Wielki Mur

Wielki Mur Chiński

W najbliższy weekend na nasze ekrany wchodzi film „Wielki Mur”. To dobry pretekst, by wybrać się na krótką, wirtualną wyprawę do Chin i na Wielki Mur Chiński (chin. 万里长城).

Wielki Mur Chiński
Wielki Mur Chiński

Wielki Mur Chiński – mity

Jeden z cudów świata. Oczywiście na liście UNESCO. Wielki Mur Chiński to bez wątpienia jedna z najciekawszych starodawnych budowli, która w jakiejś części ostała się do dziś. I taka, która jest owiana wieloma legendami. Jedna z nich mówi, że to jedyna budowla widziana z kosmosu. Nie jest to prawdą. Właściwie to wiele autostrad jest szerszych i dłuższych, a przy tym lepiej oświetlonych. Wielki Mur aż tak wielki nie jest. Wiele wskazuje na to, że Amerykanie pomylili go z wielkim kanałem i rzeką Yangcy, a potem się to rozeszło. Inna legenda mówi, że Wielki Mur był niezdobyty.

Cóż, prawda jest taka, że raczej pełnił on rolę odstraszającą. Jeśli chodzi o obronność raczej nie spełniał swojej funkcji. Po pierwsze był zbyt wielki, by go patrolować czy bronić się na nim. Po drugie ciężko po nim się przemieszcza. Po trzecie jest na tyle rozległy, że ludy z zewnątrz bez problemu mogły sobie przechodzić przez niego. Jeszcze jedna sprawa jest taka, że Wielki Mur nie przetrwał w formie nienaruszonej. Chińczycy niestety mają to do siebie, że odbudowują zabytki czasem je rozszerzając. Potem trudno stwierdzić, co jest oryginałem, a co „chińską podróbką”.

Wielki Mur z bliska
Wielki Mur z bliska

Historia i fakty

Wielki Mur jest nierówny w swojej budowie, co powoduje, że poruszanie się po nim może być uciążliwe. Z prostej przyczyny. Część jest faktycznie w miarę płaska, chodzi się więc po kamieniach, ale w niektórych częściach przy wzniesieniach musimy pokonać schody. To już jest trudniejsze, bo poszczególne schody są czasem bardzo wysokie. Efekt jest taki, że czasem łatwiej się wdrapać niż wejść i to średniej wielkości Europejczykom. Dla niższych Chińczyków jest to dziś wyzwanie, a oni nie mają na sobie zbroi z pełnym rynsztunkiem. Dla dawnych żołnierzy, którzy także do najpostawniejszych nie należeli to musiało być ciężkie wyzwanie.

Właśnie takie fragmenty bardzo dobrze obrazują jak trudno było szybko reagować na Wielkim Murze, gdy pojawił się nieprzyjaciel. Swoją drogą warto pamiętać, że na niektórych odcinkach mur nie istniał. Łączył się z naturalną barierą. Licząc z nią podobno mierzył sobie jakieś 8851 m z czego 6259 m zostało wzniesione przez człowieka. Dane te jednak i tak są tylko szacunkowe. Całości fortyfikacji nigdy nigdy nie zmierzono. Mury takie zaczęto budować jeszcze w epoce walczących królestw, ale podwaliny pod ten mur powstały wraz z zjednoczeniem Chin przez Qin Shi Huanga (III w p.n.e.). Obecny kształt pochodzi z XV wieku i czasów dynastii Ming.

Mur
Mur

Jeśli chodzi o wartość obronną, to dziś warto zauważyć jeszcze jedną rzecz. W niektórych miejscach mur obecnie jest na tyle nisko, że można spokojnie z niego zejść i wejść z powrotem zwyczajnie przekładając nogę. To znaczy mniej więcej tyle, że utrzymanie go w czasach świetności wymagało olbrzymich środków finansowych. Technicznie rzecz biorąc, Wielki Mur Chiński to prawdopodobnie jeden z największych niewypałów w historii ludzkości. Kosztował dużo, a jego wartość obronna była mocno przeceniana. Za to do dziś ma olbrzymią wartość kulturową i kulturotwórczą.

Mur z tej perspektywy nie wygląda już tak okazale
Mur z tej perspektywy nie wygląda już tak okazale

Zwiedzanie Wielkiego Muru

Wielki Mur to symbol Chin. Mieszkańcy doskonale o tym wiedzą. Warto jednak pamiętać, że turystyka zewnętrzna w Chinach nie jest tak rozwinięta jak wewnętrzna. Więc zdecydowana większość Chińczyków zwiedza swój kraj i są zdecydowanie najliczniejszą grupą turystów. I jest to jedno z tych miejsc, w którym bardzo dobrze to widać. Ilość turystów jest naprawdę ogromna, więc „przyjemność” chodzenia po Wielkim Murze jest raczej znikoma. Idzie się w tłumie za tłumem. A osoby zza granicy bardzo się tu wyróżniają i budzą czasem  zainteresowanie. Tu przybywają osoby z najodleglejszych zakątków Chin. Dla wielu Europejczyk jest czasem atrakcją podobną co Wielki Mur. Efekt jest taki, że bardzo często proszą o wspólne zdjęcie. Nie trzeba chyba dodawać, że robienie zdjęć jeszcze bardziej tamuje tu ruch.

Ciągnący się Wielki Mur
Ciągnący się Wielki Mur

Plus jest taki, że większość zwiedzających „zalicza” zabytek. Przejdzie się do pierwszej czy drugiej strażnicy i tam zawróci. Więc jak się przejdzie tę najludniejszą część dalej zwiedzanie jest już dużo przyjemniejsze.

Zwiedzanie Wielkiego Muru nie stanowi większego problemu. Choć tylko niewielka część jest udostępniona turystom, to jednak są one dobrze oznaczone. Łatwo znaleźć wycieczkę czy kierowcę, który nas do takiego miejsca zwiezie. Nam udało się zobaczyć fragment w Badaling, ale pod samym Pekinem jest jeszcze pięć innych miejsc otwartych dla zwiedzających.

Druga strona medalu, czyli ilość turystów
Druga strona medalu, czyli ilość turystów

Sam Wielki Mur jest mocno obecny w kulturze popularnej czy w filmie, ale dużo łatwiej jest go „odtworzyć” niż nakręcić. O tym warto pamiętać. Najczęściej w kinie mimo wszystko go nie widzimy.

Szlak chiński
Wielki Mur Chiński
Share Button

Komentarze