Archiwa tagu: Star Trek

Londyn na filmowo, Bond, Holmes i nie tylko

Stolica Wielkiej Brytanii to jedna z najważniejszych światowych metropolii, póki co wciąż pełni rolę głównego City Europy i nawet mimo groźby Brexitu tak szybko się to nie skończy. Londyn (ang. London) to olbrzymie, przepiękne miasto, w którym tradycja przeplata się z nowoczesnością. Ale to także miejsce bardzo filmowe. Tak bardzo, że można by temu poświęcić cała monografię. Niemniej jednak spróbujemy ogarnąć temat choć częściowo. Filmowe miejsca w Londynie przeplatają się i często są to także najważniejsze atrakcje miasta.

Big Ben i budynek parlamentu
Big Ben i budynek parlamentu

Krótka historia Londynu

Wiemy, że ludzie zamieszkiwali okolice współczesnego Londynu już w epoce brązu. Nowsze badania wskazują jednak, iż pojawili się tu jeszcze wcześniej bo nawet 4500 lat przed naszą erą. Nie wiadomo kiedy powstała stała osada. Wg legend możliwe, że w I wieku przed naszą erą (lub wówczas została znacząco rozbudowana). Należała do plemienia Celtów o nazwie Trinovantes, zaś nazwa miała nawiązywać do ich króla – Lunda – który założył tę osadę. Nosiła wówczas nazwę celtycką – Kaerlud lub Kaerlundein, która ostało się w staroangielskim jako Lunden.

Prawdziwa historia Londynu zaczyna się wraz z rzymskim podbojem. Wówczas to w 43 naszej ery rzymianie przejęli osadę i przemianowali ją na Londinium. Dzięki handlowi miasto szybko się rozrosło i wkrótce stało się istotnym ośrodkiem Wysp. Z czasem powstało biskupstwo, a po czasach rzymskich Londyn stał się stolicą królestwa Essex. Essex zostało włączone w końcu do Anglii, a Londyn od XI wieku stał się stolicą królestwa. Choć tu warto wspomnieć, że aż do XII wieku formalną stolicą Anglii było Winchester, a królewskie włości znajdowały się także w Gloucester.

Greenwich
Greenwich

Londyn zyskał na znaczeniu dzięki dołączeniu do Hanzy. Co prawda nie w sposób formalny, był to tak zwany Kontor, czyli przedstawicielstwo. Jednocześnie warto pamiętać, że na wyspach wciąż dochodziło do wojen, także religijnych (czasy Tudorów). Dopiero koło XVI wieku Anglia, dzięki koloniom zaczęła zyskiwać na znaczeniu, co odbiło się także na stolicy. Najbardziej jednak naznaczył ją wielki pożar z 1666, który strawił większą część miasta. Odbudowę nadzorował sir Christopher Wren. To on w dużej mierze odpowiada za kształt centrum i wiele do dziś istniejących zabytków. Londyn wówczas odżył i na nowo zaczął się rozwijać, w błyskawicznym tempie.

W XVIII wieku wyprzedził Paryż stając się najludniejszym miastem Europy. XIX wiek to z kolei duży rozwój przemysłowy. Londyn był pierwszym miastem, w którym otwarto metro całkowicie podziemne (wcześniej częściowo podziemne otworzono w Nowym Jorku). Londyn kilkukrotnie był gospodarzem igrzysk olimpijskich (1908, 1944/1948, 2012). Dziś tak zwany Wielki Londyn to jedna z największych i najważniejszych stolic Europy. Zaś londyńskie City wciąż uchodzi za stolicę finansową kontynentu.

Londyn, główne zabytki śladami Bonda i nie tylko

Jednym z najbardziej charakterystycznych miejsc w Londynie jest budynek parlamentu, czyli Pałac Westminsterski, wraz z zegarem zwanym Big Benem. Oficjalnie obecnie nazywa się on Elizabeth Tower (na cześć królowej Elżbiety II). Dziś nie ma zgody skąd się wzięła nazwa Big Ben. Jedni twierdzą, że to na cześć Benjamina Halla, który odpowiadał za instalację zegara, inni, że na cześć Bena Caunta, słynnego boksera. Pałac Westminsterski od XIII wieku jest siedzibą parlamentu, acz budynek ten wielokrotnie był mocno przebudowywany. Także po pożarze w 1834. Wówczas nadano mu obecny neogotycki kształt i wzniesiono Big Bena. Parlament można zwiedzać, o ile wcześniej zamówi się wizytę. Nie zawsze jest ona możliwa. Od 1987 pałac i opactwo westminsterskie zostały wpisane na listę UNESCO.

To punkt tak charakterystyczny, że pojawia się w bardzo wielu produkcjach, w tym także w kilkunastu Bondach (w „SPECTRE” na Moście Westminsterskim mamy nawet finał, ale właściwie każdy z odtwórców Bonda pojawiał się gdzieś w okolicy). Inne filmy to choćby „Trainspoitting”, „V jak Vendetta” (zresztą dość mocno odwołujący się do historii Guya Fawkesa, który próbował wysadzić ten budynek), a także budynek parlamentu widzimy choćby w „Sherloku Holmsie” Guya Ritchiego.

London Eye
London Eye

Po drugiej stronie Mostu Westmisterskiego widać słynny diabelski młyn London Eye. Jeszcze nie ma rozbudowanej filmowej historii, ale coraz częściej pojawia się gdzieś w tle londyńskiego krajobrazu. Jest wysoki, więc bardzo się wybija. W czołówce serialu „Sherlock” była panorama Londynu z widokiem na Oko. Atrakcję dodano do krajobrazu miasta w 1999.

Downing Street 10 - siedziba premiera Wielkiej Brytanii
Downing Street 10 – siedziba premiera Wielkiej Brytanii

Innym bardzo charakterystycznym miejscem w Londynie, które pojawia się w serii o Bondzie, ale nie tylko, jest siedziba premiera Wielkiej Brytanii znajdująca się na Downing Street 10, lub czasem Numer 10. W Bondzie najczęściej widzimy to miejsce trochę od środka, choć oczywiście zdjęcia są nagrywane w studiu. Jednym z filmów, w którym wykorzystano prawdziwe ujęcia tej ulicy jest choćby „Królowa” (2006) z Helen Mirren. Niestety siedziba premiera jest pilnie strzeżona i nie da się do niej podejść blisko. Sam budynek oddano w 1684, znajduje się tam ponad 300 pomieszczeń.

Pałac Buckingham
Pałac Buckingham

Za to czasem jest możliwość zwiedzenia pałacu Buckingham, o ile oczywiście nie ma w nim aktualnie rodziny królewskiej. Trzeba mieć trochę szczęścia. Pod pałacem w „Śmierć nadejdzie jutro” lądował James Bond. Miejsce to jest kolejnym bardzo charakterystycznym punktem na mapie Londynu, więc widzieliśmy je choćby w „BFG: Bardzo fajny gigant” Stevena Spielberga, „Żelaznej damie” czy „Skarbie narodów: Księdze Tajemnic” (gdzie niby była okazja zobaczyć wnętrza). Pałac i zmiana warty przyciągają tłumy, ale co ważniejsze można wejść do środka (ale dopiero od 1992). Wizytę można rezerwować wcześniej online, ale nam we wrześniu udało się wejść z marszu, bez dużej kolejki.

Pałac wzniesiono w 1703. Była to miejska rezydencja księcia Buckingham. Od 1837 jest to już oficjalna siedziba rodziny królewskiej w Londynie. To także obecnie największy pałac królewski na świecie. Władcy mają oczywiście w swojej dyspozycji inne, w tym także zamek w Windsorze.

Tower (w tle między innymi 30 St Mary Axe)
Tower (w tle między innymi 30 St Mary Axe)

James Bond, czyli filmy z Londynem w tle

W przypadku serii o przygodach 007 Londyn jest obecny w większości filmów. I to nie ma znaczenia, czy ich akcja toczy się w Londynie, a zdjęcia nie, czy wręcz na odwrót. Nie ma problemu, aby ujęcia M udającej się na spotkanie komitetu w budynku Parlamentu Brytyjskiego nagrać w Pradze. Tak było w „Casino Royale”, gdzie Parlament udawał klasztor na Strahowie. Odwrotne przypadki to choćby Szanghaj w „Skyfall”. Wpierw widzimy kilka ujęć Pudongu, a potem nowoczesny szklany budynek, w którym Bond dokonuje zabójstwa. Choć kilka zdjęć kręcono w Chinach, to już sam drapacz chmur to londyński Broadgate Tower wraz z przyległościami.

Broadgate Tower udaje Szanghaj w filmie „Skyfall”
Broadgate Tower udaje Szanghaj w filmie „Skyfall”

Przynajmniej londyński dom Bonda w „Spectre” znajduje się w Londynie. Fasadę budynku można znaleźć w Notting Hill, dokładniej pod adresem 1 Stanley Crescent.

1 Stanley Crescent, czyli dom Jamesa Bonda
1 Stanley Crescent, czyli dom Jamesa Bonda

Natomiast cerkiew św. Zofii w Bayswater (St. Sophia Church) to kościół grekokatolicki, który udaje petersburgską, prawosławną cerkiew Naszej Pani Smoleńskiej. W „GoldenEye” tutaj Natalya spotyka się z Borisem.

St. Sophia Church in Bayswater, czyli Petersburg w „GoldenEye”.
St. Sophia Church in Bayswater, czyli Petersburg w „GoldenEye”.

Sherlock, Mission: Impossible

Kolejny bardzo filmowy punkt Londynu to słynne Tower of London i znajdujący się obok Tower Bridge. Bardzo charakterystyczny, częściowo podnoszony most z 1894. To kolejna ikona miasta, więc tu znów czeka nas wymienianie filmów. „Tomb Raider”, „Mission: Impossible”, „Londyn w ogniu”. Także Bond. No i znów „Sherlock” Ritchciego, tam co prawda mostu jeszcze nie ma, ale końcowy pojedynek dzieje się na rusztowaniach. Most bywa mylony z London Bridge, wg legendy (dementowanej) stary most kupił Amerykanin Robert McCulloch, który pomylił oba mosty. Stary most obecnie znajduje się w Arizonie, a nowy London Bridge wzniesiono w jego miejscu.

Tower of London to dawny zamek królewski zbudowany w 1078. Początkowo była to twierdza obronna, potem szukano dla niej innych zastosowań. Najbardziej znane to oczywiście więzienie (przebywali tu między innymi Jane Grey, Anna Boleyn czy Rudolf Hess). Przez pewien czas było to zoo. Dziś to muzeum, skarbiec, a także miejsce gdzie trzyma się królewskie kruki. O całość dbają strażnicy – Yeomen Warders, którzy mieszkają tu ze swoimi rodzinami. Z krukami wiąże się legenda. Póki będą obecne na Tower utrzyma się monarchia, więc są tu specjalnie sprowadzane, jeśli zajdzie taka potrzeba.

Zaś samo Tower pojawia się choćby w serialu „Sherlock”, gdzie Moriarty dobiera się do królewskiej korony. To także miejsce-legenda miasta ze względu na trzymane tu kruki. Podobno póki żyją, monarchia w Wielkiej Brytanii będzie trwać. Więc są utrzymywane za pieniądze podatników, stanowią jeden z ważniejszych symboli miasta (podobnie jak to było z małpami na Gibraltarze).

Muzeum Sherlocka Holmesa, Baker Street 221B (239), Londyn
Muzeum Sherlocka Holmesa, Baker Street 221B (239), Londyn

W serialu „Sherlock” Holmes mówi, że najsłynniejszy adres Londynu tu Baker Street 221B. Dziś tam znajduje się Muzeum Sherlocka Holmesa. Stosunkowo niewielkie, wewnątrz starali się odtworzyć klimat domu z epoki wiktoriańskiej, oczywiście z wieloma nawiązaniami do twórczości Arthura Conan Doyle’a. Jedną z nich jest adres, a przede wszystkim wymalowany numer 221B. Faktycznie muzeum znajduje się pod numerem 239. Co więcej w czasach Holmesa była to Upper Baker Street.

Trinity Square
Trinity Square

Niedaleko Tower znajduje się Trinity Square. Charakterystyczny budynek o numerze 10 pojawił się w „Skyfall”. To właśnie tu M. przyjeżdża się zameldować do Mallory’ego po wypadkach w Turcji.

Budynek MI-6, Londyn
Budynek MI-6

Pozostając przy Bondzie, bardzo istotnym elementem jest też oczywiście siedziba MI-6. Początkowo mieściła się ona w budynku Ministerstwa Wojny (co także pojawiło się w serii). Potem już za czasów Price’a Brosnana MI-6 otworzyło nowy budynek nad Tamizą, do dziś się tam znajduje i jak twierdzą niektórzy straszy. W serii z Craigiem z nieznanych przyczyn wymyślono sobie nowy budynek, fabularnie wysadzając poprzedni. Ten zniszczony w filmach jednak wciąż ma się dobrze.

Filmowy Universal Exports
Filmowy Universal Exports

Bardzo blisko obecnej siedziby MI-6 (ta nie została zmieniona wbrew kanonowi ostatnich Bondów), znajduje się inny budynek, który pojawił się w „Doktorze No”. Z jakiegoś powodu zamiast pokazywać wtedy siedziby wywiadu, pokazywano fikcyjne Universal Exports. Ale tak, to nadal Londyn, współczesny w dodatku.

National Galery
National Galery
„Skyfall”, National Gallery, Londyn
„Skyfall”, National Gallery, Londyn

Charakterystyczne punkty Londynu

Kolejnym bardzo charakterystycznym punktem Londynu jest słynny Trafalgar Square z kolumną admirała Nelsona. To miejsce bardzo często wykorzystują filmowcy. Dodatkowo przy placu mieści się też Galeria Narodowa (National Gallery). Znajduje się tam choćby obraz Williama Turnera „Ostatni rejs Temeraire”, który Bond ogląda razem z Q w „Skyfall”. galerii ekspozycja i umeblowanie wygląda trochę inaczej niż w filmie, ale obraz wciąż tam się znajduje. Inny bardzo sławny obraz w kolekcji to oczywiście „Słoneczniki” Van Gogha. Przy okazji Turnera warto przypomnieć wspaniały film „Mr. Turner”, ukazujący kulisy powstawania wielu dzieł artysty, mniej tam Londynu czy lokacji, ale w bardzo ciekawy sposób są ukazane wnętrza dawnej Anglii.

Zaś filmowo Trafalgar to nie tylko Bond (a Bond to nie tylko „Skyfall”). Znów będzie bardziej wyliczanka: „Wonder Woman” (2017), „Trainspotting”, „To właśnie miłość”, „Na skraju jutra” (2014), „V jak Vendetta”, „Ludzkie dzieci” (2006), „28 dni później”, „101 dalmatyńczków” (1996), czy „Latający cyrk Monthy Pythona”. To na tyle rozpoznawalne miejsce, że bardzo szybko widać, iż akcja dzieje się w Londynie.

Piccadily Circus, Londyn
Piccadily Circus

Pozostajemy przy placach. Inny słynny londyński plac to oczywiście Piccadilly Circus. Pojawia się choćby w „Szybcy i wściekli 6”, „Mrocznym rycerzu”, „Trainspotting”, „Harrym Potterze i Insygniach Śmierci I”, „Dzienniku Bridget Jones” czy „Notting Hill”.

Leicester Square i słynne kina
Leicester Square i słynne kina

Trzecie takie miejsce to Leicester Square. Albo Lester, jak najczęściej czytają to londyńczycy. To miejsce filmowe, ale zupełnie z innych względów. W okolicy placu znajduje się kilka kin, w których często organizowane są uroczyste premiery. Ale samo również pojawiło się w kinie, choćby w „Notting Hill”.

Czym byłby Londyn bez sklepu Harrods?
Czym byłby Londyn bez sklepu Harrods?

Z charakterystycznych punktów warto wymienić jeszcze jeden. Mianowicie luksusowy dom handlowy – Harrods, który jest dziś symbolem Londynu. Obrósł legendą, że można tu kupić praktycznie wszystko. Dziś to w dużej mierze miejsce turystyczne, ale marka wciąż ma swoją siłę. Jej obecni właściciele są powiązani z Katarem. Inne słynne miejsce to muzeum figur woskowych – Madame Tussauds. Założone zostało w 1835. Jeszcze trzydzieści lat temu było czymś niezwykłym. Ludzie przychodzili tu robić zdjęcia z podobiznami sławnych osób. Dziś filie muzeum znajdują się w kilkunastu miastach na świecie, a co więcej mają też sporą konkurencję.

Greenwich w Bondzie
Greenwich w Bondzie

Greenwich i Piraci z Karaibów

Dość słynne miejsce to także Greenwich, gdzie znajduje się Old Royal Naval College. W Greenwich jest też południk zerowy. Kiedyś można było sobie na nim stanąć za darmo, obecnie ta część, przyciągająca bardzo wielu turystów, jest płatną atrakcją. Natomiast po reszcie Greenwich można sobie spokojnie pospacerować. Nawet słynny fresk w Painted Hall jest do obejrzenia za darmo. Stary college został wykorzystany w Jamesie Bondzie, ale tym razem nie udawał Londynu, a Repozytorium Sztuki na Kremlu („Ośmiorniczka”). W „Skyfall” czy „Świat to za mało” już jest to z powrotem Londyn, ale raczej pełni tam rolę tła. Nagrywano tu między innymi „Piratów z Karaibów: Na nieznanych wodach” (2011), „Thor: Mroczny świat”, „Kryptonim U.N.C.L.E.”, „Mumia powraca”, „Sherlock Holmes: Gra cieni”, „Jak zostać królem”, „Tomb Raider”.

Greenwich w Piratach z Karaibów, czyli Painted Hall
Greenwich w Piratach z Karaibów, czyli Painted Hall
„Piraci z Karaibów: Na nieznanych wodach” i Painted Hall, Greenich, Londyn
„Piraci z Karaibów: Na nieznanych wodach” i Painted Hall, Greenich, Londyn

Londyn w Bondzie był też Petersburgiem. Dokładniej to Somerset House. Zdjęcia na wewnętrznym dziedzińcu zostały wkomponowane w „Goldeneye” w ujęcia nagrane faktycznie w St. Petersburgu. Ale jak to zwykle w Bondzie bywa, lokację użyto potem w „Jutro nie umiera nigdy”, choć niekoniecznie pokazując ten sam dziedziniec. Tam Somerset House pełni rolę ministerstwa obrony. Inne filmy tu nagrywane to „Sherlock Holmes”, „X-Men: Pierwsza klasa”, „Księżna”, czy „Duma i uprzedzenie”.

Somerset House
Somerset House

College of Arms zagrał sam siebie. Pojawia się w „W tajnej służbie jej królewskiej mości”. Tutaj Bond przyjeżdża dowiadywać się o herbach. W filmie widać zarówno charakterystyczny front budynku jak i wnętrza. Swoją drogą w filmie „Sherlock Holmes” (2009) Guya Ritchiego ten budynek udaje posiadłość Sir Thomasa Rotherama. Widoczny jest w nocy, ale fasadę i rzucające się w oczy kratki dość łatwo rozpoznać.

College of Arms
College of Arms

Londyn, Star Trek i Harry Potter

Niedaleko znajduje się inne charakterystyczne miejsce, czyli katedra św. Pawła. To kolejna ikona Londynu rozsławiona także przez logo produkcji telewizyjnych Thames. Filmowo to znów wyliczanka: „Trainspotting”, „Harry Potter i więzień Azkabanu”, czy „Sherlock Holmes”. W samej katedrze zaś został nagrany pogrzeb w „Lawrencie z Arabii” Davida Leana. Katedra została też cyfrowo odtworzona w „W ciemność. Star Trek” J.J. Abramsa. Zresztą widać tam większą futurystyczną panoramę Londynu XXIII wieku. Oprócz nowych wieżowców, czy katedry można dostrzec też kilka innych, jak choćby 30 St Mary Axe.

Millennium Bridge a w tle katedra św. Pawła
Millennium Bridge a w tle katedra św. Pawła
„Harry Potter i książę półkrwi”, Millennium Bridge, Londyn
„Harry Potter i książę półkrwi”, Millennium Bridge, Londyn

Niedaleko katedry z kolei znajduje się Tamiza oraz Millennium Bridge. Ten ostatni pojawił się w „Strażnikach galaktyki”. Ten most także pojawia się w „Harrym Potterze i księciu półkrwi”, podobnie jak Tamiza. Natomiast Tamizę widzimy znów w bardzo wielu filmach, w tym oczywiście jest jedna sekwencja akcji z Bonda w „Jutro nie umiera nigdy”. Ale zanim wrócimy do Bonda, to wokół Tamizy mamy choćby kilka ujęć z „Mechanicznej pomarańczy” Stanleya Kubricka, czy znów „Mission: Impossible”.

Canary Wharf, Londyn
Canary Wharf

Londyn i Gwiezdne Wojny

Bond płynie w kierunku finansowego centrum Londynu, czyli Canary Wharf. To takie europejskie City, choć oczywiście instytucje finansowe są porozrzucane po całym mieście. Tu jednak w dawnym porcie zbudowano dość dużą, nowoczesną dzielnicę drapaczy chmur. Nawet stacje metra są tu futurystyczne. Nic dziwnego, że wykorzystali je filmowcy. Choćby w „Łotrze 1 – Gwiezdne Wojny Historie” metro jest częścią imperialnej cytadeli na Scarif. Stację wykorzystano też w „28 dni później” czy „To właśnie miłość”.

Stacja metra Canary Wharf
Stacja metra Canary Wharf
„Gwiezdne Wojny Historie – Łotr 1” i stacja Canary Wharf, Londyn
„Gwiezdne Wojny Historie – Łotr 1” i stacja Canary Wharf, Londyn

Wieżowce też są na tyle charakterystyczne, że pojawiają się w wielu filmach z Bondowego cyklu, oczywiście jako tło. Ale nie tylko 007 tu był. Batman („Batman – Początek”), „Johnny English”, Jack Ryan („Czas patriotów”), czy „Adwokat” Ridleya Scotta.

Widok na O2 Arena
Widok na O2 Arena

Po przeciwnej stronie Tamizy mamy z kolei O2 Arena, czyli olbrzymi namiot/cyrk. Tu także pojawił się Bond, wcześniej ścigał się po Tamizie. Natomiast O2 ma jeszcze jedną dodatkową atrakcję, otóż przeprawa przez Tamizę na drugą stronę może się odbyć kolejką, z której widać dość dobrze panoramę tej części miasta.

Globe Theatre, Londyn
Globe Theatre

Londyn śladami Szekspira

Nad Tamizą, blisko Millennium Bridge odtworzono teatr Globe. Oryginalny Globe Theatre w którym wystawiano sztuki Szekspira oczywiście nie zachował się do naszych czasów. Pierwsze próby jego odtworzenia wiążą się z filmem „Zakochany Szekspir”. Obecnie teatr działa. Może nie jest to dokładnie wierna replika, ale starano się przyłożyć bardzo dużo uwagi do szczegółów. W teatrze odbywają się regularnie spektakle, oprócz tego można też go zwiedzić. Są wycieczki, jednak w okresie turystycznym, jak do wielu miejsc, trochę ciężko się tu dostać.

Kolejne słynne miejsce to oczywiście Hyde Park. Może nie jest jakoś specjalnie rozpoznawalny filmowo, ale historycznie owszem. To właśnie tu w tak zwanym Speaker’s Corner, każdy mógł publicznie powiedzieć, co mu leżało na sercu. Można było nawet narzekać na królową, pod warunkiem, że się nie stało na ziemi angielskiej, więc kiedyś stawano na skrzyniach po mydle. Sam park obecnie jest miejscem rekreacji londyńczyków. Filmy to choćby „Johny English”, druga „Bridget Jones”, „28 tygodni później”, czy „W 80 dookoła świata” (1956).

Marble Arch
Marble Arch

Przy Hyde Parku znajduje się inne charakterystyczne, ale nie tak eksponowane przez filmowców miejsce czyli Marble Arche.

The Shard (Londyn)
The Shard (Londyn)

Nowym symbolem Londynu jest bez wątpienia The Shard. Póki co najwyższy wieżowiec w Europie. Jest on na tyle charakterystyczny, że z pewnością pojawi się w wielu filmach.

Covent Garden
Covent Garden

Muzea i film

Filmowo dużo się też działo w okolicach Covent Garden. Znajduje się tam między innymi Królewska Opera. Więc w okolicy kręcono i Bonda („SPECTRE”), „Teorię wszystkiego”, „Piąty Element” Luca Bessona, „Bliżej”, czy „Zdrajca w naszym typie”.

Filmowo warto zwrócić uwagę na Albert’s Hall, gdzie odbywają się czasem projekcje filmów z muzyką na żywo.

W Londynie trzeba też pamiętać o muzeach. Oczywiście najsłynniejsze to British Museum, gdzie są zgromadzone przedmioty przywiezione na Wyspy w czasach świetności Imperium. Bardzo ciekawa kolekcja.

Charakterystyczne jest też muzeum Historii Naturalnej (Natural History Museum). Bardzo interesujące ze względu na okazy, jak i architekturę. Schody w głównym holu dość często pojawiają się w kinie. Ostatnio choćby w „Mumii”, ale też w „Tomb Raiderze”, czy „Jupiterze intronizacji” oraz „Legendzie Tarzana, władcy małp” (z 1984). Tuż obok tego muzeum znajduje się Muzeum Techniki. Oba można zwiedzać za darmo, trzeba na to liczyć tak przynajmniej pół dnia.

Hol w muzeum historii naturalnej
Hol w muzeum historii naturalnej

Londyn: HMS „Belfast”

Pozostając w temacie muzealnym, w Londynie jest kilka miejsc związanych z historią i wojskowością. Jednym z nich jest okręt HMS „Belfast” (zbudowany w Belfaście), czyli lekki krążownik należący kiedyś do Royal Navy. Wodowano go w 1938, służył w latach 1939 – 1963. Brał udział w początkowej fazie walk II wojny światowej, jednak wpadł na minę i przez trzy lata był remontowany. Od 1942 znów w akcji, brał między innymi udział w operacjach na Morzu Arktycznym. Później wykorzystywano go też w konflikcie koreańskim. Po wycofaniu ze służby wpierw zamieniono go w hulk mieszkalny. W 1971 miał być przeznaczony na złom, ale wpierw częściowo odremontowano go, a potem przetransportowano z Portsmouth do Londynu. Dziś jest przycumowany na Tamizie i jest częścią Imperial War Museum. Przede wszystkim można wejść i pooglądać jak był zbudowany, ale też zobaczyć ekspozycję (manekiny i rekwizyty), która stara się oddać realia ówczesnej marynarki.

HMS „Belfast”, Londyn, Tamiza
HMS „Belfast”, Londyn, Tamiza

Zwiedzanie Londynu

Jeśli chodzi o muzea to oczywiście istnieje coś takiego jak The London Pass. Jednak warto zauważyć, że część najciekawszych atrakcji tego typu jest dostępna za darmo. Więc w tym wypadku trzeba bardzo uważnie przeliczyć, czy to się w ogóle kalkuluje.

Londyn ma bardzo dobrze rozbudowaną sieć komunikacyjną. Metro łączy się z kolejkami podmiejskimi, nadziemnymi. Można też skorzystać z autobusów oraz wodnych tramwajów, no i wspomnianej już kolejki linowej. To bardzo ułatwia poruszanie się po tak rozległym mieście, między różnymi wybranymi punktami. Najlepiej kupić sobie Oyster Card. To miejski bilet. Należy doładować go i kasować przy używaniu. Ma on jedną bardzo istotną zaletę. W momencie, w którym dojdziemy do opłaty maksymalnej za dzień na danym obszarze, to póki z niego nie wyjedziemy, nie zejdzie nam więcej pieniędzy z karty. Kupując kartę Oyster można też od razu czasem znaleźć darmową mapkę metra i miasta. Karta Oyster jest płatna, ale można ją bez problemu zwrócić odzyskując tym samym wpłacone pieniądze.

Londyn to wspaniałe filmowo miejsce, do którego pewnie jeszcze nie raz wrócimy. Tak w rzeczywistości, jak i kiedyś z aktualizacją tego wpisu.

Jeśli podobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak brytyjski
Londyn
Szlak filmowy
Londyn

Hollywood, filmowa dzielnica Los Angeles

Hollywood to dzielnica Los Angeles, ale z prostego powodu warto zrobić o niej osobny wpis. To Hollywood. To stolica kina (przynajmniej rozrywkowego) i to tu rozdawane są Oscary. Kontrowersyjne, ale wciąż uchodzące za tą najbardziej prestiżową nagrodę, a że to okres oskarowy, więc warto na chwilę zająć się Hollywoodem. Zwłaszcza, że cały świat kinomanów spogląda w tamtym kierunku.

Audytorium Kodaka (Hollywood)
Audytorium Kodaka (Hollywood)

Od wsi po fabrykę snów

Tereny te zostały zasiedlone w 1853 i początkowo była to osada rolnicza o nazwie Cahuenga Valley. W 1880 ziemię tu zakupił H.J. Whitley, który miał zamiar podzielić działkę na mniejsze i sprzedać z zyskiem. Jest kilka historii związanych z tym, skąd się wzięła obecna nazwa. Jedna mówi, że wymyśliła ją Daeida Wilcox inspirując się Holly Lake. Potem nazwę Hollywood użył jej mąż próbując sprzedać tę ziemię. Dwie inne są związane z Whitleyem. Wg jednej po prostu wymyślił tą nazwę, gdzie Holly miało nawiązywać do Anglii, a wood do jego szkockiego pochodzenia. Wg innej na wzgórzu spotkał kiedyś Chińczyka, wiozącego drewno, ten zapytany o to co robi powiedział I holly wood (wiozę drewno – od I am hauling wood).

Bliskość Los Angeles sprawiało, że ludzie interesowali się działkami. By je reklamować postawiono litery Hollywoodland (z czasem odcięto „land”). Od 1903 była to już dzielnica Los Angeles, potem do Hollywood zawitali filmowcy. Głównie za sprawą patentów Edisona studia powstawały na zachodzie (tam łatwiej było je obejść). Hollywood zaś poza bliskością Los Angeles oferowało świetne lokacje. Pierwsze studio założono tu w 1911 (Nestor Motion Pictures Company). Magia Fabryki Snów to lata 60. wówczas zaczęto pracować nad aleją sław. W 1985 Hollywood zostało uznane za amerykańskie miejsce historyczne.

Blichtr, jarmarczność i studia filmowe

Jak wygląda Fabryka Snów oczyma podróżnika? Koszmarnie. To miejsce, które jest nastawione na turystów, co krok sprzedaje się tu mnóstwo pamiątek. No a gdy nie ma żadnej premiery, to razi nas sztucznością. To miejsce, do którego każdy miłośnik filmu pewnie chce się dostać, choćby na chwilę. Ale jednocześnie to jedno z tych marzeń, które lepiej by pozostało niespełnione. To miejsce nie jest w stanie zmierzyć się ze swoją legendą. Ma być magiczne, ma być fabryką snów, jest tym czym jest.

Hollywood
Hollywood

Problem Hollywoodu jest taki, że czasy w których studia mieściły się dokładnie w tym miejscu już minęły. Resztki są, nawet czasem da się coś zwiedzić , ale to tylko cień dawnej świetności. Ostatnim dużym studiem, które wciąż produkuje, jest Paramount. Tu powstawało kilka filmów z serii „Star Trek”, a ostatnio też „Legion samobójców” (2016). Zaś jeśli chodzi o tę wytwórnię to właśnie Paramount Pictures Studio Tour jest jedną z tych ikonicznych wycieczek po świecie kina.

Oskary i Hollywood w kinie

Pozostało tu kilka słynnych kin, w tym Grauman’s Chinaese Theatre czy Audytorium Kodaka. To miejsca znane z głośnych premier, te najważniejsze z czerwonym dywanem wciąż się tu odbywają. No i wtedy są gwiazdy. I właściwie tyle. To dzisiejsza legenda Hollywoodu. Oczywiście podobnie jest przy ceremoniach takich jak rozdanie Oscarów. Jest blichtr, jest przepych, są znani ludzie, których można podziwiać z daleka. Jednak gdy przyjdzie się w innej porze, jedyną rzeczą, która tak naprawdę pozostaje do zrobienia w Hollywood, to oglądanie gwiazd upamiętniających artystów. Ale warto pamiętać, że ta główna, najważniejsza Aleja Sław znajduje się w Santa Monica. Zresztą Hollywood przecinają trzy bulwary, Santa Monica, Hollywood i Sunset. Wokół nich kręci się życie turystyczne, tam też znajdują się słynne aleje gwiazd. Z drugiej strony blisko też jest położona dzielnica Beverly Hills, gdzie mieszkają gwiazdy.

Aleja gwiazd
Aleja gwiazd

Dojazd do Hollywood

Jedna z najsłynniejszych dzielnic Los Angeles, co najwyżej może pochwalić się dość intrygującą stacją metra. Klimatyczną, dokładnie informującą gdzie jesteśmy. Komunikacja miejska w Los Angeles pozostawia wiele do życzenia. Metro jest jednym z najlepszych sposobów by dotrzeć do Hollywood, można też próbować autobusem, lub jak w przypadku większości miast w Stanach – samochodem. Hollywood znajduje się na północ od centrum Los Angeles. Słynny znak jest jeszcze bardziej na północ w tak zwanym Hollywood Dell. To także dzielnica filmowa, acz już zdecydowanie mniej turystyczna.

Słynny znak widziany w oddali
Słynny znak widziany w oddali

Hollywoodzkie filmy

Chcąc nie chcąc, stolica kina pojawia się w filmach. Stare produkcje tu powstały. Dziś to najczęściej symbol utrwalany choćby w takich filmach jak „Muppety jadą do Hollywood” (1979). Filmowa dzielnica pojawia się też jako część scenerii Los Angeles, ostatnio choćby w „Nice Guys. Równi goście” (2016). Warto tu też wspomnieć o jednym z najnowszych dzieł Quentina Tarantino – „Pewnego razu w Hollywood”, którego akcja częściowo dzieje się właśnie w tym miejscu. Wielu lokacji nie da się odtworzyć, bo są wewnątrz studio, ale przynajmniej można poczuć klimat. To stały element miasta, rozpoznawalny i przyciągający turystów, nie można go pominąć w kinie.

Hollywood i budynek CNN
Hollywood i budynek CNN

Więc gdy lada moment oczy kinomanów będą zwrócone na Hollywood, i wielu bardzo chętnie by się tam znalazło, to może niech się włączy podróżnicza lampka, że wcale nie warto. To chyba takie miejsce, o którym lepiej marzyć niż zobaczyć. Zaś wielkie studia znajdują się już trochę w innych miejscach.

Stacja metra
Stacja metra

Jeśli spodobał Ci się wpis polub nas na Facebooku.

Szlak amerykański
Hollywood

San Francisco, czyli Twierdza, Bond, Star Trek i inne filmy

San Francisco uchodzi za jedno z najładniejszych miast w Stanach Zjednoczonych. Coś w tym jest.  Dużo zawdzięcza położeniu. Z jednej strony słoneczna Kalifornia,  z drugiej zatoka San Francisco i wzniesienia: to wszystko sprawia, że faktycznie San Francisco ma niepowtarzalny klimat. Przede wszystkim jednak to filmowe miasto.

Prom do Alcatraz
Widok z ekologicznego promu płynącego do Alcatraz, widać między innymi Transamerica Pyramid.

Historia San Francisco

Choć tereny te były już zamieszkane koło roku 3000 przed naszą erą, to zawsze ograniczało się to do wiosek. Tak było, gdy w 1769 dotarli tu hiszpańscy kolonizatorzy. Spotkali wówczas Indian Ohlone, ze szczepu Yelamu. W 1776 założyli na tych terenach fort i misję św. Franciszka z Asyżu, teren zwał się wówczas Mission Dolores. W 1821 osada znalazła się pod władaniem Meksyku. Nadano jej nową nazwę – Yerba Buena. W wyniku wojny w 1846 tereny przejęli Amerykanie. Mieli plany rozwoju miasta i wówczas nadano mu obecną nazwę – San Francisco. Pomijając jednak budowę fortów, nic tu się nie działo, aż do momentu wybuchu gorączki złota w Kalifornii. Wówczas San Francisco rozrastało się w bardzo szybkim tempie. Po gorączce złota nastąpiła gorączka srebra, rozwijał się port, dzielnice zamieszkane przez mniejszości, a z czasem też przemysł. Tu właśnie Levi Stauss rozpoczął produkcję pierwszych dżinsów.

Yoda w Presidio, czyli siedziba Lucasfilmu w San Francisco
Yoda w Presidio, czyli siedziba Lucasfilmu w San Francisco

W 1906 miasto zostało zniszczone przez trzęsienie ziemi i jego następstwa. Uszkodzone linie gazowe sprzyjały wybuchającym pożarom, w końcu żołnierze zniszczyli część budynków, by stworzyć zaporę przeciw ogniowi. San Francisco zbudowano na nowo, przeprojektowano i w kolejnych latach, aż do wielkiego kryzysu stało się jednym z centrów finansowych Stanów. Wówczas też rozpoczęto budowę mostów. W San Francisco podpisano Kartę Narodów Zjednoczonych i traktat pokojowy kończący wojnę na Pacyfiku. Do dziś mieści się tu wiele firm zajmujących się nowoczesnymi technologiami. Samo miasto zaś ze względu na położenie przyciąga mnóstwo turystów, a także filmowców.

„Twierdza” (1996) i San Francisco. Choć akcja dzieje się w Alcatraz, to jednak więcej prawdziwych ujęć widać w innych scenach, jak tu Sean Connery na tle centrum, w tym Transamerica Pyramid.
„Twierdza” (1996) i San Francisco. Choć akcja dzieje się w Alcatraz, to jednak więcej prawdziwych ujęć widać w innych scenach, jak tu Sean Connery na tle centrum, w tym Transamerica Pyramid.

Więzienie Alcatraz: historia i filmy

To o czym warto pamiętać, zwiedzając USA to fakt, że to nie Europa, tu miasta nie mają takich zabytków jak te na naszym kontynencie. Ich historia jest krótsza, ale jednocześnie bardziej medialna, przez to w obiegowej opinii, wspieranej mocno przez kulturę masową, wiele rzeczy jest wyolbrzymionych. Najlepszy przykład to jedno z najbardziej charakterystycznych miejsc w San Francisco, czyli Alcatraz.

Alcatraz
Alcatraz

Dwa najbardziej znane filmy związane z tym miejscem to oczywiście „Ucieczka z Alcatraz” (1979) z Clintem Eastwoodem oraz „Twierdza” (1996) Michaela Baya z Nicholasem Cagem i Seanem Connerym w rolach głównych. Faktycznie oba nie tylko dzieją się w słynnym więzieniu, ale też były tu kręcone. Jednak podczas wizyty, bardzo szybko dochodzi się do wniosku, że prawdziwe Alcatraz jest dużo bardziej kameralne i mniejsze niż to filmowe. Kto jak kto, ale Micheal Bay czułby się tu ograniczony. Efekt jest taki, że część zdjęć powstało w studiu, gdzie jest więcej miejsca. Więc w filmie widać czasem sale, które faktycznie pochodzą z prawdziwego Alcatraz, ale nie ma tu tyle przestrzeni, by móc zrobić efektowną strzelaninę. Oznacza to, że pomieszczenia filmowe są cztery czy pięć razy większe niż rzeczywiste, tak właśnie wygląda prawda ekranu. Kolejnym pomysłem filmowców są rozbudowane podziemia, które nie są udostępnione zwiedzającym, głównie dlatego, że ich nie ma.

Alcatraz
Alcatraz

Zwiedzanie Alcatraz

Alcatraz jest bardzo popularne wśród turystów. Dlatego bezpieczniej zarezerwować sobie bilet przez Internet. Kosztuje on jakieś 50 USD i zawiera transport z San Francisco na wyspę i z powrotem. Część promów jest już nowoczesna, wykorzystująca baterie słoneczne jako źródło zasilania. Rejs to też doskonała okazja, by przyjrzeć się San Francisco i samej Zatoce.

Więzienie w Alcatraz
Więzienie w Alcatraz

Alcatraz to także rezerwat ptaków. Część miejsc na wyspie jest przeznaczona na gniazdowanie i nie można tam podejść. Dodatkowo znajdziemy tu sklepiki, w których można także kupić filmy, których akcja rozgrywa się w tym miejscu.  Nie wszystkie oczywiście. Więzienie pojawia się w bardzo wielu obrazach, choćby w „W ciemność. Star Trek” (2013) J.J. Abramsa, gdzie zostaje zniszczone (oczywiście komputerowo). Fizycznie można je zobaczyć też w „Batman Forever” (1995) Joela Schumachera, „Złap mnie jeśli potrafisz” (2002) Stevena Spielberga czy „Księdze ocalenia” (2010). Wymieniane jest też czasem jako lokacja z „Imperium kontratakuje” (1980), ale „Gwiezdne Wojny” nie były tu kręcone. Ben Burtt, który odpowiada za stworzenie dźwięków sagi przyjechał tu kiedyś ze swoim sprzętem nagrywającym.

Ptaki na Alcatraz
Ptaki na Alcatraz

Golden Gate Bridge

Drugim ważnym filmowym punktem w San Francisco jest oczywiście  Golden Gate Bridge znajdujący się w miejscu, w którym zatoka łączy się z oceanem. Uchodzi za największy, nieustannie malowany i tak dalej, z tym że warto zauważyć, że bardzo często jest mylony z San Fransisco Oakland Bay Bridge, który przechodzi przez zatokę wprost w kierunku do Oakland i Alamedy. Golden Gate Bridge to jednak symbol miasta, wyniosły, charakterystyczny i filmowy.

James Bond i San Francisco – „Zabójczy widok” (1985). 007 i Zorin w finalnym pojedynku na moście Golden Bridge.
James Bond i San Francisco – „Zabójczy widok” (1985). 007 i Zorin w finalnym pojedynku na moście Golden Bridge.

To właśnie na moście widzimy dramatyczny finał „Zabójczego widoku” (1985), w którym James Bond (Roger Moore) walczy z Maxem Zorinem (Christopher Walken).  Zorin wyskakujący z siekierą na przęsłach mostu to zapadająca w pamięć scena. Film oczywiście eksploruje także inne ujęcia miasta z ratuszem włącznie. Most jest także widoczny w kilku filmach, a także odcinkach seriali z cyklu „Star Trek”, gdyż nieopodal niego znajduje się (oczywiście w przyszłości) centrum dowodzenia Gwiezdnej Floty. Oczywiście najlepiej w kinie San Francisco widać w „Star Trek IV: Powrót do domu” (1986), którego akcja dzieje się w XX wiecznym mieście. Widzimy tu Golden Gate Park, ale też przez chwilę Chinatown i inne miejsca okolic Zatoki.

„Star Trek IV: Powrót do domu” (1986), Kirk i Spock spacerują w tle most Golden Bridge. Most pojawił się w kilku ujęciach filmu, ukazano też spacer po centrum.
„Star Trek IV: Powrót do domu” (1986), Kirk i Spock spacerują w tle most Golden Bridge. Most pojawił się w kilku ujęciach filmu, ukazano też spacer po centrum.

Most Golden Gate pojawia się wielu produkcjach filmowych, gdyż to naprawdę dość charakterystyczna budowla. W „X-Men: Ostatni Bastion” most został przesunięty i połączył San Francisco z Alcatraz. Skacze po nim Hulk w „Hulku” Anga Lee (film jeszcze sprzed ery MCU). No i jeszcze „Godzilla” z 2014. Most widzimy też „Terminatorze – Ocalenie”.

Golden Gate Bridge
Golden Gate Bridge

Centrum San Francisco w filmach

Trzeci, najbardziej charakterystyczny filmowo punkt San Francisco to Transamerica Pyramid. Najwyższy (póki co) budynek w mieście. W przeciwieństwie do dwóch poprzednich, nie jest on wykorzystywany w filmach jako element fabularny. Ale to dość charakterystyczny budynek, który zwłaszcza dla Amerykanów jednoznacznie kojarzy się z San Fransisco, więc pojawia się w bardzo wielu filmach. Z nowszych to choćby „Terminator: Genisys” (2015) (szkielet przetrwał zagładę), „Mission Impossible: Ghost Protocol” (2011) (zostaje muśnięty przez rakietę) czy nawet pixarowskie „W głowie się nie mieści” (2015).  Jak się już skojarzy ten wieżowiec, to potem bardzo łatwo wyłapuje się go w filmach.

Słynny tramwaj w San Francisco
Słynny tramwaj w San Francisco

Tramwaje w San Francisco

Gdy mówimy o kinie i San Francisco, nie możemy zapomnieć o tramwajach. Tu mamy zarówno zwykłe, jak i te bardziej charakterystyczne linowe. One przede wszystkim przyciągają uwagę turystów, robią wiele hałasu i można z nich wyjść prawie w każdym momencie. Nic dziwnego, że kino je kocha. Bilet na przejażdżkę jest drogi, kosztuje koło 6 USD (zwykły środek transportu to ok. 1 USD). Ale przejechanie się nim bez wątpienia jest warte tej ceny. Pamiętna jest zwłaszcza sekwencja z tym tramwajem w filmie „Twierdza”, gdzie Nicolas Cage wespół z Seanem Connerym doprowadzają do zniszczenia zabytkowego pojazdu.

City w San Francisco
City w San Francisco

Lucasfilm, Disney i inne filmy kręcone w San Francisco

Filmowo w San Francisco znajdziemy bardzo dużo miejsc związanych z kinem. Choćby muzeum Walta Disneya, czy siedzibę Lucasfilmu w Presidio. W kinie mieliśmy szansę poznać miasto z różnych stron, od Chinatown przez Ratusz i wiele innych interesujących miejsc. Tu się dzieje akcja „Obywatela Milka” (2008), „Nagiego instynktu” (1992) i wielu innych filmów. Harvey Milk to nie słynny amerykański polityk i działacz LGBT, nierozerwalnie związany z miastem nad zatoką.

Chinatown
Chinatown

San Francisco to miejsce akcji wielu kinowych, czy serialowych opowieści, więc pewnie jeszcze nie raz trafi na wielki i mały ekran. Tu znów skończy się na wymienianiu. „Blue Jasmine” Woody’ego Allena, „Bullitt” ze Stevem McQueenem, “48 godzin”, “Brudny Harry”, “Pani Doubtfire”, “Sokół Maltański”, „Inwazja łowców ciał” czy „Rozmowa” Francisa Forda Coppoli, albo „San Anderas” (2015) gdzie widzimy destrukcję miasta. Z seriali warto wymienić choćby trzy – „Ulice San Francisco” czy „Pełna chata” (można zobaczyć fasady domu głównych bohaterów) oraz najnowszy „Opowieści z San Francisco”. Obecnie istnieją też przewodniki po filmowych i serialowych miejscach.

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak amerykański
San Francisco
Szlak filmowy
San Francisco (Bond i inne)

Wadi Rum oraz „Marsjanin”, „Gwiezdne Wojny” i „Diuna”

O pustyni Wadi Rum (arab. وادي رم czasem też Wadi Ramm) po raz pierwszy przeczytaliśmy (a przynajmniej tak pamiętamy), gdy ekipa „Przebudzenia Mocy” szukała miejsc do kręcenia nowej planety pustynnej. Ostatecznie zrezygnowali z Jordanii. Wadi Rum jednak na trwale zapisało się w historii kina, co najmniej dzięki kilku obrazom. Ostatecznie kręcili tu także „Łotra 1” i „Skywalker. Odrodzenie”. Brakuje oficjalnego potwierdzenia, ale jednak to jest to miejsce. Tu słynna pustynia, gdzie kręcono wiele filmów, a ich lista rośnie.

Typowy krajobraz pustyni Wadi Rum, piasek i skały w tle
Typowy krajobraz pustyni Wadi Rum, piasek i skały w tle

Wadi Rum, czyli nie tylko Mars

Pustynia ta ma dwa dominujące kolory: biały (piaskowy) i czerwony. Nie raz przejeżdża się z obszaru jednego piasku na drugi. Jest to bardzo piękne miejsce, któremu niewiele brakuje do tego, by udawać Marsa. I udawało co najmniej kilka razy. Oczywiście najnowsza, ale i chyba najgłośniejsza produkcja to „Marsjanin” Ridleya Scotta z Mattem Damonem w roli głównej. Tu nawet nie potrzeba filtrów kolorystycznych, by niektóre ujęcia wyglądały jak Mars.

„Marsjanin”, Wadi Rum jako Mars
„Marsjanin”, Wadi Rum jako Mars
Lokacja z Marsjanina
Lokacja z Marsjanina

Scott nie był pierwszy i pewnie nie jest ostatni, który tu kręcił czerwoną planetę. Powstały tu także „Misja na Marsa” (2000) Briana De Palmy i „Czerwona Planeta” (2000) Anthony’ego Hoffmana z Valem Kilmerem w roli głównej, a także „Ostatnie dni na Marsie” (2013).

Wadi Rum
Wadi Rum

Wadi Rum: inne filmy

Ale jako ciekawostkę warto dodać, że Scott był tam już przed „Marsjaninem”. Gdy kręcił „Prometeusza” (2012) również skorzystał z Wadi Rum. Wtedy jednak zarówno skały jak i kolory zmienił, by lepiej pasowały do jego wizji. Tak więc Wadi Rum jest też planetą LV-223. W przypadku „Prometeusza” należy dodać jedną rzecz, w filmie znajduje się nawiązanie do „Lawrence’a z Arabii”. W pewnym momencie David cytuje fragment o pustyni właśnie z filmu Leana. W innym momencie fragment tamtego dzieła nawet pojawia się na ekranie. Niektóre ujęcia pustynne także mogą stanowić nawiązanie.

Warto wspomnieć też o „Transformes: Zemsta upadłych” Michaela Baya, ale to już trochę inne klimaty, tam jednak nie był to Mars, a Egipt.

„Gwiezdne Wojny: Łotr 1”, Wadi Rum jako Jedha
„Gwiezdne Wojny: Łotr 1”, Wadi Rum jako Jedha
„Gwiezdne Wojny: Skywalker Odrodzenie”, Wadi Rum jako Pasaana
„Gwiezdne Wojny: Skywalker Odrodzenie”, Wadi Rum jako Pasaana

Wciąż kręcone są tu kolejne filmy, jak „Aladyn” Guya Ritchie’go, czy IX „Gwiezdne Wojny: Skywalker Odrodzenie” J.J. Abramsa. W tym ostatnim jest to nowa planeta Pasaana, widać tu wiele kanionów i miejscówek podobnych do tych, które widzieliśmy. A także kręcono tu scenę na Tatooine, odtworzono nawet scenografię z Chott El Jerid, czyli domostwo Larsów. Tym samym staje się to druga obok Erg Chebbi ulubiona pustynia filmowców. Natomiast Denis Villeneuve nakręcił tu „Diunę”. Nagrywano tu bardziej skalistą część planety Arrakis, piaszczysta natomiast powstała na pustyni Liwa.

Siedem Filarów Mądrości
Siedem Filarów Mądrości

Wadi Rum i Lawrence

Istotnym filmem, który tu kręcono jest też „Lawrence z Arabii” Davida Leana. T.E. Lawrence przebywał nie tylko w tej części Bliskiego Wschodu, ale dokładnie na tej pustyni. W filmie gra ona zarówno samą siebie, jak i inne lokacje z misji Lawrence’a. Nawet jedno ze źródeł nazywa się jego imieniem, a grupę skał (uwidocznione na bilecie) nazwano na cześć jego książki „Siedem filarów mądrości”. Wspomnienie Lawrence’a jak i filmu o nim jest tu żywe. Nasz kierowca-przewodnik bardzo chętnie wspominał o Lawrencie, a o film dopytywał. Mało tego w kilku miejscach sam z siebie mówił, że tu kręcono taką a taką scenę. W kanionie, w którym Lawrence bawi się echem, również mieliśmy okazję to zaobserwować. No i oczywiście dowiedzieliśmy się, że ojciec naszego kierowcy pracował wśród osób obsługujących produkcję filmu.

Wadi Rum
Wadi Rum

„Marsjanin” i „Star Trek”

Z „Marsjaninem” było inaczej. Przejechaliśmy do Wadi Rum jakieś 2-3 tygodnie po premierze. Prawdopodobnie byliśmy pierwszymi turystami, których interesowały miejsca z filmu Scotta. Niestety poza ogólną informacją, że kręcono to właśnie tutaj, niewiele wiedzieliśmy. Mieliśmy tylko wydrukowane zdjęcia i jak się okazało, to wystarczyło. Przewodnik spojrzał na nie i powiedział, że wie gdzie są. Nie był pewny ujęć z helikoptera.

„Prometeusz”, Wadi Rum jako LV-223 (użyto dużo filtrów)
„Prometeusz”, Wadi Rum jako LV-223 (użyto dużo filtrów)
„Diuna”, Wadi Rum jako Arrakis
„Diuna”, Wadi Rum jako Arrakis

W nocy, gdy my spaliśmy na pustyni, wrócił do swojego domu i tam jeszcze zweryfikował informację z innymi przewodnikami. I faktycznie, potwierdził, że jakieś pół roku wcześniej tam gdzie myślał, kręcono jakiś amerykański film. Tu warto przypomnieć, że Jordania jest mocno zamknięta we własnym kręgu kulturowym. Oglądają filmy, ale z zagranicznych najczęściej są to produkcje Bollywoodu. Takie nazwiska jak Ridley Scott nie robią tu na nikim żadnego wrażenia.

Warto dodać, że pojawiła się tu też ekipa serialu „Star Trek: Discovery”. Pierwszy odcinek „The Vulcan Hello” przedstawia rodzinną planetę Crepusculan i to właśnie te zdjęcia nagrywano w Jordanii.

Jaszczurka
Jaszczurka

Zwiedzanie Wadi Rum

Na samo zwiedzanie pustyni (wraz ze skałkami) wybraliśmy się z firmą organizującą przejażdżki. W teorii można samemu popróbować. Jednak to miejsce, gdzie łatwo stracić orientację. Tu jest dużo skał i kanionów, nie działają telefony, mieliśmy też problem z GPSem w komórce. Mapy okolic także nie są dostarczane. Więc zorganizowany wyjazd był nam na rękę. Zwłaszcza, że nie ma tu dużych grup (choć pewnie się zdarzają).  My wybraliśmy firmę, która robi wyjazdy indywidualne. Jeden samochód, przewodnik-kierowca i my. Nasz samochód zostawiliśmy  na parkingu w Visitor’s Center. Wcześniej podaliśmy osobie kontaktowej informacje, o której mniej więcej przyjedziemy, a także numer rejestracyjny samochodu. Kontakt czekał na nas przy wjeździe do Wadi Rum i wypatrywał samochodu, a następnie zawiózł nas do Visitor’s Center. Tam się przesiedliśmy na samochód terenowy.

Wadi Rum
Wadi Rum

Przebieg wycieczki

Wybraliśmy 2-dniową wycieczkę Wadi Rum Classic Tours. Ma ona jeszcze jedną istotną zaletę. Jest właściwie szyta na miarę. Można wprowadzić pewne modyfikacje, ale wszędzie mieliśmy tyle czasu, ile chcieliśmy. Jeśli chcieliśmy jechać przez pustynię, nie ma problemu. Jeśli chcieliśmy chodzić, samochód odjeżdżał i czekał na nas. Nocleg w namiocie beduińskim, zaś dodatkową atrakcją było gotowanie galayti – beduińskiej potrawy – przez kierowcę przewodnika na ogniu. Co prawda wcześniej pytali, czy chcemy wegetariańskie jedzenie, więc w pierwszy dzień był … tuńczyk (ale tam był zwykły lunch). Przy gotowaniu było już tak jak powinno, żadnego mięsa.

Obiad na pustyni
Obiad na pustyni

Swoją drogą herbata również była gotowana na ogniu, ale słodzona. Raz nas zapytano, czy chcemy zwykłą. Potem już słodzili unikając kłopotliwego pytania (bo przecież nie da się pić gorzkiej herbaty). Kierowca na tyle zna ten teren, że może na pustynię jechać sam. Nie wjeżdża w takie wydmy, na których mógłby się zakopać. Zresztą mieliśmy też przerwy techniczne, by przed jakimś fragmentem dopompować lub spuścić powietrze w kołach.

Zachód słońca na jordańskiej pustyni
Zachód słońca na jordańskiej pustyni

Przyroda Wadi Rum i nie tylko

Wśród innych opcji istnieje też możliwość podróżowania na wielbłądach lub konno po pustyni. Zresztą jest tam wiele atrakcji, związanych także ze wspinaczką, więc każdy znajdzie tam coś dla siebie.

Czerwona pustynia i góry
Czerwona pustynia i góry

Wadi Rum to miejsce, które naprawdę warto zwiedzić. Ma wspaniałe formacje skalne, na które można wchodzić (jako urozmaicenie wycieczki lub wyspecjalizowana wyprawa na skały), przepiękne widoki i niesamowicie czerwony piasek. Nawet bez filmów tu kręconych jest to cudowna przyrodnicza atrakcja, a turystów nie ma aż tak wielu. No i znajduje się na liście UNESCO od 2011.  Także ze względu na malunki naskalne, petroglify i pozostałości antycznych świątyń. Podobno można tu też spotkać fenki i gazele, ale my widzieliśmy tylko ptaki i jaszczurki.

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Widok spod formacji skalnej
Widok spod formacji skalnej
Szlak jordański
Wadi Rum
Szlak filmowy
Wadi Rum