Janar Dah

Janar Dah (Yanar Dag)

Już w XIII wieku słynny podróżnik Marco Polo pisząc o Półwyspie Apszerońskim wspominał o płonących skałach, miejscach w których ulatnia się gaz ziemny i płonie wiecznym ogniem. To coś, co bez wątpienia wpłynęło na kształt religii zaratrusztiańskiej. Dziś takich miejsc w Azerbejdżanie już prawie nie ma. Jedno powstało przez przypadek. Mowa oczywiście o Janar Dah / Yanar Dag (azer. Yanar Dağ), co znaczy tyle co „płonąca góra”.

Yanar Dag
Yanar Dag

Janar Dah i Aszperon

Marco Polo nazwał takie zjawiska płomieniami znikąd. Geologicznie jednak ma to wytłumaczenie. Po pierwsze kiedyś w tej części świata znajdowały się olbrzymie złoża gazu i ropy. Po drugie piaskowce, które się nad nimi znajdują miały szczeliny, przez które wydobywały się etan i propan ulegając samozapłonowi. Stąd płonące skały i wieczne ognie, które były częstą osobliwością w całym Azerbejdżanie. Oczywiście do momentu, gdy zaczęto przemysłowo wydobywać ropę.

Yanar Dag
Yanar Dag

Z czasem większość naturalnych miejsc, w których ulatniał się gaz, zgasła. Janar Dah powstało w połowie lat 50. XX wieku przez przypadek. Podobno jeden pasterz wrzucił do szczeliny niedopałek papierosa i zapłonął ogień, który tli się do dziś.

Yanar Dag
Yanar Dag

Rozpadlina mierzy do 10 metrów szerokości. Zmienia się z czasem. W jednych miejscach przygasa, w innych się rozpala, ale obecnie utrzymuje się w miarę jednolitym kształcie już prawie 70 lat. Przez zdecydowaną większość tego czasu nikt się nim nie zajmował. Szczęśliwie przetrwało to do dziś. Obecnie budzi zainteresowanie turystów, więc nawet gdyby zgasło, z pewnością zostałoby na nowo zapalone.

Janar Dah
Janar Dah

Zwiedzanie Yanar Dag

Turystyka to nowość w Azerbejdżanie. Jeszcze kilka lat temu do Janar Dah dało się wejść za darmo. Bramka z kasą była otwarta przez kilka godzin, zaś potem nikt tego nie pilnował. Wokół zaś znajdowało się między innymi śmietnisko. Obecnie okolica się zmieniła. Przy wejściu jest całkiem duży parking. Wejściówka jest płatna, a po śmieciach nie ma ani śladu. Formalnie miejsce powinno być czynne do 20:00, ale najbardziej spektakularnie wygląda po zachodzie słońca, gdy wszystko się ściemnia. Więc obecnie pilnują tam interesu. Można zostać dłużej, ale oczywiście trudniej wejść za darmo.

Janar Dah o zmierzchu
Janar Dah o zmierzchu

Janar Dah znajduje się niedaleko Baku. Dokładniej w wiosce Mehemmedi. Można tu dojechać autobusami 217 i 147 (jeżdżą od dwóch różnych stacji metra), ale bez wątpienia najwygodniejszy sposób dotarcia to samochód (ewentualnie taksówka). Parking jest darmowy.

Yanar Dag o zmierzchu
Yanar Dag o zmierzchu

Płonące skały zostały wykorzystane w filmie „Świat to za mało” z bondowskiego cyklu. To właśnie jedną z nich do ręki wziął terrorysta Renard. Scena oczywiście nie była nagrywana w Janar Dah, choć kilka ujęć do filmu faktycznie kręcono w Azerbejdżanie.

Płonący gaz ziemny
Płonący gaz ziemny

Warto dodać, że poza wrażeniami wizualnymi, stojąc odpowiednio blisko można też poczuć ulatniający się gaz. No i oczywiście gorąco. Po zmroku zaś da się dostrzec charakterystyczny, niebieskawy kolor płonącego gazu.

Janar Dah
Janar Dah

W sąsiedztwie Janar Dah, czyli „płonącej góry” są Yanar Bulaq – „płonące strumienie”. Są to zwykłe strumyki wody, do których dostaje się nafta. Przezroczysta cienka warstwa utrzymuje się na powierzchni wody, ale gdy przyłożyć zapałkę – ulega podpaleniu. I jest płonący strumień.

Janar Dah
Janar Dah

Janar Dah to bez wątpienia jedno z ciekawszych miejsc, nie tylko w Azerbejdżanie. Taki geologiczny ewenement, któremu w miarę możliwości warto się przyjrzeć bliżej.

Janar Dah
Janar Dah

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak azerski
Janar Dah
Share Button

Komentarze