Archiwa tagu: Ron Howard

Paryż, zwiedzanie kulturalnej stolicy na filmowo

Stolica Francji to miasto popularne wśród turystów, ale przede wszystkim kulturotwórcze. Paryż (fr. Paris) zadziwia zabytkami, bogatymi muzeami, dziełami sztuki, lśni modą i imprezami, ale jest również obecny w filmie. Podobnie jak w przypadku Londynu właściwie wszystkie najważniejsze atrakcje i zabytki Paryża trafiły na wielki bądź mały ekran, zwłaszcza gdy się do tego doda kinematografię francuską. Stolica Francji to też olbrzymie i zróżnicowane miasto, na zwiedzanie którego i rok może być mało. No i to jedno z najchętniej odwiedzanych miast na świecie.

Zgromadzenie Narodowe (Paryż, Francja)
Zgromadzenie Narodowe (Paryż, Francja)

Historia Paryża

Nazwa Paryż pochodzi od nazwy plemienia Celtów – Paryzjów – którzy zasiedlili ten obszar w III wieku przed naszą erą. Paryzjowie zamieszkiwali dzisiejszą Île de la Cité. Zostali podbici przez Rzymian w 52 roku przed naszą erą i od tego momentu miasto nosiło nazwę Lutetia. Nazwa Paris nie była oficjalną, ale z czasem zaczęła zastępować tą rzymską. Duży rozwój Paryża nastąpił dopiero w 508 roku, gdy król Franków, Chlodwig uczynił go swoją stolicą. W średniowieczu miasto regularnie kurczyło się i rozrastało z powodu wojen, epidemii lub prosperity. Od XVI wieku Paryż rozwijał się także jako stolica kulturalna Europy, a potem świata. Królowie Francji, nawet po przeprowadzce do Wersalu, nie zapominali o dawnej stolicy, dbali o jej rozwój. Potem znów nastąpił regres związany z historyczną zawieruchą. Nadeszła Rewolucja Francuska i kolejne zmiany władz, aż do Wiosny Ludów w 1848, których główną areną działań był Paryż.

Pola Marsowe, Pałac Inwalidów i Montparnasse
Pola Marsowe, Pałac Inwalidów i Montparnasse

W czasach rządów cesarza Napoleona III rozpoczęto wielką przebudowę Paryża, którą nadzorował Georges Haussmann. To właśnie z tamtego okresu pochodzi obecny rozkład miasta. Wiązało się to w wielu miejscach z wyburzeniem istniejących budynków, stworzeniem arterii komunikacyjnych, parków i zaplanowaniem francuskiej stolicy od nowa. Przebudowa ta trwała od 1852 do 1870 roku. Wkrótce potem doszło do wybuchu wojny z Prusami i oblężenia miasta. Zniszczenia były bardzo dotkliwe. Pod koniec wojny doszło do kolejnej rewolucji, czyli Komuny Paryskiej, a wraz z nią miasto ponownie ucierpiało. Następnie nastała słynna La belle époque, czyli trwający aż do wybuchu I wojny światowej okres rozwoju miasta, głównie kulturalnego. To właśnie ten okres najbardziej ukształtował współczesne miasto. Paryż, także dzięki Wystawom Światowym, nowym prądom w sztuce, stał się artystyczną stolicą świata, dyktującą trendy. Ten status utracił dopiero po II wojnie światowej, acz nadal pozostaje ważnym miejscem na artystycznej mapie świata.

Schody na wieży Eiffle’a
Schody na wieży Eiffle’a

Wieża Eiffle’a

Jedną z pierwszych rzeczy, która przychodzi ludziom na myśl o Paryżu jest Wieża Eiffle’a. To symbol i jedna z najbardziej rozpoznawalnych budowli na świecie. Otwarto ją w 1889 z okazji wystawy światowej i setnej rocznicy Rewolucji Francuskiej. Był to zaledwie jeden ze 107 projektów, ogromny i nowoczesny w wykonaniu. Chciano go zbudować z prefabrykatów. Było to wielkie przedsięwzięcie, a sam projekt budził niemałe kontrowersje. Powstała nawet petycja 300 (w nawiązaniu do wysokości wieży – 300 metrów), którzy domagali się szybkiego zdemontowania tego szkaradztwa, a jeszcze lepiej zaprzestania budowy. Na nic to się zdało. Co ciekawe, sam Gustave Eiffel, któremu przypisuje się jej autorstwo, tylko nadzorował projekt i zarabiał na nim, był inwestorem. Większość zaprojektowali Maurice Koechlin i Émile Nouguier. Sam Eiffel początkowo był sceptyczny wobec projektu. Domagał się pewnych zmian, gdyż pierwotny model zdawał mu się zbyt techniczny.

„Zabójczy widok”, czyli James Bond na wieży Eiffle’a (Paryż)
„Zabójczy widok”, czyli James Bond na wieży Eiffle’a (Paryż)

Za elementy dekoracyjne odpowiadał Stephen Sauvestre i dopiero po jego zmianach projekt zatwierdzono i zrealizowano. Eiffel miał kontrakt z miastem, na mocy którego mógł zarabiać na turystach wchodzących na wieżę przez 20 lat. Potem niby miała być rozebrana, ale zainteresowanie i ruch sprawiły, że miasto zainteresowało postanowiło obiekt zostawić. Dziś trudno sobie wyobrazić Paryż bez wieży Eiffle’a, mało tego ma ona swoje kopie w Las Vegas, Tokio czy luźną inspirację w Pradze. Tu warto jeszcze wyprostować jedną rzecz. Eiffel oczywiście też był konstruktorem i swój wkład w wieżę miał, ale bardziej przypisuje mu się choćby zbudowanie mostu w Porto, niż wieży z nim kojarzonej. Ot to był tylko jeden z wielu projektów, na który nie miał czasu. Ciekawostka: komercyjne wykorzystywanie zdjęć oświetlonej wieży, ze względu na prawa autorskie, wymaga zezwolenia. Zostało one dodane wiele lat później i jest objęte prawami autorskimi.

Restauracja Le Jules Verne
Restauracja Le Jules Verne, także pojawił się tu James Bond

Zwiedzanie wieży Eiffle’a

W latach 80. XX wieku wieża została mocno zmodernizowana, tak by dostosować ją do większej liczby turystów. Zamontowano choćby windy. W ubiegłej dekadzie ograniczono też możliwość przechadzania się pod wieżą, obecnie wszędzie są bramki bezpieczeństwa i bez biletu trudno tam wejść. Bilety warto kupić z wyprzedzeniem w sieci, w szczycie sezonu na miejscu nawet nie ma co liczyć na zakup. Natomiast godzina na bilecie nie jest tak dokładnie przestrzegana, można przyjść trochę wcześniej. Czas na górze też nie jest wyznaczony. Wieża ma trzy piętra na wysokości 57 metrów, 115 metrów i 276 metrów.

Na pierwszym znajduje się restauracja i sklepy, a także fragment oszklonej podłogi (dodany w latach 80. XX wieku). Na drugim także mamy wykwintną restauracje „Le Jules Verne”. Zaś na trzecim właściwie jest już tylko mały taras widokowy, nie licząc gabinetu Eiffle’a. Wszędzie dojeżdża się windami. Na drugim piętrze musimy się przesiąść. Uwaga: kupując bilety można też wybrać maksymalny poziom, który chce się zobaczyć.

Wieża Eiffla
Wieża Eiffla

Kinowe życie wieży Eiffle’a

Wieża Eiffla musiała znaleźć swoje miejsce w filmie, zwłaszcza jako ikona Paryża. Większość nie-francuskich produkcji, których akcja dzieje w tym mieście, ma jakieś ujęcia wieży. Po schodach chodził James Bond – czyli Roger Moore w „Zabójczym widoku” (1985). Tam też kręcono zdjęcia w „Le Jules Verne”. Do tej restauracji można wejść bez rezerwacji, ale nie po to, by sobie ją pooglądać. Pilnują tego dość skrupulatnie. Ceny wyznaczają jakiego typu gości chcą tam obsługiwać i nie są to backpackerzy. Osoby nie spełniające kryteriów nie zostają wpuszczane. Wystrój obecnie jest zmieniony względem filmowego. W „Zabójczym widoku” Bond wybiega z restauracji i obserwujemy pościg po schodach, 007 goni May Day, która następnie wyskakuje z wieży na spadochronie.

Warto dodać, że pierwszy podobny skok wykonał 4 lutego 1912 austriacki wynalazca – Franz Reichel, który testował swój własny płaszcz-spadochron. Wyskakiwał on z pierwszego piętra i zginął. May Day wylądowała bez problemu. Zaś z innych filmów na samej wieży dzieje się też część akcji „Men in Black: International”, acz w tym wypadku to co odtworzono w studio nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością.

Wieża Eiffla widziana z Palais de Chaillot (Paryż)
Wieża Eiffla widziana z Palais de Chaillot (Paryż)

Palais de Chaillot

Blisko wieży Eiffle’a, po drugiej stronie Sekwany, wzniesiono Palais de Chaillot. Ten monumentalny budynek powstał z okazji Wystawy Światowej w 1937. Znajduje się na wzgórzu Chaillot, są tu też ogrody Trocadéro, fontanna, muzea, teatr, akwarium, a przede wszystkim wspaniały widok na wieżę. To też bardzo charakterystyczne miejsce, które można zobaczyć choćby w „Mission: Impossible: Fallout”, tam właśnie agent Walker rozmawia z dyrektor Sloane. Promenada też pojawia się w filmie „Anna” Luca Bessona, główna bohaterka spaceruje tędy. W 007 też można dostrzec ujęcie tego miejsca. Jedno z muzeów jest miejscem akcji „Człowieka z Rio” z Jeanem-Paulem Belmondo.

„Mission: Impossible – Fallout” i widok na wieżę Eiffle’a (i dalej Paryż)
„Mission: Impossible – Fallout” i widok na wieżę Eiffle’a (i dalej Paryż)

Paryż: Pola Marsowe i Pałac Inwalidów

Dokładnie po drugiej stronie wieży Eiffla rozciągają się Pola Marsowe. To obszar zieleni o powierzchni 25 hektarów. Dziś przede wszystkim słynie z odbywających się tu koncertów i imprez kulturalnych. Natomiast wcześniej przylegał do Szkoły Wojskowej i służył kadetom jako poligon ćwiczeniowy. Szkoła to z kolei piękny budynek, wciąż użytkowany zgodnie z pierwotnym zamysłem, zbudowany jeszcze przez Ludwika XV, trochę inspirowany Luwrem. Inicjatorką wzniesienia go była markiza de Pompadour, królewska kochanka.

Pałac Inwalidów, Grobowiec Napoleona Bonaparte (Paryż, Francja)
Pałac Inwalidów, Grobowiec Napoleona Bonaparte (Paryż, Francja)

Dalej rozciąga się kolejny budynek wojskowy – Pałac Inwalidów. Obecnie to muzeum wojska, które można zwiedzać. Prezentuje przede wszystkim historię armii francuskiej. W ramach pałacu znajduje się Kościół Inwalidów. Piękny budynek z XVII wieku, obecnie nie pełni już roli religijnej. W olbrzymim sarkofagu spoczywa tu Napoleon Bonaparte, a całość sprawia wrażenie jego własnej świątyni. Dziedziniec pałacu pojawił się w filmie „Vidocq”. Natomiast w tym miejscu warto zauważyć jedną rzecz. O ile u nas Rewolucja Francuska jest raczej dobrze postrzegana, w Paryżu tego nie widać. Można o niej się dowiedzieć w niewielu miejscach, najczęściej jest to tragiczna historia. Co innego z Napoleonem. Paryżanie wciąż go czczą w pewien sposób, upamiętniając jego legendę.

Norte-Dam przed pożarem
Norte-Dam przed pożarem

Paryż: Katedra Naszej Pani (Notre-Dame)

Zwiedzając zabytki Paryża nie można pominąć katedry. W dawnych czasach rzymska Lutencja potrzebowała godnej świątyni, tym samym na Île de la Cité wzniesiono świątynię Jowisza. Po Rzymianach w jej miejscu powstała Bazylika św. Szczepana (ówczesna katedra Paryża). Jednak Francja potrzebowała budynku o wiele bardziej godnego, więc starą świątynię zburzono i zaczęto budowę Notre-Dame (katedra Naszej Pani), która trwała 200 lat. To piękny budynek, również historyczny. Tu koronował się potem Napoleon I, tu oczyszczono z zarzutów pośmiertnie Joannę D’Arc. Świątynia została zdemolowana podczas Rewolucji Francuskiej, przemianowano ją na świątynię rozumu.

Swój renesans zawdzięcza Victorowi Hugo, który dość mocno lobbował za jej renowacją. Tej przewodził Eugène Emmanuel Viollet-le-Duc. Wówczas też nadano jej najbardziej znaną formę, włącznie z gargulcami, których wcześniej nie było i iglicą na skrzyżowaniu naw. Katedra słynie ze swoich pięknych rozet i witraży oraz wspaniałego wnętrza. Dodatkowo tuż przed wejściem znajdowały się dwa dodatkowe miejsca, na które trzeba zwrócić uwagę. Pierwszy to krypty, można zwiedzać. Drugi to gwiazda, symboliczne centrum Paryża.

Notre-Dame przed pożarem (Paryż)
Notre-Dame przed pożarem (Paryż)

Popularność katedry Norte-Dame

15 kwietnia 2019 katedra niestety spłonęła i obecnie jest zamknięta. Zniszczenia są ogromne, zaś renowacja trwa. Wówczas w informacjach mówiono, że to symbol chrześcijaństwa i Francji. To pierwsze to dość mocne nadużycie, drugie, pomimo historycznych wydarzeń, też jest zbyt mocnym określeniem. Legenda Notre-Dame pochodzi właśnie z XIX wieku, kiedy to Wiktor Hugo próbował ratować ten podupadający i zapomniany kościół. Napisał słynną powieść „Katedra Najświętszej Marii Panny w Paryżu”, którą obecnie dzięki hollywoodzkim adaptacjom znamy lepiej jako „Dzwonnik z Norte-Dame”. Książka była ekranizowana kilkanaście razy (wliczając w to kontynuacje). Ostatnia głośna wersja to film animowany Disneya z 1996. W animacji architektura i szczegóły są oddane bardzo dobrze.

Katedra Norte-Dame już po pożarze
Katedra Norte-Dame już po pożarze

Uchodząc za symbol współczesnego Paryża pojawia się w wielu obrazach, nie tylko animowanych. Przy wejściu ginie matka Amelii, gdy spada na nią samobójca, zaś tył katedry i skwer Jana XXIII jest miejscem akcji w „O północy w Paryżu” Woody’ego Allena. Tam bohaterowie siedzą na ławce i łatwo to miejsce odnaleźć (blisko znajduje się pomnik Jana Pawła II). Zresztą ten film Allena ukazuje bardzo wiele różnych ujęć Paryża, zwłaszcza podczas muzycznego wstępu. Natomiast na Promenade René Capitant przy Sekwanie kręcono „Mission: Impossible – Fallout”, scenę w której Ethan Hunt negocjuje z Białą Wdową. W tle doskonale widać katedrę, tym samym dość łatwo znaleźć potem to miejsce.

Norte-Dam widziana z poziomu Sekwany
Norte-Dam widziana z poziomu Sekwany

Paryż: Pałac Kapetyngów

Na Île de la Cité wznosi się Pałac Kapetyngów, czyli Conciergerie. Kiedyś siedziba królewskiego szambelana, a potem więzienie. Sam budynek ma ciekawą architekturę, a przy tym jest to jedno z nielicznych miejsc, gdzie można dowiedzieć się czegoś o Rewolucji Francuskiej. Choć nawet tu hasła Równość, Wolność, Braterstwo nie brzmią tak, jakbyśmy oczekiwali to sobie wyobrażali. W Conciergerie jest nawet wystawa ofiar Rewolucji, wśród nich znajdziemy zarówno Marię Antoninę, Maximiliena de Robespierra, jak i mnóstwo innych ofiar. W Paryżu bardziej niż samą Rewolucję, wspomina się jej ofiary, choć oczywiście 14 lipca, czyli dzień zburzenia Bastylii, jest świętem narodowym.

„Mission: Impossible – Fallout”, Biała Wdowa, Sekwana a w tle katedra Norte-Dam (Paryż, Francja)
„Mission: Impossible – Fallout”, Biała Wdowa, Sekwana a w tle katedra Norte-Dam (Paryż, Francja)

Filmowo, w „Zabójczym widoku” Conciergerie udaje posterunek policji, skąd M odbiera Jamesa Bonda. Widzimy oczywiście ujęcia z zewnątrz.

Prefektura Policji na wyspie Cite (Paryż)
Prefektura Policji na wyspie Cite (Paryż)

Obok wznosi się Pałac Sprawiedliwości. Wcześniej w tym miejscu urzędowali rzymscy zarządcy, potem wznosił się pałac królewski. Dziś to przede wszystkim sądy,  co też wykorzystał Andrzej Wajda w „Dantonie”: to tędy był prowadzony Danton na gilotynę.

Witraże w świętej kaplicy (Paryż)
Witraże w Świętej Kaplicy (Paryż)

Paryż: Święta Kaplica

Z czasów królewskich pozostała tu jeszcze dwukondygnacyjna Święta Kaplica (Sainte-Chapelle). Król Ludwik IX Święty zażyczył sobie mieć w pałacu kaplicę godną świętych relikwii, w tym fragmentu korony cierniowej Jezusa Chrystusa. Zbudowano ją bardzo szybko, w latach 1241 – 1248, projekt nadzorował Pierre de Montreuil. Ze wspaniałymi witrażami, które przedstawiają 1164 sceny biblijne, jest jednym z najważniejszych religijnych zabytków Paryża i robi fenomenalne wrażenie. To też było jedyne miejsce w całym mieście, gdzie ktoś z obsługi domagał się, byśmy mówili po francusku. Kaplica była też inspiracją dla kaplicy w Vincennes.

Mona Lisa w Luwrze
Mona Lisa w Luwrze

Luwr, jedno z najsłynniejszych muzeów świata

Pałac, a obecnie muzeum Luwr (Musée du Louvre) to kulturalny symbol Paryża i miejsce, które koniecznie trzeba zobaczyć, co wcale nie jest takie łatwe. W sezonie jest oblegane przez rzesze turystów, więc samo wejście jest kłopotliwe. Co więcej, wchodzi tu dużo wycieczek, które przelatują przez to muzeum w ciągu 2-3 godzin. Zwiedzanie większości Luwru szybkim tempem zajmuje praktycznie cały dzień, więc dość łatwo można sobie wyobrazić, co się dzieje przy najsłynniejszych dziełach. Dobrym sposobem na odwiedzenie Luwru jest przyjechanie poza sezonem (jesień, zima).

Luwr (Paryż)
Luwr i słynna piramida, będąca obecnie głównym wejściem (Paryż)

Luwr jest dziś jednym z największych pałaców świata. Powstał początkowo w 1190 roku i był wówczas fortecą warowną. Z czasem kolejni królowie Francji zmieniali go i przebudowywali, aż w końcu stał się pałacem królewskim. Od XVI wieku był oficjalną siedzibą królów, zburzono też wtedy część zamkową i rozbudowywano ogromną przestrzeń pałacową. Tak dużą, że król Henryk IV urządzał wewnątrz polowania na lisa dla swojego syna. Z czasem pałac zaczął tracić na rzecz Wersalu, a jego przestrzenie oddano naukowcom i artystom. To prawdopodobnie zadecydowało o dalszych losach Luwru. Po Rewolucji stał się muzeum, które początkowo wystawiało to, co zgromadzili monarchowie Francji. Potem doszły jeszcze łupy Napoleona. Jednak muzeum w dzisiejszej postaci powstało dopiero w 1981, kiedy to z budynku usunięto choćby ministerstwa. Postawiono też szklaną piramidę, będącą dziś głównym wejściem. Łatwo zgadnąć, że wywołało to niemałe kontrowersje.

„Kod DaVinci” i Luwr (Paryż)
„Kod DaVinci” i Luwr (Paryż)

Dziś w Luwrze jest wystawionych około 10 tysięcy przedmiotów z kolekcji liczącej sobie 350 tysięcy. Muzeum ma też swoją filię w Abu Zabi. Z Luwrem wiąże się też tak zwany syndrom Stendhala: z powodu przesycenia niektórzy mają zawroty głowy lub palpitacje serca. To też jedno z najczęściej odwiedzanych muzeów na świecie. Są tu zarówno galerie sztuki, jak i zabytki archeologiczne. Najbardziej znane i oblegane dzieła to „Mona Lisa” Leonarda Da Vinci, „Nike z Samotraki”, czy „Wenus z Milo”.

Luwr w Kinie

Luwr nieraz pojawiał się w filmie. Obecnie chyba najgłośniejszy z nich to „Kod Da Vinci” Rona Howarda na podstawie powieści Dana Browna. Głośna historia z „Ostatnią wieczerzą” w tle zaczyna się od zabójstwa, które ma miejsce w Luwrze. Mamy okazję więc zobaczyć zarówno wnętrza muzeum, jak i oświetloną piramidę na początku i końcu filmu. Częściej jednak Luwr był tłem lub uwiarygodnieniem Paryża, jak choćby w przepełnionym erotyzmem „Marzycielach” Bernardo Bertolucciego, gdzie bohaterowie biegają po nim. Podobnie został ukazany filmach: „Wiek niewinności” Martina Scorsese, „Francuski pocałunek” Lawrence’a Kasdana, czy „Pret-a-porter” Roberta Altmana. Dziedziniec muzeum jest też widoczny w prologu „Wonder Woman” z DC Extended Universe. Niejako większą rolę ma w francuskim filmie „Belfegor – upiór Luwru”. Tam jednak wiele ujęć kręcono w studiu.

Zegar w muzeum Orsay
Zegar w muzeum Orsay

Paryż: Muzeum Orsay

Wiele z atrakcji Paryża stanowią słynne muzea, jak choćby Orsay (Musée d’Orsay). Kiedyś znajdował się tu dworzec kolejowy, który zaprojektował Victor Laloux. Był on nowoczesny jak na początek XX wieku, jednocześnie konstrukcją nawiązywał tak do znajdującego się po drugiej stronie Sekwany Luwru, jak i do secesji. Dworzec, choć popularny, nie przetrwał próby czasu. Trudno było go zmodernizować, tak by obsługiwał nowoczesne pociągi, więc przestał pełnić swoją funkcję. W latach 70. XX wieku postanowiono go rozebrać, ale nie spodobało się to paryżanom. Wskutek ich protestów dworzec został wpisany w 1973 w rejestr zabytków, a cztery lata później zaczęto tu tworzyć muzeum, otwarte w 1986.

Dziś Muzeum Orsay słynie z bardzo bogatej kolekcji sztuki, głównie powstałej w latach 1848 – 1914. Znajdziemy tu dzieła takich twórców jak Monet, Manet, Degas, Renoir czy Cezanne. Uchodzi za jedną z najważniejszych galerii w stolicy Francji. Na górze znajduje się kawiarenka z zegarem, przez którego szyby można oglądać miasto. Zegar ten został odtworzony w filmie Martina Scorsese „Hugo i jego wynalazek”. Film kręcono między innymi w Paryżu, choć akurat nie w tym muzeum. Za to przed wejściem nagrywano francuskich „Nietykalnych” Olivera Nakache i Erica Toledano. Tuż przy muzeum ustawiono interesujące rzeźby zwierząt.

Fontanna Strawińskiego
Fontanna Strawińskiego

Paryż: Oranżeria i muzeum Rodina

Zostajemy przy Monecie. Jego cykl „Nenufarów” ma właściwie własne, prywatne muzeum. To Oranżeria, znajdująca się stosunkowo blisko Luwru. Z czasem stała się też domem innych dzieł Moneta i nie tylko. Inaczej niż w Luwrze, tutaj wnętrze lepiej eksponuje wystawione dzieła, pozwalając się bardziej na nich skoncentrować.. Po drugiej stronie Sekwany zaś znajduje się muzeum Rodina (Musée Rodin) szczycące się kolekcją rzeźb Auguste’a Rodina. To obok Luwru, Wersalu i Orsay jedno z najpopularniejszych muzeów w Paryżu. Oba te muzea znalazły się w filmie „O północy w Paryżu”. W obu Gil i Inez odwiedzają je z przyjaciółmi i dyskutują o sztuce. Gil zaś ma okazję zabłysnąć swoimi ciekawostkami.

Centrum Pompidou
Centrum Pompidou

Centrum Pompidou w Paryżu

Zostając w temacie muzealnym, warto wspomnieć jeszcze o centrum sztuki nowoczesnej Pompidou. Budowę rozpoczęto w 1969 na polecenie prezydenta Francji Georgesa Pompidou i to właśnie jego potem uwieczniono w nazwie. Budynek wyróżnia się specyficzną architekturą. Cześć zewnętrznych korytarzy została wykorzystana w serii o Jamesie Bondzie, dokładniej „Moonrakerze”, gdzie jest fragmentem kompleksu laboratoriów Draxa. Wykorzystano nowoczesny styl, mający się kojarzyć z przemysłem kosmicznym. Obok znajduje się słynny plac Strawińskiego z jeszcze słynniejszą fontanną, zaprojektowaną przez Jeana Tinguely i Niki de Saint Phalle. Jest kolorowa, rusza się i mocno wyróżnia postaciami inspirowanymi muzyką.

Gobelin w Muzeum Średniowiecza Cluny
Gobelin w Muzeum Średniowiecza Cluny

Muzeum Średniowiecza Cluny

Z paryskich muzeów warto jeszcze zwrócić uwagę na dawną średniowieczną siedzibę opatów z Cluny. Obecnie to muzeum średniowiecza. Pałac zbudowano w stylu zwanym podmiejskim gotykiem. Warto jednak zwrócić uwagę także na wystawiane eksponaty, w tym przede wszystkim holenderskie gobeliny, z których słynnym jest „Dama z jednorożcem”.

Łuk Tryumfalny
Łuk Tryumfalny

Łuk Tryumfalny

To jeden z zabytków Paryża epoki napoleońskiej. Napoleon zażyczył sobie pomnika chwały. Miał być wielki (wyszło 45 metrów szerokości i 50 wysokości) i nawiązujący do stylu rzymskiego. Tak zaprojektowano Łuk Tryumfalny. Pracę nad nim trwały 30 lat. Napoleon nie doczekał jego ukończenia, ale to właśnie tu zaczął się jego kondukt żałobny. Dziś pod Łukiem znajduje się grób nieznanego żołnierza. Łuk natomiast można zwiedzać i z góry obserwować miasto. Wpierw do pokonania mamy 284 schody. Na górze znajduje się muzeum. Dalej można wejść jeszcze wyżej na taras widokowy. Swoją drogą ten paryski Łuk zainspirował budowę podobnego w Bukareszcie.

Grand Palais
Grand Palais

Pola Elizejskie

Do Łuku prowadzi jedna z najsłynniejszych ulic Paryża – Pola Elizejskie. Pełna jest drogich sklepów i luksusowych restauracji. Razem z Łukiem Pola bardzo często pojawiają się w różnych filmach, najczęściej znów, w tle, by pokazać Paryż. Tu można wymieniać, „Francuski pocałunek”, „Uprowadzona”, „Fantomas”, „Wasabi – Hubert zawodowiec”, a także wiele scen do filmu „Do utraty tchu” Jeana-Luca Godarda. No i jeszcze na Polach mamy Pałac Elizejski, a tam siedzibę prezydenta Francji.

Plac Zgody (Paryż)
Plac Zgody (Paryż)

Obok znajduje się Grand Palais i inne muzea. Wielki Pałac to budynek, który powstał na Wystawę Światową w 1900 roku. To duża bryła z kolumnami i szklanym dachem, obecnie pełni rolę muzeum. W „Mission: Impossible – Fallout” na jego dachu ląduje Ethan Hunt i agent Walker. Scenę lądowania jednak nagrywano na pustyni pod Abu Zabi, dach odtworzono komputerowo. Obok znajdują się inne muzea, trochę dalej pałac Tokyo.

„Diabeł ubiera się u Prady”, plac Zgody (Paryż)
„Diabeł ubiera się u Prady”, plac Zgody (Paryż)

Paryż: Plac Zgody

Idąc w stronę Luwru przejdziemy na plac Zgody (Place de la Concorde). Kiedyś stał tu kolosalny posąg Ludwika XV, potem w czasach Rewolucji gilotyna. Obecnie stoi egipski obelisk i bardzo charakterystyczna fontanna, a właściwie dwie. Znajdują się po obu stronach obelisku. To też dobry punkt widokowy na Łuk Tryumfalny. Tu nagrywano ujęcia ze „Skarbu Narodowego: Księgi tajemnic”. Tu toczy się część akcji „O północy w Paryżu”, „Amerykanina w Paryżu” czy „Diabeł ubiera się u Prady”. W tym ostatnim przypadku zdjęcia na lokacji kręcono przez dwa dni i to jedno z niewielu ujęć w stolicy Francji, mimo że w filmie niby jest go więcej. Więc jak w przypadku wielu innych filmów, raczej ujęcia uwiarygodniające.

La Defense
La Defense

La Defense, czyli paryskie City

Z drugiej strony Łuku Tryumfalnego mamy Drogę Tryumfalną, będącą przedłużeniem Pól Elizejskich, która prowadzi aż do dzielnicy La Defense wraz z charakterystycznym Wielkim Łukiem (Grande Arche), który jest nowoczesną interpretacją Łuku Triumfalnego. La Defense to dawne pole bitwy, tu Francuzi prowadzili obronę przeciw Prusakom w 1871, stąd nazwa. Intensywna rozbudowa tej dzielnicy zaczęła się w latach 60. XX wieku, stała się wówczas paryskim City, biznesową częścią miasta, pełną nowoczesnych wieżowców. Niektóre, jak wspomniany Wielki Łuk, były bardzo odważnymi projektami. Po La Defense spacerował Jason Borune w „Tożsamości Bourne’a” i widać tam w tle Łuk.

Nowy Łuk Tryumfalny, błędnie tłumaczony czasem jako Arka
Nowy Łuk Tryumfalny, błędnie tłumaczony czasem jako Arka

Paryż, kabaerty i „Moulin Rouge”

„Moulin Rouge” uchodzi to jeden z najsłynniejszych kabaretów w Paryżu, otworzony w 1889. Złą sławę jako miejsce zgorszenia zdobył w XIX wieku, potem stał się trochę zapomniany, aż do 2001roku, gdy wszedł na ekrany głośny musical Baza Luhrmanna „Moulin Rouge!”. Dziś to także jeden z najpopularniejszych kabaretów, ale też zdecydowanie „najgrzeczniejszych”. To przede wszystkim nasycona erotyzmem rewia, zakończona tym, na co czekają tam wszyscy, czyli kankanem. W XIX wieku ten utwór Jacquesa Offenbacha szokował. Nazywano go „delirum tremens” lub „tańcem epileptyka”. Dziś to ikoniczny element przedstawienia w paryskim kabarecie. Skandaliczna przeszłość tego kabaretu wiąże się tam także z wykonaniem pierwszego publicznego striptizu w 1896. Wywołało to spore zamieszki w mieście trwające kilka dni, zginęły nawet dwie osoby. Jeden obóz czuł się oburzony tym czynem, drugi interwencją policji, która aresztowała striptizerkę. Uznano to za cenzurę.

Moulin Rouge
Moulin Rouge

„Moulin Rouge” trudno pomylić z jakimkolwiek innym kabaretem ze względu na charakterystyczny budynek z czerwonym młyn wiatrakowym. Na  ukazaniu fasady kabaretu  filmowy występ „Moulin Rouge” się kończy. Prawdziwe wnętrza nie są tak przestronne jak widzimy to w filmie Luhrmanna. Napakowanie ludzi sprawia wręcz klaustrofobiczne wrażenie. Warto też wspomnieć, że nie był to pierwszy film o tym kabarecie, pierwszy powstał w 1928, kolejne w 1934 i 1952 (z Zsa Zsą Gabor), wszystkie były musicalami.

Kabarety dziś

Dziś rewia przede wszystkim stawia na tradycję, tym samym przyciąga tłumy odwiedzających. O bilety warto postarać się wcześniej, czy to przez Internet, czy na miejscu. Trzeba pamiętać, że kupując bilety można od razu zamówić szampana, jeśli tego nie zrobimy, to na miejscu już nie będzie możliwości domówienia. Bilety nie należą do najtańszych, ale całe przedstawienie zdecydowanie jest warte swojej ceny. Oprócz „Moulin Rouge” działają w Paryżu jeszcze inne kabarety, przede wszystkim „Le Lido” na Polach Elizejskich (słynący z pokazów burleski). Większość pozostałych ma odważniejszy repertuar. Warto dodać, że obok samego „Moulin Rouge” działa sklepik z pamiątkami.

Montmarte przyciąga wielu turystów knajpkami i malowniczymi uliczkami
Montmarte przyciąga wielu turystów knajpkami i malowniczymi uliczkami

„Moulin Rouge” mieści się na Montmarte w części, w której znajduje się dziś dużo innych kabaretów, sex-shopów, a nawet słynne paryskie muzeum seksu. Kiedyś było tu też więcej burdeli, to one ściągnęły artystów w tę okolicę, tworzących paryską Bohemię. Tu także znajduje się słynny plac Pigalle. Znany jest w Polsce dzięki „Stawce większej niż życie”. Hasło „W Paryżu najlepsze kasztany są na placu Pigalle” weszło na stałe do polskiego języka potocznego. Niestety Zuzanna, która lubi je tylko jesienią, byłaby zawiedziona. W tym miejscu kasztanów dziś się nie sprzedaje. Natomiast kasztany jadalne można kupić bliżej ścisłego centrum Paryża od ulicznych handlarzy.

Café des 2 Moulins
„Café des 2 Moulins” to kawiarenka z „Amelii”. To też jedno z miejsc w Paryżu, w którym świadomie kultywuje się set jetting, czyli odwiedzanie lokacji filmowych.

Montmarte

Przy „Moulin Rouge” znajduje się jeszcze jedna filmowa atrakcja. Idąc Rue Lepic dojdziemy do „Café des 2 Moulins”, która zagrała samą siebie w filmie „Amelia”. Do dziś czynna i utrzymująca wystrój podobny do ekranowego. W filmie wystąpiło też wiele uliczek i lokalizacji Montmarte, w tym także stacje metra. Mieści się tu choćby słynna Abyss, czyli najgłębiej położona stacja, również widoczna w filmie. Samo Montmarte to dawna dzielnica artystycznej bohemy, a wcześniej rozpusty (w sumie jedno z drugim się łączy). Znajduje się tu między innymi dom, który należał do Teo van Gogha, brata i jednocześnie sponsora Vincenta.

Paryskie „Bistrot La Renaissance” zagrało między innymi w „Bękartach Wojny”
Paryskie „Bistrot La Renaissance” zagrało między innymi w „Bękartach Wojny”

Dziś Montmarte to przede wszystkim knajpki i kawiarnie. Wspomniane kabarety i podobne przybytki pozostały, stanowiąc część klimatu tego miejsca. Warto pamiętać, że sam rozwój Montmarte przypadł na okres, gdy była to miejscowość pod Paryżem. Jednak jej sława, także artystyczna, spowodowała zwiększenie zainteresowania ze strony odwiedzających jak i tych, którzy chcieli się tu przeprowadzić. Rozwój spowodował, że po około 1907 cyganeria przeniosła się w okolice Montparnse, Montmarte zaś włączono do Paryża.

Bistrot La Renaissance
Bistrot La Renaissance

Paryż i Quentin Tarantino

Warto też wybrać się do restauracyjki Bistrot La Renaissance. Znajduje się już za Montemarte, trochę dalej od ścisłego centrum. Została wykorzystana w filmie „Bękarty wojny” Quentina Tarantino. To tu w okupowanym Paryżu Frederick Zoller przeszkadza Shosannie podczas odpoczynku w kawiarni. Można usiąść praktycznie przy tych samych stolikach. Wystrój się niewiele zmienił, trochę zmodyfikowano drzwi. Nie jest to jedyny film, który tu kręcono. Bistro gościło także kilka francuskich produkcji.

Bazylika Najświętszego Serca
Bazylika Najświętszego Serca

Paryż: Bazylika Najświętszego Serca (Sacre Coeur)

W Montmarte znajduje się też największe wzniesienie w mieście, a na jego szczycie nowa, piękna i bardzo charakterystyczna bazylika Najświętszego Serca (Sacré-Cœur). Wiążą się z nią dwie historie. Po pierwsze to dzieło wotywne. Dwaj francuscy przedsiębiorcy idąc na wojnę z Prusami, obiecali sobie, że jeśli Paryż zostanie nietknięty, a oni tu wrócą, to wybudują bazylikę. Rok później, gdy podpisano pokój, a stolica Francji pozostała nienaruszona, zaczęli wypełniać swoją obietnicę. Wspomogło ich prawie 10 milionów Francuzów, którzy przetrwali wojnę i późniejszą Komunę Paryską. Projekt jest autorstwa Paula Abadie, który nawiązywał do budowli romańsko-bizantyjskich. Do budowy użyto trawertyn z Château-Landon, dzięki niemu świątynia ma tak biały kolor. 19 tonowy dzwon „Savoyarde” jest największym dzwonem w Paryżu i jednym z największych na świecie. Bazylikę ukończono w 1914, ale z powodu wojny konsekracja nastąpiła dopiero w 1919.

Wnętrza paryskiego Panteonu
Wnętrza paryskiego Panteonu

Dziś bazylika Sacre Coeur jest jednym z najbardziej charakterystycznych punków Paryża. Przed nią znajduje się taras widokowy. Miejsce bardzo często wykorzystywane jest przez filmowców, zwłaszcza okolice przed głównym wejściem do świątyni lub na taras od dołu. Między innymi w „Amelii” działo się tu co najmniej kilka scen, także z chodzeniem po schodach.

Galeria Lafayette (Paryż)
Galeria Lafayette (Paryż)

Paryż: Galeria Lafayette

Choć filmowo nie jest istotna (pomijając epizod w „Strach nad miastem” z Jean-Paulem Belmondo), to dobrze oddaje ważną część kultury francuskiej, czyli modę. Galeries Lafayette przyciąga wielu klientów, którzy potrafią czekać na jej otwarcie ustawiając się w kolejkach pod drzwiami. Ciekawszy dla nas jest sam budynek. Choć niestety w wielu miejscach został zmodernizowany, to szczęśliwie główny hol wraz z inspirowaną bizantyjskim stylem kopułą pozostaje nietknięty. Warto to zobaczyć. Znajduje się tu nawet szklany mostek, z którego za darmo można lepiej oglądać kopułę. Chętnych trochę jest, więc trzeba odstać swoje w kolejce. Można też wyjść na dach, to bowiem doskonałe miejsce widokowe. Natomiast już samo otwarcie galerii przyciąga tłumy turystów szukających modowych nowinek i… polujących na cenowe okazje.

Kościół św. Magdaleny w Paryżu
Kościół św. Magdaleny w Paryżu

Paryż: Kościół św. Magdaleny (de la Madeleine)

Ze świątyń na uwagę zasługuję z pewnością kościół św. Magdaleny (L’église de la Madeleine). To istne cudo w którego przypadku nie do końca wiadomo, czym właściwie ten budynek jest. Budowę rozpoczęto na życzenie Napoleona, który też zdecydował o greckim stylu. Miała to być świątynia chwały armii francuskiej, ale czasy się zmieniły. Budowę przerywano i wznawiano w sumie trzykrotnie, zmieniało się też przeznaczenie budynku. Od parlamentu, muzeum, giełdy, biblioteki, sądu czy nawet dworca. Ostatecznie zrobiono z tego kościół, konsekrowany w 1842. Choć brakuje tu krzyża, czy dzwonnicy, na tympanonie znajdujemy płaskorzeźby przedstawiające Sąd Ostateczny. Środek jest już bardziej klasyczny. Warto wspomnieć o tym, że to właśnie tu odbywały się nabożeństwa pogrzebowe Fryderyka Chopina i Adama Mickiewicza.

Panteon (Paryż)
Panteon (Paryż)

Panteon

Ostatecznie marzenie Napoleona o świątyni chwały zrealizowano w dwóch miejscach. W kościele Inwalidów (gdzie go pochowano) oraz w bazylice św. Genowefy. Ta powstała na polecenie Ludwika XV. Ukończono ją krótko przed Rewolucją Francuską. Potem przez kolejne stulecie nie było wiadomo, co zrobić z tą budowlą. Ostatecznie została przerobiona na Panteon Narodowy, już po czasach Napoleona. Ten paryski jest wzorowany na Panteonie w Rzymie. Dziś upamiętnia wielkich Francuzów, wielu z nich tu pochowano. Można też zobaczyć wahadło Foucaulta. Filmowo uwieczniono go w „Człowieku z Rio”, choć trochę ciężko go zobaczyć. Przy placu przed Panteonem kręcono sceny pościgu ulicami Paryża, więc świątynia jedynie miga na ekranie. Wewnątrz znajdziemy też ciekawe ryciny ukazujące historię tego miejsca.

Kościół św. Szczepana (Paryż)
Kościół św. Szczepana (Paryż)

Kościół św. Szczepana ze Wzgórza (St. Etienne du Mont)

Oryginalny relikwiarz świętej Genowefy przeniesiono z bazyliki do znajdującego się tuż obok kościoła Saint-Etienne du Mont, czyli świętego Szczepana ze Wzgórza. Budowano go od 1492 do 1626, więc w międzyczasie zmodyfikowano styl. Do gotyku dodano trochę renesansowej wizji. Słynie z unikatowej przegrody ołtarzowej pochodzącej z tamtego okresu. Zawitał do niego Woody Allen w filmie „O północy w Paryżu”, acz tylko z zewnątrz. Gil siedzi na schodach przed kościołem, kiedy przyjeżdżają po niego znajomi z lat 20.

„Le Louis Philippe”, czyli Paryż i „Plotkara”
„Le Louis Philippe”, czyli Paryż i „Plotkara”

Paryż: Kościół św. Sulpicjusza

Kościół św. Sulpicjusza (Église Saint-Sulpice) to drugi największy po Norte-Dame kościół w Paryżu. Budowano go przez 134 lata, w dodatku jednej z wież nigdy nie ukończono ze względu na brak funduszy. Dziś słynie z dwóch powodów: pierwszy to freski, których autorem jest Eugène Delacroix. Drugi powód, filmowy: tutaj rozgrywały się sceny z filmu „Kod Da Vinci”. Zdjęcia nagrywano na zewnątrz. Wnętrze kościoła odtworzono w studio. Tu znajdowała się „Rose Line” i pogańska świątynia, ale to oczywiście fikcja literacka (i filmowa).

Oryginalna paryska zabudowa
Przykład oryginalnej paryskiej zabudowy. Dziś zostało zaledwie kilka budynków w tym stylu i są mocno pochowane.

Paryż: Kościół św. Gerwazego i Protazego

Trochę dalej od centrum znajduje się kościół św. Gerwazego i Protazego (Saint Gervais Saint Protais). Zaczęto go budować pod koniec XV wieku, prace trwały blisko 150 lat. Został względnie nietknięty przez Rewolucję Francuską. Uszkodzono go dopiero podczas I wojny światowej. Można go spokojnie zobaczyć za darmo, przybywa tu mało turystów. Ale na jego tyłach przy ulicy Rue de Barres, można zobaczyć oryginalną paryską zabudowę z okresu średniowiecza. W całym mieście pozostało zaledwie kilka takich budowli. Zostały one wykorzystane jako inspiracja w disneyowskim „Dzwonniku z Notre-Dame”. Na ich podstawie odtworzono wygląd dawnego Paryża i inne budynki poza katedrą. Obok znajdują się też dwie restauracje „Chez Julien” i „Louis Philippe”, które pojawiły się w 4. sezonie „Plotkary”.

Grób Jima Morrisona, Père-Lachaise (Paryż)
Grób Jima Morrisona, Père-Lachaise (Paryż)

Cmentarz Père-Lachaise

W Paryżu nawet cmentarz może być i kulturowy i filmowy. Największy i najbardziej znany to Père-Lachaise (Cimetière du PèreLachaise), założony w 1804. Miał to być zwykły cmentarz komunalny, ale dziś przyciąga odwiedzających jako kolejna atrakcja miasta. Przede wszystkim pochowanych jest tutaj wiele słynnych osób związanych z Paryżem: Balzaak, Molier, Heloiza i Abelard, Delacroux, La Fontaine i wymieniać można by dalej. . Do niektórych jak do Oscara Wilde’a czy Jima Morrisona wciąż przybywają fani. Innych, jak choćby Fryderyka Chopina, wciąż odwiedzają Polacy. W przypadku Oscara Wilde’a warto zauważyć, że grób obecnie jest otoczony szkłem, fanki całowały go zostawiając ślady szminki. Dziś robią to na szkle. Grób Morrisona także jest odgrodzony, zaś drzewo obok niego oblepione jest gumami do żucia.

Père-Lachaise
Père-Lachaise

Père-Lachaise słynie także ze sztuki sepulkralnej. Wiele z grobowców i pomników nagrobnych powstało na fali zainteresowaniu spirytualizmem i magią, stąd intrygujące formy przypominające piramidy, nie brak tutaj także klasycznych rzeźb i prywatnych kapliczek z rodzinnymi kryptami. W połączeniu ze starodrzewem wygląd i atmosfera cmentarza skłania do refleksji i melancholijnych spacerów po długich alejach.

Cmentarz pojawił się w francuskim filmie „W imię przyjaźni” z Jean-Paulem Belmondo. Natomiast grób Jima Morrisona uwieczniono także w „The Doors” Olivera Stone’a.

Most Bir-Hakeim widziany z wieży Eiffla
Most Bir-Hakeim widziany z wieży Eiffla

Katakumby paryskie

Nie jest to jedyna nekropolia w Paryżu, na którą warto zwrócić uwagę. Druga to katakumby, gdzie pochowano 6 milionów mieszkańców. Katakumby zbudowano w momencie, gdy podjęto decyzję o zlikwidowaniu cmentarza Niewiniątek (została tam tylko fontanna). Ciała ekshumowano i przenoszono tutaj. Dziś to jedna z bardziej obleganych atrakcji w Paryżu, bilety lepiej zarezerwować wcześniej.

„Shakespeare & Company”
„Shakespeare & Company”

Romantyczny Paryż

Jeśli chodzi o turystykę filmową, warto wspomnieć o księgarni i kawiarni „Shakespeare & Company”. Znajduje się ona stosunkowo blisko katedry Norte-Dame i właściwie przez lata nie budziła tak dużego zainteresowania, mimo że ma ponad sto lat i historycznie miała swoich wielbicieli, przyciągała też artystów (wśród nich byli Ernest Hemingway, James Joyce, Scott Fidgerald czy Gertude Stein). Nadużyciem byłoby stwierdzenie, że popadła w zapomnienie, ale wydawało się, że apogeum swojej popularności ma dawno za sobą. Wszystko się zmieniło, gdy uwiecznił ją Richard Linklater w „Przed zachodem słońca” (2004), a potem Woody Allen w „O północy w Paryżu” (2011). W pierwszym filmie Jesse podpisuje tu swoją książkę, w drugim Gil odwiedza ten lokal.

„O północy w Paryżu” to wręcz gotowy przewodnik filmowy po mieście. Na zdjęciu wraz ze słynną kawiarnią – księgarnią.
„O północy w Paryżu” to wręcz gotowy przewodnik filmowy po mieście. Na zdjęciu wraz ze słynną kawiarnią – księgarnią.

Dziś nawet poza sezonem dość trudno znaleźć tu miejsce, a kolejki są całkiem spore. Lokacja została odkryta na nowo, początkowo przyciągało fanów obu filmów, z czasem jednak stało się kolejną z paryskich atrakcji. Wiele osób nawet nie ma pojęcia dlaczego, tłumy jednak są i to całkiem spore. Natomiast tu warto wspomnieć o jednej tradycji paryskiej. W dzielnicy łacińskiej, blisko Sekwany (tam znajduje się też ta księgarnia), rezydują od XVI wieku tak zwani bukiniści, czyli osoby sprzedające książki ze straganów. Prócz książek sprzedawali mapy i pocztówki, dziś wielu z nich oferuje różne przewodniki i albumy pamiątkowe o Paryżu. I tak się złożyło, że dawniej ta akurat księgarnia zaczęła przyciągać bohemę.

Pałac Soubise
Pałac Soubise

Paryż w animacjach i nie tylko

Pałac Soubise (Hotel de Soubise), w którym mieści się muzeum archiwów narodowych był jedną z lokacji udających Wersal w filmie „Maria Antonina” Sofii Coppoli. W okolicy kręcono też „Dzień szakala”. Na dziedziniec i do ogrodu można wejść bez kupowania biletu.

„Ratatuj” i sklep z pułapkami na szczury. Jest taki w Paryżu z bardzo podobną wystawą.
„Ratatuj” i sklep z pułapkami na szczury. Jest taki w Paryżu z bardzo podobną wystawą.

Jeśli chodzi o animacje, to warto wspomnieć film Pixara – „Ratatuj” Brada Birda. Jego akcja dzieje się w Paryżu, widzimy tam choćby Sekwanę, mosty, a nawet wieżę Eiffla. Dużo ciekawsze są jednak inspiracje. Tam gdzie mieściła się restauracja Gusto, istnieje inna – Tour d’Argent. Budynek w animacji oczywiście został zmodyfikowany, ale inspiracja jest na tyle czytelna, że można go spokojnie dostrzec schodząc z wyspy św. Ludwika przez most de la Tournelle.

Ets aurouze
Ets aurouze

Druga, jeszcze bardziej niesamowita, to sklep Ets aurouze przy Rue des Halles. Oferuje on środki owadobójcze, a także sprzęt i trutki na gryzonie, zaś witryna bardzo rzuca się w oczy. W „Ratatuj” widzimy przez moment wystawę z martwymi szczurami i pułapkami. Była mocno inspirowana na witrynie tego sklepu.

Dworzec Gare du Nord
Dworzec Gare du Nord

Trochę z boku został Jason Bourne ze swoją „Tożsamością”. Chodził przy brzegach Sekwany po Quai de la Tournelle, widać go też przed dworcem Gare du Nord. Bourne przechodzi też przez Nowy Most, czyli Pont Neuf. Bardzo ładny, bardzo charakterystyczny i jednocześnie wbrew nazwie to najstarszy zachowany most w mieście, którego budowa zaczęła się w 1578, a zakończyła w 1604 roku.Zbudowano go według nowej mody, gdzie zamiast domów mieszkalnych miał tylko chodnik.

„Tożsamość Bourne’a” i dworzec Gare du Nord
„Tożsamość Bourne’a” i dworzec Gare du Nord

Pałac i park Luksemburski

W 1610 zamordowano króla Francji, Henryka IV. Jego żona Maria Medycejska nie mogła wytrzymać w Luwrze i zaczęła szukać sobie innej rezydencji. Od księcia de Piney, François de Luxembourg odkupiła jego mały pałac. Chciała by przypominał jej rodzinny pałac Pittich w Florencji. Przerobieniem go, a właściwie zbudowaniem na nowo zajął się architekt Salomon de Brosse, który wysłał współpracownika (Jacques-Clément Métezeau) do Florencji, by dokładnie naszkicować pierwowzór. Przez lata nowy budynek nazywano Pałacem Medyceuszy. Do tego poprawiono ogrody, zrobiono arkady, a królowa zaczęła też kolekcjonować tu sztukę, w tym zamówione u Rubensa portrety jej samej.

Pałac Luksemburski
Pałac Luksemburski

Maria Medycejska  popadła w konflikt z kardynałem Richelie, co skończyło się jej wygnaniem, a ponieważ pałac należał do korony, więc zamieszkali tu królewscy bracia. W 1750 otworzono tu muzeum sztuki, będące pierwszym państwowym muzeum w Europie). Przestało działać w czasie Rewolucji Francuskiej, gdy pałac pełnił rolę więzienia. Po niej, od 1800 roku stał się siedzibą Senatu Francji i jest nią do dziś. Muzeum zostało zamknięte, a jego zbiory przeniesione do innych (Luwr i Palais de Tokyo). Dziś można go zwiedzać jako muzeum pałacowe. Podobnie jak senat. Darmowe są za to ogrody i park. Tu kręcono choćby „Nietykalnych”: sceny zimą w parku. W parku znajduje się Statua Wolności, jedna z dwóch w Paryżu.

Statua Wolności w Parku Luksemburskim
Statua Wolności w Parku Luksemburskim

Statua Wolnośći w Paryżu

Druga Statua, większa od tej w parku, znajduje się na Wyspie Łabędziej (Île aux Cygnes. Postawiono ją w 1889 z okazji 100-lecia Rewolucji Francuskiej. Jest czterokrotnie mniejsza od tej nowojorskiej, którą rząd Francji podarował Amerykanom zaledwie trzy lata wcześniej. Zaprojektowali ją Gustave Eiffel i rzeźbiarz Frédéric Auguste Bartholdi. Statuę można też oglądać w Tokio. Ta francuska na wyspie przyciągała filmowców. Kręcono tu pamiętną scenę we „Franticu” Romana Polańskiego, jak również „Skarb Narodowy: Księga Tajemnic”.

Statua Wolności na wyspie łąbędziej
Statua Wolności na wyspie łąbędziej

Most Bir-Hakeim

Po drugiej stronie wyspy znajduje się most Bir-Hakeim (Pont de Bir-Hakeim). Obecny wzniesiono w latach 1903-1905, zaprojektował go Jean-Camille Formigé. Wcześniej nosił nazwę mostu Passy (tak nazywała się część Paryża). Jednak potem postanowiono upamiętnić bitwę pod Bir-Hakeim. Dziś ze względu na swoją wyróżniającą konstrukcję: jest dwupoziomowy, na górze jeździ metro, na dole samochody i piesi, a także dobry widok na wieżę Eiffla, nieraz był wykorzystywany przez filmowców. Choćby w skandalizującym filmie Bertolucciego – „Ostatnie tango w Paryżu” (przechodził tędy Marlon Brando), czy„Monachium” Stevena Spielberga (tam pełnił rolę targu). Kręcono tu też „Incepcję” Christophera Nolana. Most pojawia się w sekwencji snu, który projektuje Ariadne. Tu mamy zabawę z lustrami. Cobb sobie przypomina ten most i ostrzega ją, by nie korzystała z wspomnień.

„Incepcja” i słynny most w Paryżu
„Incepcja” i słynny most w Paryżu
most Bir-Hakeim (Paryż)
Most Bir-Hakeim (Paryż)

Paryż: Pałac królewski

Palais-Royal to dawna siedziba kardynała Richelieu, znajdująca się dość blisko Luwru. Umierając kardynał przekazał go koronie, ta zaś oddała go we władanie książętom orleańskim. Ci zaś mając problemy finansowe, w drugiej połowie XVIII wieku zbudowali tu kamienice. Rozwinął się handel i gastronomia, jednocześnie na mocy królewskiego przywileju policja miała tu zakaz wstępu. Okazało się to być idealne miejsce spotkań rewolucjonistów. Pałac widzimy w filmie „Turysta” z Johnym Deppem i Angeliną Jolie. Jak również kawiarnię „Le Nemours” znajdującą się tuż przy nim, w arkadach pałacu. Między Luwrem a Pałacem rozciąga się ulica Rue de Rivoli, słynąca z drogich sklepów i lokali.

Kolumna na placu Vendôme
Kolumna na placu Vendôme

Plac Vendôme

Place Vendôme i kolumna Vendôme to obecnie kolejna droga miejscówka w Paryżu z ekskluzywnymi butikami i hotelem Ritz. Początkowo było to miejsce, które miało chwalić monarchię z pokaźnym pomnikiem w miejscu późniejszej kolumny Napoleona. Przyszła rewolucja, pomnik zniszczono, a na placu prezentowano głowy arystokratów. Obecny kształt to zasługa Napoleona, który w tym miejscu kazał zbudować kolumnę z płaskorzeźbami w układzie wstęgowym, ukazującymi zwycięstwa cesarza. Inspirowano ją kolumną Trajana w Rzymie. Filmowo to znów Woody Allen, nie tylko „O północy w Paryżu”, ale także „Wszyscy mówią kocham cię”. Kręcono tu też „Maratończyka”. Znów niestety bardziej jako tło.

Opera Garnier (Paryż)
Opera Garnier (Paryż)

Opera Garnier

Z kolei z czasów Napoleona III, doskonale ukazująca jego przepych i styl, pochodzi nowa Opera paryska, zwana Operą Garnier na cześć Charlesa Garniera, architekta. To jeden z największych teatrów na świecie: mieści 2,1 tysiąca widzów, zaś na scenie spokojnie może występować jednocześnie 450 artystów. Widać ją dość dobrze z okna hotelowego we „Franticu”. Warto też wspomnieć, że ten budynek był inspiracją dla „Upiora w Operze”, powieści Gastona Leroux.

Resztki Bastylii na stacji metra
Resztki Bastylii na stacji metra

Mając chwilę czasu warto zwrócić uwagę na ratusz. Urząd znajduje się w tym samym miejscu od 650 lat, tylko budynki się zmieniały. Poprzedni został spalony przez Komunę Paryską, więc pod koniec XIX wieku postawiono nowy. Pojawia się w „Nietykalnych”. Niedaleko ratusza wznosi się bardzo charakterystyczny i budzący pytania budynek, czyli wieża św. Jakuba. To pozostałość po dawnym kościele, który zdecydowano rozebrać, więżę zaś zostawiono. Wpierw była fabryką śrutu, potem stacją meteorologiczną, służyła też w badaniach Blaise Pascalowi.

Coulée Verte René-Dumont
Coulée Verte René-Dumont
„Przed zachodem słońca” to inny filmowy przewodnik po Paryżu
„Przed zachodem słońca” to inny filmowy przewodnik po Paryżu

Plac Bastylii (Place de la Bastille)

Bastylia to słynne więzienie zniszczone podczas Rewolucji Francuskiej. Obecnie w jego miejscu znajduje się bardzo ruchliwe rondo Paryża z kolumną, na której stoi Geniusz Wolności. Nazwa upamiętnia dawną fortecę. Dawne mury więzienia są na jezdni wyróżnione inną kostką brukową, tak by można było sobie wyobrazić ich przebieg. Jednocześnie jedyny fragment, bardzo niewielki, znajduje się na stacji metra Bastille (peron linii 5 w kierunku Bobigny). Przy placu znajduje się też nowa opera narodowa – Opera Bastille. Budynek nowoczesny i budzący w momencie otwarcia, to jest w latach 80. XX wieku, pewne kontrowersje. Natomiast blisko placu znajduje się dawny nasyp kolejowy, którego górna cześć jest obecnie zamieniona w park – Coulée Verte René-Dumont, miejsce zwane jest też kwiatową promenadą – Promenade Plantée. Samo w sobie jest interesującą koncepcją, uwiecznioną w romantycznej komedii „Przed zachodem słońca”, gdzie Jesse i Celine sobie spacerują.

Wieża Montparnasse (Paryż)
Wieża Montparnasse (Paryż)

Wieża Montparnasse

Nowoczesne budowle dość często mają krótki żywot, stają się szybko pomnikiem swojej ery. W Paryżu jest kilka takich miejsc. Jedno z nich to wieża Montparnasse. Gdy ją otworzono w 1973 był to najwyższy wieżowiec w Europie Zachodniej, mierzący 210 m. To doskonałe miejsce widokowe. Windą wjeżdża się na 56 piętro, gdzie jest kawiarnia i można schodami wejść na 59. piętro , gdzie znajduje się taras. Windy oczywiście są płatne. widać wieżę – jeszcze w trakcie budowy – widać  w „Ostatnim tangu w Paryżu”.

Site François-Mitterrand czyli Biblioteka Narodowa
Site François-Mitterrand czyli Biblioteka Narodowa

Inne charakterystyczne budowle Paryża

Inny ciekawy budynek nowoczesnego Paryża to Biblioteka Narodowa. Otwarta w 1996, ma formę nawiązującą do otwartych ksiąg. Sam krótki spacer tutaj z pewnością wystarczy. Natomiast chcąc zobaczyć dodatkowe ciekawostki architektoniczne, warto wybrać się do parku La Villette. Znajduje się on przy XIX wiecznym budynku La Grande Halle. Dziś to centrum artystyczne, gdzie odbywają się różnej maści koncerty, ale do połowy XX wieku pełnił on rolę targowiska, na którym handlowano między innymi bydłem. W parku zaś znajduje się srebrzysta kula – La Géode. To nowy symbol architektoniczny Paryża. To również ciekawe kino sferyczne, wyświetla się tu filmy w formacie IMAX. Na sali jest 375 miejsc. Całość waży 6 tysięcy ton. Otworzono ją w 1985. Obok znajdują się inne muzea, sale koncertowe, a także wytwórnia Pathe. Mówiąc o znanych budowlach należałoby wspomnieć siedzibę UNESCO, acz niestety ten trochę rozczarowuje swoją zwyczajnością.

La Petite Halle w La Villette (Paryż)
La Grande Halle w La Villette (Paryż)
Muzeum Nauki w La Villette
Muzeum Nauki w La Villette
Kanał św. Marcina
Kanał św. Marcina

Kanał św. Marcina i Sekwana

Obok parku La Villette rozciąga się kanał Św. Marcina (Saint-Matrin). Wykopanie go zajęło 3 lata. Został otworzony w 1825 i łączy się z Sekwaną. Dziś to przede wszystkim teren rekreacyjny, ale w momencie otworzenia miał istotną rolę żeglowną. Cześć kanału dzisiaj znajduje się pod placem Bastylii i to tam kręcono ujęcia „Mission: Impossible – Fallout”. Natomiast sam kanał znajduje się w wielu filmach. Choćby są tu ujęcia z „Amelii”. Dziś jest poprzecinany śluzami i żelaznymi kładkami, trochę przypominającymi Amsterdam. To właśnie w tej okolicy miał też miejsce zamach terrorystyczny w 2015, więc znajduje się tu mała tablica pamiątkowa. Dodatkowo w okolicy podobno czuć artystycznego ducha, ale wbrew niektórym opiniom nie jest to dzielnica alternatywna.

Most Alexandra III
Most Alexandra III
„Zabójczy widok” i James Bond wyskakujący z mostu (Paryż)
„Zabójczy widok” i James Bond wyskakujący z mostu (Paryż)

O Sekwanie już wspominaliśmy parę razy i jest ona istotną częścią Paryża. Nie tylko dlatego, że dostarcza wodę, ani dlatego, że to jej nadbrzeża zostały wpisane na listę UNESCO. Wokół niej zbudowano arterie komunikacyjne miasta, jak również promenady spacerowe. Do tego dochodzą mosty. O kilku z nich już wspominaliśmy, ale warto dodać jeszcze dwa. Choćby Most Sztuki (Pont des art),  będący częściowo drewnianą kładką. Widać go dość dobrze w „Sabrinie”. Inny to Most Aleksandra III (Pont Alexandre III). To właśnie na nim kończy się pościg Bonda za May Day i tu 007 wskakuje na statek wycieczkowy w filmie… A takich po Sekwanie pływa mnóstwo: są typowo turystyczne statki, jak i pływające restauracje oraz bardziej rozrywkowe statki-dyskoteki.

Sorbona
Sorbona

Sorbona, paryski uniwersystet

I tu warto przejść jeszcze do ostatniego z ważnych symboli Paryża, czyli Sorbony. Słynny uniwersytet założono w 1253. Dziś kompleks uniwersytecki składa się z kilku budynków, muzeów, gmachów, sal konferencyjnych i wykładowych. Są one przede wszystkim funkcjonalne, nawet fasady nie są jakoś szczególnie ozdobne. Wokół zaś w Dzielnicy Łacińskiej znajdziemy mnóstwo knajpek, które rozciągają się do fontanny św. Michała, najwyższej w Paryżu  Ta część miasta znów została ukazana w „Przed wschodem słońca” podczas spaceru bohaterów.

Fontanna św. Michała (Paryż)
Fontanna św. Michała (Paryż)

Zwiedzanie Paryża

Jak zwiedzać Paryż? Najlepiej na raty. Choć samo miasto nie jest duże (2 miliony mieszkańców i kolejne 6 w aglomeracji), to jednak ilość atrakcji w centrum, w tym także ważnych kulturowo muzeów jest naprawdę spora. To też jedno z najczęściej odwiedzanych przez turystów miejsc miast świata. Efekt jest taki, że jest tam naprawdę tłoczno oraz drogo. Do przespacerowania się po Paryżu faktycznie wystarczy weekendowy wypad. Można wówczas zobaczyć część atrakcji (przynajmniej z zewnątrz), ale jeśli chcielibyśmy zobaczyć choć najważniejsze muzea i galerie, to i tydzień w Paryżu to będzie mało. Do zwiedzania muzeów dobrym miesiącem jest listopad. Pogoda nie sprzyja spacerom, tym samym jest mniej turystów i nawet w Luwrze w kolejce nie stoi się po kilka godzin (o ile przyjdzie się z rana). Pod względem ilości atrakcji Paryż w Europie może się mierzyć z Londynem, czy Rzymem.

Ratusz (Paryż)
Ratusz (Paryż)

Warto zwrócić uwagę na jedną rzecz: w Paryżu nie ma jednego turystycznego centrum. Tym samym jeśli chodzi o ceny w restauracjach to są one w miarę zbliżone w całym mieście i zróżnicowane ze względu na standard lokalu, a nie jego lokalizację.

Pomnik ofiar Holokaustu
Pomnik ofiar Holokaustu z wspomnieniem Auschwitz

Komunikacja w Paryżu

Paryż, określany u nas czasem jako Paryżewo, ma doskonale działający system komunikacyjny oparty na metrze. To pozwala na bezproblemowe poruszanie się po mieście, nawet mając hotel dalej od centrum. Atrakcje są rozrzucone, więc i tak metro jest koniecznością. Na każdej stacji metra można kupić w automacie bilet np. na 48 godzin, który doskonale starcza na weekend. Co więcej w ramach komunikacji miejskiej można dojechać do miejsc w obrębie aglomeracji, poza samym Paryżem, na przykład do Wersalu, Saint-Denis czy Vincennes.

Place des Vosges, najstarszy plac w Paryżu
Place des Vosges, najstarszy plac w Paryżu

Jeśli zamierzamy zwiedzać muzea, należy rozważyć kartę Paris Pass i jej warianty (np. Atraction, Museum itp.). Są one dość drogie, ale się kalkulują jeśli faktycznie zamierzamy część tych obiektów zobaczyć. My podczas dłuższego pobytu w Paryżu korzystaliśmy z Paris Museum Pass, którą kupuje się bezpośrednio w pierwszym muzeum. Pozwala ona na obejrzenie ponad 60 obiektów, w tym Luwru, Wersalu, muzeum d’Orsay, Oranżerii  i innych. Jednocześnie mamy opłacony przejazd do trzeciej strefy (można spokojnie RERem dotrzeć do Wersalu w ramach tego biletu) na okres tylu dni, na ile została wykupiona karta. O karcie Parsis Museum Pass jak również innych (te można zamawiać online) możecie przeczytać tutaj.

Wielki Meczet w Paryżu, z minaretem w stylu marokańskim
Wielki Meczet w Paryżu, z minaretem w stylu marokańskim

Na koniec warto też pamiętać o transporcie z lotniska. O ile w przypadku lotnisk: de Gaulle (CDG) bez problemu dojedziemy koleją miejską (linia RER), a Orly (ORL) metrem i autobusem, o tyle w przypadku lowcostowego lotniska Beauvais (BVA), najlepszą opcją jest autobus lotniskowy. W tym wypadku zdecydowanie lepiej skorzystać z kupna biletu online, także dlatego, że do autobusu stoi się w kolejce. Jak się nie dostanie na jeden kurs trzeba jechać następnym. Więc oszczędzamy czas. Zakup biletu od razu w obie strony jest tańszą opcją.

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak francuski
Paryż
Szlak filmowy
Paryż

Queenstown i lokacje z „Władcy Pierścieni”

Wiemy jakie jest najbrzydsze miasto Nowej Zelandii – Christchurch, a jakie nam się najbardziej spodobało? Odpowiedź jest prosta – Queenstown. Dlaczego? Tu już będzie trudniej. Po pierwsze okolica, ta jest niesamowita. A po drugie sam klimat tej miejscowości. Nie jest to nic wykwintnego, raczej typowy kurort z mnóstwem turystycznych atrakcji, ale przy tym wszystkim zadbany i autentyczny. Nie próbujący udawać niczego, to nas urzekło.

Widok na Queenstown
Widok na Queenstown

Okolice Queenstown

Przed przyjazdem nie spodziewamy się wiele, bo i inne miasta Nowej Zelandii już widzieliśmy. Uroku Queenstown na pewno dodaje położenie: otoczone górami, położone nad jeziorem o nieregularnym kształcie. Rozpościerają się tu szczyty The Remarkables. Taka nieskromna, ale przecież trafiona nazwa gór, które otaczają to miasto. Najwyższy szczyt – Double Cone – liczy 2319 m n.p.m. Jest tu dużo infrastruktury dla narciarzy. Więc już zanim docieramy do zabudowań, robimy kilka przystanków na „scenicach” i już nam się tu wszystko podoba. Góry, jezioro, drzewa.

Widok na Queenstown z Bob’s Peak
Widok na Queenstown z Bob’s Peak

Punkt widokowy na Queenstwon

Najładniejszy widok na całą miejscowość rozpościera się z gór. W samym Queenstown znajduje się kolejka linowa, można wjechać na górę i skorzystać z punktu widokowego na Bob’s Peak, restauracji, skoków na bungee, czy nart. Kolejka oczywiście jest płatna, ale mimo wszystko warto. Można też tu wybrać się wieczorem, by stąd oglądać niebo. Oczywiście na to są specjalne wycieczki. Trasa kolejki uchodzi za najbardziej stromą na południowej półkuli.

Centrum Queenstown
Centrum Queenstown

Centrum turystyczne

W przeciwieństwie do wielu innych miejscowości w Nowej Zelandii, Queenstown żyje do późnych godzin nocnych, nie wymiera po 18. jak wiele innych mieścin. To naprawdę niezły kurort, z wieloma różnymi knajpami. I to różnymi, nawet irlandzka z muzyką na żywo się znajdzie. Port może już nie robi takiego wrażenia, ale  parowiec na brzegu jeziora Wakatipu z górami i lasami w tle dodaje temu miejscu uroku i klimatu.

Ithilien, obóz Faramira nieopodal Queenstown
Ithilien, obóz Faramira nieopodal Queenstown

Obóz Faramira nieopodal Queenstown

Niedaleko od Queenstown znajduje się kilka miejsc na władcowej trasie po lokacjach. Najbliższe jest Ithilien, czyli obóz Faramira. Znajduje się na drodze do Glenorchy (tam też kręcono kilka ujęć z „Władcy”), tuż za Closeburn. Trzeba zjechać na kemping. Miejsce poza Googlem nie jest oznaczone. Trochę ciężko je rozpoznać bez dekoracji i filtrów, ale to jest to. Zresztą brzeg jeziora wygląda bardzo ładnie, nawet bez filmu warto się tu zatrzymać.

Ithilien, obóz Faramira
Ithilien, obóz Faramira

Posągi Argonath na Anduinie

Kolejne bardzo ciekawe miejsce to wąwóz Kawarau, niedaleko Chard Farm Vineyard. Znajdują się tam kolumny królów na Anduinie, czyli Argonath. Można tam dojechać samochodem, zjechać z drogi głównej i podążać szutrówką. Niestety nie ma tu parkingu, co gorsza również barierek, ale ruch nie jest zbyt duży. Możemy za to popatrzeć na wąwóz w miejscu, gdzie stały kolumny. Kręcono je z dołu ustawiając szerokokątną kamerę dość nisko. Z góry niestety już tak okazale to miejsce nie wygląda. Samych posągów nie budowano w tym miejscu, zostały dodane w komputerze.

Wąwóz Kawarau czyli Argonath
Wąwóz Kawarau czyli Argonath

Jadąc dalej drogą numer 6 w kierunku na Cromwell znajdziemy jeszcze inne miejsca wąwozu Kawarau, gdzie znajdują się zjazdy na punkty obserwacyjne. Tam już  jest parking, barierki i możliwość podziwiania walorów  miejsca. Tyle że to już nie jest filmowy fragment.

Wąwóz Kawarau czyli Argonath
Wąwóz Kawarau czyli Argonath

Rivendell, staniki, Cardrona i Queenstwon

Kolejne filmowo istotne miejsce  to Cardrona Valley. Tu kręcono z kolei okolice Rivendell, wykorzystując ujęcia Alp Południowych. Niestety dokładne miejsce już dość trudno namierzyć.

Dolina Cardrona, droga w kierunku Queenstown
Dolina Cardrona, droga w kierunku Queenstown

Zresztą Cardrona nie ma szczęścia do turystów, ale warto wspomnieć o pewnej nieistniejącej już dziś atrakcji. Otóż kiedyś znajdował się tu płot staników – Cardrona Bra Fence. Na przełomie 1998 i 1999 roku ktoś dla żartu zawiesił kilka biustonoszy na płocie przy drodze. Potem ludzie zaczęli wieszać kolejne, inni zaś przyjeżdżali tu, robili zdjęcia i zostawiali kolejne. Zbudziło to pewne zażenowanie wśród lokalnej społeczności. Część chciała  zostawić tę kontrowersyjną atrakcję, jednak w 2006 roku zlikwidowano ją na dobre. Znajdowało się tam wtedy około 7400 staników. Może właśnie dlatego nie przepadają za ruchem turystycznym. Pomysł ten znalazł swoich naśladowców w Islandii, a potem w Norwegii.

Obóz Faramira nad jeziorem Wakatipu
Obóz Faramira nad jeziorem Wakatipu

Inne filmy kręcone w Queenstown

Ale nie tylko „Władca Pierścieni” miał tu swoją bazę. Właśnie ze względu na bardzo ciekawe okolice, Queenstown jest często wybierane przez filmowców. Tu powstało część scen dla „Mission: Impossible – Fallout” (zarówno tych udających częściowo Kaszmir, jak i tych z początkowej sekwencji ślubu, która powstała gdzieś przy brzegu jeziora Wakatipu). Tu także bazę miał Ron Howard kręcąc „Willow”. Z innych filmów, które powstały w okolicy warto wymienić: „X-Men geneza: Wolverine”, „Granice wytrzymałości”, serial „Miecz prawdy” czy „10.000 BC” Rolanda Emmericha (tu zdjęcia powstały choćby we wspomnianej dolinie Cardrona) lub „30 dni mroku” (gdzie Nowa Zelandia udaje Alaskę).

Jezioro Wakatipu (Queenstown, Nowa Zelandia)
Jezioro Wakatipu (Queenstown, Nowa Zelandia)

Zwiedzanie i atrakcje Queenstown

Queenstown można także traktować jako bazę wypadową do wędrówek w pobliskich górach. Jest tu kilka interesujących tras trekkingowych. No i oczywiście to, o czym już wspominaliśmy: wiele zorganizowanych atrakcji. Szybkie motorówki, parowce, paralotnie, bungee, ratfing i nie tylko. Oczywiście jest też lokalne centrum z kiwi. Czyli można tu zostać na dłużej, jeśli chciałoby się skorzystać z tych wszystkich przyjemności. To miasto w pewnym sensie kojarzy się z Rotoruą. Tam dodatkowo mieliśmy Maorysów i geotermalne cuda, tu w są wysokie góry i samo miasto wygląda mniej „tymczasowo”.

Jezioro Wakatipu (Queenstown, Nowa Zelandia)
Jezioro Wakatipu (Queenstown, Nowa Zelandia)

Queenstown to z pewnością coś więcej niż tylko kolejne miasto na trasie. To całkiem miła odmiana od wielu miasteczek, ale też dobra baza wypadowa, nie tylko do Fiordland, ale również bliższych okolic. Góry nie bez powodu mają swoją nazwę. Widoki są naprawdę znakomite.

Góry Remarkables
Góry Remarkables

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak nowozelandzki
Queenstown
Szlak filmowy
Queenstown

Park Narodowy Tongariro, czyli Mordor

„Nikt po prostu nie wchodzi do Mordoru” mówi filmowy Boromir (Sean Bean) w „Drużynie pierścienia” Petera Jacksona. Nie jest to do końca prawda, do Mordoru jest wejść dość łatwo, w dodatku nie ma nawet biletów. Przynajmniej jeśli mówimy o miejscu, w którym kręcono Mordor (i Górę Przeznaczenia), czyli Parku Narodowym Tongariro.

Tongariro - początek Apline Crossing
Tongariro – początek Apline Crossing

Park Narodowy Tongariro

Tongariro to jeden z najstarszych parków narodowych na świecie i pierwszy w Nowej Zelandii. Założono go w 1887 roku; znajduje się także na liście UNESCO. Tongariro to obszar wulkanicznej aktywności, obejmujący trzy aktywne wulkany: Ruapehu, Ngauruhoe i Tongariro. Osiągają one wysokości odpowiednio 2797, 2291 i 1978 m.n.p.m. Te wulkany są cały czas aktywne, ostatnia poważna erupcja w 2012 roku była dziełem Tongariro. Okolica jest nieustannie monitorowana przez sejsmologów. Zresztą na terenie parku mamy informację o ewentualnej drodze ewakuacyjnej, czy tak zwanych bezpiecznych miejscach.

Powulkaniczne skały "Mordoru"
Powulkaniczne skały „Mordoru”

To dość duży i zróżnicowany park posiadający wiele większych i mniejszych szlaków. Najbardziej słynny z nich to Tongariro Alpine Crossing. Określa się go mianem jednej z najlepszych 1-dniowych pieszych tras, to oczywiście jeden z nowozelandzkich Wielkich Szlaków (The Great Walk), choć tu uwaga, wlicza się to całą Pętlę, nie tylko Alpine Crossing. Trasa wiedzie z jednej strony Parku Narodowego Tongariro na drugą i liczy jakieś 19,5 kilometra. Po drodze podziwia się kratery wulkanów zalane wodą i surowe otoczenie.

W Nowej Zelandii dbają by nie niszczyć roślin
W Nowej Zelandii dbają by nie niszczyć roślin

Jak zacząć zwiedzanie Tongariro?

Przejście jest długie i trochę wymagające, więc jest to trasa w jedną stronę. Po obu stronach wejścia na szlak znajdują się parkingi (darmowe). Jeden w Ketetahi, drugi w Mangatepopo. W tym pierwszym można zaparkować auto tylko do czterech godzin, czyli szlaku się nie przejdzie. Drugi był sugerowany jako miejsce, gdzie można zostawić samochód, przejść, a w Ketetahi wsiąść do busa (płatnego) i wrócić do miejsca, w którym zostawiło się swój pojazd. Podczas naszej wizyty także w tym miejscu wprowadzono czterogodzinne ograniczenie. Pilnują tego, ale nie wiemy jak restrykcyjnie. W każdym razie przed parkingiem w Mangatepopo znaleźliśmy lokalne reklamy prywatnych, płatnych parkingów z dowózką w obie strony. Wiele osób korzysta z dojazdu zorganizowanego przez różne firmy, np. z okolic Taupo. Podwożą pod jedno wejście i odbierają na drugim.

Ścieżka jest wytyczona
Ścieżka jest wytyczona

Nie tylko aktywność wulkaniczna jest tu problemem. Klimat jest dość kapryśny i jak to w wysokich górach, pogoda może zmienić się z godziny na godzinę. Gdy pogoda jest zła, nie kursują shuttle busy, co utrudnia przejście pełnym szlakiem. Można wtedy tylko zrobić sobie kawałek (mieszcząc się w czterech godzinach). Nam niestety pogoda pokrzyżowała plany przejścia przez Alpine Crossing, ale na szczęście jest jeszcze kilka innych miejsc w parku.

Krajobraz "Mordoru"
Krajobraz jak z „Mordoru”

Tongariro, czyli Mordor

Jednak zostańmy jeszcze przy szlaku, bo jest bardzo interesujący filmowo. Choćby Mount Ngautuhoe (2291 m. n.p.m.). Wulkan ten, którego ostatnia erupcja miała miejsce w 1977 roku, w filmie „Władca Pierścieni: Powrót króla” odegrał rolę Góry Przeznaczenia, gdzie do Szczelin Zagłady Frodo miał cisnąć Pierścień. Przy dobrych warunkach i odpowiednio zagospodarowanym czasie można na niego wejść. Zdjęcia kręcono w 2000.

I z "Willow"
I jak  z „Willow”

Tongariro „zagrało” Mordor we „Władcy Pierścieni” Petera Jacksona. Surowy krajobraz, skąpa roślinność wysokogórska, ślady świeżych erupcji wulkanicznych i te ostre, poszarpane stożki. Czy jest lepsze miejsce na Krainę Cienia? Patrząc na film widzi się kształty, klimat, ale nie zawsze kolory. Jackson w Mordorze użył wielu filtrów i efektów komputerowych, więc trzeba się trochę wpatrzeć, ale klimat jest. Cóż, same skały i granie może wyglądają tu posępnie, ale nie tak mrocznie jakby chcieli tego filmowcy. Bo kwitnący i kolorowy Mordor nie napawa nas przecież grozą.

Tongariro
Tongariro

Tongariro i „Willow”

Zupełnie inaczej sprawa się ma z filmem „Willow” Rona Howarda (wyprodukowanym przez George’a Lucasa). Ten także był kręcony w tym parku, zresztą blisko miejsc, gdzie potem nagrywano Mordor. W „Willow” jednak nie używano filtrów, więc dość dobrze oddaje klimat tego miejsca, w szczególności gór, a już zwłaszcza w pochmurny dzień, na jaki trafiliśmy. Tongariro u Howarda to okolice zamku Bavmordy. Zdjęcia kręcono wiosną 1987.

Ścieżka w Tongariro
Ścieżka w Tongariro

Poza Tongariro Alpine Crossing

Odchodząc zaś od Alpine Crossing. Nieopodal Whakapapa Village znajduje się wodospad Tawhai. Tutaj kręcono sceny z Gollumem w świętej sadzawce, w której złapał sobie rybkę i beztrosko tłukł ją o kamień podśpiewując.

Wodospad Tawhai
Wodospad Tawhai

To także obszar, na którym żyją kiwi. Można się tu natknąć na znaki przypominające, by uważać w nocy. Za to dużo łatwiej zobaczyć znaki informujące o obecności tych ptaków.

Wodospad Tawhai (tu się kąpał Gollum)
Wodospad Tawhai (tu się kąpał Gollum)

Inne trasy wewnątrz parku nie są już tak słynne. Nie przechodzi się blisko wulkanów, ale i tak są bardzo ładne. Położone niżej, częściej idzie się wśród drzew, więc nawet przy silnym i porywistym wietrze nie są zamykane. Spokojnie można przejść kawałkiem Pętli Północnej Tongariro (Tongariro Northern Circuit). Jej częścią jest wspominany Alpine Crossing. Cała pętla to mniej więcej 3-4 dni wędrówki. Nawet fragmenty tej ścieżki są ciekawe, pełne wodospadów, grani i różnej roślinności.

Okolice Tawhai
Okolice Tawhai

Okolice Tawhai
Okolice Tawhai

Tongariro jest słynne także jako idealne miejsce dla narciarzy. Sprawia to, że baza hotelowa już w samym parku jest dość mocno rozbudowana i mówimy tu głównie o hotelach wyższej klasy, z saunami i masą innych atrakcji, a co za tym idzie droższymi. Niemniej jednak, jak to bywa w Nowej Zelandii, choć restauracje czy bary są, godziny ich otwarcia są dość krótkie, więc czasem trzeba wybrać między jedzeniem, a zwiedzaniem okolicy. A tras spacerowych, pomijając tę główną, jest tu bardzo dużo. Swoją drogą trasy narciarskie też wykorzystano w filmach Jacksona.

Wodospad Taranaki
Wodospad Taranaki (Taranaki Falls)

Ochrona przyrody i zwiedzanie

Władze Parku mają pewien dwugłos jeśli chodzi o „Władcę Pierścieni”. Dziś wykorzystują go w rozreklamowaniu tego miejsca, ale przy kręceniu wystąpiły pewne problemy. Omyłkowo filmowcy dostali zgodę na wprowadzenie tam sprzętu, który nie powinien wjechać do parku. Ostatecznie wyrządzili trochę szkód, które w 2005 naprawiła specjalna ekipa. Dyrekcja była zła na ekipę Jacksona, ale dziś umiejętnie czerpie z tego zysk.

Taranaki Falls
Taranaki Falls

Ten park zrobił na nas fenomenalne wrażenie. Bardzo żałujemy, że nie przeszliśmy całego Tongariro Alpine Crossing z powodu złych warunków pogodowych, ale i tak większość dnia spędziliśmy na nogach. Trochę marznąć, ale też podziwiając przepiękne widoki. W każdym razie jest bardzo konkretny powód, by tu jeszcze wrócić.

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak nowozelandzki
PN Tongariro
Szlak filmowy
PN Tongariro

Park Narodowy Fiordland (Obcy, Władca i inne)

Przepiękny i filmowy, Park Narodowy Fiordland (ang. Fiordland National Park) to największy z 14 parków narodowych Nowej Zelandii, zajmujący obszar 12 500 km2. Jego dominującym krajobrazem są oczywiście fiordy, ale jest tu też dużo lasów deszczowych. Co jeszcze ważniejsze, to miejsce wykorzystywane przez filmowców, acz najczęściej odgrywało rolę innych światów – jak Śródziemia, planet z „Obcego” czy fantastycznej krainy w „Willow”. Jest to przede wszystkim wspaniały, bardzo charakterystyczny krajobraz i tętniące życiem centrum turystyczne. Na ten park przeznaczyliśmy dwa dni, intensywne i ciekawe. Ale bez problemu można spędzić tu jeszcze więcej czasu.

Zatoka Milforda (Milford Sound)
Zatoka Milforda (Milford Sound)

Park Narodowy Fiordland

Pierwszy rezerwat utworzono tu w 1904 roku. Oczywiście nie zajmował on całego dzisiejszego terenu. W latach 60. poprzedniego stulecia chciano podnieść poziom jeziora Manapouri. Znajduje się tam elektrownia wodna, miano ją rozbudować. Ale zaprotestowała lokalna społeczność. To dzięki ich działaniom powstał w dużej mierze tak wielki park narodowy. Obecnie znajduje się na liście UNESCO, ale trzeba go szukać pod nazwą Te Wāhipounamu, co z języka Maorysów oznacza Zielony kamień. To zbiorcza nazwa czterech parków narodowych (dodatkowo Westland, Aoraki/Mt Cook i Mt Aspiring). Zostały one wpisane razem na listę w 1990, cztery lata wcześniej – w 1986 roku – Fiordland trafiło na listę samodzielnie.

Ostrygojady w zatoce Milforda
Ostrygojady w zatoce Milforda

Fiordy są krajobrazem charakterystycznym dla Norwegii, Szkocji, Grenlandii, Islandii, Patagonii, Półwyspu Labrador, Alaski i oczywiście Nowej Zelandii. To rodzaj mocno wydłużonych zatok o stromych brzegach, powstałych gdy morze zalało głębokie doliny i żleby, jakie pozostawił po sobie cofający się lodowiec. W języku angielskim (zwłaszcza stosowanym tym w Nowej Zelandii) jest kilka słów oznaczających zatokę, oczywiście każde jest specyficzne. Te tutaj nazywają się Sound (jak dźwięk). „Sound” jest określeniem na wlot morza/oceanu w głąb lądu, większy niż zatoka i szerszy niż fiord, więc polskie tłumaczenie „zatoka” nie jest do końca poprawna, bo to technicznie jest fiord powstały w okresie ostatniego zlodowacenia, w plejstocenie. W głęboki żleb powstały po cofającym się lodowcu wdarły się wody Morza Tasmana.

Lasy i wody w Soundach

Ponieważ wysokie brzegi porasta wiecznie zielony las, a okolica jest jednym z tych miejsc na Ziemi, gdzie najczęściej pada deszcz (tylko 1 na 3 dni są bezdeszczowe, to więcej niż w Londynie. Nam pogoda dopisała), to do zatoki trafia dużo słodkiej wody. Wobec tego woda w zatoce ma warstwy: powierzchniowa warstwa o głębokości do trzech metrów ma słodką wodę o mniejszej gęstości, poniżej jest warstwa pośrednia – lekko słona, gdzie ruch wody miesza słodką i słoną – oraz warstwę głębinową nieruchomą, gdzie zalega woda słona. Takie ukształtowanie warstw wód i stały dopływ bogatej w humus wody słodkiej ma oczywisty wpływ na występującą florę i faunę – nie całkiem słodkowodną i nie zupełnie słonolubną.

Zatoka Milforda
Zatoka Milforda

Fiordland jest duże, więc trzeba umieć wybrać, co chce się zobaczyć. My zdecydowaliśmy się na Doubtful Sound i Milford Sound. W obu przypadkach można wykupić wycieczki statkiem wycieczkowym, by przepłynąć całą zatokę i wypłynąć na chwilę na morze. Znów warto zadbać o to, by taką wycieczkę zarezerwować sobie wcześniej, nie na ostatnią chwilę. Myśmy wybrali rejs przez Doubtful Sound, głównie dlatego, że jest dłuższy.

Początek Milford Sound
Początek Milford Sound

Milford Sound

Sama Zatoka Milforda to zwieńczenie szlaku Milford Track. W tym miejscu nie ma wiele ciekawych szlaków do wędrowania, raczej sam widok na początek zatoki i charakterystyczny Mitre Peak (mierzy 1692 m n.p.m.). Poza łodzią można też oglądać to miejsce z helikoptera czy samolotu. Ale już widok na zatokę i możliwość przejścia się tam to spora atrakcja. To bardzo piękne miejsce.

Fiordland
Fiordland

Wspomniany Milford Track to kolejna, bardzo interesująca, ale też kosztowna i zajmująca dużo czasu wyprawa. Można się przejść wielkim szlakiem. To „tylko” 53,5 km. Niestety o ile samo szlajanie się po Fiordland jest darmowe, o tyle wszelakie atrakcje już nie. Wejście na szlak trzeba zamówić i opłacić. W dodatku trwa cztery dni. Po drodze są oczywiście hotele (wliczone w cenę). Kwota jest różna w zależności od pory roku, w sezonie wyższa. Warto pamiętać także o tym, że baza hotelowa jest ograniczona, w ten sposób limitowane są wejścia. Podobno jest to jeden z piękniejszych szlaków, niestety będąc pierwszy raz w Nowej Zelandii nie byliśmy w stanie zdecydować się na 4 dodatkowe dni w Fiordland. Szlak Milford jest nie tylko jedną z bardziej znanych atrakcji Nowej Zelandii, ale też ma już swoją całkiem długą historię. Dla turystów otworzono go w 1889 roku. Zaliczana jest do tak zwanych Wielkich tras (The Great Walks).

Łubiny kwitnące w Fiordland
Łubiny kwitnące w Fiordland

Doubtful Sound

Doubtful Sound to największy fiord Południowej Wyspy i licząc prawie 50 kilometrów długości, jest niemal dwukrotnie dłuższy od chętniej odwiedzanego Milford Sound. Mniejsza popularność wynika z trudniejszego dostępu: o ile do Milford można bez trudu samodzielnie (lub z wycieczką) dojechać samochodem, to do Doubtful można dostać się tylko statkiem i to z przesiadką. To wydłuża czas wyprawy i zwiększa cenę. Najpierw należy dojechać do Manapouri, gdzie znajduje się przystań. Pierwszy rejs odbywa się po Jeziorze Manapouri do wielkiej elektrowni wodnej. Tam przesiada się do autobusu, który jedzie po jedynej w Nowej Zelandii drodze niepołączonej z siecią dróg. Dopiero tak dojeżdża się na brzeg Doubtful i można przesiąść się na statek na właściwy rejs. W drodze powrotnej odbywa to się tak samo.

W drodze do Doubtful Sound (jezioro Manapouri)
W drodze do Doubtful Sound (jezioro Manapouri)

A skąd ta dość niemarketingowa nazwa: Doubtful Sound? Otóż, gdy w 1770 roku przepływał tędy James Cook na okręcie „HMS Endeavour” musiał podjąć decyzję – wpłynąć do zatoki czy nie? Miał co do tego wątpliwości i po dłuższym wahaniu zrezygnował z tego i popłynął dalej, a miejsce nazwał Doubtful Harbor. Ostatecznie nazwa Doubtful Sound przyjęła się dzięki wielorybnikom, którzy tutaj wpływali, choć technicznie (geologicznie) rzecz biorąc, to jest to fiord. Kilka nazw w obrębie Doubtful ma korzenie hiszpańskie dzięki naukowej ekspedycji, która dotarła tutaj w 1793 roku. Na podstawie Ngai Tahu Claims Settlement Act z 1998 roku, oficjalna nazwa to Doubtful Sound/Patea.

Manapouri
Manapouri

Pierwszy rejs jest stosunkowo krótki. Na pokładzie można poczęstować się wliczoną w cenę kawą lub herbatą, zaś ci, którzy opłacili wcześniej dostają także lunch. Patrząc na ceny i jak on wyglądał, to cieszymy się, że z niego zrezygnowaliśmy. Prawda jest taka, że nie dla jedzenia tam płynęliśmy. Przeprawa autobusowa między rejsami liczy około 20 kilometrów. Po drodze czekają nas krótkie przystanki, w tym jeden ze wspaniałym widokiem na Doubtful Sound. Góry też robią wrażenie i choć nie są tak strome jak przy Milford Sound, jest ich więcej. Wspominaliśmy też już o tym, że to deszczowe tereny. Charakterystyczne dla fiordlandzkich Soundów są chmury między górami.

Widok na Doubtful Sound
Widok na Doubtful Sound

Rejs między fiordami

Doubtful Sound, podobnie jak Zatoka Milforda, ma tę niezwykłą cechę, że woda dzieli się na warstwy: ciemną słodką wodę pochodzącą z opadów i rzek, warstwę pośrednią i stojącą, zimną wodę morską poniżej. Ponieważ wierzchnia warstwa, która jest głęboka na 2 do nawet 10-ciu metrów, pochłania znaczną część światła, gatunki znane z upodobań do przebywania na głębokości 30 – 40 metrów, tutaj znajdują się już 10 metrów poniżej lustra wody. Mowa tutaj na przykład o czarnym koralu.

Doubtful Sound
Doubtful Sound

Bardziej można powiedzieć widowiskowi przedstawiciele lokalnego życia to foki, a dokładnie kotiki nowozelandzkie. Nam udało się ich wypatrzyć sporo i to ze stosunkowo niewielkiej odległości. Żyją tutaj także pingwiny żółtookie – ponoć w wodzie jeden pływał, myśmy go niestety nie wypatrzyli. W wodach fiordu na stałe żyje populacja delfinów butlonosych, a zaglądają tutaj także wieloryby, jak choćby humbaki, kaszaloty i orki. Z ptaków zaobserwować można głuptaki i albatrosy. Niestety mieliśmy tylko szczęście do fok.

Kotik nowozelandzki
Kotik nowozelandzki

Kea i inne zwierzęta Fiordland

W całym Fiordland zaś mieliśmy trochę więcej szczęścia do ptaków, przede wszystkim ostrygojadów i kormoranów, ale też jeszcze jednego bardzo interesującego zwierzęcia – papugi kea (Nestor notabilis). Jest to bardzo ciekawy ptak, endemit Nowej Zelandii. Papuga wszystkożerna, której znaczącą część diety stanowi świeże mięso. Słowem – kea jest drapieżnikiem, jedynym wśród papug. Jako jedyna papuga zajmuje piętro alpejskie. Kiedy w latach 60 XIX pasterze zauważyli, że kee atakują owce i wydziobują im tłuszcz z grzbietów, zaczęły się polowania na te ptaki. Aż do roku 1970 rząd wypłacał nagrodę za każdy dziób ptaka zabitego w pobliżu gospodarstw. Szybko pogłowie papug spadło do drastycznie niskiego poziomu i od 1984 roku kea jest pod całkowitą ochroną. Kea to ptak piekielnie inteligentny i co za tym idzie – ciekawski. Chętnie zagląda do ludzkich siedzib, grzebie im w rzeczach i kradnie co ciekawsze rzeczy.

Dla turystów to oczywiście wielka atrakcja, ale trzeba pamiętać o zamknięciu drzwi i okien w samochodzie i nie pozostawianiu plecaków czy innych rzeczy. W kilku miejscach w Fiordland widzieliśmy znaki, by nie karmić tych papug. Raz: to park narodowy, dwa: może to być niebezpieczne, a trzy: powinny sobie same szukać pożywienia. W każdym razie keę widzieliśmy w punktach postojowych przy drodze. Jedna wzbudzała duże zainteresowanie turystów, drugą trzeba było wypatrzeć. Poza keą występują tu także papugi kakapo, no i ptaki takahe, ich niestety nie wypatrzyliśmy.

Kotik nowozelandzki (Park Narodowy Fiordland)
Kotik nowozelandzki (Park Narodowy Fiordland)

Uciążliwe owady

Pomijając keę, która może trochę nabroić swoim dziobem, największym zagrożeniem w parku dla ludzi są meszki (sandflies). Te gryzą, dlatego zarówno wędrując jak i płynąć warto mieć coś do odstraszania owadów. Według maoryskiej legendy, bogowie stworzyli je tylko dlatego, by ludzie nie uznali Fiordland za raj na Ziemi i chcieli stąd odejść.

Chmury - typowy widok w Doubtful Sound
Chmury – typowy widok w Doubtful Sound

W tych punktach, które położone są nad wodą, np. nad rzeką, można się natknąć za zestaw do czyszczenia alg brunatnych. Tablice informują, że jest to obcy, inwazyjny gatunek i należy oczyścić buty, ubrania, sprzęt, koła samochodu (jeśli miał styczność z wodą), etc. w celu zapobiegania przenoszeniu alg między zbiornikami wodnymi.

Doubtful Sound
Doubtful Sound

Te Anau

Nocowaliśmy w miejscowości Te Anau, położonej w środku Fiordland. Niezależnie czy wybieramy się do Milford Sound czy Doubtful i tak trzeba przez nią przejechać. Zresztą to dość duża baza turystyczna, skąd można wyruszyć na zorganizowane wycieczki. Miejscowość położona nad jeziorem Te Anau, największym na południowej wyspie i drugim co do wielkości (po Taupo) w całej Nowej Zelandii. Samo miasteczko ogólnie mówiąc przeciętne. Rzeźba ptaka takahe przypomina, że Fiordland jest głównym siedliskiem tego uznanego za wymarły w 1900 roku gatunku. Prawie 50 lat później zaobserwowano nieliczne osobniki, szacowano liczebność takahe na ok. 300 sztuk. Do lat 80. XX populacja drastycznie spadła, więc podjęto starania o odtworzenie gatunku. W październiku 2017 roku naliczono 347 osobników i ta liczba sukcesywnie wzrasta. Nam udało się zaobserwować w różnych miejscach modrzyka, który do takahe jest bardzo podobny, ale takahe jest krępym ptakiem o krótkich grubych nogach.

Doubtful Sound
Doubtful Sound

W Te Anau mając już trochę czasu, skorzystaliśmy z jeszcze jednej atrakcji, których jest sporo w Nowej Zelandii. Jet-boat, czyli jazda motorówką po jeziorze. Nie jest to zabawa pouczająca, czy pozwalająca odkrywać i obserwować tutejsze widoki. Kończy się to na drifttingu na jeziorze (lub kręceniu bączków), podbijaniu się na falach. Tak na zasadzie czystej rozrywki. Kiwi twierdzą, że tego typu motorówki to ich własny pomysł, a co za tym idzie to bardzo lokalna atrakcja. Nie wnikaliśmy, ale faktycznie zabawa przednia. Wszelkie atrakcje można zamówić w Te Anau, albo poszukać wcześniej w sieci (jest kilka firm, które organizują rejsy). W sezonie, jak się ma ograniczoną liczbę dni w Fiordland, warto zarezerwować sobie rejs wcześniej.

Doubtful Sound
Doubtful Sound

Okolice Te Anau i filmy

Jadąc między Milford Sound a Te Anau, czy jeszcze bardziej na południe Doubltful Sound, mamy po drodze wiele miejsc z krótkimi trasami spacerowymi. Często wśród drzew, czasem przy jakiś wodospadach czy innych widokach. Kwitnący łubin w wielu odcieniach fioletu i błękitu to częsty widok w Nowej Zelandii. Pachnie obłędnie. Oczywiście w odpowiedniej porze roku. Jedno z takich ciekawszych miejsc, w sam raz by zatrzymać się na chwilę, to Mirror Lake. Przy pomyślnej, bezwietrznej pogodzie, w wodzie widać doskonałe odbicie otaczających gór. Myśmy nie widzieli, bo lustro wody było nieco pomarszczone. W każdym razie znajduje się tu ciekawa tabliczka z nazwą tego miejsca.

Doubtful Sound
Doubtful Sound

Fiordland znalazł się na naszym szlaku filmowym nie bez przyczyny. W zatoce Milforda kręcono choćby sceny do „Willow” Rona Howarda. Niewiele, ale jednak, więcej kręcono w Tongariro. Tu także powstawał „Obcy: Przymierze” Ridleya Scotta. Kręcono tu ujęcia planety, na której przebywał David. Zdjęcia trwały od 4 kwietnia 2016 do 19 lipca tegoż roku.

Kea zaczepiająca turystów
Kea zaczepiająca turystów

W grudniu 1996 roku Steven Spielberg kręcił tu przez pięć dni „Zaginiony Świat: Park Jurajski”. Dokładniej powstała tu scena otwierająca film, zdjęcia z wody. Zamiast kostarykańskiej wyspy pokazywane jest wybrzeże Nowej Zelandii.

Leśna ścieżka oznaczona przez fanów Władcy Pierścieni
Leśna ścieżka oznaczona przez fanów Władcy Pierścieni

Filmowa Anduina

Jednak najlepiej pamięta się tu oczywiście o „Władcy Pierścieni”. Mimo że w sumie spędzono tu mniej dni, niż w przypadku „Obcego”, to jednak ekipa Petera Jacksona na trwałe zmieniła Fiordland. Wzrosła przede wszystkim jego rozpoznawalność. Między Doubtful Sound a Te Anau nad rzeką Waiau, konkretnie nad odcinkiem, który łączy Jezioro Manapouri i Jezioro Te Anau znajduje się kilka lokacji filmowych. Tutaj nagrywano ujęcia rzeki Anduiny w kilku różnych, oddalonych od siebie o kilkaset metrów miejscach.

Anduina
Anduina

Nie są oficjalnie oznaczone, o utrzymanie i oznakowanie leśnych ścieżek dba lokalny fandom. Tutejsi fani wnieśli petycję do lokalnego rządu o nazwanie tego odcinka rzeki Anduin Reach. Ich prośba została odrzucona w 2009 roku, uargumentowano to tym, że nie ma żadnych historycznych przesłanek, by ta część rzeki miała jakąś specjalną nazwę.

Anduina
Anduina

Choć tę batalię przegrali, to w myśl churchilowskiego „Nigdy się nie poddamy”, fani filmów Jacksona po pierwsze oznaczyli te miejsca na mapach Google’a nadając im bardziej tolkienowskie nazwy. Po drugie oznaczyli szlaki. Można wejść do lasu i dojść do Anduiny. Parking przed wejściem jest dość umowny, ale jest. Później mamy informację, że nie jest to oficjalny szlak i nikt nie ponosi odpowiedzialności. Dalej droga przez las. W oznaczenia trzeba się wpatrywać, wytrawne oko raczej nie zbłądzi. Za to już sama wędrówka między drzewami jest fascynująca, bo dzika. Ścieżki nie są wyrównane, trzeba się przedzierać czasem między paprociami albo zwalonymi konarami. Takiej Nowej Zelandii to niestety najczęściej nam brakowało.

Anduina
Anduina

W okolic Fiordland, już niekoniecznie w rezerwacie, kręcono także kilka innych ujęć do „Władcy”, w tym choćby Martwe Bagna, a także las Fangorn.

Pola i bagna wykorzystywane przez ekipę Petera Jacksona
Pola i bagna wykorzystywane przez ekipę Petera Jacksona

Transport po Fiordland

Po samym Fiordland między fragmentami rezerwatu najlepiej poruszać się samochodem, zresztą jak po większości Nowej Zelandii. Drogi są dobre, ale trzeba pamiętać o tym, iż bywają wahadłowe odcinki jednokierunkowe. W szczególności tunel prowadzący do zatoki Milforada, więc jeśli ktoś ma tam rejs o określonej godzinie, warto zarezerwować więcej czasu na dojazd.

Jezioro Te Anau
Jezioro Te Anau

Nawet bez filmów to miejsce jest wyjątkowe. Gdy się wypłynie z zatoki, to w prostej linii przez Morze Tasmana mamy „tylko” 1650 km do wybrzeża Australii (przylądek Howe). Zresztą Fiordland to bez wątpienia jedno z najładniejszych miejsc, które widzieliśmy w kraju kiwi. A konkurencja jest spora.

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Te Anau
Te Anau

Szlak nowozelandzki
Park Narodowy Fiordland
Szlak filmowy
Park Narodowy Fiordland (Obcy, Władca)

Florencja, gdzie Robert Langdon spotyka Hannibala Lectera

Florencja (wł. Firenze) to ukochane miasto Hannibala Lectera. Są tu wspaniałe muzea i zabytki, czyli sztuka wysoka w najlepszej formie. To też jeden z ważniejszych ośrodków włoskiego renesansu. Tu tworzyli między innymi Michał Anioł, Leonardo Da Vinci czy Dante Alighieri.

Widok na Florencję, wspominany przez Lectera (z Forte Di Belvedere)
Widok na Florencję, wspominany przez Lectera (z Forte Di Belvedere)

Florencja: historycznie i filmowo

Pierwsze osadnictwo sięga jeszcze czasów Etrusków. Zburzone przez Rzymian, a następnie odbudowane na rozkaz Juliusza Cezara. Największy rozwój przypadł na okres renesansu. Obecnie Florencja jest to stolica Toskanii i ważne centrum turystyczne Italii.

Mówiąc o historii Florencji nasuwa się jeszcze jedno słowo – Medyceusze. To słynny ród kupiecki i bankierski, który od 1477 do 1737 byli władcami Florencji. Byli bankierami europejskich monarchów. Członkowie rodu trzy razy zostawali papieżami i dwa razy królowymi Francji. Prowadzili też podboje, udało im się podporządkować Sienę. Wybudowali też Bazylikę Św. Wawrzyńca (Basilica di San Lorenzo).

Pałac Vecchio w tle (Florencja)
Pałac Vecchio w tle (Florencja)

Punkty widokowe polecane przez Lectera

Doktor Hannibal Lecter ukochał to miasto jeszcze na kartach powieści Thomasa Harrisa. Przeniesiono to do kina. W „Milczeniu owiec” (1991) Jonathana Demme, doktor Lecter wspomina tylko o miejscu, z którego jest doskonały widok na katedrę i panoramę miasta. Pokazuje też agentce Starling namalowany przez siebie obraz. Tę panoramę najlepiej  oglądać albo z fortu obronnego Forte di Belvedere, albo ogrodów Boboli (wpisanych na listę UNESCO). Ogrody te pojawiły się także w filmie „Inferno” (2016) Rona Howarda (na motywach powieści Dana Browna), ale do tego jeszcze wrócimy. Do fortu wstęp jest darmowy, ale trzeba pobrać bilet.

Kopie dzieł przed pałacem
Kopie dzieł przed pałacem

Muzea sztuki

Lecter jako doktor Fell pracował początkowo w Pałacu Capponi, ale potem dostał posadę w Pałacu Vecchio (Palazzo Vecchio). To dawna siedziba rady miejskiej Florencji, obecnie jest tu muzeum. Zaś na zewnątrz na słynnym Piazza della Signoria wystawiono kilka dzieł sztuki, w tym kopię słynnego Dawida Michała Anioła. Oryginał stał tam przez 369 lat, obecnie znajduje się w muzeum przy Akademii Sztuk Pięknych (swoją drogą inna kopia jest wystawiona w Kopenhadze). Pałac, jak i plac jest bardzo dobrze widoczny w „Hannibalu” (2001) Ridleya Scotta, jak również we wspomnianym „Inferno”.

Nowsza sztuka
Nowsza sztuka

Słynny most Ponte Vecchio

Jednym ze zdecydowanie najbardziej charakterystycznych miejsc Florencji jest Ponte Vecchio, czyli słynny zabudowany most. Nie odgrywa on właściwie żadnej istotnej roli w „Hannibalu” czy „Inferno”, ale jednocześnie musi pojawić się na ekranie w tle, przynajmniej na jedno ujęcie, byśmy byli pewni, że filmowcy ukazują prawdziwe miasto. Most ten ma jeszcze jeden bardzo istotny wpływ na pop-kulturę. To zdecydowanie najbardziej znana na świecie, istniejąca konstrukcja tego typu. Właśnie ona najprawdopodobniej zainspirowała George’a R.R. Martina, gdy tworzył Volantis. Zaś jak wiemy, w „Grze o tron” Volantis zostało nakręcone w Kordobie.

Ponte Vecchio
Ponte Vecchio

Most Złotników

Ponte Vecchio czyli dosłownie Stary Most lub most Złotników powstał w 1335-1345. Wcześniej istniały tu inne mosty. Pierwszy, jeszcze drewniany, pochodził z czasów rzymskich. Od XIII wieku na moście królują sklepy, początkowo z rybami i mięsem, potem rozgościli się tu garbarze, a następnie przejęli wszystko rzemieślnicy, jubilerzy i złotnicy. Dziś prócz biżuterii można też kupić tu rozmaite pamiątki. W 1565 wykonano nadbudowę, która łączyła pałac Vecchio i pałac Pittich korytarzem.

Ów korytarz w „Inferno” wykorzystuje Robert Langdon, ale jak to zwykle bywa z Brownem i jego adaptacjami, rzecz się rozchodzi o szczegóły. Korytarz został uszkodzony podczas II wojny światowej. Cofający się Niemcy zniszczyli wszystkie inne mosty we Florencji, Vecchio ocalało tylko dlatego, że nie zdążono zdetonować ładunków, jednak w tej zawierusze połączenie przestało istnieć. W teorii może i dałoby się odbudować przejście między pałacami Pittich i Vecchio, ale na razie nic takiego się nie stało. Jednak jakimś cudem Langdonowi udało się skorzystać ze zniszczonego korytarza, ot licentia poetica.

Przejście przez Ponte Vecchio
Przejście przez Ponte Vecchio

Galerie Florencji: Pałac Pittich

Pałac Pittich (Palazzo Pitti) to obecnie największy kompleks muzealny we Florencji. Znajdują się tu zarówno dzieła sztuki współczesnej, jak i klasyków. Nam szczególnie do gustu przypadło malowanie ścian i sufitów udające rzeźbienia, wspaniale wykonane freski iluzjonistyczne, czyli tak zwane grisaille. Natomiast w pałacu Pittich pojawia się oczywiście Robert Langdon, wchodzi tu przez wspomniany ogród Boboli, a następnie przez most Vecchio przechodzi do pałacu.

Pałac Pittich
Pałac Pittich

Katedra Matki Boskiej Kwietnej

Kolejnym ważnym punktem na mapie Florencji jest katedra Matki Boskiej Kwietnej (Duomo Santa Maria del Fiore), ze swoją wspaniałą fasadą, wieżą i bardzo charakterystycznym sklepieniem, czasem nazywanym mianem kopuły, choć w sprawie tej definicji istnieją pewne wątpliwości w literaturze. W każdym razie od niej właściwie odmierza się początek renesansu w architekturze. To widok, który tak bardzo utkwił Hannibalowi w pamięci, że malował go będąc w więzieniu. Trzeba przyznać, że sama katedra robi bardzo duże wrażenie z zewnątrz, w środku natomiast pozostawia pewien niedosyt. Zarówno na wieżę, jak i kopułę można wejść. Obok znajduje się także muzeum, w którym znajdziemy wiele oryginalnych dzieł sztuki, obecnie zastąpionych kopiami.

Katedra
Katedra

Przy katedrze znajduje się też baptysterium. Jest ono imponujące nie tylko na zewnątrz, ale i w środku. Nic dziwnego, że to właśnie tu wszedł Langdon, a nie do samej katedry. Samą katedrę zaczęto budować jeszcze w 1294 roku. Ostatecznie ukończono ją po prawie 600 latach. Ostateczny projekt fasady zaakceptowano dopiero w 1871 roku.

Widok na kopułę katedry

Zwiedzając z Hannibalem Lecterem

Z kościołów odwiedzonych i studiowanych przez Lectera warto wymienić też bazylikę mniejszą Santa Croce. Pracę nad nią rozpoczęto jeszcze w 1294 roku, konsekracja nastąpiła w roku 1443. Na szczególną uwagę, nie tylko Hannibala, zasługują tu kaplice przylegające do naw. To właśnie tutaj także odbywa się koncert.

Wnętrze baptysterium
Wnętrze baptysterium

W filmowym „Hannibalu” bardzo charakterystyczna i łatwa do rozpoznania jest też fontanna Porcellino przedstawiająca dzika. Film niestety jej nie pomógł, choć rozsławił. Obecnie jest zawalona straganami i dość ciężko do niej dotrzeć.

Kopuła baptysterium
Kopuła baptysterium

Początkową scenę z „Inferno” na wieży nagrywano po części w Badia Fiorentina. Choć oczywiście jest to mocno wspomagane przez komputerowe efekty.

Bazylika mniejsza Santa Croce
Bazylika mniejsza Santa Croce

Warto też wspomnieć o serialu „Hannibal”. Tam także znalazło się kilka scen mających uwiarygodnić akcję we Florencji. Są tam zarówno wspomniane już miejsca, jak i kilka innych. Choćby plac Della Republica, galeria Uffizi, czy most Trójcy Świętej (Ponte Stanta Trinita), a także plac przed bazyliką Santa Maria Novella, znajduje się on blisko głównej stacji kolejowej. Tam też znajduje się apteka, z której z kolei skorzystał filmowy Lecter.

Porcellino
Porcellino

Zwiedzanie Florencji

Mapka miasta jest rozdawana za darmo w punkcie informacyjnym naprzeciwko dworca. Trzeba wziąć numerek i poczekać w kolejce. Mapy te są reglamentowane i wydawane w ograniczonej ilości. Na samym mieście również znajdują się mapy i tablice informacyjne, jednak tam orientacja nie jest ustawiona wg linii północ-południe, co z jednej strony lepiej wskazuje kierunek, z drugiej niestety utrudnia orientację. Są na nich zaznaczone najważniejsze atrakcje i zabytki.

Bazylika Santa Maria Novella (Florencja)
Bazylika Santa Maria Novella (Florencja)

Trzeba pamiętać, że bogactwo Florencji przede wszystkim znajduje się w muzeach. To właśnie w nich można spędzić kilka dni, obcując z wielkimi twórcami włoskiego renesansu i nie tylko. A na zewnątrz największe tłumy są przy katedrze i moście, zasłużenie.

Okolice filmowego mieszkania Haniballa Lectera
Okolice filmowego mieszkania Haniballa Lectera

Jeśli wpis był pomocny lub ciekawy, polub nas na Facebooku.

Szlak włoski
Florencja
Szlak filmowy
Florencja, czyli Langdon spotyka Lectera