Archiwa tagu: Tom Tykwer

Mediolan: atrakcje, zabytki, moda, kultura i film

Mediolan (wł. Milano, lomb. Milan) to drugie co do wielkości miasto Włoch. Ośrodek naukowy i biznesowy, tu mieści się choćby włoska giełda. Jednocześnie jedno z najważniejszych turystycznie miast Italii, obok Rzymu i Wenecji najchętniej oblegane przez turystów. Mediolan to także kultura i moda, co poniekąd ma swoje odbicie także w kinie.

Ca' Granda, Mediolan
Ca’ Granda, Mediolan

Historia Mediolanu

Mediolan powstał gdzieś w IV wieku przed naszą erą. Założyło go celtyckie plemię Insubów, wkrótce jednak zajęli go Rzymianie. W III wieku przed naszą erą nosił nazwę Mediolanum i stacjonowało tu wojsko rzymskie. Rozwijało się w okresie cesarstwa. W roku 286 naszej ery został jedną z rezydencji cesarzy rzymskich.

Mediolan
Mediolan

Po upadku Rzymu Mediolan był przekazywany z rąk do rąk. W 569 roku został zdobyty przez Longobardów, ich z kolei w 774 podporządkowali sobie Karolingowie (Państwo Franków). W 951 roku miasto zajęli Niemcy. Spod ich jarzma Mediolan zaczął się wyzwalać w 1158 roku, ale Fryderyk Barbarossa w 1162 doprowadził do zniszczenia murów, deportacji ludności i spowodował wiele innych niszczeń.

Bazylika Świętej Marii Łaskawej
Bazylika Świętej Marii Łaskawej

Następnie zaczęły się czasy niezależności Mediolanu, początkowo w ramach Ligii Lombardzkiej. Rządziły nim rodziny Viscontich, a po nich Sforzów. Mediolan był wówczas raczej państwem-miastem, względnie małym księstwem, często zależnym czy to od Niemiec, czy Francji. W roku 1535 podporządkowali go sobie Hiszpanie, jednym czyniąc go jednym z miast Habsburgów. Ten stan rzeczy trwał do 1714, gdy doszło do wojny o sukcesję hiszpańską. W jej rezultacie Mediolan przejęli Austriacy. Okres austriacki ma pewne odbicie w ocalałej architekturze, uważany jest za jedno z najbardziej austriackich miast we Włoszech.

Tramwaj w Mediolanie
Tramwaj w Mediolanie

W 1733 roku miała miejsce wojna o polską sukcesję między Augustem III Sasem a Stanisławem Leszczyńskim. Przy okazji w Europie toczono wiele innych mniejszych wojen. W efekcie Francuzi zajęli Mediolan. W czasach Napoleona stworzono tu państwo marionetkowe – tak zwaną Republikę Cisalpińską, której był stolicą. Wraz z klęską Napoleona i kongresem wiedeńskim Mediolan ponownie wrócił w ręce austriackie.

Świątynia Zwycięstwa
Świątynia Zwycięstwa

W 1859 roku został dołączony do Królestwa Sardynii, wspieranego przez Francję. Dwa lata później Mediolan przyłączono do Zjednoczonych Włoch. Od tego czasu miasto bardzo się rozwija, jest to stolica wielu gałęzi przemysłu włoskiego. Właśnie dlatego zlokalizowano tu między innymi giełdę. Ale nie tylko biznes ma się tu dobrze, Mediolan jest bardzo ważny także ze względów kulturalnych.

Galeria Witkora Emanuella II
Galeria Witkora Emmanuella II

Mediolan: Moda, kultura i film

Najważniejszym znakiem rozpoznawczym tego miasta jest moda. Tu odbywają się jedne z najbardziej znaczących w Europie targów designu, rewie mody. W tej materii może konkurować z innymi europejskimi ośrodkami mody: Paryżem, Barceloną czy Rzymem). W Mediolanie jest sporo butików i ludzie przyjeżdżają tu na zakupy do markowych sklepów.

Plac katedralny
Plac katedralny

To właśnie w kontekście mody Mediolan jest najczęściej pokazywany w kinie, w szczególności okolice katedry i Galerii Wiktora Emmanuela. Dokładnie te miejsca są widoczne w filmie „Dom Gucci” (2021) Ridleya Scotta, ale też powstawała tu „Anna” (2019) Luca Bessona czy „Brüno” (2009) Larry’ego Charlesa. W filmie „The International” (2009) Toma Tykwera widać między innymi dworzec kolejowy oraz pobliski plac – Piazza Duca d’Aosta. W większości przypadków to tylko krótkie ujęcia przy zabytkach, by uwiarygodnić akcję.

Zamek Sforzów

W centrum Mediolanu znajduje się zamek Sforzów (Castello Sforzesco). Pochodzi on z XV wieku, został zbudowany z cegły. Była to kiedyś rezydencja rodu Sforzów, a po ich upadku najczęściej był to bastion sił starających się utrzymać Mediolan, czy to hiszpańskich czy austriackich. Obecnie istniejący zamek to w większości rekonstrukcja z lat 1893 – 1906 i 1954 – 1956 (ucierpiał w czasie II wojny światowej). Dziś jest siedzibą kilku muzeów (Muzeum Sztuki Antycznej, Pinakoteka Castello Sforzesco, Muzeum Sztuki Użytkowej, Muzeum Instrumentów Muzycznych, Muzeum Egipskie oraz Muzeum Prehistoryczne). Tu można zobaczyć niedokończone dzieło Michała Anioła – Rondanini Pietà. Dziedziniec zamku służy jako miejsce imprez plenerowych.

Zamek Sforzów
Zamek Sforzów

Za nim zaś znajduje się spory park Sempione  (Parco Sempione). Na drugim końcu parku jest łuk tryumfalny (Arco della Pace), zbudowany na zlecenie Napoleona przez Luigiego Cagnolę. Początkowo miał być to Łuk Zwycięstwa, ale po klęsce pod Waterloo nadano mu nazwę Łuku Pokoju. Na terenie parku znajduje się akwarium. Są też fosy, kaczki i żółwie. Muzea oczywiście są płatne, natomiast obejście zamku, czy wejście na dziedziniec jest darmowe. Niestety nie można wejść na mury. Przed wejściem do zamku zbudowano bogato zdobioną fontannę, która obecnie jest punktem orientacyjnym i miejscem spotkań.

Łuk Pokoju
Łuk Pokoju

Katedra w Mediolanie

Ścisłe centrum to przede wszystkim plac Katedralny. Katedra Narodzin św. Marii (Duomo St. Maria Nascente di Milano) to bez wątpienia jeden z najbardziej charakterystycznych budynków w całych Włoszech. To także jeden z największych kościołów na świecie i największy we Włoszech (Bazylika św. Piotra, która jest większa, technicznie znajduje się w Watykanie). Świątynie chrześcijańskie istniały w tym miejscu od IV wieku, ale były wielokrotnie przebudowywane. Budowę obecnej katedry zaczęto w 1386 roku, zleceniodawcą był książę Gian Galeazzo Visconti. Została konsekrowana w 1572, ale prace były dalekie od ukończenia. To w niej wyświęcono Napoleona na króla Włoch (w 1805) i to jest mniej więcej okres, gdy skończono budowę katedry, przynajmniej oficjalnie. Wówczas zaczęto przymierzać się do jej przebudowy, która zakończyła się w 1858 nadając miejscu obecny styl. Czyli gotycki z barokową i neogotycką fasadą wykonaną z białego marmuru.

Rzeźby na drzwiach katedry
Rzeźby na drzwiach katedry

Można zwiedzać skarbiec, muzeum, samą katedrę i dach, wszystko jest jednak biletowane. Katedra robi wrażenie. Na dachu i fasadzie jest 135 pinakli, 96 rzygaczy i 2245 rzeźbionych figur. Witraże na chórze należą do największych na świecie, choć wnętrza w porównaniu z wejściem nie są już tak imponujące. Ale wbrew obiegowej opinii, tutaj nie jest wystawiona „Ostania wieczerza”.

Katedra, Mediolan
Katedra, Mediolan

Mediolan: Galeria Witkora Emmanuela II

Plac Katedralny (Piazza del Duomo) powstawał w latach 1865 – 1873. Dziś to tętniące życiem centrum miasta, pełne turystów, gołębi i nie tylko. Ma on powierzchnię 17 000 m2. Wokół niego znajduje się między innymi Pałac Królewski z XVIII wieku, dziś pełniący rolę muzeum sztuki, ale też centrum handlowe – Galeria Wiktora Emmanuela II (Galleria Vittorio Emanuele II). Oszklony budynek powstał w XIX wieku i stanowi kolejny z punktów charakterystycznych Mediolanu. Na niej wzorowana była neapolitańska Galeria Umberto I. Dziś to miejsce z ekskluzywnymi butikami, w tym także słynnych domów mody jak Gucci, Prada, Armani, Versace i wiele innych. Kiedyś był nazywany salonem Mediolanu, tu spotykały się miejskie znakomitości. To jeden z najważniejszych symboli miasta. Obok niego znajduje się salon Ferrari. Na posadzce w galerii znajduje się mozaika przedstawiająca byka – symbol Turynu. Z mozaiką związany jest zabawny przesąd: należy stanąć na genitaliach byka i obrócić się na pięcie, a to przyniesie szczęście.

Galeria Witkora Emanuella II
Galeria Witkora Emanuella II

Centrum Mediolanu

Po drugiej strony Galerii ulokowana jest opera mediolańska, czyli słynna La Scala. Sam teatr zbudowano w latach 1776 – 1778. Wcześniej znajdował się tu kościół Santa Maria alla Scala, ufundowany na cześć żony księcia Bernabo Visconetiego – Beatrycze Reginy della Scala. I to właśnie na jej część nazwano operę. Odegrała ona olbrzymią rolę w rozwoju sztuki włoskiej. Wiele dzieł operowych napisano z myślą o premierze tutaj. Choćby „Turandot”, „Nabucco” czy „Otello”. To przyczyniło się do legendy La Scali. Uchodzi ona za jeden z najbardziej prestiżowych teatrów, nie tylko we Włoszech. Przed operą znajduje się popularny plac. Rozpoczyna się tu także tak zwany Złoty Kwadrat (Quadrilatero d’Oro), gdzie się mieszczą się aleje modowe. To ulice Via Montenapoleone, Via Manzoni, Via della Spiga i Corso Venezia. Bardziej sieciowe sklepy znajdują się przy ulicy Corso Vittorio Emanuele II, która także jest zamieniona na deptak.

La Scala, Opera w Mediolanie
La Scala, Opera w Mediolanie

Mediolan: „Ostatnia wieczerza”

Mediolan ma wiele wspaniałych świątyń do zobaczenia. Oczywiście, pomijając katedrę, jedną z najchętniej odwiedzanych jest znajdująca się na uboczu Bazylika Świętej Marii Łaskawej (Santa Maria delle Grazie). Powstała w latach 80. i 90. XV wieku, jej autorem był Guiniforte Solari. To tu znajdowała się „Ostatnia wieczerza” Leonarda da Vinci. Cudem przetrwała II wojnę światową. Sam kościół został zbombardowany, ale zabezpieczona workami z piaskiem ściana, na której znajdowało się słynne malowidło, ocalała. Dziś obraz znajduje się przy zbudowanym obok muzeum. Te jest nowoczesne, zapewnia najlepsze warunki dla obrazu. Bilety trzeba rezerwować z wyprzedzeniem na stronie cenacolovinciano.org. Oczywiście muzeum jest płatne, zwiedzanie bazyliki darmowe.

Bazylika Świętej Marii Łaskawej
Bazylika Świętej Marii Łaskawej

Kościoły Mediolanu: Bazylika św. Szczepana

Na uwagę zasługuje też bazylika św. Szczepana (Santo Stefano Maggiore). Początkowo była to świątynia pod wezwaniem św. Zachariasza, dopiero od X wieku przemianowano ją na Szczepana. Tu uwaga lingwistyczna: imiona Szczepan i Stefan kiedyś były tym samym. I choć dziś mamy kilku świętych Stefanów, to w tym wypadku chodzi dokładnie o Szczepana. Pierwsza świątynia w tym miejscu powstała w IV wieku. W XI spłonęła i wybudowano bazylikę, którą wielokrotnie przebudowywano aż do XX wieku. Sam kościół nie wyróżnia się na tle mediolańskich jakoś specjalnie, ale obok niego znajduje się XIII-wieczny klasztor św. Bernarda wraz z ossuarium. To ostatnie można zwiedzać za darmo. Oprócz fresków została przyozdobiona ludzkimi czaszkami i kośćmi. Stanowi to jedną z najbardziej niecodziennych atrakcji Mediolanu.

Ossuarium, klasztor św. Bernarda, Mediolan
Ossuarium, klasztor św. Bernarda, Mediolan

Mediolan: Bazylika św. Ambrożego

Ciekawa jest też bazylika św. Ambrożego (Basilica di Sant’Ambrogio). To jeden z najstarszych kościołów w mieście. Powstał między 379 a 386 na zlecenie biskupa Mediolanu, św. Ambrożego. Początkowo była to bazylika męczenników. Zbudowano ją z materiałów jakie były dostępne, czyli głównie cegieł. Świątynia ma raczej skromne dekoracje. Oczywiście była ona przebudowywana i rozbudowana, zaś ostateczny kształt nadano jej w 1099 roku. Ale to nie był koniec przeróbek, chociażby w 1889 dobudowano jeszcze dwa piętra do dzwonnicy. Na uwagę zasługuje przede wszystkim architektura romańska stylu lombardzkiego. Obecnie to jedyna zachowana świątynia w tym stylu. Sporo jest tu motywów roślinnych i zwierzęcych, wewnątrz nawet jest wąż Mojżesza. Warto zwrócić uwagę też na dziedziniec.

Bazylika św. Stefana
Bazylika św. Stefana

Natomiast przed samą bazyliką znajduje się kolumna, zwana Diabelską kolumną. Według legendy była świadkiem zmagań św. Ambrożego z diabłem. Nieopodal natomiast wzniesiono specyficzny pomnik pamięci żołnierzy Mediolanu poległych w czasie I wojny światowej. To tak zwana Świątynia Zwycięstwa –Tempio della Vittoria.

Bazylika Św. Ambrożego w Mediolanie
Bazylika Św. Ambrożego w Mediolanie

Warto dodać, że ze świętym Ambrożym wiąże się ryt ambrożański, zwany też rytem mediolańskim. To specyficzny obrządek sprawowania liturgii, spotykany jedynie w Lombardii i jednym z kantonów Szwajcarii. Mają choćby własny kalendarz liturgiczny, czy kolejność czytań. Jego opracowanie przypisuje się świętemu Ambrożemu.. Główną świątynią tego rytu w mieście jest oczywiście katedra.

Mediolan: Bazylika św. Wawrzyńca i rzymskie kolumny

Kolejną ciekawą świątynią jest Bazylika św. Wawrzyńca (Basilica of San Lorenzo Maggiore). Powstała na początku V wieku, czyli to znów jedna z najstarszych świątyń Mediolanu. Słynie przede wszystkim z mozaiki. Ale warto podejść pod samo główne wejście. Znajdują się tam 16 kolumn rzymskich św. Wawrzyńca, ruiny amfiteatru i łaźni. To jedno z najważniejszych rzymskich pozostałości Mediolanu. Można to zwiedzać za darmo.

Bazylika św. Wawrzyńca (Mediolan)
Bazylika św. Wawrzyńca

To nie jedyne rzymskie pozostałości. W Mediolanie znajdował się też cyrk rzymski, na którym odbywały się wyścigi rydwanów. Dziś jego pozostałości (gorzej zachowane) znajdują się w miejskim muzeum archeologicznym. To jednak jest już płatna atrakcja. Podobnie jest z pozostałościami teatru rzymskiego. Ten liczący prawie 2000 lat obiekt też ostał się jedynie we fragmentach, które można oglądać dziś w muzeum. Obok znajduje się Giełda Papierów Wartościowych.

Kolumny św. Wawrzyńca (Mediolan)
Kolumny św. Wawrzyńca

Mediolan: Bazylika św. Eustorgiusza i centrum miasta

Niedaleko bazyliki św. Wawrzyńca znajduje się jeszcze jedna – bazylika św. Eustorgiusza (Basilica of Sant’Eustorgio). Pochodzi prawdopodobnie z IV wieku, dokładne daty nie są znane, choć ostatecznie ukończono ją dopiero w XVI wieku. Biskup Eustorgius I, dziś święty i patron tej świątyni, sprowadził tu z Konstantynopola domniemane relikwie biblijnych trzech królów. Bazylika stała się wówczas ważnym miejscem pielgrzymkowym tak samodzielnym jak i na trasie do Rzymu czy Ziemi Świętej. Relikwie w XII wieku zabrał Fryderyk Barbarossa, który kazał je umieścić w Kolonii. Dziś bazylika słynie z fresków Giotta i Vincenzo Foppa oraz z muzeum świętego.

Bazylika św. Eustorgiusza
Bazylika św. Eustorgiusza

Samo centrum Mediolanu to też dobre miejsce spacerowe. Warto przejść się deptakiem Via Dante, który rozciąga się od pałacu Sforzów aż do placu Cordusio. Można zatrzymać się przy Piazza dei Mercanti, to średniowieczny plac, na którym dziś organizowane są targi, koncerty czy wystawy. Od XIII do XVIII wieku był to najważniejszy plac miasta.

Piazza dei Mercanti, Mediolan
Piazza dei Mercanti

Mediolan: Dworzec kolejowy

Wrażenie robi też monumentalny dworzec kolejowy, zbudowany w stylu Art Deco w 1931 roku miejscu wcześniejszego. Dziś to także ważny węzeł komunikacyjny we Włoszech. Z boku dworca stają autobusy, które łączą go z lotniskiem dla tanich linii w Bergamo oraz lotniska Mediolan Malpensa. Do tego pierwszego można dolecieć dość łatwo z Polski. Przy dworcu krzyżują się także dwie linie metra. Można z niego skorzystać kupując choćby bilet dobowy (w salonach ATM).

Dworzec kolejowy w Mediolanie
Dworzec kolejowy w Mediolanie

Drapacze chmur Mediolanu

Niedaleko dworca rozwija się dzielnica biznesowa z drapaczami chmur. Póki co najwyższym budynkiem nie tylko w Mediolanie, ale i we Włoszech jest Torre UniCredit, ma 231 metry wysokości i oddano go do użytku w 2012 roku.. Przy budynku znajduje się niewielki nowoczesny plac Gae Aulenti. Jeszcze bliżej dworca wznosi się modernistyczny wieżowiec Pirelli (Grattacielo Pirelli), , zbudowany w 1960. Mierzy 127 metrów wysokości, w momencie powstania był najwyższym budynkiem w Europie.

Torre UniCredit, Mediolan
Torre UniCredit, Mediolan

Jednak jeszcze ciekawsze są dwa budynki Bosco Verticale o wysokości 111 i 76 metrów. Nazwa znaczy „wertykalny las”. I faktycznie zaplanowano w nich mnóstwo zieleni. Na balkonach, tarasach i dachach znajduje się jakieś 900 drzew. Budynki dostały wiele nagród, oddano je do użytku w 2014 roku. Między Wertykalnym Lasem a wieżą UniCredit jest nowoczesny park – Parco Biblioteca degli Alberi.

Bosco Verticale (Mediolan)
Bosco Verticale

Naviglio

Zupełnie inna jest dzielnica Naviglio, zwana małą Wenecją ze względu na kanały i mostkami nad nimi (zwłaszcza nad kanałem Naviglio Grande). Jednak pełni ona zupełnie inną rolę, raczej podobną jak Zatybrze w Rzymie. Tu znajduje się sporo małych pizzerii i knajpek, do tego kamienice, bulwary. Spokojnie płynie tu czas. Tu także znajduje się Arco di Porta Ticinese, czyli zabytkowa neoklasyczna brama. Kolejny budynek wzniesiony na cześć Napoleona. 

Arco di Porta Ticinese (Mediolan)
Arco di Porta Ticinese

Mediolan nadaje się idealnie na wypad weekendowy. Mając więcej czasu można obejrzeć w Mediolanie pałace i muzea jak pałac Clerici, secesyjny pałac Castello Cova, Galeria d’Italia,  Pinakotekę Ambrozjańską czy Pinakotekę Brera. Wokół tej ostatniej warto sobie pospacerować, to trochę inny Mediolan, spokojniejszy i architektonicznie bardziej włoski. Ciekawym budynkiem jest też Ca Garda, czyli dawny zespół szkół szpitalnych. Można też odpocząć przed XVII-wiecznym pałacem Dugnani. Tam znajduje się całkiem spory park Giardini Indro Montanelli z oczkami wodnymi, rzeźbami i Muzeum Historii Naturalnej. Fani piłki nożnej też znajdą tu atrakcje dla siebie. Mediolan to siedziba dwóch klubów – Interu i A.C. Milan.

Kanał w Naviglio, czyli mała Wenecja w Mediolanie
Kanał w Naviglio, czyli mała Wenecja w Mediolanie

I jeszcze uwaga praktyczna. W samym ścisłym centrum Mediolanu jest niewiele sklepików spożywczych, czyli zaopatrzenie się w wodę lub coś do picia może być problemem.

Jeśli spodobał Ci się wpis polub nas na Facebooku.

Szlak włoski
MediolanSelinunt
Szlak filmowy
Mediolan

Barcelona śladami Gaudiego, gotyku, secesji i filmów

Drugie co do wielkości miasto w Hiszpanii i stolica marzącej o niezależności Katalonii to oczywiście Barcelona. Niezwykła, ubóstwiana przez turystów, którzy tłumnie ją odwiedzają, częściej nawet niż Madryt. Miasto piękne i takie, które można zwiedzać na różne sposoby: szlakiem gotyku, szlakiem Gaudiego i secesji, no i oczywiście filmowo.

Wieże Weneckie (Barcelona)
Wieże Weneckie

Historia Barcelony

Według legendy Barcelonę założył Herkules, jeszcze przed powstaniem Rzymu. Podobno brał udział w poszukiwaniu złotego runa razem z Jazonem, ale jego okręt rozbił się u wybrzeży Katalonii. Historycy raczej zakładają, że miasto powstało później, bo dopiero w III wieku przed naszą erą początkowo jako kolonia fenicka, później kartagińska, a następnie rzymska. Niektóre źródła sugerują, że założył ją ojciec Hannibala, Hamilkar Barkas. Od niego też pochodzi podobno nazwa. Ta też zmieniała się z czasem. Było to Barcino, Barkenon czy Barkeno. Zanim założono miasto teren ten zamieszkiwały ludy iberyjskie. W czasach rzymskich rozwijało się jako port, ten jest ważny dla gospodarki aż do dziś.

Widok na Barcelonę
Widok na Barcelonę

Wraz z upadkiem Rzymu Barcelona została zajęta przez Swebów i Wandalów, a od 416 roku Wizygotów. Barcelona przez krótki czas była nawet stolicą Królestwa Wizygotów (przez większość czasu było nią Toledo). W roku 711 państwo Wizygotów padło pod naporem Maurów. Zajęli oni Barcelonę rok później. W 801 Ludwik, syn Karola Wielkiego, odbił ją i utworzył tu państwo buforowe, czyli Marchię Hiszpańską znaną też jako Gorcja. Marchia przekształciła się w niezależne hrabstwo, a następnie Królestwo Aragonii. Wraz z unią Aragonii i Kastylii Barcelona zaczęła tracić na znaczeniu. Zresztą wcześniej i tak znajdowała się w cieniu Saragossy.

Park Güell (Barcelona)
Park Güell

Wiele zmieniło się w czasach wojen napoleońskich. Wówczas Barcelona dość mocno ucierpiała, ale też wkrótce zaczęło się jej odrodzenie. Wpierw związane z rozwojem przemysłu i handlu. Rozwój miasta wymagał decyzji, ostatecznie wykorzystano plan, którego autorem jest Ildefonso Cerdá (określanego czasem mianem ojca urbanistyki). W konkursie zajął on co prawda drugie miejsce, ale już wcześniej był forsowany przez władze centralne, więc ostatecznie do niego wrócono. To Cerda zaprojektował układ dzielnicy Eixample, wliczając w to place czy tereny zielone. Jej budowa miała miejsce w drugiej połowie XIX wieku, a swój wkład w nią mieli także moderniści. Dodatkowo to też okres katalońskiego odrodzenia narodowego.

Barcelona
Barcelona

Barcelona została naznaczona podczas hiszpańskiej wojny domowej. Walczyła przeciw puczystom generała Franco. Ale warto pamiętać, że ci sami bojownicy, którzy stawiali opór, także niszczyli między innymi kościoły. Zaś po przegranej wojnie, Barcelony od razu nie odbudowywano. Niemniej jednak miasto w drugiej połowie XX wieku na nowo odżyło i znów się rozwijało. Dziś jest nie tylko najchętniej odwiedzanym miastem w Hiszpanii, ale jednym z najczęściej odwiedzanych miejsc w Europie.

Casa Mila (Barcelona)
Dach Casa Mila (Barcelona)

Barcelona na filmowo

Barcelona jest też ważnym centrum kulturalnym. Nic dziwnego, że jest dziś tłem także dla filmów, choć niestety nie tak dużym jak na przykład Londyn. Chyba najgłośniejszy z nich, w którym miasto odgrywa trochę większą rolę to „Vicky, Cristina, Barcelona” (2008) Woody’ego Allena. Jak w przypadku innych europejskich eskapad Allena, tak i tu znajdziemy w tle wiele zabytków miasta. Od lotniska zaczynając, przez Sagradę Familię, szpital św. Pawła, Park Güell, La Ramblę, park Tibadabo, schody muzeum katalońskiego, czy kaskadę w Parku Ciutadella. No i oczywiście trochę dłuższą wizytę w Casa Mila.

„Vicky Christina Barcelona” i Casa Mila (La Pedrera) w Barcelonie
„Vicky Christina Barcelona” i Casa Mila (La Pedrera) w Barcelonie

Inny film związany z Barceloną to „Smak życia” (2002) Cédrica Klapischa. Opowiada o grupie studentów Erasmusa uczących się w Barcelonie. Miasto jest tłem. Widzimy między innymi Barcelonetę, Sagradę Familię, Park Güell, Ramblę (i Plaça Reial), Uniwersytet, czy port Vell. Zaś główny bohater z tobołkami przechadza się przez plac Kataloński.

„Zamek Fu Manchu” i Park Güell w Barcelonie
„Zamek Fu Manchu” i Park Güell w Barcelonie

Trzeci film związany ze stolicą Katalonii, która jest dość istotnym tłem, jest poniekąd hołdem złożonym miastu. To obraz „Barcelona” (1994) Whita Stillmana. Owszem, jak zwykle w takich wypadkach miejsca są przesłonięte fabułą, miasto nie gra tu pierwszych skrzypiec, ale wciąż jest kilka miejsc, które można tu zobaczyć. Jest Pałac Narodowy (Palau Nacional), czyli Muzeum Sztuki Katalońskiej, Pałac Muzyki Katalońskiej (wliczając to salę koncertową), Szpital św. Pawła, kilka ujęć w dzielnicy gotyckiej, w tym most łączący ratusz, czy Plac Hiszpański z wieżami weneckimi. Oczywiście nie wyczerpuje to listy filmów, kilka innych obrazów wspominamy niżej, gdyż bardziej związane są z konkretnym miejscem niż całym miastem.

Park Güell (Barcelona)
Park Güell

Barcelona: Dzielnica gotycka

Barri Gòtic lub z hiszpańska Barrio Gótico (acz tej nazwy mało kto używa), to nic innego jak stare miasto Barcelony (lub formalnie jego część). Dzielnica gotycka powstała w średniowieczu i do dziś zachowała wiele z dawnego charakteru. Wąskie uliczki zostały w zdecydowanej większości wyłączone z ruchu kołowego (z wyjątkiem taksówek, itp.). Są kręte, poplątane i wręcz idealne do spacerowania. Zdecydowana większość budynków, która się tu znajduje powstała w średniowieczu (XIII – XV wiek), acz można znaleźć tu nawet rzymskie pozostałości. Obecnie udało się utrzymać dawny charakter dzielnicy, mimo że wiele z budynków przeszło rewitalizację, czasem wręcz rekonstrukcję. Gotyk narodził się we Francji, ale z czasem pojawił się także w innych rejonach nabierając lokalnego wyglądu tworząc regionalne i narodowe odmiany. W Hiszpanii mamy odmianę kastylijską (bliską francuskiej) oraz katalońską. Ta druga dominuje w Barcelonie, jest dużo mniej zdobna, bardziej stonowana, koncentrująca się na głównych elementach. To pokłosie doktryny cystersów, którzy go tu wprowadzili.

Palau de la Generalitat de Catalunya
Palau de la Generalitat de Catalunya – Pałac Rządu Katalonii

Znajduje się tu kilka ciekawych miejsc, na które warto zwrócić szczególną uwagę. Jak choćby na Plac Królewski (Plaça del Rei). Wzniesiono go w XIV wieku z bardzo charakterystyczną wieżą. Albo Pałac Rządu Katalonii. Ten drugi choć wzniesiony w tej formie w 1400 roku, został znacząco przebudowany w 1596 roku, gdy nadano mu bardziej renesansowy charakter. Przy nim znajduje się też słynny most między budynkami (uliczka Carrer del Bisbe). Dziś plac św. Jakuba (Plaça Sant Jaume) przed pałacem i ratuszem to jedno z miejsc tłumnie odwiedzanych przez turystów. Spacer dzielnicą gotycką to przede wszystkim zwiedzanie malowniczych uliczek. Warto też podejść do fragmentu nazywanego dzielnicą żydowską. Dawny pałac królewski (Palau Reial Major), a raczej to co z niego zostało, to dziś muzeum miejskie. No i czym byłoby średniowiecze bez świątyń?

Most Biskupi (El Pont del Bisbe)
Most Biskupi (El Pont del Bisbe)

Barcelona: Katedra Krzyża Świętego i św. Eulalii

Jednym z najbardziej wyróżniających się budynków nie tylko dzielnicy gotyckiej, ale całej Barcelony jest katedra (Catedral de la Santa Creu i Santa Eulàlia albo La Seu). Początkowo w tym miejscu wznosiła się rzymska świątynia. W VI wieku Wizygoci zbudowali tu kościół, który w 985 zniszczyli Maurowie. W 1058 roku wybudowano kolejną świątynię chrześcijańską w tym miejscu, wówczas w stylu neoromańskim. W roku 1298 rozpoczęto budowę nowej świątyni, która trwała aż do 1448. Nadano jej wówczas gotycki charakter, pomimo zachowania pewnych elementów poprzednich budowli. Jednakże katedrę rozbudowywano także i później. W XIX wieku wzniesiono charakterystyczną, neogotycką fasadę, którą można podziwiać z placu Katedralnego. Wzniosłość i oświetlenie katedry były jedną z inspiracji dla Gaudiego przy Sagradzie Familii.

Katedra
Katedra

Katedra to dziś nie tylko kościół, ale również całe zaplecze, włączając w to ogród wewnątrz. Dziedziniec ten nosi nazwę Claustro. Tam znajdują się fontanna i małe oczko wodne, w którym pływają gęsi (powinno ich być trzynaście). Jest w tym pewna symbolika nawiązująca do świętej Eulalii. Była ona zaledwie trzynastoletnią dziewczyną, gdy w wyniku prześladowań chrześcijan w czasach rzymskich została zgładzona. Pochodziła z bogatej rodziny spod Barcelony, a słysząc o prześladowaniach uciekła z domu, by pouczyć urzędników. Nie spodobało się im to, więc spalono ją (jak dokładnie, to tu są różne wersje). Gęsi mają symbolizować jej wiek, natomiast w katedrze znajduje się także grób świętej, która również jest patronką całej Barcelony. Przed katedrą znajduje się też olbrzymi plac. O ile do części niekościelnej można wejść rano za darmo (wejście z tyłu katedry), o tyle normalnie wejście do głównej części katedry jest płatne, poza mszami. Dach katedry to punkt widokowy na miasto.

Bazylika Santa Maria del Mar, czyli „Katedra w Barcelonie”

Z katedrą w Barcelonie kojarzy się też powieść „Katedra w Barcelonie” Ildefonso Falconesa. Tu warto dodać, że polski tytuł jest trochę mylący, bowiem w oryginale Falcones nazwał swą powieść „La catedral del mar”. Zaś tłem do wydarzeń powieści jest budowa Bazyliki Santa Maria del Mar. Netflix we współpracy z hiszpańskim kanałem Antena 3 zekranizował tę powieść pod anglojęzycznym tytułem „Cathedral of the Sea” w formie ośmioodcinkowego serialu. Niewielka część zdjęć powstawała w Barcelonie, acz wykorzystywano też plenery między innymi w Segowii. Z przyczyn oczywistych serialowa katedra musiała być odtworzona.

Santa Maria Del Mar
Santa Maria Del Mar

Świątynia ta znajduje się poza dzielnicą gotycką, w La Ribera (można dojść piechotą). Jej budowę rozpoczęto w 1324 roku(choć przynajmniej w 998, jak nie wcześniej, istniała tu inna świątynia). Głównym projektantem był Berenguer de Montagut. Świątynię po opóźnieniach związanych z pożarem oddano do użytku w 1383 roku. W kolejnych stuleciach jednak była przebudowywana, także z powodu trzęsienia ziemi, czy pożaru. Dziś można ją zwiedzać za opłatą. Warto wejść też po schodach i obejrzeć ją z balkonów.

Ma budowę typowej bazyliki, ale po pożarze w 1936 nie udało się odtworzyć oryginalnego, pełnego przepychu wnętrza. Jest więc skromna, co czyni ją dziś jeszcze bardziej wyjątkową. Druga sprawa, to świątynia ta jest reprezentantem gotyku katalońskiego. Gotyk jak pamiętamy narodził się we francuskim Saint-Denis. Katalońska odmiana charakteryzuje się między innymi szeroko rozpiętymi, spłaszczonymi łukami oraz tak poprowadzonemu naturalnemu oświetleniu, że wnętrze jest bardziej mroczne, niż w typowej gotyckiej katedrze.

Font de la Cascad (Barcelona)
Font de la Cascad, Parc de la Ciutadella, Barcelona

Kościół Santa Maria del Pi

Kolejna gotycka świątynia to kościół Matki Boskiej Sosnowej (Santa María del Pí). Nazwa pochodzi od motywu sosny, który zdobi portal. Świątynia powstała wyjątkowo szybko, bo w latach 1319 – 1320, acz na bazie wcześniejszych kościołów. Potwierdzono istnienie kaplicy w tym miejscu przynajmniej w 987 roku, ale według legend pierwsza świątynia tu wznosiła się już w 413. Kościół ten jest o tyle ciekawy, że od XIV wieku właściwie nie został zbytnio przebudowany. Nie licząc rekonstrukcji po pożarze w XIX, kiedy dodano tu elementy neogotyku katalońskiego. Data kolejnego pożaru – 1936 to czas zmagań w trakcie hiszpańskiej wojny domowej. Lewicowe bojówki wsławiły się wówczas podpalaniem kościołów. Ucierpiała na tym także budowana Sagrada Familia. Po wojnie odbudowano kościół raz jeszcze. Dziś zachwyca mnogością gotyckiego zdobnictwa.

Kościół Santa Maria del Pi
Kościół Santa Maria del Pi

Bazylika La Mercè

Jeszcze jedna świątynia, na którą warto zwrócić uwagę w okolicach dzielnicy gotyckiej to Bazylika Matki Bożej Łaskawej (Basílica de la Mare de Déu de la Mercè) w stylu barokowym, będąca przykładem kościoła zbudowanego według zaleceń kontrreformacji. Choć pierwszy kościół istniał w tym miejscu w XIII wieku, obecny wzniesiono w latach 1765 – 1775. Znajduje się tu obraz Matki Bożej Łaskawej otoczony kultem.

Barcelona i Secesja

Gotyk to jedno, ale stolica Katalonii to mekka dla miłośników architektury secesyjnej w jej najbardziej intrygującej odmianie, bo zaprojektowanej przez Antoniego Gaudíego (właściwie Antoni Plàcid Guillem Gaudí i Cornet; 1852 – 1926). Zanim jednak przejdziemy się po Barcelonie tym szlakiem, należałoby wyjaśnić, czym właściwie jest ta secesja. Przede wszystkim secesja jako nurt jest dość niejednorodna i ma różne nazwy w zależności od miejsca, w którym się narodził. W Monachium i Wiedniu, a stąd także w Polsce (czy w Pradze) używano nazwy Sezession, czyli secesja. W Niemczech i krajach skandynawskich był Jugendstil, czyli styl młodzieżowy, we Francji podziwiamy Art noveau, w Wielkiej Brytanii jest to przedłużenie ruchu projektowania przedmiotów użytkowych, czyli Arts & Crafts, we Włoszech i Hiszpanii mamy nurt zwany modernismo (inny od właściwego modernizmu). Wszystkie te nazwy dobrze oddają ducha stylu jako coś nowego, świeżego, niepowiązanego ze wcześniej obowiązującymi kanonami, a wręcz od niego oderwanymi (stąd „secesja” i to chyba najlepsza nazwa). Czasem można spotkać się z terminem modernisme, czyli modernizm kataloński.

Pałac Narodowy
Pałac Narodowy

Choć patrząc na secesyjne zabytki może trudno w to uwierzyć, ale jako źródła nurtu wymienia się rozkwit neogotyku (głównie dzięki działalności Viollet-le-Duca, odpowiedzialnego za „renowację” m.in. katedry Notre Dame w Paryżu), japońską sztukę, w tym kaligrafię, filozofię indywidualizmu i nowej etyki. Secesja wyrażała silną potrzebą stworzenia czegoś zupełnie nowego, nieobarczonego tradycją. Nurt secesji zamykał się w latach plus/minus 1890 – 1925, przy czym największy rozkwit przeżywał w pierwszej dekadzie XX wieku. I architektura była nawet mniej istotną gałęzią nowej sztuki. Ta dominowała bowiem we wzornictwie przemysłowym i rzemiośle artystycznym, w grafice, sztuce zdobniczej i biżuteryjnej, w dekoracji wnętrz… W architekturze secesja rzadko kiedy wychodziła poza obszar rozbudowanej dekoracji, na przykład płynnych linii fasad i niemal organicznych klatek schodowych. Konstrukcja na ogół pozostawała zupełnie tradycyjna, pozbawiona innowacji.

Barcelona śladami Gaudiego i secesji: Casa Vicens

Wyjątkiem był Antonio Gaudí, którego większość twórczości skupiła się w Barcelonie. Słysząc „Gaudí” na myśl od razu przychodzi nieukończona wciąż bazylika mniejsza Sagrada Familia (pełna katalońska nazwa Temple Expiatori de la Sagrada Família, czyli Świątynia Pokutna Świętej Rodziny). Do niej oczywiście dojdziemy, bowiem to jest dzieło życia – a nawet więcej – architekta, ale musiały być jakieś początki i bardziej powszednie zamówienia.

Casa Vicens
Casa Vicens

Taki wczesny projekt znajdziemy oczywiście w Barcelonie. Jest nim Casa Vicens, dom bogatego wytwórcy glazury, Manuela Vicensa. Budynek wzniesiono w latach 1883 – 1888, a więc zaledwie kilka lat po ukończeniu studiów architektonicznych przez Gaudíego, na początku jego samodzielnej kariery. Chociaż brakuje tutaj płynnych, organicznych linii i pewnej swobody, to zaznaczają się tutaj charakterystyczne rysy stylu Gaudíego. Należy do nich fascynacja (neo)gotykiem, łączonym ze stylem mauretańskim, rozpowszechnionym w Hiszpanii. Hojne użycie glazury zaowocuje później słynnymi trencadis w obiektach takich jak Casa Batlló, czy Park Güell. Casa Vicens, podobnie jak wiele innych obiektów można zwiedzać po zakupie biletu. Znajduje się on trochę dalej od centrum, można go połączyć z wyprawą do parku Güell. Trochę baśniowy Vicenes to pierwsze kroki Gaudiego, budynek który nie nawiązuje ani do Katalonii, ani do katolicyzmu, a przy tym dał architektowi pole do eksperymentów. Chodzą plotki, że doprowadził Vicensa na krawędź bankructwa.

Casa Calvet

Za najbardziej konserwatywny projekt Antonio Gaudiego zgodnie uważa się kamienicę Casa Calvet, zaprojektowaną i wybudowaną w latach 1898 – 1900 dla przemysłowca włókienniczego Petrego Calveta. Zachowawcza elewacja wynika przede wszystkim z wymogu dopasowania się do sąsiadujących kamienic w eleganckiej dzielnicy. Jednak i tutaj udało się przemycić gładko przechodzące linie balkonów i dekoracyjne balustrady. W tym wypadku najczęściej ogląda się elewację. Budynek znajduje się blisko ścisłego centrum.

Casa Calvet
Casa Calvet

Casa Batllo

Antonio Gaudíego nazywa się niekiedy prekursorem styli biomorficznego, a to przez wykorzystanie form podpatrzonych w naturze, takich jak szkielety, rybie łuski, zawinięta muszla morska, żyłki liścia. Niekiedy tych form używał jako ornamentu – jak na fasadzie Casa Batlló (kamienica przebudowa w latach 1904 – 1906), gdzie balkony wyglądają jak szkielety jakiegoś fantastycznego stwora. Tu także użył mozaiki przypominającej rybie łuski, może dlatego miejsce to bywa nazywane czasem Domem Morza. Innym razem używał tych form jako konstrukcję, co wynikało z głębokiego zrozumienia wypracowanych przez ewolucję kształtów. I tak zwiedzając wnętrza wybudowanej od zera kamienicy Casa Milà (1906 – 1910, ostatni świecki projekt, najpełniejsze dzieło architekta) można zauważyć wyraźne analogie do świata zwierząt (poddasze o konstrukcji niczym szkielet węża!), roślin i naturalnych form, także ulotnych jak dym. Oba domy znajdują się dość blisko siebie w odległości kilku minut piechotą. Oba ściągają tłumy. Bilety są płatne i lepiej jest je zarezerwować z wyprzedzeniem, tutaj: LaPedrera.com i CasaBaltllo.es.

Casa Batllo
Casa Batllo

Casa Mila

Wspomniana Casa Mila nosi też drugą nazwę La Pedrera, co znaczy tyle co „kamień” (ew. kamieniołom). Przedsiębiorca Pere Milà y Camps i zarazem inwestor chciał, by przyćmiło to cały Kwartał Niezgody (okolice Casa Batllo), dając Gaudiemu wolną rękę. To budynek niezwykły, z otwartym patio w środku oraz charakterystycznym dachem, po którym się spaceruje. Nawet kominy są zdobione i przypominają rycerzy. Był tu nawet pierwszy w mieście parking podziemny. Zwiedzanie La Pedrery to jeden z elementów filmów „Vicky, Christina, Barcelona”, zaś bohaterowie oczywiście przechadzają się po dachu. Nie jest to jedyny film kręcony na dachu. Tu także nakręcono scenę do filmu „Zawód: Reporter” (1975) Michelangelo Antonioniego. Kręcono tu również „Gaudi Afternoon” (2001). Budynek pojawia się też w książce Dana Browna „Początek”.

 Casa Mila
Casa Mila

Dziś to jeden z symboli Barcelony, ale warto dodać, że budynek budził kontrowersje. Gaudi za życia miał swoich zwolenników, jak i przeciwników. Ci drudzy krytykowali budowlę bądź nabijali się z niej. Porównywali ją z Arką Noego, kostnicą i wieloma innymi rzeczami. Często nawiązywano także do obsesji Gaudiego. Był głęboko wierzący, stronił od alkoholu i nie jadł mięsa, ale przy tym nie przywiązywał zbytniego znaczenia do majątku. Także swoich klientów.

Casa Mila
Casa Mila

Barcelona: Park Güell

Wracając do architektury. Jednocześnie do pozostałych inspiracji, jako zagorzały kataloński nacjonalista, Antonio Gaudí przemycał symbole narodowe do swoich projektów, głównie smoka – el Drak. Taki właśnie el Drak, zwany także salamandrą (ni to smok, ni salamandra, taki fantazmat) zdobi Parc Güell. Było to założenie projektowe o wielkim rozmachu, lecz nigdy nie ukończone. Piękna jest też Sala Kolumnowa, zwana też Salą Stu Kolumn, choć jest ich zaledwie 84. Według planów miał być to targ. Nad nim znajdują się tarasy z widokiem na miasto. Można też wejść do mniejszych pawilonów. Warto zwrócić uwagę na wspaniałą mozaikę. Gaudi wykorzystywał styl kataloński zwany trencadis, tu chyba widać to najlepiej.

Park Güell
Park Güell

Na zlecenie Eusebiego Güella, przedsiębiorcy i prywatnie przyjaciela architekta, Gaudí zaprojektował nowe osiedle dla najbogatszych mieszkańców Barcelony. Miało to być 60 działek, a na każdej willa z ogrodem oraz zaprojektowany przynależący teren spacerowy z panoramą Barcelony. Jednakże przedsięwzięcie, choć szeroko reklamowane, okazało się być inwestycją-niewypałem i w latach 1900 – 1914 powstały tarasy spacerowe, słynna kolumnada oraz pięć budynków, w tym dom architekta. W 1922 roku władze Barcelony odkupiły ten cały teren i przekształciły go w park miejski. Eusebi Güell pozostawił po sobie jednak niezwykłe miejsce, bardzo popularne wśród turystów i będące jedną z wizytówek Barcelony.Wejście do jego bardziej zielonej części jest darmowe, ale już najważniejsze, czyli Sala Kolumnowa i tarasy oraz pawilony są biletowane.

Dom Gaudiego
Dom Gaudiego

Choć obłożenie jest duże to pomijając kilka najbardziej charakterystycznych punktów, turyści się tu rozchodzą. Niemniej jednak także warto kupić sobie bilety z wyprzedzeniem, choć z naszego doświadczenia wynika, że wpuszczanie odbywało się bez rygorystycznego sprawdzania godzin. Bez problemu weszliśmy wcześniej. W Parku (w tej części darmowej) znajduje się jeszcze jedna atrakcja, dom Gaudiego. Dziś to muzeum poświęcone architektowi. Płatne, ale tu już kolejek nie ma. Ale w tym wypadku można kupić bilet łączony z wejściem do Sagrady Familii. Tu także nikt specjalnie nie patrzył na godziny wejścia.

Park Güell
Park Güell

Park Güell to także filmowe miejsce. Kręcono tu „Zamek Fu Manchu” (1969) z Christopherem Lee. Część tarasowa parku grała ów zamek. Park znajduje się dalej od centrum, można tu iść piechotą od Sagrady (ale to jest spory kawałek do przejścia) lub skrócić ten czas korzystając z metra (wysiadka na stacji Alfons X). Można też przejść do Bunkers del Carmel, dawnych fortyfikacji, z których jest dobry widok na miasto. Do bunkrów się nie wchodzi, to nie Tirana. Bunkry to nazwa zwyczajowa, choć nigdy nie były prawdziwe bunkry.

el Drak
el Drak

Pałac Güell

Niejako uzupełnieniem relacji Güella i Gaudiego jest jeszcze jeden budynek, pałac Güell (Palau Güell). Antonio dokonał tu rewitalizacji istniejącego budynku. Było to jedno z pierwszych, najważniejszych zleceń Gaudiego i początek późniejszej współpracy. Na zewnątrz jest niepozorny, ale w środku i na dachu widać wiele ze stylu Gaudiego. Pałac także można zwiedzać, oczywiście po zakupie biletu.

Pałac Güell
Pałac Güell

Bercelona: Sagrada Familia

Nie ma Barcelony bez widoku wież Sagrady Familii (wciąż w otoczeniu żurawi budowlanych). Świątynia Pokutna Świętej Rodziny (kat. Temple Expiatori de la Sagrada Família) miała wyglądać zupełnie inaczej, gdy w 1877 roku powstawał jej pierwszy projekt. Autorem był architekt Francisco Villar, który wykonał zachowawczy projekt neogotyckiej świątyni, co było wówczas dominującym nurtem w budownictwie sakralnym. Budowa rozpoczęła się w 1882 roku, jednak wkrótce Villar popadł w konflikt ze zleceniodawcą i w 1883 roku porzucił to zlecenie na rzecz Antonio Gaudíego. Zdążono wybudować ledwie krypty wedle założenia Villarego, natomiast całą resztę Gaudí odmienił gruntownie.

Sagrada Familia
Sagrada Familia

Założeniem słynnego Katalończyka było stworzenie świątyni, która sprawiałaby wrażenie bycia żywym organizmem. Wyraża się to nie tylko w przebogatej ornamentyce i detalu inspirowanym światem fauny, flory, żywiołów i mitologii, ale także – a może i przede wszystkim – w konstrukcji. Już we wcześniejszych pracach Gaudíego, takich jak Casa Milà widać fascynację naturalną architekturą żywych organizmów, której podstawowym celem jest zawsze przeciwdziałanie sile grawitacji. Jak przełożyć te obserwacje na projekt konstrukcyjny kościoła o katedralnych rozmiarach? Obecnie mamy komputery, ale Gaudí musiał radzić sobie bez nich. Tworzył więc coś w rodzaju sznurkowych elastycznych szkieletów na przykład sklepień i obciążał konkretne punkty, by otrzymać wzór krzywizn łuków, sklepień, kolumn i przypór. Bez zaawansowanych obliczeń, za to na modelach tworzył elementy konstrukcyjne o organicznych formach.

Patrząc powierzchownie, Sagrada Família nie przypomina żadnego znanego stylu architektonicznego, a jest unikalnym wyrazem wyobraźni autora. Na potrzeby systematyzacji przypisuje się styl secesyjny i neogotyk, i można powiedzieć, że świątynia wcale nie przypomina żadnej innej neogotyckiej świątyni, a z secesją to chyba przesadził. Jednakże gdy głębiej wnikniemy w istotę stylu gotyku – nawet nie neogotyku – możemy odkryć, że idea i duch gotyku właśnie tutaj znajduje swoje ukoronowanie. Sagrada Família jest może najpełniejszym ucieleśnieniem uduchowionego średniowiecza.

Sagrada Familia
Sagrada Familia

Na jakiej podstawie można to stwierdzić? Przede wszystkim, gotyk dążył w górę, był uduchowiony. Miał przejawiać lekkość, żywiołowość, być wypełnionym światłem i w każdym swoim fragmencie chwalić Boga. Gotyckie kościoły przenikała symbolika, wszystko miało znaczenie i było nieprzypadkowe: od planu krzyża z lekko przechylonym prezbiterium, przez zastosowany kod liczbowy po strzeliste wieże. W Sagradzie Familii wszystkie te elementy są nie tylko zachowane (jak w świątyniach neogotyckich), ale zostają zinterpretowane zgodnie z duchem stylu, a nie tylko jego ograniczoną technologią i zewnętrzną powłoką. Świątynia jest strzelista, cała wznosi się ku górze, a jej wnętrze zostało wymalowane światłem wpadającym przez witrażowe okna. Ilości symboli i znaczeń, jakie Gaudí zawarł w projekcie od skali całego obiektu po najdrobniejsze detale, to temat na całą książkę.

Budowa Świątyni Pokutnej Świętej Rodziny rozpoczęła się w 1882 roku pod kierownictwem architekta Francisco de Villara i jak wspominaliśmy, z pierwotnego projektu pochodzi krypta kościoła. Rok później projekt przejął Antonio Gaudí i właściwie, że zaczął pracę od nowa. Dość powiedzieć, że ogólna koncepcja całości powstała w 1890 roku, a szczegółowe projekty pięciu naw i zadaszenia Gaudí ukończył dopiero w 1923 roku. „Mój Klient się nie śpieszy” – jak mawiał architekt. Warto dodać, że był on bardzo pobożnym człowiekiem i ostatnie kilkanaście lat swojego życia całkowicie poświęcił temu największemu ze swoich dzieł. Wiedział on doskonale, że nie ujrzy zakończenia budowy kościoła: za jego życia zrealizowano tylko cztery z osiemnastu wież oraz jedną z trzech fasad, gotowe były także krypty. Na listę UNESCO wpisano w 2005 roku te fragmenty wybudowane za życia Gaudiego: krypty oraz Fasadę Narodzenia.

Sagrada Familia
Sagrada Familia

Przez ostanie lata życia Antonio Gaudí spędził właściwie na budowie, gdzie miał swoją pracownię. W 1926 roku zginął potrącony przez tramwaj, gdy szedł do nieodległego kościoła na swoją codzienną poranną modlitwę. Został pochowany w krypcie Sagrady Familii. W momencie śmierci gotowe było około 15% całości. Pracę nad świątynią kontynuowano opierając się na pozostawionej dokumentacji. Aż przyszła hiszpańska wojna domowa. W 1936 roku katalońscy komuniści wdarli się do kościoła, splądrowali go i podpalili, zniszczeniu uległa także dokumentacja projektowa wraz z modelami. Co więcej, zniszczone zostały także notatki i osobiste pamiątki po Gaudim. Wielkie nieszczęście, dobrze, że ostała się architektura. Na nowo budowa ruszyła w 1940 roku według zrekonstruowanych planów. Konsekrowania świątyni dokonał w 2010 roku papież Benedykt XVI.

Budowa Sagrady Familii trwa już kolejne dekady i postępuje według odtworzonych projektów – co oczywiście nie jest już oryginalnym zamysłem Antonio Gaudiego. Obecnie jest to przedsięwzięcie o międzynarodowym zasięgu, co najpewniej sam Gaudí by pochwalił. Budowa trwa tak długo ze względu na skomplikowanie projektu i niepowtarzalności detali, co wymusza rzemieślniczą pracę, a także dlatego że jest finansowana z datków wiernych oraz z biletów wstępów. Każdy zwiedzający składa więc swoja cegiełkę do budowy tej niesłychanej świątyni. Zakończenie budowy zaplanowano na rok 2026 – setną rocznicę śmierci Gaudiego. Miejmy nadzieję, że data nie jest zagrożona. Prace budowlane świątyni zostały przerwane tylko dwukrotnie: podczas wojny domowej i z powodu epidemii COVID-19. Ta druga przerwa obejmowała czas najbardziej srogiego lockdownu.

Sagrada Familia
Sagrada Familia

Dziś nie tylko można Sagradę Familię zwiedzać, ale to także jedna z najważniejszych atrakcji Barcelony, nowy symbol miasta. Nawet jeśli ludzie nie wchodzą do środka to przyjeżdżają oglądać zza płotu fasadę. A naprawdę warto zobaczyć tę świątynię. W tym celu najlepiej zakupić sobie bilety w sieci wcześniej. Tu godzina wejścia jest przestrzegana rygorystycznie. Dodatkową atrakcją jest oczywiście wejście na wieżę. W celu wyłapania drobnych szczegółów w tej oszałamiającej budowli czy fasadzie warto skorzystać z audioguide’a (dostępne w ramach biletu). Wewnątrz już nie mamy limitu czasu. Bilety zamawia się tutaj: sagradafamilia.org.

Barcelona: Pałac Muzyki Katalońskiej

Antonio Gaudí to oczywiście nie jedyny przedstawiciel hiszpańskiej secesji. Innym wybitnym twórcą był Lluís Domènech i Montaner: architekt i walczący o niepodległość Katalonii polityk. Większość jego projektów została zrealizowana w Barcelonie, w tym dwa, które wpisano na listę UNESCO. Są nimi Pałac Muzyki Katalońskiej (Palau de la Música Catalana) oraz Szpital (św. Krzyża i) św. Pawła (L’Hospital de la Santa Creu i Sant Pau).

Pałac Muzyki Katalońskiej
Pałac Muzyki Katalońskiej

Pałac Muzyki Katalońskiej powstał w latach 1905 – 1908. Początkowo dobrze przyjęty, wkrótce ujawnił wady, z których najpoważniejszą była fatalna akustyka i wytłumienie zewnętrznych odgłosów. Kiepsko jak na salę koncertową, chociaż tę funkcję pełni od czasu swojego powstania bez zmian. My budynek widzieliśmy tylko z zewnątrz, na zwiedzanie niestety nie mieliśmy dość czasu, a to właśnie wnętrza są najbardziej bogate w secesyjne dekoracje. Z zewnątrz Pałac Muzyki Katalońskiej wyróżnia się czerwoną elewacją – obecnie częściowo przeszkloną – oraz nawiązaniami do architektury gotyku i stylu mauretańskiego. Filmowo wnętrza ukazano między innymi w „Wszystko o mojej matce” (1999) Pedro Almodovara.

Barcelona Szpital. św. Pawła

Szpital św. Krzyża i św. Pawła to kolejny przykład secesyjnej architektury, jakiej pełno w Barcelonie. Sama instytucja szpitala jest starsza, bo pochodząca z początku XV wieku i została wybudowana w stylu gotyckim łącznie w przeciągu trzech wieków. Był to szpital św. Krzyża – dziś tę część nazwy się pomija, używa się jej w stosunku do Starego szpitala św. Krzyża. Współcześnie gotycki szpital mieści Bibliotekę Narodową Katalonii.

Szpital św. Pawła
Szpital św. Pawła

Ze względu na rozrost miasta oraz postęp w medycynie, na początku XX wieku przeniesiono szpital na większą działkę, gdzie w 1902 roku rozpoczęła się budowa nowoczesnego kompleksu, którego głównym architektem był Lluís Domènech i Montaner. Prace trwały aż 18 lat z powodu przerw potrzebnych na zebranie kolejnych funduszy. Sponsor budowy zażyczył sobie, by w nazwie szpitala pojawiło się imię jego patrona – świętego Pawła. Cała inwestycja składa się z okazałego głównego budynku i 27 pawilonów mieszczących różne oddziały oraz kościoła.

Szpital św. Pawła pełnił swą funkcję aż do 2009 roku, przy czym większość oddziałów przeniesiono do nowego kompleksu szpitalnego w 2003 roku, pozostawiają jeszcze kilka pomocniczych oddziałów na pewien czas. W 2014 roku otworzono tutaj działalność muzeum i centrum kultury. Jest on też wpisany na listę UNESCO. Wpis obejmuje 9 miejsc związanych z architekturą. Poza Szpitalem są to Pałac Muzyki Katalońskiej oraz 7 dzieł Gaudiego – Park Güell, Pałac Güell, Cripta de la Colonia Güell, Casa Milà, Casa Vicens, Casa Batlló i Sagrada Familia.

Zamek Trzech Smoków, Łuk i park miejski

Innym obiektem wybudowanym według projektu Lluísa Domènecha i Montanera jest Zamek Trzech Smoków (kat. Castell dels Tres Dragons) powstały na Wystawę Światową w 1888 roku. Jest to wczesny przykład hiszpańskiego nurtu modernisme (secesja). Przejawia się przede wszystkim w ceramicznych dekoracjach oraz metaloplastyce. Forma budynku, która naśladuje zamek, tkwi w stylu neo-mauretańskim, bardzo popularnym w Hiszpanii i przetworzonym na różne bardziej lokalne odmiany.

Castell dels Tres Dragons
Castell dels Tres Dragons

Łuk Triumfalny, który powstał na potrzeby tej samej Wystawy Światowej w 1888 roku to pełny przedstawiciel stylu neo-mauretańskiego. Łuk został zaprojektowany przez Josepa Vilaseca i Casanovas.

Łuk Tryumfalny
Łuk Tryumfalny

Od łuku do zamku prowadzi mała alejka, za nią rozciąga się park miejski (Parc de la Ciutadella). Powstał w XIX wieku, ma 70 akrów i jest popularnym miejscem tak wśród turystów jak i mieszkańców Barcelony. Przez długi czas był to jedyny zielony teren w mieście. Dziś jest tu między innymi fontanna – Font de la Cascada (w której projekt podobno był zaangażowany Gaudi, miał on wpływ na ten park ale jako jeden z wielu architektów), siedziba parlamentu Katalonii oraz zoo. Co więcej, po jeziorze można popływać sobie na kajakach. Można zastanawiać się, jakim cudem taki park powstał w centrum miasta tak późno? Wraz z upadkiem rebelii na początku XVIII wieku, król Filip V kazał zburzyć część dzielnicy Ribiera i wznieść tu jedną z największych fortec Europy oraz więzienie, te drugie szybko zostało znienawidzone. Gdy cytadelę ostatecznie zburzono (co trwało), wówczas powstał w tym miejscu park. Natomiast z innych parków warto wspomnieć o Parc del Laberint d’Horta, znajduje się tam labirynt z roślin, w którym kręcono film „Pachnidło: Historia mordercy” (2006) Toma Tykwera.

 Font de la Cascad
Font de la Cascad

Barcelona: Casa de les Punxes

Inny przykład katalońskiego modernizmu to Casa de les Punxes (zwana też Casa Terradas). Jego autorem jest kolejny modernista – Josep Puig i Cadafalch. Wygląda jak mały pałacyk z powodu sześciu wież. Pracę nad domem zaczęto w 1905 roku na zlecenie rodziny Terradas. W 2016 został mocno odnowiony i jak inne domy można go zwiedzać, wliczając to także dach.

Casa de les Punxes
Casa de les Punxes

Drugi znany budynek, którego autorem jest Puig i Cadafalch to Casa Amatller. Powstał między 1898 a 1900 rokiem dla wytwórcy czekolady, Antoniego Amatllera. Znajduje się tuż obok Casa Batlló. Ten budynek także można zwiedzać. W tym samym ciągu znajduje się jeszcze Casa Lleó Morera (którego autorem jest Lluís Domènech i Montaner). Razem z Casa Mulleras i Casa Bonet tworzą tak zwany Illa de la Discòrdia czyli wspomniany już Kwartał Niezgody. Budynki słynnych architektów są od siebie bardzo różne, choć wszystkie wymyślne, stąd właśnie ta niezgoda.

Parlament Katalonii
Parlament Katalonii

Muzeum Joan Miró

Z Barceloną związany jest jeszcze jeden kataloński twórca – Joan Miró (1893 – 1983). Zajmował się głównie malarstwem, rzeźbą i ceramiką, a niekiedy innymi formami sztuki jak fotografią czy tkactwem. Choć nigdy formalnie nie przystąpił do żadnego nurtu artystycznego i nie związał się z żadną grupą, to jego prace zwykle przyjmuje się za przykład surrealizmu. Charakteryzują się opływową linią i żywą kolorystyką w przypadku malarstwa, a uproszczone formy przedstawianych obiektów przywodzą na myśl dziecięce rysunki. Podobnie swobodna kompozycja i przedstawiane treści kojarzą się z pracami dzieci lub ze sztuką automatyczną, która wypływa z podświadomości i nie jest ograniczona przez formalizm i narzuconą filozofię oraz ramy nurtu sztuki.

Muzeum Joan Miró
Muzeum Joan Miró

Na wzgórzu Montjuïc (177 m n.p.m) w Barcelonie ulokowane jest muzeum sztuki współczesnej poświęcone Joanowi Miró – Fundacja Joana Miró (Fundació Joan Miró). „Fundacja”, ponieważ w założeniu Miró nie miało to być zwykłe muzeum, a przestrzeń, która umożliwi i zachęci młodych artystów do eksperymentów z różnych dziedzin sztuk plastycznych. Pomysł narodził się w 1968 roku, a otwarcie budynku Fundacji miało miejsce w 1975 roku. Obiekt zaprojektował kataloński architekt Josep Lluís Sert i López, który tworzył w nurcie hiszpańskiego i międzynarodowego modernizmu.

Dzieło Miró
Dzieło Miró

W kolekcji muzeum-fundacji znajduje się obecnie ponad 14 tysięcy dzieł Miró z dziedziny malarstwa, rzeźby, tkactwa, rysunku i grafiki. Oprócz tego znajdują się tutaj prace innych uznanych artystów oraz biblioteka i audytorium powstałe podczas rozbudowy w 1986 roku. W samej Barcelonie także możemy znaleźć prace Miró, a konkretnie trzy: mural, rzeźbę i mozaikę. Każde z dzieł miało witać przybywających do Barcelony drogą powietrzną, morską i lądową. Pierwszy w 1968 roku powstał ceramiczny mural na terminalu 2 na lotnisku Barcelona El-Prat, druga była mozaika „Pla de l’Os” (1976 r.) na deptaku Rambla, zaś ostatnia – otwarta kilka miesięcy przed śmiercią artysty – to wysoka pokryta małymi kafelkami rzeźba „Dona i Ocell” w Parku Joana Miró.  Z muzeów warto też zwrócić uwagę na muzeum Pabla Picassa i CosmoCaixa, czyli muzeum techniki.

La Rambla

Jednym z najpopularniejszych miejsc w Barcelonie jest deptak La Rambla. Łączy plac Kataloński z pomnikiem Kolumba i jest tu sporo ludzi. Jest stosunkowo prosty i sąsiaduje z dzielnicą Barri Gotic, sprawiając, że to dogodne miejsce do rozpoczęcia jej zwiedzania. Jego historia jest bardzo podobna do Stradun w Dubrowniku. Tu i tam był to kanał rzeki, który zakopano i nagle zrobiło się miejsce na deptak. Tu warto dodać, że czasem pojawia się też nazwa Les Rambles, wynika to z faktu, że Rambla jest podzielona na pięć mniejszych ulic – de Canaletes, Uniwersystecką, Kwiatów, Kapuców czy św. Moniki.

La Rambla
La Rambla

Rambla ma też swoją czarną legendę ze względu na kieszonkowców, ale też prostytutki i wszystko, co z tym związane wieczorami. Niemniej jednak, jak się ma oczy szeroko otwarte to jest to intrygujące miejsce, niekoniecznie jako sam deptak, ale otwiera nam wiele innych punktów. Tu znajduje się zabytkowy Gran Teatre del Liceu oraz tuż obok Pałac Güell. Przy Rambli mamy również targowisko – Mercat de la Boqueria (funkcjonuje również pod nazwą Mercat de Sant Josep). To największy targ w Barcelonie, ale dość nastawiony na turystów. Kiedyś restauratorzy przybywali tu wcześnie rano, dziś  trudno to potwierdzić, ale to wciąż oficjalna wersja. Handel działa w tym miejscu od 1217, acz dopiero w 1840 istnieje w formie takiego targowiska (w roku 1914 zbudowano dach).

Mercat de la Boqueria (Barcelona)
Mercat de la Boqueria

Filmowo warto zwrócić uwagę na budynek 34 Rambla de Catalunya, który pojawił się w wielu hiszpańskich filmach, ale najbardziej rozsławił go występ w „[REC]” (2007) reżyserów:  Jaume Balagueró i Paco Plaza. Natomiast kolejną ciekawostką znajdującą się tuż przy Rambli jest Plaça Reial (Plaza Real), czyli plac Królewski. Charakterystyczny ze względu na arkady. Zbudowano go w roku 1848, autorem projektu był Francesc Daniel Molina i Casamajó. Plac miał być początkowo nazwany placem bohaterów Bohaterów Hiszpanii, ale ostatecznie patronem został król Ferdynand VII. Lampy na placu zaprojektował Gaudi. Dziś to popularne miejsce ze względu na życie nocne.

Barcelona: Plac Kataloński

Idąc Ramblą od portu dochodzimy do jednego z centralnych punktów miasta. Plac Kataloński (Placa de Catalunya) w Barcelonie to miejsce dość charakterystyczne, położone na styku dzielnic – Gotyckiej i Eixample. Nie jest to miejsce szczególnie widowiskowe, znajduje się tu mały skwer z rzeźbami, fontanną i dość mało ekstrawaganckie budynki, tylko siedziba banku się ciut wyróżnia. Natomiast pomijając styk dzielnic, to przede wszystkim centralny punkt komunikacyjny miasta. Pod ziemią znajduje się dworzec autobusowy, jest tu metro. To dość dobre miejsce, by rozpocząć swoją wędrówkę po Barcelonie.

Plac Kataloński (Barcelona)
Plac Kataloński

Od placu Katalońskiego, po przeciwległej stronie do Rambli wychodzi kolejny deptak. Ulica Passeig de Gràcia jest już bardziej butikowa. To właśnie tu znajdują się Casa Batlló i La Pedrera.

Barcelona: Kolumna Kolumba i port

Z drugiej strony Rambla kończy się kolumną Kolumba (Monument a Colom). Bogato zdobiona kolumna koryncka otoczona czteroma lwami. Na szczycie znajduje się pomnik Krzysztofa Kolumba, który właśnie w Barcelonie rozmawiał z królową Izabelą i królem Ferdynandem po swojej pierwszej podróży do Ameryki. W 1888 roku z okazji Expo w Barcelonie postanowiono upamiętnić tamto wydarzenie. To kolejny dobry punkt orientacyjny. Dalej wchodzimy prost do portu.

Kolumna Kolumba
Kolumna Kolumba

Tu znajduje się ciekawostka: nadmorska promenada o nazwie Rambla de Mar (w Port Vell). Takie przedłużenie Rambli. Port jest mieszanką części technicznej i turystycznej. Jest tu i muzeum morskie, oceanarium (L’Aquàrium) i kolejka linowa (Telefèric del Port or Aeri del Port). Pozwala ona nie tylko przedostać się z jednej części Portu Vell na drugą, ale również daje możliwość unikalnego spojrzenia na tę część miasta. Można tu także poszukać wycieczek łódką, by podziwiać Barcelonę z morza.

Fontanna -  La Font Màgica (Barcelona)
Fontanna – La Font Màgica

La Barceloneta

Przy porcie znajduje się La Barceloneta. To dzielnica będąca częścią starego miasta, która powstała w połowie XVIII wieku. Z oryginalnej zabudowy pozostało niewiele, wówczas długo była przede wszystkim zapleczem portowym i dla fabryk. W 1992 w Barcelonie odbyły się Igrzyska Olimpijskie, to spowodowało przebudowę miasta, w szczególności Barcelonety. Tej nadano zupełnie nowe oblicze. Postawiono tu rezydencje dla bogatszych mieszkańców, stała się to luksusowa część miasta. Ale również turystyczna. Co więcej zadbano także o plażę, którą wówczas uporządkowano tworząc przy niej deptak. Dziś to najbardziej znana plaża Barcelony.

La Barceloneta
La Barceloneta

Przy plaży znajduje się bardzo charakterystyczny budynek – W Barcelona Hotel, zwany też czasem hotelem Vela, co znaczy żagiel. Z wyglądu trochę przypomina Burj Al Arab w Dubaju. Ma 99 m wysokości. W Hotelu W na 26 piętrze znajduje się bar Eclipse, który jest też dobrym punktem widokowym na miasto. Spokojniejsze plaże dalej od centrum to Bogatell czy Mar Bella.

W Hotel Barcelona
W Hotel Barcelona

Wzgórze Montjuic

Wspomnieliśmy o igrzyskach w Barcelonie. Stadion Estadi Olímpic Lluís Companys jest jedną z atrakcji wzgórza Montjuic. Tu też można spokojnie wjechać zarówno kolejką linową jak koleją zębatą. Znajduje się także zamek Castell de Montjuïc, ogrody i wiele terenów spacerowych oraz Fundacja Joan Miro, o której także pisaliśmy. Będąc przy sportowych atrakcjach, warto przypomnieć, że w stolicy Katalonii można zwiedzać też stadion klubu FC Barcelona.

Kolumny (Barcelona)
Kolumny

Od strony miasta wyróżnia się z pewnością monumentalny budynek Muzeum Sztuki Katalońskiej (Museu Nacional d’Art de Catalunya – MNAC). Stamtąd mamy wspaniały widok na plac Hiszpański. Muzeum to utworzono w 1934 roku. Dziś neoklasyczny pałac jest jedną z bardziej rozpoznawalnych budowli Barcelony, także dzięki dobremu oświetleniu w nocy. Obok niego znajduje się fontanna, a raczej zespół fontann – La Font Màgica, kiedyś duma miasta. Była to jedna z pierwszych fontann multimedialnych, czyli takich z pokazami z muzyką i światłem. Kiedyś robiła wrażenie. Dziś nie wyróżnia się zbytnio, wręcz zostaje w tyle, zwłaszcza gdy się ją porówna z niby skromniejszą fontanną w Erywaniu, które są też dużo późniejsze, a przy tym lepiej zrealizowane. Tyle że początkowo ta w Barcelonie powstała w 1929 roku z okazji wystawy EXPO. Wówczas było to połączenie pokazu świateł i wody. Nowe życie nadano im w 1992 roku, gdy dodano muzykę. Obok fontanny znajdują się cztery kolumny, które mają symbolizować flagę Katalonii.

Pałac Narodowy (Barcelona)
Pałac Narodowy

Na wzgórzu znajduje się też muzeum Poble Espanyol. Ukazuje ono typową hiszpańską architekturę i zostało wykorzystane w filmie „Pachnidło: Historia mordercy” (2006) Toma Tykwera.

Widok na plac Hiszpański (Barcelona)
Widok na plac Hiszpański

Barcelona: Plac Hiszpański

Ciąg Muzeum Sztuki Katalońskiem – fontanny – kończy się na placu Hiszpańskim. Plac Hiszpański (Plaça d’Espanya) to kolejny istotny punkt komunikacyjny w mieście i jeden z głównych placów Barcelony. Na środku znajduje się fontanna, już bardziej klasyczna. Przy placu wznoszą się także dwie 47 metrowe wieże weneckie. Dlaczego weneckie? Bowiem inspirowano je dość mocno kampanilą bazyliki św. Marka w Wenecji. Obok jest centrum handlowe Arenas de Barcelona. To dawna arena walk byków.

Arenas de Barcelona
Arenas de Barcelona

Barcelona: Monumental

Inna dawna arena to La Monumental (Plaza de Toros Monumental de Barcelona). Zachowała się w dość dobrej formie, gdyż ostatnie walki organizowano tu jeszcze w 2011 roku. Wówczas parlament Katalonii zakazał walk byków. Co prawda zakaz został oddalony, ale według naszych informacji na razie ich nie wznowiono. O kulturowym miejscu walk byków w Hiszpanii pisaliśmy przy okazji Kordoby. Natomiast Monumental ma też filmową historię. Pojawił się w „Gunman: Odkupienie” (2015) Pierre’a Morela, oczywiście inscenizowano tam walki byków.

Monumental
Monumental

Barcelona: Torre Agbar

Z nowszych budynków Barcelony warto wymienić drapacz chmur Torre Agbar. Wyróżnia się na tle miasta i innych wieżowców (których swoją drogą nie ma tu aż tak wiele). Skończono go w 2005, ma 144 metrów wysokości i nawiązuje do Sagrady Familli. Projektantem jest Jean Nouvel. Ciekawostką jest to, że budynek posiada dwie warstwy elewacji.

Torre Agbar (Barcelona)
Torre Agbar

Inne atrakcje Barcelony

Jeszcze jednym z punktów charakterystycznych (i filmowych) w Barcelonie jest park Tibadabo. Znajdują się tam park rozrywki, charakterystyczny kościół Najświętszego Serca Jezusowego i bardzo dobry punkt widokowy na miasto. Tam dotrzemy następnym razem. Natomiast wspominamy, bowiem tam kręcono „Mechanika” (2004) Brada Andersona. Oczywiście sceny w parku rozrywki. Park ten powstał na początku XX wieku i był jedną z inspiracji dla Walta Disneya, zanim on otworzył własny.

Komunikacja w Barcelonie

Barcelona jest dość dobrze skomunikowana. System autobusów, tramwajów, metra i pociągów oraz kolejki linowej i zębatej sprawdza się znakomicie. Korzystaliśmy z biletów T-10, które oferowały możliwość przejazdu na danej trasie 10 razy. Tu mała ciekawostka. Według opisu w budce, każdy powinien mieć osobny T-10, ale czytaliśmy w sieci, że to nie prawda. Zadzwoniliśmy do biura obsługi i powiedzieli, żeby nie przejmować się opisem, ważne by przejazd każdej osoby był opłacony. Więc bez problemu dało się z tego zrobić 5 przejazdów dla dwóch osób. Można też korzystać z biletu dziennego T-Dia, jeśli jeździmy więcej. Po skasowaniu jest on ważny do 4 rano następnego dnia. Alternatywą jest karta Hola BCN! Natomiast warto pamiętać, że w centrum większość punktów można zobaczyć chodząc na piechotę. W przypadku parku Güell czy Sagrady można rozważyć dojazd. Barcelona to miasto bogate w atrakcje turystyczne. Owszem, by obejść te najważniejsze wystarczy weekend. Natomiast wraz z głównymi muzeami trzeba liczyć cztery do nawet sześciu dni.

Jeśli podobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak hiszpański
Barcelona
Szlak filmowy
Barcelona