Archiwa tagu: jezioro

Korfu i James Bond: Achilleion, Pagi, plaża Issos

Akcja filmu „Tylko dla twoich oczu” częściowo dzieje się na greckiej wyspie Korfu. Tu nie tylko James Bond zawitał do Grecji, ale co ważniejsze samo Korfu zagrało dwa inne państwa – Albanię i Hiszpanię. O ile tę pierwszą często można zobaczyć z kilku miejsc na Korfu, o tyle druga jest odległa. Lokacje bondowskie są rozrzucone po wyspie, jedne są raczej rzadko odwiedzane, jak choćby wioska Pagi, inne zaś jak Achileon (czasem też pisane Achilleion) to najważniejsze atrakcje turystyczne. Korfu jest wyspą wyjątkową, grecką, ale jednocześnie z silnymi wpływami między innymi Włoch, co stanowi niesamowitą mieszankę.

Wioskę Danilia mogliśmy oglądać jedynie przez płot
Wioskę Danilia mogliśmy oglądać jedynie przez płot

Danilia Village

To lokacja, której nie udało się nam odwiedzić z prostej przyczyny. Od pewnego czasu jest zamknięta. Przez wiele lat wioska Danilia stanowiła swoistą atrakcję turystyczną ze względu na przepiękną architekturę. Całość ogrodzono płotem, zaś wstęp był płatny. Obecnie można było podjechać jedynie do płota, skąd nawet nie za bardzo dało się zajrzeć do środka. Ta przestrzeń muzealno-rekreacyjna miała być dostępna dla zwiedzających od lat, ale coś nie wychodzi. Podobno wpuszczają tam wcześniej umówione grupy, acz w czasie naszej wizyty na Korfu nikogo tam nie było.

Kościół w Pagi (Korfu)
Kościół w Pagi (Korfu)
Kościół w wiosce Pagi na Korfu był tłem pościgu w „Tylko dla twoich oczu”. James Bond uciekał żółtym Citroënem.
Kościół w wiosce Pagi na Korfu był tłem pościgu w „Tylko dla twoich oczu”. James Bond uciekał żółtym Citroënem.

Danilia Village w Bondzie gra przede wszystkim Korfu. To tutaj James Bond spotyka się w cerkwi z Q siedzącym w konfesjonale, wcześniej zaś widzimy greckie wesele. To raczej krótkie ujęcie, acz bardzo klimatyczne. W okolicy wioski kręcono także część pościgu samochodowego w Hiszpanii, w tym bramę wyjazdową do willi Gonzaleza (w filmie są to okolice Madrytu). Swoją drogą tu też nagrywano serial „Durrellowie”.

Wąskie uliczki Pagi na Korfu
Wąskie uliczki Pagi na Korfu. Ten rozjazd jest widoczny w filmie w kilku miejscach, w tym scenie z dachowaniem.

Pagi, wioska na Korfu

Druga wioska jest ciekawsza, mniej turystyczna, ale dzięki temu dostępna. To Pagi lub po grecku Pagoi (gr. Πάγοι), która znajduje się na północnym zachodzie. Zagrała ona okolice Madrytu podczas pościgu, kiedy to Bond i Melina uciekali żółtym citroenem przed zbirami. Nakręcono tu co najmniej kilka ujęć. Widać wieżę kościelną, bardzo charakterystyczny rozjazd z murkiem, na który najechał samochód Bonda i bar. W filmie był tu jeszcze autobus z napisem „Madryt”.

Spiros Bond 007 Cafe – Bar, który pojawił się w Bondzie (Korfu)
Spiros Bond 007 Cafe – Bar, który pojawił się w Bondzie (Korfu)
Kiedyś nazywało się to „Helados” i była to mała knajpa w Pagi na Korfu. Dziś to istne muzeum 007.
Kiedyś nazywało się to „Helados” i była to mała knajpa w Pagi na Korfu. Dziś to istne muzeum 007.

Warto zwrócić uwagę na ten bar. Obecnie nosi on nazwę Spiros Bond 007 Cafe – Bar i jest atrakcją samą w sobie. Nie tylko dlatego, że pojawił się w filmie. To jedyne miejsce na całym Korfu, w którym pamięta się o przygodach Jamesa Bonda, zaś prowadzący lokal są fanami serii. Choć w filmie widzieliśmy tylko fasadę baru i to przez bardzo krótką chwilę, to jednak prawdziwa gratka dla fanów jest w środku. Na ścianach znajdują się autografy twórców, nie tylko tego filmu, ale też innych z bondowskiego cyklu, trochę gadżetów i inne pamiątki. W tym krzesło z napisem „Roger tu siedział”. Dlatego właśnie koniecznie trzeba wejść do środka. Coś podobnego można zobaczyć w Berlinie w Backfactory Cafe przy Checkpoint Charlie. Tam jednak jest to przede wszystkim pamiątka, tu widać większe fanowskie zaangażowanie.

Spiros Bond 007 Cafe – Bar pełen pamiątek związanych z Bondem
Spiros Bond 007 Cafe – Bar pełen pamiątek związanych z Bondem

Gaje oliwne nieopodal Pagi

Okolice wioski Pagi to przepiękne gaje oliwne i dość kręte drogi. Tu też właśnie kręcono główną część pościgu w citroenie. Włącznie ze zjeżdżaniem z drogi i całą resztą. Niestety te fragmenty już bardzo trudno rozpoznać. Pozostaje poczuć klimat.

Gaje oliwne Korfu nieopodal Pagi
Gaje oliwne Korfu nieopodal Pagi

Natomiast pomijając kwestie filmowe, Pagi samo w sobie jest ciekawą atrakcją, To dość stara wioska z trochę zaniedbaną i niedofinansowaną zabudową, a przy tym właściwie nieturystyczna. Blisko zachodniego brzegu Korfu, pośród wzgórz (ok. 200 m n.p.m.) porośniętych gajami oliwnymi. Jest w tym wszystkim spokojna, piękna i prawdziwa. Inna niż te bardziej turystyczne części wyspy. Ba, nawet ludzie tu patrzą trochę jakby ze zdziwieniem na turystów.

Plaża Issos na Korfu
Plaża Issos na Korfu

Plaża Issos (Korfu)

To zdecydowanie jedna z największych piaszczystych plaż na Korfu, w dodatku posiadająca spore wydmy. Czyli coś, co jest na tej wyspie wręcz niespotykane. Znajduje się ona blisko jeziora Korission i miejscowości Agios Georgios. I tu drobna uwaga, bowiem w okolicy miasteczka Afionas istnieje inna plaża piaszczysta, która nazywa się Agios Georgios, ale to zbieżność nazw (plaża w Afionas nie jest ani tak szeroka, ani tak długa jak filmowa). Trzeba kierować się na plażę Issos. Ta jest naprawdę spora, część jest zajęta przez hotele, ale jest tu też spory wolny obszar. Tu kręcono sceny między Bondem i kontessą, oraz śmierć kontessy i sceny akcji z tym związane.

Okolice Issos, przy Agios Georgio (Korfu)
Okolice Issos, przy Agios Georgio (Korfu)

Dziś to popularne miejsce turystyczne, ale ze względu na wielkość nie czuje się, że jest raczej mniejsze obłożenie w czasie pandemii. Choć ilość samochodów na parkingu raczej sugerowała coś innego. Szczęśliwie ludzie się tu rozchodzą. Do tego dochodzi wspomniane jezioro Korission, które wraz z kanałem tworzy bardziej lagunę. To popularne miejsce wśród wielbicieli kite surfingu. W teorii przy jeziorze występuje ptactwo, w praktyce ilość ludzi raczej je przepłasza i trzymają się daleko. Acz obserwuje się tu czasem choćby flamingi.

Plaża Issos, czyli James Bond na Korfu
Plaża Issos, czyli James Bond na Korfu
Na plaży Issos nagrywano między innymi scenę zabójstwa Kontessy.
Na plaży Issos nagrywano między innymi scenę zabójstwa Kontessy.

Pałac Achilleion

Najbardziej znana willa na Korfu to Achilleion. Jest to to pałac, który należał kiedyś do cesarzowej Austrii – Elżbiety Bawarskiej znanej jako Sisi. Dziś to jedna z największych atrakcji na wyspie i zdecydowanie najdroższe muzeum. Początkowo była to willa dyplomaty i filozofa Petrosa Vrailasa Armenisa i nazywała się „Villa Vraila”. W 1888 przyjechała tu Sisi, spodobała się jej okolica, więc wykupiła willę i kazała wznieść tu swój własny pałac. Odpowiadał za niego włoski architekt Raffaele Caritto, wspierał go Antonio Lanti, zaś posiadłość liczyła sobie 200 tysięcy metrów kwadratowych.

Pałac Achilleion, Korfu
Pałac Achilleion, Korfu

Całość, w tym ogrody, były inspirowana grecką mitologią. Pałac nazwano na część Achillesa, ulubionego bohatera mitologicznego cesarzowej. Zresztą rzeźba umierającego Achillesa autorstwa Ernesta Herstera do dziś znajduje się w ogrodzie. Wg mitologii Achilles był herosem, zanurzonym w wodach Styksu, z wyjątkiem pięty. Zapewniło mu to praktycznie nieśmiertelność, acz posiadał jeden słaby punkt. Podczas wojny o Troję, został ugodzony w piętę strzałą wystrzeloną przez Parysa.

Sisi przyjeżdżała tu aż do 1896, kiedy to znudził się jej ten pałac. Część dobytku zaczęto przewozić do Wiednia. Natomiast spędziła tu sporo czasu wkrótce po samobójstwie jej syna Rudolfa. Wówczas godzinami modliła się w pałacowej kapliczce.

Zdobione schody w Achilleion
Zdobione schody w Achilleion

Wkrótce później Sisi zamordowano, pałac odziedziczyła jej córka, ale nie była nim zainteresowana. W 1907 kupił go cesarz Niemiec Wilhelm II. Trochę go rozbudował, między innymi o pomnik zwycięskiego Achillesa. Pałac stał się jego letnią rezydencją (rodzina cesarska aż do I wojny światowej przebywała tu przynajmniej miesiąc w roku). Stał się też istotnym centrum dyplomatycznym. W czasie I wojny był tu szpital wojskowy dla Francuzów i Serbów. Potem przez kilka lat sierociniec dla dzieci ormiańskich. W czasie II wojny światowej była to kwatera aliantów. Po wojnie znów stał się grecki i aż do 1962 nie wiadomo było, co z nim zrobić. Wówczas sprzedano go, na dole urządzono muzeum, na górze kasyno. Obecnie kasyna już tu nie ma, całość zaś zajmuje muzeum.

Achilleion był przez pewien czas kasynem
Achilleion był przez pewien czas kasynem
Achilleion w „Tylko dla twoich oczu” gra kasyno i restaurację. Ta druga znajduje się na tarasie na samej górze. Z tego tarasu także James Bond podziwiał Kerkyrę.
Achilleion w „Tylko dla twoich oczu” gra kasyno i restaurację. Ta druga znajduje się na tarasie na samej górze. Z tego tarasu także James Bond podziwiał Kerkyrę.

Zwiedzanie pałacu

Kasyno zostało uwiecznione w „Tylko dla twoich oczu”, podobnie jak cały pałac. Na samym początku widzimy scenę z balkonu, gdzie widać w oddali Kerkyrę. Dopiero potem akcja przenosi się do kasyna, a jeszcze później do restauracji. Stoliki wystawiono na tarasie, na górze pałacu. Tu Bond rozmawia z Kristatosem i obserwuje Columbo.

Rzeźba Achillesa w ogrodzie
Rzeźba Achillesa w ogrodzie

Przy wejściu do pałacu znajduje się obecnie pomnik cesarzowej. Na pierwszym piętrze wystawiono głównie pamiątki, z jednej strony po Sisi, z drugiej po Wilhelmie, a także znajduje się tu wspomniana kapliczka z obrazem Stella Maris. Pałac jest dość standardowy, czyli mamy tu wystawione meble z epoki, obrazy, malowidła i próbę odtworzenia oryginalnego wystroju. Mocno wybijają się schody nazywane schodami bogów ze względu na mitologiczne zdobienia. Są piękne, z lustrami, zaś u góry znajduje się fresk ukazujący Achillesa na rydwanie. To „Triumfujący Achilles” Franza von Matscha. Na drugim piętrze były już tylko pamiątki po cesarzowej oraz dokument ukazujący nagrywanie tu filmu (choć nie był to Bond). Do tego dochodzą jeszcze ogrody z przepięknymi widokami.

Widok z tarasu na Kerkyrę (miasto Korfu)
Widok z tarasu na Kerkyrę (miasto Korfu)

Na zwiedzenie Achilleionu będziemy potrzebować trochę ponad godzinę. Może być dłużej w zależności od liczby ludzi (ew. audioguide’a). Parking nie jest duży. Obiekt jest bardzo zadbany i dobrze utrzymany. Wewnątrz znajduje się niewielka kawiarenka, acz umieszczona z boku ogrodu, nie w samej willi. Na zewnątrz zaś przy parkingu są sklepiki i bary.

Achilles zwycięski
Achilles zwycięski

James Bond i inne miejsca na Korfu

To nie wszystkie miejsca, gdzie kręcono Bonda. My nie dotarliśmy do Kalami. Tam nagrywano sceny ze statkiem rodziców Meliny. Wszystkie ujęcia są z wody, więc bez wynajęcia łodzi czy motorówki dość ciężko byłoby znaleźć podobne ujęcie. Wykorzystano także drogę między Danilia a Kalami. Sporo nagrano też w stolicy Korfu, czyli Kerkyrze. Z lotu ptaka i z wody ukazano również przez chwilę Paleokastritsa w początkowych fragmentach filmu. Te dwa ostatnie miejsca zostaną opisane osobno.

Wejście do Achileon i rzeźba Sisi
Wejście do Achileon i rzeźba Sisi

Jeśli podobał Ci się ten wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak grecki
Korfu
Szlak filmowy
Korfu i James Bond

Sewan, jezioro, miasto i piękne klasztory

Miasto Sewan (orm. Սեվան) to jedno z głównych centrów turystycznych Armenii, położone nad przepięknym jeziorem Sewan. Jak wiele innych miast w tym kraju, najważniejsze zabytki są oczywiście sakralne, zaś miasto jest niejako dodatkiem. Kurort ten jednak przyciąga bardziej Ormian niż turystów zagranicznych. Ci drudzy przybywają tu raczej na krótko, by doświadczyć wspaniałych widoków i zobaczyć klasztor oraz największe jezioro Armenii i Kaukazu.

Jezioro Sewan
Jezioro Sewan

Historia miasta Sewan

Warto zwrócić uwagę na ciekawą historię tego miejsca. Otóż miasto Sewan i klasztory rozwijały się niezależnie. Miasto jest stosunkowo nowe, założono je dopiero w 1842 jako rosyjską osadę o nazwie Elenowka (na cześć żony cara Mikołaja I). Z czasem jednak rozrosło się i dziś jest ośrodkiem przemysłowym. W międzyczasie zaś rozwinęła się turystyka, tak związana z wodą, jak i zabytkami, więc zostały one dołączone do miasta. Obecnie tylko część przedmieść rozciąga się przy jeziorze, jest też oddalona od reszty zabudowy. Sewan jest miastem postradzieckim i postindustrialnym, co doskonale widać w centrum. Taki typowy przykład radzieckiej postapokalipsy, gdzie wiele z tych budynków stoi, choć od lat nie może doczekać się remontu (lub rozbiórki). Dla nas ma to właśnie swój klimat, acz zdajemy sobie sprawę, że wiele osób może to raczej odstraszać.

Kościół Matki Bożej, klasztor Sewanawank
Kościół Matki Bożej, klasztor Sewanawank

Słynny klasztor Sewanawank

Klasztor Sewanawank oddalony jest od centrum miasta Sewan o kilka kilometrów. Nad malowniczym, rozległym jeziorem Sewan można podziwiać to, co z niego zostało: kościół świętych Apostołów (Surp Arakeloc) i kościół Matki Boskiej (Surp Astwacacin) oraz ruiny dawnych zabudowań.

Klasztor Sewanawank i widok na jezioro Sewan
Klasztor Sewanawank i widok na jezioro Sewan

Pierwotnie znajdowały się tu świątynie pogańskie, które w IV wieku zaczęto przerabiać w związku z przyjęciem chrześcijaństwa. Założenie klasztorne powstało w 874 roku na zlecenie ormiańskiej księżniczki Miriam (córka pierwszego króla z ormiańskiej dynastii Bagratydów, pierwszej po długim okresie zależności od sąsiadów), która ku czci ojcowskiej pamięci zobowiązała się do zbudowania 30 kościołów w Armenii.

Chaczkar z Sewan
Chaczkar z Sewan
Sewanawank i pozostałości dawnej zabudowy
Sewanawank i pozostałości dawnej zabudowy

W czasie powstania i aż do lat 30. XX wieku klasztor znajdował się na wyspie. Jednak Stalin kazał spuścić wodę z jeziora oraz wybudować tamę na rzece Hrazdan, więc lustro wody obniżyło się o prawie 20 metrów. Tym samym monastyr znalazł się na wysokim półwyspie (zwanym Sewan). Kiedyś wyglądało to dość podobnie jak w przypadku klasztoru Akdamar koło Wan. Zresztą kulturalnie jezioro Sewan pełniło w Armenii podobną rolę co właśnie jezioro Wan i Urmia, były one określane mianem trzech mórz Armenii. Swoją drogą podobno część Ormian, którzy uciekali przed rzezią z Wan i okolic osiedliła się nad tym jeziorem, gdyż przypominało im rodzinne strony.

Kościół św. Apostołów, klasztor Sewanawank
Kościół św. Apostołów, klasztor Sewanawank

Upadek i odrodzenie klasztoru

Aż do końca XIX wieku mnisi przepisywali w tym klasztorze manuskrypty. Funkcjonowało to jako miejsce odosobnione, przez pewien czas zsyłano tutaj mnichów z Eczmidzynu, którzy w czymś podpadli. Stalin kazał zamknąć ten monastyr i wszystkie inne w latach 30., zaś w latach 50. przeprowadzono nieudolną renowację zabytkowych obiektów.

Miasto Sewan
Miasto Sewan

Po odzyskaniu przez Armenię niepodległości w 1991 roku do Sewanawank powrócili mnisi, co czyni z niego jeden z najstarszych wciąż czynnych klasztorów w Armenii. Dziś to także jedna z najpopularniejszych i najbardziej pocztówkowych miejscówek w kraju (obok Chor Wirap i Garni). Przybywają tu rzesze turystów. Do samego klasztoru trzeba trochę się wdrapać na górę, acz zdecydowanie warto. Widoki z jeziorem są naprawdę piękne.

Nowsza świątynia w centrum Sewania
Nowsza świątynia w centrum Sewania

Jezioro Sewan

Jezioro Sewan jest jednym z największych wysokogórskich, słodkowodnych jezior na świecie. Znajduje się na wysokości ok. 1899 m n.p.m. i ma powierzchnię 1260 km². Czyste wody słyną z endemicznego gatunku pstrąga sewańskiego (Salmo ischan) oraz introdukowanych tu raków. Od 2002 teren jeziora jest pod ochroną i jest to Sewański Park Narodowy. Udało się nie tylko zatrzymać dalsze wysychanie jeziora, ale nawet odwrócić ten proces. Jak wcześniej ograniczono dopływ tamą, dziś woda jest tu doprowadzana dodatkowym kanałem.

Jezioro Sewan
Jezioro Sewan

Nad jeziorem Sewan warto zatrzymać się w którejś z przydrożnych jadłodajni i zamówić świeżego raka, na przykład w formie szisz kebaba, czyli mielonego mięsa opieczonego na ruszcie. Tuż pod samym klasztorem mamy całą masę różnych barów i restauracji dla turystów. Jedną z oferowanych atrakcji są też rejsy po jeziorze, narty wodne, skutery, ba, nawet jest tu plaża. Niestety architektura turystyczna dość mocno kontrastuje z klasztorem i wpasowuje się w resztę Sewania, choć brakuje jej zaniedbanego klimatu. Druga sprawa to ceny. To jedno z nielicznych miejsc w Armenii, gdzie posiłki kosztują dużo, a jednocześnie są małe i niestety bardziej masowe. Więc jak ktoś chce zjeść raka, może warto poszukać w innym miejscu nad jeziorem. Choćby gdzieś w drodze do Noratus.

Jezioro Sewan od strony południowej
Jezioro Sewan od strony południowej
Łąki przy mieście Sewan
Łąki przy mieście Sewan

Cachkadzor

Sewan to nie jest jedyny kurort w okolicy. W odległości 25 kilometrów na zachód mieści się górskie, popularne centrum sportów zimowych – Cachkadzor (orm. Ծաղկաձոր, Tsaghadzor). Nazwa po ormiańsku znaczy tyle co wąwóz kwiatów. Ośrodek narciarski zlokalizowano na zboczu góry Tegenis, wciąż jest bardzo popularny. W czasach ZSRR było to ważne centrum treningowe dla sportowców, dziś jest bardziej nastawione na turystykę. Działa wyciąg krzesełkowy, z którego można skorzystać także w lecie. W okresie letnim Cachkadzor pełni rolę bazy wypadowej nad jezioro Sewan (noclegi są tańsze, no i same miasto nie jest tak przemysłowe).

Cachkadzor
Cachkadzor

Wspominamy go jednak ze względu na kolejny zabytek. Znajduje się tutaj założony w XI wieku kompleks klasztorny Kecharis. W jego skład wchodzą: Surp Grigor – kościół św. Grzegorza (z 1013) oraz późniejsze – Surp Nsha (kościół św. Krzyża) i katedra. Dzięki temu, że oparł się wojnom i ogniowi, w oryginalnym kształcie możemy podziwiać go do dziś. Wyjątkiem stanowią kopuły uszkodzone w trzęsieniu ziemi w 1927 roku i później zrekonstruowane. W swoich czasach klasztor był jednym z ważniejszych centrów religijnych i edukacji Wielkiej Armenii.

Cachkadzor
Cachkadzor

Sewan to oczywiście zwiedzanie kolejnych klasztorów, co jest dość specyficzne dla Armenii. Te są jednak osadzone w przepięknej, naturalnej scenerii. Zaś same cerkwie ormiańskie mają niesamowity sakralny nastrój.

Jezioro Sewan widziane z Sewanawank
Jezioro Sewan widziane z Sewanawank

Jeśli podobał Ci się ten wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak armeński
Sewan

Jezioro Tyberiadzkie, Genezaret, biblijne Morze Galilejskie

Na rzece Jordan, zanim znajdzie ona ujście w Morzu Martwym, znajduje się Jezioro Tyberiadzkie (hebr. ‏יָם כִּנֶּרֶת), czasem nazywane z hebrajskiego Kinneret. Nosi ono także dwie inne historyczne nazwy – Genezaret i Jezioro Galilejskie, a także arabską Al-Bahrat-Tabarijja. Dziś ważne jest z powodu zarządzania zasobami wodnymi w Izraelu, dodatkowo jest wymieniane w Biblii, zwłaszcza w Ewangelii znajduje się wiele opisów działalności Jezusa Chrystusa w tej okolicy. Chyba najbardziej znane jest uciszenie burzy i powołania kilku apostołów.

Okolice kościoła Prymatu Piotrowego (brzeg jeziora Genezaret)
Okolice kościoła Prymatu Piotrowego (brzeg jeziora Genezaret)

Jezioro Tyberiadzkie (Genezaret) historycznie

Zaczniemy od geografii. Genezaret jest największym słodkowodnym jeziorem w Izraelu o powierzchni dochodzącej do 166 km². Tym samym jest też olbrzymim rezerwuarem wody słodkiej, który zaopatruje nie tylko okolicę, ale wodociągi doprowadzają ją nawet na pustynie Negew czy w okolice Jerozolimy. To też najniżej położone jezioro słodkowodne na Ziemi. Tafla wody znajduje się tu na wysokości średnio około 209 m pod poziomem morza. Jest też fragment Tektonicznego Rowu Jordanu. Jordan przepływa przez to jezioro, acz ich wody nie mieszają się zbytnio, stąd w dawnych czasach podkreślano odrębność rzeki i jeziora w związku z tym zjawiskiem.

Kościół Prymatu św. Piotra (Jezioro Tyberiadzkie)
Kościół Prymatu św. Piotra (Jezioro Tyberiadzkie)

Historycznie rejon ten miał ogromne znacznie w historii Bliskiego Wschodu, zwłaszcza z powodu rybołówstwa i rolnictwa w Galilei, w mniejszym stopniu handlu, choć przebiegały tu szlaki kupieckie. Później pojawili się tu także pielgrzymi. Natomiast samodzielnie jezioro nie odgrywało dużej roli kulturowej, z wyjątkiem oczywiście opisów ewangelicznych. Warto dodać, że Żydzi nazywali to jezioro morzem, nawet współczesna nazwa Kinneret po hebrajsku jest poprzedzona słowem morze. Zresztą Morze Galilejskie to także jedno z określeń tego jeziora. Kinneret zaś pochodzi od słowa Kinnor, co po hebrajsku oznacza cytrę (rodzaj harfy), podobny kształt ma właśnie jezioro.

Widok na Jezioro Tyberiadzkie (Genezaret) i wzgórza Golan
Widok na Jezioro Tyberiadzkie (Genezaret) i wzgórza Golan

Jezioro Tyberiadzkie (Genezaret) biblijnie

Jezioro Galilejskie związane jest z kilkoma bardzo znanymi i pamiętnymi fragmentami Ewangelii. To właśnie na nim doszło do powołania apostoła Szymona Piotra, a także jego brata Andrzeja. Bracia Jakub i Jan także byli rybakami, więc pewnie zostali powołani w tej okolicy. Tu Jezus kazał zarzucić Szymonowi sieć z drugiej strony łodzi, a ten potem wyciągnął mnóstwo ryb. Tu także Jezus uciszył burzę na jeziorze, a innym razem chodził po wodzie. Do Jeziora Tyberiadzkiego rzuciły się też świnie, po tym jak wszedł w nie legion demonów, które Chrystus wypędził z opętanego. Faktem jest, że większość apostołów pochodziła z tej okolicy, gdzie również miały miejsce niektóre z wydarzeń opisanych w Ewangelii. Nad brzegiem jeziora znajduje się między innymi rodzinna miejscowość Piotra – Kafarnaum, zaś trochę dalej Góra Błogosławieństw.

Kościół Prymatu św. Piotra (Jezioro Galilejskie)
Kościół Prymatu św. Piotra (Jezioro Galilejskie)

Tamte miejsca stanowią dość łatwy dla pielgrzymów punkt odniesienia. Nawet jeśli jak pamiętamy, część świętych miejsc jest bardziej określona umownie i tradycyjnie, niż historycznie. W przypadku jeziora Genezaret znalezienie jednego punktu jest zdecydowanie trudniejsze. Choć przeglądając programy pielgrzymek można znaleźć kilka istotnych punktów.

Muzeum Łodzi (Jezioro Genezaret)
Muzeum Łodzi (Jezioro Genezaret)

Biblijne miejsce rozmnożenia chleba i ryb

Pierwszy z nich to Kościół Prymatu Św. Piotra. Franciszkański kościół znajdujący się nad brzegiem jeziora, wzniesiony w 1933 w miejscowości Tagba. W tej okolicy też najprawdopodobniej miało miejsce cudowne rozmnożenie chlebów i ryb. Natomiast według tradycji chrześcijańskiej kościół ten wzniesiono w miejscu, w którym Jezus po zmartwychwstaniu spotkał się z Piotrem, usiadł na skale i miał spożyć posiłek, podczas którego powiedział do Piotra, by pasł jego owce. Tradycja wskazuję tę konkretną skałę. Nosi nazwę Mensa Christi i znajduje się przed ołtarzem świątyni. Prócz kościoła jest tu też kilka ołtarzy polowych, gdzie również bywają odprawiane msze. Miejsce zostało zlokalizowane po raz pierwszy przez słynną pątniczkę Egerię w V wieku, która była prekursorką pielgrzymowania do Ziemi Świętej.

Jezioro Tyberiadzkie jest siedliskiem wielu zwierząt, ryb (w tym cefali czy tilapii), ptaków, żółwi czy jaszczurek jak Hardun (Stellagama stellio). Te jaszczurki dość powszechnie występują na Bliskim Wschodzie (np. Dżarasz), ale też na przykład na Korfu.
Jezioro Tyberiadzkie jest siedliskiem wielu zwierząt, ryb (w tym cefali czy tilapii), ptaków, żółwi czy jaszczurek jak Hardun (Stellagama stellio). Te jaszczurki dość powszechnie występują na Bliskim Wschodzie (np. Dżarasz), ale też na przykład na Korfu.

Jezioro Galilejskie (Genezaret), rybołówstwo i turystyka

Drugie miejsce to muzeum Łodzi (lub łodzi Galilejskiej). Znajduje się ona w Ginosar, też tuż przy jeziorze. Starożytna, pochodząca z I wieku naszej ery łódź została odkryta w 1986 w jeziorze Genezaret. Wzniesiono tu muzeum, w którym można ją podziwiać. Choć niektórzy nazywają ją łodzią Jezusa, nie ma temu żadnych dowodów, czy przesłanek by to potwierdzić, choć jest to łódź pochodząca z tamtego okresu. Tu warto dodać jeszcze jedną rzecz: tradycyjne metody połowu ryb zachowały się aż do 1948 roku. Dopiero potem zmodernizowano rybołówstwo, co niestety także wiąże się z zmianą fauny w jeziorze przez zarybienie innymi gatunkami.

Morze (Jezioro) Galilejskie często ogląda się z łodzi, tu bywa, że towarzyszą nam ptaki.
Morze (Jezioro) Galilejskie często ogląda się z łodzi, tu bywa, że towarzyszą nam ptaki.

Ginosar, pomijając muzeum, jest jednym z tych miejsc, gdzie można wybrać się na rejs po jeziorze. Inne miejsca to choćby Kafarnaum, Tyberiada czy Ein Gev. Stateczki turystyczne mają dać możliwość przepłynięcia się turystom i pielgrzymom po jeziorze Genezaret śladami Jezusa i Apostołów. Jezioro jest otoczone przez góry (w tym wzgórza Golan), więc widok jest całkiem przyjemny, acz nie ma tu wielu zatoczek, czy jakiegoś urozmaicenia na brzegu. Zwłaszcza, że w gorące dni woda czasem paruje, ograniczając tym samym widoczność. Zatem są to takie spokojne, rekreacyjne wycieczki.

Muzeum Łodzi nad jeziorem Genezaret
Muzeum Łodzi nad jeziorem Genezaret

Depresja w Tyberiadzie

Ostatni bardzo charakterystyczny punkt związany z jeziorem znajduje się w Tyberiadzie. Jest to rzeźba ukazująca kształt jeziora z wmontowanym licznikiem wskazującym aktualny poziom wody. Ten waha się od 208 do 213 m pod poziomem morza.

Okolice muzeum Łodzi
Okolice muzeum Łodzi

Ryba św. Piotra z Jeziora Galilejskiego

Popularnym daniem w różnych barach i restauracjach w okolicy jest tak zwana ryba św. Piotra. Nazwa ma przyciągać zainteresowanie odwiedzających. Nie jest to jeden gatunek, a kilka ze sobą spokrewnionych. Najczęściej jest to tilapia złota (Oreochromis aureus), która występuje nie tylko w Jeziorze Galilejskim, ale też w Afryce Północnej. Inne gatunki to: tilapia Zilla (Coptodon zillii) i Sarotherodon galilaeus (zwana też czasem tilapią galilejską). Po arabsku wszystkie określa się je mianem Muszt, czyli grzebień. Przyjęto się mówić, że to endemit, choć nie jest to prawda. Natomiast wszystkie te ryby należą do rodziny pielęgnicowatych i opiekują się potomstwem, czasem przetrzymując je w pyszczku.

W Ewangelii św. Mateusza jest scena, gdy poborca dwudrachmy zapytał Piotra o to, czy Jezus płaci. Chrystus kazał wziąć Piotrowi rybę, a w jej pyszczku była dwudrachma. Stąd właśnie nazywa się ją rybą św. Piotra.

Rejs po Jeziorze Galilejskim
Rejs po Jeziorze Galilejskim

Bez wątpienia Jezioro Tyberiadzkie (Genezaret) jest jedną z najważniejszych lokacji biblijnych w Izraelu, właśnie z powodu wielu różnych zdarzeń, które zostały umieszczone w Ewangeliach.

Jezioro Tyberiadzkie i rejs dla turystów/pielgrzymów
Jezioro Tyberiadzkie i rejs dla turystów/pielgrzymów

Jeśli podobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlaku religijny
Jezioro Galilejskie
Szlak izraelski
Jezioro Tyberiadzkie

Jökulsárlón, laguna lodowa, James Bond, Lara Croft, diamentowa plaża

Jedną z najbardziej obleganych, poniekąd słusznie, ale też najbardziej niezwykłych, a w dodatku filmowych atrakcji Islandii jest laguna lodowa lub właściwie laguna lodowcowa, co po islandzku znaczy Jökulsárlón. Przepiękna kolorystycznie, ze względu na białą i niebieską krę laguna zachwyca.

Jedną z metod zwiedzania Jökulsárlón jest rejs między krami (np. w amfibiach)
Jedną z metod zwiedzania Jökulsárlón jest rejs między krami (np. w amfibiach)

Jökulsárlón: Powstanie jeziora (laguny)

Jest to także najgłębsze jezioro w Islandii, liczy sobie 260 m głębokości. Znajduje się na południowym krańcu Parku Narodowego Vatnajökull, w tym miejscu lodowiec Breiðamerkurjökull (właściwie to jest to jęzor lodowca Vatnajökull) wchodzi do wody. Lodowiec porusza się, odrywają się od niego góry lodowe i powoli dryfują w lagunie, a następnie spływają do oceanu. Technicznie rzecz biorąc nie jest to oczywiście laguna, tylko jezioro. To, co uchodzi za mierzeję oddzielającą jezioro od oceanu to morena czołowa. Jest tu dość wąskie ujście, przez który woda, niejednokrotnie z lodem, wpływa do oceanu. Swoją drogą jezioro to po raz pierwszy wspomniano dopiero w 1948 roku. W obecnej formie istnieje zaledwie kilkadziesiąt lat. Przez ten okres jezioro zwiększało swoją powierzchnię i rosło, wynika to także z cofania się lodowca. Od lat 70. zwiększyło się już ponad czterokrotnie.

Morena lodowca Vatnajökull
Morena lodowca Vatnajökull

Jezioro jest połączone z oceanem krótką rzeczką o nazwie Jökulsá á Breiðamerkursandi. Ma ona zaledwie kilkaset metrów i jest uznawana za najkrótszą w całej Islandii. Nad ujściem znajduje się most drogi nr 1 (prowadzącej wokół całej Islandii). Nią dojeżdża się do Jökulsárlón. Po drugiej stronie mostu mamy plażę z czarnym piaskiem. Nazwa Diamentowa plaża (Diamon Beach) pochodzi od kawałków lodu, które można znaleźć blisko lub na brzegu, które właśnie wyglądają trochę jak diamenty. Zwłaszcza te małe. W okolicy zaś możemy zobaczyć ptactwo, głównie wydrzyki, alki czy kaczki, ale również foki. Woda oceaniczna czasem cofa się do jeziora, stąd obfituje ono w ryby, kryl, a także zwierzęta, które się tym żywią.

Rejs po lagunie lodowcowej. Wszyscy muszą mieć na sobie kapoki.
Rejs po lagunie lodowcowej. Wszyscy muszą mieć na sobie kapoki.
Można też pływać np. kajakami.
Można też pływać np. kajakami.

Zwiedzanie Jökulsárlón i Diamentowej Plaży

W lipcu fragmenty lodu na plaży były raczej niewielkie i rzadkie, ale podobno w innych porach roku jest tu tego zdecydowanie więcej i lepiej tłumaczy to nazwę. W przypadku plaży na Islandii warto pamiętać o bezpieczeństwie ze względu na zdradliwe fale.

Kry lodowe mają przepiękny kolor>
Kry lodowe mają przepiękny kolor>

Kry, które pływają po lagunie, spokojnie spływają pod mostem wąskim przesmykiem. Świetnie się to obserwuje, a potem szuka resztek na plaży. Swoją drogą szacuje się, że niektóre kry były zamarznięte nawet przez 1000 lat. To właśnie te pływające fragmenty lodu robią klimat tego miejsca. Zwłaszcza, że część z nich jest pięknie błękitna.

Jökulsárlón, pływanie między krą
Jökulsárlón, pływanie między krą
Niektóre fragmenty lodu mają niebieskawy kolor
Niektóre fragmenty lodu mają niebieskawy kolor

James Bond 007 i Jökulsárlón

Laguna ma też swoją filmową historię, zaczynając od przygód Jamesa Bonda. Pojawia się na początku filmu „Zabójczy widok” (1985) z Rogerem Moorem, w scenie w której Bond wykrada czip z ciała 003 na Syberii. Ekipa stacjonowała blisko Höfn, zdjęcia kręcono na lagunie, częściowo na lodowcu. Jednak zostały one połączone z ujęciami ze Szwajcarii, więc islandzka część to moment, w którym Bond zjeżdża do lodowej laguny i końcówka pościgu.

Jökulsárlón jako Syberia w filmie „Zabójczy widok” (James Bond, 007 i Islandia)
Jökulsárlón jako Syberia w filmie „Zabójczy widok” (James Bond, 007 i Islandia)
„Śmierć nadejdzie jutro”, czyli James Bond 007 na Islandii. Na Jökulsárlón nagrywano między innymi fragmenty pościgu.
„Śmierć nadejdzie jutro”, czyli James Bond 007 na Islandii. Na Jökulsárlón nagrywano między innymi fragmenty pościgu.

Po raz drugi ekipa Bonda wróciła już tutaj na ostatni film z Piercem Brosnonanem. W „Śmierć nadejdzie jutro” (2002) Jökulsárlón i w okolicy (Höfn i Vatnajökull), kręcono ujęcia wokół pałacu lodowego i pościg samochodowy. Wówczas całość była zamarznięta. Tym razem Islandia zagrała Islandię. Czasem sieć wspomina o „Batmanie”, ale jego kręcono w innej części Vatnajökull.

Jökulsárlón, a w tle lodowiec Vatnajökull.
Jökulsárlón, a w tle lodowiec Vatnajökull.
Czasem kra jest trochę przybrudzona
Czasem kra jest trochę przybrudzona

Inne filmy kręcone w lagunie

Natomiast w pierwszym filmowym „Lara Croft: Tomb Raiderze” (2001) to ponownie jest Syberia (Rosja). Tym razem laguna Jökulsárlón pełni bardziej rolę tła. Na brzegu zbudowano prymitywną syberyjską wioskę z szałasami. Po krótkiej rozmowie, Lara Croft wraz z ekipą wjeżdża do laguny, pływa między lodami i w następnym ujęciu jest już na lodowcu Vatnajökull. Jako ciekawostkę można dodać, że podczas ujęć z laguny w tle widać linie energetyczne. Warto też wspomnieć o filmie „Beowulf – Droga do sprawiedliwości” (2005) Strulla Gunnarssona, tam także pojawia się laguna, po której żeglują statki duńskich wojowników.

Jökulsárlón ponownie jako Syberia, tym razem w filmie „Lara Croft: Tomb Raider”
Jökulsárlón ponownie jako Syberia, tym razem w filmie „Lara Croft: Tomb Raider”

Swoją drogą takie dawne wioski nad brzegiem jeziora to nie jest tylko wymysł scenarzystów. Ludzkie osady istniały tu koło 870 roku. Laguny może nie było wówczas w takiej formie, ale woda pochodzenia lodowcowego jest cennym zasobem słodkiej wody, więc pewnie ich przyciągała.

Lodowiec Vatnajökull.
Lodowiec Vatnajökull.

Pływanie po lagunie

Prawdę mówiąc sposób, w jaki Jökulsárlón zostało ukazane w filmie „Tomb Raider” dość dobrze oddaje zwiedzanie tego miejsca. Pływające kry robią olbrzymie wrażenie, gdy obserwuje się je z oddali. Ale jeszcze ciekawsze jest pływanie między nimi. Do tego służą przede wszystkim amfibie, które spokojnie wjeżdżają do wody (z turystami) i pływają między bryłami lodu. Całość jest bezpieczna, gdyż na trasie cały czas są małe łodzie (najczęściej pontony motorowe Zodiac) osób pilnujących, czy przypadkiem nie zbliżamy się zbytnio do lodu. W końcu większa część góry lodowej znajduje się pod wodą. Tak wycieczka trwa trochę ponad pół godziny.

Za omijanie ukrytych części gór lodowych odpowiada ekipa na pontonach.
Za omijanie ukrytych części gór lodowych odpowiada ekipa na pontonach.

Drugą opcją jest pływanie na kajakach czy pontonach. Były tu też organizowane pływanie morsów, ale obecnie przy tym ruchu trochę trudno sobie wyobrazić masowe morsowanie. Natomiast samo zobaczenie tego z brzegu jest darmowe. Zatrzymujemy się na parkingu i dalej robimy, co chcemy. Większość osób przybywa tu dla widoków. I choć dziś jest to jedno z najbardziej znanych i najczęściej odwiedzanych miejsc w całej Islandii, to warto przypomnieć, iż nie istniałoby bez filmu. Turystyka zaistniała tu właśnie po „Zabójczym widoku”. Wówczas rozpoczęto organizować rejsy po lagunie.

Odłamane kawałki lodowca
Odłamane kawałki lodowca

Dziś zatoka lodowcowa Jökulsárlón jest mocno oblężonym przez turystów miejscem. Jak wspominaliśmy, to jedno z najpopularniejszych miejsc w Islandii i to widać. Zjazd trudno przeoczyć. Przy drodze nr 1 znajduje się olbrzymi parking, a obok cała infrastruktura turystyczna. Budki z biletami, toalety, jakieś małe przekąski. Jest gwarno i trzeba uważać na parkingu, w końcu to żelazny punkt każdej kilkudniowej wycieczki. Jest tu nawet niewielka górka, na którą można wejść i podziwiać lagunę z wysokości. Możemy spokojnie chodzić po okolicy, oczywiście pod warunkiem, że nie wchodzimy na lód.

Jökulsárlón z drona
Jökulsárlón z drona

Diamentowa plaża i inne atrakcje

By się zatrzymać, pójść na diamentową plażę, czy zobaczyć lagunę z brzegu, nie powinno stanowić problemu. Ewentualnie trudność może być z parkowaniem, mimo sporego parkingu. W przypadku pływania po lagunie amfibią czy pontonem, lepiej jest wcześniej wykupić bilet na odpowiednią godzinę online. Nam się udało to załatwić na miejscu, z ponad godziną czekania na dwa wolne miejsca. Potem przez 3 kolejne godziny były tylko pojedyncze. My liczyliśmy się z trudnościami, ale szczęśliwie się udało. Warto dodać, że choć amfibia trochę kosztuje, co niby ogranicza liczbę turystów, to jednak jest to na tyle popularne miejsce, że lepiej sobie zarezerwować tę atrakcję wcześniej i mieć spokój. Rejs amfibią można zamówić tutaj, zaś pontonem tutaj.

Diamentowa plaża. Nazwa pochodzi od kawałków lodu.
Diamentowa plaża. Nazwa pochodzi od kawałków lodu.

Alternatywą jest też mniejsze jezioro, pobliskie Fjallsárlón. Znajduje się 10 km w stronę Rejkiawiku. Dla nas to była opcja zapasowa z której nie skorzystaliśmy.

Zjawiskowa laguna lodowa Jökulsárlón
Zjawiskowa laguna lodowa Jökulsárlón

Dojazd do Jökulsárlón

O popularności Jökulsárlón nie tylko zadecydowało piękno, czy 007. Także to, że spośród jezior lodowych, wokół których kwitnie życie turystyczne, właśnie to na Islandii jest prawdopodobnie jednym z najłatwiej dostępnych dla dużych rzeszy turystów. W dodatku jest to spora laguna, co wpływa na jej odbiór. Znajduje się 5 godzin jazdy samochodem z Rejkiawiku w jedną drogą (nr 1). Można więc zarówno znaleźć jednodniowe wycieczki, dłuższe łączone z innymi punktami, jak i samemu spróbować tu dojechać. A jak jeździ się po kraju więcej, tym łatwiej tu dotrzeć. Choć warto zauważyć, że na wschód od laguny życie turystyczne zamiera.

Most nad rzeką Jökulsá á Breiðamerkursandi
Most nad rzeką Jökulsá á Breiðamerkursandi

Na mapie Islandii jezioro lodowe Jökulsárlón zdecydowanie się wyróżnia. Tak niesamowitym, unikalnym pięknem. Pewną dzikością i chłodem, cudownymi widokami. My byliśmy pod olbrzymim wrażeniem tego miejsca. Fakt, jest tu również masową turystyka. Jest to niezwykłe miejsce, a jak do tego dołoży się popularność Islandii, właściwie wszystko staje się jasne. Prawie każdy chce to zobaczyć, stąd są tu tłumy. Nam to ostatnie nie przeszkadzało, zwłaszcza, że udało się popływać amfibią. Na koniec warto dodać, że stąd organizowane są także wyprawy na sam lodowiec oraz w odpowiedniej porze roku do jaskiń lodowych.

Kra w lagunie.
Kra w lagunie.

Jeśli podobał Ci się ten wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak islandzki
Jökulsárlón
Szlak filmowy
Jökulsárlón

Villa Del Balbianello nad jeziorem Como, James Bond i „Gwiedzne Wojny”

Jezioro Como w północnych Włoszech od lat przyciąga turystów, to jedna z bardziej znanych i popularnych miejscówek. Jest tam też jedno miejsce – Villa Del Balbianello – które z kolei przyciągnęło filmowców i to nie raz. Tu kręcono zarówno przygody Jamesa Bonda jak i „Gwiezdne Wojny”. Mimo że w okolicy jest wiele innych ciekawych will, to właśnie ta szczególnie wpadła w oko kinu.

VIlla Del Balbianello
VIlla Del Balbianello

Włoskie jezioro Como

Jezioro Como (wł. Lago di Como lub Lago Lario) to popularna włoska destynacja turystyczna i wypoczynkowa. Ludzie przyjeżdżają tu wypocząć nad jeziorem lub na jeziorze, dość popularne jest także posiadanie tu willi. Oczywiście dotyczy to sławnych i bogatych. Z filmowców mają tu swoje posiadłości George Clooney, Brad Pitt czy Sylvester Stallone. Czyni to okolice jeziora dość ekskluzywną miejscówką, no i oczywiście przyciąga kolejne tłumy turystów, którzy poza okolicą liczą na spotkanie kogoś sławnego.

Jezioro Como, Lenno
Jezioro Como, Lenno

Krajobraz jest naprawdę przepiękny. Choć tu warto wspomnieć, że sama woda nie wszędzie jest najlepszej jakości, głównie za sprawą wylewania ścieków do jeziora, co niestety psuje lekko odbiór. Ale prawda jest taka, że Como służy bardziej do sportów wodnych, niż kąpieli.

Jezioro Como (Włochy)
Jezioro Como

Jezioro Como, Lenno i Villa Del Balbianello

By dotrzeć nad jezioro Como najłatwiej jest polecieć do Mediolanu lub względnie Bergamo tanimi liniami. Następnie należy dojechać do miejscowości Lenno. Jeśli korzystamy z transportu zbiorowego, to najpierw należy dotrzeć do miejscowości Como pociągiem lub autobusem, i dopiero tam przesiąść się na lokalny autobus do Lenno. W Lenno są dokładnie trzy przystanki, najlepiej wysiąść na środkowym. Sama Villa del Balbianello znajduje się z dala od reszty miasteczka na wysuniętym półwyspie tuż przy jeziorze. Można do niej dojść spacerem albo podpłynąć wodną taksówką.

Villa Del Balbianello
Villa Del Balbianello

Historia Villi

Villę zaczęto budować w 1787 roku dla kardynała Angelo Maria Duriniego, stąd kampanile (czyli dzwonnice włoskie). Plany trochę się zmieniły w czasach wojen napoleońskich. Dodano tajne przejścia między budynkami, wszystkie obecnie są połączone. Po śmierci kardynała willę kupił Giuseppe Arconati Visconti, który odpowiada za rozbudowanie ogrodów. Te są przepiękne nie tylko ze względu na widoki i roślinność, ale również rzeźby, które tu poustawiano. Nadaje to niesamowitego klimatu. Właściciele się zmieniali, wprowadzając większe lub mniejsze zmiany. W końcu w 1974 kupił ją Guido Monziono, podróżnik i kolekcjoner, szef pierwszej włoskiej ekspedycji na Mount Everest oraz zdobywca bieguna północnego. On też zmienił ją w muzeum (zapisał je skarbowi państwa właśnie w tym celu). Ekspozycja składa się głównie z jego pamiątek, zresztą wewnątrz Villi zmienił styl pomieszczeń, unikając klasycznego włoskiego.

Przystań nad jeziorem Como tuż przy willi
Przystań nad jeziorem Como tuż przy willi

Dziś faktycznie jest to muzeum. Wejściówki kupuje się zarówno do ogrodów, jak i na wnętrza. Willa z ekspozycjami pozostawiony przez Monzino, filmowo nie była zbyt ciekawa, w przeciwieństwie do ogrodów i lokalizacji nad jeziorem Como. Filmowcy po raz pierwszy odwiedzili to miejsce w roku 1995, kręcąc „Miesiąc nad jeziorem” z Umą Thurman i Vanessą Redgrave.

Ogrody willi
Ogrody willi

Villa Del Balbianello, jezioro Como i „Gwiedzne Wojny”

Jednak jej prawdziwa filmowa historia wiąże się z dwoma blockbusterami. George Lucas, odpoczywając nad jeziorem Como, zobaczył to miejsce i postanowił wrócić do niego, kręcąc „Gwiezdne Wojny”. Ogrody, okolica i fasady budynków stały się scenerią „Ataku klonów”. Villa del Balbianello grała posiadłość Padme w krainie jezior na Naboo. Wiele elementów pozostało pomimo dużych ingerencji grafików komputerowych (choćby kopuły zostały dodane). Tu nagrywano scenę pierwszego pocałunku Padme i Anakina. Nagrany został przy balustradzie blisko wejścia do willi. Rozterki Anakina zanim poleciał ratować matkę na Tatooine i rozmowę z Padme kręcono na patio między budynkami. Są też ujęcia z przystani, gdzie cumują Padme i Anakin.

Villa Del Balbianello i widok na jezioro Como
Villa Del Balbianello i widok na jezioro Como

Zdjęcia kręcono we wrześniu 2000 roku, trwały cztery dni. Choć przynajmniej pierwszego dnia nie nakręcono wiele z powodu intensywnego deszczu. My także byliśmy w tym miejscu we wrześniu i także spotkał nas deszcz, co niestety widać na zdjęciach. W każdym razie jest to jedno z miejsc, do których przybywają fani „Gwiezdnych Wojen”, gdyż jest to lokacja łatwa do odwiedzenia, a sceny bardzo łatwo dopasować do miejsc. Niedaleko kręcono także scenę na łące. Niestety właściciel łąki postawił mur, by nie przyjeżdżali tam niechciani turyści.

„Gwiezdne Wojny Cześć II Atak klonów” i Villa Del Balbianello (jezioro Como) jako Naboo
„Gwiezdne Wojny Cześć II Atak klonów” i Villa del Balbianello (jezioro Como) jako Naboo

Villa Del Balbianello, jezioro Como i James Bond

Sześć lat później w Villi del Balbinello kręcono inną wysokobudżetową produkcję, „Casino Royale” z 2006 roku. Cykl o Jamesie Bondzie to także popularny temat set jettingu. Tu także kręcono zdjęcia jedynie w ogrodach oraz wykorzystano fasady i przepiękną lokalizację. 007 po nieszczęśliwych dla niego następstwach gry w czarnogórskim kasynie trafia tutaj na rekonwalescencję. Znów okolicę dość łatwo rozpoznać w filmie. Stąd później Bond płynie do Wenecji. Następnie nad jezioro Como wracamy pod sam koniec filmu. Tu właśnie 007 spotyka pana White’a, tę scenę kręcono w Villa Gaeta. Zdjęcia nad jeziorem Como powstały między końcem maja a początkiem czerwca 2006. W przypadku Bonda wpisuje się to też w tradycję wykorzystywania tego typu posiadłości jako lokacji (np. Achillion).

James Bond nad jeziorem Como. Villa del Balbianello to miejsce rekonwalescencji agenta 007 w „Casino Royale”.
James Bond nad jeziorem Como. Villa del Balbianello to miejsce rekonwalescencji agenta 007 w „Casino Royale”.

Zwiedzanie Villi

Dodatkowe informacje o „Gwiezdnych Wojnach” i jeziorze Como znajdziecie tutaj. Natomiast warto wziąć pod uwagę, że muzeum jest czynne jedynie w sezonie. Od listopada do marca sezon nad Como jest martwy, więc wszystko jest pozamykane. Godziny i dni otwarcia warto sprawdzić tutaj.

Sama willa natomiast uchodzi za jedną z najbardziej romantycznych nad jeziorem Como i w tej części Włoch.

Villa Del Balbianello
Villa Del Balbianello

Jeśli spodobał Ci się wpis polub nas na Facebooku.

Szlak włoski
Villa Del Balbianello
Szlak filmowy
Villa Del Balbianello