Archiwa tagu: forteca

Helsinki, nowa stolica Finlandii, wschodnia Skandynawia

Helsinki nazywane są niekiedy „córką Bałtyku”. Miasto położone jest na półwyspie wcinającym się w Zatokę Fińską oraz na 315 wyspach archipelagu szkierowego, tak charakterystycznego dla polodowcowego wybrzeża Szwecji, Finlandii, Norwegii oraz Alaski. Fińska stolica jest też największym miastem tego kraju.

Port w Helsinkach
Port w Helsinkach

Historia Helsinek i wpływy szwedzkie

Teren obejmujący dzisiejsze Helsinki był zamieszkały od X wieku przez lud Tavastian (fiń: Hämäläiset, szw: tavaster, rus: Емь), choć pierwsze historyczne dokumenty o ich osadnictwie w rejonie pochodzą z XIV wieku. Ta grupa etniczna żyje zresztą do dziś w historycznej prowincji Tavastia (Häme) i posługuje się własnym dialektem. W wyniku II krucjaty szwedzkiej w XIII wieku jarl Birger (uważany za założyciela Sztokholmu) przyłączył tereny obecnej Finlandii do Królestwa Szwecji, a także zepchnął Tavastian z wybrzeża w głąb kraju.

Skandynawska architektura w Helskinkach
Skandynawska architektura w Helskinkach

Helsinki zostały założone jako kupieckie miasto w 1550 roku przez Gustawa I w miejscu osady Forsby, dzisiaj jednej z dzielnic miasta. Miało stanowić konkurencję dla Revalu (obecnie Tallina) – miasta Związku Hanzeatyckiego. Początkowo miasto nazywało się Helsingfors, co miało oznaczać kaskadę lokalnej rzeki Helsing (obecnie nazywa się Vantaa). Finowie nadali oczywiście nową nazwę i używają jej od XVIII wieku, początkowo zapisywano ją jako Helsingi.

Helsinki i nowsza architektura
Helsinki i nowsza architektura

Helsinki: Wpływy rosyjskie

W latach 1808 – 1809 miała miejsce wojna rosyjsko-szwedzka, w wyniku której Finlandia została zdobyta przez rosyjskie wojska i wcielona do Imperium Rosyjskiego jako autonomiczne Wielkie Księstwo Finlandii. Car Aleksander I zdecydował o przeniesieniu stolicy Finlandii z Turku do Helsinek w 1812 roku, dzięki czemu stolica znalazła się dalej od wpływów szwedzkich, za to bliżej Sankt Petersburga. Ta decyzja wpłynęła mocno na rozwój i estetykę miasta, którego neoklasyczny styl miał przybliżać go do stolicy Imperium. Odpowiedzialny za nową architekturę był niemiecki architekt Carl Ludwig Engel.

Budynek Parlamentu w Helsinkach
Budynek Parlamentu w Helsinkach

Helsinki a odzyskanie niepodległości przez Finlandię

Finlandia odzyskała niepodległość po abdykacji cara Mikołaja II w 1917 roku, ale jeszcze w 1918 roku Helsinki stały się świadkiem starć w wojnie domowej między komunistami i ich przeciwnikami. Szybki rozwój miasta nastąpił po II wojnie światowej, zwielokrotniając populację. W 1952 roku Helsinki były gospodarzem letnich igrzysk olimpijskich, zaś w latach 70. pozwolono sobie na budowę metra – trochę ponad więcej sto lat po wybudowaniu pierwszej linii kolejowej. W 1972 w stolicy kraju zaczęto istotne rozmowy międzynarodowe podczas Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie. Podpisany w 1975 akt końcowy z czasem zaowocował powołaniem Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie. OBWE ma swoją siedzibę w Wiedniu.

Muzeum Narodowe (Helsinki, Finlandia)
Muzeum Narodowe (Helsinki, Finlandia)

Plac Senacki

Najbardziej reprezentacyjnym miejscem jest Plac Senacki (Senaatintori). Został on wybudowany według projektu architekta C.L. Engela w miejsce wcześniejszej chaotycznej zabudowy. Mieściły się tutaj budynki sądu najwyższego, senatu i gabinety rządowe cieszącego się pewną autonomią w obrębie Imperium Rosyjskiego Wielkiego Księstwa Finlandii.

Plac Senacki (Helsinki)
Plac Senacki (Helsinki)

Po przeciwnej stronie Placu Senackiego wznosi się gmach Uniwersytetu Helsińskiego. Został on założony w XVII wieku w Turku i pozostał w dotychczasowej stolicy po przeniesieniu rządu do Helsinek w 1812 roku. Ponieważ jednak w 1827 roku pożar strawił znaczną część Turku, zdecydowaniu o zmianie lokalizacji uniwersytetu do nowej stolicy. Od 1828 roku funkcjonował w Helsinkach jako Imperialny Uniwersytet Aleksandra. W 1918 roku nadano mu obecną nazwę.

Katedra luterańska
Katedra luterańska

Helsinki: Katedra luterańska

Przy Placu Senackim wznosi się inny projekt C.L. Engela, głównego architekta miasta, czyli Katedra luterańska (Helsingin tuomiokirkko). Wzniesiono ją w latach 1820 – 1852 w stylu neoklasycystycznym. Sam Engel, który od 1819 roku wielokrotnie zmieniał i poprawiał projekt, nie dożył zakończenia budowy – zmarł w 1840 roku, a dzieło kontynuował jego pomocnik Ernst Lohrmann. To on zadecydował o dodaniu czterech mniejszych kopuł, a także dwóch dzwonnic i posągów dwunastu apostołów. Całość założenia jest mocno wzorowana na katedrze św. Izaaka w Sankt Petersburgu. Do odzyskania niepodległości katedra nosiła imię św. Mikołaja, gdyż car Mikołaj I był sponsorem budowy. Następnie zmieniono jej nazwę na Suurkirkko, co oznacza po prostu „Wielki kościół”.

Katedra we wnętrzu jest bardzo powściągliwa, widać, że jest to świątynia luterańska, tak różna od katolickich czy prawosławnych kościołów. Większość odwiedzających – a jest ich około 350 tysięcy rocznie – to turyści. Szerokie schody przed katedrą są popularnym miejscem spotkań, plenerów do zdjęć ślubnych, czy hucznych imprez, jak powitanie Nowego Roku.

Helsinki, katedra i pomnik cara Aleksandra II
Helsinki, katedra i pomnik cara Aleksandra II

Pomnik cara

Przed katedrą znajduje się pomnik cara Aleksandra II, cara Wszechrusi, króla Polski i wielkiego księcia Finlandii. Jego rządy trwały od 1855 roku do śmierci w 1881 roku. Był twórcą liberalnych reform, jak choćby uwłaszczenia chłopów w Rosji i Polsce, a także ogłosił amnestię dla polskiej powstańczej emigracji i umożliwił powrót z Syberii do ojczyzny, choć za cenę porzucenia marzeń o reformach politycznych i przede wszystkim jakiejkolwiek autonomii. Podpisał także sojusz Trzech Cesarzy (lub Trzech Czarnych Orłów), ale także założył Rosyjski Czerwony Krzyż i podpisał konwencje, które zakazywały używania broni prowadzących do nadmiernych obrażeń ciała. To właśnie Aleksander II sprzedał w 1867 roku Alaskę Stanom Zjednoczonym, za bezcen, trzeba dodać.

Pomnik mitycznego Atlasa
Pomnik mitycznego Atlasa

Car Aleksander zginął 13 marca 1881 roku w zamachu bombowym przeprowadzonym w Sankt Petersburgu przez Polaka Ignacego Hryniewieckiego. Tron przejął po nim Aleksander III, który cofnął część liberalnych reform ojca, zarzucił prace nad pozostałymi i powrócił do polityki despotyzmu. W miejscu zamachu wybudowano Sobór Zbawiciela na Krwi. Jest to cerkiew w stylu staroruskim, ściśle wzorowana na cerkwi Wasyla Błogosławionego w Moskwie.

Dworzec w Helsinkach
Dworzec w Helsinkach

Art Nouveau i funkcjonalizm w Helsinkach

W Helsinkach dominuje neoklasycyzm, dzięki któremu bywa nazywane „Białym miastem”. Początek XX wieku przyniósł nowe mody w architekturze, jak choćby narodowy romantyzm, inspirowany nurtem Art Nouveau. Ta stylistyka reprezentowana jest przez otwarty w 1919 roku nowy Dworzec Centralny (Helsingin päärautatieasema) projektu Eliela Saarinena. Swoją drogą w zimie na placu przed dworcem organizowane jest lodowisko.

Ważnym nurtem w architekturze stolicy Finlandii, podobnie jak w reszcie kraju, był funkcjonalizm. W tym duchu powstał stadion olimpijski i dodatkowa infrastruktura sportowa na Igrzyska 1952 roku, lotnisko Helsinki-Malmi, czy wreszcie Finland Hall projektu sławnego Alvara Aalto.

Hala targowa - Vanha kauppahalli.
Hala targowa – Vanha kauppahalli.

Plac targowy

Nieopodal Placu Senackiego znajduje się główny Plac Targowy – Kauppatori. Od wiosny do jesieni można tutaj kupić świeże owoce, warzywa i wypieki, a także pamiątki. Na początku października odbywa się tutaj targ śledziowy, wtedy też przybywa najwięcej ludzi, zarówno kupujących, jak i oglądających.

Hala targowa - Vanha kauppahalli.
Hala targowa – Vanha kauppahalli.

Warto też zwrócić uwagę na halę targową – Vanha kauppahalli. Pięknie odnowiony budynek tuż przy nadbrzeżu Oprócz sklepów znajdziemy tu także wiele miejsc, by posiedzieć i się posilić tutejszymi smakołykami. Zresztą nadbrzeże to też wspaniałe tereny spacerowe.

Kaplica Ciszy (Helsinki)
Kaplica Ciszy

Helsinki: Kaplica Ciszy

W jednym z najbardziej zatłoczonych miejsc, odnajdujemy Kampin Kappeli, budowlę nazywaną „Kaplicą Ciszy”. Jest to ekumeniczne miejsce przeznaczone do wyciszenia, kontemplacji bądź modlitwy. Jest otwarte dla każdego, niezależnie od wyznawanej lub niewyznawanej religii, czy też życiowej filozofii.

Kaplica powstała w 2012 roku jak część programu World Design Capital. Od czasu ukończenia i otwarcia, jest chętnie odwiedzana przez osoby, które szukają chwili wytchnienia, a chyba przede wszystkim przez ludzi zaciekawionych charakterystyczną architekturą. Wewnątrz nie wolno robić zdjęć. Sam pomysł jest bardzo ciekawy, jednak duża ilość turystów wchodzących na chwilę i osób ich pilnujących nie sprzyja atmosferze kontemplacji. Być może, gdy miejsce jest mniej oblegane jego odbiór jest bliższy do zamierzonego.

Sobór Uspieński (Helsinki)
Sobór Uspieński w Helsinkach

Helsinki: Sobór Uspieński

W Helsinkach znajdziemy nie tylko kościoły luterańskie, ale i prawosławny. Sobór Uspieński, czyli Zaśnięcia Matki Bożej, to najważniejsza świątynia Fińskiego Kościoła Prawosławnego. Powstała w 1868 roku według projektu rosyjskiego architekta Aleksieja Gornostajewa (wybudowana już po jego śmierci) w historycznej dzielnicy Katajanokka.

Sobór Uspieński
Sobór Uspieński

W soborze znajdowała się ikona św. Mikołaja z Miry. Padła ona ofiarą zuchwałej kradzieży w 2007 roku w biały dzień, przy setkach zwiedzających turystach. Do tej pory fińska policja poszukuje ikony na całym świecie, na razie bezskutecznie. Zwiedzanie jest darmowe, ale obowiązuje zakaz fotografowania i jest to bardzo pilnowane.

Kościół Temppeliaukio od góry wygląda jak zwykła skała
Kościół Temppeliaukio od góry wygląda jak zwykła skała

Kościół Temppeliaukio

Na nas największe wrażenie w Helsinkach zrobił kościół Temppeliaukio, znany jako Skalny kościół. Położony w dzielnicy Töölö, został wybudowany w 1969 roku w duchu posoborowym i modernistycznym zarazem. Projekt autorstwa braci Timo i Tuomo Suomalailen zwyciężył w 1961 roku w otwartym konkursie na kościół Temppeliaukio. Trzeba dodać, że był to już trzeci konkurs na ten sam kościół: poprzednie odbyły się w latach 30., ale zwycięskich projektów nie zrealizowano.

Wnętrza Kościoła Temppeliaukio (Helsinki)
Wnętrza Kościoła Temppeliaukio (Helsinki)

Koncepcja kościoła jako wydrążonego w skale pochodzi, jak opowiadali twórcy projektu, od miejsca ich urodzenia – małej wyspy Suursaari na środku Zatoki Fińskiej. Wyspa ta była skalista, a krajobraz obfitował w skalne szczeliny, wąwozy, głazy i przepaście. Miało to ukształtować charakter braci jako architektów. Ponadto zapoznali się z granitem jako materiałem budowlanym, gdy wykonywali prace planistyczne dla Ministerstwa Obrony. Projekt wpasowywał się także w wielowiekową tradycję monolitycznych kościołów, czyli takich wykuwanych w jednolitym bloku skalnych. Do najsłynniejszych należą świątynie w Kapadocji i Etiopii, a także nabatejska Petra zaadaptowana na potrzeby kultowe chrześcijan.

Skalny kościół od środka
Skalny kościół od środka

Zwiedzanie i historia skalnego kościoła

Z zewnątrz Temppeliaukio wygląda jak skalne niewysokie wzniesienie pozostawione pośród zwyczajnych ulic miasta. Ponad skałę wystaje tylko płaska miedziana kopuła i okalające ją świetliki. Prawdziwe wrażenie świątynia robi we wnętrzu. Wchodzimy do przestronnej okrągłej sali o średnicy 24 metrów, która jest przykryta kopułą wykonaną jakby ze zwiniętego miedzianego drutu, a przynajmniej takie odnosi się wrażenie. Światło wpada przez biegnące u podstawy kopuły przeszklenia. Ołtarz jest skromny, posadowiony na niewielkim podwyższeniu posadzki i w jego tle jest jedynie surowa skała. Siedziska na 750 osób umiejscowiono na parterze oraz na balkonie w formie niepełnego półkola. W tym kościele nie ma żadnych obrazów, ani innych dekoracji. Temppeliaukio robi wielkie wrażenie przez swoją surową i wyrazistą formę. We wnętrzu jest doskonała akustyka, więc w świątyni odbywają się regularnie koncerty.

W latach 60. W Finlandii panował mocno antykościelny klimat, toteż realizacja projektu Temppeliaukio była torpedowana przez media i lewicowych działaczy. Negowano zasadność inwestycji, a jej koszt – porównywalny z budową średniej wielkości szkoły – był określany jako kolosalny. Grupa studentów w 1968 roku na murach budowanej świątyni wypisała hasła „Biafra”. Był to przejściowy byt państwowy, który chciał się oddzielić od Nigerii. Wymowa hasła była taka, że lepiej pieniądze przeznaczy na pomoc dla Afryki, niż na budowę kościoła. Ostatecznie Temppeliaukio został konsekrowany we wrześniu 1969 roku, a liczni zwiedzający i uczestnicy koncertów sprawili, że krytyczne głosy zamilkły. Obecnie jest to punkt oblegany przez turystów i trzeba odstać w niezłej kolejce, by kupić bilet wstępu. Warto, bo wnętrze robi ogromne wrażenie, jest naprawdę niepowtarzalne. Natomiast poza kasami bilety są też sprzedawane w kafejce przy kościele, nam to zdecydowanie zaoszczędziło stania.

Kościół anglikański
Kościół anglikański

Kościół anglikański

Z ciekawych świątyń wyróżnia się jeszcze kościół anglikański w Finlandii (Suomen Anglikaaninen kirkko). Jako ciekawostkę warto dodać, że należy on do diecezji Gibraltarskiej. Sam budynek jest dość ciężki, za to wieża bardzo przypomina tę na budynku Admiralicji w Petersburgu.

Helsinki z perspektywy wody
Helsinki z perspektywy wody

Wyspa i twierdza Suomenlinna

Z Placu Targowego można złapać prom na wyspę Suomenlinna. Znajduje się tutaj zarówno przystań całoroczna, jak i przewoźnicy operujący jedynie w okresie letnim. Suomenlinna tłumaczy się jako „Twierdza fińska”. I rzeczywiście jest to fortyfikacja ulokowana na sześciu wyspach.

Twierdza Suomenlinna (Helsinki)
Twierdza Suomenlinna (Helsinki)

Powstanie twierdzy

Twierdza Suomenlinna została założona przez Szwedów w 1748 roku. Nosiła wówczas nazwę Sveaborg lub Viapori. Miała służyć jako ochrona wybrzeża przed zakusami Rosji: wszak na początku XVIII wieku Piotr Wielki przeniósł stolicę nad Zatokę Fińską do nowopowstałego Sankt Petersburga, a carską flotę przekuł w bałtycką potęgę. Rosja miała zakusy na ekspansję na kraje nadbałtyckie.

Muzeum na wyspie Suomenlinna
Muzeum na wyspie Suomenlinna

Twierdza była wzorowana na ideach francuskiego inżyniera militarnego, Vaubana, który służył w epoce Ludwika XIV. Bezpośrednio za jej powstanie był odpowiedzialny feldmarszałek Augustin Ehrensvärd. Każda z sześciu wysp kompleksu stanowiła oddzielną twierdzę. W centralnej części ukryte były doki wojskowej floty. Żołnierze i oficerowie mieli całkiem wygodne zakwaterowanie w zależności od rangi w koszarach lub ładnie malowanych rezydencjach, przywodzących na myśl niewielkie obronne miasteczko. Nieukończoną realizacją jest centralny plac w stylu neobarokowym, wzorowany na paryskim Place Vendôme. Nie przypomina to surowego funkcjonalizmu pruskiej architektury militarnej. Główna część założeń została ukończona w 1754 roku, dzięki czemu Sveaborg była w pełni funkcjonalną stacją bojową. Niecałą dekadę później wybudowano doki i pierwsze okręty powstały w Sveaborg w 1764 roku.

Suomenlinna, klimat dzięki obsłudze w strojach ze epoki
Suomenlinna, klimat dzięki obsłudze w strojach ze epoki

Dalsza historia

Przez kolejne lata i kolejne wojny, twierdzę nieustannie ulepszano – co rusz odkrywano niedostatki dotychczasowych założeń. Raz Sveaborg był gorzej finansowany, raz lepiej. Twierdza była oblegana przez carską flotę podczas wojny rosyjsko-szwedzkiej w latach 1788 – 1790. Podczas kolejnej rosyjskiej kampanii przeciwko Szwecji, twierdza została poddana carowi w marcu 1808 roku, otwierając drogę Rosjanom do zajęcia Finlandii. Wówczas także oddzielono Wielkie Księstwo Finlandii od Królestwa Szwecji, kończąc tym samym liczący siedem stuleci szwedzki okres historii Finlandii i zaczynając okres rosyjskich rządów.

Twierdza Suomenlinna
Twierdza Suomenlinna

Rosjanie po zajęciu twierdzy zajęli się jej odbudową i rozbudową. Przede wszystkim powiększono doki, wybudowano więcej koszar i wzmocniono fortyfikacje. Podczas wojny krymskiej 1853 – 1856 Sveaborg został zbombardowany i poważnie uszkodzony przez działa z okrętów angielskich i francuskich. Nie zdecydowano się jednak na lądowanie żołnierzy i flota odpłynęła w kierunku Kronsztad. I po tej wojnie twierdzę wzmocniono. Kolejny raz Sveaborg został wciągnięty w działania wojenne podczas I wojny światowej. Wówczas twierdza stanowiła część wielkiej sieci fortyfikacji, której budowę zapoczątkował Piotr Wielki, a która miała ochraniać Sankt Petersburg.

Łódź podwodna
Łódź podwodna

Okres fiński

W 1918 roku na fali narodowych nastrojów zmieniono nazwę ze Sveaborg/Viapori na Suomenlinna, co oznacza „Twierdza fińska”. Jednak szwedzkojęzyczni Finowie nadal posługują się nazwą Sveaborg, zaś helsińczycy – Viapori. Od lat 70. XX wieku znaczenie Suomenlinny jest minimalne, choć na wyspie nadal znajduje się Akademia Marynarki Finlandii. Obecnie jako część Helsinek jest to chętnie odwiedzane miejsce wypoczynku, a także ośrodek krzewienia kultury. Wybrane domy są wynajmowane po niewygórowanych cenach jako studia artystyczne. Na wyspach funkcjonuje kilka muzeów, w tym okręt podwodny Vesikko z okresu II wojny światowej, który można podziwiać obok doków. W 1991 roku Suomenlinna została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Suomenlinna to doskonały teren spacerowy w Helsinkach
Suomenlinna to doskonały teren spacerowy w Helsinkach

Suomenlinnan kirkko to kościół garnizonowy, pierwotnie prawosławny z cebulastymi kopułami, wybudowany w 1854 roku dla stacjonujących tutaj Rosjan. W latach 20. XX wieku cerkiew konwertowano na kościół luterański. Ikony były przechowywane w Helsinkach, ale ich obecne miejsce przebywania nie jest znane. Kościół, oprócz funkcji sakralnej, spełnia też rolę latarni morskiej.

Twierdza Suomenlinna
Twierdza Suomenlinna

Zwiedzanie twierdzy

Jak wspominaliśmy do twierdzy najlepiej dostać się promem, który kursuje tu regularnie. Prom to nic innego jak swoisty tramwaj wodny. Dalej zwiedzanie dużej części wyspy jest darmowe, może z drobnymi wyjątkami. Można tu sobie kupić rejs statkiem po dokach i okolicy wyspy, można też zwiedzić okręt podwodny. Warto jednak pamiętać, że część wyspy jest wciąż zamieszkana, a dodatkowo w niektórych miejscach panuje zakaz wchodzenia, gdyż nadal jest to teren wojskowy. Niemniej jednak to doskonałe miejsce spacerowe i zdecydowanie jedna z najważniejszych atrakcji stolicy Finlandii.

Wycieczki statkiem po Twierdza Suomenlinnie
Wycieczki statkiem po Twierdza Suomenlinnie

Twierdza Suomenlinna w kulturze

Warto dodać, że George R. R. Martin w czasach studenckich napisał opowiadanie o poddaniu twierdzy, zatytułowane „Forteca”. W 2007 roku zostało wydane w zbiorze „A RRetrospecitve – Dreamsongs”, w Polsce wydane w pierwszym z trzech tomów (oryginał w wersji jednotomowej, potem dwutomowe wydanie): „Retrospektywa. Światło Odległych Gwiazd”.

Pomnik Sibeliusa
Pomnik Sibeliusa

Helsinki: Pomnik Sibeliusa

Jedną z ważniejszych atrakcji Helsinek jest Pomnik Sibeliusa w Parku Sibeliusa w dzielnicy Töölö. Jean Sibelius (1865 – 1957) to najsłynniejszy z fińskich kompozytorów, uważany za twórcę stylu narodowego. Urodzony w szwedzkiej rodzinie i pod panowaniem rosyjskim, ale uczył się w fińskojęzycznych szkołach, ukończył prawo na Uniwersytecie Helsińskim. Wybrał jednak muzykę. Nauki pobierał od szwedzkiego nauczyciela, a także w Niemczech i Austrii. Po powrocie do Finlandii czerpał inspiracje z fińskiego folkloru, literatury i sztuki ludowej. Jego utwory na skrzypce, wiolonczele, fortepian oraz kompozycje symfoniczne zyskiwały popularność i rozbudzały uczucia narodowe Finów. Niepokoiło to oczywiście rosyjskie władze, które wówczas prowadziły rusyfikację Finlandii.

Baseny w Helsinkach
Baseny w Helsinkach

„Passio Musicae” to abstrakcjonistyczna rzeźba autorstwa Eili Hiltunen, powstała jako hołd dla kompozytora Jeana Sibeliusa. Rzeźba została odsłonięta w 1967 roku w Parku Sibeliusa. Na instalację składa się 600 rur ze stali nierdzewnej zespawanych ze sobą, tworzące ważącą 24 tony kompozycję. W chwili odsłonięcia rzeźba wzbudzała liczne kontrowersje nie tylko ze względu na jej bardzo modernistyczną i abstrakcyjną formę, ale również dlatego, że kompozycja przywodziła na myśl silne skojarzenia z piszczałkami organów, zaś na organy Sibelius komponował bardzo niewiele. Wkrótce po odsłonięciu rzeźby Sibeliusa, została dodana wykonana z brązu głowa kompozytora, także autorstwa Hiltunen. Miało to uspokoić nastroje wśród krytyków.

Okolice portu w Helsinkach
Okolice portu w Helsinkach

Zwiedzanie Helsinek

Bardzo ciekawym, acz specyficznym miejscem są okolice parlamentu (Eduskunta) i ulica Mannerheimintie. Tam znajduje się wiele interesujących budynków, a także muzeów, w tym narodowe Kiasma sztuki współczesnej, Ateneum – sztuki fińskiej (akurat ono jest bliżej dworca). Całość to dobry teren spacerowy, ukazujący fińskie aspiracje. Jednocześnie można dojść do brzegu jeziora Töölönlahti, gdzie wśród ptactwa da się dostrzec tak popularne w krajach skandynawskich bernikle. Wokół miasta jest sporo terenów zielonych, głównie parków, jak choćby znajdujący się na południu Kaivopuisto. Wokół niego mamy całą dzielnicę willową.

Pomnik pos-rosyjski
Pomnik pos-rosyjski

Podobnie jak to ma miejsce w innych stolicach w Skandynawii tak i tu znajdziemy dwie rzeczy. Stałe wesołe miasteczko – Linnanmäki (dość niedaleko stadionu olimpijskiego) oraz nowocześniejszy diabelski młyn – SkyWheel Helsinki a także skansen. Ten ostatni znajduje się na wyspie Seurasaari. Główna ulica handlowe to Aleksanterinkatu, zaś taka przy której toczy się życie kulturalne to Esplanadi. Można też poszukać łaźni fińskich, choćby łączonych z restauracjami jak Löyly. No i przede wszystkim warto przejść się nadbrzeżem i podziwiać fiński Bałtyk.

Helsinki
Helsinki

Helsinki w kinie

Warto nadmienić, że ze względu na swoje podobieństwo do dawnej stolicy Imperium Rosyjskiego, podczas Zimnej Wojny Helsinki użyczały swoich plenerów hollywoodzkim produkcjom, których akcja miała się rozgrywać na terenie Związku Radzieckiego. Należą do nich choćby „List na Kreml” z 1970 roku, „Czerwoni” z 1981 roku, czy „Park Gorkiego” z 1983 roku. Także David Lean nagrywając „Doktora Żywago” część scen nakręcił w Helsinkach, choć tylko jako dodatek, gdyż w Finlandii kręcił wiele plenerów ze śniegiem.

Marszałek Carl Gustaf Mannerheim to bohater Finlandii, który dwukrotnie pokonał Bolszewików. Jego pomnik znajduje się w Helsinkach.
Marszałek Carl Gustaf Mannerheim to bohater Finlandii, który dwukrotnie pokonał Bolszewików. Jego pomnik znajduje się w Helsinkach.

Poruszanie się po Helsinkach

Stolica Finlandii jest miastem dość kameralnym, większość zabytków i interesujących miejsc znajdują się blisko siebie, więc można spokojnie dotrzeć tam spacerem (z wyjątkami jak wspomniana twierdza). Także do tych dalszych miejsc, jak pomnik Sibeliusa. Bez problemu można kupić bilety na autobusy, tramwaje czy promy, jak również zaopatrzyć się w bilet całodniowy lub skorzystać z karty Helsinki Card (ceny i zniżki można sprawdzić tutaj). Jeśli przybyliśmy promem, do centrum miasta można dojść lub przyjechać tramwajem. W przypadku lotniska najlepiej użyć połączeń kolejowych. Połączenie promowe to dość ciekawe rozwiązanie, bo można dopłynąć tu z Tallina, Sztokholmu czy Sankt Petersburga. Trasa Helsinki – Tallin jest najkrótsza, natomiast w przypadku dalszych można znaleźć nawet nocne promy i przespać się w kajutach.

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak fiński
Helsinki

Fort Bahla, słynna twierdza w Omanie

Bahla (arab. بهلا) to niewielkie miasto oddalone jakieś 40 km od Nizwy w stronę ZEA. Słynie z dwóch rzeczy: z ceramiki i fortecy z listy UNESCO. Nas zainteresowała ta druga pozycja, czyli właśnie słynny fort Bahla.

Fort Bahla, Oman
Fort Bahla, Oman

Fort Bahla: Historia

Już wjeżdżając do miasta można zauważyć wiele ruin, których historia sięga wieków XII-XV, kiedy to oaza prosperowała pod rządami plemienia Bani Nebhan, oraz XVII wieku jako perskie włości, a potem znów arabskie. W oczy rzuca się zwłaszcza mur opasający podnóżek gór Djebel Akhdar. Zbudowany z gliny i kamienia przypomina trochę Mur Chiński swoim ulokowaniem.

Góry Djebel Akhdar
Góry Djebel Akhdar
Dziedziniec fortu
Dziedziniec fortu

Podobnie jak w ZEA, tak i w Omanie forty budzą pewną konsternację. Fort Bahla tym większą, że jako jedyny fort Omanu znajduje się na liście zabytków UNESCO. Został na nią wpisany w 1987 roku i niemal od razu trafił na listę zabytków zagrożonych: budowla powstała w dużej mierze z gliny, suszonych na słońcu cegieł i tynku z gliny zmieszanej ze słomą. Po każdym deszczowym sezonie fort podupadał. Co więcej, Omańczycy naprawiali fort za pomocą środków nieprzystających do zabytkowego budynku, co UNESCO opisuje wprost jako dewastację. W wyniku nadzorowanych przez rząd działań, mających na celu renowację zabytku za pomocą naturalnych materiałów, odpowiadających lokalnym uwarunkowaniom i charakterowi fortu, został w 2004 roku zdjęty z listy zagrożonych zabytków. Jednak ślady „dewastacji”, czy raczej ingerencji są widoczne gołym okiem. Choć zwłaszcza z pewnej odległości fort wygląda interesująco.

Flaga Omanu w forcie
Flaga Omanu w forcie

Fort Bahla: Zwiedzanie

Twierdza w Bahla jest duża i dość oryginalna (nie z foremki jak większość, zwłaszcza w Emiratach). Jednak jej zwiedzanie jest jakieś dziwne. Po pierwsze, wewnątrz nie dowiemy się o niej NIC. Ani czasu powstania, ani historii, dosłownie nic. Jest kilka plansz z dość niezłymi opisami meczetu w obrębie twierdzy, ale te plansze są w zupełnie innym miejscu, a pomieszczenia najczęściej nie mają nazw, żadnych adnotacji, znów nic.

Fort Bahla
Fort Bahla

Nie znajdziemy tu ani przewodników, ani audioguide’a. Choć czasem można posłuchać oprowadzających mniejsze wycieczki. Ogólnie po Omanie dość często ludzie podróżują z własnym przewodnikiem, który ich zawodzi do pewnych miejsc, gdzie samodzielnie oprowadza i opowiada. W przypadku Bahli to się jak najbardziej sprawdza.

Fort Bahla
Fort Bahla

Fort Bahla: oryginał czy rekonstrukcja?

Ale to nie koniec konsternacji. Sama budowla jest wyraźnie rekonstruowana i to często bardzo nieudolnie, z wykorzystaniem niewłaściwych dla zabytku materiałów. Przez to ma się wrażenie, że to całkiem nowy obiekt lub podróbka, ładna, ale nie czuć tu  historii. I tu warto odnieść się do tego, co wspominaliśmy wcześniej. Najstarsza fortyfikacja pochodzi z XII, kiedy to plemię Bani Nebham wzniosło ją wokół rozległego terenu swojej osady. Potem to miejsce przeszło do rąk Persów, a później Arabów. W środku nie ma o tym nawet tabliczki, niestety.

Wnętrza fortu
Wnętrza fortu

Jeszcze większe ciekawostki znajdują się nieopodal właściwego fortu. Tam także są pewne pozostałości po jakiś dużo starszych zabudowaniach, ale obecnie są one używane przez ludność tam mieszkającą. Trochę coś dobudują, albo trzymają tam zwierzęta. Ma się wrażenie, że pewna świadomość szczególności tego miejsca jest, ale raczej niewielka.

Fort Bahla
Fort Bahla
Mury
Mury

Zwiedzanie fortu Bahla

I co ważniejsze, turystów jest tu stosunkowo niewielu. Prawdę mówiąc, nie ma nawet dobrze zorganizowanego parkingu. Obok jednak znajduje się meczet i tam można bez większych problemów zaparkować.

Widok z fortu
Widok z fortu

Widzieliśmy też wycieczki autokarowe, które przyjechały do Bahli i zatrzymały się przy tamtejszym suku, całkowicie omijając fort.

Wejście do fortu
Wejście do fortu

Fort Bahla to interesujący obiekt, znak rozwoju ciekawej kultury, ale jakość zwiedzania bardzo słaba. Nadziwić się nie możemy, że ten fort jest na liście UNESCO, mimo zaniedbań w renowacji i zaniechania prezentacji walorów edukacyjnych. Podczas gdy zapierający dech w piersi Dżarasz w Jordanii nie jest na liście UNESCO. Ale ważne, że ściąga turystów, niewielu, ale na Oman to i tak nieźle.

Fort Bahla
Fort Bahla

Jeśli spodobał Ci się wpis polub nas na Facebooku.

Szlak omański
Fort Bahla

Między Yiti a Sur, czyli omańskie wybrzeże

Ponieważ plaże najczęściej oglądamy, a nie wylegujemy się na nich, to całą część omańskiego wybrzeża od Maskatu do Sur mogliśmy spokojnie przejechać w jeden dzień, co najwyżej zatrzymując się tam na drobne postoje. O części z nich warto wspomnieć.

Zatoka Omańska, Yiti
Zatoka Omańska, Yiti

Yiti

Choćby plaża Yiti w pobliżu Maskatu. To wyjątkowo urokliwe miejsce. Wjeżdża się z gór, przez wąwóz do wioski Yiti, tam zaś rozciągają się plaże nad oceanem. Można zaparkować i zrobić sobie krótki spacer lub posiedzieć trochę. To co wyróżnia to miejsce, to rozległe rozlewiska i skały. W wodzie można obserwować ptaki, choćby ibisy czy czaple, całość zaś jest wyjątkowo urokliwa.

Plaża Yiti
Plaża Yiti

Wracając z Yiti mieliśmy problem z GPSem. Ponieważ ten Google’owy nie działa w Omanie, posiłkowaliśmy się innym (Sygnic), on zaś sugerował nam, by wrócić do Maskatu, co oczywiście dość mocno wydłużyło czas. Wcześniej jeszcze w domu Google Maps sugerował zupełnie inną drogę, więc pojechaliśmy wg Google’a (mapy działały, GPS nie). Trzeba przyznać, że to była bardzo ciekawa droga. Ładna, bez asfaltu, utwardzona, między górami, wolniejsza do przejechania, ale jednocześnie krótsza. Dobrze było mieć samochód o podwyższonym podwoziu, dzięki czemu tak oszczędziliśmy czas, jak również mieliśmy niesamowite przeżycie.

Bimmah Sinkhole
Bimmah Sinkhole

Bimmah Sinkhole

Kolejnym punktem, przy którym się zatrzymaliśmy, był Bimmah Sinkhole, czyli zapadlisko w miękkim wapieniu, powstałe przez podmywanie wodami gruntowymi. Podobny mechanizm działa w studiach krasowych na Półwyspie Jukatan w Meksyku. Miejscowi (w Omanie, nie w Meksyku) wierzą jednak, że ta wypełniona wodą dziura powstała w wyniku uderzenia meteorytu. Nie ma oczywiście żadnych dowodów naukowych potwierdzających tę teorię, ale co tam.

Bimmah Sinkhole
Bimmah Sinkhole

Aby chronić to miejsce i ściągać turystów (turystyka zaczyna się coraz śmielej rozwijać w Omanie), wytyczono tutaj mały park Hawyat Naijm Park. Nazwa parku to właśnie nazwa tego wymyślonego meteorytu, a jego nazwa znaczy „spadająca gwiazda”. Dobre miejsce na krótki postój w drodze, lub jak ktoś chce do popływania sobie. Zwłaszcza przy lepszej pogodzie. Uwaga na małe rybki, które mogą się przyczepić i wyjadać obumarły naskórek (ale przecież niektórzy sporo płacą za rybie SPA).

Bimmah Sinkhole
Bimmah Sinkhole

By tu dojechać, należy kierować się na miejscowość Dibab. Podczas naszej wizyty atrakcja była całkowicie darmowa. Parking niewielki, ale dawał radę, w środku poza lejem krasowym całkiem spory ogród, z placem zabaw dla dzieci oraz sanitariatami. No i oczywiście główna atrakcja, którą czasem nazywają Zielonym Okiem Omanu.

Wadi Shab
Wadi Shab

Wadi Shab

Niedaleko znajduje się Wadi Shab, czyli kanion, po którym można sobie pochodzić. Podjeżdża się do miejsca parkingowego, ale jest mały problem. By wejść do kanionu, trzeba przedostać się na drugą stronę rzeki. Głęboka nie jest, można spróbować ją przejść, ale można też wynająć łódkę, która przewiezie nas na drugą stronę. Kilku młodych mężczyzn czeka na turystów, ale nie są  natarczywi.

Wadi Shab
Wadi Shab

Wadi Shab to też kolejne miejsce, gdzie można obserwować ptaki. Ale to tylko dodatek do eksplorowania kanionu. Ten nie zaczyna się zbyt ładnie, także ze względu na betonowy most. Dalej już jest lepiej.

Okolice Wadi Shab
Okolice Wadi Shab

Sur, dawny port i miasto przemysłowe

Miasta na wybrzeżu Omanu mają ciekawszą i zdecydowanie dłuższą historię niż metropolie ZEA. Jednym z nich jest Sur (arab. صور). Jego historia sięga VI wieku n.e., kiedy to stało się jednym z ważniejszych miast w Zatoce Omańskiej, centrum handlu ze Wschodnią Afryką, a potem z Indiami. Status ten Sur utrzymywał zarówno podczas rządów portugalskich, jak i w czasie niepodległości. Dopiero w XIX wieku miasto mocno podupadło, gdy Brytyjczycy zakazali niewolnictwa i ostro ścigali statki niewolnicze – tak naprawdę wraz ze zniesieniem niewolnictwa runęła może i najważniejsza gałąź omańskiej gospodarki (do czasu wydobycia ropy). Drugim ciosem było otwarcie Kanału Sueskiego w 1869 roku, który znacznie skrócił drogę do Indii z pominięciem Zatoki Omańskiej, ta wcześniej była dobrym portem przeładunkowym i przystankowym.

Rafineria w przemysłowym mieście Sur
Rafineria w przemysłowym mieście Sur

 Za to ostała się inna ważna gałąź przemysłu w Sur – stoczniowego. Miasto to w całej Zatoce Perskiej słynie ze znakomitych drewnianych statków. W Omanie nadal są chętnie wykorzystywane, nie tylko turystycznie. Sambuki i ganjah z Sur pływały (i czasem nadal pływają) nie tylko po wodach Omanu, ale także Iraku, Zanzibaru, Indii, a nawet Chin. Dla nas miasto było tylko przerwą w podróży. Oczywiście widzieliśmy kilka ich drewnianych statków i słynny most, trochę jakby nie pasujący.

Zamek Al Aygah w Sur
Zamek Al Aygah w Sur

Atrakcje Sur

W Sur chyba najładniejszy jest widok na port, właśnie z tymi statkami, fragmentami fortu na skałach. Samo miasteczko już jest dość niepozorne. Forty, które są, często są zamknięte dla turystów, lub w ogóle nie wiadomo, czy są czynne (próbowaliśmy dwa – fort Sunaysilah i zamek Al Ayagah). Zresztą nie robią też dużego wrażenia, przynajmniej z zewnątrz. Są niewielkie, do środka nie udało się wejść. Nie ma co także szukać jakiegoś meczetu, który można zwiedzać. W oczy mocno rzuca się też przemysłowa część miasta. Czyli Sur to tak jak założyliśmy dobre miejsce na to, by rozprostować nogi podczas jazdy, ale niespecjalnie się nim przejmować. Trzy wymienione wyżej punkty na tej trasie są dużo ciekawsze.

Zamek Al Aygah w Sur
Zamek Al Aygah w Sur
Port w Sur i tradycyjna łódź typu dhow
Port w Sur i tradycyjna łódź typu dhow

Jeśli spodobał Ci się wpis polub nas na Facebooku.

Szlak omański
Sur, Yiti i wybrzeże

Kopenhaga, „Gang Olsena”, mała syrenka i duńskie hygge

Stolica Danii, czyli Kopenhaga (dun. København) to największe miasto w kraju, acz z pewnością nie najstarsze. Powstało dopiero w średniowieczu. Dziś jest piękne, a przy tym kompaktowe, w sam raz na weekendowy city-break (choć jeśli chcemy zwiedzać wszystko, to i 5 dni może być mało). Istnieją dogodne połączenia lotnicze tak bezpośrednio do Kopenhagi, jak i do Malmö po drugiej stronie cieśniny Sund, skąd jest bardzo dogodnie zorganizowany transport. Co więcej Kopenhaga to miasto filmowe, przede wszystkim zawiązane z jedną serią – „Gangiem Olsena”.

Kamienica w Kopenhadze
Kamienica w Kopenhadze

Gang Olsena i kino w Kopenhadze

Gang Olsena (dun. Olsen-banden) to seria komedii kryminalnych. Oryginalna duńska składa się z 14 filmów z lat 1968 – 1988. Powstały także spin-offy, w tym „Mały gang Olsena” z 2001 roku, który także doczekał się kilku kontynuacji. Ponadto powstały dwa filmy animowane, a także norweskie i szwedzkie przeróbki. Nas tym razem będą interesowały przede wszystkim duńskie filmy, gdyż ich akcja dzieje się w Kopenhadze i okolicach. To właśnie w nich można dostrzec co najmniej kilka charakterystycznych i ważnych obiektów stolicy Danii. Nie jest to oczywiście jedyny słynny film kręcony w Kopenhadze. W każdym razie miasto może nie potrafi jeszcze odnaleźć się w turystyce filmowej (zresztą Gang Olsena chyba nie jest aż tak nośnym tematem), ale pielęgnuje swoją legendę w kinie. Duński Instytut Filmowy prowadzi także muzeum kina, choć to atrakcja dla osób zaznajomionych z duńską kinematografią.

Popiersie Nielsa Bohra
Popiersie Nielsa Bohra

W przypadku „Gangu Olsena” zdecydowana większość lokacji jest uwzględniona na stronie Olsenbande Homepage. Wiele z nich znajduje się na przedmieściach, ale też jak wspominaliśmy, filmy te ujęły zdecydowaną większość atrakcji stolicy Danii. Na nich się skupimy. Słowo ujęły jest tu kluczowe, bowiem bardzo rzadko w serii Kopenhaga odgrywała rolę inną niż tła.

Budynek Sądu na Henrettelsesplads
Budynek Sądu na Henrettelsesplads

Kopenhaga: Historia

Mimo, że ludzie egzystowali tu nawet 10 tysięcy lat temu, a Wikingowie przybywali w to miejsce by handlować, nie stało się przysiółkiem jak choćby Kijów. Historia Kopenhagi zaczyna się od średniowiecza, gdy w 1167 biskup Absalon z Roskilde wzniósł tu gród warowny. Kopenhaga otrzymała prawa miejskie w 1254 roku i od tego czasu rozwija się jako ważny port i powoli rosło jej znaczenie. W 1443 roku stała się de facto stolicą kraju. De jure dopiero gdzieś w czasach reformacji, około 1536 roku, gdy to królowie Danii przejęli władzę nad miastem z rąk biskupów z Roskilde.

Absalon, czyli rzeźba biskupa Absalona to charakterystyczny punkt Kopenhagi
Absalon, czyli rzeźba biskupa Absalona to charakterystyczny punkt Kopenhagi

Stara Kopenhaga została zniszczona dwukrotnie. Wpierw w wyniku pożaru w roku 1728, który strawił 2/5 miasta. Drugie to zniszczenia z okresu wojen napoleońskich. Dania wspierała Napoleona, więc ich stolica została obrócona w gruzy przez Anglików. Marazm po okresie napoleońskim zbiegł się z dużym rozwojem kulturalnym miasta. Dania zachowała neutralność w czasie I wojny światowej. W II wojnie została bardzo szybko zajęta przez Niemcy. Brytyjczycy pod koniec wojny przygotowali operację Kartagina, dzięki której oswobodzono miasto. Szczęśliwie tym razem uniknęło ono większych zniszczeń.

Nyhavn, Kopenhaga
Nyhavn, Kopenhaga

Nyhavn, największa atrakcja Kopenhagi

Wśród atrakcji turystycznych Kopenhagi największe tłumy przyciąga jedna. To Nyhavn, czyli ulica i kanał, z bardzo charakterystycznymi domami z jaskrawą, kolorową fasadą. Dodatkową atrakcją jest pomnik marynarzy z II wojny światowej, który ma kształt kotwicy. Tu także zlokalizowane są przystanie turystyczne. I tu jedna mała uwaga. Pomijając sam fakt przepłynięcia się przez Nyhavn, alternatywnym rozwiązaniem wobec rejsu po kanałach jest skorzystanie z tramwaju wodnego, którym można przepłynąć prawie cała trasę, bez przewodnika, bez dużej ilości turystów i za dużo mniejszą cenę.

Christianshavn
Christianshavn

Wycieczka po kanałach

Wycieczek po kanałach w Kopenhadze jest mnóstwo. Plusem jest to, że bardzo często można zobaczyć tam mniejsze kanały, jak choćby Christianshavn, czy okolice Christiansborg, ale wiele zależy od wycieczki. Tramwaje wodne przecinają Kopenhagę, dzięki temu również można bardzo wiele zobaczyć. Docierają nawet do Sydhavn (tam jest wiele ujęć z kilku „Gangów Olsena”). Mijają też dwa bardzo charakterystyczne budynki, Den Sorte Diamant, czyli Czarny Diament, albo inaczej królewską bibliotekę otworzoną w 1999 roku, a także królewską przystań. Po drodze mija się także kąpielisko, w kanale oczywiście. Zresztą z podobnych atrakcji warto wspomnieć o CopenHot, czyli spa w porcie, praktycznie pod gołym niebem.

Nyhavn to największa i najpopularniejsza atrakcja Kopenhagi
Nyhavn to największa i najpopularniejsza atrakcja Kopenhagi

Nyhawn w filmie

Wracając jednak do Nyhavn. Początki tego portu sięgają 1670 roku. Najstarszy ocalały dom (nr 9) pochodzi z 1681 roku. W czasach rozwoju kulturalnego Danii po wojnach napoleońskich, tutaj mieszkał Hans Christian Andersen, najsłynniejszy duński bajkopisarz. Jednak aż do lat 60. XX wieku cześć Nyhavn pełniła też rolę kopenhaskiej dzielnicy czerwonych latarni. Ulica stała się turystyczną atrakcją w latach 70. Jest modna i rozpoznawalna, więc pojawia się czasem w kinie. Choćby w „Dziewczynie z portretu” Toma Hoopera. Jest też obecna w „Rozdartej kurtynie” Alfreda Hitchcooka, czy „Lekcji miłości” Ingmara Bergmana. Oczywiście nie może zabraknąć Gangu Olsena – w tym 7, 8 i 9 film z cyklu czyli „Gang Olsena na torach”, „Gang Olsena wpada w szał” i „Gang Olsena znowu w akcji”. Warto jednak pamiętać, że piękne, kolorowe fasady czasem nie są pokazywane w filmach. Jak u Hoppera, gdzie raczej widać nadbrzeże.

Turystyczna Kopenhaga dziś żyje wokół Nyhavn
Turystyczna Kopenhaga dziś żyje wokół Nyhavn

Centrum Kopenhagi

Nyhavn znajduje się tuż przy Kongres Nytorv, czyli największym placu Kopenhagi. Łatwo się domyśleć, że dziś to miejsce z mnóstwem restauracji, kawiarni. W samym środku placu jest pomnik Christiana V. Zaś przy placu mamy pałac Charlottenborg, czy Teatr Królewski. Tu też kończy się (lub zaczyna) deptak Strøget, czyli najbardziej reprezentacyjna i turystyczna ulica miasta, z mnóstwem drogich sklepów. No a ponieważ to Dania, nie może zabraknąć wielkiego sklepu LEGO. Jedno ze skrzyżowań prowadzi na ulicę Larsbjornstraede, pełną knajpek, ale również pięknych, kolorowych kamienic. Sam Strøget to także jeden z najdłuższych deptaków na świecie.

Kopenhaga dla wielu kojarzy się z Małą Syrenką. Ale jej pomnik, choć przyciąga tłumy jest stosunkowo niewielki
Kopenhaga dla wielu kojarzy się z Małą Syrenką. Ale jej pomnik, choć przyciąga tłumy jest stosunkowo niewielki, niektórzy uznają go przez to za dość przecenianą atrakcję stolicy Danii.

Pozostając przy Andersenie, jednym z najbardziej rozpoznawalnych miejsc Kopenhagi jest pomnik nawiązujący do jego twórczości, czyli Mała Syrenka. Rzeźbę z brązu przygotował Edvard Eriksen. Otworzono ją w roku1913 i od tego czasu przyciąga turystów. By zrobić sobie z nią (lub jej) zdjęcie trzeba czasem stać w kolejce. Rzeźba znajduje się na promenadzie Langelinie. W kinie przewija się w 10 części Gangu Olsena, czyli „Gang Olsena idzie na wojnę”.

Cytadela Kastellet
Cytadela Kastellet

Kopenhaga: Cytadela Kastellet

Obok promenady znajduje się jedna z lepiej zachowanych cytadel w północnej Europie, czyli Kastellet. Pierwszą cytadelę wzniósł król Christian IV w 1626 roku. Została ona mocno przebudowana po roku 1660, gdy skończyło się szwedzkie oblężenie. Stanowiła też ważną linię obrony miasta przed Anglikami w 1807 roku. Potem straciła na znaczeniu militarnym. W czasie II wojny światowej nie zatrzymała Niemców. Od 1999 jest to teren spacerowy, z pozostałościami dawnej bazy wojskowej. Jest i wiatrak, są koszary i armaty, a także mnóstwo ptactwa.

Fontanna bogini Gefion
Fontanna bogini Gefion

Tuż przy Kastellet znajduje się kościół anglikański św. Albana, a zaraz przy nim fontanna nordyckiej bogini Gefion (Gefionspringvandet). Uruchomiono ją w 1908 roku z okazji 50-lecia browaru Carlsberg. Jest bardzo charakterystycznym miejscem, więc pojawia się w filmie, czyli chociażby w „Wielkim skoku Gangu Olsena” (1972, czwarty film z cyklu).

Kopenhaga: David Michała Anioła (kopia)
Kopenhaga: David Michała Anioła (kopia)

Z Kastellet można się przejść blisko kanału ulicą Larsens Pl. Tam znajdują się galerie sztuki, w tym Den Kongelige Afstøbningssamling. Przed nią zaś ustawiono inną słynną rzeźbę, kopię Davida Michała Anioła. Oryginał oczywiście znajduje się we Florencji (podobnie jak wystawiona publicznie kopia). W każdym razie spacer przy tym kanale jest również ciekawym sposobem na obejrzenie sobie portu i wspaniałych okrętów.

Opera w Kopenhadze
Opera w Kopenhadze

Kopenhaga: Opera

Po drugiej stronie kanału znajduje się nowy budynek Opery, czyli Operaen z 2005 roku. Nie tylko jest to nowoczesna architektura, ale też jedna z najdroższych oper, jakie wybudowano na świecie. Kosztowała ponad pół miliarda USD. To też ją rozsławiło i czasem wciąż jeszcze uchodzi za najdroższą na świecie. Tak też było w momencie, gdy ją wzniesiono. Warto dodać, że budżet na budowę nowej opery w Oslo otwartej w 2008 wyniósł 760 milionów USD (z czego jakieś 50 milionów zostało). Jeszcze więcej kosztowało uruchomienie opery w Maskacie, tyle że tam trudno dotrzeć do kosztów realizacji samego budynku. Razem z pełnym wystrojem i ściągnięciem światowej sławy artystów, wydano 10 miliardów USD i wygenerowało miejsce pracy dla 50 tysięcy osób.

Pałac Amalienborg
Pałac Amalienborg

Pałac królewski Amalienborg

Przy kanale znajduje się także kompleks pałacowy Amalienborg, zwany czasem zimowym pałacem królewskim. Nazwa pochodzi od królowej Zofii Amelii, która w 1667 kazała zbudować tu pałacyk letni. Pałac spłonął kilkanaście lat później. W 1748 roku król Fryderyk V chcąc zbudować nową dzielnicę stolicy pozwolił wznieść tu czterem arystokratom swoje pałace. Ważna dla niego była tylko spójna architektura, nad którą czuwał Nicolai Eigtved. W lutym 1794 doszło do pożaru ówczesnej rezydencji królewskiej, czyli Christiansborga. W ciągu kilku dni monarcha wykupił cztery pałace i przeniósł tu swój dwór.

To nie rower wrzucony do kanału. To rzeźba. Kopenhaga może zaskoczyć wodnymi atrakcjami
To nie rower wrzucony do kanału. To rzeźba. Kopenhaga może zaskoczyć wodnymi atrakcjami

Te cztery pałace to pałac Moltkego (Moltkes Palæ), pałac Levetzeua (Levetzaus Palæ), pałac Brockdorffa (Brockdorffs Palæ) i pałac Schacka (Schacks Palæ). Dziś kompleks ten jest też jedną z najczęściej odwiedzanych atrakcji Kopenhagi ze względu na muzeum pałacowe. Jak w wielu takich miejscach, tak i tu są strażnicy królewscy (w charakterystycznych czapkach – bermycach) i zmiana warty. Ogrody królewskie można zwiedzać za darmo. Na placu między pałacami zaś znajduje się pomnik Fryderyka V. Te okolice widać we wspomnianym już filmie „Gang Olsena idzie na wojnę”.

Kościół Marmurowy (Kopenhaga, Dania)
Kościół Marmurowy (Kopenhaga, Dania)

Kościół Marmurowy

Częścią kompleksu jest też kościół Fryderyka znany także jako Kościół Marmurowy (Marmorkirken lub Frederiks Kirke). Nazwa pochodzi od budulca, początkowo wznoszono ją z marmuru norweskiego. Ma on największą kopułę w całej Skandynawii. Spoczywa ona na 12 kolumnach i ma 31 metrów wysokości. Kopuła była wzorowana na watykańskiej bazylice św. Piotra. Jego budowa trwała 148 lat, choć przez dużą część tego czasu nie trwały żadne prace. Zwiedzanie jej jest możliwe, ale nie takie łatwe. Kościoły w Kopenhadze dość często są zamknięte poza bardzo konkretnymi godzinami. W sezonie jest organizowane jedno wejście dziennie (z przewodnikiem). Godziny i ceny, a także kontakt (bo możliwe są do zorganizowania wejścia dla dodatkowych grup) można znaleźć na stronie Marmorkirken.

Pomnik Fryderyka VII przed pałacem Christiansborg
Pomnik Fryderyka VII przed pałacem Christiansborg

Pałac Christiansborg

Wspomniany już pałac Christiansborg dziś jest siedzibą duńskiego parlamentu. Pierwsza twierdza w tym miejscu powstała w 1167 roku i należała do biskupa Absalona. Zresztą jego pomnik znajduje się obecnie niedaleko kompleksu Christiansborg i widać go w „Gang Olsena idzie na wojnę”. Sam Christiansborg był siedzibą królów Danii od 1416 roku. Jego gruntowną przebudowę rozpoczął w 1731 król Christian VI (stąd też nazwa). Wzorował się na wiedeńskim baroku i francuskim rokoko. Jak już pisaliśmy, zamek ten spłonął. Wkrótce zaczęto budowę tak zwanego drugiego Christiansborg, który miał być nową siedzibą królewską.

Kanał Skt. Jørgens Sø
Kanał Skt. Jørgens Sø

Tak się jednak nie stało. Z jednej strony sami monarchowie wybierali na swoją siedzibę Amalienborg, z drugiej w połowie XIX wieku przemiany społeczne sprawiły, że król przestał odgrywać tak istotną rolę. Ważniejszy stał się parlament. Zamek jednak ponownie spłonął (w 1884), więc zaczęto pracę nad obecnym, trzecim Christianborgiem. Architektem był Thorvald Jørgensen. W kompleksie jest miejsce dla parlamentu, ale też apartamenty królewskie (nie są one jednak używane), muzea (w tym Muzeum Thorvaldsena) i budynek Giełdy (Børsen).

Rundetårn, bardzo charakterystyczny budynek w Kopenhadze
Rundetårn, bardzo charakterystyczny budynek w Kopenhadze

Kopenhaga: Okolica muzeum

Giełda i okolice są widoczne w „Ostatnim skoku Gangu Olsena” (6 film, 1974), „Gang Olsena nigdy się nie poddaje” (11 film, 1979) i „Gang Olsena: Ostatnia misja” (14 film, 1998). Do zamku prowadzi także most Marmorbroen, wykorzystany w pierwszym z filmów z cyklu „Mały gang Olsena”.

Budynek dawnej giełdy
Budynek dawnej giełdy

Po drugiej stronie wspomnianego mostu zlokalizowana jest dzielnica muzealna. Warte uwagi z pewnością jest Muzeum Narodowe (wstęp darmowy), Muzeum Sztuki Starożytnej – Ny Carlsberg Glyptotek czy Muzeum Kopenhagi. Zaś pozostając przy muzeach, warto też rozważyć wizytę w muzeum designu duńskiego, czyli Duńskie Muzeum Sztuki i Wzornictwa..

Kopenhaga: Zamek Królewski Rosenborg
Kopenhaga: Zamek Królewski Rosenborg

Tu warto na chwilę zająć się jeszcze jedną rzeczą kojarzoną z Danią, czyli hygge. Słowo to po duńsku znaczy tyle, co komfort i bezpieczeństwo, ale też wygodę, szczęście i równowagę. Nie jest związane z materialnym postrzeganiem świata, ale właśnie spokojem i ciepłem. Tym słowem także określa się projekty duńskie, zresztą to filozofia widoczna też w organizacji miasta. Duńczycy szczycą się, że są jednym z najszczęśliwszych narodów na świecie. Jednym z miejsc stworzonych według nowych wzorców jest park i kompleks sportowy w dzielnicy Superkilen.

Sala tronowa w pałacu Rosenborg
Sala tronowa w pałacu Rosenborg

Pałac królewski Rosenborg

Jest jeszcze jeden zamek lub pałac królewski – Rosenborg. Pochodzi z 1606 roku, kiedy to Christian IV kazał go wznieść jako letnią rezydencję. Tym razem inspirowano się renesansem flamandzkim. W historii Rosenborg stawał się oficjalną rezydencją królewską dwukrotnie, raz gdy spłonął Christansborg, drugi raz podczas ataku Anglików. Dziś pałac razem z ogrodami jest otwarty dla zwiedzających. Same ogrody można zwiedzać za darmo. Wnętrza to część muzealna, w tym także królewski skarbiec. Można tu oglądać choćby korony. Pałac są widoczne w „Gang Olsena idzie na wojnę”, oraz „Małym gangu Olsena”, gdzie widać ogrody.

Ratusz (Kopenhaga, Dania)
Ratusz (Kopenhaga, Dania)

Ratusz Kopenhagi

W 10 filmie z cyklu, czyli w „Gang Olsena idzie na wojnę” bardzo istotną rolę odgrywa ratusz miejski i jego zegar. Ratusz (Rådhus) powstał w 1905 i był inspirowany ratuszem ze Sieny. Na placu przed ratuszem jest znana fontanna ze smokiem, a także pomnik Hansa Christiana Andersena. Nad głównym wejściem do ratusza znajduje się rzeźba biskupa Absalona. Jest oczywiście i zegar, a nawet dwa. Jeden jest na wieży, drugi to zegar astronomiczny, który jest wystawiony wewnątrz ratusza. Zwany jest też czasem Zegarem Światowym Jensa Olsena. Okolica ta jest także widoczna w filmie „Wielki skok Gangu Olsena”.

Fontanna ze smokiem (Kopenhaga)
Fontanna ze smokiem (Kopenhaga)

Poprzedni ratusz znajdował się na placu Nytorv (czyli po polsku Nowym Targu). Obecnie w tym budynku znajduje się sąd. Zaś sam plac, a właściwie dwa przyległe place – Nytorv-Gammeltorv, są częścią deptaka Strøget i miejscem gdzie odpoczywają tak mieszkańcy Kopenhagi jak i turyści. Budynek sądu i okolica pojawiły się także w pierwszym filmie – „Gang Olsena” (1968).

Centrum Biznesowe Industriens Hus
Centrum Biznesowe Industriens Hus

Kopenhaga: Charakterystyczne budowle

Podobnie jak w Sztokholmie, tak i w Kopenhadze znajduje się Park Tivoli. Lunapark, który oficjalnie nosi nazwę Ogrodów Tivoli przyciąga tak turystów jak i mieszkańców. Można go dostrzec w „Gang Olsena nigdy się nie poddaje” (11 film, 1979). Dobrze go również widać w duńsko-amerykańskiej odpowiedzi na Godzillę, czyli filmie „Reptilicus” z 1961 roku a także „Anastazji” (1956) z Ingrid Bergman. Warto dodać, że jedna z atrakcji parku nazwa się Zamkiem Andersena.

Hotel SAS w Kopenhadze
Hotel SAS w Kopenhadze

Do ogrodów przylega hotel SAS. Budynek ten zaprojektowany przez Arne Jacobsena został ukończony w 1961 roku. Uchodzi za jeden z najbardziej znanych przykładów klasycznego duńskiego designu. Pojawia się w „Gang Olsena: Paryski plan” (13 film, 1981).

Kopenhaga, wieża Rundetårn i specyficzne wejście na górę
Kopenhaga, wieża Rundetårn i specyficzne wejście na górę

Kolejnym bardzo rozpoznawalnym budynkiem Kopenhagi jest Okrągła Wieża, czyli Rundetaarn lub Rundetårn. Została zbudowana w XVII wieku jako obserwatorium astronomiczne, przy uniwersyteckim kościele Świętej Trójcy. Dziś stanowi dobry punkt widokowy na miasto. Już samo wejście na górę jest bardzo ciekawe, ze względu na interesującą architekturę. Wieża pojawiła się zarówno w „Młodym Gangu Olsena” jak i kilku pracach Hansa Christiana Andersena, a nawet w grze komputerowej „SimCity” z 2013. Sama kaplica jest trudno dostępna.

Kopenhaga - kanał i królewska biblioteka
Kopenhaga – kanał i królewska biblioteka (Czarny Diament)
Katedra w Kopenhadze
Katedra w Kopenhadze

Kościoły Kopenhagi

Jak pisaliśmy, zwiedzanie kościołów w Kopenhadze (podobnie jak w Holandii) to raczej problem ze względu na godziny otwarcia. Najłatwiej zobaczyć najważniejszy kościół w Danii, czyli luterańską Katedrę Marii Panny (Vor Frue Kirke). Pierwszą katedrę w tym miejscu kazał wznieść jeszcze biskup Absalon w XII wieku. Obecny jej kształt pochodzi z początku XIX wieku, kiedy poprzednia katedra została zniszczona przez Anglików. Katedra służyła jako kościół koronacyjny duńskich królów.

Kościół św. Christiana
Kościół św. Christiana

Planetarium w Kopenhadze

W Kopenhadze uczczono pamięć najwybitniejszego duńskiego astronoma, wznosząc planetarium jego imienia. Planetarium Tycho Brahe zaprojektował Knud Munk, otworzono je w 1989 roku. Mając trochę więcej czasu można poszerzyć tu swoją wiedzę o kosmosie. Znajduje się przy kanale Skt. Jørgens Sø. Kanał ten z kolei widzieliśmy w „Wielkim skoku gangu Olsena”.

Kopenhaga: Planetarium Tycho Brache
Kopenhaga: Planetarium Tycho Brache

Oceanarium w Kopenhadze

Jeśli ma się trochę więcej czasu, można rozważyć innego typu atrakcje. Pierwsza to zwiedzanie browaru Carlsberg. Prawdę mówiąc po Guinessie w Dublinie (ewentualnie Heinekenie w Amsterdamie) niekoniecznie chcieliśmy to powtarzać. Druga to również coś powtarzalnego, czyli oceanarium. W Danii może budzić to pewne kontrowersje (chodzi nam o głośne sposoby regulowania populacji zwierząt w zoo), więc samo zoo od razu skreśliliśmy. Za to Den Blå Planet, bo tak nazywa się narodowe akwarium, zachwyca. Jest duże, nowoczesne, dobrze przemyślanie, da się też wyjść nad zatokę na chwilę. Zdecydowanie bardziej podobało się nam niż to oceanarium, które widzieliśmy w Lizbonie.

Oceanarium w Kopenhadze
Oceanarium w Kopenhadze

Błękitna Planeta pełni także doskonałą rolę edukacyjną, więc jest to bardzo dobre miejsce do odwiedzenia z dziećmi. Nie brakuje tu sklepu z pamiątkami i restauracji serwującej ryby. W kontekście doniesień z duńskiego zoo, pochodzenie serwowanych ryb wydało nam się podejrzane.

Wolne Miasto Christiania
Wolne Miasto Christiania

Wolne Miasto Christiania

Bardzo specyficzną atrakcją, z którą władze mają problem, jest Christiania. W założeniu to dość podobne miejsce do Republiki Zarzecza w Wilnie. Christiania czasem jest nazywana Wolnym Miastem Christiania i o ile w Wilnie mamy do czynienia z dzielnicą bardziej artystyczną, to Christiania, która powstała w 1971 roku miała być miejscem kultur alternatywnych i ruchów hipisowskich. Hippisi (squatersi) zajęli opuszczone koszary i rozpoczęli tworzenie własnej społeczności i praw. Zabronione jest tu posiadanie broni, używanie samochodów, bieganie, robienie zdjęć czy filmowanie oraz ciężkie narkotyki. To ostatnie sprowadziło tu grupy przestępcze, a to chcąc nie chcąc przeszkadzało władzom. Trudno też im się dziwić, że nie chciały akceptować straganów z narkotykami. Z drugiej strony właśnie możliwość kupienia tych środków sprawia, że pojawiają się tu turyści, zwłaszcza młodsi.

Christiania - oficjalne wejście
Christiania – oficjalne wejście

Obecnie istnieje pewne status quo, jeśli chodzi o dzielnicę. Nie ma tam już większych ekscesów, a mieszkańcy płacą podatki. Narkotyki można kupić tu legalnie, ale na straganach najczęściej nie są wystawione, zaś często są pakowane w folie imitującą wojskowe mundury kamuflujące (bo dealerzy mieli sprawić, by narkotyki były mniej widoczne). Christiania obecnie ani nie jest miejscem alternatywnym, ani targiem narkotykowym, za to jest bez wątpienia ciekawym eksperymentem na temat wolnego, utopijnego społeczeństwa, dlatego na jej temat powstało bardzo wiele opracowań naukowych. W pewien sposób spowszedniała. Niemniej jednak jej specyficzne budynki, graffiti wciąż budzą ciekawość. Należy pamiętać o wspomnianym wcześniej zakazie robienia zdjęć. Kategorycznie nie można ich robić tam ludziom, to może powodować problemy. Dobry czas na obejrzenie tego miejsca to godziny poranne, wówczas wszyscy tu wstają i jest to leniwe miejsce. Wieczorem robi się bardziej imprezowo.

Dworzec kopenhaski
Dworzec kopenhaski

Kopenhaga: Komunikacja miejska

Seria „Gang Olsena” to także transport zbiorowy. W kilku filmach wykorzystano Główny Dworzec kolejowy (Zresztą znajduje się blisko ogrodów Tivoli i hotelu SAS). Kręcono także na lotnisku, w tym na pasie startowym.

Kopenhaga ma bardzo dobrą komunikację rowerową, przy tym nie jest uprzywilejowana względem pieszych
Kopenhaga ma bardzo dobrą komunikację rowerową, przy tym nie jest uprzywilejowana względem pieszych

Na koniec warto jeszcze napisać jedną rzecz o poruszaniu się po Kopenhadze. Transport zbiorowy jest naprawdę dobrze zorganizowany, wliczając w to tramwaje wodne, o których wspominaliśmy, i metro. Jednak z perspektywy zasobności polskiego portfela komunikacja jest dość droga. Sami Duńczycy tłumnie używają rowerów. Może to być dobra alternatywa na przemieszczanie się po mieście. Można je wypożyczyć tutaj. Warto też zwrócić uwagę, że w przeciwieństwie do choćby Amsterdamu, tu transport jest zrównoważony, z położeniem akcentu na pieszych.

Widok na Kopenhagę, w tle most nad Sundem
Widok na Kopenhagę, w tle most nad Sundem

Jeśli mamy do przejechania sporo w Kopenhadze, warto zainteresować się City Pass, czyli biletem dniowym lub wielodniowym (więcej informacji na stronie VisitCopenhagen ). Do rozważenia także jest karta Copenhagen Card, dzięki której można wiele atrakcji zobaczyć za cenę karty, a do innych są zniżki. Można o niej poczytać tutaj. Natomiast należy pamiętać, że ceny w Kopenhadze w przeliczeniu na polskie realia są bardzo wysokie, co zresztą charakterystyczne dla krajów skandynawskich.

Kopenhaga nocą
Kopenhaga nocą

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak duński
Kopenhaga
Szlak filmowy
Kopenhaga

Kolombo, była stolica i główny port Sri Lanki

Kolombo (syn. කොළඹ, tam. கொழும்பு, ang. Colombo) to największe miasto Cejlonu, mieszczące przy okazji główne lotnisko kraju. Zwiedzanie tego miejsca zostawiliśmy sobie na koniec naszej wyprawy. Podczas naszego całego pobytu na Sri Lance kilkukrotnie ostrzegano nas przed Kolombo. Nie, żeby czaiło się tam jakieś szczególne zagrożenie, ale że jest brudno, głośno, nie ma czym oddychać, a kierowcy tuk-tuków bardzo naciągają turystów, a całość jest odmienna od pozostałych części Sri Lanki. Miasto jest rzeczywiście inne niż reszta kraju, ale czy jest aż tak źle? Nie potwierdzamy.

Plaża w Kolombo
Plaża w Kolombo

Centrum Kolombo

Powietrze rzeczywiście zanieczyszczone, drapie w gardło. To nie czysta Sinharaja, ale niczego innego się nie spodziewaliśmy. Jest głośno od ruchu ulicznego, co chwilę zaczepiali nas panowie z tuk-tuków, ale dawali się łatwo zbyć. Korzystaliśmy z Tuk-Tuk Uber, więc nie dało się nas naciągnąć. Czy było brudno? W wielu europejskich miastach jest gorzej! Smog? Owszem jest, ale to też nie Amman, czy Pekin. Jedno rzeczywiście nieprzyjemne miejsce to był Pettah Market, gdzie panował niemiłosierny ścisk i hałas, ale dało się to nawet łatwo obejść, obejrzawszy to co planowaliśmy. Ale relatywnie rzecz biorąc, jakoś straszliwie brudno nawet tam nie było.

Szpital okulistyczny im. królowej Wiktorii zbudowany w stylu indo-saraceńskim. Projektant Edward Skinner.
Szpital okulistyczny im. królowej Wiktorii zbudowany w stylu indo-saraceńskim. Projektant Edward Skinner.

Samo centrum Kolombo (dzielnice Slave Island, Ford i Cinnamon Gardens) objawiło nam się jako miasto czyste, z niemałą ilością zieleni, z eleganckim centrum biznesowym i nowoczesnymi wysokimi biurowcami oraz historycznymi budynkami kolonialnymi. Ogólnie mieliśmy dobre wrażenia z tej byłej stolicy Sri Lanki. Da się przyzwyczaić, choć faktycznie bardziej podobała się nam wewnętrzna część wyspy.

Pettah Market w Kolombo
Pettah Market w Kolombo

Jami Ul-Alfar, Czerwony Meczet w Kolombo

Skoro wspomnieliśmy od Pettah, to od niej zaczniemy. Jednym z wyróżniających się zabytków Kolombo jest meczet Jami Ul-Alfar, znany również jako Czerwony Meczet, a to za sprawą charakterystycznej elewacji. Zlokalizowany jest nieopodal ulicznego targowiska – Pettah Market. Dominującą tutaj grupą etniczną są Maurowie i hinduscy muzułmanie, ale spotkać można też oczywiście Tamilów, Syngalezów, a nawet zasymilowanych potomków europejskich kolonizatorów.

Czerwony Meczet
Czerwony Meczet

Meczet powstawał w latach 1908 – 1909 z inicjatywy hinduskich muzułmanów w stylu zwanym indo-saraceńskim lub indo-gotyckim. Jest to styl kolonialny, wypracowany przez Brytyjczyków przebywających w Indiach, a nawiązujący do muzułmańskiej architektury w Indiach (w takim stylu powstał Tadż Mahal w Agrze), tradycyjnej architektury hinduskiej i europejskiego stylu, zwłaszcza popularnego w Anglii neogotyku. Niewierni mogą wejść na dziedziniec meczetu i jest to bezpłatne. Wymagane jest tylko ściągnięcie butów i odpowiedni strój. Kobiety mogą pożyczyć czador.

Wnętrza Czerwonego Meczetu
Wnętrza Czerwonego Meczetu

Historia Kolombo

Nazwa Kolombo pojawiła się po raz pierwszy w 1505 roku, gdy przybyli tutaj Portugalczycy. Nazwę tę utworzyli prawdopodobnie od wcześniejszych: Kolon thota, czyli po syngalesku „Port na rzece Kelani” albo Kola amba thota, czyli „Port z liściastymi mangowcami”, co jest o tyle prawdopodobne, że niegdyś rosły tutaj nieowocujące mangowce. Samo staro-syngaleskie słowo kolamba może oznaczać port lub bród. Warto dodać, że już 2 tysiące lat temu był tutaj port znany kupcom hinduskim, greckim, rzymskim, perskim, arabskim i chińskim.

Hotel Cinnamon ucierpiał podczas zamachów w 2019
Hotel Cinnamon ucierpiał podczas zamachów w 2019

W 1505 roku przybyli tutaj Portugalczycy i zawarli porozumienie z królem Kotte, Parakrambachu VIII, na mocy którego mogli zająć nabrzeżne rejony wyspy, by w zamian odpierać innych najeźdźców. Pozwolono im założyć własne plantacje cynamonu – dziś wspomnieniem po plantacjach jest bogata i raczej luksusowa dzielnica Cinnamon Gardens, choć właściwie jedynie z nazwy. Portugalczycy szybko zaczęli nadużywać gościnności i rozbudowali placówkę handlową w zbrojny fort i łapczywie sięgnęli po kontrolę całej wyspy, by chronić swoje interesy w Indiach. Nawiązań do cynamonu jest tu kilka, także w nazwie choćby jednego z hoteli – „Cinnamon”, który ucierpiał podczas zamachu w 2019 roku. Więcej o uprawach cynamonu i temu, co je zastąpiło przy wpisie o Lipton’s Seat, zaś o samym cynamonie przy Madu Ganga.

Boczne uliczki Kolombo
Boczne uliczki Kolombo

W czasach królestwa Kandy

Z biegiem lat władca królestwa Kandy (Kotte zdążyło upaść wiek wcześniej) wpadł na pomysł, by skłócić ze sobą rywali – Portugalczyków z Holendrami i osłabionych konfliktem, zwyciężyć, by odzyskać kontrolę nad Cejlonem. W tym celu król Rajasinha II w 1638 roku podpisał traktat z Niderlandami, by wspólnie odbić portugalskie ziemie, w tym Kolombo. Po wygnaniu Portugalczyków w 1656 roku, Holendrzy początkowo dotrzymywali traktatu i przekazali tereny pod władzę króla Kandy. Jednakże wkrótce je odbili, zajmując przede wszystkim bogate plantacje cynamonu i Kolombo czyniąc ufortyfikowaną placówką Kompanii Wschodnio-Indyjskiej.

Pelikan indyjski (Pelecanus philippensis) upodobał sobie siedzenia na latarniach
Pelikan indyjski (Pelecanus philippensis) upodobał sobie siedzenia na latarniach

W 1796 roku Kolombo zostało zajęte przez Brytyjczyków i stało się ich placówką militarną. Na mocy postanowień traktatu z Amiens z 1802 roku, Holendrzy ostatecznie musieli opuścić Cejlon, przekazując go Brytyjczykom. W 1815 roku finalnie obalono syngaleskiego króla, zakładając należący do angielskiej korony Cejlon Brytyjski ze stolicą w Kolombo. To właśnie z okresu brytyjskiego kolonializmu pochodzi znakomita większość budynków w kolonialnym stylu w Kolombo, poprzednicy niewiele budowali.

Dagoba w Kolombo
Dagoba w Kolombo

Ogrody Cynamonowe

Cinnamon Gardens to faktyczne centrum Kolombo. Viharamahadevi Park, wcześniej znany jako Park Wiktorii, to najstarszy i największy park miejski. Położony jest pomiędzy Muzeum Narodowym i ratuszem. Został założony na początku brytyjskich rządów na Cejlonie i nazwany na cześć królowej Wiktorii. Obecna nazwa upamiętnia królową Viharamahadevi, matkę cenionego króla Dutugamunu, który w II wieku p.n.e. pokonał tamilskich najeźdźców.

Muzeum Narodowe
Muzeum Narodowe

Centralną osią parku Viharamahadevi jest podłużna niecka z wodą i z fontannami (akurat nieczynnymi, gdy my byliśmy) i statuą Buddy. Po drugiej stronie ulicy znajduje się ratusz. Ratusz do złudzenia przypomina Biały Dom w Waszyngtonie i rzeczywiście był na nim wzorowany. Został wybudowany w latach 1924-28 jako odpowiedź na potrzebę umieszczenie rozrastających się urzędów miejskich. Przy okazji pomieszczono tutaj bibliotekę publiczną. Wnętrze do tej pory w dużej mierze zachowało oryginalny charakter, niezmieniony podczas późniejszych renowacji.

Ratusz w Kolombo
Ratusz w Kolombo

W opisach zwiedzanych dawnych stolic wspominaliśmy, że z uwagi na drapieżny kolonializm, muzea nie mogą poszczycić się ciekawymi zbiorami, dotyczy to także narodowego, gdzie wystawiono fotografie i eksponaty. Te drugie niestety można zobaczyć w większej ilości w British Museum w Londynie. Inną sprawą jest to, że wiele z nich nie jest wystawionych, bo na przykład muzealna biblioteka posiada kilka tysięcy starodruków jeszcze pisanych na liściach palmowych. Wystawienie tego wszystkiego byłoby kłopotliwe. Muzeum Narodowe, początkowo jako Muzeum Kolombo, założono w 1877 roku w neoklasycystycznym budynku. Stylem i bielą elewacji przypomina ratusz. Inne muzeum warte rozważenia to Muzeum Holenderskie lub Muzeum Okresu Holenderskiego, czyli skoncentrowane na niderlandzkim okresie kolonialnym i Kompanii Wschodnioindyjskiej (Vereenigde Oost-Indische Compagnie – VOC).

Seema Malaka i jezioro Beira
Seema Malaka i jezioro Beira

Jezioro Kolombo

Jezioro Beira to jeden z najbardziej charakterystycznych punktów w Kolombo. Zostało ono stworzone przez Portugalczyków w latach 20. XVI wieku w celu ochrony przed najazdami sił tubylców. Pełniło więc funkcję fosy chroniącej fort. Początkowo pokrywało obszar około 1,65 kilometra kwadratowego, obecnie jest o 1 kilometr kwadratowy mniejsze i podzielone na mniejsze jeziora połączone ze sobą kanałami.

W świątyni Gangaramaya jest mnóstwo eksponatów
W świątyni Gangaramaya jest mnóstwo eksponatów

Pochodzenie nazwy jest niejasne. Beira pojawia się na planach miasta po raz pierwszy dopiero w latach 20. XX wieku, wcześniej zaś było znane jako Jezioro Kolombo albo wręcz po prostu Jezioro. Być może Beira to nazwisko portugalskiego inżyniera odpowiedzialnego za budowę akwenu? Być może chodziło o holenderskiego inżyniera De Beer, zwłaszcza że tabliczka z jego nazwiskiem i datą 1700 znajduje się na brzegu jeziora. W języku portugalskim słowo „beir” oznacza także brzeg jeziora, co też wydaje się dobrym wyjaśnieniem obecnej nazwy.

Wieża zegarowa
Wieża zegarowa

W każdej fosie powinien być smok, toteż Portugalczycy napuścili do niej krokodyle. Z pewnością one tak skutecznie broniły kolonizatorów przed Syngalezami, którzy chcieli odzyskać kontrolę nad nabrzeżem. Holendrzy zmniejszyli jezioro i usypali liczne wyspy. Jedna z wysp była na tyle duża, że założono na niej plantację palm kokosowych. Swoje rządy Brytyjczycy zaczęli od usunięcia z jeziora krokodyli (i dziś ich tam nie ma) i zaadaptowaniem terenów przylegających do akwenu do celów rekreacyjnych. W wodzie można było między innymi popływać jachtem lub łodzią wiosłową. To tłumaczy niechęć do krokodyli. Slave Island Brytyjczycy wykorzystali jako pierwszy ogród botaniczny, gdzie adaptowali sadzonki, później przetransportowane do Królewskiego ogrodu botanicznego pod Kandy.

Posągi Buddy w Gangaramaya
Posągi Buddy w Gangaramaya

Obecnie jezioro jest bardzo zanieczyszczone, a parametry wody niestałe, sprzyjające rozwojowi alg i brzydkiemu zapachowi, co nie zachęca do spędzania czasu nad wodą ani ludzi ani zbyt wielu zwierząt. Władze miasta mają w planach naprawę stanu zbiornika.

Mnich buddyjski w Gangaramaya
Mnich buddyjski w Gangaramaya

Wyspa Niewolnicza

Slave Island to nazwa dawnej wyspy na Jeziorze Beira. Odkąd jezioro zostało zmniejszone, nazwa dotyczy dzielnicy Kolombo. Nazwa pochodzi oczywiście od procederu handlu niewolnikami, dokonywanego przez Portugalczyków. Większość z nieszczęśników pochodziła z głębi Afryki (i przerzucani przez Stone Town). Po wyzwoleniu przez Brytyjczyków część z nich powróciła do ojczyzny, a pewna część pozostała na Cejlonie, asymilując się ze społeczeństwem. Są oni znani jako lankijscy Kaffirzy i obecnie żyje ich około tysiąca.

Buddowie w Gangaramaya (Kolombo, Sri Lanka)
Buddowie w Gangaramaya (Kolombo, Sri Lanka)

Świątynie Seema Malaka i Gangaramaya

Na trzech platformach na wodzie Jeziora Beira zbudowano buddyjską świątynię Seema Malaka. Powstała w końcu XIX wieku jako część położonej nieopodal dużej świątyni Gangaramaya (i pod tą nazwą można ją czasem znaleźć w Internecie). Ze względu na położenie, służy raczej do odpoczynku i medytacji, aniżeli do kultu.

Świątynia Seema Malaka
Świątynia Seema Malaka

Obecna świątynia Seema Malaka to rekonstrukcja z lat 70. XX wieku: oryginał powoli pogrążał się w wodzie, aż zatonął w 1976 roku. Co ciekawe, prace sponsorowało muzułmańskie małżeństwo.

Posągi Buddy w Gangaramaya
Posągi Buddy w Gangaramaya

Świątynia Gangaramaya jest najważniejszą świątynią buddyjską w Kolombo, powstała w końcu XIX wieku. Nam wydała się co najmniej dziwaczna i przypominała raczej antykwariat, by nie powiedzieć: rupieciarnię. Oprócz funkcji kultowej, w obiekcie mieści się także szkoła buddyjska. Styl architektoniczny tej świątyni nie jest tradycyjny, ale stanowi mieszankę stylu lankijskiego, tajskiego, chińskiego i hinduskiego. Znajdziemy tutaj także obiekty kultu, w tym figurki Buddy, z różnych kultur, co pozwala na ich porównanie.

Sivasubramania Swami Kovil, świątynia hinduistyczna w Kolombo
Sivasubramania Swami Kovil, świątynia hinduistyczna w Kolombo

Świątynie hinduistyczne

Zwiedzając Kolombo warto na chwilę wstąpić do jednej ze świątyń hinduistycznych. Jest ich kilka w mieście, zazwyczaj można je swobodnie zwiedzać za darmo, o ile nie ma tam żadnej ceremonii, acz często proszą, by nie robić zdjęć wewnątrz. Najbardziej znana to położona w centrum Sivasubramania Swami Kovil. Zaś bliżej czerwonego meczetu znajduje się Sammangodu Sri Kathirvelayutha Swamy Kovil. Oczywiście jest ich więcej.

Wejście do świątyni Sammangodu Sri Kathirvelayutha Swamy Kovil
Wejście do świątyni Sammangodu Sri Kathirvelayutha Swamy Kovil

Fort, dzielnica biznesowa Kolombo

Centrum biznesowe Kolombo mieści się w dzielnicy Fort. Nazwa oczywiście nawiązuje do postkolonialnej przeszłości, ale dziś wygląda to już zupełnie inaczej. Jest tu nawet parę wieżowców (w tym dwie wieże World Trade Center), droższych hoteli, a także barów czy restauracji. Te ostatnie znajdują się choćby w okolicy dawnego holenderskiego szpitala. Tu także mieszczą się ważne instytucje, jak giełda, no i zaczyna port, najważniejszy na całym Cejlonie.

Dawny szpital holenderski
Dawny szpital holenderski to dziś miejsce pełne knajpek
Dzielnica Fort
Dzielnica Fort

Tu także zaczyna się ulica Galle Face Center Rd, która w tym miejscu pełni też rolę bulwaru. Warto dodać, że centrum w nocy jest ciekawie oświetlone. Bardziej na południe, znajdują się też plaże miejskie, choćby przy Colombo Plan Rd. Zaś jeśli kogoś interesują plaże, to lepszym wyborem może być pobliskie Negombo. Znajduje się tam też międzynarodowe lotnisko – CMB, a jednocześnie dojazd (choćby Uberem) jest zdecydowanie szybszy, tańszy i łatwiejszy.

Wybrzeże Kolombo
Wybrzeże Kolombo

Warto też wspomnieć, że przez lata na Sri Lance mieszkał Arthur C. Clarke. Podobno w stolicy da się jeszcze zobaczyć jego dawne biuro. Akurat tego nie próbowaliśmy. Samo Kolombo to miasto zdecydowanie inne niż cała Sri Lanka. Nie wyróżniające się specjalnie na tle innych azjatyckich miast. Do zobaczenia, ale jeśli macie mało dni na Cejlon zdecydowanie lepiej poświęcić go na inne atrakcje.

Dagoba w Kolombo
Dagoba w Kolombo

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak lankijski
Kolombo