Archiwa tagu: skalne miasto

Chyndzoresk (Khndzoresk) i Goris, skalne miasto w Armenii

Armenię często porównuje się z Gruzją, nie inaczej jest w przypadku skalnych miast. W Gruzji były to królewska Wardzia czy Uplisciche, dziś zmienione w zadbane w muzea. U południowego sąsiada mamy Goris (orm. Գորիս) i znajdujący się jakieś 10 km dalej Chyndzoresk (orm. Խնձորեսկ, ang. Khndzoresk) w prowincji Sjunik, które są niesamowite. Piękne i naturalne, a co ważniejsze, jeszcze do niedawna zamieszkane.

Widok na wiszący most w Chyndzoresk
Widok na wiszący most w Chyndzoresk

Skalne miasta Armenii

Na zboczach wąwozu rzeki Goris / Vararak znajdują się wykute w skale jaskinie, schody i pasaże. Najprawdziwsze skalne miasto, a nie tylko formacje skalne noszące tą nazwę. Wyżłobione w piaskowcu i miękkich skałach pochodzenia wulkanicznego (tuf). Obszar nad rzeką był zamieszkały już w epoce prehistorycznej, natomiast w okresie średniowiecza miało miejsce zorganizowane osadnictwo. Ponieważ brakowało miejsc na budowę typowych domostw, zaczęto wykorzystywać naturalne formacje skalne i dodatkowo drążyć je, by dopasować do własnych potrzeb. Trochę podobnie jak to miało miejsce w Kapadocji.

Skalne miasto Chyndzoresk
Skalne miasto Chyndzoresk

Historia Chyndzoresk

Jest jednak jedna różnica. Aż do XIX wieku Chyndzoresk był największym miastem wschodniej Armenii, liczącym trochę ponad 8 tysięcy mieszkańców w prawie dwóch tysiącach gospodarstw. Oprócz tego w skałach były wykute sklepy (w liczbie co najmniej 27), warsztaty, szkoły (7), bary i jeszcze cmentarz. Owszem, stawiano tam też inne budynki, ale najczęściej wciąż wykorzystywano te bardziej naturalne. Tym samym bliżej trochę temu miejscu do Matmaty, gdzie wciąż ludzie mieszkają w wkutych w tufie jamach, czy Kharanagh w Iranie. Zresztą tu jest podobna historia, bo w połowie XX wieku w obu miejscach ludzie mieszkali, dziś już tylko czasem pomieszkują i używają niektórych rzeczy. Oficjalnie ostatni mieszkańcy opuścili skalne miasto w 1958!

Wiszący most jest stosunkowo nowy
Wiszący most jest stosunkowo nowy

W latach 50. XX wieku wybudowano Nowy Chyndzoresk – po drugiej stronie kanionu stanęły zwykłe domy, do których przeprowadzili się mieszkańcy skalnego miasta. Dziś lokalna społeczność liczy około 2 tysiące mieszkańców.

Widok na armeńskie skalne miasto
Widok na armeńskie skalne miasto

Dojazd do Chyndzoresk

Chyndzoresk przez miejscowych jest porównywane do skalnej piramidy ze względu na kształt, w jaki układają się wydrążone skały. My dostaliśmy się najpierw do Chyndzoresk dojeżdżając do przeciwległej do dawnego miasta krawędzi kanionu. Tak zaprowadził nas Google Maps. I tu drobna uwaga, bowiem z tej strony są dwa parkingi. Pierwszy, na który trafiliśmy, z jednym zajazdem, gdzie można coś zjeść lub się napić. Oznaczony jest on na Google jako Old Khndzoresk parking. Natomiast wymaga on zejścia (i potem wejścia) po schodach, aż do mostu. Drugi znajduje się niżej, praktycznie przy moście. Tam też jest mały zajazd. Natomiast od razu idzie się przez most i jest się w skalnym mieście.

Droga do Chyndzoresk
Droga do Chyndzoresk

Zwiedzanie Chyndzoresk

Zanim jednak przejdzie się przez most, warto zwrócić na małe źródełko zwane fontanną „Dziewięciorga dzieci”. Według legendy w tym miejscu zginęła Sona, matka dziewięciorga dzieci, która chroniła je przed zbójcami. Jej ojciec Ohan wzniósł w tym miejscu fontannę, by upamiętnić swą córkę, ale też poprosił wodę, by zamieniła się w mleko i miała w opiece jego wnuczęta. Z tej strony można też spróbować zejść do cmentarza i ruin kościoła św. Tadeusza. Na cmentarzu pochowany jest Mkhitar Sparapet. Sparapet to tytuł, który oznacza dowódcę wojsk. Był to bohater armeńskich walk o niepodległość, którego w 1730 zabili mieszkańcy wioski. Woleli oni, by zniszczone były fortyfikacje, niż ich wioska. Mówi się, że jego śmierć przypieczętowała los Armenii. W latach 1722 – 1730 Chyndzoresk był fortecą bojowników o wolną Armenię.

Wydrążone domostwa
Wydrążone domostwa

Wiszący most prowadzący nad kanionem, zbudowany siłami lokalnych mieszkańców, stanowi dodatkową atrakcję. Mierzy 160 m i wznosi się maksymalnie na 63 m powyżej dna doliny. Jest bez wątpienia dłuższy niż opisywany przez nas most w Buller, ale wygląda mniej solidnie. Otwarto go dopiero w 2012 roku.

Wnętrza jednego z domów
Wnętrza jednego z domów

Zabytki Chyndzoresk

Samo skalne miasto jest przyjemnym miejscem do spaceru po skałkach, ale niewiele tu tak naprawdę zostało. Brak opisów dotyczących miejsca obniża walory poznawcze miejsca. Teren jest naprawdę spory, ale nie wszędzie łatwo jest trafić. Jest tu bardzo wiele zakamarków, lecz trudno czasem stwierdzić, na ile to faktycznie stare rzeczy, a na ile efekt działalności miejscowych. Tu nadal można spotkać wypasające się bydło, ślady ognisk, butelki, czy nawet traktor. Miejsce jest używane i odnosi się wrażenie, iż wchodzimy do czegoś, co mogłoby być zabytkowe, a wciąż jest użytkowane. Oczywiście biletów nie ma. Brakuje też szlaków, co jest o tyle uciążliwe, że część dróg zarosła, więc dotarcie do niektórych jaskiń jest problemem. Natomiast patrząc na dzikość tego miejsca, jest klimatyczne i niesamowite.

Ruiny w Chyndzoresk
Ruiny w Chyndzoresk
Fragment domu
Fragment domu

Jednym z ciekawszych obiektów jest świątynia wzniesiona w skalnym mieście. Wyróżnia się, bo jest to normalny budynek. Cerkiew w Chyndzoresk na pierwszy rzut oka wyglądała na opuszczoną i zniszczoną, ale najwyraźniej nadal są tutaj sprawowane nabożeństwa. To kościół św. Rypsymy, zbudowano go w 1666 roku, acz najstarsze użyte kamienie liczą sobie nawet 2000 lat. Na jednym z nich jest wyryta gwiazda Dawida.

Widok na wiszący most
Widok na wiszący most

Nowe Goris

Blisko Chyndzoresk znajduje się drugie wykute w skale miasto – Goris. Goris, zwane też Nowym Goris, zostało założone w 1870 roku podczas carskich rządów i dziś liczy 20 tysięcy mieszkańców. Obecnie to jeden z ważniejszych ośrodków w tym regionie, niezbyt się wyróżniający, ale jednak stanowi dobrą bazę wypadową zarówno do Tatew jak i na Górski Karabach, a także osób kierujących się w kierunku Iranu. Goris słynie też z lokalnej wódki owocowej zwanej oghi.

Nowe Goris
Nowe Goris

Nas natomiast interesowało Stare Goris lub Kores. I podobnie jak w Chyndzoresk, tak i w Kores brakuje jakichkolwiek informacji o tym miejscu. Podjechaliśmy od strony cmentarza, gdzie widzieliśmy wystające z trawiastych wzgórz wydrążone skały i to tyle. Kores jest zdecydowanie mniejsze, ale też trudniejsze do zwiedzania. Właśnie przez cmentarz, krowy na pastwiskach, domy i ogrodzenia. Można trochę rzucić okiem i tyle. Podobno te groty zaczęły powstawać w V wieku i służyły nie tylko jako domy, ale również obory i inne miejsca dla zwierząt.

Nowe Goris
Nowe Goris

Armeńskie skalne miasta są w pewien sposób unikalne i trudne do podrobienia. Dziś chyba najbardziej w nich cieszy ta naturalność i dzikość, choć chciałoby się, by były one bardziej zadbane i opisane.

Nowe Goris, czyli cmentarz, skalne miasto i wypasanie bydła
Nowe Goris, czyli cmentarz, skalne miasto i wypasanie bydła

Jeśli podobał Ci się ten wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak armeński
Goris

Aładża, skalny monastyr na bułgarskim wybrzeżu

Trzy kilometry od Złotych Piasków zlokalizowany jest przepiękny, skalny monastyr Aładża (bułg. Аладжа манастир). To niesamowite skalne miasteczko, na które warto poświęcić czas nie tylko, gdy się ma go aż nadto na Bułgarskiej Riwierze. To jedno z najciekawszych miejsc w okolicach Warny. Piękne i ciekawie oddające tutejszą kulturę i historię.

Aładża
Aładża

Monastyr Aładża: Historia

Monastyr jest malowniczo położony w obszarze chronionym Złotych Piasków. To uroczy otoczony lasem kompleks na skalnym wzniesieniu. Dawny klasztor znajduje się praktycznie w skalnej ścianie. To klif mierzący 25 m wysokości. Monastyr wykuto w piaskowcu, składał się z kilku poziomów. Obecnie ostały się dwa poziomy. Niegdyś były to połączone i ukryte pomieszczenia oraz korytarze. Niestety piaskowiec jest bardzo podatny na erozję i duża część komnat oraz pasaży została odsłonięta. Dostawione barierki chronią zwiedzających przed wypadnięciem.

Ikony w muzeum
Ikony w muzeum

Wiadomo, że klasztor służył mnichom od XII do początku XVIII wieku. Mnisi, którzy tu przebywali, propagowali bizantyjski nurt mistyczny związany z wyciszeniem, czyli hezychazm. Wierzyli w kontemplację, intensywną modlitwę i wiele innych praktyk ascetycznych, w tym próbę wstrzymywania oddechu podczas modlitewnego wyciszenia. Klasztor ten był poświęcony Trójcy Przenajświętszej. Sama nazwa „Aladzha” wywodzi się z języków tureckiego i według niektórych źródeł, także perskich, oznacza tyle co kolorowy bądź wielobarwny. Prawdopodobnie dzięki malowidłom naskalnym, z których niestety niewiele przetrwało do dziś. Większość skał jest dziś białych.

Klif skalny
Klif skalny

Natomiast wcześniejsza historia nie jest dokładnie poznana. Badania wskazują, że już w V wieku istniał tu inny klasztor. Ba, nawet są pozostałości z IV wieku, acz archeolodzy nie są do końca pewni, kiedy te wyżłobione w skale groty stały się w całości kompleksem religijnym. Możliwe, że używano ich do innych celów, choćby schronienia się. Natomiast z pewnością nie było to tak rozległe miasto jak te w Kapadocji czy Wardzia, jedynie schronienie idealne dla małej wspólnoty. Ostatecznie opuszczono to miejsce gdzieś na przełomie XVI i XVII stulecia.

Obłupana ściana odkrywa skalne miasto Aładża
Obłupana ściana odkrywa skalne miasto Aładża

Zwiedzanie klasztoru

Klasztor jako zabytek to w dużej mierze efekt prac braci Škorpil (Karela i Vaclava Hermenegilda zwanego Hermannem). Pochodzili oni z bułgarsko-czeskiej rodziny i zajmowali się archeologią w Bułgarii, przede wszystkim w Płodiwiu, a później w Warnie. Oni w dużej mierze stworzyli muzeum archeologiczne w Warnie, ale też napisali monografię Władysława Warneńczyka. Byli pionierami archeologii i muzealnictwa w Bułgarii. Pod koniec XIX to oni prowadzili prace archeologiczne w Aładży. Pośrednio dzięki ich wysiłkowi w 1912 roku uznano monastyr za zabytek. Jego rangę zwiększono w 1957 roku, zaś w latach 70. XX wieku otwarto tu muzeum.

Wnętrza są dobrze zabezpieczone barierką
Wnętrza są dobrze zabezpieczone barierką

Przed samym klasztorem znajduje się parking, a nawet dwa. Pierwszy jest większy i stąd trzeba trochę podejść na górę. W normalnym okresie mija się na schodach sprzedawców pamiątek. Drugi parking jest stosunkowo niewielki i znajduje się tuż przed samym klasztorem. Oba są darmowe.

Aładża wciąż bywa wykorzystywana liturgicznie
Aładża wciąż bywa wykorzystywana liturgicznie

Przy klasztorze mamy też bardzo ciekawe muzeum, które ukazuje nam znaną historię tego miejsca. Aładża jest tam dość dobrze opisana także w języku angielskim i rosyjskim, dodatkowo jest także wyświetlany filmik. Stanowi to dobre miejsce na początek zwiedzania klasztoru. Prawdę mówiąc w muzeum można spędzić więcej czasu niż w monastyrze.

Wnętrza skalnego monastyru
Wnętrza skalnego monastyru

Potem idziemy przez niewielki ogród do klifu, w którym znajduje się klasztor. Zbudowano tu schody, dzięki którym możemy dostać się na kolejne poziomy. Trochę kojarzyło się nam to z Sigiriją, acz tam teren był zdecydowanie większy. Tu mamy kilka wykutych pomieszczeń, które czasem jeszcze są wykorzystywane w liturgii. Są też mogiły. No i wiele napisów na ścianach, będących także całkiem nowymi dodatkami. W każdym razie składający obecnie się z dwóch poziomów monastyr , znajduje się w bardzo dobrym stanie, pomijając brak jednej ze ścian. Z pewnością jest niesamowitą atrakcją.

Schody wewnątrz monastyru Aładża
Schody wewnątrz monastyru Aładża

Aładża: Katakumby i wierzenia

Warto dodać, że okoliczni mieszkańcy jeszcze na początku XX wieku wierzyli, iż teren wokół klasztoru jest nawiedzony. Krążyły też legendy o złocie ukrytym w kolejnych poziomach monastyru czy katakumb. Dziś nabożeństwa organizowane są tu jedynie okazjonalnie. Czynna kaplica jest na drugim poziomie. Poza nimi monastyr gości także imprezy plenerowe. Idąc w kierunku schodów mija się nowoczesną, otwartą trybunę z krzesełkami. Psuje to trochę klimat, ale z pewnością pomaga w utrzymaniu obiektu.

Zabezpieczony korytarz
Zabezpieczony korytarz

Trochę dalej od klasztoru znajdują się katakumby. To właściwie piesza wycieczka, samochodem nie udało się nam tam dojechać. Druga rzecz, warto zapytać w klasztorze, czy katakumby są czynne, bo to też nie jest takie oczywiste. Znajdują się one w zaroślach, ciężko zajrzeć do środka, gdy wejście jest zamknięte.

Barierki psują klimat Aładży, ale są konieczne z powodu bezpieczeństwa
Barierki psują klimat Aładży, ale są konieczne z powodu bezpieczeństwa

Aładża to bardzo ciekawe miejsce. Perełka bułgarskiej riwiery, choć w tym przypadku dobrze jest patrzeć przez pryzmat historii, doceniając to co zostało. Na sam monastyr wystarczy nam godzina – półtorej. Więcej czasu potrzeba w przypadku katakumb, tam jednak trzeba najpierw dojść. Do Aładży można spróbować dojść na pieszo ze Złotych Piasków. Jest kilka szlaków, które można wykorzystać. Łatwo też będzie dojechać tu z Warny, choć w tym wypadku i tak najlepszy będzie samochód lub taksówka.

Dzwon
Dzwon
Skalny monastyr Aładża
Skalny monastyr Aładża

Jeśli podobał Ci się ten wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak bułgarski
Aładża

Tiskie Ściany (Tiské stěny), Skalne Miasto Tisa

Tiskie Ściany (cz. Tiské stěny) to kolejne z czeskich skalnych miast. Tym razem trochę inne, bo jeszcze nie tak oblegane przez turystów. Mniej rozbudowane infrastrukturalnie, przez to sprawiające wrażenie bardziej pierwotnego. Znajduje się niedaleko Czeskiej i Saksońskiej Szwajcarii, w kierunku na Karlowe Wary. To idealne miejsce na spokojny, kilkugodzinny spacer. Czasem można spotkać się z błędną nazwą Tiskie Skały lub bardziej ogólną – Skalne Miasto Tisa.

Tiskie Ściany
Tiskie Ściany

Tiskie Ściany: Dojazd

Dojazd w tym przypadku najłatwiejszy jest samochodem. Trzeba dojechać do wsi Tisá. Tam znajdziemy parking, zarówno płatny przy barze, jak i darmowy trochę dalej. Oba jednak nie są wielkie. Nie ma tu tłumów, jednak przyjeżdża tyle ludzi, że mogą być problemy z zaparkowaniem. Miejscówka robi się coraz popularniejsza, więc warto podjechać tu bliżej poranku.

Niektóre przejścia bywają wąskie
Niektóre przejścia bywają wąskie

Przy wejściu do parku znajduje się budka z biletami. Jednocześnie nie ma tu bramek, więc bardziej wygląda to na dobrowolną dotację. Nie sprawdzaliśmy jak to jest weryfikowane. Jako bilet dostaliśmy pocztówkę z pieczątką, ale nikt tego dalej nie sprawdzał.

Czasami idzie się schodami
Czasami idzie się schodami

Zwiedzanie Tiskich Ścian

Tiskie Ściany to przede wszystkim piaskowce. Skały te w najwyższym punkcie mają 613 m n.p.m. Od strony południowej widać wysoką, liczącą do 70 m pionową ścianę. Do przejścia są dwa szlaki, które prowadzą wokół Małych i Dużych Ścian (Velkě stěny i Malě stěny). Chodzenie poza nimi jest surowo zabronione.

Tiskie Ściany (Tiské stěny, Czechy), kolejne wąskie przejście
Tiskie Ściany (Tiské stěny, Czechy), kolejne wąskie przejście

Skały są ponumerowane, tak by spokojnie można było między nimi chodzić. Jednak opisów, czy nawet nazw jest stosunkowo niewiele. Wygląda to tak, że jeszcze tuż przy wejściu, coś zrobiono, jednak dalej właściwie poza numerkami i oznakowaniem szlaków nie ma nic. Na początku zaś znajdziemy kilka tablic (po czesku, trochę mniej po niemiecku) z informacjami o okolicy, jak również lokalnej przyrodzie.

Przykład formacji skalnych w Tiskich Ścianach
Przykład formacji skalnych w Tiskich Ścianach

Całość jest porośnięta lasem. Szlak prowadzi nas w koło. Najpierw między skałami, widzimy je bardziej od dołu, czasem można się gdzieś wdrapać. Później już grzbietami. Podejścia nie są trudne, ale miejscami to bardziej wspinaczka lub wchodzenie po drabinie, niż spacer. Jeśli ktoś chciałby spróbować zabrać tam dziecko w wózku, to lepiej niech to przemyśli. Wejście do Tiskich Ścian jest płatne, ale podobnie jak w innych tego typu atrakcjach bilety można kupić jedynie w okresie letnim. W zimowym wchodzi się za darmo, na własne ryzyko.

Tiskie Ściany widziane z góry
Tiskie Ściany widziane z góry

Tiskie Ściany: Wspinaczka

Trzeba przyznać, że Tiskie Ściany to także doskonałe miejsce wspinaczkowe. Część przybywających przyjeżdża tu tylko w tym celu. Chodząc między skałami można się natknąć na grupy próbujące się na nie wdrapać, oczywiście z asekuracją. Odbywają się tu także sesje szkoleniowe.

Wejście do Tiskich Ścian
Wejście do Tiskich Ścian

Skalne miasto Tisa i „Narnia”

Tiskie ściany mają też swój mały filmowy epizod. Dokładniej w filmie „Opowieści z Narnii: Lew, Czarownica i stara szafa” (2005) Andrew Adamsona. Jak pamiętamy Adamson zachwycił się Górami Stołowymi i Błędnymi Skałami, jednak przy pierwszym filmie nie udało mu się tam nakręcić zdjęć, więc wykorzystał głównie studio wspomagając się kilkoma plenerami w Czechach. Tisa ma tu swój mały udział. Tu powstało między innymi wejście do domku fauna, pana Tumnusa oraz część ujęć skał w śniegu.

Skalne miasto Tisa / Tiskie Ściany w filmie „Opowieści z Narnii: Lew, Czarownica i Stara Szafa” jako okolice domku pana Tumnusa.
Skalne miasto Tisa / Tiskie Ściany w filmie „Opowieści z Narnii: Lew, Czarownica i Stara Szafa” (Narnia) jako okolice domku pana Tumnusa.

Tiské stěny: Przyroda

Warto dodać, że poza pięknymi skałami, Tiskie Ściany to także teren objęty ochroną w ramach programu Natura 2000 (głównie z powodu ptactwa) i Obszaru Chronionego Krajobrazu Łabskie Piaskowce. To także jedna z najstarszych atrakcji turystycznych działających w Czechach. Pierwsze turystyczne opisy pochodzą z 1828. Na szlaku znajduje się też małe schronisko z restauracją.

Tiskie Ściany (Tiské stěny)
Tiskie Ściany (Tiské stěny)

To miejsce podobne do Skalnego Miasteczka Adršpach w okolicach Trutnova. Tylko że trochę bardziej dzikie, a na pewno mniej uczęszczane i tym samym oblegane. Może i mniejsze, a przez to mniej widowiskowe, ale obcowanie z przyrodą, wspinanie się po skałach i rozległe widoki sprawiają dużo radości. Tiskie Steny są z pewnością dobrą alternatywą.

Tiskie Ściany (Tiské stěny)
Tiskie Ściany (Tiské stěny)

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak czeski
Tiskie Ściany

Skalne Miasto w Czechach, Skały Adrszpasko-Teplickie (Adršpach)

Blisko polskiej granicy znajduje się słynne i często odwiedzane przez turystów z Polski, czeskie Skalne miasto. A może nawet dwa, zależy jak liczyć. Formalnie rzecz biorąc skały Adrszpasko-Teplickie (cz. Adršpašskoteplické skály) to jedno i to samo miejsce, w dodatku połączone szlakiem. Jednak wejścia znajdują się z dwóch różnych stron, z osobnymi parkingami, a przede wszystkim trasami widokowymi. Zresztą część Teplicka i Adrszpaska (Adršpach) różnią się zauważalnie. Niedaleko natomiast znajduje się miejscowość Teplice nad Metuji, która może stanowić bazę wypadową, gdyby ktoś chciał zobaczyć obie trasy w ciągu dwóch dni.

Skalne Miasto - Adrszpaskie Skały (Czechy)
Skalne Miasto – Adrszpaskie Skały (Czechy)

Skalne Miasto – Skały Adrszpaskie

Większość osób przybywa do Adrszpaskich skał (cz. Adršpašské skály) w gminie Adršpach. To prawdziwe centrum turystyczne, z olbrzymim parkingiem, miejscami z jedzeniem i mnóstwem odwiedzających. Ta część z pewnością bardziej spodoba się też rodzinom z dziećmi, z prostej przyczyny: ma więcej różnorodnych atrakcji. Prócz skał, drzew i wąwozów, mamy tu choćby możliwość przepłynięcia się łodzią (dodatkowo płatne) z flisakiem przez kanion, a także znajduje się tu jeziorko, po którym także można popływać. Można wynająć rower wodny bądź łódź. Szlaków jest kilka, ale tylko jeden główny, który wiedzie właściwie w koło. Reszta to mniejsze i większe odbicia.

Skały Adrszpaskie
Skały Adrszpaskie

Płynięcie łodzią z flisakiem to atrakcja zdecydowanie bardziej dla dzieci. Między skałami porozkładano różne stworki, by uatrakcyjnić rejs. Bez tych dodatków to klimatyczna wyprawa, choć raczej krótka i mało aktywna. Natomiast jezioro to już coś dla starszych. Dobre miejsce do zrelaksowania się po spacerze. Dodatkowo znajduje się przy malowniczych skałach, gdzie niektórzy uprawiają wspinaczkę.

Mysia Dziura (Skały Adrszpaskie)
Mysia Dziura (Skały Adrszpaskie)

Adrszpaskie skały, lub część adrszpaska w większości przypadków jest też zdecydowanie łatwiejsza do przejścia. W wielu miejscach ścieżki są raczej wyrównane (choć nie wyłożone kostką), zwłaszcza bliżej wejścia. Nastawione są na turystów. Warto zauważyć jedną rzecz: jeszcze w okolicach jeziora faktycznie przebywa dużo ludzi, dalej jest zdecydowanie bardziej pusto. Ale wszędzie słychać język polski. Nam zdarzyło się nawet znaleźć sprowadzany z Polski grillowany oscypek.

Słynna Gotycka Brama (Gotická branka) w Skalnym Mieście (Adrspachy, Czechy)
Słynna Gotycka Brama (Gotická branka) w Skalnym Mieście (Adrspachy, Czechy)

Narnia w Skalnym mieście?

Warto też dodać, że twórcy „Opowieści z Narnii: Lew, czarownica i stara szafa” kręcili kilka ujęć w Adrszpaskim Parku Narodowym. Niestety dość trudno znaleźć te miejsca w samym filmie, a przez to odnaleźć na miejscu. W każdym razie Skalne Miasteczko nawet i bez filmu to miejsce warte odwiedzenia. Jednym z wyjątków jest Brama Gotycka (Gotická branka). Wybudowano ją w 1839, a wykonanie zlecił baron Ludvik Karel Nadherny. W filmie widzimy ją, gdy pan bóbr i dzieci idą przez Narnię.

Gotycka Brama jako Narnia w filmie „Opowieści z Narnii: Lew, Czarownica i Stara Szafa”. Krótkie ujęcie wędrówki dzieci. (Skalne Miasto Adršpach, Czechy)
Gotycka Brama jako Narnia w filmie „Opowieści z Narnii: Lew, Czarownica i Stara Szafa”. Krótkie ujęcie wędrówki dzieci. (Adršpach, Czechy)

Skalne miasto – Teplickie skały

Cześć teplicka, czyli Teplickie skały (cz. Teplické skály, bliższa miejscowości Teplice) jest bardziej naturalna i dzika, trochę trudniejsza, acz niewiele, a jednocześnie mniej uczęszczana. Nie znajdziemy tu dodatkowych atrakcji w postaci jezior, czy przepraw łodziami. Raczej same majestatyczne i przypominające rzeźby skały. Nam właśnie ta naturalność bardziej przypadła do gustu, choć oczywiście Adrspachy mają swoje plusy. Jednocześnie główny szlak tutaj, podobnie jak w bliźniaczej części, wiedzie nas po kole i właściwie zwiedza się wszystko, co najważniejsze.

Teplickie Skały
Teplickie Skały

Przed wejściem znajduje się parking. Niestety dość łatwo w ogóle przeoczyć wejście i wjazd, zwłaszcza rano, gdy nie ma jeszcze wielu ludzi. Gorzej też jest z infrastrukturą (czyli fast foodem). Zresztą nawet w samych Teplicach pod tym względem nie jest wiele lepiej. Główna turystyka skupia się przy Adrszpachach.

Teplickie Skały
Teplickie Skały

Zwiedzanie Skalnego miasta

W przypadku obu wejść/tras, to co jest istotne to przeróżne formacje skalne, które ludziom kojarzą się z wieloma postaciami, zwierzętami czy przedmiotami. Większość z nich ma tabliczkę z nazwą. Pozwala to na wpatrywanie się w skałę i próbę odnalezienia kształtu.

Skalne Miasto - Teplickie Skały (Czechy)
Skalne Miasto – Teplickie Skały (Czechy)

Dojazd do Skalnego Miasta

Oba skalne miasta to dobre miejsce na weekendowy wypad, czy to samodzielny (acz wtedy najwygodniej jest samochodem), czy zorganizowany (np. z Kudowy czy Karpacza). Doskonałe miejsce na spacer na świeżym powietrzu wśród interesujących formacji skalnych. Latem pewną alternatywą jest weekendowy pociąg z Wrocławia. Przejazd oferują Koleje Dolnośląskie. Można spokojnie pojechać na sobotę lub niedzielę, albo na dwa dni.

Adrszpachy i jezioro
Adrszpachy i jezioro
Krajobraz Teplickich Skał
Krajobraz Teplickich Skał

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak czeski
Skalne miasto

Błędne Skały, czyli Narnia w Górach Stołowych

Piękny, trochę osobliwy, acz malowniczy labirynt skalny – Błędne Skały w dolnośląskich Górach Stołowych to wspaniała atrakcja dla całej rodziny. Co więcej to także miejsce dobrze znane filmowcom, nie tylko naszym. Pojawiło się nawet w hollywoodzkich produkcjach, w tym także odgrywało rolę Narnii. Dziś jest to piękne miejsce na letnią wycieczkę do ziemi kłodzkiej.

Zimą Błędne Skały można zwiedzać tylko na własną rękę
Zimą Błędne Skały można zwiedzać tylko na własną rękę

Błędne Skały – Park Narodowy Gór Stołowych

Błędne Skały (lub czasem też Błędne Skałki albo Wilcze Doły) znajdują się na obszarze Parku Narodowego Gór Stołowych, niedaleko Kudowy-Zdrój i czeskiej granicy. Czasem łapie tu czeski roaming zamiast naszych telekomów (przy rozmowach raczej nie jest to istotne, ale przy internecie może być). Bloki skalne znajdują się na wysokości 853 m nad poziomem morza i zajmują niecałe 22 hektary. Zanim powołano tu Park Narodowy, był to rezerwat.

Śnieg i lód między skałami (Góry Stołowe)
Śnieg i lód między skałami (Góry Stołowe)

Powstanie – legendarne i naukowe

Powstanie tego miejsca wiąże się z istnieniem morza w okresie Górnej Kredy. Z osadów powstawały zwały piaskowca. W trzeciorzędzie podczas wypiętrzenia alpejskiego (czyli tak zwanej orogenezy), narodziły się Sudety. Rozpoczął się trwający miliony lat proces wietrzenia i erozji. Różne pokłady piaskowca miały inną trwałość, stąd wyżłobił się tu skalny labirynt. Same skały mają średnio od 6 do 11 metrów wysokości.

Piękny zimowy krajobraz skał
Piękny zimowy krajobraz skał

To oczywiście wersja bardziej naukowa, ale jest też legendarna. Ta mówi, że miejsce to stworzył Liczyrzepa. Jeszcze inna opowieść sugeruje, że są to ruiny zamczyska, ale nie ma na to żadnych dowodów. Choć to miejsce było znane od lat, trudno było pojąć, że to dzieło natury. Niektórzy przybywali tu szukając uzdrowienia. Ukrywali się tu też przemytnicy, więc stało się w swoim czasie pilnie strzeżonym punktem celnym. Chodziły też opowieści o ludziach, którzy weszli do labiryntu, zgubili się i pomarli z głodu (o to mogłam być ja! – przyp. NT). Nie mówiąc już o ludziach i zwierzętach zaklętych tu w kamień.

Błędne Skały zimą
Błędne Skały zimą

Błędne Skały obecnie

Dziś zgubienie się jest dość ciężkie, bo teraz trasa owszem ma trochę zawijasów, ale nie ma też rozgałęzień i idzie się w jednym kierunku (czasem można wybrać dwa alternatywne przejścia, ale na krótkim odcinku i zaraz się spotykają). Przejście trasy zajmuje jakieś 35 minut do godziny. W zależności od ilości osób i czasu poświęconemu na oglądanie skał. W niektórych miejscach trasa jest dość wąska i zwłaszcza osoby większe i bardziej korpulentne muszą się przeciskać lub schylać. Jest to mniejsze niż słynne czeskie Skalne Miasto, ale trasa jest jednocześnie bardziej wymagająca (czasem trzeba się przeciskać lub schylać).

Panorama okolicy
Panorama okolicy

Wiele skał jest nazwanych – Siodło, Kurza Stopka, Wielka Sala, Kuchnia, ale takie nazewnictwo to standard w tego typu formacjach. Na początku trasy mamy też okazję wejść na skalny punkt widokowy – „Skalne czasze”, zobaczyć okolicę, ale też przez chwilę popatrzyć z góry na część labiryntu. Reszta trasy jest do pokonania dołem.

Wąskie korytarze w Błędnych Skałach
Wąskie korytarze w Błędnych Skałach

Narnia w Błędnych Skałach

Filmowo najgłośniejsza produkcja to oczywiście „Opowieści z Narnii: Książę Kaspian” Andrew Adamsona. Reżyser zakochał się w tym miejscu, bardzo chciał go użyć, podobno już przy pierwszym filmie z serii. „Lew, czarownica i stara szafa” owszem mają niewielkie ujęcia z Gór Stołowych, jednak filmowcy przede wszystkim przyjechali tu i obfotografowali to miejsce. Nie pojawili się tu aktorzy. Na jego podstawie zbudowano w studiu w Nowej Zelandii dekorację. Adamson jednak nie dał za wygraną. Gdy powstawała druga „Narnia”, wrócił tu. Choć znów nie na do końca tak, jakby chciał. Więcej ujęć powstało w studiu, gdzie starano się odtworzyć ten skalny labirynt. Tym razem jednak udało się wykorzystać część miejsc. Choćby polana przy wyjściu z labiryntu to miejsce, gdzie w filmie rozstępują się przed Łucją brzozy.

Błędne Skały (Góry Stołowe) w filmie „Opowieści z Narnii: Lew, Czarownica i Stara Szafa”
Błędne Skały (Góry Stołowe) w filmie „Opowieści z Narnii: Lew, Czarownica i Stara Szafa”.

Scena, krótka i nagrana w tym miejscu chyba jedynie z powodu decyzji reżysera, który chciał uwiecznić to miejsce. Skały są bardzo słabo widoczne w tle, zwłaszcza przy zastosowanym świetle.

Błędne Skały
Błędne Skały

Polskie filmy, bilety i zwiedzanie

To niejedyne filmowe, czy serialowe produkcje, które tu powstały. Należy wymienić przede wszystkim serial „Przyjaciel wesołego diabła”, oraz australijsko-polski „Dwa światy”. Kwestie otwarcia i biletów warto zweryfikować na stronie parku narodowego. Tam również można kupić bilety, obecnie zarówno Skały jak i Szczeliniec Wielki mają limit dzienny do 400 osób na każdą godzinę funkcjonowania kasy. Natomiast warto wziąć pod uwagę to, że Błędne Skały są otwarte i dostępne dla turystów głównie latem. Wtedy jest to atrakcja płatna. Zimą zaś często nie ma tu  nikogo. Wiele osób wchodzi na dziko, zresztą labirynt jest wówczas także bardzo atrakcyjny, a ze śniegiem także bardzo narnijski. Acz nie bez powodu jest to wówczas miejsce zamknięte. Lód, śnieg, możliwość poślizgnięcia się niestety są dość duże, więc można wejść jedynie na własne ryzyko. Nie jest to zalecane, ale władze parku dają na takie odwiedziny ciche przyzwolenie.

Miejsce, które inspirowało Narnie - Błędne Skały
Miejsce, które inspirowało Narnie – Błędne Skały

Dojazd do Błędnych Skał i parking

Mamy tu dwa parkingi. Pierwszy, darmowy znajduje się na drodze Stu Zakrętów (387). Stąd trzeba podejść do Błędnych Skał. Drugi jest płatny, zlokalizowany jest bliżej samego labiryntu; ten parking jest zamknięty w zimie z uwagi na stromy podjazd. Na koniec jeszcze jedna mała uwaga. To jest miejsce dość zacienione, więc w lecie jest tu zauważalnie chłodniej niż poza Skałami, więc nawet w ciepły dzień lepiej wziąć ze sobą coś ciepłego. Swoją drogą blisko znajduje się także Szczeliniec Wielki, najwyższy szczyt Gór Stołowych. Na jego wierzchołku także znajdziemy interesujące formacje skalne.

Park Narodowy Gór Stołowych - Labirynt Błędnych Skał
Park Narodowy Gór Stołowych – Labirynt Błędnych Skał

Na koniec warto dodać, że dzięki funduszom unijnym Błędne Skały się zmieniają. Trasy są dostosowywane dla osób niepełnosprawnych, zaś docelowo między dolnym parkingiem a wejściem ma kursować kolejka elektryczna, by tym samym ograniczyć ruch samochodowy.

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak polski
Błędne Skały
Szlak filmowy
Błędne Skały