Etna

Etna, największy czynny wulkan Europy

Na Sycylii znajduje się jeden z dwóch najbardziej znanych włoskich wulkanów. O Wezuwiuszu już pisaliśmy, więc dziś pora na kolejny. Etna z jednej strony budzi niepokój, gdyż wciąż jest czynna. Wspomniany Wezuwiusz „spektakularnie” zniszczył Pompeje czy Herkulanum. Katania (wł. Catania), która znajduje się podnóża Etny też nie raz ucierpiała, ale zniszczenia miały zupełnie inny charakter.

Zaschnięta lawa wokół Etny
Zaschnięta lawa wokół Etny

Etna i bezpieczeństwo

Erupcje są dość częste, z drugiej strony właśnie dlatego jest bezpieczniejsza. Przede wszystkim nie dochodzi tu do gwałtownych wybuchów, raczej przypomina to sączenie lawy. Etnie zdarzyło się w historii zatopić lawą choćby Katanię, ale lawa nie płynie szybko, więc właściwie obyło się bez większych ofiar, w przeciwieństwie do trzęsienia ziemi, które także dotknęło kiedyś to miasto. Nie oznacza to oczywiście, że jest to wulkan w pełni bezpieczny. W latach 70. poprzedniego wieku zdarzyło się, że turyści, którzy przebywali na stoku, zostali zabici podczas niewielkiej erupcji przez spadające odłamki materiału piroklastycznego. Pomijając zaś kwestię bezpieczeństwa, jest to bardzo niesamowite i intrygujące miejsce.

Okolice Etny widziane z góry
Okolice Etny widziane z góry

Przy wjeździe już na samą górę można zobaczyć resztki jednego z hoteli. Pewien Włoch postanowił wybudować sobie hotel tuż przy samej Etnie. Pomysł na biznes świetny, jednak gdy doszło do erupcji, zalała go lawa. Akurat przepłynęła wprost przez budynek. Nikt nie zginął, bo to nie jest proces szybki, ale jednocześnie nie da się tego zatrzymać.

Widok z góry
Widok z góry

Zdobywanie Etny

Etna jest zdecydowanie wyższa i trudniej dostępna od Wezuwiusza, także ze względów bezpieczeństwa. Tu nad wulkanem cały czas czuwają wulkanolodzy, kontrolujący jego aktywność (Wezuwiusz też jest pod stałą obserwacją, ale raczej nie trzeba śledzić komunikatów). To oni decydują, czy w danym dniu w ogóle można wejść na samą górę. Jeśli uznają, że to za duże ryzyko, nikt nie wejdzie na szczyt. Jadąc na górę można dostrzec ich stację.

Etna z samolotu
Etna z samolotu
Jaskinie z zastygłej lawy
Jaskinie z zastygłej lawy

Etna, czyli trzytysięcznik

Etna jest dość wysoka, liczy sobie 3340 metrów (wysokość ze względu na aktywność wulkanu ulega zmianie). To powoduje, że nie jest to miejsce dla wszystkich. Wiele wycieczek dojeżdża np. do 2000 metrów i na tym poprzestaje. Szczęśliwie są też takie, które docierają na sam szczyt. Zazwyczaj odbywa się to tak, że trzeba wykupić bilet i wjechać specjalnym wozem wysokość około 3000 metrów. Tam już ostatnie 200 metrów prowadzi nas przewodnik. To bardzo istotne, gdyż władze nie są chętne, by ktokolwiek po szczycie szwendał się samemu. Przewodnik ten odpowiada za bezpieczeństwo grupy i właściwie za nic więcej (ma też tlen na wszelki wypadek). Wygląda to tak, że dojeżdża się do wejścia, kupuje bilet, wsiada do busa razem z grupą. Pilnują tu oczywiście obuwia, ludzie w klapkach są zawracani. Potem pod samym szczycie przewodnik prowadzi grupę i odprowadza ją do autobusu.

Okolice krateru
Okolice krateru

Warto pamiętać, że różnica wysokości robi swoje. Ciężej łapie się tu oddech, ciężej się wchodzi na górę, dodatkowo jest chłodno (i to nawet w lecie, gdy na dole w Katanii jest około 30 lub więcej stopni). Te 200 metrów bez aklimatyzacji bywa ciężkie, ale jest do przejścia. W końcu to jest największy i najwyższy czynny wulkan Europy.

Zastygnięta rzeka lawy
Zastygnięta rzeka lawy

Etna nie ma jednego krateru. Tak właściwie to jest ich kilka i co pewien czas tworzą się nowe po różnych stronach samego wzniesienia. Niektóre już są zarośnięte i nieczynne. Pozwala to na bardzo ciekawe zwiedzanie okolic, które są różnorodne.

Etna
Etna
Etna
Etna

Z przewodnikiem?

Zwiedzając Etnę warto zastanowić się chwilę nad wycieczką z lokalnego biura, bo te mają dodatkowe atuty. Ogólnie rzecz biorąc konkurencja jest dość spora, łatwo się natknąć na którąś z firm. Większość jednak działa bez jakichkolwiek umów czy uprawnień, czyli nielegalnie. Natomiast by wejść/wjechać na sam szczyt i tak należy zakupić bilet i wjechać wozem z przewodnikiem ogólnym. Zatem jeśli „firma” czy osoba nie oferuje nic więcej, tylko przejazd do wejścia, to równie dobrze można wybrać taksówkę czy inny środek transportu. Dlatego dość łatwo się naciąć finansowo, lepiej zweryfikować ofertę. Myśmy skorzystali z oferty EtnaFinder, z której byliśmy bardzo zadowoleni.

Wyprawa do krateru
Wyprawa do krateru

Dostaliśmy własnego przewodnika, który przede wszystkim tłumaczył nam wiele rzeczy z zakresu wulkanologii, jak również ciekawie opowiadał o miejscu Etny w kulturze Katanii. Choćby dlaczego Włosi tu mieszkający nazywają ją Matką i jak ją widzą (są wdzięczni, że wulkan pozwala im żyć u swoich stóp). Wjechał też z nami na górę i o ile ogólny przewodnik ma za zadanie przeprowadzić grupę, niewiele jest w stanie powiedzieć np. 20-50 osobom. Prywatny chodząc z nami tłumaczył nam bardzo wiele, dostosowywał się do naszego tempa i naszych pytań.

Stożek Etny
Stożek Etny

Następnie zaś przejechaliśmy się jeszcze po okolicy, oglądając miejsca, zmienione przez lawę, od jaskiń, po zaschnięte rzeki lawy. To dość mocno wzbogaca walory poznawcze. Sam wulkan jest bardzo ciekawym miejscem, ale w naszym przypadku było to także pouczające i całodniowe doświadczenie. No i ważniejsze, że do wielu miejsc w okolicy, czyli zaschniętych rzek lawy, czy jaskiń najczęściej się nie jeździ. Są bardziej oddalone od głównego traktu i mało kto o nich wie. Co ciekawe tereny powulkaniczne są bardzo często wykorzystywane zarówno przez rolników, jak i grzybiarzy. Mieliśmy okazję zobaczyć włoskie prawdziwki i sposób ich zbierania.

Zbocze krateru
Zbocze krateru

Etna na filmowo

Etna ma też swój epizod filmowy. Najbardziej znany to oczywiście „Zemsta Sithów” George’a Lucasa, czyli trzecia część „Gwiezdnych Wojen”. Gdy Lucas kręcił film, znów zaczęły się większe erupcje na Etnie. Lawa sobie płynęła, życie toczyło się dalej, ale można było wysłać drugą ekipę do nakręcenia kilku ujęć. Na ile wykorzystano je w filmie, trudno stwierdzić. Etnę bardziej starwarsowo opisaliśmy tutaj: tutaj.

Etna
Etna

Oczywiście „Gwiezdne Wojny” to nie jedyne dzieło, kręcone w tym miejscu. Acz warto pamiętać, że inne raczej wykorzystują obszar wokół wulkanu, a nie jego samą erupcję. Z racji kraju powstawało tu głównie kino włoskie. Nagrywał tu Pier Paolo Pasolini („Opowieści kanterberyjskie”, „Chlew”, „Ewangelia według świętego Matuesza”), Michaelangelo Antonioni („Przygoda”), „Luigi Cozzi („Starcrash”). Poza włoskimi twórcami kręcił tu także Richard Fleisher („Barabasz”).

Las zniszczony przez lawę
Las zniszczony przez lawę

Jeśli spodobał Ci się wpis polub nas na Facebooku.

Szlak włoski
Etna
Share Button

Komentarze