Archiwa tagu: George Lucas

Park Narodowy Tongariro, czyli Mordor i Ithilien

„Nikt po prostu nie wchodzi do Mordoru” mówi filmowy Boromir (Sean Bean) w „Drużynie pierścienia” Petera Jacksona. Nie jest to do końca prawda, do Mordoru jest wejść dość łatwo, w dodatku nie ma nawet biletów. Przynajmniej jeśli mówimy o miejscu, w którym kręcono Mordor (i Górę Przeznaczenia), czyli Parku Narodowym Tongariro.

Tongariro - początek Apline Crossing
Tongariro – początek Apline Crossing

Park Narodowy Tongariro

Tongariro to jeden z najstarszych parków narodowych na świecie i pierwszy w Nowej Zelandii. Założono go w 1887 roku; znajduje się także na liście UNESCO. Tongariro to obszar wulkanicznej aktywności, obejmujący trzy aktywne wulkany: Ruapehu, Ngauruhoe i Tongariro. Osiągają one wysokości odpowiednio 2797, 2291 i 1978 m.n.p.m. Te wulkany są cały czas aktywne, ostatnia poważna erupcja w 2012 roku była dziełem Tongariro. Okolica jest nieustannie monitorowana przez sejsmologów. Zresztą na terenie parku mamy informację o ewentualnej drodze ewakuacyjnej, czy tak zwanych bezpiecznych miejscach.

Powulkaniczne skały "Mordoru" (Tonagiro, Nowa Zelandia)
Powulkaniczne skały „Mordoru”

To dość duży i zróżnicowany park posiadający wiele większych i mniejszych szlaków. Najbardziej słynny z nich to Tongariro Alpine Crossing. Określa się go mianem jednej z najlepszych 1-dniowych pieszych tras, to oczywiście jeden z nowozelandzkich Wielkich Szlaków (The Great Walk), choć tu uwaga, wlicza się to całą Pętlę, nie tylko Alpine Crossing. Trasa wiedzie z jednej strony Parku Narodowego Tongariro na drugą i liczy jakieś 19,5 kilometra. Po drodze podziwia się kratery wulkanów zalane wodą i surowe otoczenie.

W Nowej Zelandii dbają by nie niszczyć roślin
W Nowej Zelandii dbają by nie niszczyć roślin

Jak zacząć zwiedzanie Tongariro?

Przejście jest długie i trochę wymagające, więc jest to trasa w jedną stronę. Po obu stronach wejścia na szlak znajdują się parkingi (darmowe). Jeden w Ketetahi, drugi w Mangatepopo. W tym pierwszym można zaparkować auto tylko do czterech godzin, czyli szlaku się nie przejdzie. Drugi był sugerowany jako miejsce, gdzie można zostawić samochód, przejść, a w Ketetahi wsiąść do busa (płatnego) i wrócić do miejsca, w którym zostawiło się swój pojazd. Podczas naszej wizyty także w tym miejscu wprowadzono czterogodzinne ograniczenie. Pilnują tego, ale nie wiemy jak restrykcyjnie. W każdym razie przed parkingiem w Mangatepopo znaleźliśmy lokalne reklamy prywatnych, płatnych parkingów z dowózką w obie strony. Wiele osób korzysta z dojazdu zorganizowanego przez różne firmy, np. z okolic Taupo. Podwożą pod jedno wejście i odbierają na drugim.

Ścieżka jest wytyczona
Ścieżka jest wytyczona

Nie tylko aktywność wulkaniczna jest tu problemem. Klimat jest dość kapryśny i jak to w wysokich górach, pogoda może zmienić się z godziny na godzinę. Gdy pogoda jest zła, nie kursują shuttle busy, co utrudnia przejście pełnym szlakiem. Można wtedy tylko zrobić sobie kawałek (mieszcząc się w czterech godzinach). Nam niestety pogoda pokrzyżowała plany przejścia przez Alpine Crossing, ale na szczęście jest jeszcze kilka innych miejsc w parku, w tym te, gdzie kręcono „Władcę Pierścieni”.

Krajobraz "Mordoru"
Krajobraz jak z „Mordoru”
Mordor z „Władcy Pierścieni”, czyli Park Narodowy Tongariro w Nowej Zelandii.
Mordor z „Władcy Pierścieni”, czyli Park Narodowy Tongariro w Nowej Zelandii.

Tongariro, czyli Mordor

Jednak zostańmy jeszcze przy szlaku, bo jest bardzo interesujący filmowo. Choćby Mount Ngautuhoe (2291 m. n.p.m.). Wulkan ten, którego ostatnia erupcja miała miejsce w 1977 roku, w filmie „Władca Pierścieni: Powrót króla” odegrał rolę Góry Przeznaczenia, gdzie do Szczelin Zagłady Frodo miał cisnąć Pierścień. Przy dobrych warunkach i odpowiednio zagospodarowanym czasie można na niego wejść. Zdjęcia kręcono w 2000.

I z "Willow"
I jak  z „Willow”

Tongariro „zagrało” Mordor we „Władcy Pierścieni” Petera Jacksona. Surowy krajobraz, skąpa roślinność wysokogórska, ślady świeżych erupcji wulkanicznych i te ostre, poszarpane stożki. Czy jest lepsze miejsce na Krainę Cienia? Patrząc na film widzi się kształty, klimat, ale nie zawsze kolory. Jackson w Mordorze użył wielu filtrów i efektów komputerowych, więc trzeba się trochę wpatrzeć, ale klimat jest. Cóż, same skały i granie może wyglądają tu posępnie, ale nie tak mrocznie jakby chcieli tego filmowcy. Bo kwitnący i kolorowy Mordor nie napawa nas przecież grozą.

Tongariro
Tongariro

Tongariro i „Willow”

Zupełnie inaczej sprawa się ma z filmem „Willow” Rona Howarda (wyprodukowanym przez George’a Lucasa). Ten także był kręcony w tym parku, zresztą blisko miejsc, gdzie potem nagrywano Mordor. W „Willow” jednak nie używano filtrów, więc dość dobrze oddaje klimat tego miejsca, w szczególności gór, a już zwłaszcza w pochmurny dzień, na jaki trafiliśmy. Tongariro u Howarda to okolice zamku Bavmordy. Zdjęcia kręcono wiosną 1987.

Generał Kael w „Willow”. Część scen nagrywano w PN Tongariro.
Generał Kael w „Willow”. Część scen nagrywano w PN Tongariro.
Ścieżka w Tongariro
Ścieżka w Tongariro

Poza Tongariro Alpine Crossing

Odchodząc zaś od Alpine Crossing. Nieopodal Whakapapa Village znajduje się wodospad Tawhai. Tutaj kręcono sceny z Gollumem w świętej sadzawce, w której złapał sobie rybkę i beztrosko tłukł ją o kamień podśpiewując. Tu został złapany przez żołnierzy Faramira.

Wodospad Tawhai
Wodospad Tawhai
Gollum w Ithilien. „Władca Pierścieni: Dwie wieże”, PN Tongariro i wodospad Tawhai.
Gollum w Ithilien. „Władca Pierścieni: Dwie wieże”, PN Tongariro i wodospad Tawhai.

To także obszar, na którym żyją kiwi. Można się tu natknąć na znaki przypominające, by uważać w nocy. Za to dużo łatwiej zobaczyć znaki informujące o obecności tych ptaków.

Wodospad Tawhai (tu się kąpał Gollum)
Wodospad Tawhai (tu się kąpał Gollum)

Inne trasy wewnątrz parku nie są już tak słynne. Nie przechodzi się blisko wulkanów, ale i tak są bardzo ładne. Położone niżej, częściej idzie się wśród drzew, więc nawet przy silnym i porywistym wietrze nie są zamykane. Spokojnie można przejść kawałkiem Pętli Północnej Tongariro (Tongariro Northern Circuit). Jej częścią jest wspominany Alpine Crossing. Cała pętla to mniej więcej 3-4 dni wędrówki. Nawet fragmenty tej ścieżki są ciekawe, pełne wodospadów, grani i różnej roślinności.

Okolice Tawhai
Okolice Tawhai
Okolice Tawhai
Okolice Tawhai

Ośrodek narciarstwa i sportów zimowych

Tongariro jest słynne także jako idealne miejsce dla narciarzy. Sprawia to, że baza hotelowa już w samym parku jest dość mocno rozbudowana i mówimy tu głównie o hotelach wyższej klasy, z saunami i masą innych atrakcji, a co za tym idzie droższymi. Niemniej jednak, jak to bywa w Nowej Zelandii, choć restauracje czy bary są, godziny ich otwarcia są dość krótkie, więc czasem trzeba wybrać między jedzeniem, a zwiedzaniem okolicy. A tras spacerowych, pomijając tę główną, jest tu bardzo dużo. Swoją drogą trasy narciarskie też wykorzystano w filmach Jacksona.

Wodospad Taranaki
Wodospad Taranaki (Taranaki Falls)

Ochrona przyrody i zwiedzanie parku

Władze Parku mają pewien dwugłos jeśli chodzi o „Władcę Pierścieni”. Dziś wykorzystują go w rozreklamowaniu tego miejsca, ale przy kręceniu wystąpiły pewne problemy. Omyłkowo filmowcy dostali zgodę na wprowadzenie tam sprzętu, który nie powinien wjechać do parku. Ostatecznie wyrządzili trochę szkód, które w 2005 naprawiła specjalna ekipa. Dyrekcja była zła na ekipę Jacksona, ale dziś umiejętnie czerpie z tego zysk.

Taranaki Falls
Taranaki Falls

Ten park zrobił na nas fenomenalne wrażenie. Bardzo żałujemy, że nie przeszliśmy całego Tongariro Alpine Crossing z powodu złych warunków pogodowych, ale i tak większość dnia spędziliśmy na nogach. Trochę marznąć, ale też podziwiając przepiękne widoki. W każdym razie jest bardzo konkretny powód, by tu jeszcze wrócić.

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak nowozelandzki
PN Tongariro
Szlak filmowy
PN Tongariro

Caserta, pałac królewski Burbonów i królowej Naboo

Dziś zajmiemy się miejscem, które określa właściwie jeden zabytek. Owszem istnieje cała miejscowość Caserta, ale to nie ona była naszym celem, a pałac królewski. Pomijając kwestie historyczne i estetyczne, ważne są też dla nas filmowe.

Główna brama
Główna brama Pałacu Królewskiego w Casercie

Historia Caserty

W okolicy ludzie mieszkali od dawnych czasów, choć niekoniecznie zamieszkiwali Casertę. Miasto wzniósł książę Kapui, Pando w 863, była to część umocnień. Niedaleko znajdowała się też miejscowość Casertavecchia (znana w czasach rzymskich jako Casa Irta), z której ludność stopniowo przenosiła się do Caserty. Najmocniej w XVI wieku. Był to okres, w którym ziemię te przejęła rodzina królewska, licząc, że wzniosą tu swoją letnią rezydencję. Pomysł jednak zrealizowano dopiero kilkaset lat później.

„Mission: Impossible III” i Caserta udająca Watykan. Mur dobudowano.
„Mission: Impossible III” i Caserta udająca Watykan. Mur dobudowano.

Caserta: Pałac Królewski Burbonów

Pałac królewski w Casercie (Reggia di Caserta lub Palazzo Reale di Caserta) to prawdopodobnie największa budowla wzniesiona w Europie w XVIII wieku. Obecnie znajduje się także na liście UNESCO. Głównym architektem był Luigi Vanvitelli, który dość mocno wzorował się na Wersalu, ale także pałacu królewskim w Madrycie, czy Charlottenburgu w Berlinie. Dziś jednak pałac popada trochę w ruinę. O ile jeszcze wnętrza są zadbane i dobrze zachowane, o tyle reszcie daleko do dawnej świetności. Widać to choćby po ogrodach. Architektonicznie zwłaszcza we wnętrzach przypomina Królewski Pałac w Neapolu.

Dziedziniec, czyli filmowy Watykan
Dziedziniec, czyli filmowy Watykan

Zresztą Królestwo Neapolu i Sycylii, a potem Królestwo Obojga Sycylii nigdy nie było tak potężne jak choćby Francja, stąd uboższa architektura. Nawet, gdy porównuje się bogactwo Caserty z pałacem dożów w Wenecji (której architektura także była jedną z inspiracji),  widać sporą różnicę. Niemniej jednak to cały czas bardzo ciekawe miejsce, z bardzo długim ogrodem, na którego końcu znajduje się duża fontanna. Pałac przetrwał XX wiek w całkiem dobrym stanie. Po I wojnie światowej należał do włoskich sił powietrznych, zaś od 1943 służył jako jedna z siedzib Aliantów. To właśnie tutaj Niemcy podpisali kapitulację we Włoszech, a także tutaj rozpoczęły się procesy za zbrodnie wojenne (zanim jeszcze powołano trybunał w Norymberdze). Dopiero po wojnie pałac stał się muzeum, którym jest do dziś.

Korytarz
Korytarz pałacowy

Caserta na filmowo

Nas w Casercie najbardziej interesowała jej filmowa historia. Po raz pierwszy pałac został wykorzystany jako lokacja w filmie „I 3 aquilotti” (1942) Mario Mattoli. Caserta gra Accademia Aeronautica Italiana, którą wówczas była. Choć pałac pojawia się w starych filmach – „Najpiękniejsza kobieta świata” z 1955 i „Bitwa o Anzio” z 1968, to jednak nowsza filmografia jest dużo ciekawsza.

Słynne schody (Caserta)
Słynne schody (Caserta)

„Gwiezdne Wojny Część I Mroczne widmo”

Po pierwsze wnętrza pałacu zagrały w „Gwiezdnych Wojnach”. Udawały wnętrza pałacu królowej Naboo. W „Mrocznym widmie” to właśnie tu widzimy salę tronową królowej Amidali. Nakręcono też słynne schody (Amidalę odprowadzają do obozu nr 4, schodzi po schodami po prawej stronie). Sala tronowa królowej Naboo to właściwie korytarz, gdzie się czeka przed właściwym wejściem do części zabytkowej. Wykorzystano też schody prowadzące do części zabytkowej.

„Anioły i Demony” i Caserta ponownie udająca Watykan.
„Anioły i Demony” i Caserta ponownie udająca Watykan.

W „Mrocznym widmie” pojawił się także korytarz na dole, tam widzieliśmy hologram Dartha Sidiousa, gdy ten wydawał polecenia wicekrólowi Federacji Handlowej, Nute’owi Gunrayowi. Na potrzeby „Mrocznego widma” w 1997 pałac zamknięto na 4 dni. Sceny z wybuchami powstały w studiu Leavesden. W 2000 wrócono tu, by nakręcić scenę do „Ataku klonów”. Tym razem był to już pałac królowej Jamilli, ale wykorzystano jedynie główny hol. W 2000 pałac zamknięto na niecały dzień od godziny 1 po południu do 1 w nocy.

„Gwiezdne Wojny: Cześć I: Mroczne widmo” i Caserta jako pałac królewski w Theed na planecie Naboo.
„Gwiezdne Wojny: Cześć I: Mroczne widmo” i Caserta jako pałac królewski w Theed na planecie Naboo.

„Mission: Impossible III”

Poza Naboo Caserta udawała także Watykan. Po raz pierwszy przy „Mission: Impossible III” J.J. Abramsa. Części scen nie można było nagrać w Watykanie, zwłaszcza tych wymagających efektów specjalnych. Dużo mniej popularna Caserta stała się idealną lokacją zastępczą. Tu przede wszystkim wykorzystano ogrody, ale też główny dziedziniec. Pojawił się oczywiście również główny hol. Zbudowano tu też dekorację imitującą mury.

Hol Pałacu Królewskiego w Casercie (Naboo w SW)
Hol Pałacu Królewskiego w Casercie (Naboo w SW)

„Anioły i Demony”

Dziedziniec pojawia się także w „Aniołach i Demonach” Rona Howarda. W przypadku adaptacji powieści Dana Browna, dość ciężko było dostać zgodę Watykanu. Wykorzystano między innymi Casertę. W filmie pojawia się scena, w której kardynałowie idą po głównych schodach, tych samych co w „Gwiezdnych Wojnach”, ale tym razem korzystają z tych po lewej stronie. Zdjęcia kręcono w 2008 roku.

„Gwiezdne Wojny: Cześć I: Mroczne widmo” i Caserta jako pałac królewski na Naboo.
„Gwiezdne Wojny: Cześć I: Mroczne widmo” i Caserta jako pałac królewski na Naboo.
„Gwiezdne Wojny: Cześć II: Atak klonów” i Caserta jako pałac królewski na Naboo.
„Gwiezdne Wojny: Cześć II: Atak klonów” i Caserta jako pałac królewski na Naboo.

Caserta i inne filmy

Podobieństwo do Watykanu i udawanie go, wchodzi w krew pałacowi w Casercie. Tu właśnie kręcono większość scen wewnątrz Stolicy Apostolskiej w filmie „Dwóch papieży” Fernando Meirellesa, którą można oglądać na Netflixie. Jonathan Pryce (Jorge Bergoglio / Franciszek) i Anthony Hopkins (Joseph Ratzinger / Benedykt XVI) kręcili zdjęcia na lokacji w kwietniu 2018. Sceny z lądowaniem helikoptera w Watykanie nagrywano w ogrodach Caserty. Podobnie było z filmem telewizyjnym „Dobry papież”, czyli biografii Jana XXIII, tu także pałac Burbonów udawał Watykan. Warto wspomnieć, że pałac pojawia się w wielu włoskich produkcjach, nawet w krótkometrażowym filmie z Kasią Smutniak „Caserta Palace Dream”.

Ogrody Pałacu Królewskiego w Casercie
Ogrody Pałacu Królewskiego w Casercie, widok w kierunku pałacu

Ogrody w Casercie

O ile pałac jest w miarę zadbany i odrestaurowany, o tyle ogrody niestety nie lśnią dawnym pięknem. Z małymi wyjątkami, jak choćby mały ogród angielski, czyli tutejszy ogród botaniczny. Oczywiście najważniejsza w tym ogrodzie jest fontanna, a raczej długi system kaskadowy składający się z mniejszych fontann. Jego twórcą jest Luigi Vanvitelli i nigdy nie ukrywał tego, że rywalizował z rozwiązaniami z Peterhofu. Park jest przede wszystkim długi, kanał fontanny ma przeszło dwa kilometry. Po jednej stronie znajduje się pałac, po drugiej najbardziej ozdobna fontanna z Dianą i Akteonem.

Wodospad w ogrodach Caserty
Wodospad w ogrodach Caserty

Caserta, czyli wyśmienita kuchnia włoska

Poza pałacem w Casercie nie ma wiele innych miejsc do zwiedzania, ale to także południe Włoch, które słynie z bardzo dobrej kuchni. Jeśli ma się chwilę czasu, to naprawdę warto skorzystać. Wiele z tutejszych restauracji szczyci się wysokimi notami na TripAdvisor i patrząc po tym, co serwują to naprawdę zasłużone opinie. Przy okazji można się przespacerować po małomiasteczkowych Włoszech. Samo miasteczko jest klimatyczne, ale nie wyróżniające się. Tu przede wszystkim przybywa się dla pałacu.

Sala tronowa (Caserta)
Sala tronowa (Caserta)

Dojazd i zwiedzanie Caserty

Dawna perła w koronie Bubronów, czyli pałac w Casercie, znajduje się bardzo blisko Neapolu. Można tu dojechać zarówno autobusem, jak i pociągiem. W przypadku tego ostatniego warto się zastanowić nad kartą miejską artecard (więcej szczegółów będzie przy okazji opisu Neapolu). W cenie karty są wliczone przejazdy lokalnymi liniami kolejowymi, jak również wejścia do dwóch zabytków. Można zdecydować się na pałac w Casercie.

Długi ogród w drugą stronę (Caserta)
Długi ogród w drugą stronę, czyli ku fontannom (Caserta)

Na zwiedzanie pałacu i ogrodu przyjeżdżając z Neapolu należy poświęcić jeden dzień. Czasu będzie pewnie aż za nadto, ale trzeba wziąć poprawkę na kolejowy częstotliwość kursowania pociągów we Włoszech, zwłaszcza jeśli zwiedzanie przypada na niedzielę.

Caserta - miasto już poza pałacem
Caserta – miasto już poza pałacem

Bardziej gwiezdno-wojenną relację z Caserty możecie przeczytać tutaj.

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak włoski
Caserta
Szlak filmowy
Caserta (Gwiezdne Wojny i inne)

Pustynia Tabernas, spaghetti-westerny i inne filmy

Tabernas w gminie Almería, nie należy do miejsc obleganych przez turystów. Owszem, znajdują się tu miasteczka westernowe i inne tego typu atrakcje, ale to nie są miejsca, do których walą prawdziwe tłumy. Andaluzja ma wiele zabytków i wspaniałe plaże. Jednak Tabernas ma coś, co sprawia, że warto poświęcić temu miejscu trochę czasu. To istotny wkład w światową kinematografię. Te westernowe miasteczka są z nią nierozerwalnie związane.

img_1352

Pustynia Tabernas – rezerwat i filmy

Ale to nie one są tu ważne, przede wszystkim chodzi o tutejsze góry i pustynie, które  idealnie nadawały się do kręcenia włoskich i hiszpańskich westernów, czyli spaghetti-westernów i gaspacho-westernów. Stąd miasteczka westernowe. Wiele z nich ma nazwy sugerujące, że był tu sam Sergio Leone, ale niestety nie udało nam się zweryfikować prawdziwości tych danych. Prawdopodobnie stare scenografie się już nie zachowały, a nawet jeśli, to obecnie istniejące turystyczne miasteczka są nowsze.

Tabernas
Tabernas

Pustyń w okolicy jest oczywiście kilka, stąd czasem mówi się o pustyniach, ale ta najważniejsza to oczywiście pustynia Tabernas (Desierto de Tabernas). Podobno dość mocno przypomina ona zarówno amerykańską pustynię, jak i fragmentarycznie arabskie czy afrykańskie. Przyrodniczo obszar zajmuje 280 km kwadratowych i jest to rezerwat. Żyje tu wiele roślin i rzadkich zwierząt.

Clint Eastwood na pustyni Tabernas
Clint Eastwood na pustyni Tabernas

Tabernas, czyli Dziki Zachód

Z filmów, które tu powstały, warto wymienić choćby „Pewnego razu na Dzikim Zachodzie”, trylogię dolarową, czyli „Za garść dolarów”, „Za kilka dolarów więcej” czy „Dobry, zły i brzydki”. Oczywiście wszystkie ze wspaniałą muzyką Ennio Morricone. Ale powstawały tu nie tylko włoskie i hiszpańskie produkcje. W latach 70. u schyłku ery westernu pojawili się tu amerykańscy filmowcy. Tu powstawały  głośne filmy jak „Valdez przybywa” z Burtem Lancasterem, jak i dziwne próby „odrodzenia” gatunku jak „Samuraj i kowboje” z Charlesem Bronsonem i Ursulą Andress.

img_1344

Lawrence (David Lean) i Indiana Jones

To także jedna z lokacji „Lawrence’a z Arabii” Davida Leana. Choć akurat to film wcześniejszy (bo z 1962 roku). Za Leanem przybyli tu jego wierni fani, filmowcy z pokolenia kina Nowej Przygody. Nie mogło więc zabraknąć tu George’a Lucasa i Stevena Spielberga. Ponownie, jak miało to miejsce w Gaudix, tu kręcono sceny do „Indiany Jonesa i ostatniej krucjaty”. Konkretnie te, które są związane z pościgiem i walką na pustyni w Kanionie Półksiężyca w Republice Hatay (obecnie część Turcji). To są właśnie góry w Tabernas. Niestety trudno określić, które miejsca konkretnie, a to przez brak dokładnych namiarów GPS lub sprzecznych informacji.

img_1345

Zdjęcia do „Indiany Jonesa” rozpoczęły się 11 maja 1988. Bazą filmowców była Almeria, z której wyruszali na lokacje, nie tylko w okolice Tabernas. Co ważniejsze, pracowała tu także druga ekipa. Ich głównym zadaniem było nakręcenie sekwencji z czołgiem. Pierwsza ekipa z końcem maja przeniosła się do Grenady.

Harrison Ford i Tabernas – „Indiana Jones i ostatnia krucjata”
Harrison Ford i Tabernas – „Indiana Jones i ostatnia krucjata”

Conan Barbarzyńca

Ale nie tylko Lucas i Spielberg się tu pojawili. Był tu także jeden z ich przyjaciół filmowców, John Milius, który początkowo pracował z Lucasem nad „Czasem apokalipsy” (film ostatecznie zrealizował Francis Ford Coppola, ale to już inna historia). Milius stworzył tu jedno z najbardziej znanych swoich dzieł „Conana Barbarzyńcę” z niezapomnianą rolą Arnolda Schwarzeneggera, bazującą luźno na opowieściach stworzonych przez Roberta E. Howarda, jednego z ojców fantastyki. Książki o Conanie wydawano jeszcze zanim Tolkien skończył „Hobbita”.

img_1361

Lisbeth Salander

Pojawiają się tu także filmowcy z innych krajów. Jedną z młodszych produkcji jest szwedzki serial „Millennium: Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet” na podstawie książki Striga Larssona. Co prawda Tabernas nie odgrywa tam dużej roli, jednak jest.

img_1366

Tabernas: Gra o tron

Skoro już przeszliśmy do telewizji to warto wspomnieć o jednym z nowszych dzieł, czyli szóstym sezonie „Gry o tron” HBO. Część ujęć z Morza Dothraków nagrywano właśnie w tym miejscu. Morze to oczywiście nazwa rozległych równin, nie obszaru wodnego.

Essos i armia Dothraków – Tabernas i „Gra o tron”
Essos i armia Dothraków – Tabernas i „Gra o tron”

Okolice Almerii posłużyły także do kręcenia bardziej kosmicznych krajobrazów, np. w niemieckim filmie „Gwiezdne Jaja, część I: Zemsta Świrów”. Tu także powstawało część ujęć wielkich filmów złotej ery kina z „Kleopatrą” na czele.

Warto dodać, że w 2020 Europejska Akademia Filmowa uhonorowała tę pustynię tytułem Skarbu Europejskiej Kultury Filmowej (Treasure of European Film Culture). W sumie do tej pory nakręcono tu ponad 300 filmów.

img_1369

Dojazd na pustynię Tabernas

To wszystko sprawia, że trudno obok tego miejsca przejechać obojętnie. A nie trzeba wiele. Wystarczy zjechać z drogi, zatrzymać się gdzieś na poboczu i chwilę pochodzić po tych górach. Spojrzeć na te porośnięte twardymi kępkami traw pustynie. Do pełni szczęścia brakuje tylko muzyki Morricone. Potem zaś można odjechać spoglądając na zachodzące słońce.

img_1380

Jeśli podobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak hiszpański
TabernasBarcelona
Szlak filmowy
Tabernas (Indiana Jones, Gra o tron i inne)

Sewilla na filmowo: „Gwiezdne Wojny” i „Gra o tron”

Do Sewilli (hiszp. Sevilla) sprowadziły nas „Gwiezdne Wojny”, a dokładniej „Atak klonów”. George Lucas nakręcił tu jedną scenę do II Epizodu. W tym celu ekipa filmowa pojawiła się na Placu Hiszpańskim (Plaza de Espania), który przez jeden dzień udawał kosmoport stolicy Naboo, czyli miasta Theed. Pojawili się tu Natalie Portman, Hayden Christensen i Kenny Baker jako R2-D2. Zdjęcia trwały dokładnie jeden dzień (13 września 2000). Więcej o wyprawie gwiezdno-wojennej do Sewilli przeczytacie tutaj.

Plaza de Espagnia
Plaza de Espania

Historia Sewilli

Według mitologii Sewilla została założona przez Herkulesa (Heraklesa). Kiedy wypłynął w kierunku Atlantyku założył dwa porty Kadyks i Sewillę. W legendach jest trochę prawdy, bowiem choć faktycznie Iberowie mieli tu swoją osadę zanim pojawili się Fenicjanie, to właśnie ci drudzy w II wieku przed naszą erą założyli tu miasto. Główną zaletą była żeglowna rzeka Gwadalkiwir, więc powstał tu port, który aż do XVIII wieku odgrywał istotną rolę w handlu. Fenicjanie nazwali to miasto Hisbaal. Ile istniało wcześniej, tego nie wiemy. Szacunki mówią od 200 do 500 lat. Z czasem Fenicjan zastąpiła Kartagina, a ich z kolei Rzym. Nazwę zmieniono na Hispal lub Hispalis. Pozostałości z tamtego okresu najlepiej oglądać w muzeum archeologicznym bądź na stanowiskach pod Sewillą.

„Lawrence z Arabii” i Sewilla, plac Hiszpański
„Lawrence z Arabii” i Sewilla, plac Hiszpański

W 712 tereny te zajęli Maurowie. Miasto nazywało się wówczas Ishbiliyya i rozwijało się w cieniu Kordoby. Dopiero pod sam koniec ich panowania nastąpił jego ponowny rozkwit. Od 1248 zostało wcielone do Kastylii i olbrzymi rozkwit. Sewilla stała się wówczas jednym z najważniejszych portów europejskich, także ze względu na monopol handlu z koloniami hiszpańskimi w Ameryce. W połowie XVII wieku wpierw miasto zostało spustoszone przez epidemię, a na początku XVIII wieku koryto rzeki się zamuliło. Port zamarł, monopol przeniesiono na Kadyks.

„Gwiezdne Wojny: Atak klonów” i Sewilla (plac Hiszpański) jako Naboo
„Gwiezdne Wojny: Atak klonów” i Sewilla (plac Hiszpański) jako Naboo

Sewilla Davida Leana i „Gwiezdne Wojny”

Jednak, gdy spojrzymy filmowo na Sewillę, to jest ona zdecydowanie ciekawsza, zaczynając od Placu Hiszpańskiego. O tym, że Lucas ceni twórczość Davida Leana, już wspominaliśmy. Tym razem Lucas dokonał prawdziwego cytatu filmowego. Lean kręcąc „Lawrecne’a z Arabii” w kilku scenach używał Placu Hiszpańskiego wraz z wszystkimi zabudowaniami. Sewilla udawała tu egipski Kair (ale nie tylko, także między innymi Damaszek). W kilku scenach obserwujemy jak bohaterowie przechadzają się pod charakterystyczną kolumnadą. Dokładnie to samo ujęcie widzimy potem w „Ataku klonów”. Patrząc ile jest tu tropów filmowych, trudno zakładać przypadek.

Plaza de Espania
Plaza de Espania

„Lawrence z Arabii” z Peterem O’Toolem w roli głównej, któremu partnerują choćby Alec Guinness, Omar Sharif czy Anthony Quinn to nagrodzony 7 Oskarami film ukazujący losy T.E. Lawrence’a, człowieka, który zjednoczył plemiona arabskie. Dla nas to klasyka, ale w Jordanii ten film wciąż jest żywy, o czym pisaliśmy i napiszemy jeszcze przy niejednej okazji.

Plaza de Espania
Plaza de Espania

Swoją drogą inny twórca filmowy, czyli Sasha Baron Coen, znany głównie jako Borat, także kręcił tu kilka zdjęć do swojego „Dyktatora” (2012). Plac Hiszpański w Sewilli został uznany za Skarb Europejskiej Kultury Filmowej.

„Gwiezdne Wojny: Atak klonów” i Sewilla jako Naboo
„Gwiezdne Wojny: Atak klonów” i Sewilla jako Naboo

Sewilla: Plac Hiszpański

Sam plac Hiszpański powstał w latach 20. XX wieku, związku z przygotowaniami miasta do wystawy Ibero-amerykańskiej w 1929. Oprócz placu powstał cały park Marii Luisy. Dziś w tym kompleksie znajduje się między innymi muzeum archeologiczne i oceanarium. Głównym architektem był Aníbal González, który postanowił połączyć regionalizmy (w tym wpływy Maurów), neobarok i neorenesans.

Katedra z minaretem
Katedra z minaretem

Sewilla: Katedra

„Lawrence z Arabii” to oczywiście wielki film, do którego zdjęcia powstawały w wielu miejscach miasta, choćby w innym słynnym zabytku, czyli Domu Piłata. Także uliczki udawały czasem Bliski Wschód. W Sewilli, podobnie jak w wielu innych miejscach Andaluzji, wpływy chrześcijaństwa i islamu nakładają się, tworząc naprawdę przecudowną mozaikę. Bez wątpienia takim miejscem wartym szczególnej uwagi jest katedra Najświętszej Marii Panny. Jest to wspaniały gotycki kościół, ale ma też minaret. Tak zwana Giralda początkowo faktycznie była minaretem, potem przemianowano ją na dzwonnicę – funkcja tak naprawdę została ta sama. Wchodząc na nią można się rozejrzeć po mieście. Zatem mamy tu podobną sytuację do tego, co można było zobaczyć w Kordobie, ale połączenie dało  inne efekty.

Katedrę zresztą wzniesiono na dawnym wielkim meczecie. Prace trwały od 1401 do 1507 roku. Obecnie jest to największy kościół gotycki na świecie i prawdopodobnie największa czynna katedra. Przed jej otwarciem największa była Hagia Sophia w Istambule, obecnie jeszcze większa jest bazylika Św. Piotra w Rzymie (ale ona technicznie rzecz biorąc nie jest katedrą). W środku wciąż mamy pozostałości ze stylu Maurów, a jednocześnie są tu grobowce, w tym Kolumba.

Kompleks pałacowy
Kompleks pałacowy

Sewilla serialowo, czyli GOT i pałac królewski

Jeszcze innym miejscem nakładania się kultur, choć niekoniecznie już tak dobrze widocznym jak to miało miejsce w Grenadzie, jest tutejszy zamek, choć bardziej to kompleks pałacowy ze wspaniałymi ogrodami. Znów miejsce przepiękne, a co jeszcze ważniejsze, ponownie bardzo filmowe. Albo raczej serialowe. To właśnie tu kręcono sceny z „Gry o tron”, które rozgrywały się w Dorne w posiadłościach rodu Martellów, czyli Wodne Ogrody nieopodal Słonecznej Włóczni. Główne zdjęcia nakręcono 16 października 2014. Na chwilę do Sewilli wrócono przy produkcji siódmego sezonu. Od piątego sezonu aż do końca produkcji serialu wykorzystywano jednak okolicę, czyli głównie Italicę i Osunę.

Kompleks pałacowy (Sewilla)
Kompleks pałacowy (Sewilla)

Obecny pałac ma swoje początki w XI wieku. Wówczas była to forteca Maurów, nosiła nazwę al-Qasr al-Muriq. Następnie wraz z zajęciem Sewilli rozpoczął się okres rozbudowy, przede wszystkim w hiszpańskim stylu mudéjar, będącym połączeniem tradycji islamskich i chrześcijańskich. Stał się pałacem królewskim, tu decydowano o wyprawach Magellana czy Kolumba. To też jedno z bardziej obleganych miejsc w Sewilli.

„Gra o tron” i Sewilla (Słoneczna włócznia)
„Gra o tron” i Sewilla (Słoneczna włócznia)

Inne atrakcje i zwiedzanie Sewilli

Na lokalnej arenie walk byków także miały mieć miejsca zdjęcia do „Gry o tron”, ale ostatecznie zrezygnowano. Wybrano Osunę. Warto też zauważyć, że zarówno katedra jak i alkazar są wpisane na listę UNESCO. Arenę budowano od połowy XVIII wieku i poddawano wielu przeróbkom. Z innych atrakcji Sewilli warto zwrócić uwagę na Dom Piłata (wzniesiony przez namiestnika królewskiego po jego pielgrzymce do Jerozolimy), Złotą Wieżę (pozostałość po fortyfikacjach Maurów), Uniwersytet (działający od XVI wieku) i wiele zabytkowych kościołów.

Do Sewilli można dojechać pociągiem zarówno z okolicznych hiszpańskich miast (jak Malaga), jak i portugalskich. Gdy podróżujemy po Hiszpanii samochodem, to tu, podobnie jak w innych miastach, bez problemu znajdziemy podziemne parkingi praktycznie w samym centrum. Resztę można spokojnie obejrzeć spacerem.

Arena byków
Arena byków
Szlak hiszpański
Sewilla
Szlak filmowy
Sewilla