Archiwa tagu: Ziemia Święta

Góra Nebo, Jordania, Mojżesz i widok na ziemię obiecaną

Biblijny exodus to historia Mojżesza, który wyprowadza swój lud z Egiptu i wiedzie do ziemi obiecanej. Opowieść powszechnie znana, jak nie z religii, to przynajmniej z wielu adaptacji filmowych. Od „Księcia Egiptu”, „Dziesięciorga przykazań” zaczynając, a ostatnio na „Exodusie: Bogach i królach” Ridleya Scotta kończąc. Choć w filmach często pomijana góra Nebo (hebr. הַר נְבוֹ , arab. جبل نيبو, Dżabal Nībū) w oryginale odegrała ważną rolę.

Góra Nebo - monument upamiętniający wizytę Jana Pawła II
Góra Nebo – monument upamiętniający wizytę Jana Pawła II i ludzie robiący sobie zdjęcia.

Biblijna góra Nebo

Oryginalna historia z „Księgi Wyjścia” kończy się w sposób słodko-gorzki, co nie zawsze jest pokazywane w filmach. Mojżesz po 40 latach wędrówki dociera na górę Nebo, skąd widzi Kanaan (czyli Ziemię Obiecaną, późniejsze państwo Izrael). Jednak nie wchodzi do ziemi obiecanej, umiera wkrótce po tym, jak ją zobaczył. Góra Nebo to ostatni etap jego wędrówki. To góra, z której spogląda na ziemię obiecaną. Biblia wymienia to wzniesienie z nazwy w Księdze Powtórzonego Prawa rozdział 34, 1-3.

Monument upamiętniający Mojżesza
Monument upamiętniający Mojżesza

Nebo to miejsce, które pojawia się w wielu religijnych produkcjach, tak żydowskich jak i chrześcijańskich, ale bardzo rzadko można zobaczyć je w kinie. Najczęściej są to programy dokumentalne czy podróżnicze. To także miejsce pielgrzymek. Można tu spotkać zarówno pątników, jak i ciekawskich turystów.

Góra Nebo - sanktuarium
Góra Nebo – sanktuarium

Sanktuarium Mojżesza

Sanktuarium na górze Nebo nie jest tłumnie odwiedzane. Często jest tylko krótkim przystankiem na trasie. Ale jest na tyle niewielkie, że czuć obecność innych ludzi i czasem trzeba się przeciskać. Gdy tam byliśmy, w dużej części było zamknięte i remontowane. Odwiedzających było jednak sporo. A do zobaczenia były pomniki pamiątkowe, małe muzeum i ogród. Jednak najbardziej charakterystyczne miejsca tej góry to krzyż z wężem i punkt widokowy na Izrael. Niestety w tym wypadku trzeba mieć szczęście, bo widoczność nie zawsze jest dobra.

Krzyż z wężem to oczywiście nawiązanie do biblijnej wędrówki Żydów przez pustynie. Gdy kąsały ich węże, za brak wdzięczności i wielu z nich pomarł, Mojżesz słuchając Boga stworzył miedzianego węża i umieścił go na palu. Każdy kto spojrzał na węża, został uleczony.

Słynny krzyż na górze Nebo
Słynny krzyż na górze Nebo

Dojazd do góry Nebo

Przy wejściu do kompleksu sanktuarium kupuje się bilet wstępu, można za darmo zaparkować. Nieopodal jest też restauracja. Najważniejsze jest to, że właściwie wjeżdża się na samą górę. Góra ma w najwyższym punkcie 808 m n.p.m.

Widok na Izrael
Widok na Izrael

Góra Nebo to miejsce interesujące, ale też nie zajmujące. W sam raz na krótką przerwę. Można tu też porównać sobie jak wygląda Izrael i Jordania. Większych różnic nie widać. Dojazd z Madaby dość wygodny, czy to samochodem czy taksówką. Zwiedzanie tej atrakcji Jordanii z Ammanu także jest możliwe, ale trzeba poświęcić więcej czasu na dotarcie. Uwaga, zatrzymuje się tu dużo wycieczek i grup pielgrzymkowych. To idealne miejsce na krótki postój.

Jeśli podobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak religijny
Góra Nebo
Szlak jordański
Góra Nebo

Jordan, rzeka i miejsce chrztu Jezusa Chrystusa

Są takie miejsca, o których się słyszało, czytało a raczej nie widziało w kinie czy telewizji, nawet gdy była o nich mowa. Właśnie takim miejscem jest rzeka Jordan, a dokładniej miejsce chrztu Jezusa Chrystusa, o którym wspomina Biblia. Przestawiana na wielu obrazach scena najczęściej robi wrażenie. Rzeka może nie jest porównywalna z największymi i najszerszymi, ale wciąż jest szeroka i potężna. Prawdziwy Jordan wygląda bardzo niepozornie, raczej mała rzeczka. Zwłaszcza w okresie suchym. Więc pierwszy kontakt to pewne rozczarowanie, bo wygląda inaczej niż wyobrażenia.

Rzeka Jordan, miejsce chrztu Jezusa Chrystusa
Rzeka Jordan, miejsce chrztu Jezusa Chrystusa

Jordan w Biblii, kinie i obecnie

Pismo Święte opisuje wydarzenie, nazywając miejsce. Był to moment przełomowy, bo od niego zaczęło się nauczanie Jezusa. Kino religijne przedstawiając Jordan idzie zgodnie z duchem wyobrażeń. Rzeka, w której dokonuje się chrztu, nie musi być wielka, ale powinna budzić respekt. Nic dziwnego, że filmowcy praktycznie tu nie dotarli. Ale nie wszyscy, w debiucie reżyserskim Natalie Portman czyli „Opowieści o miłości i mroku” pojawiają się sceny nakręcone przy rzece Jordan. Więc w jakiś sposób jest to też filmowe miejsce, choć niekoniecznie związane z filmami religijnymi.

Warto jednak pamiętać, że rzeka jest też obecna w Starym Testamencie. Była główną rzeką Ziemi Obiecanej. Jozue, gdy stał się przywódcą Żydów po Mojżeszu, wprowadził ich do Ziemi Kanaan, przeszedł przez Jordan. Co więcej wydarzył się wówczas cud, rzeka rozstąpiła się zupełnie jak wcześniej Morze Martwe, więc Żydzi przeszli ją suchą stopą. Wodę Jordanu rozdzielali również prorok Eliasz i Elizeusz. Ten drugi uzdrowił też Naamana z trądu, każąc mu obmyć się siedem razy w Jordanie. W Nowym Testamencie nad rzeką nauczał Jan Chrzciciel i chrzcił tu Żydów oraz zapowiadał przyjście mesjasza. Przybył do niego Jezus, Jan poznał go, nie chciał go ochrzcić, mówiąc, że nie jest godzien, ale ostatecznie uczynił to. Gdy wyszedł z wody, duch Pański zstąpił na niego jak gołębica, zaś głos Boga powiedział: To jest mój syn umiłowany, w którym mam upodobanie.

Warto dodać, że nie wszystkie ewangelie opisują tę scenę. W kościele katolickim chrzest Pański wspomina się w pierwszą niedzielę po święcie Trzech Króli. Geograficznie zaś rzeka znajduje się w dolinie Jordan. Sama nazwa Jordan w języku hebrajskim znaczy tyle co płynąć w dół lub schodzić.

Odnowienie chrztu nad Jordanem
Odnowienie chrztu nad Jordanem

Rzeka Jordan i miejsce chrztu Jezusa Chrystusa

Warto też wspomnieć o tym, że miejsce chrztu Jezusa Chrystusa jest bardziej domniemane i związane z tradycją. Czy święty Jan Chrzciciel ochrzcił Jezusa dokładnie tu gdzie się to wspomina, czy na przykład dwadzieścia metrów dalej, nikt nie pamięta. W każdym razie to tradycja a nie ewangelia, wskazuje jedno miejsce, które obecnie znajduje się w dwóch krajach. Niby dokładniej jest to na Zajordaniu, czyli wschodnim brzegu. W Palestynie (ew. Izraelu, jeśli traktujemy Palestynę jako autonomię, a nie osobne państwo) i w Jordanii.

Przez rzekę przebiega granica, ale turyści, a co ważniejsze, pątnicy przybywają tu z dwóch stron. Można tu zobaczyć wiele grup chrześcijańskich, które odnawiają tu swój chrzest, bądź chrzczą neokatechumenów. W zależności od konfesji ceremonia wygląda różnie. Jedni są pokropieni wodą z Jordanu, inni przebrani w białe szaty zanurzają się w wodzie. To dość nietypowe w Izraelu, ale w tym miejscu faktycznie chrześcijanie różnych wyznań dość dobrze ze sobą koegzystują. Zresztą większość wizyt nie trwa tu długo. Od strony Palestyny/Izraela, właściwie mamy zejście do wody. Dolny taras jest okresowo zalewany, wtedy Jordan wygląda zdecydowanie bardziej okazale.

Rzeka Jordan, na dole baptysterium w rzece, a po drugiej stronie Betania za Jordanem (Jordania)
Rzeka Jordan, na dole baptysterium w rzece, a po drugiej stronie Betania za Jordanem (Jordania)

Betania za Jordanem (strona jordańska)

Zdecydowanie ciekawiej wygląda to od strony Jordanii. Al-Maghtas czyli Betania za Jordanem została nawet wpisana na listę UNESCO. Znajduje się tu kościół, oczywiście zejście do rzeki, a także mała zatoczka dawnego koryta. Wielu wierzy, że to jest właśnie ta najbardziej dokładna lokacja chrztu, który ponoć miał miejsce właśnie nie w samym Jordanie, co raczej jego zakolach. Tu mają też swoją bazę wyznawcy prawosławia, a ich świątynię widać z daleka.

Jordan: Miejsce pielgrzymek od strony palestyńskiej

Dokładnie po drugiej stronie rzeki, w Palestynie, znajduje się Kasr al-Jahud (anglojęzyczny zapis Qasr El Yahud), czyli tak zwany zamek Żydów. To właśnie tutaj przybywają pielgrzymi i wycieczki z Izraela. Poza miejscem chrztu Jezusa (oczywiście wg tradycji), uznaje się, że w miejscu tym, oczywiście po stronie palestyńskiej (wcześniej izraelskiej) miały miejsce dwa inne wydarzenia. Izraelici pod wodzą Jozuego przekroczyli tu suchą nogą Jordan, zaś prorok Eliasz właśnie tu wstąpił do nieba. Okolice zostały zaminowane w latach 60. poprzedniego wieku. Od lat trwają prace nad rozminowaniem ich. Na początku 2021 po kilku latach udało się usunąć wszystkie miny. Od 2011 Kasr jest normalnie udostępniony turystom. Wcześniej dostęp był ograniczony.

Oczywiście wejście jest płatne. Od strony jordańskiej oznaczenia drogowe również nie należą do najlepszych. Samą rzekę można też obejrzeć w Izraelu (nie tylko w Palestynie). Wypływa, a raczej przepływa ona bowiem z jeziora Hula, przez Jezioro Galilejskie i płynie ku Morzu Martwemu.  Początki rzeki zlokalizowane są na terytorium Libanu, długość to 251 km. Jednak bez wątpienia najistotniejsze miejsce do obejrzenia nad Jordanem to miejsce chrztu, bo sama rzeka nie należy do okazałych.

Rzeka Jordan, miejsce chrztu Jezusa
Rzeka Jordan, miejsce chrztu Jezusa

W Izraelu jest jeszcze miejsce zwane Yardenit, blisko jeziora Galilejskiego. Tam w latach 80. wybudowano zastępcze miejsce chrztu, ze względu na zaminowanie al-Jahud. Tym samym, można Jordan oglądać w trzech różnych krajach.

Jeśli podobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak religijny
Jordan
Szlak izraelski
Jordan
Szlak jordański
Jordan
Szlak palestyński
Jordan

Jerozolima, śladami Jezusa i nie tylko

Święta Wielkanocne za pasem. Wielki Tydzień, Triduum Paschalne, a wszystko zaczyna się od upamiętnienia wjazdu Jezusa Chrystusa do Jerozolimy (hebr. ירושלים, arab. القدس). W chrześcijaństwie wspominamy to wydarzenie w ramach Niedzieli Palmowej. Wielki Tydzień to dobry moment by przenieść się na chwilę do Jerozolimy, miasta dziś rozdartego między Izrael a Palestynę, ale jednocześnie tętniącego życiem.  Jerozolima to istotne centrum kultury żydowskiej, muzułmańskiej i chrześcijańskiej. Wszystkie oczywiście podzielone, ale też wymieszane i koegzystujące.

Droga krzyżowa
Stacja drogi krzyżowej

Jerozolima: Droga krzyżowa i stare miasto

W filmach Jerozolima pojawia się bardzo często, zwłaszcza w produkcjach biblijnych i historycznych (jak choćby „Królestwo niebieskie” Ridleya Scotta). Jednak rzadko są one kręcone w prawdziwych miejscach, częściej w Maroko, Hiszpanii czy Tunezji, a nawet Malcie. Także dlatego, że to co pozostało w Izraelu, jest praktycznie bez przerwy oblegane przez wiernych i turystów. Wiele pielgrzymek w Jerozolimie przechodzi przez Drogę krzyżową ulicami starego miasta. Stacje są umieszczone tam, gdzie według tradycji miało miejsce dane wydarzenie. To bez wątpienia coś niesamowitego dla tych, którzy szukają pewnych autentycznych pozostałości. Dużo łatwiej sobie wyobrazić w głowie całą drogę. Kino tego nie oddaje, zresztą tradycja również.

Droga krzyżowa ulicami starego miasta (Jerozolima)
Droga krzyżowa ulicami starego miasta (Jerozolima)

Prawdę mówiąc nie trzeba się wybierać specjalnie na pielgrzymkę, by uczestniczyć w czymś takim. Zazwyczaj, w sezonie jest tam tyle grup z Polski, że bez problemu można się pod którąś podpiąć i obserwować jak ludzie z zewnątrz podchodzą do tych miejsc, które znają z Pisma Świętego, czy nauk Kościoła. Jednocześnie obok miasto żyje po swojemu. Przechodząc od stacji do stacji musimy przejść także przez bazar, mijamy szkoły i wiele innych miejsc. Przy tej wędrówce różne kultury współżyją ze sobą, może nie w wielkiej harmonii, ale to dość intrygujące przeżycie. Zwłaszcza, gdy z jednej strony mija się pątników, a z drugiej kupców i osoby prowadzące normalne, leniwe życie, z trzeciej zaś turystów. Droga Krzyżowa lub też Via Dolorosa czy Via Crucis to jedna z ulic w Starym Mieście, prowadząca do Bazyliki Grobu Pańskiego.

Bazylika Grobu Świętego (Jerozolima)
Bazylika Grobu Świętego (Jerozolima)

Bazylika Grobu Świętego – Golgota

Droga krzyżowa kończy się w Bazylice Grobu Świętego. To miejsce bardzo ważne dla chrześcijan, bo jednocześnie znajduje się tu i grób Pański, ale także Golgota, czyli miejsce śmierci Jezusa. Dopiero tu można sobie uzmysłowić, jak niewielka odległość je dzieli. To ten sam kościół. Z jednej strony czuć tu niesamowitą atmosferę skupienia i zadumy, z drugiej zaś niestety bywa też zaprzeczeniem samego siebie. Podziały między różnymi odłamami chrześcijaństwa są tu bardzo widoczne. I to nie te doktrynalne, ale te ludzkie. Warto pamiętać, że w czasach Jezusa, było to miejsce na obrzeżach. Dawna Jerozolima była zdecydowanie mniejsza. Dziś wzgórze jest w całości zabudowane. Nawet trudno dostrzec samą Golgotę, to już tylko i wyłącznie część bazyliki.

Bazylika
Bazylika Grobu Świętego

Poszczególne części świątyni są rozdzielone między różne kościoły i obrządki. Więc ma się tu wrażenie pewnego miszmaszu, bo każde z tych wyznań stara się urządzić swój fragment na swoją modłę (co złe nie jest), lub przebić inne. Nad wejściem do bazyliki znajduje się słynna drabina, która jest symbolem błahych sporów, w istocie dotyczących wspólnych spraw. Należała do jednego wyznania, ale znalazła się na terenie innego, więc ani jedni, ani drudzy nie mogli jej ruszyć. Przez lata nikt się nie dogadał. Dziś jest dość integralną częścią tego miejsca. Niestety ma się wrażenie, że nikt nie wyciągnął z tego żadnych wniosków. Tu nawet nie chodzi o remonty, ale zwykłe dzielenie się godzinami obecności w danej części świątyni i rygorystyczne tego przestrzeganie. Nie trzeba długo czekać, by być świadkiem, jak jedni gonią drugich. Potrafią nawet się pokłócić o śpiewy.

Ogień przy grobie Pańskim (Jerozolima)
Ogień przy grobie Pańskim (Jerozolima)

Podzielone Chrześcijaństwo Jerozolimy

Oliwy do ognia dolewają turyści, którzy nie zawsze potrafią się zachować. Nawet nie próbują uszanować tak powagi tego miejsca, jak uczuć innych. Sami widzieliśmy grupkę Amerykanów w koszulkach satanistycznych, którzy przyszli robić sobie głupie zdjęcia.

Pęknięta skała po krzyżu
Pęknięta skała po krzyżu

Prawdopodobnie najlepszym momentem na swobodne poruszanie się po bazylice jest wczesny ranek. Jest ona otwierana bardzo wcześnie i można wejść do środka. Towarzyszy temu specjalny obrządek i uzgodniony ceremoniał, ale jak zwykle są też konflikty. Nie zawsze drzwi są otwierane we właściwej kolejności, więc trzeba mieć szczęście, by to zobaczyć. Gorzej, gdy wpierw zostaną otworzone drzwi do bazyliki, a dopiero potem te prowadzące na plac przed nią. To niestety też może się zdarzyć, wtedy zostaje już tylko spokojniejsze obcowanie z tym miejscem, dopóki nie pojawią się tłumy turystów i pielgrzymów.

Centrum Jerozolimy
Centrum Jerozolimy

Bazylika znajduje się w samym centrum Jerozolimy, jest otoczona jednym wielkim targowiskiem. Stosunkowo blisko znajduje się instytut prawosławny przy cerkwi Aleksandra Newskiego, gdzie można zobaczyć ucho igielne, a nawet przez nie przejść. Są różne szkoły, jedni twierdzą, że Jezus mówiąc o wielbłądzie, któremu łatwiej jest przejść przez ucho igielne, niż wejść bogatemu do królestwa niebieskiego, faktycznie mówił o czymś niemożliwym.

Ucho igielne, czyli dawna brama w Jerozolimie. Obecnie znajduje się np. w cerkwi Aleksandra Newskiego
Ucho igielne, czyli dawna brama w Jerozolimie. Obecnie znajduje się np. w cerkwi Aleksandra Newskiego

Inni twierdzą, że chodziło o małe bramy w murach. Niewielkie, takie przez które można się przecisnąć, czy uciec. A nazywano je właśnie mianem ucha igielnego. Jedna z takich bram jest zachowana we wspomnianym instytucie i co ważniejsze można przez nią przejść. Jak się ściągnie plecaki i wszystkie inne tobołki odstawi na bok, nie stanowi to większego problemu dla średniej wielkości człowieka. Ale i tak trzeba się przeciskać. Z tym, że jest to małe ucho igielne, były też wyższe, takie przez które można przepchnąć wielbłąda, ale wpierw trzeba wszystko z niego zdjąć. Jedno natomiast nie jest potwierdzone, czy te małe, wąskie bramy istniały w czasach Jezusa. Wejście na teren cerkwi jest płatne, na teren bazyliki nie. W każdym razie brama Ucho igielne jest jedną z bardziej niezwykłych atrakcji  w Jerozolimie.

Sanktuarium na górze oliwnej (Jerozolima)
Sanktuarium na Górze Oliwnej (Jerozolima)
Gaj oliwny
Gaj oliwny

Jerozolima: Góra Oliwna

Trochę dalej od centrum znajduje się Ogród Oliwny (znany też jako Getsemani lub Ogrójec), a właściwie to gaje oliwne. No i Góra Oliwna (815 m n.p.m.), z której Jezus dokonał wniebowstąpienia. Tu także znajdziemy mnóstwo pielgrzymów. Tu znajduje się obecnie bazylika Wszystkich Narodów (jej projektantem jest Antonio Barluzzi). Stąd mamy też dobrą panoramę na całą Jerozolimę. Warto zwrócić uwagę na kolor zabudowy, ten w większości jest jednolity. Nie tylko w starym mieście, ale także nowe budynki są okładane miejscowym kamieniem tak, by się nie wyróżniały.

Ściana Płaczu (Jerozolima)
Ściana Płaczu (Jerozolima)

Jerozolima: Ściana Płaczu i meczet Al-Aksa

Jerozolima to także święte miejsce dla Żydów. Tu znajduje się Ściana Płaczu, czyli pozostałość zewnętrznych murów dawnej świątyni. Z muzułmańskich budowli najbardziej rzuca się w oczy meczet Al-Aksa. Jest też dużo mniejszych zakamarków, jak choćby grobowiec króla Dawida czy sadzawka Siloe. Ciekawą wyprawą może też być przejście się przez dzielnicę Mea Szearim w której mieszkają ortodoksyjni Żydzi. Tam jednak trzeba uważać na aparat, bo może budzić agresję (lub niechęć, ale są też przyjaźni mieszkańcy, którzy zwyczajnie proszą, by schować aparat i to nawet gdy nie robi się nikomu zdjęć). Trzeba pamiętać, że nie można robić zdjęć ludziom. Zresztą to bardzo ciekawe miejsce w Jerozolimie choćby ze względu na drukowane ogłoszenia. Bez zdjęć, sam tekst zapisany po hebrajsku. Małym wyjątkiem są plakaty wyborcze. Jedyne, które mają zdjęcia z ludźmi.

Pomnik króla Dawida
Pomnik króla Dawida

Yad Vashem

Dziś praktycznie obowiązkowym punktem jest zwiedzanie instytutu Yad Vashem, który upamiętnia tragedię holokaustu. To miejsce ciężkie do opisania, z uwagi na tragedię jaką stara się uwiecznić. Yad Vashem jest zrobiony tak, by wywoływać emocje. Z punktu widzenia audio-wizualnego to bardzo nowoczesne muzeum, wykorzystujące najlepsze formy eksponowania informacji czy pamiątek. Ale temat jest ciężki, dodatkowo Yad Vashem raczej nie ma zamiaru, go upraszczać. Więc może to być naprawdę ciężkie przeżycie dla bardziej wrażliwych osób. Druga rzecz, to pamięć holokaustu jest tym, co spaja dziś Izrael. Taką też rolę pełni Yad Vashem. Niektórym nie podoba się, że nie uwzględniają naszej wrażliwości, natomiast tu przede wszystkim warto pójść by zrozumieć izraelską wrażliwość.

Jerozolima, w szczególności stare miasto, to idealne miejsce, w którym można dać się zagubić. Wędrować spokojnie uliczkami pomiędzy straganami. Czasem nawet chodząc po różnych poziomach. A szukanie miejsc biblijnych może być dodatkową zabawą.

Pomnik Janusza Korczaka w Yad Vashem (Jerozolima)
Pomnik Janusza Korczaka w Yad Vashem (Jerozolima)

Filmowcy też tu byli. Tu kręcono zdjęcia z końcówki „Listy Schindlera” Stevena Spielberga, a także „Opowieść o miłości i mroku” Natalie Portman. Ten drugi film niebawem pojawi się w naszych kinach.

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak religijny
Jerozolima
Szlak izraelski
Jerozolima
Szlak palestyński
Jerozolima