Archiwa tagu: skały

Park Narodowy Kawo Greko (Cape Greco)

Kawo Greko (grec. Κάβο Γκρέκο, ang. Cape Greco) to najdalej wysunięty na południowy-wschód fragment Cypru. Przylądek ten to wspaniałe klify, skały, morskie jaskinie, laguny, park narodowy oraz atrakcja turystyczna, a przede wszystkim malownicze miejsce, gdzie można spokojnie obcować z naturą.

Morskie jaskinie w Parku Narodowym Kawo Greko
Morskie jaskinie w Parku Narodowym Kawo Greko

Atrakcje Kawo Greko

Turystycznym centrum w tej okolicy jest miejscowość Ajia Napa lub Ayia Napa (grec. Αγία Νάπα, ang. Aya Napa). To dawne weneckie miasteczko dziś słynie z clubbingu i plaż. I to jest też dobre miejsce, by zacząć zwiedzanie plaż i klifów. Agia Napa (bo i taką formę zapisu się spotyka) jest oddalona od Visitors Center w Kavo Greko jakieś 8 kilometrów. Jeżdżą tu autobusy, ale cały park jest trochę porozbijany i nie wszędzie nimi dojedziemy, kwestię godzin tym bardziej należy pominąć. W Agii można też zobaczyć formacje skalne jak Love Bridge (Most Miłości), albo też w niedalekiej okolicy przejść się ścieżką Afrodyty (miejsc upamiętniających tę boginię na Cyprze jest wiele).

Widok z morskiej jaskini (Cape Greco)
Widok z morskiej jaskini (Cape Greco)

Więc jeśli mamy czas, to z Agii można poświęcić sobie większość dnia na jego zwiedzenie spacerem, zatrzymując się chwilę na plażach. Alternatywą jest zwiedzanie samochodem bądź innym środkiem transportu, transport publiczny raczej odpada. Własne auto pozwoli skakać między różnymi punktami parku. Oczywiście każdy ma parking, który jest darmowy, podobnie jak wejściówka do samego parku (nie ma żadnej kontroli). Wówczas na spokojnie całość można zobaczyć w ciągu 3-4 godzin (lub mniej, jeśli ograniczymy ilość punktów). Trzeba się jednak liczyć z przejazdem przez drogi szutrowe.

Do jednej z jaskiń się schodzi
Do jednej z jaskiń się schodzi

Morskie jaskinie (Kawo Greko / Cape Greco)

Pierwszy punkt, przy którym zdecydowanie warto się zatrzymać to morskie jaskinie (Sea caves). Przez miejscowych bywają nazwane Kamiennymi zamkami Cape Greco. Są to piękne klify nad lazurową wodą. dzięki nieustannej działalności morza i w mniejszym stopniu wiatru w wapiennej skale powstały jaskinie. Jest to jeden z najbardziej znanych i rozpoznawalnych fragmentów parku, ale i Cypru. Tym samym jest też tłumnie odwiedzany.

Groty oglądane z góry nie wyglądają na duże. Nie da się do nich wpłynąć (jak na Capri czy w Błękitnej Grocie na Malcie). Ale jest ich tu więcej na stosunkowo niewielkim obszarze. Do jednej z tych jaskiń można sobie zejść i popatrzyć na morze przez kamienny otwór. Nie jest to „autoryzowane” zejście. Raczej ludzie znaleźli sposób, by się tam ześlizgnąć, wymaga to małej wspinaczki. Zaś jeśli chodzi o morze, to czasem przepływają tu też statki z turystami. Niektórzy ludzie tu się kąpią, choć formalnie jest to zakazane. To jeden z bardziej rozpoznawalnych fragmentów parku.

Morskie jaskinie Kawo Greko z góry
Morskie jaskinie Kawo Greko z góry

Kawo Greko: Pomnik Pokoju

Zdecydowanie najlepszym punktem widokowym na Cape Greco jest wzniesienie, na którym znajduje się Pomnik Pokoju, a także ławeczka, oblegana przez Istagramerów. To fragment, który wymaga dojścia, nawet jeśli jesteśmy zmotoryzowani. Nie podjedziemy na samą górę. Wzniesienie jest niewielkie, choć warto pamiętać, że najwyższa góra Cypru – Olimp – ma prawie 2000 metrów. W tym punkcie Kawo Greko dość dobrze widać zarówno okolicę, jak i morze, a także brytyjską bazę wojskową. Ta znajduje się na samym końcu przylądka, tym samym blokuje inny wyśmienity punkt widokowy i plażę, jest to bowiem teren zamknięty. Stamtąd, jakieś 170 km na południowy wschód wznosi się libańskie Trypolis. Podobno przy dobrej pogodzie można coś dostrzec. Natomiast sama okolica pomnika zapewnia wspaniałe krajobrazy. To też jedna z możliwości obcowania z tutejszą roślinnością. Pomijając ten fragment, większość najciekawszych elementów parku znajduje się raczej na wybrzeżu, tu mamy trochę lasu.

Klify Kawo Greko (Cape Greco) na Cyprze
Klify Kawo Greko (Cape Greco) na Cyprze

Tu też rozciąga się właściwy Park Narodowy Kawo Greko. Obszar ten liczy sobie około 385 hektarów. Żyje tu ponad 70 gatunków zwierząt i występuje 400 gatunków roślin. Formalnie jest to też teren lesisty, ale przede wszystkim występują tu krzewy i dość niewielkie drzewa. No i porozrzucane są punkty widokowe. W niektórych miejscach nawet znajdują się tabliczki z nazwą rośliny.

Pomnik Pokoju (Cypr, Kawo Greko)
Pomnik Pokoju (Cypr, Kawo Greko)

Kawo Greko: Błękitna Laguna

Kolejny punkt znajduje się dość blisko głównego cypla (na który nie wjedziemy do końca, ze względu na wspomnianą bazę). To malownicza zatoczka Błękitna Laguna (The Blue Lagoon).. Jak w wielu innych miejscach, można się tu zatrzymać, podejść i napawać pięknem natury. To też miejsce, gdzie znów ludzie się kąpią.Wybrzeże laguny jest dość kamieniste, pełne skał, więc gdy są duże fale może być niebezpiecznie. Od strony bazy wojskowej ulokowali się sprzedawcy jedzenia. W sezonie możemy się tu spodziewać zatrzęsienia turystów.

Błękitna Laguna na Cyprze
Błękitna Laguna na Cyprze
Widok na Błękitną Lagunę (Cape Greco - Cypr)
Widok na Błękitną Lagunę (Cape Greco – Cypr)

Kawo Greko: Łuk kamienny

Potem można albo próbować dotrzeć do granicy bazy albo udać się na północ. Tam kolejny przystanek to łuk kamienny Kamara Tou Koraka. Cypryjczycy nie pozwalają na niego wchodzić, otoczono go płotem w nadziei, że może dzięki temu postoi dłużej. Jest kolejnym przykładem erozji skał na klifie, w tym wypadku część klifu runęła do morza zostawiając obecną formację. Przy łuku znajduje się mały parking i dodatkowe punkty widokowe.

Kamara Tou Koraka
Kamara Tou Koraka

Cerkiew nad brzegiem morza

Jeszcze dalej na północ znajduje się mała cerkiew Agioi Anargiroi. Położona praktycznie przy samym klifie, pięknie pomalowana, łącząca niebieski kolor z bielą. Wewnątrz raczej niepozorna, acz zdecydowanie zadbana. Na zewnątrz też niespecjalnie się wyróżnia, pomijając jej urokliwą lokalizację. Wokół niej łażą koty, które się łaszą i żebrzą o jedzenie. Natomiast za kościołkiem znajduje się zejście do kolejnej morskiej jaskini. Tym razem już „autoryzowane”, czyli ze schodami i poręczą. Ta jaskinia jest o tyle fajna, że znajduje się blisko poziomu morza, więc doskonale widać tu skutki erozji. To znów miejsce, gdzie pojawia się wielu turystów i niestety w tym wypadku ciężko ich wyminąć. Nawet poza sezonem jest ciężko.

Fragment morskiej groty (Cape Greco)
Fragment morskiej groty (Cape Greco)
Cerkiew Agioi Anargiroi
Cerkiew Agioi Anargiroi

Zwiedzanie Cape Greco

Mając czas można jeszcze udać się dalej na północ, za miejscowością Konnos (gdzie znajduje się plaża i ośrodki turystyczne), znajdziemy jeszcze jedną grotę – Jaskinię Cyklopa. Natomiast całe Kawo Greko to przykład naturalnego piękna Cypru, nie bez powodu uchodzi za jedno z najładniejszych miejsc na wyspie. Trzeba pamiętać, że cały Park Narodowy jest obszarem chronionym z wieloma pięknymi urwiskami i punktami widokowymi. To miejsce, w którym można spędzić zarówno cały dzień, spokojnie się nim delektując, jak i kilka godzin, by dotrzeć do najbardziej znanych punktów. Kawo Greko to idealne miejsce także na aktywny wypoczynek, czy to trekking, jazdę na rowerze lub na quadzie czy buggy, a nawet są tu ścieżki przeznaczone do jazdy konnej. Bez wątpienia to miejsce na Cyprze, na które warto poświęcić czas.

Widok z okolic Pomnika Pokoju
Widok z okolic Pomnika Pokoju

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak cypryjski
PraktyczniePN Kawo GrekoLarnaka

Pańska skała, bazaltowa formacja w Czechach

Pańska skała (cz. Panská skála) zwana czasem też Varhany to najstarszy rezerwat geologiczny w Czechach i jeden z najstarszych w Europie, założony w 1878 roku. Jest on stosunkowo niewielki, jednak tu przyjeżdża się nie po to by długo spacerować, a po to by zobaczyć dokładnie jedną rzecz. Czyni to Pańską skałę idealnym miejscem, na krótki postój. Sama formacja przypomina trochę bazaltowe organy, a jej wygląd jest dość niecodzienny.

Pańska Skała
Pańska skała, czyli kamienne organy

Pańska skała: Powstanie

Sama Panská skála to formacja wulkaniczna, powstała aż 30 milionów lat temu z magmy pochodzącej z głębokości większej niż 30 km, a zastygłej w kominie wulkanicznym. Działanie wiatru, deszczu, entropii i tych wszystkich erozyjnych czynników oraz odkrywki bazaltu doprowadziły do odsłonięcia tej formacji. Jako że bazalt jest bardzo twardą skałą, ostre kształty bazaltowych słupów są do dziś świetnie zachowane. Podobną naturalną formę można zobaczyć na plaży Reynisfjara na Islandii.

Bazaltowe słupy
Bazaltowe słupy

Zwiedzanie rezerwatu

Wrażenie robi precyzyjna geometria form i ogrom tej formacji, aż trudno uwierzyć, że to całkowicie naturalny twór. Obok znajduje się też małe jeziorko, co pozwala na zrobienie ciekawych zdjęć. Pochodzenie tego oczka wodnego nie jest naturalne, to pozostałości po dawnym kamieniołomie.

Bazaltowa formacja (Pańska Skała, Czechy)
Bazaltowa formacja (Pańska skała, Czechy)

Zwiedzenie skały, a nawet wdrapanie się na nią nie zajmuje wiele czasu. Na upartego da się to zobaczyć w 15 minut, bo dużo do zobaczenia tu nie ma. Jest skała, którą można obejść, ewentualnie wdrapać się na nią i to wszystko. Natomiast to bardzo intrygująca, naturalna konstrukcja.

Skała z bliska
Skała z bliska

Pańska skała: Dojazd

Najłatwiej kierować się na miejscowość Kamenický Šenov, a stamtąd dojechać do właściwego miejsca. Znajdziemy tu także niewielkie tablice informacyjne, które mogą poszerzyć naszą wiedzę o miejscu, o ile oczywiście rozumiemy czeski. Nie ma wyznaczonych szlaków, ale bez problemu dostrzeżemy ścieżki. To nie jest miejsce, w którym można się zgubić.

Góra Pańskiej Skały
Góra Pańskiej skały

Wejście na samą skałę jest darmowe. Jedynie przed nią trzeba zapłacić za parking. Jest automat, więc można przyjechać praktycznie o każdej porze.

Bazaltowa formacja
Bazaltowa formacja
Widok na skałę i jeziorko
Widok na skałę i jeziorko

Pańska skała to bardzo intrygujące miejsce, przy którym warto się zatrzymać, jeśli jest się w okolicy. Skała zapada w pamięć. Ale jednocześnie stoi sobie w polu, więc nie ma tu praktycznie żadnej infrastruktury turystycznej. Tak więc, jeśli ktoś nie fascynuje się geologią, a bardziej interesują go ciekawe formacje i zjawiska, to lepiej dodać sobie to miejsce jako przystanek przy okazji większej wycieczki. Zwłaszcza jeśli jedziemy zobaczyć Czeską Szwajcarię, która znajduje się dość blisko.

Panorama Pańskiej Skały
Panorama Pańskiej skały

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak czeski
Pańska skała

Cathedral Cove, czyli wejście do Narnii

Kiwi (czyli Nowozelandczycy) twierdzą, że najczęściej fotografowanym miejscem na półwyspie Coromandel jest tak zwane Cathedral Cove (Zatoczka Katedralna). Szczerze, trudno się dziwić. To miejsce wygląda magicznie i w pewien sposób stało się magiczne, oczywiście za sprawą filmowców i „Opowieści z Narnii”.

Łuk Cathedral Cove jest dobrze znany dzięki Windowsowi
Łuk Cathedral Cove jest dobrze znany dzięki Windowsowi

Cathedral Cove i Narnia

Andrew Adamson już w pierwszym filmie z cyklu wykorzystał lokacje z Nowej Zelandii. Wrócił tu także kręcąc „Księcia Kaspiana” (2008). Akcja filmu zaczyna się w Londynie, potem widzimy bohaterów w metrze, gdzie odkrywają przejście do Narnii. Dzieci przechodzą przez łuk i lądują na narnijskiej plaży. To właśnie Nowa Zelandia i Cathedral Cove. Tak nazywa się zarówno słynny łuk jak i ogólnie cała okolica.

Cathedral Cove
Cathedral Cove

Plaża otoczona malowniczymi formacjami skalnymi zagrała w filmie okolice dawnego zamku Ker Paravel. Sam łuk i przejście pod nim wygląda bardzo jak w filmie, oczywiście w naszym przypadku nie licząc pogody, bo ta akurat nam nie dopisała. Ale zaiste, w słońcu to miejsce faktycznie cieszy wszelkie obiektywy turystów.

Widok na rezerwat morski
Widok na rezerwat morski

Rezerwat morski Cathedral Cove

Plaża i łuk znajduje się w rezerwacie przyrody. Jak wiele innych miejsc w Nowej Zelandii tak i ten ma dwie nazwy: maoryską i angielską. Oprócz Cathedral Cove Marine Reserve, określa się to także jako Te Whanganui-A-Hei Marine Reserve. Maoryska nazwa znaczy tyle co Wielka Zatoka Hei. Hei to nazwa plemienia Maorysów, jeśli można to tak nazwać. U nich podział na grupy społeczne miał trochę inną formę, niż to co znamy np. z zachodnich krajów. Hei to nazwa jednego z iwi, czyli coś co jest w zależności od tłumaczenia klanem, plemieniem lub spokrewnionymi plemionami.

Charakterystyczny łuk
Charakterystyczny łuk

Rezerwat zajmuje 840 hektarów, w zatoce, wyspach, plażach. Żyje tu wiele stworzeń morskich, ale jak w wielu podobnych miejscach w kraju to także teren rekreacyjny. Ludzie tu nurkują czy uprawiają snorkelling.

Formacje skalne na plaży
Formacje skalne na plaży

Dojazd i zwiedzanie Cathedral Cove

By dojechać do Cathedral Cove, należy kierować się na miejscowość Hahei. Znajdziemy tam wiele płatnych parkingów, skąd można sobie dojść na plażę czy do właściwej lokacji, ale jeśli nie mamy campera, można jechać dalej. Przy samym zejściu znajduje się darmowy parking, choć jak na warunki nowozelandzkie jest on dość mały. Camperów tam nie chcą. Nam udało się znaleźć miejsce, ale w sezonie może to być problemem.

Narnijska plaża
Narnijska plaża

Stamtąd czeka nas spacer między drzewami, skąd widać tutejsze klify. Dopiero na samym końcu schodzi się na plaże, wychodząc prawie dokładnie tam, gdzie kręcono film. Spacer nie jest długi, na zobaczenie Catheral Cove wystarczy poświęcić trochę ponad godzinę. Chyba, że pogoda sprzyja do dłuższego wylegiwania się na tutejszych pięknych plażach. Sama plaża nie jest duża, większość czasu zajmuje zejście do niej.

Sama plaża w tym miejscu jest stosunkowo niewielka
Sama plaża w tym miejscu jest stosunkowo niewielka

Łuk i tapeta w Windows

To bez wątpienia jedna z łatwiejszych lokacji filmowych do wychwycenia. Faktycznie to wejście do Narnii jest tu takie symboliczne, cudowne i magiczne. Wchodzimy do innego świata, choćby na chwilę. Zaś miejsce powinno być też znane wielu użytkownikom Windowsa, można je zobaczyć na jeden z domyślnych tapet.

W większości mamy tu klif
W większości mamy tu klif

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak nowozelandzki
Cathedral Cove
Szlak filmowy
Cathedral Cove

Punakaiki (Pancake Rocks), czyli Naleśnikowe Skały

Niektóre nazwy angielskie (bo maoryskich bez sprawdzania raczej nie rozumiemy), budzą zainteresowanie i uśmiech na twarzy. Tak jest choćby z nowozelandzkimi Skałami Naleśnikowymi (ang. Pancake Rocks), określanym też czasem jako Punakaiki, choć faktycznie jest to nazwa pobliskiej miejscowości i rzeki. Lubimy skalne miasta, zarówno te stworzone przez człowieka, jak i te naturalne. To miejsce jest jednym z nich, acz malowniczo położonym nad brzegiem Morza Tasmana, a nie w samych górach.

Pancake Rocks i morze Tasmana
Pancake Rocks i morze Tasmana

Punakaiki i nazewnictwo

Swoją drogą skały te są zlokalizowane na przylądku nazwanym Dolomite Point. A że są to jeszcze Alpy Południowe, to nazewnictwo jest takie mocno europejskie.

Punakaiki
Punakaiki

Punakaiki, czyli nazwa maoryska także jest dość kulinarna. Znaczy tyle, co „źródło jedzenia”. Choć w tym wypadku raczej chodziło o źródło ryb i innego pokarmu, a nie kształt skał.

Skały naleśnikowe
Skały naleśnikowe

Koncentrując się na skałach: nazwa angielska  jest dość oczywista, gdy tylko przyjrzy się tym formacjom. Naprawdę wyglądają jak niezwykłe naleśniki. Powstałe bez udziału człowieka, bez mąki, jaj czy mleka, a raczej przez piasek, morskie żyjątka, ciśnienie, 30 milionów lat leżakowania i ruchy tektoniczne, dodatek erozji i entropii.

Zatoczka wewnątrz skalnego wybrzeża
Zatoczka wewnątrz skalnego wybrzeża

Powstanie Punakaiki (Skał naleśnikowych)

Skały naleśnikowe to efekt powyższych czynników, w sumie dość powszechnych, ale dających zawsze nieprzewidziane rezultaty. Z dna morskiego, roślin morskich i szczątków organicznych (znajdujących się  jakieś 2 km pod powierzchnią) powstała skała osadowa – wapień, którego kolejne warstwy o różnej twardości ulegały sprasowaniu pod wysokim ciśnieniem. Na skutek ruchów płyt tektonicznych (a co za tym idzie trzęsień ziemi), te skały zostały wypchnięte na powierzchnię i poddane działaniu deszczy (także lekko kwaśnych), wiatrów, drobinek piasku, morskich fal… Skały o różnej twardości ulegały erozji w różnym tempie, tworząc efekt, który mamy szczęście dziś podziwiać. A jest co.

Punakaiki, Nowa Zelandia
Punakaiki, Nowa Zelandia

Ale to nie jedyna atrakcja tego miejsca. Druga to tak zwane blowholes, czyli szczeliny skalne, przez które podczas przypływie wybija woda, trochę jak w przypadku gejzeru. To bardzo ciekawe zjawisko, niestety trzeba mieć szczęście, by się załapać.

Warstwy skał ułożone niczym naleśniki
Warstwy skał ułożone niczym naleśniki

Zwiedzanie Punakaiki (Pancake Rocks)

To jedno z najbardziej rozpoznawalnych i popularnych miejsc Nowej Zelandii. Całkowicie przygotowane pod turystów. Jedzie się tu autostradą nr 6, prowadzącą z północy na południe. Mamy duży parking, sklepy i jadłodajnie (nawet sprzedają naleśniki), no i krótką ścieżkę do przejścia. Ta w dużej części jest dostosowana do potrzeb osób niepełnosprawnych, poruszających się na wózkach, ale już blisko samej końcówki trzeba pokonać trochę schodów. Trasa do przejścia długa nie jest. Pół godziny powinno wystarczyć.

Morze Tasmana
Morze Tasmana

Cała okolica jest częścią Parku Narodowego Paparoa (Paparoa National Park). Początkowo miejsce to miało chronić roślinność, dziś także chroni skały wapienne.

Punakaiki
Punakaiki

Uwagi praktyczne

Jedna istotna uwaga dla podróżujących samochodem: w tej części Nowej Zelandii, w szczególności w parku narodowym, jest mało stacji benzynowych, więc zdecydowanie nie warto jechać na oparach. Lepiej tankować częściej.

Punakaiki
Punakaiki

Stosy naleśników sprawiają niesamowite wrażenie, jeszcze w połączeniu z morzem i zielenią, to kolejny z przystanków, na którym zwyczajnie trzeba się zatrzymać.

Skały naleśnikowe
Skały naleśnikowe

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak nowozelandzki
Punakaiki

Skalne Miasto w Czechach, Skały Adrszpasko-Teplickie

Blisko polskiej granicy znajduje się słynne i często odwiedzane przez turystów z Polski, czeskie Skalne miasto. A może nawet dwa, zależy jak liczyć. Formalnie rzecz biorąc skały Adrszpasko-Teplickie (cz. Adršpašskoteplické skály) to jedno i to samo miejsce, w dodatku połączone szlakiem. Jednak wejścia znajdują się z dwóch różnych stron, z osobnymi parkingami, a przede wszystkim trasami widokowymi. Zresztą część Teplicka i Adrszpaska różnią się zauważalnie. Niedaleko natomiast znajduje się miejscowość Teplice nad Metuji, która może stanowić bazę wypadową, gdyby ktoś chciał zobaczyć obie trasy w ciągu dwóch dni.

Skalne Miasto - Adrszpaskie Skały (Czechy)
Skalne Miasto – Adrszpaskie Skały (Czechy)

Skalne Miasto – Skały Adrszpaskie

Większość osób przybywa do Adrszpaskich skał (cz. Adršpašské skály) w gminie Adršpach. To prawdziwe centrum turystyczne, z olbrzymim parkingiem, miejscami z jedzeniem i mnóstwem odwiedzających. Ta część z pewnością bardziej spodoba się też rodzinom z dziećmi, z prostej przyczyny: ma więcej różnorodnych atrakcji. Prócz skał, drzew i wąwozów, mamy tu choćby możliwość przepłynięcia się łodzią (dodatkowo płatne) z flisakiem przez kanion, a także znajduje się tu jeziorko, po którym także można popływać. Można wynająć rower wodny bądź łódź. Szlaków jest kilka, ale tylko jeden główny, który wiedzie właściwie w koło. Reszta to mniejsze i większe odbicia.

Skały Adrszpaskie
Skały Adrszpaskie

Płynięcie łodzią z flisakiem to atrakcja zdecydowanie bardziej dla dzieci. Między skałami porozkładano różne stworki, by uatrakcyjnić rejs. Bez tych dodatków to klimatyczna wyprawa, choć raczej krótka i mało aktywna. Natomiast jezioro to już coś dla starszych. Dobre miejsce do zrelaksowania się po spacerze. Dodatkowo znajduje się przy malowniczych skałach, gdzie niektórzy uprawiają wspinaczkę.

Słynna Brama w Skalnym Mieście (Adrspachy, Czechy)
Słynna Brama w Skalnym Mieście (Adrspachy, Czechy)

Adrszpaskie skały, lub część adrszpaska w większości przypadków jest też zdecydowanie łatwiejsza do przejścia. W wielu miejscach ścieżki są raczej wyrównane (choć nie wyłożone kostką), zwłaszcza bliżej wejścia. Nastawione są na turystów. Warto zauważyć jedną rzecz: jeszcze w okolicach jeziora faktycznie przebywa dużo ludzi, dalej jest zdecydowanie bardziej pusto. Ale wszędzie słychać język polski. Nam zdarzyło się nawet znaleźć sprowadzany z Polski grillowany oscypek.

Mysia Dziura (Skały Adrszpaskie)
Mysia Dziura (Skały Adrszpaskie)

Skalne miasto – Teplickie skały

Cześć teplicka, czyli Teplickie skały (cz. Teplické skály, bliższa miejscowości Teplice) jest bardziej naturalna i dzika, trochę trudniejsza, acz niewiele, a jednocześnie mniej uczęszczana. Nie znajdziemy tu dodatkowych atrakcji w postaci jezior, czy przepraw łodziami. Raczej same majestatyczne i przypominające rzeźby skały. Nam właśnie ta naturalność bardziej przypadła do gustu, choć oczywiście Adrspachy mają swoje plusy. Jednocześnie główny szlak tutaj, podobnie jak w bliźniaczej części, wiedzie nas po kole i właściwie zwiedza się wszystko, co najważniejsze.

Teplickie Skały
Teplickie Skały

Przed wejściem znajduje się parking. Niestety dość łatwo w ogóle przeoczyć wejście i wjazd, zwłaszcza rano, gdy nie ma jeszcze wielu ludzi. Gorzej też jest z infrastrukturą (czyli fast foodem). Zresztą nawet w samych Teplicach pod tym względem nie jest wiele lepiej. Główna turystyka skupia się przy Adrszpachach.

Teplickie Skały
Teplickie Skały

Zwiedzanie Skalnego miasta

W przypadku obu wejść/tras, to co jest istotne to przeróżne formacje skalne, które ludziom kojarzą się z wieloma postaciami, zwierzętami czy przedmiotami. Większość z nich ma tabliczkę z nazwą. Pozwala to na wpatrywanie się w skałę i próbę odnalezienia kształtu.

Skalne Miasto - Teplickie Skały (Czechy)
Skalne Miasto – Teplickie Skały (Czechy)

Oba skalne miasta to dobre miejsce na weekendowy wypad, czy to samodzielny (acz wtedy najwygodniej jest samochodem), czy zorganizowany (np. z Kudowy czy Karpacza). Doskonałe miejsce na spacer na świeżym powietrzu wśród interesujących formacji skalnych.

Adrszpachy i jezioro
Adrszpachy i jezioro

Narnia w Skalnym mieście?

Warto też dodać, że twórcy „Opowieści z Narnii: Lew, czarownica i stara szafa” kręcili kilka ujęć w Adrszpaskim Parku Narodowym. Niestety dość trudno znaleźć te miejsca w samym filmie, a przez to odnaleźć na miejscu. W każdym razie Skalne Miasteczko nawet i bez filmu to miejsce warte odwiedzenia.

Krajobraz Teplickich Skał
Krajobraz Teplickich Skał

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak czeski
Skalne miasto