Archiwa tagu: Persja

Pasargady, dawna stolica Persji i grobowiec Cyrusa Wielkiego

Pasargady (per. پاسارگاد Pāsārgād, ang./grec. Pasargadae) to dawna stolica Imperium Perskiego, stanowisko archeologiczne wpisane w 2004 roku na listę UNESCO. Choć to co przetrwało nie powala wielkością, to jednak jest to zdecydowanie jedno z najważniejszych historycznych miejsc z okresu starożytności.

Główne wejście i droga do grobowca Cyrusa
Główne wejście i droga do grobowca Cyrusa

Historia Pasargady

Pasargady było pierwszą stolicą Imperium Achemenidzkiego, założone w połowie VI wieku przed naszą erą przez Cyrusa II Wielkiego. Znajduje się nieopodal Szirazu, który po raz pierwszy w źródłach historycznych pojawia się właśnie dzięki bliskości stolicy Imperium.

Pozostałości dawnego karawanseraju
Pozostałości dawnego karawanseraju

Niegdyś znajdował się tutaj zespół pałacowy położony pośród obficie nawadnianych ogrodów. Na kompleks składały się: propyleje (termin grecki) – dekoracyjny portal wejściowy, a ten jest najstarszym znanym wolnostojącym propyleum, apadana (termin perski okresu achemenidzkiego) – paradna sala audiencyjna i sam pałac. Na pobliskim wzgórzu wznosiła się forteca Toll-e Takht, do której pozostałości można podjechać muzealnym busikiem. Przy wzgórzu widać obiekt zwany niegdyś więzieniem Salomona, który oczywiście niczym takim nigdy nie był. Prawdopodobnie jest to grobowiec Kambyzesa II. Jest tutaj także resztka karawanseraju z okresu XIV-wiecznej dynastii Mozaffari.

Stanowisko archeologiczne Pasargady i mauzoleum Cyrusa w oddali
Stanowisko archeologiczne Pasargady i mauzoleum Cyrusa w oddali

Po śmierci Cyrusa, jego następca Kambyzes, przeniósł stolicę do Suzy (dawnej elamickiej stolicy), zaś kolejny król – Dariusz I Wielki – powrócił w okolice Pasargady i założył Persepolis. Podczas najazdu Aleksandra Macedońskiego na Persję, Pasargady i ówczesna stolica – Persepolis – zostały zniszczone w 330 roku p.n.e. Te wydarzenia są w Iranie wspominane do dziś, a niechęć do Aleksandra się utrzymuje.

Pozostałości dawnej twierdzy
Pozostałości dawnej twierdzy

Stanowisko archeologiczne Pasargady

Dziś na stanowisku archeologicznym Pasargady (obszar 1,6 km2), we wsi Maszhad-e Murghab, ledwie widać dawną wielkość. Wzrok właściwie przykuwa pozostałość grobowca Cyrusa. Właśnie to mauzoleum Cyrusa II Wielkiego to najważniejszy obiekt w Pasargadach i ten, który przyciąga najwięcej zwiedzających. Znajduje się on w centralnym miejscu nieopodal wejścia, więc nie sposób go ominąć. Prawdę mówiąc wiele wycieczek przyjeżdżających tutaj idzie tylko do tego grobowca, zostawiając sobie więcej czasu na Persepolis.

Pasargady
Pasargady

Wprawdzie nie ma twardych dowodów, że to rzeczywiście grobowiec Cyrusa, ale już sam Aleksander Macedoński w to wierzył. Przy okazji niszczenia Persepolis, odwiedził ten grobowiec, a swojemu historykowi nakazał wejść do środka. Wewnątrz grobowca miał znajdować się złoty sarkofag, ponadto wiele cennych przedmiotów, w tym złote kielichy, biżuteria, broń i dywany. Do dziś nic z tego się nie zachowało, musiało być splądrowane jeszcze w starożytności (może przez Aleksandra, choć to raczej kłóci się z tą historią, więc zapewne przez późniejszych). Napis na grobowcu według przekazu Strabona z początku naszej ery, głosił: „Przechodniu, jestem Cyrusem, który założył Perskie Imperium, królem Azji. Nie miej do mnie żalu o ten monument (kawałek ziemi, który mnie przykrywa)”.

Pasargady. dawny karawanseraj
Pasargady. dawny karawanseraj

Pasargady, Grobowiec Cyrusa

Mauzoleum Cyrusa to najstarsza znana budowla anty-sejsmiczna. Sama komora grobowa wznosi się na podeście sześciu stopni, a do środka prowadzą niewielkie drzwi. Architektura łączy w sobie style babilońskie, elamickie, asyryjskie i egipskie.

To miejsce i pochowany tutaj król są szczególnie ważne dla Irańczyków, wreszcie Cyrus to założyciel Persji. W irański nowy rok, święto Nowruz, Irańczycy z całego kraju zjeżdżają się do Pasargady i celebrują Nowruz właśnie przy grobowcu Cyrusa. Ponadto 29 października (7. dzień miesiąca Aban w irańskim kalendarzu) przypada nieoficjalne święto – Dzień Cyrusa II Wielkiego lub po prostu Dzień Cyrusa. W tym dniu wypada rocznica wejścia Cyrusa do Babilonu. Irańczycy znów zbierają się przy grobie króla i oddają mu hołd. To bardzo ciekawe, jak Irańczykom udało się zachować tak silną tożsamość narodową pomimo podboju arabskiego i przejścia na islam. Nie tylko zachowali swoje dziedzictwo kulturowe, ale wręcz chlubią się nim i uważają za ważną część swojej tożsamości. Mimo że minęło prawie 2,5 tysiąca lat, pamięć o starożytnej Persji tu istnieje w inny sposób niż tylko wspominanie zabytków.

Pasargady
Pasargady

Cyrus II Wielki

To dobry moment, by skupić się na samym Cyrusie II Wielkim, początkach Imperium Achemenidów i potęgi Persji. Dynastia Achemenidów miała pochodzić od najbitniejszego z irańskich plemion – Pasargady (staroperski: „obronny klan”). Gdy Imperium Medyjskie święciło triumfy, jedno z wasalnych plemion – właśnie Pasargady – w 553 r. p.n.e. zwróciło się przeciwko suwerenowi, Astyagesowi. Jako król Persji, Cyrus (gr. Kyros, elam. Kurusz, co oznacza „słońce”) pokonał Medów i wcielił ich swojego nowego imperium, traktując przy tym na równi z Persami.

Grobowiec Cyrusa Wielkiego
Grobowiec Cyrusa Wielkiego

Cyrus II Wielki założył stolicę w Pasargadzie w 546 roku przed naszą erą, zaś medyjską stolicę Ekbatanę (obecnie Hamadan) wykorzystał jako północny przyczółek. Znacznie rozszerzył swoje królestwo: podbił Lidię, Babilonię i właściwie cały Bliski Wschód był we władaniu Cyrusa II Wielkiego. Wszystko to w ciągu zaledwie dwudziestopięcioletniego panowania. Jednak nie dożył zakończenia prac budowlanych w nowej stolicy – zginął w bitwie z koczowniczym plemieniem irańskich, Massagetami, w 530 lub 529 roku p.n.e. Według Herodota, jego syn Kambyzes II maczał w tym palce, licząc na szybsze przejęcie tronu. Przy okazji: Kambyzes II podbił Teby (dziś Luxor) i Memfis, tym samym rozpoczął perskie panowanie nad Egiptem, a sam ogłosił się faraonem.

Dziedzictwo Cyrusa

Cyrus jako władca dał początek organizacji satrapii: na podbitych terytoriach osadzał swoich urzędników i wojskowych. Jak wiemy, w późniejszym czasie doprowadzi to do rozpadu imperium, ale sam pomysł był wówczas nowatorski i miał pozwolić utrzymać wielkie państwo w całości. Zresztą później nic lepszego nie wymyślono, bo właściwie każde kolejne mocarstwo terytorialne borykało się z odłączeniem prowincji: Aleksander Macedoński, Rzym, Imperium Osmańskie, Hiszpania, Wielka Brytania.

Pasargady
Pasargady

Oficjalny tytuł Cyrusa Wielkiego brzmiał: „Król Persji, król Anszan, król Medii, król Babilonu, król Sumeru i Akkadu, król czterech stron świata, Król królów”. Jako władca słynął z tolerancji i sprawiedliwości wobec podbitych plemion irańskich i semickich. Wprowadził kartę praw, które uważa się za pierwsze spisane prawa człowieka. Jest to tak zwany Cylinder Cyrusa. W formie tego cylindra piecze się ciasto na Dzień Cyrusa 29. października. Cyrus II Wielki wspominany jest w Biblii. Jest on przedstawiany jako wyzwoliciel Żydów spod niewoli babilońskiej. Według Księgi Izajasza, sam Bóg nakazał Cyrusowi umożliwienie powrotu wiernych do Jerozolimy i co więcej, nakazał odbudowę Świątyni Jerozolimskiej. Stał się tym samym Pomazańcem Bożym, czyli Mesjaszem (tak, żydzi wierzą w wielu mesjaszów – to po prostu wypełniający Bożą wolę człowiek). W rzeczywistości Cyrus potrzebował przyczółku do ataku na Egipt, a rządy tolerancyjne wobec kultur i wierzeń poddanych miały mu zapewnić sojuszników.

Zwiedzanie Pasagardy

Wejście do Pasagardy jest oczywiście płatne, ale nie to stanowi problem. To jedno z tych miejsc w Iranie, gdzie mamy stosunkowo dużą liczbę turystów, a tym samym pojawiają się naganiacze. Choć nie są tak dokuczliwi jak ci z Afryki północnej, to jednak dość mocno kontrastuje to z resztą Iranu. Naganiacze obstawiają parkingi, a ich ceny potrafią się zmieniać. Nie są oczywiście niebotyczne, ale w połączeniu z próbami wciśnięcia jakiś badziewnych pamiątek czy zdjęć na wielbłądzie, nagle tęskni się za resztą Iranu.

Grobowiec Cyrusa Wielkiego, Pasargady
Grobowiec Cyrusa Wielkiego

Wspominaliśmy o kursujących po Pasgardach autobusach. Stanowisko to jest duże pod względem powierzchni, ale jednocześnie niewielkie patrząc na to, co zostało. Nie jest to choćby Biszapur, po którym można spokojnie się przemieszczać między ruinami. Tu mamy grób Cyrusa, obok dawny karawansaraj i daleko twierdzę plus jeszcze jedne ruinki. Przy wysokiej temperaturze ludziom nie chce się łazić daleko, stąd właśnie kursują tu dodatkowo płatne autobusiki. Minus niestety jest taki, że to kursowanie też nie należy do najczęstszych, tym samym, właściwie trudno stwierdzić, czy przejście szybkim tempem, czy czekanie na autobus jest bardziej optymalnym rozwiązaniem. Niemniej jednak najważniejsza rzecz w tym miejscu to właśnie grobowiec Cyrusa, resztę zwiedza się w okolicach Persepolis (50 km). Zaś pomijając samego Cyrusa, naszym zdaniem Pasargady ustępują nie tylko Persepolis (co jest więcej niż oczywiste), ale też Naqsh-e Rostam i to im powinno się poświęcić więcej czasu. To miejsce zyskuje ze względu na znaczenie postaci Cyrusa.

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak irański
Pasargady

Isfahan (Esfahan) to Pół Świata i przepiękny Iran

Starożytne, historyczne, a dziś istotne przemysłowo i przede wszystkim uwielbiane przez turystów miasto Isfahan (lub Esfahan, tak też bywa częściej wymawiane, pers. اصفهان) to miejsce, które trudno pominąć w wyprawie do Iranu. Raz z powodu niesamowitych zabytków, dwa to miasto żyje po irańsku i to jest coś, czego zdecydowanie warto doświadczyć. Tutejszy plac Imama wpisano na listę UNESCO już w 1979.

Ejwan meczetu Szacha w Isfahanie
Ejwan meczetu Szacha w Isfahanie

Historia Isfahanu

Nazwa Isfahan wywodzi się od średnioperskiego Spahān, które oznaczało armię lub koszary. W staroperskim było to Aspadāna. Język nowoperski nie pozwala na rozpoczynanie rzeczowników od „sp”, stąd transformacja do Ispahan, a według uznawanej transliteracji – Isfahan.

Tereny te były zamieszkane jeszcze w czasach paleolitycznych, zaś miasto powstało tu za panowania Medów, a w owym czasie odgrywało nawet istotną rolę. Kres najstarszego Isfahanu wiąże się z podbojem arabskim. Dopiero wówczas po raz pierwszy w swej historii miasto straciło na znaczeniu i wydawało się, że zostanie zapomniane. Jednak w czasach Abbasydów zaczął się renesans związany ze stworzeniem nowego miasta. Okres ten szybko się skończył wraz z podbojem mongolskim, tylko po to by powstać ponownie. Isfahan w znanej nam dziś postaci to żywy obraz złotej ery tego miasta. Rozpoczęła się ona, gdy w 1585 roku szach Abbas I Wielki z dynastii Safawidów przeniósł stolicę państwa z leżącego nieopodal granicy z Ottomanami Kazwin do leżącego bardziej w środku kraju Isfahanu. Szach miał ambicję, którą udało mu się wypełnić, by nowa stolica Imperium Safawidów znalazła się pośród największych i najpiękniejszych miast XVII wieku.

Widok na meczet Szacha z pałacu Ali Qapu (Isfahan)
Widok na meczet Szacha z pałacu Ali Qapu

Rozkwit Esfahanu

To właśnie okres safawidzki wiąże się z olbrzymim rozwojem, właśnie wtedy powstały najważniejsze historyczne budowle, które przyćmiły wcześniejsze dokonania. Perska kultura kwitła, a XVI-sto i XVII-sto wieczna architektura Isfahanu są znakomitymi przykładami najlepszych osiągnięć epoki safawidzkiej. Do tego stopnia, że w owym czasie Isfahan cieszył się popularnością w Europie. Do Abbasa I Wielkiego wyprawiano poselstwa, przyjeżdżali tutaj europejscy światowcy i żądni przygód podróżnicy. Okres prosperity zakończył się w 1722 roku. Wówczas miało miejsce trwające pół roku oblężenie Isfahanu przez wojska afgańskie. Miasto zostało zdobyte i złupione, przez co straciło na świetności i znaczeniu, a stolicę przeniesiono do Maszhadu i Szirazu. Szczęśliwie najważniejsze zabytki przetrwały tę i kolejne zawieruchy i dziś Esfahan jest jednym z najczęściej odwiedzanych miejsc w Iranie.

Widok na meczet Szejka z pałacu Ali Qapu
Widok na meczet Szejka z pałacu Ali Qapu

Plac Imama

Centralne miejsce miasta to Plac Imama. Główny plac Isfahanu określa się też czasem innymi nazwami: Majdan-e Naghsz-e Jahan – Plac Mapy Świata, Majdan-e Szah – Plac Króla. Obecna nazwa oczywiście pochodzi już z czasów po rewolucji, zgodnie ze zwyczajem by cześć Chomeiniego oddać w każdym mieście. Sam plac został zbudowany na polecenie szacha Abbasa I Wielkiego, który pod koniec XVI wieku przeniósł tutaj stolicę i od razu z rozmachem zabrał się do uczynienia jej jednym z najwspanialszych miast ówczesnego świata. W momencie swego powstawania, w latach 1590 – 1595, plac był pomyślany jako miejsce sprawowania królewskich ceremonii wobec ludu, a gdy tych nie było, służył jako… boisko do gry w polo. Obszar o wymiarach 512 na 159 metrów powinien wystarczyć do gry w polo. Do dziś jest to drugi największy plac miejski na świecie, ustępujący jedynie Tienanmen w Pekinie.

Plac Imama
Plac Imama

W 1602 roku wokół Placu wybudowano dwupiętrowe arkady o przeznaczeniu handlowym i miejsce to zaroiło się od ludzi. Dzisiejszego mniej więcej wygląd Naghsz-e Jahan nabrał do 1629 roku. Jako niezwykle ważny przystanek na Jedwabnym Szlaku, tutaj na Placu Imama spotykali się ludzie z całego świata, tutaj można było kupić każdy możliwy do kupienia towar i zawrzeć dowolną umowę handlową. Wciąż rozrastał się Wielki Bazar, który otacza główny plac miasta. Pola pośrodku arkad zajęte były przez namioty kupców, wokół unosiły się zapachy z ówczesnego street food.

Nocne życie na placu Imama

Dziś to miejsce nadal należy do ludzi. Po zachodzie słońca to miejsce ożywa. Roi się wręcz od Irańczyków, którzy tutaj spotykają się, rozkładają dywany na trawnikach i piknikują (u nas kocyki, u nich nieduże dywany perskiej ), a także… zaczepiają turystów. Czasami po prostu witają się i pytają, skąd jesteśmy, a czasami w ramach swojego hobby opowiadają dzieje miasta i co nieco o kulturze irańskiej. W zależności, na ile są w stanie powiedzieć po angielsku. Takie spotkania są bezcenne! Sam plac Naqsh-e Jahan jest pięknie oświetlony nocą. A ludzi jest tu naprawdę sporo, tak właśnie wygląda życie nocne w Iranie, ale nie tylko: podobnie wyglądało to w Istambule.

Dziedziniec Wielkiego Meczetu
Dziedziniec Wielkiego Meczetu

Głównym planistą Placu był urodzony w Baalbek Bahāʾ al‐Dīn Muḥammad ibn Ḥusayn al‐ʿĀmilī, znany krócej jako Szejk Baha’i. Był on poetą, matematykiem, architektem, filozofem, astronomem, czyli typowy islamski polimat. Jako jeden z islamskich astronomów zakładał możliwość ruchu Ziemi wokół Słońca. Warto tu jednak pamiętać, że choć działo się to po śmierci Mikołaja Kopernika, nauka kopernikańska nie rozprzestrzeniła się jeszcze po Bliskim Wschodzie, więc ta teoria powstała niezależnie.

Architektura placu Imama

Na południowym krótszym boku Placu znajduje się Meczet Szacha. Na zachodniej ścianie piętrzy się królewski pałac Ālī Qāpū z charakterystycznym tarasem z drewnianymi kolumnami. Naprzeciw widać Meczet Szejka Lotfollaha. Od północy Plac wieńczy ejwan i brama Qeysarie, prowadzący do Wielkiego Bazaru. Takie rozmieszczenie najważniejszych budynków na Placu sprawia, że plan jest regularny i tym samym przyjemnym dla oka. Wszystkie te budowle są do zobaczenia, ale wstęp oczywiście jest płatny. Co ciekawe, dłuższa oś Placu Naghsz-e Jahan nie jest zorientowana ku Mecce, co jest zwyczajem dla reprezentacyjnych budowli. Meczet Szacha jest przesunięty względem południowego ejwanu i przechodząc przezeń, człowiek zostaje przez układ architektoniczny „naprostowany” ku kibli w meczecie, czyli ku Mekce.

Meczet Imama (Isfahan)
Meczet Imama

Dlaczego więc całego założenia od razu tak nie zorientowano? Błąd projektanta? Nie jest to prawdopodobne. Najpewniej jest to celowy zabieg, dzięki któremu dominująca kopuła Meczetu Szacha jest tak samo dobrze widzialna z każdego miejsca placu i nie zostaje przysłaniana, co miałoby miejsce, gdyby świątynia znalazła się na długiej osi założenia. Wstęp do meczetów i pałaców jest oczywiście biletowany i płatny.

Isfahan: Meczet Szejka

Meczet Szejka Lotfollaha ulokowany został na wschodniej ścianie placu (jedna z czterech budowli na głównych osiach Placu Imama). Świątynię nazywano różnie w ciągu wieków, głównie były to nazwy opisowe: meczet wielkiej kopuły, meczet wielkiej urody i czystości, i tym podobne. Obecnie używana nazwa to nazwisko poważanego imama, który jako pierwszy przewodził modlitwie, będąc oficjalnym imamem szacha.

Meczet Szejka Lotfollaha, główne wejście
Meczet Szejka Lotfollaha, główne wejście

Jego budowę zakończono w 1619 roku. Głównym architektem był Szejk Baha’i, ten sam, który zaprojektował cały Plac Naghsz-e Jahan. Meczet ten wybudowano z myślą o prywatnych nabożeństwach dla szacha Abbasa I, jego rodziny (przynajmniej tych członków, których nie uwięził, ani nie wymordował) i dworu. Nie był więc dostępny publicznie, w przeciwieństwie do większego Meczetu Szacha. Ponieważ nie istniała potrzeba zwoływania wiernych na modlitwę, przy świątyni Abbasa I nie stanęły nigdy minarety. W celu zabezpieczenia meczetu przed niechcianymi osobami, został on zabudowany korytarzami, po których się krążyło, aż wyszło na dziedziniec świątyni. Po drodze oczywiście stały straże, podobnie jak przy głównej bramie od strony placu, zawsze zamkniętej. Obecnie wejście do meczetu jest otwarte dla wszystkich chętnych. Meczet ten też bywa nazywany meczetem żon szejka.

Zdobienie kopuły w Meczecie Szejka Lotfollaha (Isfahan)
Zdobienie kopuły w Meczecie Szejka Lotfollaha

Zwiedzanie meczetu Szejka

Sala modlitw w Meczecie Szejka Lotfollaha znajduje się obecnie w niewielkiej wyłożonej dywanami salce. Jak nietrudno zauważyć, meczet nie jest zorientowany na Mekkę. Wymusiło to formę ejwanu, a więc bramy prowadzącej do sali modlitw, w kształt litery „L”. Trudność ta i konieczność wprowadzenia takiego zabiegu wynika oczywiście z tego, że główna oś placu leży na linii północ-południe i o 45 stopni rozmija się z kierunkiem na Mekkę. Gdyby tylko meczet był orientowany, wówczas nie prezentowałby się zbyt dobrze z perspektywy całego założenia.

Meczet Szejka Lotfollaha
Meczet Szejka Lotfollaha

Dekoracja meczetu wywiera ogromne wrażenie. Przeogromna liczba niedużych płytek, z których każda jest starannie dopasowana względem sąsiadujących i pieczołowicie ozdobiona, daje do myślenia, jak wielkim kunsztem wykazali się ówcześni rzemieślnicy i budowniczowie. Kafelki z okresu dynastii safawidzkiej charakteryzują się niepełną symetrią, zarówno we wzorze, jak i kolorze. Choć ogólnie odnosi się wrażenie uporządkowania, w detalach widać różnice, które czynią dekorację bardziej żywą.

Ejwan meczetu Szacha
Ejwan meczetu Szacha

Isfahan: Meczet Szacha lub Imama

Drugim meczetem przy Placu Szacha jest Meczet Szacha. Tę świątynię budowano w latach 1611 – 1629 i nazwano na cześć pomysłodawcy sponsora, szacha Abbasa I Wielkiego, w końcu przeniósł on stolicę do Isfahanu i uczynił z niego jedno z największych i najwspanialszych miast ówczesnego świata. Meczet Szacha (raczej nie używa się nazwy Meczet Imama, nadanej po rewolucji islamskiej) powstał z myślą o publicznym dostępnie dla każdego wiernego, w przeciwieństwie do ukończonego wcześniej meczetu Szejka Lotfollaha z przeznaczeniem dla szacha i jego dworu.

Meczet Imama
Meczet Imama

Ta budowla miała przyćmić istniejący od dawna Wielki Meczet Piątkowy w Isfahanie i przejąć rolę głównej świątyni stolicy. Szejk Baha’i chciał wobec tego włączyć do tego kompleksu dwie medresy (szkoły koraniczne) i zimowy meczet. Jednakże życzeniem starzejącego się Abbasa I było ukończenie budowli jeszcze za jego życia, stąd musiano zrezygnować z części planów.

Dziedziniec meczetu Szacha / Imama
Dziedziniec meczetu Szacha / Imama

Historia meczetu Szacha

Przy planowaniu i budowie meczetu to życzenie inwestora stało się przyczyną pewnych ustępstw. Przede wszystkim wbrew naleganiom budowniczych, wykonano mniej trwały fundament pod główną budowlą przykrytą kopułą. Z tego powodu pierwsze prace naprawcze były konieczne już w piętnaście lat po ukończeniu prac. Podobnie jak pierwsza ze świątyń przy Placu, także i ta została udekorowana płytkami haft-rangi (farsi: „siedem kolorów”). Patrząc na realizację, nie zdajemy sobie sprawy z faktu, że te płytki były tańsze i dostępne szybciej, stąd ze względu na pośpiech wybrano taką okładzinę. Zarówno przy prywatnym meczecie, jak i tym, prace zdobnicze nadzorował mistrz kaligrafii, Reza Abbasi.

Piękne zdobienia szczegółów w meczecie Imama (Esfahan)
Piękne zdobienia szczegółów w meczecie Imama

Szach zmarł w 1629 roku kilka miesięcy po ukończeniu wymarzonego meczetu. Świątynię oczywiście można zwiedzać, za opłatą. Wokół niej znajdziemy wielu kramarzy, oferujących tak coś na przekąskę jak i różnej maści pamiątki. W środku meczet żyje. Można porozmawiać z młodymi imamami o Koranie i islamie, w ramach tak zwanych „przyjacielskich rozmów bez uprzedzeń”. Chętnie też odpowiadają na koraniczne wątpliwości.

Ściany meczetu Szacha
Ściany meczetu Szacha

Pałac Ali Qapu

Oprócz bramy prowadzącej na Wielki Bazar, na Placu Naghsz-e Jahan jest jeszcze budynek pałacu szacha – Ali Qapu. Nie powstał on za jednym zamachem, nie raz był przerabiany i obecną formę przyjął po siedemdziesięciu latach rozbudów i przebudów. Początkowo istniał tylko ejwan prowadzący do budynków pałacowych. Jest to dobrze widoczne: przed handlowe arkady wystaje część budynku z wysokim sklepieniem z łamanym łukiem. Zresztą nazwa Ali Qapu znaczy tyle, co „Wielka Brama”.

Pałac Ali Qapu (Esfahan)
Pałac Ali Qapu

Finalnie pałac liczy sobie prawie 50 metrów wysokości i ma sześć kondygnacji. Wzrok przykuwa przede wszystkim taras. Nam, zaznajomionym z zachodnią architekturą pałacową, Ali Qapu wydał się dość skromny na pierwszy rzut oka. Na ten drugi rzut oka można dostrzec piękno realistycznych fresków nadwornego kaligrafa i malarza, Rezy Abassiego. Już chyba nikomu nie trzeba tłumaczyć urody niezwykłej formy Sali Muzycznej. Nisze i łuki zostały przyozdobione w specyficzny sposób, tworząc malutkie wnęki. Każda z nich została starannie uformowana a to w instrumenty muzyczne, a to motywy kwiatowe lub geometryczne. Tutaj oprócz względów estetycznych,jest akustyczna funkcja owych zdobień.

Akustyczne ozdoby w sali muzycznej
Akustyczne ozdoby w sali muzycznej

Do kolejnych pięter pałacu dostajemy się po krętych, nieco skomplikowanych spiralnych schodach. Wszystko to wygląda zupełnie inaczej, niż pałace w naszej barokowej lub neorenesansowej architekturze. Warto to zobaczyć, chociażby ze względu na inność Pałacu Ali Qapu.

Pałac Ali Qapu (Isfahan)
Pałac Ali Qapu

Bazar w Esfahanie

Wielki Bazaar w Isfahanie właściwie rozlewa się na dużą część miasta. Jest tu wszystko: przyprawy, owoce, warzywa, słodycze, a nawet żako wołająca „salam!” i rękodzieło, dywany, przedmioty użytkowe. Warto wiedzieć, że ten konkretny bazaar jest jednym z najstarszych na całym Bliskim Wschodzie. Jego początki sięgają XI wieku, gdy Isfahan był stolicą Imperium Sasanidów. Obecny wygląd bazaru pochodzi z XVII wieku, podobnie jak Plac Imama.

Przyprawy na bazarze
Przyprawy na bazarze

Z bazarami w Iranie jest tak, że owszem, mają swoją wydzieloną część, ale poza nią również się rozciągają. Z Wielkiego Bazaru idzie się czymś, co w pewnym sensie jest ulicą, a nazywa się Bazar Najarha, by potem przejść do zwykłej uliczki z kolejnymi kramami. I tak się idzie w kierunku Wielkiego Meczetu, lecz zanim się do niego wejdzie, trzeba przejść przez kolejny bazar. Idąc widzimy jak trochę zmieniają się sklepy i wystawy. Bywają też takie mniej zadbane i takie, nad którymi wznoszą się kolejne świątynie.

Bazar w Isfahanie
Bazar w Isfahanie

Jednym z takich przystanków na bazarowej trasie między meczetami jest plac Kohneh, zwany też placem Atigh, Atiq lub po prostu Starym Placem. Plac ten był głównym placem Isfahanu od XI wieku, aż do XVII wieku, kiedy Abbas Wielki zbudował plac Imama (wówczas plac Królewski). Dziś Stary Plac także robi wielkie wrażenie, jest przy tym mniej tłumny. Kolejną atrakcją jest Bazar-e Bozorg. Wszystkie się mieszają i łączą, ciężko znaleźć czasem rozgraniczenie między nimi. Isfahan nie różni się w tym aspekcie od wielu innych miast Iranu, pomijając jeden fakt. Ten bazar jest naprawdę rozległy.

Irańska prezentacja przypraw robi wrażenie (Isfahan)
Irańska prezentacja przypraw robi wrażenie

Isfahan: Wielki Meczet

Stamtąd jest blisko do jeszcze jednego zabytku z listy UNESCO, czyli Wielkiego Meczetu lub Meczetu Piątkowego. Meczet Piątkowy to nic innego jak najważniejszy meczet w mieście, to trochę taka katedra, używając analogii chrześcijańskiej. W dodatku to jest jeden z największych meczetów w całym Iranie, powierzchnia to ponad 2 hektary. Jakby tego było mało, jest to też najstarszy działający meczet w kraju.

Wielki Meczet (Isfahan)
Wielki Meczet

Przyjęło się, że meczet pochodzi gdzieś z 771 lub 772 roku naszej ery. W praktyce jest zarówno starszy jak i młodszy. Gruntownie go przebudowano w XI wieku, wówczas nadano mu obecny kształt (pod koniec XX wieku również dokonano pewnych modyfikacji). Natomiast meczet nie powstał na gołej ziemi, wcześniej znajdowała się tu świątynia ognia. Zaratusztrianizm to pierwotna religia Iranu i jedna z najstarszych monoteistycznych na świecie, więcej na jej temat przy wpisie o Jazdzie. W samym Isfahanie są jeszcze ruiny świątyni ognia, można je nawet zobaczyć, acz są oddalone od centrum.

Wielki Meczet (Isfahan)
Wielki Meczet

Z Wielkim Meczetem wiąże się jeszcze jedna ciekawostka. Otóż mówi się, że jedną z kolumn własnoręcznie zbudował kalif w Damaszku. Na ile to prawda, na ile legenda, tego nikt nie wie. Z innych elementów architektonicznych warto wspomnieć o dwóch kopułach. To dzięki nim dźwięki roznoszą się po całym obiekcie. Zaś zdobienia meczetu wykonano w siedmiu kolorach: granatowym, żółtym, turkusowym, różowym, zielonym, białym i głębokim fiolecie.

Wielki Meczet
Wielki Meczet

Isfahan: Pałac 40 kolumn

W Esfahanie zwiedza się także inne pałace. Pałac Chehel Sotoun, czyli Czterdziestu Kolumn, nazwę swoją zawdzięcza… dwudziestu kolumnom prawdziwym i kolejnym dwudziestu odbitym w wodzie przed pałacem. Jego budowa została ukończona w 1647 roku w czasie panowania szacha Abbasa II, prawnuka Abbasa I. Dzisiejszy wygląd różni się jednak od pierwotnego, gdyż drewniana konstrukcja spłonęła podczas najazdu afgańskiego w XVII wieku i dopiero w kolejnym stuleciu pałac został odbudowany.

Pałac 40 kolumn (Isfahan)
Pałac 40 kolumn

Pierwotnie kolumny pokryte były złotą blachą i rozpinano pomiędzy nimi tkaninę, którą spryskiwano wodą różaną. Wnętrze pokrywają freski o tematyce bitewnej i biesiadnej. Te drugie są odważne z punktu widzenia dzisiejszej radykalnej moralności islamskiej, jednak nie zostały one zniszczone. Zresztą tematyka tych malowideł nie powinna dziwić, jako że ten pałac był ulubioną siedzibą szacha Safiego II, bardziej znanego pod imieniem Sulejman I. Rządy Safawidów po śmierci Abbasa I słabły, ale Safi II w tym względzie był wybitnie nieudacznym władcą, podobnie jak Safi I, jego dziadek. Mówiąc krótko: rządzenie go nie interesowało. Uzależniony od alkoholu (który stał się przyczyną jego śmierci, jak i dziadka zresztą) i wesołych zabaw, sprawy państwowe przerzucił na harem, czyli dwór.
Państwo Safawidów nie wykorzystało słabości swojego wroga, Imperium Ottomańskiego, które wówczas było ranne po przegranej bitwie pod Wiedniem. Nie odpierano także ataków Uzbeków i Mongołów.

Pałac 40 kolumn (Esfahan)
Pałac 40 kolumn

Szach alkoholik

Dlaczego dopiero prawnuk Abbasa I nosi imię Abbas II, a nie jego bezpośredni następca? Jakoś tak wyszło, że pomimo ogromnego talentu do rządzenia, Abbas I był człowiekiem nader okrutnym, zwłaszcza w stosunku do własnej rodziny. Zlecił morderstwo najstarszego syna (Mohammed Baqir Mirza), gdyż obawiał się, że ten zechce przedwcześnie zostać szachem. Na następcę namaścił wnuka o imieniu Sam Mirza (syn tego zabitego Mirzy). Nie miał wyboru, gdyż pozostałych synów także zabił lub w najlepszym razie oślepił, by nie byli materiałem na króla. I ten wnuk Sam Mirza objął tron w 1629 roku jako Safi I i również zajął się zabijaniem członków rodziny i dworu. Przy tym wolał pić alkohol i laudanum (nalewka z opium) niż rządzić. Na szczęście miał sprawnego Wielkiego Wezyra, który nawet nieźle rządził krajem. Zmarł podczas zawodów w piciu…

Muzeum historii naturalnej w Isfahanie
Muzeum historii naturalnej w Isfahanie

Mohammad Mirza, czyli prawnuk Abbasa I objął tron w 1642 roku w wieku zaledwie dziewięciu lat. Przyjął imię wielkiego pradziadka i poszedł w jego ślady. Był energicznym władcą, uważanym za najlepszego Safawida po Abbasie I Wielkim.

Pałac Ósmego Nieba
Pałac Ósmego Nieba

Pałac Ósmego Nieba

Nazwa Pałac Ósmego Nieba brzmi cudownie. W farsi jest to Haszt-Beheszt. Znajduje się on w niepozornym parku i niewielu turystów tutaj dociera, chociaż warto. Jak szach Abbas II zbudował swój Pałac Czterdziestu Kolumn (albo tylko nadzorował wykończenie), tak i szach Sulejman I (czyli Safi II) zapragnął własnego.

Zdobienie sufitu w pałacu Ósmego Nieba (Isfahan)
Zdobienie sufitu w pałacu Ósmego Nieba (Isfahan)

Skąd taka pociągająca nazwa? Jest to nic innego, jak typ planu perskiej budowli.
Haszt beheszt tłumaczy się dosłownie jako „Ósme Niebo”. To oktagonalny główny pawilon otoczony ośmioma mniejszymi pomieszczeniami. Forma ta wywodzi się z zaratusztriańskiej architektury, w której występował typ budowli wahiszta, potem przekształcone do średnioperskiego wahiszt i nowoperskiego bahiszt. Ośmiokątny plan bogato zdobionej w drogie kamienie budowli odpowiadał ośmiu planetom, z których każda była przypisana do jednego z ośmiu Niebios. Taka symbolika sprawdzała się w islamskim państwie, w którym wierzono w osiem bram prowadzących do kolejnych ośmiu Niebios. Podobne wierzenia zresztą występują w żydowskiej i chrześcijańskiej mistyce. Na terenie Iranu takie budowle wykonywano w czasach dynastii Sasanidów, a więc przed podbojem arabskim i narzuceniu islamu.

Most o 33 łukach

Popularna i dość zabawna nazwa tego najbardziej znanego mostu Iranu – Si-o-se-pol – oznacza „Most o 33 łukach”. Jest to najsłynniejszy z jedenastu historycznych mostów na rzece Zāyandé-Rūd. Jego historia jest związana z początkiem Isfahanu takiego, jaki dziś znamy. Kamienna przeprawa powstawała w latach 1599 – 1602 pod czujnym okiem generała armii, Allahverdiego Khana. Khan był Gruzinem, który podczas kaukaskich kampanii poprzedników Abbasa I dostał się do niewoli i został wcielony do gholam, czyli niewolniczej armii. Przeszedł tam wszystkie szczeble kariery, aż przez Abbasa I został przyjęty do wojskowej arystokracji.

Most Si-o-se-pol (Isfahan)
Most Si-o-se-pol

Mówi się, że 33 łuki mostu odzwierciedlają liczbę liter gruzińskiego alfabetu, w dodatku most był ważnym połączeniem bogatej dzielnicy ormiańskiej i Królewskiego Placu. Most Si-o-se-pol liczy niemal 300 metrów długości i niecałe 15 metrów szerokości. Pierwotnie był zdobiony ceramicznymi mozaikami i malowidłami, dziś nie zostało wiele z tych dekoracji, ale zupełnie bez uszczerbku dla urody mostu. Niegdyś przy wejściu na most działała herbaciarnia.

Most o 33 łukach
Most o 33 łukach

Dwukondygnacyjny most o pięknej architekturze i wdzięcznych proporcjach to bardzo popularne miejsce do spędzania wolnego czasu, podobnie jak parki nad Zāyandé-Rūd. Ruch samochodowy dawno został już wyłączony, więc ludzie często używają górnej części jako przeprawy, dolnej zaś do rekreacji. Życie tętni tutaj szczególnie po zachodzie słońca. Mnóstwo ludzi, głównie młodzieży, bawi się nad wodą do później nocy. Siedzą, rozmawiają, bawią się, przeskakują nad wodą. Tu warto dodać, że ta dolna przeprawa wymaga albo skakania, albo chodzenia po wodzie mocząc nogi, co tutaj jest bardzo popularne. To drugie, obok placu Imama, miejsce gdzie kręci się życie nocne. Dolny poziom jest też okupywany w ciągu dnia.

Most o 33 łukach (Isfahan)
Most o 33 łukach

Trudno się dziwić: uroda miejsca i pachnące rzeką chłodne powietrze zachęcają do zabawy, gdy wreszcie schowało się palące słońce, trudne do zniesienia w mieście. Za dnia niewysoka kaskada rzeki Zāyandé-Rūd na moście Si-o-se-pol niesie wyczekiwaną ochłodę zmęczonym stopom. Wtedy widać też urodę surowego kamiennego mostu. W czasie swego powstania na początku XVII wieku był ozdobiony płytkami ceramicznymi i freskami, ale prostota także ma urok.

Most Pol-e-Chadżu

Podobny do słynnego Mostu Si-o-se-pol jest Most Pol-e-Chadżu (Pol-e-Khaju). Powstał pół wieku później, bo w 1650 roku, na zlecenie szacha Abbasa II, czyli prawnuka Abbasa I. Pewnie stąd i podobieństwo – ten władca chciał być podobny do wielkiego przodka i był tego bliski. Most Pol-e-Chadżu ma piętrowe arkady liczące 23 łuki. Jego długość wynosi 105 metrów, więc zaledwie jedną trzecią tego, co Si-o-se-pol.

Most Pol-e-Chadżu
Most Pol-e-Chadżu

Charakterystycznym elementem tego mostu jest pawilon dokładnie pośrodku mostu, wykonany z tego samego kamienia. Niegdyś szach spędzał tutaj wolne chwile, ciesząc się widokiem rzeki Zajande Rud (Zayande-rud). Podobnie jak Si-o-se-pol, także Pol-e-Chadżu jest popularnym w Esfahanie miejscem wypoczynku nad wodą. Nazwa Pol-e-Chadżu oznacza tyle, co most dzielnicy Chadży – łączy on tę dzielnicę z częścią zaratusztriańską.

Zejście do wody na moście Pol-e-Chadżu (Esfahan)
Zejście do wody na moście Pol-e-Chadżu

Wspominaliśmy już dwa tradycyjne mosty, pomiędzy nimi znajduje się jeszcze jeden Chobi. Nie robi on furory wśród mieszkańców i turystów z tego powodu, że choć wygląda tradycyjnie, to niestety ma tylko jeden poziom i tym samym jest przeprawą techniczną. Za to nad rzeką Zajande, nad którą leży Esfahan, znajdują się parki i promenady. Teren zielony z drzewami dającymi cień, kwiatami i trawą, na której można sobie usiąść, położyć się i biesiadować. Tak też czynią Irańczycy. Spacerując brzegiem rzeki mijamy wiele osób, część z nich standardowo nas zaczepia. Jedni tylko pozdrawiają, inni pytają skąd jesteśmy (na Polskę reagują pozytywnie i jest to szczera reakcja). A jeszcze inni, jak to w Iranie, proponują by dosiąść się do nich i są gotowi podzielić się z nami, tym co mają. Ot, uroki zwiedzania Iranu.

Most Pol-e-Chadżu
Most Pol-e-Chadżu

Katedra Ormiańska Vank

Szach Abbas I Wielki wymarzył dla Isfahanu rolę światowego miasta, ludnego i pięknego. Aby to osiągnąć, deportował część ludności z Kaukazu, zwłaszcza z terenów położonych blisko granicy z Imperium Ottomańskim, w tym z poprzedniej stolicy. Przesiedlenia wynikały trochę z inicjatywy samych chrześcijan. Podczas wojny persko-tureckiej z lat 1603 – 1618 chrześcijanie z terenów Imperium Ottomańskiego poprosiło o azyl perskiego szacha, który znany był z tolerancji wobec innych wyznań i kultur (tylko własnej rodziny nie lubił). Abbas I tym chętniej się zgodził, że ledwie wiek wcześniej Persja stała się państwem większościowo szyickim, zaś Turcja to państwo sunnickie, więc w tle był także konflikt religijny. Warto dodać, że ziemie armeńskie dostały się pod panowanie Imperium Ottomańskiego za panowania sułtana Selima II, zwanego Pijakiem. Już wówczas rozpoczęło się przesiedlanie Ormian do sąsiadującego Iranu. Było to w połowie XVI wieku, a więc około stu lat przed perskim szachem Abbasem I Wielkim.

Kopuła katedry ormiańskiej
Kopuła katedry ormiańskiej

Wielu z tych przesiedleńców stanowili Gruzini i Ormianie, a liczbę tych drugich szacuje się nawet na 300 tysięcy, z których większość zamieszkała w Isfahanie, ówczesnej stolicy. Wzmocniło to wpływy ormiańskie na kulturę Iranu, a wielu z Ormian i Gruzinów pełniło wysokie funkcje państwowe lub miał ważny wpływ na rozwój stylu safawidzkiej sztuki i architektury. Abbas I zarządził, by Ormian przesiedlić do nowej osady, nazywaną Nową Julfą (Dżolfa lub Jolfa), na wspomnienie poprzedniego miejsca zamieszkania tych ludzi. Z czasem Isfahan wchłonął tą enklawę Ormian, przekształcając w jedną z dzielnic miasta. Dziś dzielnica Ormiańska przyciąga turystów swoim unikatowym połączeniem kultury perskiej i ormiańskiej.

Wnętrze katedry ormiańskiej (Esfahan)
Wnętrze katedry ormiańskiej

Zwiedzanie katedry ormiańskiej

Najważniejszym obiektem w dzielnicy ormiańskiej w Esfahanie była Katedra Świętego Zbawiciela. Nazywa się ją popularnie Wank, co w języku ormiańskim oznacza po prostu monastyr. Przesiedleni Ormianie rozpoczęli jej budowę w 1606 roku, a prace trwały pół wieku, a nawet dłużej, jeśli wziąć pod uwagę to, że zaraz po zakończeniu robót zaczęto rozbudowywać cerkiew. Ogółem cały kompleks katedralny pochodzi z różnych epok: w XVIII wieku wybudowano dzwonnicę, pod koniec XIX wieku otworzono bibliotekę, zaś początek XX wieku przyniósł otwarcie muzeum. Najnowszy jest pomnik upamiętniający tureckie Ludobójstwo Ormian z okresu I wojny światowej. Część muzealna zawiera wiele przedmiotów i relacji powiązanych z tamtymi tragicznymi wydarzeniami.

Katedra ormiańska (Isfahan)
Katedra ormiańska

Architektura cerkwi to ciekawe połączenie stylu perskiego i prawosławnego. Warto zwiedzić to miejsce, a nie tylko zobaczyć od zewnątrz. Wspominamy o tym, gdyż na tle irańskich wejściówek, bilet do cerkwi był bardzo drogi. Tak naprawdę to kosztował więcej, niż każda inna atrakcja w tym kraju, ale wiadomo – wspólnota religijna inna niż szyicka musi sobie radzić sama, bez wsparcia rządu. W cenie jest za to muzeum, w którym dowiedzieliśmy się, że pierwszą w Iranie drukarnię założył Ormianin. Można zobaczyć pierwszą maszynę drukarską. W przypadku terenów blisko Turcji i Ormian nie mogło zabraknąć jednej rzeczy: monumentu upamiętniającego Wielkie Nieszczęście, czyli Ludobójstwo Ormian (Turcja używa terminu „rzeź”, nie przyznając, że to był de facto ludobójstwo) z lat 1915 – 1917.

Isfahan: Synagogi

Ciekawie ma się też sprawa Żydów w Isfahanie. Niewielu ich zostało już w Iranie, ale ślady po ich kulturze są. W tym dawna dzielnica żydowska – Joubareh. Można zobaczyć dawne synagogi. Zamknięte na cztery spusty, zaniedbane, ale napisy wciąż są. Jedna z synagog nawet jest czynna od czasu do czasu, niestety na tyle rzadko, że nie ma jak jej zwiedzać. Wszystkie znajdują się niedaleko Wielkiego Meczetu.

Plac Imama Alego, w tle meczet Alego z charakterystycznym minaretem (Isfahan)
Plac Imama Alego, w tle meczet Alego z charakterystycznym minaretem

Polskie ślady. Isfahan miasto polskich dzieci

Są nawet dwa. Jeden nowszy, związany z II wojna światową. Poniekąd wrócimy do tego przy okazji Teheranu. Isfahan bywa czasem nazywany miastem polskich dzieci. Kiedy Armia Andersa opuszczała Związek Radziecki, przybyła do Iranu. Wraz z armią przybyło tu 20 tysięcy polskich dzieci. Irańczycy przyjęli je z otwartymi ramionami. Cześć z Polaków jednak zmarło, więc została pochowana na cmentarzu należącym do chrześcijan, czyli do Ormian. Tak samo sprawa wygląda w Teheranie i w innych miastach. Do tego jeszcze wrócimy. Natomiast warto wspomnieć, że o polskich dzieciach w Iranie i Isfahanie jako mieście polskich dzieci w 2008 przypomniała Poczta Polska wydając okolicznościowy znaczek. Jego autorem był Maciej Jędrysik. Oprócz znaczka wydano też kopertę.

Plac Imama Alego
Plac Imama Alego

W Iranie bardzo lubią i szanują Polaków. Jednym z powodów jest to, że w dotychczasowej historii nigdy nie walczyliśmy przeciw Iranowi. I oby tak zostało. W Iranie o tym pamiętają. Mieli zatargi z Turkami, Rosjanami, Niemcami, Brytyjczykami i innymi narodami zachodniej Europy, nie mówiąc o konflikcie z Izraelem czy USA, ale z Polską łączył ich przede wszystkim wspólny interes i przyjaźń. Dzieje stosunków polsko-irańskich zaczęły się na poważnie w czasach króla Stefana Batorego. Wówczas połączył nas wspólny wróg, Turcja. Polski król zapragnął zawiązać sojusz, jednak w Polsce trochę ciężko było sobie ludziom wyobrazić Iran. Jakiś dziki kraj gdzieś daleko (czyli przez kolejne 400 lat wyobrażenie niewiele się zmieniło dla wielu). Pośredniczyli więc posłowie z Wenecji, reprezentujący poza Polską i Wenecją także Państwo Kościelne. Niestety śmierć Stefana Batorego zamknęła kwestię sojuszu na wiele lat.

Wielki Meczet (Isfahan)
Wielki Meczet

Niedoszły sojusz polsko-irański

Bliższe stosunki między naszym krajem a Iranem zaczęły się od handlu w czasach Zygmunta III Wazy. Sprowadzaliśmy wówczas dywany, tkaniny i konie. Panował wówczas tam Abbas I Wielki, już o nim wspominaliśmy. Wpierw król Polski wysłał tam jako posła, Anglika – Roberta Sherleya, a potem Ormianina, Sefera Muratowicza. Sherley zajmował się polityką, by połączyć Persów i chrześcijan w walce z Turkami. Więc podczas kampanii chocimskiej Abbas I zorganizował wyprawę na wschodnie rubieże Turcji, zmuszając Imperium Osmańskie do prowadzenia wojen na dwóch frontach. Sefer Muratowicz za to zajmował się handlem. Owszem też wspierał kwestie polityki antytureckiej, ale przede wszystkim zamawiał tkaniny, nadzorował produkcję szabel i dywanów dla polskiego króla. Ostatecznie dostał przywilej na import towarów orientalnych, tytuł szlachecki i stanowisko naczelnika wszystkich Ormian w Polsce.

Wraz ze zmianą króla na Władysława IV Wazę, kontakty z Iranem podupadły. Głównie ze względu na szlachtę, która nie chciała o tym słyszeć. Kontakty ponowił Jan III Sobieski, który próbował namówić Iran do dołączenia do koalicji antytureckiej. Gdyby nie to, że Persja wówczas zaczynała wchodzić w kryzys, a jej potęga przemijała, może byłoby inaczej. W każdym razie, wieść o zwycięstwie pod Wiedniem sprawiła w Isfahanie wielką radość. Króla Polski zaczęto tytułować „El Ghaz”, czyli „Zwycięzcą”. Polskim posłem był wówczas Teodor Miranowicz, który niestety zmarł podczas ostatniej wizyty. Jego grób wciąż można znaleźć w Isfahanie, tam gdzie mają swoje kwatery także polskie dzieci z czasów Andersa.

Wielki Meczet (Isfahan)
Wielki Meczet

Isfahan, atom i Pół Świata

Z nowszych rzeczy, Isfahan to miasto z siłą atomu. Tutaj znajdują się eksperymentalne reaktory nuklearne, a także zakład produkcji paliwa nuklearnego: Uranium Conversion Facility, w skrócie UCF. Zaś kulturalnie warto wspomnieć, że urodził się tu Asghar Farhadi, reżyser filmowy, kiedyś związany z irańskim kinem („Co wiesz o Elly?”, „Rozstanie”), obecnie próbujący swych sił poza Iranem („Wszyscy wiedzą”).

Plac Imama Alego (Isfahan)
Plac Imama Alego

Na koniec jeszcze coś o Połowie Świata. Tak jest określany czasem Isfahan. Otóż Irańczycy twierdzą, że to miasto tak ładne i bogate w architekturę, że zobaczenie go jest równe połowie świata. Wywodzi się to wprost z pochodzącego z XVI wieku powiedzenia – Isfahan nesf-e jahan – Isfahan to pół świata. Ilość warsztatów tkackich w tamtym okresie uchodziła za ogromną, a jak się doda rozwój i architekturę oraz fakt, że plac czasem nazywano Obrazem Świata, to jakoś z tego wyszła Połowa Świata. Tak by nikt nie miał wątpliwości jak znaczącym miastem był wówczas Isfahan.

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak irański
Isfahan

Biszapur (Bishapur), starożytne miasto i Tang-e Chogan

Stanowisko archeologiczne Biszapur (per. بیشاپور‎, Bishâpûr, ang. Bishapur) początkowo planowaliśmy jako przystanek w drodze do Suzy. Podróżowanie nierozłącznie wiąże się z wybieraniem i rezygnowaniem z czegoś. Nie da się zobaczyć wszystkiego, co by się chciało, zwłaszcza jak się ma te 26 dni urlopu, a świat wielki. Z bólem serca musieliśmy odpuścić dotarcie do Suzy, szczęśliwie Biszapur został. I z pewnością był wart zobaczenia.

Stanowisko archeologiczne Biszapur
Stanowisko archeologiczne Biszapur

Królestwo Elamu, starożytna Persja i Suza

Tu trochę historii. Pierwszym państwem był Elam ze stolicą w Suzie, którą założono już ok. 4200 r. p.n.e. Elamici byli ludem semickim, a więc niespokrewnionym z Arianami. Elam współzawodniczył z ludami i państwami Mezopotamii, to jest z Sumerami, Akadem, Babilonem, Asyrią. Ten ostatni kraj wcielił w swoje granice Elam. Później Elamici odzyskali niepodległość jako słabe już państewko i w połowie I tysiąclecia p.n.e zostali podbici przez Persów.

Dla przypomnienia: Persowie to lud irański z regionu Fars. I stała się historia podobna jak z rzymskim podbojem Etrusków i Hellenów: zdobywca zainspirował się dokonaniami kulturalnymi podbitego ludu i wiele z nich przyjął jako własne. Stanowisko archeologiczne Suzy raczej niewiele sobą prezentuje, bo nie zostało tam tak dużo jak choćby w Persepolis. Ale jeden z najważniejszych zabytków to gród biblijnego proroka Daniela, którego król Elamu trzymał w lochu z lwami. Dzięki Bogu (dosłownie), lwy go nie zjadły, za to ocalały prorok najadł się zupy fasolowej. Suza z powodów logistycznych znalazła się poza naszym zasięgiem.

Ruiny perskie i rzymskie
Ruiny perskie i rzymskie

Historia Biszapur

My zaś wylądowaliśmy w miejscu pięknym, ciekawym, mniej znanym i przede wszystkim bardzo gorącym. Tu jest dużo łażenia między nagrzanymi kamieniami, a wychodząc z samochodu było na liczniku 58 stopni Celsjusza (w czerwcu). Tym samym Biszapur był dość trudnym miejscem dla nas do zwiedzania. Szczęśliwie zdążyliśmy się już przystosować do tutejszej flory bakteryjnej, dzięki czemu mogliśmy śmiało uzupełniać zapasy wody z lokalnych kranów. W takiej temperaturze człowiek nie czuje jak bardzo się poci, bowiem pot wyparowuje. A że trzeba się nawadniać w takiej temperaturze to nie musimy przekonywać. Dość szybko czuje się to samemu.

Resztki muru
Resztki muru

Biszapur jest miastem stosunkowo młodym, jak na irańskie warunki. Co prawda wcześniej były tu osady elamickie i partyjskie, ale niewiele o nich wiadomo. Biszapur powstał zaledwie w 226 roku naszej ery (choć inne źródła mówią o 266, ale może wówczas miasto zyskało obecną nazwę). Nierozerwalnie jest związane z Imperium Sasanidów. Zbudowano je na szlaku, który wcześniej łączył tereny Elamu i Farsu (właściwej Persji). Dynastię Sasanidów założył Ardaszir I, którzy rządził Iranem od 224. Biszapur szybko się rozwijało w tym czasie. Sasanidzi błyskawicznie wcielili do swojego imperium całe państwo Partów (które wcześniej okupywało Iran). To jednak było trochę mało i syn Ardaszira I, Szapur I rzucił wyzwanie Cesarstwu Rzymskiemu. Przejął Syrię, Mezopotamię, Kapadocję, podbił Armenię. Dokonał też czynu niebywałego w całej historii starożytnego Rzymu. Po wygranej bitwie pod Edessą, wziął cesarza Waleriana I do niewoli.

Pozostałości świątyni
Pozostałości świątyni

Biszapur a starożytny Rzym

W Biszapur znajdowało się więzienie Waleriana, które nazywano pałacem. Wiadomo, że Szapur nie szanował rzymskiego władcy, upokarzał go przy każdej nadarzającej się okazji. Używał go choćby jako podnóżek, gdy chciał wsiąść na konia. W końcu Walerian I zmarł w niewoli. Wersja rzymska tych wydarzeń jest trochę inna. Według niej Szapur nie wygrał bitwy pod Edessą w taki sposób, jak twierdzą Persowie. Okazał się być zdradzieckim łotrem, który podstępem pojmał Waleriana I, podczas gdy ten próbował prowadzić rozmowy pokojowe. Potem historie znów się zbiegają: Szapur nie szanował władcy Rzymu, upokarzał go przy każdej nadarzającej się okazji, a następnie publicznie zabił. Ciało zaś wystawił na widok publiczny.

Biszapur
Biszapur

Prawda jest taka, że Szapur był dla Rzymian strapieniem. Wcześniej w bitwie pokonał i zabił cesarza Gordiana III, zaś cesarza Filipa I Araba doprowadził do kapitulacji. Tamten musiał zapłacić olbrzymi okup i to właśnie on oddał Armenię. Obaj panowali jeszcze przed Walerianem, więc istnieją podstawy, że zbrodnie Szapura były przez rzymskich historyków wyolbrzymione.

Dawne schody
Dawne schody

Biszapur, czyli perskie dziedzictwo

Sasanidowie byli nacjonalistami. Doskonale wyczuwali zbiorową pamięć ludu i chętnie nawiązywali do dawnych władców, budując tym samym irańską narodowość, łącząc właściwie Elam i Fars w jedno. Jest to prawdopodobnie jedna z przyczyn, dzięki której pomimo najazdu arabskiego, Irańczykom udało się przetrwać, zachowując własną odmienność i tożsamość narodową i kulturową. Tego nie udało się ani w Babilonie, ani w Asyrii, ani w Egipcie. Tam wszystkie te cywilizacje zostały zasymilowane.
Sasanidowie budując mit narodowy, jednocześnie tworzyli własny. Nazwa Biszapur pochodzi od słów Bay-Šāpūr, co znaczy tyle co Pan Szapur. W Biszapurze upamiętniono też wielki tryumf Szapura I nad Rzymem.

Ruiny Biszapur
Ruiny Biszapur

Miasto w dużej mierze zbudowali rzymscy żołnierze, którzy dostali się do niewoli razem ze swoim cesarzem. Oni też odpowiadają za jego architekturę. Dlatego w wielu miejscach przypomina ona projekty rzymskie, choćby sposób w jaki sytuowano ulice – prostokątnie prostopadle do siebie. Żadne inne miasto w starożytnym Iranie nie zostało zaprojektowane w ten sposób.

Stanowisko archeologiczne
Stanowisko archeologiczne

Biszapur było istotnym miastem w całym okresie panowania Sasanidów, jednak zaczęło podupadać wraz z inwazją arabską w VII wieku. Ludzie mieszkali tu jeszcze w X wieku, potem o nim zapomniano. Odkopał je dopiero Roman Ghirshman, rosyjsko-francuski archeolog specjalizujący się w starożytnej Persji. Miało to miejsce w latach 30. XX wieku.

Rzymskie kolumny
Rzymskie kolumny

Zwiedzanie Biszapur

Dziś Biszapur to stanowisko archeologiczne, które można zwiedzać. Przybywa tu jednak mało ludzi, więc jest tylko kilka tabliczek, także po angielsku i to wszystko. Nie ma przewodnika, nie ma sklepików, tylko woda i strażnicy, którzy pilnują tego miejsca. Weszliśmy do środka bez biletu, ponieważ nikogo nie było w budce. Dopiero potem strażnicy nas zobaczyli i mężczyzna odpowiedzialny za bilety przyjechał na motorze. Poza nami nie było tu nikogo, może ze względu na pogodę (te 58 stopni), ale i bez tego nie jest to często odwiedzane miejsce.

Eksponaty przy muzeum w Biszapur
Eksponaty przy muzeum w Biszapur

W kompleksie znajduje się zarówno dużo późniejszy meczet (tam nie dotarliśmy) oraz muzeum, wtedy akurat nieczynne. Szczęśliwie przed nim jest wystawionych kilka ciekawych przedmiotów. Wiele z eksponatów, w tym mozaiki, wywieziono do Teheranu (można je oglądać w muzeum archeologicznym), a także innych miast (Paryż, Londyn, Nowy Jork itp.). W porównaniu z Persepolis jest to zdecydowanie mniejsze miejsce i mniej odkopane. Do dziś nie wiadomo, czy udało się odnaleźć wszytko. Może jeszcze okoliczne wzgórza mają jakieś tajemnice.

Podobno pod pobliskimi wzgórzami może znajdować się dalsza część miasta
Podobno pod pobliskimi wzgórzami może znajdować się dalsza część miasta

Można też zobaczyć resztki pałacu, w którym trzymano Waleriana, a także pozostałości po świątyni wody poświęconej Anahicie. Anahita była początkowo bóstwem (boginią słodkiej wody i płodności) w zaratusztrianizmie, z czasem wraz z rozwojem teologii zaczęto ją określać mianem jazata. To potężna istota godna czci, mająca wiele przymiotów boskich, ale nie będąca bogiem. Boginię tą utożsamiano z Afrodytą, Isztar czy Mitrą. Można też zobaczyć ruiny świątyni ognia. Jednak stanowisko archeologiczne to właściwie tylko fundamenty i czasem fragmenty ścian. Pozwala to sobie wyobrazić jak rozległe to było miasto i jak się rozkładało, ale nie ma tu wysokich konstrukcji.

Zwiedzanie Biszapur
Zwiedzanie Biszapur

Tang-e Chogan

Niejako uzupełnieniem Biszapuru jest Tang-e Chogan. To małe stanowisko znajduje się właściwie po drugiej stronie ulicy (i rzeki). Znajdują się tam wykonane w skale reliefy przedstawiające tryumf Szapura, nawiązujące do sposobu, w jaki upamiętniano wydarzenia w czasach Dariusza Wielkiego, czy Kserksesa. Jest tu tylko kilka postaci, ale trzeba przyznać, że bardzo dobrze zachowanych i kunsztownie wykonanych. Całość zlokalizowana jest przy wzniesieniu po jednej stronie wąwozu. Spacer jest krótszy i miejscami bardziej zacieniony, więc nie tak męczący w upale jak Biszapur. Przy Tang-e Chogan jest rzeka, w której kąpią się Irańczycy. Dalej jest też jedna jaskinia do zwiedzania, w której znajduje się posąg Szapura. Został on na nowo postawiony w latach 50. XX wieku, wcześniej przewrócono go w czasie inwazji arabskiej. My skoncentrowaliśmy się jednak na zabytkach, zaś gorąc spowodował, że nawet nie mieliśmy ochoty myśleć o jaskini.

Tang-e Chogan
Tang-e Chogan
Relief w Tang-e Chogan
Relief w Tang-e Chogan

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak irański
Biszapur

Naqsh-e Rostam, grobowce Dariusza i Kserksesa

Naqsh-e Rostam (per. نقش رستم, Naqsh-i Rustam lub Naqsz-e Rostam) to kolejne bardzo specjalne miejsce. Stosunkowo niewielkie stanowisko archeologiczne, z grobowcami wykutymi w skale. Trochę przypomina to Petrę, choć tam położenie robi zdecydowanie większe wrażenie. Tu zaś fascynuje historia. Warto też pamiętać, że jest niejako dodatkiem do historycznego kompleksu Parsy.

Droga do Naqsh-e Rostam
Droga do Naqsh-e Rostam

Relief Naqsh-e Rostam

Naqsh-e Rostam w języku farsi oznacza „relief Rostama”. Rostam to postać z perskiej mitologii, jeden z palatynów, czyli świętych wojowników. Dosiadał wierzchowca Raksh i zakładał zbroję Babr-e Bayan o wielu nadnaturalnych właściwości. Nazwa została nadana przez okolicznych mieszkańców, którzy nie znali przeznaczenia i twórców skalnych rzeźb. Relief to oczywiście nazwa pewnego rodzaju płaskorzeźby skalnej. Jest ona stosowana bardzo często w odniesieniu do perskich dzieł.

Grobowiec Dariusza I w Naqsh-e Rostam
Grobowiec Dariusza I w Naqsh-e Rostam

W wysokiej skalnej ścianie wykuto płytkie grobowce, z których cztery należą do szachinszachów z dynastii achemenidzkiej: Dariusza I Wielkiego (panowanie 521 – 485 r. p.n.e.), jego syna Kserksesa I (panowanie 485 – 465 r. p.n.e.) – o nich dwóch mówią inskrypcje w Ganjameh niedaleko Ekbatany – Artaksersesa I (panowanie 465 – 424 r. p.n.e) i jego syna Dariusza II (panowanie 424 – 402 r. p.n.e). Reliefy mają kształt krzyża.

Grobowce perskich królów
Grobowce perskich królów

Grobowce skalne

Wejścia do grobowców, położone wysoko nad ziemią, mają formę płytkich portali wykutych w skale, co właśnie przywodzi na myśl budowle w Petrze. Wejście do komory grobowej wyrzeźbiono pośrodku krzyża, który czasem nazywa się perskim krzyżem. Wewnątrz niedużych komór grobowych znajdowały się sarkofagi i kosztowności. Grobowce mają bogatą dekorację. Płaskorzeźby, niektóre bardzo głębokie, przedstawiają scenę nadania godności królewskiej przez Ahura Mazdę oraz królewski orszak. Najważniejsze postaci są odpowiednio większe, przy czym Ahura Mazda i król są równej wielkości i jako jedyni siedzą na koniach.

Naghsz-e Rostam
Naghsz-e Rostam

Nieco powyżej poziomu gruntu znajdują się płaskorzeźby królów sasanidzkich, a więc dynastii, która mocno opierała się na potędze i kulturze czasów achemenidzkich.
Płaskorzeźby przypominają bardzo te, które kilkaset metrów dalej można zobaczyć w Naqsz-e Rajab. Niektórzy z królów otrzymują wieniec władzy od Ahura Mazdy, inni są przedstawieni w bitwie. Grobowce zostały splądrowane w czasie najazdu Aleksandra Macedońskiego w 330 roku. Kolejny z powodów, dlaczego w Iranie go tak nie lubią. Dziś ogląda się je tylko z zewnątrz, w dodatku były restaurowane.

Perskie reliefy
Perskie reliefy

Wśród płaskorzeźb w Naqsh-e Rostam znajduje się scena schwytania cesarza rzymskiego Waleriana I do niewoli przez szachinszacha Szapura I w 260 roku naszej ery.
Klęcząca postać to Walerian. Hańba dla Rzymu. Więcej o tej historii przy wpisie o Biszapur. Jedną z najsłynniejszych płaskorzeźb w Iranie jest nadanie władzy królewskiej szachinszachowi Szapurowi I, który panował w latach 241 – 272. Natomiast chodząc po kompleksie można znaleźć też puste pole przygotowane pod nigdy nie wykonaną płaskorzeźbę.

Skalne reliefy
Skalne reliefy

Grobowiec Dariusza I

Tylko pierwszy grób jest bez żadnych wątpliwości zidentyfikowany jako należący do Dariusza I, kolejne są raczej pewne, ale jakaś wątpliwość pozostaje. Pozostałe, mniejsze grobowce są trudne do identyfikacji. Dariusz I i Kserskes I uważani są za największych władców achemenidzkich. Natomiast pozostają na skale ledwie widoczne ślady jeszcze starszej, bo elamickiej, płaskorzeźby.

Pozostałość świątyni
Pozostałość świątyni

Kwadratowa wieża

Naprzeciw grobowca Dariusza II znajduje się kwadratowa wieża o wysokości 12 metrów, posadowiona na trzech stopniach i otoczona wgłębionym względem gruntu (przynajmniej dziś) murem, wybudowana w okresie achemenidzkim. Ka’ba-ye Zartosht, bo tak nazywa się tę wieżę od XIV wieku, według przypuszczeń może być częścią świątyni zaratusztriańskiej, w której utrzymywano święty ogień.

Stanowisko archeologiczne
Stanowisko archeologiczne

Nie ma jednak co do tego żadnej pewności, ale inne wyjaśnienia też nie są w pełni satysfakcjonujące: czy jest to mauzoleum innego króla, na podobieństwo grobu Cyrusa I Wielkiego? Czy przechowywano tutaj kosztowności i dokumenty bądź święte księgi?

Naqsh-e Rostam
Naqsh-e Rostam

Grobowiec Kserksesa

Pisaliśmy o restauracji tego miejsca i akurat podczas naszej wizyty grobowiec Ksersesa I (panowanie 485 – 465) był w remoncie. Wykuć taki grobowiec to sprawa na lata, więc w momencie objęcia panowania szachinszach nakazał przygotować go bardziej okazałym, niż grobowiec jego poprzednika, Dariusza I. W przeciwieństwie do dariuszowego, na płaskorzeźbach Kserksesa brakuje inskrypcji, dzięki której moglibyśmy zidentyfikować tożsamość pochowanej tu osoby bez żadnych wątpliwości.

Budowanie miejsc swojego spoczynku przez starożytnych władców było rozpowszechnione w wielu krajach. Pisaliśmy o tym choćby przy Luksorze, Piramidach, Terakotowej Armii czy grobowcach Mingów. Tu działa to bardzo podobnie.

Widok na królewskie grobowce
Widok na królewskie grobowce

Kserkses I zasłynął głównie przez wojny z Hellenami w II wojnie perskiej z lat 480 – 449 p.n.e. To są czasy bohaterskiej, choć beznadziejnej obrony Spartan przejścia w Wąwozie Termopilskim; to Kserkses spalił Ateny i Ateńczycy byli blisko do porzucenia Arkopolu, by pozostawić go jako świadectwo straszliwej wojny. Ostatecznie Persowie zostali wyparci z Hellady, a rozbicie perskiej floty w bitwie pod Platejami w 479 roku p.n.e właściwie przyniosło rozstrzygnięcie wojny na niekorzyść Persji. Dalsze walki toczyły się na niewiele znaczących przygranicznych przyczółkach. I choć terenów Kserkses wiele nie stracił, ucierpiał prestiż, duma i skarbiec, a Persja musiała raz na zawsze uznać niezależność Hellady.

Skalne grobowce
Skalne grobowce

Dojazd do Naqsh-e Rostam

Zwiedzanie Nashq-e Rostam jest dość łatwe. Przed kompleksem znajduje się parking, może nie duży, ale wystarczający i w dodatku darmowy. Kupuje się bilet i wchodzi do środka. By zobaczyć grobowce nie mamy wiele do przejścia, jest to naprawdę blisko. Teren też nie jest rozległy. To stanowisko archeologiczne, podobnie jak położone niedaleko Nashq-e Rajab to przede wszystkim uzupełnienie pobliskiego Persepolis. Razem dają właściwą perspektywę, jak rozległe to było miasto w starożytności. Nashq-e Rostam to z pewnością miejsce, którego nie można sobie odpuszczać.

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak irański
Naqsh-e Rostam

Naqsh-e Rajab, piękne perskie reliefy

Naqsh-e Rajab (per. نقش رجب, Naqsh-i Rajab lub Naqsz-e Rajab) to niewielkie stanowisko (dosłownie na 10 minut), które pochodzi z III wieku, a więc z początków rządów Sasanidów. Są to cztery wapienie z płaskorzeźbami i wyrytymi napisami. Bliskość Persepolis i Naqsh-e Rostam (w tym drugim wypadku praktycznie po drugiej stronie autostrady), sprawia, że często te miejsca traktuje się razem.

Droga do Naqsh-e Rajab
Droga do Naqsh-e Rajab

Reliefy Naqsh-e Rajab

Pierwsza płaskorzeźba to królewska inwestytura i pochodzi od Ardaszira I, lepiej znanego z greckiego imienia Artakserks. Jest on założycielem sasanidzkiej dynastii, uważanej za jedną z najświetniejszych i za początek nowoperskiego państwa. Przede wszystkim Ardaszir pokonał ostatniego przywódcę Partów i usunął wewnętrzną opozycję sprzyjającą Partom. Dzięki temu mógł rządzić suwerennie i ogłosić się Szachinszachem, czyli Królem królów.

Jeden z reliefów w Naqsh-e Rajab
Jeden z reliefów w Naqsh-e Rajab

Druga płaskorzeźba to inwestytura jego syna, Szapura I (panowanie 241 – 271 r.). Ten rozwinął swój tytuł na Szachinszach eran ud aneran, czyli Król królów Arian i nie-Arian. Jedno po drugim likwidował niezależne księstewka, do istnienia których doprowadziła poprzednia dynastia i przez nepotyczne obsadzanie stanowisk wcielił je do Persji i przybliżył do perskiego dworu.

Relief z Naqsh-e Rajab
Relief z Naqsh-e Rajab

Ojciec Szapura I szarpnął syryjską własność Rzymu. Szapur na całego rozwinął konflikt z Cesarstwem Rzymskim i zajął Syrię oraz Mezopotamię i choć Rzym odbił część z tym terytoriów, Szapur zajął jeszcze Antiochię, Armenię i częściowo Kapadocję. Co ważne, podczas walk z Rzymianami, szachinszach schwytał do niewoli cesarza Waleriana I (jedyny rzymski cesarz, który dał się złapać do niewoli i w niewoli zmarł). Odtąd dumny cesarz rzymski podawał Szapurowi stopień do wsiadania na konia. O triumfalnej bitwie z Rzymem i pojmaniem cesarza Waleria mówi wyryta w Naqsh-e Rajab trzecia płaskorzeźba. Więcej na ten temat przy wpisie o Biszapur (nazwanym zresztą na cześć Szapura).

Relief z bliska
Relief z bliska

Ostatnia, czwarta płaskorzeźba w Naqsh-e Rajab przedstawia Kartira – najwyższego kapłana zaratusztriańskiego z okresu władania Ardaszira, Szapura i jego następców Hormozda i Bahrama. Kapłan tutaj wskazuje na inskrypcję (oraz na Ahura Mazdę na inwestyturze królewskiej) i jest to jedyna osoba poza królem, która dostąpiła zaszczytu posiadania własnego inskrypcji i to pomiędzy wielkimi królami. Świadczy to o jego potędze i wpływie na szachów. Na 31 linijkach wyrytych napisów kapłan Kartira przedstawia siebie i swoje tytuły, poleca czytającym drogę Ahura Mazdy i dalej to już wymienia swoje osiągnięcia, głównie na polu budownictwa sakralnego.

Relief
Relief

Manichejskie nawiązania

W czasach kapłana Kartira żył i działał Babilończyk Mani, założyciel manicheizmu. Stanowił on połączenie tradycji zaratusztriańskiej z chrześcijańską (i uważa się za sektę chrześcijański) i elementami buddyzmu. Głównym założeniem był dualizm, a według manichejskiej kosmologii, świat materialny, w tym i Adam z Ewą, jest stworzony przez Złego Boga – Demiurga. I ten Demiurg przemawiał do człowieka i odciągał go od prawidłowej drogi poznania duchowego, który prowadzi do Dobrego Boga, niezwiązanego ze światem materialnym. Tym Demiurgiem miał być starotestamentowy Jahwe. Natomiast Jezus Chrystus został posłany przez Dobrego Boga, a więc nie był według manichejczyków Synem Jahwem. Podobnie Budda był posłańcem Dobrego Boga.

Naqsh-e Rajab
Naqsh-e Rajab

Manichejskie zbawienie można osiągnąć przede wszystkim przez rozum, bo pięć eonów (emanacji) Dobrego Boga to rozum, poznanie, intelekt, post, myśli. Takie racjonalne podejście do wiary w Dobrego Boga-Światłość i Złego Boga – Ciemność dla wielu była kusząca, stąd duża popularność manicheizmu w pierwszych wiekach naszej ery. Wyznawcą tej religii był także w młodości św. Augustyn. Doktryna manichejska fascynowała także Philipa K. Dicka (podobnie jak choćby zwoje z Kumran).

Stanowisko archeologiczne
Stanowisko archeologiczne

Zwiedzanie Naqsh-e Rajab

Jak wspomnieliśmy zwiedzanie Naqsh-e Rajab nie zajmuje dużo czasu. Parkuje się przy wejściu, przy ulicy, nie ma dedykowanego parkingu. Przejście do płaskorzeźb od wejścia trwa może dwie minuty. Są one oczywiście tak zlokalizowane, by bez biletu ciężko było je zobaczyć. Wszystkie zaś są obok siebie, a mała ilość turystów sprawia, że można nacieszyć się tym miejscem. Stanowisko to znajduje się praktycznie rzut beretem od Nasq-e Rostam i trochę dalej od Persepolis. Stanowi więc raczej doskonałe uzupełnienie, niż samodzielny punkt zwiedzania.

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak irański
Naqsh-e Rajab