Archiwum kategorii: Przewodnik

Albania: Informacje praktyczne

Albania kompendium wiedzy, czyli informacje praktyczne. Albanię odwiedziliśmy ostatnio w maju 2021 roku, wtedy też weryfikowaliśmy informacje na miejscu.

Albania: Informacje podstawowe

Uwagi ogólne: Dziwny kraj, doświadczony przez historię. W czasach komunistycznych bardzo mocno wyizolowany i popadający w pewnego rodzaju paranoję, czego efektem jest duża liczba bunkrów, ale też złe opinie w krajach byłej Jugosławii (uważają, że Albania jest biedna i zacofana). Polska i szerzej międzynarodowa nazwa kraju – Albania – wywodzi się z greckich i rzymskich przekazów historycznych. Natomiast sami mieszkańcy nazywają swój kraj Shqipëri (Shqipëria), co pochodzi od słowa Shqipoj oznaczającego mówić wprost, otwarcie, czy bez zbędnych ceregieli. Oddaje ona dość mocno ducha Albanii, gdzie ludzie niezbyt przejmują się dziś tym, co jest, przyjmują raczej wszystko jak leci i robią swoje. Z boku wygląda to trochę jak olewactwo czy bylejakość. Jednocześnie jest to kraj biedny, miejscami zacofany, znajdujący się we wpływach tureckich, co nie podoba się części obywateli, a przy tym pełny kontrastów, które widać choćby na ulicach, gdzie najnowsze drogie samochody mijają furmanki. No i dużo się tu buduje choćby nowych świątyń.

Klimat: Albania mieści się w podzwrotnikowej strefie klimatycznej typu śródziemnomorskiego na nizinach, gdzie jest na ma dostęp do ciepłego morza. Jednak wysokie góry (ponad 2000 m.n.p.m.) dają wyraźnie odczuć klimat górski. Ogólnie można kraj podzielić na ciepłą część zachodnią nad morzem, gdzie mogą występować susze i pożary oraz chłodny obszar górski. Zimą można natrafić na spore opady śniegu i mróz z prawdziwego zdarzenia. Znaczne są różnice między nizinami a górami, a ponieważ drogi przebiegają często przez pasma górskie, w ciągu dnia można wielokrotnie odczuć zmianę klimatu i należy być przygotowanym na każdą ewentualność pogodową. Do plażowania najlepszy jest czas od późnej wiosny do końca lata, ewentualnie także wczesna jesień.

Język: Albański, ale w turystyce przynajmniej próbują angielskiego lub rosyjskiego. Dość dużo osób zna tu włoski, więc znajomość włoskiego lub choćby hiszpańskiego może być pomocna.

Baza noclegowa: Bez problemu można znaleźć hotele i inne noclegi. Poza riwierą warto skorzystać z pensjonatów. Tam mieliśmy najlepsze śniadania i możliwość poznania ludzi.

Strefa czasowa: Jak w Polsce.

Albania: Transport

Dojazd: Samolotem. Można dostać ciekawe loty, także czarterowe do Tirany. Póki co nie latają tam jednak tanie linie. Dojazd samochodem także możliwy, zwłaszcza gdyby chcieć to połączyć z Chorwacją czy Czarnogórą lub Macedonią Północną.

Samochody i transport: Drogi są darmowe, ale ich stan pozostawia wiele do życzenia. I nie chodzi tu tylko o nawierzchnię, a rozplanowanie. W wielu miejscach sprawiają wrażenie jakby wylano asfalt na istniejące drogi z czasów rzymskich, bez ich prostowania. Z tego powodu sieć dróg krajowych jest wąska, kręta, przez to często zakorkowana. Przejechanie małych odległości zajmuje sporo czasu. Pasma górskie nie pomagają, brakuje tuneli. W efekcie czasem między dwoma miejscowościami, które są oddalone od siebie 20 kilometrów, najkrótsza droga to ponad 60 kilometrów i jakieś dwie godziny jazdy. Stan ten powoli się poprawia, drogi są budowane, ale potrzeba wielu lat na zmianę stanu rzeczy.

W przypadku transportu zorganizowanego najlepiej działają marszrutki (tu pod nazwą furgon), ale znów tylko między pewnymi, głównymi punktami. Inaczej jesteśmy zadni na samochód.

Swoistą ciekawostką i dodatkową atrakcją jest przeprawa promowa przez jezioro Koman. Pozwala ona zaoszczędzić dużo czasu po krętych drogach, ale przede wszystkim jest technicznym rozwiązanie, które upodobali sobie turyści.

Uber: Brak.

Albania: Prawo

Wiza: Nie jest potrzebna. Wjazd na paszport.

Przepisy celne: Standardowe, przy wjeździe niespecjalnie się czymkolwiek przejmowano.

Prawo i obyczaje: W teorii jest to kraj muzułmański, formalnie bardziej ateistyczny, ale z powodu wieloletniej izolacji raczej oczekują większego stonowania ubioru czy zachowania. Więc nawet nie do końca sami przestrzegają rygorów w świątyniach. Niemniej jednak nie zaleca się zbytniej „frywolności”.

Dni wolne: Sobota, niedziela.

Drony: Niektóre źródła sugerują, że właściwie nie ma praw dotyczących dronów w Albanii. W każdym razie należy trzymać się standardowych ograniczeń.

Bezpieczeństwo w Albanii

Szczepienia wymagane: Brak. Warto jednak standardowo być zaszczepionym na wirusowe zapalenie wątroby, odnowić obowiązkowe szczepienia (takie jak tężec, błonica, krztusiec). Ponieważ z wyjazdami do Albanii często wiążą się wycieczki po górach i lasach, dobrze byłoby zaszczepić się na kleszczowe zapalenia mózgu i wściekliznę.

Choroby: W teorii nic istotnego, ale występuje tam gruźlica i kleszczowe zapalenie mózgu. Problemem jest także rozprzestrzeniony wirus HIV z powodu przygodnych kontaktów seksualnych.

Bezpieczeństwo kryminalne i polityczne: Przestępczość niska, ale trzeba uważać na typowe oszustwa, na przykład zawyżony rachunek w knajpach, czy nagle rosnące ceny wycieczek.

Bezpieczeństwo naturalne: Przede wszystkim związane z górami, tu wiadomo pogoda bywa zwodnicza. Dodatkowo można natknąć się na puszczone samowolnie psy pasterskie. Niestety także na szlakach turystycznych. Latem należy śledzić na bieżąco informacje związane z pożarami.

Albania i bunkry (Wlora)
Albania i bunkry (Wlora)

Albania: Płacenie

Waluta: Lek (ALL) składający się ze 100 qindarek, ale tylko teoretycznie, gdyż najmniejsza moneta to 1 Lek (bardzo rzadka). Czytaliśmy, że jeszcze kilka lat temu ceny podawano czasem w formie sprzed denominacji (1:10), ale my z niczym takim się już nie spotkaliśmy.

Płatności kartą i bankomaty: Bankomaty są (uwaga – nierzadko nieczynne), płatności kartą słabo rozpowszechnione, jeszcze częściej nie akceptowane. Za dużo trafia tu do własnych kieszeni, więc rozliczane paragony i potwierdzenia szybko się tu nie przyjmą.

Napiwki: W restauracji zwyczajowo 10-15%, ale nie naciskają

Prąd i komunikacja w Albanii

Internet: Kupiliśmy internet w karcie Vodafone, działał bez problemu. W większości hoteli też działało wifi.

Telefony: Roaming dostępny.

Telefon alarmowy: 112.

Gniazdka elektryczne: Jak u nas.

Kuchnia albańska

Jedzenie wegetariańskie: Dużego problemu nie ma, choć tradycyjna kuchnia znów niewiele oferuje. Jest bardziej oparta na mięsie i rybach, ale też są bardzo silne wpływy włoskie (pizzy jest sporo, i nie jest traktowana jako włoszczyzna, tylko jako bardziej lokalne danie) oraz greckiej (można znaleźć na południu bezmięsną musakę). Trochę też tureckiej baklawy.

Alkohol: Mimo że jest to kraj formalnie muzułmański, to z dostępnością właściwie nie ma problemów. Lokalnie produkują wina, a także rakiję.

Dostępność barów i restauracji: W większych miejscowościach turystycznych, czy w Tiranie bez problemu. Poza nimi raczej pojedyncze ośrodki. Jadąc samochodem można się posiłkować przydrożnymi barami dla kierowców.

Kultura Albanii

Religia: W praktyce w większości są ateistami. Formalnie 60% to muzułmanie, 10 % katolicy, 7 % prawosławni (ale widać ich zdecydowanie bardziej, sprawiają wrażenie jakby było ich więcej). Warto wspomnieć o Bektaszytach. Bektaszijja lub Bektaszyci to synkretyczny odłam islamu, który łączy zaratusztrianizm, szamanizm, chrześcijaństwo i islam. W Islamie byli uznawani za heretyków. W Albanii cierpieli z powodu prześladowań wszelkich religii, dziś ruch ten się odradza.

Ludzie: Spotkaliśmy się z dwoma typami ludzi. Jednymi traktującymi nas jak gości, bardzo pomocnymi i usłużnymi. Stąd najlepsze śniadania jakie mieliśmy były właśnie w pensjonatach, gdzie nie tylko domowe, świeże jedzenie, ciasta, czasem rakija, ale też gość musi wyjść syty. I drugimi, którym to wszystko jedno, podobnie jak to, jakie usługi oferują (w przypadku pracy w branży turystycznej). Wynika to w dużej mierze z poprzedniego systemu, który doceniał bierność i to tutaj niestety jest mocno widoczne. Bylejakość niestety jest zmorą tego kraju. Tu mamy odwrotność Armenii, gdzie brakuje zasobów, a nie brakuje chęci. Tu zasoby są, ale chęci już niekoniecznie.

Toalety: Zazwyczaj typ europejski, acz zdarzały się tureckie.

Drażliwe tematy: Sąsiedzi: w szczególności do Turcji mają stosunek niejednoznaczny. Są od niej uzależnieni i na nią zdani, ale niekoniecznie za nią przepadają. Trzeba bowiem wiedzieć, że Albańczycy to dumny naród, który chętnie podkreśla swoje dokonania w historii, może nieco dodając im znaczenia, a jednocześnie jest to biedny kraj, od stuleci podległy mocarstwom i uzależniony od sąsiadów. Podobnie problematyczne mogą być relacje z Włochami, których wpływy ekonomiczne są bardzo widoczne. Sami Albańczycy twierdzą natomiast, że skolonizowali sporą część Sycylii (żyje tam faktycznie etniczna grupa, która wywodzi się od albańskich osadników) i chyba na tym należy poprzestać.

Drugi trudny temat to kwestia narkotyków, mafii i przestępczości. Za granicą często się mówi o Albanii w tym kontekście i gościnnym ludziom sprawia to przykrość. Trzeci zaś dotyczy prawa zwyczajowego, czyli Kanun Leki Dukagjiniego. Jednym z jego elementów jest obowiązek krwawej zemsty – Gjakmarrja. Według pewnych informacji jest ona jeszcze praktykowana w niektórych częściach kraju, ale raczej nie jest to temat, którym się szczycą. Jasną stroną prawa zwyczajowego jest honorowe zachowanie Albańczyków podczas II wojny światowej, kiedy Żydzi szukali tutaj schronienia przed Niemcami. Albańczycy czuli się związani swoim prawem i choć mogli czuć do Żydów niechęć z powodów religijnych, nie wydawali ich nazistom.

Turystyczny niezbędnik

Oznaczenia i drogowskazy: O ile oznaczenia drogowe są jeszcze całkiem dobre, o tyle już na szlakach jest problem. Często wszystkie są oznaczone kolorem czerwonym i znalezienie właściwej drogi na skrzyżowaniu szlaków może sprawić problem.

Informacja turystyczna i mapy: W Llogarze centrum turystyczne sprawiało solidne wrażenie. W Valbone nie potrafili nawet powiedzieć, gdzie są szlaki, bo poza noclegami i jedzeniem nie wiedzieli nic więcej. Czyli zależy jak się trafi, lepiej przygotować się we własnym zakresie.

Gdzie szukać informacji: Internet lub przewodniki, Albania niby próbuje stawiać na turystykę, ale też im się jakby nie chciało. Kręci się, bo kręci. Strona Albania.Al jest pełna niedziałających linków.

Jeśli podobał Ci się ten wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak albański
Informacje praktyczne

Islandia: Informacje praktyczne

Islandia kompendium wiedzy, czyli informacje praktyczne. Islandię odwiedziliśmy ostatnio w lipcu 2019, wtedy też weryfikowaliśmy informacje na miejscu.

Islandia: Podstawowe informacje

Uwagi ogólne: Islandia to kraj wyspiarski i nordycki: piękny, surowy, uporządkowany, acz drogi. Kulturowo bliska Skandynawom, ale jeśli chodzi o przyrodę, najbardziej kojarzy się nam z Nową Zelandią ze względu na liczne zjawiska geotermalne i wulkaniczne. Z punktu widzenia Polski ceny na Islandii są bardzo wysokie, dlatego przy zakupach spożywczych warto korzystać z sieci dyskontowej Bonus, ewentualnie Netto (o ile oczywiście jest w okolicy).

Klimat: Islandia dzieli się na dwie strefy klimatyczne: południe to klimat umiarkowany chłodny morski, zaś północ to strefa subpolarna. Jest chłodno, charakterystyczne dla tej wyspy są silne wiatry, często też pada i to całkiem sporo. Najlepszy okres na a miarę bezdeszczowe zwiedzanie to lipiec (acz i tak pewnie będzie padać, choć mniej). Istotne są też okresy zórz polarnych, tych standardowo szuka się w zimie i w czasie równonocy. Pogoda jest zmienna, stąd Islandczycy mówią, że jak się nam nie podoba, to trzeba poczekać 5 minut i się zmieni. Obrazuje to dość dobrze charakter tej wyspy.

Język: Islandzki, piękny jak się go słucha, choć ciężki do powtórzenia. To jeden z najmniej zmienionych od średniowiecza języków. Podobnie jak język norweski, islandzki wywodzi się od mowy nordyckich osadników, jednak rozwinął się inaczej ze względu na izolację wyspy Jednocześnie angielski jest powszechny, nie tylko w turystyce. Zwłaszcza, że na Islandii pracuje wiele osób przyjezdnych. Swoją drogą udało nam się przez to dogadać nawet po polsku. Aby język islandzki pozostał żywy i bronił się od angielskich zwłaszcza naleciałości, wszystkie obce słowa zastępuje się islandzkimi neologizmami, które zatwierdza specjalna rada językowa (i tak na przykład „smartphone”, po polsku w najlepszym razie „smartfon” to po islandzku „snjallsíma”)

Baza noclegowa: W okolicach Reykjaviku i Złotego Kręgu całkiem sporo. Niestety ceny są dość wysokie. Natomiast poza główną częścią wyspy noclegowni jest zdecydowanie mniej i ceny są jeszcze wyższe. Znajdująca się na północy miejscowość Akureyri to drugie co do wielkości miasto w kraju mieszka tam jakieś 18 tysięcy osób. Takie zagęszczenie powoduje, że faktycznie noclegów nie ma zbyt wiele, a w sezonie bardzo szybko się rozchodzą. Zresztą nawet hostele kosztują czasem fortunę. Alternatywą są albo namioty albo samochody. Oprócz normalnych kamperów (nie ma ich dużo) jeżdżą też samochody dostosowane mniej lub bardziej do spania, lub umożliwiające spanie w bagażniku po rozłożeniu siedzenia (np. Toyota RAV4, Ducia Duster). Wówczas wystarczy się zatrzymać w ustronnym miejscu. W teorii należałoby dojechać do pola kempingowego, ale zwłaszcza na północy jest wiele odludnych miejsc, z dala od drogi, gdzie można się swobodnie rozbić na noc.

Strefa czasowa: UTC + 0, brak rozróżnienia na czas letni i zimowy. Tu nie ma to sensu, Islandia jest wysunięta tak mocno na północ, że w lecie jest tu jasno przez większą część doby, w zimie na odwrót. Zatem różnica czasu względem Polski to 1 godzina zimą i 2 latem.

Islandia: Transport

Dojazd: Samolotem. Dziś króluje Wizzair. Owszem można spróbować rejsem oceanicznym, ale to nie jest powszechny sposób docierania na Islandię.

Samochody i transport: Drogi są darmowe, ale inaczej bywa z niektórymi mostami czy tunelami. Tam może być konieczność płacenia. Dodatkowo w większości miejsc parkuje się za darmo.

Uwaga: stan dróg bywa zdradliwy. Czasem droga przechodzi w szrutówkę, czasem przy mniejszych drogach bywa jeszcze gorzej i przy deszczu może być konieczne 4×4. Silne wiatry mogą natomiast być niebezpieczne ze względu na przenoszenie drobniejszych kamieni lub nawet osunięcia skał. Widać to po kilkuletnich autach.

Wynajem samochodu nie jest problematyczny, wystarczy polskie prawo jazdy. Niektóre wypożyczalnie jednak mogą sobie zażyczyć wysoki wkład własny. A raczej proporcjonalny do islandzkich cen. Z tego powodu należy wykupić najwyższe możliwe ubezpieczenie poza wypożyczalnią (w tych jest zbyt wiele wykluczeń). Warto też zwrócić uwagę na stacje benzynowe, miejscami może ich nie być przez kilkadziesiąt kilometrów.

W teorii można też korzystać z lotów wewnętrznych. W praktyce nie tylko jest to kosztowne, ale też trzeba uwzględnić fakt, że większość ludzi mieszka w okolicy Rejkiawiku, więc loty wewnętrzne nie są też zbyt częste.

Uber: Nie ma go w Islandii. Prawdę mówiąc, pomijając okolice Rejkiawiku pozostałe miasta są raczej niewielkie i nawet tradycyjne taksówki się tu nie sprawdzają.

Islandia: Prawo

Wiza: Nie jest potrzebna. Można wjechać na dowód.

Przepisy celne: Islandia jest w Schengen.

Prawo i obyczaje: Przede wszystkim ochrona przyrody jest tu bardzo ważna. Można dostać mandat za śmiecenie czy deptanie chronionych mchów. Niechętnie też widzą spanie (czy to w samochodzie, czy namiocie) poza terenami wyznaczonymi, właśnie ze względu na ochronę przyrody. Niemniej jednak przy drodze czasem można spotkać małe zjazdy i je wykorzystać do nocowania.

Dość często w Islandii korzysta się z gorących źródeł i tu warto pamiętać o jednej kwestii. W ośrodkach typu Blue Lagoon przed wejściem do ciepłej wody należy się wymyć pod prysznicem, ale nago. Branie prysznica w stroju kąpielowym jest źle widziane. Natomiast w przypadku naturalnych źródeł (w których można się kąpać), ciężko się wymyć wcześniej, ale dość często wszelkie tekstylne dodatki nie podobają się Islandczykom. W miejscach bardziej obleganych przez turystów mało kto zwraca na to uwagę.

Dni wolne: Sobota, niedziela.

Drony: Standardowe ograniczenia, plus niestety przy kilku wodospadach i lodowcach są zakazy. Z bardziej specyficznych: dron musi pozostać w zasięgu wzroku operatora, no i nie można latać powyżej 120 m. Należy też unikać wszelkich budynków publicznych i mieszkalnych (odległość 150 m). Większe drony należy rejestrować, szczegółowe informacje znajdują się na stronie islandzkiego urzędu transportu.

Bezpieczeństwo na Islandii

Szczepienia wymagane: Brak. Ale warto mimo wszystko zrobić być zaszczepionym na wirusowe zapalenie wątroby, czyli tak zwaną chorobę brudnych rąk plus odnowić tężec, krztusiec, błonicę.

Choroby: W teorii nic istotnego.

Bezpieczeństwo kryminalne i polityczne: Bardzo niska przestępczość, kraj bezpieczny.

Bezpieczeństwo naturalne: Chociaż pierwsze na myśl przychodzą trzęsienia ziemi, powstawanie szczelin i erupcje wulkanów, to przede wszystkim trzeba uważać na pogodę, gdyż ta jest zmienna i zdradliwa. Dotyczy to przede wszystkim silnych wiatrów i opadów. Na plażach istnieje ryzyko bycia zmytym przez fale – odpowiednie znaki ostrzegawcze są w bardziej niebezpiecznych miejscach. Nie należy też samodzielnie poruszać się po lodowcach ze względu na ryzyko wpadnięcia w szczelinę. W niektórych miejscach ustawiono tablice, które informują o niebezpieczeństwie i podają statystyki wypadków śmiertelnych. Działa to na wyobraźnię.

Ryzyko erupcji wulkanów oczywiście istnieje – na wyspie jest 26 czynnych wulkanów – jednak zwykle nie dzieje się to bez ostrzeżenia, czyli bez trzęsień ziemi i innej aktywności.

Droga nr 1, południowo-wschodnia Islandia
Droga nr 1, południowo-wschodnia Islandia

Islandia: Płacenie

Waluta: Korona (ISK), dzieli się na 100 aurar.

Płatności kartą i bankomaty: Bardzo dobrze działa system płatności bezgotówkowych. Przestrzegano nas, że w niektórych miejscach, np. płacąc za prysznice na kempingach, może być konieczna gotówka, ale nie trafiliśmy na miejsca, gdzie byśmy faktycznie jej potrzebowali. My jednak nie nocowaliśmy na kempingach. Dobrze mieć niewielką kwotę na wszelki wypadek.

Napiwki: Nie ma napiwków z wyjątkiem darmowych wycieczek w Reykjawiku, tam nagrodzenie przewodnika jest w dobrym tonie.

Prąd i komunikacja na Islandii

Internet: Korzystaliśmy z roamingu unijnego.

Telefony: Roaming dostępny.

Telefon alarmowy: 112.

Gniazdka elektryczne: Jak u nas.

Kuchnia Islandzka

Jedzenie wegetariańskie: W tradycyjnej kuchni islandzkiej trudno znaleźć dania jarskie. Ale też ciężko znaleźć kuchnię islandzką (poza Rejkiawikiem). Obecnie zaś wegetarianizm czy weganizm nie jest tu niczym niezwykłym, więc faktycznie w wielu miejscach bez problemu znajdziemy w ofercie coś dla siebie. Zaczynając od wegetariańskich burgerów zatrzymując się po drodze w jednej z mniejszych burgerowni. Obecnie wersje jarskie mają też niektóre tradycyjne potrawy, jak choćby zupy.

Polski wafelek „Prince Polo” jest bardzo popularny na całej Islandii. Dlaczego, o tym we wpisie o lodowcu Langjökull i tunelu lodowym.
Polski wafelek „Prince Polo” jest bardzo popularny na całej Islandii. Dlaczego, o tym we wpisie o lodowcu Langjökull i tunelu lodowym.

Alkohol: Z alkoholem w Islandii jest trochę zachodu, gdyż są pewne ograniczenia w sprzedaży. Jeśli korzystamy z barów czy restauracji problemów nie ma, ale w sklepach owszem. Wiele z nich w ogóle nie prowadzi sprzedaży alkoholu. Inne sprzedają tylko piwo mające mniej niż 2,25%. Aż do końca lat 80. panował zakaz sprzedaży piwa wyższej zawartości alkoholu. Inne alkohole są sprzedawane w sklepach Vínbúdin. Niestety poza Rejkiawikiem mogą być problemy z wpasowaniem się w godziny otwarcia tych sklepów. To zamieszanie to pokłosie panującej w latach 20. XX stulecia prohibicji (alkohol mógł być stosowany tylko do celów leczniczych), potem zaczęły wkradać się wyjątki i odstępstwa. Można zauważyć na islandzkiej wódce ziemniaczanej Brennivín. Do dziś ma czarną etykietkę mającą odstraszać potencjalnych nabywców, była przez to nazywana czarną śmiercią.

Dostępność barów i restauracji: Wbrew pozorom to może być problem. Tam gdzie są turyści, problemu nie ma, ale gdy podróżujemy samodzielnie, docieramy do wielu miejsc, gdzie brakuje takiej infrastruktury. A jak się doda do tego fakt, że poza Rejkiawikiem mamy głównie małe miejscowości, to też dużego wyboru tam nie będzie. Jeśli w ogóle się znajdzie. Można się posiłkować fast-foodami przy stacjach benzynowych.

W przypadku wody nie ma żadnych problemów. Woda na Islandii w rzekach czy strumieniach jest czysta i nadaje się do picia.

Kultura Islandii

Religia: W teorii luteranizm (chrześcijaństwo – protestantyzm). W praktyce dość silnie zlaicyzowany kraj. Religia ma podobny charakter jak w Danii, stąd przyznaje się do niej prawie 75% mieszkańców związanych z tradycją, niekoniecznie przekłada się to nie tylko na praktykę, ale i samą wiarę.

Ludzie: Islandczycy są bardzo liberalni i podkreślają znaczenie równości płci i mniejszości. Natomiast jak to Skandynawowie, żyją po cichu i spokojnie, starając się nikomu nie wadzić.

Toalety: Typ europejski, ale w wielu turystycznych miejscach są to Toitoie lub coś w tym stylu. W innych często nie ma nic.

Drażliwe tematy: Nabijanie się z długich nazw, języka i słów, które trudno wymówić. No i przede wszystkim kwestia nazewnictwa, które jeszcze lepiej widać w języku angielskim. Iceland, czyli kraina lodu – Islandia i Greenland, czyli kraina zieleni, Grenlandia. W obu przypadkach nazwy zostały nadane w czasach ich odkrywania przez Wikingów, także po to, by np. w przypadku Grenlandii zachęcić ludzi do osiedlania się. Swoisty marketing dawnych czasów. Islandczycy nie raz wspominają, że ich wyspa powinna się nazywać Grenlandią, bo jest zielona w lecie. Nazwa Islandia została nadana przez wikinga imieniem Flóki Vilgerðarson. Dopłynął on do Wysp Owczych, a potem Islandii. Ponieważ był słabo przygotowany do zimy, postanowił się schronić na wyspie i natknął się tu na lodowce. Stąd nazwał ją Islandią.

Turystyczny niezbędnik

Oznaczenia i drogowskazy: Drogi bardzo dobrze oznaczone, znaki na miejsca turystyczne też są.

Informacja turystyczna i mapy: Turystyka na Islandii jest bardzo ważną częścią gospodarki, więc informacja turystyczna jest dobrze zorganizowana. Oczywiście wszystko jest dostępne w sieci, w hotelach i w wielu miejscach również chętnie nam podpowiedzą wiele rzeczy.

By zachęcić turystów od odkrywania Islandii, stworzono trzy trasy turystyczne, dość dobrze opisane, które powinny im ułatwić zwiedzanie, wskazując istotne atrakcje. To Złoty Krąg, Srebrny Krąg i Diamentowy Krąg. Pełnią one rolę listy punktów, które się zwiedza. Złoty Krąg jest bardzo popularny i wiele wycieczek jest organizowanych właśnie według tych wytycznych.

Kręgi Islandii

Diamentowy Krag to: Húsavík, zatoka Skjálfandi, półwysep Tjörnes, wąwóz Ásbyrgi, dolina Vesturdalur, wodospad Dettifoss, wulkan Krafla (i Hverir), jezioro Mývatn (oraz pole lawowe Dimmuborgir, wygasły wulkan Hverfjall, jaskinia lawowa Grjótagjá, Mývatn Nature Bath), wodospad Goðafoss.

Srebrny Krąg to: fiord Borgarfjörður, źródło termalne Deildartunguhver, geotermalne spa Krauma, wodospady Hraunfossar i Barnafoss, osada Reykholt.

Złoty Krąg to: park narodowy Þingvellir, dolina Haukadalur (w tym gejzery), wodospad Gullfoss.

Wiele atrakcji znajduje się poza kręgami. Choćby malownicza droga do wulkanu Thrihnukagigur (Południowo-zachodnia Islandia).
Wiele atrakcji znajduje się poza kręgami. Choćby malownicza droga do wulkanu Thrihnukagigur (Południowo-zachodnia Islandia).

Oczywiście w ofertach turystycznych trasy Srebrnego i Złotego Kręgu są mocno wzbogacone i zróżnicowane w zależności od przewodnika / operatora.

Gdzie szukać informacji: Islandia ma jedną zintegrowaną stronę, która nie tylko jest świetnym źródłem informacji, ale także można tam zamawiać bezpośrednio wycieczki. Zwiększa to wiarygodność, gdyż wiele organizują małe firmy, a tak mamy globalnego pośrednika, który nie tylko gwarantuje bezpieczeństwo technologiczne, ale też w razie potrzeby jest dodatkową pomocą. No i wszystko weryfikują. Więc adres: https://guidetoiceland.is/pl warto zapamiętać.

Jeśli podobał Ci się ten wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak islandzki
Islandia praktycznie

Bułgaria: Informacje praktyczne

Bułgaria. Kompendium wiedzy, czyli informacje praktyczne. W Bułgarii byliśmy kilka razy, ostatnio w lipcu 2020

Bułgaria: Podstawowe informacje

Uwagi ogólne: W czasach żelaznej kurtyny był to najważniejszy kurort bloku wschodniego i wymarzone miejsce wakacyjne Polaków. Dziś sentyment pozostał, ceny też raczej są atrakcyjne. Natomiast Bułgaria, podobnie jak Polska została naznaczona piętnem socjalizmu i widać to w bardzo wielu miejscach. To kraj z bogatą historią, pięknymi zabytkami, ale wciąż potrzebuje wielu lat, by podciągnąć się w wielu kwestiach związanych z organizacją czy turystyką.

Klimat: Na północy umiarkowany ciepły, suchy, kontynentalny. Na południu podzwrotnikowy kontynentalny, nad samym morzem bardziej wilgotny. W górach piętrowość klimatyczna.

Język: Bułgarski, ale w wielu miejscach dobrze mówią po rosyjsku. Czasem łatwiej spróbować po polsku niż po angielsku.

Baza noclegowa: Turystyka wciąż jest ważną częścią gospodarki, więc bez problemu można szukać na Booking. Jest w czym wybierać.

Strefa czasowa: UTC +3 / UTC + 2. Godzinę wcześniej niż w Polsce.

Bułgaria: Transport

Dojazd: Dziś najwygodniej samolotem. Przede wszystkim mamy z Polski połączenia do Sofii, Warny i Burgas. Można też próbować samochodem.

Samochody i transport: W Bułgarii trwa proces budowy autostrad. Część z nich jest już dostępna. Wszystkie są płatne za pomocą winiet.

Uber: Nie ma. Taksówkarze wywalczyli zakaz Ubera i podobnych praktyk. Jednocześnie taksówki nie są tu aż tak drogie. W Sofii działa aplikacja TaxiMe.

Bułgaria: Prawo

Wiza: Nie ma. Choć Bułgaria jeszcze nie weszła do układu Schengen, akceptuje wjazd na polski dowód osobisty.

Przepisy celne: Nic szczególnego.

Prawo i obyczaje: Nic specjalnego.

Dni wolne: Sobota, niedziela.

Drony: Oficjalne regulacje są dość ostre, drony powinny być zarejestrowane. Serwis internetowy znajduje się tutaj.

My lataliśmy nielegalnie, nie rejestrując. Właściwie nikt nie zwracał na to uwagi, oczywiście w ramach normalnych ograniczeń (żadnych lotnisk itp.).

Obowiązują też wszystkie regulacje europejskie – ESA.

Bezpieczeństwo w Bułgarii

Szczepienia wymagane: Brak. Kraj w Unii Europejskiej, więc nic specjalnie nam nie grozi.

Choroby: W teorii nic istotnego. W praktyce należy unikać ukąszeń owadów oraz kleszczy, które przenoszą szereg groźnych chorób, w tym krymsko-kongijską gorączkę krwotoczną. Należy też przestrzegać higieny spożywania posiłków, by uniknąć zakażeń układu pokarmowego. Warto mieć powtórzone szczepienia, w tym na gruźlicę, krztusiec i WZW.

Bezpieczeństwo polityczne i kryminalne: Politycznie Bułgaria jest stabilna, nawet jeśli dochodzi do protestów. Jeśli chodzi o przestępczość to nie wyróżnia się specjalnie. W części turystycznej jest więcej naciągaczy i kieszonkowców.

Bezpieczeństwo naturalne: Bułgaria znajduje się w strefie aktywnej sejsmicznie.

Słoneczny Brzeg, Bułgaria
Słoneczny Brzeg, Bułgaria

Bułgaria: Płacenie

Waluta: Lew (BGN), składający się ze 100 stotinek.

Płatności kartą i bankomaty: Raczej popularne, acz wciąż znajdują się miejsca, gdzie przydaje się gotówka. Dotyczy to zarówno atrakcji jak i niektórych restauracji czy barów.

Napiwki: Niby obowiązku nie ma, ale te 10% mimo wszystko często jest wyczekiwane. W miejscowościach turystycznych napiwku też oczekują sprzątaczki czy taksówkarze.

Prąd i komunikacja w Bułgarii

Internet: Spokojnie działaliśmy na europejskim roamingu.

Telefony: Roaming dostępny. Zasięg telefonów dobry.

Telefony alarmowe: 112.

Gniazdka elektryczne: Jak w Polsce.

Kuchnia bułgarska

Jedzenie wegetariańskie: W teorii nie ma z tym problemu, tradycyjna kuchnia bułgarska, choć wciąż oparta na mięsie, mocno wykorzystuje także warzywa. Więc istnieje wiele zup jarzynowych, czy gulaszów wegetariańskich. Do tego dochodzi wiele dań z kultur wpływających na Bułgarię, jak pilaw, musaka, czy deserów jak baklawa. Tyle jeśli chodzi o teorię. Praktyka jest taka, że na wybrzeżu ciężko znaleźć kuchnię typowo bułgarską, raczej turystyczny standard, z pizzeriami, burgerowniami itp. Plus oczywiście smażalnie ryb.

Alkohol: Powszechnie dostępny. Z lokalnych wyrobów najbardziej znane są oczywiście rakija oraz wiele win.

Dostępność barów i restauracji: Bułgaria jest nastawiona na turystów, więc nie ma z tym żadnych problemów.

Kultura Bułgarii

Religia: Przede wszystkim prawosławie. Natomiast jak w wielu krajach byłego bloku wschodniego, religia dopiero na nowo musi odnaleźć swoje miejsce, więc nie odgrywa dużej roli społecznej. Owszem w cerkwiach należy przestrzegać wymogów dotyczących stroju, ale nie zawsze jest to pilnowane.

Ludzie: Bułgarzy są otwarci, przyjacielscy i towarzyscy, ale sami raczej nie inicjują kontaktu. Natomiast jak już ten kontakt zostanie zawiązany, to robią się rozmowni i starają się być pomocni.

Toalety: Zazwyczaj europejskie.

Drażliwe tematy: Mylenie ich z Turkami, Rumunami, czy Cyganami, a także kwestie mafii bułgarskiej i ewentualnie prostytucji (która tam kwitnie).

Turystyczny niezbędnik

Oznaczenia i drogowskazy: Oznakowania turystyczne są raczej średnie, więc trzeba uważać, by czegoś nie przeoczyć. Wszystko zależy od miejsca.

Informacja turystyczna i mapy: Biura informacji turystycznej są, ale jeszcze bardziej istotne są wszelkie agencje, które organizują wycieczki. Prawdę mówiąc oni robią lepszą robotę. Na przykład w Nesebyrze mapa jest dodatkiem do biletu do muzeum.

Gdzie szukać informacji: Oficjalna strona turystyczna: BulgariaTravel.org. Jest też kilka polskich serwisów poświęconych turystyce do tego kraju.

Jeśli podobał Ci się ten wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak bułgarski
Bułgaria praktycznie

Armenia: Informacje praktyczne

Armenia. Kompendium wiedzy, czyli informacje praktyczne. Armenię odwiedziliśmy i dane zweryfikowaliśmy w maju 2019.

Armenia: Podstawowe informacje

Uwagi ogólne: Armenia (Hajastạn) to kraj nam bliski, nasze losy nie raz były ze sobą powiązane. Bardzo ciekawy i mocno zróżnicowany. Z jednej strony biedny, nie potrafiący nawet utrzymać tego, co zbudowano w czasach ZSRR, a jednocześnie skonfliktowany tak z Turcją i Azerbejdżanem. Z drugiej strony bogaty w wspaniałą historię, przepiękną przyrodę i rozwijający się ekonomicznie. Historia jest bardzo długa, sięga czasów królestwa Urartu, potem zaś Armenia stała się pierwszym oficjalnie chrześcijańskim krajem. Do tego dochodzą wpływy perskie, czy rosyjskie, które wywarły wpływ na dzisiejszy kształt. To kraj kontrastów, gdzie w centrum zadbanego Erywania jeżdżą nowe, drogie samochody, zaś na przedmieściach można znaleźć rozklekotane Łady.

Klimat: Kraj leży w strefie klimatu podzwrotnikowego, a ponieważ większa część Armenii znajduje się w górach, na wysokości ponad 2000 m, to przeważa klimat kontynentalny suchy. Latem dość ciepło i sucho, na równinach nawet upalnie. Za to zimy są mroźne, temperatury w całym kraju ujemne. Sezon na chodzenie w góry trwa od kwietnia do października.

Język: Oficjalnie ormiański. Drugim językiem wciąż pozostaje rosyjski. Znajomość angielskiego u młodych ludzi w Erywaniu jest już w miarę powszechna, poza stolicą jednak rosyjski to wciąż podstawa.

Baza noclegowa: Problemu nie ma, można szukać na Booking. Polecamy sprawdzić pensjonaty, które dają szansę na zobaczenie, jak mieszkają Ormianie i spojrzeć na Armenię z innej perspektywy.

Strefa czasowa: UTC +4. Dwie lub trzy godziny różnicy względem Polski. Nie zmieniają czasu na zimowy.

Armenia: Transport

Dojazd: Najlepiej samolotem. Na przykład LOT lata do Erywania. Obecnie trwają dyskusje nad uruchomieniem tam połączeń tanich linii. Pewną alternatywą jest też polecenie do Gruzji i przyjazd do Armenii stamtąd.

Samochody i transport: Autostrady i drogi w Armenii są bezpłatne. Często jednak drogi są w opłakanym stanie. Jeżdżąc samodzielnie trzeba wziąć poprawkę na stacje benzynowe. Tych może brakować na całkiem sporych terenach. Co więcej nie wszystkie stacje obsługują karty płatnicze. Na niektórych trzeba koniecznie płacić gotówką. Jakby tego było mało, są też stacje tylko z gazem. Natomiast w niektórych miejscach spotkaliśmy się z zaimprowizowanymi stacjami benzynowymi, gdzie jak już udało się ją zlokalizować to ktoś nalewał nam benzynę z baniaka lub karnistra.

Między miastami można korzystać z marszrutek. Są też linie autokarowe. W przypadku wyjazdów z Erywania trzeba wziąć poprawkę na to, iż nie ma tu jednego dworca autobusowego. Więc w zależności od tego, gdzie chcemy dotrzeć, trzeba wybrać właściwy dworzec.

Uber: Uber nie działa w Armenii. Za to istnieją inne aplikacje taksówkowe, w tym Yandex.

Armenia: Prawo

Wiza: Wystarczy paszport. Choć nie lubią Azerbejdżanu raczej nie mają problemów z azerską czy turecką pieczątką (nikt tego nie sprawdza).

Przepisy celne: Nic szczególnego.

Prawo i obyczaje: Nic specjalnego.

Dni wolne: Sobota, niedziela.

Drony: Pomijając obiekty wojskowe i rządowe, właściwie realnych obostrzeń nie ma, nie licząc zakazu latania nocą i ograniczenia do wysokości 100 m. Więc lata się w granicach rozsądku. Oczywiście inaczej wygląda to w okolicach Górskiego Karabachu, gdzie latają drony wojskowe, co więcej obce drony bywają zestrzeliwane.

Budynek Zgromadzenia Narodowego (Erywań, Armenia)
Budynek Zgromadzenia Narodowego (Erywań, Armenia)

Bezpieczeństwo w Armenii

Szczepienia wymagane: Brak. Warto standardowo być zaszczepionym na WZW A i B, a ponadto warto zafundować sobie szczepienia przypominające z listy szczepień obowiązkowych w Polsce.

Choroby: W teorii nic istotnego.

Bezpieczeństwo polityczne i kryminalne: Ogólnie jest to dość bezpieczny i przyjazny kraj. Politycznie oczywiście uwikłany w konflikt z Azerbejdżanem, ale nie ma to realnego wpływu na sytuację w samej Armenii (w kwestii bezpieczeństwa). Działania zbrojne jak mają miejsce to w Karabachu.

O ile przestępczości tutaj dużej nie ma, o tyle pewnego rodzaju kanty się zdarzają. Przede wszystkim wiele rzeczy jest tu załatwianych na czarno, wliczając to noclegi (nawet te z Booking.com). Czasem można też mieć wątpliwość co do jakości sprzedawanych towarów. Cóż tu każdy orze jak morze.

Bezpieczeństwo naturalne: Mogą występować trzęsienia ziemi (jak tragiczne w 1988 roku). Zaś w górach, oprócz standardowych zagrożeń, można natknąć się na niedźwiedzie. Podobnie jak Gruzja, tak i Armenia nie ma profesjonalnego ratownictwa górskiego.

Armenia: Płatności

Waluta: Dram (AMD), składający się ze 100 lumów. W turystyce w wielu miejscach otwarci na Euro, dolary, czy ruble.

Płatności kartą i bankomaty: Płacenie kartą jest udokumentowane, legalne i opodatkowane, więc niekoniecznie mile widziane. W wielu miejscach nie ma takiej możliwości. Włączając to także stacje benzynowe, czy restauracje w Erywaniu.

Napiwki: Tu podobnie jak w innych krajach ZSRR, przed rozpadem raczej nie było to w dobrym tonie. Dziś uważają inaczej. Niektóre restauracje doliczają napiwek do rachunków, a nawet mimo to obsługa oczekuje, że coś jeszcze dostanie.

Prąd i komunikacja w Armenii

Internet: W miarę rozwinięty. Kupiliśmy lokalna kartę SIM i nie było z dostępem do sieci kłopotów.

Telefony: Roaming dostępny. Zasięg telefonów dobry.

Telefony alarmowe: 112, 101 (straż pożarna), 102 (policja), 103 (pogotowie). Nie ma telefonu dla ratownictwa górskiego, gdyż jako oddzielna jednostka, nie istnieje.

Gniazdka elektryczne: Jak w Polsce.

Kuchnia armeńska

Jedzenie wegetariańskie: Częściowo widać tu wpływy kuchni tureckiej, irańskiej, gruzińskiej, czy rosyjskiej. Normalnie jedzenie wegetariańskie jest raczej problemem, bowiem większość dań opartych jest tu na mięsie. Ale z drugiej strony jak się poszuka, to jest całkiem sporo dodatków, np. gotowanej fasoli, z których można spokojnie coś sobie znaleźć. W przypadku śniadań jest dużo lepiej, ze względu na duży wybór lokalnych serów.

Alkohol: Powszechnie dostępny. Armenia słynie tak z win jak i koniaków (choć na zachodzie jest to brandy). Jest też trochę lokalnych trunków jak np. tutowka, czyli wódka morelowa (około 50%). W okolicach Areni można kupić też bimber z owoców derenia – kiził.

Dostępność barów i restauracji: To jest dość problematyczna kwestia, bowiem zależy od miejsca. W centrum Erywania jest spory wybór. Blisko miejsc typowo turystycznych również (np. Sewan). Natomiast tam gdzie turystów jest mniej, często lokali nie ma. Niektóre przydomowe pensjonaty oferują obiady i obiadokolacje na zamówienie. My tak skorzystaliśmy w Areni.

Kultura Armenii

Religia: Przede wszystkim prawosławie obrządku ormiańskiego. Cerkwie to najznamienitszy przykład wielowiekowej kultury armeńskiej. Warto też pamiętać, że Armenia była pierwszym krajem, w którym chrześcijaństwo stało się religią narodową i szczycą się tym. ZSRR co prawda mocno ograniczył religijność, ale ona się tu intensywnie odradza. Warto pamiętać o stosownym stroju w cerkwiach (kobiety powinny mieć zakryte ramiona, nogi i włosy)

Ludzie: Ludność Kaukazu i okolic jest bardzo pozytywnie nastawiona do obcych i gościnna. W Armenii darzą Polaków sympatią, nasze narody w historii koegzystowały ze sobą, o czym pamiętają.

Natomiast zostały pewne nawyki postsowieckie. Wiele rzeczy jest robionych na lewo, trochę niedbale.

Toalety: Zazwyczaj europejskie. Acz zdarzają się nawet miejsca turystyczne, gdzie ich po prostu nie ma (choćby w Zorac Karer).

Drażliwe tematy: Górski Karabach, Azerbejdżan, działalność Turcji, rzeź Ormian.

Turystyczny niezbędnik

Oznaczenia i drogowskazy: W centrum Erywania jeszcze jest całkiem nieźle. Dalej najczęściej brak. Na trasie zaznaczone są przede wszystkim znane atrakcje turystyczne. Inne czasem są po prostu pomijane, bez GPSa i dokładnych namiarów trudno dotrzeć.

Informacja turystyczna i mapy: Raczej też niewiele, acz powoli się to zmienia.

Gdzie szukać informacji: Oficjalna strona turystyczna: Armenia.travel.

Jeśli podobał Ci się ten wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak armeński
Armenia Praktycznie

Cypr: Informacje praktyczne

Cypr. Kompendium wiedzy, czyli informacje praktyczne. Cypr odwiedziliśmy ostatnio w listopadzie 2019, wtedy też weryfikowaliśmy informacje na miejscu.

Cypr: Podstawowe Informacje

Uwagi ogólne: Kulturowa ciekawostka, bowiem Cypryjczycy albo są Grekami albo Turkami. Nie istnieje naród cypryjski, własny język, czy jedna cypryjska kultura. Nakładają się tu trzy, bowiem należy przypomnieć, że do 1960 było to terytorium Wielkiej Brytanii. Brytyjczycy zostawili po sobie wiele rzeczy organizacyjnych, zresztą część terytoriów nadal znajduje się pod jurysdykcją Wielkiej Brytanii (bazy wojskowe). Mieszkańcy wyspy nie chcieli być dłużej w Wielkiej Brytanii, ale w latach 50. XX wieku nie udało im się przekonać mniejszości tureckiej, jak i społeczności międzynarodowej do przyłączenia do Grecji. Późniejsze rokujące próby zostały storpedowane przez inwazję Turcji, a potem sytuację z Cyprem Północnym. Stąd niepodległość Cypru to trzecia droga.

Klimat: Strefa klimatu subtropikalnego w typie śródziemnomorskim i półpustynnym. Latem oblegany przez turystów. Do zwiedzania doskonale nadają się także jesienne czy zimowe miesiące jak listopad: typowo letnie temperatury trwają od kwietnia do listopada właśnie.

Język: Grecki i turecki. Dość dobrze jest ze znajomością języka angielskiego oraz rosyjskiego.

Baza noclegowa: Przede wszystkim jest dużo hoteli w klasie turystycznej. Zwłaszcza po sezonie jest w czym wybierać.

Strefa czasowa: UTC + 2 (zima), UTC + 3 (lato), godzinę wcześniej niż w Polsce.

Cypr: Transport

Dojazd: Samolotem. Główne lotnisko turystyczne w kraju to Larnaka, choć Pafos także ma sporo połączeń. Latają tu zarówno low-costy jak i regularne linie (LOT). Jedyny potencjalny problem dotyczy turystów przybywających z Cypru Północnego. Jeśli przypadkiem przylecieli tam z Turcji i próbują przekroczyć granice, bywają problemy.

Samochody i transport: Uwaga, obowiązuje ruch lewostronny.

Drogi są darmowe, wynajęcie samochodu nie stanowi problemu. W większych miastach jedynie parkingi bywają płatne.

Przy wynajmie samochodu, jeśli chcemy zwiedzać też Cypr Północny, należy zwrócić uwagę, czy jest możliwość przekroczenia granicy. Najlepiej wcześniej dopytać o taką możliwość, mówiąc wprost o Cyprze Północnym. Z tego co wiemy, Europcar umożliwiał przejazd, natomiast nie jest to standard. Niektóre wypożyczalnie piszą,, że granicę można przekroczyć, ale małym druczkiem jest napisane, że nie dotyczy to terytoriów okupowanych. Cały trick polega na tym, że podróżując po Cyprze jest kilka miejsc, gdzie przekracza się granicę brytyjską. Ale tylko i wyłącznie na mapie. Tak jest choćby z Kurion. Nie ma tu żadnej kontroli, nawet nie wiadomo, że to nie jest już Cypr.

Kontrole są na granicy z Cyprem Północnym. Bez zezwolenia z wypożyczalni raczej się nie przejedzie, a nawet jeśli grozi to kłopotami. Mimo że technicznie rzecz biorąc jest to jedyna granica na Cyprze, to z prawnego punktu widzenia jednak nią nie jest, bo Cypr Północny nie ma statusu niepodległego, uznanego państwa. Stąd lepiej pytać wprost o możliwość przekroczenia granicy z Cyprem Północnym.

Samochód jest dobrą formą transportu, gdy chcemy w miarę szybko zwiedzać wyspę samodzielnie. Alternatywą są oczywiście autobusy. Sieć jest całkiem dobrze rozbudowana i jeśli dysponujemy odpowiednią ilością czasu na spokojne zwiedzanie mogą być interesującą opcją, przynajmniej do głównych miast. Strona z połączeniami autobusowymi: CyprusByBus.

Uber: Nie działa na Cyprze, a taksówki raczej są drogie. Niektóre z nich mają aplikacje działające podobnie do Ubera jak nTaxi, ale cenowo to nie jest to.

Cypr: Prawo

Wiza: Nie jest potrzebna, można przekraczać granicę na dowód. Cypr nie jest w Schengen, ale respektuje regulacje.

Przepisy celne: Jak w Schengen.

Prawo i obyczaje: Duża swoboda cechująca inne śródziemnomorskie kraje. Wchodząc do cerkwi należy pamiętać o stosownym ubiorze.

Dni wolne: Sobota, niedziela.

Drony: Zgodnie z prawem wymagają rejestracji, także od turystów. Rejestracji można dokonać na tej stronie.

Jednocześnie na lotnisku są znaki jak należy latać na Cyprze, ograniczenia standardowe i ani słowa o konieczności rejestracji.

Skała Afrodyty (Cypr)
Skała Afrodyty – okolice Pafos (Cypr)

Bezpieczeństwo na Cyprze

Szczepienia wymagane: Brak. Warto być zaszczepionym na żółtaczkę typu A i B

Choroby: Nic istotnego.

Bezpieczeństwo kryminalne i polityczne: Niska przestępczość, kraj bezpieczny.

Bezpieczeństwo naturalne: Nic istotnego.

Cypr: Płacenie

Waluta: Euro.

Płatności kartą i bankomaty: Zazwyczaj nie ma problemów z płatnością kartą, choć przy niektórych zabytkach niestety wymagana jest gotówka.

Napiwki: Wskazane jest 10%, czasem bywa doliczane do rachunku.

Prąd i komunikacja na Cyprze

Internet: Korzystaliśmy z roamingu unijnego.

Telefony: Roaming dostępny.

Telefon alarmowy: 112

Gniazdka elektryczne: Typ brytyjski, wymagana przejściówka.

Wtyczka typu brytyjskiego
Wtyczka brytyjska

Kuchnia cypryjska

Jedzenie wegetariańskie: W teorii jest to kuchnia grecka, ale mocno nastawiona na turystów. Więc w większości knajp są także dania wegetariańskie lub wersje wegetariańskie tradycyjnych potraw, jak choćby musaka.

Alkohol: Problemów z kupnem nie ma. Czasem bywa podawany do posiłków. Popularne są mocniejsze trunki jak raki czy uozo (wódki), sherry, brandy, ale także znane są wina cypryjskie.

Dostępność barów i restauracji: Zwłaszcza w miejscach turystycznych jest tego od groma, jest z czego wybierać.

Kultura Cypru

Religia: Zdecydowana większość to prawosławni.

Ludzie: Podobni do Greków, choć sprawiają wrażenie bardziej ułożonych.

Toalety: Typ europejski, najczęściej.

Drażliwe tematy: Cypr Północny.

Turystyczny niezbędnik

Oznaczenia i drogowskazy: Czasem ich trochę brakuje, ale jeszcze tragedii nie ma. Jak już wie się czego szukać (patrz punkt niżej).

Informacja turystyczna i mapy: Tego jest akurat trochę mało. Cypr jest bardziej nastawiony na turystów wypoczywających i ewentualnie imprezujących nad brzegiem morza, więc dużo łatwiej o informacje o dodatkowych atrakcjach niż samych zabytkach.

Gdzie szukać informacji: Oficjalna strona to VisitCyprus. Są też polskie strony jak choćby Cypr24.eu.

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak cypryjski
Praktycznie