Archiwa tagu: Tom Tykwer

Berlin: filmy, imprezy, atrakcje i zwiedzanie stolicy Niemiec

Jedni uwielbiają Berlin, inni są nim trochę zawiedzeni. Ma renomę jednej z najważniejszych metropolii Europy, ale porównując go z Rzymem, Paryżem czy Londynem jednak od nich zauważalnie odstaje. Uchodzi za miasto świetne do życia, gorsze do zwiedzania. Jest inny, ma swoje zalety, a także wpisał się w historię kultury i filmu. To jedno z tych miejsc, gdzie byli James Bond, Jason Bourne, ale nawet superbohaterowie.

Berlin z poziomu Szprewy
Berlin z poziomu Szprewy

Historia Berlina

Najstarsze ślady osadnictwa sięgają epoki brązu. Plemiona germańskie przebywały tutaj już w XIII – XII wieku przed naszą erą. Natomiast samo miasto, jak wskazuje nawet nazwa, ma słowiańskie korzenie. Słowianie zamieszkiwali te ziemie już w czasach Karola Wielkiego. Sprewianie w IX wieku naszej ery założyli gród Kopanica (dziś to dzielnica Berlina), zaś księstwo Kopanickie istniało jeszcze do XII wieku (nawet było lennem polskim przez jakiś czas). W drugiej połowie XII wieku ziemie tę zajęła Marchia Brandenburska. To czas, w którym rozwijało się podwójne osiedle Berlin-Cölln. A ponieważ przebiegała przez nie trasa łącząca Szczecin aż z Rzymem, szybko się rozrastało. Pierwsze faktyczne wzmianki o Berlinie pochodzą z 1237 roku. Kilka lat później powstawał też Berlin po prawej stronie Sprewy, w 1307 roku dla całej osady zbudowano ratusz. To okres, w którym doszło do integracji miasta.

Urząd Prezydenta Federalnego (Bundespräsidialamt Berlin)
Urząd Prezydenta Federalnego (Bundespräsidialamt Berlin)

W latach 1373 – 1415 Berlin należał do Królestwa Czech (jak cała Marchia Brandenburska), w tym czasie miasto strawił pożar. Rozwój Berlina zaczął się w 1417 roku, gdy właśnie tutaj przeniesiono stolicę marchii z Brandenburga.Wówczas Berlin stał się siedzibą margrabiów i elektorów brandenburskich, ale sumie nadal pozostawał niewielkim ośrodkiem miejskim. Owszem, wzniesiono tu zamek i fortecę, rozbudowano przedmieścia. W 1688 do Berlina przyłączono pięć sąsiadujących miast, miasto liczył sobie 56 tysięcy mieszkańców. Zaś w 1701 roku został stolicą Królestwa Prus i wówczas rozpoczął się intensywny rozwój miasta. W 1800 było to drugie (po Wiedniu) największe miasto niemieckojęzyczne, to była zmiana bowiem wcześniej miasto było bardziej wielokulturowe. Jeszcze w XVIII wieku sami Francuzi stanowili jakieś 30% mieszkańców, sporo też było Polaków i Czechów. Od 1871 był stolicą cesarstwa, czyli zjednoczonych Niemiec.

Katedra Niemiecka
Katedra Niemiecka

Berlin miał być przebudowany, zgodnie z wielkim planem Alberta Speera, gdy naziści doszli do władzy. Miał być stolicą świata. Udało im się zorganizować tu Igrzyska Olimpijskie (1936). Po wojnie został podzielony na strefy okupacyjne i w efekcie przez kilkadziesiąt lat istniał Berlin Wschodni (socjalistyczny) i zachodni Berlin, a pomiędzy nimi stanął mur. Został zniszczony w większości w 1989, gdy doszło do ponownego zjednoczenia Niemiec, od 1991 jest ponownie stolicą (wcześniej był stolicą Niemiec Wschodnich)

Czerwony Ratusz, Berlin
Czerwony Ratusz, Berlin

Mur Berliński

Mur Berliński (Berliner Mauer) był następstwem podziału Berlina i zimnej wojny. Choć początkowo miasto miało być strefą zdemilitaryzowaną, szybko zostało dołączone do RFN i NRD. W tym drugim przypadku stał się nawet stolicą, wbrew wcześniejszym ustaleniom. Stosunki między Zachodem a Wschodem układały się coraz gorzej, miasto podzielono początkowo drutem kolczastym i zasiekami i pilnowano przejść, które można było przekroczyć mając specjalne zezwolenie. I tak wiele osób próbowało przejść nielegalnie, co stanowiło coraz większy problem. Dlatego w 1961 roku NRD zbudowało mur. Oczywiście wiele osób próbowało go przekroczyć, by dostać się na zachód. Strażnicy byli bezlitośni. Oficjalnie mówi się o 136 osobach, które zginęły, ale prawdziwa lista zapewne jest dłuższa. W Berlinie znajdują się pomniki upamiętniające te ofiary.

Checkpoint Charlie, Berlin
Checkpoint Charlie

Dziś Muru już nie ma, ale pozostały po nim pewne fragmenty. Choćby jedno z przejść granicznych, tak zwane Checkpoint Charlie (punkt graniczny „C”), zwany po stronie wschodniej Zimmerstraße, od ulicy przy której się znajdował. Był on dość charakterystycznym punktem podzielonego Berlina, więc wszystkie zagraniczne delegacje się tu udawały jak do atrakcji. Podobno od strony zachodniej kontrole były minimalne, od wschodniej bardzo drobiazgowe. Amerykanie wynieśli się stąd w 1991 roku. Samo przejście graniczne zdemontowano w 1990, a budki przeniesiono do muzeum. Checkpoint Charlie w pewien ostał się w dzisiejszym Berlinie bardziej jako pamiątka. Budki odtworzono, choć ich lokalizacja jest trochę przesunięta względem oryginału. Obok znajduje się muzeum Muru Berlińskiego, na ulicy zaś namalowano miejsca, gdzie ten mur stał. Dziś samo przejście graniczne jest jedną z darmowych atrakcji Berlina.

Backfactory Cafe, miejsce gdzie pamięta się o Jamesie Bondzie
Backfactory Cafe, miejsce gdzie pamięta się o Jamesie Bondzie

Oryginalne przejście graniczne pojawiło się w filmie „Ośmiorniczka” (1983) Johna Glenna z bondowskiego cyklu. 007 oczywiście przekracza tu granicę, w dość krótkiej scenie, mającej raczej uwiarygodnić Berlin. Dziś fani Jamesa Bonda mogą wejść do pobliskiej „Backfactory Cafe”, gdzie znajdują się archiwalne zdjęcia z dawnego Berlina, w tym także z czasu kręcenia filmu. Przypomina to wioskę Pagi na Korfu, gdzie także lokalny bar do dziś wspomina kręcenie przygód Bonda.

„Ośmiorniczka” i Checkpoint Charlie, czyli James Bond i Berlin
„Ośmiorniczka” i Checkpoint Charlie, czyli James Bond i Berlin

Same fragmenty muru berlińskiego można zobaczyć w kilku częściach miasta. Jedną z nich jest East Side Gallery, gdzie pozostałości muru posłużyły artystom tworzącym graffiti, jedne są bardziej artystyczne inne bardziej polityczne. Dziś to otwarte muzeum.

East Side Gallery to fragment muru i wolność twórcza
East Side Gallery to fragment muru i wolność twórcza

Brama Brandenburska

Jednym z symboli Berlina jest Brama Brandenburska (Brandenburger Tor). Powstała w latach 1788 – 1791, choć charakterystyczna kwadryga została dodana dwa lata później. Ma 26 metry wysokości, 65,5  szerokości i 11 metrów głębokości. Piaskowiec na jej budowę przewieziono między innymi z okolic Lwówka Śląskiego. Projektując ją inspirowano się ateńską propyleią z akropolu. Twórcą rzeźb (kwadrygi) jest Johann Gottfried Schadow. Warto wspomnieć, że pierwsza Brama Brandenburska została wzniesiona w Poczdamie, ale ta berlińska jest zdecydowanie większa i bardziej znana. Dziś to symbol Berlina, który przyciąga mnóstwo ludzi i chyba jest najczęściej fotografowanym miejscem w mieście. W okolicy bramy kręcono „Spider-Man: Homecoming” (2017) Jona Wattsa. Akcja filmu kończy się w Berlinie, sceny na lokacji dograno w ramach dokrętek. Brama jest widoczna także w filmie „Tożsamość” (2011) Jaume’ego Collet-Serry.

Brama Brandenburska to jeden z symboli Berlina
Brama Brandenburska to jeden z symboli Berlina

Berlin: Ulica Unter den Linden

Po wschodniej stronie bramy zlokalizowany jest Pariser Platz, czyli plac Paryski, upamiętniający zdobycie Paryża w 1814 roku. Dziś znajdują się tu ambasady i Akademia Sztuk Pięknych. Rozpoczyna się tu także aleja Unter den Linden, która uchodzi za najbardziej reprezentacyjny deptak Berlina. Nazwa ale znaczy tyle, co Pod lipami, kiedyś faktycznie porastały one aleję (posadzono je w XVII wieku), dziś pozostały nieliczne w zachodniej części. Znajduje się przy niej wiele ważnych dla Niemiec budynków, jak choćby Uniwersytet Humboldtów, czy Niemieckie Muzeum Historyczne, biblioteki, ale też Nowy Odwach, czyli swoisty pomnik ofiar wojny i tyranii. Unter den Linden pojawiła się w filmie „Biegnij Lola, biegnij” (1998) Toma Tykwera. Z filmów berlińskich ten chyba wykorzystuje miasto najlepiej. Wracając jednak do Unter den Linden, warto też zajrzeć do krzyżujących się ulic. Friedrichstraße to przykład nowoczesnej ulicy handlowej, ze sklepikami. Jest to obecnie  ścisłe centrum Berlina. Ale ciągnie się aż do Mostu Zamkowego – Schloßbrücke, za którym znajduje się wyspa muzeów.

Szprewa i katedra Berlińska w tle
Szprewa i katedra Berlińska w tle

Berlin: Reichstag

Jednym z bardziej charakterystycznych budynków współczesnego Berlina jest Gmach parlamentu Rzeszy (Reichstagsgebäude, skrótowo Reichstag). Autorem projektu tego budynku był Paul Wallot. Zbudowano go w latach 1884 – 1894. Ucierpiał w czasie pożaru w latach 30. XX wieku, a następnie podczas wojny. Odbudowano go dopiero w latach 60. pod kierownictwem Paula Baumgartena, w dość zmodernizowanej formie. Po zjednoczeniu Niemiec, ponownie go przebudowywano, aż do 1999 roku. Prace nadzorował Norman Foster. On też jest autorem charakterystycznej szklanej kopuły. Obecnie obraduje tu Bundestag, niższa izba niemieckiego parlamentu, a także odbywają się tu sesje Zgromadzenia Narodowego. Szklana kopuła zaś stanowi jeden z nowych symboli miasta i jedną z najpopularniejszych atrakcji. Można wjechać windami na górę i przejść się wewnątrz kopuły po spiralnej pochylni.. To dobry punkt widokowy na Berlin. My zwiedzaliśmy Reichstag poza sezonem, więc dostanie się do środka nie stanowiło problemu, choć swoje trzeba było odstać. W sezonie lepiej zarezerwować wejściówkę przez internet.

Reichstag
Reichstag

Przed budynkiem niższej izby parlamentu jest plac Republiki. W okolicy są też inne budynki rządowe, w tym stosunkowo nowoczesny urząd Kanclerza Federalnego. Zaś po drugiej stronie Sprewy znajduje się plac Waszyngtona. To zdecydowanie najbardziej nowoczesna i biurowa część Berlina. Jednak nie ma tu drapaczy chmur. Berlin pod tym względem jest stosunkowo niski. Wysokościowcami w Niemczech może pochwalić się Frankfurt.

Kopuła w Reichstagu to nowy symbol miasta
Kopuła w Reichstagu to nowy symbol miasta

Berlin: Plac Poczdamski

Ale to nie znaczy, że nie ma ich w ogóle. Berlin obecnie pnie się w górę (wciąż stosunkowo powolnie) w okolicy placu Poczdamskiego (Potsdamer Platz). Sam plac to jeden z głównych punktów komunikacyjnych stolicy Niemiec. Znajduje się tu dworzec kolejowy, z którego jechało się do Poczdamu, stąd nazwa. Stoi tu kawałek muru, ale też cesarskiej sali (Kaisersaal), którą można oglądać zza szyby. Przed wojną znajdował się tu hotel Esplanade, to jedna z nielicznych rzeczy, która po nim pozostała. Przede wszystkim dziś jednak to Sony Center, dość charakterystyczny budynek, otwarty w 2000 roku. Tu także znajduje się Muzeum kina. Nagrywano tu film z cyklu MCU – „Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów” (2016) Anthony’ego i Joe Russo. Fabularnie odbywała się tu konferencja ONZ w Wiedniu. Plac był też miejscem zdjęć filmu „Equilibrium” (2002) Kurta Wimmera. W filmie „The International” (2009) Toma Tykwera z kolei udaje bank w Luksemburgu.

Sony Center, Berlin
Sony Center, Berlin

Berlin: Alexanderplatz

Drugim węzłem komunikacyjnym jest Plac Aleksandra (Alexanderplatz) nazwany tak na cześć cara Rosji Aleksandra I. Berlińczycy często nazywają go zdrobniale Alex. Do XVII wieku były to pola uprawne i plac, na którym handlowano bydłem (plac wołowy). Tu także mamy dworzec kolejowy i przemiana tego miejsca wiąże się właśnie z jego budową. Po II wojnie plac, oczywiście mocno zniszczony, znalazł się we wschodnim Berlinie i dziś to dobrze widać w architekturze. W roku 1969 otworzono tu wieżę telewizyjną (Berliner Fernsehturm), która dziś jest także jednym z punktów widokowych Berlina (na wysokości 203 m). Jedną z ciekawostek i symboli miasta jest zegar światowy Urania, pokazujący 24 strefy czasowe. Na placu mieści się hotel, domy towarowe. Wciąż są plany, by zmienić oblicze tego miejsca i je bardziej unowocześnić. Plac właśnie z całą postsocjalistyczną zabudową i zgiełkiem pojawił się w filmie „Krucjata Bourne’a” (2004) Paula Greengrassa, tutaj podczas wizyty w Berlinie Bourne wykorzystał tłum, by zmylić ścigających go. Wieżę widać też w czwartym filmie pt. „Jason Bourne” (2016). Samą wieżę widać z kolei w „Biegnij Lola, biegnij”.

„Krucjata Bourne’a” i Alexanderplatz, czyli Jason Bourne i Berlin
„Krucjata Bourne’a” i Alexanderplatz, czyli Jason Bourne i Berlin

Blisko placu zlokalizowano akwarium – AquaDom (największe cylindryczne akwarium na świecie). Nie jest to jedyne akwarium w mieście, Aquarium Berlin jest jeszcze większe i jest koło ogrodu zoologicznego. Na placu jest też kościół Mariacki i fontanna Neptuna, zaś w pobliskim parku pomnik Engelsa i Marksa oraz rozpoczyna się dzielnica św. Mikołaja – Nikolaiviertel, pełna knajpek i klimatycznie zrekonstruowanych uliczek. Przy placu znajduje się także Czerwony Ratusz (Rotes Rathaus in Berlin). Zbudowany w latach 1861 – 1869, w stylu północnowłoskiego renesansu. Był siedzibą władz Wschodniego Berlina, obecnie całego Berlina. W okolicy znajduje się też stary ratusz (Altes Stadthaus), zbudowany jako uzupełnienie Czerwonego Ratusza w latach 1902 – 1911. Jego wnętrza pojawiły się w „Equilibrium”. Na placu zaczyna się też inna ważna arteria Berlina – Karl-Marx-Allee, która była główną ulicą wschodniej części miasta. Tu można zobaczyć sporo budynków z wielkiej płyty, przypominających to co znamy z innych miejsc dawnego bloku wschodniego. Część wschodnią i plac wykorzystano także w filmie „Good Bye Lenin!” (2003) Wolfganga Beckera.

Czerwony Ratusz
Czerwony Ratusz

Berlin: Tiergarten

Przy Reichstagu znajduje się największy park w centrum Berlina – Großer Tiergarten. To też najstarszy park. Tu ulokowany jest jeden z dwóch ogrodów zoologicznych stolicy Niemiec, stąd też nazwa. Przez park przebiegają też ruchliwe ulice. Tu też obecnie znajduje się jeden z charakterystycznych obiektów miasta – Siegessäule, czyli Kolumna Zwycięstwa. Obecnie, ponieważ pierwotnie stała ona na placu Królewskim, dopiero za czasów Hitlera przeniesiono ją w to miejsce. Kolumna ma 66,98 metrów wysokości. Na szczycie znajduje się figura Wiktorii. Obiekt ukończono w 1873 roku i upamiętniał tryumfy Niemiec w wojnach z Danią, Francją i Austrią. Jest także punkt widokowy. Obok znajdują się kolejne obiekty rządowe. Urząd prezydenta, czyli zamek Bellevue, a raczej neoklasyczny pałac z 1786 roku. Jedną z atrakcji parku jest ogród zoologiczny. Park pojawia się w filmie „Kabaret” (1972) Boba Fosse. Akcja tego głośnego obrazu dzieje się w stolicy Niemiec, ale niestety prawdziwej nie ma w nim zbyt wiele.

Sala koncertowa (Schauspielhaus)
Sala koncertowa (Schauspielhaus)

Dworzec Zoo w Berlinie

Filmowo (i kulturowo) nie można nie wspomnieć jednego miejsca, dworca Berlin Ogród Zoologiczny (Berlin Zoologischer Garten), lub w skrócie Dworzec Zoo albo Berlin ZOO. Powstał w 1882 obok ogrodu zoologicznego, stąd nazwa, oczywiście później był przebudowywany. Był to najważniejszy dworzec kolejowy Berlina Zachodniego (choć niewielki). W latach 70. i 80. jego okolice upodobali sobie narkomani i prostytutki. W 1978 dziennikarze Kai Hermann i Horst Rieck wydali w formie książki rozmowę z Christiane F., młodą narkomanką, która opisywała ten świat. „My, dzieci z dworca Zoo” zostało zekranizowane po raz pierwszy w 1981 roku przez Uli Edela, oczywiście wykorzystano dworzec i jego okolicę. W filmie pojawił się między innymi David Bowie, który nagrał do niego także muzykę. W 2021 Amazon nakręcił serial na podstawie tej książki.

Dworzec Berlin Zoo
Dworzec Berlin Zoo

Wyspa Muzeów

Turystów przyciąga także Wyspa Muzeów (Museuminsel). Na dość niewielkiej powierzchni znajduje się kilka z najważniejszych muzeów Berlina, w tym Muzeum Bodego (kolekcja sztuki bizantyjskiej), muzeum Pergamońskie (znajduje się tu słynny ołtarz z Pergamonu oraz brama Isztar), galerie (Galeria Narodowa, Nowe Muzeum, Stare Muzeum), ale też katedra i Forum Humboldta. Jest też mały plac Lustgarten, pełni on rolę parku, w którym ludzie siadają sobie na trawie i odpoczywają. Centrum można zwiedzać Sprewą. Pływają po niej turystyczne wycieczki. Sprewa nie jest dużą rzeką, ani specjalnie szeroką, ale pozwala rzucić okiem na miasto. Wycieczki zaczynają się właśnie w okolicy Wyspy. Przy muzeum Bodego organizowany jest targ książek i innych staroci. Ciekawa jest też architektura tego miejsca, właśnie ona, jak i rola kulturowa miejsca zostały wpisane w 1999 na listę UNESCO.

Stare Muzeum (Altes Museum), Berlin
Stare Muzeum (Altes Museum), Berlin

Forum Humboldta to zrekonstruowany pałac królewski. Stosunkowo nowa budowla, bo odbudowę ukończono dopiero w 2020 roku. Wcześniej był oficjalną rezydencją rodu Hohenzollernów od 1443 do 1918. Pałac Berliński (Berliner Schloss) ucierpiał w czasie II wojny światowej, a po niej w czasach komunistycznych został rozebrany. Wzniesiono tu wówczas Pałac Republiki, czyli miejsce obrad parlamentu NRD. Forum dziś jest kompleksem muzealnym i wystawowym. Warto wejść do środka. W wielu miejscach zachowano oryginalną, barokową formę, choć jedna ściana fasady budynku jest modernistyczna.

Katedra Berlińska
Katedra Berlińska

Katedra Berlińska (Berliner Dom; lub raczej Oberpfarr- und Domkirche zu Berlin) to świątynia ewangelicka. Stosunkowo nowa, powstała w latach 1894 – 1905. Jej projektantem był Julius Carl Raschdorff, wzorował się zarówno na renesansie jak i baroku. Wcześniej znajdowała się tu inna świątynia zbudowana przez Fryderyka Wielkiego. Oczywiście ucierpiała podczas II wojny światowej, odbudowa ruszyła w 1975 roku. To jeden z największych kościołów Berlina, często służy również do ekumenicznych nabożeństw. W podziemiach znajdują się grobowce Hohenzollernów. Wejście na kopułę jest dodatkową atrakcją. Na kościół ten duży wpływ miał Fryderyk Wilhelm IV, który chciał, by był to jeden z najbardziej niezwykłych kościołów chrześcijańskich, więc kosztów nie szczędzono, inspirowano się między innymi bazyliką św. Piotra w Watykanie. Jak na świątynię protestancką, jest bardzo rozrzutnie. Ale warto pamiętać, że pełni ona też rolę panteonu narodowego. Spoczywają tu ciała 94 władców i elektorów.

Katedra Berlińska, wnętrza
Katedra Berlińska, wnętrza

Kościoły Berlina

Kościół Pamięci Cesarza Wilhelma (Kaiser-Wilhelm-Gedächtniskirche) to świątynia ewangelicka ufundowana przez Wilhelma II na cześć jego dziadka. Architektem był Franz Schwechten. Ukończono ją w 1895 roku. Był to bardzo ciekawy projekt, łączący wiele elementów z niemieckich świątyń (choćby katedry z Bonn), jednocześnie przyczynił się do popularyzacji neoromantyzmu w Niemczech. Miał pięć wież, najwyższa z nich mierzyła 113 metrów i była najwyższa w mieście) Niestety został on zbombardowany w trakcie II wojny światowej. Ostała się dziś jedna wieża (68 m), którą pozostawiono jako symbol antywojenny. Obok zbudowano kaplicę i zaplecze kościoła, według projektu Egona Elermanna, w zupełnie innym stylu. Krzyż zrobiono z pozostałości dachu zburzonej katedry w Coventry i miał być to symbol pojednania. Świątynia jest widoczna w tle „Ośmiorniczki”.

Kościół Pamięci Cesarza Wilhelma
Kościół Pamięci Cesarza Wilhelma

Na placu Żandarmerii (Gendarmenmarkt) organizowane są choćby jarmarki bożonarodzeniowe. Znajdują się tu dwie dawne świątynie – Katedra Francuska (Französischer Dom) i Katedra Niemiecka (Deutscher Dom). Pierwsza powstała w latach 1701 – 1705 i należała do Hugenotów. Po wojnie ostały się zaledwie mury zewnętrze. Obecnie zrekonstruowano wszystko, a w środku znajduje się muzeum hugenotów, restauracja i taras widokowy. Druga jest trochę późniejsza, ukończono ją w 1708, następnie zburzono i wzniesiono według innego projektu w 1785 (dodając wówczas choćby kopułę) roku. Po wojnie odbudowano ją dopiero w latach 90. XX wieku, dziś to Muzeum niemieckiej historii politycznej. Na placu ponadto znajduje się Schauspielhaus (Konzerthaus), zbudowany w oryginale w roku 1821, wcześniej był tu teatr. Po wojnie otworzono to na nowo dopiero w latach 80. Plac, akurat w kwiatach, to kolejna z lokacji filmu „Biegnij Lola, biegnij”. Sala koncertowa to z kolei siedziba Partii Norsefire w filmie „V jak Vendetta” (2005) Jamesa McTeigue. Natomiast w filmie „W 80 dni dookoła świata” (2004) Franka Coraci to miejsce udaje Londyn.

Kaplica przy kościele Pamięci Cesarza Wilhelma
Kaplica przy kościele Pamięci Cesarza Wilhelma

Z katedr warto wspomnieć o katolickiej katedrze św. Jadwigi (Sankt-Hedwigs-Kathedrale). Powstała w latach 1747 – 1773, a konsekrował ją biskup Ignacy Krasicki. Po wojnie odbudowano ją w latach 60.

Katedra św. Jadwigi
Katedra św. Jadwigi

Secesja w Berlinie

Nowa Synagoga w Berlinie (Neue Synagoge Berlin) powstała w 1866 i była to wówczas największa świątynia żydowska w Niemczech. Spalono ją podczas nocy kryształowej, ale konstrukcja się zachowała. Odbudowano ją dopiero w latach 90. Za projekt odpowiadał Eduard Knoblauch, który inspirował się stylami orientalnymi, w szczególności zaś Alhambrą w Grenadzie.

Nowa Synagoga w Berlinie
Nowa Synagoga w Berlinie

Hackesche Höfe to z kolei przykład Jugendstil, czyli niemieckiego nurtu secesji. Znajduje się przy placu Hackescher Markt. To kompleks budynków z ośmioma przecinającymi się podwórkami. Budowę rozpoczęto w 1906 roku. Dziś działa tu kilka knajp. Podwórko zaś przypomina Grający Dom w Dreźnie, oczywiście bez tych instalacji udających instrumenty.

Hackesche Höfe w Berlinie
Hackesche Höfe w Berlinie

Charakterystycznym i poniekąd filmowym miejscem w Berlinie jest też most Oberbaumbrücke. Zbudowano go w 1896 roku. Ma dwa poziomy: dolny dla ludzi i samochodów, górny dla metra. Łączy Friedrichshain i Kreuzberg. Pojawił się w filmie „Biegnij Lola, biegnij”.

Francuska katedra
Francuska katedra

Topografia Terroru i pomnik Holokaustu

Stosunkowo niewiele w Berlinie pozostało z czasów nazizmu. Ta historia bywa często „zapominana” i minimalizowana, ale jest obecna. Bardzo dobrym przykładem jest Topografia Terroru. W teorii to centrum dokumentujące zbrodnie nazizmu, zbudowane na miejscu dawnej siedziby Gestapo. Jak na nowe muzeum jest wyjątkowo staroświeckie i nie multimedialne, przez to dość nużące. Są tu wystawione tablice i zdjęcia, mnóstwo informacji o nazistach, ale mało o samych ich zbrodniach. Dużo natomiast jest zdjęć z festynów, czy zabaw oraz ukazujących czas ich rządów. O ile sama niemiecka perspektywa to coś wartego uwagi, o tyle widać tu pewną niechęć do pokazywania ciemnych kart, jakby nie chciano robić z tego miejsca kolejnego rozliczenia się z przeszłością. Przed centrum też znajduje się fragment muru.

Topografia Terroru, dawna siedziba Gestapo
Topografia Terroru, dawna siedziba Gestapo

Lepiej prezentuje się Pomnik Pomordowanych Żydów Europy (Denkmal für die ermordeten Juden Europas). To labirynt składający się z 2711 milczących kolumn z niewielkim muzeum pod ziemią. Miejsce dość niezwykłe wizualnie i robiące wrażenie, a przy tym właśnie dające do myślenia, gdy wiadomo, co ma przedstawiać. W przeciwnym wypadku raczej intryguje formą. Autorem projektu pomniku jest Peter Eisenman. Wybudowano go w 2005 roku (o to ja byłam jak to była nówka) i ma powierzchnię 19 tys. m². Warto wspomnieć, że w Berlinie istnieje Centrum Dokumentacji Ucieczka – Wypędzenie – Pojednanie, ale nie ma nic o Holokauście, na miarę Yad Vashem w Jerozolimie.

Pomnik Pomordowanych Żydów Europy
Pomnik Pomordowanych Żydów Europy

Życie nocne w Berlinie

Berlin słynie też ze swojego imprezowego charakteru, ale nocne życie w tym mieście zazwyczaj bardziej koncentruje się w klubach. Wiele z nich znajduje się w dzielnicy Kreuzberg i nawet nie próbuje się reklamować, wychodząc z założenia, że jak będą mieć renomę, to ludzie sami je znajdą. Efekt jest taki, że porównując stolicę Niemiec z innymi dużymi miastami Europy imprezy wyglądają dość niemrawo i pusto. Brakuje żywego centrum pełnego knajpek, jak w Pradze, a o spontanicznych zabawach na ulicy (jak choćby w Wilnie) w ogóle należy zapomnieć, z wyjątkiem dużych organizowanych imprez. Po części wynika to z tego, że samo centrum miasta jest dość duże, a kluby porozrzucane. Zatem jeśli dla kogoś ważny jest ten aspekt, warto przygotować sobie wcześniej listę adresów.

Checkpoint Charlie
Checkpoint Charlie

Charlottenburg

Nie wszystkie ważne zabytki Berlina znajdują się w szeroko pojętym centrum, jak choćby pałac Charlottenburg (Schloss Charlottenburg). Budowę pałacu rozpoczęto w 1695 roku, początkowo miała być to letnia rezydencja Hohenzollernów. Gdy jednak Fryderyk I został królem Prus, okazało się, że jest zbyt „skromna” i zaczęto dalszą rozbudowę, wzorując się oczywiście na Wersalu. Nazwa upamiętnia zmarłą żonę Fryderyka, Zofię Charlotte. Nowy pałac powstał w czasie rządów Fryderyka II, ale także kolejni władcy zmieniali ten obiekt, aż mniej więcej do 1825 roku. W XIX wieku park stał się ogrodem w stylu angielskim, potem jednak pałac przestał służyć władcom (od 1861). Stał się dobrem narodowym. Tutaj powołano Republikę Weimarską. Ucierpiał dość mocno w czasie II wojny światowej. Zewnętrzną odbudowę skończono w latach 60. XX wieku, wnętrza kończono jeszcze w XXI wieku. Dziś jest to muzeum. Do ogrodów parkowych można wejść za darmo.

Park przy Charlottenburg
Park przy Charlottenburg

Tereny zielone

Berlin jest otoczony terenami zielonymi, choćby zielonym lasem Grunewald. Znajduje się on między Berlinem a Poczdamem. Jednym z punktów charakterystycznych jest wieża Grunewaldturm. Zbudowana z cegły, liczy sobie 55 metry wysokości, a na jej wierzchołku znajduje się taras widokowy.

Grunewaldturm
Grunewaldturm

Filmy nagrywane i osadzone w Berlinie

Jeśli chodzi o kino, pomijając oczywiście niemieckie filmy, warto wspomnieć po raz kolejny o Poczdamie, gdzie zlokalizowane jest studio filmowe Babelsberg. Obecnie kręci się tam wiele zachodnich produkcji, więc Berlin staje się naturalną lokacją. Ale nie zawsze tak jest, niektóre filmy osadzone w Berlinie – jak „Fantastyczne zwierzęta: Tajemnice Dumbledore’a” (2022) Davida Yatesa kręcono w całości w studiu, gdzie odtworzono Berlin. Częściowo w Berlinie dzieje się też akcja filmu „Szybcy i wściekli 8” (2017) F. Gary Gary’ego. Do Berlina zawitał także Spider-Man w filmie „Spider-Man: Daleko do domu” (2019) Jona Wattsa, wówczas wiele scen nagrano w Londynie.

Berlin widziany z Reichstagu
Berlin widziany z Reichstagu

„Igrzyska śmierci: Kosogłos. Część 2” (2015) Francisa Lawrence’a wykorzystują choćby lotnisko Templehof jako miejsce akcji scen bitewnych. Obecnie lotnisko jest zamknięte, park wokół niego można zwiedzać za darmo, zaś terminal, w dużej części pochodzących z czasów nazistowskich, można zwiedzać z przewodnikiem. Na lotnisku kręcono także „Equilibrium”, a także na stadionie olimpijskim, czy tunelu metra przy Reichstagu. To samo metro wykorzystano także w „Resident Evil” (2002) Paula S.W. Andersona. Berlin pojawia się także w „Mission: Impossible III” (2006) J.J. Abramsa. Quenitin Tarantino wykorzystał fort Hahneberg w „Bękartach wojny” (2009). Kręcąc w Poczdamie wykorzystano również czas, by nagrać kilka ujęć w stolicy Niemiec do filmu „Uncharted” (2022) Rubena Fleischera. „Krucjata Bourne’a” (2004) Paula Greengrassa wykorzystuje stację Lichtenberg, która udaje Moskwę.

Wschodni Berlin i socrealizm
Wschodni Berlin i socrealizm

Berlin: Zwiedzanie i dojazd

Berlin jest dość dobrze skomunikowany z Polską zachodnią dzięki połączeniom autobusowym. Flixbusem można dojechać na obecne nowe, główne lotnisko – Berlin Brandenburg, ewentualnie do centrum miasta. Oczywiście z Warszawy lata tu normalnie LOT. Samo nowe lotnisko to także dobre miejsce do szukania połączeń w dalsze rejony świata, zwłaszcza jak ktoś poluje na promocje. Jeśli chodzi o architekturę i spacerowe zwiedzanie miasta, to weekend w Berlinie jest wystarczający, zwłaszcza, że większość głównych atrakcji znajduje się w dzielnicy Mitte. Zdecydowanie więcej czasu należy poświęcić na muzea i ogrody zoologiczne. Natomiast do tego dochodzi jeszcze Poczdam, który znajduje się stosunkowo blisko Berlina, no i był podmiejską królewską rezydencją. Rzuca on zupełnie inne światło na stolicę Niemiec, a wyprawa do niej pomijając Poczdam jest niekompletna. O ile Berlin nie zachwycił nas swoją siermiężną architekturą, o tyle Poczdam oczarował różnorodnością i tym, że tętni życiem.

Stary Ratusz
Stary Ratusz

Na koniec warto wspomnieć, że jest tu organizowany Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Berlinie. Uchodzi za jeden z najbardziej prestiżowych na świecie, podobnie jak nagroda – Złoty Niedźwiedź.

Plac Poczdamski
Plac Poczdamski

Jeśli podobał Ci się ten wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak niemiecki
BerlinKromlau
Szlak filmowy
BerlinSeljalandsfoss

Mediolan: atrakcje, zabytki, moda, kultura i film

Mediolan (wł. Milano, lomb. Milan) to drugie co do wielkości miasto Włoch. Ośrodek naukowy i biznesowy, tu mieści się choćby włoska giełda. Jednocześnie jedno z najważniejszych turystycznie miast Italii, obok Rzymu i Wenecji najchętniej oblegane przez turystów. Mediolan to także kultura i moda, co poniekąd ma swoje odbicie także w kinie.

Ca' Granda, Mediolan
Ca’ Granda, Mediolan

Historia Mediolanu

Mediolan powstał gdzieś w IV wieku przed naszą erą. Założyło go celtyckie plemię Insubów, wkrótce jednak zajęli go Rzymianie. W III wieku przed naszą erą nosił nazwę Mediolanum i stacjonowało tu wojsko rzymskie. Rozwijało się w okresie cesarstwa. W roku 286 naszej ery został jedną z rezydencji cesarzy rzymskich.

Mediolan
Mediolan

Po upadku Rzymu Mediolan był przekazywany z rąk do rąk. W 569 roku został zdobyty przez Longobardów, ich z kolei w 774 podporządkowali sobie Karolingowie (Państwo Franków). W 951 roku miasto zajęli Niemcy. Spod ich jarzma Mediolan zaczął się wyzwalać w 1158 roku, ale Fryderyk Barbarossa w 1162 doprowadził do zniszczenia murów, deportacji ludności i spowodował wiele innych niszczeń.

Bazylika Świętej Marii Łaskawej
Bazylika Świętej Marii Łaskawej

Następnie zaczęły się czasy niezależności Mediolanu, początkowo w ramach Ligii Lombardzkiej. Rządziły nim rodziny Viscontich, a po nich Sforzów. Mediolan był wówczas raczej państwem-miastem, względnie małym księstwem, często zależnym czy to od Niemiec, czy Francji. W roku 1535 podporządkowali go sobie Hiszpanie, jednym czyniąc go jednym z miast Habsburgów. Ten stan rzeczy trwał do 1714, gdy doszło do wojny o sukcesję hiszpańską. W jej rezultacie Mediolan przejęli Austriacy. Okres austriacki ma pewne odbicie w ocalałej architekturze, uważany jest za jedno z najbardziej austriackich miast we Włoszech.

Tramwaj w Mediolanie
Tramwaj w Mediolanie

W 1733 roku miała miejsce wojna o polską sukcesję między Augustem III Sasem a Stanisławem Leszczyńskim. Przy okazji w Europie toczono wiele innych mniejszych wojen. W efekcie Francuzi zajęli Mediolan. W czasach Napoleona stworzono tu państwo marionetkowe – tak zwaną Republikę Cisalpińską, której był stolicą. Wraz z klęską Napoleona i kongresem wiedeńskim Mediolan ponownie wrócił w ręce austriackie.

Świątynia Zwycięstwa
Świątynia Zwycięstwa

W 1859 roku został dołączony do Królestwa Sardynii, wspieranego przez Francję. Dwa lata później Mediolan przyłączono do Zjednoczonych Włoch. Od tego czasu miasto bardzo się rozwija, jest to stolica wielu gałęzi przemysłu włoskiego. Właśnie dlatego zlokalizowano tu między innymi giełdę. Ale nie tylko biznes ma się tu dobrze, Mediolan jest bardzo ważny także ze względów kulturalnych.

Galeria Witkora Emanuella II
Galeria Witkora Emmanuella II

Mediolan: Moda, kultura i film

Najważniejszym znakiem rozpoznawczym tego miasta jest moda. Tu odbywają się jedne z najbardziej znaczących w Europie targów designu, rewie mody. W tej materii może konkurować z innymi europejskimi ośrodkami mody: Paryżem, Barceloną czy Rzymem). W Mediolanie jest sporo butików i ludzie przyjeżdżają tu na zakupy do markowych sklepów.

Plac katedralny
Plac katedralny

To właśnie w kontekście mody Mediolan jest najczęściej pokazywany w kinie, w szczególności okolice katedry i Galerii Wiktora Emmanuela. Dokładnie te miejsca są widoczne w filmie „Dom Gucci” (2021) Ridleya Scotta, ale też powstawała tu „Anna” (2019) Luca Bessona czy „Brüno” (2009) Larry’ego Charlesa. W filmie „The International” (2009) Toma Tykwera widać między innymi dworzec kolejowy oraz pobliski plac – Piazza Duca d’Aosta. W większości przypadków to tylko krótkie ujęcia przy zabytkach, by uwiarygodnić akcję.

Zamek Sforzów

W centrum Mediolanu znajduje się zamek Sforzów (Castello Sforzesco). Pochodzi on z XV wieku, został zbudowany z cegły. Była to kiedyś rezydencja rodu Sforzów, a po ich upadku najczęściej był to bastion sił starających się utrzymać Mediolan, czy to hiszpańskich czy austriackich. Obecnie istniejący zamek to w większości rekonstrukcja z lat 1893 – 1906 i 1954 – 1956 (ucierpiał w czasie II wojny światowej). Dziś jest siedzibą kilku muzeów (Muzeum Sztuki Antycznej, Pinakoteka Castello Sforzesco, Muzeum Sztuki Użytkowej, Muzeum Instrumentów Muzycznych, Muzeum Egipskie oraz Muzeum Prehistoryczne). Tu można zobaczyć niedokończone dzieło Michała Anioła – Rondanini Pietà. Dziedziniec zamku służy jako miejsce imprez plenerowych.

Zamek Sforzów
Zamek Sforzów

Za nim zaś znajduje się spory park Sempione  (Parco Sempione). Na drugim końcu parku jest łuk tryumfalny (Arco della Pace), zbudowany na zlecenie Napoleona przez Luigiego Cagnolę. Początkowo miał być to Łuk Zwycięstwa, ale po klęsce pod Waterloo nadano mu nazwę Łuku Pokoju. Na terenie parku znajduje się akwarium. Są też fosy, kaczki i żółwie. Muzea oczywiście są płatne, natomiast obejście zamku, czy wejście na dziedziniec jest darmowe. Niestety nie można wejść na mury. Przed wejściem do zamku zbudowano bogato zdobioną fontannę, która obecnie jest punktem orientacyjnym i miejscem spotkań.

Łuk Pokoju
Łuk Pokoju

Katedra w Mediolanie

Ścisłe centrum to przede wszystkim plac Katedralny. Katedra Narodzin św. Marii (Duomo St. Maria Nascente di Milano) to bez wątpienia jeden z najbardziej charakterystycznych budynków w całych Włoszech. To także jeden z największych kościołów na świecie i największy we Włoszech (Bazylika św. Piotra, która jest większa, technicznie znajduje się w Watykanie). Świątynie chrześcijańskie istniały w tym miejscu od IV wieku, ale były wielokrotnie przebudowywane. Budowę obecnej katedry zaczęto w 1386 roku, zleceniodawcą był książę Gian Galeazzo Visconti. Została konsekrowana w 1572, ale prace były dalekie od ukończenia. To w niej wyświęcono Napoleona na króla Włoch (w 1805) i to jest mniej więcej okres, gdy skończono budowę katedry, przynajmniej oficjalnie. Wówczas zaczęto przymierzać się do jej przebudowy, która zakończyła się w 1858 nadając miejscu obecny styl. Czyli gotycki z barokową i neogotycką fasadą wykonaną z białego marmuru.

Rzeźby na drzwiach katedry
Rzeźby na drzwiach katedry

Można zwiedzać skarbiec, muzeum, samą katedrę i dach, wszystko jest jednak biletowane. Katedra robi wrażenie. Na dachu i fasadzie jest 135 pinakli, 96 rzygaczy i 2245 rzeźbionych figur. Witraże na chórze należą do największych na świecie, choć wnętrza w porównaniu z wejściem nie są już tak imponujące. Ale wbrew obiegowej opinii, tutaj nie jest wystawiona „Ostania wieczerza”.

Katedra, Mediolan
Katedra, Mediolan

Mediolan: Galeria Witkora Emmanuela II

Plac Katedralny (Piazza del Duomo) powstawał w latach 1865 – 1873. Dziś to tętniące życiem centrum miasta, pełne turystów, gołębi i nie tylko. Ma on powierzchnię 17 000 m2. Wokół niego znajduje się między innymi Pałac Królewski z XVIII wieku, dziś pełniący rolę muzeum sztuki, ale też centrum handlowe – Galeria Wiktora Emmanuela II (Galleria Vittorio Emanuele II). Oszklony budynek powstał w XIX wieku i stanowi kolejny z punktów charakterystycznych Mediolanu. Na niej wzorowana była neapolitańska Galeria Umberto I. Dziś to miejsce z ekskluzywnymi butikami, w tym także słynnych domów mody jak Gucci, Prada, Armani, Versace i wiele innych. Kiedyś był nazywany salonem Mediolanu, tu spotykały się miejskie znakomitości. To jeden z najważniejszych symboli miasta. Obok niego znajduje się salon Ferrari. Na posadzce w galerii znajduje się mozaika przedstawiająca byka – symbol Turynu. Z mozaiką związany jest zabawny przesąd: należy stanąć na genitaliach byka i obrócić się na pięcie, a to przyniesie szczęście.

Galeria Witkora Emanuella II
Galeria Witkora Emanuella II

Centrum Mediolanu

Po drugiej strony Galerii ulokowana jest opera mediolańska, czyli słynna La Scala. Sam teatr zbudowano w latach 1776 – 1778. Wcześniej znajdował się tu kościół Santa Maria alla Scala, ufundowany na cześć żony księcia Bernabo Visconetiego – Beatrycze Reginy della Scala. I to właśnie na jej część nazwano operę. Odegrała ona olbrzymią rolę w rozwoju sztuki włoskiej. Wiele dzieł operowych napisano z myślą o premierze tutaj. Choćby „Turandot”, „Nabucco” czy „Otello”. To przyczyniło się do legendy La Scali. Uchodzi ona za jeden z najbardziej prestiżowych teatrów, nie tylko we Włoszech. Przed operą znajduje się popularny plac. Rozpoczyna się tu także tak zwany Złoty Kwadrat (Quadrilatero d’Oro), gdzie się mieszczą się aleje modowe. To ulice Via Montenapoleone, Via Manzoni, Via della Spiga i Corso Venezia. Bardziej sieciowe sklepy znajdują się przy ulicy Corso Vittorio Emanuele II, która także jest zamieniona na deptak.

La Scala, Opera w Mediolanie
La Scala, Opera w Mediolanie

Mediolan: „Ostatnia wieczerza”

Mediolan ma wiele wspaniałych świątyń do zobaczenia. Oczywiście, pomijając katedrę, jedną z najchętniej odwiedzanych jest znajdująca się na uboczu Bazylika Świętej Marii Łaskawej (Santa Maria delle Grazie). Powstała w latach 80. i 90. XV wieku, jej autorem był Guiniforte Solari. To tu znajdowała się „Ostatnia wieczerza” Leonarda da Vinci. Cudem przetrwała II wojnę światową. Sam kościół został zbombardowany, ale zabezpieczona workami z piaskiem ściana, na której znajdowało się słynne malowidło, ocalała. Dziś obraz znajduje się przy zbudowanym obok muzeum. Te jest nowoczesne, zapewnia najlepsze warunki dla obrazu. Bilety trzeba rezerwować z wyprzedzeniem na stronie cenacolovinciano.org. Oczywiście muzeum jest płatne, zwiedzanie bazyliki darmowe.

Bazylika Świętej Marii Łaskawej
Bazylika Świętej Marii Łaskawej

Kościoły Mediolanu: Bazylika św. Szczepana

Na uwagę zasługuje też bazylika św. Szczepana (Santo Stefano Maggiore). Początkowo była to świątynia pod wezwaniem św. Zachariasza, dopiero od X wieku przemianowano ją na Szczepana. Tu uwaga lingwistyczna: imiona Szczepan i Stefan kiedyś były tym samym. I choć dziś mamy kilku świętych Stefanów, to w tym wypadku chodzi dokładnie o Szczepana. Pierwsza świątynia w tym miejscu powstała w IV wieku. W XI spłonęła i wybudowano bazylikę, którą wielokrotnie przebudowywano aż do XX wieku. Sam kościół nie wyróżnia się na tle mediolańskich jakoś specjalnie, ale obok niego znajduje się XIII-wieczny klasztor św. Bernarda wraz z ossuarium. To ostatnie można zwiedzać za darmo. Oprócz fresków została przyozdobiona ludzkimi czaszkami i kośćmi. Stanowi to jedną z najbardziej niecodziennych atrakcji Mediolanu.

Ossuarium, klasztor św. Bernarda, Mediolan
Ossuarium, klasztor św. Bernarda, Mediolan

Mediolan: Bazylika św. Ambrożego

Ciekawa jest też bazylika św. Ambrożego (Basilica di Sant’Ambrogio). To jeden z najstarszych kościołów w mieście. Powstał między 379 a 386 na zlecenie biskupa Mediolanu, św. Ambrożego. Początkowo była to bazylika męczenników. Zbudowano ją z materiałów jakie były dostępne, czyli głównie cegieł. Świątynia ma raczej skromne dekoracje. Oczywiście była ona przebudowywana i rozbudowana, zaś ostateczny kształt nadano jej w 1099 roku. Ale to nie był koniec przeróbek, chociażby w 1889 dobudowano jeszcze dwa piętra do dzwonnicy. Na uwagę zasługuje przede wszystkim architektura romańska stylu lombardzkiego. Obecnie to jedyna zachowana świątynia w tym stylu. Sporo jest tu motywów roślinnych i zwierzęcych, wewnątrz nawet jest wąż Mojżesza. Warto zwrócić uwagę też na dziedziniec.

Bazylika św. Stefana
Bazylika św. Stefana

Natomiast przed samą bazyliką znajduje się kolumna, zwana Diabelską kolumną. Według legendy była świadkiem zmagań św. Ambrożego z diabłem. Nieopodal natomiast wzniesiono specyficzny pomnik pamięci żołnierzy Mediolanu poległych w czasie I wojny światowej. To tak zwana Świątynia Zwycięstwa –Tempio della Vittoria.

Bazylika Św. Ambrożego w Mediolanie
Bazylika Św. Ambrożego w Mediolanie

Warto dodać, że ze świętym Ambrożym wiąże się ryt ambrożański, zwany też rytem mediolańskim. To specyficzny obrządek sprawowania liturgii, spotykany jedynie w Lombardii i jednym z kantonów Szwajcarii. Mają choćby własny kalendarz liturgiczny, czy kolejność czytań. Jego opracowanie przypisuje się świętemu Ambrożemu.. Główną świątynią tego rytu w mieście jest oczywiście katedra.

Mediolan: Bazylika św. Wawrzyńca i rzymskie kolumny

Kolejną ciekawą świątynią jest Bazylika św. Wawrzyńca (Basilica of San Lorenzo Maggiore). Powstała na początku V wieku, czyli to znów jedna z najstarszych świątyń Mediolanu. Słynie przede wszystkim z mozaiki. Ale warto podejść pod samo główne wejście. Znajdują się tam 16 kolumn rzymskich św. Wawrzyńca, ruiny amfiteatru i łaźni. To jedno z najważniejszych rzymskich pozostałości Mediolanu. Można to zwiedzać za darmo.

Bazylika św. Wawrzyńca (Mediolan)
Bazylika św. Wawrzyńca

To nie jedyne rzymskie pozostałości. W Mediolanie znajdował się też cyrk rzymski, na którym odbywały się wyścigi rydwanów. Dziś jego pozostałości (gorzej zachowane) znajdują się w miejskim muzeum archeologicznym. To jednak jest już płatna atrakcja. Podobnie jest z pozostałościami teatru rzymskiego. Ten liczący prawie 2000 lat obiekt też ostał się jedynie we fragmentach, które można oglądać dziś w muzeum. Obok znajduje się Giełda Papierów Wartościowych.

Kolumny św. Wawrzyńca (Mediolan)
Kolumny św. Wawrzyńca

Mediolan: Bazylika św. Eustorgiusza i centrum miasta

Niedaleko bazyliki św. Wawrzyńca znajduje się jeszcze jedna – bazylika św. Eustorgiusza (Basilica of Sant’Eustorgio). Pochodzi prawdopodobnie z IV wieku, dokładne daty nie są znane, choć ostatecznie ukończono ją dopiero w XVI wieku. Biskup Eustorgius I, dziś święty i patron tej świątyni, sprowadził tu z Konstantynopola domniemane relikwie biblijnych trzech królów. Bazylika stała się wówczas ważnym miejscem pielgrzymkowym tak samodzielnym jak i na trasie do Rzymu czy Ziemi Świętej. Relikwie w XII wieku zabrał Fryderyk Barbarossa, który kazał je umieścić w Kolonii. Dziś bazylika słynie z fresków Giotta i Vincenzo Foppa oraz z muzeum świętego.

Bazylika św. Eustorgiusza
Bazylika św. Eustorgiusza

Samo centrum Mediolanu to też dobre miejsce spacerowe. Warto przejść się deptakiem Via Dante, który rozciąga się od pałacu Sforzów aż do placu Cordusio. Można zatrzymać się przy Piazza dei Mercanti, to średniowieczny plac, na którym dziś organizowane są targi, koncerty czy wystawy. Od XIII do XVIII wieku był to najważniejszy plac miasta.

Piazza dei Mercanti, Mediolan
Piazza dei Mercanti

Mediolan: Dworzec kolejowy

Wrażenie robi też monumentalny dworzec kolejowy, zbudowany w stylu Art Deco w 1931 roku miejscu wcześniejszego. Dziś to także ważny węzeł komunikacyjny we Włoszech. Z boku dworca stają autobusy, które łączą go z lotniskiem dla tanich linii w Bergamo oraz lotniska Mediolan Malpensa. Do tego pierwszego można dolecieć dość łatwo z Polski. Przy dworcu krzyżują się także dwie linie metra. Można z niego skorzystać kupując choćby bilet dobowy (w salonach ATM).

Dworzec kolejowy w Mediolanie
Dworzec kolejowy w Mediolanie

Drapacze chmur Mediolanu

Niedaleko dworca rozwija się dzielnica biznesowa z drapaczami chmur. Póki co najwyższym budynkiem nie tylko w Mediolanie, ale i we Włoszech jest Torre UniCredit, ma 231 metry wysokości i oddano go do użytku w 2012 roku.. Przy budynku znajduje się niewielki nowoczesny plac Gae Aulenti. Jeszcze bliżej dworca wznosi się modernistyczny wieżowiec Pirelli (Grattacielo Pirelli), , zbudowany w 1960. Mierzy 127 metrów wysokości, w momencie powstania był najwyższym budynkiem w Europie.

Torre UniCredit, Mediolan
Torre UniCredit, Mediolan

Jednak jeszcze ciekawsze są dwa budynki Bosco Verticale o wysokości 111 i 76 metrów. Nazwa znaczy „wertykalny las”. I faktycznie zaplanowano w nich mnóstwo zieleni. Na balkonach, tarasach i dachach znajduje się jakieś 900 drzew. Budynki dostały wiele nagród, oddano je do użytku w 2014 roku. Między Wertykalnym Lasem a wieżą UniCredit jest nowoczesny park – Parco Biblioteca degli Alberi.

Bosco Verticale (Mediolan)
Bosco Verticale

Naviglio

Zupełnie inna jest dzielnica Naviglio, zwana małą Wenecją ze względu na kanały i mostkami nad nimi (zwłaszcza nad kanałem Naviglio Grande). Jednak pełni ona zupełnie inną rolę, raczej podobną jak Zatybrze w Rzymie. Tu znajduje się sporo małych pizzerii i knajpek, do tego kamienice, bulwary. Spokojnie płynie tu czas. Tu także znajduje się Arco di Porta Ticinese, czyli zabytkowa neoklasyczna brama. Kolejny budynek wzniesiony na cześć Napoleona. 

Arco di Porta Ticinese (Mediolan)
Arco di Porta Ticinese

Mediolan nadaje się idealnie na wypad weekendowy. Mając więcej czasu można obejrzeć w Mediolanie pałace i muzea jak pałac Clerici, secesyjny pałac Castello Cova, Galeria d’Italia,  Pinakotekę Ambrozjańską czy Pinakotekę Brera. Wokół tej ostatniej warto sobie pospacerować, to trochę inny Mediolan, spokojniejszy i architektonicznie bardziej włoski. Ciekawym budynkiem jest też Ca Garda, czyli dawny zespół szkół szpitalnych. Można też odpocząć przed XVII-wiecznym pałacem Dugnani. Tam znajduje się całkiem spory park Giardini Indro Montanelli z oczkami wodnymi, rzeźbami i Muzeum Historii Naturalnej. Fani piłki nożnej też znajdą tu atrakcje dla siebie. Mediolan to siedziba dwóch klubów – Interu i A.C. Milan.

Kanał w Naviglio, czyli mała Wenecja w Mediolanie
Kanał w Naviglio, czyli mała Wenecja w Mediolanie

I jeszcze uwaga praktyczna. W samym ścisłym centrum Mediolanu jest niewiele sklepików spożywczych, czyli zaopatrzenie się w wodę lub coś do picia może być problemem.

Jeśli spodobał Ci się wpis polub nas na Facebooku.

Szlak włoski
Mediolan
Szlak filmowy
Mediolan

Barcelona śladami Gaudiego, gotyku, secesji i filmów

Drugie co do wielkości miasto w Hiszpanii i stolica marzącej o niezależności Katalonii to oczywiście Barcelona. Niezwykła, ubóstwiana przez turystów, którzy tłumnie ją odwiedzają, częściej nawet niż Madryt. Miasto piękne i takie, które można zwiedzać na różne sposoby: szlakiem gotyku, szlakiem Gaudiego i secesji, no i oczywiście filmowo.

Wieże Weneckie (Barcelona)
Wieże Weneckie

Historia Barcelony

Według legendy Barcelonę założył Herkules, jeszcze przed powstaniem Rzymu. Podobno brał udział w poszukiwaniu złotego runa razem z Jazonem, ale jego okręt rozbił się u wybrzeży Katalonii. Historycy raczej zakładają, że miasto powstało później, bo dopiero w III wieku przed naszą erą początkowo jako kolonia fenicka, później kartagińska, a następnie rzymska. Niektóre źródła sugerują, że założył ją ojciec Hannibala, Hamilkar Barkas. Od niego też pochodzi podobno nazwa. Ta też zmieniała się z czasem. Było to Barcino, Barkenon czy Barkeno. Zanim założono miasto teren ten zamieszkiwały ludy iberyjskie. W czasach rzymskich rozwijało się jako port, ten jest ważny dla gospodarki aż do dziś.

Widok na Barcelonę
Widok na Barcelonę

Wraz z upadkiem Rzymu Barcelona została zajęta przez Swebów i Wandalów, a od 416 roku Wizygotów. Barcelona przez krótki czas była nawet stolicą Królestwa Wizygotów (przez większość czasu było nią Toledo). W roku 711 państwo Wizygotów padło pod naporem Maurów. Zajęli oni Barcelonę rok później. W 801 Ludwik, syn Karola Wielkiego, odbił ją i utworzył tu państwo buforowe, czyli Marchię Hiszpańską znaną też jako Gorcja. Marchia przekształciła się w niezależne hrabstwo, a następnie Królestwo Aragonii. Wraz z unią Aragonii i Kastylii Barcelona zaczęła tracić na znaczeniu. Zresztą wcześniej i tak znajdowała się w cieniu Saragossy.

Park Güell (Barcelona)
Park Güell

Wiele zmieniło się w czasach wojen napoleońskich. Wówczas Barcelona dość mocno ucierpiała, ale też wkrótce zaczęło się jej odrodzenie. Wpierw związane z rozwojem przemysłu i handlu. Rozwój miasta wymagał decyzji, ostatecznie wykorzystano plan, którego autorem jest Ildefonso Cerdá (określanego czasem mianem ojca urbanistyki). W konkursie zajął on co prawda drugie miejsce, ale już wcześniej był forsowany przez władze centralne, więc ostatecznie do niego wrócono. To Cerda zaprojektował układ dzielnicy Eixample, wliczając w to place czy tereny zielone. Jej budowa miała miejsce w drugiej połowie XIX wieku, a swój wkład w nią mieli także moderniści. Dodatkowo to też okres katalońskiego odrodzenia narodowego.

Barcelona
Barcelona

Barcelona została naznaczona podczas hiszpańskiej wojny domowej. Walczyła przeciw puczystom generała Franco. Ale warto pamiętać, że ci sami bojownicy, którzy stawiali opór, także niszczyli między innymi kościoły. Zaś po przegranej wojnie, Barcelony od razu nie odbudowywano. Niemniej jednak miasto w drugiej połowie XX wieku na nowo odżyło i znów się rozwijało. Dziś jest nie tylko najchętniej odwiedzanym miastem w Hiszpanii, ale jednym z najczęściej odwiedzanych miejsc w Europie.

Casa Mila (Barcelona)
Dach Casa Mila (Barcelona)

Barcelona na filmowo

Barcelona jest też ważnym centrum kulturalnym. Nic dziwnego, że jest dziś tłem także dla filmów, choć niestety nie tak dużym jak na przykład Londyn. Chyba najgłośniejszy z nich, w którym miasto odgrywa trochę większą rolę to „Vicky, Cristina, Barcelona” (2008) Woody’ego Allena. Jak w przypadku innych europejskich eskapad Allena, tak i tu znajdziemy w tle wiele zabytków miasta. Od lotniska zaczynając, przez Sagradę Familię, szpital św. Pawła, Park Güell, La Ramblę, park Tibadabo, schody muzeum katalońskiego, czy kaskadę w Parku Ciutadella. No i oczywiście trochę dłuższą wizytę w Casa Mila.

„Vicky Christina Barcelona” i Casa Mila (La Pedrera) w Barcelonie
„Vicky Christina Barcelona” i Casa Mila (La Pedrera) w Barcelonie

Inny film związany z Barceloną to „Smak życia” (2002) Cédrica Klapischa. Opowiada o grupie studentów Erasmusa uczących się w Barcelonie. Miasto jest tłem. Widzimy między innymi Barcelonetę, Sagradę Familię, Park Güell, Ramblę (i Plaça Reial), Uniwersytet, czy port Vell. Zaś główny bohater z tobołkami przechadza się przez plac Kataloński.

„Zamek Fu Manchu” i Park Güell w Barcelonie
„Zamek Fu Manchu” i Park Güell w Barcelonie

Trzeci film związany ze stolicą Katalonii, która jest dość istotnym tłem, jest poniekąd hołdem złożonym miastu. To obraz „Barcelona” (1994) Whita Stillmana. Owszem, jak zwykle w takich wypadkach miejsca są przesłonięte fabułą, miasto nie gra tu pierwszych skrzypiec, ale wciąż jest kilka miejsc, które można tu zobaczyć. Jest Pałac Narodowy (Palau Nacional), czyli Muzeum Sztuki Katalońskiej, Pałac Muzyki Katalońskiej (wliczając to salę koncertową), Szpital św. Pawła, kilka ujęć w dzielnicy gotyckiej, w tym most łączący ratusz, czy Plac Hiszpański z wieżami weneckimi. Oczywiście nie wyczerpuje to listy filmów, kilka innych obrazów wspominamy niżej, gdyż bardziej związane są z konkretnym miejscem niż całym miastem.

Park Güell (Barcelona)
Park Güell

Barcelona: Dzielnica gotycka

Barri Gòtic lub z hiszpańska Barrio Gótico (acz tej nazwy mało kto używa), to nic innego jak stare miasto Barcelony (lub formalnie jego część). Dzielnica gotycka powstała w średniowieczu i do dziś zachowała wiele z dawnego charakteru. Wąskie uliczki zostały w zdecydowanej większości wyłączone z ruchu kołowego (z wyjątkiem taksówek, itp.). Są kręte, poplątane i wręcz idealne do spacerowania. Zdecydowana większość budynków, która się tu znajduje powstała w średniowieczu (XIII – XV wiek), acz można znaleźć tu nawet rzymskie pozostałości. Obecnie udało się utrzymać dawny charakter dzielnicy, mimo że wiele z budynków przeszło rewitalizację, czasem wręcz rekonstrukcję. Gotyk narodził się we Francji, ale z czasem pojawił się także w innych rejonach nabierając lokalnego wyglądu tworząc regionalne i narodowe odmiany. W Hiszpanii mamy odmianę kastylijską (bliską francuskiej) oraz katalońską. Ta druga dominuje w Barcelonie, jest dużo mniej zdobna, bardziej stonowana, koncentrująca się na głównych elementach. To pokłosie doktryny cystersów, którzy go tu wprowadzili.

Palau de la Generalitat de Catalunya
Palau de la Generalitat de Catalunya – Pałac Rządu Katalonii

Znajduje się tu kilka ciekawych miejsc, na które warto zwrócić szczególną uwagę. Jak choćby na Plac Królewski (Plaça del Rei). Wzniesiono go w XIV wieku z bardzo charakterystyczną wieżą. Albo Pałac Rządu Katalonii. Ten drugi choć wzniesiony w tej formie w 1400 roku, został znacząco przebudowany w 1596 roku, gdy nadano mu bardziej renesansowy charakter. Przy nim znajduje się też słynny most między budynkami (uliczka Carrer del Bisbe). Dziś plac św. Jakuba (Plaça Sant Jaume) przed pałacem i ratuszem to jedno z miejsc tłumnie odwiedzanych przez turystów. Spacer dzielnicą gotycką to przede wszystkim zwiedzanie malowniczych uliczek. Warto też podejść do fragmentu nazywanego dzielnicą żydowską. Dawny pałac królewski (Palau Reial Major), a raczej to co z niego zostało, to dziś muzeum miejskie. No i czym byłoby średniowiecze bez świątyń?

Most Biskupi (El Pont del Bisbe)
Most Biskupi (El Pont del Bisbe)

Barcelona: Katedra Krzyża Świętego i św. Eulalii

Jednym z najbardziej wyróżniających się budynków nie tylko dzielnicy gotyckiej, ale całej Barcelony jest katedra (Catedral de la Santa Creu i Santa Eulàlia albo La Seu). Początkowo w tym miejscu wznosiła się rzymska świątynia. W VI wieku Wizygoci zbudowali tu kościół, który w 985 zniszczyli Maurowie. W 1058 roku wybudowano kolejną świątynię chrześcijańską w tym miejscu, wówczas w stylu neoromańskim. W roku 1298 rozpoczęto budowę nowej świątyni, która trwała aż do 1448. Nadano jej wówczas gotycki charakter, pomimo zachowania pewnych elementów poprzednich budowli. Jednakże katedrę rozbudowywano także i później. W XIX wieku wzniesiono charakterystyczną, neogotycką fasadę, którą można podziwiać z placu Katedralnego. Wzniosłość i oświetlenie katedry były jedną z inspiracji dla Gaudiego przy Sagradzie Familii.

Katedra
Katedra

Katedra to dziś nie tylko kościół, ale również całe zaplecze, włączając w to ogród wewnątrz. Dziedziniec ten nosi nazwę Claustro. Tam znajdują się fontanna i małe oczko wodne, w którym pływają gęsi (powinno ich być trzynaście). Jest w tym pewna symbolika nawiązująca do świętej Eulalii. Była ona zaledwie trzynastoletnią dziewczyną, gdy w wyniku prześladowań chrześcijan w czasach rzymskich została zgładzona. Pochodziła z bogatej rodziny spod Barcelony, a słysząc o prześladowaniach uciekła z domu, by pouczyć urzędników. Nie spodobało się im to, więc spalono ją (jak dokładnie, to tu są różne wersje). Gęsi mają symbolizować jej wiek, natomiast w katedrze znajduje się także grób świętej, która również jest patronką całej Barcelony. Przed katedrą znajduje się też olbrzymi plac. O ile do części niekościelnej można wejść rano za darmo (wejście z tyłu katedry), o tyle normalnie wejście do głównej części katedry jest płatne, poza mszami. Dach katedry to punkt widokowy na miasto.

Bazylika Santa Maria del Mar, czyli „Katedra w Barcelonie”

Z katedrą w Barcelonie kojarzy się też powieść „Katedra w Barcelonie” Ildefonso Falconesa. Tu warto dodać, że polski tytuł jest trochę mylący, bowiem w oryginale Falcones nazwał swą powieść „La catedral del mar”. Zaś tłem do wydarzeń powieści jest budowa Bazyliki Santa Maria del Mar. Netflix we współpracy z hiszpańskim kanałem Antena 3 zekranizował tę powieść pod anglojęzycznym tytułem „Cathedral of the Sea” w formie ośmioodcinkowego serialu. Niewielka część zdjęć powstawała w Barcelonie, acz wykorzystywano też plenery między innymi w Segowii. Z przyczyn oczywistych serialowa katedra musiała być odtworzona.

Santa Maria Del Mar
Santa Maria Del Mar

Świątynia ta znajduje się poza dzielnicą gotycką, w La Ribera (można dojść piechotą). Jej budowę rozpoczęto w 1324 roku(choć przynajmniej w 998, jak nie wcześniej, istniała tu inna świątynia). Głównym projektantem był Berenguer de Montagut. Świątynię po opóźnieniach związanych z pożarem oddano do użytku w 1383 roku. W kolejnych stuleciach jednak była przebudowywana, także z powodu trzęsienia ziemi, czy pożaru. Dziś można ją zwiedzać za opłatą. Warto wejść też po schodach i obejrzeć ją z balkonów.

Ma budowę typowej bazyliki, ale po pożarze w 1936 nie udało się odtworzyć oryginalnego, pełnego przepychu wnętrza. Jest więc skromna, co czyni ją dziś jeszcze bardziej wyjątkową. Druga sprawa, to świątynia ta jest reprezentantem gotyku katalońskiego. Gotyk jak pamiętamy narodził się we francuskim Saint-Denis. Katalońska odmiana charakteryzuje się między innymi szeroko rozpiętymi, spłaszczonymi łukami oraz tak poprowadzonemu naturalnemu oświetleniu, że wnętrze jest bardziej mroczne, niż w typowej gotyckiej katedrze.

Font de la Cascad (Barcelona)
Font de la Cascad, Parc de la Ciutadella, Barcelona

Kościół Santa Maria del Pi

Kolejna gotycka świątynia to kościół Matki Boskiej Sosnowej (Santa María del Pí). Nazwa pochodzi od motywu sosny, który zdobi portal. Świątynia powstała wyjątkowo szybko, bo w latach 1319 – 1320, acz na bazie wcześniejszych kościołów. Potwierdzono istnienie kaplicy w tym miejscu przynajmniej w 987 roku, ale według legend pierwsza świątynia tu wznosiła się już w 413. Kościół ten jest o tyle ciekawy, że od XIV wieku właściwie nie został zbytnio przebudowany. Nie licząc rekonstrukcji po pożarze w XIX, kiedy dodano tu elementy neogotyku katalońskiego. Data kolejnego pożaru – 1936 to czas zmagań w trakcie hiszpańskiej wojny domowej. Lewicowe bojówki wsławiły się wówczas podpalaniem kościołów. Ucierpiała na tym także budowana Sagrada Familia. Po wojnie odbudowano kościół raz jeszcze. Dziś zachwyca mnogością gotyckiego zdobnictwa.

Kościół Santa Maria del Pi
Kościół Santa Maria del Pi

Bazylika La Mercè

Jeszcze jedna świątynia, na którą warto zwrócić uwagę w okolicach dzielnicy gotyckiej to Bazylika Matki Bożej Łaskawej (Basílica de la Mare de Déu de la Mercè) w stylu barokowym, będąca przykładem kościoła zbudowanego według zaleceń kontrreformacji. Choć pierwszy kościół istniał w tym miejscu w XIII wieku, obecny wzniesiono w latach 1765 – 1775. Znajduje się tu obraz Matki Bożej Łaskawej otoczony kultem.

Barcelona i Secesja

Gotyk to jedno, ale stolica Katalonii to mekka dla miłośników architektury secesyjnej w jej najbardziej intrygującej odmianie, bo zaprojektowanej przez Antoniego Gaudíego (właściwie Antoni Plàcid Guillem Gaudí i Cornet; 1852 – 1926). Zanim jednak przejdziemy się po Barcelonie tym szlakiem, należałoby wyjaśnić, czym właściwie jest ta secesja. Przede wszystkim secesja jako nurt jest dość niejednorodna i ma różne nazwy w zależności od miejsca, w którym się narodził. W Monachium i Wiedniu, a stąd także w Polsce (czy w Pradze) używano nazwy Sezession, czyli secesja. W Niemczech i krajach skandynawskich był Jugendstil, czyli styl młodzieżowy, we Francji podziwiamy Art noveau, w Wielkiej Brytanii jest to przedłużenie ruchu projektowania przedmiotów użytkowych, czyli Arts & Crafts, we Włoszech i Hiszpanii mamy nurt zwany modernismo (inny od właściwego modernizmu). Wszystkie te nazwy dobrze oddają ducha stylu jako coś nowego, świeżego, niepowiązanego ze wcześniej obowiązującymi kanonami, a wręcz od niego oderwanymi (stąd „secesja” i to chyba najlepsza nazwa). Czasem można spotkać się z terminem modernisme, czyli modernizm kataloński.

Pałac Narodowy
Pałac Narodowy

Choć patrząc na secesyjne zabytki może trudno w to uwierzyć, ale jako źródła nurtu wymienia się rozkwit neogotyku (głównie dzięki działalności Viollet-le-Duca, odpowiedzialnego za „renowację” m.in. katedry Notre Dame w Paryżu), japońską sztukę, w tym kaligrafię, filozofię indywidualizmu i nowej etyki. Secesja wyrażała silną potrzebą stworzenia czegoś zupełnie nowego, nieobarczonego tradycją. Nurt secesji zamykał się w latach plus/minus 1890 – 1925, przy czym największy rozkwit przeżywał w pierwszej dekadzie XX wieku. I architektura była nawet mniej istotną gałęzią nowej sztuki. Ta dominowała bowiem we wzornictwie przemysłowym i rzemiośle artystycznym, w grafice, sztuce zdobniczej i biżuteryjnej, w dekoracji wnętrz… W architekturze secesja rzadko kiedy wychodziła poza obszar rozbudowanej dekoracji, na przykład płynnych linii fasad i niemal organicznych klatek schodowych. Konstrukcja na ogół pozostawała zupełnie tradycyjna, pozbawiona innowacji.

Barcelona śladami Gaudiego i secesji: Casa Vicens

Wyjątkiem był Antonio Gaudí, którego większość twórczości skupiła się w Barcelonie. Słysząc „Gaudí” na myśl od razu przychodzi nieukończona wciąż bazylika mniejsza Sagrada Familia (pełna katalońska nazwa Temple Expiatori de la Sagrada Família, czyli Świątynia Pokutna Świętej Rodziny). Do niej oczywiście dojdziemy, bowiem to jest dzieło życia – a nawet więcej – architekta, ale musiały być jakieś początki i bardziej powszednie zamówienia.

Casa Vicens
Casa Vicens

Taki wczesny projekt znajdziemy oczywiście w Barcelonie. Jest nim Casa Vicens, dom bogatego wytwórcy glazury, Manuela Vicensa. Budynek wzniesiono w latach 1883 – 1888, a więc zaledwie kilka lat po ukończeniu studiów architektonicznych przez Gaudíego, na początku jego samodzielnej kariery. Chociaż brakuje tutaj płynnych, organicznych linii i pewnej swobody, to zaznaczają się tutaj charakterystyczne rysy stylu Gaudíego. Należy do nich fascynacja (neo)gotykiem, łączonym ze stylem mauretańskim, rozpowszechnionym w Hiszpanii. Hojne użycie glazury zaowocuje później słynnymi trencadis w obiektach takich jak Casa Batlló, czy Park Güell. Casa Vicens, podobnie jak wiele innych obiektów można zwiedzać po zakupie biletu. Znajduje się on trochę dalej od centrum, można go połączyć z wyprawą do parku Güell. Trochę baśniowy Vicenes to pierwsze kroki Gaudiego, budynek który nie nawiązuje ani do Katalonii, ani do katolicyzmu, a przy tym dał architektowi pole do eksperymentów. Chodzą plotki, że doprowadził Vicensa na krawędź bankructwa.

Casa Calvet

Za najbardziej konserwatywny projekt Antonio Gaudiego zgodnie uważa się kamienicę Casa Calvet, zaprojektowaną i wybudowaną w latach 1898 – 1900 dla przemysłowca włókienniczego Petrego Calveta. Zachowawcza elewacja wynika przede wszystkim z wymogu dopasowania się do sąsiadujących kamienic w eleganckiej dzielnicy. Jednak i tutaj udało się przemycić gładko przechodzące linie balkonów i dekoracyjne balustrady. W tym wypadku najczęściej ogląda się elewację. Budynek znajduje się blisko ścisłego centrum.

Casa Calvet
Casa Calvet

Casa Batllo

Antonio Gaudíego nazywa się niekiedy prekursorem styli biomorficznego, a to przez wykorzystanie form podpatrzonych w naturze, takich jak szkielety, rybie łuski, zawinięta muszla morska, żyłki liścia. Niekiedy tych form używał jako ornamentu – jak na fasadzie Casa Batlló (kamienica przebudowa w latach 1904 – 1906), gdzie balkony wyglądają jak szkielety jakiegoś fantastycznego stwora. Tu także użył mozaiki przypominającej rybie łuski, może dlatego miejsce to bywa nazywane czasem Domem Morza. Innym razem używał tych form jako konstrukcję, co wynikało z głębokiego zrozumienia wypracowanych przez ewolucję kształtów. I tak zwiedzając wnętrza wybudowanej od zera kamienicy Casa Milà (1906 – 1910, ostatni świecki projekt, najpełniejsze dzieło architekta) można zauważyć wyraźne analogie do świata zwierząt (poddasze o konstrukcji niczym szkielet węża!), roślin i naturalnych form, także ulotnych jak dym. Oba domy znajdują się dość blisko siebie w odległości kilku minut piechotą. Oba ściągają tłumy. Bilety są płatne i lepiej jest je zarezerwować z wyprzedzeniem, tutaj: LaPedrera.com i CasaBaltllo.es.

Casa Batllo
Casa Batllo

Casa Mila

Wspomniana Casa Mila nosi też drugą nazwę La Pedrera, co znaczy tyle co „kamień” (ew. kamieniołom). Przedsiębiorca Pere Milà y Camps i zarazem inwestor chciał, by przyćmiło to cały Kwartał Niezgody (okolice Casa Batllo), dając Gaudiemu wolną rękę. To budynek niezwykły, z otwartym patio w środku oraz charakterystycznym dachem, po którym się spaceruje. Nawet kominy są zdobione i przypominają rycerzy. Był tu nawet pierwszy w mieście parking podziemny. Zwiedzanie La Pedrery to jeden z elementów filmów „Vicky, Christina, Barcelona”, zaś bohaterowie oczywiście przechadzają się po dachu. Nie jest to jedyny film kręcony na dachu. Tu także nakręcono scenę do filmu „Zawód: Reporter” (1975) Michelangelo Antonioniego. Kręcono tu również „Gaudi Afternoon” (2001). Budynek pojawia się też w książce Dana Browna „Początek”.

 Casa Mila
Casa Mila

Dziś to jeden z symboli Barcelony, ale warto dodać, że budynek budził kontrowersje. Gaudi za życia miał swoich zwolenników, jak i przeciwników. Ci drudzy krytykowali budowlę bądź nabijali się z niej. Porównywali ją z Arką Noego, kostnicą i wieloma innymi rzeczami. Często nawiązywano także do obsesji Gaudiego. Był głęboko wierzący, stronił od alkoholu i nie jadł mięsa, ale przy tym nie przywiązywał zbytniego znaczenia do majątku. Także swoich klientów.

Casa Mila
Casa Mila

Barcelona: Park Güell

Wracając do architektury. Jednocześnie do pozostałych inspiracji, jako zagorzały kataloński nacjonalista, Antonio Gaudí przemycał symbole narodowe do swoich projektów, głównie smoka – el Drak. Taki właśnie el Drak, zwany także salamandrą (ni to smok, ni salamandra, taki fantazmat) zdobi Parc Güell. Było to założenie projektowe o wielkim rozmachu, lecz nigdy nie ukończone. Piękna jest też Sala Kolumnowa, zwana też Salą Stu Kolumn, choć jest ich zaledwie 84. Według planów miał być to targ. Nad nim znajdują się tarasy z widokiem na miasto. Można też wejść do mniejszych pawilonów. Warto zwrócić uwagę na wspaniałą mozaikę. Gaudi wykorzystywał styl kataloński zwany trencadis, tu chyba widać to najlepiej.

Park Güell
Park Güell

Na zlecenie Eusebiego Güella, przedsiębiorcy i prywatnie przyjaciela architekta, Gaudí zaprojektował nowe osiedle dla najbogatszych mieszkańców Barcelony. Miało to być 60 działek, a na każdej willa z ogrodem oraz zaprojektowany przynależący teren spacerowy z panoramą Barcelony. Jednakże przedsięwzięcie, choć szeroko reklamowane, okazało się być inwestycją-niewypałem i w latach 1900 – 1914 powstały tarasy spacerowe, słynna kolumnada oraz pięć budynków, w tym dom architekta. W 1922 roku władze Barcelony odkupiły ten cały teren i przekształciły go w park miejski. Eusebi Güell pozostawił po sobie jednak niezwykłe miejsce, bardzo popularne wśród turystów i będące jedną z wizytówek Barcelony.Wejście do jego bardziej zielonej części jest darmowe, ale już najważniejsze, czyli Sala Kolumnowa i tarasy oraz pawilony są biletowane.

Dom Gaudiego
Dom Gaudiego

Choć obłożenie jest duże to pomijając kilka najbardziej charakterystycznych punktów, turyści się tu rozchodzą. Niemniej jednak także warto kupić sobie bilety z wyprzedzeniem, choć z naszego doświadczenia wynika, że wpuszczanie odbywało się bez rygorystycznego sprawdzania godzin. Bez problemu weszliśmy wcześniej. W Parku (w tej części darmowej) znajduje się jeszcze jedna atrakcja, dom Gaudiego. Dziś to muzeum poświęcone architektowi. Płatne, ale tu już kolejek nie ma. Ale w tym wypadku można kupić bilet łączony z wejściem do Sagrady Familii. Tu także nikt specjalnie nie patrzył na godziny wejścia.

Park Güell
Park Güell

Park Güell to także filmowe miejsce. Kręcono tu „Zamek Fu Manchu” (1969) z Christopherem Lee. Część tarasowa parku grała ów zamek. Park znajduje się dalej od centrum, można tu iść piechotą od Sagrady (ale to jest spory kawałek do przejścia) lub skrócić ten czas korzystając z metra (wysiadka na stacji Alfons X). Można też przejść do Bunkers del Carmel, dawnych fortyfikacji, z których jest dobry widok na miasto. Do bunkrów się nie wchodzi, to nie Tirana. Bunkry to nazwa zwyczajowa, choć nigdy nie były prawdziwe bunkry.

el Drak
el Drak

Pałac Güell

Niejako uzupełnieniem relacji Güella i Gaudiego jest jeszcze jeden budynek, pałac Güell (Palau Güell). Antonio dokonał tu rewitalizacji istniejącego budynku. Było to jedno z pierwszych, najważniejszych zleceń Gaudiego i początek późniejszej współpracy. Na zewnątrz jest niepozorny, ale w środku i na dachu widać wiele ze stylu Gaudiego. Pałac także można zwiedzać, oczywiście po zakupie biletu.

Pałac Güell
Pałac Güell

Bercelona: Sagrada Familia

Nie ma Barcelony bez widoku wież Sagrady Familii (wciąż w otoczeniu żurawi budowlanych). Świątynia Pokutna Świętej Rodziny (kat. Temple Expiatori de la Sagrada Família) miała wyglądać zupełnie inaczej, gdy w 1877 roku powstawał jej pierwszy projekt. Autorem był architekt Francisco Villar, który wykonał zachowawczy projekt neogotyckiej świątyni, co było wówczas dominującym nurtem w budownictwie sakralnym. Budowa rozpoczęła się w 1882 roku, jednak wkrótce Villar popadł w konflikt ze zleceniodawcą i w 1883 roku porzucił to zlecenie na rzecz Antonio Gaudíego. Zdążono wybudować ledwie krypty wedle założenia Villarego, natomiast całą resztę Gaudí odmienił gruntownie.

Sagrada Familia
Sagrada Familia

Założeniem słynnego Katalończyka było stworzenie świątyni, która sprawiałaby wrażenie bycia żywym organizmem. Wyraża się to nie tylko w przebogatej ornamentyce i detalu inspirowanym światem fauny, flory, żywiołów i mitologii, ale także – a może i przede wszystkim – w konstrukcji. Już we wcześniejszych pracach Gaudíego, takich jak Casa Milà widać fascynację naturalną architekturą żywych organizmów, której podstawowym celem jest zawsze przeciwdziałanie sile grawitacji. Jak przełożyć te obserwacje na projekt konstrukcyjny kościoła o katedralnych rozmiarach? Obecnie mamy komputery, ale Gaudí musiał radzić sobie bez nich. Tworzył więc coś w rodzaju sznurkowych elastycznych szkieletów na przykład sklepień i obciążał konkretne punkty, by otrzymać wzór krzywizn łuków, sklepień, kolumn i przypór. Bez zaawansowanych obliczeń, za to na modelach tworzył elementy konstrukcyjne o organicznych formach.

Patrząc powierzchownie, Sagrada Família nie przypomina żadnego znanego stylu architektonicznego, a jest unikalnym wyrazem wyobraźni autora. Na potrzeby systematyzacji przypisuje się styl secesyjny i neogotyk, i można powiedzieć, że świątynia wcale nie przypomina żadnej innej neogotyckiej świątyni, a z secesją to chyba przesadził. Jednakże gdy głębiej wnikniemy w istotę stylu gotyku – nawet nie neogotyku – możemy odkryć, że idea i duch gotyku właśnie tutaj znajduje swoje ukoronowanie. Sagrada Família jest może najpełniejszym ucieleśnieniem uduchowionego średniowiecza.

Sagrada Familia
Sagrada Familia

Na jakiej podstawie można to stwierdzić? Przede wszystkim, gotyk dążył w górę, był uduchowiony. Miał przejawiać lekkość, żywiołowość, być wypełnionym światłem i w każdym swoim fragmencie chwalić Boga. Gotyckie kościoły przenikała symbolika, wszystko miało znaczenie i było nieprzypadkowe: od planu krzyża z lekko przechylonym prezbiterium, przez zastosowany kod liczbowy po strzeliste wieże. W Sagradzie Familii wszystkie te elementy są nie tylko zachowane (jak w świątyniach neogotyckich), ale zostają zinterpretowane zgodnie z duchem stylu, a nie tylko jego ograniczoną technologią i zewnętrzną powłoką. Świątynia jest strzelista, cała wznosi się ku górze, a jej wnętrze zostało wymalowane światłem wpadającym przez witrażowe okna. Ilości symboli i znaczeń, jakie Gaudí zawarł w projekcie od skali całego obiektu po najdrobniejsze detale, to temat na całą książkę.

Budowa Świątyni Pokutnej Świętej Rodziny rozpoczęła się w 1882 roku pod kierownictwem architekta Francisco de Villara i jak wspominaliśmy, z pierwotnego projektu pochodzi krypta kościoła. Rok później projekt przejął Antonio Gaudí i właściwie, że zaczął pracę od nowa. Dość powiedzieć, że ogólna koncepcja całości powstała w 1890 roku, a szczegółowe projekty pięciu naw i zadaszenia Gaudí ukończył dopiero w 1923 roku. „Mój Klient się nie śpieszy” – jak mawiał architekt. Warto dodać, że był on bardzo pobożnym człowiekiem i ostatnie kilkanaście lat swojego życia całkowicie poświęcił temu największemu ze swoich dzieł. Wiedział on doskonale, że nie ujrzy zakończenia budowy kościoła: za jego życia zrealizowano tylko cztery z osiemnastu wież oraz jedną z trzech fasad, gotowe były także krypty. Na listę UNESCO wpisano w 2005 roku te fragmenty wybudowane za życia Gaudiego: krypty oraz Fasadę Narodzenia.

Sagrada Familia
Sagrada Familia

Przez ostanie lata życia Antonio Gaudí spędził właściwie na budowie, gdzie miał swoją pracownię. W 1926 roku zginął potrącony przez tramwaj, gdy szedł do nieodległego kościoła na swoją codzienną poranną modlitwę. Został pochowany w krypcie Sagrady Familii. W momencie śmierci gotowe było około 15% całości. Pracę nad świątynią kontynuowano opierając się na pozostawionej dokumentacji. Aż przyszła hiszpańska wojna domowa. W 1936 roku katalońscy komuniści wdarli się do kościoła, splądrowali go i podpalili, zniszczeniu uległa także dokumentacja projektowa wraz z modelami. Co więcej, zniszczone zostały także notatki i osobiste pamiątki po Gaudim. Wielkie nieszczęście, dobrze, że ostała się architektura. Na nowo budowa ruszyła w 1940 roku według zrekonstruowanych planów. Konsekrowania świątyni dokonał w 2010 roku papież Benedykt XVI.

Budowa Sagrady Familii trwa już kolejne dekady i postępuje według odtworzonych projektów – co oczywiście nie jest już oryginalnym zamysłem Antonio Gaudiego. Obecnie jest to przedsięwzięcie o międzynarodowym zasięgu, co najpewniej sam Gaudí by pochwalił. Budowa trwa tak długo ze względu na skomplikowanie projektu i niepowtarzalności detali, co wymusza rzemieślniczą pracę, a także dlatego że jest finansowana z datków wiernych oraz z biletów wstępów. Każdy zwiedzający składa więc swoja cegiełkę do budowy tej niesłychanej świątyni. Zakończenie budowy zaplanowano na rok 2026 – setną rocznicę śmierci Gaudiego. Miejmy nadzieję, że data nie jest zagrożona. Prace budowlane świątyni zostały przerwane tylko dwukrotnie: podczas wojny domowej i z powodu epidemii COVID-19. Ta druga przerwa obejmowała czas najbardziej srogiego lockdownu.

Sagrada Familia
Sagrada Familia

Dziś nie tylko można Sagradę Familię zwiedzać, ale to także jedna z najważniejszych atrakcji Barcelony, nowy symbol miasta. Nawet jeśli ludzie nie wchodzą do środka to przyjeżdżają oglądać zza płotu fasadę. A naprawdę warto zobaczyć tę świątynię. W tym celu najlepiej zakupić sobie bilety w sieci wcześniej. Tu godzina wejścia jest przestrzegana rygorystycznie. Dodatkową atrakcją jest oczywiście wejście na wieżę. W celu wyłapania drobnych szczegółów w tej oszałamiającej budowli czy fasadzie warto skorzystać z audioguide’a (dostępne w ramach biletu). Wewnątrz już nie mamy limitu czasu. Bilety zamawia się tutaj: sagradafamilia.org.

Barcelona: Pałac Muzyki Katalońskiej

Antonio Gaudí to oczywiście nie jedyny przedstawiciel hiszpańskiej secesji. Innym wybitnym twórcą był Lluís Domènech i Montaner: architekt i walczący o niepodległość Katalonii polityk. Większość jego projektów została zrealizowana w Barcelonie, w tym dwa, które wpisano na listę UNESCO. Są nimi Pałac Muzyki Katalońskiej (Palau de la Música Catalana) oraz Szpital (św. Krzyża i) św. Pawła (L’Hospital de la Santa Creu i Sant Pau).

Pałac Muzyki Katalońskiej
Pałac Muzyki Katalońskiej

Pałac Muzyki Katalońskiej powstał w latach 1905 – 1908. Początkowo dobrze przyjęty, wkrótce ujawnił wady, z których najpoważniejszą była fatalna akustyka i wytłumienie zewnętrznych odgłosów. Kiepsko jak na salę koncertową, chociaż tę funkcję pełni od czasu swojego powstania bez zmian. My budynek widzieliśmy tylko z zewnątrz, na zwiedzanie niestety nie mieliśmy dość czasu, a to właśnie wnętrza są najbardziej bogate w secesyjne dekoracje. Z zewnątrz Pałac Muzyki Katalońskiej wyróżnia się czerwoną elewacją – obecnie częściowo przeszkloną – oraz nawiązaniami do architektury gotyku i stylu mauretańskiego. Filmowo wnętrza ukazano między innymi w „Wszystko o mojej matce” (1999) Pedro Almodovara.

Barcelona Szpital. św. Pawła

Szpital św. Krzyża i św. Pawła to kolejny przykład secesyjnej architektury, jakiej pełno w Barcelonie. Sama instytucja szpitala jest starsza, bo pochodząca z początku XV wieku i została wybudowana w stylu gotyckim łącznie w przeciągu trzech wieków. Był to szpital św. Krzyża – dziś tę część nazwy się pomija, używa się jej w stosunku do Starego szpitala św. Krzyża. Współcześnie gotycki szpital mieści Bibliotekę Narodową Katalonii.

Szpital św. Pawła
Szpital św. Pawła

Ze względu na rozrost miasta oraz postęp w medycynie, na początku XX wieku przeniesiono szpital na większą działkę, gdzie w 1902 roku rozpoczęła się budowa nowoczesnego kompleksu, którego głównym architektem był Lluís Domènech i Montaner. Prace trwały aż 18 lat z powodu przerw potrzebnych na zebranie kolejnych funduszy. Sponsor budowy zażyczył sobie, by w nazwie szpitala pojawiło się imię jego patrona – świętego Pawła. Cała inwestycja składa się z okazałego głównego budynku i 27 pawilonów mieszczących różne oddziały oraz kościoła.

Szpital św. Pawła pełnił swą funkcję aż do 2009 roku, przy czym większość oddziałów przeniesiono do nowego kompleksu szpitalnego w 2003 roku, pozostawiają jeszcze kilka pomocniczych oddziałów na pewien czas. W 2014 roku otworzono tutaj działalność muzeum i centrum kultury. Jest on też wpisany na listę UNESCO. Wpis obejmuje 9 miejsc związanych z architekturą. Poza Szpitalem są to Pałac Muzyki Katalońskiej oraz 7 dzieł Gaudiego – Park Güell, Pałac Güell, Cripta de la Colonia Güell, Casa Milà, Casa Vicens, Casa Batlló i Sagrada Familia.

Zamek Trzech Smoków, Łuk i park miejski

Innym obiektem wybudowanym według projektu Lluísa Domènecha i Montanera jest Zamek Trzech Smoków (kat. Castell dels Tres Dragons) powstały na Wystawę Światową w 1888 roku. Jest to wczesny przykład hiszpańskiego nurtu modernisme (secesja). Przejawia się przede wszystkim w ceramicznych dekoracjach oraz metaloplastyce. Forma budynku, która naśladuje zamek, tkwi w stylu neo-mauretańskim, bardzo popularnym w Hiszpanii i przetworzonym na różne bardziej lokalne odmiany.

Castell dels Tres Dragons
Castell dels Tres Dragons

Łuk Triumfalny, który powstał na potrzeby tej samej Wystawy Światowej w 1888 roku to pełny przedstawiciel stylu neo-mauretańskiego. Łuk został zaprojektowany przez Josepa Vilaseca i Casanovas.

Łuk Tryumfalny
Łuk Tryumfalny

Od łuku do zamku prowadzi mała alejka, za nią rozciąga się park miejski (Parc de la Ciutadella). Powstał w XIX wieku, ma 70 akrów i jest popularnym miejscem tak wśród turystów jak i mieszkańców Barcelony. Przez długi czas był to jedyny zielony teren w mieście. Dziś jest tu między innymi fontanna – Font de la Cascada (w której projekt podobno był zaangażowany Gaudi, miał on wpływ na ten park ale jako jeden z wielu architektów), siedziba parlamentu Katalonii oraz zoo. Co więcej, po jeziorze można popływać sobie na kajakach. Można zastanawiać się, jakim cudem taki park powstał w centrum miasta tak późno? Wraz z upadkiem rebelii na początku XVIII wieku, król Filip V kazał zburzyć część dzielnicy Ribiera i wznieść tu jedną z największych fortec Europy oraz więzienie, te drugie szybko zostało znienawidzone. Gdy cytadelę ostatecznie zburzono (co trwało), wówczas powstał w tym miejscu park. Natomiast z innych parków warto wspomnieć o Parc del Laberint d’Horta, znajduje się tam labirynt z roślin, w którym kręcono film „Pachnidło: Historia mordercy” (2006) Toma Tykwera.

 Font de la Cascad
Font de la Cascad

Barcelona: Casa de les Punxes

Inny przykład katalońskiego modernizmu to Casa de les Punxes (zwana też Casa Terradas). Jego autorem jest kolejny modernista – Josep Puig i Cadafalch. Wygląda jak mały pałacyk z powodu sześciu wież. Pracę nad domem zaczęto w 1905 roku na zlecenie rodziny Terradas. W 2016 został mocno odnowiony i jak inne domy można go zwiedzać, wliczając to także dach.

Casa de les Punxes
Casa de les Punxes

Drugi znany budynek, którego autorem jest Puig i Cadafalch to Casa Amatller. Powstał między 1898 a 1900 rokiem dla wytwórcy czekolady, Antoniego Amatllera. Znajduje się tuż obok Casa Batlló. Ten budynek także można zwiedzać. W tym samym ciągu znajduje się jeszcze Casa Lleó Morera (którego autorem jest Lluís Domènech i Montaner). Razem z Casa Mulleras i Casa Bonet tworzą tak zwany Illa de la Discòrdia czyli wspomniany już Kwartał Niezgody. Budynki słynnych architektów są od siebie bardzo różne, choć wszystkie wymyślne, stąd właśnie ta niezgoda.

Parlament Katalonii
Parlament Katalonii

Muzeum Joan Miró

Z Barceloną związany jest jeszcze jeden kataloński twórca – Joan Miró (1893 – 1983). Zajmował się głównie malarstwem, rzeźbą i ceramiką, a niekiedy innymi formami sztuki jak fotografią czy tkactwem. Choć nigdy formalnie nie przystąpił do żadnego nurtu artystycznego i nie związał się z żadną grupą, to jego prace zwykle przyjmuje się za przykład surrealizmu. Charakteryzują się opływową linią i żywą kolorystyką w przypadku malarstwa, a uproszczone formy przedstawianych obiektów przywodzą na myśl dziecięce rysunki. Podobnie swobodna kompozycja i przedstawiane treści kojarzą się z pracami dzieci lub ze sztuką automatyczną, która wypływa z podświadomości i nie jest ograniczona przez formalizm i narzuconą filozofię oraz ramy nurtu sztuki.

Muzeum Joan Miró
Muzeum Joan Miró

Na wzgórzu Montjuïc (177 m n.p.m) w Barcelonie ulokowane jest muzeum sztuki współczesnej poświęcone Joanowi Miró – Fundacja Joana Miró (Fundació Joan Miró). „Fundacja”, ponieważ w założeniu Miró nie miało to być zwykłe muzeum, a przestrzeń, która umożliwi i zachęci młodych artystów do eksperymentów z różnych dziedzin sztuk plastycznych. Pomysł narodził się w 1968 roku, a otwarcie budynku Fundacji miało miejsce w 1975 roku. Obiekt zaprojektował kataloński architekt Josep Lluís Sert i López, który tworzył w nurcie hiszpańskiego i międzynarodowego modernizmu.

Dzieło Miró
Dzieło Miró

W kolekcji muzeum-fundacji znajduje się obecnie ponad 14 tysięcy dzieł Miró z dziedziny malarstwa, rzeźby, tkactwa, rysunku i grafiki. Oprócz tego znajdują się tutaj prace innych uznanych artystów oraz biblioteka i audytorium powstałe podczas rozbudowy w 1986 roku. W samej Barcelonie także możemy znaleźć prace Miró, a konkretnie trzy: mural, rzeźbę i mozaikę. Każde z dzieł miało witać przybywających do Barcelony drogą powietrzną, morską i lądową. Pierwszy w 1968 roku powstał ceramiczny mural na terminalu 2 na lotnisku Barcelona El-Prat, druga była mozaika „Pla de l’Os” (1976 r.) na deptaku Rambla, zaś ostatnia – otwarta kilka miesięcy przed śmiercią artysty – to wysoka pokryta małymi kafelkami rzeźba „Dona i Ocell” w Parku Joana Miró.  Z muzeów warto też zwrócić uwagę na muzeum Pabla Picassa i CosmoCaixa, czyli muzeum techniki.

La Rambla

Jednym z najpopularniejszych miejsc w Barcelonie jest deptak La Rambla. Łączy plac Kataloński z pomnikiem Kolumba i jest tu sporo ludzi. Jest stosunkowo prosty i sąsiaduje z dzielnicą Barri Gotic, sprawiając, że to dogodne miejsce do rozpoczęcia jej zwiedzania. Jego historia jest bardzo podobna do Stradun w Dubrowniku. Tu i tam był to kanał rzeki, który zakopano i nagle zrobiło się miejsce na deptak. Tu warto dodać, że czasem pojawia się też nazwa Les Rambles, wynika to z faktu, że Rambla jest podzielona na pięć mniejszych ulic – de Canaletes, Uniwersystecką, Kwiatów, Kapuców czy św. Moniki.

La Rambla
La Rambla

Rambla ma też swoją czarną legendę ze względu na kieszonkowców, ale też prostytutki i wszystko, co z tym związane wieczorami. Niemniej jednak, jak się ma oczy szeroko otwarte to jest to intrygujące miejsce, niekoniecznie jako sam deptak, ale otwiera nam wiele innych punktów. Tu znajduje się zabytkowy Gran Teatre del Liceu oraz tuż obok Pałac Güell. Przy Rambli mamy również targowisko – Mercat de la Boqueria (funkcjonuje również pod nazwą Mercat de Sant Josep). To największy targ w Barcelonie, ale dość nastawiony na turystów. Kiedyś restauratorzy przybywali tu wcześnie rano, dziś  trudno to potwierdzić, ale to wciąż oficjalna wersja. Handel działa w tym miejscu od 1217, acz dopiero w 1840 istnieje w formie takiego targowiska (w roku 1914 zbudowano dach).

Mercat de la Boqueria (Barcelona)
Mercat de la Boqueria

Filmowo warto zwrócić uwagę na budynek 34 Rambla de Catalunya, który pojawił się w wielu hiszpańskich filmach, ale najbardziej rozsławił go występ w „[REC]” (2007) reżyserów:  Jaume Balagueró i Paco Plaza. Natomiast kolejną ciekawostką znajdującą się tuż przy Rambli jest Plaça Reial (Plaza Real), czyli plac Królewski. Charakterystyczny ze względu na arkady. Zbudowano go w roku 1848, autorem projektu był Francesc Daniel Molina i Casamajó. Plac miał być początkowo nazwany placem bohaterów Bohaterów Hiszpanii, ale ostatecznie patronem został król Ferdynand VII. Lampy na placu zaprojektował Gaudi. Dziś to popularne miejsce ze względu na życie nocne.

Barcelona: Plac Kataloński

Idąc Ramblą od portu dochodzimy do jednego z centralnych punktów miasta. Plac Kataloński (Placa de Catalunya) w Barcelonie to miejsce dość charakterystyczne, położone na styku dzielnic – Gotyckiej i Eixample. Nie jest to miejsce szczególnie widowiskowe, znajduje się tu mały skwer z rzeźbami, fontanną i dość mało ekstrawaganckie budynki, tylko siedziba banku się ciut wyróżnia. Natomiast pomijając styk dzielnic, to przede wszystkim centralny punkt komunikacyjny miasta. Pod ziemią znajduje się dworzec autobusowy, jest tu metro. To dość dobre miejsce, by rozpocząć swoją wędrówkę po Barcelonie.

Plac Kataloński (Barcelona)
Plac Kataloński

Od placu Katalońskiego, po przeciwległej stronie do Rambli wychodzi kolejny deptak. Ulica Passeig de Gràcia jest już bardziej butikowa. To właśnie tu znajdują się Casa Batlló i La Pedrera.

Barcelona: Kolumna Kolumba i port

Z drugiej strony Rambla kończy się kolumną Kolumba (Monument a Colom). Bogato zdobiona kolumna koryncka otoczona czteroma lwami. Na szczycie znajduje się pomnik Krzysztofa Kolumba, który właśnie w Barcelonie rozmawiał z królową Izabelą i królem Ferdynandem po swojej pierwszej podróży do Ameryki. W 1888 roku z okazji Expo w Barcelonie postanowiono upamiętnić tamto wydarzenie. To kolejny dobry punkt orientacyjny. Dalej wchodzimy prost do portu.

Kolumna Kolumba
Kolumna Kolumba

Tu znajduje się ciekawostka: nadmorska promenada o nazwie Rambla de Mar (w Port Vell). Takie przedłużenie Rambli. Port jest mieszanką części technicznej i turystycznej. Jest tu i muzeum morskie, oceanarium (L’Aquàrium) i kolejka linowa (Telefèric del Port or Aeri del Port). Pozwala ona nie tylko przedostać się z jednej części Portu Vell na drugą, ale również daje możliwość unikalnego spojrzenia na tę część miasta. Można tu także poszukać wycieczek łódką, by podziwiać Barcelonę z morza.

Fontanna -  La Font Màgica (Barcelona)
Fontanna – La Font Màgica

La Barceloneta

Przy porcie znajduje się La Barceloneta. To dzielnica będąca częścią starego miasta, która powstała w połowie XVIII wieku. Z oryginalnej zabudowy pozostało niewiele, wówczas długo była przede wszystkim zapleczem portowym i dla fabryk. W 1992 w Barcelonie odbyły się Igrzyska Olimpijskie, to spowodowało przebudowę miasta, w szczególności Barcelonety. Tej nadano zupełnie nowe oblicze. Postawiono tu rezydencje dla bogatszych mieszkańców, stała się to luksusowa część miasta. Ale również turystyczna. Co więcej zadbano także o plażę, którą wówczas uporządkowano tworząc przy niej deptak. Dziś to najbardziej znana plaża Barcelony.

La Barceloneta
La Barceloneta

Przy plaży znajduje się bardzo charakterystyczny budynek – W Barcelona Hotel, zwany też czasem hotelem Vela, co znaczy żagiel. Z wyglądu trochę przypomina Burj Al Arab w Dubaju. Ma 99 m wysokości. W Hotelu W na 26 piętrze znajduje się bar Eclipse, który jest też dobrym punktem widokowym na miasto. Spokojniejsze plaże dalej od centrum to Bogatell czy Mar Bella.

W Hotel Barcelona
W Hotel Barcelona

Wzgórze Montjuic

Wspomnieliśmy o igrzyskach w Barcelonie. Stadion Estadi Olímpic Lluís Companys jest jedną z atrakcji wzgórza Montjuic. Tu też można spokojnie wjechać zarówno kolejką linową jak koleją zębatą. Znajduje się także zamek Castell de Montjuïc, ogrody i wiele terenów spacerowych oraz Fundacja Joan Miro, o której także pisaliśmy. Będąc przy sportowych atrakcjach, warto przypomnieć, że w stolicy Katalonii można zwiedzać też stadion klubu FC Barcelona.

Kolumny (Barcelona)
Kolumny

Od strony miasta wyróżnia się z pewnością monumentalny budynek Muzeum Sztuki Katalońskiej (Museu Nacional d’Art de Catalunya – MNAC). Stamtąd mamy wspaniały widok na plac Hiszpański. Muzeum to utworzono w 1934 roku. Dziś neoklasyczny pałac jest jedną z bardziej rozpoznawalnych budowli Barcelony, także dzięki dobremu oświetleniu w nocy. Obok niego znajduje się fontanna, a raczej zespół fontann – La Font Màgica, kiedyś duma miasta. Była to jedna z pierwszych fontann multimedialnych, czyli takich z pokazami z muzyką i światłem. Kiedyś robiła wrażenie. Dziś nie wyróżnia się zbytnio, wręcz zostaje w tyle, zwłaszcza gdy się ją porówna z niby skromniejszą fontanną w Erywaniu, które są też dużo późniejsze, a przy tym lepiej zrealizowane. Tyle że początkowo ta w Barcelonie powstała w 1929 roku z okazji wystawy EXPO. Wówczas było to połączenie pokazu świateł i wody. Nowe życie nadano im w 1992 roku, gdy dodano muzykę. Obok fontanny znajdują się cztery kolumny, które mają symbolizować flagę Katalonii.

Pałac Narodowy (Barcelona)
Pałac Narodowy

Na wzgórzu znajduje się też muzeum Poble Espanyol. Ukazuje ono typową hiszpańską architekturę i zostało wykorzystane w filmie „Pachnidło: Historia mordercy” (2006) Toma Tykwera.

Widok na plac Hiszpański (Barcelona)
Widok na plac Hiszpański

Barcelona: Plac Hiszpański

Ciąg Muzeum Sztuki Katalońskiem – fontanny – kończy się na placu Hiszpańskim. Plac Hiszpański (Plaça d’Espanya) to kolejny istotny punkt komunikacyjny w mieście i jeden z głównych placów Barcelony. Na środku znajduje się fontanna, już bardziej klasyczna. Przy placu wznoszą się także dwie 47 metrowe wieże weneckie. Dlaczego weneckie? Bowiem inspirowano je dość mocno kampanilą bazyliki św. Marka w Wenecji. Obok jest centrum handlowe Arenas de Barcelona. To dawna arena walk byków.

Arenas de Barcelona
Arenas de Barcelona

Barcelona: Monumental

Inna dawna arena to La Monumental (Plaza de Toros Monumental de Barcelona). Zachowała się w dość dobrej formie, gdyż ostatnie walki organizowano tu jeszcze w 2011 roku. Wówczas parlament Katalonii zakazał walk byków. Co prawda zakaz został oddalony, ale według naszych informacji na razie ich nie wznowiono. O kulturowym miejscu walk byków w Hiszpanii pisaliśmy przy okazji Kordoby. Natomiast Monumental ma też filmową historię. Pojawił się w „Gunman: Odkupienie” (2015) Pierre’a Morela, oczywiście inscenizowano tam walki byków.

Monumental
Monumental

Barcelona: Torre Agbar

Z nowszych budynków Barcelony warto wymienić drapacz chmur Torre Agbar. Wyróżnia się na tle miasta i innych wieżowców (których swoją drogą nie ma tu aż tak wiele). Skończono go w 2005, ma 144 metrów wysokości i nawiązuje do Sagrady Familli. Projektantem jest Jean Nouvel. Ciekawostką jest to, że budynek posiada dwie warstwy elewacji.

Torre Agbar (Barcelona)
Torre Agbar

Inne atrakcje Barcelony

Jeszcze jednym z punktów charakterystycznych (i filmowych) w Barcelonie jest park Tibadabo. Znajdują się tam park rozrywki, charakterystyczny kościół Najświętszego Serca Jezusowego i bardzo dobry punkt widokowy na miasto. Tam dotrzemy następnym razem. Natomiast wspominamy, bowiem tam kręcono „Mechanika” (2004) Brada Andersona. Oczywiście sceny w parku rozrywki. Park ten powstał na początku XX wieku i był jedną z inspiracji dla Walta Disneya, zanim on otworzył własny.

Komunikacja w Barcelonie

Barcelona jest dość dobrze skomunikowana. System autobusów, tramwajów, metra i pociągów oraz kolejki linowej i zębatej sprawdza się znakomicie. Korzystaliśmy z biletów T-10, które oferowały możliwość przejazdu na danej trasie 10 razy. Tu mała ciekawostka. Według opisu w budce, każdy powinien mieć osobny T-10, ale czytaliśmy w sieci, że to nie prawda. Zadzwoniliśmy do biura obsługi i powiedzieli, żeby nie przejmować się opisem, ważne by przejazd każdej osoby był opłacony. Więc bez problemu dało się z tego zrobić 5 przejazdów dla dwóch osób. Można też korzystać z biletu dziennego T-Dia, jeśli jeździmy więcej. Po skasowaniu jest on ważny do 4 rano następnego dnia. Alternatywą jest karta Hola BCN! Natomiast warto pamiętać, że w centrum większość punktów można zobaczyć chodząc na piechotę. W przypadku parku Güell czy Sagrady można rozważyć dojazd.

Zwiedzanie Barcelony

Barcelona to miasto bogate w atrakcje turystyczne. Owszem, by obejść te najważniejsze wystarczy weekend. Natomiast wraz z głównymi muzeami trzeba liczyć cztery do nawet sześciu dni.

Również Barcelonę można też czasem znaleźć na liście podróżniczych rozczarowań. Wpływają na to przede wszystkim wysokie ceny, brud (w porównaniu z innymi miastami Hiszpanii), ale również fakt, że zabytki, pomijając dzielnicę gotycką, są dość porozrzucane. Więc raczej znajduje się je w żyjącym mieście (przede wszystkim Gaudiego). Ale taki był ich cel, to miały być ozdobne budynki użytkowe, a nie szlak turystyczny. Nam akurat to odkrywanie się podobało, ale wymaga to czasu, bo Barcelona nie jest miastem kompaktowym.

Jeśli podobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak hiszpański
Barcelona
Szlak filmowy
Barcelona