Archiwa tagu: Asterix

Piramidy w Gizie, jeden z antycznych cudów świata

Jednym z najbardziej znanych, wręcz ikonicznych, starożytnych zabytków są egipskie piramidy w Gizie, czyli dawne grobowce faraonów, które po dziś dzień budzą tak podziw, jak i zainteresowanie. Nie bez powodu zaliczano je do siedmiu cudów świata i nie dziwi, że wspaniałe obiekty odnalazły się doskonale również w popkulturze i filmie. Giza (arab. الجيزة, Al-Ǧīza) to trzecie co do wielkości miasto współczesnego Egiptu, a przy tym część metropolii Kairu. Tym samym odległość kilku kilometrów od stolicy sprawia, że łatwo tu dotrzeć.

Piramida Chefrena
Piramida Chefrena

Piramidy w Gizie

Kompleks piramid w Gizie zwany czasem też nekropolią gizejską (lub memfijską) nieodzownie połączony jest z dawną stolicą Egiptu, czyli Memfis, ale i obecną czyli Kairem. Piramidy wzniesiono jako grobowce faraonów, gdyż wierzono, że jakaś cząstka duszy władców (zwana „ka”) zostaje w ciele. Jednocześnie faraoni stawali się władcami królestwa umarłych, stąd zamysł by zaopatrzyć ich w różne przedmioty potrzebne w zaświatach. To trochę przypomina olbrzymią terakotową armię w Chinach. Piramidy wzniesiono w pewnej odległości od ówczesnej stolicy, grobowce nie były bezpośrednio częścią wielkiego kompleksu, jak to miało miejsce w Tebach. Dziś jednak sprawa wygląda inaczej, piramidy wznoszą się praktycznie na przedmieściach Kairu. Owszem, są jeszcze miejsca, w których można zrobić zdjęcia bez widoku współczesnego miasta, a jedynie z piaskiem, bo takie zdecydowanie najbardziej cieszą.

Piramidy w Gizie
Piramidy w Gizie

Piramida Cheopsa

Obecny kompleks na płaskowyżu Gizy składa się z dwóch dużych piramid, Cheopsa i Chefrena, jednej średniej – Mykerinosa oraz kilku mniejszych obiektów. Piramidy powstały w czasach Starego Królestwa Egipskiego i panowania czwartej dynastii, czyli jakieś 2500 lat przed naszą erą. Robią wrażenie do dziś, zwłaszcza, gdy spojrzymy na ogrom i dokładność. Największa i najstarsza to oczywiście ta Cheopsa, zwana kiedyś Horyzont Cheopsa. Od momentu ukończenia, przez jakieś 3800 lat był to najwyższy budynek na świecie (146,59 m z tego dziś ma 138,75 m w wyniku erozji). W XIV wieku powstała katedra w Lincoln (160 metrów z iglicą, później zniszczoną), która pobiła ten rekord.

Cheops to grecka forma imienia faraona Chu-fu, stąd czasem spotyka się też nazwę piramida Chufu (lub Khufu), albo też Wielka Piramida w Gizie. Swoją drogą istnieją wątpliwości, czy Cheops został pochowany w tej piramidzie. Naukowcy nie są co do tego zgodni. Pozostałości nie znaleziono, ale grobowiec był wielokrotnie plądrowany, więc istnieje duże prawdopodobieństwo, że szczątki faraona zaginęły.

Piramida Cheopsa
Piramida Cheopsa

Wielka Piramida wygląda niesamowicie, ale gdy uwzględni się szczegóły budowy, robi wręcz piorunujące wrażenie. Teren pod wielką piramidą został sztucznie wyrównany, dziś dzięki nowoczesnemu sprzętowi udało się zmierzyć różnice poziomów i te sięgają maksymalnie 2 cm. Boki piramidy są prawie dokładnie zwrócone zgodnie z kierunkami stron świata, znów zmierzone odchylenie jest naprawdę niewielkie. Kamienne bloki ważące od 2,5 nawet do 15 ton ułożono z niebywałą precyzją. Jest ich ponad 2 miliony, a sumarycznie ważą ponad 6 milionów ton. Pamiętajmy, że pierwotnie piramida była wyższa (146,59 m), bo miała zarówno wierzchołek, tak zwany piramidon. Dodatkowo miała jeszcze na sobie zewnętrzną warstwę z gładzonego wapienia. Została zbudowana prawdopodobnie w zaledwie dwadzieścia lat.

Mniejsze piramidy
Mniejsze piramidy

Sfinks

Syn Cheopsa, Chefren (Khafre) zbudował drugą piramidę, mniejszą niż ta ojca (liczącą sobie 143,5 m, dziś już 136 m wysokości). Wapień do budowy tej piramidy sprowadzono aż z półwyspu Synaj. Na wierzchołku tej piramidy ostały się do dziś pozostałości wapiennych okładzin. Oprócz piramidy Chefren prawdopodobnie wzniósł też Wielkiego Sfinksa (niektóre źródła sugerują, że powstał on jeszcze w czasach Cheopsa). Sfinks jest jedną z największych i najstarszych rzeźb na świecie. Ma długość 73 m i wysokość 19 m.

Sfinks i Giza w tle
Sfinks i Giza w tle

Do dziś dokładnie nie wiadomo, w jakim celu powstał. Jedne teorie mówią o tym, że miał to być strażnik grobowców, inne, że to raczej forma świątyni. Zwolennicy tej drugiej teorii sugerują, że początkowo sfinks miał przedstawiać boga nekropolii, czyli Anubisa. Zaś obecna twarz została wyrzeźbiona dopiero w czasach średniego królestwa podczas rządów Amenemhata II.

Sfinks w Gizie
Sfinks w Gizie

Syn Chefrena, Mykerinos zbudował trzecią, najmniejszą piramidę. Mierzy zaledwie 65 m wysokości (obecnie 62 m). Jednocześnie jej wnętrza są najlepiej zachowane (najmniej zrabowane). Oprócz niej w kompleksie znajduje się jeszcze kilka innych mniejszych budynków, niektóre z nich mają piramidalny kształt i pełnią rolę grobowca.

Piramidy w Gizie
Piramidy w Gizie

Egipskie Piramidy w popkulturze i filmie

Piramidy budziły podziw w starożytności. Antypater z Sydonu umieścił Piramidę Cheopsa na liście siedmiu cudów świata. Warto dodać, że to jedyny z antycznych cudów, który możemy zwiedzać do dziś. Od 1979 roku kompleks w Gizie znajduje się na liście UNESCO. Budowle te kryją też wiele tajemnic, których do dziś nie wyjaśniono. Jedno jest pewne: starożytny Egipt w tych czasach musiał być zdecydowanie bardziej rozwinięty niż cywilizacje, które nastały później. Jedną z ciekawszych teorii jest to, jak umieszczono trzy największe piramidy wobec siebie. Alternatywna egiptologia wskazuje na korelację między odległościami i kierunkami, a pasem Oriona. Dodatkowo odległość Nilu od cmentarzyska jest wówczas porównywalna do odległości do Drogi Mlecznej. Inna teoria mówi, że sam Sfinks w pierwotnej formie mógł być jeszcze starszy i powstać gdzieś między 7 a 5 tysiącleciem przed naszą erą. Choć akurat tą sugestię odrzuca większość egiptologów.

Sfinks i piramidy
Sfinks i piramidy

Konstrukcja tych obiektów dziś robi fenomenalne wrażenie, a co dopiero było, gdy powstawały. Nic dziwnego, że późniejsi zaczęli przypisywać ich powstaniu boską interwencję lub łączyć to z obcymi (jak Erich von Däniken). Zresztą łączenie kosmitów i starożytnego Egiptu widzieliśmy w kinie (a potem w TV), w „Gwiezdnych wrotach” Rolanda Emmericha. Emmerich nie dotarł wówczas do Egiptu, film nagrywał na pustyni Yuma, ale prawdziwe zdjęcia piramid wykorzystał w „Dniu Niepodległości”. W końcu stanowią one rozpoznawalny obiekt o wielkiej skali historycznej i kulturowej. Emmerich zaś wrócił do tematu Piramid w filmie „10.000 BC”, acz już bez zdjęć w Egipcie.

Zabudowania przy sfinksie
Zabudowania przy sfinksie

Bond, Transformersy i Piramidy w tle

Piramidy są wdzięcznym obiektem pojawiającym się w kinie. Pojawiają się choćby w „Szpiegu, który mnie kochał” (1977). James Bond w Egipcie odwiedza także Karnak i Abu Simbel, sceny oczywiście są na tyle połączone, że trudno zauważyć przejazd, wręcz ma się wrażenie, że oba obiekty znajdują się naprawdę blisko. W podobny sposób to przejście jest ukazane w „Transformers: Zemsta Upadłych”. Tam jednak jeszcze szybciej przenosimy się z ujęć kręconych w Jordanii, cóż geografia nie jest mocną stroną tego filmu.

„Szpiegu, który mnie kochał” i Piramidy oraz Sfinks
„Szpiegu, który mnie kochał” i Piramidy oraz Sfinks

Z komiksowych filmów zaś możemy zobaczyć piramidy choćby w „Fantastycznej Czwórce: Narodzinach Srebrnego Surfera”. Pojedyncze ujęcia nakręcił tu też Luc Besson na potrzeby filmu „Niezwykłe przygody Adeli Blanc-Sec” (2010). Bez zdjęć na lokacji Piramidy ukazano choćby w „Mumii” (1999), „Asterix i Obelix: Misja Kleopatra” (2002) czy „Exodus. Bogowie i królowie” (2014) Ridleya Scotta. W tych trzech przypadkach skorzystano zdjęcia kręcono w Maroko, choćby w studio Atlas. W Asterixie (także animowanym pierwowzorze) Obelix odpowiada za zniszczenie nosa Sfinksa. Piramidy pojawiły się też w filmach historycznych, jak „Ziemia faraonów” (1955) Howarda Hawksa, „Faraon” (1966) Jerzego Kawalerowicza (głównie jako tło do dialogów) .

Innym słynnym bohaterem (choć bardziej książkowym dzięki jego twórcy – Agacie Christie), który tu trafia jest Hercule Poirot w ekranizacji „Śmierci na Nilu”, choćby tej z 1978 z Peterem Ustinovem. Jest szansa, że pojawią się również w nowej wersji filmu. Skacze tu też na chwilę „Jumper”, zresztą możemy je zobaczyć (lub obecnie częściej ich reprezentację) w wielu filmach. To miejsce naprawdę mocno wpłynęło na kulturę i wyobraźnię. Więc nawet jeśli piramidy nie odgrywają tam większej roli, raczej ukazują egzotyczne tło akcji.

Piramidy w „Transformers: Zemsta upadłych”
Piramidy w „Transformers: Zemsta upadłych”

Zwiedzanie Piramid

Zwiedzając piramidy przede wszystkim przyjeżdża się tu zrobić kilka wspaniałych zdjęć i obejrzeć te budowle z zewnątrz. Wejście do środka jest dodatkowo płatne, nie można tam też robić zdjęć. Wiele osób z tego rezygnuje. Przed samodzielną decyzją warto przede wszystkim zdać sobie sprawę z kilku rzeczy. Po pierwsze wnętrza piramid z założenia były niewielkie, po drugie zaś zostały bardzo skutecznie rozszabrowane, więc właściwie jest to korytarz między skalnymi blokami, który wiedzie nas do komory. Nic więcej, pomijając kwestię tego, że jest niewysoki, za to sztucznie oświetlony.

Ale właśnie sam fakt, że są to piramidy i że można zobaczyć ich kunszt od środka, nas skusił i nie żałujemy. Zaś kwestię zdjęć w tym przypadku rozumiemy, bo większość osób raczej odstraszą. Za to ciekawy jest system wentylacji, bowiem ten nie musiał być specjalnie dostosowany dla potrzeb turystów. Choć nowsze teorie mówią, że to, co powszechnie uznaje się za szyby, mogło mieć rytualne bądź astronomiczne znaczenie.

Głowa Sfinksa
Głowa Sfinksa

Bezpieczeństwo w okolicy piramid

Natomiast warto chwilę poświęcić bezpieczeństwu. Jest to miejsce tłumnie odwiedzane przez masę wycieczek, ludzie dostają tu czas na samodzielne zwiedzanie i się rozchodzą. Niestety oprócz obsługi znajdują się tu naciągacze i nawet złodzieje. Jednym z typowych kantów jest to, że ktoś zaproponuje pokazanie jakiegoś świetnego miejsca, przejścia do zabronionej strefy, czy sprzedaży jakiś zabytkowych artefaktów (lub dawania ich jako prezent). Te ostatnie w najlepszym razie mogą być fałszywe, natomiast wtargnięcie do strefy i tak dalej wiąże się z mandatami lub jeszcze częściej łapówkami. Kanciarze prowadzą turystów do miejsc, gdzie nie powinni wchodzić, a tam czeka już zaprzyjaźniony ochroniarz, więc albo łapówka albo mandat. Ogólnie Egipt pod tym względem to ciężki kraj, natomiast brak zamachów terrorystycznych w tym miejscu sprawił, że władze przymykają oko na te drobne wymuszenia. W Luksorze pod tym względem jest zupełnie inaczej.

Widok na piramidy
Widok na piramidy

W samym pobliżu piramid w Gizie znajduje się też Muzeum Barki, gdzie przechowywana jest słoneczna łódź faraona w bardzo dobrze zachowanym stanie. Władze Egiptu wiele lat temu zapowiedziały zbudowanie niedaleko wielkiego i nowoczesnego muzeum starożytnego Egiptu.

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak egipski
Piramidy w Gizie
Szlak filmowy
Piramidy w Gizie

Studio Atlas i Warzazat, historia kina w Maroko

Studio Atlas (i pobliskie studio CLA, ustępujące trochę legendzie, ale bardzo często wykorzystywane komplementarnie, w końcu ulokowane jest tuż obok) znajdujące się w Warzazacie (Ouarzazat) to z pewnością jedna z największych filmowych perełek Maroka. Tu powstało bardzo wiele pamiętnych scen z historii kina, to jedno z tych miejsc, które przyciąga do Maroko. A najlepsze jest to, że przy odrobinie szczęścia można je zwiedzić.

Warzazat
Warzazat

Atlas Corporation Studios

Studio Atlas powstało oficjalnie w 1983 i jest dziś jednym z największych (jeśli nie największym) studiem filmowym jeśli chodzi o powierzchnię. Oficjalna nazwa to oczywiście Atlas Corporation Studios, ale powszechnie używa się tej skrótowej. Natomiast powstanie w 1983 to bardziej uregulowanie statusu tego miejsca i lepsza logistyka, bowiem filmowcy kręcili tu już swoje dzieła kilkanaście lat wcześniej. Zatem filmowa historia tego miejsca jest dłuższa i bogatsza. Zwłaszcza, że często zdjęcia są łączone z tymi w okolicy, jak w Ajt Bin Haddu czy na pustyni Erg Chebbi. Oczywiście studio Atlas (i CLA) nie tylko oferują miejsce, ale także wszelką pomoc w pracy na lokacjach. Zaś filmy kręcone w Maroku to całkiem spora lista znanych produkcji.

Studio Atlas i „Gra o tron” (GOT)

Studio Atlas jest zamknięte dla turystów jedynie w okresie, gdy trwają tam zdjęcia. W każdym innym terminie, można je zwiedzać, oczywiście z przewodnikiem. Nie da się wejść wszędzie, choćby do stajni ze zwierzętami, ale i tak to ciekawa atrakcja. Trochę to kosztuje (jakieś 150 MAD), ale jeśli turystów nie ma wielu, to grupki są bardzo małe, więc jest to kameralna wycieczka. Przewodnik zaś, przynajmniej ten, który nam się trafił, był bardzo dobrze zorientowany nie tylko w produkcji filmowej, ale także w kulturze zachodniej. Nie liczyliśmy, że będzie w stanie powiedzieć, że w „Grze o tron” widzieliśmy scenę, w której Deanerys wyrusza z niewolnikami spod Astaporu. Był, doskonale pamiętał wszystkie nazwy, czym bez wątpienia nas zaskoczył.

Makieta Astapor
Makieta Astapor

Filmowo zaczniemy od „Gry o tron”. Astapor częściowo kręcono w Essaouirze, a częściowo tutaj. Tu mamy sceny przede wszystkim z kupowaniem i uwolnieniem Nieskalanych, daleko od oceanu. Potrzebna była brama i mur miejski, oraz pustynia. Więc dokładnie tu ją zbudowano. Znajduje się ona już poza studiem Atlas, więc nie była w naszej wycieczce. Nie dało się wejść do środka (to część studia CLA), ale jednocześnie płot wokół niej był na tyle prowizoryczny, że dało się tam dojść. Zresztą przewodnik powiedział wprost, że fani „Gry o tron” dokładnie to robią i nikt ich nie goni. Zrobiliśmy  to samo. Przeszliśmy przez dziurę w płocie.

Bramy Astapor w „Grze o tron” były kręcone w studio CLA (obok jest studio Atlas)
Bramy Astapor w „Grze o tron” były kręcone w studio CLA (obok jest studio Atlas)

Sama konstrukcja muru jest o tyle ciekawa, że Astapor zbudowano na tyłach muru z „Królestwa Niebieskiego” (2005) Ridleya Scotta. Oba oczywiście są stworzone z masy, trzymają się na rusztowaniach, więc wykorzystano te rusztowania z obu stron. Przy nich pozostały też inne makiety z filmu Scotta, czyli przede wszystkim trebusze i machiny oblężnicze.

Makieta Jerozolimy z "Królestwa Niebieskiego" (po drugiej stronie Astapor)
Makieta Jerozolimy z „Królestwa Niebieskiego” (po drugiej stronie Astapor)

James Bond i mniej fantastyczne światy

Pustynię za studiem także wykorzystywano w filmach. Tu warto wymienić choćby „W obliczu śmierci” (1987) czyli Jamesa Bonda z Timothym Daltonem. Część scen kręcono też na lotnisku w Warzazat, część tu. Całość udawała Afganistan (wraz z kilkoma ujęciami nagranymi na pustyni Mohave w USA). Ale to studio Atlas było idealnym miejscem do nagrywania większych scen akcji.

Makieta Jerozolimy - Studio Atlas / CLA
Makieta Jerozolimy – Studio Atlas / CLA

Ridley Scott wykorzystał studio do kręcenia dwóch filmów. Poza „Królestwem niebieskim”, pracował tu także nad „Gladiatorem” (2000) z Russelem Crowe. Zresztą budynków z czasów rzymskich w studio jest dość wiele, bardzo często udają Jerozolimę i Ziemię Świętą, zwłaszcza w rozmaitych produkcjach telewizyjnych. Przewodnik potrafił wskazać ciekawostkę, a mianowicie tę samą dekorację, w której nagrywano film o Jezusie „Ogrody Edenu” (1998) oraz „Mojżesza” (1995). Obie produkcje telewizyjne znajdują się w tym samym miejscu, tylko bohaterowie są w innym miejscu planu, makiety tła pozostały identyczne.

Studio CLA (tuż obok studio Atlas) i dekoracja z „Królestwa Niebieskiego”. Tył makiety to już Astapor.
Studio CLA (tuż obok studio Atlas) i dekoracja z „Królestwa Niebieskiego”. Tył makiety to już Astapor.

Studio Atlas jako Bliski Wschód

Ale to nie jedyny film o Jezusie, kręcony w tych okolicach. Był też miniserial „Jezus z Nazaretu” (1977), czy „Ostatnie kuszenie Chrystusa” (1988) Martina Scorsese. Niestety w przypadku starszych filmów dekoracja raczej się nie zachowała. W latach 90. i na początku XXI wieku powstawało tu bardzo wiele telewizyjnych produkcji biblijnych. Trudno wręcz to wszystko wymienić, nie wchodząc w wyliczankę.

Machiny oblężnicze z filmu Ridleya Scotta
Machiny oblężnicze z filmu Ridleya Scotta

U Scotta był to także Bliski Wschód w „W sieci kłamstw” (2008), a także Egipt w „Exodus: Bogowie i królowie” (2014).  Zresztą budynków egipskich jest tu naprawdę sporo, pochodzą z wielu filmów. Część z nich to nowsze produkcje, jak mini serial „Tutenchamon” z Benem Kinsleyem. Ponieważ to nowe dekoracje, są bardzo dobrze zachowane i cieszą oko.

Egipt z Asterixa i Kleopatry (Studio Atlas)
Egipt z Asterixa i Kleopatry

Nagrywano tu także telewizyjną „Kleopatrę” z 1999, zachował się po niej basen, w którym kąpała się w mleku. Duże budowle egipskie pozostały po francuskim filmie „Asterix i Obelix: Misja Kleopatra” (2002) z Geradem Depardieu. Niestety one już trochę zniszczały, ale nadal da się je bez problemu rozpoznać.

Egipt z Asterixa i Kleopatry
Egipt z Asterixa i Kleopatry

Odległe kraje w Studio Atlas

Obok części egipskiej jest coś, co było Nepalem w filmie Martina Scorsese „Kundun – życie Dalajlamy” (1997). Dokładnie tę samą dekorację, tę samą świątynię, wykorzystał Peter Weir w „Niepokonanych” (oryg. „Way back”, 2010). Tam znajduje się ona w Mongolii. Celowo została trochę zniszczona, ale w większości wykorzystano ją wprost. Włącznie z pokazaniem „sztucznych” ksiąg.

Nepal / Mongolia w zależności od potrzeb filmowców (Studio Atlas)
Nepal / Mongolia w zależności od potrzeb filmowców

Dobrze zachowane są też miejsca po „Księciu Persji: Piaskach czasu” (2010), w którym również zagrał Ben Kinsley.

Kolejna makieta Egiptu
Kolejna makieta Egiptu

Z kilku innych głośnych produkcji, o których warto wspomnieć, a powstały w tym miejscu to: „Zawód: Szpieg” (2001) Tony’ego Scotta, „Alexander” (2004) Olivera Stone’a, „Mumia” (1999) Stevena Sommersa, „Lawrence z Arabii” (1962) Davida Leana, „Babel” (2006) Alejandro G. Inarritu. Z nowszych odcinek „Breaking Bad”, „Królowa pustyni” (2015) Wernera Herzoga czy „Hologram dla króla” (2016) Toma Tykwera z Tomem Hanksem. Nowsze produkcje to choćby „Alladyn” Guya Ritchiego, czy serial „Wikingowie”.

Makieta starożytnego miasta
Makieta starożytnego miasta

Top Gear i nie tylko

Na osoby akapit zasługują jeszcze pojazdy. Tu kręcono kilka odcinków „Top Gear”, ale znajdują się tu specjalne samochody przeznaczone do wybuchów. Z daleka wyglądają na ładne auta, ale tak prawdę mówiąc mają się dobrze palić. Z bliska to wygląda na niestaranną podróbkę. Zachowały się tu także resztki rydwanów z „Gladiatora”, czy nawet łódź z „Asterixa”, ale też samolot z „Klejnotu Nilu” (1985) z Michaelem Douglasem. To kolejny film tu kręcony. Niestety poza tym samolotem nie ma tu po nim wielu pamiątek.

Magia kina z drugiej strony
Magia kina z drugiej strony

Co ciekawe, poza biletem i drobnymi pamiątkami, właściwie niewiele można tu kupić. Przy studio znajduje się hotel, w którym kupuje się bilet i właściwie tyle. Nie jest to biznesowo wykorzystane, choć na to chyba nie ma co narzekać. I tak jest świetnie. Można koncentrować się na tych dekoracjach, które się ostały i wypytać przewodnika o szczegóły.

Egipt na potrzeby serialu "Tutenchamon" (Studio Atlas)
Egipt na potrzeby serialu „Tutenchamon”

Warzazat

Sam Warzazat (arab. ورزازات, fr. Ouarzazate) turystycznie oferuje niewiele. To miejsce wypadowe do dolin Dra i Dades oraz na pustynię. Przede wszystkim zaś związane z produkcją filmową. Może urokliwe nie jest, ale to jedno z tych miejsc w Maroku, gdzie podejście ludzi do przybywających jest bardzo ciepłe i niewymuszone. To naprawdę miłe, gdy mija się ludzi wychodzących z meczetu, którzy uśmiechają się i pozdrawiają grupkę turystów. Czegoś podobnego nie doświadczyliśmy nigdzie indziej w Maroko.

Inne ujęcie tej samej konstrukcji
Inne ujęcie tej samej konstrukcji

A studio Atlas to bez wątpienia obowiązkowa pozycja dla każdego, kto interesuje się powstawaniem filmów i przyjeżdża do Maroka. To naprawdę niesamowite miejsce i kawał historii kina.

Samolot z filmu "Klejnot Nilu" (Studio Atlas)
Samolot z filmu „Klejnot Nilu”

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak marokański
Studio Atlas
Szlak filmowy
Studio Atlas