Monte Alban: miasto Olmeków, Zapoteków i Misteków, zwiedzanie

Monte Alban

Niedaleko miasta Oaxaca, w miejscowości Santa Cruz Xoxocotlán, znajduje się stanowisko archeologiczne Monte Alban (Monte Albán). Jedno z ciekawiej położonych, całkiem sporych i tym samym najbardziej intrygujących w całym Meksyku. Jest to także dawna stolica Zapoteków.

Historia Monte Alban

Nazwa Monte Alban oczywiście jest pochodzenia hiszpańskiego, acz nie wiadomo, skąd właściwie się wzięła. Uważa się, że jeden z hiszpańskich żołnierzy mógł ją nadać ze względu na skojarzenie z górami Albańskimi (pasmo we Włoszech, niedaleko Rzymu). Nie jest znana też zapotecka nazwa. Sugeruje się, że miasto mogło się nazywać Górą Jaguara, albo Białą Górą.

Badania archeologiczne wskazują, że ludzie w tym miejscu pojawili się około 500 roku przed naszą erą. Zamieszkiwali oni wówczas dolinę Oaxaca i w kolejnych latach osiedlili się tu na stałe. Osada na pewno istniała już około 300 roku przed naszą erą. Kolejne 200 lat później, czyli mniej więcej w okresie 100 lat przed naszą erą do 200 roku naszej ery miasto zaczęło się dynamicznie rozwijać. Stało się tym samym jednym z najważniejszych ośrodków ówczesnej Mezoameryki, jednak dopiero kolejny okres (200 do 500 roku naszej ery) sprawił, że Monte Alban zaczęło przejmować faktyczną rolę dominującą w dolinie i na wyżynie Oaxaca. Jednocześnie miasto utrzymywało kontakty z Teotihuacan, gdzie znajdowała się zapotecka dzielnica. Tu warto pamiętać, że o ile wczesna historia miasta wiąże się z Olmekami, to od III wieku przed naszą erą dominującą grupą etniczną stali się Zapotekowie. Monte Alban stanowiło ich stolicę.

Upadek Monte Alban

Niestety późniejszy okres, czyli 500 – 900 rok wiąże się z powolnym upadkiem miasta. Jego rola dominująca została zredukowana, pobliskie miasta wybiły się na niezależność. W kolejnym stuleciu, gdzieś między 900 – 1000 rokiem naszej ery, opuszczono je. Nową stolicą Zapoteków została Mitla. Monte Alban było niezamieszkane dość krótko, bowiem zajęli je Mistekowie, którzy rządzili tu w latach 1100 – 1350. Choć z tym zajęciem historycy nie są do końca zgodni. Wcześniej Mistekowie podbili Cholulę, choć nie stworzyli tam regularnego państwa. Jedne teorie mówią, że faktycznie przybyli do opuszczonego Monte Alban, inne twierdzą, że zaczęli je powoli zasiedlać wcześniej, a samo pozostawienie dawnej stolicy przez Zapoteków było bardziej płynne (coś podobnego wydarzyło się w Mitli). Mniejszość stopniowo wyparła dawnych władców, jednak walki z zapoteckimi miastami dopiero miały się zacząć. Mistekowie rozbudowali Monte Alban, ale sami zostali podbici przez Azteków. Tu warto pamiętać, że Aztekowie raczej sprawowali władzę zwierzchnią pozostawiając lokalnych przywódców u władzy, więc póki nie miało to wpływ na handel i daniny, Mistekowie i Zapotekowie mogli ze sobą walczyć.

Nowsza historia

Tereny Oaxaca do dziś w dużej mierze są zamieszkane zarówno przez Misteków jak i Zapoteków. Jednym z tych drugich był prezydent Meksyku Benito Juarez. Jak w przypadku innych stanowisk archeologicznych, wiedza nie jest kompletna. Natomiast naukowcy są zdania, że miasto mogło być zarządzane w bardziej wspólnotowy, kolektywny sposób, niż miało to miejsce w innych, zdecydowanie bardziej autorytarnych miastach Mezoameryki.

Położone na górze miasto właściwie nigdy nie zostało zapomniane. Było dość dobrze widoczne i od czasów hiszpańskich (przybyli tu w 1521 roku), było odwiedzane. Realne zainteresowanie  przez historyków się nastało dopiero w XIX wieku, a prace archeologiczne z prawdziwego zdarzenia ruszyły w 1902 roku. Obecnie jest to popularne i często odwiedzane stanowisko archeologiczne, które od 1987 roku, wraz ze starym centrum miasta Oaxaca znajduje się na liście UNESCO. Jest to jednak na tyle duży teren, że ludzie się tu spokojnie rozchodzą, więc nie ma się wrażenia, że jest on mocno oblegany. Acz to tylko nasz odbiór, warto dodać, że byliśmy po południu, bliżej godziny zamknięcia.

Stanowisko archeologiczne obecnie

Miasto Monte Alban znajduje się na wzniesieniu, na wysokości 1940 metrów nad poziomem morza, ale wybijającym się w okolicy na jakieś 400 metrów. Właściwie możemy zakładać, że ta góra była wyższa, gdyż jej szczyt wyrównano, by wybudować miasto. Czyni je z tych wszystkich, które widzieliśmy w Meksyku bardzo unikalnym, bo faktycznie ma się wrażenie, że jest położone naprawdę wysoko, wciąż jednak niżej (acz wcale nie tak bardzo) niż stosunkowo płaskie Teotihuacan, czy dolne fragmenty górzystego Machu Picchu. Zatem to nie jest to kwestia wysokości, co raczej rzeźby terenu. Sporo tu sztucznych tarasów.

Główny plac, oczywiście wyrównany, mierzy jakieś 300 na 150 metrów. Przy nim znajdują się główne obiekty miasta. Co ciekawe, plac jest niżej niż wszystko wokół niego, więc się schodzi na dół, najczęściej po schodach. Dzięki temu, ludziom bardzo dobrze było obserwować wszystkie oficjalne uroczystości. Ograniczony jest od północy i południa tarasami, na które wchodzi się po kamiennych schodach. Znajduje się tu także boisko do gry w ullamaliztli (lub tlachtli, jak nazywano rytualna grę w piłkę). Na południu miasta znajduje się główna platforma i tym samym najwyższy punkt. Jest tam piramida, na którą niestety nie można wchodzić.

Na terenie obiektu jest kilka piramid schodkowych, acz nie tak dużych jak w innych stanowiskach archeologicznych. Są też ruiny pałacu. Wyróżnia się obserwatorium astronomiczne, które po pierwsze jest zbudowane na planie trójkąta, co jest dość nietypowe dla Mezoameryki. Po drugie jest na nim sporo reliefów i ozdób. Na część budowli można wejść po kamiennych schodach, pozwala to spojrzeć na całą okolicę.

Słynne rzeźby

Znajduje się tu też wystawa rzeźb, tak zwanych „Danzantes”, czyli tancerzy. Według archeologów przedstawiają oni ludzi podczas rytualnych tańców, stąd dość nietypowe pozy tych rzeźb. Stoją one przy jednym z budynków, ale sporo z nich wywieziono też do muzeów. Na obszarze Monte Alban znajdują się również stele. Na ścianach niektórych budynków można oglądać hieroglify (mowa oczywiście o piśmie piktograficznym ludów Mezoameryki, które także określa się jako „hieroglify”).

Trochę dalej na północ znajduje się kompleks grobowców. Dziś jest on raczej trochę zapuszczony i niewiele z niego zostało. Podobnie jak z budynków mieszkalnych, które najczęściej były wykonane z cegły adobe z kamiennymi fundamentami. Czasem właśnie widzi się fundamenty. Wokół miasta zaś znajdowały się pola uprawne. Było ono samowystarczalne.

Monte Alban – zwiedzanie

Zwiedzanie stanowiska archeologicznego Monte Alban zajmuje około dwóch godzin. Więcej, jeśli chce się zobaczyć muzeum. Jest ono częścią kompleksu, wchodzi się tam na jednym bilecie, oczywiście o ile samo muzeum jest otwarte. My trafiliśmy na okres, gdy było zamknięte. Natomiast po przejściu przez bramkę ruiny wyglądają dość niepozornie, ale to tylko pierwsze wrażenie. To rozległe miejsce, więc do głównej części trzeba dopiero dotrzeć. Prawdę mówiąc, same okolice Monte Alban to także teren, gdzie można wybrać się na spacer z widokami i dojść do niewielkich ruin poza głównym kompleksem. Zwiedzać można samodzielnie lub z przewodnikiem, acz w tym wypadku jakoś oni niespecjalnie proponowali swoje usługi. Monte Alban to jedno z nielicznych stanowisk archeologicznych w Meksyku, w którym wciąż można przynajmniej częściowo wspiąć się na niektóre piramidy. Fakt, nie są one duże i imponujące jak w innych miejscach, ale z drugiej strony wciąż oferują niesamowite widoki okolicy.

Parking jest darmowy. Właściwie są tu dwa parkingi, jeden trochę dalszy, spokojniejszy. Drugi zaś jest tuż przy wejściu, tam też mieszczą się wszystkie sklepiki z pamiątkami. Są ulokowane jednak tak, że łatwo jest je obejść. Pomijając dojazd wynajętym samochodem, najłatwiej dojechać tu z miasta Oaxaca busem lub taksówką. W obu przypadkach zazwyczaj trzeba się dogadać z kierowcą na temat czasu powrotu. Na terenie stanowiska nie ma żadnych sklepików czy handlarzy, więc koniecznie trzeba pamiętać o wodzie. Zwłaszcza, że teren ten praktycznie pozbawiony jest cienia. Stąd dobrze mieć też krem przeciwsłoneczny i coś na głowę.

Monte Alban w filmie i kulturze

Monte Alban ma także swój wpływ na kulturę. W komedii „Nacho Libre” (2006) Jareda Hessa, opowiadającej o wrestlingu meksykańskim czyli Lucha libre, pod koniec filmu luchador (który normalnie jest zakonnikiem) wraz z dziećmi jedzie na wycieczkę do Monte Alban. Warto wspomnieć, że Lucha libre jest bardzo popularne w Meksyku także kulturowo. Główna różnica względem inny form wrestlingu polega na tym, że walczący (luchadorzy) mają na twarzach maski i nigdy nie ujawniają swej prawdziwej tożsamości. Maski w tym typie to jedna z częstszych pamiątek z Meksyku.

W Monte Alban kręcono także film „Ważny człowiek” (1961) Ismaela Rodrigueza. W przypadku obu filmów, zdjęcia powstawały w okolicy Oaxaci, a samo stanowisko archeologiczne jest dodatkiem. Natomiast istnieje też marka mezcalu „Monte Alban Mezcal Tequila”. Oaxaca słynie z produkcji Mezcalu, ale o tym przy wpisie o Oaxace.

Jeśli spodobał Ci się wpis, śledź nas na Facebooku.

Szlak meksykański
Monte Alban
Share Button

Komentarze

Rekomendowane artykuły