Archiwa tagu: UNESCO

Kordoba (Córdoba), czyli Volantis z „Gry o tron”

Andaluzja to miejsce nakładania się kultur. Iberyjczycy i Maurowie zostawili po sobie trwały ślad także w Kordobie (hiszp. Córdoba). Ale nie tylko oni. Kordoba przyciągnęła też twórców z HBO. Jednym z ciekawszych, z filmowego punktu widzenia, zabytków miasta jest stary most Puente Romano, pochodzący z czasów rzymskich. Przeprawę przez rzekę Gwadalkiwir pierwotnie wybudowano jeszcze za czasów Cezara Augusta. Wiele razy ją przebudowywano, ale do dziś jest to most szesnastołukowy. Czyli mniej więcej taki, jakim zbudowali go Rzymianie.

Kordoba zwiedzanie: Mostrz Rzymski
Kordoba, zwiedzanie warto zacząć od okolic Mostu Rzymskiego, na którym filmowcy wykreowali Volantis (za pomocą grafiki komputerowej)

Kordoba, Rzymski Most, Volantis i GOT

Rzymski Most jest widoczny w „Grze o tron”, choć oczywiście w dość mocno zmienionej formie. Zachowały się łuki i sama przeprawa, ale komputerowo dołożono całą nadbudowę. W ten sposób powstało miasto Volantis ze swoim Długim Mostem. Filmowcy z HBO kręcili tu zdjęcia w październiku 2014. Oczywiście zamknięto tę przeprawę na czas zdjęć. Nie stanowi to problemu, gdyż obecnie most jest używany jedynie przez pieszych (ew. rowerzystów), a jednocześnie tamten okres roku nie był też sezonem turystycznym.

Volantis i Długi Most w „Grze o tron” (HBO). Dolna część to stary most rzymski w Kordobie, górna grafika komputerowa.
Volantis i Długi Most w „Grze o tron” (HBO). Dolna część to stary most rzymski w Kordobie, górna grafika komputerowa.

Volantis pojawiło się w piątym sezonie serialu, a także w powieści „Taniec ze Smokami” George’a R.R. Martina. W obu wersjach przebywał tu Tyrion Lannister, acz w trochę odmiennym towarzystwie i ciut innych okolicznościach. Sezon piąty „Gry o tron” to pierwszy, w którym ekipa HBO zawitała do Hiszpanii i odwiedzili kilka bardzo ciekawych miejsc w Andaluzji. W szóstym sezonie ukazano jeszcze więcej Hiszpanii. Ekipa ponownie wróciła też do Kordoby. Książkowy, a co za tym idzie serialowy Długi Most jest wprost inspirowany mostem we Florencji.

Kordoba
Widok na Kordobę z Mostu Rzymskiego

Samo Volantis w serialu jak i w książkach jest wspominane wcześniej. Dodana w serialu postać Talisy Maegyr (potem Stark) właśnie pochodzi z tego miasta. Nic dziwnego, że w końcu ukazano też słynny długi most. Wzbogaca to narrację świata przedstawionego.

Warto dodać, że w lutym podczas rozdania 14. nagród Visual Effects Society twórcy „Gry o tron” dostali nagrodę za wykreowane środowisko w serialu, właśnie za Volantis.

Katedromeczet - Mezquita (Kordoba)
Katedromeczet, czyli Mezquita (Kordoba), zdecydowanie najważniejszy zabytek w mieście

Inne atrakcje Kordoby: Katedra i meczet

Będąc w Kordobie warto też zwrócić uwagę na kilka innych miejsc. Przede wszystkim interesująca jest Mezquita. To katedro-meczet. W swojej historii świątynia ta była zarówno meczetem (budowa zaczęła się w 786 i wykorzystano tu pozostałości po kościele św. Wincentego Męczennika) jak i kościołem chrześcijańskim, przez pewien okres prawie jednocześnie. Był to jeden z największych meczetów, zaś po rekonkwiście chciano tę budowlę zniszczyć. Ocalała właśnie dlatego, że zamieniono ją na kościół. Obecnie jest to katedra, ale ślad po islamie został bardzo widoczny. To sprawia, że jest to szalenie interesująca budowla i piękny element nakładania się dwóch kultur. Mezquita jest swoistą odwrotnością Hagii Sofii w Istambule, tam ostateczny kształt nadali muzułmanie. Tu w przypadku chrześcijan o tyle intrygujące jest to, że zdobienia islamskie pozostały i nadal są istotną, integralną częścią czynnej świątyni. Kordoba w ciekawy sposób łączy historię hiszpańską, rzymską i islamską (Kalifat Kordoby) oraz żydowską społeczność, to właśnie widać w centrum.

Zamek (alcazar) w Kordobie
Zamek (alcazar) w Kordobie

Zamek w centrum Kordoby

Jak wiele szanujących się miast Hiszpanii, Kordoba może pochwalić się też zamkiem, czyli po tutejszemu Alkazarem. Ten też pierwotnie został zbudowany przez władców muzułmańskich, Umajjadów. Jednak niestety ich wpływ obecnie nie jest już tak dostrzegalny. Widać wiele elementów późniejszych.

Juderia
Juderia, dzielnica żydowska, której zwiedzanie jest jedną z atrakcji Kordoby ze względu na malownicze uliczki

Dzielnica żydowska

W Kordobie widoczny jest też wpływ jeszcze jednej kultury, żydowskiej. Część starego miasta to tak zwana Juderia, czyli dzielnica żydowska. Zwiedzić można choćby synagogę, o ile nie będzie tam zbyt dużo chętnych (zwłaszcza wycieczek). A przede wszystkim spokojnie da się pochodzić wąskimi alejkami, co najwyżej przeciskając się przez kolejnych turystów.

Muzeum walk byków
Muzeum walk byków

Kordoba: Muzeum walk byków

Miejscem mało obleganym, ale chyba dość istotnym dla poznania Hiszpanii jest muzeum walk byków. Nie jest ani największe, ani najbardziej znane w kraju, co jednak sprawia, że zainteresowanie nim jest też mniejsze. Pozwala wejść dość mocno zarówno w romantyczną historię korridy, jak i jej praktyczne aspekty, acz bez przelewu krwi. Z pewnością nie odda to emocji towarzyszących takiemu widowisku, ale z drugiej strony chyba skutecznie pozbawia je pewnej magii.

W Kordobie, podobnie jak w innych miastach w Hiszpanii, są podziemne parkingi, praktycznie w samym centrum. Płatne, ale bardzo wygodne. W sam raz na jednodniowy wypad. Most jest praktycznie w samym centrum, naprzeciwko katedro-meczetu, więc jest dość łatwy do zwiedzenia. Centrum miasta jest wpisane na listę UNESCO.

Uliczki Kordoby
Uliczki Kordoby

Podróżując szlakiem filmowym dalej pozostaniemy przy „Grze o tron”, ale następnym razem przeniesiemy się na Maltę. A do Hiszpanii jeszcze wrócimy i to z „Grą o tron”.

Jeśli podobał Ci się ten wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak hiszpański
Kordoba
Szlak filmowy
Kordoba („Gra o tron”)

Grenada (Granada) i Alhambra, wspaniały pałac Nasrydów

Hiszpańska Grenada (hiszp. Granada) właściwie kojarzy się z jednym miejscem, górującą nad miastem Alhambrą. To oczywiście największy hiszpański zabytek z listy UNESCO, ale też bardzo ciekawe miejsce, w którym kultura iberyjska nakłada się na kulturę Maurów. Sama Alhambra (arab.  ‏الحمراء‎) jest olbrzymią twierdzą, warownym zamkiem, ale jednocześnie pałacem z przepięknymi ogrodami. Zaczęto ją budować jeszcze w XIII wieku przez Nasrydów. Potem służyła też Hiszpanom.

Ogrody w Alhambrze
Ogrody w Alhambrze

Grenada na filmowo

Nie jest to może miejsce szczególnie znane z filmów, ale jednak filmowcy tam również trafili. I to dość dawno. Choćby w 1921 w „El Dorado”.  Była to też baza wypadowa przy produkcjach kręconych w okolicy jak „Indiana Jones i ostatnia krucjata” czy „Dobry, zły i brzydki” Sergio Leone. Jednak u nas w Polsce najbardziej znany jest pewnie hiszpański serial z początku lat 90. – „Requiem dla Grenady” (Réquiem por Granada), w którym można było obejrzeć ostatnie dni Grenady i państwa Maurów. Ale niestety więcej tam historii i opowieści, niż samego miejsca.

Kompleks pałacowy w Alhambrze (Grenada)
Kompleks pałacowy w Alhambrze (Grenada)

Grenada: Alhambra, czyli wspaniały kompleks pałacowy

Cały kompleks składa się z Alcazaby, czyli zamku, pałaców, w tym najważniejszego należącego do Nasrydów, ale także renesansowego pałacu Karola V. Ciekawym miejscem jest też Generalife, czyli letnia siedziba emirów mauretańskich. Znajdują się tu kościoły, w tym katedra, klasztory, ale przede wszystkim jest to wspaniały ogród.

Alhambra
Alhambra

Alhambra: Bilety

Alhambra jest miejscem bardzo imponującym, ale też obleganym przez turystów. Ruch jednak jest tu ograniczony, dzięki czemu zwiedzanie jest dość przyjemne. Wiąże się to z ryzykiem, że do kompleksu się nie dostaniemy. W teorii można próbować kupić bilety w sieci. Niemniej jednak w naszym przypadku nie udało się to. Próbowaliśmy je nabyć jakieś dwa miesiące wcześniej. Były wyprzedane. Nie pozostało nam nic innego jak zaryzykować, w razie czego spędzić dzień w Grenadzie. Część biletów faktycznie jest zarezerwowana do sprzedaży w danym dniu na miejscu, ale one też szybko się rozchodzą.

Byliśmy tu po godzinie ósmej, kolejki do kas biletowych były już bardzo długie. Turyści są wpuszczani w dwóch grupach rano, około 9:00 i o 14:00 (to warto zweryfikować przed przyjazdem). Po ósmej sprzedawano już bilety tylko na 14:00, w dodatku się kończyły. Prawdopodobieństwo zakupienia ich w zwykłej kolejce właściwie było nikłe. Niemniej jednak istnieje tu pewien kruczek, o którym przynajmniej podczas naszej wizyty mało kto wiedział. Automaty biletowe na kartę. Nie ma ich przy kasach, są schowane z tyłu, za sklepikami. Natknęliśmy się na nie przypadkiem, kolejki praktycznie nie było. W dodatku udało nam się kupić bilety zanim te na 14:00 się wyczerpały. Czas czekania wypełniliśmy jadąc do Guadix. To też było w planie, ale tego dnia Alhambra była ważniejsza, resztę musieliśmy dostosować.

Niemniej jednak nie warto ryzykować. Bilety spokojnie należy zarezerwować wcześniej przez stronę Alhambra.org. Tam też znajdują się aktualne ceny i godziny otwarcia.

Alhambra
Alhambra

Alhambra i ograniczenia wstępu (dwie tury)

Wejścia do Alhambry są reglamentowane celowo. O ile do samego kompleksu twierdz i ogrodów można wejść w tych dwóch turach, a następnie zwiedzać to samodzielnie, o tyle do samego kompleksu pałacowego wejściówki są jeszcze bardziej wydzielone. Tak więc bilet składa się właściwie z dwóch: wejścia do Alhambry i do pałacu. Godzina na tym drugim jest ważniejsza, gdyż pałac ma mniejszą przepustowość turystów. Trzeba być przed nim na czas.

Alhambra (Grenada)
Alhambra (Grenada)

Dojazd do Grenady i Alhambry

Przed Alhambrą znajduje się duży, dodatkowo płatny parking. Prawda jest taka, że łatwiej zaparkować niż wejść.

Jeśli ktoś lubi twierdze, zamki i ogrody, to Alhambra jest z pewnością miejscem godnym polecenia. W dodatku doskonale zachowanym, dużym i przepięknym. Jak najbardziej zasługuje na swoje miejsce wśród zabytków UNESCO i bez wątpienia to jedna z prawdziwych pereł Hiszpanii. Sama Grenada też ma do zaoferowania kilka zabytków, z katedrą włącznie, ale to zdecydowanie Alhambra ściąga najwięcej turystów. Z Grenady zaś przeniesiemy się szlakiem hiszpańskim do Kordoby.

Jeśli podobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak hiszpański
Grenada

Petra i „Indiana Jones”, czyli świątynia Graala

„Indiana Jones” to jedna z naszych ulubionych serii filmowych. Klimat nowej przygody, wspaniałe lokacje (takie jak Petra), cudowna muzyka i historia w tle. „Ostatnia krucjata” to bez wątpienia mój ukochany film z tego cyklu. Zaś wejście do Świątyni Graala to jedna z najbardziej pamiętnych scen. Także dlatego, że została nakręcona w przepięknym i wówczas zapomnianym przez świat miejscu, czyli Petrze.

Skarbiec (Petra)
Skarbiec (Petra, Jordania)

Petra i Indy

Dziś Petra (arab. البتراء) to nie tylko jeden ze współczesnych cudów świata, najważniejszy jordański obiekt na liście UNESCO, ale też jedno z najczęściej odwiedzanych miejsc na świecie. W dużej mierze dzięki filmowi Stevena Spielberga i George’a Lucasa, którzy wydobyli to miejsce z zapomnienia. Mimo, że to tylko fasada świątyni, ludzie się zainteresowali. Obecnie turyści przebywają tu tłumnie. W filmie Indiana Jones pokonuje wąwóz półksiężyca, przedziera się przez Siq i dociera do świątyni.

Petra, Skarbiec – czyli Świątynia Graala w „Indiana Jones i ostatnia krucjata”
Petra, Skarbiec – czyli Świątynia Graala w „Indiana Jones i ostatnia krucjata”

Ekipa Spielberga przyleciała do Jordanii bezpośrednio w po zakończeniu zdjęć w Wenecji. Wpierw do Ammanu, a dopiero stamtąd do Petry. Zdjęcia kręcono tu w czwartek i piątek (11-12 sierpnia 1988). Filmowcy odpoczywali w pałacu królewskim w Akabie, a król wraz z małżonką odwiedzili plan.

Skarbiec w Petrze
Skarbiec w Petrze

Historia Petry

O samej historii Petry napiszemy stosunkowo niewiele. Na ten temat bowiem w sieci można znaleźć dużo obszerniejsze opracowania. To wykute w skale miasto, które było przez pewien czas stolicą państwa Nabatejczyków. Znajdziemy tu wpływy greckie, rzymskie czy egipskie, a także późniejsze chrześcijańskie. Bez wątpienia najbardziej charakterystycznym miejscem jest tak zwany Siq, czyli wąwóz oraz Skarbiec. Oba pojawiają się w „Ostatniej krucjacie”. Przez wąwóz nasi bohaterowie poruszają się konno, a następnie podziwiają wejście do Skarbca. W filmie pełni rolę wrót do miejsca ukrycia świętego Graala. W czasie naszego pobytu było ono zamknięte, niestety brak informacji, czy tymczasowo czy na stałe. Na szczęście film także kręcono tylko na zewnątrz.

Wąwóz Siq, droga do Skarbca w Petrze
Wąwóz Siq, droga do Skarbca w Petrze

Zarówno Skarbiec jak i wąwóz zobaczyć jest stosunkowo łatwo i co tu dużo mówić, to głównie na nich kończy się duża część ruchu turystycznego. To są najbardziej charakterystyczne miejsca Petry i te najbardziej znane. Od kas o Skarbca idzie się wąwozem około dwa kilometry. Droga jest łatwa, choć trochę kręta, ale za to malownicza, i to dosłownie – dzięki kolorowi skał. Wokół kręcą się lokalni kupcy oferujący pamiątki, a także przejażdżki na osiołkach, wielbłądach czy bryczkami. Formalnie nie jest to zgodne z regulaminem, ale tu się nikt tym nie przejmuje. Choć oferujący usługi są niestety momentami natrętni i nachalni, warto pamiętać, że w razie zmęczenia lub co gorsza wypadku, jazda powrotna na osiołku może być dobrym rozwiązaniem. Lepiej więc ich do siebie nie zrażać zbytnio.

Petra, Siq – czyli wąwóz w „Indiana Jones i ostatnia krucjata”
Petra, Siq – czyli wąwóz w „Indiana Jones i ostatnia krucjata”

Zwiedzanie Petry – informacje praktyczne

W ramach biletu do Petry jest wliczona przejażdżka konna, przez bardzo krótki fragment od kas do początku Siq. Ale ciężko jest wyegzekwować to bez napiwku.

Monastyr (Petra)
Monastyr (Petra), budowla ukryta w skale

Petra w gruncie rzeczy oferuje całkiem sporo do zwiedzania. Główna trasa turystyczna to cztery kilometry w jedną stronę, zawiera oczywiście Skarbiec (w połowie). Od niej rozgałęziają się kolejne, choćby do tak zwanego Monastyru, który jest swoistą, większą repliką wejścia do Skarbca. Droga do Monastyru jest już dużo trudniejsza (nie jest wyrównana i wiedzie pod górę) i co tu dużo mówić, mniej osób się na nią decyduje. To też jest miejsce filmowe. Tam kręcono „Transformers: Zemsta Upadłych” Michaela Baya. Tu bohaterowie rozkopują starożytny grobowiec. Na miejscu wejście nie było dostępne, ogląda się go z zewnątrz.

„Transformers: Zemsta upadłych” i Monastyr w Petrze
„Transformers: Zemsta upadłych” i Monastyr w Petrze

A co najważniejsze, tam naprawdę już nie ma wielu turystów, można dużo spokojniej nacieszyć się tym, co ocalało. Niestety do wnętrza Monastyru także nie można wejść, ale naprzeciw niego znajduje się dobrze ulokowana kawiarenka z zimnymi napojami i co ciekawe, przystępnymi cenami (mimo braku bezpośredniej konkurencji).

Oprócz Skarbca jest jeszcze kilka innych odgałęzień, zwiedzenie całości to raczej wyczyn na więcej niż jeden dzień. Są tu i mozaiki i pozostałości po zabudowie rzymskiej. Zabytki z różnych okresów historycznych ukazują ciekawe losy tego miejsca. Obecnie mieszkają tu Beduini.

Sklep z Indianą Jonesem (Petra)
Sklep z Indianą Jonesem (Petra)

Petra nocą – dodatkowa atrakcja i sklepy

Przed kasami wisi duża mapa z oznaczonymi różnymi trasami wraz ze stopniem trudności i długością. Przy zakupie biletów także otrzymuje się mapkę i niezbędnik z podstawowymi informacjami dotyczącymi bezpieczeństwa (rejon aktywny geologicznie) i zachowania wobec tubylców.

Beduini i ich trzoda
Beduini i ich trzoda

Jesienią zwiedzanie Petry jest możliwe od ósmej rano do osiemnastej. Potem robi się ciemno, więc łatwiej się zgubić. Dwa razy w tygodniu (poniedziałek i środa, ale to lepiej sprawdzić czy się nie zmieniło, akurat ta informacja na oficjalnej stronie okazała się prawdziwa) organizowana jest jeszcze jedna wycieczka, tak zwana Petra Nocą. Po drodze do Skarbca ustawione są lampiony. Skarbiec też jest nimi oświetlony. Tam turyści częstowani są herbatą i słuchają pieśni. Wygląda to trochę jak kolejne wyciąganie pieniędzy, ale nam klimat i możliwość obejrzenia najbardziej ikonicznego miejsca Petry w innym świetle zdecydowanie przypadła do gustu.

Petra Nocą
Petra Nocą

Bilety i dojazd do Petry

My wybraliśmy się do Petry na własną rękę. W takim wypadku warto zwrócić uwagę na kilka rzeczy. Po pierwsze hotel. Wejście na stanowisko archeologiczne jest w miejscowości. Wadi Musa (arab. وادي موسى). Tam jest wiele noclegów, ale tylko część jest przy wejściu do Petry. Nie musi oczywiście być najbliższy. Jednak robiąc ponad 24 kilometry cieszyliśmy się, że nasz znajduje się prawie przy wejściu. Zwłaszcza, że wracaliśmy na Petrę Nocą. Można oczywiście posiłkować się taksówkami. Biletów do Petry nie trzeba rezerwować wcześniej, ale warto pamiętać o tym, że w Jordanii są problemy z kartami płatniczymi. Akurat, podczas naszej wizyty, terminale nie działały, podobnie jak pobliskie bankomaty.

Bilety są sprzedawane w kilku wariantach. Jednodniowe, gdy ktoś przyjeżdża do Jordanii na jeden dzień (wizyty z Izraela), jednodniowe, gdy ktoś przyjeżdża do Jordanii na dłużej i dwu lub trzy dniowe. Oczywiście te pierwsze kosztują najwięcej. Przed ósmą rano nikt nie sprawdza paszportów. W pozostałych przypadkach może się to zdarzyć. Więc lepiej nie zwiedzać tego miejsca pierwszego dnia swojego pobytu w Jordanii. Bilety na Petrę Nocą są dużo tańsze, ale można je kupić jedynie w wyznaczonym book store (nazwa na wyrost – był to po prostu sklep z pamiątkami) w Visitor’s Cetntre i w hotelach i tylko w dzień, w którym jest organizowana ta atrakcja. Nabywa się je jedynie za gotówkę.

Ruiny w Petrze
Ruiny w Petrze

Uwagi na koniec

Petra to naprawdę magiczne miejsce. W wielu takich miejscach jak to, ludzie nawet nie zdają sobie sprawy z istnienia filmów, które rozsławiły te lokalizacje. W Petrze jest podobnie. Beduini wewnątrz nie kojarzą „Indiany”, ale w Visitor’s Center już jest inaczej, tam nawet znajdziemy sklepy z Jonesem, choć pewnie powstałe bez licencji. W środku znajdowały się jednak jedynie kowbojskie kapelusze i nic filmowego. Kwestie biletów, godzin otwarcia czy nocnego zwiedzania można sprawdzić na VisiPetra.jo.

Droga do Monastyru
Droga do Monastyru

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak jordański
Petra
Szlak filmowy
brakPetra („Indiana Jones”)