Archiwa tagu: bazar

Isfahan (Esfahan) to Pół Świata i przepiękny Iran

Starożytne, historyczne, a dziś istotne przemysłowo i przede wszystkim uwielbiane przez turystów miasto Isfahan (lub Esfahan, tak też bywa częściej wymawiane, pers. اصفهان) to miejsce, które trudno pominąć w wyprawie do Iranu. Raz z powodu niesamowitych zabytków, dwa to miasto żyje po irańsku i to jest coś, czego zdecydowanie warto doświadczyć. Tutejszy plac Imama wpisano na listę UNESCO już w 1979.

Ejwan meczetu Szacha w Isfahanie
Ejwan meczetu Szacha w Isfahanie

Historia Isfahanu

Nazwa Isfahan wywodzi się od średnioperskiego Spahān, które oznaczało armię lub koszary. W staroperskim było to Aspadāna. Język nowoperski nie pozwala na rozpoczynanie rzeczowników od „sp”, stąd transformacja do Ispahan, a według uznawanej transliteracji – Isfahan.

Tereny te były zamieszkane jeszcze w czasach paleolitycznych, zaś miasto powstało tu za panowania Medów, a w owym czasie odgrywało nawet istotną rolę. Kres najstarszego Isfahanu wiąże się z podbojem arabskim. Dopiero wówczas po raz pierwszy w swej historii miasto straciło na znaczeniu i wydawało się, że zostanie zapomniane. Jednak w czasach Abbasydów zaczął się renesans związany ze stworzeniem nowego miasta. Okres ten szybko się skończył wraz z podbojem mongolskim, tylko po to by powstać ponownie. Isfahan w znanej nam dziś postaci to żywy obraz złotej ery tego miasta. Rozpoczęła się ona, gdy w 1585 roku szach Abbas I Wielki z dynastii Safawidów przeniósł stolicę państwa z leżącego nieopodal granicy z Ottomanami Kazwin do leżącego bardziej w środku kraju Isfahanu. Szach miał ambicję, którą udało mu się wypełnić, by nowa stolica Imperium Safawidów znalazła się pośród największych i najpiękniejszych miast XVII wieku.

Widok na meczet Szacha z pałacu Ali Qapu (Isfahan)
Widok na meczet Szacha z pałacu Ali Qapu

Rozkwit Esfahanu

To właśnie okres safawidzki wiąże się z olbrzymim rozwojem, właśnie wtedy powstały najważniejsze historyczne budowle, które przyćmiły wcześniejsze dokonania. Perska kultura kwitła, a XVI-sto i XVII-sto wieczna architektura Isfahanu są znakomitymi przykładami najlepszych osiągnięć epoki safawidzkiej. Do tego stopnia, że w owym czasie Isfahan cieszył się popularnością w Europie. Do Abbasa I Wielkiego wyprawiano poselstwa, przyjeżdżali tutaj europejscy światowcy i żądni przygód podróżnicy. Okres prosperity zakończył się w 1722 roku. Wówczas miało miejsce trwające pół roku oblężenie Isfahanu przez wojska afgańskie. Miasto zostało zdobyte i złupione, przez co straciło na świetności i znaczeniu, a stolicę przeniesiono do Maszhadu i Szirazu. Szczęśliwie najważniejsze zabytki przetrwały tę i kolejne zawieruchy i dziś Esfahan jest jednym z najczęściej odwiedzanych miejsc w Iranie.

Widok na meczet Szejka z pałacu Ali Qapu
Widok na meczet Szejka z pałacu Ali Qapu

Plac Imama

Centralne miejsce miasta to Plac Imama. Główny plac Isfahanu określa się też czasem innymi nazwami: Majdan-e Naghsz-e Jahan – Plac Mapy Świata, Majdan-e Szah – Plac Króla. Obecna nazwa oczywiście pochodzi już z czasów po rewolucji, zgodnie ze zwyczajem by cześć Chomeiniego oddać w każdym mieście. Sam plac został zbudowany na polecenie szacha Abbasa I Wielkiego, który pod koniec XVI wieku przeniósł tutaj stolicę i od razu z rozmachem zabrał się do uczynienia jej jednym z najwspanialszych miast ówczesnego świata. W momencie swego powstawania, w latach 1590 – 1595, plac był pomyślany jako miejsce sprawowania królewskich ceremonii wobec ludu, a gdy tych nie było, służył jako… boisko do gry w polo. Obszar o wymiarach 512 na 159 metrów powinien wystarczyć do gry w polo. Do dziś jest to drugi największy plac miejski na świecie, ustępujący jedynie Tienanmen w Pekinie.

Plac Imama
Plac Imama

W 1602 roku wokół Placu wybudowano dwupiętrowe arkady o przeznaczeniu handlowym i miejsce to zaroiło się od ludzi. Dzisiejszego mniej więcej wygląd Naghsz-e Jahan nabrał do 1629 roku. Jako niezwykle ważny przystanek na Jedwabnym Szlaku, tutaj na Placu Imama spotykali się ludzie z całego świata, tutaj można było kupić każdy możliwy do kupienia towar i zawrzeć dowolną umowę handlową. Wciąż rozrastał się Wielki Bazar, który otacza główny plac miasta. Pola pośrodku arkad zajęte były przez namioty kupców, wokół unosiły się zapachy z ówczesnego street food.

Nocne życie na placu Imama

Dziś to miejsce nadal należy do ludzi. Po zachodzie słońca to miejsce ożywa. Roi się wręcz od Irańczyków, którzy tutaj spotykają się, rozkładają dywany na trawnikach i piknikują (u nas kocyki, u nich nieduże dywany perskiej ), a także… zaczepiają turystów. Czasami po prostu witają się i pytają, skąd jesteśmy, a czasami w ramach swojego hobby opowiadają dzieje miasta i co nieco o kulturze irańskiej. W zależności, na ile są w stanie powiedzieć po angielsku. Takie spotkania są bezcenne! Sam plac Naqsh-e Jahan jest pięknie oświetlony nocą. A ludzi jest tu naprawdę sporo, tak właśnie wygląda życie nocne w Iranie, ale nie tylko: podobnie wyglądało to w Istambule.

Dziedziniec Wielkiego Meczetu
Dziedziniec Wielkiego Meczetu

Głównym planistą Placu był urodzony w Baalbek Bahāʾ al‐Dīn Muḥammad ibn Ḥusayn al‐ʿĀmilī, znany krócej jako Szejk Baha’i. Był on poetą, matematykiem, architektem, filozofem, astronomem, czyli typowy islamski polimat. Jako jeden z islamskich astronomów zakładał możliwość ruchu Ziemi wokół Słońca. Warto tu jednak pamiętać, że choć działo się to po śmierci Mikołaja Kopernika, nauka kopernikańska nie rozprzestrzeniła się jeszcze po Bliskim Wschodzie, więc ta teoria powstała niezależnie.

Architektura placu Imama

Na południowym krótszym boku Placu znajduje się Meczet Szacha. Na zachodniej ścianie piętrzy się królewski pałac Ālī Qāpū z charakterystycznym tarasem z drewnianymi kolumnami. Naprzeciw widać Meczet Szejka Lotfollaha. Od północy Plac wieńczy ejwan i brama Qeysarie, prowadzący do Wielkiego Bazaru. Takie rozmieszczenie najważniejszych budynków na Placu sprawia, że plan jest regularny i tym samym przyjemnym dla oka. Wszystkie te budowle są do zobaczenia, ale wstęp oczywiście jest płatny. Co ciekawe, dłuższa oś Placu Naghsz-e Jahan nie jest zorientowana ku Mecce, co jest zwyczajem dla reprezentacyjnych budowli. Meczet Szacha jest przesunięty względem południowego ejwanu i przechodząc przezeń, człowiek zostaje przez układ architektoniczny „naprostowany” ku kibli w meczecie, czyli ku Mekce.

Meczet Imama (Isfahan)
Meczet Imama

Dlaczego więc całego założenia od razu tak nie zorientowano? Błąd projektanta? Nie jest to prawdopodobne. Najpewniej jest to celowy zabieg, dzięki któremu dominująca kopuła Meczetu Szacha jest tak samo dobrze widzialna z każdego miejsca placu i nie zostaje przysłaniana, co miałoby miejsce, gdyby świątynia znalazła się na długiej osi założenia. Wstęp do meczetów i pałaców jest oczywiście biletowany i płatny.

Isfahan: Meczet Szejka

Meczet Szejka Lotfollaha ulokowany został na wschodniej ścianie placu (jedna z czterech budowli na głównych osiach Placu Imama). Świątynię nazywano różnie w ciągu wieków, głównie były to nazwy opisowe: meczet wielkiej kopuły, meczet wielkiej urody i czystości, i tym podobne. Obecnie używana nazwa to nazwisko poważanego imama, który jako pierwszy przewodził modlitwie, będąc oficjalnym imamem szacha.

Meczet Szejka Lotfollaha, główne wejście
Meczet Szejka Lotfollaha, główne wejście

Jego budowę zakończono w 1619 roku. Głównym architektem był Szejk Baha’i, ten sam, który zaprojektował cały Plac Naghsz-e Jahan. Meczet ten wybudowano z myślą o prywatnych nabożeństwach dla szacha Abbasa I, jego rodziny (przynajmniej tych członków, których nie uwięził, ani nie wymordował) i dworu. Nie był więc dostępny publicznie, w przeciwieństwie do większego Meczetu Szacha. Ponieważ nie istniała potrzeba zwoływania wiernych na modlitwę, przy świątyni Abbasa I nie stanęły nigdy minarety. W celu zabezpieczenia meczetu przed niechcianymi osobami, został on zabudowany korytarzami, po których się krążyło, aż wyszło na dziedziniec świątyni. Po drodze oczywiście stały straże, podobnie jak przy głównej bramie od strony placu, zawsze zamkniętej. Obecnie wejście do meczetu jest otwarte dla wszystkich chętnych. Meczet ten też bywa nazywany meczetem żon szejka.

Zdobienie kopuły w Meczecie Szejka Lotfollaha (Isfahan)
Zdobienie kopuły w Meczecie Szejka Lotfollaha

Zwiedzanie meczetu Szejka

Sala modlitw w Meczecie Szejka Lotfollaha znajduje się obecnie w niewielkiej wyłożonej dywanami salce. Jak nietrudno zauważyć, meczet nie jest zorientowany na Mekkę. Wymusiło to formę ejwanu, a więc bramy prowadzącej do sali modlitw, w kształt litery „L”. Trudność ta i konieczność wprowadzenia takiego zabiegu wynika oczywiście z tego, że główna oś placu leży na linii północ-południe i o 45 stopni rozmija się z kierunkiem na Mekkę. Gdyby tylko meczet był orientowany, wówczas nie prezentowałby się zbyt dobrze z perspektywy całego założenia.

Meczet Szejka Lotfollaha
Meczet Szejka Lotfollaha

Dekoracja meczetu wywiera ogromne wrażenie. Przeogromna liczba niedużych płytek, z których każda jest starannie dopasowana względem sąsiadujących i pieczołowicie ozdobiona, daje do myślenia, jak wielkim kunsztem wykazali się ówcześni rzemieślnicy i budowniczowie. Kafelki z okresu dynastii safawidzkiej charakteryzują się niepełną symetrią, zarówno we wzorze, jak i kolorze. Choć ogólnie odnosi się wrażenie uporządkowania, w detalach widać różnice, które czynią dekorację bardziej żywą.

Ejwan meczetu Szacha
Ejwan meczetu Szacha

Isfahan: Meczet Szacha lub Imama

Drugim meczetem przy Placu Szacha jest Meczet Szacha. Tę świątynię budowano w latach 1611 – 1629 i nazwano na cześć pomysłodawcy sponsora, szacha Abbasa I Wielkiego, w końcu przeniósł on stolicę do Isfahanu i uczynił z niego jedno z największych i najwspanialszych miast ówczesnego świata. Meczet Szacha (raczej nie używa się nazwy Meczet Imama, nadanej po rewolucji islamskiej) powstał z myślą o publicznym dostępnie dla każdego wiernego, w przeciwieństwie do ukończonego wcześniej meczetu Szejka Lotfollaha z przeznaczeniem dla szacha i jego dworu.

Meczet Imama
Meczet Imama

Ta budowla miała przyćmić istniejący od dawna Wielki Meczet Piątkowy w Isfahanie i przejąć rolę głównej świątyni stolicy. Szejk Baha’i chciał wobec tego włączyć do tego kompleksu dwie medresy (szkoły koraniczne) i zimowy meczet. Jednakże życzeniem starzejącego się Abbasa I było ukończenie budowli jeszcze za jego życia, stąd musiano zrezygnować z części planów.

Dziedziniec meczetu Szacha / Imama
Dziedziniec meczetu Szacha / Imama

Historia meczetu Szacha

Przy planowaniu i budowie meczetu to życzenie inwestora stało się przyczyną pewnych ustępstw. Przede wszystkim wbrew naleganiom budowniczych, wykonano mniej trwały fundament pod główną budowlą przykrytą kopułą. Z tego powodu pierwsze prace naprawcze były konieczne już w piętnaście lat po ukończeniu prac. Podobnie jak pierwsza ze świątyń przy Placu, także i ta została udekorowana płytkami haft-rangi (farsi: „siedem kolorów”). Patrząc na realizację, nie zdajemy sobie sprawy z faktu, że te płytki były tańsze i dostępne szybciej, stąd ze względu na pośpiech wybrano taką okładzinę. Zarówno przy prywatnym meczecie, jak i tym, prace zdobnicze nadzorował mistrz kaligrafii, Reza Abbasi.

Piękne zdobienia szczegółów w meczecie Imama (Esfahan)
Piękne zdobienia szczegółów w meczecie Imama

Szach zmarł w 1629 roku kilka miesięcy po ukończeniu wymarzonego meczetu. Świątynię oczywiście można zwiedzać, za opłatą. Wokół niej znajdziemy wielu kramarzy, oferujących tak coś na przekąskę jak i różnej maści pamiątki. W środku meczet żyje. Można porozmawiać z młodymi imamami o Koranie i islamie, w ramach tak zwanych „przyjacielskich rozmów bez uprzedzeń”. Chętnie też odpowiadają na koraniczne wątpliwości.

Ściany meczetu Szacha
Ściany meczetu Szacha

Pałac Ali Qapu

Oprócz bramy prowadzącej na Wielki Bazar, na Placu Naghsz-e Jahan jest jeszcze budynek pałacu szacha – Ali Qapu. Nie powstał on za jednym zamachem, nie raz był przerabiany i obecną formę przyjął po siedemdziesięciu latach rozbudów i przebudów. Początkowo istniał tylko ejwan prowadzący do budynków pałacowych. Jest to dobrze widoczne: przed handlowe arkady wystaje część budynku z wysokim sklepieniem z łamanym łukiem. Zresztą nazwa Ali Qapu znaczy tyle, co „Wielka Brama”.

Pałac Ali Qapu (Esfahan)
Pałac Ali Qapu

Finalnie pałac liczy sobie prawie 50 metrów wysokości i ma sześć kondygnacji. Wzrok przykuwa przede wszystkim taras. Nam, zaznajomionym z zachodnią architekturą pałacową, Ali Qapu wydał się dość skromny na pierwszy rzut oka. Na ten drugi rzut oka można dostrzec piękno realistycznych fresków nadwornego kaligrafa i malarza, Rezy Abassiego. Już chyba nikomu nie trzeba tłumaczyć urody niezwykłej formy Sali Muzycznej. Nisze i łuki zostały przyozdobione w specyficzny sposób, tworząc malutkie wnęki. Każda z nich została starannie uformowana a to w instrumenty muzyczne, a to motywy kwiatowe lub geometryczne. Tutaj oprócz względów estetycznych,jest akustyczna funkcja owych zdobień.

Akustyczne ozdoby w sali muzycznej
Akustyczne ozdoby w sali muzycznej

Do kolejnych pięter pałacu dostajemy się po krętych, nieco skomplikowanych spiralnych schodach. Wszystko to wygląda zupełnie inaczej, niż pałace w naszej barokowej lub neorenesansowej architekturze. Warto to zobaczyć, chociażby ze względu na inność Pałacu Ali Qapu.

Pałac Ali Qapu (Isfahan)
Pałac Ali Qapu

Bazar w Esfahanie

Wielki Bazaar w Isfahanie właściwie rozlewa się na dużą część miasta. Jest tu wszystko: przyprawy, owoce, warzywa, słodycze, a nawet żako wołająca „salam!” i rękodzieło, dywany, przedmioty użytkowe. Warto wiedzieć, że ten konkretny bazaar jest jednym z najstarszych na całym Bliskim Wschodzie. Jego początki sięgają XI wieku, gdy Isfahan był stolicą Imperium Sasanidów. Obecny wygląd bazaru pochodzi z XVII wieku, podobnie jak Plac Imama.

Przyprawy na bazarze
Przyprawy na bazarze

Z bazarami w Iranie jest tak, że owszem, mają swoją wydzieloną część, ale poza nią również się rozciągają. Z Wielkiego Bazaru idzie się czymś, co w pewnym sensie jest ulicą, a nazywa się Bazar Najarha, by potem przejść do zwykłej uliczki z kolejnymi kramami. I tak się idzie w kierunku Wielkiego Meczetu, lecz zanim się do niego wejdzie, trzeba przejść przez kolejny bazar. Idąc widzimy jak trochę zmieniają się sklepy i wystawy. Bywają też takie mniej zadbane i takie, nad którymi wznoszą się kolejne świątynie.

Bazar w Isfahanie
Bazar w Isfahanie

Jednym z takich przystanków na bazarowej trasie między meczetami jest plac Kohneh, zwany też placem Atigh, Atiq lub po prostu Starym Placem. Plac ten był głównym placem Isfahanu od XI wieku, aż do XVII wieku, kiedy Abbas Wielki zbudował plac Imama (wówczas plac Królewski). Dziś Stary Plac także robi wielkie wrażenie, jest przy tym mniej tłumny. Kolejną atrakcją jest Bazar-e Bozorg. Wszystkie się mieszają i łączą, ciężko znaleźć czasem rozgraniczenie między nimi. Isfahan nie różni się w tym aspekcie od wielu innych miast Iranu, pomijając jeden fakt. Ten bazar jest naprawdę rozległy.

Irańska prezentacja przypraw robi wrażenie (Isfahan)
Irańska prezentacja przypraw robi wrażenie

Isfahan: Wielki Meczet

Stamtąd jest blisko do jeszcze jednego zabytku z listy UNESCO, czyli Wielkiego Meczetu lub Meczetu Piątkowego. Meczet Piątkowy to nic innego jak najważniejszy meczet w mieście, to trochę taka katedra, używając analogii chrześcijańskiej. W dodatku to jest jeden z największych meczetów w całym Iranie, powierzchnia to ponad 2 hektary. Jakby tego było mało, jest to też najstarszy działający meczet w kraju.

Wielki Meczet (Isfahan)
Wielki Meczet

Przyjęło się, że meczet pochodzi gdzieś z 771 lub 772 roku naszej ery. W praktyce jest zarówno starszy jak i młodszy. Gruntownie go przebudowano w XI wieku, wówczas nadano mu obecny kształt (pod koniec XX wieku również dokonano pewnych modyfikacji). Natomiast meczet nie powstał na gołej ziemi, wcześniej znajdowała się tu świątynia ognia. Zaratusztrianizm to pierwotna religia Iranu i jedna z najstarszych monoteistycznych na świecie, więcej na jej temat przy wpisie o Jazdzie. W samym Isfahanie są jeszcze ruiny świątyni ognia, można je nawet zobaczyć, acz są oddalone od centrum.

Wielki Meczet (Isfahan)
Wielki Meczet

Z Wielkim Meczetem wiąże się jeszcze jedna ciekawostka. Otóż mówi się, że jedną z kolumn własnoręcznie zbudował kalif w Damaszku. Na ile to prawda, na ile legenda, tego nikt nie wie. Z innych elementów architektonicznych warto wspomnieć o dwóch kopułach. To dzięki nim dźwięki roznoszą się po całym obiekcie. Zaś zdobienia meczetu wykonano w siedmiu kolorach: granatowym, żółtym, turkusowym, różowym, zielonym, białym i głębokim fiolecie.

Wielki Meczet
Wielki Meczet

Isfahan: Pałac 40 kolumn

W Esfahanie zwiedza się także inne pałace. Pałac Chehel Sotoun, czyli Czterdziestu Kolumn, nazwę swoją zawdzięcza… dwudziestu kolumnom prawdziwym i kolejnym dwudziestu odbitym w wodzie przed pałacem. Jego budowa została ukończona w 1647 roku w czasie panowania szacha Abbasa II, prawnuka Abbasa I. Dzisiejszy wygląd różni się jednak od pierwotnego, gdyż drewniana konstrukcja spłonęła podczas najazdu afgańskiego w XVII wieku i dopiero w kolejnym stuleciu pałac został odbudowany.

Pałac 40 kolumn (Isfahan)
Pałac 40 kolumn

Pierwotnie kolumny pokryte były złotą blachą i rozpinano pomiędzy nimi tkaninę, którą spryskiwano wodą różaną. Wnętrze pokrywają freski o tematyce bitewnej i biesiadnej. Te drugie są odważne z punktu widzenia dzisiejszej radykalnej moralności islamskiej, jednak nie zostały one zniszczone. Zresztą tematyka tych malowideł nie powinna dziwić, jako że ten pałac był ulubioną siedzibą szacha Safiego II, bardziej znanego pod imieniem Sulejman I. Rządy Safawidów po śmierci Abbasa I słabły, ale Safi II w tym względzie był wybitnie nieudacznym władcą, podobnie jak Safi I, jego dziadek. Mówiąc krótko: rządzenie go nie interesowało. Uzależniony od alkoholu (który stał się przyczyną jego śmierci, jak i dziadka zresztą) i wesołych zabaw, sprawy państwowe przerzucił na harem, czyli dwór.
Państwo Safawidów nie wykorzystało słabości swojego wroga, Imperium Ottomańskiego, które wówczas było ranne po przegranej bitwie pod Wiedniem. Nie odpierano także ataków Uzbeków i Mongołów.

Pałac 40 kolumn (Esfahan)
Pałac 40 kolumn

Szach alkoholik

Dlaczego dopiero prawnuk Abbasa I nosi imię Abbas II, a nie jego bezpośredni następca? Jakoś tak wyszło, że pomimo ogromnego talentu do rządzenia, Abbas I był człowiekiem nader okrutnym, zwłaszcza w stosunku do własnej rodziny. Zlecił morderstwo najstarszego syna (Mohammed Baqir Mirza), gdyż obawiał się, że ten zechce przedwcześnie zostać szachem. Na następcę namaścił wnuka o imieniu Sam Mirza (syn tego zabitego Mirzy). Nie miał wyboru, gdyż pozostałych synów także zabił lub w najlepszym razie oślepił, by nie byli materiałem na króla. I ten wnuk Sam Mirza objął tron w 1629 roku jako Safi I i również zajął się zabijaniem członków rodziny i dworu. Przy tym wolał pić alkohol i laudanum (nalewka z opium) niż rządzić. Na szczęście miał sprawnego Wielkiego Wezyra, który nawet nieźle rządził krajem. Zmarł podczas zawodów w piciu…

Muzeum historii naturalnej w Isfahanie
Muzeum historii naturalnej w Isfahanie

Mohammad Mirza, czyli prawnuk Abbasa I objął tron w 1642 roku w wieku zaledwie dziewięciu lat. Przyjął imię wielkiego pradziadka i poszedł w jego ślady. Był energicznym władcą, uważanym za najlepszego Safawida po Abbasie I Wielkim.

Pałac Ósmego Nieba
Pałac Ósmego Nieba

Pałac Ósmego Nieba

Nazwa Pałac Ósmego Nieba brzmi cudownie. W farsi jest to Haszt-Beheszt. Znajduje się on w niepozornym parku i niewielu turystów tutaj dociera, chociaż warto. Jak szach Abbas II zbudował swój Pałac Czterdziestu Kolumn (albo tylko nadzorował wykończenie), tak i szach Sulejman I (czyli Safi II) zapragnął własnego.

Zdobienie sufitu w pałacu Ósmego Nieba (Isfahan)
Zdobienie sufitu w pałacu Ósmego Nieba (Isfahan)

Skąd taka pociągająca nazwa? Jest to nic innego, jak typ planu perskiej budowli.
Haszt beheszt tłumaczy się dosłownie jako „Ósme Niebo”. To oktagonalny główny pawilon otoczony ośmioma mniejszymi pomieszczeniami. Forma ta wywodzi się z zaratusztriańskiej architektury, w której występował typ budowli wahiszta, potem przekształcone do średnioperskiego wahiszt i nowoperskiego bahiszt. Ośmiokątny plan bogato zdobionej w drogie kamienie budowli odpowiadał ośmiu planetom, z których każda była przypisana do jednego z ośmiu Niebios. Taka symbolika sprawdzała się w islamskim państwie, w którym wierzono w osiem bram prowadzących do kolejnych ośmiu Niebios. Podobne wierzenia zresztą występują w żydowskiej i chrześcijańskiej mistyce. Na terenie Iranu takie budowle wykonywano w czasach dynastii Sasanidów, a więc przed podbojem arabskim i narzuceniu islamu.

Most o 33 łukach

Popularna i dość zabawna nazwa tego najbardziej znanego mostu Iranu – Si-o-se-pol – oznacza „Most o 33 łukach”. Jest to najsłynniejszy z jedenastu historycznych mostów na rzece Zāyandé-Rūd. Jego historia jest związana z początkiem Isfahanu takiego, jaki dziś znamy. Kamienna przeprawa powstawała w latach 1599 – 1602 pod czujnym okiem generała armii, Allahverdiego Khana. Khan był Gruzinem, który podczas kaukaskich kampanii poprzedników Abbasa I dostał się do niewoli i został wcielony do gholam, czyli niewolniczej armii. Przeszedł tam wszystkie szczeble kariery, aż przez Abbasa I został przyjęty do wojskowej arystokracji.

Most Si-o-se-pol (Isfahan)
Most Si-o-se-pol

Mówi się, że 33 łuki mostu odzwierciedlają liczbę liter gruzińskiego alfabetu, w dodatku most był ważnym połączeniem bogatej dzielnicy ormiańskiej i Królewskiego Placu. Most Si-o-se-pol liczy niemal 300 metrów długości i niecałe 15 metrów szerokości. Pierwotnie był zdobiony ceramicznymi mozaikami i malowidłami, dziś nie zostało wiele z tych dekoracji, ale zupełnie bez uszczerbku dla urody mostu. Niegdyś przy wejściu na most działała herbaciarnia.

Most o 33 łukach
Most o 33 łukach

Dwukondygnacyjny most o pięknej architekturze i wdzięcznych proporcjach to bardzo popularne miejsce do spędzania wolnego czasu, podobnie jak parki nad Zāyandé-Rūd. Ruch samochodowy dawno został już wyłączony, więc ludzie często używają górnej części jako przeprawy, dolnej zaś do rekreacji. Życie tętni tutaj szczególnie po zachodzie słońca. Mnóstwo ludzi, głównie młodzieży, bawi się nad wodą do później nocy. Siedzą, rozmawiają, bawią się, przeskakują nad wodą. Tu warto dodać, że ta dolna przeprawa wymaga albo skakania, albo chodzenia po wodzie mocząc nogi, co tutaj jest bardzo popularne. To drugie, obok placu Imama, miejsce gdzie kręci się życie nocne. Dolny poziom jest też okupywany w ciągu dnia.

Most o 33 łukach (Isfahan)
Most o 33 łukach

Trudno się dziwić: uroda miejsca i pachnące rzeką chłodne powietrze zachęcają do zabawy, gdy wreszcie schowało się palące słońce, trudne do zniesienia w mieście. Za dnia niewysoka kaskada rzeki Zāyandé-Rūd na moście Si-o-se-pol niesie wyczekiwaną ochłodę zmęczonym stopom. Wtedy widać też urodę surowego kamiennego mostu. W czasie swego powstania na początku XVII wieku był ozdobiony płytkami ceramicznymi i freskami, ale prostota także ma urok.

Most Pol-e-Chadżu

Podobny do słynnego Mostu Si-o-se-pol jest Most Pol-e-Chadżu (Pol-e-Khaju). Powstał pół wieku później, bo w 1650 roku, na zlecenie szacha Abbasa II, czyli prawnuka Abbasa I. Pewnie stąd i podobieństwo – ten władca chciał być podobny do wielkiego przodka i był tego bliski. Most Pol-e-Chadżu ma piętrowe arkady liczące 23 łuki. Jego długość wynosi 105 metrów, więc zaledwie jedną trzecią tego, co Si-o-se-pol.

Most Pol-e-Chadżu
Most Pol-e-Chadżu

Charakterystycznym elementem tego mostu jest pawilon dokładnie pośrodku mostu, wykonany z tego samego kamienia. Niegdyś szach spędzał tutaj wolne chwile, ciesząc się widokiem rzeki Zajande Rud (Zayande-rud). Podobnie jak Si-o-se-pol, także Pol-e-Chadżu jest popularnym w Esfahanie miejscem wypoczynku nad wodą. Nazwa Pol-e-Chadżu oznacza tyle, co most dzielnicy Chadży – łączy on tę dzielnicę z częścią zaratusztriańską.

Zejście do wody na moście Pol-e-Chadżu (Esfahan)
Zejście do wody na moście Pol-e-Chadżu

Wspominaliśmy już dwa tradycyjne mosty, pomiędzy nimi znajduje się jeszcze jeden Chobi. Nie robi on furory wśród mieszkańców i turystów z tego powodu, że choć wygląda tradycyjnie, to niestety ma tylko jeden poziom i tym samym jest przeprawą techniczną. Za to nad rzeką Zajande, nad którą leży Esfahan, znajdują się parki i promenady. Teren zielony z drzewami dającymi cień, kwiatami i trawą, na której można sobie usiąść, położyć się i biesiadować. Tak też czynią Irańczycy. Spacerując brzegiem rzeki mijamy wiele osób, część z nich standardowo nas zaczepia. Jedni tylko pozdrawiają, inni pytają skąd jesteśmy (na Polskę reagują pozytywnie i jest to szczera reakcja). A jeszcze inni, jak to w Iranie, proponują by dosiąść się do nich i są gotowi podzielić się z nami, tym co mają. Ot, uroki zwiedzania Iranu.

Most Pol-e-Chadżu
Most Pol-e-Chadżu

Katedra Ormiańska Vank

Szach Abbas I Wielki wymarzył dla Isfahanu rolę światowego miasta, ludnego i pięknego. Aby to osiągnąć, deportował część ludności z Kaukazu, zwłaszcza z terenów położonych blisko granicy z Imperium Ottomańskim, w tym z poprzedniej stolicy. Przesiedlenia wynikały trochę z inicjatywy samych chrześcijan. Podczas wojny persko-tureckiej z lat 1603 – 1618 chrześcijanie z terenów Imperium Ottomańskiego poprosiło o azyl perskiego szacha, który znany był z tolerancji wobec innych wyznań i kultur (tylko własnej rodziny nie lubił). Abbas I tym chętniej się zgodził, że ledwie wiek wcześniej Persja stała się państwem większościowo szyickim, zaś Turcja to państwo sunnickie, więc w tle był także konflikt religijny. Warto dodać, że ziemie armeńskie dostały się pod panowanie Imperium Ottomańskiego za panowania sułtana Selima II, zwanego Pijakiem. Już wówczas rozpoczęło się przesiedlanie Ormian do sąsiadującego Iranu. Było to w połowie XVI wieku, a więc około stu lat przed perskim szachem Abbasem I Wielkim.

Kopuła katedry ormiańskiej
Kopuła katedry ormiańskiej

Wielu z tych przesiedleńców stanowili Gruzini i Ormianie, a liczbę tych drugich szacuje się nawet na 300 tysięcy, z których większość zamieszkała w Isfahanie, ówczesnej stolicy. Wzmocniło to wpływy ormiańskie na kulturę Iranu, a wielu z Ormian i Gruzinów pełniło wysokie funkcje państwowe lub miał ważny wpływ na rozwój stylu safawidzkiej sztuki i architektury. Abbas I zarządził, by Ormian przesiedlić do nowej osady, nazywaną Nową Julfą (Dżolfa lub Jolfa), na wspomnienie poprzedniego miejsca zamieszkania tych ludzi. Z czasem Isfahan wchłonął tą enklawę Ormian, przekształcając w jedną z dzielnic miasta. Dziś dzielnica Ormiańska przyciąga turystów swoim unikatowym połączeniem kultury perskiej i ormiańskiej.

Wnętrze katedry ormiańskiej (Esfahan)
Wnętrze katedry ormiańskiej

Zwiedzanie katedry ormiańskiej

Najważniejszym obiektem w dzielnicy ormiańskiej w Esfahanie była Katedra Świętego Zbawiciela. Nazywa się ją popularnie Wank, co w języku ormiańskim oznacza po prostu monastyr. Przesiedleni Ormianie rozpoczęli jej budowę w 1606 roku, a prace trwały pół wieku, a nawet dłużej, jeśli wziąć pod uwagę to, że zaraz po zakończeniu robót zaczęto rozbudowywać cerkiew. Ogółem cały kompleks katedralny pochodzi z różnych epok: w XVIII wieku wybudowano dzwonnicę, pod koniec XIX wieku otworzono bibliotekę, zaś początek XX wieku przyniósł otwarcie muzeum. Najnowszy jest pomnik upamiętniający tureckie Ludobójstwo Ormian z okresu I wojny światowej. Część muzealna zawiera wiele przedmiotów i relacji powiązanych z tamtymi tragicznymi wydarzeniami.

Katedra ormiańska (Isfahan)
Katedra ormiańska

Architektura cerkwi to ciekawe połączenie stylu perskiego i prawosławnego. Warto zwiedzić to miejsce, a nie tylko zobaczyć od zewnątrz. Wspominamy o tym, gdyż na tle irańskich wejściówek, bilet do cerkwi był bardzo drogi. Tak naprawdę to kosztował więcej, niż każda inna atrakcja w tym kraju, ale wiadomo – wspólnota religijna inna niż szyicka musi sobie radzić sama, bez wsparcia rządu. W cenie jest za to muzeum, w którym dowiedzieliśmy się, że pierwszą w Iranie drukarnię założył Ormianin. Można zobaczyć pierwszą maszynę drukarską. W przypadku terenów blisko Turcji i Ormian nie mogło zabraknąć jednej rzeczy: monumentu upamiętniającego Wielkie Nieszczęście, czyli Ludobójstwo Ormian (Turcja używa terminu „rzeź”, nie przyznając, że to był de facto ludobójstwo) z lat 1915 – 1917.

Isfahan: Synagogi

Ciekawie ma się też sprawa Żydów w Isfahanie. Niewielu ich zostało już w Iranie, ale ślady po ich kulturze są. W tym dawna dzielnica żydowska – Joubareh. Można zobaczyć dawne synagogi. Zamknięte na cztery spusty, zaniedbane, ale napisy wciąż są. Jedna z synagog nawet jest czynna od czasu do czasu, niestety na tyle rzadko, że nie ma jak jej zwiedzać. Wszystkie znajdują się niedaleko Wielkiego Meczetu.

Plac Imama Alego, w tle meczet Alego z charakterystycznym minaretem (Isfahan)
Plac Imama Alego, w tle meczet Alego z charakterystycznym minaretem

Polskie ślady. Isfahan miasto polskich dzieci

Są nawet dwa. Jeden nowszy, związany z II wojna światową. Poniekąd wrócimy do tego przy okazji Teheranu. Isfahan bywa czasem nazywany miastem polskich dzieci. Kiedy Armia Andersa opuszczała Związek Radziecki, przybyła do Iranu. Wraz z armią przybyło tu 20 tysięcy polskich dzieci. Irańczycy przyjęli je z otwartymi ramionami. Cześć z Polaków jednak zmarło, więc została pochowana na cmentarzu należącym do chrześcijan, czyli do Ormian. Tak samo sprawa wygląda w Teheranie i w innych miastach. Do tego jeszcze wrócimy. Natomiast warto wspomnieć, że o polskich dzieciach w Iranie i Isfahanie jako mieście polskich dzieci w 2008 przypomniała Poczta Polska wydając okolicznościowy znaczek. Jego autorem był Maciej Jędrysik. Oprócz znaczka wydano też kopertę.

Plac Imama Alego
Plac Imama Alego

W Iranie bardzo lubią i szanują Polaków. Jednym z powodów jest to, że w dotychczasowej historii nigdy nie walczyliśmy przeciw Iranowi. I oby tak zostało. W Iranie o tym pamiętają. Mieli zatargi z Turkami, Rosjanami, Niemcami, Brytyjczykami i innymi narodami zachodniej Europy, nie mówiąc o konflikcie z Izraelem czy USA, ale z Polską łączył ich przede wszystkim wspólny interes i przyjaźń. Dzieje stosunków polsko-irańskich zaczęły się na poważnie w czasach króla Stefana Batorego. Wówczas połączył nas wspólny wróg, Turcja. Polski król zapragnął zawiązać sojusz, jednak w Polsce trochę ciężko było sobie ludziom wyobrazić Iran. Jakiś dziki kraj gdzieś daleko (czyli przez kolejne 400 lat wyobrażenie niewiele się zmieniło dla wielu). Pośredniczyli więc posłowie z Wenecji, reprezentujący poza Polską i Wenecją także Państwo Kościelne. Niestety śmierć Stefana Batorego zamknęła kwestię sojuszu na wiele lat.

Wielki Meczet (Isfahan)
Wielki Meczet

Niedoszły sojusz polsko-irański

Bliższe stosunki między naszym krajem a Iranem zaczęły się od handlu w czasach Zygmunta III Wazy. Sprowadzaliśmy wówczas dywany, tkaniny i konie. Panował wówczas tam Abbas I Wielki, już o nim wspominaliśmy. Wpierw król Polski wysłał tam jako posła, Anglika – Roberta Sherleya, a potem Ormianina, Sefera Muratowicza. Sherley zajmował się polityką, by połączyć Persów i chrześcijan w walce z Turkami. Więc podczas kampanii chocimskiej Abbas I zorganizował wyprawę na wschodnie rubieże Turcji, zmuszając Imperium Osmańskie do prowadzenia wojen na dwóch frontach. Sefer Muratowicz za to zajmował się handlem. Owszem też wspierał kwestie polityki antytureckiej, ale przede wszystkim zamawiał tkaniny, nadzorował produkcję szabel i dywanów dla polskiego króla. Ostatecznie dostał przywilej na import towarów orientalnych, tytuł szlachecki i stanowisko naczelnika wszystkich Ormian w Polsce.

Wraz ze zmianą króla na Władysława IV Wazę, kontakty z Iranem podupadły. Głównie ze względu na szlachtę, która nie chciała o tym słyszeć. Kontakty ponowił Jan III Sobieski, który próbował namówić Iran do dołączenia do koalicji antytureckiej. Gdyby nie to, że Persja wówczas zaczynała wchodzić w kryzys, a jej potęga przemijała, może byłoby inaczej. W każdym razie, wieść o zwycięstwie pod Wiedniem sprawiła w Isfahanie wielką radość. Króla Polski zaczęto tytułować „El Ghaz”, czyli „Zwycięzcą”. Polskim posłem był wówczas Teodor Miranowicz, który niestety zmarł podczas ostatniej wizyty. Jego grób wciąż można znaleźć w Isfahanie, tam gdzie mają swoje kwatery także polskie dzieci z czasów Andersa.

Wielki Meczet (Isfahan)
Wielki Meczet

Isfahan, atom i Pół Świata

Z nowszych rzeczy, Isfahan to miasto z siłą atomu. Tutaj znajdują się eksperymentalne reaktory nuklearne, a także zakład produkcji paliwa nuklearnego: Uranium Conversion Facility, w skrócie UCF. Zaś kulturalnie warto wspomnieć, że urodził się tu Asghar Farhadi, reżyser filmowy, kiedyś związany z irańskim kinem („Co wiesz o Elly?”, „Rozstanie”), obecnie próbujący swych sił poza Iranem („Wszyscy wiedzą”).

Plac Imama Alego (Isfahan)
Plac Imama Alego

Na koniec jeszcze coś o Połowie Świata. Tak jest określany czasem Isfahan. Otóż Irańczycy twierdzą, że to miasto tak ładne i bogate w architekturę, że zobaczenie go jest równe połowie świata. Wywodzi się to wprost z pochodzącego z XVI wieku powiedzenia – Isfahan nesf-e jahan – Isfahan to pół świata. Ilość warsztatów tkackich w tamtym okresie uchodziła za ogromną, a jak się doda rozwój i architekturę oraz fakt, że plac czasem nazywano Obrazem Świata, to jakoś z tego wyszła Połowa Świata. Tak by nikt nie miał wątpliwości jak znaczącym miastem był wówczas Isfahan.

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak irański
Isfahan

Kaszan (Kashan), oaza na pustyni o długiej historii

Wśród miast w Iranie Kaszan (per. كاشان, Kāshān, ang. Kashan / Keshan) zdecydowanie się wyróżnia i zapada w pamięć. Choć więcej osób jedzie od razu do Isfahanu, względnie przemierza trasę Kom – Kerman, niemniej jednak to wspaniałe miejsce, gdzie można poznać trochę lepiej tradycyjną Persję. Do tego ślady osadnictwa w tym mieście liczą sobie nawet 9 tysięcy lat, znajduje się tutaj jeden z ogrodów perskich wpisanych na listę UNESCO, uwagę przyciągają domy zamożnych kupców, XIX-wieczna zabudowa w pustynnym klimacie, piękny bazaar będący dawnym karawanserajem, miasto – będące w istocie oazą – otaczają dostojne pustynie. Tyle atrakcji i mimo to Kaszan jest odwiedzany przez mniej niż tysiąc zagranicznych turystów rocznie!

Patio naszego hotelu w Kaszanie
Patio naszego hotelu w Kaszanie

Historia Kaszanu

Nazwa miasta Kashan pochodzi od pierwotnych mieszkańców tych ziem – Kasytów (nie mylić z Kuszytami). Podobnie jak Elamici, nie jest to lud irański, ani w ogóle indoeuropejski, a ich język nie jest spokrewniony ani z językami indoeuropejskimi, ani semickimi. Być może jest to jedna z wymarłych grup języków Bliskiego Wschodu, huro-urartyjski, który następnie ewoluował w izolacji. Sami Kasyci pochodzili być może z Gór Zagros, by między 1531 a 1155 rokiem przed naszą erą sprawować rządy w Babilonii. Ostatecznie Kasyci wymarli połowie XII wieku p.n.e wyparci przez Elamitów.

Przestrzeń otwarta dla rzemieślników przy bazarze w Kaszanie
Przestrzeń otwarta dla rzemieślników przy bazarze w Kaszanie

Ziggurat Tepe Sialk

Dziś nieopodal słynnego ogrodu Bagh-e-Fin, już w obrębie miasta Kaszan, na wzgórzu znajduje się duże stanowisko archeologiczne Tepe Sialk (tepe oznacza wzgórze). Sam Kaszan był zasiedlony przez Elamitów przynajmniej około III tysiąclecia przed naszą erą. Świadczy o tym właśnie budowa dwóch zigguratów w Tepe Sialk. Od lat 30. XX wieku prowadzi się tutaj badania. Badacze ustalili, że obszar ten był zamieszkany już w okresie neolitycznym, około 9 tysięcy lat temu, choć ślady bardziej rozwiniętego osadnictwa datuje się na wiek 7,5 – 8 tysięcy lat. Oczywiście z powodu prymitywnej technologii, niewiele z nich zostało.

Tepe Sialk
Tepe Sialk

Ale zigguraty, czyli świątynne wieże z tarasami charakterystyczne dla Mezopotamii, wciąż istnieją. Te najbardziej rzucające się w oczy i przyciągające nielicznych turystów, także nas, powstały około 3 tysięcznego roku przed naszą erą właśnie w czasach elamickich. Dziś z głównego, większego zigguratu zostały „spłynięte” ruiny. Trudno sobie wyobrazić jego dawną wielkość i formę, a to za sprawą budulca, którym była suszona w słońcu cegła. Ta wystawiona na słońce, a także deszcze, niestety nie jest w stanie przetrwać w stanie nienaruszonym tylu tysięcy lat. Tym samym Tepe Sialk jest bardziej poglądowym miejscem. Choć widać, że władze starają się jakoś to zabezpieczyć przed dalszą erozją.

Dawny ziggurat Tepe Sialk (Kaszan, Iran)
Dawny ziggurat Tepe Sialk (Kaszan, Iran)

Oprócz stanowiska mamy tu nieduże muzeum z niewielką liczbą eksponatów. Więcej można zobaczyć w Muzeum Narodowym w Teheranie. Trochę tabliczek informacyjnych i ścieżki-pomosty dla zwiedzających. I zerowa ilość innych odwiedzających.

Kaszan i tradycja biblijna

Kaszan od tamtego czasu istnieje praktycznie nieprzerwanie. Jest też bardzo ważny dla niektórych chrześcijańskich tradycji. Wskazują one Kaszan jako miejsce, z którego wyruszyli Trzej Królowie (Magowie) – znani jako Kacper, Melchior i Baltazar. Nie jest to oczywiście fakt historyczny, ale wskazuje na znaczenie tego miasta w pierwszych wiekach naszej ery. Żeby było zabawniej, największe współczesne w Iranie obserwatorium astronomiczne znajduje się na szczycie pobliskiej Góry Gargasz. Kaszan jest oczywiście tylko jednym z domniemanych miast Trzech Mędrców. Inne to perskie Sawe.

Uliczki Kaszanu
Uliczki Kaszanu

Jednak pomijając Tepe Sialk, większość miasta jest zdecydowanie nowsza. W 1778 roku nastąpiło tragiczne w skutkach trzęsienie ziemi. Duża część Kaszanu została zrujnowana, grzebiąc pod gruzami około ośmiu tysięcy mieszkańców. Kaszan, który dziś podziwiamy, to efekt odbudowy i jednocześnie reprezentacyjny przykład architektury okresu rządów dynastii Kadżarów (1794 – 1925, pochodzenie turkmeńskie). Stare miasto to przede wszystkim wąskie uliczki w zabytkowym centrum. Klimatyczna zabudowa o nieco wyoblonych kształtach, ściany pokryte „tynkiem” z gliny zmieszanej ze słomą. Do tego dochodzą bardzo charakterystyczne budowle jak irański badgir, czyli swojsko brzmiący wiatrołap, tyle że o innej funkcji.

Badgir (wiatrołap) w Kaszanie
Badgir (wiatrołap) w Kaszanie

Badgir to tradycyjny element architektury irańskiej, znany od starożytności i używany do dziś, także w krajach, gdzie silne były perskie wpływy (Pakistan, Afganistan). Wiatrołapy znane były także w starożytnym Egipcie. Badgir przybiera najczęściej formę wież, a czasem „grzybków”. Na obszarach pustynnych wykorzystuje znaczne dzienne zmiany temperatury do wentylowania i schładzania wnętrz domów. W najprostszej formie, przez otwory w wieży wpada wiatr i wlatuje do pomieszczeń poniżej. W trochę bardziej zaawansowanej wersji, wykorzystuje do klimatyzacji kanat – podziemny kanał z wodą. Niska wieżyczka lub „grzybek” znajduje się nad kanałem, by wpadające przezeń powietrze przeniosło chłód i wilgoć wody do pomieszczeń użytkowych i przy tym wypychając nagrzane powietrze. Proste i pomysłowe, a przy tym działa i pięknie urozmaica miejską panoramę

Przyprawy na bazarze (Kaszan)
Przyprawy na bazarze (Kaszan)

Kaszan: Wielki Bazar

Dzięki swojemu dogodnemu położeniu na Jedwabnym Szlaku, w Kaszanie rozwijał się handel oraz rzemiosło, od IX miasto słynie z doskonałej jakości porcelany, jedwabiu i tkanin. Tutaj także znajdują się największe irańskie zautomatyzowane wytwórnie dywanów oraz kopalnie miedzi i marmuru, będące surowcem dla rzemieślników i murarzy, to wszystko sprzyjało rozwojowi handlu. Kaszan słynie ze swojego Wielkiego Bazaru. Warto zauważyć, że słowo bazaar jest pochodzenia perskiego. Kaszański bazar powstał prawdopodobnie około XII wieku za czasów Seldżuków i został odnowiony po wielkim trzęsieniu ziemi z końca XVIII wieku. Korytarze bazaru liczą łącznie kilka kilometrów długości, a cały kompleks obejmuje także mniejsze i większe meczety, place, grobowce, domy, arkady, rezerwuary wody i łaźnie z różnych okresów historycznych.

Bazar w Kaszanie widoczny przez otwór wentylacyjny na dachu
Bazar w Kaszanie widoczny przez otwór wentylacyjny na dachu

Największe wrażenie w Wielkim Bazarze w Kaszanie robi jednak kompleks placów, znany jako Timche-Aminoddole (timcze to „plac” w farsi). Zaprojektowane jako główna przestrzeń handlowa, służył także niejednokrotnie celom religijnym i kulturalnym. Kopuła głównego placu Timcheh-ye Amin od-Dowleh o pięknym wysklepieniu przywodzącym na myśl sklepienie jaskiń pełne stalaktytów, to dzieło słynnego irańskiego architekta Ustad Ali Maryam (ustad to „mistrz”). Powstał w 1863 roku. Do tego jeszcze warto dodać, ze część bazaru swego czasu była karawanserajem, stąd też czasem jest to określane jako Karawanserai Amindoddole.

Dach bazaru w Kaszanie jest nietypową atrakcją turystyczną
Dach bazaru w Kaszanie jest nietypową atrakcją turystyczną

Zwiedzanie dachu bazaru

Bazar ma jeszcze jedną, nietypową atrakcję. Rezerwując nocleg, wybraliśmy hotel, który oferował wycieczki na dach bazaru. Niestety na miejscu się okazało, że wycieczki już nie organizują, bo… zgubili klucz do schodów. Poradzono nam jednak, że na samym bazarze możemy kogoś wypytać o wejście, ale byśmy nie robili sobie nadziei. Spróbowaliśmy. I po krótkich poszukiwaniach, pomocni Irańczycy sprowadzili starszego pana, który otworzył nam drzwi na dach. Metalowe drzwi, we wnętrzu jakieś śmieci, graty i małe schodki.

Timche-Aminoddole na bazarze w Kaszanie
Timche-Aminoddole na bazarze w Kaszanie

Wygląda mało zachęcająco i niebezpiecznie? Cóż, w każdym innym kraju byśmy zrezygnowali z uwagi na bezpieczeństwo, ale nie w Iranie. Tu nie ma się czego bać. Tym samym zwiedzaliśmy bazar z góry, nie tylko z lotu drona. Na dachu Wielkiego Bazaru w Kaszanie widać kopułową konstrukcję, która ma zminimalizować nagrzewanie się wnętrza. Wszystko pokryte suszoną gliną ze słomą. Można podejść do świetlików-otworów wentylacyjnych i zajrzeć do środka. Natomiast na koniec warto zdać sobie sprawę, że dla nas owszem bazar jest wielką atrakcją, zwłaszcza z tymi wspaniałymi przestrzeniami i chodzeniem po dachu, ale w Kaszanie on nadal spełnia swoją rolę. Tu odbywa się handel, nie turystyczny, a zwykły.

Kompleks Timche-Aminoddole na bazarze w Kaszanie
Kompleks Timche-Aminoddole na bazarze w Kaszanie widoczny w oddali

Łaźnie w Kaszanie

W Kaszanie zwiedziliśmy tradycyjną irańską łaźnię. Według naszego książkowego przewodnika, wystarczy zobaczyć jedną łaźnię, by załapać ideę, a pozostałe tego rodzaju przybytki są podobne. Łaźnia Quasemi, czyli sułtana Amira Ahmada (Hammam Sultan Amir Ahmad), uchodzi za jedną z najładniejszych. Budynek tego hammamu i jego wnętrze pochodzi pierwotnie z XVI wieku, z czasów rządów dynastii Safawidów (rządzącej około 250 lat począwszy od początku XVI wieku). Okres ten uchodzi za początek nowożytnej historii Iranu, a wywodząca się od Kurdów (to także irański lud) dynastia za jedną z najświetniejszych w historii państwa. W Kaszanie zresztą Safawidzi mieli swoją letnią rezydencję.

Wnętrze łaźni sułtana Amira Ahmada (Kaszan)
Wnętrze łaźni sułtana Amira Ahmada (Kaszan)

Ponieważ jednak trzęsienie ziemi w końcu XVIII wieku zniszczyło również budynek łaźni, obecny wygląd pochodzi z XIX-wiecznej odbudowy i XX-wiecznej modernizacji. Pierwszym pomieszczeniem, do którego wchodzimy i które sprawia wrażenie głównego, jest oktagonalna sala służąca za przebieralnię – sarbineh. Pośrodku znajduje się ośmiokątny basen.
Dalej jest garmkhaneh, czyli gorąca łaźnia. Cztery filary dzielą tę salę na mniejsze „niecki” dla bardziej kameralnej atmosfery. Khazineh to pomieszczenie służące do finalnej, chłodnej kąpieli.

Dach łaźni sułtana Amira Ahmada (Kaszan)
Dach łaźni sułtana Amira Ahmada (Kaszan)

Całość jest wyłożona turkusowymi mozaikowymi płytkami, przyozdobiona sztukaterią i freskami. W pewnych częściach widać XIX-wieczne płytki i malowidła, w innych są uzupełnienia i renowacje. Dziś łaźnie nie pełnią pierwotnej funkcji, dostępne są tylko do zwiedzania. W niektórych, jak w hammamie sułtana Amira, znajduje się niewielka kawiarenka (nie zawsze działająca co prawda). Dodatkowo można wyjść na dach sułtańskiej łaźni, ale bez kombinowania jak w przypadku Wielkiego Bazaru. Na dachu hammamu uwagę przyciągają przede wszystkim „grzybki” służące jako świetliki oraz do wentylacji wnętrza. Znamy je z łaźni chociażby w Turcji, czy Gruzji. Tutejsze mają charakterystyczne, wypukłe szybki. Oprócz świetlików, możemy także zajrzeć do pomieszczeń technicznych łaźni. Zobaczyliśmy między innymi konstrukcję służącą do regulacji przepływu wody w basenach.

Dom kupieckiej rodziny Borujerdi
Dom kupieckiej rodziny Borujerdi

Kaszan: Domy kupców

Jak wspominaliśmy, Kaszan leżał na Jedwabnych Szlaku, stając się bogatym miastem kupieckim. Nie powinno więc dziwić, że bogaci kupcy pobudowali tutaj swoje rezydencje. Dziś są popularną atrakcją turystyczną. Kilka z nich jest utrzymanych w dobrym stanie i otwartych do zwiedzania. My zdecydowaliśmy się zobaczyć jeden z nich, dom Borujerdi (Chan-je Borudżerd / Chane Boroujerdi), który znajdował się blisko łaźni.

Bogate zdobienia domu Borujerdi
Bogate zdobienia domu Borujerdi

Rezydencja ta została wzniesiona w połowie XIX wieku dla małżonki zamożnego kupca o nazwisku Borujerdi. Architektem był Ustad Ali Maryam, ten sam, który zaprojektował główny plac Wielkiego Bazaru. Według projektu tego samego architekta kilka lat wcześniej zbudowano dom rodziny Tabātabāei, z której wywodziła się małżonka Borujerdiego.

Plan domu Borujerdi jest dobrym przykładem irańskiej architektury rezydencjonalnej. Cały układ dzieli się na dwie główne przestrzenie: dostępne dla każdego zaproszonego gościa, czyli biruni, oraz część prywatną – andaruni. W andaruni kobiety mogły czuć się całkowicie swobodnie i wstęp tutaj mieli jedynie pan domu oraz jego synowie, a także chłopcy przed okresem dojrzewania.

Zdobienia domu Borujerdi (Kaszan)
Zdobienia domu Borujerdi (Kaszan)

Częścią prywatnej przestrzeni jest atrium z centralnym basenem – howz – obsadzonym owocowymi drzewami. Zaś nad głównym holem wznosi się centralna kopuła: khishkhan, którą możemy dojrzeć na meczetach. Charakterystyczna jest obecność wiatrołapów, które regulowały klimat we wnętrzu. Zdobienie wnętrz jest bogate w sztukaterię, freski i ceramiczne mozaiki.. Wszystko to zgodne z lokalną tradycją. Inne słynne domy to Tabatabei, Abbasian (Abbasi) i Taj. Blisko nich znajduje się też Muzeum Lalek, raczej skierowane do dzieci.

Ogród perski
Ogród perski

Ogród perski w Kaszanie

Iran słynie ze swoich ogrodów, które łącznie jako Ogrody Perskie zostały wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Najstarszym w Iranie nadal istniejącym ogrodem jest wspomniany wcześniej Bagh-e-Fin (bagh w farsi oznacza „ogród”). Znajduje się on w wiosce Fin, kilka kilometrów od Kaszanu. Jego realizacja została ukończona w 1590 roku za czasów szacha Abbasa I z dynastii safawidzkiej. I podobnie jak duża część Kaszanu, tak i ogród został zniszczony podczas wielkiego trzęsienia ziemi pod koniec XVIII wieku i został odrestaurowany za panowania kolejnej dynastii.

Ogród Fin (Kaszan)
Ogród Fin (Kaszan)

Bagh-e-Fin to reprezentatywny przykład perskiego ogrodu: cechuje go atrialny układ z centralnie położoną sadzawką, w tym przypadku podłużnym basenem z geometrycznie odchodzącymi kanałami. Ogród w Fin nawadniany jest przez obfite źródło z pobliskich gór, które niegdyś zaopatrywało także sam Kaszan. Bagh cechuje także symetria i plan bazujący na prostokątach, gdzie na wydzielonych polach obsadzono drzewa, w tym owocowe. Ogród perski, w tym ten w Fin, otoczony jest wysokim murem, który tworzy wewnątrz zieloną oazę, zaskakującą w pustynnym otoczeniu. W pomieszczeniach wokół ogrodowego atrium znajdują się między innymi kawiarnie, czy łaźnie.

Fin, perski ogród z listy UNESCO (Kaszan, Iran)
Fin, perski ogród z listy UNESCO (Kaszan, Iran)

Sam sposób rozplanowania roślin, wody i ogrodzenia był wymyślony jeszcze w starożytności. Choćby centralny zbiornik, od którego odchodzą kanały, fontanny i cała reszta. Ogrody perskie rozwijały się samodzielnie, ale jednocześnie wpływały na świat arabski i dalej na Europę. Ślady tych wpływów są dostrzegalne choćby w Andaluzji (Sewilla, Grenada). Oryginalne ogrody ukształtował zaratusztrianizm, z harmonią czterech żywiołów. Islam dodał nawiązania do Edenu. Natomiast ogrody miały jeszcze jedną rolę: hodowano w nich kwiatu, choćby róże. Te ostatnie są dość powszechne w wielu miejscach w mieście (na zdobieniach chociażby), ale najbardziej znana jest woda różana, z której słynie okolica.

Meczet Agha Bozorg (Kaszan)
Meczet Agha Bozorg (Kaszan)

Kaszan: Meczet Agha Bozorg

Jak w każdym większym mieście w Iranie, tak i tu warto zobaczyć główny meczet. Meczet Agha Bozorg (Aga Bozorg) został zbudowany w połowie XIX wieku i uchodzi za najwspanialszy obiekt religijny w Kaszanie, a także za doskonały przykład perskiej architektury tej epoki. Świątynia posiada dwa ejwany, czyli charakterystyczne dla perskiej, a potem ogólnie islamskiej architektury (głównie sakralnej, choć nie tylko) wysokie pomieszczenie-bramy z wysklepionym łukiem, najczęściej złamanym.

Meczet Agha Bozorg (Kaszan)
Meczet Agha Bozorg (Kaszan)

Pierwszy z ejwanów meczetu Agha Bozorg pełni funkcję wejścia do strefy sacrum świątyni, zaś drugi jest skierowany ku mihrabie, który w architekturze perskiej najczęściej – jak i tutaj – jest wyeksponowanym fragmentem ściany wokół kibli (a więc kierunku na Mekkę), a nie niszą jak w arabskim wydaniu. Ejwan przed mihrabem posiada dwa minarety i przykryty jest kopułą.

Wejście do meczetu
Wejście do meczetu

Wewnętrzny dziedziniec meczetu Agha Bozorg przybiera formę dwupiętrowego atrium z basenem i drzewami na niższym poziomie. Świątynia jest zbudowana z lokalnego budulca, głównie suszonej w słońcu cegły i niewielkiemu dodatkowi glazurowanej cegły. Dzięki temu wygląd meczetu posiada swego rodzaju uduchowione dostojeństwo, wynikające z prostoty i siły przekazu wybranych środków.

Nazwa meczetu Agha Bozorg oznacza dosłownie „Wielkiego pana”. Jest to tytuł nadany Molli Mahdiemu Naraghi II przez szacha. Kim był Molla Mahdi Naraghi II? Synem Naraghiego I, oczywiście, synem człowieka, który ogłosił dżihad przeciwko Rosjanom, atakującym wówczas północne terytoria Imperium Perskiego. Rodzina Naraghiego – ojciec i synowie, to poważana do dziś w Iranie rodzica szyickich teologów, myślicieli, kleryków. Warto zwrócić uwagę na detale zdobnicze sklepień meczetu Agha Bozorg. Skromne i piękne, doskonale wpasowujące się w pustynny klimat Kaszanu. No i widać tu wiele z wpływów zaratusztriańskich. Zwiedzanie meczetu, podobnie jak bazaru jest darmowe.

Kaszan widziany z góry, okolice bazaru
Kaszan widziany z góry, okolice bazaru

Centrum starego Kaszanu

I jeszcze warto chwilę poświęcić na hotel. W centrum miasta wybraliśmy jeden z tradycyjnych (Noghli Traditional Hotel – wart polecenia), czyli dom otaczający atrium, ogród na dachu i nieduże pokoje, do których pomyka się przez zewnętrzne schody, pokoje często sklepione kolebkowo. Na środku atrium orzeźwiająca fontanna i obok pomieszczenie, gdzie można sobie zrobić herbatę i gdzie rano serwują proste i pyszne śniadanka.

Malownicze uliczki starego centrum (Kaszan, Iran)
Malownicze uliczki starego centrum (Kaszan, Iran)

Kaszan to zdecydowanie jedno z bardziej klimatycznych, wręcz bajkowych miast w Iranie. W tej materii dorównuje mu chyba tylko Jazd. Tu jest jeszcze wiele innych, mniejszych miejsc do zobaczenia, jak choćby mury Ghal’eh Jalali oraz bardzo ciekawa okolica. To sprawia, że na miasto i jego otoczenie należy przewidzieć przynajmniej dwa lub trzy dni.

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak irański
Kaszan

Hamadan, starożytna Ekbatana i grób królowej Estery

Hamadan (per. همدان‎, Hamedān), wymawianie też jako Hamedan, liczy sobie niemal 700 tysięcy mieszkańców. Stolica prowincji (osta) położona jest na wysokości nieco ponad 1800 metrów nad poziomem morza u stóp mierzącej 3574 m n.p.m. góry Alvand, będącej częścią pasma Zagros. Dlatego nawet w czerwcu, przy ponad 30-sto stopniowych upałach nie dziwi widok śniegu na nieodległych górskich grzbietach. Wielu turystów faktycznie przybywa tu dla gór, jednak miasto to ma więcej interesujących atrakcji, z których najważniejsza to ruiny starożytnego miasta – Ekbatany.

Meczet w Hamadanie
Meczet w Hamadanie

Starożytna Ekbatana

Hamadan należy do najstarszych miast Iranu. Jeszcze jako Ekbatana – co znaczyło „miejsce zgromadzeń” – było stolicą medyjskiego imperium od końca VIII wieku przed naszą erą, jeśli wierzyć zapiskom Herodota, i służyło także jako stolica bądź letnia rezydencja królom achemenidzkim i Persom. Wszystko wskazuje na to, że jeszcze 300 lat przed Medami istniała tutaj asyryjska osada. Po Ekbatanie zostało stanowisko archeologiczne. Jest położone na wzgórzu Tepe Hegmataneh. Medowie zaś to odrębna grupa ludów irańskich, która zajęła obszar obecnego Azerbejdżanu i z początku utworzyła liczne plemienne państewka. Pierwsza wzmianka o nich pochodzi z asyryjskich inskrypcji, które opisują bitwy z Medami. Założyciel Ekbatany, Dejokes (panował w latach 700 – 678 p.n.e), zjednoczył plemiona medyjskie i utworzył silne państwo, które najpierw wyzwoliło się od zależności od Asyrii, potem podbiło Persów, a na końcu Medowie zajęli Aszur i Niniwę, kładąc kres państwu asyryjskiemu. Imperium Medów rozciągało się od Kapadocji niemal po rzekę Indus i od Kaukazu po rzekę Tygrys i Zatokę Perską.

Ekbatana, stanowisko archeologiczne w Hamadanie
Ekbatana, stanowisko archeologiczne w Hamadanie

Pozostałości starożytnej Ekbatany po raz pierwszy zaczął badać w 1913 roku francuski archeolog Charles Fossey. Tak na marginesie: na tablicy informacyjnej na terenie wykopalisk, uczony jest przedstawiony jako zachodni złodziej skarbów kulturowych Iranu, uprawiający grabieżczą turystykę, tylko dla niepoznaki nazywaną archeologią. Taka była archeologia epoki wiktoriańskiej. Zresztą opisywaliśmy to przy okazji Knossos. Trudności w przeprowadzaniu prac archeologicznych sprawiało przede wszystkim współczesne miasto, które zdążyło zająć znaczną część starożytnych ruin. W latach 60. Ministerstwo Kultury i Sztuki zaczęło odkupywać nieruchomości na tym obszarze i je wyburzać, ale archeolodzy mogli przystąpić do pracy dopiero na początku lat 80. Prace te trwają do dziś. Obecnie stanowisko archeologiczne zajmuje obszar 35-ciu hektarów. No i najważniejsze, można je zwiedzać.

Ruiny starożytnej Ekbatany
Ruiny starożytnej Ekbatany

Hamadan: Ekbatana dziś

Prawda jest taka, że obecnie Ekbatana nie prezentuje się okazale. Takie wątpliwości nachodziły też historyków: wszak dawna stolica była opisywana jako miasto pełne splendoru, bogate i ekstrawaganckie nawet. Dziś jednak nie ma wątpliwości, że ruiny murów obronnych z suszonej cegły na wzgórzu Hegmataneh otaczały właśnie Ekbatanę. Możemy przyjrzeć się układowi miasta, dawnej świątyni zaratusztriańskiej i eksponatom wystawionym w znajdującym się tutaj muzeum.

Ekbatana została wspomniana w Biblii, choćby w Księdze Ezdrasza (Ezd 6,2). W muzeum wystawiono znalezione tutaj skórzane zwoje Księgi Wyjścia zapisane po hebrajsku. Zaraz przy muzeum Ekbatany znajduje się kościół ormiański.

Kościół ormiański w Ekbatanie / Hamadanie
Kościół ormiański w Ekbatanie / Hamadanie

Chrześcijaństwo w Iranie

Warto dodać, że chrześcijaństwo na terenach Iranu jest obecne od początków swego istnienia. Nigdy jednak nie stanowiło dużej grupy, zawsze znajdowało się w cieniu dominującej religii: najpierw zoroastryzmu, potem islamu. Dziś chrześcijan w Iranie jest ogółem 300 – 400 tysięcy i zgodnie z prawem są tolerowani. Rząd jest jednak niechętny nieoficjalnym, ewangelickim zgrupowaniom wspólnot. Zarejestrowany Kościół łatwiej kontrolować.

Pozostałości Ekbatany są chronione przed słońcem
Pozostałości Ekbatany są chronione przed słońcem

Dominującym wyznaniem chrześcijańskim w Iranie jest Apostolski Kościół Ormiański – 120 do nawet 250 tysięcy wyznawców. Wielu Ormian osiedliło się w tym kraju podczas ludobójstwa na terenach Imperium Osmańskiego. Irańczycy przyjęli chrześcijan bez religijnych uprzedzeń i pozwolono im tutaj pozostać. Zresztą bliskość Armenii także ma na to wpływ. Warto dodać, że w Iranie Kościół Ormiański jest właściwie synonimem chrześcijaństwa.

Hamadan: Stanowisko archeologiczne Ekbatana
Hamadan: Stanowisko archeologiczne Ekbatana

Ekbatana: Muzeum i stanowisko archeologiczne

Wracając jednak do Ekbatany: oprócz muzeum i pozostałości po dawnym mieście można tu zobaczyć właśnie cerkiew ormiańską, oczywiście dużo późniejszą. Wejście na teren stanowiska jest płatne, ale parking przed nim już jest darmowy. Nie przybywa tu wielu turystów. Wokół wnoszą się nowoczesne budowle. Zauważyliśmy ślady wypalonej trawy na terenie wykopalisk. Być może to sposób na oczyszczanie terenu z zarośli, ale bardziej prawdopodobne jest to, że pożar był samoistny i nie udało się go szybko zgasić.

Grobowiec biblijnej Królowej Estery
Grobowiec biblijnej Królowej Estery

Hamadan: Biblijne grobowce

Grobowiec Estery i Mordechaja (Mardocheusza) – według niektórych tradycji jest to miejsce pochówku żydowskiej królowej Estery i jej krewnego, Mordechaja, o którym wspomina księga Estery. Mieli oni żyć podczas rządów króla Kserksesa I (znany jako Achaszwrosz), czyli w V wieku p.n.e. Dla mniejszości żydowskiej w Iranie jest to jedno z najważniejszych miejsc pielgrzymkowych na terenie tego kraju. Estera jest pamiętana jako mądra królowa, która ocaliła naród żydowski przed gniewem króla Persji (co wiązałoby się z masakrą). Estera i Mardocheusz byli nie raz inspiracją dla artystów, a nawet dla filmowców (w ramach realizacji seriali biblijnych). Grobowiec jest możliwy do zobaczenia, także w środku, trzeba tylko złapać się na odpowiednie godziny i kupić bilet. Znajduje się on w centrum miasta, dokładniej gdzieś na bazarze. Natomiast pozostaje jeszcze kwestia domniemania grobu. Wiemy na pewno, że Estera przez większość czasu mieszkała też w Suzie (Ekbatana w tamtych czasach była tylko letnią rezydencją), więc tu opieramy się jedynie na tradycji.

Plac Imama Chomejniego znajduje się w samym centrum Hamadanu
Plac Imama Chomejniego znajduje się w samym centrum Hamadanu

Główny plac i bazar Hamadanu

Centrum Hamadanu to urzekający Plac Imama Chomejniego, centralny plac miasta. Wyróżnia się przemyślaną architekturą, wzorowaną na europejskiej. Plac lub ulica Chomejniego jest praktycznie w każdym większym mieście w Iranie po rewolucji powszechnie upamiętniano Najwyższego przywódcę.

Bazar w Hamadanie
Bazar w Hamadanie

Plac ten jest niemal otoczony przez bazar. Bazary w Iranie (bazaar, nie medina) mają tak pomyślane układy, by w kolejnych alejkach znajdowały się podobne stoiska.
I tak mamy alejkę przeznaczoną dla szewców i sprzedawców butów, alejkę owocowo-warzywną, przyprawową, z ubraniami damskimi, i tak dalej. Daje to wrażenie uporządkowania, nieznanego w medinach Maroka. Sprawia to też, że jedne alejki są bardziej fotogeniczne niż inne, jedne przyciągają cudownymi zapachami egzotycznych przypraw i tam właśnie warto pospacerować. A spacer bazarem należy do spokojnych i komfortowych, gdyż sprzedawcy nie nagabują, a gdy mamy ochotę coś kupić, to ceny są najczęściej podane z góry i są to ceny uczciwe, takie jak dla lokalnych kupujących.

Hamadan: Na bazarze są rzeźby przedstawiające dawne rzemiosła
Hamadan: Na bazarze są rzeźby przedstawiające dawne rzemiosła

Na głównym deptaku Hamadanu, wzdłuż bazaru, ustawiono figury osób parających się różnymi zawodami. Jest więc sprzedawca prasy, jest szewc.

Jedzenie na bazarze
Jedzenie na bazarze

Specjały na bazarze

Bazaar to przede wszystkim kolory, zapachy, smaki i przyprawy! Co się tyczy przypraw: najdroższą przyprawą świata niezmiennie pozostaje szafran, czyli wysuszony pręcik kwiatu krokusa. Ma charakterystyczny smak i właściwości koloryzujące. Do potrawy wystarczą 2-3 pręciki, by nadać jej tego luksusowego aromatu. Iran jest głównym producentem szafranu i dodaje się go do ryżu, lodów, napojów i kawy. Lody szafranowe to typowy smak Iranu. Co ciekawe, na irańskich bazarach nie znaleźliśmy takich ilości szafranu, jak widzieliśmy w Omanie czy Dubaju. Czyżby większość szła na eksport?

Warto zwrócić uwagę, że w centrum Hamadanu, przy głównym deptaku miasta i na bazarze nie udało nam się znaleźć sensownej jadłodajni. Są fastfoody (nawet z burgerami), ale jeśli szukamy czegoś bardziej lokalnego to nie tutaj. Trzeba się wrócić do restauracji hotelowych. Przy bazarze znajdują się też meczety, ale te jeszcze prezentują się raczej jak ubodzy krewni tych, które można obejrzeć w centralnym Iranie.

Hamadan: Mauzoleum Awicenny
Hamadan: Mauzoleum Awicenny

Hamadan: Mauzoleum Awicenny

Do najsłynniejszych osób powiązanych z Hamadanem należy polimat Ibn Sinna, znany u nas jako Awicenna. Urodził się on w końcu X wieku naszej ery jako syn perskiego urzędnika na terenie obecnego Uzbekistanu lub Afganistanu. Do Hamadanu przybył z Buchary. Zdobył solidne wykształcenie, które nieustannie rozwijał. Łączył w sobie wiedzę lekarza, matematyka, poety i filozofa. Jego najsłynniejsze dzieło to pięciotomowy „Kanon medycyny”, uważany za podstawę współczesnej medycyny, w Europie będący w użyciu aż do końca XVIII wieku. Medyczne zastosowanie pijawek i częste mycie zębów to właśnie jego pomysły. Zmarł w 1037 roku w Hamadanie, gdzie został pochowany w przeznaczonym dla niego mauzoleum.

Hamadan: Pomnik Awicenny
Hamadan: Pomnik Awicenny

Obecne mauzoleum zostało otwarte w 1954 roku w miejsce poprzedniego, zburzonego cztery lata wcześniej. Szumne otwarcie kompleksu, na który składa się biblioteka, muzeum, grobowiec i wieża, było częścią polityki nacjonalistycznej w okresie rządów dynastii Pahlawi. Po rewolucji islamskiej w 1979 roku plac Awicenny zachował swoją nazwę, gdyż ajatollah Chomejni bardzo szanował dokonania dawnego badacza. Wieża mauzoleum jest wzorowana na innym, słynnym irańskim grobowcu, który znajduje się w Gonbad-e Kawus i ma wysokości 53 metrów. Tamten zbudowano w 1006 roku dla Ghabusa ibn Woszmgira, a w 1993 roku wpisany został na listę UNESCO. Wybór tego wzorca właśnie wprost wynikał z polityk i nawiązywania do tradycji.

Hamadan: Mauzoleum Baby Tahera

Zresztą nie jest to jedyne mauzoleum w Hamadanie, które zbudowano w ten sposób. Podobna wieża została wzniesiona w Mauzoleum Baby Tahera. Baba Taher to XI wieczny mistyk, o którym dziś niewiele wiadomo. Prawdopodobnie był wędrownym derwiszem, z którym wiąże się pewna legenda. Ponoć był trochę naiwny i opóźniony na umyśle, a ludzie drwili sobie z niego. Powiedzieli mu, że jak się rozbierze i wejdzie do fontanny z zimną wodą, zostanie poetą. Zrobił to, czym rozbawił tłum. Ale gdy wyszedł z wody okazało się, że jest poetą. Jego wiersze są recytowane do dziś. Babę czasem określa się słowem „nagi”, właśnie na pamiątkę tamtego wydarzenia. Mauzoleum też jest w miarę nowe, wokół niego rozciąga się zaś ładny park.

Hamadan: Wieża Alavian
Hamadan: Wieża Alavian

Inne zabytki Hamadanu

Jeszcze jednym grobowcem jest wieża Alavian (Gonbad-e Alavian). To pochodzący z XII wieku rodzinny grobowiec władców miasta w czasach Seldżuków. Potem był przerobiony na meczet, który zniszczyli Mongołowie. Dziś nie odzyskał dawnej świetności, ale warto zwrócić na niego uwagę, gdyż wyróżnia się tak kształtem jak i zdobieniami, przede wszystkim reliefami. Wstęp do wszystkich mauzoleów oczywiście jest płatny.

Kamienny Lew w Hamadanie
Kamienny Lew w Hamadanie

W Hamadanie jest wiele drobnych miejsc, którym warto poświęcić chwilę. Takim niewielkim, charakterystycznym punktem jest Kamienny lew, czyli Shir-e Sangi. Mocno zniszczony posąg lwa znajduje się na niewielkim wzgórzu, które prawdopodobnie było cmentarzem. Wraz z drugim – już nieistniejącym – lwem, tworzyły Lwią Bramę.
Według hipotezy przyjętej przez organizację Irańskie Dziedzictwo i Rzemiosło, lwy zostały wykonane na wzór helleńskiego monumentu z IV wieku p.n.e. na zlecenie Aleksandra Wielkiego dla upamiętnienia przyjaciela. Brama została zniszczona podczas podbojów arabskich w X wieku. Zdobywca miasta i założyciel dynastii Ziyarid, Mardavij, chciał przetransportować lwy do Teheranu. Jednak już samo ściągnięcie posągów mu się nie powiodło i w przypływie gniewu kazał je zniszczyć. Jeden został doszczętnie zdemolowany, drugi powalono na ziemię. I leżał tak sobie aż do 1949 roku, gdy zdecydowano się go podnieść na obecne miejsce.

Kamienne tablice w Ganjnameh
Kamienne tablice w Ganjnameh

Tablice w Ganjnameh

Nieopodal Hamadanu, na zboczu góry Alvand, znajduje się miejsce znane jako Ganjnameh. Są to dwie achemenidzkie inskrypcje wykute w granicie: jedna na zlecenie króla Dariusza I (panujący od 521 do 485 r. p.n.e) i druga na zlecenie jego syna, Kserksesa (panował w latach 485 do 465 r. p.n.e). Każdy z napisów zajmuje 20 linijek i mieści się w prostokącie o wymiarach 2 na 3 metry. Zapis wychwala boga Ahura Mazdę i stworzony przezeń świat, opisuje rodowód i dokonania władców. Poza królewskim imieniem, treść obu tablic jest taka sama. Zostały sporządzone w języku staroperskim, nowobabilońskim i elamickim.

Tablica w Ganjnameh
Tablica w Ganjnameh

Odkrycie i odczytanie tablic

Napis odkrył francuski archeolog Eugène Flandin w połowie XIX wieku. Ponieważ treść napisu pozostawała wówczas nierozszyfrowana, miejscowa ludność uwierzyła, że zawiera opis kryjówki ukrytego skarbu, stąd nazwa Ganjnameh – „księga skarbu”. Pismo klinowe, język staroperski, akadyjski i elamicki niedługo potem rozszyfrował brytyjski archeolog i dyplomata Henry Rawlinson. Opierał się on na dokonaniach Georga Friedricha Grotefenda, który w 1802 roku odcyfrował część znaków pisma klinowego, zaś język elamicki „złamali” pracujący wspólnie Edwin Norris i Niels Westergaard.

Hamadan: Wodospad przy Ganjnameh
Hamadan: Wodospad przy Ganjnameh

Można powiedzieć, że wraz z poznaniem tych tekstów zaczęła się historia asyrologii. Co ciekawe, w Ganjnameh archeologów wspomina się w zupełnie innym tonie, niż w Ekbatanie. Samo Ganjnameh jest wśród mieszkańców Hamadanu popularnym miejscem na wypad za miasto. A to za sprawą wodospadu, który dostarcza przyjemnej bryzy. Można też wjechać sobie kolejką linową na górę. To właśnie jeden z terenów idealnych na piknik poza miastem. Parking przy Ganjnameh jest płatny, podobnie jak kolejka, ale podejście do napisów czy wodospadu, darmowe. Na koniec warto przypomnieć, że Hamadan jest też dobrą bazą wypadową do zwiedzenia jaskini Ali Sadr.

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak irański
Hamadan
Szlaku religijny
Hamadan