Archiwa tagu: ruiny

Bastei i Saksońska Szwajcaria

Kiedyś była to jedna wielka „Szwajcaria na obczyźnie”. Dziś są dwie: Czeska Szwajcaria (przy niej opisywaliśmy też genezę nazwy), jak również Saksońska Szwajcaria  lub też Saska Szwajcaria (niem. Sächsische Schweiz) znajdująca się po niemieckiej stronie. W tej zaś takim najbardziej przykuwającym uwagę miejscem jest skalne miasto Bastei.

Most - Bastei
Most – Bastei
Most Bastei oblegany przez tłumy
Most Bastei oblegany przez tłumy

Skalne Miasto Bastei

Widzieliśmy różne skalne miasta. Jedne są wydrążone w skałach, inne to twory naturalne. Bastei to właściwie ruiny dawnego zamku zbudowanego między skałami, tuż nad brzegiem Łaby. Miejsce wyjątkowo malownicze, zaś skalny most nieraz pojawia się na wielu zdjęciach w folderach reklamujących tę część Niemiec. Zresztą bardzo słusznie, jest klimatyczny i malowniczo położony. Most pochodzi z końca XIX wieku i zastąpił on wcześniejszy, drewniany most. Obecny powstał ze względu na duże zainteresowanie turystów tym miejscem.

Bastei, w tle Lilienstein
Bastei, w tle Lilienstein

Bastei jest wyjątkowe. Tak wizualnie, jak i organizacyjnie. To Niemcy, nie należy spodziewać się wiele do chodzenia. Przyjeżdża się, można zostawić samochód na parkingu (ok. 1 km od samej twierdzy), ale jeśli dla kogoś to za daleko, to kursuje tu shuttle bus. Cała droga jest asfaltowa, idzie się po prostym, między drzewami. Żadnych trudności. Później przechodzi się przez część do odpoczynku. Tu można kupić jedzenie, picie, posiedzieć pod parasolkami. Ta część jest naprawdę spora. Właściwie większa niż samo Bastei. To chyba też najtrudniejszy do przejścia odcinek, głównie dlatego, że bywa tu tłoczono. Dopiero na koniec przechodzi się do właściwego mostu. Dalej droga jest prosta, żadnej wspinaczki.

Saksońska Szwajcaria
Saksońska Szwajcaria

Most i Zamek Neurathen

Most oczywiście jest przepiękny, podobnie jak całe to otoczenie. Ze słynnymi mostami jest tak, że wiele osób chce przez nie przejść, więc jest tam tłoczno, ale by je móc pooglądać we właściwy sposób, najlepiej pójść gdzieś na bok. W Bastei jest taka możliwość: idąc lasem po skarpie znajdziemy kilka doskonałych punktów obserwacyjnych. Potem zostaje skalny most i konieczność przedzierania się między ludźmi.

Bastei
Bastei

Ale dalej jest kolejna ciekawostka, zaczynają się przysłowiowe schody. Za mostem bowiem można zwiedzić kawałek ruin starej twierdzy – zamku Neurathen. Tu niestety teren jest nierówny (ale nie jakoś strasznie), w dodatku trzeba zapłacić dodatkowo za wejście. Efekt jest taki, że o ile na moście w słoneczny dzień jest mnóstwo ludzi, tu przy twierdzy jest bardzo luźno. Z naszej perspektywy to oczywiście plus, ale dość dobrze ukazuje tutejszą turystykę. Olbrzymia ilość ludzi w części z jedzeniem, dużo ludzi na moście, a dalej jest zdecydowanie luźniej.

Saksońska Szwajcaria
Saksońska Szwajcaria

Zamek powstał w XII wieku. Sama stara twierdza została wzbogacona o broń z epoki. Ostały się tu też fragmenty cysterny, ale jeśli ktoś szuka dobrze zachowanego zamku, to nie jest to miejsce dla niego. To raczej kolejny bardzo dobry punkt do obserwowania skalnego mostu i okolic. Blisko twierdzy można też rzucić okiem na dolinę Łaby, to także fenomenalny widok.

Ruiny zamku Neurathen
Ruiny zamku Neurathen
Trasa nad zamkiem
Trasa nad zamkiem

Park Narodowy Saksońska Szwajcaria

Podsumowując, most w Bastei jest zjawiskowo piękny, malowniczo położony i przyciąga tłumy zwiedzających. To miejsce idealne na stosunkowo krótki przystanek podczas większego wypadu do Saksonii (także weekendowego). Jednak jeśli miałby być głównym i jedynym celem, to można się trochę rozczarować. To wygląda jak na zdjęciach, tylko jest stosunkowo niewielkie. Sam Park Narodowy Saksońska Szwajcaria jest oczywiście dużo większy i można tam znaleźć inne ciekawe szlaki do trekingu po Górach Połabskich.

Widok na Łabę
Widok na Łabę

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak niemiecki
BasteiKönigstein

Kartagina, ślad jednak pozostał, w Tunezji

Starożytnych miast, wokół których powstały nowe, istniejące do dziś ośrodki, odwiedziliśmy już wiele. Dobrze zachowanych, mniej. Jedne jak Akropol w Atenach są częścią miasta. Inne jak Volubilis znajdują się poza obrzeżami (w tym wypadku Maulaj Idris). Jeszcze inne stanowią ciekawą atrakcję znajdującą się w granicach metropolii. Tak było ze Splitem i Salone. Dokładnie tak samo jest z Kartaginą i Tunisem. Kartagina (łac. Karthago, Carthago, fen. Qrt-ḥdšt, arab.قرطاج czasem też Kartadż lub Kartago) jest znana nam z historii i fascynującej mitologii. I wbrew obiegowej opinii przetrwała do dziś, choć niekoniecznie tamta Kartagina.

Stanowisko archeologiczne
Stanowisko archeologiczne

Kartagina historycznie i legendarnie

Kartagina została założona przez Fenicjan z Tyru jako kolonia w Afryce w IX wieku przed naszą erą. Według jednej z legend założyła ją Dydona, zwana początkowo Elisszą lub Elissą, kapłanka bóstwa El. Po tym jak Pigmalion zabił jej męża, Acherbasa, uciekła wraz z bogatymi Fenicjanami z Tyru. Wpierw wylądowała na Cyprze, gdzie do jej grupy dołączyły młode dziewczyny, a następnie trafiła do Afryki. Tam spotkała Numidyjczyków, do których należała ta ziemia. Elissa zaczęła negocjacje. Uzgodniła, że dadzą jej tyle ziemi, ile obejmie skóra wołu. Wywołało to wśród tubylców rozbawienie, więc się zgodzili. Ona zaś pocięła skórę na bardzo wąskie kawałki (inne źródła sugerują, że na rzemienie) i w ten sposób mogła otoczyć dość spory obszar. To właśnie tam wzniesiono Byrsę, czyli akropol Kartaginy. Byrsa to po fenicku zamek, a po łacinie skóra. Dziś Byrsa to nie tylko nazwa dawnej cytadeli, ale również wzgórza.

Kartagina
Kartagina

Tubylcy nadali Elissie imię Dydona, co znaczy „wędrowniczka”. Była pierwszą królową Kartaginy, od 814 roku przed naszą erą. Jej legenda została uwieczniona choćby w „Eneidzie” Wergiliusza. W każdym razie nie jest to jedyna legenda o założeniu Kartaginy. Grecy twierdzą, że miasto to założyli Zorus i Karchedon. Zorus to Tyr po starogrecku, a Karchedon – Kartagina.

Widok na Kartaginę
Widok na Kartaginę

Kartagina, co znaczy tyle, co Nowe Miasto, początkowo była niezależnym państwem-miastem. Po czasu upadku Fenicji  jej znaczenie wzrosło, bo przejęła nadzór nad innymi koloniami fenickimi. W VII wieku przed naszą erą Kartagina stała się już imperium ścierającym się z Grekami, a potem Etruskami i Rzymem. Warto dodać, że Kartagina początkowo była monarchią, ale przerodziła się później w republikę, czyli podobnie jak początkowo Rzym.

Kartagina
Kartagina

Wojny punickie

Oczywiście my dziś najbardziej znamy historię Kartaginy z okresu wojen punickich. Mianem Punijczyków Rzymianie określali Fenicjan (Poeni). Zdecydowanie najbardziej znany epizod pochodzi z okresu II wojny punickiej, kiedy to Hannibal, dowódca wojsk kartagińskich, realnie zagroził Rzymowi. Uzbrojony między innymi w słonie bojowe rozpoczął marsz z Nowej Kartaginy (zbudowanej na terenie obecnej Hiszpanii) i zmierzał do Italii. Droga Hannibala wiodła przez Pireneje, po drodze zginęło mu większość słoni. Tym samym, nim dotarł do Rzymu nie stanowił już takiego zagrożenia.

Ruiny Kartaginy
Ruiny Kartaginy

Upadek Kartaginy

Jeśli chodzi o słonie, to w Kartaginie próbowano oswajać słonie afrykańskie. To dość trudna sztuka, ale czasem się udawała. Częściej korzystano albo ze słoni indyjskich, albo ze słoni leśnych (bliskich krewnych słoni afrykańskich). Słonie zginęły z powodu zimy, ale zagrożenie z jego strony było tak duże, że Rzymianie mieli nawet powiedzenie „Hannibal u bram” (Hannibal arte portas), oznaczające niebezpieczeństwo. III wojna punicka była inwazją Rzymian na Kartaginę. Miasto zdobyto, zniszczono, ziemię przeorano, a według legend wszystko posypano solą, by nic tu nie wyrosło. 90% mieszkańców wymordowano, resztę wzięto do niewoli.

Ślady bizantyjskie
Ślady bizantyjskie

Odrodzenie Kartaginy

Kartagina odrodziła się kilkadziesiąt lat później już jako kolonia rzymska. Początkowo pod nazwą Colonia Iunonia, ale Cezar przywrócił jej pierwotną nazwę. Miasto kwitło w prowincji Africa Proconsularis, jednocześnie konkurując z Utyką. Wraz z upadkiem Rzymu Kartagina została zajęta wpierw przez Wandali, później Bizancjum. Stała się ważnym ośrodkiem chrześcijańskim, aż do podboju w 697 przez Hasana Ibn Numana. W czasach arabskich miasto opustoszało i popadło w zapomnienie.

Kartagina
Kartagina

Od XIX wieku trwały tu pracę archeologiczne. Dziś Kartagina jest udostępniona do zwiedzania, choć wciąż znajduje się tu czynne stanowisko archeologiczne. Najstarsze znalezione fragmenty zabudowań pochodzą z VIII wieku przed naszą erą, ale większość zabytków pochodzi z czasów rzymskich i bizantyńskich. Resztki murów sugerują, że liczyły one 32 kilometry długości. Do zwiedzania jest Byrsa, resztka akropolu, łaźnie Antoniusza Piusa, pozostałości po teatrze rzymskim oraz muzeum. Obok znajduje się Katedra św. Ludwika, czyli tak zwane Acropolium, obecnie dekonsekrowana i pełniąca rolę muzeum.

Trochę dalej znajduje się jeszcze jedna interesująca pozostałość po Kartaginie fenickiej, stary port punicki. Niestety także z niego wiele nie zostało. Ostały się jeszcze pozostałości po dzielnicy portowej.

Dawny port fenicki
Dawny port fenicki

Tunis, okolice i Kartagina w filmie

Kartagina pojawia się także w kinie. W tutejszym amfiteatrze kręcono kilka ujęć do „Żywotu Briana” Monty Pythona. Stanowisko archeologiczne znajduje się na liście UNESCO od 1979 (wpisano ją razem z Al-Dżem i medyną Tunisu, były to pierwsze tunezyjskie wpisy na tej liście). Przed zwiedzaniem warto sprawdzić szczegóły na stronach: www.patrimoinedetunisie.com.tn lub www.acropoliumcarthage.com.

Gorący okres w Tunisie
Gorący okres w Tunisie

Sidi Bou Said

Będąc w Kartaginie warto jeszcze odwiedzić pobliską Sidi Bou Said. Błękitne miasto Tunezji, które trochę przypomina marokański Rabat. Sidi Bou Said to dziś miejsce z kawiarniami i drobnym, lokalnym przemysłem. Tu wytwarzane są klatki dla ptaków (klimat trochę jak w Safi). Kartagina to dziś przedmieścia stolicy Tunezji. W teorii powinno się to także ładnie połączyć z Tunisem. Jednak od stycznia 2011 i arabskiej wiosny, nie zawsze może być to możliwe. My trafiliśmy na bardziej gorący sezon, więc z samej stolicy dość szybko się wycofaliśmy.

Sidi Bou Said
Sidi Bou Said

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak tunezyjski
Kartagina

Salisbury: Old Sarum i Magna Carta

Niewielkie i pozornie mało interesujące Salisbury to bez wątpienia jeden z niedocenionych skarbów Anglii. Słynie głównie z tego, że znajduje się w okolicy Stonehenge, więc to tu przyjeżdżają pociągi z turystami prosto z Londynu i przesiadają się na autobus. Ale naprawdę warto przyjrzeć się temu miasteczku trochę dłużej. Salisbury spełnia wszelkie wyobrażenia o angielskim średniowiecznym mieście: zabudowa, targ, tętniące życiem ulice i górująca nad tym wszystkim katedra.

Staroangielskie kamienice
Staroangielskie kamienice

Old Sarum

Jego historia sięga czasów neolitycznych. Osadnictwo na wzgórzu zwanym obecnie Old Sarum datuje się na jakieś 3000 lat p.n.e. Niestety poza nielicznymi śladami, niewiele zostało do dziś z tamtego okresu. Znaleziska archeologiczne wskazują bardzo dokładnie to miejsce, tyle że kolejne okresy wiążą się z jego rozbudową i przebudową . Wraz z podbojem rzymskim, wybudowano tu nowe miasto zwane Sorbiodunum. Znów jednak pozostałości po nim również się na ogół nie zachowały.

Old Sarum
Old Sarum

Nazwa Old Sarum zaczęła być używana w średniowieczu. Na wzgórzu zbudowano zarówno katedrę jak i zamek, służący swemu czasu Wilhelmowi Zdobywcy. Jednak i tamte budowle nie przetrwały do dziś. Obecnie w Old Sarum można właściwie tylko podziwiać małe pozostałości fundamentów i resztki ścian, tak zamku jak i dawnej katedry. Część terenu dostępna jest dla spacerowiczów, sam zamek jest płatny.

Old Sarum
Old Sarum

Nowe Sarum czyli Salisbury

Tak zwane New Sarum powstało w średniowieczu w niewielkim oddaleniu od wzgórza. Głównie za sprawą Kościoła, który potrzebował nowego miejsca na katedrę: miejscowi biskupi weszli bowiem w konflikt z włodarzami, więc wynieśli się poza Sarum. Szukając pieniędzy postanowili zbudować targ dla kupców, dalej rozbudowa potoczyła się sama. Z czasem Nowe Sarum zmieniło się w żyjące miasto, a w XX wieku przemianowano jego nazwę na Salisbury.

Katedra w Salisbury
Katedra w Salisbury

Katedra w Salisbury

Praktycznie od początku osady zaczęto budować katedrę. To monumentalny budynek z najwyższą wieżą kościelną w całej Anglii. Iglica mierzy jakieś 123 m, ma też najstarszy działający do dziś zegar w Europie (od 1328 r.), największe katedralne krużganki oraz zachowany oryginalny średniowieczny dźwig. Budowa rozpoczęła się w 1200 roku, a główna część została ukończona w 1258. To rzadki przykład jednolitego stylistycznie budynku – wczesnego gotyku. Oczywiście szybkie tempo budowy w znacznej mierze przyczyniło się do zachowania jednolitego stylu, ale wpływ miało także oderwanie Kościoła Anglii od Kościoła rzymskokatolickiego i uznanie gotyku za styl narodowy Anglii w budownictwie zarówno sakralnym jak i świeckim.

Wnętrza Katedry
Wnętrza Katedry

Przy okazji – gotyk w Anglii nigdy nie został porzucony, budowle w tym stylu wznoszono aż do XX wieku. Świątynia należy dziś do anglikanów, ale też rozsławia to miasto, może nie tak mocno jak Stonehenge, jednak wciąż. Pojawia się zarówno w malarstwie, jak i literaturze, a za nią także czasem w filmie. Dwa najbardziej znane dzieła to „Wieża” Williama Goldinga oraz „Filary Ziemi” Kena Folletta (miniserial kręcono między innymi w tej katedrze).

Katedra
Katedra

Magna Carta

W małej kaplicy z boku katedry wystawiona jest Magna Carta (lub w innym nazewnictwie Magna Charta Libertatum). To wielka karta swobód i przywilejów panów feudalnych podpisana przez króla Jana bez Ziemi. Filmową historię podpisania tej karty przedstawił Ridley Scott w „Robin Hoodzie”. Do dziś pozostały zaledwie cztery oryginalne kopie (z tego jedna prawie spalona i niemal nieczytelna), jedna z nich jest właśnie wystawiona w katedrze. Karta ta w pewien sposób jest prekursorem późniejszych konstytucji, jest więc bardzo istotna dla Brytyjczyków. Została też wpisana na listę UNESCO – Pamięć Świata. Można ją obejrzeć w kaplicy za darmo, ale jest pilnowana, nie da się jej fotografować. Umieszczono ją w specjalnym przyciemnionym namiocie, by nie niszczyło jej światło słoneczne.

Magna Carta - schowana przed światłem i aparatami
Magna Carta – schowana przed światłem i aparatami

Pomijając najważniejsze zabytki, już sam spacer po starym mieście Salisbury jest dość ekscytujący. Mamy tu możliwość obserwowania budynków, które pochodzą z późnego średniowiecza, czy renesansu, a także późniejszych, zachowujących styl. Wygląda to bardzo staroangielsko. To miejsce bez wątpienia warte odwiedzenia, zwłaszcza jeśli ktoś wybiera się do Stonehenge.

Na koniec jeszcze jedna rzecz. To właśnie tutaj miał miejsce atak w Salisbury na byłego rosyjskiego szpiega.

Zabytkowe centrum Salisbury
Zabytkowe centrum Salisbury

Jeśli podobał Ci się ten wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak brytyjski
Salisbury?

Budapeszt, atrakcje stolicy Węgier

Nad brzegami Dunaju leżą stolice czterech krajów. Trzy – Wiedeń, Bratysławę i Belgrad, już opisaliśmy, teraz kolej na ostatnią, czyli Węgry i Budapeszt (węgr. Budapest).

Wesołe miasteczko i diabelski młyn (Budapeszt)
Wesołe miasteczko i diabelski młyn

Budapeszt – Buda, Obuda, Peszt i Aquincum

Choć powszechnie mówi się, iż jest to połączenie dwóch miast, faktycznie Budapeszt to konglomerat trzech głównych miast: Obudy, Budy i Pesztu. Obuda oznacza Starą Budę, czyli to tak naprawdę jest najstarsza część Budapesztu, obejmująca wszystkim obszar dawnej rzymskiej osady wojskowej Aquincum. W 1873 roku Buda (i stara część – Obuda) i Peszt zostały połączone w jedno miasto: Budapeszt.

Aquincum
Aquincum

Aquincum oznacza prawdopodobnie „bogactwo wód”. Była to najbardziej na północny-wschód wysunięta rzymska osada, która w dodatku graniczyła bezpośrednio z terenami plemion barbarzyńskich. Założone w 19 roku n.e początkowo jako wojskową osadę, która następnie przekształciła się w niemałe miasto, posiadające własny amfiteatr, łaźnie miejskie, brukowane ulice, obiekty sakralne, a wodę rozprowadzały akwedukty. W 410 roku miasto poddano Hunom, potem Awarom, by wreszcie plemię Madziarów wprowadziło się tutaj w 896 roku. Dziś można podziwiać ruiny miasta, zrekonstruowany dom malarza i liczne artefakty. Nas szczególnie urzekły cegły i dachówki z autentycznymi odciskami palców osoby, która te rzeczy wyrabiała. Warto zwrócić też uwagę na nowożytną kopię rzymskich organów z piszczałkami. Co ciekawe, ten instrument bywa wykorzystywany na koncertach. Dawne Aquincum to obecnie muzeum. Pozostałości rzymskie nie są duże. Trochę oddalone od ścisłego centrum, ale spokojnie da się tu dojechać pociągiem miejskim.

Zamek królewski w Budapeszcie
Zamek królewski w Budapeszcie

Buda

Buda to górzysty i w dużej części zalesiony obszar, tutaj mieści się zamek królewski i przez długi czas to właśnie Buda była stolicą Węgier. Wzgórze Zamkowe i okolice, choć urokliwe, to jednak widać, że jeszcze mocno niedofinansowane. Budynki są bardzo ładne, ale też w większej części zaniedbane, ulegające niszczeniu. Te fragmenty, które zostały odrestaurowane, robią za to duże wrażenia – ale nadal to tylko fragmenciki. Wewnątrz Zamku Królewskiego jest muzeum, choć patrząc na okolicę, to najlepiej będzie to zobaczyć dopiero za kilka lat.

Baszta rybacka (Budapeszt)
Baszta rybacka

Baszta rybacka w Budapeszcie

Za to zupełnie inaczej prezentuje się pobliska Baszta rybacka. To jeden z tych zabytków Budapesztu, które zachwycają nie tylko same w sobie, ale także stopniem ich zadbania.
Wybudowana na przełomie XIX i XX wieku w stylu neoromańskim jako upamiętnienie znajdujących się tutaj niegdyś murów miejskich. Nazwa „rybacka” wzięła się stąd, że za obronę tego obszaru murów odpowiadali właśnie rybacy. Obecnie jest świetnie zachowana, odrestaurowana i oświetlona.

Kościół św. Macieja (Budapeszt, Węgry)
Kościół św. Macieja (Budapeszt, Węgry)

Budapeszt: Kościół Macieja

Kościół Macieja obok Baszty Rybackiej nosi wezwanie Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, zaś jego bardziej popularna nazwa – Macieja (nie świętego!) – wzięła się od króla Macieja Korwina. Od XIII wieku, kiedy to sięgają początki budowli, rosło jego znaczenie i wkrótce stał się kościołem koronacyjnym królów węgierskich i najbardziej prestiżowym kościołem do wszelkich uroczystości. Jego dzieje są bardzo burzliwe, jak i sama historia kraju. Przejęty przez Turków i przekształcony w meczet, poważnie uszkodzony przez działania kolejnych wojen i pożary. Obecny styl to XIX-wieczna przebudowa. Podczas II wojny światowej Niemcy używali wnętrza kościoła jako szpital wojskowy i kuchnię polową, zaś Armia Radzicka – stajnię i latryny. Pomimo nieprzychylnego stosunku władz sowieckich do Kościoła katolickiego, odbudowa kościoła Macieja została sfinansowana przez państwo i dziś widzimy głównie efekt prac zakończonych w latach 60 XX wieku. Kościół zdecydowanie wart zwiedzenia, ale trzeba pilnować godzin otwarcia dla turystów – te są mocno ograniczane.

Wzgórze Gellerta w Budapeszcie
Wzgórze Gellerta w Budapeszcie

Wzgórze Gellerta i widok na Budapeszt

Bardziej na południe Budy znajduje się Wzgórze Gellerta, obowiązkowy punkt dla turystów w Budapeszcie. Stąd rozpościera się piękny widok na to naddunajskie miasto. Ale przez wiele lat cieszyło się złą sławą: jego nazwa pochodzi od imienia biskupa, który na początku XI wieku rzekomo tutaj został zabity przez pogan. Pewnikiem na wzgórzu zbierały się czarownice i inne złe moce. Potem było to miejsce znane z wysokiej przestępczości.
Nas nie spotkało nic złego, wręcz przeciwnie.

Pomnik wolności na wzgórzu Gellerta
Pomnik wolności na wzgórzu Gellerta

Pomnik Wolności na górze Gellerta to kobieta trzymająca w dłoniach liść palmowy. Upamiętnia wszystkich tych, którzy polegli walcząc o niepodległość Węgier. Pierwotnie pomnik ten był poświęcony „wyzwoleńczej” Armii Radzieckiej, ale po ’89 roku usunięto komunistyczne symbole. Obok mieści się austriacka Cytadela założona po upadku węgierskiej Wiosny Ludów. Dziś, wraz z naddunajskimi bulwarami i wzgórzem zamkowym znajduje się na liście UNESCO.

Skalny kościół (Budapeszt, Węgry)
Skalny kościół (Budapeszt, Węgry)

Budapeszt: Skalna kaplica

Z ciekawych rzeczy, na górze Gellerta, gdzieś w połowie drogi na szczyt, znajduje się Skalna Kaplica (Sziklatemplom). Kościółek ulokowany w częściowo naturalnej, częściowo wydrążonej jaskini. Powstał dopiero w 1926. Założyli go Paulini, którzy wrócili z pielgrzymki do Lourdes. Wcześniej w grotę nazywano Jaskinią św. Jana, no i żyli tu pustelnicy z zakonu Paulinów. Obecnie są tutaj także polskie akcenty.

Skalna kaplica
Skalna kaplica

Peszt i Parlament Węgier

Węgrzy na stolicę najczęściej skrótowo mówią Peszt. Jest to największa część miasta i najgęściej zaludniona, tutaj mieści się parlament węgierski. Jest to jeden z największych i z pewnością najpiękniejszych budynków parlamentów narodowych. Budynek powstał w latach 1886 – 1904. Można go oczywiście zwiedzać, jak się trafi na odpowiednie godziny, ale bilety najlepiej rezerwować wcześniej (strona parlamentu), zwłaszcza jeśli interesuje nas przewodnik anglojęzyczny.

Parlament nocą (Budapeszt)
Parlament nocą (Budapeszt)

Dunaj i pomniki w Budapeszcie

W Budapeszcie można natknąć się na liczne przecudowne pomniki. Jest na przykład „Gruby policjant”, Ronald Reagan i nasz fawory – porucznik Columbo i jego pies basset. Jest też pomnik butów nad brzegiem rzeki. Poruszający, bo upamiętniający węgierskich Żydów rozstrzelanych nad brzegiem Dunaju podczas II wojny światowej.

Pomnik Holokaustu
Pomnik Holokaustu

Wielka synagoga i holokaust

Pamięć Holocaustu jest w Budapeszcie mocno kultywowana, podobnie jak pozostałości po dawnej społeczności żydowskiej. Wielka synagoga (Nagy Zsinagóga) jest największą synagogą w Europie i trzecia na świecie. Zbudowano ją w połowie XIX wieku, ale podczas II wojny światowej kolaborujący z Niemcami strzałokrzyżowcy (sprawcy węgierskiego holocaustu) wysadzili ją w powietrze. Została odbudowana w przeciągu trzech lat i w 1996 ponownie otwarta dla wiernych i zwiedzających. Nie dziwi więc, że sama synagoga, jej krużganki, dziedziniec i muzeum są w dużej części świątynią pamięci holocaustu. Synagogę można zwiedzać, oczywiście poza żydowskimi świętami. I naprawdę warto poświęcić na nią trochę czasu, to przepiękny budynek. Ciekawostką jest to, że koegzystują tu różne odłamy judaizmu.

Wielka Synagoga
Wielka Synagoga

Wielka Synagoga w Budapeszcie
Wielka Synagoga w Budapeszcie

Bazylika św. Stefana w Budapeszcie

Innym interesującym obiektem sakralnym jest bazylika św. Stefana (Szent István Bazilika). Ten ogromny budynek budowany z przerwami w latach 1848 – 1905 borykał się z wieloma kłopotami budowlanymi. Wynikało to z niestabilnego, bagnistego gruntu, na jakim kościół jest posadowiony. Dodatkowo pierwotna kopuła miała wadę konstrukcyjną, co spowodowało jej zawalenie. Ale dziś stoi i cieszy oko. Wnętrze jest bardzo bogate, a do ciekawostek należy relikwia: zmumifikowana prawa ręka św. Stefana.

Bazylika św. Stefana
Bazylika św. Stefana

Wyspa Małgorzaty (Budapeszt)

Warto wspomnieć o miejskiej zieleni, której w Budapeszcie nie brakuje. Jednym z miejsc dla wielkomiejskiej rekreacji jest dunajska Wyspa Małgorzaty. Nam szczególnie do gustu przypadła zagroda ze zwierzętami – filia czy też żywa reklama tutejszego ZOO.

Bazylika św. Stefana
Bazylika św. Stefana

Budapeszt: Park Varosliget i zamek Vajdahunyad

Innym obszarem zielonym godnym spaceru jest park miejski Varosliget.
Czas powstania datuje się na połowę XVII wieku, kiedy pole bitewne po potyczkach z Turkami zalesiono na rozkaz Marii Teresy. Wkrótce stało się to miejsce wycieczkowe bogatych mieszczan. Na terenie parku mogą zaskoczyć wybudowane niby-zamki, niby-fortece. Jest to wspomnienie wystawy z okazji 1000-lecia Węgier, kiedy to zbudowano w parku atrapy różnych zabytków kraju, takie poplątanie stylów. Tak spodobały się zwiedzającym, że część z nich potem wybudowano jako stały element parku. Choćby zamek Vajdahunyad. Oprócz tego znajduje się tutaj ZOO, wesołe miasteczko i jedna ze słynnych pesztańskich łaźni. Aż żal, że nie był czasu na małe SPA.

Varosliget
Varosliget

Łaźnie (termy) są nie tylko w Peszcie. W całym mieście jest ich wiele, oferują nie tylko SPA, ale przede wszystkim unikalną okazję do zobaczenia zabytkowych, acz wciąż używanych budynków. Niestety to jedna z tych atrakcji, na którą trzeba poświęcić trochę więcej czasu i nie da się jej zobaczyć z zewnątrz.

Park Varosliget, zamek  Vajdahunyad (Budapeszt, Węgry)
Park Varosliget, zamek Vajdahunyad

Plac Bohaterów w Budapeszcie

Tuż przy parku Varosliget znajduje się inne bardzo charakterystyczne miejsce, plac Bohaterów (Hősök tere). Stąd do centrum ciągnie się Andrássy út, a przy niej zarówno zabytkowe budynki, jak i muzea, czy ambasady. To dość reprezentacyjna ulica miasta. W 2002 została wpisana z okolicą na listę UNESCO, jako uzupełnienie i rozszerzenie naddunajskich bulwarów.

Plac bohaterów (Budapeszt)
Plac bohaterów (Budapeszt)

Chodząc po ulicach można natknąć się na ciekawostki w stylu plac Kalwina z kostkami brukowymi z postulatami Marcina Lutra, czy mobilna księgarnia.

Pomnik anonima w Varosliget
Pomnik anonima w Varosliget

Most łańcuchowy – filmowy

Połączenie obu miast zostało uwiecznione na kameralnej rzeźbie z personifikacją obu miast, ukazującą pierwszy stały most łączący dwa miasta: Budę i Peszt. Dziś jednak mamy jeszcze dwa inne, bardzo charakterystyczne i rozpoznawalne mosty. Przede wszystkim Most łańcuchowy i most wolności.

Widok na most łańcuchowy (Budapeszt)
Widok na most łańcuchowy (Budapeszt)

Most łańcuchowy jak i parlament są widoczne w „Mission: Impossible – Ghost Protocol” J.J. Abramsa. Na potrzeby filmu wykonano kilka ujęć ogólnych, większość scen rozgrywających się w Budapeszcie nagrano w Pradze.

Centralna hala targowa
Centralna hala targowa

Budapeszt: Centralna Hala Targowa

W stolicy Węgier nie mogło zabraknąć papryki i salami! Najładniejsze bodaj stoiska z madziarskimi specjałami są w Centralnej Hali Targowej (Központi Vásárcsarnok). Ten największy zadaszony plac targowy w mieście powstał u schyłku XVIII wieku. Zwraca uwagę wykorzystanie stali w konstrukcji zadaszenia – wówczas było to bardzo nowoczesne rozwiązanie. To czego brakuje najbardziej to dostępności kuchni węgierskiej. Pewne rzeczy da się znaleźć, ale najwięcej niestety jest restauracji serwujących dania z innych części świata.

Wnętrza centralnej hali targowej
Wnętrza centralnej hali targowej

Lagosze i słynna cukiernia Budapeztu

Prawdę mówiąc spędziliśmy trochę czasu szukając lagoszy, czyli węgierskich zapiekanek. Udało się nam je znaleźć przypadkiem, niedaleko cukierni Gerbeaud, uchodzącej za najsłynniejszą w całym mieście. Jej sława ściąga tu wielu turystów, zaś jak się okazało okolice to dobre miejsce na znalezienie czegoś z węgierskiej kuchni, także tej bezmięsnej. Budapeszt pod tym względem niestety nie rozpieszcza odwiedzających.

Gruby policjant (Budapeszt)
Gruby policjant (Budapeszt)

Metro, Budapest Card i inne atrakcje

Warto wspomnieć o transporcie w Budapeszcie z dwóch powodów. Po pierwsze metro. Pierwszą linię otworzono w 1896 po zaledwie dwóch latach budowy i uwaga jest to też pierwsza linia metra w kontynentalnej Europie (wcześniej, bo 10 stycznia 1863 otworzono londyńskie metro). Linia numer jeden do dziś działa. Zaś do poruszania się po mieście można skorzystać z Budapest Card, w cenę której wliczone są także zniżki i wejścia do niektórych muzeów. Ze szczegółami karty można zapoznać się tutaj. Wśród muzeów do rozważenia jest choćby Muzeum Terroru (głównie z okresu komunizmu, ale nie tylko podobne rzeczy są w Wilnie czy w Tallinnie). Natomiast to muzuem jest dość nowoczesne i zainspirowało twórców Muzeum Powstania Warszawskiego.

Budapeszt nas zaskoczył. Pozytywnie. Spodziewaliśmy się, że jeden weekend jest wystarczający, by zwiedzić stolicę Węgier. Otóż nie, weekend nie wystarcza, by nacieszyć się Budapesztem. Nie zobaczyliśmy wszystkiego, co chcieliśmy, a mocno nadwyrężyliśmy nogi. Cztery dni byłyby już lepszym wyborem, a ze dwa dodatkowe, by zażyć relaksu w miejskich łaźniach. Przejść przez miasto można, ale jest tu wiele zakamarków do zobaczenia, w tym podziemi. Na to potrzeba trochę więcej czasu niż weekendowy citybreak. Dojazd do bardziej odległych atrakcji wspomaga dobrze działające metro.

Pomnik porucznika Colombo (Budapeszt)
Pomnik porucznika Colombo (Budapeszt)

Jeśli spodobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak węgierski
Budapeszt

Kafarnaum, miasto Jezusa i dom św. Piotra

W Ewangelii Kafarnaum (hebr. כְּפַר נַחוּם, Kefar Nachum; arab. كفر ناحوم, Kafr Nahum), czyli po polsku Wioska Nahuma, albo Wioska Pocieszyciela, jest wspomniane kilkanaście razy. Znajduje się nad Jeziorem Tyberiadzkim (Galilejskim/Genezaret), na północ od Tyberiady. To bardzo istotne miejsce zwłaszcza w kontekście historii św. Piotra Apostoła.

Wejście do Kafarnaum
Wejście do Kafarnaum

Kafarnaum a Pismo Święte

Choć najstarsze ślady osadnictwa pochodzą z epoki brązu (czyli ok. 3 tysiące lat p.n.e.), to ludzie nigdy nie zamieszkiwali tu długo. Stary Testament nie wspomina ani razu o Kafarnaum z prostej przyczyny: nic tu wtedy nie było. Miejscowość powstała gdzieś około II wieku p.n.e. i była to niewielka i mało znaczącą wioska rybacka.

Kościół Franciszkanów
Kościół Franciszkanów

Piotr, Jezus, działalność i Ewangelia

Według Ewangelii to właśnie tu mieszkał Szymon Piotr. Tutaj Jezus Chrystus powołał go razem z Andrzejem, Jakubem i Janem. Chrystus dokonał tu wielu cudów: chodził po wodzie, uleczył teściową Szymona, trędowatego i wielu innych. Miejsce to odegrało istotną rolę w czasie Jego działalności. Później też stało się ważnym punktem dla pierwszych chrześcijan. W domu Piotra i Andrzeja działała gmina chrześcijańska. Dlatego także czasem Kafarnaum nazywa się miastem Jezusa.

Kościół w środku
Kościół w środku

Historia Kafarnaum

Największy rozwój osady przypadł na okres rzymski. Wtedy Kafarnaum stało się małym miastem. Podobno mieszkało to około 1500 osób, czyli całkiem sporo jak na tamte czasy. W czasach ewangelicznych rozpoczęła się taka mała złota era tej miejscowości. Z kilku powodów: po pierwsze granica i urząd celny, po drugie zwiększone osadnictwo Żydów w Galilei, a po trzecie tędy prowadził też szlak handlowy z Jerozolimy do Damaszku.

Pomnik św. Piotra
Pomnik św. Piotra

Po Rzymianach nastało Bizancjum, a potem rządy arabskie. Kafarnaum powoli traciło na znaczeniu, dodatkowo dochodziło tu w późniejszym okresie do konfliktów religijnych. Żydzi burzyli kościoły, chrześcijanie synagogi. Ostatecznie trzęsienie ziemi w VIII wieku właściwie zniszczyło kompletnie całe, skonfliktowane Kafarnaum, które już się nie podniosło ze zniszczeń.

Kafarnaum
Kafarnaum

Stanowisko archeologiczne i świątynia

Pozostały za to ruiny. Niewielkie, ale jednak. Najważniejsza i najlepiej zachowana ich część (ok. 1/3 całości) znajduje się w posiadaniu Kustodii Ziemi Świętej. Wybudowano tu klasztor franciszkanów, a także bardzo charakterystyczny, ośmiokątny kościół, lekko podniesiony. Jakoby znajduje się on nad domem św. Piotra, lub raczej domniemanym domem. Nie ma żadnych dowodów, że to na pewno był ten dom, to tylko tradycyjne wierzenia. Ale to jest dość charakterystyczne dla Ziemi Świętej, czyli wiara, że dany symbol jest prawdziwy. A jak nie jest, to w końcu to tylko symbol, który przyciąga wiernych. W samym kościele jest fragment szklanej podłogi, można tam podziwiać ruiny. Można też wokół nich przejść, trochę pod kościołem.

Także wokół kościoła znajdują się pozostałości dawnego budownictwa, w tym tak zwane isnule, czyli wielorodzinne budynki mieszkalne, w bardzo regularnym blokowym układzie. Znajdziemy tu także pozostałości po Białej Synagodze. Według pewnej legendy, ta powstała w miejscu, gdzie nauczał Jezus. Trochę dalej zaś zlokalizowano cerkiew prawosławną. Cały teren jest dostępny dla odwiedzających. Nie mogło też zabraknąć pomnika św. Piotra.

Park Narodowy Kafarnaum

Nie jest tego wiele, ale i tak robi to dobre wrażenie, choć warto pamiętać, że to tylko jedna trzecia z dawnego miasta. Bardziej na północ znajduje się Park Narodowy Kafarnaum, gdzie można podziwiać jeszcze inne pozostałości, a także roślinność, czy jezioro. Jednak nie przyciąga on już takiej ilości zwiedzających. Najważniejsze miejsca są na terenie Kustodii.

Dojazd do świątyni w Kafarnaum

Do Kafarnaum najlepiej jest dojechać samochodem. Można też próbować lokalnymi autobusami. Przystanek Comer Kefar Nachum jest oddalony od stanowiska archeologicznego ok. 4 km.

Głośny film Nadine Labaki

W 2018 Nadine Labaki nakręciła film „Kafarnaum” (Capharnaüm). Jego akcja dzieje się w Libanie i nie ma nic wspólnego z izraelskim miastem. Więc co znaczy tytuł? Po łacinie Capharnaüm znaczy tyle co miejsce pełne przedmiotów w nieładzie. Scenarzystka i reżyserka wymyśliła go zanim zdecydowała o czym chce nakręcić film. Jej „Kafarnaum” zdobyło nagrodę na festiwalu w Cannes, było też nominowane do Oscara w kategorii najlepszego filmu nieanglojęzycznego.

Widok na jezioro Tyberiadzkie
Widok na jezioro Tyberiadzkie

Jeśli podobał Ci się wpis, polub nas na Facebooku.

Inne podobne miejsca znajdziesz na szlaku religijnym
Kafarnaum
Podoba Ci się Izrael, kontynuuj szlak izraelski
Kafarnaum