Archiwa tagu: shinto

Hakone i spojrzenie na górę Fudżi

Park Narodowy Fudżi-Hakone-Izu (jap. 富士箱根伊豆国立公園) ze względu na swoją niewielką odległość od Tokio i górę Fudżi, należy do najbardziej popularnych parków narodowych w Japonii. Wejść jest kilka, myśmy skorzystali z Hakone (jap. 箱根町 ). Sam park zajmuje powierzchnię ponad 12 tysięcy hektarów i nie sposób podczas krótkiego wyjazdu zwiedzić wszystkiego. Przyjeżdża się tu głównie ze względu na możliwość oglądania góry Fudżi (Fuji). Oprócz wulkanów park słynie także z gorących źródeł, czyli osenów (takich o jakich wspominaliśmy przy okazji Yunadaki). Świetnie skomunikowany, stanowi idealny cel na jednodniową wycieczkę ze stolicy Kraju Kwitnącej Wiśni.

Widok na górę Fudżi z Ōwakudani
Widok na górę Fudżi z Ōwakudani

Góra – wulkan Fudżi

Główna atrakcja to oczywiście góra – wulkan Fuji-san. Błędnie tłumaczone jako „szanowna Fudżi” przez analogię przyrostka „san” jako „pan, pani” (np. do agenta 007 zwracano się per Bond-san). W języku japońskim wiele znaków ma bardzo podobne brzmienie, ale znaczy co innego. W tym przypadku „san” oznacza „góra”. Co oznacza samo „Fuji”, do końca nie wiadomo: możliwe że nie oznacza nic specjalnego, ale fajnie brzmi – stąd taki, a nie inny dobór znaków, albo jest to zniekształcone imię któregoś z licznych zapomnianych bóstw japońskiej mitologii, może też oznaczać „nieskończony”, „nieśmiertelny” bądź „bez porównania”. W 2013 roku Góra Fudżi i 24 okoliczne lokacje, w tym świątynie, zostały wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO jako obiekt o szczególnym znaczeniu kulturowym.

Skansen w Hakone
Skansen w Hakone

Wciąż czynny stratowulkan Fudżi jest zarazem najwyższym szczytem Japonii – mierzy 3776 m. n.p.m. Przez większą część roku szczyt pokrywa lśniący w słońcu śnieg. Wyznawcy szinto utożsamiają go z żeńskim bóstwem, toteż jest to zarazem jedna z trzech świętych gór Japonii, na której do połowy XIX wieku obowiązywał zakaz wchodzenia dla kobiet. Fudżi natomiast uchodzi też za kanon piękna, mocno wpłynęło na poczucie estetyki Japończyków. W niektórych świątyniach czy skalnych ogrodach dość łatwo znaleźć kształt Fudżi.

Góra Fudżi
Góra Fudżi

Obecnie szczyt Fudżi to miejsce nie tylko pielgrzymek, ale i turystyki górskiej. Ze względu na warunki pogodowe, góra otwarta jest do wspinana tylko w lipcu i sierpniu. I znów, nie są to samowolne wejścia. Tu wszystko jest zorganizowane i w dodatku w odpowiednim sezonie, o ile oczywiście warunki na to pozwalają.

Kopalnia siarki, Ōwakudani
Kopalnia siarki, Ōwakudani

Gdyby ktoś pytał: las samobójców Aokigahara jest daleko, po przeciwnej stronie góry.

Brama Tori na jeziorze Ashi w świątyni Hakone
Brama Tori na jeziorze Ashi w świątyni Hakone

Kawaguchiko czy Hakone?

Ale by podziwiać Fudżi z oddali, nie trzeba się na nią wspinać, w sumie to nawet lepiej tego nie robić. Jak wieść niesie przy dobrej widoczności widać ją z Jokohamy, ale to się raczej rzadko zdarza. Są dwa miejsca w Parku Narodowym, które ściągają turystów. Pierwsze to Pięć Jezior Fudżi. Tu najlepiej dojechać busem do Kawaguchiko i tam rozpocząć zwiedzanie. W wiosennym okresie może być to interesujące ze względu na festiwal floksów (z którym się czasowo rozminęliśmy). My zdecydowaliśmy się na drugie miejsce, czyli okręg Hakone. Znajduje się on trochę dalej niż Pięć Jezior, przez to jest mniejsza szansa na zobaczenie głównej atrakcji, jeśli widoczność będzie słaba. Fudżi znajduje się jakieś 30 km w linii prostej. Szczęście nam dopisało.

Park Narodowy Hakone
Park Narodowy Hakone

Zwiedzanie okręgu Hakone i bilet zbiorowy

Okręg Hakone obejmuje Owakudani, jezioro Ashinoko, fragment drogi Tōkaidō, Hakone i oczywiście punkty widokowe na najsłynniejszy wulkan Japonii, a poza widokami są też inne, wulkaniczne atrakcje. Wycieczka po Hakone jest bardzo dobrze zorganizowana. Przyjeżdża się pociągiem (lub ew. inaczej) do Odawary (jap. 小田原市 ). Tam kupuje się bilet Hakone Free Pass, który upoważnia nas do zrobienia trasy różnymi środkami transportu. Jak to zwykle w Japonii bywa w przypadku takich biletów, wychodzi znacznie taniej, niż gdyby kupować je z osobna. Wraz z passem dostaniemy mapkę, a w informacji dokładnie powiedzą, jak przebyć całą trasę. Odawara jest o tyle dobrym przystankiem, że stają tu shinkanseny, więc jak zwykle japońska organizacja nie zawodzi.

Ōwakudani słynie z jaj gotowanych w gorących, mineralnych wodach
Ōwakudani słynie z jaj gotowanych w gorących, mineralnych wodach

Hakone: Owakudani

Nasza trasa po okręgu Hakone przewidziana była na cały dzień. Podróżowaliśmy kolejno pociągiem, kolejką linową, statkiem, pieszo i autobusem. Pierwsza część właściwego zwiedzania parku to była wulkaniczna dolina Owakudani. Powstała ona w wyniku wybuchu wulkanicznej Góry Hakone jakieś 3 tysiące lat temu. Nadal jest to teren aktywny wulkanicznie: ze szczelin na zboczach góry wydobywają się gazy i para, gorące źródła wody stale bulgoczą, a co pewien czas wulkan staje się bardziej aktywny, zwiększając produkcję trujących wyziewów.

Jajko na twardo z Owakudani
Jajko na twardo z Owakudani

Właśnie niebezpieczne stężenie trujących gazów jest powodem, dla którego ścieżki na zboczu wulkanu były zamknięte. Osoby zdrowe mogą bezpiecznie przebywać na terenie wokół stacji kolejki linowej, przede wszystkim na tarasach widokowych. Wielka szkoda, że nie mogliśmy pospacerować między gorącymi źródłami. Niestety aktywność wulkaniczna jest nie do przewidzenia. Mimo to było warto dla samych widoków. Za to jest to doskonałe miejsce do obserwowania z oddali wydobycia siarki.

Kopalnie siarki w  Ōwakudani (Hakone)
Kopalnie siarki w Ōwakudani (Hakone)

Specjalnością z Owakudani są jajka kura-tomago. Są to zwykłe jajka kurze gotowane na twardo w gorącym źródle. Skorupka staje się czarna od wysokiej zawartości minerałów. W smaku takie jajko nie różni się specjalnie od zwykłego. Gdy otwarta jest ścieżka między źródłami, turyści mogą kupić surowe jajka i ugotować je samodzielnie. Ponieważ ze względów bezpieczeństwa szlak jest zamknięty, jajka już ugotowane – a jeszcze gorące – można kupić w pobliskim sklepie. Podobno zjedzenie takiego przysmaku przedłuża życie o siedem latem. Drugą jajeczną ciekawostką było jajko na twardo bez skorupki, także czarne. Nie mamy pewności, czy obrane zostało wtórnie poddane działaniu tutejszych wód czy raczej uwędzone na dymie. Na to drugie wskazywałby smak, który bardzo przypomina wędzony ser.

Jezioro Ashinoko
Jezioro Ashinoko

Hakone: Jezioro Ashinoko

Jezioro Ashinoko (lub Ashi) powstało w kalderze wulkanu Hakone, który wybuchł około 3 tysiące lat temu. Hakone Pass, który mieliśmy, jest honorowany przez jedną z dwóch kompanii promowych, obsługujących przeprawę. Statki były wstrętnie stylizowane na europejskie żaglowce, a jeden z nich nazywał się „Victory”, jak okręt admirała Nelsona, który można zwiedzić w Portsmouth. Niestety to najbardziej tandetna i jarmarczna część wycieczki.
Za to dobra widoczność utrzymywała się nadal i już z drugiego brzegu jeziora mogliśmy podziwiać Fudżi.

Jeden z okrętów kursujących po jeziorze Ashi
Jeden z okrętów kursujących po jeziorze Ashi

Zwiedzanie właściwego Hakone

Na koniec wylądowaliśmy w Hakone. Można tutaj zobaczyć między innymi zachowane fragmenty drogi Tōkaidō. Trasa ta w okresie Edo prowadziła wzdłuż Pacyfiku od Kioto do Edo, czyli między pałacem cesarza a faktyczną stolicą kraju faktycznego jej władcy – szoguna Tokugawy (więcej o tym rodzie pisaliśmy przy Nikko). Była więc najważniejszą trasą kraju, uwiecznioną wielokrotnie w japońskiej sztuce.

Droga Tōkaidō w Hakone słynie z  wiekowych cyprysów
Droga Tōkaidō w Hakone słynie z wiekowych cyprysów

W Hakone znajduje się punkt kontrolny na trasie Tōkaidō, który wraz z historycznymi zabudowaniami został zrekonstruowany i udostępniony zwiedzającym. Można tu też odbyć przyjemny spacer wzdłuż alei starych cedrów.

Droga do świątyni Hakone
Droga do świątyni Hakone

Szintoistyczna świątynia w Hakone (choć znów to kompleks chramów – Hakone, Soga, Kuzyryu) jest położona w lesie nieopodal brzegu Jeziora Ashinoko. W wodzie stoi intensywnie czerwona tori, wyróżniająca się na tle wiecznozielonych lasów.
Świątynia w obecnym miejscu istnieje od połowy XVII wieku, była popularna wśród samurajów. Na koniec zostaje wsiąść już do autobusu i potem pociągu i ewentualnie zostaje do zwiedzenia Odawara ze swoim zamkiem, jeśli został na to jeszcze czas.

Wejście do świątyni Hakone
Wejście do świątyni Hakone

Trasa Hakone to faktycznie przyjemny spacer na cały dzień. Z pewnością byłoby ciekawiej, gdyby dało się podejść pod gorące źródła, ale tak jak warunków pogodowych, tak też wulkanicznych nie da się zaplanować.

Świątynia Hakone
Świątynia Hakone

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak japoński
Hakone

Nikko, najsłynniejsze świątynie Japonii

Nikkō (jap.日光市) to słynny, wpisany na listę UNESCO japoński kompleks świątyń, lecz przede wszystkim popularna atrakcja. Kiedyś kwitło tu życie religijne i kulturowe Japonii, dziś to tłumnie odwiedzane przez turystów miejsce w pewien sposób zatraciło swój pierwotny charakter. Jednak Park Narodowy Nikko przyciąga zwiedzających nie tylko ze względu na świątynie, ale także wodospad Kegon i jezioro Chūzenji. Park należy najpopularniejszych całodniowych wypadów z Tokio.

Wiśnie przed wejściem do kompleksu świątyń w Nikko
Wiśnie przed wejściem do kompleksu świątyń w Nikko

Nikko i świątynie z listy UNESCO

Świątyń wpisanych na listę UNESCO w Nikko jest czterdzieści dwie. W pierwszej chwili ta liczba można przerażać z dwóch powodów. Po pierwsze: co wybrać, a po drugie: ile będzie to kosztować. Średnio wejściówki do świątyń kosztują w Japonii ok. 500-1000 JPY (ok. 16 – 35 PLN), ale razy czterdzieści to już konkretna kwota. Do tego dochodzi jeszcze czas. Na miejscu na szczęście wygląda to lepiej. Mamy trzy główne kompleksy główne Tōshō-gū, Futurasan i Rinnō-ji, które składają się mniejszych świątyń, pawilonów i innej zabudowy, stąd właśnie bierze się ta liczba; zwiedzając aż tak jej się nie dostrzega. Bilety najczęściej kupuje się na cały kompleks, czasem trzeba tylko dopłacić za dodatkowe atrakcje (np. pagoda).

Schody do Taiyū-in
Schody do Taiyū-in

Nikkō było kiedyś bardzo ważnym miejscem kultu szintoistycznego, dziś podobnie jak np. chiński Szaolin, jest to przede wszystkim muzeum i atrakcja turystyczna. Zresztą z Szaolin Japonię łączy zen, czyli jedna z form buddyzmu dość popularna i istotna w Kraju Kwitnącej Wiśni, a powstała we wspomnianym klasztorze (jako buddyzm chan).

Tōshō-gū w Nikko
Tōshō-gū w Nikko

Shintō, religia Japonii

Zanim dalej wrócimy do Nikko, warto chwilę przyjrzeć się samej religii szintoistycznej i jej świątyniom, nazywanych czasem chramami lub jinja. Do chramu shinto prowadzi charakterystyczna brama tori. Wykonana z drewna, kamienia lub metalu, często jest malowana na czerwono, czasem pozostawiana surowa. Podobny kolor mają same chramy – czerwony lub rzadziej są niemalowane. Dla utrudnienia – brama tori czasem stoi po prostu na jednej z głównych ulic miasta, czasem (choć rzadziej) prowadzi do buddyjskiej świątyni.

Niō lub Kongōrikishi, czyli demoniczny strażnik świątyni
Niō lub Kongōrikishi, czyli demoniczny strażnik świątyni

Na tori lub samym budynku świątynnym zawiesza się pleciony z trzciny ryżowej sznur shimenawa, ozdobiony frędzlami. Ma on za zadanie chronić świątynię wyłapując złe moce. Co jakiś czas trzeba shimenawę zastąpić nową. Na tym sznurze zawiesza się ten shide – pozaginane w zygzak białe papierki. Oznaczają one, że w świątyni przebywa kami, czyli bóstwo. Ma także za zadanie wyłapywać nieczyste duchy i zbłąkane ludzkie dusze.

Tōshō-gū i lampy toro
Tōshō-gū i lampy toro

Przy wejściu na teren chramu znajduje się naczynie do ablucji – temizuya. To rodzaj małej fontanny lub zbiornika na wodę, gdzie wodę czerpie się chochlą i obywa dłonie oraz usta. Charakterystycznym elementem są kamienne lub metalowe latarnie tōrō, które mają na celu rozświetlanie ciemności – dosłownej i metaforycznej.

Tōshō-gū
Tōshō-gū

Jak wygląda świątynia w Japonii

Kompleks świątynny zasadniczo dzieli się na dwa najważniejsze budynki: główny pawilon haiden, położony na ścieżce za tori, oraz wewnętrzny pawilon, honden, gdzie mieszka kami. Ponieważ chram to mieszkanie kami, a one są z natury przezroczyste i lżejsze od powietrza, stąd nie ma zwyczaju stawiać posągów przedstawiających bóstwo. Owszem, są rzeźby lisów, jeleni, żab, ludzkich postaci, ale miejsce, które nazwalibyśmy ołtarzem, pozostaje puste. Uderzająco puste, gdy porównamy je ze świątynią buddyjską.

Rzeźba wojownika w Tōshō-gū (Nikko)
Rzeźba wojownika w Tōshō-gū (Nikko)

Choć to już nie dotyczy samego wyglądu świątyni, warto dodać, że szintoizm nie ma swoich świętych ksiąg w rozumieniu na przykład judaizmu, islamu czy chrześcijaństwa. Należy do religii naturalnych, które zakładają, że każdy człowiek ma zdolność rozróżniania dobra od zła, więc nie ma potrzeby tworzyć kodeksów moralnych.

Beczki po sake
Beczki po sake

Świątynia Tōshō-gū

Najważniejszym i najcenniejszym ze świątyń jest kompleks chramów Tōshō-gū, liczący 23 pawilony świątynne i 33 innych budowli. Został on wybudowany jako mauzoleum założyciela szogunatu Tokugawa, Ieyasu, trzeciego ze zjednoczycieli Japonii. Budowę rozpoczął w 1617 roku jego syn, a kontynuował wnuk.

Droga do Tōshō-gū
Droga do Tōshō-gū

Samo mauzoleum założone jest w obrządku shintoistycznym, ale w kompleksie znajdują się też świątynie buddyjskie (shinto i buddyzm miejscami są bardzo wymieszane). Już na wejściu zwraca uwagę brama – tori . Jej znaczenie jest uniwersalne we wszystkich kulturach i oznacza przejście. Od profanum do sacrum, od zewnątrz do wewnątrz, od śmierci do życia lub odwrotnie. Typowe za to dla buddyjskich świątyń są pagody, zawsze o nieparzystej liczbie kondygnacji. Jedna stoi tuż przy głównej bramie.

Trzy Mądre Małpy w Tōshō-gū
Trzy Mądre Małpy w Tōshō-gū

Trzy Mądre Małpy z Nikko

Bardzo charakterystycznym miejscem tej świątyni jest pawilon z przedstawieniem trzech mądrych małp. To przedstawienie małpek jest znane także u nas. Jedna zakrywa oczy, druga uszy, a trzecia pysk. Obrazują one japońskie przysłowie „nie widzę zła, nie słyszę zła, nie mówię zła” a Trzy Mądre Małpy są tu nauczycielami. Buddyzm interpretuje to przysłowie i przedstawienie jako „Nie szukaj i nie wytykaj błędnych czynów i słów innych ludzi”. Na Zachodzie na opak: trzy małpy uważa się za symbol przyzwolenia na istnienie zła, udawanie że go nie ma oraz za symbol zmowy milczenia w organizacjach przestępczych. Ciekawe, jak bardzo odbiór symbolu może się zmieniać w zależności od kultury.

Pagoda przy Tōshō-gū
Pagoda przy Tōshō-gū

Demonicznie wyglądająca postać to strażnik buddyjskiej świątyni w bramie niomon, stojącą przed samą świątynią. Zawsze jest ich dwóch. Świątynie w bardziej chińskim stylu są strzeżone przez dwa lwy, z czego jeden ma zawsze paszczę otwartą, drugi zamkniętą. Różne pawilony są zbudowane w innych stylach. Podobnie ze zdobieniami, jak pawilon Kaminjiko i rząd beczek na sake.

Śpiący kot z Nikko
Śpiący kot z Nikko

Śpiący kot

Poza mądrymi małpami inna znana atrakcja to śpiący kot Nemuri-neko. Ten wyrzeźbiony w drzewie słynny kot to jeden ze skarbów narodowych Japonii. Stał się on inspiracją dla pokoleń japońskich twórców. Dziś trochę niepozorny w zdobnym chramie, ale trudno go nie zauważyć. Z prostej przyczyny: tuż obok jest straganik, na którym można kupić sobie własną kopię tej rzeźby. To jest bardzo charakterystyczne dla japońskich świątyń: coś jest słynne, więc zaraz pojawia się opcja sprzedaży pamiątek turystom. Mądre małpy też są do kupienia.

Droga do mauzoleum Tokugawy między cedrami
Droga do mauzoleum Tokugawy między cedrami

Mauzoleum Tokugawy

Cały kompleks jest tak położony na wzgórzach, że podąża delikatnie do góry. Centralną jego częścią i położoną najwyżej, bo na wysokości 640 m n.p.m. (startowaliśmy od 200 m n.p.m. w Nikko, świątynie były już nieco wyżej) jest mauzoleum Tokugawy Ieyasu (zgodnie z japońską i chińską tradycją – najpierw podaje się nazwisko, potem imię). Zmarł on w 1616 roku i jego prochy zostały złożone do brązowej urny. Od tamtej pory urna nie była ani razu otwierana i badana przez naukowców. To również jest inaczej, niż na Zachodzie, gdzie prochy zmarłych nie traktuje się z tak nabożną (albo zabobonną) czcią.

Mauzoleum Tokugawy w Nikko
Mauzoleum Tokugawy w Nikko

Schody prowadzące w górę wiodą pomiędzy potężnymi cedrami japońskimi. Niektóre z nich mają nawet 300 lat! Z góry ładnie prezentują się wygięte dachy wyłożone ceramicznymi dachówkami.

Brama Świetlistego Słońca
Brama Świetlistego Słońca

Brama Świetlistego Słońca

Mauzoleum Tokugawy to centralny punkt kompleksu Tōshō-gū, ale najbardziej rozpoznawalnym jest biało-złota brama Yōmei-mon. Jej nazwa znaczy „Brama Świetlistego Słońca”, ale nazywa się tą bramę także „Bramą Zmierzchu”, co ma oznaczać, że obiekt ten można podziwiać aż do zachodu słońca i nie mieć dość. Trzeba przyznać, że robi niezwykłe wrażenie. Ilość i jakość zdobień sprawiają, że nazywa się bramę czasem także „japońskim barokiem”.

Taiyū-in w Nikko
Taiyū-in w Nikko

Pozostałe świątynie

Świątynia Taiyū-in obejmuje mauzoleum trzeciego z dynastii Tokugawy Iemitsu (zm. 1651 r.), czyli wnuka Ieasu. Znajduje się ona nieco dalej od Tōshō-gū, stąd dociera tutaj znacznie mniej turystów, więc to miejsce jest niezatłoczone i przyjemne do zwiedzania. I znów – kult przodków, a więc i mauzolea, to w założeniu religia shintoistyczna, jednak Taiyū-in ma wyraźnie buddyjską oprawę, zresztą formalnie jest zarządzana przez buddyjską Rinno-ji. Należy pamiętać o tym, że aż do restauracji Meiji (1868 rok), szintoizm i buddyzm przenikały się wzajemnie, dopiero cesarz Meiji położył kres temu synkretyzmowi. Od tamtej pory nowe świątynie szintoistyczne wznoszone są według pierwotnej formuły (z około VIII wieku), choć zwykle Japończycy tradycyjnie odwiedzają i szintoistyczne, i buddyjskie. W obrządku shinto na przykład zawiera się małżeństwa i obchodzi narodziny potomka, ale ponieważ ta religia właściwie nie zajmuje się śmiercią, pogrzeby i cmentarze są domeną buddyzmu.

Rinno-ji w Nikko
Rinno-ji w Nikko

Rinno-ji to świątynia buddyjska, niestety podczas naszej wizyty była w remoncie. Można wejść do środka (przy bilecie łączonym z Taiyu-in szkoda tego nie zrobić). Znajduje się tu także ogród i skarbiec. Trzeci kompleks to Futurasan, można go zobaczyć idąc do mauzoleum Iemitsu.

Brama tori prowadząca do Futurasan
Brama tori prowadząca do Futurasan

Nikko – zwiedzanie miasta i okolic

Jeszcze jednym bardzo ważnym turystycznie miejscem w Nikko jest most Shinkyo (czyli Święty), uważany za jeden z najpiękniejszych w całej Japonii. Powstał w 1636 rok i był wielokrotnie przebudowywany, ale zawsze według pierwotnego projektu (tak jest najczęściej też ze świątyniami). Most pierwotnie przeznaczony był wyłącznie dla rodziny cesarskiej, dopiero w latach 70. XX wieku otwarto go dla publiczności. Święty Most liczy sobie 28 metrów długości i łączy dwa brzegi górskiej rzeki Dayia. Ciekawa jest legenda mówiąca o jego powstaniu. Otóż pewnego dnia 766 roku kapłan Shōdō i jego uczniowie chcieli się wspiąć na pobliską górę Nantai, jednak nie mogli przeprawić się przez rzekę Dayia. Wówczas Shōdō zaczął się modlić. Jego modlitwa została wysłuchana przez boga Jinja-Daiou o wysokości 10 stóp, który wynurzył się z rzeki. Ramiona bóstwa oplatały węże, na jednej czerwony, na drugiej niebieski. Jinja-Daiou wypuścił węże, które utworzyły dwubarwny most pokryty turzycą (rodzaj trawy rosnącej w okrągłych kępach). Kapłan i jego uczniowie mogli bezpiecznie kontynuować swoją pielgrzymkę. Obecni most można oglądać z zewnątrz lub przejść się przez niego za opłatą.

Kwitnące wiśnie w Taiyū-in
Kwitnące wiśnie w Taiyū-in

Wodospad Kegon

Oprócz świątyń, w Nikko można zobaczyć także wspaniałą naturę. Wybraliśmy się nad jezioro Chūzenji, które jest najwyżej położonym jeziorem w Japonii, znajduje się na wysokości 1269 m n.p.m.. Powstało około 20 tysięcy lat temu, w wyniku erupcji góry-wulkanu Nantai. Jezioro podobno odkrył kapłan Shōdō, gdy wspinał się na Natnai (2484 m n.p.m.). Aż do restauracji Meiji, ta święta góra była zamknięta dla krów, koni i… kobiet.

Wodospad Kegon
Wodospad Kegon

Z jeziora wypływa wodospad Kegon o wysokości 96 metrów, jeden z trzech najwyższych w Japonii. Specjalnie przygotowane platformy widokowe pozwalają podziwiać Kegon z różnych poziomów: od samej góry, przez środek, aż po prawie samo lustro wody.
Pojechaliśmy tam miejskim autobusem i to było niezłe przeżycie. Na górę prowadzi bardzo kręta jednokierunkowa droga (druga jednokierunkowa szosa biegnie w dół) o ponad czterdziestu naprawdę ostrych zakrętów. Tam na górze było bardzo zimno i wiało niemiłosiernie, mimo że w samym Nikko pogoda była dość ciepła.

Jezioro Chūzenji
Jezioro Chūzenji

Dojazd do Nikko i transport

Do Nikko można dojechać z Tokio na dwa sposoby. Albo z wykorzystaniem Japan Rail albo inną linią. Są dwie stacje, dość blisko siebie. Bilety nie są kompatybilne. JR z Tokio można łatwiej i wygodniej jechać z przesiadką w np. Utsunomiya (miasta słynącego z japońskich pierożków), zaś Tobu Railway oferuje w miarę bezpośrednie połączenie. Dodatkowo jest jeszcze ekspres łączony (kooperacja Tobu i JR), można też jechać autobusem np. z lotniska Narita. Jeśli chcemy tylko oglądać świątynie, ew. most, po Nikko można poruszać się na piechotę. Jeśli celem jest też wodospad, to zdecydowanie warto kupić bilet całodniowy, sprzedawany na dworcu.

Most Shinkyo
Most Shinkyo

Samo Nikko stanowi przyjemne uzupełnienie wyjazdu do Tokio. Nawet mimo wielu turystów można się tu wyciszyć i zwiedzać świątynie w pięknie położonym lesie.

Taiyū-in
Taiyū-in

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlaku religijny
Nikko
Szlak japoński
Nikko