Brugia

Brugia, czyli najpierw strzelaj, potem zwiedzaj

Większość miast, które są lokacjami filmowymi, da się zakwalifikować do dwóch podstawowych grup. Pierwsza to żywe miejsca, gdzie dzieje się akcja, a bohaterowie niezbyt zwracają uwagę na otaczający ich świat. Drugi typ to taki, gdzie miejsce jest atrakcją, najczęściej turystyczną (choć nie zawsze są tam kręcone zdjęcia). Dzięki filmowi „Najpierw strzelaj, potem zwiedzaj” Martina McDonagha z 2008, Brugia (nider. Brugge, fr. Bruges) łączy te dwie grupy, w bardzo interesującym obrazie. Martin McDonagh ostatnio zasłynął „Trzema billboardami za Ebbing, Missouri”. To filmy w dość podobnej konwencji.

Kanały (Brugia)
Kanały (Brugia)

Brugia, czyli najpierw strzelaj

Polski tytuł trochę może zastanawia, w oryginale brzmi on „In Bruges”. W rolach głównych występują Colin Farrell, Brendan Gleeson i Ralph Fiennes. Nie jest to może głośne dzieło, ale całkiem udana, brytyjska komedia sensacyjna, która w unikalny sposób ukazuje turystyczne aspekty Brugii, określanej zresztą jako bajkowe miejsce. By nie spoilerować za dużo, przybywa tam dwóch zabójców. Ich szef wysłał ich do Belgii tylko dlatego, że Brugia zawsze kojarzyła mu się z bajką ze względu na średniowieczny klimat.

Kanały
Kanały

Pomijając akcję, w tle przewija się całkiem sporo tego miasta. Kilka scen jest kręconych w muzeach, czy kościołach, a bohaterowie zwiedzają to miejsce, pływają po kanałach i zachowują się jak turyści. A tych ostatnich jest tu naprawdę dużo. To jedno z najbardziej obleganych miejsc w Belgii, nie bez powodu. To mówienie o bajkowości może i jest przesadzone, ale to z pewnością przepiękne miejsce.

Brugia widziana z kanałów
Brugia widziana z kanałów

Zwiedzanie Brugii

Poza średniowieczną zabudową, miasto szczyci się licznymi kanałami. Niektórzy nazywają je Wenecją Północy (ten tytuł jest dość popularny w wielu miastach) lub Flamandzką Wenecją. Po kanałach zaś kursują oczywiście statki wycieczkowe. Z ich poziomu również zwiedzamy Brugię. Wiele charakterystycznych miejsc jest podobno właśnie najlepiej widocznych z poziomu kanałów, jak na złość, zdjęcia wychodzą jakby słabsze. Punktów, gdzie można kupić bilet na taką wycieczkę jest sporo. Nieważne, gdzie zaczniemy, trasa zawsze jest dokładnie taka sama. Więc jeśli nie ma kolejki, może warto skorzystać z pierwszej możliwości, zamiast szukać jakiejś w „ładniejszym” miejscu. Tam też dopłyną.

Widok z Rozenhoedkaai
Widok z Rozenhoedkaai

Najbardziej znany widok na kanały to oczywiście na ulicę Rozenhoedkaai i Dzwonnica. Stare miasto jest rozległe, pełne urokliwej zabudowy. No i pełne turystów. Jest tu mnóstwo knajp, ale trzeba się liczyć z tym, iż Brugia jest dość droga. Popularność kosztuje.

Rynek
Rynek

Słynny beginaż

Bardzo ciekawym miejscem jest beginaż (nied. begijnhof). Te miejsca powstawały w średniowieczu, mieszkały tu beginki. Było to laickie stowarzyszenie religijne kobiet, które  najogólniej żyły jak w zakonie, tyle że bez formalnych święceń. Innymi słowy jest to taki klasztor. Beginaże występują w kilku miastach Belgii i Holandii, ten akurat jest dość dobrze zachowany i używany, choć obecnie przez prawdziwe zakonnice, a przy tym można wejść na jego dziedziniec. Beginaż znajduje się na samym początku starego miasta, jak idzie się od strony dworca. Obok niego jest miejsce, gdzie gniazdują łabędzie, poniekąd także możliwe do dostrzeżenia w filmie.

Beginaż
Beginaż

W Brugii swoją działalność artystyczną prowadzili słynni malarze, Jan van Eyck (jest jego pomnik) oraz Hans Memling (ma swoje muzeum z całkiem sporą kolekcją). Nader wszystko jednak to idealne miejsce na rekreacyjny spacer. Od 2000 roku obszar starego miasta został wpisany na listę UNESCO.

Stare kamieniczki
Stare kamieniczki

Na dworcu można bez problemu wziąć sobie darmową mapkę centrum. Nie mieliśmy czasu, by wyjść poza stare miasto, ale patrząc ilu przybywa tu turystów, z pewnością są dla nich przewidziane także i inne atrakcje. Mniej „średniowieczne”. Niemniej jednak Brugia przypomina prawdziwą Wenecję nie tylko ze względu na kanały. Stare miasto jest bardzo zadbane i właściwie w całości przekształcone na atrakcję turystyczną. To Belgia jak z obrazka. Nie wszystkim się to podoba. Jak się na to przygotujemy, to odwiedzenie Brugii będzie z pewnością niezwykłym spacerem.

Wieża kościoła Najświętszej Marii Panny w Brugii
Wieża kościoła Najświętszej Marii Panny w Brugii

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak belgijski
Brugia Antwerpia
Szlak filmowy
Brugia
PN Tongariro
Share Button

Komentarze