcze później do restauracji. Stoliki wystawiono na tarasie, na górze pałacu. Tu Bond rozmawia z Kristatosem i obserwuje Columbo.

Rzeźba Achillesa w ogrodzie
Rzeźba Achillesa w ogrodzie

Przy wejściu do pałacu znajduje się obecnie pomnik cesarzowej. Na pierwszym piętrze wystawiono głównie pamiątki, z jednej strony po Sisi, z drugiej po Wilhelmie, a także znajduje się tu wspomniana kapliczka z obrazem Stella Maris. Pałac jest dość standardowy, czyli mamy tu wystawione meble z epoki, obrazy, malowidła i próbę odtworzenia oryginalnego wystroju. Mocno wybijają się schody nazywane schodami bogów ze względu na mitologiczne zdobienia. Są piękne, z lustrami, zaś u góry znajduje się fresk ukazujący Achillesa na rydwanie. To „Triumfujący Achilles” Franza von Matscha. Na drugim piętrze były już tylko pamiątki po cesarzowej oraz dokument ukazujący nagrywanie tu filmu (choć nie był to Bond). Do tego dochodzą jeszcze ogrody z przepięknymi widokami.

Widok z tarasu na Kerkyrę (miasto Korfu)
Widok z tarasu na Kerkyrę (miasto Korfu)

Na zwiedzenie Achilleionu będziemy potrzebować trochę ponad godzinę. Może być dłużej w zależności od liczby ludzi (ew. audioguide’a). Parking nie jest duży. Obiekt jest bardzo zadbany i dobrze utrzymany. Wewnątrz znajduje się niewielka kawiarenka, acz umieszczona z boku ogrodu, nie w samej willi. Na zewnątrz zaś przy parkingu są sklepiki i bary.

Achilles zwycięski
Achilles zwycięski

James Bond i inne miejsca na Korfu

To nie wszystkie miejsca, gdzie kręcono Bonda. My nie dotarliśmy do Kalami. Tam nagrywano sceny ze statkiem rodziców Meliny. Wszystkie ujęcia są z wody, więc bez wynajęcia łodzi czy motorówki dość ciężko byłoby znaleźć podobne ujęcie. Wykorzystano także drogę między Danilia a Kalami. Sporo nagrano też w stolicy Korfu, czyli Kerkyrze. Z lotu ptaka i z wody ukazano również przez chwilę Paleokastritsa w początkowych fragmentach filmu. Te dwa ostatnie miejsca zostaną opisane osobno.

Wejście do Achileon i rzeźba Sisi
Wejście do Achileon i rzeźba Sisi

Jeśli podobał Ci się ten wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak grecki
Korfu
Szlak filmowy
Korfu i James Bond

U styku filmu i podróży