Archiwum kategorii: Przewodnik

Mołdawia: Informacje praktyczne

Mołdawia. Kompendium wiedzy, czyli informacje praktyczne. Mołdawię odwiedziliśmy we wrześniu 2021 roku, wtedy też weryfikowaliśmy informacje na miejscu.

Mołdawia: Informacje podstawowe

Uwagi ogólne: Mały, czysty, sympatyczny kraj, z silnymi wpływami rumuńskimi i w mniejszym stopniu rosyjskimi naleciałościami. Słynący z produkcji win i to właśnie winnice oraz winne piwnice stanowią jego największą atrakcję.

Klimat: Umiarkowany, północ kraju jest bardziej wilgotna, południe suchsze.

Język: Mołdawski, który w pewien sposób jest dialektem rumuńskiego, czasem te języki są wręcz utożsamiane. Nie jest to typowy dialekt. Istnieją pewne różnice w pisowni, czy słownictwie, bowiem oba kraje mają osobne rady językowe. Drugi często używany język to rosyjski (w Naddniestrzu wręcz pierwszy). W turystyce bardziej zorganizowanej angielski stoi na dobrym poziomie, pozostałej raczej na poziomie komunikatywnym.

Baza noclegowa: Bez problemu, całkiem sporo hoteli, które można znaleźć na portalach typu Booking.com, są też mniejsze pensjonaty. Niestety wiele z nich to raczej mieszkania przerobione na hotele, a nie rodzinne pensjonaciki.

Strefa czasowa: UTC+3 – lato, UTC+2 – zima. Czyli godzina wcześniej niż w Polsce.

Mołdatwia: Transport

Dojazd: LOT lata do Kiszyniowa (chwilowo wstrzymane). Można też dojechać samochodem przez Słowację i Rumunię, ewentualnie przez Ukrainę (gdy będzie to bezpieczne).

Samochody i transport: Transport lokalny to głównie marszrutki, one pokrywają większość połączeń. Natomiast bardzo wygodnie poruszać się po Mołdawii samochodem, pozwala to zaoszczędzić wiele czasu. Minusem może być problem z wjazdem do Naddniestrza, nie wszystkie wypożyczalnie na to pozwalają.

Uber: Ubera nie ma, działa Yandex Taxi.

Mołdawia: Prawo

Wiza: Wystarczy paszport.

Przepisy celne: Nic szczególnego.

Prawo i obyczaje: Nic szczególnego.

Dni wolne: Sobota, niedziela.

Drony: Ograniczenia standardowe, należy mieć pozwolenie w parku narodowym czy rezerwatach. Prawo mołdawskie specjalnie nie zajęło się dronami.

Krzew winny, Cricova, Mołdawia
Krzew winny, Cricova, Mołdawia

Bezpieczeństwo w Mołdawii

Szczepienia wymagane: Nic szczególnego.

Choroby: Choć to Europa, to jednak występuje tu cholera, przede wszystkim w Naddniestrzu, w okolicach Tyraspola. Nie zaleca się korzystać ze zbiorników wodnych z powodu wysokiego ryzyka występowania tej choroby (także w Mołdawii). Także woda z kranu nie jest zdatna do picia bez uzdatnienia.

Bezpieczeństwo kryminalne i polityczne: Jeśli chodzi o drobną przestępczość, to jest to spokojny i bezpieczny kraj. Politycznie jednak panuje tu dość skomplikowana sytuacja, przede wszystkim z samozwańczą Mołdawską Republiką Naddniestrza. Ta, ze wsparciem rosyjskim, oderwała się w 1992 zbrojnie i do dziś nie udało się zakończyć procesu pokojowego. Ryzyko eskalacji raczej nie jest duże, niemniej jednak w Naddniestrzu stacjonują wciąż wojska rosyjskie. Wjazd wiąże się z kontrolą paszportową, ale nie wbijają pieczątek. Należy wiedzieć o tym, że pobyt przekraczajmy 24 godziny podlega obowiązkowi meldunkowemu i za brak jego dopełnienia grozi wysoka grzywna.

Bezpieczeństwo naturalne: Sporadycznie mogą wystąpić trzęsienia ziemi, na ogół o niewielkiej sile. Jednak w 1941 roku Kiszyniów został zniszczony w wyniku wstrząsów. Nie jest to jednak ryzyko, które bierze się pod uwagę.

Mołdawia: Płacenie

Waluta: Lej mołdawski (MDL) składający się ze 100 banów. Naddniestrze ma własną walutę – Rubel naddniestrzański – czyli 100 kopiejek.

Płatności kartą i bankomaty: W miejscach turystycznych płatności kartą są raczej powszechne. Właściwie nie musieliśmy używać gotówki. W Naddniestrzu jest z tym jednak gorzej, tam karty zagraniczne nie są uznawane.

Napiwki: Nie są standardem, ale w restauracjach jak zwykle mile widziane.

Prąd i komunikacja w Mołdawii

Internet: Korzystaliśmy z internetu w hotelach, nie było z tym problemu.

Telefony: Roaming dostępny.

Telefon alarmowy: 112.

Gniazdka elektryczne: Jak w Polsce.

Kuchnia mołdawska

Jedzenie wegetariańskie i lokalne specjały: Nawet w lokalnej kuchni jest sporo dań, które przypadną wegetarianom do gustu. Zaczynając od mamałygi. W Kiszyniowie (i nie tylko, filie są też w Rumunii) istnieje sieć fastfoodowa – „La Plăcinte”, która oferuje lokalną kuchnię w przystępnych cenach. Była to dla nas właściwie jedyna okazja, by skosztować kuchni mołdawskiej.

Inną kulinarną ciekawostką jest dżem (konfitura) z zielonych orzechów włoskich. Przepis znany jest w wielu krajach należących do dawnego Imperium Osmańskiego, ale produkt ten dość mocno kojarzy się z Mołdawią. Bez problemu można go kupić w większości sklepów spożywczych.

Alkohol: Dostępny bez problemu. Mołdawia do kraj wina i zwiedzając winnice można kupić, ale i skosztować wina. Niektóre zwiedzanie piwnic są powiązane z degustacją. Mołdawia to dobre miejsce dla turystyki winiarskiej (enoturystyka).

Dostępność barów i restauracji: W Kiszyniowie problemów nie było, ale w Crivovej już znaleźć wieczorem coś czynnego to był problem (pomijając drogą restaurację przy piwnicach).

Kultura Mołdawii

Religia: Jak wiele krajów byłego ZSRR, tak i w Mołdawii obserwuje się odrodzenie religijne. Dominująca religia to prawosławie.

Ludzie: Spokojni, otwierają się na turystów.

Toalety: Typ europejski, ale zdarzały się w niektórych miejscach tureckie.

Drażliwe tematy: Najbardziej problematyczny jest dla nich status Naddniestrza. Należy też uważać, gdy nazywa się ich Rumunami. Cześć społeczeństwa dążyła do połączenia Mołdawii z Rumunią, ale była to jedna z przyczyn oderwania się Naddniestrza.

Turystyczny niezbędnik

Oznaczenia i drogowskazy: W Kiszyniowie jeszcze te oznaczenia są, na trasie znaki także występują. Ale w wielu miejscach trzeba jednak posiłkować się mapą.

Informacja turystyczna i mapy: Raczej średni, żeby nie pisać słaby. W większości przypadków najłatwiej pytać ludzi z okolicy. Czasem w hotelach pomagają. Niestety turystyka to gałąź, która dopiero będzie się rozwijać.

Gdzie szukać informacji: Oficjalna strona to moldova.travel.

Jeśli podobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak mołdawski
Praktycznie

Norwegia: Informacje praktyczne

Norwegia. Kompendium wiedzy, czyli informacje praktyczne. Norwegię odwiedziliśmy ostatnio w marcu 2022, wtedy też weryfikowaliśmy informacje na miejscu.

Norwegia: Informacje podstawowe

Uwagi ogólne: Jeden z najdroższych krajów na świecie. Jednocześnie Norwegia jest mocno poukłada, przemyślana, spokojna i piękna. Słynie ze wspaniałej, surowej przyrody.

Klimat: Umiarkowany morski na południu i w centrum kraju, umiarkowany chłodny morski po subpolarny na północnych wybrzeżach.

Język: Norweski, ale znajomość angielskiego jest powszechna.

Baza noclegowa: Turystyka jest w Norwegii istotna, więc ze znalezieniem hotelu problemu nie ma. Gorzej, gdy ma się mały budżet. Dlatego latem ludzie wybierają się tu pod namiot, by ograniczyć koszty. Namioty właściwie można rozbijać wszędzie – za sprawą prawa Allemannsretten (to samo jest w Szwecji czy Finlandii, trochę bardziej ograniczone w Islandii).

Strefa czasowa: Jak w Polsce.

Norwegia: Transport

Dojazd: Można dojechać samochodem, posiłkując się mostami (jak most nad Sundem w Malmö) lub promami. Można dopłynąć, są popularne rejsy po norweskich fiordach. Można też dolecieć, całkiem duża siatka wspierana przez połączenia Norwegiana czy SASa, ale zwłaszcza do Oslo i kilku miejsc turystycznych latają z Polski tanie linie. Warto jednak pamiętać, że w przypadku rejsów przesiadkowych w Norwegii (np. lecąc do Tromso czy Stavanger przez Oslo), w Oslo będzie trzeba odebrać bagaż i przejść ponownie przez kontrolę.

Samochody i transport: Dobrze rozbudowana sieć dróg, jednak należy pamiętać, że autostrady są płatne. Na południu rozbudowana jest też sieć kolejowa. Jest droga na nasze warunki, ale też nie zawsze punktualna. Strona kolei – vy.no.

Autobusy także nie należą do najtańszych, więc może się okazać, że wynajęcie samochodu bardziej się kalkuluje.

Uber: Uber obecnie działa w Oslo. Natomiast z powodu konfliktu z taksówkarzami już raz opuścił Norwegię.

Norwegia: Prawo

Wiza: Wystarczy dowód, strefa Schengen.

Przepisy celne: Nic szczególnego.

Prawo i obyczaje: Nic szczególnego.

Dni wolne: Sobota, niedziela. Niedziela jest jednocześnie dniem wolnym od handlu.

Drony: W Norwegii zaimplementowano europejskie rozwiązania prawne. Jednocześnie są dodatkowe ograniczenia. Drona trzeba widzieć. Nie wolno fotografować innych ludzi, naruszając ich prywatność. Więcej o lotach i rejestracji można przeczytać tutaj.

Opera w Oslo, Norwegia
Opera w Oslo, Norwegia

Bezpieczeństwo w Norwegii

Szczepienia wymagane: Nic szczególnego.

Choroby: Nic szczególnego.

Bezpieczeństwo kryminalne i polityczne: Pomijając incydenty jak przypadek Breivika, jak cała Skandynawia to spokojne i bezpieczne miejsce.

Bezpieczeństwo naturalne: Im dalej na północ, tym bardziej trzeba uważać na pogodę, przede wszystkim mróz. Natomiast zwłaszcza na Svalbardzie (wliczając w to Longyearbyen) zagrożeniem są niedźwiedzie polarne.

Norwegia: Płacenie

Waluta: Korona norwerska (NOK), określana też symbolem kr. W teorii dzieli się na 100 øre, jednak to bardziej historyczny podział. Obecnie najmniejsza moneta to 1 korona.

Płatności kartą i bankomaty: Nie mieliśmy powodu by korzystać z bankomatów, wszystko opłacaliśmy kartą.

Napiwki: Są wliczane w cenę.

Prąd i komunikacja w Norwegii

Internet: Korzystaliśmy z Internetu w roamingu.

Telefony: Roaming dostępny, co więcej obecnie działa tu Roam like at home.

Telefon alarmowy: 112 (policja), 110 (straż pożarna), 113 (służby medyczne).

Gniazdka elektryczne: Jak w Polsce.

Kuchnia norweska

Jedzenie wegetariańskie i lokalne specjały: Jeśli chodzi o jedzenie tradycyjne to problem przeważają potrawy mięsne i rybne, niemniej jednak otwartość na dania wegańskie i wegetariańskie sprawia, że odpowiedniki są łatwo dostępne. Choćby w budkach z hotdogami. Natomiast często problemem jest trafić na lokalną kuchnię. Raczej sporo włoszczyzny, chińszczyzny.

Tradycyjna kuchnia norweska to choćby Smørbrød, czyli kanapka z serem, wędliną lub rybą. Tradycyjny bufet norweski nazywa się Koldtbord.

Alkohol: Podobnie jak na Islandii alkohol jest dość mocno ograniczony w Norwegii. Mocniejsze alkohole, pomijając bary czy restauracje, można kupić jedynie w państwowych sklepach, które działają w ograniczonych godzinach. Sieć Vinmonopolet ma obecnie 252 placówki w całej Norwegii.

Zaś jeśli chodzi o lokalne alkohole, to najbardziej znana jest wódka Akvavit.

Dostępność barów i restauracji: Zazwyczaj nie ma problemu ze znalezieniem czegoś, w Norwegii jest bogata oferta dla turystów.

Kultura Norwegii

Religia: Znów przykład kraju skandynawskiego, bardzo podobnie jak w Danii. Statystyki mówią, że 70% obywateli przynależy do Norweskiego Kościoła Protestanckiego. 10% należy do innych wyznań. Jednocześnie jakieś 22% Norwegów w ogóle wierzy w Boga. Efekt jest taki, że kościoły są raczej opustoszałe, zaś ich zwiedzanie jest utrudnione. Często są zamknięte. Przywiązanie do religii jest raczej wyrazem tradycji i wspólnoty narodowej, niż duchowych potrzeb.

Ludzie: Pomocni, ale wycofani, trzymający dystans.

Toalety: Typ europejski.

Drażliwe tematy: Dwa tematy historyczne powodują niechęć. Pierwsze: wszelkie porównywania za Szwecją. Norwegowie byli najechani przez Szwecję, więc zależy im na ukazaniu własnej odrębności kulturowej i historycznej. Druga sprawa to Samowie (Lapończycy) i próby ich przymusowej norwegizacji. To także temat, którego wolą nie poruszać. Ale że kobiety w XIX wieku nie uczestniczyły wyprawach polarnych to już ich boli i biją się w pierś.

Turystyczny niezbędnik

Oznaczenia i drogowskazy: Wystarczające.

Informacja turystyczna i mapy: Faktycznie sporo jest dziś w internecie, ale nawet na lotniskach komunikacja do miast jest dość sprawnie opisana.

Gdzie szukać informacji: Jest wiele stron lokalnych, które często oferują też możliwość kupienia wycieczek. Oficjalna to VisitNorway. Sporo Polaków wyemigrowało do Norwegii i także publikuje porady w sieci.

Jeśli podobał Ci się ten wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak norweski
Praktycznie

Kenia: Informacje praktyczne

Kenia kompendium wiedzy, czyli informacje praktyczne. Kenię odwiedziliśmy ostatnio w sierpniu 2021, wtedy też weryfikowaliśmy informacje na miejscu.

Kenia: Informacje podstawowe

Uwagi ogólne: Zróżnicowany kraj: z jednej strony rozwijająca się gospodarka Afryki, z drugiej stosunkowo tanie miejsce dla turystów. Z trzeciej zaś, zwłaszcza tam, gdzie mamy do czynienia z naturą i safari, dość drogie. Jeździ się tu przede wszystkim dla pięknej przyrody, ewentualnie, by odpocząć na wybrzeżu.

Klimat: Równikowy monusnowy. W pasie nabrzeża i w górach wilgotny, zaś na pozostałym obszarze suchy. Okolice Mombasy są bliskie poziomu morza, część parków czy Nairobi znajduje się na wysokości 1500 – 2000 m n.p.m. Efekt jest taki, że nie występują tam wszędzie upały.

Język: Angielski jest językiem oficjalnym, masajski (Maa) narodowym. Występuje tu przeszło czterdzieści języków lokalnych.

Baza noclegowa: W miastach można posiłkować się serwisami typu Booking, nie ma z tym problemu. Natomiast wiele noclegów, zwłaszcza kampingów, załatwiają agencje organizujące safari.

Strefa czasowa: UTC+3, bez zmian na czas letni i zimowy. Czyli godzina wcześniej niż w Polsce w lecie, dwie w zimie.

Kenia: Transport

Dojazd: Właściwie zostaje tylko samolotem. Duzi przewoźnicy mają zarówno Mombasę, jak i Nairobi w swojej siatce, do Mombasy latają też z Polski loty czarterowe.

Samochody i transport: Panuje ruch lewostronny. Między Kenią a Mombasą działa linia kolejowa, która jest wykorzystywana przez turystów. Działają też linie autobusowe, ale zazwyczaj ciężko kupić bilet bez wyprzedzenia. Można też próbować poruszać się busikami.

Uber: Działa w dużych miastach jak Nairobi czy Mombasa.

Kenia: Prawo

Wiza: Wiza potrzebna i należy o nią aplikować przed wyjazdem na stronie Evisa.go.ke/evisa.html. Tam też dokonuje się płatności. W przypadku wiz turystycznych to zazwyczaj formalność.

Przepisy celne: Nie wolno wywozić kości słoniowej, muszli, korali i skór dzikich zwierząt. Zwłaszcza to pierwsze jest szczególnie na celowniku służb celnych, a za próbę wywozu pamiątek z kości słoniowej są srogie kary.

Prawo i obyczaje: W teorii zakazane jest używanie i wwożenie torebek foliowych. W praktyce jednak są używane. Nielegalny jest homoseksualizm.

Dni wolne: Sobota, niedziela.

Drony: Oficjalnie dronów nie można wwozić ani używać w parkach. Można próbować uzyskać zezwolenie, do tego trzeba mieć licencję pilota. Grzywny za nielegalne używanie dronów są bardzo duże.

Flaga kenijska w Mombasie (Kenia)
Flaga kenijska w Mombasie (Kenia)

Bezpieczeństwo w Kenii

Szczepienia wymagane: Jeśli przyjeżdżamy z Europy to nie ma. W przypadku innych państw afrykańskich może być wymagane szczepienie przeciw żółtej febrze. Dodatkowo warto zrobić / przypomnieć sobie pakiet szczepień na WZW A i B, dur brzuszny, cholerę,tężec, menigokoki oraz wściekliznę.

Choroby: Jak w Tanzanii jest to teren z ryzykiem malarycznym. Starają się z tym walczyć, ale gwarancji nie ma. Zwłaszcza w porze deszczowej. Warto więc rozważyć branie Malarone’u. Malarone można też zastąpić trochę tańszym zamiennikiem – Falcimar. Oprócz malarii na stronach medycyny podróży można zapoznać się z całym katalogiem groźnych chorób, których ryzyko zakażenia się jest całkiem realne. Żeby wymienić najciekawsze: szigeloza, skórna larwa wędrująca, wąglik, denga, ameboza.

Bezpieczeństwo kryminalne i polityczne: Północ ma niechlubną renomę, lepiej unikać okolic granic Etiopii, Sudanu czy Somalii, także z powodu incydentów terrorystycznych. Południe jest pod tym względem spokojniejsze. Nairobi i w mniejszym stopniu Mombasa mają z kolei problemy z przestępczością i kradzieżami. Choć w Mombasie nie dało się tego odczuć.

Bezpieczeństwo naturalne: Bardzo podobne jak w przypadku Tanzanii. Największe zagrożenie stanowią komary, muchy tse-tse, słonie i hipopotamy, dopiero później drapieżniki. W przypadku safari należy zachować ostrożność, używać repelentów i słuchać się przewodnika.

Kenia: Płacenie

Waluta: Szyling kenijski (KES) składający się ze 100 centów.

Płatności kartą i bankomaty: Bankomaty są dostępne, ale nie wszystkie chciały akceptować europejskie karty (zwłaszcza na prowincji). Płatność kartą w większych ośrodkach popularna, choć nie zawsze powszechna. Miejsca turystyczne jednak są pod tym względem trochę zacofane, wolą walutę (najlepiej dolary). Natomiast zamiast karty często robi się tu płatności telefonem i specjalną usługą M-Pesa – za pomocą SMSów.

Napiwki: Napiwki są standardem, przede wszystkim dla kierowców czy przewodników, acz zazwyczaj o nie się nie dopominają.

Prąd i komunikacja w Kenii

Internet: Warto kupić kartę SIM Safaricom, która niestety nie jest dostępna na lotnisku w Nairobi, ale ma całkiem sporą sieć sklepów, także w mniejszych miejscowościach. Safaricom ma bardzo dobre pokrycie kraju, wliczając to też spore części parków narodowych. Bez problemu można kupić pakiet na miesiąc.

Telefony: Roaming dostępny.

Telefon alarmowy: 112.

Gniazdka elektryczne: Brytyjskie.

Wtyczka typu brytyjskiego
Wtyczka brytyjska

Kuchnia kenijska

Jedzenie wegetariańskie: Na safari dostępne bez problemu. Jest tu sporo dań warzywnych, więc coś powinno się znaleźć. Na wybrzeżu pomagają też wpływy hinduskie.

Alkohol: Dostępny bez problemu, często także na kempingach.

Dostępność barów i restauracji: W częściach turystycznych problemu nie ma. Poza nimi bywa różnie, choćby w centrum Mombasy trudno cokolwiek znaleźć, pozostaje się posiłkować hotelami, lub streetfoodem.

Kultura Kenii

Religia: Kraj w większości chrześcijański (protestancki). Na wybrzeżu duże skupiska muzułmanów, ale i hinduistów.

Ludzie: W porównaniu z Tanzańczykami bardziej wycofani, ale przy tym przyjaźni, jak się już zacznie rozmowę.

Toalety: Zazwyczaj typ europejski, acz zdarzały się tureckie.

Drażliwe tematy: Kłusownictwo (i zorganizowane polowania dla turystów) oraz pieniądze. Dla wielu Europa jest krajem bardzo bogatym, w którym rozdaje się pieniądze za nic. Widzą świat przez pryzmat Amerykanów i skoro dla nich coś jest tanie, to dla innych Europejczyków też.

Turystyczny niezbędnik

Oznaczenia i drogowskazy: Średnio. W Mombasie zabytki raczej nie są oznaczone, na drogach zdecydowanie lepiej, ale też bez wyszczególnienia atrakcji.

Informacja turystyczna i mapy: Tę rolę pełnią przede wszystkim agencje turystyczne.

Gdzie szukać informacji: Głównie pozostają przewodniki, albo strony agencji turystycznych. Kenia ma renomę i przynajmniej na razie specjalnie nie próbuje się reklamować.

Jeśli podobał Ci się ten wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak kenijski
Praktycznie

Cypr Północny: Informacje Praktyczne

Cypr Północny – kompendium wiedzy, czyli informacje praktyczne. Cypr Północny odwiedziliśmy ostatnio w listopadzie 2019, wtedy też weryfikowaliśmy informacje na miejscu.

Cypr Północny: Informacje podstawowe

Uwagi ogólne: To dość dziwny twór. Formalnie jest czymś pomiędzy autonomią a strefą okupowaną (choć tam tego nie widać), samozwańcze państwo od 1983 roku. Praktycznie niewiele brakuje do faktycznej niepodległości. Granice są, przejścia są, wydają własne wizy. Niepodległość uznaje jedynie Turcja. Proces ten został zatrzymany wraz z wejściem południowego Cypru do Unii Europejskiej. Od tego czasu status Cypru Północnego pozostaje nieokreślony. Są zarówno czynione starania, by przyłączyć go do południowego, utrzymać „niepodległość” jak i przyłączyć go do Turcji.

Klimat: Śródziemnomorski. Latem oblegany przez turystów. Do zwiedzania doskonale nadają się także jesienne czy zimowe miesiące jak listopad.

Język: Turecki i grecki. Znajomość angielskiego i rosyjskiego również zaskakująco dobra.

Baza noclegowa: Przede wszystkim jest dużo hoteli w klasie turystycznej. Zwłaszcza po sezonie jest w czym wybierać.

Strefa czasowa: UTC + 3, godzinę lub dwie wcześniej niż w Polsce. Brak zmian stref czasowych.

Cypr Północny: Transport

Dojazd: Formalnie na Cypr Północny można dostać się tylko przez Cypr południowy. Jest wiele przejść, zaś ich przekroczenie nie stanowi problemu (także samochodem), o ile przylecieliśmy na Cypr południowy. Na Cypr Północny można też dostać się z Turcji, ale uwaga, wówczas przekroczenie granicy z południowym jest niemożliwe. Może być uznawane za nielegalne dostanie się na terytorium kraju, co wiąże się z konsekwencjami.

Samochody i transport: Uwaga: obowiązuje ruch lewostronny.

Drogi są darmowe, wynajęcie samochodu nie stanowi problemu. W większych miastach jedynie parkingi bywają płatne. Większość działa jak na zwykłym Cyprze. Z tym że większość wypożyczalni nie pozwala na przekraczanie granic.

Uber: Nie działa na Cyprze, a taksówki raczej są drogie.

Cypr Północny: Prawo

Wiza: Przydaje się paszport. W przypadku dowodu podobno możliwe jest przekroczenie granicy, ale nawet nie próbowaliśmy.

Przepisy celne: Bardziej jak w Turcji. Dotyczy to choćby podróbek, które można tu kupić, ale wniesienie ich do Unii już będzie problemowe.

Prawo i obyczaje: Nic szczególnego, kraj muzułmański.

Dni wolne: Sobota, niedziela.

Drony: Raczej standardowo. Formalnie regulacje cypryjskie są bardziej restrykcyjne niż tureckie, ale jednocześnie na Cyprze sami podchodzą do nich nierygorystycznie. Więc trzeba unikać tłumów, zabytków i tak dalej.

Bezpieczeństwo w Cyprze Północnym

Szczepienia wymagane: Brak. Ale warto mimo wszystko standardowe na żółtaczkę typu A i B zrobić, a także być zaszczepionym na błonicę, krztusiec i wściekliznę.

Choroby: W teorii nic istotnego.

Bezpieczeństwo kryminalne i polityczne: Niska przestępczość, kraj bezpieczny.

Bezpieczeństwo naturalne: Nic istotnego.

Flagi Cypru Północnego i Turcji (Nikozja, Cypr Północny)
Flagi Cypru Północnego i Turcji (Nikozja, Cypr Północny)

Cypr Północny: Płacenie

Waluta: Lira turecka, ale Euro bywa przyjmowane.

Płatności kartą i bankomaty: Płatności kartą jak najbardziej działają. W miejscach turystycznych rozpowszechnione, nie musieliśmy wyciągać lir z bankomatu (te widzieliśmy).

Napiwki: Wskazane jest 10%, czasem bywa doliczane do rachunku.

Prąd i komunikacja w Cyprze Północnym

Internet: Dostęp normalny, żadnych restrykcji i cenzury.

Telefony: Roaming dostępny.

Telefon alarmowy: 112

Gniazdka elektryczne: Typ brytyjski, wymagana przejściówka.

Wtyczka typu brytyjskiego
Wtyczka brytyjska

Kuchnia Cypru Północnego

Jedzenie wegetariańskie: Tu jest więcej kuchni tureckiej. Już nawet w Nikozji Północnej można spokojnie kupić baklawę, chałwę i inne frykasy w sposób taki w jaki sprzedawane jest to w Turcji (sklepiki, nie tylko kawiarnie). Do tego dochodzą falafele i inne tego typu dania.

Alkohol: To znów dość intrygująca kwestia. Nakładanie się dwóch kultur sprawia, że nie podchodzą do alkoholu tak rygorystycznie jak w krajach muzułmańskich. Zresztą w przypadku Turcji też ta polityka w wielu miejscach jest elastyczna. Choć nie należy się spodziewać, że alkohol kupi się wszędzie.

Dostępność barów i restauracji: Tam gdzie żyją z turystyki, nie ma problemu.

Kultura Cypru Północnego

Religia: Dominuje islam.

Ludzie: Turcy, ekspresyjni.

Toalety: Typ europejski, najczęściej.

Drażliwe tematy: Niepodległość, Grecja, wejście do Unii Europejskiej.

Turystyczny niezbędnik

Oznaczenia i drogowskazy: Czasem ich trochę brakuje, ale jeszcze tragedii nie ma.

Informacja turystyczna i mapy: Tu też jest pewien problem, bowiem to kraj, który żyje w pewnym zawieszeniu. Nie ściąga tylu turystów, ile przybywa na południowy Cypr.

Gdzie szukać informacji: Oficjalna strona to VisitNorthCyprus. Są też polskie strony poświęcone całemu Cyprowi jak choćby Cypr24.eu.

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak północnocypryjski
Praktycznie

Albania: Informacje praktyczne

Albania kompendium wiedzy, czyli informacje praktyczne. Albanię odwiedziliśmy ostatnio w maju 2021 roku, wtedy też weryfikowaliśmy informacje na miejscu.

Albania: Informacje podstawowe

Uwagi ogólne: Dziwny kraj, doświadczony przez historię. W czasach komunistycznych bardzo mocno wyizolowany i popadający w pewnego rodzaju paranoję, czego efektem jest duża liczba bunkrów, ale też złe opinie w krajach byłej Jugosławii (uważają, że Albania jest biedna i zacofana). Polska i szerzej międzynarodowa nazwa kraju – Albania – wywodzi się z greckich i rzymskich przekazów historycznych. Natomiast sami mieszkańcy nazywają swój kraj Shqipëri (Shqipëria), co pochodzi od słowa Shqipoj oznaczającego mówić wprost, otwarcie, czy bez zbędnych ceregieli. Oddaje ona dość mocno ducha Albanii, gdzie ludzie niezbyt przejmują się dziś tym, co jest, przyjmują raczej wszystko jak leci i robią swoje. Z boku wygląda to trochę jak olewactwo czy bylejakość. Jednocześnie jest to kraj biedny, miejscami zacofany, znajdujący się we wpływach tureckich, co nie podoba się części obywateli, a przy tym pełny kontrastów, które widać choćby na ulicach, gdzie najnowsze drogie samochody mijają furmanki. No i dużo się tu buduje choćby nowych świątyń.

Klimat: Albania mieści się w podzwrotnikowej strefie klimatycznej typu śródziemnomorskiego na nizinach, gdzie jest na ma dostęp do ciepłego morza. Jednak wysokie góry (ponad 2000 m.n.p.m.) dają wyraźnie odczuć klimat górski. Ogólnie można kraj podzielić na ciepłą część zachodnią nad morzem, gdzie mogą występować susze i pożary oraz chłodny obszar górski. Zimą można natrafić na spore opady śniegu i mróz z prawdziwego zdarzenia. Znaczne są różnice między nizinami a górami, a ponieważ drogi przebiegają często przez pasma górskie, w ciągu dnia można wielokrotnie odczuć zmianę klimatu i należy być przygotowanym na każdą ewentualność pogodową. Do plażowania najlepszy jest czas od późnej wiosny do końca lata, ewentualnie także wczesna jesień.

Język: Albański, ale w turystyce przynajmniej próbują angielskiego lub rosyjskiego. Dość dużo osób zna tu włoski, więc znajomość włoskiego lub choćby hiszpańskiego może być pomocna.

Baza noclegowa: Bez problemu można znaleźć hotele i inne noclegi. Poza riwierą warto skorzystać z pensjonatów. Tam mieliśmy najlepsze śniadania i możliwość poznania ludzi.

Strefa czasowa: Jak w Polsce.

Albania: Transport

Dojazd: Samolotem. Można dostać ciekawe loty, także czarterowe do Tirany. Póki co nie latają tam jednak tanie linie. Dojazd samochodem także możliwy, zwłaszcza gdyby chcieć to połączyć z Chorwacją czy Czarnogórą lub Macedonią Północną.

Samochody i transport: Drogi są darmowe, ale ich stan pozostawia wiele do życzenia. I nie chodzi tu tylko o nawierzchnię, a rozplanowanie. W wielu miejscach sprawiają wrażenie jakby wylano asfalt na istniejące drogi z czasów rzymskich, bez ich prostowania. Z tego powodu sieć dróg krajowych jest wąska, kręta, przez to często zakorkowana. Przejechanie małych odległości zajmuje sporo czasu. Pasma górskie nie pomagają, brakuje tuneli. W efekcie czasem między dwoma miejscowościami, które są oddalone od siebie 20 kilometrów, najkrótsza droga to ponad 60 kilometrów i jakieś dwie godziny jazdy. Stan ten powoli się poprawia, drogi są budowane, ale potrzeba wielu lat na zmianę stanu rzeczy.

W przypadku transportu zorganizowanego najlepiej działają marszrutki (tu pod nazwą furgon), ale znów tylko między pewnymi, głównymi punktami. Inaczej jesteśmy zadni na samochód.

Swoistą ciekawostką i dodatkową atrakcją jest przeprawa promowa przez jezioro Koman. Pozwala ona zaoszczędzić dużo czasu po krętych drogach, ale przede wszystkim jest technicznym rozwiązanie, które upodobali sobie turyści.

Uber: Brak.

Albania: Prawo

Wiza: Nie jest potrzebna. Wjazd na paszport.

Przepisy celne: Standardowe, przy wjeździe niespecjalnie się czymkolwiek przejmowano.

Prawo i obyczaje: W teorii jest to kraj muzułmański, formalnie bardziej ateistyczny, ale z powodu wieloletniej izolacji raczej oczekują większego stonowania ubioru czy zachowania. Więc nawet nie do końca sami przestrzegają rygorów w świątyniach. Niemniej jednak nie zaleca się zbytniej „frywolności”.

Dni wolne: Sobota, niedziela.

Drony: Niektóre źródła sugerują, że właściwie nie ma praw dotyczących dronów w Albanii. W każdym razie należy trzymać się standardowych ograniczeń.

Bezpieczeństwo w Albanii

Szczepienia wymagane: Brak. Warto jednak standardowo być zaszczepionym na wirusowe zapalenie wątroby, odnowić obowiązkowe szczepienia (takie jak tężec, błonica, krztusiec). Ponieważ z wyjazdami do Albanii często wiążą się wycieczki po górach i lasach, dobrze byłoby zaszczepić się na kleszczowe zapalenia mózgu i wściekliznę.

Choroby: W teorii nic istotnego, ale występuje tam gruźlica i kleszczowe zapalenie mózgu. Problemem jest także rozprzestrzeniony wirus HIV z powodu przygodnych kontaktów seksualnych.

Bezpieczeństwo kryminalne i polityczne: Przestępczość niska, ale trzeba uważać na typowe oszustwa, na przykład zawyżony rachunek w knajpach, czy nagle rosnące ceny wycieczek.

Bezpieczeństwo naturalne: Przede wszystkim związane z górami, tu wiadomo pogoda bywa zwodnicza. Dodatkowo można natknąć się na puszczone samowolnie psy pasterskie. Niestety także na szlakach turystycznych. Latem należy śledzić na bieżąco informacje związane z pożarami.

Albania i bunkry (Wlora)
Albania i bunkry (Wlora)

Albania: Płacenie

Waluta: Lek (ALL) składający się ze 100 qindarek, ale tylko teoretycznie, gdyż najmniejsza moneta to 1 Lek (bardzo rzadka). Czytaliśmy, że jeszcze kilka lat temu ceny podawano czasem w formie sprzed denominacji (1:10), ale my z niczym takim się już nie spotkaliśmy.

Płatności kartą i bankomaty: Bankomaty są (uwaga – nierzadko nieczynne), płatności kartą słabo rozpowszechnione, jeszcze częściej nie akceptowane. Za dużo trafia tu do własnych kieszeni, więc rozliczane paragony i potwierdzenia szybko się tu nie przyjmą.

Napiwki: W restauracji zwyczajowo 10-15%, ale nie naciskają

Prąd i komunikacja w Albanii

Internet: Kupiliśmy internet w karcie Vodafone, działał bez problemu. W większości hoteli też działało wifi.

Telefony: Roaming dostępny.

Telefon alarmowy: 112.

Gniazdka elektryczne: Jak u nas.

Kuchnia albańska

Jedzenie wegetariańskie: Dużego problemu nie ma, choć tradycyjna kuchnia znów niewiele oferuje. Jest bardziej oparta na mięsie i rybach, ale też są bardzo silne wpływy włoskie (pizzy jest sporo, i nie jest traktowana jako włoszczyzna, tylko jako bardziej lokalne danie) oraz greckiej (można znaleźć na południu bezmięsną musakę). Trochę też tureckiej baklawy.

Alkohol: Mimo że jest to kraj formalnie muzułmański, to z dostępnością właściwie nie ma problemów. Lokalnie produkują wina, a także rakiję.

Dostępność barów i restauracji: W większych miejscowościach turystycznych, czy w Tiranie bez problemu. Poza nimi raczej pojedyncze ośrodki. Jadąc samochodem można się posiłkować przydrożnymi barami dla kierowców.

Kultura Albanii

Religia: W praktyce w większości są ateistami. Formalnie 60% to muzułmanie, 10 % katolicy, 7 % prawosławni (ale widać ich zdecydowanie bardziej, sprawiają wrażenie jakby było ich więcej). Warto wspomnieć o Bektaszytach. Bektaszijja lub Bektaszyci to synkretyczny odłam islamu, który łączy zaratusztrianizm, szamanizm, chrześcijaństwo i islam. W Islamie byli uznawani za heretyków. W Albanii cierpieli z powodu prześladowań wszelkich religii, dziś ruch ten się odradza.

Ludzie: Spotkaliśmy się z dwoma typami ludzi. Jednymi traktującymi nas jak gości, bardzo pomocnymi i usłużnymi. Stąd najlepsze śniadania jakie mieliśmy były właśnie w pensjonatach, gdzie nie tylko domowe, świeże jedzenie, ciasta, czasem rakija, ale też gość musi wyjść syty. I drugimi, którym to wszystko jedno, podobnie jak to, jakie usługi oferują (w przypadku pracy w branży turystycznej). Wynika to w dużej mierze z poprzedniego systemu, który doceniał bierność i to tutaj niestety jest mocno widoczne. Bylejakość niestety jest zmorą tego kraju. Tu mamy odwrotność Armenii, gdzie brakuje zasobów, a nie brakuje chęci. Tu zasoby są, ale chęci już niekoniecznie.

Toalety: Zazwyczaj typ europejski, acz zdarzały się tureckie.

Drażliwe tematy: Sąsiedzi: w szczególności do Turcji mają stosunek niejednoznaczny. Są od niej uzależnieni i na nią zdani, ale niekoniecznie za nią przepadają. Trzeba bowiem wiedzieć, że Albańczycy to dumny naród, który chętnie podkreśla swoje dokonania w historii, może nieco dodając im znaczenia, a jednocześnie jest to biedny kraj, od stuleci podległy mocarstwom i uzależniony od sąsiadów. Podobnie problematyczne mogą być relacje z Włochami, których wpływy ekonomiczne są bardzo widoczne. Sami Albańczycy twierdzą natomiast, że skolonizowali sporą część Sycylii (żyje tam faktycznie etniczna grupa, która wywodzi się od albańskich osadników) i chyba na tym należy poprzestać.

Drugi trudny temat to kwestia narkotyków, mafii i przestępczości. Za granicą często się mówi o Albanii w tym kontekście i gościnnym ludziom sprawia to przykrość. Trzeci zaś dotyczy prawa zwyczajowego, czyli Kanun Leki Dukagjiniego. Jednym z jego elementów jest obowiązek krwawej zemsty – Gjakmarrja. Według pewnych informacji jest ona jeszcze praktykowana w niektórych częściach kraju, ale raczej nie jest to temat, którym się szczycą. Jasną stroną prawa zwyczajowego jest honorowe zachowanie Albańczyków podczas II wojny światowej, kiedy Żydzi szukali tutaj schronienia przed Niemcami. Albańczycy czuli się związani swoim prawem i choć mogli czuć do Żydów niechęć z powodów religijnych, nie wydawali ich nazistom.

Turystyczny niezbędnik

Oznaczenia i drogowskazy: O ile oznaczenia drogowe są jeszcze całkiem dobre, o tyle już na szlakach jest problem. Często wszystkie są oznaczone kolorem czerwonym i znalezienie właściwej drogi na skrzyżowaniu szlaków może sprawić problem.

Informacja turystyczna i mapy: W Llogarze centrum turystyczne sprawiało solidne wrażenie. W Valbone nie potrafili nawet powiedzieć, gdzie są szlaki, bo poza noclegami i jedzeniem nie wiedzieli nic więcej. Czyli zależy jak się trafi, lepiej przygotować się we własnym zakresie.

Gdzie szukać informacji: Internet lub przewodniki, Albania niby próbuje stawiać na turystykę, ale też im się jakby nie chciało. Kręci się, bo kręci. Strona Albania.Al jest pełna niedziałających linków.

Jeśli podobał Ci się ten wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak albański
Informacje praktyczne