Archiwa tagu: laguna

Korfu i James Bond: Achilleion, Pagi, plaża Issos

Akcja filmu „Tylko dla twoich oczu” częściowo dzieje się na greckiej wyspie Korfu. Tu nie tylko James Bond zawitał do Grecji, ale co ważniejsze samo Korfu zagrało dwa inne państwa – Albanię i Hiszpanię. O ile tę pierwszą często można zobaczyć z kilku miejsc na Korfu, o tyle druga jest odległa. Lokacje bondowskie są rozrzucone po wyspie, jedne są raczej rzadko odwiedzane, jak choćby wioska Pagi, inne zaś jak Achileon (czasem też pisane Achilleion) to najważniejsze atrakcje turystyczne. Korfu jest wyspą wyjątkową, grecką, ale jednocześnie z silnymi wpływami między innymi Włoch, co stanowi niesamowitą mieszankę.

Wioskę Danilia mogliśmy oglądać jedynie przez płot
Wioskę Danilia mogliśmy oglądać jedynie przez płot

Danilia Village

To lokacja, której nie udało się nam odwiedzić z prostej przyczyny. Od pewnego czasu jest zamknięta. Przez wiele lat wioska Danilia stanowiła swoistą atrakcję turystyczną ze względu na przepiękną architekturę. Całość ogrodzono płotem, zaś wstęp był płatny. Obecnie można było podjechać jedynie do płota, skąd nawet nie za bardzo dało się zajrzeć do środka. Ta przestrzeń muzealno-rekreacyjna miała być dostępna dla zwiedzających od lat, ale coś nie wychodzi. Podobno wpuszczają tam wcześniej umówione grupy, acz w czasie naszej wizyty na Korfu nikogo tam nie było.

Kościół w Pagi (Korfu)
Kościół w Pagi (Korfu)
Kościół w wiosce Pagi na Korfu był tłem pościgu w „Tylko dla twoich oczu”. James Bond uciekał żółtym Citroënem.
Kościół w wiosce Pagi na Korfu był tłem pościgu w „Tylko dla twoich oczu”. James Bond uciekał żółtym Citroënem.

Danilia Village w Bondzie gra przede wszystkim Korfu. To tutaj James Bond spotyka się w cerkwi z Q siedzącym w konfesjonale, wcześniej zaś widzimy greckie wesele. To raczej krótkie ujęcie, acz bardzo klimatyczne. W okolicy wioski kręcono także część pościgu samochodowego w Hiszpanii, w tym bramę wyjazdową do willi Gonzaleza (w filmie są to okolice Madrytu). Swoją drogą tu też nagrywano serial „Durrellowie”.

Wąskie uliczki Pagi na Korfu
Wąskie uliczki Pagi na Korfu. Ten rozjazd jest widoczny w filmie w kilku miejscach, w tym scenie z dachowaniem.

Pagi, wioska na Korfu

Druga wioska jest ciekawsza, mniej turystyczna, ale dzięki temu dostępna. To Pagi lub po grecku Pagoi (gr. Πάγοι), która znajduje się na północnym zachodzie. Zagrała ona okolice Madrytu podczas pościgu, kiedy to Bond i Melina uciekali żółtym citroenem przed zbirami. Nakręcono tu co najmniej kilka ujęć. Widać wieżę kościelną, bardzo charakterystyczny rozjazd z murkiem, na który najechał samochód Bonda i bar. W filmie był tu jeszcze autobus z napisem „Madryt”.

Spiros Bond 007 Cafe – Bar, który pojawił się w Bondzie (Korfu)
Spiros Bond 007 Cafe – Bar, który pojawił się w Bondzie (Korfu)
Kiedyś nazywało się to „Helados” i była to mała knajpa w Pagi na Korfu. Dziś to istne muzeum 007.
Kiedyś nazywało się to „Helados” i była to mała knajpa w Pagi na Korfu. Dziś to istne muzeum 007.

Warto zwrócić uwagę na ten bar. Obecnie nosi on nazwę Spiros Bond 007 Cafe – Bar i jest atrakcją samą w sobie. Nie tylko dlatego, że pojawił się w filmie. To jedyne miejsce na całym Korfu, w którym pamięta się o przygodach Jamesa Bonda, zaś prowadzący lokal są fanami serii. Choć w filmie widzieliśmy tylko fasadę baru i to przez bardzo krótką chwilę, to jednak prawdziwa gratka dla fanów jest w środku. Na ścianach znajdują się autografy twórców, nie tylko tego filmu, ale też innych z bondowskiego cyklu, trochę gadżetów i inne pamiątki. W tym krzesło z napisem „Roger tu siedział”. Dlatego właśnie koniecznie trzeba wejść do środka. Coś podobnego można zobaczyć w Berlinie w Backfactory Cafe przy Checkpoint Charlie. Tam jednak jest to przede wszystkim pamiątka, tu widać większe fanowskie zaangażowanie.

Spiros Bond 007 Cafe – Bar pełen pamiątek związanych z Bondem
Spiros Bond 007 Cafe – Bar pełen pamiątek związanych z Bondem

Gaje oliwne nieopodal Pagi

Okolice wioski Pagi to przepiękne gaje oliwne i dość kręte drogi. Tu też właśnie kręcono główną część pościgu w citroenie. Włącznie ze zjeżdżaniem z drogi i całą resztą. Niestety te fragmenty już bardzo trudno rozpoznać. Pozostaje poczuć klimat.

Gaje oliwne Korfu nieopodal Pagi
Gaje oliwne Korfu nieopodal Pagi

Natomiast pomijając kwestie filmowe, Pagi samo w sobie jest ciekawą atrakcją, To dość stara wioska z trochę zaniedbaną i niedofinansowaną zabudową, a przy tym właściwie nieturystyczna. Blisko zachodniego brzegu Korfu, pośród wzgórz (ok. 200 m n.p.m.) porośniętych gajami oliwnymi. Jest w tym wszystkim spokojna, piękna i prawdziwa. Inna niż te bardziej turystyczne części wyspy. Ba, nawet ludzie tu patrzą trochę jakby ze zdziwieniem na turystów.

Plaża Issos na Korfu
Plaża Issos na Korfu

Plaża Issos

To zdecydowanie jedna z największych piaszczystych plaż na Korfu, w dodatku posiadająca spore wydmy. Czyli coś, co jest na tej wyspie wręcz niespotykane. Znajduje się ona blisko jeziora Korission i miejscowości Agios Georgios. I tu drobna uwaga, bowiem w okolicy miasteczka Afionas istnieje inna plaża piaszczysta, która nazywa się Agios Georgios, ale to zbieżność nazw (plaża w Afionas nie jest ani tak szeroka, ani tak długa jak filmowa). Trzeba kierować się na plażę Issos. Ta jest naprawdę spora, część jest zajęta przez hotele, ale jest tu też spory wolny obszar. Tu kręcono sceny między Bondem i kontessą, oraz śmierć kontessy i sceny akcji z tym związane.

Okolice Issos, przy Agios Georgio (Korfu)
Okolice Issos, przy Agios Georgio (Korfu)

Dziś to popularne miejsce turystyczne, ale ze względu na wielkość nie czuje się, że jest raczej mniejsze obłożenie w czasie pandemii. Choć ilość samochodów na parkingu raczej sugerowała coś innego. Szczęśliwie ludzie się tu rozchodzą. Do tego dochodzi wspomniane jezioro Korission, które wraz z kanałem tworzy bardziej lagunę. To popularne miejsce wśród wielbicieli kite surfingu. W teorii przy jeziorze występuje ptactwo, w praktyce ilość ludzi raczej je przepłasza i trzymają się daleko. Acz obserwuje się tu czasem choćby flamingi.

Plaża Issos, czyli James Bond na Korfu
Plaża Issos, czyli James Bond na Korfu
Na plaży Issos nagrywano między innymi scenę zabójstwa Kontessy.
Na plaży Issos nagrywano między innymi scenę zabójstwa Kontessy.

Pałac Achilleion

Najbardziej znana willa na Korfu to Achilleion. Jest to to pałac, który należał kiedyś do cesarzowej Austrii – Elżbiety Bawarskiej znanej jako Sisi. Dziś to jedna z największych atrakcji na wyspie i zdecydowanie najdroższe muzeum. Początkowo była to willa dyplomaty i filozofa Petrosa Vrailasa Armenisa i nazywała się „Villa Vraila”. W 1888 przyjechała tu Sisi, spodobała się jej okolica, więc wykupiła willę i kazała wznieść tu swój własny pałac. Odpowiadał za niego włoski architekt Raffaele Caritto, wspierał go Antonio Lanti, zaś posiadłość liczyła sobie 200 tysięcy metrów kwadratowych.

Pałac Achilleion, Korfu
Pałac Achilleion, Korfu

Całość, w tym ogrody, były inspirowana grecką mitologią. Pałac nazwano na część Achillesa, ulubionego bohatera mitologicznego cesarzowej. Zresztą rzeźba umierającego Achillesa autorstwa Ernesta Herstera do dziś znajduje się w ogrodzie. Wg mitologii Achilles był herosem, zanurzonym w wodach Styksu, z wyjątkiem pięty. Zapewniło mu to praktycznie nieśmiertelność, acz posiadał jeden słaby punkt. Podczas wojny o Troję, został ugodzony w piętę strzałą wystrzeloną przez Parysa.

Sisi przyjeżdżała tu aż do 1896, kiedy to znudził się jej ten pałac. Część dobytku zaczęto przewozić do Wiednia. Natomiast spędziła tu sporo czasu wkrótce po samobójstwie jej syna Rudolfa. Wówczas godzinami modliła się w pałacowej kapliczce.

Zdobione schody w Achilleion
Zdobione schody w Achilleion

Wkrótce później Sisi zamordowano, pałac odziedziczyła jej córka, ale nie była nim zainteresowana. W 1907 kupił go cesarz Niemiec Wilhelm II. Trochę go rozbudował, między innymi o pomnik zwycięskiego Achillesa. Pałac stał się jego letnią rezydencją (rodzina cesarska aż do I wojny światowej przebywała tu przynajmniej miesiąc w roku). Stał się też istotnym centrum dyplomatycznym. W czasie I wojny był tu szpital wojskowy dla Francuzów i Serbów. Potem przez kilka lat sierociniec dla dzieci ormiańskich. W czasie II wojny światowej była to kwatera aliantów. Po wojnie znów stał się grecki i aż do 1962 nie wiadomo było, co z nim zrobić. Wówczas sprzedano go, na dole urządzono muzeum, na górze kasyno. Obecnie kasyna już tu nie ma, całość zaś zajmuje muzeum.

Achilleion był przez pewien czas kasynem
Achilleion był przez pewien czas kasynem
Achilleion w „Tylko dla twoich oczu” gra kasyno i restaurację. Ta druga znajduje się na tarasie na samej górze. Z tego tarasu także James Bond podziwiał Kerkyrę.
Achilleion w „Tylko dla twoich oczu” gra kasyno i restaurację. Ta druga znajduje się na tarasie na samej górze. Z tego tarasu także James Bond podziwiał Kerkyrę.

Zwiedzanie pałacu

Kasyno zostało uwiecznione w „Tylko dla twoich oczu”, podobnie jak cały pałac. Na samym początku widzimy scenę z balkonu, gdzie widać w oddali Kerkyrę. Dopiero potem akcja przenosi się do kasyna, a jeszcze później do restauracji. Stoliki wystawiono na tarasie, na górze pałacu. Tu Bond rozmawia z Kristatosem i obserwuje Columbo.

Rzeźba Achillesa w ogrodzie
Rzeźba Achillesa w ogrodzie

Przy wejściu do pałacu znajduje się obecnie pomnik cesarzowej. Na pierwszym piętrze wystawiono głównie pamiątki, z jednej strony po Sisi, z drugiej po Wilhelmie, a także znajduje się tu wspomniana kapliczka z obrazem Stella Maris. Pałac jest dość standardowy, czyli mamy tu wystawione meble z epoki, obrazy, malowidła i próbę odtworzenia oryginalnego wystroju. Mocno wybijają się schody nazywane schodami bogów ze względu na mitologiczne zdobienia. Są piękne, z lustrami, zaś u góry znajduje się fresk ukazujący Achillesa na rydwanie. To „Triumfujący Achilles” Franza von Matscha. Na drugim piętrze były już tylko pamiątki po cesarzowej oraz dokument ukazujący nagrywanie tu filmu (choć nie był to Bond). Do tego dochodzą jeszcze ogrody z przepięknymi widokami.

Widok z tarasu na Kerkyrę (miasto Korfu)
Widok z tarasu na Kerkyrę (miasto Korfu)

Na zwiedzenie Achilleionu będziemy potrzebować trochę ponad godzinę. Może być dłużej w zależności od liczby ludzi (ew. audioguide’a). Parking nie jest duży. Obiekt jest bardzo zadbany i dobrze utrzymany. Wewnątrz znajduje się niewielka kawiarenka, acz umieszczona z boku ogrodu, nie w samej willi. Na zewnątrz zaś przy parkingu są sklepiki i bary.

Achilles zwycięski
Achilles zwycięski

James Bond i inne miejsca na Korfu

To nie wszystkie miejsca, gdzie kręcono Bonda. My nie dotarliśmy do Kalami. Tam nagrywano sceny ze statkiem rodziców Meliny. Wszystkie ujęcia są z wody, więc bez wynajęcia łodzi czy motorówki dość ciężko byłoby znaleźć podobne ujęcie. Wykorzystano także drogę między Danilia a Kalami. Sporo nagrano też w stolicy Korfu, czyli Kerkyrze. Z lotu ptaka i z wody ukazano również przez chwilę Paleokastritsa w początkowych fragmentach filmu. Te dwa ostatnie miejsca zostaną opisane osobno.

Wejście do Achileon i rzeźba Sisi
Wejście do Achileon i rzeźba Sisi

Jeśli podobał Ci się ten wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak grecki
KorfuKerkyra
Szlak filmowy
Korfu i James BondMadanin

Laguna i plaża Balos, malownicze miejsce Krety

Krystalicznie czysta, błękitna woda, kolorowy piasek i cudowne skały no, i oczywiście wspaniała plaża. Laguna Balos to nie tylko jedna z największych i najbardziej rozpoznawalnych atrakcji Krety, ale również ikona turystycznej całej Grecji. Przepiękne miejsce, będące jednym z najczęściej fotografowanych. Nie bez powodu.

Droga do Balos
Droga do Balos

Plaża Balos

Laguna Balos (ang. Balos Lagoon, grec. Λιμνοθάλασσα Μπάλος) uchodzi za jedną z najpiękniejszych plaż (ang. Balos Beach, grec. Παραλία Μπάλος) na Krecie. Trzeba przyznać, że coś w tym jest. Plaża jest piaszczysta, ale znajdują się tu także skały. Piasek ma kilka kolorów, nie tylko złoty, miejscami nawet jest różowy. Złoto-różową plażę tworzą łachy piachu nanoszone między kamienne półwyspy, a okoliczne wody są płytkie do kostek lub tak głębokie, że cumują tutaj jachty i promy.

Kozy
Kozy

Ale Balos to przede wszystkim piaszczysta plaża i płytka, ciepła woda, więc przy dobrym słońcu jest to istny raj dla plażowiczów. Nam jednak bardziej niż leżakowanie do gustu przypadło myszkowanie między skałami. Były tutaj drobne rybki, ukwiały, kraby, krewetki i wciśnięte w otworki w skale ślimaki. Na niedalekich wzgórzach, przez które musieliśmy przejść, natknąć się można na jaszczurki. Pszczoły pracowicie latają między kwiatami tymianku – miód tymiankowy jest słynnym wyrobem greckim. Miejsce cudowne, tak do wypoczywania, jak i zwiedzania.

Kozy
Kozy

Laguna Balos: wstęp i odpoczynek

Wstęp na samą plażę jest bezpłatny, płaci się tylko za wjazd na teren parku krajobrazowego. Na plaży można wynająć leżak, parasol, są darmowe przebieralnie i toalety, ale uwaga: nie ma ich tam dużo. Infrastruktura nie jest rozbudowana, dzięki czemu to miejsce nie traci swego naturalnego charakteru. Poza sezonem należy mieć własny prowiant, jeśli planuje się dłuższe leżakowanie. W trakcie sezonu natomiast należy się liczyć z niedogodnościami. Mała ilość toalet, przebieralni, czy śmietników przy dużej ilości ludzi może trochę odczarować to miejsce. Ludzie naprawdę przybywają tu w olbrzymiej ilości i delektują się wodą, leżakami, piaskiem. W sezonie, zwłaszcza w późniejszych godzinach, to bardzo tłumne miejsce.

Droga do Balos (już do przejścia)
Droga do Balos (już do przejścia)

Rejs na Balos

Samo dotarcie do tego miejsca jest nie lada atrakcją. Właściwie są dwa podstawowe sposoby, pierwszy o statek. Wpierw trzeba jednak dotrzeć do miejscowości Kissamos, skąd odpływa codziennie prom (w szczycie sezonu dwa razy dziennie). Dociera do plaży, a turyści mają wystarczająco dużo czasu, by nacieszyć się tym miejscem. Można też próbować dopłynąć tu np. z Chanii, jeśli wynajmie się jacht lub inny środek transportu, ale to już zdecydowanie droższa wyprawa.

Widok na plażę i półwysep Tigani
Widok na plażę i półwysep Tigani

Statek z Kissamos ma dodatkową atrakcję. Można się zatrzymać na wyspie Gramvousa (gr. Γραμβούσα), którą widać z Balos.

Laguna Balos
Laguna Balos

Dojazd na Balos samochodem

Alternatywą jest wypożyczenie samochodu i uwaga, ostatni odcinek to droga szutrowa. Co ciekawe, można tam znaleźć nawet przydrożną kapliczkę, popularną w różnych krajach prawosławnych. KTELe tu nie dojeżdżają. By dojechać na Balos najlepiej z Chani lub okolic skierować się w kierunku Kissamos. Długo się jedzie na zachód Krety, a tam już kieruje na hotel Balos Beach. Znaków jest wiele, ale faktycznie kierują one do wspomnianego ośrodka, nie do interesującego nas miejsca. Trzeba jechać dalej, tam już droga nie ma praktycznie żadnych rozgałęzień. Na chwile należy zatrzymać się przy wjeździe na teren Natura 2000, zapłacić za wjazd (około 1 Euro). Droga nie jest zła, mimo, że brakuje asfaltu, czy czasem barierek. Jak się jedzie spokojnie, problemu nie będzie. Trzeba tylko uważać na pasące się kozy, które schodzą na jezdnię i czasem tam odpoczywają.

Laguna Balos
Laguna Balos

Parking przed laguną

Na końcu znajduje się parking, ale nie zawsze jest gwarancja, że się tam dojedzie. Wiele samochodów staje przy drodze, dalej trzeba przejść kawałek. W późniejszych godzinach ten sznur aut jest naprawdę spory. Swoją drogą jeśli wypożyczamy samochód bezpośrednio na Krecie, to jeśli nie jedziemy na Balos da się znaleźć możliwość wzięcia samochodu bez ubezpieczenia. Tu jest konieczne.

Plaża Balos
Plaża Balos

Przejście od parkingu na plażę

Dojście do plaży to dla jednych (w tym nas) będzie atrakcja sama w sobie (konkurencyjna w stosunku do wyspy). Dla innych zbędny trud. W każdym razie wpierw trzeba pokonać pagórek, ale stamtąd rozpościerają się przepiękne widoki. Z góry Balos wygląda niesamowicie, tak pocztówkowo, warte jest to każdej niedogodności. Laguna jest oczywiście bardzo ładna, ale to właśnie z góry wygląda tak rewelacyjnie i cudownie, więc nawet jeśli ktoś przypłynie tu jachtem, dla samego widoku warto się wdrapać.

Laguna Balos
Laguna Balos

Drogę tę można pokonać też wynajmując lokalne taxi, czyli osiołka. Po drodze zaś mijamy jeszcze kozy i rzadziej owce. Ale to na Krecie częsty widok. Chodzą po drodze, czasem zaczepiają ludzi. Rada: lepiej przybyć tutaj dość wcześnie, póki plażowiczów nie ma zbyt wielu, a i zaparkować można bliżej.

Brzeg
Brzeg

Skały
Skały

Jeśli kogoś interesuje tylko plaża, to zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest statek. My jednak polecamy przejście przez wzniesienia lub chociaż cofnięcie się do nich. Nie jest trudne, a dodatkowo gwarantuje naprawdę niesamowite widoki, czyli oglądanie laguny Balos z góry. To miejsce zasłużenie cieszy się dobrą sławą. My może nie byliśmy w stanie spędzić tam całego dnia, bo plaże nas specjalnie nie interesują, zwłaszcza, gdy w okolicy są inne atrakcje, ale to z pewnością jest ta część Krety, którą szkoda byłoby sobie odpuścić. Plaży Balos naprawdę warto dać szansę. Ten widok z góry to naprawdę coś wspaniałego, a przy słonecznej pogodzie naprawdę jest na co patrzeć.

Laguna
Laguna

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak grecki
Plaża i laguna Balos