Pustynia Tabernas, spaghetti-westerny i inne filmy

Tabernas w gminie Almería, nie należy do miejsc obleganych przez turystów. Owszem, znajdują się tu miasteczka westernowe i inne tego typu atrakcje, ale to nie są miejsca, do których walą prawdziwe tłumy. Andaluzja ma wiele zabytków i wspaniałe plaże. Jednak Tabernas ma coś, co sprawia, że warto poświęcić temu miejscu trochę czasu. To istotny wkład w światową kinematografię. Te westernowe miasteczka są z nią nierozerwalnie związane.

img_1352

Pustynia Tabernas – rezerwat i filmy

Ale to nie one są tu ważne, przede wszystkim chodzi o tutejsze góry i pustynie, które  idealnie nadawały się do kręcenia włoskich i hiszpańskich westernów, czyli spaghetti-westernów i gaspacho-westernów. Stąd miasteczka westernowe. Wiele z nich ma nazwy sugerujące, że był tu sam Sergio Leone, ale niestety nie udało nam się zweryfikować prawdziwości tych danych. Prawdopodobnie stare scenografie się już nie zachowały, a nawet jeśli, to obecnie istniejące turystyczne miasteczka są nowsze.

Tabernas
Tabernas

Pustyń w okolicy jest oczywiście kilka, stąd czasem mówi się o pustyniach, ale ta najważniejsza to oczywiście pustynia Tabernas (Desierto de Tabernas). Podobno dość mocno przypomina ona zarówno amerykańską pustynię, jak i fragmentarycznie arabskie czy afrykańskie. Przyrodniczo obszar zajmuje 280 km kwadratowych i jest to rezerwat. Żyje tu wiele roślin i rzadkich zwierząt.

Clint Eastwood na pustyni Tabernas
Clint Eastwood na pustyni Tabernas

Tabernas, czyli Dziki Zachód

Z filmów, które tu powstały, warto wymienić choćby „Pewnego razu na Dzikim Zachodzie”, trylogię dolarową, czyli „Za garść dolarów”, „Za kilka dolarów więcej” czy „Dobry, zły i brzydki”. Oczywiście wszystkie ze wspaniałą muzyką Ennio Morricone. Ale powstawały tu nie tylko włoskie i hiszpańskie produkcje. W latach 70. u schyłku ery westernu pojawili się tu amerykańscy filmowcy. Tu powstawały  głośne filmy jak „Valdez przybywa” z Burtem Lancasterem, jak i dziwne próby „odrodzenia” gatunku jak „Samuraj i kowboje” z Charlesem Bronsonem i Ursulą Andress.

img_1344

Lawrence (David Lean) i Indiana Jones

To także jedna z lokacji „Lawrence’a z Arabii” Davida Leana. Choć akurat to film wcześniejszy (bo z 1962 roku). Za Leanem przybyli tu jego wierni fani, filmowcy z pokolenia kina Nowej Przygody. Nie mogło więc zabraknąć tu George’a Lucasa i Stevena Spielberga. Ponownie, jak miało to miejsce w Gaudix, tu kręcono sceny do „Indiany Jonesa i ostatniej krucjaty”. Konkretnie te, które są związane z pościgiem i walką na pustyni w Kanionie Półksiężyca w Republice Hatay (obecnie część Turcji). To są właśnie góry w Tabernas. Niestety trudno określić, które miejsca konkretnie, a to przez brak dokładnych namiarów GPS lub sprzecznych informacji.

img_1345

Zdjęcia do „Indiany Jonesa” rozpoczęły się 11 maja 1988. Bazą filmowców była Almeria, z której wyruszali na lokacje, nie tylko w okolice Tabernas. Co ważniejsze, pracowała tu także druga ekipa. Ich głównym zadaniem było nakręcenie sekwencji z czołgiem. Pierwsza ekipa z końcem maja przeniosła się do Grenady.

Harrison Ford i Tabernas – „Indiana Jones i ostatnia krucjata”
Harrison Ford i Tabernas – „Indiana Jones i ostatnia krucjata”

Conan Barbarzyńca

Ale nie tylko Lucas i Spielberg się tu pojawili. Był tu także jeden z ich przyjaciół filmowców, John Milius, który początkowo pracował z Lucasem nad „Czasem apokalipsy” (film ostatecznie zrealizował Francis Ford Coppola, ale to już inna historia). Milius stworzył tu jedno z najbardziej znanych swoich dzieł „Conana Barbarzyńcę” z niezapomnianą rolą Arnolda Schwarzeneggera, bazującą luźno na opowieściach stworzonych przez Roberta E. Howarda, jednego z ojców fantastyki. Książki o Conanie wydawano jeszcze zanim Tolkien skończył „Hobbita”.

img_1361

Lisbeth Salander

Pojawiają się tu także filmowcy z innych krajów. Jedną z młodszych produkcji jest szwedzki serial „Millennium: Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet” na podstawie książki Striga Larssona. Co prawda Tabernas nie odgrywa tam dużej roli, jednak jest.

img_1366

Tabernas: Gra o tron

Skoro już przeszliśmy do telewizji to warto wspomnieć o jednym z nowszych dzieł, czyli szóstym sezonie „Gry o tron” HBO. Część ujęć z Morza Dothraków nagrywano właśnie w tym miejscu. Morze to oczywiście nazwa rozległych równin, nie obszaru wodnego.

Essos i armia Dothraków – Tabernas i „Gra o tron”
Essos i armia Dothraków – Tabernas i „Gra o tron”

Okolice Almerii posłużyły także do kręcenia bardziej kosmicznych krajobrazów, np. w niemieckim filmie „Gwiezdne Jaja, część I: Zemsta Świrów”. Tu także powstawało część ujęć wielkich filmów złotej ery kina z „Kleopatrą” na czele.

Warto dodać, że w 2020 Europejska Akademia Filmowa uhonorowała tę pustynię tytułem Skarbu Europejskiej Kultury Filmowej (Treasure of European Film Culture). W sumie do tej pory nakręcono tu ponad 300 filmów.

img_1369

Dojazd na pustynię Tabernas

To wszystko sprawia, że trudno obok tego miejsca przejechać obojętnie. A nie trzeba wiele. Wystarczy zjechać z drogi, zatrzymać się gdzieś na poboczu i chwilę pochodzić po tych górach. Spojrzeć na te porośnięte twardymi kępkami traw pustynie. Do pełni szczęścia brakuje tylko muzyki Morricone. Potem zaś można odjechać spoglądając na zachodzące słońce.

img_1380

Jeśli podobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak hiszpański
TabernasBarcelona
Szlak filmowy
Tabernas (Indiana Jones, Gra o tron i inne)
Share Button

Komentarze