Archiwa tagu: Ron Howard

Stambuł (Istambuł), na styku Azji i Europy

Jest zaledwie kilka miast w Europie, w których można zanurzyć się na dłuższy czas i wciąż odkrywać je na nowo. Stambuł (lub czasem Istambuł) jest jednym z nich. Nie tylko ze względu na swoją wielokulturowość, historię, czy nawet aspekty filmowe. To miasto różnorodne i wielkie. Przez ponad 2600 lat swego istnienia metropolia wyrosła u styku Wschodu i Zachodu, dosłownie łącząc dwa światy. Nosiła wiele imion: Bizancjum, Augusta Antonina, Nowy Rzym (Drugi Rzym, Wschodni Rzym), Konstantynopol, Carogród, Miklagard, Instanbul, Stambuł, Miasto…albo nieoficjalnie Oko Świata.

Wędkarze na moście Galaty (Stambuł)
Wędkarze na moście Galaty

Historia Istambułu

Bizancjum ma rodowód grecki. Pierwsza osada w azjatyckiej części nad Cieśniną Bosfor została założona przez osadników z greckiej Megary około 680 roku przed naszą erą. Kolejną osadę inna grecka grupa rozwijała od 660 r. p.n.e w części europejskiej późniejszego miasta. Przewodził im Byzos, na którego cześć nazwano rosnące w siłę miasto. Położone na skrzyżowaniu szlaków handlowych, które biegły ze Wschodu za Zachód, Bizancjum stanowiło łakomy kąsek dla ówczesnych potęg. Już w 513 r. p.n.e dostało się we władanie Persji, by od 407 r. p.n.e stać się kolonią ateńską i później spartańską.

Pałac Topkapi, Stambuł
Pałac Topkapi, Stambuł

Od 146 r. p.n.e Bizancjum było miastem stowarzyszonym z Rzymem. Podczas politycznej zawieruchy w II wieku naszej ery – wojny domowej o tron cezara między czterema pretendentami – Bizancjum opowiedziało się za niewłaściwym pretendentem do tytułu augusta, Pesceniuszem Nigrem. Lucjusz Septymiusz Sewer pokonał swoich przeciwników, a Bizancjum, w którym przebywał Pesceniusz Niger, oblegał i zdobył w 196 roku naszej ery. Miasto poważnie ucierpiało, ale nowy cezar Lucjusz Septymiusz Sewer szybko zajął się jego odbudową i nadał metropolii nową nazwę – Augusta Antonina, na cześć swego syna, Antoniusza Karakalli. Był to początek złotych czasów Bizancjum.

Klasyczne zabudowania Stambułu
Klasyczne zabudowania Stambułu

Konstantynopol

Największy rozkwit nadszedł za rządów cesarza Konstantyna I Wielkiego, który na początku IV wieku znacznie przebudował miasto i w 330 roku nadał mu nową nazwę Konstantynopol. W użyciu było także Nowy Rzym. Taka nazwa tym bardziej znajdowała swoje uzasadnienie, że Konstantynopol, podobnie jak Rzym, został ulokowany na siedmiu wzgórzach. Ostatecznie nazwę Konstantynopol jako jedyną oficjalną uznał dopiero Teodozjusz II. W 395 roku, gdy decyzją Teodozjusza I Wielkiego, podzielono Cesarstwo Rzymskie na Zachodnie i Wschodnie, Konstantynopol został stolicą Cesarstwo Wschodniorzymskiego.

Budynek w centrum Stambułu
Budynek w centrum Stambułu

Konstantynopol przeżył upadek Cesarstwa Zachodniego i Wschodniego, ale od VII wieku jego znaczenie malało i miasto się wyludniało. Okres migracji ludów europejskich i najazdów arabskich nie sprzyjał rozwojowi, za to mury obronne jeszcze z V wieku skutecznie odpierały te ataki. Wieki X do XII to ponowny napływ ludności i kapitału, wówczas powstała handlowa dzielnica Galata, powiązana z napływem kupców z Wenecji i Genui. Krucjaty, których trasa przechodziła przez Konstantynopol, także na ogół były okazją do wymiany towarów i myśli.

Dworzec kolejowy Sirkeci
Dworzec kolejowy Sirkeci

Było tak do XIII wieku, gdy sfrustrowani krzyżowcy, głównie Wenecjanie, postanowili złupić chrześcijański przecież (ale prawosławny) Konstantynopol. W 1204 roku zdobyli i złupili miasto, które do 1261 roku było stolicą chimerycznego Cesarstwa Łacińskiego, a gdy cesarze bizantyńscy je na powrót odbili, nie powróciło do dawnej świetności. Rolę portu handlowego przejęła Galata, wówczas kolonia kupiecka.

Stambuł
Stambuł

Turecki Stambuł

Turcy Osmańscy pierwszy raz zawitali do bram Konstantynopola pod koniec XIV wieku – w 1390 roku dokonali nieudanego oblężenia miasta, potem jeszcze w 1422 roku udało się odeprzeć najeźdźcę. Ostatecznie 29 maja 1453 roku Turcy pod wodzą Mehmeda II wkroczyli do Konstantynopola. Wkrótce Cesarstwo Wschodniorzymskie definitywnie przestało istnieć, zakończyła się epoka. Jednak miasto przetrwało – stało się stolicą nowego Imperium Osmańskiego, a gdy w 1517 Osmanowie podbili Egipt i przenieśli kalifat, Konstantynopol zyskał tytuł stolicy świata islamskiego.

Wielki Bazar (Stambuł)
Wielki Bazar

Nazwa Konstantynopol była używa aż do 1930 roku, gdy turecki rząd zakazał jej używania na arenie międzynarodowej na rzecz nazwy İstanbul, polskiej Stambuł. Jest to zniekształcony przez Turków grecki zwrot „eis te polin”, który oznacza „do miasta”. Miastem ludzie Wschodu (w tym Turcy, Persowie, Ormianie) po prostu od wieków nazywali Konstantynopol, stąd określenie „do miasta” było oznaczeniem kierunku podróży do stolicy Bizancjum.

Stambuł: Hagia Sofia

Najważniejszy symbol Stambułu, Bizancjum i Kościoła Wschodniego to Kościół Bożej Mądrości, Hagia Sofia, Wielki Kościół. Wzorzec bizantyńskiej świątyni, niedościgniony wzór dla kolejnych świątyń prawosławnych i muzułmańskich. Jeden z największych i najbardziej spektakularnych ocalałych zabytków bizantyjskiej architektury, który przez 1093 lata służył chrześcijanom za świątynię, 478 muzułmanom, 85 lata jako muzeum otwarte dla wszystkich. Od 2020 roku Hagia Sophia znów jest meczetem z mocno ograniczonymi możliwościami zwiedzania, z zasłoniętą tą częścią dekoracji, która jeszcze do niedawna była eksponowana.

Chrystus Pantokrator, Hagia Sofia, Istambuł
Chrystus Pantokrator, Hagia Sofia, Istambuł

Pierwszą świątynią – bazylikę o drewnianym stropie – rozpoczęto budować na zlecenie Konstantyna Wielkiego w 326 roku. Budowę ukończono w 360 roku za panowania jego następcy Konstantyna II. W 404 roku pierwsza Hagia Sophia spłonęła, ale już w 415 roku kościół został odbudowany przez Teodozjusza II. Jednak w 532 roku podczas rewolty ludowej wymierzonej w cesarza Justyniana I, kościół został zniszczony. Jeszcze tego samego roku Justynian I zatrudnił architekta Izydora z Miletu i inżyniera Antemiusza z Tralles do budowy zupełnie nowej, olśniewającej świątyni.

Hagia Sofia (w 2012)
Hagia Sofia (w 2012)

Legenda mówi, że cesarz konsultował projekt z aniołem, natomiast według źródeł historycznych omawiał każdy detal konstrukcji i dekoracji z architektem i inżynierem. W dniu 27 grudnia 537 roku odbyło się pierwsze nabożeństwo w katedrze Konstantynopola. Według legendy, Cesarz Justynian I widząc ukończone dzieło miał powiedzieć: „Salomonie! Prześcignąłem cię!”. Warto dodać, że budowa Hagii Sofii trwała jakieś pięć lat. Było to spore przedsięwzięcie, materiał ściągano nawet z dalszych zakątków, czasem wręcz grabiąc inne budowle jak libański Baalbek, czy Świątynię Artemidy w Efezie.

Hagia Sofia (Stambuł)
Hagia Sofia

Nowa Hagia Sophia stała się kościołem patriarszym Patriarchy Konstantynopola i miejscem koronacji cesarzy bizantyńskich. Pozostała nim do 1453 roku, gdy sułtan Mehmed II na czele wojsk Turków Osmańskich zajął Konstantynopol. Ostatnia msza odbyła się w Hadze Sophi 28 maja 1453 roku podczas oblężenia miasta i brali w niej udział prawosławni i katolicy. Na rozkaz Mehmeda II w pierwszy piątek po zdobyciu miasta modlitwa miała się odbyć w ikonie Cesarstwa Bizantyńskiego. Miało to wymiar symboliczny, podobnie jak przywrócenie funkcji meczetu w 2020 roku. Podobnie jak świat, tak i Stambuł podzielił się na zwolenników i przeciwników tego ruchu.

Hagia Sofia
Hagia Sofia

W Stambule byliśmy po raz pierwszy w 2012 roku i wtedy Hagia Sophia była jeszcze muzeum, odkąd Mustafa Kemal Atatürk w 1934 roku wydał edykt nakazujący przekształcenie meczetu w świeckie, państwowe muzeum. Na fali nacjonalizmu, na którym obecny prezydent Turcji Recep Erdoğan buduje swoje rządy, w 2018 roku we wnętrzu Hagi Sophi po raz pierwszy muezin zaintonował wezwanie do modlitwy. W 2020 roku cofnięto dekret, którym przekształcono meczet w muzeum i od 24 lipca 2020 roku Hagia Sofia znów jest czynnym meczetem.

Hagia Sofia w 2020
Hagia Sofia w 2020

Samo wydarzenie z 2020 wywołało krytykę na arenie międzynarodowej także ze strony władz UNESCO (Hagię wpisano na listę w 1985), które wyraziły obawę o zachowanie tego miejsca i jego dostęp dla zwiedzających. Również Kościoły różnych denominacji chrześcijańskich wyraziły swój sprzeciw. Szczególnie głośno protestowały Kościoły prawosławne. Gdy w lipcu byliśmy w Grecji, widzieliśmy ogłoszenia o mszach „żałobnych” w intencji Hagi Sophi, rozdzwoniły się także dzwony w dniu, gdy zaczął funkcjonować meczet. Oczywiście rząd Turcji nic sobie nie robi z niezadowolenia międzynarodowego środowiska, także historyków, i nie zamierza zmieniać swojej decyzji. Argumentuje to suwerennością państwa. I tutaj pewnie ma rację, ale z zapewnień, że każdy nadal będzie miał dostęp do zabytku niewiele zostało. Owszem, w porze poza nabożeństwami (które są 5 razy dziennie i trwają długo) możliwe jest wejście do środka, za darmo. Stambuł może nie stracił swojej największej atrakcji, ale jej zwiedzanie się zmieniło.

Hagia Sofia, Stambuł
Hagia Sofia, Stambuł

Stambuł: Zwiedzanie Hagii Sofii obecnie

Jednak w środku kraje się serce – wnętrze zostało znów mocno dostosowane do wymogów stawianych islamskim świątyniom. Podłoga jest wyłożona nieładnym dywanem, ustawiono szafki na buty, wydzielono przejście do części dla kobiet i mężczyzn, wejście na galerię jest zablokowane, podobnie jak boczne nawy, do których przejście zastawiono szafkami na buty. Mimo że weszliśmy po zakończeniu nabożeństwa, w środku było wielu modlących się ludzi, a ochrona obiektu reagowała dość agresywnie, gdy chcieliśmy wejść bardziej w główną nawę pod kopułą i robić zdjęcia. Czuć było napięcie ze strony ochrony. Przykre jest to, że bieżąca polityka praktycznie uniemożliwia się zwiedzenie tak ważnego i pięknego obiektu. Co więcej, skoro to meczet, część mozaik przedstawiających Jezusa (Pantokrator), czy świętych, została zasłonięta. W 2012 można było oglądać tę świątynię z chrześcijańskimi i islamskimi ozdobami, dziś pozostaje do zobaczenia głównie architektura. Można wejść i rzucić okiem, ale odkrywanie tego zabytku jak kilka lat temu jest niemożliwe, zwłaszcza, by nie urazić modlących się.

„Pozdrowienia z Rosji” i Hagia Sofia (Stambuł). To miejsce kontaktu Bonda z Tanią.
„Pozdrowienia z Rosji” i Hagia Sofia (Stambuł). To miejsce kontaktu Bonda z Tanią.

Hagia Sofia (i tym samym Stambuł) ma też filmową historię z Bondem w tle. Nagrywano tu „Pozdrowienia z Rosji” (1963) Terence’a Younga. W kilku ujęciach uwiarygodniających Istambuł widać Hagię z różnych miejsc. Natomiast Bond udaje się na spotkanie z Tatianą Romanową i jak się okazuje Bułgarami. Jeszcze kilka lat temu wystrój przypominał ten filmowy. Charakterystyczną kopułę Hagii Sofii widać w wielu innych produkcjach, których akcja dzieje się w Stambule, choćby „Inferno” (2016) Rona Howarda. W Hagii znajdowała się ukryta torba z wirusem.

Złoty Róg i dzielnica Galata
Złoty Róg i dzielnica Galata

Stambuł: Kariye Camii, kościół Chora

Nie zdążyliście zobaczyć wnętrza Hagi Sofii, gdy była jeszcze muzeum? To teraz musicie się pospieszyć, by zobaczyć bizantyński kościół Zbawiciela na Chorze, który na mocy tego samego prawa wydanego przez Erdogana został przekształcony w meczet. Stambuł może utrudnić dostęp do kolejnej bizantyjskiej atrakcji. Podczas naszej wizyty w Turcji, we wrześniu 2020 roku, a więc wkrótce po wydaniu decyzji, wnętrze było jeszcze normalnie dostępne do zwiedzania, a mozaiki niezasłonięte. Pewną nadzieją na zachowanie tego stanu rzeczy jest fakt, że prace nad przystosowaniem świątyni do pełnienia funkcji meczetu przerwano w styczniu 2021 roku z powodu małego znaczenia tego kościoła jako meczetu w czasach otomańskich.

Kościół na Chorze
Kościół na Chorze

Pierwszy kościół powstał tutaj w IV wieku jako część kompleksu klasztornego i był zlokalizowany poza murami Konstantynopola, stąd słowo „chora” w nazwie, oznaczające właśnie „za murami” lub „na wsi”. Kierując się zachowanymi mozaikami można wywnioskować, że „chora” ma dodatkowe symboliczne znaczenie, z tego względu też poprawną skróconą nazwą jest kościół Chora, a nie kościół Zbawiciela. W pierwszej połowie V wieku nowe mury miejskie, wzniesione za panowania cesarza Teodozjusza II, objęły monastyr, ale nazwa kościół Chora pozostała.

Mozaiki w kościele na Chorze
Mozaiki w kościele na Chorze

Dzisiejszy budynek to głownie XI-wieczna konstrukcja i XIV-wieczne dekoracje. Stanowią one jeden z najlepiej zachowanych przykładów bizantyńskich fresków i mozaik. I chociaż Chora nie wyróżnia się wielkością – z powierzchnią nieco ponad 700 metrów kwadratowych jest raczej małą świątynią – za to wybija się spośród innych niezłym stanem dekoracji.

W 1500 roku, prawie pół wieku po upadku Konstantynopola przemianowano kościół Chora na meczet, nadając mu nazwę Kariye Camii, pod którą funkcjonuje dziś. Słowo „kariye” jest właściwie tłumaczeniem greckiego „chora”, więc kościół Za Murami, stał się meczetem Za Murami. Mozaiki i freski zakryto grubą warstwą tynku, niestety je przy tym uszkadzając. Liczne trzęsienia ziemi i brak renowacji także zrobiły swoje, choć nadal to jedno z najlepiej zachowanych wnętrz kościołów bizantyńskich.

Dawne mury miejskie (Stambuł)
Dawne mury miejskie

Gdy w 1945 roku turecki rząd zarządził sekularyzację Kariye Camii i przekształcenie go w muzeum Kariye Müzesi, rozpoczęto renowację obiektu. Wzmocniono konstrukcję, usunięto warstwy tynku pokrywające freski i mozaiki oraz uzupełniono dekoracje na ile było to możliwe. W 1958 roku otwarto muzeum dla zwiedzających. Ze względu na oszałamiające dekoracje wnętrz, pokrywające niemal każdą ścianę i sklepienie, warto wybrać się do tego nieco oddalonego od głównego centrum kościoła. Zwłaszcza, że wobec przekształcenia go na meczet nie wiadomo, jak długo będzie można cieszyć oko pięknymi freskami i mozaikami. Póki co wciąż jednak jest to czynne, biletowane muzeum.

Przyprawy na bazarze
Przyprawy na bazarze

Stambuł: Meczet Fatih

O ile pierwsza muzułmańska piątkowa modlitwa w zdobytym Konstantynopolu odbyła się w Hadze Sofii, tak pierwszym wybudowanym w tym mieście meczetem był meczet Fatih. Powstał on wraz z przynależnymi budynkami (m.in. medresą, szpitalem, karawanserajem, hammamem) w latach 1463 – 71 na zlecenie Mehmeta II Zdobywcy. Ze względu na rozbudowaną medresę, w której uczono także nauk przyrodniczych (w tym algebry, czy astronomii), Faith uważa się za pierwszy muzułmański uniwersytet w Stambule. W mauzoleum przy meczecie złożono ciało sułtana Mehmeta II, zdobywcy Konstantynopola, i jego żony.

Meczet Fatih (Stambuł)
Meczet Fatih

Meczet Fatih nie powstał w próżni. Wzniesiono go na jednym z siedmiu wzgórz miasta na miejscu kościoła Świętych Apostołów, wybudowanego za czasów Konstantyna I. Kościół ten z założenia miał mieścić relikwie każdego z dwunastu apostołów, ostatecznie przechowywano tutaj tylko relikwie apostoła Andrzeja, a także Łukasza Ewangelisty i Tymoteusza z Efezu. Czyli de facto mieli w kolekcji tylko jednego z Dwunastu, ale to nie przeszkadzało w nazywaniu kościoła. Oprócz tego znajdowały się tutaj także szczątki między innymi Jana Chryzostoma, jednego z Doktorów Kościoła, a także cesarzy i biskupów Konstantynopola. Kościół Świętych Apostołów przez 700 lat swego istnienia i kilkukrotne przebudowy, był drugą najważniejszą świątynią w Konstantynopolu po Hadze Sofii. Przychodziło za to do niego więcej wiernych, jako że znajdował się w nowej części miasta, bardziej uczęszczanej.

Meczet Fatih
Meczet Fatih

Po upadku Konstantynopola w 1453 roku, kościół Świętych Apostołów nie został przekształcony na meczet, ale w ramach polityki Mehmeta II mógł swobodnie działać. Tutaj został przeniesiony patriarcha Ortodoksyjnego Kościoła Greckiego i stał się on w miejscu Bożej Mądrości najważniejszym kościołem prawosławia. Niestety wkrótce obecność tego kościoła zaczęła drażnić muzułmanów, którzy coraz chętniej osiedlali się w dzielnicy Fatih. Z tego względu patriarcha przeniósł katedrę do głównie chrześcijańskiej dzielnicy, Fanarionie, do kościoła Matki Boże Pammakaristos. Koniec końców i ten, XI-wieczny, kościół przekształcono na meczet.

Natomiast gorszy los spotkał kościół Świętych Apostołów – Mehmet II nie zdecydował się przerobić na meczet, co było zwykłą praktyką, ale zburzyć do zera i na jego miejscu wybudować kompleks meczetu Fatih wykorzystując przy tym budulec odzyskany z chrześcijańskiej świątyni. Poza niewielkimi wzmiankami historyka Euzebiusza z Cezarei i jednej XI-wiecznej ilustracji zawartej w Kodeksie Watykańskim, nie znamy wyglądu kościoła Świętych Apostołów. Wiemy natomiast, że bazylika św. Marka w Wenecji jest na nim mocno wzorowana. Inspirowana nim też jest katedra św. Fronta w Périgeux (Akwitania, Francja) i chociaż to raczej luźna inspiracja, w tej części Europy należy do rzadkości.

Stambuł: Błękitny Meczet

Największy meczet w Stambule to Meczet Sułtana Ahmeda (Sultanahmet Camii) szerzej znany jest jako Błękitny Meczet. Popularna nazwa wzięła się stąd, że do dekoracji użyto glazurowanych na niebiesko płytek fajansowych ze słynnych manufaktur w İzniku. Podobno jest ich ponad 21 tysięcy. Widzieliśmy go w 2012. W 2020 dało się wejść do środka, ale ze względu na remont i rusztowania bardziej oglądało się go z zewnątrz.

Błękitny Meczet (Stambuł)
Błękitny Meczet (Stambuł)

Błękitny Meczet jest zwieńczeniem klasycznego okresu sztuki islamskiej w Turcji, który w owym okresie miał się końcowi i świątynia jest jednym z ostatnich jego przedstawicieli, a na pewno najbardziej spektakularnym. Błękitny Meczet powstał na zlecenie sułtana Ahmeda I w latach 1609 – 1616. Podobno sułtan chciał w doskonałości i rozmachu prześcignąć Hagię Sofię. Jak pozostałe meczety w klasycznym tureckim stylu, tak i ten jest bezpośrednio wzorowany na Bożej Mądrości. Głównym wyróżnikiem na pierwszy rzut oka jest nietypowa liczba minaretów – jest ich sześć. Między innymi właśnie dlatego, by przebić Hagię Sofię. Wywołało to pewną konsternację w świecie muzułmańskim, bowiem meczet w Mekce również miał sześć minaretów (jako jedyny na świecie). Ostatecznie uzgodniono, że sułtan ufunduje tam siódmy minaret.

Błękitny Meczet
Błękitny Meczet

Oprócz funkcji sakralnej, kompleks Błękitnego Meczetu posiada jadłodajnię dla ubogich, karawanseraj, medresę, halę targową, szkołę i szpital. Między Hagią Sofią a Błękitnym Meczetem znajduje się park, a także place. Są one dobrym miejscem do odpoczynku, co wykorzystują także mieszkańcy Stambułu. W lecie plac bywa w całości zajęty przez piknikujących ludzi. Natomiast cała dzielnica bywa określana mianem Sultanahmet.

Meczet Sulejmana

Drugim co wielkości meczetem w Stambule jest Meczet Sulejmana (Süleymaniye Camii), wybudowany przez architekta Sinana na zlecenie sułtana Sulejmana Wspaniałego w latach 1550 – 1557, a więc jest pół wieku starszy niż przewyższający go Błękitny Meczet. Jego także wybudowano w klasycznym stylu sztuki islamskiej Turcji, wzorując świątynię na pierwowzorze wszelkich świątyń i wcielonej doskonałości, a więc na Hadze Sofii. Mimo odbudowy w nowym stylu w 1660 roku, po tym gdy pożar pochłonął meczet, inspiracja pozostaje wyraźna.

Meczet Sulejmana (Stambuł)
Meczet Sulejmana

Za meczetem znajduje się cmentarz, a w nim mauzoleum sułtana Sulejmana Wspaniałego, jego córki i  dwóch następców. W oddzielnym mauzoleum złożono małżonkę Sulejmana, Roksolanę. Architektem Meczetu Sulejmana, przynależnych budynków i mauzoleów jest słynny turecki architekt Mimar Sinan. Meczet pojawia się w filmie „Operacja Argo” na krótko, bardziej jako urealnienie Stambułu. Dodatkowo okolice (pobliski uniwersytet) grają w „Uprowadzonej 2” (2012) Olivera Megatona, ale nie Stambuł, a Tiranę, a dokładniej jej centrum.

Meczet Sulejmana (Stambuł)
Meczet Sulejmana

Innym dziełem architekta Sinana jest meczet wielkiego wezyra Sokollu Mehmeta Paszy. Budowa miała miejsce w latach 1568 – 1572. Wyróżnia się przede wszystkim wnętrze świątyni, wyłożone płytkami z manufaktur w İznik. Oprócz tego Stambuł słynie też z mniejszych, pięknych meczetów.

Meczet Sokollu Mehmeta Paszy (Sokullu Mehmet Paşa Camii)
Meczet Sokollu Mehmeta Paszy (Sokullu Mehmet Paşa Camii)

Nowy meczet w Istambule

Kolejna świątynia islamska ma obecnie trochę mylącą nazwę – Nowy meczet (Yeni Cami). Powstawał z przerwami od 1597 do 1663. Był to ostatni tak duży meczet, który wybudowano w Istambule w czasach osmańskich. Nazwano go Nowym Meczetem Sułtańskim, z czasem skrócono to do Nowego Meczetu.

Nowy meczet
Nowy meczet

To też meczet, do którego uczęszcza największa liczba wiernych. Ma dwa minarety i znajduje się blisko bazaru. Część bazaru utworzono wręcz po to, by zbierać pieniądze na ukończenie tej świątyni. No i w trakcie pościgu po dachu bazaru w „Skyfall” (2012) Sama Mendeza przez chwilę widać ten meczet. Pamiętajmy jednak, że tamta sekwencja łączy Stambuł z innymi częściami Turcji. Tereny wokół meczetu są też widoczne w filmie „Uprowadzona 2”,  choćby w scenach na targu.

Nowy meczet
Nowy meczet

Meczet  Firuz Agha

Filmowym meczetem jest też niewielki Firuz Agha. Znajduje się on w samym centrum, niedaleko Cysterny i Hagi Sofii. Został w XV wieku ufundowany przez sułtańskiego skarbnika. Firuz Ağa, bo tak miał na imię, ma tu też swój grób. Meczet natomiast widoczny jest w „Pozdrowieniach z Rosji”. Obok niego Romanowa przechodziła idąc do ambasady rosyjskiej. Obecnie Stambuł jak i okolica meczetu wygląda zupełnie inaczej, jest to zabudowane centrum miasta.

Meczet  Firuz Agha
Meczet Firuz Agha

Mała Hagia Sofia

Wyróżnia się też dawny kościół Świętych Sergiusza i Bakchusa, zwany Małą Hagią Sofią. Głównie dlatego, że fundatorem obu jest Justynian Wielki. Świątynia ta powstała w V wieku, na planie centralnym. Zaczęto ją budować w 527 i konsekrowano w 536 roku, jednakże jej plany posłużyły za prototypowe podejście pewnych rozwiązań zastosowanych w Hagi Sofii. Prawdopodobnie tworzyli ją ci sami architekci, a widząc, że ich próba się sprawdziła, mogli ją rozwinąć we właściwej Hagi. Dziś to jeden z najstarszych kościołów bizantyjskich w Stambule. W XVI została zmieniona na meczet.

Ze świątynią tą związana jest też legenda. Według niej Justyn I podejrzewał swego siostrzeńca Justyniana o spiskowanie, więc skazano go na śmierć. Cesarzowi jednak przyśnili się święci Sergiusz i Bakchus, gwarantujący niewinność Justyniana. Cesarz zmienił zdanie co do wyroku. Justynian zaś obiecał, że jeśli zostanie cesarzem, to zbuduje świątynię ku czci tych świętych. Słowa dotrzymał.

Hipodrom

Kolejny obiekt w ścisłym historycznym centrum, dzielnicy Sultanahmet, to Hipodrom, obecnie oblegany przez turystów i mieszkańców Stambułu plac. Oficjalna nazwa dziś to plac Sułtana Ahmeda.

Obelisk Teodezjusza na Hipodromie (Stambuł)
Obelisk Teodezjusza na Hipodromie

Hipodrom Konstantynopolitański to nieistniejący już tor przeznaczony do wyścigów rydwanów. Prawdopodobnie hipodrom istniał tutaj już pod koniec II wieku, ale został znacznie rozbudowany i przyozdobiony w czasach Konstantyna Wielkiego. Inaugurację nowego hipodromu ogłoszono wraz z aktem założycielskim Konstantynopola, Nowego Rzymu, w maju 330 roku. Budowla mierzyła 480 metrów długości, a jej szerokość wynosiła prawie 120 metrów. Widownia mogła pomieścić nawet 100 tysięcy widzów.

Hipodrom
Hipodrom

Hipodrom został zniszczony przez krzyżowców podczas plądrowania miasta w 1204 roku. Marmurowe bloki z pozostawionych ruin posłużyły cztery wieki później do budowy Błękitnego Meczetu. W związku z tym niestety niewiele dotrwało do naszych czasów, raptem charakterystyczna wydłużona forma placu z półokrągłym zwieńczeniem, egipski obelisk Totmesa III (zwany też obeliskiem Teodozjusza) o wysokości 19-stu metrów. Przywieziono go z Karaku w 390 roku naszej ery. Obok stoi jeszcze jeden (obelisk Konstantyna VII), być może z tego samego okresu, a także Wężowa Kolumna z brązu, służąca niegdyś za fontannę.

Obelisk Konstantyna
Obelisk Konstantyna

Stambuł: Cysterna bazyliki

Jedną z najciekawszych rzeczy do zobaczenia w Stambule jest Cysterna Bazyliki, znana także pod nazwą Zatopiona Cysterna, Jerebatan, Pałac Jerebatan, czy Yerebatan Serai. Obie nazwy wywodzą się z historii powstania cysterny. Cesarz Justynian I, budowniczy Hagi Sophi, zarządził wybudowanie podziemnego ogromnego zbiornika na wodę. Decyzja była związana z koniecznością zapewnienia rozwijającemu się miastu dostępu do czystej wody na wypadek oblężenia i zniszczenia akweduktów lub zatrucia w nich wody. Z pewnością dopiero co zwalczone powstanie ludowe Nika pomogło podjąć tę decyzję. W tymże powstaniu w roku 532 została zniszczona bazylika św. Eliasza.

Cysterny Bazyliki (Stambuł)
Cysterny Bazyliki

Właśnie w jej miejscu Justynian I kazał wybudować zbiornik, stąd nazwa Cysterna Bazyliki. I chodź dziś myląca, świadczy o przeszłości tego miejsca. Natomiast Pałac Jerebatan (Yerebatansarai) tłumaczy się jako „zatopiony pałac”, bo właśnie to jest pierwsza myśl, gdy zwiedza się cysternę. Jej wielkość także jest iście pałacowa: 65 na 143 metry, Strop podtrzymuje aż 336 różnych kolumn o wysokości 9 metrów, ustawionych w 12 rzędach. Wodę dostarczały dwa akwedukty pochodzące z tego samego okresu: jeden mierzący niemal kilometr długości, drugi trochę ponad 100-metrowy.

Głowa Meduzy (Cysterna Bazyliki, Stambuł)
Głowa Meduzy (Cysterna Bazyliki, Stambuł)

Do budowy zbiornika użyto kolumny ze zburzonej bazyliki św. Eliasza, a także z innych obiektów, także z rzymskim rodowodem. Do takich należą dwa kapitele kolumn ozdobione głową Meduzy. Dawne kapitele – których pochodzenia dziś nie znamy – zostały użyte jako baza kolumn, w dodatku do góry nogami (do góry brodą, by zachować ścisłość). Był to sposób chrześcijańskiego cesarza na pozbycie się jawnie pogańskiego symbolu, a jednocześnie zrobienie użytku z dobrego budulca. Swoją drogą w cysternie do dziś żyją ryby.

Cysterna Bazyliki
Cysterna Bazyliki

W czasie, gdy my byliśmy w Cysternie,trwał remont i woda była spuszczona, pozostawały tylko kałuże lub płytkie reszty. Jednak największe wrażenie wywiera widok zatopionych kolumn, które odbijają się w wodzie. Obecnie utrzymuje się niewysoki stan wody, by móc podziwiać także zatopione odwrócone Meduzy, a spaceruje się po drewnianych pomostach. Jest to efekt renowacji z 1985 roku, natomiast wcześniej cysternę zwiedzało się płynąc łódkami. Trzeba przyznać, że było to znacznie bardziej klimatyczne rozwiązanie, choć nadal Cysterna Bazyliki to zapierający dech i bardzo oryginalny zabytek. I bardzo popularny, tu ustawiają się spore kolejki. Warto jednak swoje odstać. Nie jest to jedyna cysterna Stambułu, ale ta jest z pewnością najbardziej znana.

Cysterna Bazyliki
Cysterna Bazyliki

Cysterna Bazyliki „zagrała” w filmie z serii przygód Jamesa Bonda „Pozdrowienia z Rosji” z 1963 roku. Troszkę tam co prawda namieszali, bo cysternę zbudował cesarz Justynian, a nie Konstantyn (tak z dwa wieki różnicy) i nie znajduje się pod ambasadą ZSRR (obecnie Federacji Rosyjskiej), ale po drugiej stronie Złotego Rogu, więc nawet tajne korytarze by tam nie sięgały. Prawda srebrnego ekranu rządzi się jednak swoimi prawami.

W czasie, gdy kręcono „Pozdrowienia z Rosji” w Cysternach Bazylik (Istambuł) można było jeszcze pływać łódką. W filmie Bey i Bond płyną by podsłuchiwać Rosjan.
W czasie, gdy kręcono „Pozdrowienia z Rosji” w Cysternach Bazylik (Istambuł) można było jeszcze pływać łódką. W filmie Bey i Bond płyną by podsłuchiwać Rosjan.

Tu także kręcono „Inferno” Rona Howarda na podstawie powieści Dana Browna. Po Wenecji i Florencji przenosimy się do Istambułu, gdzie właśnie w cysternach ukryto śmiercionośną broń, tu mamy kulminacyjny finał.

Stambuł: Pałac Topkapi

Wycieczki turystyczne przyjeżdżające do Istambułu zwyczajowo zwiedzają Hagię Sofię i Pałac Topkapı. Jest to bajkowa rezydencja sułtanów, założona przez Mehmeda II Zdobywcę, zbudowana w latach 1453 – 1465, do 1853 roku wielokrotnie przebudowywana. Budowa została rozpoczęta praktycznie tuż po zdobyciu Stambułu, Osmanowie zaś przejęli wiele rozwiązań bizantyjskich, stąd pałac został podzielony na cztery dziedzińce. Pierwszy to dziedziniec wojska, czyli Janczarów, drugi to miejsce, gdzie przyjmowano gości i załatwiano sprawy urzędowe. Trzeci i czwarty stanowiły prywatną część Sułtana, odpowiednio pałacową i bardziej ogrodową.

Pałac Topkapi (Istambuł)
Pałac Topkapi (Istambuł)

Dziś poza zwiedzaniem samej architektury, która jest imponująca, Topkapi to także muzeum z bogatymi zbiorami ukazującymi historię Imperium. Na zwiedzenie całości potrzeba poświęcić kilka godzin (nawet pół dnia to może być mało). Wewnątrz znajduje się także kawiarenka z widokiem na Bosfor. W kompleksie warto zwiedzić budynek Hagia Eirene, czyli dawny kościół Pokoju Bożego (pochodzący z VI wieku). Turcy oczywiście zmienili jego funkcję, ale nie uczynili go nigdy meczetem, co jest raczej dość nietypowe. Był to między innymi arsenał, obecnie zaś to sala koncertowa.

Hagia Eirene, Pałac Topkapi, Istambuł
Hagia Eirene, Pałac Topkapi, Istambuł

Oczywiście wybudowano tu także harem, który można zwiedzać za dodatkowym biletem. W sumie było tu ponad 300 pomieszczeń, ale udostępnione jest zaledwie jakieś dwadzieścia. Są skarbce, portrety, sanktuarium płaszczu proroka, hammamy. Można przejść przez bramę sułtańską, to jeden z najstarszych elementów pałacu. Całość jest dopracowana w detalach, dużo tu marmuru czy błękitnych płytek. Kompleks w całości zajmuje obszar 70 hektarów.

Brama Środkowa, Pałac Topkapi (Stambuł)
Brama Środkowa, Pałac Topkapi

Pałac ma także swą serialową historię. Kręcono tu część scen do słynnej tureckiej produkcji – „Wspaniałe stulecie”. Brama Środkowa (Brama Pozdrowień) widoczna jest nawet w czołówce serialu. W „Pozdrowieniach z Rosji” Rolls Royce przejeżdża obok murów pałacu. Od 1985 roku jest również wpisany na listę UNESCO. Przy pałacu znajduje się Park Gülhane, słynący z kwiatów. To także dobre miejsce piknikowe.

Wnętrz pałacu Topkapi
Wnętrz pałacu Topkapi

Stambuł: Pałac Dolmabahce

Nowszym pałacem jest  Dolmabahçe Sarayı, do którego dwór przeniósł sułtan Abdulmecid I w roku 1853 i służył jako centrum administracyjne Imperium Osmańskiego do jego upadku w 1922 roku. Po ogłoszeniu Republiki Tureckiej z pałacu jako miejskiej rezydencji korzystał Mustafa Kemal Atatürk.

Pałac Dolmabacze
Pałac Dolmabacze

Dolmabahcze to pierwszy pałac w Stambule wybudowany w stylu europejskim, aby robić wrażenie na zagranicznych, zachodnich gościach. Na zlecenie sułtana Abdulmecida I rozpoczęto budowę w 1842 i ukończono w 1853 roku. Wygląd kompleksu pałacowego wzorowano na paryskim Luwrze i londyńskim Pałacu Buckingham, choć nie brakowało delikatnych, tradycyjnych akcentów.

Brama pałacu Dolmabacze
Brama pałacu Dolmabacze

Do wykończenia wnętrz użyto marmurów, porfirów i alabastru z wyspy Marmara, Pergamonu i Egiptu. Wyposażenie pochodzi z europejskich manufaktur: porcelana, meble i jedwabie z Francji, obrazy pędzla włoskich, francuskich i rosyjskich malarzy, kryształowy żyrandol z Anglii. Całość Pałacu Dolmabacze daje dziwne wrażenie, jakby pałac zupełnie tutaj nie pasował, jakby został na siłę wciśnięty w europejskość. Na pewno warto go zwiedzić, gdyż to pokazuje panujące w danej epoce trendy, sam w sobie też jest po prostu interesujący.

Wieża przy pałacu  Dolmabacze (Stambuł)
Wieża przy pałacu Dolmabacze

Przy pałacu znajduje się barokowy meczet Dolmabahçe z dwoma minaretami oraz łukowatymi oknami. W „Pozdrowieniach z Rosji” jest widoczny w tle. Grant i Klebb jadą tam taksówką. Natomiast w podczas rejsu po Bosforze widać sam pałac.

Meczet Dolmabahçe
Meczet Dolmabahçe

Stambuł: Wieża Panny i Bosfor

Z obu pałaców mamy widok na Wieżę Leandra  (nazywanej też Wieżą Panny, co jest tłumaczeniem tureckiej nazwy Kız Kulesi, czasem mylnie też tłumaczonej jako Wieża Leandry). To bardzo charakterystyczne miejsce Stambułu. Powstała w 408 roku przed naszą erą początkowo jako grecka strażnica, której zadaniem było obserwowanie potencjalnych perskich ruchów. Później dodano łańcuch między wieżą a półwyspem, który blokował ruch. Z czasem stała się też latarnią morską. Obecny wygląd pochodzi z 1763, choć warto dodać, że pod koniec lat 80. XX wieku wzmocniono ją konstrukcyjnie.

Wieża Panny, Istambuł
Wieża Panny, Istambuł

Polska nazwa – Wieża Leandra – wynika z błędnego łączenia jej z mitem o Leandrze, który przepływał do swojej ukochanej. Ale to miało miejsce w cieśninie Dardanele, nie Bosfor. Turecka nazwa też ma swą legendę. Otóż jednej z córek sułtana przepowiedziano śmierć od ukąszenia węża. Sułtan wysłał ją do wieży, gdzie nie ma węży. Niestety pewnego dnia przypłynął tu handlarz owocami, zaś w jego koszach prześliznął się wąż i ukąsił dziewczynę.

Finał „Świat to za mało” ma miejsce na Bosforze i dokładniej w Wieży Panny. Tu dopływa statek Electry.
Finał „Świat to za mało” ma miejsce na Bosforze i dokładniej w Wieży Panny. Tu dopływa statek Electry.

Tutaj także pojawia się James Bond. W „Pozdrowienia z Rosji” było widać wieżę w tle, podczas rejsu po Bosforze. Po raz drugi zawitał tu w 1999 roku w filmie „Świat to za mało”, wówczas wieża stała się miejscem akcji finału filmu. Tu między innymi więziono M.

By wybrać się na rejs po Bosforze należy udać się w okolicę Mostu Galaty. Tam jest kilka miejsc, gdzie zaczynają się rejsy, oczywiście wpierw płyniemy przez Złoty Róg (wcięta w miasto zatoka Bosforu), a następnie wypływamy dalej. Przepływa się obok wieży Leandra. Przy odrobinie szczęścia w cieśninie można natknąć się na delfiny. Można też skorzystać z tramwaju wodnego i przeprawić się do azjatyckiej części miasta.

Most na Bosforze
Most na Bosforze

Poza drogą wodną można przekroczyć Bosfor, czyli cieśninę między Europą a Azją, albo Mostem Bosforskim albo tunelem Marmaray. W momencie otwarcia (2013) był to najgłębszy tunel na świecie sięgający 56 metrów. Mostów nad Bosforem jest obecnie więcej – są też Most Mehmeda Zdobywcy i Most Selima Groźnego (najnowszy). Pierwszy z mostów, w momencie otwarcia był jednym z największych wiszących mostów na świecie.

Most Galaty i Złoty Róg

Choć pierwszy most na Złotym Rogu stworzono już w 1453, to aż do momentu przeniesienia pałacu do Dolmabahcze, nie było potrzeby jego rozbudowy. W XIX wieku rozpoczął się gwałtowny rozwój dzielnicy Galata, więc pojawiła się konieczność posiadania odpowiedniej przeprawy. Ta wraz z rozwojem była niewystarczająca. W 1912 zbudowano obecny most Galaty (Galata Köprüsü). W 1992 niestety spłonął, wkrótce jednak go odbudowano, przy okazji wzmacniając. Most Galata (tak też, acz błędnie, bywa czasem określany), pełni rolę zdecydowanie ważniejszą niż tylko komunikacyjną. To jedno z miejsc, które na stałe wpisało się w klimat Stambułu.

Most Galaty
Most Galaty

Główną przyczyną są wędkarze. Ci upodobali sobie to miejsce i praktycznie obsiadają most na całej jego długości. Most także jest miejscem turystycznym. Ma dolny poziom (acz nie na całej długości), na którym znajdują się knajpki. Można też oglądać zwieszające z górnego poziomu wędki. Stary most Galaty pojawił się w „Pozdrowieniach z Rosji”, Tania przechodziła przez niego, ale było też go widać razem ze Złotym Rogiem. Dało się go dostrzec także w „Uprowadzonej 2”. To znów dość rozpoznawalne miejsce Stambułu. Sam most bywa nazywany Nowym Mostem ze względu na bliskość do Nowego Meczetu.

Złoty róg i Nowy meczet
Złoty róg i Nowy meczet

Stambuł: Wieża Galaty

Wieża Galaty (Galata Kulesi) to charakterystyczny punkt dzielnicy Galata, leżącej po europejskiej stronie Złotego Rogu, nad którym przewieszony jest Most Galaty. W czasach bizantyjskich Galata była miastem, w której znajdowały się umocnienia broniące portu w Złotym Rogu. Początkowo była to jedna z dwóch wież. W nieistniejącej już Wielkiej Wieży (Megalos Pyrgos), zburzonej podczas IV krucjaty, zamontowany był łańcuch, który zamykał dostęp do zatoki. Zburzenie tych umocnień znacznie ułatwiło krzyżowcom dostanie się do samego Konstantynopola.

Wieża Galaty
Wieża Galaty

W latach 1273 – 1453 Galata była kolonią Republiki Genui i właśnie Genueńczycy wznieśli wieżę, którą możemy dziś podziwiać. Pierwotnie nosiła nazwę Christea Turris, czyli Wieża Chrystusa. Wybudowano ją w 1384 roku, mierzy 64 metry wysokości, co czyniło z niej dobry punkt obserwacyjny – w czasach osmańskich stacjonował w wieży oddział janczarów, wypatrywano z niej pożarów. Ob lat 60. XX wieku Wieża Galata (bo i tak bywa u nas określana) służy turystom jako punkt widokowy, można wjechać prawie na samą górę windą, tylko ostatnie piętra trzeba pokonać na nogach. Zaś jej okolice to miejsce oblegane przez turystów przesiadujących w knajpkach.

Herbata turecka w charakterystycznej szklance
Herbata turecka w charakterystycznej szklance

Według legendy z Wieży Galata zeskoczył Hezârfen Ahmed Çelebi, który zbudował sobie skrzydła i przeleciał przez Bosfor na azjatycką stronę miasta. Przeraziło to sułtana, który bał się kolejnych pomysłów tego człowieka, więc zesłał go do Algierii.

Centrum Stambułu
Centrum Stambułu

Stambuł: Plac Taksim

Centrum nowoczesnego Stambułu jest plac Taksim (Taksim Meydanı). To popularne wśród młodych Turków miejsce spotkań, przyciąga też manifestacje polityczne a również ze względu na restauracje, sklepy i hotele w okolicy sporo turystów. Obecnie przy placu powstaje nowy meczet, ale to wciąż miejsce, gdzie kwitnie życie nocne. Dodatkową atrakcją jest linia tramwajowa, po której kursują historyczne tramwaje (druga historyczna linia jeździ po stronie azjatyckiej). Punktem centralnym zaś Pomnik Republiki, tu także odbywają się oficjalne uroczystości. Okolice placu to także miejsce, gdzie jest wiele stoisk ze streetfoodem jak kasztany jadalne czy kukurydza. Miejsca turystyczne rozciągają się też przez ulicę Istiklal.

Plac Taksim
Plac Taksim

Wielki Bazar w Stambule

Jeszcze jedną atrakcją, do której przybywają praktycznie wszystkie wycieczki witające do Stambułu jest Wielki Bazar (lub Kryty Bazar – Kapalı Çarşı). Obecnie zajmuje 30 hektarów, ma 61 ulic i ponad 3 tysiące sklepików. Do tego fontanny, meczety, restauracje. Targowisko w tym miejscu pochodzi jeszcze z czasów bizantyjskich, ale oczywiście rozrosło się w czasach osmańskich i późniejszych. Jeszcze w XIX handlowano tu niewolnikami. Z XIX pochodzi też duża część zabudowy. Dziś część targu jest mocno nastawiona na turystykę, z pamiątkami i nie tylko. Złota jest tu mniej niż w Dubaju. Ale wciąż to żywy targ, z którego korzystają mieszkańcy Stambułu. Warto też wrócić na Egipski Bazar z przyprawami, który znajduje się przy moście Galata.

Brama Wielkiego Bazaru w Stambule
Brama Wielkiego Bazaru w Stambule

Wielki Bazar oczywiście pojawił się w filmie. Był tu Bond w „Pozdrowieniach z Rosji”. Wszedł na bazar, gdzie znajdowała się siedziba Beya. Jeszcze ciekawszą rolę bazar odegrał w „Skyfall”, gdzie rozpoczyna się film. Bond jeździ tam między innymi po dachu bazaru (nie wiemy, czy turystom w ogóle można tam wejść, to nie Kaszan). Później akcja przenosi się (udając Stambuł) na przedmieścia Adany, a następnie w okolice wiaduktu Varda przy Parku Narodowym Topaşır. Tym samym nowy 007 podobnie jak stary luźno traktuje nie tylko topografię Istambułu, ale i całej Turcji.

Na początku „Skyfall” widzimy pościg na Wielkim Bazarze w Istambule.
Na początku „Skyfall” widzimy pościg na Wielkim Bazarze w Istambule.

W „Skyfall” konkretnie kręcono zdjęcia przy Buyuk Valide Han, potem zaś także przy placu przy Nowym Meczecie. W „Pozdrowieniach z Rosji” z kolei było widać choćby meczet Nuruosmaniye, znajdujący się na bazarze.

Fragment Wielkiego Bazaru (Stambuł)
Fragment Wielkiego Bazaru

Inne bondowskie atrakcje

Kolejnym z miejsc, które James Bond odwiedził w Stambule jest dworzec kolejowy Sirkeci. Istanbul Sirkeci to główny dworzec kolejowy Istambułu, w którym bieg kończyły wszystkie przybywające z Europy pociągi, w tym słynny Orient Express. Został zresztą w 1890 roku wybudowany przez turecką firmę Oriental Railway (Chemins de fer Orientaux, CO), operatora Orient Expressu. Dworzec jest nadal używany, z krótką przerwą w 2013 roku na modernizację. Tutaj nagrywano sceny do filmu „Pozdrowienia z Rosji” z 1963 roku, gdy James Bond ucieka ze Stambułu. Te sceny nagrywano w dzień. W nocy dworzec stał się Zagrzebiem i Belgradem, widać trochę inne tło, ale to jest ten sam budynek.

Dworzec kolejowy Sirkeci, Stambuł
Dworzec kolejowy Sirkeci

Blisko centrum zaś znajduje się hotel „Seven Hills” z dość charakterystyczną drewnianą fasadą. To miejsce ścisłego finału „Świat to za mało”, tutaj Bond spędza czas z doktor Christmas Jones. Po stronie azjatyckiej natomiast znajduje się willa Küçüksu Kasri, która udawała posiadłość Electry w Baku.

Hotel Seven Hills, Stambuł
Hotel Seven Hills

Muzeum Mozaiki

Mając trochę czasu można wejść do Muzeum Mozaiki. Jest ono stosunkowo niewielkie, ale historycznie dość istotne. Przede wszystkim znajdowało się w Wielkim Pałacu, czyli pałacu cesarzy Konstantynopola. Do dziś z dawnego kompleksu przetrwały pojedyncze elementy, w tym właśnie mozaiki. Są one doskonałym uzupełnieniem innych zabytków Stambułu. Poza oryginalnymi mozaikami z tego miejsca, są tu też wystawione inne bizantyjskie. Dziś jest tu zaledwie 200 metrów kwadratowych mozaik, natomiast sam dziedziniec był 10 razy większy. Można sobie wyobrazić ile jej było.

Muzeum Mozaiki w Stambule
Muzeum Mozaiki w Stambule

Pozostałości bizantyjskie

Z czasów bizantyjskich (i rzymskich) pochodzi jeszcze akwedukt Walensa. Wzniesiono go w 373 roku i dostarczał słodkiej wody do miasta. Dziś pozostał z niego fragment, w najwyższym punkcie mierzy aż 18,5 m wysokości. Obecnie stanowi raczej ciekawostkę przyciągającą turystów, zwłaszcza, że jest obudowany przez miasto. Kiedyś system cystern i akweduktów liczył sobie 250 kilometrów długości. W Istambule mamy też fragmenty dawnych murów Konstantynopola. Od lat 80. XX wieku te, które ocalały, są zabezpieczane i stanowią dodatkową atrakcję miasta.

Akwedukt Walensa (Stambuł)
Akwedukt Walensa
Fragment dawnych murów miejskich (Stambuł)
Fragment dawnych murów miejskich

Zwiedzanie Istambułu

Oczywiście do tego wszystkiego warto wymienić kilka rzeczy, które tworzą klimat miasta dwóch światów. Charakterystyczne dla całej Turcji, ale mocno związane z Istambułem są baklawa, herbata w tulipanie, przyprawy, kebab, lody dondurma (i ich podanie) czy koty. Tych chodzących po mieście jest całkiem sporo. Zaś z atrakcji tureckich można też wybrać się na przedstawienie wirujących derwiszy. Jest także polski akcent, muzeum Adama Mickiewicza w domu, w którym zmarł nasz wieszcz narodowy.

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak turecki
StambułWąwóz Saklıkent
Szlak filmowy
StambułVik

Półwysep Dingle, klify i „Gwiezdne Wojny”

Gdzie na zachodzie kończy się Europa? Jest oczywiście kilka teorii. Portugalczycy twierdzą, że na przylądku Roca, poniekąd najbardziej wysuniętym na zachód fragmencie kontynentu europejskiego. Islandczycy mają nawet most Miðlína znajdujący się na styku płyt tektonicznych – europejskiej i amerykańskiej. Swój zachodni kraniec Europy mają także Irlandczycy. To półwysep Dingle, dokładniej Dunmore Head. Znajduje się dalej na zachód niż Cape Roca, ale nie na stałym lądzie.

Półwysep Dingle
Półwysep Dingle

Irlandzki półwysep Dingle

Półwysep Corkaguiney (irl. Corca Dhuibhne) bywa nazywany również Dingle, od miasta An Daingean lub Daingean Uí Chúis, które z angielska właśnie określa się Dingle. Jest to miasteczko rybackie, ale też otwierające się na turystykę (podobnie jak cały półwysep). W porcie możemy zobaczyć zarówno kutry, jak i jachty. Organizowane są stąd także wycieczki na oglądanie delfinów. Jest też oceanarium, kilka restauracji i pubów z muzyką na żywo. W sam raz, by tu zostać w razie niepogody. Zaś przy sprzyjającej aurze raczej zwiedza się okolicę (pieszo, rowerem czy samochodem).

Miasteczko Dingle
Miasteczko Dingle

Oglądanie delfinów w Dingle zostało rozsławione dzięki butlonosowi imieniem Fungie. Zadomowił się w tych wodach i dziś stanowi żywą atrakcję turystyczną. O ile by zobaczyć inne delfiny trzeba mieć trochę szczęścia, ten chętnie pokazuje się turystom. W porcie nawet znajduje się pomnik tego delfina.

Plaża Inch (półwysep Dingle) w filmie „Córka Ryana”
Plaża Inch (półwysep Dingle) w filmie „Córka Ryana”

Plaża Inch

Gdy jest sprzyjająca pogoda (choć Irlandczycy są w tej materii dużo mniej wybredni) można wybrać się na plażę. Inch Beach to jedna z najlepszych plaży w całym hrabstwie Kerry. Większość z nich jest kamienista lub stosunkowo niewielka. Piaszczysta plaża Inch jest dość malownicza i rozciąga się na pięć kilometrów. Woda i wiatr sprzyjają przede wszystkim uprawianiu sportów wodnych, różnych odmian surfingu (kite surfing, windsurfing) oraz kajakarstwa Popularnością cieszy się także wędkowanie.

Plaża Inch
Plaża Inch

To także pierwsza nasza lokacja filmowa, choć niestety już trochę zapomniana. Tutaj David Lean kręcił swój romans – „Córka Ryana” osadzony w czasach powstania (które czasem uznaje się za początek istnienia IRA). Dziś plaża Inch przyciąga turystów, czasem dość ciężko tu zaparkować. Bardzo wyróżnia się na tle reszty Dingle. Mało kto jednak kojarzy to miejsce z filmów.

Plaża Inch
Plaża Inch

Gallarus Oratory

Bardzo charakterystyczne i często występujący w tej części Irlandii są liczne kamienne chatki nazywane clochán, zwane też ulami (beehive hut). Przypominają one cele mnichów ze Skellig Michael. Ich datowanie jest niepewne, być może pochodzą z około VII wieku naszej ery, przynajmniej nie ma dowodów na istnienie ich przed tą datą. Większość zachowanych clochán datuje się na wieki XII i późniejsze.

Gallarus Oratory
Gallarus Oratory

Ich konstrukcja jest ciekawa: na planie koła – wtedy przypominają ule – lub kwadratu – wtedy ich kolebkowy dach nasuwa skojarzenia z wywróconą łodzią. Kamienie są ułożone w ten sposób, że deszcz spływa po chatce nie dostając się do środka. Nam właśnie ten ulewny deszcze przeszkodził w zwiedzaniu większości clochán, które licznie mijaliśmy po drodze.
Udało nam się  wejść tylko do Gallarus Oratory, czyli takim clochán o funkcji sakralnej. To także zdecydowanie najbardziej znany z tych uli.

Gallarus Oratory
Gallarus Oratory

Funkcja Gallarus Oratory nie jest znana oprócz tego tylko, że w jakiś sposób wiązała się z tradycją celtycko-chrześcijańską. Nie wiadomo, czy był to wczesnochrześcijański kościół, XII-wieczna świątynia, prywatna kaplica pogrzebowa czy schronienie dla pielgrzymów (jedna z etymologii słowa „gallarus”, uważana zresztą za błędną). Nie jest nawet znana data powstania tego budynku – nie zachowały się żadne przedmioty, które mogłyby naświetlić sprawę. Swoją drogą, wodoodporne ułożenie kamienia sprawdza się doskonale – w środku jest suchusieńko, mimo intensywnych opadów. Pod Gallarus znajduje się całkiem spory parking i faktycznie przybywa tu dużo turystów.

Drogi na półwyspie Dingle
Drogi na półwyspie Dingle

Klify Dingle

Poza tego typu zabytkami (jest ich kilka po drodze), malowniczymi polami uprawnym, oraz polami golfowymi, na półwyspie Dingle odwiedzających przyciągają także malownicze klify. Te nawet przy niepogodzie wyglądają olśniewająco. Jest tu naprawdę wiele punktów widokowych, więc można się przemieszczać od jednego do drugiego i robić krótkie przerwy. Trzeba jednak wziąć pod uwagę zwężenia dróg i mijanki. Klify i wybrzeże uwieczniono w filmie „Za horyzontem” (1992) Rona Howarda. Ten znów opowiada ważny fragment historii Irlandii, czyli emigrację. W rolę młodych Irlandczyków wcielili się Tom Cruise i Nicole Kidman, wówczas gorąca para Hollywood.

Klif Dingle
Klif Dingle

Gwiezdne Wojny i Dingle (Ceann Sibeal)

Najnowsze filmowe dzieło, które kręcono w Dingle to „Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi” Riana Johnsona. Z powodu trudności, na Skellig Michael nakręcono raptem kilka scen i to pomimo że Ahch-To w Epizodzie VIII miał całkiem dużo czasu ekranowego. Na półwyspie Dingle zbudowano kopię kamiennych domków ze Skellig, jednocześnie wprowadzając modyfikacje, by dać filmowcom większą swobodę.

„Gwiezdne Wojny: Część VIII: Ostatni Jedi”, półwysep Dingle dubluje Skellig Michael czyli planetę Ahch-to.
„Gwiezdne Wojny: Część VIII: Ostatni Jedi”, półwysep Dingle dubluje Skellig Michael czyli planetę Ahch-to.

Jednak najważniejszym powodem zmiany miejsca było docieranie na Skellig i trudne (zmienne) warunki pogodowe. W przypadku „Przebudzenia Mocy”, gdzie kręcono kilka ujęć nie miało to dużego znaczenia, ale w „Ostatnim Jedi”, gdzie Ahch-To odgrywa większą rolę, kręcenie wszystkiego na Skellig stanowiłoby spore utrudnienie, stąd potrzebny był „dubler”. Zresztą nie jedyny. Samo Ahch-To (acz już nie świątynię Jedi) kręcono w północnej części Irlandii – choćby w hrabstwie Donegal. No i oczywiście w studiu Pinewood pod Londynem.

Pole golfowe nieopodal Ceann Sibeal
Pole golfowe nieopodal Ceann Sibeal

Plan „Ostatniego Jedi” zlokalizowano w Ceann Sibeal, nieopodal pola golfowego. Niestety dotarcie tam w deszczowy dzień jest bardzo trudne. Kończy się droga asfaltowa i dalej najlepiej jest dotrzeć na piechotę, pamiętając, że wchodzi się na prywatną własność. Zresztą dziś pozostałości po filmie już tam nie ma. Wykorzystano to miejsce, by jak najlepiej odtworzyć Skellig Micheal, dekoracje później usunięto. Natomiast nie jest to jedyne pole golfowe będące lokacją gwiezdno-wojenną. Inne to Livermore.

Ceann Sibeal
Ceann Sibeal

Ale jest jedna pamiątka. W Ceann Sraithe znajduje się punkt widokowy z tablicą informacyjną, wskazującą, gdzie było zlokalizowane Ahch-To. Jest tu także luneta, dzięki której można obejrzeć zdecydowanie mniej dostępny klif. Niestety do tego także potrzebna jest pogoda.

Punkt widokowy Ceann Sraithe
Punkt widokowy Ceann Sraithe

Zwiedzanie półwyspu Dingle

Swoją drogą nie jest to jedyne miejsce, w którym wspomina się „Gwiezdne Wojny”. Po drodze czasem można znaleźć jakieś dekoracje i reklamy o tym przypominające. No i podobnie jak w Portmagee, gdzieniegdzie można kupić porgi.

Krajobraz półwyspu Dingle
Krajobraz półwyspu Dingle

Na półwyspie Dingle, przy lepszej pogodzie warto też pojechać na przełęcz Conor Pass. Malownicza, a jednocześnie najwyżej położona w Irlandii – 456 metrów nad poziomem morza. Znajduje się niedaleko od miasta Dingle. Inne atrakcje poza „ulami” to także kamienne chaty z okresu Wielkiego Głodu, skanseny, no i przede wszystkim klify. Nawet mimo niepogody robiły wrażenie.

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak irlandzki
Dingle
Szlak filmowy
Dingle

Paryż, zwiedzanie kulturalnej stolicy na filmowo

Stolica Francji to miasto popularne wśród turystów, ale przede wszystkim kulturotwórcze. Paryż (fr. Paris) zadziwia zabytkami, bogatymi muzeami, dziełami sztuki, lśni modą i imprezami, ale jest również obecny w filmie. Podobnie jak w przypadku Londynu właściwie wszystkie najważniejsze atrakcje i zabytki Paryża trafiły na wielki bądź mały ekran, zwłaszcza gdy się do tego doda kinematografię francuską. Stolica Francji to też olbrzymie i zróżnicowane miasto, na zwiedzanie którego i rok może być mało. No i to jedno z najchętniej odwiedzanych miast na świecie.

Zgromadzenie Narodowe (Paryż, Francja)
Zgromadzenie Narodowe (Paryż, Francja)

Historia Paryża

Nazwa Paryż pochodzi od nazwy plemienia Celtów – Paryzjów – którzy zasiedlili ten obszar w III wieku przed naszą erą. Paryzjowie zamieszkiwali dzisiejszą Île de la Cité. Zostali podbici przez Rzymian w 52 roku przed naszą erą i od tego momentu miasto nosiło nazwę Lutetia. Nazwa Paris nie była oficjalną, ale z czasem zaczęła zastępować tą rzymską. Duży rozwój Paryża nastąpił dopiero w 508 roku, gdy król Franków, Chlodwig uczynił go swoją stolicą. W średniowieczu miasto regularnie kurczyło się i rozrastało z powodu wojen, epidemii lub prosperity. Od XVI wieku Paryż rozwijał się także jako stolica kulturalna Europy, a potem świata. Królowie Francji, nawet po przeprowadzce do Wersalu, nie zapominali o dawnej stolicy, dbali o jej rozwój. Potem znów nastąpił regres związany z historyczną zawieruchą. Nadeszła Rewolucja Francuska i kolejne zmiany władz, aż do Wiosny Ludów w 1848, których główną areną działań był Paryż.

Pola Marsowe, Pałac Inwalidów i Montparnasse
Pola Marsowe, Pałac Inwalidów i Montparnasse

W czasach rządów cesarza Napoleona III rozpoczęto wielką przebudowę Paryża, którą nadzorował Georges Haussmann. To właśnie z tamtego okresu pochodzi obecny rozkład miasta. Wiązało się to w wielu miejscach z wyburzeniem istniejących budynków, stworzeniem arterii komunikacyjnych, parków i zaplanowaniem francuskiej stolicy od nowa. Przebudowa ta trwała od 1852 do 1870 roku. Wkrótce potem doszło do wybuchu wojny z Prusami i oblężenia miasta. Zniszczenia były bardzo dotkliwe. Pod koniec wojny doszło do kolejnej rewolucji, czyli Komuny Paryskiej, a wraz z nią miasto ponownie ucierpiało. Następnie nastała słynna La belle époque, czyli trwający aż do wybuchu I wojny światowej okres rozwoju miasta, głównie kulturalnego. To właśnie ten okres najbardziej ukształtował współczesne miasto. Paryż, także dzięki Wystawom Światowym, nowym prądom w sztuce, stał się artystyczną stolicą świata, dyktującą trendy. Ten status utracił dopiero po II wojnie światowej, acz nadal pozostaje ważnym miejscem na artystycznej mapie świata.

Schody na wieży Eiffle’a
Schody na wieży Eiffle’a

Wieża Eiffle’a

Jedną z pierwszych rzeczy, która przychodzi ludziom na myśl o Paryżu jest Wieża Eiffle’a. To symbol i jedna z najbardziej rozpoznawalnych budowli na świecie. Otwarto ją w 1889 z okazji wystawy światowej i setnej rocznicy Rewolucji Francuskiej. Był to zaledwie jeden ze 107 projektów, ogromny i nowoczesny w wykonaniu. Chciano go zbudować z prefabrykatów. Było to wielkie przedsięwzięcie, a sam projekt budził niemałe kontrowersje. Powstała nawet petycja 300 (w nawiązaniu do wysokości wieży – 300 metrów), którzy domagali się szybkiego zdemontowania tego szkaradztwa, a jeszcze lepiej zaprzestania budowy. Na nic to się zdało. Co ciekawe, sam Gustave Eiffel, któremu przypisuje się jej autorstwo, tylko nadzorował projekt i zarabiał na nim, był inwestorem. Większość zaprojektowali Maurice Koechlin i Émile Nouguier. Sam Eiffel początkowo był sceptyczny wobec projektu. Domagał się pewnych zmian, gdyż pierwotny model zdawał mu się zbyt techniczny.

„Zabójczy widok”, czyli James Bond na wieży Eiffle’a (Paryż)
„Zabójczy widok”, czyli James Bond na wieży Eiffle’a (Paryż)

Za elementy dekoracyjne odpowiadał Stephen Sauvestre i dopiero po jego zmianach projekt zatwierdzono i zrealizowano. Eiffel miał kontrakt z miastem, na mocy którego mógł zarabiać na turystach wchodzących na wieżę przez 20 lat. Potem niby miała być rozebrana, ale zainteresowanie i ruch sprawiły, że miasto zainteresowało postanowiło obiekt zostawić. Dziś trudno sobie wyobrazić Paryż bez wieży Eiffle’a, mało tego ma ona swoje kopie w Las Vegas, Tokio czy luźną inspirację w Pradze. Tu warto jeszcze wyprostować jedną rzecz. Eiffel oczywiście też był konstruktorem i swój wkład w wieżę miał, ale bardziej przypisuje mu się choćby zbudowanie mostu w Porto, niż wieży z nim kojarzonej. Ot to był tylko jeden z wielu projektów, na który nie miał czasu. Ciekawostka: komercyjne wykorzystywanie zdjęć oświetlonej wieży, ze względu na prawa autorskie, wymaga zezwolenia. Zostało one dodane wiele lat później i jest objęte prawami autorskimi.

Restauracja Le Jules Verne
Restauracja Le Jules Verne, także pojawił się tu James Bond

Zwiedzanie wieży Eiffle’a

W latach 80. XX wieku wieża została mocno zmodernizowana, tak by dostosować ją do większej liczby turystów. Zamontowano choćby windy. W ubiegłej dekadzie ograniczono też możliwość przechadzania się pod wieżą, obecnie wszędzie są bramki bezpieczeństwa i bez biletu trudno tam wejść. Bilety warto kupić z wyprzedzeniem w sieci, w szczycie sezonu na miejscu nawet nie ma co liczyć na zakup. Natomiast godzina na bilecie nie jest tak dokładnie przestrzegana, można przyjść trochę wcześniej. Czas na górze też nie jest wyznaczony. Wieża ma trzy piętra na wysokości 57 metrów, 115 metrów i 276 metrów.

Na pierwszym znajduje się restauracja i sklepy, a także fragment oszklonej podłogi (dodany w latach 80. XX wieku). Na drugim także mamy wykwintną restauracje „Le Jules Verne”. Zaś na trzecim właściwie jest już tylko mały taras widokowy, nie licząc gabinetu Eiffle’a. Wszędzie dojeżdża się windami. Na drugim piętrze musimy się przesiąść. Uwaga: kupując bilety można też wybrać maksymalny poziom, który chce się zobaczyć.

Wieża Eiffla
Wieża Eiffla

Kinowe życie wieży Eiffle’a

Wieża Eiffla musiała znaleźć swoje miejsce w filmie, zwłaszcza jako ikona Paryża. Większość nie-francuskich produkcji, których akcja dzieje w tym mieście, ma jakieś ujęcia wieży. Po schodach chodził James Bond – czyli Roger Moore w „Zabójczym widoku” (1985). Tam też kręcono zdjęcia w „Le Jules Verne”. Do tej restauracji można wejść bez rezerwacji, ale nie po to, by sobie ją pooglądać. Pilnują tego dość skrupulatnie. Ceny wyznaczają jakiego typu gości chcą tam obsługiwać i nie są to backpackerzy. Osoby nie spełniające kryteriów nie zostają wpuszczane. Wystrój obecnie jest zmieniony względem filmowego. W „Zabójczym widoku” Bond wybiega z restauracji i obserwujemy pościg po schodach, 007 goni May Day, która następnie wyskakuje z wieży na spadochronie.

Warto dodać, że pierwszy podobny skok wykonał 4 lutego 1912 austriacki wynalazca – Franz Reichel, który testował swój własny płaszcz-spadochron. Wyskakiwał on z pierwszego piętra i zginął. May Day wylądowała bez problemu. Zaś z innych filmów na samej wieży dzieje się też część akcji „Men in Black: International”, acz w tym wypadku to co odtworzono w studio nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością.

Wieża Eiffla widziana z Palais de Chaillot (Paryż)
Wieża Eiffla widziana z Palais de Chaillot (Paryż)

Palais de Chaillot

Blisko wieży Eiffle’a, po drugiej stronie Sekwany, wzniesiono Palais de Chaillot. Ten monumentalny budynek powstał z okazji Wystawy Światowej w 1937. Znajduje się na wzgórzu Chaillot, są tu też ogrody Trocadéro, fontanna, muzea, teatr, akwarium, a przede wszystkim wspaniały widok na wieżę. To też bardzo charakterystyczne miejsce, które można zobaczyć choćby w „Mission: Impossible: Fallout”, tam właśnie agent Walker rozmawia z dyrektor Sloane. Promenada też pojawia się w filmie „Anna” Luca Bessona, główna bohaterka spaceruje tędy. W 007 też można dostrzec ujęcie tego miejsca. Jedno z muzeów jest miejscem akcji „Człowieka z Rio” z Jeanem-Paulem Belmondo.

„Mission: Impossible – Fallout” i widok na wieżę Eiffle’a (i dalej Paryż)
„Mission: Impossible – Fallout” i widok na wieżę Eiffle’a (i dalej Paryż)

Paryż: Pola Marsowe i Pałac Inwalidów

Dokładnie po drugiej stronie wieży Eiffla rozciągają się Pola Marsowe. To obszar zieleni o powierzchni 25 hektarów. Dziś przede wszystkim słynie z odbywających się tu koncertów i imprez kulturalnych. Natomiast wcześniej przylegał do Szkoły Wojskowej i służył kadetom jako poligon ćwiczeniowy. Szkoła to z kolei piękny budynek, wciąż użytkowany zgodnie z pierwotnym zamysłem, zbudowany jeszcze przez Ludwika XV, trochę inspirowany Luwrem. Inicjatorką wzniesienia go była markiza de Pompadour, królewska kochanka.

Pałac Inwalidów, Grobowiec Napoleona Bonaparte (Paryż, Francja)
Pałac Inwalidów, Grobowiec Napoleona Bonaparte (Paryż, Francja)

Dalej rozciąga się kolejny budynek wojskowy – Pałac Inwalidów. Obecnie to muzeum wojska, które można zwiedzać. Prezentuje przede wszystkim historię armii francuskiej. W ramach pałacu znajduje się Kościół Inwalidów. Piękny budynek z XVII wieku, obecnie nie pełni już roli religijnej. W olbrzymim sarkofagu spoczywa tu Napoleon Bonaparte, a całość sprawia wrażenie jego własnej świątyni. Dziedziniec pałacu pojawił się w filmie „Vidocq”. Natomiast w tym miejscu warto zauważyć jedną rzecz. O ile u nas Rewolucja Francuska jest raczej dobrze postrzegana, w Paryżu tego nie widać. Można o niej się dowiedzieć w niewielu miejscach, najczęściej jest to tragiczna historia. Co innego z Napoleonem. Paryżanie wciąż go czczą w pewien sposób, upamiętniając jego legendę.

Norte-Dam przed pożarem
Norte-Dam przed pożarem

Paryż: Katedra Naszej Pani (Notre-Dame)

Zwiedzając zabytki Paryża nie można pominąć katedry. W dawnych czasach rzymska Lutencja potrzebowała godnej świątyni, tym samym na Île de la Cité wzniesiono świątynię Jowisza. Po Rzymianach w jej miejscu powstała Bazylika św. Szczepana (ówczesna katedra Paryża). Jednak Francja potrzebowała budynku o wiele bardziej godnego, więc starą świątynię zburzono i zaczęto budowę Notre-Dame (katedra Naszej Pani), która trwała 200 lat. To piękny budynek, również historyczny. Tu koronował się potem Napoleon I, tu oczyszczono z zarzutów pośmiertnie Joannę D’Arc. Świątynia została zdemolowana podczas Rewolucji Francuskiej, przemianowano ją na świątynię rozumu.

Swój renesans zawdzięcza Victorowi Hugo, który dość mocno lobbował za jej renowacją. Tej przewodził Eugène Emmanuel Viollet-le-Duc. Wówczas też nadano jej najbardziej znaną formę, włącznie z gargulcami, których wcześniej nie było i iglicą na skrzyżowaniu naw. Katedra słynie ze swoich pięknych rozet i witraży oraz wspaniałego wnętrza. Dodatkowo tuż przed wejściem znajdowały się dwa dodatkowe miejsca, na które trzeba zwrócić uwagę. Pierwszy to krypty, można zwiedzać. Drugi to gwiazda, symboliczne centrum Paryża.

Notre-Dame przed pożarem (Paryż)
Notre-Dame przed pożarem (Paryż)

Popularność katedry Norte-Dame

15 kwietnia 2019 katedra niestety spłonęła i obecnie jest zamknięta. Zniszczenia są ogromne, zaś renowacja trwa. Wówczas w informacjach mówiono, że to symbol chrześcijaństwa i Francji. To pierwsze to dość mocne nadużycie, drugie, pomimo historycznych wydarzeń, też jest zbyt mocnym określeniem. Legenda Notre-Dame pochodzi właśnie z XIX wieku, kiedy to Wiktor Hugo próbował ratować ten podupadający i zapomniany kościół. Napisał słynną powieść „Katedra Najświętszej Marii Panny w Paryżu”, którą obecnie dzięki hollywoodzkim adaptacjom znamy lepiej jako „Dzwonnik z Norte-Dame”. Książka była ekranizowana kilkanaście razy (wliczając w to kontynuacje). Ostatnia głośna wersja to film animowany Disneya z 1996. W animacji architektura i szczegóły są oddane bardzo dobrze.

Katedra Norte-Dame już po pożarze
Katedra Norte-Dame już po pożarze

Uchodząc za symbol współczesnego Paryża pojawia się w wielu obrazach, nie tylko animowanych. Przy wejściu ginie matka Amelii, gdy spada na nią samobójca, zaś tył katedry i skwer Jana XXIII jest miejscem akcji w „O północy w Paryżu” Woody’ego Allena. Tam bohaterowie siedzą na ławce i łatwo to miejsce odnaleźć (blisko znajduje się pomnik Jana Pawła II). Zresztą ten film Allena ukazuje bardzo wiele różnych ujęć Paryża, zwłaszcza podczas muzycznego wstępu. Natomiast na Promenade René Capitant przy Sekwanie kręcono „Mission: Impossible – Fallout”, scenę w której Ethan Hunt negocjuje z Białą Wdową. W tle doskonale widać katedrę, tym samym dość łatwo znaleźć potem to miejsce.

Norte-Dam widziana z poziomu Sekwany
Norte-Dam widziana z poziomu Sekwany

Paryż: Pałac Kapetyngów

Na Île de la Cité wznosi się Pałac Kapetyngów, czyli Conciergerie. Kiedyś siedziba królewskiego szambelana, a potem więzienie. Sam budynek ma ciekawą architekturę, a przy tym jest to jedno z nielicznych miejsc, gdzie można dowiedzieć się czegoś o Rewolucji Francuskiej. Choć nawet tu hasła Równość, Wolność, Braterstwo nie brzmią tak, jakbyśmy oczekiwali to sobie wyobrażali. W Conciergerie jest nawet wystawa ofiar Rewolucji, wśród nich znajdziemy zarówno Marię Antoninę, Maximiliena de Robespierra, jak i mnóstwo innych ofiar. W Paryżu bardziej niż samą Rewolucję, wspomina się jej ofiary, choć oczywiście 14 lipca, czyli dzień zburzenia Bastylii, jest świętem narodowym.

„Mission: Impossible – Fallout”, Biała Wdowa, Sekwana a w tle katedra Norte-Dam (Paryż, Francja)
„Mission: Impossible – Fallout”, Biała Wdowa, Sekwana a w tle katedra Norte-Dam (Paryż, Francja)

Filmowo, w „Zabójczym widoku” Conciergerie udaje posterunek policji, skąd M odbiera Jamesa Bonda. Widzimy oczywiście ujęcia z zewnątrz.

Prefektura Policji na wyspie Cite (Paryż)
Prefektura Policji na wyspie Cite (Paryż)

Obok wznosi się Pałac Sprawiedliwości. Wcześniej w tym miejscu urzędowali rzymscy zarządcy, potem wznosił się pałac królewski. Dziś to przede wszystkim sądy,  co też wykorzystał Andrzej Wajda w „Dantonie”: to tędy był prowadzony Danton na gilotynę.

Witraże w świętej kaplicy (Paryż)
Witraże w Świętej Kaplicy (Paryż)

Paryż: Święta Kaplica

Z czasów królewskich pozostała tu jeszcze dwukondygnacyjna Święta Kaplica (Sainte-Chapelle). Król Ludwik IX Święty zażyczył sobie mieć w pałacu kaplicę godną świętych relikwii, w tym fragmentu korony cierniowej Jezusa Chrystusa. Zbudowano ją bardzo szybko, w latach 1241 – 1248, projekt nadzorował Pierre de Montreuil. Ze wspaniałymi witrażami, które przedstawiają 1164 sceny biblijne, jest jednym z najważniejszych religijnych zabytków Paryża i robi fenomenalne wrażenie. To też było jedyne miejsce w całym mieście, gdzie ktoś z obsługi domagał się, byśmy mówili po francusku. Kaplica była też inspiracją dla kaplicy w Vincennes.

Mona Lisa w Luwrze
Mona Lisa w Luwrze

Luwr, jedno z najsłynniejszych muzeów świata

Pałac, a obecnie muzeum Luwr (Musée du Louvre) to kulturalny symbol Paryża i miejsce, które koniecznie trzeba zobaczyć, co wcale nie jest takie łatwe. W sezonie jest oblegane przez rzesze turystów, więc samo wejście jest kłopotliwe. Co więcej, wchodzi tu dużo wycieczek, które przelatują przez to muzeum w ciągu 2-3 godzin. Zwiedzanie większości Luwru szybkim tempem zajmuje praktycznie cały dzień, więc dość łatwo można sobie wyobrazić, co się dzieje przy najsłynniejszych dziełach. Dobrym sposobem na odwiedzenie Luwru jest przyjechanie poza sezonem (jesień, zima).

Luwr (Paryż)
Luwr i słynna piramida, będąca obecnie głównym wejściem (Paryż)

Luwr jest dziś jednym z największych pałaców świata. Powstał początkowo w 1190 roku i był wówczas fortecą warowną. Z czasem kolejni królowie Francji zmieniali go i przebudowywali, aż w końcu stał się pałacem królewskim. Od XVI wieku był oficjalną siedzibą królów, zburzono też wtedy część zamkową i rozbudowywano ogromną przestrzeń pałacową. Tak dużą, że król Henryk IV urządzał wewnątrz polowania na lisa dla swojego syna. Z czasem pałac zaczął tracić na rzecz Wersalu, a jego przestrzenie oddano naukowcom i artystom. To prawdopodobnie zadecydowało o dalszych losach Luwru. Po Rewolucji stał się muzeum, które początkowo wystawiało to, co zgromadzili monarchowie Francji. Potem doszły jeszcze łupy Napoleona. Jednak muzeum w dzisiejszej postaci powstało dopiero w 1981, kiedy to z budynku usunięto choćby ministerstwa. Postawiono też szklaną piramidę, będącą dziś głównym wejściem. Łatwo zgadnąć, że wywołało to niemałe kontrowersje.

„Kod DaVinci” i Luwr (Paryż)
„Kod DaVinci” i Luwr (Paryż)

Dziś w Luwrze jest wystawionych około 10 tysięcy przedmiotów z kolekcji liczącej sobie 350 tysięcy. Muzeum ma też swoją filię w Abu Zabi. Z Luwrem wiąże się też tak zwany syndrom Stendhala: z powodu przesycenia niektórzy mają zawroty głowy lub palpitacje serca. To też jedno z najczęściej odwiedzanych muzeów na świecie. Są tu zarówno galerie sztuki, jak i zabytki archeologiczne. Najbardziej znane i oblegane dzieła to „Mona Lisa” Leonarda Da Vinci, „Nike z Samotraki”, czy „Wenus z Milo”.

Luwr w Kinie

Luwr nieraz pojawiał się w filmie. Obecnie chyba najgłośniejszy z nich to „Kod Da Vinci” Rona Howarda na podstawie powieści Dana Browna. Głośna historia z „Ostatnią wieczerzą” w tle zaczyna się od zabójstwa, które ma miejsce w Luwrze. Mamy okazję więc zobaczyć zarówno wnętrza muzeum, jak i oświetloną piramidę na początku i końcu filmu. Częściej jednak Luwr był tłem lub uwiarygodnieniem Paryża, jak choćby w przepełnionym erotyzmem „Marzycielach” Bernardo Bertolucciego, gdzie bohaterowie biegają po nim. Podobnie został ukazany filmach: „Wiek niewinności” Martina Scorsese, „Francuski pocałunek” Lawrence’a Kasdana, czy „Pret-a-porter” Roberta Altmana. Dziedziniec muzeum jest też widoczny w prologu „Wonder Woman” z DC Extended Universe. Niejako większą rolę ma w francuskim filmie „Belfegor – upiór Luwru”. Tam jednak wiele ujęć kręcono w studiu.

Zegar w muzeum Orsay
Zegar w muzeum Orsay

Paryż: Muzeum Orsay

Wiele z atrakcji Paryża stanowią słynne muzea, jak choćby Orsay (Musée d’Orsay). Kiedyś znajdował się tu dworzec kolejowy, który zaprojektował Victor Laloux. Był on nowoczesny jak na początek XX wieku, jednocześnie konstrukcją nawiązywał tak do znajdującego się po drugiej stronie Sekwany Luwru, jak i do secesji. Dworzec, choć popularny, nie przetrwał próby czasu. Trudno było go zmodernizować, tak by obsługiwał nowoczesne pociągi, więc przestał pełnić swoją funkcję. W latach 70. XX wieku postanowiono go rozebrać, ale nie spodobało się to paryżanom. Wskutek ich protestów dworzec został wpisany w 1973 w rejestr zabytków, a cztery lata później zaczęto tu tworzyć muzeum, otwarte w 1986.

Dziś Muzeum Orsay słynie z bardzo bogatej kolekcji sztuki, głównie powstałej w latach 1848 – 1914. Znajdziemy tu dzieła takich twórców jak Monet, Manet, Degas, Renoir czy Cezanne. Uchodzi za jedną z najważniejszych galerii w stolicy Francji. Na górze znajduje się kawiarenka z zegarem, przez którego szyby można oglądać miasto. Zegar ten został odtworzony w filmie Martina Scorsese „Hugo i jego wynalazek”. Film kręcono między innymi w Paryżu, choć akurat nie w tym muzeum. Za to przed wejściem nagrywano francuskich „Nietykalnych” Olivera Nakache i Erica Toledano. Tuż przy muzeum ustawiono interesujące rzeźby zwierząt.

Fontanna Strawińskiego
Fontanna Strawińskiego

Paryż: Oranżeria i muzeum Rodina

Zostajemy przy Monecie. Jego cykl „Nenufarów” ma właściwie własne, prywatne muzeum. To Oranżeria, znajdująca się stosunkowo blisko Luwru. Z czasem stała się też domem innych dzieł Moneta i nie tylko. Inaczej niż w Luwrze, tutaj wnętrze lepiej eksponuje wystawione dzieła, pozwalając się bardziej na nich skoncentrować.. Po drugiej stronie Sekwany zaś znajduje się muzeum Rodina (Musée Rodin) szczycące się kolekcją rzeźb Auguste’a Rodina. To obok Luwru, Wersalu i Orsay jedno z najpopularniejszych muzeów w Paryżu. Oba te muzea znalazły się w filmie „O północy w Paryżu”. W obu Gil i Inez odwiedzają je z przyjaciółmi i dyskutują o sztuce. Gil zaś ma okazję zabłysnąć swoimi ciekawostkami.

Centrum Pompidou
Centrum Pompidou

Centrum Pompidou w Paryżu

Zostając w temacie muzealnym, warto wspomnieć jeszcze o centrum sztuki nowoczesnej Pompidou. Budowę rozpoczęto w 1969 na polecenie prezydenta Francji Georgesa Pompidou i to właśnie jego potem uwieczniono w nazwie. Budynek wyróżnia się specyficzną architekturą. Cześć zewnętrznych korytarzy została wykorzystana w serii o Jamesie Bondzie, dokładniej „Moonrakerze”, gdzie jest fragmentem kompleksu laboratoriów Draxa. Wykorzystano nowoczesny styl, mający się kojarzyć z przemysłem kosmicznym. Obok znajduje się słynny plac Strawińskiego z jeszcze słynniejszą fontanną, zaprojektowaną przez Jeana Tinguely i Niki de Saint Phalle. Jest kolorowa, rusza się i mocno wyróżnia postaciami inspirowanymi muzyką.

Gobelin w Muzeum Średniowiecza Cluny
Gobelin w Muzeum Średniowiecza Cluny

Muzeum Średniowiecza Cluny

Z paryskich muzeów warto jeszcze zwrócić uwagę na dawną średniowieczną siedzibę opatów z Cluny. Obecnie to muzeum średniowiecza. Pałac zbudowano w stylu zwanym podmiejskim gotykiem. Warto jednak zwrócić uwagę także na wystawiane eksponaty, w tym przede wszystkim holenderskie gobeliny, z których słynnym jest „Dama z jednorożcem”.

Łuk Tryumfalny
Łuk Tryumfalny

Łuk Tryumfalny

To jeden z zabytków Paryża epoki napoleońskiej. Napoleon zażyczył sobie pomnika chwały. Miał być wielki (wyszło 45 metrów szerokości i 50 wysokości) i nawiązujący do stylu rzymskiego. Tak zaprojektowano Łuk Tryumfalny. Pracę nad nim trwały 30 lat. Napoleon nie doczekał jego ukończenia, ale to właśnie tu zaczął się jego kondukt żałobny. Dziś pod Łukiem znajduje się grób nieznanego żołnierza. Łuk natomiast można zwiedzać i z góry obserwować miasto. Wpierw do pokonania mamy 284 schody. Na górze znajduje się muzeum. Dalej można wejść jeszcze wyżej na taras widokowy. Swoją drogą ten paryski Łuk zainspirował budowę podobnego w Bukareszcie.

Grand Palais
Grand Palais

Pola Elizejskie

Do Łuku prowadzi jedna z najsłynniejszych ulic Paryża – Pola Elizejskie. Pełna jest drogich sklepów i luksusowych restauracji. Razem z Łukiem Pola bardzo często pojawiają się w różnych filmach, najczęściej znów, w tle, by pokazać Paryż. Tu można wymieniać, „Francuski pocałunek”, „Uprowadzona”, „Fantomas”, „Wasabi – Hubert zawodowiec”, a także wiele scen do filmu „Do utraty tchu” Jeana-Luca Godarda. No i jeszcze na Polach mamy Pałac Elizejski, a tam siedzibę prezydenta Francji.

Plac Zgody (Paryż)
Plac Zgody (Paryż)

Obok znajduje się Grand Palais i inne muzea. Wielki Pałac to budynek, który powstał na Wystawę Światową w 1900 roku. To duża bryła z kolumnami i szklanym dachem, obecnie pełni rolę muzeum. W „Mission: Impossible – Fallout” na jego dachu ląduje Ethan Hunt i agent Walker. Scenę lądowania jednak nagrywano na pustyni pod Abu Zabi, dach odtworzono komputerowo. Obok znajdują się inne muzea, trochę dalej pałac Tokyo.

„Diabeł ubiera się u Prady”, plac Zgody (Paryż)
„Diabeł ubiera się u Prady”, plac Zgody (Paryż)

Paryż: Plac Zgody

Idąc w stronę Luwru przejdziemy na plac Zgody (Place de la Concorde). Kiedyś stał tu kolosalny posąg Ludwika XV, potem w czasach Rewolucji gilotyna. Obecnie stoi egipski obelisk i bardzo charakterystyczna fontanna, a właściwie dwie. Znajdują się po obu stronach obelisku. To też dobry punkt widokowy na Łuk Tryumfalny. Tu nagrywano ujęcia ze „Skarbu Narodowego: Księgi tajemnic”. Tu toczy się część akcji „O północy w Paryżu”, „Amerykanina w Paryżu” czy „Diabeł ubiera się u Prady”. W tym ostatnim przypadku zdjęcia na lokacji kręcono przez dwa dni i to jedno z niewielu ujęć w stolicy Francji, mimo że w filmie niby jest go więcej. Więc jak w przypadku wielu innych filmów, raczej ujęcia uwiarygodniające.

La Defense
La Defense

La Defense, czyli paryskie City

Z drugiej strony Łuku Tryumfalnego mamy Drogę Tryumfalną, będącą przedłużeniem Pól Elizejskich, która prowadzi aż do dzielnicy La Defense wraz z charakterystycznym Wielkim Łukiem (Grande Arche), który jest nowoczesną interpretacją Łuku Triumfalnego. La Defense to dawne pole bitwy, tu Francuzi prowadzili obronę przeciw Prusakom w 1871, stąd nazwa. Intensywna rozbudowa tej dzielnicy zaczęła się w latach 60. XX wieku, stała się wówczas paryskim City, biznesową częścią miasta, pełną nowoczesnych wieżowców. Niektóre, jak wspomniany Wielki Łuk, były bardzo odważnymi projektami. Po La Defense spacerował Jason Borune w „Tożsamości Bourne’a” i widać tam w tle Łuk.

Nowy Łuk Tryumfalny, błędnie tłumaczony czasem jako Arka
Nowy Łuk Tryumfalny, błędnie tłumaczony czasem jako Arka

Paryż, kabaerty i „Moulin Rouge”

„Moulin Rouge” uchodzi to jeden z najsłynniejszych kabaretów w Paryżu, otworzony w 1889. Złą sławę jako miejsce zgorszenia zdobył w XIX wieku, potem stał się trochę zapomniany, aż do 2001roku, gdy wszedł na ekrany głośny musical Baza Luhrmanna „Moulin Rouge!”. Dziś to także jeden z najpopularniejszych kabaretów, ale też zdecydowanie „najgrzeczniejszych”. To przede wszystkim nasycona erotyzmem rewia, zakończona tym, na co czekają tam wszyscy, czyli kankanem. W XIX wieku ten utwór Jacquesa Offenbacha szokował. Nazywano go „delirum tremens” lub „tańcem epileptyka”. Dziś to ikoniczny element przedstawienia w paryskim kabarecie. Skandaliczna przeszłość tego kabaretu wiąże się tam także z wykonaniem pierwszego publicznego striptizu w 1896. Wywołało to spore zamieszki w mieście trwające kilka dni, zginęły nawet dwie osoby. Jeden obóz czuł się oburzony tym czynem, drugi interwencją policji, która aresztowała striptizerkę. Uznano to za cenzurę.

Moulin Rouge
Moulin Rouge

„Moulin Rouge” trudno pomylić z jakimkolwiek innym kabaretem ze względu na charakterystyczny budynek z czerwonym młyn wiatrakowym. Na  ukazaniu fasady kabaretu  filmowy występ „Moulin Rouge” się kończy. Prawdziwe wnętrza nie są tak przestronne jak widzimy to w filmie Luhrmanna. Napakowanie ludzi sprawia wręcz klaustrofobiczne wrażenie. Warto też wspomnieć, że nie był to pierwszy film o tym kabarecie, pierwszy powstał w 1928, kolejne w 1934 i 1952 (z Zsa Zsą Gabor), wszystkie były musicalami.

Kabarety dziś

Dziś rewia przede wszystkim stawia na tradycję, tym samym przyciąga tłumy odwiedzających. O bilety warto postarać się wcześniej, czy to przez Internet, czy na miejscu. Trzeba pamiętać, że kupując bilety można od razu zamówić szampana, jeśli tego nie zrobimy, to na miejscu już nie będzie możliwości domówienia. Bilety nie należą do najtańszych, ale całe przedstawienie zdecydowanie jest warte swojej ceny. Oprócz „Moulin Rouge” działają w Paryżu jeszcze inne kabarety, przede wszystkim „Le Lido” na Polach Elizejskich (słynący z pokazów burleski). Większość pozostałych ma odważniejszy repertuar. Warto dodać, że obok samego „Moulin Rouge” działa sklepik z pamiątkami.

Montmarte przyciąga wielu turystów knajpkami i malowniczymi uliczkami
Montmarte przyciąga wielu turystów knajpkami i malowniczymi uliczkami

„Moulin Rouge” mieści się na Montmarte w części, w której znajduje się dziś dużo innych kabaretów, sex-shopów, a nawet słynne paryskie muzeum seksu. Kiedyś było tu też więcej burdeli, to one ściągnęły artystów w tę okolicę, tworzących paryską Bohemię. Tu także znajduje się słynny plac Pigalle. Znany jest w Polsce dzięki „Stawce większej niż życie”. Hasło „W Paryżu najlepsze kasztany są na placu Pigalle” weszło na stałe do polskiego języka potocznego. Niestety Zuzanna, która lubi je tylko jesienią, byłaby zawiedziona. W tym miejscu kasztanów dziś się nie sprzedaje. Natomiast kasztany jadalne można kupić bliżej ścisłego centrum Paryża od ulicznych handlarzy.

Café des 2 Moulins
„Café des 2 Moulins” to kawiarenka z „Amelii”. To też jedno z miejsc w Paryżu, w którym świadomie kultywuje się set jetting, czyli odwiedzanie lokacji filmowych.

Montmarte

Przy „Moulin Rouge” znajduje się jeszcze jedna filmowa atrakcja. Idąc Rue Lepic dojdziemy do „Café des 2 Moulins”, która zagrała samą siebie w filmie „Amelia”. Do dziś czynna i utrzymująca wystrój podobny do ekranowego. W filmie wystąpiło też wiele uliczek i lokalizacji Montmarte, w tym także stacje metra. Mieści się tu choćby słynna Abyss, czyli najgłębiej położona stacja, również widoczna w filmie. Samo Montmarte to dawna dzielnica artystycznej bohemy, a wcześniej rozpusty (w sumie jedno z drugim się łączy). Znajduje się tu między innymi dom, który należał do Teo van Gogha, brata i jednocześnie sponsora Vincenta.

Paryskie „Bistrot La Renaissance” zagrało między innymi w „Bękartach Wojny”
Paryskie „Bistrot La Renaissance” zagrało między innymi w „Bękartach Wojny”

Dziś Montmarte to przede wszystkim knajpki i kawiarnie. Wspomniane kabarety i podobne przybytki pozostały, stanowiąc część klimatu tego miejsca. Warto pamiętać, że sam rozwój Montmarte przypadł na okres, gdy była to miejscowość pod Paryżem. Jednak jej sława, także artystyczna, spowodowała zwiększenie zainteresowania ze strony odwiedzających jak i tych, którzy chcieli się tu przeprowadzić. Rozwój spowodował, że po około 1907 cyganeria przeniosła się w okolice Montparnse, Montmarte zaś włączono do Paryża.

Bistrot La Renaissance
Bistrot La Renaissance

Paryż i Quentin Tarantino

Warto też wybrać się do restauracyjki Bistrot La Renaissance. Znajduje się już za Montemarte, trochę dalej od ścisłego centrum. Została wykorzystana w filmie „Bękarty wojny” Quentina Tarantino. To tu w okupowanym Paryżu Frederick Zoller przeszkadza Shosannie podczas odpoczynku w kawiarni. Można usiąść praktycznie przy tych samych stolikach. Wystrój się niewiele zmienił, trochę zmodyfikowano drzwi. Nie jest to jedyny film, który tu kręcono. Bistro gościło także kilka francuskich produkcji.

Bazylika Najświętszego Serca
Bazylika Najświętszego Serca

Paryż: Bazylika Najświętszego Serca (Sacre Coeur)

W Montmarte znajduje się też największe wzniesienie w mieście, a na jego szczycie nowa, piękna i bardzo charakterystyczna bazylika Najświętszego Serca (Sacré-Cœur). Wiążą się z nią dwie historie. Po pierwsze to dzieło wotywne. Dwaj francuscy przedsiębiorcy idąc na wojnę z Prusami, obiecali sobie, że jeśli Paryż zostanie nietknięty, a oni tu wrócą, to wybudują bazylikę. Rok później, gdy podpisano pokój, a stolica Francji pozostała nienaruszona, zaczęli wypełniać swoją obietnicę. Wspomogło ich prawie 10 milionów Francuzów, którzy przetrwali wojnę i późniejszą Komunę Paryską. Projekt jest autorstwa Paula Abadie, który nawiązywał do budowli romańsko-bizantyjskich. Do budowy użyto trawertyn z Château-Landon, dzięki niemu świątynia ma tak biały kolor. 19 tonowy dzwon „Savoyarde” jest największym dzwonem w Paryżu i jednym z największych na świecie. Bazylikę ukończono w 1914, ale z powodu wojny konsekracja nastąpiła dopiero w 1919.

Wnętrza paryskiego Panteonu
Wnętrza paryskiego Panteonu

Dziś bazylika Sacre Coeur jest jednym z najbardziej charakterystycznych punków Paryża. Przed nią znajduje się taras widokowy. Miejsce bardzo często wykorzystywane jest przez filmowców, zwłaszcza okolice przed głównym wejściem do świątyni lub na taras od dołu. Między innymi w „Amelii” działo się tu co najmniej kilka scen, także z chodzeniem po schodach.

Galeria Lafayette (Paryż)
Galeria Lafayette (Paryż)

Paryż: Galeria Lafayette

Choć filmowo nie jest istotna (pomijając epizod w „Strach nad miastem” z Jean-Paulem Belmondo), to dobrze oddaje ważną część kultury francuskiej, czyli modę. Galeries Lafayette przyciąga wielu klientów, którzy potrafią czekać na jej otwarcie ustawiając się w kolejkach pod drzwiami. Ciekawszy dla nas jest sam budynek. Choć niestety w wielu miejscach został zmodernizowany, to szczęśliwie główny hol wraz z inspirowaną bizantyjskim stylem kopułą pozostaje nietknięty. Warto to zobaczyć. Znajduje się tu nawet szklany mostek, z którego za darmo można lepiej oglądać kopułę. Chętnych trochę jest, więc trzeba odstać swoje w kolejce. Można też wyjść na dach, to bowiem doskonałe miejsce widokowe. Natomiast już samo otwarcie galerii przyciąga tłumy turystów szukających modowych nowinek i… polujących na cenowe okazje.

Kościół św. Magdaleny w Paryżu
Kościół św. Magdaleny w Paryżu

Paryż: Kościół św. Magdaleny (de la Madeleine)

Ze świątyń na uwagę zasługuję z pewnością kościół św. Magdaleny (L’église de la Madeleine). To istne cudo w którego przypadku nie do końca wiadomo, czym właściwie ten budynek jest. Budowę rozpoczęto na życzenie Napoleona, który też zdecydował o greckim stylu. Miała to być świątynia chwały armii francuskiej, ale czasy się zmieniły. Budowę przerywano i wznawiano w sumie trzykrotnie, zmieniało się też przeznaczenie budynku. Od parlamentu, muzeum, giełdy, biblioteki, sądu czy nawet dworca. Ostatecznie zrobiono z tego kościół, konsekrowany w 1842. Choć brakuje tu krzyża, czy dzwonnicy, na tympanonie znajdujemy płaskorzeźby przedstawiające Sąd Ostateczny. Środek jest już bardziej klasyczny. Warto wspomnieć o tym, że to właśnie tu odbywały się nabożeństwa pogrzebowe Fryderyka Chopina i Adama Mickiewicza.

Panteon (Paryż)
Panteon (Paryż)

Panteon

Ostatecznie marzenie Napoleona o świątyni chwały zrealizowano w dwóch miejscach. W kościele Inwalidów (gdzie go pochowano) oraz w bazylice św. Genowefy. Ta powstała na polecenie Ludwika XV. Ukończono ją krótko przed Rewolucją Francuską. Potem przez kolejne stulecie nie było wiadomo, co zrobić z tą budowlą. Ostatecznie została przerobiona na Panteon Narodowy, już po czasach Napoleona. Ten paryski jest wzorowany na Panteonie w Rzymie. Dziś upamiętnia wielkich Francuzów, wielu z nich tu pochowano. Można też zobaczyć wahadło Foucaulta. Filmowo uwieczniono go w „Człowieku z Rio”, choć trochę ciężko go zobaczyć. Przy placu przed Panteonem kręcono sceny pościgu ulicami Paryża, więc świątynia jedynie miga na ekranie. Wewnątrz znajdziemy też ciekawe ryciny ukazujące historię tego miejsca.

Kościół św. Szczepana (Paryż)
Kościół św. Szczepana (Paryż)

Kościół św. Szczepana ze Wzgórza (St. Etienne du Mont)

Oryginalny relikwiarz świętej Genowefy przeniesiono z bazyliki do znajdującego się tuż obok kościoła Saint-Etienne du Mont, czyli świętego Szczepana ze Wzgórza. Budowano go od 1492 do 1626, więc w międzyczasie zmodyfikowano styl. Do gotyku dodano trochę renesansowej wizji. Słynie z unikatowej przegrody ołtarzowej pochodzącej z tamtego okresu. Zawitał do niego Woody Allen w filmie „O północy w Paryżu”, acz tylko z zewnątrz. Gil siedzi na schodach przed kościołem, kiedy przyjeżdżają po niego znajomi z lat 20.

„Le Louis Philippe”, czyli Paryż i „Plotkara”
„Le Louis Philippe”, czyli Paryż i „Plotkara”

Paryż: Kościół św. Sulpicjusza

Kościół św. Sulpicjusza (Église Saint-Sulpice) to drugi największy po Norte-Dame kościół w Paryżu. Budowano go przez 134 lata, w dodatku jednej z wież nigdy nie ukończono ze względu na brak funduszy. Dziś słynie z dwóch powodów: pierwszy to freski, których autorem jest Eugène Delacroix. Drugi powód, filmowy: tutaj rozgrywały się sceny z filmu „Kod Da Vinci”. Zdjęcia nagrywano na zewnątrz. Wnętrze kościoła odtworzono w studio. Tu znajdowała się „Rose Line” i pogańska świątynia, ale to oczywiście fikcja literacka (i filmowa).

Oryginalna paryska zabudowa
Przykład oryginalnej paryskiej zabudowy. Dziś zostało zaledwie kilka budynków w tym stylu i są mocno pochowane.

Paryż: Kościół św. Gerwazego i Protazego

Trochę dalej od centrum znajduje się kościół św. Gerwazego i Protazego (Saint Gervais Saint Protais). Zaczęto go budować pod koniec XV wieku, prace trwały blisko 150 lat. Został względnie nietknięty przez Rewolucję Francuską. Uszkodzono go dopiero podczas I wojny światowej. Można go spokojnie zobaczyć za darmo, przybywa tu mało turystów. Ale na jego tyłach przy ulicy Rue de Barres, można zobaczyć oryginalną paryską zabudowę z okresu średniowiecza. W całym mieście pozostało zaledwie kilka takich budowli. Zostały one wykorzystane jako inspiracja w disneyowskim „Dzwonniku z Notre-Dame”. Na ich podstawie odtworzono wygląd dawnego Paryża i inne budynki poza katedrą. Obok znajdują się też dwie restauracje „Chez Julien” i „Louis Philippe”, które pojawiły się w 4. sezonie „Plotkary”.

Grób Jima Morrisona, Père-Lachaise (Paryż)
Grób Jima Morrisona, Père-Lachaise (Paryż)

Cmentarz Père-Lachaise

W Paryżu nawet cmentarz może być i kulturowy i filmowy. Największy i najbardziej znany to Père-Lachaise (Cimetière du PèreLachaise), założony w 1804. Miał to być zwykły cmentarz komunalny, ale dziś przyciąga odwiedzających jako kolejna atrakcja miasta. Przede wszystkim pochowanych jest tutaj wiele słynnych osób związanych z Paryżem: Balzaak, Molier, Heloiza i Abelard, Delacroux, La Fontaine i wymieniać można by dalej. . Do niektórych jak do Oscara Wilde’a czy Jima Morrisona wciąż przybywają fani. Innych, jak choćby Fryderyka Chopina, wciąż odwiedzają Polacy. W przypadku Oscara Wilde’a warto zauważyć, że grób obecnie jest otoczony szkłem, fanki całowały go zostawiając ślady szminki. Dziś robią to na szkle. Grób Morrisona także jest odgrodzony, zaś drzewo obok niego oblepione jest gumami do żucia.

Père-Lachaise
Père-Lachaise

Père-Lachaise słynie także ze sztuki sepulkralnej. Wiele z grobowców i pomników nagrobnych powstało na fali zainteresowaniu spirytualizmem i magią, stąd intrygujące formy przypominające piramidy, nie brak tutaj także klasycznych rzeźb i prywatnych kapliczek z rodzinnymi kryptami. W połączeniu ze starodrzewem wygląd i atmosfera cmentarza skłania do refleksji i melancholijnych spacerów po długich alejach.

Cmentarz pojawił się w francuskim filmie „W imię przyjaźni” z Jean-Paulem Belmondo. Natomiast grób Jima Morrisona uwieczniono także w „The Doors” Olivera Stone’a.

Most Bir-Hakeim widziany z wieży Eiffla
Most Bir-Hakeim widziany z wieży Eiffla

Katakumby paryskie

Nie jest to jedyna nekropolia w Paryżu, na którą warto zwrócić uwagę. Druga to katakumby, gdzie pochowano 6 milionów mieszkańców. Katakumby zbudowano w momencie, gdy podjęto decyzję o zlikwidowaniu cmentarza Niewiniątek (została tam tylko fontanna). Ciała ekshumowano i przenoszono tutaj. Dziś to jedna z bardziej obleganych atrakcji w Paryżu, bilety lepiej zarezerwować wcześniej.

„Shakespeare & Company”
„Shakespeare & Company”

Romantyczny Paryż

Jeśli chodzi o turystykę filmową, warto wspomnieć o księgarni i kawiarni „Shakespeare & Company”. Znajduje się ona stosunkowo blisko katedry Norte-Dame i właściwie przez lata nie budziła tak dużego zainteresowania, mimo że ma ponad sto lat i historycznie miała swoich wielbicieli, przyciągała też artystów (wśród nich byli Ernest Hemingway, James Joyce, Scott Fidgerald czy Gertude Stein). Nadużyciem byłoby stwierdzenie, że popadła w zapomnienie, ale wydawało się, że apogeum swojej popularności ma dawno za sobą. Wszystko się zmieniło, gdy uwiecznił ją Richard Linklater w „Przed zachodem słońca” (2004), a potem Woody Allen w „O północy w Paryżu” (2011). W pierwszym filmie Jesse podpisuje tu swoją książkę, w drugim Gil odwiedza ten lokal.

„O północy w Paryżu” to wręcz gotowy przewodnik filmowy po mieście. Na zdjęciu wraz ze słynną kawiarnią – księgarnią.
„O północy w Paryżu” to wręcz gotowy przewodnik filmowy po mieście. Na zdjęciu wraz ze słynną kawiarnią – księgarnią.

Dziś nawet poza sezonem dość trudno znaleźć tu miejsce, a kolejki są całkiem spore. Lokacja została odkryta na nowo, początkowo przyciągało fanów obu filmów, z czasem jednak stało się kolejną z paryskich atrakcji. Wiele osób nawet nie ma pojęcia dlaczego, tłumy jednak są i to całkiem spore. Natomiast tu warto wspomnieć o jednej tradycji paryskiej. W dzielnicy łacińskiej, blisko Sekwany (tam znajduje się też ta księgarnia), rezydują od XVI wieku tak zwani bukiniści, czyli osoby sprzedające książki ze straganów. Prócz książek sprzedawali mapy i pocztówki, dziś wielu z nich oferuje różne przewodniki i albumy pamiątkowe o Paryżu. I tak się złożyło, że dawniej ta akurat księgarnia zaczęła przyciągać bohemę.

Pałac Soubise
Pałac Soubise

Paryż w animacjach i nie tylko

Pałac Soubise (Hotel de Soubise), w którym mieści się muzeum archiwów narodowych był jedną z lokacji udających Wersal w filmie „Maria Antonina” Sofii Coppoli. W okolicy kręcono też „Dzień szakala”. Na dziedziniec i do ogrodu można wejść bez kupowania biletu.

„Ratatuj” i sklep z pułapkami na szczury. Jest taki w Paryżu z bardzo podobną wystawą.
„Ratatuj” i sklep z pułapkami na szczury. Jest taki w Paryżu z bardzo podobną wystawą.

Jeśli chodzi o animacje, to warto wspomnieć film Pixara – „Ratatuj” Brada Birda. Jego akcja dzieje się w Paryżu, widzimy tam choćby Sekwanę, mosty, a nawet wieżę Eiffla. Dużo ciekawsze są jednak inspiracje. Tam gdzie mieściła się restauracja Gusto, istnieje inna – Tour d’Argent. Budynek w animacji oczywiście został zmodyfikowany, ale inspiracja jest na tyle czytelna, że można go spokojnie dostrzec schodząc z wyspy św. Ludwika przez most de la Tournelle.

Ets aurouze
Ets aurouze

Druga, jeszcze bardziej niesamowita, to sklep Ets aurouze przy Rue des Halles. Oferuje on środki owadobójcze, a także sprzęt i trutki na gryzonie, zaś witryna bardzo rzuca się w oczy. W „Ratatuj” widzimy przez moment wystawę z martwymi szczurami i pułapkami. Była mocno inspirowana na witrynie tego sklepu.

Dworzec Gare du Nord
Dworzec Gare du Nord

Trochę z boku został Jason Bourne ze swoją „Tożsamością”. Chodził przy brzegach Sekwany po Quai de la Tournelle, widać go też przed dworcem Gare du Nord. Bourne przechodzi też przez Nowy Most, czyli Pont Neuf. Bardzo ładny, bardzo charakterystyczny i jednocześnie wbrew nazwie to najstarszy zachowany most w mieście, którego budowa zaczęła się w 1578, a zakończyła w 1604 roku.Zbudowano go według nowej mody, gdzie zamiast domów mieszkalnych miał tylko chodnik.

„Tożsamość Bourne’a” i dworzec Gare du Nord
„Tożsamość Bourne’a” i dworzec Gare du Nord

Pałac i park Luksemburski

W 1610 zamordowano króla Francji, Henryka IV. Jego żona Maria Medycejska nie mogła wytrzymać w Luwrze i zaczęła szukać sobie innej rezydencji. Od księcia de Piney, François de Luxembourg odkupiła jego mały pałac. Chciała by przypominał jej rodzinny pałac Pittich w Florencji. Przerobieniem go, a właściwie zbudowaniem na nowo zajął się architekt Salomon de Brosse, który wysłał współpracownika (Jacques-Clément Métezeau) do Florencji, by dokładnie naszkicować pierwowzór. Przez lata nowy budynek nazywano Pałacem Medyceuszy. Do tego poprawiono ogrody, zrobiono arkady, a królowa zaczęła też kolekcjonować tu sztukę, w tym zamówione u Rubensa portrety jej samej.

Pałac Luksemburski
Pałac Luksemburski

Maria Medycejska  popadła w konflikt z kardynałem Richelie, co skończyło się jej wygnaniem, a ponieważ pałac należał do korony, więc zamieszkali tu królewscy bracia. W 1750 otworzono tu muzeum sztuki, będące pierwszym państwowym muzeum w Europie). Przestało działać w czasie Rewolucji Francuskiej, gdy pałac pełnił rolę więzienia. Po niej, od 1800 roku stał się siedzibą Senatu Francji i jest nią do dziś. Muzeum zostało zamknięte, a jego zbiory przeniesione do innych (Luwr i Palais de Tokyo). Dziś można go zwiedzać jako muzeum pałacowe. Podobnie jak senat. Darmowe są za to ogrody i park. Tu kręcono choćby „Nietykalnych”: sceny zimą w parku. W parku znajduje się Statua Wolności, jedna z dwóch w Paryżu.

Statua Wolności w Parku Luksemburskim
Statua Wolności w Parku Luksemburskim

Statua Wolnośći w Paryżu

Druga Statua, większa od tej w parku, znajduje się na Wyspie Łabędziej (Île aux Cygnes. Postawiono ją w 1889 z okazji 100-lecia Rewolucji Francuskiej. Jest czterokrotnie mniejsza od tej nowojorskiej, którą rząd Francji podarował Amerykanom zaledwie trzy lata wcześniej. Zaprojektowali ją Gustave Eiffel i rzeźbiarz Frédéric Auguste Bartholdi. Statuę można też oglądać w Tokio. Ta francuska na wyspie przyciągała filmowców. Kręcono tu pamiętną scenę we „Franticu” Romana Polańskiego, jak również „Skarb Narodowy: Księga Tajemnic”.

Statua Wolności na wyspie łąbędziej
Statua Wolności na wyspie łąbędziej

Most Bir-Hakeim

Po drugiej stronie wyspy znajduje się most Bir-Hakeim (Pont de Bir-Hakeim). Obecny wzniesiono w latach 1903-1905, zaprojektował go Jean-Camille Formigé. Wcześniej nosił nazwę mostu Passy (tak nazywała się część Paryża). Jednak potem postanowiono upamiętnić bitwę pod Bir-Hakeim. Dziś ze względu na swoją wyróżniającą konstrukcję: jest dwupoziomowy, na górze jeździ metro, na dole samochody i piesi, a także dobry widok na wieżę Eiffla, nieraz był wykorzystywany przez filmowców. Choćby w skandalizującym filmie Bertolucciego – „Ostatnie tango w Paryżu” (przechodził tędy Marlon Brando), czy„Monachium” Stevena Spielberga (tam pełnił rolę targu). Kręcono tu też „Incepcję” Christophera Nolana. Most pojawia się w sekwencji snu, który projektuje Ariadne. Tu mamy zabawę z lustrami. Cobb sobie przypomina ten most i ostrzega ją, by nie korzystała z wspomnień.

„Incepcja” i słynny most w Paryżu
„Incepcja” i słynny most w Paryżu
most Bir-Hakeim (Paryż)
Most Bir-Hakeim (Paryż)

Paryż: Pałac królewski

Palais-Royal to dawna siedziba kardynała Richelieu, znajdująca się dość blisko Luwru. Umierając kardynał przekazał go koronie, ta zaś oddała go we władanie książętom orleańskim. Ci zaś mając problemy finansowe, w drugiej połowie XVIII wieku zbudowali tu kamienice. Rozwinął się handel i gastronomia, jednocześnie na mocy królewskiego przywileju policja miała tu zakaz wstępu. Okazało się to być idealne miejsce spotkań rewolucjonistów. Pałac widzimy w filmie „Turysta” z Johnym Deppem i Angeliną Jolie. Jak również kawiarnię „Le Nemours” znajdującą się tuż przy nim, w arkadach pałacu. Między Luwrem a Pałacem rozciąga się ulica Rue de Rivoli, słynąca z drogich sklepów i lokali.

Kolumna na placu Vendôme
Kolumna na placu Vendôme

Plac Vendôme

Place Vendôme i kolumna Vendôme to obecnie kolejna droga miejscówka w Paryżu z ekskluzywnymi butikami i hotelem Ritz. Początkowo było to miejsce, które miało chwalić monarchię z pokaźnym pomnikiem w miejscu późniejszej kolumny Napoleona. Przyszła rewolucja, pomnik zniszczono, a na placu prezentowano głowy arystokratów. Obecny kształt to zasługa Napoleona, który w tym miejscu kazał zbudować kolumnę z płaskorzeźbami w układzie wstęgowym, ukazującymi zwycięstwa cesarza. Inspirowano ją kolumną Trajana w Rzymie. Filmowo to znów Woody Allen, nie tylko „O północy w Paryżu”, ale także „Wszyscy mówią kocham cię”. Kręcono tu też „Maratończyka”. Znów niestety bardziej jako tło.

Opera Garnier (Paryż)
Opera Garnier (Paryż)

Opera Garnier

Z kolei z czasów Napoleona III, doskonale ukazująca jego przepych i styl, pochodzi nowa Opera paryska, zwana Operą Garnier na cześć Charlesa Garniera, architekta. To jeden z największych teatrów na świecie: mieści 2,1 tysiąca widzów, zaś na scenie spokojnie może występować jednocześnie 450 artystów. Widać ją dość dobrze z okna hotelowego we „Franticu”. Warto też wspomnieć, że ten budynek był inspiracją dla „Upiora w Operze”, powieści Gastona Leroux. Na krótko opera pojawia się też w filmie „Sherlock Holmes: Gra cieni” (2011) Guya Ritchiego.

Resztki Bastylii na stacji metra
Resztki Bastylii na stacji metra

Mając chwilę czasu warto zwrócić uwagę na ratusz. Urząd znajduje się w tym samym miejscu od 650 lat, tylko budynki się zmieniały. Poprzedni został spalony przez Komunę Paryską, więc pod koniec XIX wieku postawiono nowy. Pojawia się w „Nietykalnych”. Niedaleko ratusza wznosi się bardzo charakterystyczny i budzący pytania budynek, czyli wieża św. Jakuba. To pozostałość po dawnym kościele, który zdecydowano rozebrać, więżę zaś zostawiono. Wpierw była fabryką śrutu, potem stacją meteorologiczną, służyła też w badaniach Blaise Pascalowi.

Coulée Verte René-Dumont
Coulée Verte René-Dumont
„Przed zachodem słońca” to inny filmowy przewodnik po Paryżu
„Przed zachodem słońca” to inny filmowy przewodnik po Paryżu

Plac Bastylii (Place de la Bastille)

Bastylia to słynne więzienie zniszczone podczas Rewolucji Francuskiej. Obecnie w jego miejscu znajduje się bardzo ruchliwe rondo Paryża z kolumną, na której stoi Geniusz Wolności. Nazwa upamiętnia dawną fortecę. Dawne mury więzienia są na jezdni wyróżnione inną kostką brukową, tak by można było sobie wyobrazić ich przebieg. Jednocześnie jedyny fragment, bardzo niewielki, znajduje się na stacji metra Bastille (peron linii 5 w kierunku Bobigny). Przy placu znajduje się też nowa opera narodowa – Opera Bastille. Budynek nowoczesny i budzący w momencie otwarcia, to jest w latach 80. XX wieku, pewne kontrowersje. Natomiast blisko placu znajduje się dawny nasyp kolejowy, którego górna cześć jest obecnie zamieniona w park – Coulée Verte René-Dumont, miejsce zwane jest też kwiatową promenadą – Promenade Plantée. Samo w sobie jest interesującą koncepcją, uwiecznioną w romantycznej komedii „Przed zachodem słońca”, gdzie Jesse i Celine sobie spacerują.

Wieża Montparnasse (Paryż)
Wieża Montparnasse (Paryż)

Wieża Montparnasse

Nowoczesne budowle dość często mają krótki żywot, stają się szybko pomnikiem swojej ery. W Paryżu jest kilka takich miejsc. Jedno z nich to wieża Montparnasse. Gdy ją otworzono w 1973 był to najwyższy wieżowiec w Europie Zachodniej, mierzący 210 m. To doskonałe miejsce widokowe. Windą wjeżdża się na 56 piętro, gdzie jest kawiarnia i można schodami wejść na 59. piętro , gdzie znajduje się taras. Windy oczywiście są płatne. widać wieżę – jeszcze w trakcie budowy – widać  w „Ostatnim tangu w Paryżu”.

Site François-Mitterrand czyli Biblioteka Narodowa
Site François-Mitterrand czyli Biblioteka Narodowa

Inne charakterystyczne budowle Paryża

Inny ciekawy budynek nowoczesnego Paryża to Biblioteka Narodowa. Otwarta w 1996, ma formę nawiązującą do otwartych ksiąg. Sam krótki spacer tutaj z pewnością wystarczy. Natomiast chcąc zobaczyć dodatkowe ciekawostki architektoniczne, warto wybrać się do parku La Villette. Znajduje się on przy XIX wiecznym budynku La Grande Halle. Dziś to centrum artystyczne, gdzie odbywają się różnej maści koncerty, ale do połowy XX wieku pełnił on rolę targowiska, na którym handlowano między innymi bydłem. W parku zaś znajduje się srebrzysta kula – La Géode. To nowy symbol architektoniczny Paryża. To również ciekawe kino sferyczne, wyświetla się tu filmy w formacie IMAX. Na sali jest 375 miejsc. Całość waży 6 tysięcy ton. Otworzono ją w 1985. Obok znajdują się inne muzea, sale koncertowe, a także wytwórnia Pathe. Mówiąc o znanych budowlach należałoby wspomnieć siedzibę UNESCO, acz niestety ten trochę rozczarowuje swoją zwyczajnością.

La Petite Halle w La Villette (Paryż)
La Grande Halle w La Villette (Paryż)
Muzeum Nauki w La Villette
Muzeum Nauki w La Villette
Kanał św. Marcina
Kanał św. Marcina

Kanał św. Marcina i Sekwana

Obok parku La Villette rozciąga się kanał Św. Marcina (Saint-Matrin). Wykopanie go zajęło 3 lata. Został otworzony w 1825 i łączy się z Sekwaną. Dziś to przede wszystkim teren rekreacyjny, ale w momencie otworzenia miał istotną rolę żeglowną. Cześć kanału dzisiaj znajduje się pod placem Bastylii i to tam kręcono ujęcia „Mission: Impossible – Fallout”. Natomiast sam kanał znajduje się w wielu filmach. Choćby są tu ujęcia z „Amelii”. Dziś jest poprzecinany śluzami i żelaznymi kładkami, trochę przypominającymi Amsterdam. To właśnie w tej okolicy miał też miejsce zamach terrorystyczny w 2015, więc znajduje się tu mała tablica pamiątkowa. Dodatkowo w okolicy podobno czuć artystycznego ducha, ale wbrew niektórym opiniom nie jest to dzielnica alternatywna.

Most Alexandra III
Most Alexandra III
„Zabójczy widok” i James Bond wyskakujący z mostu (Paryż)
„Zabójczy widok” i James Bond wyskakujący z mostu (Paryż)

O Sekwanie już wspominaliśmy parę razy i jest ona istotną częścią Paryża. Nie tylko dlatego, że dostarcza wodę, ani dlatego, że to jej nadbrzeża zostały wpisane na listę UNESCO. Wokół niej zbudowano arterie komunikacyjne miasta, jak również promenady spacerowe. Do tego dochodzą mosty. O kilku z nich już wspominaliśmy, ale warto dodać jeszcze dwa. Choćby Most Sztuki (Pont des art),  będący częściowo drewnianą kładką. Widać go dość dobrze w „Sabrinie”. Inny to Most Aleksandra III (Pont Alexandre III). To właśnie na nim kończy się pościg Bonda za May Day i tu 007 wskakuje na statek wycieczkowy w filmie… A takich po Sekwanie pływa mnóstwo: są typowo turystyczne statki, jak i pływające restauracje oraz bardziej rozrywkowe statki-dyskoteki.

Sorbona
Sorbona

Sorbona, paryski uniwersystet

I tu warto przejść jeszcze do ostatniego z ważnych symboli Paryża, czyli Sorbony. Słynny uniwersytet założono w 1253. Dziś kompleks uniwersytecki składa się z kilku budynków, muzeów, gmachów, sal konferencyjnych i wykładowych. Są one przede wszystkim funkcjonalne, nawet fasady nie są jakoś szczególnie ozdobne. Wokół zaś w Dzielnicy Łacińskiej znajdziemy mnóstwo knajpek, które rozciągają się do fontanny św. Michała, najwyższej w Paryżu  Ta część miasta znów została ukazana w „Przed wschodem słońca” podczas spaceru bohaterów.

Fontanna św. Michała (Paryż)
Fontanna św. Michała (Paryż)

Zwiedzanie Paryża

Jak zwiedzać Paryż? Najlepiej na raty. Choć samo miasto nie jest duże (2 miliony mieszkańców i kolejne 6 w aglomeracji), to jednak ilość atrakcji w centrum, w tym także ważnych kulturowo muzeów jest naprawdę spora. To też jedno z najczęściej odwiedzanych przez turystów miejsc miast świata. Efekt jest taki, że jest tam naprawdę tłoczno oraz drogo. Do przespacerowania się po Paryżu faktycznie wystarczy weekendowy wypad. Można wówczas zobaczyć część atrakcji (przynajmniej z zewnątrz), ale jeśli chcielibyśmy zobaczyć choć najważniejsze muzea i galerie, to i tydzień w Paryżu to będzie mało. Do zwiedzania muzeów dobrym miesiącem jest listopad. Pogoda nie sprzyja spacerom, tym samym jest mniej turystów i nawet w Luwrze w kolejce nie stoi się po kilka godzin (o ile przyjdzie się z rana). Pod względem ilości atrakcji Paryż w Europie może się mierzyć z Londynem, czy Rzymem.

Ratusz (Paryż)
Ratusz (Paryż)

Warto zwrócić uwagę na jedną rzecz: w Paryżu nie ma jednego turystycznego centrum. Tym samym jeśli chodzi o ceny w restauracjach to są one w miarę zbliżone w całym mieście i zróżnicowane ze względu na standard lokalu, a nie jego lokalizację.

Pomnik ofiar Holokaustu
Pomnik ofiar Holokaustu z wspomnieniem Auschwitz

Komunikacja w Paryżu

Paryż, określany u nas czasem jako Paryżewo, ma doskonale działający system komunikacyjny oparty na metrze. To pozwala na bezproblemowe poruszanie się po mieście, nawet mając hotel dalej od centrum. Atrakcje są rozrzucone, więc i tak metro jest koniecznością. Na każdej stacji metra można kupić w automacie bilet np. na 48 godzin, który doskonale starcza na weekend. Co więcej w ramach komunikacji miejskiej można dojechać do miejsc w obrębie aglomeracji, poza samym Paryżem, na przykład do Wersalu, Saint-Denis czy Vincennes.

Place des Vosges, najstarszy plac w Paryżu
Place des Vosges, najstarszy plac w Paryżu

Jeśli zamierzamy zwiedzać muzea, należy rozważyć kartę Paris Pass i jej warianty (np. Atraction, Museum itp.). Są one dość drogie, ale się kalkulują jeśli faktycznie zamierzamy część tych obiektów zobaczyć. My podczas dłuższego pobytu w Paryżu korzystaliśmy z Paris Museum Pass, którą kupuje się bezpośrednio w pierwszym muzeum. Pozwala ona na obejrzenie ponad 60 obiektów, w tym Luwru, Wersalu, muzeum d’Orsay, Oranżerii  i innych. Jednocześnie mamy opłacony przejazd do trzeciej strefy (można spokojnie RERem dotrzeć do Wersalu w ramach tego biletu) na okres tylu dni, na ile została wykupiona karta. O karcie Parsis Museum Pass jak również innych (te można zamawiać online) możecie przeczytać tutaj.

Wielki Meczet w Paryżu, z minaretem w stylu marokańskim
Wielki Meczet w Paryżu, z minaretem w stylu marokańskim

Na koniec warto też pamiętać o transporcie z lotniska. O ile w przypadku lotnisk: de Gaulle (CDG) bez problemu dojedziemy koleją miejską (linia RER), a Orly (ORL) metrem i autobusem, o tyle w przypadku lowcostowego lotniska Beauvais (BVA), najlepszą opcją jest autobus lotniskowy. W tym wypadku zdecydowanie lepiej skorzystać z kupna biletu online, także dlatego, że do autobusu stoi się w kolejce. Jak się nie dostanie na jeden kurs trzeba jechać następnym. Więc oszczędzamy czas. Zakup biletu od razu w obie strony jest tańszą opcją.

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak francuski
Paryż
Szlak filmowy
Paryż

Queenstown i lokacje z „Władcy Pierścieni”

Wiemy jakie jest najbrzydsze miasto Nowej Zelandii – Christchurch, a jakie nam się najbardziej spodobało? Odpowiedź jest prosta – Queenstown. Dlaczego? Tu już będzie trudniej. Po pierwsze okolica, ta jest niesamowita. A po drugie sam klimat tej miejscowości. Nie jest to nic wykwintnego, raczej typowy kurort z mnóstwem turystycznych atrakcji, ale przy tym wszystkim zadbany i autentyczny. Nie próbujący udawać niczego, to nas urzekło.

Widok na Queenstown
Widok na Queenstown

Okolice Queenstown

Przed przyjazdem nie spodziewamy się wiele, bo i inne miasta Nowej Zelandii już widzieliśmy. Uroku Queenstown na pewno dodaje położenie: otoczone górami, położone nad jeziorem o nieregularnym kształcie. Rozpościerają się tu szczyty The Remarkables. Taka nieskromna, ale przecież trafiona nazwa gór, które otaczają to miasto. Najwyższy szczyt – Double Cone – liczy 2319 m n.p.m. Jest tu dużo infrastruktury dla narciarzy. Więc już zanim docieramy do zabudowań, robimy kilka przystanków na „scenicach” i już nam się tu wszystko podoba. Góry, jezioro, drzewa.

Widok na Queenstown z Bob’s Peak
Widok na Queenstown z Bob’s Peak

Punkt widokowy na Queenstwon

Najładniejszy widok na całą miejscowość rozpościera się z gór. W samym Queenstown znajduje się kolejka linowa, można wjechać na górę i skorzystać z punktu widokowego na Bob’s Peak (ponad 750 m n.p.m.), restauracji, skoków na bungee, czy nart. Kolejka oczywiście jest płatna, ale mimo wszystko warto. Skyline wwozi nas w górę jakieś 450 m i miejscami jest to dość stromy wjazd. Można też tu wybrać się wieczorem, by stąd oglądać niebo. Oczywiście na to są specjalne wycieczki. Trasa kolejki uchodzi za najbardziej stromą na południowej półkuli. Bob’s Peak przylega do trochę wyższej góry Ben Lomond, która liczy sobie 1748 m n.p.m. Można tam przejść dłuższym spacerem. Bob’s Peak bywa też określany mianem Cementary Hill.

Centrum Queenstown
Centrum Queenstown

Centrum turystyczne

W przeciwieństwie do wielu innych miejscowości w Nowej Zelandii, Queenstown żyje do późnych godzin nocnych, nie wymiera po 18. jak wiele innych mieścin. To naprawdę niezły kurort, z wieloma różnymi knajpami. I to różnymi, nawet irlandzka z muzyką na żywo się znajdzie. Port może już nie robi takiego wrażenia, ale  parowiec na brzegu jeziora Wakatipu z górami i lasami w tle dodaje temu miejscu uroku i klimatu.

Ithilien, obóz Faramira nieopodal Queenstown
Ithilien, obóz Faramira nieopodal Queenstown

Obóz Faramira nieopodal Queenstown

Niedaleko od Queenstown znajduje się kilka miejsc na władcowej trasie po lokacjach. Najbliższe jest Ithilien, czyli obóz Faramira. Znajduje się na drodze do Glenorchy (tam też kręcono kilka ujęć z „Władcy”), tuż za Closeburn. Trzeba zjechać na kemping. Miejsce poza Googlem nie jest oznaczone. Trochę ciężko je rozpoznać bez dekoracji i filtrów, ale to jest to. Zresztą brzeg jeziora wygląda bardzo ładnie, nawet bez filmu warto się tu zatrzymać. Kręcono tu nie tylko sceny samego obozu, ale też wiele innych, które działy się blisko tej lokacji, choćby olifanta, którego podziwiali Frodo i Sam.

Ithilien, obóz Faramira
Ithilien, obóz Faramira
Okolice Queenstown, tak zwany obóz Faramira i jego okolice w filmie „Władca Pierścieni: Dwie wieże” wykorzystano w kilku scenach. W tym gotowania z Gollumem, czy oglądania olifantów.
Okolice Queenstown, tak zwany obóz Faramira i jego okolice w filmie „Władca Pierścieni: Dwie wieże” wykorzystano w kilku scenach. W tym gotowania z Gollumem, czy oglądania olifantów.

Posągi Argonath na Anduinie

Kolejne bardzo ciekawe miejsce to wąwóz Kawarau, niedaleko Chard Farm Vineyard. Znajdują się tam kolumny królów na Anduinie, czyli Argonath. Można tam dojechać samochodem, zjechać z drogi głównej i podążać szutrówką. Niestety nie ma tu parkingu, co gorsza również barierek, ale ruch nie jest zbyt duży. Możemy za to popatrzeć na wąwóz w miejscu, gdzie stały kolumny. Kręcono je z dołu ustawiając szerokokątną kamerę dość nisko. Z góry niestety już tak okazale to miejsce nie wygląda. Samych posągów nie budowano w tym miejscu, zostały dodane w komputerze.

Wąwóz Kawarau czyli Argonath
Wąwóz Kawarau czyli Argonath
Wąwóz Kawarau posłużył w filmie „Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia” za Argonath na Anduinie. Zdjęcia oczywiście kręcono z perspektywy i poprawiono je komputerowo, dzięki czemu niewielki kanion wygląda dużo dostojniej.
Wąwóz Kawarau posłużył w filmie „Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia” za Argonath na Anduinie. Zdjęcia oczywiście kręcono z perspektywy i poprawiono je komputerowo, dzięki czemu niewielki kanion wygląda dużo dostojniej.

Jadąc dalej drogą numer 6 w kierunku na Cromwell znajdziemy jeszcze inne miejsca wąwozu Kawarau, gdzie znajdują się zjazdy na punkty obserwacyjne. Tam już  jest parking, barierki i możliwość podziwiania walorów  miejsca. Tyle że to już nie jest filmowy fragment.

Wąwóz Kawarau czyli Argonath
Wąwóz Kawarau czyli Argonath

Rivendell, staniki, Cardrona i Queenstwon

Kolejne filmowo istotne miejsce  to Cardrona Valley. Tu kręcono z kolei okolice Rivendell, wykorzystując ujęcia Alp Południowych. Niestety dokładne miejsce już dość trudno namierzyć.

Dolina Cardrona, droga w kierunku Queenstown
Dolina Cardrona, droga w kierunku Queenstown

Zresztą Cardrona nie ma szczęścia do turystów, ale warto wspomnieć o pewnej nieistniejącej już dziś atrakcji. Otóż kiedyś znajdował się tu płot staników – Cardrona Bra Fence. Na przełomie 1998 i 1999 roku ktoś dla żartu zawiesił kilka biustonoszy na płocie przy drodze. Potem ludzie zaczęli wieszać kolejne, inni zaś przyjeżdżali tu, robili zdjęcia i zostawiali kolejne. Zbudziło to pewne zażenowanie wśród lokalnej społeczności. Część chciała zostawić tę kontrowersyjną atrakcję, jednak w 2006 roku zlikwidowano ją na dobre. Znajdowało się tam wtedy około 7400 staników. Może właśnie dlatego nie przepadają za ruchem turystycznym. Pomysł ten znalazł swoich naśladowców w Islandii, a potem w Norwegii.

Obóz Faramira nad jeziorem Wakatipu
Obóz Faramira nad jeziorem Wakatipu

Inne filmy kręcone w Queenstown

Ale nie tylko „Władca Pierścieni” miał tu swoją bazę. Właśnie ze względu na bardzo ciekawe okolice, Queenstown jest często wybierane przez filmowców. Tu powstało część scen dla „Mission: Impossible – Fallout” (zarówno tych udających częściowo Kaszmir, jak i tych z początkowej sekwencji ślubu, która powstała gdzieś przy brzegu jeziora Wakatipu wspomaganej ujęciami z Fiordland). Tu także bazę miał Ron Howard kręcąc „Willow”. Z innych filmów, które powstały w okolicy warto wymienić: „X-Men geneza: Wolverine”, „Granice wytrzymałości”, serial „Miecz prawdy” czy „10.000 BC” Rolanda Emmericha (tu zdjęcia powstały choćby we wspomnianej dolinie Cardrona) lub „30 dni mroku” (gdzie Nowa Zelandia udaje Alaskę).

Jezioro Wakatipu (Queenstown, Nowa Zelandia)
Jezioro Wakatipu (Queenstown, Nowa Zelandia)

Zwiedzanie i atrakcje Queenstown

Queenstown można także traktować jako bazę wypadową do wędrówek w pobliskich górach. Jest tu kilka interesujących tras trekkingowych. No i oczywiście to, o czym już wspominaliśmy: wiele zorganizowanych atrakcji. Szybkie motorówki, parowce, paralotnie, bungee, ratfing i nie tylko. Oczywiście jest też lokalne centrum z kiwi. Czyli można tu zostać na dłużej, jeśli chciałoby się skorzystać z tych wszystkich przyjemności. To miasto w pewnym sensie kojarzy się z Rotoruą. Tam dodatkowo mieliśmy Maorysów i geotermalne cuda, tu w są wysokie góry i samo miasto wygląda mniej „tymczasowo”.

Jezioro Wakatipu (Queenstown, Nowa Zelandia)
Jezioro Wakatipu (Queenstown, Nowa Zelandia)

Queenstown to z pewnością coś więcej niż tylko kolejne miasto na trasie. To całkiem miła odmiana od wielu miasteczek, ale też dobra baza wypadowa, nie tylko do Fiordland, ale również bliższych okolic. Góry nie bez powodu mają swoją nazwę. Widoki są naprawdę znakomite.

Góry Remarkables
Góry Remarkables

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak nowozelandzki
Queenstown
Szlak filmowy
Queenstown

Park Narodowy Tongariro, czyli Mordor i Ithilien

„Nikt po prostu nie wchodzi do Mordoru” mówi filmowy Boromir (Sean Bean) w „Drużynie pierścienia” Petera Jacksona. Nie jest to do końca prawda, do Mordoru jest wejść dość łatwo, w dodatku nie ma nawet biletów. Przynajmniej jeśli mówimy o miejscu, w którym kręcono Mordor (i Górę Przeznaczenia), czyli Parku Narodowym Tongariro.

Tongariro - początek Apline Crossing
Tongariro – początek Apline Crossing

Park Narodowy Tongariro

Tongariro to jeden z najstarszych parków narodowych na świecie i pierwszy w Nowej Zelandii. Założono go w 1887 roku; znajduje się także na liście UNESCO. Tongariro to obszar wulkanicznej aktywności, obejmujący trzy aktywne wulkany: Ruapehu, Ngauruhoe i Tongariro. Osiągają one wysokości odpowiednio 2797, 2291 i 1978 m.n.p.m. Te wulkany są cały czas aktywne, ostatnia poważna erupcja w 2012 roku była dziełem Tongariro. Okolica jest nieustannie monitorowana przez sejsmologów. Zresztą na terenie parku mamy informację o ewentualnej drodze ewakuacyjnej, czy tak zwanych bezpiecznych miejscach.

Powulkaniczne skały "Mordoru" (Tonagiro, Nowa Zelandia)
Powulkaniczne skały „Mordoru”

To dość duży i zróżnicowany park posiadający wiele większych i mniejszych szlaków. Najbardziej słynny z nich to Tongariro Alpine Crossing. Określa się go mianem jednej z najlepszych 1-dniowych pieszych tras, to oczywiście jeden z nowozelandzkich Wielkich Szlaków (The Great Walk), choć tu uwaga, wlicza się to całą Pętlę, nie tylko Alpine Crossing. Trasa wiedzie z jednej strony Parku Narodowego Tongariro na drugą i liczy jakieś 19,5 kilometra. Po drodze podziwia się kratery wulkanów zalane wodą i surowe otoczenie.

W Nowej Zelandii dbają by nie niszczyć roślin
W Nowej Zelandii dbają by nie niszczyć roślin

Jak zacząć zwiedzanie Tongariro?

Przejście jest długie i trochę wymagające, więc jest to trasa w jedną stronę. Po obu stronach wejścia na szlak znajdują się parkingi (darmowe). Jeden w Ketetahi, drugi w Mangatepopo. W tym pierwszym można zaparkować auto tylko do czterech godzin, czyli szlaku się nie przejdzie. Drugi był sugerowany jako miejsce, gdzie można zostawić samochód, przejść, a w Ketetahi wsiąść do busa (płatnego) i wrócić do miejsca, w którym zostawiło się swój pojazd. Podczas naszej wizyty także w tym miejscu wprowadzono czterogodzinne ograniczenie. Pilnują tego, ale nie wiemy jak restrykcyjnie. W każdym razie przed parkingiem w Mangatepopo znaleźliśmy lokalne reklamy prywatnych, płatnych parkingów z dowózką w obie strony. Wiele osób korzysta z dojazdu zorganizowanego przez różne firmy, np. z okolic Taupo. Podwożą pod jedno wejście i odbierają na drugim.

Ścieżka jest wytyczona
Ścieżka jest wytyczona

Nie tylko aktywność wulkaniczna jest tu problemem. Klimat jest dość kapryśny i jak to w wysokich górach, pogoda może zmienić się z godziny na godzinę. Gdy pogoda jest zła, nie kursują shuttle busy, co utrudnia przejście pełnym szlakiem. Można wtedy tylko zrobić sobie kawałek (mieszcząc się w czterech godzinach). Nam niestety pogoda pokrzyżowała plany przejścia przez Alpine Crossing, ale na szczęście jest jeszcze kilka innych miejsc w parku, w tym te, gdzie kręcono „Władcę Pierścieni”.

Krajobraz "Mordoru"
Krajobraz jak z „Mordoru”

Mordor z „Władcy Pierścieni”, czyli Park Narodowy Tongariro w Nowej Zelandii.
Mordor z „Władcy Pierścieni”, czyli Park Narodowy Tongariro w Nowej Zelandii.

Tongariro, czyli Mordor

Jednak zostańmy jeszcze przy szlaku, bo jest bardzo interesujący filmowo. Choćby Mount Ngautuhoe (2291 m. n.p.m.). Wulkan ten, którego ostatnia erupcja miała miejsce w 1977 roku, w filmie „Władca Pierścieni: Powrót króla” odegrał rolę Góry Przeznaczenia, gdzie do Szczelin Zagłady Frodo miał cisnąć Pierścień. Przy dobrych warunkach i odpowiednio zagospodarowanym czasie można na niego wejść. Zdjęcia kręcono w 2000.

I z "Willow"
I jak  z „Willow”

Tongariro „zagrało” Mordor we „Władcy Pierścieni” Petera Jacksona. Surowy krajobraz, skąpa roślinność wysokogórska, ślady świeżych erupcji wulkanicznych i te ostre, poszarpane stożki. Czy jest lepsze miejsce na Krainę Cienia? Patrząc na film widzi się kształty, klimat, ale nie zawsze kolory. Jackson w Mordorze użył wielu filtrów i efektów komputerowych, więc trzeba się trochę wpatrzeć, ale klimat jest. Cóż, same skały i granie może wyglądają tu posępnie, ale nie tak mrocznie jakby chcieli tego filmowcy. Bo kwitnący i kolorowy Mordor nie napawa nas przecież grozą.

Tongariro
Tongariro

Tongariro i „Willow”

Zupełnie inaczej sprawa się ma z filmem „Willow” Rona Howarda (wyprodukowanym przez George’a Lucasa). Ten także był kręcony w tym parku, zresztą blisko miejsc, gdzie potem nagrywano Mordor. W „Willow” jednak nie używano filtrów, więc dość dobrze oddaje klimat tego miejsca, w szczególności gór, a już zwłaszcza w pochmurny dzień, na jaki trafiliśmy. Tongariro u Howarda to okolice zamku Bavmordy. Zdjęcia kręcono wiosną 1987.

Generał Kael w „Willow”. Część scen nagrywano w PN Tongariro.
Generał Kael w „Willow”. Część scen nagrywano w PN Tongariro.

Ścieżka w Tongariro
Ścieżka w Tongariro

Poza Tongariro Alpine Crossing

Odchodząc zaś od Alpine Crossing. Nieopodal Whakapapa Village znajduje się wodospad Tawhai. Tutaj kręcono sceny z Gollumem w świętej sadzawce, w której złapał sobie rybkę i beztrosko tłukł ją o kamień podśpiewując. Tu został złapany przez żołnierzy Faramira.

Wodospad Tawhai
Wodospad Tawhai

Gollum w Ithilien. „Władca Pierścieni: Dwie wieże”, PN Tongariro i wodospad Tawhai.
Gollum w Ithilien. „Władca Pierścieni: Dwie wieże”, PN Tongariro i wodospad Tawhai.

To także obszar, na którym żyją kiwi. Można się tu natknąć na znaki przypominające, by uważać w nocy. Za to dużo łatwiej zobaczyć znaki informujące o obecności tych ptaków.

Wodospad Tawhai (tu się kąpał Gollum)
Wodospad Tawhai (tu się kąpał Gollum)

Inne trasy wewnątrz parku nie są już tak słynne. Nie przechodzi się blisko wulkanów, ale i tak są bardzo ładne. Położone niżej, częściej idzie się wśród drzew, więc nawet przy silnym i porywistym wietrze nie są zamykane. Spokojnie można przejść kawałkiem Pętli Północnej Tongariro (Tongariro Northern Circuit). Jej częścią jest wspominany Alpine Crossing. Cała pętla to mniej więcej 3-4 dni wędrówki. Nawet fragmenty tej ścieżki są ciekawe, pełne wodospadów, grani i różnej roślinności.

Okolice Tawhai
Okolice Tawhai

Okolice Tawhai
Okolice Tawhai

Ośrodek narciarstwa i sportów zimowych

Tongariro jest słynne także jako idealne miejsce dla narciarzy. Sprawia to, że baza hotelowa już w samym parku jest dość mocno rozbudowana i mówimy tu głównie o hotelach wyższej klasy, z saunami i masą innych atrakcji, a co za tym idzie droższymi. Niemniej jednak, jak to bywa w Nowej Zelandii, choć restauracje czy bary są, godziny ich otwarcia są dość krótkie, więc czasem trzeba wybrać między jedzeniem, a zwiedzaniem okolicy. A tras spacerowych, pomijając tę główną, jest tu bardzo dużo. Swoją drogą trasy narciarskie też wykorzystano w filmach Jacksona.

Wodospad Taranaki
Wodospad Taranaki (Taranaki Falls)

Ochrona przyrody i zwiedzanie parku

Władze Parku mają pewien dwugłos jeśli chodzi o „Władcę Pierścieni”. Dziś wykorzystują go w rozreklamowaniu tego miejsca, ale przy kręceniu wystąpiły pewne problemy. Omyłkowo filmowcy dostali zgodę na wprowadzenie tam sprzętu, który nie powinien wjechać do parku. Ostatecznie wyrządzili trochę szkód, które w 2005 naprawiła specjalna ekipa. Dyrekcja była zła na ekipę Jacksona, ale dziś umiejętnie czerpie z tego zysk.

Taranaki Falls
Taranaki Falls

Ten park zrobił na nas fenomenalne wrażenie. Bardzo żałujemy, że nie przeszliśmy całego Tongariro Alpine Crossing z powodu złych warunków pogodowych, ale i tak większość dnia spędziliśmy na nogach. Trochę marznąć, ale też podziwiając przepiękne widoki. W każdym razie jest bardzo konkretny powód, by tu jeszcze wrócić.

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak nowozelandzki
PN Tongariro
Szlak filmowy
PN Tongariro