Most przy jeziorze Tekapo

Jezioro Tekapo i okolice, czyli Śródziemie

Dziś zamiast jednego miejsca będzie kilka, przy których warto zatrzymać się na chwilę podróżując po Nowej Zelandii, a dokładniej region Cantenbury i w szczególności okolice hrabstwa MacKenzie. Z jednej strony są to bardzo malownicze jeziora, z drugiej kilka miejsc, w których nagrywano sceny do „Władcy Pierścieni” czy „Hobbita” Petera Jacksona.

Jezioro Tekapo
Jezioro Tekapo

Jezioro Tekapo

Zaczynamy od jeziora Tekapo, które podobnie jak pobliskie Pukaki i Ohau, sięga Alp Południowych, skąd wszystkie trzy są zasilane wodą. Nad Tekapo wybudowana jest elektrownia wodna. Turkusowa tafla jeziora to efekt tak zwanej mączki lodowcowej, czyli niewielkim drobinkom skalnym. Byliśmy o tej porze roku, gdy kwitły łubiny. Kwiaty te należą do typowych, ikonicznych przedstawień okolic jeziora Tekapo, ale nie do końca są tu mile widziane. Łubin nie jest rośliną rdzenną, więc czasem bywa postrzegana jako zagrożenie dla naturalnego środowiska. Zaś same kwiaty przypominają trochę krajobraz Islandii.

Łubin nad jeziorem Tekapo
Łubin nad jeziorem Tekapo

Miasteczko malowniczo położone nad brzegiem Tekapo, noszące jego nazwę, w skąpo zaludnionym obszarze McKenzie Basin składa się głównie z hoteli i kilku knajpek wzdłuż głównej drogi. Jednak punktem centralnym miejscowości jest kościół Dobrego Pasterza, wybudowany w 1935 roku jako pierwszy kościół na całym tym obszarze. Kościółek ujmująco wpisuje się w krajobraz. Zbudowano go w stylu angielskim, dzięki czemu jest naprawdę uroczy. Niedaleko jest jeszcze brązowy pomnik pasterskiego psa rasy Collie. Odsłonięto go w 1966 roku dla uczczenia zasług tych poczciwych czworonogów i ich pomoc człowiekowi. Zaś cała okolica bardzo przypominała nam Gruzję: góry, woda, wspaniałe widoki i jeszcze kościół, czy jeszcze bardziej Armenię – Sewan. No i warto dodać, że to faktycznie rejon turystyczny, choć bardziej jako baza wypadowa.

Jezioro Tekapo
Jezioro Tekapo

Jezioro Pukaki, czyli Esgaroth

Bardziej na południe znajduje się inne jezioro – Pukaki. Dość podobny klimat do Tekapo, tylko świątyni brakuje, no i baza hotelowo-restauracyjna zdecydowanie mniejsza. Z jego południowego brzegu rozciąga się wspaniały widok na Alpy Południowe z najwyższym szczytem w Nowej Zelandii – Górą Cooka (3 724 m n.p.m). Warto zauważyć, że pierwszeństwo ma nazwa maoryska – Aoraki, a Mount Cook jest zwykle podawane w nawiasie. Już zresztą zdążyliśmy się przyzwyczaić do prymatu nazw maoryskich. Pukaki to także miejsce filmowe, wraz z górą Cooka. Zagrało w „Hobbicie: Pustkowiach Smauga”. To właśnie tu zbudowano miasto na jeziorze, czyli Esgaroth (z języka elfów znaczy to tyle co jezioro szuwarowe). Warto dodać, że jezioro to z powodu topnienia lodowców podnosi swój poziom co jakiś czas. Na przykład w 1952 roku o 9 metrów, zaś w 1976 aż o 37 metrów.

Jezioro Pukaki
Jezioro Pukaki

Twizel, czyli Pellenor

Jeszcze bardziej na południe znajduje się miejscowość Twizel. Niepozorna, gdy się przez nią przejeżdża, ale znów bardzo filmowa. To właśnie tu na okolicznych polach nagrywano bitwę na polach Pellenoru w „Powrocie króla”. Później wrócono tu kręcąc „Hobbita” i scenę walki krasnoludów z wargami. Czyli zupełnie inną część Śródziemia, ale filmowcom to nie przeszkadza. W przypadku pól w Twizel mamy podobną historię jak z Hobbitonem. Właściciel próbuje zarabiać  pieniądze na fanach, jednak w tym wypadku ceny zdecydowanie odstraszają. To tylko zwykła łąka, więc raczej oczekiwalibyśmy symbolicznej opłaty i dość krótkiego przystanku. Takiej oferty jednak dziś nie ma, raczej kilkugodzinna wycieczka z dodatkowymi wymyślnymi atrakcjami jak strzelanie z łuku. Jeśli ktoś lubi i ma czas, to pewnie warto. Ale prawdę mówiąc w tym wypadku cena i czas nas zniechęciły.

Twizel
Twizel

Hakatere Conservation Park, czyli Rohan

Jadąc bardziej na północ do Christchurch, po drodze mamy jeszcze jedną lokację z „Władcy Pierścieni”. Mieści się ona na terenie Hakatere Conservation Park. Ściślej jest to widok na Mt. Sunday. W filmach „Dwie wieże” i „Powrót króla” tutaj znajdował się Edoras – stolica Riddermarchi i Meduseld: złoty dwór króla Rohanu, Theodena. Dekoracje stworzone na potrzeby filmu wkrótce po zdjęciach zostały rozebrane, a otoczenie przywrócone do naturalnego stanu. I ten naturalny stan to jest coś wartego podziwiania: szerokie łąki, łagodne pagórki i ośnieżone szczyty w tle – wypisz, wymaluj Rohan.

Hakatere Conservation Park
Hakatere Conservation Park

Jadąc w kierunku Mount Sunday trochę za bardzo zawierzyliśmy lokalnym opisom i ograniczeniom. Droga w Hakatere dość szybko z asfaltowej zamienia się w szutrową, trochę krętą, ale raczej łagodną. Niestety przy naszym samochodzie przejechanie jej wymagało dużo więcej czasu niż pierwotnie założyliśmy. O dozwolonych 100 km na godzinę nie byliśmy w stanie nawet pomarzyć (a tyle tam można jechać i trzeba, jak się nie ma całego dnia). Pozostało nam pocieszyć się trochę widokami niczym z Rohanu, nie docierając do samego Mt Sunday.

Hakatere Conservation Park
Hakatere Conservation Park

Fairlie niedaleko Tekapo

Warto wspomnieć, że spory kawał drogi nr 8 – mniej więcej od Lake Tekapo do Fairlie to tak zwany rezerwat ciemnego nieba. Obszar położony na tyle daleko od siedzib ludzkich i przemysłu, że nocne niebo nie jest zanieczyszczone światłem sztucznym, a tym samym sprzyja obserwacjom astronomicznym.

McKenzie w Fairlie
McKenzie w Fairlie

Na nocleg dotarliśmy do miejscowości Fairlie. Zakwaterowanie nad Lake Tekapo było nastawione na bogatszych turystów, więc pojechaliśmy do miasteczka godzinę drogi dalej.

Hakatere Conservation Park
Hakatere Conservation Park

Ponieważ do snu zostało nam trochę czasu, pospacerowaliśmy po tym historycznym miejscu. Nie żartujemy – miasteczko szczyci się długą i bogatą historią sięgającą roku 1884, kiedy otworzono przebiegającą tędy linię kolejową. Potem tą właśnie koleją Zelandczycy wysyłali swoich chłopców na I wojnę światową, co do tej pory jest wydarzeniem. W centrum miasteczka stoi stary wagon kolejowy (przerobiony na mini-scenę). Jest też pomnik McKenziego – na wpół legendarnej postaci, od której nazwano ten region. Okazuje się, że był słynnym owcokradem i zbiegiem. Zapoznaliśmy się z historycznymi fotografiami pokazującymi główną ulicę – nasz hotel (Gladstone Grand Hotel – stęchły wiktoriański) już wtedy tutaj stał.

Jezioro Pukaki (i góra Cooka)
Jezioro Pukaki (i góra Cooka)

Ogólnie w całej Nowej Zelandii widać takie dorabianie wielkiej historii na siłę. Nas, Europejczyków, to może bawić, ale dla nich wynika to z potrzeby podkreślania swoich korzeni i swojego miejsca na świecie.

Jezioro Tekapo i kościół Dobrego Pasterza
Jezioro Tekapo i kościół Dobrego Pasterza

Natomiast pomijając Twizel, wszystkie te miejsca, w których kręcono filmy Jacksona w jakiś sposób wpisują się w nową historię kraju kiwi, budując posttolkienową historię i nieformalne nazewnictwo. Twizel, cóż, może gdy kiedyś wrócimy w tamte okolice, to właściciel tych ziem zmieni model biznesowy.

Hakatere Conservation Park
Hakatere Conservation Park

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak nowozelandzki
Jezioro TekapoPunakaiki
Szlak filmowy
Jezioro Tekapo
Szybenik
Share Button

Komentarze