Archiwa tagu: islam

Kom, święte miasto szyitów i rewolucji islamskiej

Miasto rewolucji, szkół koranicznych, pielgrzymek i wzbogacania uranu, czyli Kom (per. قم; Qom, Ghom). Zasługuje na zdecydowanie większą uwagę, niż byliśmy w stanie mu poświęcić, choć z pewnością nie kosztem pobliskiego Kaszanu. Jest tu mniej interesujących zabytków, ale jest też jedno miejsce, które bez dwóch zdań trzeba koniecznie zobaczyć: Meczet Fatimy Masumeh.

Mauzoleum Fatimy w Kom
Mauzoleum Fatimy w Kom

Kom: Święte miasto islamu

Obecność tej świątyni i licznych szkół koranicznych (medres) sprawiają, że Kom często określa się jako Święte Miasto szyitów. Nawet jeśli nie ma takiego statusu religijnie, to i tak przybywają tu rzesze pielgrzymów. Zresztą to tu właśnie kształci się większość imamów. Meczet Fatimy Masumeh (Haram-e Fatame-je Ma’sume) jest określane jako drugie najświętsze miejsce w Iranie i szyitów w ogóle. Pierwszym jest Mauzoleum Imama Rezy w Meszhedzie (Maszhad) na północno-wschodnim krańcu kraju. Imam Reza jest ósmym z szyickich imamów, spadkobiercą Proroka. W Meszhedzie znajduje się największy na świecie meczet, gdy liczyć powierzchnię całego świętego kompleksu.

Charakterystyczne irańskie kopuły
Charakterystyczne irańskie kopuły

Kult Fatimy Masumeh w Kom

Natomiast Fatima Masumeh była siostrą imama Rezy i jednocześnie córką siódmego imama o imieniu Musa al-Kadhim. Rodzeństwo i dzieci imama nazywa się imamzadeh, więc oficjalny tytuł świętej brzmi imamzadeh Fatima Masumeh. Przydomek Fatimy – Masumeh – oznacza „Bezgrzeszna”. Nie mylmy jej zatem z Fatimą Zahrą, jedyną córką Mahometa. Śmierć Fatimy łączy się z historią rozłamu islamu na sunnitów i szyitów. Jej brat został pojmany przez swojego przeciwnika i gdy Fatima podążała mu na spotkanie, cała liczna karawana została napadnięta przez sunnitów. Imamzadeh została otruta i jej ostatnim życzeniem było pochowanie jej w Kom, wówczas już od dwustu lat uważanego za religijnie ważne miasto. Fatima zmarła w 816 roku i wkrótce nastąpił rozwój jej kultu. Pierwsze mauzoleum było prowizoryczne, ale nie minęło pokolenie, gdy zostało rozbudowane.

Dziedziniec mauzoleum
Dziedziniec mauzoleum

Można zastanawiać się nad tym, jak kobiety w szyickim islamie mogą zostać uznane za godne budowy świątyni. Otóż kobieta może być świętą albo przez jej własne zasługi albo przez najbliższe pokrewieństwo z męskim świętym. Fatima Masumeh łączy oba te warunki. Była świętą i mądrą osobą, biegłą w naukach islamu i nauczaniu Mahometa; wiele z hadis (świętych przypowieści) mówi właśnie o niej. Dodatkowo była imamzadeh, czyli córką siódmego imama i siostrą ósmego. Sam imam Reza powiedział, że odwiedzenie świątyni Fatimy jest równoznaczne z oddaniem hołdu jemu samemu. Kolejni imamowie głoszą, że kto nabożnie odwiedzi to święte miejsce, z pewnością pójdzie do Nieba. Meczet Fatimy Masumeh i jej mauzoleum są świadkami większej liczby cudów, aniżeli świątynia, czy grobowiec któregokolwiek innego imama lub proroka.

Ejwan (lub iwan czy liwan)
Ejwan (lub iwan czy liwan)

Mauzoleum Fatimy

Meczet można zwiedzać, ale czasem może być to utrudnione. Na miejscu zapytaliśmy przedstawicieli policji szariatowej o to, czy możemy zwiedzić to miejsce. Poproszono nas, byśmy chwilę zaczekali, aż znajdą dla nas przewodnika. Oczywiście anglojęzycznego i to za darmo. W tym czasie żeński pierwiastek naszej wycieczki pod czujnym spojrzeniem pilnujących przyzwoitości strażniczek został ubrany w chador (czyt. czador). Na teren świątyni kobieta może wejść tylko wtedy, jeżeli ma na sobie chador, czyli luźną chustę w formie kwadratu lub półkola, która zakrywa całe ciało. Stopy muszą pozostać zakryte, podobnie jak ręce i głowa, szczególnie włosy nie mogą wystawać. Twarz może być odkryta. Ponieważ chador nie jest przewiązywany, należy go cały czas trzymać. Potrzebna jest wprawa w zakładaniu tego stroju, a także w noszeniu go i zwłaszcza chodzeniu tak, by się nie potknąć o skraj szaty.

Ejwan w Kom
Ejwan w Kom

Zwiedzanie Mauzoleum

Potem przyszła nasza pani przewodnik, płynnie mówiąca po angielsku. Wytłumaczyła, że sami nie moglibyśmy wejść na teren świątyni, zaś dzięki niej nie tylko zobaczymy meczet, ale i będziemy mogli uwiecznić go na fotografiach. Będzie nas pilnowała, byśmy nie weszli, gdzie nie trzeba, a także aby nikt nam nie zagroził, gdyby poczuł oburzenie. Przyznała, że czasem wejście samodzielne jest możliwe, ale wówczas panuje absolutny zakaz robienia zdjęć. Również miejsca, gdzie można zajrzeć są ograniczone. Podobnie działa to w sanktuarium w Szirazie.

Mauzoleum Fatimy w Kom
Mauzoleum Fatimy w Kom

Świątynna przewodniczka wyjaśniła nam wybrane religijne kwestie. Na przykład, gdzie jest źródło rozłamu islamu na dwa główne nurty: sunnizm i szyizm. Otóż, zaraz po śmierci Mahometa w 632 roku rozgorzał spór, kto ma być jego następcą: czy Abu Bakr, teść Proroka, czy Ali ibn Talib, jego kuzyn i zięć? Oba stronnictwa były przekonane o danym przez Mahometa znaku, by właśnie ten lub tamten go zastąpił. Zwyciężyło stronnictwo Abu Bakra i stał się on pierwszym kalifem, zaś Ali rządził dopiero jako czwarty kalif. Sunnici, nazywający się tak od sunny, czyli nauk Proroka, byli i do dziś są muzułmańską większością.

Minarety i ejwan
Minarety i ejwan

Szyici, których nazwę tłumaczy się jako „stronnicy Alego”, stanowią słabszą mniejszość, która nie uznaje trzech pierwszych kalifów. Jest to konflikt o nic innego, jak przywództwo muzułmańskiej wspólnocie i państwu panislamskiemu, jakim były kalifaty. Szyici u władzy widzą jedynie członków rodziny z krwi i potomków Mahometa, zaś Abu Bakr i jego następcy to uzurpatorzy z innych niż prorocka rodzin.

Widok na sanktuarium Fatimy
Widok na sanktuarium Fatimy

Różnice w odłamach islamu

Przez półtorej tysiąca lat historii narosło oczywiście wiele różnic i konfliktów. Chociażby: sunnizm jest odłamem bardziej surowym, zakazującym oddawania czci świętym (acz i tam są pewne odstępstwa od tego, jak choćby marabut w Sidi Bouhlel). Dzięki ich rygorystycznej wierze nie wiadomo, gdzie został pochowany Prorok Mahomet – jego grób został zniszczony. Ku oburzeniu szyitów, których wiara jest bardziej ludowa, i którzy dopuszczają pielgrzymki do świętych miejsc związanych z członkami rodziny Mahometa.

Dziedziniec sanktuarium
Dziedziniec sanktuarium

Z naszych obserwacji wyłania się jeszcze jeden wniosek: szyici (przynajmniej w Iranie) są znacznie bardziej otwarci i chętnie zapoznają niewiernych (czyli nas) ze swoją religią. Robią to z szacunkiem dla naszych wierzeń (przy nas nie nazywali nas niewiernymi i nie dawali odczuć, że jesteśmy gorsi), a także znajdują punkty zbieżne z religią chrześcijańską. Tak, widząc białych, od razu zakładają, że jesteśmy chrześcijanami. Choć Europa chce się odciąć od części swoich korzeni, to inne nacje po nich nas identyfikują. Nasza przewodniczka wręczyła nam ulotki o miejscu Jezusa w islamie (po angielsku, były jeszcze w kilku innych językach). Miły gest. Zaproponowała także rozmowę z uczonym imamem. Przy tej okazji zaznaczyła jeszcze jedną różnicą między sunnitami a szyitami. Szyiccy przywódcy duchowni spędzają lata na nauce, podczas których otrzymują gruntowne wykształcenie nie tylko teologiczne.

Kawałki lustra to dość częste zdobienie irańskich światyń
Kawałki lustra to dość częste zdobienie irańskich światyń

Sunnici a Szyici

Natomiast sunniccy duchowni mają poznać jedynie Koran wraz z hadisami (czyli pouczającymi historiami) i komentarzami. Mają niewielkie wykształcenie, ale dużo pomysłów na wiarę, która staje się nieco sprywatyzowana. Trochę to przypomina różnicę między katolikami a ewangelikami: ksiądz katolicki musi ukończyć seminarium i poruszać się w obrębie ustalonych dogmatów. Natomiast ewangelicki pastor (mężczyzna lub kobieta) ma dużo większą swobodę, bo też nauki pobiera według własnych zapotrzebowań. Stąd też wiele różniących się wspólnot ewangelickich – podobnie jest u sunnitów. Jednocześnie u szyitów za interpretację Koranu odpowiadają mułłowie razem i muszą być w tym zgodni.

Żyrandol w sanktuarium
Żyrandol w sanktuarium

Wracając jednak do samej świątyni. Kompleks świątynny składa się z „kaplicy” pogrzebowej Fatimy, trzech placów i trzech dużych hal modlitewnych. Są one gotowe do przyjęcia tysięcy pielgrzymów rocznie, jako że Fatima jest popularną świętą. Świątynię wieńczą trzy kopuły i sześć minaretów. Wewnątrz wrażenie robi bogactwo barw, form i wzorów, a także pieczołowitość w wykonaniu najmniejszych detali. Obok znajduje się plac Astane, który pełni rolę centrum pielgrzymkowego.

Mały plac wewnątrz mauzoleum Fatimy Masumeh (Kom, Iran)
Mały plac wewnątrz mauzoleum Fatimy Masumeh (Kom, Iran)

Chomejni, Kom i rewolucja islamska

Początki dzisiejszego kompleksu sięgają IX wieku, kolejne rozbudowy i ulepszenia miały miejsce jeszcze w wiekach XVI i XVIII. Powstały tutaj także liczne medresy, czyli szkoły koraniczne, z których wyszło wielu najważniejszych duchownych szyickich, w tym Ruhollah Mūsavi Khomeini. Oprócz religijnych szkół, działają tu również świeckie uczelnie.

Tak wygląda strój turystki, która chce zwiedzić mauzoleum
Tak wygląda strój turystki, która chce zwiedzić mauzoleum

Mauzoleum Fatimy Bezgrzesznej po raz kolejny związało się z wielką polityką w czasach ajatollaha Chomejniego. W latach 1964 – 65 przed wygnaniem z Iranu, Chomejni właśnie z Kom przewodził opozycji szacha Pahlawi. Mówi się, że Kom jest miejscem narodzin rewolucji islamskiej. Stąd Chomejni wygłaszał swoje polityczne przemówienia, zachęcając Irańczyków do obalenia autorytarnych rządów szacha. Symbolikę Kom i kulturę religijną wykorzystał do podsycenia religijnych i antymonarchistycznych nastrojów obywateli Iranu. Ale władze nie pozostały dłużne. To właśnie lokalna prasa w Kom zaczęła obrażać Chomejniego. 8 stycznia 1978 w tym miejscu wybuchła manifestacja jego zwolenników, uważa się ją za początek rewolucji islamskiej. Natomiast warto pamiętać, że jeśli chodzi o politykę, to Kom ma jeszcze dłuższą historię rewolucyjną. W czasach konfliktów z Rosją czy z Wielką Brytanią, gdy Teheran był przez nich zajmowany, opozycja wobec tymczasowej władzy najczęściej mieściła się właśnie w Kom.

Mauzoleum Fatimy w Kom
Mauzoleum Fatimy w Kom

Inne atrakcje Kom

To co niestety opuściliśmy w Kom i jest to wielka szkoda, to meczet Jamkaran. Kolejne ze  świętych miejsc szyitów, z historią, która sięga końca X wieku. Pewien szejk – Hassan Jamkarani – miał objawienie XII imama, czyli Mahdiego, który ma przyjść na końcu czasu wraz z Jezusem, by zaprowadzić pokój na świecie.

Mahdi powiedział Jamkariemu, że na końcu czasów pojawi się właśnie tutaj. Nakazał zakończyć rolnictwo w tym miejscu i wybudować świątynię, co też uczyniono. Popularność meczetu Jamkaran znacznie wzrosła w latach 1995 – 2005, zwłaszcza pośród młodych ludzi. Szczególnie licznie pielgrzymi przybywają w czwartki. Za świątynią znajduje się studnia, do której wierni na sznureczkach spuszczają swoje modlitwy. Uważa się, że z tej studni w sposób cudowny objawi się Mahdi. Według nauk imamów, Mahdi jest już na świecie obecny, urodzony w IX wieku jako XII imam, ale aż do końca czasów pozostaje ukryty. Jeśli więc macie ochotę być pierwsi w kolejce do przyjścia Mahdiego, meczet Jamkaran w Kom jest dobrym miejscem.

Meczet Imama Hasan al-Askari
Meczet Imama Hasan al-Askari

Region przemysłowy

Jakby tego wszystkiego było mało w Kom znajduje się centrum wzbogacania uranu Fordow Fuel Enrichment Plant (FFEP). To samo, które w 2012 rozpoczęło wzbogacać radioaktywny uran i na które skarżyli się inspektorzy z Międzynarodowej Agencji Atomistyki. Centrum jest ukryte głęboko w górach dla bezpieczeństwa w razie izraelskiego ataku, tak utrzymuje irański rząd. Może zastanawiać, dlaczego ośrodek o takim znaczeniu i tak niebezpieczny w razie zniszczenia, znajduje się zaledwie 30 kilometrów od drugiego najświętszego miasta szyitów? Można się spodziewać, że atak na FFEP wywoła, delikatnie mówiąc, odpowiedź religijną wiernych. Czyli dżihad.

Również niedaleko od Kom znajduje się jedno z dwóch miejsc, z których Irańska Agencja Kosmiczna wystrzeliwuje suborbitalne pociski balistyczne Shahab. Bazują one na północnokoreańskich rakietach Nodong i mogą sięgać celów oddalonych o 2 tysiące kilometrów.

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak irański
Kom
Szlaku religijny
Kom

Jazd, labirynt uliczek, wieże milczenia i zaratusztrianizm

Oaza u styku Wielkiej Pustyni Słonej i Pustyni Lota, czyli miasto Jazd (pers. یزد, ang. Yazd) to jedno z ciekawszych i najpiękniejszych miejsc w całym Iranie. Zabudowa starego centrum trochę przypomina Kaszan. To pustynne miasto to także miejsce, do którego przybywa się, by lepiej poznać pierwotną religię Iranu, czyli zaratusztrianizm.

Mozaika na ścianie meczetu Hazireh
Mozaika na ścianie meczetu Hazireh

Położenie i unikalność Jazdu

Sam Jazd to jedno z najgorętszych miejsc na świecie – w lipcu temperatura powietrza może sięgać powyżej 40 – 50 stopni Celsjusza, zaś rozgrzane w pełnym słońcu place, kamienie i budynki sprawiają, że odczuwa się prawdziwy żar. Wilgotność powietrza jest przy tym znikoma. To także najsuchsze miasto w Iranie, gdzie roczna suma opadów wynosi zaledwie 60 milimetrów. Za to zimą temperatury mogą spaść nieco poniżej zera. Takie warunki klimatyczne wymusiły na mieszkańcach konkretne rozwiązania architektoniczne i inżynieryjne. Najcenniejszy z zasobów – woda – był rozprowadzany siecią kanatów, czyli podziemnych kanałów. Liczne cysterny, czyli ab abnars, to obiekty o znaczeniu wręcz strategicznym. Do tego potrzebne jest też chłodzenie, więc musiano nauczyć się korzystać z wiatru.

Kopuła mauzoleum Seyed Rokn Addi
Kopuła mauzoleum Seyed Rokn Addi

Stąd właśnie inna nazwa Jazdu to Shahr-e Badgirha, czyli Miasto Wiatrołapów. Znajduje się ich tutaj szczególnie dużo, tworząc charakterystyczną panoramę miasta. Ich funkcją było chłodzenie wnętrz (więcej szczegółów w relacji z Kaszanu). W wieży znajdują się szczeliny, przez które do wnętrza wpada nocą chłodny wiatr, a za dnia wydostaje się gorące powietrze. Jeszcze bardziej wydajne chłodzenie dają badgiry połączone z kanatami, gdzie powietrze przechodzi przez podziemny kanał, przy okazji schładzając się i zanosząc do wnętrz mieszkalnych przyjemną wilgoć.

Jazd z perspektywy dachów, w oddali Meczet Piątkowy i mauzoleum
Jazd z perspektywy dachów, w oddali Meczet Piątkowy i mauzoleum

Historia Jazdu

Jazd to jedno z najstarszych wciąż istniejących miast świata. Jego historia sięga państwa Medów jakieś 3 tysiące lat wstecz. Nazywało się wówczas Issatis. Obecna nazwa wywodzi się najpewniej od Jezdegerda I, żyjącego na przełomie IV i V wieku władcy sasanidzkiego. Dzięki specyficznej lokacji – na pustyni i w otoczeniu gór – Jazd stanowił trudne miejsce do zdobycia. Oparł się arabskim najeźdźcom (dlatego właśnie tak silny jest tu zaratusztrianizm, w tych okolicach ocalał), ale również mongolskim w późniejszej historii.

Schody do kanatów w naszym hotelu
Schody do kanatów w naszym hotelu

Zaratusztrianizm

Dzięki historii i unikalnej kulturze, miasto Jazd zostało wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Dziwi tylko, że stało się to dopiero w 2017 roku. Jednak zamiast od samego centrum, zaczniemy od tego z czym najbardziej kojarzy się Jazd, określane także jako miasto Wiecznego Ognia. Najpierw przyjrzyjmy się samej religii. Zaratusztrianizm to jedna z najstarszych wciąż praktykowanych religii, wywodząca się z Azji Centralnej, a do podboju arabskiego religia państwowa Persji. Zaratusztra Spitama (farsi: Zartošt, zaś jeszcze kilkanaście lat temu po polsku określano go jako Zoroaster, czasem też jest Zaratustra) działał między XIII a VI wiekiem przed naszą erą, przy czym obecnie większość historyków obstaje przy okolicach pierwszego tysiąclecia przed naszą erą. Najwcześniejsze datowania przenoszą Zaratusztrę do nawet 6500 lat przed naszą erą, acz najprawdopodobniej są mocno przesadzone.

Jazd z dachu naszego hotelu
Jazd z dachu naszego hotelu

Jako miejsce urodzenia źródła podają mityczną krainę Arianem Waedż, pierwotną siedzibę Arian. Lokalizuje się ją gdzieś w środkowej Azji, może na terenie Turkemnistanu lub w samym Iranie. Arianie wyznawali wiele bóstw, była to pierwotna, politeistyczna religia typowa dla ludów indo-europejskich. W wieku 30 lat Zaratustra doznał objawienia. Sam Mądry Pan – Ahura Mazda – wyjaśnił mu pochodzenie zła i jego skutki. Przedstawił sposób na walkę ze złym duchem, którym jest Angra Mainju, swoiste przeciwieństwo Ahura Mazdy. Zaratusztra zaczął głosić wiarę w jednego boga i nawoływać do zmiany sposobu życia. Jak to z prorokami bywa, nie znalazł uznania w ojczyźnie i wybył w inną znaną tylko z Awesty krainę, być może na wschodzie obecnego Iranu. Króla tamtego państwa urzekło nauczanie Zaratusztry, więc przyjął go do siebie. Głoszoną religię ustanowił religią państwową, a związany z nią kodeks postępowania stał się obowiązującym prawem. Wkrótce podbił okoliczne ziemie i religia rozlewała się po terenie Persji.

Badgir, czyli wiatrołap
Badgir, czyli wiatrołap

Rozwój religii w Persji

W rządzonym przez Achemenidów Imperium Perskim (550 – 330 r. p.n.e.), mazdaizm był religią panującą, zaś w okresie Sasanidów (224 – 651 r. n.e.) otrzymał status religii państwowej i funkcjonowało to do chwili podbojów arabskich i narzucenia islamu. Tu właśnie o dzisiejszej roli miasta zadecydował przypadek, bowiem położenie Jazdu na styku dwóch wielkich pustyń sprawiało, że było swego rodzaju naturalną twierdzą. Zdobycie go wymagało czasu, środków i poświęcenia, które się nie kalkulowało. Gdy w VII wieku Arabowie najechali Persję i nieśli ze sobą słowa Proroka, wielu zaratusztrian zdecydowało się uciec właśnie do Jazdu. Dołączyli do wiernych, którzy w tym mieście żyli wówczas już od niemal tysiąca lat. Dotąd państwowa i dominująca, a przy tym tolerancyjna religia, stała się obiektem prześladowań i liczba wiernych topniała. Zgodnie z przewidywaniami, zaratusztrianie byli tu całkiem bezpieczni.

Typowe uliczki w Starym Mieście
Typowe uliczki w Starym Mieście

Tym samym Jazd stał się głównym ośrodkiem zaratusztrianizmu w Iranie i jednym z ważniejszych na całym świecie. W Iranie pozostało około 40 tysięcy czcicieli ognia, jak nazywają ich muzułmanie. Ogółem na świcie jest nie więcej niż 250 tysięcy zaratusztrian, z czego 150 tysięcy to indyjscy Parsowie – potomkowie irańskich uciekinierów.

Meczet Piątkowy z charakterystycznymi minaretami (ich kształt został skopiowany w kilku innych meczetach)
Meczet Piątkowy z charakterystycznymi minaretami (ich kształt został skopiowany w kilku innych meczetach)

Jazd: Świątynia Ognia

Świątynię zaratusztriańską można zwiedzać, znajduje się ona w pewnej odległości od centrum. Atash Bekhram znaczy „Ogień Zwycięstwa”, który jest najwyższym stopniem uświęcenia ognia. Ogień Zwycięstwa to wieczny ogień, podtrzymywany od wieków. Obecnie istnieje na świecie tylko dziewięć świątyń, które podtrzymują Atash Bekhram. Tylko jedno w Iranie, pozostałe są w Indiach, stąd wielkie znaczenie tutejszej świątyni dla irańskich zaratusztrian. Świątynia w Jazd podtrzymuje ogień, który płonie aż od 420 roku, ma więc ponad półtorej tysiąca lat! Na jego powstanie złożyły się płomienie z szesnastu niższych stopni, w tym ogień zapoczątkowany przez uderzenie pioruna. Aby wyświęcić ogień do najwyższego stopnia, trzydziestu dwóch kapłanów przez rok odprawia odpowiednią ceremonię. Wieczny ogień w ciągu swojej historii kilkukrotnie zmieniał świątynie, aż w XX wieku powstało dla niego dzisiejsze miejsce. Obecna świątynia została zbudowana w 1934 roku z pomocą środków indyjskich Parsów.

Atash Bekhram, Świątynia Ognia w Jazd
Atash Bekhram, Świątynia Ognia w Jazd

W roku 1960 świątynię Atash Bekhram otwarto dla zwiedzających, nie tylko dla wyznawców mazdaizmu. Każdy może zobaczyć najświętszy ogień, który odgrodzony jest szybą. Jedynie wierni mają wstęp w pobliże płomieni, a i tak muszą przejść oczyszczenie, a na usta i nos założyć zasłonkę, by nie skalać ognia oddechem. Wstęp oczywiście jest płatny, a jedyne ograniczenie dotyczy kobiet w trakcie okresu. Wokół świątyni jest mały ogród, a w nim rosną choćby cyprysy. Cyprys to drzewo, którego wizerunek lub drzewo „we własnej osobie” często widujemy w związanych z zaratusztrianizmem miejscach. Jest to niejako symbol powiązany z tą religią i symbolizuje wieczne życie. Takie znaczenie tego wiecznie zielonego drzewa przeniknęło także do wierzeń Rzymian, a potem i chrześcijańskich. Cyprys ma łączyć świat zmarłych ze światem żywych. Symbolizuje śmierć i odrodzenie, stąd często obsadzano nim nekropolie. Chociażby w Rzymie możemy zobaczyć cyprysy nasadzone na terenie kompleksu chrześcijańskich katakumb wzdłuż Apia Antica. Tu warto dodać, że z kolei Grecy wierzyli, że to drzewo jest poświęcone Artemidzie.

Świątynia Ognia Zwycięstwa
Świątynia Ognia Zwycięstwa

W muzeum przy Świątyni Ognia w Jazd znajdowały się informacje na temat wierzeń i rytuałów zaratusztriańskich. Wiele wątków jest bardzo, ale to bardzo zbliżonych do znanych z religii Judeo-chrześcijańskiej i islamu. Sami muzułmanie, a przynajmniej szyici, przyznają, że zaratusztrianie są jednym z Ludów Księgi, a Zaratusztrę uznają za proroka. Zresztą wiele rzeczy przejęli od nich, choćby budowę kopuł na meczetach.

Święty Ogień
Święty Ogień

W wierzeniach czcicieli ognia znajdujemy najwyższe bóstwo – Ahura Mazdę (pahlawi: Ormuzd) – który stworzył świat materialny i duchowy. Jest on dobry, troszczy się o swoje stworzenie i chce, by także człowiek był dobry. Niemal równym mu bóstwem jest Zły Duch Angra Maijnu (pahlawi: Aryman). Kłamliwy i przewrotny, odpowiada za istniejące w świecie zło. Czyni to z zoroastryzmu nawet bardziej religię dualistyczną, aniżeli monoteistyczną. Ahurze Maździe pomagają zastępy świętych. Spenta Jaza to dobre duchy, bliższe jednak człowiekowi, aniżeli bóstwu. Ich przeciwnikami są pomocnicy Angra Maijnu, nazywane Dewawi, w późniejszym języku pahlawi demonami.

Zaratusztra (dawniej Zoroaster)
Zaratusztra (dawniej Zoroaster)

Ahura Mazda stworzył świat na trzy tury. Są to trzy epoki stworzenia. Podczas pierwszej w siedem dni stworzył wszystko, z wyjątkiem ognia. W tym świecie nie było jednak ruchu i życia, był to świat statyczny. Wówczas tchnął na świat ogień, uruchamiając dynamikę świata i upływ czasu, a także nadając stworzeniu cielesność. I wtedy do akcji wkroczył Zły Duch. Skaził wszystkie 7 pierwiastków stworzenia: atak na ziemię utworzył pustynię, zasolił wodę w morzu czyniąc ją niezdatną do picia, przebił południowe niebo, które tchnęło morderczym żarem, sprowadził więdnięcie na rośliny, zabił pierwszego byka i pierwszego człowieka. Na koniec skaził ogień: dodał do niego dym. Jednakże nie udało mu się to do końca.

Awesta, święta księga zaratusztrian
Awesta, święta księga zaratusztrian

Ogień jest nadal najczystszym tworem, gdyż dym nie miesza się z płomieniami, ucieka do góry. To zniszczenie stworzenia Ahury Mazdy otworzyło drugą epokę, epokę zmieszania. Żyjemy w niej i jest to pole walki dobra ze złem. Koniec tej epoki nastąpi w dniu zstąpienia Ahury Mazdy na ziemię i dokonania ostatecznego osądu. Zapoczątkowana zostanie trzecia epoka: królestwa Ahury Mazdy na Ziemi. Nastanie czas podobny do pierwszych siedmiu dni stworzenia, ale z obecnością ognia, cielesności i czasu.

Po śmierci człowieka, dusza trafia przed osąd Mitry (jeden ze świętych, zdegradowany babiloński bóg). Ten ma szalę i waży uczynki człowieka. Gdy dobre czyny przeważają złe, człowiek trafia do Nieba, gdzie w spokoju oczekuje na Sąd Ostateczny i przywrócenie cielesności w nowej, uświęconej formie. Gdy uczynki złe przeważają nad dobrymi, niestety – Piekło. Tam czeka duszę nieskończona męka u samego Angra Maijnu. Jeżeli szale się wyrównają, dusza trafia do krainy umarłych i nic nie odczuwa: ani smutku, ani radości. Szary cień. Chrześcijański Czyściec lepszy, daje szansę na poprawę. Według niektórych z awestyjskich tekstów, Zaratusztra nie umarł, lecz zanurzył się w wodach jeziora. Gdy zbliży się czas Sądu Ostatecznego, dziewica wejdzie do wody i zostanie zapłodniona nasieniem z jeziora. Urodzi Mesjasza – Saoszjata. Poprowadzi on ludzkość do ostatecznej bitwie dobra ze złem, oczywiście stojąc po stronie Ahura Mazdy.

Świątynia Ognia
Świątynia Ognia

W trakcie Sądu zmartwychwstaną wszyscy zmarli, zachowując swoją świadomość. Osądzone zostaną ostatecznie ich uczynki i albo powiększą grono świętych sprawiedliwych albo trafią do Piekła bądź staną się nieczującymi szarymi duchami, jakby nigdy nie istnieli. Kompilacją świętych tekstów, taką zaratusztriańską Biblią jest Awesta (staroperskie upa-stāvaka, średnioperskie abestāg), której tytuł tłumaczy się jako „Pochwały”. Ciekawostką niech będzie fakt, że tylko w tej księdze został spisany jeden ze staroirańskich języków, znany jako awestyjski. W języku staroawestyjskim spisano część księgi zwaną Gathy i przypisywaną samemu Zaratustrze.

Wieża milczenia w Jazd
Wieża milczenia w Jazd

Według perskich historyków z czasów Sasanidów, przekazywana ustnie Awesta została po raz pierwszy spisana w okresie rządów Achemenidów, gdzieś pomiędzy VII a VI wiekiem przed naszą erą. Niestety, podczas podbojów Aleksandra Macedońskiego w IV w. p.n.e. te święte księgi zostały zniszczone. Według przekazów to sam Aleksander spalił Awestę. W Iranie jest on naprawdę bardzo, bardzo nielubiany i pomimo tysięcy lat wciąż źle wspominany. Dzięki temu, że kapłani nadal znali Awestę na pamięć, odtworzono te pisma wraz z komentarzami za czasów Imperium Partów i Sasanidów. Ostateczną formę księga otrzymała w IV wieku naszej ery. Pisma, które do dziś przetrwały, to tylko część dawnego kanonu Awesty. Składają się na nią księgi liturgiczne, modlitwy, wytyczne co do sposobu życia, hymny pochwalne i rozproszone fragmenty zaginionych ksiąg.

Farawhar
Farawhar

Symbolem zaratusztrianizmu jest Farawhar. Przedstawia uskrzydlonego człowieka zwracającego twarz w wybraną stronę, który dzierży w ręku wieniec, wieniec znajduje się także przy pasie. Skrzydła mają zawsze po trzy rzędy piór, a skierowany w dół ogon (lub szata) także ma trzy rzędy piór. Są tutaj także dwa odchodzące na boki „nóżki” lub „wąsy”. Znaczenie tego symbolu określa główną myśl religii. Ludzka postać jest wyobrażeniem ludzkości. Wszystkich ludzi razem i każdego z osobna. Przedstawiony człowiek jest starcem, a więc symbolizuje mądrość, do której powinien każdy dążyć. Uniesiona otwarta dłoń do znak szacunku wobec Ahura Mazdy. Zwycięski wieniec wyraża wiarę w zmartwychwstanie.

Skrzydła oznaczają Dobro. Trzy rzędy piór to trzy fundamenty zaratusztrianizmu: Dobre Słowa, Dobre Czyny, Dobre Myśli (Intencje). Większy pierścień na pasie człowieka oznacza czas i wędrówkę od narodzin do śmierci. Ogon lub szata także ma trzy rzędy piór (lub „piór”). Wyrażają one Zło: Złe Słowa, Złe Czyny, Złe Myśli. Ciągną one człowieka w dół, w królestwo Angra Maijnu. Należy się od nich wyzwolić, wzlecieć na skrzydłach ku Ahurze Maździe. Dwie nóżki, a raczej sznury większego pierścienia, to symbol Dobrego Ducha (od strony twarzy) i Złego Ducha (od strony pleców), od którego człowiek musi przez całe życie się wyzwolić. Farawhar jest symbolem religijnym, ale w Iranie stanowi także o tożsamości religijnej i narodowej. Jest popularny jako zawieszka na łańcuszku, nadruk na koszulce, graffiti, i tym podobne.

Wieże Milczenia w Jazd
Wieże Milczenia w Jazd

Wieże milczenia i pochówki

Wybierając się do Iranu mieliśmy swoją listę tego, na czym nam najbardziej zależy. Jedną ze zdecydowanie najważniejszych rzeczy były wieże milczenia. Powiedzmy sobie wprost: jeśli chodzi o architekturę to wieża milczenia (lub dakhma) to nic szczególnie wykwintnego. Ot, okrągła wieża, często jeszcze na szczycie góry. To co w takim razie sprawia, że są one tak odmienne dla nas kulturowo i egzotyczne? Otóż to, że dakhma służy zoroastriańskiej formie pochówku.

Dakhma, czyli wieża milczenia
Dakhma, czyli wieża milczenia

Zaratusztrianizm przedstawia świat jako pełen ważnych sił . Poza bogiem, walką i równowagą dobra ze złem, istotne są także żywioły. Zaratusztrian przyjęło się uznawać za czcicieli ognia, ale to jest krzywdzące. Czczą też wodę (o tym też wspomnimy), a żywioł ziemi nie jest żadnym wyjątkiem. Stąd właśnie wierzą, że pochówki w ziemi ją zanieczyszczają. Praktycznie miało to dużo większe znaczenie. U nas także w dawnych czasach lokowanie cmentarzy też nie było przypadkowe. Ważne, by rozkładające się ciała zmarłych nie zatruły ujęć wody i tak dalej. W takim suchym kraju jak Iran było to jeszcze bardziej istotne.

Wieża Milczenia, cmentarz zaratusztriański
Wieża Milczenia, cmentarz zaratusztriański

Muzułmanie nazywali zaratusztrian czcicielami ognia, a chrześcijanie nazywali ich czcicielami żywiołów. Oba te określenia były powierzchowne i obraźliwe, bo zrównywały wierzenia zaratusztrian z prymitywnymi religiami naturalnymi. Oni nie oddają boskiej czci siłom natury, ale składają im cześć jako pierwiastkom stworzonym przez ich Mądrego Pana, czyli Boga. Z tych pierwiastków najważniejszy jest ogień, gdyż nie uległ skalaniu przez zło. Można to porównać do tego, że niektórzy chrześcijanie modlą się do obrazków i uważają je przez to za jakieś sprawcze siły. Jest to powierzchowny i nieprawdziwy obraz, ale chętnie wypominany przez przeciwników (ikonoklaści chociażby). Zaratusztrianizm to religia monoteistyczna lub dualistyczna (niuanse), a nie politeistyczna, czy naturalna. Podobnie chrześcijaństwo nie jest politeistyczne przez wiarę w istnienie aniołów i patronat świętych.

Wieża Milczenia
Wieża Milczenia (ta niedostępna do oglądania)

Kwestia skalania gleby nie tłumaczy, dlaczego do celów grzebalnych budowano wieże milczenia. Wydawać by się mogło, że idealnym sposobem pochówku zaratusztrian byłoby spalenie ciała w ogniu. Nic bardziej mylnego. Z punktu widzenia byłby to taki sam występek jak zanieczyszczenie ziemi, tyle że tu skazilibyśmy żywioł ognia. Do wody też ciała nie można wrzucić, nie tylko dlatego, że nie ma za bardzo morza czy Gangesu w okolicy. Stąd wystawiano ciała w wieżach. W teorii na działanie żywiołu powietrza, w praktyce dla natury.

Schody na wieżę milczenia
Schody na wieżę milczenia

Wieża milczenia (swoją drogą ten termin ustanowił Robert Murphy w 1832) to miejsce, gdzie wystawia się ciało zmarłego, po to by zjadły je sępy. Jest wiele padlinożernych zwierząt, które nie pogardziłby człowiekiem, ale tylko ptaki jedzą ciało na miejscu, nie rozrzucają kawałków mięsa czy kości. Czyszczą ciało. Dodatkowo ich układ odpornościowy jest na tyle silny, że jeśli ktoś zmarł w skutek zarazy, sępy jej nie rozniosą. Wiedza miesza się z religią. Według wiary należy zapewnić, by zmarłych nie zjadły jakieś szakale czy podobne ścierwojady. Zaratusztrianie wierzą, że powietrzny pochówek to najczystsza forma grzebania umarłych.

Wieża Milczenia w Jazd z góry
Wieża Milczenia w Jazd z góry

Tablice edukacyjne na obszarze wież milczenia ciekawie przedstawiały kwestię pochówków z punktu widzenia samych zaratusztrian. Potwierdzały, że z dzisiejszego punktu widzenia pochówek powietrzny może się wydawać szokujący, ale „co za różnica, czy ciało zjada sęp czy robak?” Wieże są oddalone od ludzkich siedzib, a wystawienie ciała wysoko, za murem i bez dostępu dla „cywili” sprawia, że cały proces nie jest widoczny. Jednocześnie nie ma zagrożenia epidemiologicznego – brak zanieczyszczenia wody i skażenia zarazą w razie epidemii. W przypadku wojny lub wspomnianej epidemii, gdy na raz trzeba pochować wielką liczbę ciał, taka forma pochówku też jest lepsza, niż pochówek ziemny. Jeszcze ciekawa rzecz: padłe krowy w Indiach też stanowiły ucztę dla sępów. Nie można było przecież krowy zjeść. Odkąd ograniczono liczebność sępów, pojawił się problem z utylizacją padliny, ze szczurami, zanieczyszczeniem rzek i roznoszeniem zarazków.

Górny poziom wieży milczenia
Górny poziom wieży milczenia

To skoro jesteśmy przy pochówku, jak to w ogóle wygląda / wyglądało? Wieża znajdowała się w jakiejś odległości od miasta. Rodzina przywoziła tam ciało zmarłego i zostawiała w małych domkach, w których mieszkali opiekunowie cmentarza, zwani nasselars. To właśnie oni wnosili ciało na sam szczyt wieży, już samodzielnie. Nikt poza nimi nie miał tam wstępu. Musieli wejść na płaski dach wieży, w którym znajdowały się trzy kręgi, odpowiednio przeznaczone na zwłoki mężczyzn, kobiet i dzieci. Umieszczali oni tam ciało i zostawiali je na ekspozycję. Słońce plus padlinożerne ptaki załatwiały resztę. Zostawały same kości. Kości trzeba było z kolei uprzątnąć, najczęściej po roku, i wrzucić do znajdującego się w środku ossuarium. Posypywano je wapnem, by przyśpieszyć rozkład. A potem wrzucano kolejne i kolejne.

Minarety w Meczecie Piątkowym (Jazd)
Minarety w Meczecie Piątkowym (Jazd)

W Iranie ostatni raz używano wieży milczenia w latach 70. XX wieku. Obecnie jest to praktyka zakazana, ale zaratusztianie się nie poddają i wciąż walczą, może niezbyt intensywnie, o jej przywrócenie. Więc jak dziś grzebią swoich zmarłych? Ci mniej religijni, godzą się na kremacje. Ci bardziej restrykcyjni decydują się grzebać zwłoki w ziemi, ale w wybetonowanych dołach. Tak by nieczyste ciało nie skaziło ziemi. Pochówki w wieżach wciąż są dozwolone w Indiach. Natomiast według wiary uważa się, że to, iż zmarły daje swoje ciało ptakom do zjedzenia, jest jego ostatnim aktem miłosierdzia.

Kompleks Amir Chakhmaq i fontanna (Jazd)
Kompleks Amir Chakhmaq i fontanna (Jazd)

Kompleks wież milczenia w Jazd znajduje się blisko wylotu z miasta. Stamtąd widać nowsze budynki, w tym szkołę. Między innymi dlatego je zamknięto. Dziś jedną z dwóch wież można łatwo zwiedzić. Druga zamknięta nie jest, ale dostęp ze względu na brak dobrej drogi jest utrudniony. Zaś Jazd uchodzi za jedno z najgorętszych miast Iranu nie bez powodu. Tu mieliśmy wędrówkę w 53-55 stopniach Celsjusza. Z gorącem można niby sobie poradzić, ale organizm i tak szybko się odwadnia. Trzeba pić i to naprawdę dużo, inaczej może zrobić się słabo. Dlatego weszliśmy tylko na tę łatwiejszą wieżę.

Ab abnars, cysterny na wodę z wiatrołapami (Yazd, Iran)
Ab abnars, cysterny na wodę z wiatrołapami (Yazd, Iran)

Swoją drogą, sama tradycja wież sięga V-IX wieku naszej ery, jednak ekspozycja ciał była dużo starsza, miała miejsce nawet w V wieku przed naszą erą. Na koniec jeszcze jedna rzecz. Zaratusztian można rozpoznać w Jazdzie dość łatwo, zwłaszcza po kobietach i dzieciach. Ubierają się one w sposób dla nich tradycyjny, bardzo kolorowy. Owszem mają chusty na głowie, ale ich stroje nam bardziej kojarzyły się cygańskimi.

Brama i minarety Meczetu Piątkowego
Brama i minarety Meczetu Piątkowego

Meczet piątkowy w Jazd

Zaratusztrianizm, czyli rdzenna religia Iranu została w dużej mierze wyparta i zastąpiona przez islam. Ale jednocześnie wpłynęła na niego, zwłaszcza w architekturze, jak w choćby Esfahanie, gdzie dawne świątynie ognia zostały przerobione na meczety. Dokładnie to samo stało się w Jazdzie. W XII wieku w miejscu pochodzącej z VI wieku świątyni ognia wzniesiono meczet, konkretnie Meczet Piątkowy (Masjid-e Jame). Jest on czynny do dziś. Co prawda w XIV wieku (w latach 1324 – 1365) został mocno przebudowany, niemniej jednak jest to wciąż jeden z najbardziej charakterystycznych, pięknych i najsłynniejszych meczetów w całym Iranie. Znajdował się nawet na banknocie 200 riali. Dziś w skutek inflacji taki banknot raczej ciężko znaleźć.

Mihrab w Meczecie Piątkowym
Mihrab w Meczecie Piątkowym. Mihrab wyznacza kierunek do Mekki

To co jest najbardziej charakterystyczne, to wejście do meczetu z dwoma minaretami. Oba liczą sobie po 52 metry (pamiętajmy, to XIV wiek) i należą do najwyższych w Iranie. Do tego dochodzi piękna mozaika tak przy bramie, jak i mihrabie. Meczet jest nierozerwalną częścią starego miasta, które umieszczono na liście UNESCO. Przy nim znajduje się zarówno ulica turystyczna, bazar jak i przecudowne domki Jazdu. Zaś charakterystyczny układ dwóch minaretów był kopiowany w Jazdzie w wielu innych miejscach i można się na niego natknąć oglądając inne meczety. Piękne, ale już nie tak istotne historycznie. Wejście do meczetu jest darmowe.

Ejwan w Meczecie Piątkowym. Ejwan to charakterystyczny element architektury perskiej, potem przejęły go meczety.
Ejwan w Meczecie Piątkowym. Ejwan to charakterystyczny element architektury perskiej, potem przejęły go meczety.

Wieże zegarowe

Kolejna ciekawostka to wieże zegarowe. Gdy się ogląda dawne brytyjskie kolonie i dominia, to jest to stały element krajobrazu. W Jazdzie jedną wieżę wzniósł Markar, zaratusztrianin z Indii. Jednak najbardziej charakterystyczna wieża zegarowa znajduje się na placu Saat. To między nią a Meczetem Piątkowym wiedzie najbardziej turystyczna ulica miasta.

Wieża Zegarowa przy placu Saat
Wieża Zegarowa przy placu Saat

Jazd: Amir Chakhmaq

Kompleks Amir Chakhmaq znajduje się w starym mieście i to kolejna ze znanych budowli Jazdu. Wygląda jak meczet z minaretami i wielkim placem. Ale prawda jest dużo bardziej skomplikowana. Plac owszem jest, i to z fontannami, obok są też łaźnie. Kiedyś jednak duża część tego budynku to był… teatr. Główna budowla to tak zwana tekyeh, czyli specjalny budynek do świętowania Aszury. Aszura to święto szczególne wśród szyitów (uznawane za jedno z najważniejszych), obchodzone 10 dnia miesiąca muharram. Związane jest też z wspomnieniem męczeńskiej śmierci wnuka Mahometa, Husajna ibn Alego w Karbali (tam też są największe obchody tego święta). I to właśnie inscenizacja męki Husajna jest wystawiana w takieh. Co ciekawe, w krajach bliskich Iranowi zdarza się, że święto to czczą także buddyści, chrześcijanie czy nawet hinduiści, dołączając do szyitów. Sunnici także to święto mają, ale bliżej mu do żydowskiego Jom Kipur.

Amir Chakhmaq
Amir Chakhmaq

Obok znajdują się kolejne ciekawostki Jazdu. Przede wszystkim zbiorniki na wodę, będące częścią obiektu, oraz słynne muzeum wody, jedno z najczęściej odwiedzanych w mieście (choć głównie jest to muzeum kanatów). Jest też meczet. Ale zostańmy jeszcze przy wodzie. Podobnie jak w Kaszanie, tak i tutaj można w niektórych miejscach zejść do kanatów, czyli lokalnych kanałów na wodę. Można się na nie natknąć w centrum, jedno takie zejście mieliśmy bezpośrednio w naszym hotelu (Traditional Kohan Hotel). Z podobnych miejsc, acz można je oglądać jedynie z zewnątrz, warto wspomnieć o Ab anbar Rostam Giv. Znajduje się on w pewnym oddaleniu od centrum, ale to interesujący budynek z czterema wiatrołapami. Natomiast w dawnym rezerwuarze wody, czyli ab anbar przy Amir Czakhmaq znajduje się jeszcze Zurchane, czyli dom siły. Tu przychodzą Irańczycy by pokazać swoją tężyznę fizyczną.

Tekyeh (Amir Chakhmaq)
Tekyeh (Amir Chakhmaq)

Jazd: Bazar

Bazar w Jazdzie nas rozczarował. Zdecydowanie „najsłabszy” bazar w Iranie. Pewnie dlatego, że jest wysprzątany, zadbany, wypiękniony i wyjątkowo turystyczny. Można się po nim przejść, ale to nie jest to, co widzieliśmy wcześniej. Wolimy takie bardziej chaotyczne. Za to im dalej od bazaru i części turystycznej, tym bardziej rozlewa się część sklepowa. Ta może nie jest aż tak ciekawa, ale ma swój urok.

Bazar w Jazd
Bazar w Jazd

My znaleźliśmy sklepik, w którym sprzedawano cukier. Wydawać by się mogło, że to taka zwykła rzecz, prawda? A tu jest ciut inaczej. Cukier jest sprzedawany w kryształkach, a właściwie całych bryłach. W dodatku czasem jest smakowy (owocowy). Przypomina to czasem stare, jeszcze nie tak napakowane chemią lizaki. I właściwie podobnie się to stosuje. Można cukier wziąć do ust i wówczas popijać gorzką herbatą. Można go też po prostu trzymać w ustach i czekać aż się sam rozpuści. Cukier w Iranie lubią, ale jeśli szukacie innych lokalnych łakoci to możecie się trochę zawieść. Czasem na bazarze da się coś znaleźć, ale w porównaniu z Turcją wybór jest raczej ograniczony. Irańczycy zdecydowanie wolą po prostu cukier.

Jazd z perspektywy dachów
Jazd z perspektywy dachów

Kolację jemy na dachu. Część restauracji, zwłaszcza blisko Meczetu Piątkowego, ma tu swoje stoliki na dachach. Stąd jest świetny widok na oświetlony meczet. W menu mieli między innymi gulasz z wielbłąda. Tu warto jeszcze raz wspomnieć o pieniądzach. Inflacja była duża, nominały i kwoty są wysokie, a nasze karty w tym kraju nie działają, choć płacenie kartą jest bardzo popularne. Problemem jest wydawanie pieniędzy. Więc jest niepisana reguła, że wszystko się zaokrągla. Czasem płaci się trochę więcej, najczęściej jednak chcą trochę mniej, niż wynika z rachunku.

Meczet Piątkowy w Jazd
Meczet Piątkowy w Jazd

Stare miasto Jazdu jest naprawdę przepiękne i klimatyczne. Małe wąskie uliczki, pełne zaułków, istny labirynt uroczych uliczek, trochę przypominają to, co widzieliśmy w Kaszanie. Cudowne za dnia i fenomenalne nocą.

Więzienie Aleksandra
Więzienie Aleksandra

Więzienie Aleksandra

Jest też jedno miejsce, które zdecydowanie warto sobie odpuścić, choć jest ono historyczne, znane jako grobowiec 12 imamów lub więzienie Aleksandra. Aleksander Wielki przerobił ten budynek na więzienie. Wejście do kompleksu jest płatne. Poza architekturą nie ma tu prawie nic do oglądania, nie licząc sklepików z rękodziełami, które zajmują większość powierzchni. Takie to mało irańskie. Spokojnie można obejrzeć z zewnątrz, niewiele się straci.

Perski ogród Dolat Abad w Jazd
Perski ogród Dolat Abad w Jazd

Ogród Dolat Abad w Jazd

Ze względu na bardzo suchy klimat, utrzymanie ogrodu musi być tutaj nie lada wyzwaniem. Umożliwia to największa na świecie sieć kanatów, a tutejsi inżynierowie podziemnych kanałów uchodzą za jednych z najlepszych. Założony w połowie XVIII wieku, Bagh-e Dolat Abad jest pięknym przykładem perskiego ogrodu i architektury ogrodowej i jako taki znajduje się na liście UNESCO. Szczególnie cieszy oczy długi basen z ocienioną przez cyprysy wodą. Można tu dostrzec cysternę z wiatrołapami.

Badgir w ogrodzie Dolat Abad
Badgir w ogrodzie Dolat Abad

Centralny pawilon ogrodowy został tak zaprojektowany, by z okien uchwycić najładniejsze partie ogrodu. Jest to przykład ścisłego powiązania architektury i krajobrazu. Tutejszy badgir, czyli wiatrołap, mierzy 33 metry wysokości, co czyni go największą wieżą wiatrów w całym Iranie. Ten, który obecnie możemy podziwiać, nie jest oryginałem, ale rekonstrukcją z lat 60. XX wieku – poprzednia wieża uległa zawaleniu.

Dolat Abad
Dolat Abad

Karawanseraj Zein-o-Din

Trasa JazdKeram to część dawnego Jedwabnego Szlaku. Po drodze budowano karawanseraje, w których mogły zatrzymywać się karawany. Pod Jazdem znajduje się jeden z XVI wieku, który został przerobiony na klimatyczny hotel. W Iranie staraliśmy się korzystać przede wszystkim z hoteli w tradycyjnym, lokalnym stylu, ten zaś stanowił dodatkową atrakcję. Karawanseraj Zein-o-Din położony jest nieduży kawałek od głównej szosy. Po ciemku łatwo przeoczyć odpowiedni wjazd. Budynek ten powstał w XVI wieku na trasie Jedwabnego Szlaku jako jeden z 999 podobnych obiektów, które kazał wybudować szach Abbas I Wielki. Podobnie jak inne, tak i ten karawanseraj służył zmęczonym podróżnym jako bezpieczne miejsce odpoczynku, uzupełnienia wody i prowiantu, a także wymiany handlowej.

Karawanseraj Zein-o-Din
Karawanseraj Zein-o-Din

Mocno zniszczony, porzucony karawanseraj Zein-o-Din zostały wykupione przez przedsiębiorcę z Teheranu, który postanowił zwrócić mu nieco z dawnej świetności, by mógł znów przyjmować gości. Wnętrze przypomina oryginał: materace na podłodze odgrodzone kotarami zamiast pokoi, dziedziniec z fontanną i opłata za wjazd oraz dodatkowe usługi. Oczywiście jest elektryczność i wspólne łazienki – duże, czyste i dobrze wyposażone. Jest to popularne miejsce wśród zagranicznych turystów.

Karawanseraj Zein-o-Din z drona
Karawanseraj Zein-o-Din z drona

Jeśli chodzi o karawanseraje, to pierwsze wzmianki o takich obiektach pochodzą sprzed dwóch i pół tysiąca lat, gdy Persją rządziła dynastia Achemenidów. W czasach Safawidów, władców Persji do VII wieku, budowano je w odległości dwóch dni podróży wielbłądem. Wraz z rozwojem sieci dróg handlowych, szachowie Abbas I i Abbas II odnowili i nakazali zbudować nowe zajazdy. Forma karawanseraju Zein-o-Din jest bardzo nietypowa, bo na planie okręgu. Zbudowano zaledwie dwa takie zajazdy. Ruiny drugiego znajdują się w Esfahanie. Pozostałe mają formę prostokąta z atrium z niewielką otoczoną zielenią sadzawką.

Dachy Jazdu z góry
Dachy Jazdu z góry

Jazd i prezydenci

Z ciekawostek warto wspomnieć, że w Jaździe urodził się Mohammad Chatami, były prezydent Iranu w latach 1997 – 2005. Postać o tyle ciekawa, że obecnie jest… opozycjonistą. Chatami jest szyickim teologiem, duchownym. Zaczął krytykować (działać mniej) swojego następcę, cywilnego prezydenta Iranu (pierwszego i jedynego po rewolucji, który nie był duchownym). Trzeba przyznać jednak, Mahmud Ahmadineżad, to postać kontrowersyjna, nawet w Iranie. Chatami zaś był postrzegany jako nadzieja przez zwolenników reform. On sam jednak pragnął zbudować porozumienie między dwiema stronami, reformatorami i konserwatystami, znaleźć drogę środka. Niestety zawiódł. Dziś znajduje się w niełasce. Od 2015 media mają zakaz publicznego wspominania o nim. Z Jazdu pochodzi także Mosze Kacaw, były prezydent Izraela. Opuścił on ten kraj w 1951.

Jazd o zachodzie słońca (widok z dachu restauracji)
Jazd o zachodzie słońca (widok z dachu restauracji)

Jazd nas oczarował. O ile samo centrum jest bardziej turystyczne niż to w Kaszanie, nadal jednak ma swój klimat. Natomiast wieże milczenia sprawiają, że jest to unikalne i robiące fenomenalne wrażenie miasto.

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak irański
Jazd

Xi’an (Chang’an), czyli historyczna stolica Chin

Dziś Xi’an (czyt. Szian/Ś-ian, chin. 西安) to ponad pięciomilionowe miasto w Chinach, które przede wszystkim kojarzy się turystom jako baza wypadowa do zwiedzania Terakotowej Armii. Historia tego miasta jest jednak zdecydowanie ciekawsza, choć niestety próżno tu szukać pozostałości z wczesnych lat przeszło trzech tysięcy lat historii.

Brama Starego Miasta
Brama Starego Miasta

Okolice Xi’anu w neolicie

Zanim Xi’an stał się stolicą Chin, tereny na których znajduje się to miasto były zasiedlone nie tylko przez ludzi, ale również inne, starsze hominidy. Tutaj znaleziono ślady człowieka z Lantian, który żył tam jakieś 500 tysięcy lat temu. Homo sapiens żył tu w czasach neolitu. Na wschód od Xi’anu znajduje się dawna wioska Banpo i muzeum ukazujące życie na tych terenach w latach 6700 – 5600 przed naszą erą. Ale osady z tamtych czasów nie miały wpływu na kulturę i rozwój cywilizacji w takim stopniu jak bliższy nam Xi’an.

Mury w Xi'anie to dziś doskonałe miejsce spacerowe
Mury w Xi’anie to dziś doskonałe miejsce spacerowe

Historia Xi’anu

Nie wiadomo, kiedy dokładnie Xi’an powstał, ale już w XI wieku p.n.e. było to polityczne i kulturalne centrum dynastii Zhou. Choć to też pewne przybliżenie. W czasach dynastii Qin i zjednoczenia Chin, początkowo stolicą było miasto Xianyang (znajduje się jakieś 25 km od centrum Xi’anu). Potem przeniesiono ją do Chang’an (na ruinach tego miasta wznosi się obecny Xi’an). Chang’an przestał być stolicą Chin około 25 roku naszej ery, na korzyść Luoyangu. Niecałe dwieście lat później w Chinach rozpoczęło się kolejne rozbicie dzielnicowe.

W Starym Mieście można zrobić sobie zdjęcia z dawnymi wojownikami
W Starym Mieście można zrobić sobie zdjęcia z dawnymi wojownikami

Ponowny rozkwit miasta wiąże się z rządami dynastii Tang, która na nowo zjednoczyła Chiny. Przez okres 300 lat stolicę przebudowano i unowocześniono. Xi’an pełnił też rolę inspiracji i wzorca, choćby przy budowie japońskiej stolicy Nary, jak i późniejszego Kioto. Zmierzch Xi’anu nastąpił wraz z kolejnym rozbiciem dzielnicowym Chin. W tym burzliwym okresie miasto zostało praktycznie całkowicie zniszczone. Zresztą kolejne okresy, w tym pierwsza połowa XX wieku wcale nie były dla tego miasta lepsze.

Targowisko w dzielnicy muzułmańskiej
Targowisko w dzielnicy muzułmańskiej

Xi’an i Jedwabny Szlak

Xi’an był też ważnym centrum ekonomicznym, głównie za sprawą Jedwabnego Szlaku, który od III wieku p.n.e. łączył Chiny z innymi częściami Azji, a przede wszystkim Europą. Jedwabny szlak zaczął zanikać koło VI wieku n.e., wraz z pojawieniem się ludów tureckich na trasie. Ostatecznie w XVII wieku droga morska okazała się być efektywniejszym sposobem wymiany dóbr. Wraz z handlem osiedlali się tu także liczni cudzoziemcy oraz innowiercy. Przybywali tu chrześcijanie, a później także muzułmanie.

Wielki Meczet w Xi'anie
Wielki Meczet w Xi’anie

Xi’an: Dzielnica muzułmańska i Wielki Meczet

Ci drudzy dalej tu żyją w całkiem sporej liczbie. W mieście znajduje się cała dzielnica muzułmańska, ale to jest coś zdecydowanie innego, niż to, co dziś znamy z Europy czy Bliskiego Wschodu. To islam, który wtopił się synkretycznie w tutejszą kulturę, przez to jest to bardzo interesujące.

Wielki Meczet (Xi'an)
Wielki Meczet (Xi’an)

Najlepszy przykład Wielki Meczet Xi’anu. Idealnie ukazuje on synkretyzm, gdyż jeśli nie wie się, że to świątynia muzułmańska, to można mieć spore wątpliwości. Cała struktura, włącznie z pawilonami, przypomina wiele innych świątyń w Chinach – buddyjskich, taoistycznych czy konfucjańskich. Nie ma może bożków, ale jest mnóstwo ozdobników oraz smoki. Te są wymyślone, więc nie są stworzeniami, które nie powinny być obrazowane w meczetach. Naciągane tłumaczenie, ale jest.

Wielki Meczet w Xi'anie
Wielki Meczet w Xi’anie

Nawet arabskie napisy bardziej tu pełnią teraz rolę ozdobników, niż faktycznie elementów religii. Są wymieszane z chińskimi znaczkami. To bardzo interesująca mieszanka kulturowa. Meczet powstał w czasach dynastii Ming, ale był też rozbudowany w okresie dynastii Qing. W miejscu gdzie stoi, jeszcze w czasach dynastii Tang znajdowały się świątynie innych religii. Dziś to największy meczet w Chinach.

Wielki Meczet w Xi'anie jest ozdobiony smokami
Wielki Meczet w Xi’anie jest ozdobiony smokami

Xi’an: Pagoda Dzikiej Gęsi

Ale w Xi’anie zwiedza się nie tylko dzielnicę muzułmańską. Pomijając meczet, najważniejszym zabytkiem religijnym jest Świątynia Dzikiej Gęsi oraz dwie pagody – Wielka i Mała.

Wielka Pagoda Dzikiej Gęsi
Wielka Pagoda Dzikiej Gęsi

Wielka Pagoda Dzikiej Gęsi podobno pamięta czasy dynastii Tang, więc musiała przetrwać zniszczenie miasta. Pierwotnie zbudowano ją z rozkazu cesarza Gaozonga w 652 roku na terenie Świątyni Łask (Da Ci’en). Ówczesna liczyła sobie zaledwie pięć poziomów. W 1556 w wyniku trzęsienia ziemi mocno ucierpiała, więc zaczęto budować ją na nowo. Ta z czasów dynastii Ming została powiększona do siedmiu poziomów i tyle ma do dziś. Obok Teraktowej Armii jest jednym z najbardziej znanych zabytków Xi’anu.

Wielka Pagoda Dzikiej Gęsi
Wielka Pagoda Dzikiej Gęsi

Nazwa łączy się z legendą. Kiedy mnisi buddyjscy cierpieli głód, modlili się do Buddy o pomoc. Ten zesłał im dziką gęś (lub gęsi – stąd też inna nazwa Wielka Pagoda Dzikich Gęsi). W jednej wersji zakopali tę gęś i w tym miejscu wybudowali pagodę. W innej zjedli je, zaś po ustaniu głodu oświadczyli, że nie będą już jeść mięsa. Zaś na pamiątkę gęsi nazwano tę pagodę.

Wielka Pagoda Dzikiej Gęsi (Xi'an, Chiny)
Wielka Pagoda Dzikiej Gęsi (Xi’an, Chiny)

W każdym razie cały kompleks świątynny był bardzo ważny także ze względu na tłumaczenia świętych tekstów. Odpowiadał za to mnich Xuanzang i jakieś pięćdziesięciu innych mędrców. To właśnie on nadzorował też pierwotnie budowę pagody. W 2008 w wyniku trzęsienia ziemi dość mocno ucierpiała, ale obecnie można ją też zwiedzać wchodząc na nią. Swoją drogą w Chinach dość ciężko zauważyć, co zostało odbudowane, a co dobudowane, a co jest oryginalne, nie stosuje się wizualnego rozróżnienia jak w Europie.

Kompleks buddyjski przy pagodzie (Xi'an)
Kompleks buddyjski przy pagodzie (Xi’an)

W Xi’anie jest też druga – Mała Pagoda Dzikiej Gęsi (Mała Pagoda Dzikich Gęsi). Trochę późniejsza, zbudowana w 707-709. Podobna, ale też mniej znana. Trochę przypomina architektonicznie wielką. W każdym razie nie jest tak tłumnie odwiedzana przez turystów.

Pagody (Xi'an)
Pagody (Xi’an)

Stare Miasto Xi’an

W historycznym centrum Xi’anu ostały się mury pochodzące z czasów dynastii Ming, a także dwie wieże – Wieża Bębna i Wieża Dzwonu. Mury obecnie liczą sobie 14 km. To jedno z niewielu miejsc w Chinach, gdzie przetrwały w takiej prawie pierwotnej formie. Są dość wysokie, mają 12 metrów wysokości. Zaś obie wieże są symbolem Xi’anu.

Wieża bębna (Xi'an, Chiny)
Wieża bębna (Xi’an, Chiny)

Wieża Dzwonu ma 36 metrów wysokości. Ma murowaną podstawę i drewniana konstrukcję. Jest to największa tego typu budowla we współczesnych Chinach. Obie wieże wzniesiono około 1380 roku.

Spacer po murach Xi'anu
Spacer po murach Xi’anu

Xi’ańskie smakocie

Na koniec warto wspomnieć jeszcze o lokalnej kuchni. Xi’an to tak zwana stolica pierogów w Chinach. Te oczywiście mają bardzo różne nadzienie, ale jeszcze ciekawsze formy. Często są zwijane tak, by na zewnątrz przypominały to, co mają w środku. Czyli te z rybą mają kształt ryby, a te z kapustą – kapusty.

Chiński, skalny ogród przy Wielkim Meczecie
Chiński, skalny ogród przy Wielkim Meczecie

Dojazd i zwiedzanie Xi’anu

Do Xi’anu można dolecieć z Pekinu, czy innych większych miast Chin. Alternatywą może być też połączenie kolejowe, zwłaszcza nocny, sypialny pociąg z Pekinu. Jedyny problem to załatwienie wcześniej biletów, co jeśli podróżuje się samemu, chyba najłatwiej zrobić przez wyspecjalizowaną agencję pośrednictwa.

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak chiński
Xi’an

Maskat (Muskat), stolica Sułtanatu Omanu

Maskat (arab. مسقط‎ lub Muskat z ang. Muscat lub Masqaṭ) jest stolicą Omanu, pięknie położoną nad Zatoką Omańską i otoczoną przez góry Al Hajar (można to tłumaczyć jako Góry Skaliste). Przez południową część miasta przebiega obecnie zwrotnik Raka. Słowo „obecnie” może trochę zaskakiwać, więc trzeba przypomnieć tutaj, iż szerokość geograficzna zwrotników zależy od nachylenia ekliptyki do równika niebieskiego. A że kąt tego nachylenia zmienia się w czasie, więc oba zwrotniki się przesuwają.

Promenada w Maskacie
Promenada w Maskacie

Maskat: Historia miasta i Omanu

Żeby móc coś więcej powiedzieć o Maskacie, najpierw trzeba zapoznać się pokrótce z historią Sułtanatu Omanu. Nadmorski obszar obecnego Omanu od czasów starożytnych (a wręcz i prehistorycznych – odkryto tu ślady Nubijczyków z okresu plejstocenu) był zasiedlany przez koczownicze ludy ze wschodu, które znajdowały tu warunki do osiedleńczego trybu życia: bogate w ryby wody morskie sprzyjały rybołówstwu, wilgotny klimat umożliwiał rolnictwo i hodowlę bydła, a dogodne położenie sprzyjało handlowi. Luksusowe jak na Półwysep Arabski warunki klimatyczne i położenie budziły zazdrość. Oprócz plemiennych waśni, ludy Omanu nękały napaści perskie, tureckie, a na początku XVI wieku zaczęli osiedlać się tutaj Portugalczycy. To właśnie oni założyli miasto Maskat. Zostało ono następnie przejęte w 1581 roku przez Turków Ottomańskich. Plemiona arabskie skorzystały z walk między Portugalczykami a Turkami i wywalczyły własne państwo.

Złoto w  Matrah Suk (Maskat, Oman)
Złoto w Matrah Suk (Maskat, Oman)

W połowie XVIII wieku do władzy doszła obecnie panująca dynastia. Oman rozpoczął wyścig z Portugalczykami i Brytyjczykami  o dominację w tym regionie świata i nie tylko, bowiem jedną z najistotniejszych kolonii Sułtanatu był Zanzibar. Ostatecznie Oman wpadł w zależność od Wielkiej Brytanii, choć zachował niepodległość i to jako dwa państwa: Sułtanat Maskatu i imamat Omanu, taki podział utrzymywał się w latach 1913 – 1957, potem Wielka Brytania potwierdziła niepodległość jednego państwa, zachowując w nazwie odrębność sułtanatu i imamatu. Dopiero jednak obecny sułtan, Kubus ibn Said, dokonał całkowitego zjednoczenia państwa w 1975 roku, gdy jego oficjalną nazwą stał się po prostu Sułtanat Omanu. Oman jest jedną z czterech istniejących obecnie monarchii absolutnych na świecie. Pozostałe trzy to Watykan, Arabia Saudyjska i Brunei.

Fort w Maskacie
Fort w Maskacie

Bait Al Zubair, muzeum omańskie

Wiele na temat historii, a przede wszystkim kultury Omanu można się dowiedzieć w muzeum Bait Al Zubair. Jest ono płatne, zawiera zarówno stroje, tradycyjną broń, instrumenty, ale też monety, znaczki i inne rzeczy z kolekcji sułtana. W środku nie można robić zdjęć, jedynie na zewnątrz.

Charakterystyczna łódź omańska
Charakterystyczna łódź omańska

Ciekawą rzeczą, na którą można natknąć się w muzeum, są także łodzie, a także malunki i inne przedstawienia sugerujące olbrzymie ilości wody, w tym wydawałoby się pustynnym kraju. Nic bardziej mylnego. Oman jest w większości krajem położonym w górach, więc gdy nadchodzi pora deszczowa, rzeki wylewają i faktycznie jest to podmokły kraj.

Meczet Mohameda Al Ameena
Meczet Mohameda Al Ameena

Meczet Mohameda Al Ameena

Religią dominująca w kraju jest islam, a dokładniej ibadytyzm, odmiana charydżyzmu. To trzeci, ale najmniejszy, z trzech głównych odłamów islamu (obok szyizmu i sunnizmu). Ta własna odrębność religijna sprawia, że meczety są trochę inne, niż te powszechnie spotykane sunnickie. Trochę bardziej w stronę irańską, albo raczej gdzieś po środku, szukające swojej własnej drogi.

Meczet Mohameda Al Ameena (Maskat)
Meczet Mohameda Al Ameena (Maskat)

Nie spodziewaliśmy się, że meczet Mohameda Al Ameena będzie można zwiedzać, nie mieliśmy takiej informacji. Ku naszemu zaskoczeniu i radości, pan z ochrony (lub czegoś takiego) zaprosił nas do środka, po skompletowaniu stroju (kobieta musi mieć całkowicie zakryte ręce, nie tylko ramiona). Meczet może pomieścić aż 21 tysięcy wiernych, licząc miejsca wewnątrz i na zewnętrznym dziedzińcu. Jest naprawdę piękny, misterne dekoracje w białym kamieniu robią wrażenie! Meczet został oddany do użytku w 2014 roku. To nowy budynek, oświetlony w nocy. Nie tak imponujący jak meczet sułtana Kabusa, ale zawsze.

Wielki Meczet Sułtana Kabusa (Maskat)
Wielki Meczet Sułtana Kabusa (Maskat)

Wielki Meczet sułtana Kabusa

Główną świątynią Omanu jest Wielki Meczet sułtana Kabusa . Powstał na zlecenie sułtana Kubusa ibn Saida al Saida, jego budowa została ukończona w 2001 roku. Wewnątrz i na zewnątrz mieści w sumie 20 tysięcy wiernych. W wyznaczonych, krótkich godzinach, jest dostępny dla zwiedzających (od 8 do 11). Przed meczetem jest duży parking, gdzie można zostawić auto i następnie należy podejść do wyznaczonego dla turystów wejścia. Tam policja szariatowa weryfikuje poprawność stroju, zwłaszcza kobiecego. O ile nie ma specjalnej narzuty do wypożyczenia jak było to a Abu Zabi, to tutaj znacznie bardziej restrykcyjnie pilnują, by spod chusty nie wystawał choćby kosmyk włosów.

Wielki Meczet Sułtana Kabusa (Maskat)
Wielki Meczet Sułtana Kabusa (Maskat)

My jesteśmy gośćmi i powinniśmy się dostosować do panujących tutaj zasad, jeśli chcemy od środka zobaczyć meczet. A chcemy, bo naprawdę warto! Z zewnątrz piękny biały piaskowiec, wewnątrz misternie rzeźbione drewno i piękne żyrandole z Włoch. Największy z nich jest jednocześnie największym żyrandolem świata, a mierzy 14 metrów wysokości!

Wielki Meczet Sułtana Kabusa
Wielki Meczet Sułtana Kabusa

Za to nie udało się prześcignąć Emiratów, jeśli chodzi o dywan. Ten znajdujący się w tym meczecie jest zaledwie drugim największym na świecie. Waży jakieś 21 ton, wyprodukowano go w Iranie i składa się z 1,7 miliardów węzłów.

Wielki Żyrandol w Wielkim Meczecie
Wielki Żyrandol w Wielkim Meczecie

Cały kompleks liczy sobie jakieś 416 tys. metrów kwadratowych. Oprócz meczetu, olbrzymiego parkingu znajdziemy tu też mnóstwo przepięknej i zadbanej roślinności.

Wielki Meczet Sułtana Kabusa
Wielki Meczet Sułtana Kabusa

Suk w Muskacie

Jak w każdym szanującym się arabskim mieście, tak i tu musi być targowisko. To, co się wydaje być główną ulicą starego miasta Maskatu, biegnąca nad Zatoką promenada i suk, jest w rzeczywistości miastem w metropolii Maskatu – Matrah (Mutrah). Trudno jednak się rozeznać, gdzie jedno miasto się kończy, a zaczyna drugie. Trzeba przyznać, że Maskat-Matrah jest naprawdę ładne: czyste, zadbane, nierzadko z wiekową zabudową. I tutaj uderza podobieństwo do zanzibarskiego Stone Town: widać, że to są włości jednego sułtanatu.

Bardzo podobał nam się suk: przyjemne, klimatyczne miejsce do pokrążenia po nim, potargowania się i drobnych zakupów. Czyste, zadbane, bezpieczne i w większości nie aż tak bardzo turystyczne. Zwłaszcza jak się odejdzie od głównych wejść, można tam zobaczyć choćby garnki czy stroje dla zwykłych mieszkańców. Takie rzeczy lubimy. Owszem, jest też część wybitnie turystyczna, podobnie jak i jest tutejszy złoty suk, ale cały targ robi fenomenalne wrażenie. Trochę dalej od reszty suku znajduje się z kolei targ rybny.

Suk
Suk

Maskat: Promenada i zwiedzanie

Okoliczna promenada Corniche jest również bardzo ciekawa. Tu widać jak skały wchodzą w morze, co jest typowe dla Omanu. To górzyste państwo. Poza sukiem i muzeum oraz dwoma meczetami, na uwagę zasługuje również opera. Choć niestety odstraszył nas fakt, że zwiedzanie coraz bardziej ogranicza się do sklepów. Za to prawie obowiązkową wycieczką z Maskatu jest oglądanie delfinów w Zatoce Omańskiej.

Suk
Suk

W Maskacie nie znajdziemy za to jednej rzeczy. Wielkich drapaczy chmur. Z jednej strony wyróżnia się tym mocno od Emiratów, z drugiej nadaje to miastu niesamowitego, jednolitego klimatu, którego próżno szukać w głośnych i nowoczesnych ZEA. Maskat doskonale łączy w sobie tradycję i zrównoważony rozwój. Choć przy niskiej zabudowie miasto staje się bardzo rozległe, więc by je zwiedzać, bardzo przydaje się samochód, własny lub wynajęta taksówka. W stolicy można też znaleźć wycieczki do Wahiba Sands, albo Wadi Bani Khalid (często są łączone) i innych, mniej popularnych miejsc w kraju.

Maskat (Muskat)
Maskat (Muskat)

Znaczenie nazwy Maskat

Nie jest dokładnie jasne, co znaczy nazwa stolicy Omanu. Jedne teorie mówią, że miasto Maskat oznacza miejsce którym można rzucić kotwicę (Sumerowie nazywali mieszkańców tej okolicy ludźmi morza), inne, że to „napompowana skóra”. Jeszcze inne nawiązują do staroperskiego słowa, które oznaczałoby „silnie pachnące”. To ostatnie zapewne odnosi się do przypraw, a skoro tak to trudno nie skojarzyć jej z rośliną o nazwie muszkat (lub muszkatowiec, czy muszkatołowiec korzenny, łac. Myristica fragrans), z którego ziaren powstaje gałka muszkatołowa. Nie uprawia się jej powszechnie w Omanie (za to choćby na Sri Lance), ale handel przyprawami był bardzo ważny na Półwyspie Arabskim.

Natomiast skoro już jesteśmy przy nazwach Oman znaczy tyle, co ukryta ziemia. Pamiętajmy, że tu blisko linii brzegowej wznoszą się góry, więc coś w tym jest. Zaś z ciekawostek, jest to jedyne państwo na literę „o”. Na siłę można jeszcze wspomnieć o Osetii, ale ta nie jest niepodległym krajem (częściowo autonomia rosyjska i częściowo samozwańczy obszar Gruzji).

Jeśli spodobał Ci się wpis polub nas na Facebooku.

Szlak omański
Maskat

Sarajewo, czyli kocioł bałkański, od zamachu po oblężenie

Trzeba to przyznać, że Sarajewo (chor. Sarajevo, serb. Сарајево) nas oczarowało. Tu wyraźnie widać, jaki to tygiel kultur. Ciekawie łączą się tu wpływy austriackie (formalnie austrowęgierskie), słowiańskie i socjalistyczne (jugosławiańskie), czy bardziej orientalne: muzułmańskie i tureckie. Miasto bardzo doświadczone przez wojnę, fenomenalne, acz niezbyt szczęśliwie ulokowane geograficznie (w sensie politycznym), a co ważniejsze wciąż tętniące życiem.

Bascarsiji, Sarajewo
Bascarsiji, Sarajewo

Historia Sarajewa

Malowniczo położone w dolinie między pięcioma szczytami Alp Dynarskich, swoje początki datuje już na epokę neolitu. W XIX wieku odkryto pozostałości osady sprzed około 4500 lat. Na terenie dzisiejszej dzielnicy Ilidża znajdowała się natomiast rzymska kolonia, zaś w średniowieczu na tym obszarze istniała osada Vrhbosna. Nowożytne Sarajewo zostało założone w 1462 roku przez osmańskiego władcę Bośni, w kolejnych latach Sarajewo było stolicą administracyjną Bośni osmańskiej. Po spaleniu miasta przez wojska austriackie w 1697 roku, stolicę przeniesiono do Travnika. Dziś Sarajewo to właśnie taka osmańsko-austriacka z akcentami Żydów sefardyjskich (aszkenazyjskich w mniejszym stopniu) mieszanka architektury, zwyczajów, i kuchni. Jest i kawa po bośniacku, są i sarejewskie burki (bułki z serem) i mnóstwo pięknych zapachów.

Bascarsiji, Sarajewo
Bascarsiji, Sarajewo

Sarajewo – Stare Miasto

Baščaršija (Bascarsija) jest sercem Starego Miasta Sarajewa. Jest to bazar na planie okręgu, otoczony kamiennymi kramami, których jedyną funkcją był handel – nie ma w nich domostw, a na noc targ pustoszeje. Bazar Baščaršija pierwotnie zajmował obszar dwukrotnie większy niż obecnie. Dziś jest jedną z głównych atrakcji turystycznych Sarajewa, tętniącym życiem placem, pełnym stoisk z pamiątkami i gastronomią. Szczególnie dużo miejsca zajmuje tutaj kawa i charakterystyczne dżezwy – tygielki do kawy z uchylaną pokrywką oraz zastawa stołowa, przede wszystkim tace, wykonane z metalu z bogatą ornamentyką. Rano można się tutaj spokojnie przechadzać, później jest to naprawdę tłoczne i gwarne miejsce.

Gołębie na Bascarsiji (blisko Sebilj), Sarajewo
Gołębie na Bascarsiji (blisko Sebilj), Sarajewo

Na Baščaršija znajduje się wieżyczka-grzybek, jest to studzienka kanalizacyjna z funkcją kraników do wody pitnej, tak zwany sebilj. W Sarajewie jest jedna z najstarszych instalacji wodociągowych w Europie, sam sebilj został ufundowany w 1753 roku.

Meczet Gazi Husrev-bega
Meczet Gazi Husrev-bega

Meczety i kościoły w Sarajewie

W bezpośrednim sąsiedztwie bazaru lub tylko troszkę dalej znajdują się inne ważne obiekty, takie jak meczet Gazi Husrev-bega z połowy XVI wieku, Medresa Seldžukija z podobnego okresu i dla odmiany Katedra Serca Jezusowego z końca XIX wieku, niewiele nowsza synagoga i Sobór Narodzenia Najświętszej Maryi Panny – jedna z największych cerkwi na Bałkanach. Wrażenie robi znajdujący się nad rzeką ratusz miejski (Vijecnica) w stylu neomauretańskim. Ciekawostką są XV/XVI-wieczne pozostałości domów kupieckich w rodzaju karawanserajów.

Katedra Serca Jezusowego w Sarajewie
Katedra Serca Jezusowego w Sarajewie

Dzielnica Łacińska i most

Symbolem wielokulturowego miasta może być Most Łaciński nad rzeką Milijacką. Został on ufundowany przez osmańskiego kupca w 1798 roku na miejsce mostu zniszczonego na początku XVIII stulecia. Nazwa pochodzi od dzielnicy Latinluk (Dzielnica Łacińska) – była to dzielnica zamieszkiwana przez chrześcijańskich Chorwatów. Most połączył ich w wygodnym miejscu z resztą osmańskiego miasta.

Gradska tržnica Markale
Gradska tržnica Markale

Zamach w Sarajewie

Mówiąc o Sarajewie nie można nie wspomnieć  historii  słynnego zamachu. W dniu 28 czerwca 1914 roku o 10:50 serbski nacjonalista z ruchu Młodej Bośni, Gavrilo Princip, dokonał zamachu na arcyksięcia Franciszka Ferdynanda Habsburg i jego małżonkę. Uważa się to za bezpośrednią przyczynę wybuchu I wojny światowej (w tamtych czasach znanej jako Wielka Wojna). Śmiertelne w skutkach strzały padły na północnym krańcu Mostu Łacińskiego. Po wielkiej wojnie most przyjął nazwę Mostu Principa, a do nazwy historycznej powrócono dopiero po wojnie domowej z lat 90. XX wieku. Sam przebieg zamachu jest miejscami dość zabawny, a miejscami przerażający i dyletancki. Zamachowców było kilku, podobnie jak prób zabicia księcia. Ostatecznie się udało.

W każdym razie czasem można spotkać się z nawiązaniami tak do zamachu, jak i I wojny światowej. Jest nawet hostel Franciszek Ferdynand. W samym zamachu zginęły 2 osoby, arcyksiążę i jego małżonka. W wojnie, która nastała potem śmierć poniosło ponad 8 milionów ludzi i prawie drugie tyle zaginęło.

Sobór Narodzenia Matki Bożej w Sarajewie
Sobór Narodzenia Matki Bożej w Sarajewie

Oblężenie Sarajewa

Jednym z najbardziej tragicznych wydarzeń wojny domowej z lat 1992 – 1995 było oblężenie Sarajewa przez siły Republiki Serbskiej i Armii Jugosłowiańskiej, a zakończone na mocy układu z Dayton dopiero w 1996 roku, po czterech latach krwawych starć, ostrzeliwania i bombardowania miasta. To najdłuższe oblężenie w Europie po II wojnie światowej. Jego przyczyną było referendum z marca 1992 roku, podczas którego większość opowiedziała się za proklamowaniem Republiki Bośni i Hercegowiny, co było niezgodne z konstytucją Jugosławii. Ponadto około jedną trzecią mieszkańców Bośni stanowili Serbowie, dziś zamieszkujący Republikę Serbską – jedną z dwóch części obecnej Bośni i Hercegowiny.

Most Łaciński w Sarajewie
Most Łaciński w Sarajewie

Zniszczeniu uległo wiele zabytkowych obiektów Sarajewa, a największą stratą był pożar w Bibliotece Narodowej, w której przechowywano około 10 tysięcy bezcennych orientalnych rękopisów. Pamiątkowa tablica na budynku Biblioteki wspomina to wydarzenia i nie przemilcza faktu, że zniszczenia dokonali Serbowie. Największe spustoszenia dokonały się w strukturze społecznej. Szacuje się, że podczas oblężenia zginęło około 10 tysięcy osób. Liczba mieszkańców na skutek śmierci, ucieczek i przesiedleń spadła o ponad jedną trzecią. Po wojnie wzrosła liczba samobójstw, aborcji, zaś o połowę spadła liczba urodzeń. Trudno się dziwić: bezpośredni strzał snajperski dotknął 40% dzieci, połowa ludności miasta widziała zabitych ludzi, a prawie 40% była świadkiem śmierci bliskiej osoby. Mało czyj dom nie był ostrzeliwany.

Ratusz w Sarajewie
Ratusz w Sarajewie

Ze względu na wielką liczbę zabitych, na przedmieściach i w samym centrum Sarajewa podczas oblężenia powstawały prowizoryczne cmentarze, w tym na terenie kompleksu zimowych igrzysk olimpijskich z 1984 roku. Szczególnie przykre wrażenie robi miejski park pełen dziecięcych grobów. Znajdują się tutaj także pamiątkowe tablice i rzeźby, między innymi rodzica wołającego za swoim dzieckiem. Swoją drogą nawet dziś można tu spotkać  listy gończe za serbskimi zbrodniarzami.

Sarajewo i widok na Żółty Bastion
Sarajewo i widok na Żółty Bastion

Sarajewo oraz Bośnia i Hercegowina

Tu warto przypomnieć, że Bośnia i Hercegowina to państwo federacyjne. Nazwę to państwo wzięło od dwóch krain geograficznych, których granicę trudno dokładnie określić. Bośnia to większość obszaru (jakieś 80%) obecnego państwa w obszarze Alp Dynarskich i za stolicę regionu (i całego państwa) uważa się Sarajewo. Nazwa obszaru pochodzi prawdopodobnie od przepływającej przezeń rzeki. Hercegowina to kraina geograficzna na południu kraju i niewielki skrawek morza, a nazwa krainy pochodzi od określenia średniowiecznego władcy Stjepana Vukčić Kosača. Nadał on sobie przydomek „Herzog” (niem. Książę), a więc jego włości w tutejszym języku to Herzogovina, dołowienie „kraina/kraj księcia”.

Sarajewo
Sarajewo

W skład federacji wchodzi Federacja Bośni i Hercegowiny jako jedno państwo i Republika Serbska jako drugie i Dystrykt Brczko jako trzecie. Co do Republiki Serbskiej – ten kraj został wyodrębniony na mocy porozumienia z Dayton w 1995 roku i w 90% jest zamieszkany przez bośniackich Serbów. Stolicą formalnie jest Sarajewo Wschodnie (czyli po prostu dzielnica Sarajewa), zaś nieformalną – Banja Luka. Uwaga, Republika Serbska jest częścią BiH. Republika Serbii (lub Serbia) ze stolicą w Belgradzie powstała w 2006 roku po rozpadzie Serbii i Czarnogóry, to osobne, niezależne państwo. Istnieją ruchy polityczne dążące do połączenia bośniackiej Republiki Serbskiej z Serbią, co wydaje się dość naturalne, ale mocno skomplikuje znów sytuację na Bałkanach, zwłaszcza biorąc pod uwagę nieregularny obszar zamieszkiwany przez bośniackich Serbów. Dodatkowo warto pamiętać, że Bośniacy są w dużej mierze muzułmanami, Serbowie są prawosławni, a Chorwaci to katolicy. Znajdująca się w samym centrum Bałkanów Bośnia zdecydowanie najbardziej ucierpiała na wskutek walk, prób zajmowania ziem czy czystek etnicznych podczas rozpadu Jugosławii.

Wieczny ogień w Sarajewie
Wieczny ogień w Sarajewie

Sarajewo w filmie

Wojny wywarły także wpływ na popkulturę. Tam czasem można zobaczyć Sarajewo, głównie w filmach o wojnie jak „Niewygodna prawda”, „W pogoni za zbrodniarzem”, „Aleja snajperów” czy „Kraina miodu i krwi” Angeliny Jolie. Kręcił tu także filmy Emir Kustorica (np. „Czas cyganów”, czy „Ojciec w podróży służbowej”).

Jeden z wielu pomników upamiętniających zabite dzieci
Jeden z wielu pomników upamiętniających zabite dzieci

Zwiedzanie Sarajewa i ciekawostki

Warto wspomnieć, że sieć tramwajowa stolicy to jedyna sieć tramwajowa Bośni. Pierwsza linia powstała pod konie XIX wieku, nawet nadal jeździ jeden zabytkowy tramwaj. Są też pozostałości bardziej socrealistyczne, włącznie z wioską olimpijską, dziś opuszczoną i trochę straszącą. Odbywały się tu zimowe igrzyska w 1984.

Widok ma Sarajewo
Widok ma Sarajewo

Tętniące życiem historyczne centrum pozwala zapomnieć, że zaledwie 25 lat temu szalała tutaj wojna i okrucieństwa na skalę nie widzianą od czasu zakończenia II wojny światowej. To miasto oczarowuje, ukazuje czym może być bałkański kocioł, aż żal że tak mało czasu tutaj mieliśmy.

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak bośniacki
Sarajewo