Archiwum kategorii: Przewodnik

Rozporządzenie RE 261/2004, odszkodowanie za opóźniony, odwołany lot

Skasowany lot? Albo opóźniony? Koszmar, który każdemu może się przytrafić. O ile niedogodności związane z opóźnieniami to jedno, często za tym idą koszty i utracone korzyści. Nie wszystko da się łatwo naprawić, ale czasem warto ubiegać się o odszkodowanie. W przypadku lotów z Unii Europejskiej (lub do niej), bardzo pomaga rozporządzenie RE 261/2004. Skorzystaliśmy z niego kilka razy (choć wolelibyśmy nie) z sukcesem. Dlatego przygotowaliśmy mały przewodnik, jak skorzystać ze swoich praw.

Samolot Precision Air na lotnisku w Arushy. Lot wewnętrzny w Tanzanii, RE 261/2004 nie obowiązuje.
Samolot Precision Air na lotnisku w Arushy. Lot wewnętrzny w Tanzanii, RE 261/2004 nie obowiązuje.

Komu i kiedy przysługuje odszkodowanie na mocy rozporządzenia RE 261/2004?

Tu odpowiedź jest prosta: pasażerom, którzy latają europejskimi liniami, bądź na trasach do UE, z UE lub wewnątrz UE. Pod warunkiem zaistnienia pewnych okoliczności.

Po pierwsze lot musi być albo odwołany albo być opóźniony sumarycznie o więcej niż trzy godziny. Nie około, tylko trzy, co do minuty.

Przejście przez lotnisko na Gibraltarze. W razie potrzeby można powołać się na RE 261/2004, przynajmniej do Brexitu.
Przejście przez lotnisko na Gibraltarze, samolot British Airways. W razie potrzeby można powołać się na RE 261/2004, przynajmniej do Brexitu.

Po drugie są też pewne istotne wykluczenia.

Jeśli przewoźnik poinformuje nas o zmianie lub odwołaniu na minimum 2 tygodnie przed terminem. Albo jeśli w okresie od 2 tygodni do 7 dni zmieni wylot o maksymalnie 2 godziny, a czas przylotu o maksymalnie 4 godziny, to także wszystko jest ok. Analogicznie jeśli w ciągu terminu mniejszego niż 7 dni zmieni przelot zmieniając wylot o maksymalnie godzinę, a przylot o maksymalnie dwie, to też nic nam nie przysługuje.

Samolot All Nippon Airways (ANA) pomalowany na R2-D2 w Tokio
Samolot All Nippon Airways (ANA) pomalowany na R2-D2 w Tokio

Drugi istotny powód, to sprawy, na które przewoźnik nie ma wpływu, czyli tak zwane sytuacje nadzwyczajne. Na to powoływał się choćby Ryanair wskazując problem ze strajkami obsługi naziemnej. Strajk pracowników danej linii nie jest taką sytuacją, choć niektóre linie próbowały w ten sposób wymigać się od odpowiedzialności. Sytuacją nadzwyczajną są także chociażby warunki atmosferyczne niebezpieczne dla lotu, ale awaria samolotu już nie.

Samolot Norwegian Air Shuttle nad Trogirem
Samolot Norwegian Air Shuttle nad Trogirem

Obowiązki przewoźnika

Obowiązkiem przewoźnika jest to, by po pierwsze poinformować pasażera wcześniej o zmianach lub odwołaniu, po drugie udowodnić zwłaszcza te istotne powody zmiany, czyli podać przyczynę. Po trzecie, w przypadku opóźnienia, poinformować go o prawach, włącznie z wspomnieniem tego rozporządzenia.

Samolot linii LATAM, Rio de Janeiro.  Lot wewnętrzny w Brazylii, RE 261/2004 nie działa.
Samolot linii LATAM, Rio de Janeiro. Lot wewnętrzny w Brazylii, RE 261/2004 nie działa.

I tu właśnie zaczyna się zabawa. W naszych przypadkach, narodowy przewoźnik LOT nie poinformował nas o tych prawach (ani innych pasażerów), licząc że nawet jak ktoś się zgłosi, to nie zrobią tego wszyscy. Jak ktoś się zgłosi, to mu się wypłaci, a suma sumarum przewoźnik wychodzi na plus. Natomiast właśnie takie zachowanie linii lotniczej ułatwia potem sprawę z roszczeniami, jak się zna swoje sprawa.

Samolot linii GOL, Rio de Janeiro
Samolot linii GOL, Rio de Janeiro

Ile można odzyskać?

Kwota odszkodowania zależy od długości lotów. Wszystkich. Zatem jeśli lecimy na przykład z Tbilisi lub Erywania do Warszawy, a tam w ramach tego samego biletu mamy przelot do Wrocławia i opóźniony o trzy godziny jest ten drugi segment, to i tak liczy się sumaryczna długość całego lotu (na trasie Tbilisi – Warszawa – Wrocław). Nie ma znaczenia, że pierwszy lot opóźnił się tylko 30 minut, więc nas przeniesiono na kolejny do Wrocławia.

Trasa Amman - Ateny, RE 261/2004 tu już obowiązuje
Trasa AmmanAteny, RE 261/2004 tu już obowiązuje

Jeśli długość lotów wynosi do 1500 km, przysługuje nam 250 Euro.

Jeśli długość lotu wynosi od 1500 km do 3500 km, lub jest większa od 1500 km a loty są wewnątrz wspólnotowe (w tym na Cypr czy Wyspy Kanaryjskie), to przysługuje nam 400 Euro.

W pozostałych przypadkach, czyli gdy lot jest dłuższy od 3500 km i jednocześnie jest poza Unię Europejską, to przysługuje nam 600 Euro.

Transavia na lotnisku w Amsterdamie
Transavia na lotnisku w Amsterdamie

Jak ubiegać się o odszkodowanie?

Są trzy sposoby. Po pierwsze można wynająć prawnika. Raczej to zbyteczne i dość drogie. Po drugie można pójść do firmy, jest ich wiele w sieci, które się specjalizują w takich sprawach. Tam będziemy potraktowani jako jeden z wielu klientów, ale przez efekt skali zabierają mniej. Można pisać też samemu i nie jest to takie trudne.

Air New Zealand, Christchurch
Air New Zealand, Christchurch

Jak napisać pismo? Przede wszystkim należy zobaczyć, w jaki sposób przyjmują reklamacje przewoźnicy do których piszemy. Niektórzy, starając się utrudnić ich składanie, domagają się formy papierowej. Mogą to zrobić, ale to też jest pewne nagięcie przepisów unijnych (co warto wykorzystać przy ewentualnej reklamacji lub przekazaniu sprawy do wyższej instancji). Wtedy wysyła się to tradycyjnie listem poleconym z potwierdzeniem odbioru. W innych przypadkach zostaje mail.

Antonov An-24, linia Motor-Sich, Lwów
Antonov An-24, linia Motor-Sich, Lwów. Na trasie Lwów – Kijów, nie ma zastosowania RE 261/2004.

Treść powinna mniej więcej wyglądać tak

<dane roszczeniodawcy, imię nazwisko, pełny adres>

            <dane linii lotniczej, nazwa, pełny adres>

Szanowni Państwo,

Na mocy rozporządzenia (WE) Nr 261/2004

Niniejszym zwracam się o wypłatę odszkodowania z tytułu: odwołania / opóźnienia lotu (numer).

Planowana data i godzina wylotu: <uzupełnić>

Pasażerowie:

<uzupełnić>

W uzasadnieniu roszczenia:

Całą resztę należy opisać w uzasadnieniu roszczenia. Tam przede wszystkim musimy wpisać

a) kiedy dowiedzieliśmy się o opóźnieniu i w jaki sposób.

b) jak załatwił to przewoźnik. Jeśli nie dokonał należytej staranności, by zmniejszyć czas, to o tym piszemy. Czyli jeśli nie wyciągnięto nas jako pierwszych z samolotu, jeśli czekaliśmy długo przy okienku transferowym, jeśli znów coś się działo krokowo, podczas gdy można to było zrobić szybciej zrównoleglić, to o tym piszemy. Wskazujemy opieszałość, która mogła sprawić, że z tych ponad trzech godzin zrobiłyby się 2:59. To jest ich wina.

Maledivian, atol Laamu. Lot wewnętrzny na Malediwach, RE 261/2004 nie działa.
Maledivian, atol Laamu. Lot wewnętrzny na Malediwach, RE 261/2004 nie działa.

c) Jeśli przypadkiem ktoś z obsługi powie, że dana trasa często się opóźnia, to warto też przytoczyć taką sytuację, by wskazać, że linia lotnicza musiała być świadoma sytuacji.

d) najważniejsze jest to, czy wspomniano o odszkodowaniu, co nam zaoferowano jako gratis (np. bony na jedzenie, kanapki, wodę), i czy wspomniano o rozporządzeniu. Właściwie to powinniśmy je dostać w formie pisemnej, ale powiedzmy sobie, samo wspomnienie o nim normą nie jest. Jeśli czekając zaoferowano nam voucher na jedzenie na lotnisku warto podać jego kwotę i ceny (na Okęciu mogą być nieadekwatne, tu też można załączyć wtedy rachunek – choćby z ceną herbaty, czy śniadania).

Wnętrze Antonova firmy Motor-Sich
Wnętrze Antonova firmy Motor-Sich

Na sam koniec

W związku z powyższym zwracamy się o rekompensatę finansową za odwołany lot zgodnie z w.w. rozporządzeniem.

Można dołożyć do tego bilet (w formie elektronicznej z mejla, względnie skan papierowego, ale na tym etapie najczęściej nie jest to potrzebne). O taki bilet może poprosić linia lotnicza (choć jej nie jest to potrzebne), lub urząd.

Muzeum lotnictwa, Belgrad
Muzeum lotnictwa, Belgrad

Podpisać się, załączyć skan rezerwacji, poświadczyć zgodność opisu z prawdą i tyle. I czekać, a potem już tylko uzupełnić dane do przelewu. Poproszą nas o nie, gdy uznają reklamację. Znając życie odpowiedź dostaniemy blisko końca ustawowego terminu, podobnie może być z wypłatą odszkodowań.

EasyJet nad Neapolem
EasyJet nad Neapolem

RE 261/2004 i potencjalne dalsze kroki

Jeśli odszkodowanie zostało przyznane, przewoźnik poinformuje nas w jaki sposób je wypłaci (zwrot na kartę, czy na konto). Nie może zmusić nas do wykorzystania tych pieniędzy u nich. Niemniej jednak w przypadku, gdy jest w stanie udowodnić, że problem nie wyniknął z jego winy, można czasem dostać zniżkę lub jakąś pulę do wykorzystania na kolejne bilety. Ale pamiętajmy, to nie jest obowiązek, a dobra wola.

Spadochroniarze w Ostrawie
Spadochroniarze w Ostrawie

W przypadku, gdy jednak odrzuci nasze roszczenia, a my nadal jesteśmy pewni, że są zasadne wobec RE 261/2004, trzeba je przekazać do Urzędu Lotnictwa Cywilnego, zgłosić tam skargę, załączając wszystkie dokumenty. Wówczas papierowy bilet, jeśli był, jest bardzo przydatny.

JetStar Airways. W Australii i Nowej Zelandii RE 261/2004 nie obowiązuje.
JetStar Airways. W Australii i Nowej Zelandii RE 261/2004 nie obowiązuje.

Warto też pamiętać, że w niektórych krajach poza Unią obowiązują podobne regulacje.

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Malediwy: Informacje praktyczne

Malediwy – kompendium wiedzy, czyli informacje praktyczne. Zweryfikowane ostatnio w listopadzie 2018.

Malediwy: Informacje podstawowe

Uwagi ogólne: Kraj kontrastów i to bardzo dobrze widocznych. Z jednej strony uchodzi za doskonałe miejsce wypoczynkowe, kraj drogich i ekskluzywnych resortów.. Z drugiej strony to kraj muzułmański, miejscami bardziej ortodoksyjny niż kraje arabskie.

Analogicznie jest z ochroną środowiska i czystością. W resortach i mediach to piękne, czyste miejsce, gdzie dba się o środowisko. Zwalczane są papierosy, zaś Malediwy chcą być pierwszym krajem, który całkowicie zaprzestanie emisji dwutlenku węgla. Takie miejsca są też na Malediwach, ale wyspy i miejsca mniej turystyczne są zaniedbane i brudne, zaś ludność lokalna nie interesuje się ochroną środowiska. Niewysprzątane przez pracowników resortów plaże wyglądają koszmarnie. Czyli jeśli ktoś ma pieniądze i chce spędzić czas w luksusowych hotelach zapominając o reszcie świata, znajdzie tu coś dla siebie. Malediwy na własną rękę, poza utartym szlakiem rozczarowują, bo wciąż są relatywnie drogie, a niewiele oferują.

Klimat: Północne atole znajdują się w strefie klimatu podrównikowego, zaś większość kraju to klimat równikowy wilgotny. Występują tu trzy sezony: niski (maj – listopad), wówczas należy liczyć się z opadami deszczu. Średni – marzec – kwiecień, wówczas jest najbardziej gorąco. Wysoki od grudnia do lutego, dobra temperatura i małe ryzyko deszczu. Sezon surfingowy trwa od marca do października.

Język: Malediwski, ale bez większych problemów porozumiemy się po angielsku. Zresztą w wielu hotelach i przy obsłudze turystów pracują osoby spoza  Malediwów, więc angielski jest dla nich bardziej naturalny.

Baza noclegowa: Resorty często zajmują całe wyspy, stanowią małe miasta. Można posiłkować się Booking.com. Mało jest hoteli tańszych.

Strefa czasowa: UTC+5, czyli 4 lub 3 godziny wcześniej niż w Polsce.

Malediwy: Transport

Dojazd: Właściwie tylko samolot. Wiele osób lata tu bezpośrednio ze Sri Lanki lub z przesiadką w ZEA, Omanie czy Katarze.

Samochody i transport: Wyspy są dość niewielkie, więc podstawą transportu są różnego rodzaju łodzie. To nimi przemieszczamy się między wyspami. Do dalszych atoli należy dolecieć albo zwykłymi samolotami, albo samolotami wodnymi. Są też szybkie łodzie, jak również promy publiczne (z tych jednak warto korzystać tylko w przypadku niewielkich odległości, inaczej zajmuje to dużo czasu).

Jeśli chodzi o samoloty, to lokalne linie Air Maledivian mają różne stawki dla obywateli i turystów. Dla tych drugich są sporo droższe. Cześć hoteli ma w swojej ofercie dolot z lotniska w Male jako transfer i wtedy oni kupują bilety. Z ich prowizją cena jest dużo większa niż dla obywateli Malediwów, ale i tak niższa niż turystyczna.

Transport między wyspami zamiera już przed zachodem słońca.

Dróg samochodowych jest dość niewiele, nawet na większych wyspach. Jeżeli mimo to ktoś wpadnie na pomysł wynajmu auta, będzie potrzebował międzynarodowego prawa jazdy.

Uber: Nie ma, właściwie to nawet nie ma potrzeby. Samo Male można spokojnie przejść.

Malediwy: Prawo

Wiza: Wbijana do paszportu przy wjeździe. Nie wymagają opłat. Wszystko załatwia się w okienku. Istotne jednak jest to, by mieć bilet powrotny, sprawdzają ilość dni, a także czasem pieniądze na ten czas (lub kartę). Najczęściej unikają konieczności pokazywania pieniędzy jeśli od razu da się rezerwację hotelową.

Przepisy celne: Obowiązuje zakaz wwozu alkoholu, tytoniu, pornografii, wieprzowiny i obiektów kultowych. Słowem wszystkiego, co może naruszać kulturę islamu. W przypadku alkoholu, na locie wewnętrznym zostaliśmy poproszeni o otworzenie bagaży, by zweryfikować, co jest w butelkach. Była woda, więc nam podziękowano.

Prawo i obyczaje: To kraj islamski. Ludzie w resortach otwarci, ale poza nimi można się zdziwić. W Male w piątek większość miejsc jest zamknięta. W środku dnia w piątek, gdy trwają modły w meczecie, trudno nawet znaleźć otwarte sklepy z pamiątkami, czy nawet stacje benzynowe. Oczywiście wszystko jest otwarte w tym czasie na lotnisku.

Problemem są też skąpe stroje. To co jest dozwolone w resortach, poza nimi jest niemile widziane.

Dni wolne: Piątek i sobota.

Drony: Można nimi latać, ale formalnie wymagane są zezwolenia Maldives National Defense Force (MNDF) i MCAA. Należy zacząć je załatwiać jakieś 4 tygodnie wcześniej. Natomiast resorty bardzo często na swoim terenie zabraniają używania dronów, by poszanować prywatność innych gości.

Malediwy z samolotu
Malediwy z samolotu

Bezpieczeństwo na Malediwach

Szczepienia wymagane: Brak. Warto standardowo być zaszczepionym na WZW A i B. Jeśli podróżuje się z rejonów występowania żółtej febry, należy okazać świadectwo szczepienia.

Choroby: Duże niebezpieczeństwo zarażenia się cholerą, tyfusem, polio i żółtaczką. Malaria jest w odwrocie, jednak na wszelki wypadek można pomyśleć nad lekami i ochroną przez komarami. Na Malediwach znajdują się zaledwie dwa szpitale, warto wziąć to pod uwagę.

Bezpieczeństwo kryminalne i polityczne: Malediwy są krajem bardzo bezpiecznym. Przestępczość śladowa. Poza turystyką jest tu niewiele, więc nie ma ani tarć społecznych, ani konfliktów. Mogą się zdarzać kradzieże z pokoi hotelowych, więc wartościowe rzeczy należy zamknąć w sejfie.

Bezpieczeństwo naturalne: Największe zagrożenie tak naprawdę stanowi pogoda, zwłaszcza ta ekstremalna i zjawiska takie jak tsunami. Nie pojawiają się często, ale są. W Male jest nawet pomnik upamiętniający ofiary tsunami.

Czasem można też się natknąć na jadowite węże. Komary są bardzo uciążliwe, przynajmniej  w czasie i  miejscu, gdy my tam byliśmy. Nie należy też dotykać morskich stworzeń, zwłaszcza bezkręgowców, które mogą być jadowite.

Malediwy: Płacenie

Waluta: Choć mają swoją rupię lamediwską (MVR), to jednak jest ona mało używana. W resortach płaci się dolarami i rozlicza w dolarach. Na lotnisku podobnie, wszystkie ceny są w dolarach. Trochę inaczej jest w Male, gdzie lokalna waluta może się przydać, choćby na prom z lotniska. Pieniądze warto wymienić w Male lub na lotnisku, w innych miejscach może być z tym zwyczajnie problem. Warto dodać, że są one bardzo ładne.

Płatności kartą i bankomaty: Na lotnisku w Male są bankomaty i jeśli nie jedziemy do resortu to warto z nich skorzystać. W hotelach najczęściej nie ma problemu z płatnością kartą.

Napiwki: Sprawa jest problematyczna. W nieturystycznej części raczej nie są wyczekiwane. Za to w resortach bywa różnie.

Prąd i komunikacja na Malediwach

Internet: W hotelach i restauracjach raczej są dostępne. Wiedzą, że turystom na tym zależy, więc resorty starają się dostarczyć dobry dostęp do sieci, choć nie zawsze za darmo.

Telefony: Roaming dostępny. Zasięg jednak zwłaszcza na różnych atolach słaby.

Telefon alarmowy: 119 (policja), 102 (służby medyczne), 118 (straż pożarna).

Gniazdka elektryczne: Niektóre zupełnie jak u nas (europejskie), inne amerykańskie. W zależności od hotelu. Czasem nawet w jednym pokoju możemy mieć różne, tak by wygodniej było gościom. Dla spokoju lepiej zabrać adapter na wtyczki amerykańskie. Standardowa jest ta z prawej strony, te z lewej wchodzą bez problemu (to typ japoński), ale trzeba się nastawiać na te trójbolcowe.

Wtyczka amerykańska

Kuchnia malediwska

Jedzenie wegetariańskie: Typowa kuchnia malediwska to przede wszystkim ryby i owoce morza. Ale jest dużo wpływów z Indii, Sri Lanki czy okolic, więc bez problemu można znaleźć ryż lub curry. W resortach mają też pizzę, frytki i inne tego typu rzeczy.

Alkohol: Poza resortami nie ma alkoholu, to kraj islamski i pod tym względem dość ortodoksyjny. Nawet przewożenie alkoholu jest zabronione.

Dostępność restauracji i barów: Malediwy są nastawione na turystę, którzy przybywa do dużych resortów. Tam ma wszystko, czego potrzebuje. W samym Male restauracje i bary są, podobnie jak street food, ale w piątek był problem z ich czynnością.

Kultura Malediwów

Religia: Islam. Niby spokojny jeśli chodzi o kary i tak dalej, ale dość ortodoksyjny.

Ludzie: Podobnie jak choćby z ZEA większość osób pracujących przy turystyce jest przyjezdna z innych państw Azji. Przez to trudno mieć kontakt z Malediwczykami. Tu nikt się nie śpieszy i wszystko jest załatwiane na spokojnie.

Toalety: Typ europejski.

Drażliwe tematy: Ciężko stwierdzić, gdyż ciężko porozmawiać z rdzennymi mieszkańcami. Najczęściej będziemy dyskutować z pracownikami z innych krajów.

Turystyczny niezbędnik

Oznaczenia i drogowskazy: Praktycznie brak. Zresztą jest to spowodowane skalą Malediwów.

Informacja turystyczna i mapy: Praktycznie każdy hotel i resort ma swoje własne atrakcje, czasem mapy, a przede wszystkim informacje. Tak poza tym, trochę trudno cokolwiek znaleźć. Ale na Malediwy jedzie się głównie do hoteli i tam organizują nam czas.

Gdzie szukać informacji: Strona Visit Maldives pozwala wyszukać i zarezerwować tak hotele jak i pewne atrakcje. Zawiera też wiele wskazówek, jak np. zorganizować wymarzony ślub na Malediwach.

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak malediwski
Praktycznie

Sri Lanka: Informacje praktyczne

Sri Lanka – kompendium wiedzy, czyli informacje praktyczne. Zweryfikowane w grudniu 2018, gdy odwiedziliśmy Sri Lankę.

Sri Lanka: Informacje podstawowe

Uwagi ogólne: Mały, piękny kraj, kojarzony z plantacjami herbaty – choć początkowo uprawiano tu kawę, z Indiami – choć pomimo bliskości ludzie są tu zupełnie inni i ze szczęśliwością – choć dopiero niedawno zakończyła się brutalna wojna domowa. W całości znajduje się na wyspie Cejlon. Tak też nazywało się to państwo przed zmianą nazwy na Sri Lanka.

Klimat: zróżnicowany podrównikowy wilgotny. Wysoka ilość opadów mogłaby kwalifikować wyspę pod klimat równikowy, jednak nie ma wyraźnie zaznaczonej pory suchej i deszczowej. Występują tu dwie pory monsunowe, ale uwaga: ich okres jest inny na południowo-zachodnim wybrzeżu, a inny na wschodnim (inne strefy). Dodatkowo środek wyspy to tereny górzyste i lasy deszczowe.

Język: Powszechna jest przyzwoita znajomość angielskiego. Jest to trzeci język urzędowy obok tamilskiego i syngaleski. Wzajemna niechęć do nauki swoich języków sprawia, że obie mniejszości wolą używać angielskiego jako wspólnego.

Baza noclegowa: Rozbudowana. Booking.com bywa pomocny, ale czasem można szukać na miejscu. Hotele są w różnych standardach. Są różne guesthousy i hostele, popularne wśród budżetowych turystów, hotele średniej klasy i ekskluzywne (acz nie wszędzie). Czasem warto podpytać, choćby w hotelu, o sugestię następnego. Gdy podróżuje się z przewodnikiem/ kierowcą, w dobrym tonie jest zdać się na jego gust hotelowy. Ustalić pewne reguły, jeśli chodzi o cenę i jeśli jest taka potrzeba, to ją egzekwować. Przewodnik czy kierowca będzie starał się wybrać hotele, które zagwarantują mu nocleg i wyżywienie.

Strefa czasowa: UTC+5:30, bez zmiany. Czyli 4,5 (w zimie) lub 3,5 (w lecie) godziny wcześniej względem Polski.

Sri Lanka: Transport

Dojazd: Właściwie tylko samolot. Można próbować szukać promocji na Qatarze czy Aeroflocie. Obecnie także LOT ma już w swojej ofercie loty do Kolombo.

Samochody i transport: Autostrad niewiele, ale są płatne. Pozostałe drogi darmowe. Transport publiczny to przede wszystkim autobusy i w mniejszym stopniu pociągi. Mają tylko tę wadę, że czasy przejazdu mogą się zmieniać dynamicznie. W przypadku autobusów mamy linie państwowe (czerwone) i prywatne, w innych kolorach.

Jedną z największych atrakcji Sri Lanki jest malownicza trasa kolejowa, przede wszystkim w okolicy Elli. Sami zamierzaliśmy z niej skorzystać, ale w dniu, gdy chcieliśmy kupić bilet, okazało się, iż opóźnienie na tamtą chwilę wynosiło trzy godziny, zaś po dłuższej dyskusji przyznano, że jest spora szansa, iż pociągi nie przyjadą na stację do wieczora. Z czymś takim trzeba się liczyć. Uwaga panuje tu ruch lewostronny.

Uber: W Kolombo działa bez problemu Uber i jest to bardzo dobra opcja także do wynajmowania tuk-tuków.

Sprawdzony kierowca i przewodnik na Sri Lance

Podróżowanie z przewodnikiem / kierowcą: Popularnym sposobem podróżowania po Sri Lance jest wynajem samochodu z kierowcą. Kierowcy szukają klientów na lotnisku w Kolombo. Można też się z nimi umówić przez Internet. My polecamy Malitha (w linku jest namiar). Dogadaliśmy się wcześniej, nie było żadnych problemów, zaś on sam bardzo dbał o nas jako swoich klientów.

Malith, nasz kierowca i przewodnik podczas zrywania owoców dla nas
Malith, nasz kierowca i przewodnik podczas zrywania owoców dla nas

W przypadku wynajmu samochodu z kierowcą, on płaci za przejazd autostradą, ewentualne parkingi, czy benzynę oraz swoje wyżywienie i noclegi. Kierowca często też proponuje restauracje czy hotele. Na Sri Lance panuje obyczaj (acz nie jest wszędzie przestrzegany), że kierowca dostaje nocleg w hotelu za darmo, gdy przywiezie klientów, podobnie bywa z restauracjami. Natomiast w przypadku hosteli czy guesthousów może zwyczajnie nie być dla niego miejsca. Tę kwestię dobrze jest dogadać wcześniej, czyli kto załatwia hotele. Jeśli kierowca, to warto ustalić przedział cenowy i ewentualnie standard, który nas interesuje. Malith miał swoją cenę graniczną i jeśli hotel chciał więcej, to negocjował za nas do tego poziomu.

Przewodników można wynająć zarówno w konkretnych atrakcjach, jak i na całą Sri Lankę. Są to przewodnicy-kierowcy. Malith przewodnikiem nie jest, nie ma uprawnień, ale też dużo nam opowiadał, a przede wszystkim udzielał porad. I co ważniejsze, nie naciągał. Zwłaszcza w kwestii lokalnych przewodników przy atrakcjach. Ten był nam potrzebny tylko w Sinharaji.

Sri Lanka: Prawo

Wiza: Można bez problemu ją załatwić na lotnisku. Jeszcze łatwiej jednak skorzystać z oficjalnej strony i przygotować sobie e-wizę.

W dodatku jest to opcja o parę dolarów tańsza. O wizę można aplikować albo samodzielnie, albo jako grupa (rodzina / partner to grupa). Potem z wydrukiem (lub dowodem opłacenia wizy bezpośrednio na lotnisku) idzie się do celnika. Dalej to już tylko formalność, acz procedura może trochę trwać, jeśli trafimy na dużą liczbę przylotów.

Istotne jest to, że standardowa wiza jest wydawana na 30 dni, które można rozbić na dwa wjazdy w ciągu 90 dni. Jest to ważne, bo wiele osób ze Sri Lanki leci na Malediwy i potem wraca. Za wizę płaci się raz.

Druga rzecz: obecnie Sri Lanka testuje ruch bezwizowy poza sezonem. Wiec jest szansa, że za jakiś czas w ogóle zniosą wizy.

Przepisy celne: Nic szczególnego.

Prawo i obyczaje: Sri Lanka jest państwem wyznaniowym, buddyjskim i należy to respektować. Przede wszystkim istotne jest to, by nie robić sobie głupich zdjęć z wizerunkami Buddy, w tym także pozowanych. Albo robi się zdjęcie figurce, albo trzeba do niej być ustawionym twarzą, nie plecami. Są pod tym względem dość wrażliwi.

Oprócz zdjęć osób na tle Buddy nie wolno także robić zdjęć królów, rodzin królewskich i królewskiego słonia, czy ich posągów, rzeźb czy przedstawień. Są one traktowane jako osoby święte.

Dni wolne: Niedziela, sobota (acz wtedy wiele rzeczy może być otwartych). Jednak warto pamiętać, że to kraj buddyjski i praktycznie każda pełnia wiąże się z wolnym świętem.

Drony: Latanie dronami na Sri Lance jest dozwolone, z wyjątkiem terenów wykluczonych (jak parki narodowe, czy stanowiska archeologiczne). W przypadku dronów ważących więcej niż 200 gram jest konieczna rejestracja on-line na www.caa.lk/drone.

Okolice Elli, Sri Lanka
Okolice Elli, Sri Lanka

Bezpieczeństwo na Sri Lance

Szczepienia wymagane: Brak. Warto standardowo być zaszczepionym na WZW A i B oraz na tężec.

Choroby: Mogą występować pewne choroby tropikalne jak denga. Nie ma malarii. Została wybita. Dodatkowo lecąc na Sri Lankę przed lądowaniem w samolocie jest rozpryskiwany środek owadobójczy, by choroba nie powróciła.

Bezpieczeństwo kryminalne i polityczne: O ile, pomijając drobną przestępczość, to Sri Lanka jest krajem stosunkowo bezpiecznym, o tyle należy zwrócić uwagę na pozostałości po wojnie w tym na przyrodę i konflikty społeczne. W tym pierwszym przypadku problemem są tereny, raczej rzadko odwiedzane, poza główna trasą, które mogły zostać zaminowane. Sytuacja oczywiście się polepsza, ale warto mieć to w pamięci.

Wciąż problemem są społeczne podziały i tarcia, o czym świadczą niestety zamachy terrorystyczne z 2019, zorganizowane przez mniejszość muzułmańską.

Bezpieczeństwo naturalne: Jeśli chodzi o przyrodę, to jak pisaliśmy wcześniej, malarii nie ma. Komary są, ale szczęśliwie nie są jakoś mocno uciążliwe. Najbardziej uciążliwe są pijawki. Te nie roznoszą chorób, ugryzienie nie boli, ale wygląda to nieciekawie i przede wszystkim długo swędzi i się goi. Pijawki występują w wielu miejscach w kraju, ale szczególne ryzyko to przede wszystkim chodzenie po lasach (w szczególności Sinharaja to miejsce, gdzie trudno ich nie złapać). Najlepiej nosić pełne buty za kostki. W lasach skarpety naciągnąć na nogawki lub najlepiej założyć specjalne gumowe ochraniacze do kupienia na miejscu. Atakującą lub już przyssaną pijawkę łatwo strącić przez posypanie solą, przypalenie papierosem lub – jak w naszym przypadku – popryskaniu aerozolem na komary.

Największym problemem na Sri Lance są słonie. Jest ich dużo, wychodzą z parków narodowych i rezerwatów i potrafią stratować ludzi, czy zniszczyć domostwo szukając pożywienia. Dla turystów raczej nie stanowi to problemu, ale Lankijczycy widzą w nich niebezpieczne szkodniki.

Sri Lanka: Płacenie

Waluta: Formalnie rupia lankijska (LKR), ale w praktyce dolar jest drugą walutą. Zwłaszcza w turystyce, choć nie wszędzie. Trzeba być elastycznym. Euro w zdecydowanie mniejszym stopniu.

Płatności kartą i bankomaty: W supermarketach zazwyczaj zapłacimy kartą. W niektórych knajpach również. W miejscach turystycznych i sklepach dla turystów także. Poza tym jest już problem, bo nawet do wielu atrakcji trzeba płacić gotówką. Hotele też nie zawsze honorują karty. Bankomaty są dostępne, ale mieliśmy niektórymi problemy. Bez problemu działały bankomaty People’s Bank.

Napiwki: Bywa różnie. W miejscach turystycznych napiwek to norma i potrafią się o to wykłócać, także przy pilnowaniu butów przy świątyni, czy nawet pozowaniu. Standard – biały to chodzący bankomat, niestety tu także to działa. W miejscach miej turystycznych jest dokładnie na odwrót, nawet jeśli czekają na napiwek, to nie dadzą po sobie tego znać.

Prąd i komunikacja na Sri Lance

Internet: Dostępny, ale podobnie jak np. w Afryce, najlepiej jest kupić sobie kartę SIM i mieć lokalny internet w pakiecie. Wifi w hotelach i restauracjach często jest pro forma, jak się do niego podłączymy to okazuje się, że transfer jest prawie zerowy.

Telefony: Roaming dostępny. Zasięg telefonów raczej dobry, ale jest też sporo miejsc, gdzie nie działają.

Telefon alarmowy: 119 – policja, 110 – służby medyczne.

Gniazdka elektryczne: Wolna amerykanka. Formalnie gniazdka brytyjskie, ale też są starobrytyjskie, są też niby europejskie i pseudoueropejskie. Najczęściej korzystaliśmy z brytyjskiej przejściówki.

Wtyczka typu brytyjskiego
Wtyczka brytyjska

Kuchnia Sri Lanki

Jedzenie wegetariańskie: Kuchnia lankijska jest bardzo przyjazna wegetarianom. Hindusi i buddyści dość często są wegetarianami, więc na pytanie o jedzenie wegetariańskie od razu upewniają się, czy jajka, albo sery mogą być, czy nie. Ryż i curry to dość powszechne tutejsze jedzenie, dostępne bez problemu i nieźle urozmaicone. Wyborne są owoce i soki owocowe.

Alkohol: Mocno ograniczona dostępność alkoholu. W miejscach turystycznych znajdziemy go bez problemu, jednak już gdzieś w głąb wyspy często go nie ma w restauracjach, hotelach, czy sklepach. Najczęściej w takich miejscach są sklepy, gdzieś na uboczu, gdzie można się zaopatrzyć. Najczęściej w regionie chrześcijańskim i… muzułmańskim. Buddyści często nie piją w ogóle, stąd problemy. Podróżując z kierowcą, powinien być w stanie znaleźć tego typu towar.

Wśród lokalnych alkoholi warto zwrócić uwagę na Toddy. Jest to napój z kwiatu palmy kokosowej, ma około 3% zawartości alkoholu. Niestety pije się go tylko w dzień zebranie, potem robi się bardzo niedobry. Natomiast z Toddy destyluje się 35% Arak. Sri Lanka jest największym producentem Araku. Ponadto jest lokalne piwo, dżin i inne zagraniczne trunki.

Kultura Sri Lanki

Religia: Sri Lanka to państwo buddyjskie i wyznaniowe. Kler ma tu uprzywilejowaną pozycję. Właśnie to także powoduje pewne tarcia między mniejszościami, którymi są głównie hinduiści i muzułmanie. Chrześcijanie nie są skonfliktowani z buddystami, ani hindusami, jednak ostatnie zamachy muzułmańskie miały miejsce właśnie podczas chrześcijańskiego święta.

Ludzie: Tu jest dokładnie to samo, co w przypadku napiwków. Większość ludzi na Sri Lance jest bardzo pozytywnie nastawiona do turystów, pomocna, otwarta, nie szukająca zwady. Czasem sami podpytują, jak się nam podoba i co już widzieliśmy. Bardzo też dbają o swoich klientów. Naganiacze są, ale nie jest to duży problem. Inaczej jednak to wygląda w miejscach obleganych przez turystów. Tam próba wyciągnięcia napiwku czy czegoś jest dość uciążliwa, choć wciąż to nie Maroko, Tunezja czy Egipt.

Toalety: Przy atrakcjach najczęściej są te typu europejskiego, ale zdarzają się też tureckie. Nadspodziewanie czyste, z dostępem do bieżącej wody, mydła i niekiedy papieru toaletowego.

Drażliwe tematy: Warto unikać pytania o wojnę domową. Podział między dwie mniejszości jest głęboko zakorzeniony, poza etnicznym jest też podział religijny. Tamilowie to głównie hinduiści. Dodatkowo pojawia się coraz liczniejsza grupa muzułmanów, która także daje o sobie znać, a zaufanie turystów do kraju nadszarpnęły ostatnie zamachy. Więc należy zachować szczególną ostrożność także pytając o podziały etniczne czy polityczne. Zresztą polityka na Cejlonie to także temat rzeka, włącznie z naginaniem konstytucji i tak dalej.

Turystyczny niezbędnik

Oznaczenia i drogowskazy: Dość problemowe. Głównie dlatego, że jeszcze najważniejsze miasta i punkty są oznaczone, zaś te mniejsze już niekoniecznie lub dość słabo. Choćby tak, że za zakrętem dopiero można odczytać, gdzie się udało skręcić.

Informacja turystyczna i mapy: To również bywa problemowe. Są firmy, które organizują wycieczki, łatwo znaleźć przewodnika, ale cała reszta, jak choćby informacja turystyczna raczej są samodzielnie organizowane. Czasem nawet nie wiadomo, gdzie wejść, gdzie znajdują się bilety. Na przykład część zabytków w Anuradaphurze jest niestrzeżona i choć formalnie trzeba mieć bilet, po prostu się tam wchodzi.

Gdzie szukać informacji: Jest wiele przewodników i blogów podróżniczych o Sri Lance. Ceny zabytków można sprawdzić choćby tutaj.

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak lankijski
Praktycznie

Francja: Praktycznie

Francja – Kompendium wiedzy, czyli informacje praktyczne. Zweryfikowane kilkukrotnie, ostatnio w maju 2018.

Francja: Informacje podstawowe

Uwagi ogólne: Kraj interesujący kulturowo i pewnie kulinarnie, ale przy tym pełen kontrastów oraz zmitologizowany u nas. Najlepszy przykład to Rewolucja Francuska, która tam, w szczególności w Paryżu jest raczej wspominana jako wydarzenie tragiczne, niż wielka przemiana społeczna. Zaś wśród ofiar wyróżnieni są Ludwik XVI czy Maximilien de Robespierre. Jednocześnie organizacyjnie jest to bardzo poukładany kraj.

Klimat: Zróżnicowany, północ bardzo podobnie jak Anglia ma klimat umiarkowany wilgotny, południe zaś to już basen Morza Śródziemnego. Ponadto wiele regionów ma własny mikroklimat, więc warto to sprawdzić przed wybraniem się w konkretny obszar.

Język: Francuski. Kiedyś był to język międzynarodowy, lingua franca, ale dziś stracił dawną pozycję na rzecz angielskiego. Z jednej strony dumni Francuzi niechętnie uczą się innych języków, co utrudnia komunikacje, z drugiej wielu z nich przychodzi to z trudnością, pomimo chęci. Tu dodawanie wstawek – w stylu „dzień dobry” i „dziękuję” po francusku jest nie tylko w dobrym tonie, ale czasem wręcz konieczne, by przełamać lody. Niestety czasem można się natknąć na Francuzów, którzy wyznają zasadę, by we Francji mówić do nich po francusku. Szczęśliwie najczęściej w turystyce ich nie ma zbyt wielu. Tam większość dobrze mówi po angielsku.

Baza noclegowa: Droga, ale szeroko dostępna. Warto szukać na Booking.

Telefon alarmowy: 112, jak w całej Unii Europejskiej.

Francja: Transport

Dojazd: Dziś stosunkowo łatwo dolecieć samolotem (zwłaszcza do Paryża), ale bez problemu można dojechać autem (czy autokarem) przez Niemcy lub Alpy.

Samochody i transport: Autostrady we Francji są płatne. Koszt przejazdu można oszacować np. na stronie ViaMichelin.

Uber: Działa normalnie w dużych miastach.

Francja: Prawo

Wiza: Schengen, praktycznie brak granic.

Przepisy celne: Nic szczególnego.

Prawo i obyczaje: Nic szczególnego.

Dni wolne: Standardowo sobota i niedziela.

Drony: Przepisy francuskie są stosunkowo liberalne. Rekreacyjnie śmiało można latać dronami do 2 kg. Ograniczenia – zasięg wzroku, bez terenów wykluczonych i skupisk ludzi, ale również ograniczają loty nocne, do nich potrzebne jest zezwolenie. W przypadku zdjęć istotne jest poszanowanie prywatności, natomiast nagrany materiał do wykorzystania na użytek własny.

Wieża Eiffla w Paryżu (Francja)
Wieża Eiffla w Paryżu (Francja)

Bezpieczeństwo we Francji

Szczepienia wymagane: Brak. Warto standardowo być zaszczepionym na WZW A i B i mieć powtórzone szczepienia z okresu dziecięcego.

Choroby: Nic istotnego.

Bezpieczeństwo: Jak w Europie Zachodniej, niestety panuje podwyższone ryzyko zamachów terrorystycznych. Obecnie warto pamiętać też o protestach Żółtych Kamizelek. Na południu Francji, np. w Marysylii dużą grupę mieszkańców stanowią uchodźcy.

Bezpieczeństwo naturalne: Nic szczególnego, ale jak to na południu, należy uważać na słońce, by się nie spalić.

Francja: Płacenie

Waluta: Euro (EUR).

Płatności kartą i bankomaty: W większości przypadków problemów nie ma. Francja jest dość mocno rozwinięta, jeśli chodzi o bankowość. Jedyny problem, to drobne płatności (tak do 5 Euro), w niektórych miejscach nie chcą ich realizować kartą.

Napiwki: W większości przypadków nie są one obowiązkowe. Wiele restauracji dolicza jakieś 10-15% opłaty serwisowej, to powoduje, że sami Francuzi często nie pamiętają o napiwkach (jeśli nie zostały one doliczone). Obecnie panuje tam też trend (niezbyt podobający się obsłudze), by raczej zostawiać opinie na TripAdvisorze, niż napiwek.

Prąd i komunikacja we Francji

Internet: Dość dobrze rozwinięty.

Telefony: Roaming dostępny. Zasięg telefonów dobry.

Gniazdka elektryczne: Jak w Polsce.

Kultura Francji

Jedzenie wegetariańskie: Kuchnia francuska jest bardzo zróżnicowana, ale głównie oparta na mięsie i podrobach. Zdarzają się potrawy bezmięsne, choćby prowansalskie ratatouille, ale czasem ciężko to znaleźć (zwłaszcza  na północy). Francuzi są też bardzo dumni ze swoich serów, a także pieczywa. Paryskie bagietki najlepiej kupować w małych piekarniach.

Alkohol: Zwłaszcza wina, w tym różne francuskie szampany to jedna z dum narodowych. Jest normą, że wino pije się do posiłków, nawet przez dzieci.

Religia: Kiedyś katolicyzm, dziś Francja jest silnie zlaicyzowana, a kościoły stanowią raczej element historii. Jednocześnie wraz z napływem uchodźców mocno rozwija się islam.

Ludzie: Gadatliwi, mniej wybuchowi i bardziej cisi niż Włosi, ale także temperamentni. Ceniący elegancję, dobrą kuchnię i alkohol, czy sztukę. Jednocześnie, dość typowe dla Francuzów jest biznesowe trzymanie się razem i wspieranie rodzimych produktów. Są zauważalnie dumni ze wszystkiego, co francuskie. A przy tym pozornie niezdecydowani i nazbyt dyplomatyczni. Nie lubią wiążących wyborów i zobowiązań, preferują takie, które zawsze da się obrócić na swoją korzyść.

Drażliwe tematy: Uchodźcy i tematy powiązane. Nie jest w dobrym tonie negowanie ich obecności, ale widzą, że to jest pewien problem.

Turystyczny niezbędnik

Oznaczenia i drogowskazy: Oznaczenia turystyczne dość dobre. Niemniej jednak np. w Paryżu warto zwracać na to, czy szukamy ulicy, alei czy jeszcze czegoś innego, bo zdarza się, że ulica i aleja z tą samą nazwą mogą się krzyżować.

Informacja turystyczna i mapy: Francja jest ogólnie turystyczna i otwarta na zwiedzających. W informacjach turystycznych bez problemu mówią po angielsku i bardzo chętnie sugerują różne atrakcje.

Gdzie szukać informacji: Przewodniki o Francji łatwo kupić i to w dużej ilości, zwłaszcza o Paryżu jest ich bardzo wiele. Kierunek jest też na tyle popularny, że bez problemu można znaleźć coś na ten temat w Internecie.

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak francuski
Praktycznie

Bośnia i Hercegowina: Praktycznie

Bośnia i Hercegowina – Kompendium wiedzy, czyli informacje praktyczne nt. Bośni i Hercegowiny. Zweryfikowane ostatnio w maju 2018.

Bośnia i Hercegowina: Informacje podstawowe

Uwagi ogólne: Bośnia to bardzo ciekawy i historycznie doświadczony kraj. Jest miejscem mieszania się kultur, istny tygiel bałkański. Mocno ucierpiała podczas wojny w Jugosławii i do dziś jeszcze nie podźwignęła się w pełni. Mieszają się tu kultury turecka (i islamska), wpływ Austrii i Słowian (tak Serbów, jak i Chorwatów).

Klimat: Bośnia to kraj górzysty (Góry Dynarskie), gdzie tylko 10% powierzchni kraju znajduje się na wysokości poniżej 200 m n.p.m. Kraj podzielony jest między strefę klimatu umiarkowanego ciepłego na wschodzie i północy, podzwrotnikowego śródziemnomorskiego na południu i zachodzie i górskiego na wysokości ponad 1500 m n.p.m. W stolicy występują częste opady przed bliskość gór.  Szczyt sezonu przypada na lipiec i sierpień. Jest wówczas dość gorąco, a jednocześnie sporo turystów.

Język: Chorwacki, serbski, acz powszechna znajomość angielskiego jest bardzo dobra (w miejscach gdzie przybywają turyści).

Baza noclegowa: Jeszcze nie tak rozwinięta jak w Chorwacji, ale rozwija się. Warto szukać na Booking.

Bośnia i Hercegowina: Transport

Dojazd: Wiele osób jedzie tam na własną rękę samochodem. Można też  dolecieć samolotem z najważniejszych polskich lotnisk. Choćby do Sarajewa, ale też Zagrzebia i stamtąd przejechać samochodem. Przejazd przez Bośnię jest konieczny, jeśli chcemy dojechać do Dubrownika z innych części Chorwacji.

Tu należy pamiętać, że wynajętym samochodem nie można ot tak przekroczyć granicy. Przed najmem trzeba się każdorazowo upewnić, czy dana firma umożliwia przekroczenie granicy: jest to zapisane w warunkach wynajmu i po tym szukaliśmy oferty. Następnie należy wypożyczalni zgłosić przed wynajmem potrzebę przejazdu przez granicę, gdyż jest to dodatkowo płatne i wiąże się z koniecznością przekazania przez firmę dokumentów samochodu (zielona karta, dowód rejestracyjny, ubezpieczenie). Podejmując samochód zostaniemy zapytani o trasę przejazdu i czas pobytu za granicą – czasem koszt „paszportu” dla samochodu uzależniony jest od liczby dni pobytu poza krajem wynajmu. I nie, nie polecamy próbować tego obchodzić – samochody najczęściej mają nadajnik GPS i przede wszystkim nie będziemy mieli dokumentów do przekroczenia granicy. W każdym razie, przekroczenie granicy z Chorwacją jest dość łatwe i raczej to tylko formalność.

Samochody i transport: Część autostrad jest płatna. Stosunkowo niewielka, ale jednak.

Uber: Próbuje zaistnieć w Sarajewie.

Bośnia i Hercegowina: Prawo

Wiza: Nie jest potrzebna. Formalnie wymagany jest paszport, ale najczęściej bez problemu można przekroczyć granicę na samym dowodzie Unii Europejskiej.

Przepisy celne: Nic szczególnego.

Prawo i obyczaje: Jak łatwo się domyśleć, temat rozpadu Jugosławii wywołuje dużo emocji. Wciąż poszukiwani są zbrodniarze wojenni, wciąż pewne rzeczy są rozpamiętywane, a Bośnia próbuje się podnieść. Tak więc należy być ostrożnym rozmawiając o stosunkowo niedawnych wydarzeniach.

Dni wolne: Sobota, niedziela.

Drony: Prawo w tej kwestii trochę się zmienia i nie wszystko jest dziś uregulowane. Niemniej jednak wykorzystanie niekomercyjne dronów jest dozwolone, w granicach rozsądku (bez tłumów, lotnisk, obiektów wojskowych, czy miejsc gdzie jest wyraźny zakaz).

Bośnia i Hercegowina
Bośnia i Hercegowina

Bezpieczeństwo w Bośni i Hercegowinie

Szczepienia wymagane: Brak. Warto standardowo być zaszczepionym na WZW A i B.

Choroby: Nic istotnego.

Bezpieczeństwo ogólne: Kraj bardzo spokojny. Trzeba tylko uważać na drobną przestępczość. Dość dużym problemem mogą być niewykopane miny, na które czasem można się natknąć na nieużywanych szlakach. Miejsca turystyczne i tłoczne są bezpieczne.

Bezpieczeństwo naturalne: Nic istotnego.

Bośnia i Hercegowina: Płacenie

Waluta: Marka zamienna – KM (wg ISO – BAM). Po upadku Jugosławii Bośnia nie przyjęła własnej waluty, za to w obiegu powszechna była Marka Niemiecka (DM). Ponieważ nie było jej na rynku, to zaczęto drukować markę zastępczą, będącą ekwiwalentem marki (u nas podobnie było za PRLu z dolarami), sztywno powiązaną z Marką Niemiecką w stosunku 1:1. To właśnie Marka zamienna stanowiła faktyczną walutę w Bośni. Po wejściu Niemiec do strefy Euro Marka zamienna pozostała oficjalną walutą, mającą sztywny kurs wobec Euro.

Płatności kartą i bankomaty: Nie tak rozwinięte jak w Chorwacji, ale też bez większych problemów, przynajmniej w dużych miastach.

Napiwki: Nie jest wymagane, ale raczej dobrze przyjęte i czasem oczekiwane. Standardowo 10%.

Prąd i komunikacja w Bośni i Hercegowinie

Internet: Raczej dość dobrze rozwinięty.

Telefony: Roaming dostępny. Zasięg telefonów dobry.

Gniazdka elektryczne: Jak w Polsce.

Kultura Bośni i Hercegowiny

Jedzenie wegetariańskie: Bośnia to mieszanka kulturowa, także w kuchni. Jest tu wiele potraw charakterystycznych bardziej dla Grecji czy Turcji (można się skusić na kawę po bośniacku przygotowywaną w tygielku, czy baklawę). Bez problemu można znaleźć jakąś kaszę z warzywami. Prawdę mówiąc łatwiej znaleźć coś lokalnego wegetariańskiego niż w Chorwacji.

Religia: Kocioł bałkański, głównie muzułmanie i prawosławni.

Ludzie: Obecnie kraj zamieszkuje niecałe 4 miliony osób, z czego niemal połowa to Boszniacy. Ten naród południowosłowiański w okresie niewoli tureckiej przeszedł w większości na islam, co zaowocowało niezwykłym konglomeratem słowiańskiej kultury i religii muzułmańskiej. Dziś około 90% boszniaków deklaruje przynależność do islamu. Serbowie stanowią mniej więcej jedną trzecią populacji kraju i w zdecydowanej większości wyznają prawosławie, ukształtowane w czasach bizantyjskich. Chorwaci stanowią 15% mieszkańców Bośni i większość z nich to katolicy. Pochodzą z regionu, w którym o wpływy walczyło Bizancjum z Frankami i zwierzchnictwo tych drugich w obszarze Chorwacji zaowocowało chrztem w obrządku łacińskim. W nastawieniu jednak nie różnią się specjalnie od Serbów czy Chorwatów. Przyjaźni, choć raczej zdystansowani.

Alkohol: Choć duża część kraju jest muzułmańska, problemu nie ma, dostępny praktycznie wszędzie. Narodowy trunek to rakija.

Turystyczny niezbędnik

Oznaczenia i drogowskazy: Średnio lub słabo.

Informacja turystyczna i mapy: Mało, czasem można w hotelu coś dostać, ale jeszcze nie ten etap. Lepszy jest Google.

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak bośniacki
Praktycznie