Hurghada: popularny kurort w Egipcie, atrakcje, zwiedzanie

Sahara przy Hurghadzie

Egipt także ma swój mały Dubaj, czy Abu Zabi. Około roku 1913 Brytyjczycy poszukując ropy naftowej w Zatoce Sueskiej założyli małą osadę o nazwie Hurghada (arab. الغردقة). Początkowo zamieszkiwali ją głównie rybacy, jednak od lat 80. dzięki inwestycjom miejsce to przekształciło się w potężny ośrodek turystyczny. Jeden z największych, najchętniej odwiedzanych i najważniejszych w całym Egipcie. Choć na próżno tu szukać drapaczy chmur czy centrów biznesowych, turystyka rozwinęła się tu na bardzo wysokim poziomie, a do Hurghady przybywają rzesze odwiedzających, szukając orientalnych wakacji.

Hurghada: Informacje podstawowe

Historia, czyli od wioski rybackiej do luksusowego kurortu

Mechanizm sukcesu Hurghady jest identyczny jak w Emiratach: za sprawą pieniędzy w ciągu kilkudziesięciu lat maleńka osada rybacka na środku niczego stała się ważnym ośrodkiem, w tym wypadku tylko turystycznym. Choć faktycznie szukano tu ropy, te prace trwały na początku XX wieku. Bez większego skutku. W latach 30. próbowano rozwijać tu rybołówstwo (na skalę przemysłową) oraz badania morskie, jednak prawdziwa rewolucja to lata 80. Wówczas zaczęto rozwijać turystykę i to był strzał w dziesiątkę. Mieszka tu jakieś 215 tysięcy mieszkańców, niewiele w porównaniu z Kairem. To dane z 2023, przed Covidem było ich tu tylko 160 tysięcy. To pokazuje dynamiczny rozwój miasta, rosnącej z roku na rok liczby hoteli, ale też atrakcji. Większość mieszkańców pracuje w turystyce. Uchodzi też za najbezpieczniejszy kurort w Egipcie, w końcu Szarm i cały Synaj jest blisko Izraela, zaś inne bardziej na południu znajdują się bliżej Jemenu. Po części dlatego Egipt inwestuje też w kurorty nad morzem Śródziemnym jak Marsa Matruh czy New Alamein.

Bezpieczeństwo i położenie

Przyznajemy, nie lubimy takich miejsc. Średnio odnajdujemy się w kurortach, gdzie poza hotelami i atrakcjami nie ma nic do zrobienia, jednak warto nadmienić, że to dobre miejsce jako baza wypadowa na zwiedzenia Egiptu, przede wszystkim okolic Luksoru czy Gizy. Praktycznie w każdym hotelu znajdziemy wycieczki do tych miejsc, jak również wielu innych, bardziej lokalnych. To na nich głównie skoncentrujemy się w tym wpisie. Z tego da się zorganizować bardzo ciekawy wyjazd do Egiptu, o ile oczywiście lubimy grupowe wyjazdy. Choć prawda jest taka, że z bezpieczeństwem w Egipcie bywa na przestrzeni lat różnie, więc czasem może w ogóle być problem z zwiedzaniem najważniejszych rzeczy samodzielnie. Sytuacja w tym kraju przypomina trochę sinusoidę, raz jest lepiej, raz gorzej.

Natomiast krótko o dwóch wspomnianych miejscach. Wycieczka do Luksoru jest najczęściej jednodniowa (wyjazd wcześnie rano), w przypadku Gizy (Piramidy i fragment Kairu, czasem nawet podjazd pod kanał Sueski) widzieliśmy też opcje dwudniowych. Większość jednak zaczyna się blisko północy i kończy blisko północy. Wiele z nich ma polskiego przewodnika, takie są oferowane w hotelach z Polakami. Na mieście raczej łatwiej znaleźć z anglojęzycznym przewodnikiem. Poza głównymi atrakcjami nieodzowną częścią są wizyty w sklepach.

Meduzy w Egipcie

W morzu, nawet w tych hotelowych, czy przyhotelowych plażach, zdarzają się meduzy. W morzu Czerwonym jest kilka gatunków, nie wszystkie mają parzydełka, działające na ludzi. Cześć z nich można spokojnie mijać. Niemniej jednak warto na nie uważać. Stąd popularność basenów. Pytanie jest takie, czy meduzy są jadowite i niebezpieczne? Z siedmiu głównych gatunków meduz występujących w Morzu Czerwonym, aż cztery uznaje się za potencjalnie jadowite. Jedną z nich jest chełbia z gatunku Aurelia solida zwana z angielska Moon Jellyfish, czyli meduzą księżycową. Jej jad w parzydełkach jednak nie jest na tyle mocny, by wywołać jakieś negatywne efekty u ludzi, co najwyżej dyskomfort. Chyba, że ktoś ma uczulenie, albo coś w tym stylu. To jest właśnie największy problem z większością tych meduz, bo w niektórych przypadkach reakcja może być dużo mocniejsza. Więc niektórzy te fioletowe meduzy mogą trzymać w rękach (oczywiście za te parzydełka), ale nie jest to w żaden sposób zalecane.

Same meduzy w Egipcie są przede wszystkim źródłem pokarmu dla niektórych gatunków ryb, czy żółwi morskich. Warto pamiętać, że w Morzu Czerwonym żyje więcej potencjalnie niebezpiecznych stworzeń, w tym niektóre koralowce, mureny, skrzydlice, czy ryby pokolcowate (o których wspominaliśmy przy okazji wpisu o Marsa Alam), no i również rekinów (sporadycznie zdarzają się ataki, o czym jest głośno w mediach, ale statystycznie nie ma ich aż tak dużo). Właśnie większe niebezpieczeństwo grozi od tych mniejszych, jadowitych stworzeń. Przy nurkowaniu warto zachować bezpieczną odległość.

Zabytki i atrakcje Hurghady

Hurghada: Hotele, plaże i atrakcje

Zresztą to, co bardzo rzucało się w oczy jak byliśmy w Hurghadzie to olbrzymia ilość służb mundurowych, także z ostrą bronią. Hurghada ma być bezpieczna i to starają się robić. Przechodząc / przejeżdżając, natkniemy się na posterunki policji czy wojska, niejednokrotnie uzbrojonych w ciężkie karabiny. Zaś do wielu hoteli trzeba wchodzić przez bramki wykrywające metale. Pomijając to, oczywiście największą uciążliwością są nachalni sprzedawcy (choć podobno rząd zamierza to trochę ograniczyć) oraz potencjalna zemsta faraona. Uwaga, gdy wróciliśmy do Egiptu w spokojniejszych czasach (acz nie do Hurghady), ta ilość służb postawionych w stan pogotowia była zdecydowanie mniejsza.

Większość hoteli jeśli nie ma dostępu do plaży, to ma na swoim wyposażeniu basen, a także często organizują transfery do plaż. Wielu osobom to wystarcza. Zwłaszcza jak się doda opcję all-inclusive, która jest tu dość popularna. W wielu z nich starają się także serwować gościom dodatkowe imprezy, by umilić pobyt. Pomijając oczywiście dalsze wycieczki (które nas przywiodły do Egiptu), warto skorzystać z oferty lokalnych biur i wypadów kilkugodzinnych. Z Hurghady będą zadowoleni też ci, którzy chcą spędzić urlop w miarę tanim, acz luksusowym miejscu. Da się tu takie rzeczy znaleźć.

Meczety i kościoły Hurghady

Najprostsza, ale też właściwie najłatwiejsza do samodzielnej organizacji jest wyprawa po Hurghadzie. Nie należy się jednak nastawiać na zbyt wiele. To stosunkowo nowa miejscowość, bardzo turystyczna (choć nie ma takich atrakcji jak Orlando). Więc poza jednym meczetem, który można sobie zobaczyć, by doświadczyć kultury arabskiej, wiele nie zobaczymy. Jest też kościół koptyjski (stary i nowy). Natomiast jest tu kilka aquaparków i tego typu atrakcji.

Hurghada: Rejsy i nurkowanie

Wielu przybywa tu, by oglądać Morze Czerwone. Jedni uprawiają snorkeling, inni nurkują, by podziwiać przepiękną rafę koralową, ale najczęściej ludzie korzystają z mniej wyrafinowanych sposobów. Czyli przede wszystkim rejsy statkami ze szklanym dnem. Pozwala to na zobaczenie rafy bez konieczności nurkowania (a co za tym idzie nauki, ale też oszczędza to koszty). Jeśli ktoś boi się rejsu, zawsze może skorzystać z usług Grand Aquarium, czy Dolphin World (delfinarium).

Do tego właśnie dochodzą te bardziej kierowane do mniej przypadkowych turystów, czyli nurkowanie. Tu też jest szeroka gama możliwości i wiele opcji, można wpierw poszukać w internecie, lub spróbować szczęścia na miejscu. Niemniej jednak lepiej się rozeznać wcześniej, bo jakość usług może być różna. Za to Morze Czerwone, czy tutaj, czy w choćby w innych miejscach jak Ejlat czy Akaba słynie z raf koralowych.

Hurghada: Wyprawa na pustynię

Drugą bardzo ciekawą atrakcją jest możliwość wyjazdu na pobliskie pustynie. Tym razem bez nocowania u Beduinów, ale z możliwością poznania ich zwyczajów. Oczywiście w zależności od firmy i opcji możemy po pustyni jeździć wielbłądem, quadem, oglądać lokalne zwierzęta, udawaną wioskę, czy nawet żółwie. Beduińskie safari na Saharze to popularna rozrywka, będzie z czego wybierać, choć wszystkie są raczej podobne. Jest to jednak możliwość obcowania z lokalną kulturą, zmienioną pod turystów, ale i tak bardziej autentyczną, niż to co mamy do zobaczenia w Hurghadzie. Podobnie jak z rejsami i nurkowaniem, są wyjazdy ogólne i bardziej specjalistyczne. Wystarczy poszukać.

No i jeszcze ważniejsze, to naprawdę łatwy sposób na zobaczenie pustyni, zwłaszcza gdy się podróżuje z dzieckiem, lub próbuje się przełamać pierwsze lody. W obu przypadkach taki wyjazd dostarczy wielu niezapomnianych wrażeń. To co było dla nas najważniejsze w wyjeździe do Hurghady, to właśnie dalsze wypady, o których pewnie kiedyś napiszemy więcej. Natomiast jeśli dobrze zapoluje się na promocję hotelu i dojazdu, to miejsce to jest idealne na bazę wypadową po Egipcie. No i odpoczynek nad Morzem Czerwonym. Zaś wakacje tu trwają praktycznie cały rok.

  • Zwiedzanie Hurghady to około jeden dzień. To młoda miejscowość, więc idealnie sprawdza się jako kurort bądź baza wypadowa.
  • Jeśli planujesz zwiedzać okolicę, zajrzyj też do polecanych wycieczek na tutaj. Można upolować tam fajne promocje.
  • Podróż po okolicy może być wygodniejsza samochodem, dostępne auta w okolicy znajdziesz tutaj.
  • Cześć odsyłaczy do linki afiliacyjne. Nic Was to nie kosztuje, a nam pomaga utrzymać blog. Podobnie jak symboliczna kawa. Dziękujemy za każde wsparcie.
  • Jeśli ten wpis okazał się pomocny czy inspirujący, będzie nam miło jeśli zostaniesz z nami na dłużej:
    • możesz obserwować nas Facebooku (i innych mediach), lub udostępnić go
    • albo zapisać się na nasz newsletter, by nie przeoczyć kolejnych wpisów.
Egipt
Hurghada
Share Button

Komentarze

Rekomendowane artykuły