Budynek Zgromadzenia Narodowego (Erywań, Armenia)

Armenia: Informacje praktyczne

Armenia. Kompendium wiedzy, czyli informacje praktyczne. Armenię odwiedziliśmy i dane zweryfikowaliśmy w maju 2019.

Armenia: Podstawowe informacje

Uwagi ogólne: Armenia (Hajastạn) to kraj nam bliski, nasze losy nie raz były ze sobą powiązane. Bardzo ciekawy i mocno zróżnicowany. Z jednej strony biedny, nie potrafiący nawet utrzymać tego, co zbudowano w czasach ZSRR, a jednocześnie skonfliktowany tak z Turcją i Azerbejdżanem. Z drugiej strony bogaty w wspaniałą historię, przepiękną przyrodę i rozwijający się ekonomicznie. Historia jest bardzo długa, sięga czasów królestwa Urartu, potem zaś Armenia stała się pierwszym oficjalnie chrześcijańskim krajem. Do tego dochodzą wpływy perskie, czy rosyjskie, które wywarły wpływ na dzisiejszy kształt. To kraj kontrastów, gdzie w centrum zadbanego Erywania jeżdżą nowe, drogie samochody, zaś na przedmieściach można znaleźć rozklekotane Łady.

Klimat: Kraj leży w strefie klimatu podzwrotnikowego, a ponieważ większa część Armenii znajduje się w górach, na wysokości ponad 2000 m, to przeważa klimat kontynentalny suchy. Latem dość ciepło i sucho, na równinach nawet upalnie. Za to zimy są mroźne, temperatury w całym kraju ujemne. Sezon na chodzenie w góry trwa od kwietnia do października.

Język: Oficjalnie ormiański. Drugim językiem wciąż pozostaje rosyjski. Znajomość angielskiego u młodych ludzi w Erywaniu jest już w miarę powszechna, poza stolicą jednak rosyjski to wciąż podstawa.

Baza noclegowa: Problemu nie ma, można szukać na Booking. Polecamy sprawdzić pensjonaty, które dają szansę na zobaczenie, jak mieszkają Ormianie i spojrzeć na Armenię z innej perspektywy.

Strefa czasowa: UTC +4. Dwie lub trzy godziny różnicy względem Polski. Nie zmieniają czasu na zimowy.

Armenia: Transport

Dojazd: Najlepiej samolotem. Na przykład LOT lata do Erywania. Obecnie trwają dyskusje nad uruchomieniem tam połączeń tanich linii. Pewną alternatywą jest też polecenie do Gruzji i przyjazd do Armenii stamtąd.

Samochody i transport: Autostrady i drogi w Armenii są bezpłatne. Często jednak drogi są w opłakanym stanie. Jeżdżąc samodzielnie trzeba wziąć poprawkę na stacje benzynowe. Tych może brakować na całkiem sporych terenach. Co więcej nie wszystkie stacje obsługują karty płatnicze. Na niektórych trzeba koniecznie płacić gotówką. Jakby tego było mało, są też stacje tylko z gazem. Natomiast w niektórych miejscach spotkaliśmy się z zaimprowizowanymi stacjami benzynowymi, gdzie jak już udało się ją zlokalizować to ktoś nalewał nam benzynę z baniaka lub karnistra.

Między miastami można korzystać z marszrutek. Są też linie autokarowe. W przypadku wyjazdów z Erywania trzeba wziąć poprawkę na to, iż nie ma tu jednego dworca autobusowego. Więc w zależności od tego, gdzie chcemy dotrzeć, trzeba wybrać właściwy dworzec.

Uber: Uber nie działa w Armenii. Za to istnieją inne aplikacje taksówkowe, w tym Yandex.

Armenia: Prawo

Wiza: Wystarczy paszport. Choć nie lubią Azerbejdżanu raczej nie mają problemów z azerską czy turecką pieczątką (nikt tego nie sprawdza).

Przepisy celne: Nic szczególnego.

Prawo i obyczaje: Nic specjalnego.

Dni wolne: Sobota, niedziela.

Drony: Pomijając obiekty wojskowe i rządowe, właściwie realnych obostrzeń nie ma, nie licząc zakazu latania nocą i ograniczenia do wysokości 100 m. Więc lata się w granicach rozsądku. Oczywiście inaczej wygląda to w okolicach Górskiego Karabachu, gdzie latają drony wojskowe, co więcej obce drony bywają zestrzeliwane.

Budynek Zgromadzenia Narodowego (Erywań, Armenia)
Budynek Zgromadzenia Narodowego (Erywań, Armenia)

Bezpieczeństwo w Armenii

Szczepienia wymagane: Brak. Warto standardowo być zaszczepionym na WZW A i B, a ponadto warto zafundować sobie szczepienia przypominające z listy szczepień obowiązkowych w Polsce.

Choroby: W teorii nic istotnego.

Bezpieczeństwo polityczne i kryminalne: Ogólnie jest to dość bezpieczny i przyjazny kraj. Politycznie oczywiście uwikłany w konflikt z Azerbejdżanem, ale nie ma to realnego wpływu na sytuację w samej Armenii (w kwestii bezpieczeństwa). Działania zbrojne jak mają miejsce to w Karabachu.

O ile przestępczości tutaj dużej nie ma, o tyle pewnego rodzaju kanty się zdarzają. Przede wszystkim wiele rzeczy jest tu załatwianych na czarno, wliczając to noclegi (nawet te z Booking.com). Czasem można też mieć wątpliwość co do jakości sprzedawanych towarów. Cóż tu każdy orze jak morze.

Bezpieczeństwo naturalne: Mogą występować trzęsienia ziemi (jak tragiczne w 1988 roku). Zaś w górach, oprócz standardowych zagrożeń, można natknąć się na niedźwiedzie. Podobnie jak Gruzja, tak i Armenia nie ma profesjonalnego ratownictwa górskiego.

Armenia: Płatności

Waluta: Dram (AMD), składający się ze 100 lumów. W turystyce w wielu miejscach otwarci na Euro, dolary, czy ruble.

Płatności kartą i bankomaty: Płacenie kartą jest udokumentowane, legalne i opodatkowane, więc niekoniecznie mile widziane. W wielu miejscach nie ma takiej możliwości. Włączając to także stacje benzynowe, czy restauracje w Erywaniu.

Napiwki: Tu podobnie jak w innych krajach ZSRR, przed rozpadem raczej nie było to w dobrym tonie. Dziś uważają inaczej. Niektóre restauracje doliczają napiwek do rachunków, a nawet mimo to obsługa oczekuje, że coś jeszcze dostanie.

Prąd i komunikacja w Armenii

Internet: W miarę rozwinięty. Kupiliśmy lokalna kartę SIM i nie było z dostępem do sieci kłopotów.

Telefony: Roaming dostępny. Zasięg telefonów dobry.

Telefony alarmowe: 112, 101 (straż pożarna), 102 (policja), 103 (pogotowie). Nie ma telefonu dla ratownictwa górskiego, gdyż jako oddzielna jednostka, nie istnieje.

Gniazdka elektryczne: Jak w Polsce.

Kuchnia armeńska

Jedzenie wegetariańskie: Częściowo widać tu wpływy kuchni tureckiej, irańskiej, gruzińskiej, czy rosyjskiej. Normalnie jedzenie wegetariańskie jest raczej problemem, bowiem większość dań opartych jest tu na mięsie. Ale z drugiej strony jak się poszuka, to jest całkiem sporo dodatków, np. gotowanej fasoli, z których można spokojnie coś sobie znaleźć. W przypadku śniadań jest dużo lepiej, ze względu na duży wybór lokalnych serów.

Alkohol: Powszechnie dostępny. Armenia słynie tak z win jak i koniaków (choć na zachodzie jest to brandy). Jest też trochę lokalnych trunków jak np. tutowka, czyli wódka morelowa (około 50%). W okolicach Areni można kupić też bimber z owoców derenia – kiził.

Dostępność barów i restauracji: To jest dość problematyczna kwestia, bowiem zależy od miejsca. W centrum Erywania jest spory wybór. Blisko miejsc typowo turystycznych również (np. Sewan). Natomiast tam gdzie turystów jest mniej, często lokali nie ma. Niektóre przydomowe pensjonaty oferują obiady i obiadokolacje na zamówienie. My tak skorzystaliśmy w Areni.

Kultura Armenii

Religia: Przede wszystkim prawosławie obrządku ormiańskiego. Cerkwie to najznamienitszy przykład wielowiekowej kultury armeńskiej. Warto też pamiętać, że Armenia była pierwszym krajem, w którym chrześcijaństwo stało się religią narodową i szczycą się tym. ZSRR co prawda mocno ograniczył religijność, ale ona się tu intensywnie odradza. Warto pamiętać o stosownym stroju w cerkwiach (kobiety powinny mieć zakryte ramiona, nogi i włosy)

Ludzie: Ludność Kaukazu i okolic jest bardzo pozytywnie nastawiona do obcych i gościnna. W Armenii darzą Polaków sympatią, nasze narody w historii koegzystowały ze sobą, o czym pamiętają.

Natomiast zostały pewne nawyki postsowieckie. Wiele rzeczy jest robionych na lewo, trochę niedbale.

Toalety: Zazwyczaj europejskie. Acz zdarzają się nawet miejsca turystyczne, gdzie ich po prostu nie ma (choćby w Zorac Karer).

Drażliwe tematy: Górski Karabach, Azerbejdżan, działalność Turcji, rzeź Ormian.

Turystyczny niezbędnik

Oznaczenia i drogowskazy: W centrum Erywania jeszcze jest całkiem nieźle. Dalej najczęściej brak. Na trasie zaznaczone są przede wszystkim znane atrakcje turystyczne. Inne czasem są po prostu pomijane, bez GPSa i dokładnych namiarów trudno dotrzeć.

Informacja turystyczna i mapy: Raczej też niewiele, acz powoli się to zmienia.

Gdzie szukać informacji: Oficjalna strona turystyczna: Armenia.travel.

Jeśli podobał Ci się ten wpis, polub nas na Facebooku.

Szlak armeński
Armenia Praktycznie

Share Button

Komentarze