Archiwa tagu: ogień

Góra Chimera – Yanartas – płonące ognie w Turcji

Riwiera turecka to nie tylko nadmorskie kurorty i ruiny starożytnych miast, ale także interesująca przyroda. Dzięki temu można zorganizować krótkie, najwyżej kilkugodzinne wypady dla urozmaicenia wypoczynku. Możliwe, że najbardziej spektakularną przyrodniczą (a ściślej – geologiczną) atrakcją jest Góra Chimery (lub po prostu Chimera) położona na obszarze nazwanym Yanar taş, co w języku tureckim oznacza „płonące kamienie”.

Yanartas, czyli Góra Chimera
Yanartas, czyli Góra Chimera

Mitologia i góra Chimera

Góra Chimera to natomiast nazwa najprawdopodobniej tego właśnie miejsca, notowana już w starożytności. Niegdyś płomienie bywały tak wielkie, że góra służyła za naturalną latarnię morską, a być może także stanowiła podwaliny pod mit o zionącym ogniu potworze, Chimerze. Tak przynajmniej oficjalnie uważają Turcy. Według „Illiady” Homera chimera była wyhodowana przez króla Licji Amisodara. Zgodnie z najczęstszymi opisami miała głowę lwa, tułów kozy i ogon węża, co zdaniem Roberta Gravesa miało symbolizować wiosnę, lato i zimę. Również król Licji, ale tym razem Jobates kazał ją zgładzić, co udało się greckiemu herosowi Bellerofontowi. Ten pokonał chimerę wlewając jej roztopiony ołów do pyska. Dokonał tego czynu lecąc na pegazie. Skoro mityczna chimera urzędowała w Licji, góra faktycznie mogła mieć wpływ na mit.

Naturalny fenomen ognia ogląda się najlepiej po zmierzchu
Naturalny fenomen ognia ogląda się najlepiej po zmierzchu

Fenomen ognia

Yanar taş to miejsce, gdzie naturalne ujście w skałach znajdują złoża gazu, którego głównym składnikiem jest metan. Podpalone tworzą „wieczny ogień”, ale natężenie ulatniającego gazu jest zmienne w ciągu roku i zależy między innymi od poziomu wód gruntowych i ciśnienia atmosferycznego. Samozapłon metanu w kontakcie z powietrzem też nie jest niczym niezwykłym i to właśnie tutaj ma miejsce. Obszar Yanar taş obejmuje około 5 tysięcy metrów kwadratowych, lecz sam szczyt Chimery, który oznaczono i wytyczono szlak, nie jest bardzo duży.

Ludzie traktują ogień niczym ogniska (Chimera)
Ludzie traktują ogień niczym ogniska (Chimera)
Chimera i płonący gaz ulatniający się z ziemi
Chimera i płonący gaz ulatniający się z ziemi

Chimera – zwiedzanie

Najlepiej to miejsce wygląda oczywiście po zmroku. Należy pamiętać o zabraniu dobrych latarek, gdyż droga nie jest w żaden sposób oświetlona, a to jest tylko trochę łatwiejszy górski szlak, więc po ciemku można się zagubić. Tu nie chodzi o trudność trasy, podejście jest raczej spokojne, ale miejscami są kamienie, można też zgubić ścieżkę. Szczęśliwie w szczycie sezonu idą tędy w obie strony dość spore grupy ludzi, więc nie tak łatwo jest zboczyć.

Płonące kamienie, Yanar taş, Chimera
Płonące kamienie, Yanar taş, Chimera

Przed szlakiem znajduje się parking. Wieczorem, gdy widok jest naprawdę niesamowity, wejście na szlak jest płatne. Niewiele, to raczej zaimprowizowana budka, w której za drobne kupuje się bilety. Chodzili też panowie, którzy wypożyczali / sprzedawali latarki. Sama trasa pod górę długa nie jest. Zaczynamy od poziomu bliskiego morzu i trzeba wdrapać się na wysokość gdzieś między 200 a 300 m n.p.m. Na spokojnie czas dojścia wahać się będzie od 15 do 30 minut. Od parkingu idzie się około 800 metrów.

Po zmierzchu wokół ognia zbiera się sporo ludzi. Czasem ciężko się dopchać.
Po zmierzchu wokół ognia zbiera się sporo ludzi. Czasem ciężko się dopchać.

Pod koniec dochodzi się do polany, gdzie znajdują się ujścia gazu i ogień. Przypomina się oczywiście azerskie Janar Dah. Fenomen jest podobny. Ulatniający gaz płonie, przez to mamy wrażenie jakby na polanie było sporo ognisk, usytuowanych w skalnych rozpadlinach. W tym wypadku faktycznie wygląda to jak pole usłane ogniskami i wiele osób tak też to traktuje. Siedzą przy nich, czasem piją piwo, czasem pieką kiełbaski. Po zmroku jest tu naprawdę klimatycznie. Nie ma problemu, by zwiedzać go w dzień, ale to noc ściąga tu ludzi, wówczas naprawdę jest ich tu sporo, w szczególności w sezonie.

Obserwowanie ognia wciąga (Chimera)
Obserwowanie ognia wciąga (Chimera)

Chimera – dojazd i okolica

Góra Chimera i obszar Yanartaş to największe dotychczas odkryte źródło emisji metanu abiogenicznego na lądzie. Płonące kamienie, jak się je tu nazywa, są rozrzucone na obszarze 5000 m². Turystycznie raczej ludzie ograniczają się do polany i pierwszych ognisk. Z pobliskich miejscowości organizowane są wycieczki kilkugodzinne właśnie na oglądanie ogni.

Chimera
Chimera

Najbliżej Yanartaş znajduje się miejscowość wypoczynkowa Çıralı. To do niej trzeba dojechać, tam też znajduje się parking. Jest tu plaża, wiele hoteli, a przy głównej ulicy jest sporo knajpek. W sam raz, by po zwiedzeniu Chimery usiąść i coś zjeść. W pobliżu znajduje się stanowisko archeologiczne Olympos.

Ognisko na gaz
Ognisko na gaz

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak turecki
Chimera

Janar Dah (Yanar Dag), wieczne ognie Azerbejdżanu

Już w XIII wieku słynny podróżnik Marco Polo pisząc o Półwyspie Apszerońskim wspominał o płonących skałach, miejscach w których ulatnia się gaz ziemny i płonie wiecznym ogniem. To coś, co bez wątpienia wpłynęło na kształt religii zaratrusztiańskiej. Dziś takich miejsc w Azerbejdżanie już prawie nie ma. Jedno powstało przez przypadek. Mowa oczywiście o Janar Dah / Yanar Dag (azer. Yanar Dağ), co znaczy tyle co „płonąca góra”.

Yanar Dag
Yanar Dag

Janar Dah i Aszperon

Marco Polo nazwał takie zjawiska płomieniami znikąd. Geologicznie jednak ma to wytłumaczenie. Po pierwsze kiedyś w tej części świata znajdowały się olbrzymie złoża gazu i ropy. Po drugie piaskowce, które się nad nimi znajdują miały szczeliny, przez które wydobywały się etan i propan ulegając samozapłonowi. Stąd płonące skały i wieczne ognie, które były częstą osobliwością w całym Azerbejdżanie. Oczywiście do momentu, gdy zaczęto przemysłowo wydobywać ropę.

Yanar Dag, ognie na skałach
Yanar Dag, ognie na skałach

Z czasem większość naturalnych miejsc, w których ulatniał się gaz, zgasła. Yanar Dag powstało w połowie lat 50. XX wieku przez przypadek. Podobno jeden pasterz wrzucił do szczeliny niedopałek papierosa i zapłonął ogień, który tli się do dziś. Jest też oczywiście alternatywna wersja, czyli legenda. Według niej mieszkający tu ludzie byli najeżdżani. Skryli się z dobytkiem i prosili boga/bogów (w zależności kto opowiada ilość może być różna) o pomoc. W wyniku boskiej interwencji góra zapłonęła i to odstraszyło najeźdźców. Ogień zaś płonie przez wieki do dziś.

Yanar Dag
Yanar Dag

Rozpadlina mierzy do 10 metrów szerokości. Zmienia się z czasem. W jednych miejscach przygasa, w innych się rozpala, ale obecnie utrzymuje się w miarę jednolitym kształcie już prawie 70 lat. Przez zdecydowaną większość tego czasu nikt się nim nie zajmował. Szczęśliwie przetrwało to do dziś. Obecnie budzi zainteresowanie turystów, więc nawet gdyby zgasło, z pewnością zostałoby na nowo zapalone.

Janar Dah
Janar Dah

Zwiedzanie Yanar Dag

Turystyka to nowość w Azerbejdżanie. Jeszcze kilka lat temu do Janar Dah dało się wejść za darmo. Bramka z kasą była otwarta przez kilka godzin, zaś potem nikt tego nie pilnował. Wokół zaś znajdowało się między innymi śmietnisko. Obecnie okolica się zmieniła. Przy wejściu jest całkiem duży parking. Wejściówka jest płatna, a po śmieciach nie ma ani śladu. Formalnie miejsce powinno być czynne do 20:00, ale najbardziej spektakularnie wygląda po zachodzie słońca, gdy wszystko się ściemnia. Więc obecnie pilnują tam interesu. Można zostać dłużej, ale oczywiście trudniej wejść za darmo.

Janar Dah o zmierzchu
Janar Dah o zmierzchu

Dojazd do Janar Dah

Yanar Dag znajduje się niedaleko Baku. Dokładniej w wiosce Mehemmedi. Można tu dojechać autobusami 217 i 147 (jeżdżą od dwóch różnych stacji metra), ale bez wątpienia najwygodniejszy sposób dotarcia to samochód (ewentualnie taksówka). Parking jest darmowy.

Yanar Dag o zmierzchu
Yanar Dag o zmierzchu

Płonące kamienie w kulturze

Płonące skały zostały wykorzystane w filmie „Świat to za mało” z bondowskiego cyklu. To właśnie jedną z nich do ręki wziął terrorysta Renard. Scena oczywiście nie była nagrywana w Yanar Dag, choć kilka ujęć do filmu faktycznie kręcono w Azerbejdżanie.

Płonący gaz ziemny
Płonący gaz ziemny

Warto dodać, że poza wrażeniami wizualnymi, stojąc odpowiednio blisko można też poczuć ulatniający się gaz. No i oczywiście gorąco. Po zmroku zaś da się dostrzec charakterystyczny, niebieskawy kolor płonącego gazu.

Janar Dah
Janar Dah

W sąsiedztwie Janar Dah, czyli „płonącej góry” są Yanar Bulaq – „płonące strumienie”. Są to zwykłe strumyki wody, do których dostaje się nafta. Przezroczysta cienka warstwa utrzymuje się na powierzchni wody, ale gdy przyłożyć zapałkę – ulega podpaleniu. I jest płonący strumień.

Janar Dah
Janar Dah

Janar Dah to bez wątpienia jedno z ciekawszych miejsc, nie tylko w Azerbejdżanie. Taki geologiczny ewenement, któremu w miarę możliwości warto się przyjrzeć bliżej. Owszem, podobne miejsca są też w Rumunii (Focul Viu) czy Turcji (góra Chimera), więc w naszym wypadku była to dodatkowa atrakcja w Baku.

Yanar Dag
Yanar Dag

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak azerski
Janar Dah