Kromlau, diabelski most, ogród azalii i rododendronów

Wśród atrakcji Saksonii niedaleko polskiej granicy, znajduje się pewien niepozorny park, na który warto zwrócić uwagę. To Park Azalii i Rododendronów w Kromlau (Kromlau Azalea and Rhododendron Park) we wsi Kromlau (serb.-łuż. Kromola). Jest to miejsce bardzo dobre na odpoczynek, czy to w trasie przez Niemcy, czy jako spokojny, niezobowiązujący weekendowy wypad. Leży na obszarze zbiorników powyrobiskowych Kromlau-Gablenz (Kromlau-Gablenzer Restseengebiet), jest też elementem krajobrazu Łuku Mużakowa.

Diabelski most w Kromlau (Most Diabła)
Diabelski most w Kromlau (Most Diabła)

Park rododendronów Kromlau

Parków czy ogrodów w Niemczech jest sporo, co więc sprawia, że akurat nad tym warto się zastanowić? Dwie rzeczy. Pierwsza to wspomniane azalie i rododendrony, zwłaszcza w okresie kwitnienia. Szczyt przypada na drugą połowę maja. Wówczas park jest najbardziej oblegany, ale też oferuje najwięcej. Przyjeżdżają tu całe autobusy z wycieczkami, które są oprowadzane przez przewodników. Na szczęście dość łatwo ich wyminąć, a teren jest na tyle duży, że pomijając kilka punktów, nie jest tu tłoczno i można spokojnie odpocząć. Tereny bez głównych atrakcji są raczej ciche i mało zatłoczone, nawet w sezonie. Powierzchnia całości to jakieś 200 hektarów, co czyni Kromlau jednym z największych w całej Saksonii.

Most Rakotza w Kromlau
Most Rakotza w Kromlau

Druga rzecz, na którą należy zwrócić uwagę, to pewien most, który pełni tu jedynie funkcję dekoracyjną. Wpierw jednak lepiej wspomnieć o historii tego miejsca. Zaczęło się od zachcianki Friedricha Herrmanna Rötschke, który w 1844 roku postanowił zbudować spory ogród w swoich posiadłościach. On i jego rodzina rozbudowywali go latami, a potem przejęli to kolejni właściciele. Rododendrony i azalie w Kromlau kazał zasadzić hrabia Friedrich Leopold von und zu Egloffstein w 1890 roku. Te przede wszystkim rosną w tak zwanym wąwozie różaneczników, no i są  jednym ze znaków rozpoznawczych tego miejsca.

Groty Niebo i Piekło
Groty Niebo i Piekło. To także pewne tradycyjne nazewnictwo dla dwóch bliskich, acz różnych grot, wykorzystano je choćby w Turcji w Cennet-Cehennem.

Po II wojnie światowej, były to wschodnie Niemcy, park znacjonalizowano i początkowo pozostawiono samemu sobie. Podupadł. Dopiero w latach 60. udostępniono go szerokiej publiczności i zaczęto renowację. Jest przykładem ogrodu angielskiego (sporo tu stawów i oczek wodnych), ale na jego terenie znajdują się dodatkowe atrakcje.

Ozdoby w parku w Kromlau
Ozdoby w parku w Kromlau

Diabelski most

Właśnie jedną z nich jest wspomniany most Rakotza (Rakotzbrücke), czyli diabelski most (Teufelsbrücke). Diabelski most to bardziej jak typ mostu, a konkretnie jego konotacja z miejscowymi legendami, a nie tłumaczenie nazwy (która brzmiałby Most Diabła). Przechodzi on przez jezioro Rakotz, ale właściwie od początku pełnił rolę bardziej ozdobną niż łączącą brzegi. Jezioro dość łatwo obejść, bo jest niewielkie. Natomiast z jego brzegów obserwuje się most i jego odbicie w wodzie. Jest skonstruowany tak, by nad powierzchnią znajdował się półokrąg, zaś dopełniający go drugi półokrąg był odbiciem w wodzie. To sprawia, że miejsce to nie tylko jest malownicze, ale sam most to znak rozpoznawczy Kromlau. Kojarzy się z jakąś baśnią czy magią. Malowniczy wizerunek można znaleźć w wielu folderach i to właśnie sprawia, że to miejsce przyciąga, także w czasie gdy azalie i rododendrony już przekwitły. Wówczas też jego zdjęcia zalewają Instagram i podobne serwisy.

Diabelski most w Kromlau
Diabelski most w Kromlau

Zbudowany jest on ze sztucznie uformowanych kolumn bazaltowych (prawdziwe konstrukcje tego typu opisywaliśmy choćby przy Pańskiej Skale). Kamienie sprowadzono z Czeskiej i Saksońskiej Szwajcarii. Most ma 7,4 metrów długości i promień wewnętrzny mierzący 2,4 metry. Wzniesiono go w 1860 roku i miał przypominać czasy rycerskie. Budowa trwała 10 lat. Most odnowiono w 2018 roku. Dziś jest ogrodzony, tak więc nawet nie można do niego podejść zbyt blisko. Jednak bez problemu można go podziwiać z  brzegów jeziora.

W parku jest sporo różnych, sztucznych skałek i wzniesień
W parku jest sporo różnych, sztucznych skałek i wzniesień

Różaneczniki, czyli azalia czy rododendron?

Warto dodać, że tak naprawdę zarówno rododendron i azalia to nic innego jak określenie rośliny znanej u nas pod nazwą Różanecznik. Grupa ta obejmuje ponad tysiąc gatunków, najwięcej z nich występuje w Azji, w szczególności w okolicy Himalajów (Chiny, Indie, Nepal). Podział na azalie i rododendrony jest bardziej zwyczajowy, lecz najczęściej wynika z jednej reguły. Rododendrony to rośliny zimozielone, czyli takie, które stare liście zrzucają stopniowo, zachowując zieleń przez cały rok. Azalie mają miększe liście, które najczęściej zrzucają na zimę.

Kwitnący różanecznik
Kwitnący różanecznik

Inne atrakcje parku

Do tego na terenie ogrodu znajdziemy oczywiście rododendrony i azalie, ale także dęby i wiele egzotycznych drzew. Park zdobią kamienne rzeźby w stylu rokoko. Stworzono też sztuczne groty – Niebo i Piekło. Jest też kilka punktów, do których można dotrzeć spacerując po parku: Staw Wielu Wysp, Staw Syren czy Dębowe Wzgórze także parę charakterystycznych budowli jak Dom Kawalerski (Kavalierhaus), czyli domek myśliwski w szwajcarskim stylu, czy pałacyk Kromlau, który już znajduje się poza terenem właściwego parku, po drugiej stronie ulicy. Obecnie w pobliżu pałacyku działa kawiarnia.

Kolej wąskotorowa do  ogrodu Mużakowskiego
Kolej wąskotorowa do ogrodu Mużakowskiego

Dojazd do Kromlau

Do Kromlau najlepiej dojechać samochodem. Jedzie się do Gablenz w dystrykcie Görlitz. Można go połączyć ze zwiedzaniem ogrodu Mużakowskiego (wpisanego na listę UNESCO). W tym wypadku warto pamiętać, że oba ogrody łączy kolejka wąskotorowa, zaś przejazd nią może być dodatkową atrakcją, zwłaszcza dla najmłodszych. Tu znajduje się stacja tej kolejki.

Muzeum obok parku
Muzeum obok parku

Zwiedzanie Kromlau

Poza okresem kwitnienia warto zastanowić się nad przyjechaniem tutaj w trakcie Zielonych Świątek. Wówczas obchodzone jest tu święto Kwiatów i Parku, które przybiera formę festynu. Widzieliśmy tu także ludzi jeżdżących konno, więc jest to miejsce dobre również na bardziej aktywny wypoczynek. Zwiedzanie jest darmowe, ale płaci się za wszystko inne. Przed parkiem znajduje się spory parking, płatny. Jak to w Niemczech, przede wszystkim wymagana jest gotówka (drobne monety). Szczęśliwie alternatywą jest możliwość zainstalowania aplikacji, pod którą można podpiąć kartę. Natomiast bliskość Polski (mniej niż 10 km do granicy) sprawia, że są tutaj nastawieni na polskich turystów. Wiele opisów na tabliczkach jest nie tylko po niemiecku, ale i po polsku (angielskich nie ma).

Na terenie parku jest też kilka ciekawych architektonicznie budynków
Na terenie parku jest też kilka ciekawych architektonicznie budynków

Jeśli podobał Ci się ten wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak niemiecki
KromlauPoczdam
Share Button

Komentarze