Archiwa tagu: Starożytna Grecja

Selinunt (Selinunte), park archeologiczny na Sycylii

Selinunt (wł. Selinunte, łac. Selinus) to stanowisko archeologiczne na zachodzie Sycylii. Nie należy do najbardziej znanych i popularnych, ale z pewnością jest warte zobaczenia. Nie tylko ze względu na to, co zostało, ale też historię tego miejsca. Dziś to największe stanowisko archeologiczne w Europie, liczy sobie 270 hektarów. Dla porównania Pompeje to „zaledwie” 67 hektarów, ale tutaj nie jest to tak zwarta zabudowa. Raczej mamy kilka punktów na sporej przestrzeni.

Selinunt i świątynia Hery (prawdopodobnie)
Selinunt i świątynia Hery (prawdopodobnie)

Selinunt: Historia

Historycznie Selinunt był jedną z najważniejszych kolonii greckich na Sycylii. Założyli ją koloniści z Megara Hyblaja oraz Megary w Grecji, prawdopodobnie w gdzieś między 654 a 651 rokiem przed naszą erą, choć inne źródła sugerują rok 628 przed naszą erą. Ostatnią datę podaje Tukidydes z Aten, ale opiera się ona na przesłaniu – 100 lat po Megarze Hyblaji, więc to określenie może nie być zbyt dokładne. Nazwa pochodzi od dzikiego selera, który rósł w tym miejscu. Jego liście stały się też symbolem na monetach Selinuntu.

Sporo dawnych świątyń jest zrujnowanych
Sporo dawnych świątyń jest zrujnowanych

Selinunt szybko nawiązał kontakt z koloniami fenickimi w zachodniej Sycylii, a także z Segestą, gdzie mieszkali Elymianie (rdzenny lud Sycylii), z którą szybko popadli w konflikt. Segestę poparli koloniści z Rodos i Knidus. Selinunczycy walczyli też z innymi sąsiadami. W końcu w 480 p.n.e. poparli Kartaginę i wyprawy Hamilkara. Za to już w V wieku przed naszą erą było to bogate i potężne miasto. W 416 gdy spory z Segestą znów przybrały na sile, do konfliktu dołączyły Ateny. Te jednak zaangażowały się bardziej w walkę z Syrakuzami, więc Selinunt wyszedł z konfliktu obronną ręką, zabierając część ziem Segeście. Jednakże w 409 p.n.e. Kartagińczycy, którzy wówczas sprzymierzyli się z Segestą, złupili Selinunt. Sojusznicy nie byli w stanie pomóc, miasto zaś już nigdy nie odzyskało dawnej świetności.

Murówka włoska albo jaszczurka sycylijska (Podarcis siculus)
Murówka włoska albo jaszczurka sycylijska (Podarcis siculus)

Selinunt starał się wyrwać spod władzy Kartaginy, w efekcie w kolejnym stuleci stał się miejscem kolejnych starć między Kartaginą i jej wrogami – Pyrrusem czy później Rzymianami. Ostatecznie zostało opuszczone w 250 p.n.e., po tym jak Kartagińczycy je zniszczyli, a ludność przesiedlili do Lilibeum. Trzęsienia ziemi pomogły w zapomnieniu tego miejsca. Miasto odkryto na nowo w XVI wieku, a prace archeologiczne ruszyły w 1820 roku.

Dawne mury Selinuntu
Dawne mury Selinuntu

Stanowisko archeologiczne Selinunt

Selinunt zlokalizowany jest między rzekami Modione i Cottone, zaś na południu graniczy z morzem. Park rozciąga się na 270 hektarach. Są tu pozostałości akropolu, nekropolii, fortyfikacji, sanktuarium (na wzgórzu Gaggera), starożytnych domostw (wzgórze Mannuzza), no i świątyń. Te są określane literami A, B, C, D, E, F, G i O, gdyż nie zachowało się wiele szczegółów, wskazujących na to, komu były one poświęcone. Archeolodzy mają swoje przypuszczania, ale nie ma pewności. W kompleksie znajduje się także niewielkie muzeum, gdzie jest trochę ocalałych rzeźb, portyków i informacji.

Pozostałości dawnego akropolu
Pozostałości dawnego akropolu

Na wschodnim wzgórzu, nieopodal wejścia, ulokowane są trzy świątynie. Jednak wiele wskazuje na to, że nie miały ze sobą związku, a wręcz były między sobą oddzielone. Najbardziej widowiskowa jest świątynia E. Jest ona także najmłodsza, powstała w 460 – 450 roku przed naszą erą. Dziś to oczywiście rekonstrukcja z wykorzystaniem oryginalnego materiału (tak zwana anastyloza z lat 50. XX wieku). Nawiązuje ona budową do świątyń A i O, znajdujących się w samym mieście. Prawdopodobnie była poświęcona Herze, niemniej jednak inne teorie mówią o Afrodycie. Ocalałe ozdoby można obejrzeć w muzeum archeologicznym w Palermo. Co więcej, świątynia jest otwarta, można do niej wejść i obejrzeć ją w środku.

Domniemana świątynia Hery, Selinunt
Domniemana świątynia Hery, Selinunt

Ruiny świątyń

Kolejne dwie nie zostały zrekonstruowane, są to właściwie ich ruiny. Świątynia F była najmniejsza, ale i najstarsza z tych trzech. Pochodzi z lat 550-540 przed naszą erą. Prawdopodobnie była poświęcona Atenie i Dionizosowi. Świątynia G natomiast była największą w całym Selinuncie. Mierzyła 113 metrów długości, 54 szerokości i 30 wysokości (czyli wyższa niż część naszych domów z wielkiej płyty). Była jedną z największych greckich świątyń. Powstawała między 530 a 409 rokiem przed naszą erą. Została prawdopodobnie poświęcona Zeusowi albo Apollonowi. I tu ciekawostka, bowiem ruiny te nie są w żaden sposób zabezpieczone, można sobie po nich (lub między ich fragmentami) chodzić i podziwiać zachowane detale.

Domniemana świątynia Hery w Selinuncie to najlepiej zachowana budowla
Domniemana świątynia Hery w Selinuncie to najlepiej zachowana budowla
Ruiny mają całkiem sporo do zaoferowania
Ruiny mają całkiem sporo do zaoferowania

Akropol znajduje się bliżej plaży, w pewnym oddaleniu od wspomnianych świątyń. Plan miasta sięga jeszcze czasów fenickich. Pozostały tu fragmenty bram, ulic, zabudowań i świątyń oraz fortyfikacji. Sporo jest tu do przejścia, zwłaszcza, gdy zapuszczamy się w boczne dróżki.

Plaża blisko akropolu
Plaża blisko akropolu

Najlepiej zachowana jest tu świątynia C, pochodząca z 550 roku przed naszą erą. Zrekonstruowano ją w latach 1925 – 1927. Wiele wskazuje na to, że pełniła też rolę archiwum. Poświęcono ją najprawdopodobniej Apollinowi, albo Heraklesowi. Pozostałe świątynie znajdują się obecnie w ruinie, nie były odbudowywane, więc co najwyżej można znaleźć ich fragmenty, jak kawałki piwnic czy ołtarza. W przypadku świątyni A mamy też pozostałości po monumentalnym wejściu. Świątynia prawdopodobnie była poświęcona Demeter. Demeter (albo Asklepiosowi) mogła również być poświęcona świątynia B – niewiele z niej zostało, ale wiemy, że to najnowsza budowla sakralna w Selinuncie. Powstała około roku 250 przed naszą erą. Dalej uliczki prowadzące na północ przechodzą w agorę.

Selinunt, ruiny
Selinunt, ruiny

Selinunt: Zwiedzanie

Nie wszystko udało się nam zobaczyć, gdyż prace na wykopalisku trwają, odkrywane są nowe rzeczy, które mogą świadczyć o jeszcze dłuższej historii miasta. COVID-19 też wprowadził dodatkowe ograniczenia. Nekropolia, kamieniołom Cave di Cusa (Rocche di Cusa) czy sanktuarium Demeter niosącej jabłka (Malophoros) były niedostępne.

Spora część stanowiska archeologicznego to tereny zielone
Spora część stanowiska archeologicznego to tereny zielone
Jest tu sporo do pochodzenia między kolejnymi zabytkami
Jest tu sporo do pochodzenia między kolejnymi zabytkami

Selinunt to bardzo rozległe stanowisko archeologiczne. Położone jest blisko morza, ale nie ma tu dojścia na plażę, choć widać ją z barierki. Trochę zajmuje przejście między poszczególnymi punktami, to nie są Pompeje, gdzie idzie się ruinami miasta, a raczej polną/leśną drogą. Można skorzystać z kolejki, która podwozi od wejścia do niektórych punktów, ale uwaga: nie dojeżdża wszędzie. Natomiast mimo rozrzuconych punktów, jest tu sporo do zobaczenia. Nam to stanowisko archeologiczne podobało się bardziej niż Segesta (stosunkowo niewielka) czy Agrigento.

Selinunt, dawna ulica
Selinunt, dawna ulica

Przed wejściem znajduje się darmowy parking, całkiem spory oraz kilka budek z jedzeniem czy pamiątkami. Na zwiedzenie całości trzeba zarezerwować minimum trzy – cztery godziny i z pewnością zabrać ze sobą zapas wody. Ponieważ jednak część tras była zamknięta, ten czas może być niedoszacowany. Dobrym miejscem noclegowym w okolicy Selinuntu jest Mazara del Vallo, lub oczywiście dalej, na przykład Trapani.

Mur w Selinunt
Mur w Selinunt

Jeśli spodobał Ci się wpis polub nas na Facebooku.

Szlak włoski
SelinuntCinque Terre

Perge (Perga), starożytne miasto w Turcji

Perga (lub Perge) to antyczne miasto położone w Anatolii, zaledwie 15 kilometrów od popularnego kurortu Antalya. Kiedyś Perge kwitło dzięki handlowi morskiemu, choć nie znajdowało się nad morzem, ale przy żeglownych rzekach Katarraktes, obecnie Düden i Kestros, dziś Aksu.

Stanowisko archeologiczne Perge (Perga) to budowle z kilku okresów historycznych
Stanowisko archeologiczne Perge (Perga) to budowle z kilku okresów historycznych

Historia Perge

Zgodnie z legendą, miasto Perga zostało założone w XIII wieku przed naszą erą przez greckich uchodźców spod Troi. Wiemy na pewno, że pewne miasto Parha i rzeka Kastaraia pojawiają się w hetyckim królewskim dokumencie z roku 1209 p.n.e i najpewniej odnosi się to do osady położonej na wzgórzu akropolu późniejszego Perge, zamieszkałej już w epoce brązu. Kastaraię zidentyfikowano zaś jako rzekę Katarraktes.

Pozostałości bazyliki bizantyjskiej
Pozostałości bazyliki bizantyjskiej

Gdy Persowie pokonali Hetytów, Parha-Perge dostało się pod władanie perskie, zaś z podbojem Aleksandra Wielkiego przeszło – dobrowolnie – w ręce Macedończyka. Przez krótki okres Perge było częścią pobliskiego Królestwa Pergamonu.

Dawny bizantyjski kościół (Perge)
Dawny bizantyjski kościół (Perge)

W IV wieku przed naszą erą miasto przeżywało swoją świetność, biło nawet własną monetę z wizerunkiem Artemidy Pergejskiej, której kult tutaj się rozwijał. W dalszej kolejności Pamfilia była częścią imperium Seleucydów, następnie stała się rzymską prowincją. Pierwszy i drugi wiek naszej ery był znów czasem rozkwitu, miasto konkurowało ze stolicą Pamfilii, Side. Jednak już u schyłku Imperium Perge mocno podupadło na znaczeniu, gdyż rzeka Kestros – główny łącznik z morzem – stała się nieżeglowna.

Kolumny w Perge
Kolumny w Perge

Od połowy IV wieku prężnie rozwijało się w Perge chrześcijaństwo: miasto jest wspomniane w Dziejach Apostolskich. Święty Paweł dwukrotnie odwiedził Perge podczas swojej pierwszej podróży misyjnej: raz właściwie przelotem, ale w drodze powrotnej zatrzymał się tutaj na dłużej, głosił kazania i jak się uważa, założył kościół.

Pozostałości bazyliki
Pozostałości bazyliki

Polskie ślady i słynni mieszkańcy

W czasach bizantyńskich istniało tutaj biskupstwo, a wieki V i VI to trzeci okres prosperity. Jednak w okresie arabskich podbojów w VII wieku miasto zostało zniszczone przez najeźdźców i zapomniane. Prace archeologiczne w tym miejscu zaczęły się w roku 1946, później udostępniono je turystom. Wcześniej, w latach 1882 – 1886 dotarł tu polski podróżnik Karol Lanckoroński. On odpowiada za pierwsze opisy ruin miasta. Podczas drugiej wyprawy jego rysownikiem był Jacek Malczewski.

Dawne łaźnie
Dawne łaźnie

Jednym z najbardziej znanych i historycznie wpływowych mieszkańców miasta był Apoloniusz z Pergi, astronom i matematyk, który żył gdzieś w latach 260 – 190 przed naszą erą. To on opisał i nadał nazwy krzywym stożkowym, takim jak hiperbola, parabola czy elipsa. Stworzył też podstawy geometrii analitycznej. Opisywał także ruch księżyca, jeden z kraterów nazwano na jego cześć – Apollonius. Choć pochodził z Perge, to jednak większość czasu twórczego spędził w Pergamonie i Aleksandrii.

Agora w Perge
Agora w Perge

Perge obecnie

Dzisiaj Perga, chociaż jest to właściwie ruina, daje odczuć ogrom i świetność dawnej metropolii. Można się tutaj przejść długą aleją z kolumnadą, zobaczyć fontannę nimfeum, bramy i mury miejskie, w tym charakterystyczne okrągłe wieże przy jednej z bram. Zachowane są także imponujące łaźnie rzymskie i późniejsze chrześcijańskie bazyliki. Całość przecina starożytna droga, podwójna, szeroka, przystosowana do ruchu pieszego i rydwanów.

Główna droga
Główna droga

Przy Perge znajduje się także wielki teatr z około 120 roku naszej ery, mieszczący nawet 15 tysięcy widzów. To co odróżnia rzymski teatr od greckiego jest wysoki budynek sceny (skene) z piętrową kolumnadą. Obok widać także ruiny stadionu przeznaczonego na 12 tysięcy widzów. Zarówno stadion jak i teatr znajdują się poza głównym kompleksem archeologicznym. Stadion spokojnie można obejrzeć z zewnątrz.

Stanowisko archeologiczne Perge jest dość rozległe
Stanowisko archeologiczne Perge jest dość rozległe

Według zapisków powinna się tu znajdować także świątynia Artemidy, ale na razie nie znaleziono jej ruin, ani żadnych śladów, gdzie mogłaby się znajdować. Za to można tu podziwiać grobowce czy bramy rzymskie, pozostałości murów miejskich, a także domostw. W niektórych przetrwały nawet mozaiki. No i drogi, czyli ulice kolumnadowe. Na końcu jednej z nich znajduje się Nimfeum Hadriana. Jest jeszcze agora i akropol.

Nimfeum Hadriana
Ruiny w Perge

Zwiedzanie Perge

Perga jest całkiem sporym stanowiskiem archeologicznym. Bliskość Antalyi (jakieś 20 km) sprawia, że jest to popularne miejsce, ale niestety trochę masowe. Opisy znajdują się tylko przy części zabytków. Reszta pełni rolę miejsca spacerowego pośród ruin. Czasem można spotkać tu żółwia bądź jaszczurkę. To nie jest (historycznie konkurencyjne) Side, gdzie stanowisko wkomponowane jest w miasto, to dość spory teren, więc wiele osób, choćby z powodu upałów, go nie eksploruje. Odchodząc dalej jest zdecydowanie spokojniej.

Dalsze części stanowiska archeologicznego nie są mocno eksplorowane przez turystów
Dalsze części stanowiska archeologicznego nie są mocno eksplorowane przez turystów

Do Perge można dojechać samodzielnie samochodem, spróbować taksówki bądź wykupić wycieczkę. Zwiedzanie całości zajmie kilka godzin. Stąd też zaczyna się wspomniany przy okazji Aspendos szlak wędrowny szlakami św. Pawła. Miasto jest wspomniane w Dziejach Apostolskich (13,13). Można połączyć zwiedzanie z Aspendos.

Teatr w Perge
Teatr w Perge

Jeśli podobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak turecki
PergePiekło i Niebo

Pafos, Królewskie Grobowce, zwiedzanie zabytków i okolicy

Pafos (gr. Πάφος) jest jednym z najważniejszych miast na turystycznej mapie Cypru. Znajduje się tu wiele hoteli i atrakcji, zaś promenada tętni życiem przez większość czasu. Ale jednocześnie jest to bardzo ciekawe miasto ze względu na antyczne zabytki, wpisane na listę UNESCO w 1980 roku.

Grobowce Królewskie w Pafos
Grobowce Królewskie w Pafos

Historia Pafos

O tym, że Cypr był zamieszkany przez ludzi w czasach neolitycznych wiemy choćby ze stanowiska archeologicznego w Chirokitia. Nie inaczej było z zachodnią częścią wyspy. W każdym razie już w XIV wieku przed naszą erą na wschód od obecnego Pafos istniało miasto Palepafos, silnie związane z kultem Afrodyty. Dziś jest to stanowisko archeologiczne, starsze, choć nie tak istotne jak to w samym mieście. Nowe Pafos powstało w IV wieku przed naszą erą jako nowa siedziba tutejszych władców. Szybko stało się stolicą całego Cypru, także w czasach rzymskich. Rozwój trwał do IV wieku naszej ery, gdy miasto zostało zniszczone przez trzęsienie ziemi. Co prawda odbudowano je, ale stolicę przeniesiono do Salaminy, tym samym Pafos straciło na znaczeniu. Nie zmieniły tego rządy Bizancjum, Wenecjan, Turków czy Brytyjczyków. Dopiero podział Cypru sprawił, że władze przychylniej spojrzały na Pafos i miasto na nowo zaczęło się rozwijać.

Nekropolia z Grobowcami Królewskimi jest dość spora i różnorodna
Nekropolia z Grobowcami Królewskimi jest dość spora i różnorodna

Ślady chrześcijańskie

Cypr był jedną z pierwszych (i naturalnych) miejsc ekspansji chrześcijaństwa. Do Salaminy przybyli św. Paweł wraz Barnabą, a potem udali się do miasta Pafos. Pomagał im przy tym także ewangelista Marek (Jan). Chcieli głosić Słowo Boże rzymskiemu prokonsulowi Sergiuszowi Pawłowi, acz przeciwstawił się temu mag i fałszywy prorok Elimas Bar-Jezus. Paweł oślepił go na jakiś czas, a cud ten przekonał prokonsula, by nawrócić się na chrześcijaństwo. Opisują to „Dzieje apostolskie” rozdział 13. Dzięki temu wydarzeniu Cypr stał się pierwszą prowincją rzymską, której zarządca był chrześcijaninem.

Agia Kyriaki Chrysopolitissa, dawna bazylika
Agia Kyriaki Chrysopolitissa, dawna bazylika

Nawracanie nie odbyło się bez incydentów czy sprzeciwu. Święty Paweł został tu również pojmany za dalsze głoszenie nauk i skazany na karę 39 batów.  Pręgierz, przy którym według tradycji go karano, wciąż istnieje, jest dziś zabytkiem i relikwią. Znajduje się on w Agia Kyriaki Chrysopolitissa. To dawna, zrujnowana przez trzęsienia ziemi bazylika Panagia Chrysopolitissa, która jest dziś małym stanowiskiem archeologicznym. Bazylika była całkiem spora, dziś można oglądać kolumny i jej pozostałości, które nie zostały zrabowane jako budulec. Na środku znajduje się niewielka bizantyjska świątynia z XIII wieku. To stanowisko jest otwarte i dostępne za darmo. Warto też dodać, że jadąc do Ziemi Świętej zatrzymał się tu Król Danii – Eryk I – i tutaj zmarł. Dziś została tabliczka wspominająca władcę. Warto dodać, że Cypr jest też miejscem wielu pielgrzymek, choć oczywiście nie tak popularnych jak te do Izraela.

Kompleks archeologiczny Grobowców Królewskich
Kompleks archeologiczny Grobowców Królewskich

Grobowce Królewskie

Zabytków archeologicznych jest w Pafos kilka, ale najbardziej istotne są dwa. To dzięki nim miasto trafiło na listę UNESCO. Pierwszy z nich to Grobowce Królewskie. Nazwa jest trochę myląca, gdyż nie pochowano tu królów, a jedynie bogatych mieszkańców, dostojników, arystokratów i śmietankę ówczesnego towarzystwa. Władców chowano raczej w Palepafos. A że w tym miejscu trudów sobie nie szczędzono (część grobowców jest wykuta w skale), stąd właśnie nazwa królewskie, bo godne króla. Cmentarz był czynny między IV wiekiem przed naszą erą a III naszej ery. Nekropolia jest stosunkowo dobrze zachowana, co może dziwić o tyle, że ludzie znali ją i szabrowali. Archeolodzy zajęli się tym cudem dopiero pod koniec XIX wieku.

Królewskie Grobowce w Pafos
Królewskie Grobowce w Pafos

Warto dodać jeszcze, że w czasach chrześcijańskich znajdował się tu kamieniołom, cmentarz, ale również w tym czasie mieszkali tu biedni ludzie. Coś podobnego jak w mieście umarłych w Kairze. Samo stanowisko jest całkiem spore i różnorodne, co wynika z zasobności mieszkańców miasta. Nie każdy mógł sobie pozwolić na wykucie wspaniałego miejsca wiecznego spoczynku. Do niektórych z grobowców można nawet wejść. Wszystko tam zostało wyczyszczone i to jeszcze w starożytności, więc turyści przypadkiem na nic się nie natkną. W każdym razie skalne grobowce wciąż robią spore wrażenie. Przed wejściem znajduje się duży parking, więc nie powinno być problemów z pozostawieniem samochodu. No i pamiętajmy, że ten rejon świata słynie z antycznych, wyróżniających się nekropolii, wymieniając choćby Myrę czy Anemurium (oba obecnie w Turcji).

Do wielu grobowców można spokojnie wejść
Do wielu grobowców można spokojnie wejść

Park Archeologiczny Kato Pafos

Jeszcze większym obszarem jest Park Archeologiczny Pafos, czy może Nowego Pafos (Kato Paphos), także wpisany na listę UNESCO, między innymi z uwagi na mozaiki rzymskie, które ocalały w dawnych willach. Znajduje się on w samym centrum turystycznego Pafos. Wokół mamy bulwar nadmorski, port i mnóstwo knajpek. Życie się toczy. Trochę w oddali stoi zamek w Pafos. Podobnie jak w przypadku Larnaki, nie jest zbyt wielki i nie robi wrażenia.

W parku archeologicznym zachowały się przepiękne mozaiki
W parku archeologicznym zachowały się przepiękne mozaiki

Sam Park, jak wspomnieliśmy, jest duży i zróżnicowany, miejscami, jak w przypadku rzymskich mozaik, całkiem dobrze zachowany. Są całkiem spore i zadbane, robią niesamowite wrażenie. Cześć z nich oczywiście zadaszono, by utrzymać ich stan. Mozaiki znajdziemy w tak zwanych domach Orfeusza, Dionizosa, Tezeusza i Ajona. Część z nich zostało odkryte przez polskich archeologów.

Park archeologiczny Kato Pafos
Park archeologiczny Kato Pafos

Stan pozostałych obiektów jest niestety różny. Odeon po renowacji wygląda nieźle, za to agora to właściwie tylko plac, na którym się znajdowała. Na uwagę zasługuje z pewnością forteca czterdziestu kolumn, najbardziej ciekawa pod kątem eksplorowania ruin. Wyróżnia się też pozostałość bazyliki. W parku możemy także znaleźć groty i fragmenty katakumb (inna ich część znajduje się poza tym parkiem archeologicznym). Jest tu też dużo terenów zielonych, raczej idzie się od punktu do punktu z ruinami, mijając sporo porośniętych przestrzeni. Dodatkową atrakcją stanowi latarnia morska z 1888 roku. Niestety całości brakuje czasem części opisowej. Największym atutem parku są mozaiki i forteca, reszta niestety została zniszczona dość mocno przez trzęsienia ziemi, najazd Arabów i szabrowników.

Latarnia morska w Kato Pafos
Latarnia morska w Kato Pafos

Centrum turystyczne Pafos

Przed wejściem do stanowiska archeologicznego znajduje się duży parking, acz w trakcie sezonu mogą być tam problemy z miejscem (w odróżnieniu od Grobowców). Wszystko dlatego, że Park przylega do centrum turystycznego. Rozciąga się tam aleja Posejdona, a przy niej promenada. Z jednej strony właśnie prowadzi do wspomnianych parku, zamku i portu, obok zaś mamy mnóstwo knajp i małych sklepików. Z drugiej wprowadza nas w miasto i w kierunku miejskiej plaży. Tu także znajdziemy wiele restauracji i innych turystycznych ośrodków. Wchodząc zaś między budynki mamy szanse dotrzeć do niewielkich, historycznych ruin, jak choćby łaźnie średniowieczne czy tureckie, a także mniejsze świątynie. W przypadku Pafos historyczna zabudowa zintegrowała się z częścią turystyczną.

Port i promenada w Pafos
Port i promenada w Pafos

Centrum nieturystyczne

Warto też wybrać się do ogrodów miejskich w okolicy ratusza, głównie z powodu ciekawej architektury budynków użyteczności publicznej. Klasycystyczne, raczej nowe, ale bardzo ciekawe, klimatyczne i nawiązujące do greckiego ducha. Niedaleko znajduje się też siedziba biskupstwa Pafos. To część miasta, która nie jest okupywana przez turystów, acz też reprezentacyjna.

Okolice ratusza w Pafos
Okolice ratusza w Pafos

Kościół Agioi Anargyroi to zdecydowanie nowa ikona miasta. To także największa świątynia w Pafos. Wzniesiono go w latach 1980 – 1994, raczej w tradycyjnym stylu. Jest przestronny, ładny. Czci się tu świętych uzdrowicieli Kosmę i Damiana. Przed nim znajduje się także duży, darmowy parking. Wejście do świątyń, jak w całym Pafos jest darmowe.

Kościół Agioi Anargyroi
Kościół Agioi Anargyroi

Skała Afrodyty

Należy jeszcze wspomnieć o dwóch atrakcjach w okolicy Pafos. Pierwsza z nich związana jest z miastem, to skała Afrodyty. Formalna nazwa to Petra tou Romiou. Znajduje się ona we wsi Kuklia, zaś według legend to właśnie w tym miejscu na brzegu wyłoniła się z piany morskiej grecka bogini. Skała jest ciekawą formacją (w sumie więcej niż jedną skałą), przyciąga dziś gapiów, ale jeszcze więcej osób korzysta z tutejszej plaży. Dojazd zdecydowanie najlepiej samochodem, parking jest darmowy, acz niezbyt duży. Kamienista plaża z widokiem na skałę uchodzącą za jeden z symboli Cypru przyciąga duże ilości turystów i zwłaszcza w sezonie będzie tu tłoczno.

Skała Afrodyty
Skała Afrodyty

Nazwa Petra tou Romiou, czyli Skała Rzymianina pochodzi z czasów bizantyjskich. Heros Bazyli Digenis Akritas broniąc Cypru przed Arabami, wyrwał skałę z masywu gór Kyreńskich i umieścił tutaj. Warto dodać, że historia Bazylego to pierwszy grecki epos od czasów Homera, powstał w XI wieku naszej ery. Jednak do większości przyjezdnych bardziej przemawia mit Afrodyty, zaś i mieszkańcy starają się dodać magii temu miejscu. Według lokalnej legendy, ci którzy opłyną skałę nago, podczas pełni księżyca, mogą liczyć na wieczną miłość, młodość lub nieśmiertelność (nagroda zmienia się w zależności, kto opowiada tę historię). Natomiast warto pamiętać, że nie jest to plaża nudystów, próba szukania nieśmiertelności w dzień może nie być dobrze odebrana.

Park archeologiczny Kato Pafos i latarnia morska
Park archeologiczny Kato Pafos i latarnia morska

Wrak „Edro III”

Druga atrakcja jest jeszcze bardziej nietypowa: to wrak okrętu „Edro III”. Frachtowiec wybudowano w 1966 roku i służył do przewożenia towarów. Płynąc z Limassol na Rodos w 2011 roku rozbił się niedaleko wybrzeży Pafos. Nie wiadomo było, co z nim zrobić, więc… zostawiono go praktycznie w miejscu katastrofy. I jest tam do dziś. Oczywiście na pokład obowiązuje zakaz wstępu. Niemniej jednak stał się atrakcją dla osób lubiących trochę bardziej nietypowe klimaty. Przyciąga fotografów, gapiów, ale też osoby nurkujące. Ostatnio również latające dronami. Jeśli chodzi o dojazd, znów zostaje samochód. Niestety w tym wypadku jest trochę problemów z parkingiem, bowiem nie ma dedykowanego. Trzeba stanąć gdzieś z boku i dojść. Okolice to dzielnica willowa. Postawiono tu małe zadaszenie, w którym można schronić się przed słońcem i spokojnie można popatrzeć sobie na wrak.

Wrak „Edro III” to dziś atrakcja turystyczna
Wrak „Edro III” to dziś atrakcja turystyczna

Z cypryjskich miasteczek, Pafos naprawdę się wyróżnia historią. Jest tu dość sporo do zobaczenia, a co więcej sama okolica jest także atrakcyjna. Jak w większości przypadków Larnaka z lotniskiem wydaje się być dobrą bazą wypadową, to w przypadku Pafos warto zastanowić się nad noclegiem tutaj. Zresztą miasto także ma własne lotnisko i jest drugim portem na Cyprze. A co ważniejsze latają tu z Polski tanie linie.

Wrak „Edro III”
Wrak „Edro III”

Jeśli podobał Ci się ten wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak cypryjski
PafosOleastro

Butrint, zwiedzanie starożytnego miasta i przyrody

Stanowiska archeologiczne w Albanii raczej nie należą do największych i najbardziej okazałych. Jedno jednak się wyróżnia, jest to Butrint (alb. Butrint, Butrinti) do tego stopnia, że zostało wpisane listę UNESCO w 1992 roku. Zaś samo antyczne miasto zostało wspomniane przez Wergiliusza w „Eneidzie”.

Żółw błotny (Emys orbicularis) upodobał sobie spokojne Butrint
Żółw błotny (Emys orbicularis) upodobał sobie spokojne Butrint

Historia Butrint

Butrint znajduje się niedaleko greckiej granicy, a jego historia i rozwój jest mocno związana z Grecją, przede wszystkim z pobliskim Korfu. Według legendy, miasto założyli uciekinierzy z Troi pod wodzą Helenosa. Nie jest znana dokładna data jego założenia, miało to miejsce między X a VIII wiekiem przed naszą erą, choć są źródła sugerujące nawet XII wiek. W VII wieku przed naszą erą stało się kolonią grecką i miastem portowym, a następnie istotnym miejscem kultu Asklepiosa. Wówczas nosiło nazwę Bouthroton, co znaczy „zraniony wół”. Dobrze się też rozwijało w czasach rzymskich. Cezar poświęcił tę kolonię (Buthrotum) żołnierzom, którzy walczyli przeciw Pompejuszowi. Kolonią weteranów stało się jednak dopiero za czasów Augusta, co wiązało się z dużym rozwojem miasta. W trzecim wieku zostało mocno zniszczone przez trzęsienie ziemi.

Cześć stanowiska archeologicznego znajduje się pod wodą i jest zajmowana przez naturę
Cześć stanowiska archeologicznego znajduje się pod wodą i jest zajmowana przez naturę

Odbudowa miasta w dużej mierze rozpoczęła się w czasach bizantyjskich, choć właściwie tworzono je na nowo. Ale od VII wieku zaczęło przechodzić z rąk do rąk. Zajmowali je Słowianie, Despotat Epiru, a Bizancjum odbijało. U schyłku czasów wschodniego cesarstwa połączono Butrint w jedną prowincję z Korfu. Z czasem odkupili je Wenecjanie. Byli oni zainteresowani głównie Korfu, nie mieli zbytniego interesu w Butrint, więc to drugie w XVI wieku stało się częścią Imperium Ottomańskiego. Wówczas Wenecjanie zrozumieli znaczenie tego miejscami w końcu udało się im je odbić. Mocno związano go z Kerkyrą. Przede wszystkim zbudowano tu fortecę, która pełniła rolę zabudowy, zaplecza i wsparcia Kerkyry.

Zalany teatr w Butrint
Zalany teatr w Butrint

Okres turecki i później

Wraz z upadkiem Republiki Weneckiej, Butrint wpadł w ręce francuskie. Na krótko. Potem zdobył go Ali Pasza z Tepeleny i uczynił lennem sułtana. Zostało włączone do Albanii w 1912 roku wraz z ogłoszeniem jej niepodległości. Wówczas jednak było już opuszczone. Okoliczne wody stanowiły źródło malarii, więc ludzie się stąd wynieśli. Warto dodać, że Grecy także wnosili swoje roszczenia wobec Butrintu. Ostatecznie przyznano go Albanii, co poparły Włochy, nie chcąc umacniać zbytnio Greków przy Korfu.

Butrint sprawia wrażenie wyrwanego naturze
Butrint sprawia wrażenie wyrwanego naturze

Park Narodowy Butrint

Dziś jest to także Park Narodowy, który obejmuje swoim obszarem nie tylko stanowisko archeologiczne, ale i okolicę. Warto przypomnieć też najnowszą historię. Podczas niepokojów społecznych w 1997 roku muzeum zostało splądrowane. Stan zabytków był na tyle alarmujący, że UNESCO wpisało je na listę miejsc zagrożonych. Szczęśliwie obecnie zostało z tej ostatniej usunięte. Co więcej, w roku 2015 „Guardian” uznał Butrint za jeden z 10 najlepszych parków narodowych w Europie.

Stanowisko archeologiczne jest spore, ale porozrzucane i w wielu miejscach zostały jedynie fundamenty
Stanowisko archeologiczne jest spore, ale porozrzucane i w wielu miejscach zostały jedynie fundamenty

Budowle, które się tu ostały, to prawdziwy miszmasz. Pochodzą zarówno z czasów greckich, rzymskich, bizantyjskich jak i weneckich. Są tu resztki forum, teatru (greckiego, potem rzymskiego), ruiny sanktuarium Asklepiosa, ale również bizantyjskiej bazyliki z VI wieku. Można obejrzeć szczątki zabudowań portowych czy wieże weneckie. Jest pozostałość baptysterium wraz mozaikami, łaźni rzymskich czy zwykłych domów oraz bramy miejskie, w tym jedna z weneckim lwem (Brama lwa).

Stanowisko archeologiczne jest porośnięte drzewami, które dają tu dużo cienia
Stanowisko archeologiczne jest porośnięte drzewami, które dają tu dużo cienia

Żółwie i zalany teatr

Obecnie także okolice teatru są częściowo pod wodą. Dodaje to uroku antycznym pozostałościom. Co więcej jest tu sporo żółwi błotnych, żab i jaszczurek. Zaś przy jeziorze można obserwować ptactwo. Ten park to nie tylko ruiny, ale także właśnie przyroda.

Ruiny bazyliki
Ruiny bazyliki

Nad wszystkim, w miejscu dawnego akropolu, wznosi się wenecki fort z XIV wieku, obecnie odrestaurowany. Dziś to głównie punkt widokowy oraz muzeum, które nie tylko ukazuje historię miejsca, dawną zabudowę, ale są tu też rzeźby odnalezione w Butrint.

Butrint jest otoczone malowniczą okolicą, stąd całość to dziś Park Narodowy
Butrint jest otoczone malowniczą okolicą, stąd całość to dziś Park Narodowy

Zwiedzanie Butrint

Duża część parku jest zalesiona. Bez problemu można znaleźć cień. Tylko niektóre większe budowle znajdują się na otwartej przestrzeni. Tam zaś często hasają jaszczurki, zaś w oczkach wodnych jest całkiem sporo żółwi błotnych. Trasa czasem wiedzie przez miejsca, w których nie ma ruin, idzie się choćby przy brzegu jeziora, co jest bardzo ładnym i relaksującym spacerem. W okolicy jest sporo wody, zaś w czasach rzymskich przez jezioro przebiegał most. W muzeum są grafiki, które go ukazują.

Wejście na zamek
Wejście na zamek

Przy Butrint znajduje się całkiem spory parking, a także przeprawa promowa na drugą stronę. Tam dalej są resztki pałacu Ali Paszy. Zwiedzanie stanowiska archeologicznego zajmie nam minimum 1-2 godziny wraz z muzeum i twierdzą, a znacznie dłużej, jeśli chcemy jeszcze podziwiać okolice jeziora. Dobrą bazą na zwiedzanie Butrint jest Saranda, która jest odległa o jakieś 20 kilometrów. Swoją drogą, podobnie jak Apollonia, bywa nazywany „bałkańskimi” Pompejami i znów jest w tym spora przesada.

Zamek w Butrint
Zamek w Butrint

To bez wątpienia jedna z ciekawszych atrakcji Albanii. Może nie unikalna, jak np. Berat, ale pięknie łącząca różne okresy historyczne (trochę jak Lindos, ale tam to się bardziej nakłada) i przyrodę. I właśnie dla przyrody, ptactwa i widoków warto przyjechać tu na dłużej.

Amfiteatr widziany po drodze z zamku
Amfiteatr widziany po drodze z zamku

Jeśli podobał Ci się ten wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak albański
ButrintLlogara

Płowdiw: atrakcje, zwiedzanie, co zobaczyć w drugim mieście Bułgarii

Płowdiw (bułg. Плoвдив, Plovdiv) to jedno z najstarszych, najważniejszych i mających najwięcej do zaoferowania turystom miast Bułgarii. Miejsce z bogatą historią, rzymskimi zabytkami, osmańskimi domami, bułgarskim odrodzeniem i oczywiście śladami socrealizmu. Nie jest prężnym ośrodkiem turystycznym, to raczej żyjące po swojemu miasto, warte zobaczenia. W końcu to drugie najważniejsze miasto w kraju.

Płowdiw, droga na rzymskim forum
Płowdiw, droga na rzymskim forum

Historia Płowdiwu

Ulokowany u podnóża pasma Rodopy, Płowdiw należy do najstarszych miast Europy. Jego okolice były zamieszkane jeszcze na długo przed I tysiącleciem przed naszą erą. Wiadomo, że znajdował się tu gród Traków o nazwie Eumolpias, który w 342 roku przed naszą erą podbił Filip II Macedoński. Wówczas przemianowano nazwę miasta na Filipopolis.

Centrum Płowdiwu to mieszanka architektury XIX i socrealistycznej
Centrum Płowdiwu to mieszanka architektury XIX i socrealistycznej

W roku 46 naszej ery miasto zostało przejęte przez Rzymian, którzy nadali mu nazwę Trimontium, dlatego, że rozciągało się wówczas na trzech wzgórzach. Po upadku Rzymian zajęły je plemiona bułgarskie. Był częścią ich pierwszego imperium. Później przejęło go Bizancjum, stał się wówczas twierdzą na granicy. Warto odnotować, że w 250 roku miasto zostało najechane i mocno zniszczone przez Gotów.

Widok na Płowdiw z twierdzy Pŭldin
Widok na Płowdiw z twierdzy Pŭldin

W 1363 został podbity przez Turków i nadano mu nazwę Filibe. Powrót do Bułgarii zaczął się wraz z zakończeniem wojny rosyjsko-tureckiej w 1878 roku. Wówczas nadano miastu nazwę Płowdiw. Od 1886 był już częścią Bułgarii. Z powodu organizowanych tam targów, miasto bardzo szybko stało się ważnym ośrodkiem handlowym. Natomiast wraz z odrodzeniem Bułgarii wiele wskazywało na to, że Płowdiw mógłby stać się jej stolicą, jednak z przyczyn politycznych ostatecznie wybrano dużo mniejszą wówczas Sofię. Wojny nie zostawiły dużych śladów w mieście, ale już komunizm owszem.

Opera w Płowdiwiu
Opera w Płowdiwiu

Siedem wzgórz Płowdiwu

Podobnie jak Rzym, Bergen, Lwów czy Ateny, Płowdiw jest położony na siedmiu wzgórzach. Przynajmniej z pewnego punktu widzenia. Rozrósł się w pewnym momencie na siedem wzgórz, ale dziś jedno z nich – Markowo Tepe – zostało zrównane z ziemią i zabudowane, więc zostało tylko sześć. Są to Bunardżik Tepe, Dżendem Tepe, Sachet Tepe, Dżambaz Tepe, Taksim Tepe oraz Nebet Tepe (Небет тепе).

Pozostałości twierdzy Pŭldin
Pozostałości twierdzy Pŭldin

To ostatnie, zwane między innymi Wzgórzem Straży, liczy sobie 203 m n.p.m. i na jego szczycie znajduje się pozostałość twierdzy Pŭldin. To dobry punkt widokowy na miasto. Najstarsze ślady ludzkiej bytności w tym miejscu datuje się na okolice roku 3500 przed naszą erą. Są tu jednak pozostałości po fortecy, która wznosiła się tu zarówno w czasach trackich, rzymskich, jak i późniejszych. Była wielokrotnie przebudowywana, ale ocalały jedynie fragmenty. Pozostały tu także oryginalne skały. Niegdyś był to istotny punkt obserwacyjny. Wchodzi się tu wprost ze starego miasta, całkowicie za darmo.

Przykład osmańskiej zabudowy
Przykład osmańskiej zabudowy

Sahat Tepe lub wzgórze Danowa znajduje się w miarę blisko centrum i góruje nad nim. Jest charakterystyczne ze skałą na wierzchołku. Wznosi się tu wieża nadawcza i wieża zegarowa. Tu mieści się między innymi letnie kino.

Wzgórze Bunardjika to miejsce rodzinnych spacerów i spotkań młodzieży
Wzgórze Bunardjika to miejsce rodzinnych spacerów i spotkań młodzieży

Jednak lepszym terenem spacerowym jest Wzgórze Bunardjika zwane też Wzgórzem Wyzwolicieli. Na szczycie znajduje się pomnik – Alosza (Alyosha). Upamiętnia on armię sowiecką. Sam Alosza to liczący sobie 11 metrów pomnik zwykłego radzieckiego żołnierza. Prawdziwy Alosza, którego uwieczniono, walczył na froncie ukraińskim. Druga wersja historii nazwy mówi, że „Alosza” to była pieśń będąca do 1989 hymnem Płowdiwu, więc dlatego tak nazwano ów monument. Jest też pomnik Astronautów i miejsce na imprezy plenerowe. Z obu wzgórz mamy dobry widok na Płowdiw. To dość spory park spacerowy, miejsce gdzie spacerują rodziny z dziećmi, ale też bawi się młodzież.

Alosza, Płowdiw
Alosza, Płowdiw

Płowdiw: Amfiteatr

Pomijając twierdzę, w Płowdiw jest więcej zabytków pochodzących z czasów rzymskich. Najważniejszy z nich i zdecydowanie najlepiej zachowany to teatr rzymski w Płowdiwie. Udostępniony do płatnego zwiedzania, ale jednocześnie ogrodzony płotem, przez który można rzucić okiem na sam teatr. Prawdopodobnie powstał w czasach rządów cesarza Trajana, gdzieś około 116 roku naszej ery. Do dziś może pomieścić nawet i 7000 osób w 28 rzędach, co także jest wykorzystywane, bo poza funkcją muzealną odbywają się tu koncerty i imprezy plenerowe. Prawdę mówiąc nawet podczas zwykłego zwiedzania elementy związane z oświetleniem czy nagłośnieniem nie są usuwane. Także scena jest podwyższona, za nią zaś znajduje się charakterystyczna, trzypiętrowa ocalała budowla. Siedzenia zostały oryginalne. Teatr wyróżnia się w krajobrazie Płowdiwiu.

Scena w amfiteatrze
Scena w amfiteatrze

Amfiteatr odrestaurowano w latach 70. XX wieku nadając mu obecny charakter. Można z niego oglądać miasto, ale też w niektórych miejscach widać jak góruje nad okoliczną zabudową. Natomiast już swoistą ciekawostką jest to, że pod nim znajduje się tunel samochodowy.

Amfiteatr, Płowdiw
Amfiteatr, Płowdiw

Płowdiw i rzymskie zabytki

Inne rzymskie budynki miały mniej szczęścia. Rzymskie forum można oglądać za darmo. A raczej to, co z niego zostało. W centrum dawnego forum znajduje się szkaradny, socrealistyczny budynek poczty. Samo forum w dużej części pełni rolę spacerową i niestety jest mocno zaniedbane. Ustawiono tablicę informacyjną, niestety w całości po bułgarsku.

Forum rzymskie z prawej widać budynek poczty, Płowdiw
Forum rzymskie z prawej widać budynek poczty, Płowdiw

Lepiej powiodło się stadionowi. Powstał on w II wieku naszej ery za rządów cesarza Hadriana, choć są też informacje datujące go na koniec I wieku. Niestety w dużej części znajduje się on pod budynkami, nie został odkopany, ani odtworzony. Bez problemu można zobaczyć odsłonięty fragment, który ilustruje jak to wyglądało, resztę wraz z multimedialną prezentacją można obejrzeć po zakupie biletu. Udostępnienie tej części turystom oraz zrobienie kładki, z której można oglądać go za darmo z góry, to już dodatek z początku XXI wieku, choć pierwsze prace w tym kierunku rozpoczęto w 1976 roku. stadion odkryto dopiero w 1923 roku. Stadion jest też wykorzystywany do imprez, my widzieliśmy jak szykowano się do jakiegoś wesela.

Pozostałości stadionu
Pozostałości stadionu

Kolejne miejsce to odeon z II wieku. Opuszczony w IV wieku, są tu też ślady niszczycielskiej działalności Gotów z 250 roku. Dziś trochę obudowany przez budynki, więc z zewnątrz przypomina to, co było z łaźnią w Warnie. Niestety podczas naszej wizyty odeon był zamknięty dla zwiedzających.

Kolumna przy bazylice biskupiej
Kolumna przy bazylice biskupiej

Jeszcze jedno miejsce to muzeum bazyliki biskupiej. Dziś zostało osłonięte budynkiem, między innymi po to by chronić mozaiki. Stanowi uzupełnienie rzymskich atrakcji Płowdiwu. Mozaiki zaś można oglądać także w domu Eirene. Posiadłości z III wieku, dziś zabudowanej przez muzeum. To z kolei przypomina muzea rzymskie w Kartaginie.

Brama Hisar Kapia
Brama Hisar Kapia

Centrum miasta i Kapana

Centrum Płowdiwiu jest podzielone na dwie różne części rozdzielone bulwarem Cara Borysa III, ciągnącym się z północy na południe. Cześć zachodnia jest bardziej nowoczesna, pełna knajpek, ulic handlowych i typowo miejskiej zabudowy. Większość powstała w XIX wieku, choć zdarzają się tu też socrealistyczne potworki. Przecina ją deptak – Kniazia Aleksandra I, głównie przeznaczony do ruchu pieszego. Życie toczy się przy placu Stefana Stambolowa, gdzie znajduje się fontanna.

Osmańska zabudowa Płowdiwu
Osmańska zabudowa Płowdiwu

Spokojniej jest w północnych zaułkach. To tak zwana Kapana (co po bułgarsku znaczy tyle co „pułapka”), gdzie jest sporo małych restauracji, ale też budynków mieszkalnych. To też cześć artystyczna, pełna murali i czasem jakiś instalacji, żyje raczej wieczorem. Na południu zaś znajduje się park cara Symeona, a tam atrakcją są Śpiewające Fontanny. Zbudowano je w całkiem sporym basenie, lecz ie widzieliśmy co prawda jej pokazu multimedialnego. W samym parku zaś stosunkowo dużo rodzin z dziećmi. Ogólnie ta część miasta jest raczej przeciętna, ale również użytkowa. Tu faktycznie odpoczywają sami Bułgarzy. Ten fragment Płowdiwu, pomijając zabytki, raczej się nie wyróżnia.

Śpiewające Fontanny w parku Symeona
Śpiewające Fontanny w parku Symeona

Druga część to w większości osmański i ogólnie historyczny Płowdiw. I tu zdecydowanie warto poświęcić trochę czasu na wędrówki po malowniczych, brukowanych uliczkach. Znajduje się tu kilka bardzo charakterystycznych budowli. Nakładają się tu właśnie style tureckie i bułgarskiego odrodzenia, o którym pisaliśmy przy okazji Neseberu i Warny.

Płowdiw: Domy kupieckie

Jedną z nich jest dom Lamartine, zbudowany w 1830 roku. Zasłynął on z tego, że w 1833 goszczono w nim przez kilka dni francuskiego dyplomatę, wokół czego zbudowana jest historia tego miejsca. Dziś jednak zachwyca architekturą. Takich domów do zwiedzania jest kilka (choćby Balabanow, Klianti czy Hindlyan). Domy Lamartine i Balabanow można zwiedzać. Ten drugi to dom kupiecki, w którym raczej starano się odtworzyć klimat epoki.

Dom Lamartine, Płowdiw
Dom Lamartine, Płowdiw

Warto też zwrócić uwagę na muzeum etnograficzne. Przede wszystkim z powodu architektury. Już samo wyjście na dziedziniec pozwoli podziwiać urok tego miejsca. Dalej mamy też pozostałości murów i bramy. Najbardziej znana z nich to Hisar Kapia. To najstarsza zachowana średniowieczna zabudowa Płowdiwu. Obok niej jest plac o tej samej nazwie. Zwiedzenie tej części to przede wszystkim piękny klimat starówki z małymi sklepikami z pamiątkami i rękodziełem. Są tu też budynki muzeów czy uczelni.

Muzeum etnograficzne
Muzeum etnograficzne

Świątynie Płowdiwu

Do tego dochodzą świątynie. Najważniejsza z nich to Sobór Świętej Bogurodzicy (Катедрален храм Света Богородица), czyli katedra Bułgarskiego Kościoła Prawosławnego. Powstała w 1844, ma formę pseudobazyliki.

Prawodsławny kościół Wniebowzięcia św. Dziewicy, znany też jako cerkiew Bogurodzicy
Prawodsławny kościół Wniebowzięcia św. Dziewicy, znany też jako cerkiew Bogurodzicy

Ciekawa jest też Cerkiew Świętych Konstantyna i Heleny (Св. св. Константин и Елена). Pierwsza cerkiew w tym miejscu powstała w IV wieku, natomiast obecna pochodzi z XIX wieku. Świątynię ufundował Wyłczo Czałykow.

Cerkiew św. Heleny
Cerkiew św. Heleny

W XIX powstała też katedra katolicka – świętego Ludwika (катедрала „Свети Лудвиг“). Zbudowano ją w kombinacji stylu neoklasycyzmu i neobaroku. Tej nie dało się zobaczyć ze względu na remont.

Cerkiew św. Mariny
Cerkiew św. Mariny

Tuż przy stadionie znajduje się Meczet Dżumaja. To jeden z najstarszych i największych meczetów osmańskich, które ocalały na Bałkanach. Powstał w czasie rządów Murada II, wcześniej istniała tu świątynia św. Petki.

Meczet Dżumaja
Meczet Dżumaja

Zwiedzanie Płowdiwu

Do Płowdiwiu najlepiej dotrzeć samochodem. Jest dobra droga z Sofii (jakieś 150 km), trochę dalej jest z Burgas (250 km). Jest to zdecydowanie najciekawsze duże miasto w Bułgarii, jakie widzieliśmy. Ogólnie Płowdiw jest do zobaczenia w jeden wymagający dzień. Więcej oczywiście potrzeba, gdy zdecydujemy się na muzea. Można jeszcze próbować dotrzeć do kilku miejsc poza centrum, jak wzgórze Młodych, czy wzgórze Braterstwa, na którym znajdują się kolejne mauzolea. Jest też możliwość popływania kajakiem po specjalnie zbudowanym kanale. Rzeka Marica nie jest wykorzystana turystycznie. Rano warto zacząć od części historycznej, zanim zrobi się tam tłoczno.

Jeśli podobał Ci się ten wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak bułgarski
PłowdiwBurgas